Miłość, która przełamała świat (okładka miękka)

Autor:

Zaryzykować przyszłość, zanurkować w nieznane i zdobyć wymarzoną miłość.

Natalie spędza lato w swoim rodzinnym miasteczku w Kentucky. To ostatnie tak leniwe wakacje przed rozpoczęciem studiów. Dzień za dniem toczy się bez żadnych ciekawych wydarzeń, dopóki dziewczyna nie zacznie obserwować dziwnych rzeczy. Zielone drzwi do jej pokoju nagle stają się czerwone, znika ogród, który rozciągał się obok przedszkola. W miejscu miasteczka znikąd pojawiają się wzgórza. Natalie czuje, że dzieje się coś niepokojącego. Wtedy odwiedzą ją sympatyczna, ale tajemnicza postać, która ostrzega: "masz tylko trzy miesiące, aby go uratować". Następnej nocy Natalie spotyka na boisku szkolnym pięknego chłopca imieniem Beau, a czas i przestrzeń przestają dla niej istnieć. Istnieją tylko Natalie i Beau…

Przepiękna opowieść o słodko-gorzkim końcu dzieciństwa, gdy marzymy nie tylko o naszej przyszłości, lecz także o tysiącach dróg, którymi nie odważyliśmy się podążyć.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Zobacz więcej
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 29,99 zł

29,99 zł 39,99 zł (taniej o 25 %)
0 zł za dostawę do salonu empik
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Henry Emily Książki | okładka miękka
29,99 zł
asb nad tabami
Zarr Sara Książki | okładka miękka
24,49 zł
asb nad tabami
Kemmerer Brigid Książki | okładka miękka
27,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Zaryzykować przyszłość, zanurkować w nieznane i zdobyć wymarzoną miłość.

Natalie spędza lato w swoim rodzinnym miasteczku w Kentucky. To ostatnie tak leniwe wakacje przed rozpoczęciem studiów. Dzień za dniem toczy się bez żadnych ciekawych wydarzeń, dopóki dziewczyna nie zacznie obserwować dziwnych rzeczy. Zielone drzwi do jej pokoju nagle stają się czerwone, znika ogród, który rozciągał się obok przedszkola. W miejscu miasteczka znikąd pojawiają się wzgórza. Natalie czuje, że dzieje się coś niepokojącego. Wtedy odwiedzą ją sympatyczna, ale tajemnicza postać, która ostrzega: "masz tylko trzy miesiące, aby go uratować". Następnej nocy Natalie spotyka na boisku szkolnym pięknego chłopca imieniem Beau, a czas i przestrzeń przestają dla niej istnieć. Istnieją tylko Natalie i Beau…

Przepiękna opowieść o słodko-gorzkim końcu dzieciństwa, gdy marzymy nie tylko o naszej przyszłości, lecz także o tysiącach dróg, którymi nie odważyliśmy się podążyć.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Miłość, która przełamała świat
Autor: Henry Emily
Tłumaczenie: Walulik Agnieszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo YA!
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-06-14
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 138 x 205 x 30
Indeks: 21329845
 
średnia 4,4
5
16
4
12
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
27 recenzji
5/5
07-12-2018 o godz 10:40 Anonim dodał recenzję:
Super. Polecam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-01-2018 o godz 15:01 Aleksandra Jurga dodał recenzję:
Cudowna książka *,* Niezwykle wciągająca i inna niż wszystkie. Autorka zaskoczyła mnie całą fabułą. Naprawdę godna polecenia
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-10-2017 o godz 18:04 Ver.reads dodał recenzję:
Natalie spędza swoje ostatnie wakacje w jej rodzinnym miasteczku w Kentucky. Wkrótce czeka ją wyprowadzka z domu oraz upragnione studia na uniwersytecie Brown. Wolne chwile spędza natomiast z grupką licealnych przyjaciół, korzystając z lata jak każda typowa nastolatka w jej wieku. Jednak czy aby na pewno nią jest? Natalie w dzieciństwie często miewała halucynacje, ukazujące się jako czarne sfery, polegli żołnierze, czy też kobiety o twarzach klaunów. Jednak jedna z tych postaci była inna, to starsza, lekko posiwiała kobieta, która zawsze siedziała na znajdującym się w kącie pokoju, bujanym fotelu. Dziewczyna zaczęła nazywać ją Babcią, jednak kiedy niemal trzy lata temu pojawiła się po raz ostatni nie sądziła, że kiedykolwiek jeszcze ją ujrzy. Tymczasem tajemnicza postać po raz kolejny pojawia się w jej sypialni przekazując dziewczynie, że ma 'trzy miesiące, by go ocalić', nie wspominając przy tym, o kogo jej chodzi. Co kryje się za tymi zagadkowymi słowami? Czy Natalie zdoła spełnić prośbę Babci? "...żadna historia nie jest prawdziwsza od samej prawdy. Wszystkie dobre opowieści i wszystkie nasze życia rodzą się ze świadomością tego faktu" W pozycji tej występuje narracja pierwszoosobowa, którą zdecydowanie preferuję. Wszystkie wydarzenia poznajemy z perspektywy samej Natalie, przez co niemal od pierwszych stron bardzo zżyłam się z główną bohaterką i jej historią. Pochodzi ona bowiem z indiańskiego rodu, a mając zaledwie jedenaście dni została adoptowana przez jej obecnych rodziców, dlatego też, gdy jako dziecko zaczęła opowiadać o Babci ukazującej się w postaci starej Indianki, zdecydowali się oni natychmiast zabrać ją do terapeuty. Jednak Natalie wciąż obstawiała przy swoim, twierdząc, że nie jest to jedynie jej bujna wyobraźnia, a Babcia jest prawdziwa. Po bliższym zapoznaniu się z postacią Natalie można zauważyć, że jest lekko zagubiona. Chociaż zdecydowała się zerwać z chłopakiem i zacząć swoje życie od nowej, czystej karty, jak najdalej od jej rodzinnego miasta, wciąż zostaje z nim powiązana. Wkrótce po pojawieniu się Babci oraz jej tajemniczych słowach dziewczyna zaczyna zauważać zmiany w jej otoczeniu, takie jak chociażby nowe skrzydło kościoła, inny kolor drzwi pokoju, czy też brak ogrodu, jednak mimo to stara się zachować świeży umysł. Poza tym pojawia się także Beau, młody chłopak świetnie grający na fortepianie, z którym Natalie rozumie się wręcz bez słów. To właśnie on zjawia się w momentach, gdy dziewczyna najbardziej potrzebuje pomocy, to on sprawia, że nastolatka zaczyna inaczej patrzeć na swoją przyszłość. Jednak wkrótce dziwne zdarzenia zaczynają stopniowo przybierać na sile, a czas liczący zaledwie trzy miesiące kurczy się coraz bardziej, nieubłaganie zbliżając się do końca. "Miłość która przełamała świat" jest książką skierowaną do młodzieży, dlatego też język jest dosyć prosty i bardzo przyjemny w odbiorze. Przyznam, że z początku nie mogłam się wgryźć w tę historię, fabuła wydawała mi się dosyć chaotyczna, jednak po pierwszych stu stronach zostałam porwana w wir szybko następujących po sobie wydarzeń. Po samym tytule i opisie z tyłu książki spodziewałam się raczej lekkiej, romantycznej historii o dwójce zakochanych w sobie nastolatków. Otrzymałam natomiast pełną emocjonujących zwrotów akcji historię, których kompletnie się nie spodziewałam. Nie przypuszczałabym również, że jedną z moich ulubionych teorii dotyczących wszechświata, a mianowicie teorię Everetta mówiąca o równoległych rzeczywistościach, będzie można w jakikolwiek logiczny sposób powiązać z wierzeniami plemion indiańskich. A jednak! Autorka połączyła te dwie skrajności w jedność, tworząc niesamowitą, intrygującą mieszankę, która całkowicie mnie kupiła. Również samo zakończenie wywarło na mnie spore wrażenie, miałam co do niego jakieś przypuszczenia, jednak na to rozwiązanie z pewnością bym nie wpadła. Nie chcę zdradzać więcej, by nie psuć Wam przyjemności z czytania, jednak gdybym miała podsumować tę pozycję w jednym słowie, byłoby nim zdecydowanie ZASKAKUJĄCA. Jest to typ książek, które aż proszą się o ekranizację, szczerze mówiąc nie obraziłabym się też, gdyby te 400 stron zostało powiększone co najmniej o połowę, bo sama historia ma ogromny potencjał. Podsumowując gorąco polecam Wam tę pozycję, jest to niebanalna, pełna zwrotów akcji historia (nie)miłosna, która została przemyślana w każdym, najmniejszym szczególe, tworząc niesamowitą całość. Jeżeli szukacie lekkich, nieoczywistych książek, ta z pewnością się Wam spodoba :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
17-10-2017 o godz 19:45 Singielka xxo dodał recenzję:
http://intheheavenofbooks.blogspot.com/2017/10/73-miosc-ktora-przeamaa-swiat-e-henry.html Natalie czuje, że dzieje się z nią coś... dziwnego. Widzi rzeczy, których nie widzą inni. Zielone drzwi do jej pokoju nagle stają się czerwone. Ogród obok przedszkola, do którego uczęszczała, znika. Z jednej strony nastolatka przyzwyczaiła się, że w jej życiu wydarzają się dziwne rzeczy, ale stało się coś, co naprawdę przestraszyło dziewczynę. Natalie czasami widuje pewną starszą panią, która opowiada jej ciekawe historie. Wtedy nastolatka nie wiedziała jeszcze, jak ważna nauka w nich płynie. Nastolatka nie wie, kim jest tajemnicza starsza pani, ale lubi ją. Kobieta ostrzega Natalie, że dziewczyna ma trzy miesiące, by "go" uratować. Nastolatka nie wie, o kogo chodzi. Jednak następnego dnia poznaje Beau i strasznie boi się, że w przepowiedni może być mowa o nim. Natalie i Beau zakochują się w sobie do szaleństwa. Nie istnieją inni ludzie, nie istnieje nawet czas - istnieją tylko oni. Jednak świat dziewczyny coraz bardziej wariuje. Coraz więcej rzeczy pojawia się i znika, a Natalie już nie może sobie z tym poradzić. Dni, tygodnie mijają... Nastolatka ma dość. Jest to książka, jak napisano w opisie, "słodko-gorzka". Słodka, bo miłość głównych bohaterów naprawdę można poczuć w swoim sercu. Gorzka, gdyż okazuje się, że nie może mieć ona dobrego zakończenia. Natalie decyduje o życiu i śmierci, ale każda decyzja będzie zła. Miłość przełamała tam nie tylko świat, ale również czas, przestrzeń i wiele serc. Miłość złamała zasady i wyszła poza normę. Jest to opowieść o dzieciństwie i o tym, jak jedna decyzja może zmienić całe życie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
20-09-2017 o godz 16:54 Wioletta Dobrzeniecka dodał recenzję:
Natalie, nastolatka mieszkająca w Kentucky wraz ze swoją rodziną. W tym roku kończy szkołę, co powoduje u niej niemały stres związany z rozpoczęciem nowego etapu w życiu. Każdy dzień mija jak poprzedni, aż do momentu pojawienia się dziwnych zjawisk, które z początku wydają się być jedynie halucynacjami. Jak się okazuje nie pierwszymi w życiu Natalie... Miejsca, które tak dobrze znała, zmieniają się w mgnieniu oka. Plac szkoły nagle otoczony jest wielkim lasem, w środku którego żyją bizony... Czy to nie przypadkiem jakiś sen? Bohaterka powinna czuć się zdezorientowana, a to, co widzi strasznie ją interesuje, na tyle, aby zatopić się w tym, co ryzykowne. Odwiedza ją zjawa, duch, czymkolwiek jest to coś, bohaterka nazywa ją Babcią. Kobieta opowiada jej wiele historii, które są dla Natalie niełatwą zagadką. Największą z nich, okazuje się jednak to, że musi kogoś uratować, ale nie wie komu grozi niebezpieczeństwo. Spotyka przystojnego, wysportowanego chłopaka - Beau. I mimo swojej wcześniejszej miłości, nie jest w stanie oprzeć się urokom nowo poznanego. Nagle świat Natalie zmienia się o 180 stopni, a to co widzi zaprzecza temu, czego się uczyła... http://timeofbook.blogspot.com/2017/09/64-miosc-ktora-przeamaa-swiat.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-08-2017 o godz 14:05 Dzejniczyta dodał recenzję:
Główna bohaterka to Natalie, która spędza lato w miasteczku Kentucky. To są jej ostatnie prawdziwe wakacje, bo zaraz po nich rozpoczyna naukę na studiach. Z pozoru jest to tylko przeciętna nastolatka, jednak jak wiecie pozory zawsze mylą. Dni przemijają, a ona zaczyna widzieć coraz dziwniejsze rzeczy. Zaczyna się od postaci w pokoju (która jest najprawdopodobniej duchem), potem rzeczy zmieniają kolor lub swój kształt. Owa postać to sympatyczna babcia, która ostrzega ją: "Masz trzy miesiące, aby go uratować". Dzień później na boisku szkolnym zauważa przystojnego chłopca o imieniu Beau, który odwraca jej życie do góry nogami. Okładka książki rzuca się w oczy od razu i to właśnie dzięki niej stwierdziłam, że muszę ją przeczytać, nie zważając na to, że treść może być naprawdę okropna. Jednak odzwierciedla ona dokładnie to, co znajduje się w środku i przez to mam ochotę wam powiedzieć "Oceniajcie książki po okładkach", jednak jak wiadomo, nie zawsze się to powiedzenie zgadza. Jak Was zachęcić do tej pięknej historii? Na początku chciałabym poruszyć temat, w jaki sposób cała opowieść jest napisana. Emily Henry ma naprawdę genialny styl pisania, przez co całą książkę czyta się w rekordowo szybkim tempie. Przede wszystkim nie jest to oklepana opowieść o miłości, bo autorka porusza naprawdę inne, ważne wątki. Wydaje mi się, że lepszej książki nigdy nie czytałam. Jest naprawdę dopracowana, dynamiczna, akcja toczy się w idealnym tempie, a całość wydaje się bardzo tajemnicza oraz zachwycająca. Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że "Miłość, która przełamała świat" podbiła moje serce w szczególności tym, że jest "inna" niż pozostałe młodzieżowe romanse. Od początku wiedziałam, że łączy mnie pewne podobieństwo z główną bohaterką. Gdy w opisie przeczytałam "leniwe wakacje" od razu wiedziałam, że to po prostu cała ja. Po kolejnych stronach książki wydawało mi się, że jesteśmy jak bliźniaczki, mimo tego, że ja nie jestem adoptowana, jestem blada i nie mamy tak samo na imię, to łączy nas przede wszystkim sam charakter. Podsumowując książka "Miłość, która przełamała świat" to piękna opowieść o miłości, która jak sam tytuł wskazuje podbija świat tak samo jak niektóre serca czytelników. Według mnie jest to najlepsza książka, jaką w tym roku czytałam i dlatego naprawdę Was do niej zachęcam.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
24-08-2017 o godz 11:43 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
„Miłość, która przełamała świat” Emily Henry to powieść, która zaciekawiła mnie swoim opisem, a jej minimalistyczna okładka skradła moje serce. Jesteście ciekawi, jakie wrażenie wywarła na mnie ta książka? Jeżeli tak, to zapraszam na recenzję. Natalie spędza lato w swoim rodzinnym mieście, to ostatnie takie leniwe wakacje, gdyż dziewczyna jesienią zaczyna studia. Wszystko w jej życiu wygląda w miarę normalnie, ale w pewnym momencie zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Zielone drzwi do jej pokoju nagle robią się czerwone, obok jej łóżka zaczyna przesiadywać stara kobieta, która snuje opowieści, a park, który rozciągał się koło przedszkola, znika. Natalie czuje, że dzieje się coś niepokojącego i ma rację. Pewnego razu odwiedza ją tajemnicza postać, która przekazuje jej dziwną wiadomość „masz tylko trzy miesiące, aby go uratować”. Następnej nocy dziewczyna spotyka chłopca o imieniu Beau i wtedy, czas i przestrzeń przestają istnieć. Istnieją tylko oni... Czasami mam tak, że zanim zacznę czytać książkę, to wiem, że będę miała względem niej wielkie oczekiwania. Nie wiem czemu tak się dzieje, ale tak jest i już. Akurat przy tej książce myślę, że stało się tak, przez tajemniczy opis i tak samo tajemniczą okładkę. Już teraz napiszę Wam, że moje oczekiwania w pełni zostały zaspokojone, bo jest to powieść wyjątkowa, fascynująca i inna od tych, które do tej pory czytałam. Myślę, że mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, że ta książka jest najlepszą młodzieżówką, jaką czytałam. Dopiero po przeczytaniu książki dowiedziałam się, że jest to debiut Emily Henry i byłam w niemałym szoku. Oby więcej takich debiutów. Ogromnym atutem tej powieści jest jej inność, jeszcze nigdy nie spotkałam się z takim pomysłem na fabułę i bardzo mnie to cieszy, gdyż uwielbiam powiewy świeżości w literaturze. Autorka stworzyła książkę, którą czyta się w zastraszającym tempie, gdyż akcja cały czas jest dynamiczna. Spodobało mi się zawarcie w książce wielu indiańskich legend, które były niesamowicie ciekawe i chłonęłam je całą sobą. Emily Henry stworzyła niebanalną opowieść o miłości oraz o przeznaczeniu, ale opisała to w sposób taki, jakiego jeszcze nie znałam. Po prostu wszystko w tej książce jest inne, inne, ale bezapelacyjnie warte przeczytania. Na pewno sięgnę po kolejne książki autorki, bo wiem, że warto i czuję, że i następnym razem się nie zawiodę. Kolejny atut tej powieści to postać Natalie. Jest to bohaterka, która momentalnie zyskała moją sympatię. To dziewczyna trochę zagubiona, która nie do końca wie czego chce, lecz mimo tego jest bardzo odważna. Jak każda nastolatka boryka się z problemami takimi, jakie mają dziewczyny w jej wieku, ale nie to spędza jej sen z powiek. Natalie bowiem widzi inne światy, a to już jest coś „nienormalnego”. Oczywiście na uwagę zasługuje również Beau, bez którego ta historia byłaby niepełna, to ciekawa i intrygująca postać. Jeżeli lubicie książki z elementami fantastyki, to koniecznie musicie przeczytać historię Natalie i nie martwcie się, że to książka dla młodzieży, bo ja do młodzieży już dawno się nie zaliczam, a spędziłam przy niej świetnie czas. To niesamowicie emocjonująca opowieść, która chwyta za serce, To przepiękna historia o miłości, która przełamała świat. Polecam! Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Ya.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-08-2017 o godz 12:14 werka777 dodał recenzję:
Zaburzenia psychiczne czy wątek paranormalny? Które określenie trafniej opisuje treść tej książki? To pytanie towarzyszyło mi podczas czytania przez długi czas, więc nie mogę zdradzić Wam odpowiedzi. Autorka uwiła akcję wokół niebanalnej koncepcji, wprowadzając w świat dorastającej nastolatki niemałą dawkę zamętu. Spotkania z tajemniczą postacią, terapia u boku szanowanej badaczki, internetowe poszukiwania i miłość – wcale nie ta oklepana i schematyczna, bo również mająca w sobie element magii. Nie powiedziałabym, że akcja tętni życiem, niemniej jednak przez cały czas dzieje się coś wystarczająco godnego uwagi, a co najlepsze i najbardziej wartościowe – trudno przewidzieć kierunek zmierzania tej historii i niełatwo odgadnąć, jaki będzie jej finał. A zakończenie okazuje się równie zaskakujące. Nie brak dezorientującego klimatu, tej aury niepewności. Pojawiają się niespotykane w rzeczywistości zjawiska, ale także indiańskie opowieści – mądre, choć z czasem odrobinę męczące. Z jednej strony świat stawiany pod znakiem zapytania, z drugiej środowisko zwyczajnych nastolatków – zakochanych, uczciwych, fałszywych, imprezujących. Co powiedziałabym na temat samych bohaterów? Tutaj doszukałam się skaz. W tej całym świeżym pomyśle fabularnym zabrakło mi wyrazistych osobowości. Adoptowana, kończąca szkołę i poszukująca prawdy Natalie za nic nie chciała utworzyć w moim umyśle pełnego zarysu osoby. Podobnie było z Beau, który na samym początku mocno mnie fascynował, z czasem jednak stał się papierowy i odległy. Ucierpiał na tym wątek miłosny, który i tak przytłoczony wieloma pobocznymi wątkami (na ilość dodatkowych tematów narzekać nie mogę), nie porwał mnie i nie oczarował. Dla młodzieży zmęczonej powielanymi schematami treści – jak najbardziej. Świeży pomysł fabularny, towarzysząca czytelnikowi niepewność, zaskakujący finał. Brzmi bardzo ciekawie i jest. Gdyby nie fakt, że musiałam doczepić się do bohaterów, oceniłabym tę książkę bardzo wysoko. Pamiętajcie też, że jeśli szukacie wielce romantycznej, tytułowej miłości, która zrodzi wywołujące lawinę namiętności love story, nie tędy droga. Wiecie zatem czego możecie się spodziewać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-08-2017 o godz 12:28 Daria Kr dodał recenzję:
Główna bohaterka to Natalie, dziewczyna, która została adoptowana, różni się ona od pozostałych członków rodziny, ma ona Indiańskie korzenie. Natalie ma właśnie wakacje, skończyła liceum i wkrótce wybiera się na studia. Wydawać się może że Natalie to zwyczajna nastolatka, jednak jest coś, co ją wyróżnia - widzi osoby i rzeczy, których nie powinna. Wygląda na to, że jej wyobraźnia jest bardzo rozwinięta, widzi duchy, z którymi rozmawia, a także różne sytuacje. Wkrótce Natalie poznaje chłopaka, który jest tak dojrzały jak ona, a na dodatek coś ich łączy. Jak rozwinie się dalej ta znajomość? Ta książka była zupełnie inna od młodzieżówek, które wcześniej czytałam. To z pewnością nie jest banalna historia o miłości, ma ona urozmaicenia, jest barwna i interesująca. Akcja książki nie jest zbyt wolna, jest dynamiczna i zaskakuje. Książkę urozmaicają także indiańskie opowieści. To wprowadzenie indiańskich korzeni Natalie sprawia, że staje się ona jeszcze bardziej barwną bohaterką. To dziewczyna, która jest zagubiona przez to, co usłyszała. Ma ona dość ciężki czas w swoim życiu, wkrótce rozpoczyna studia, jednak pewne wiadomości nie pozwalają jej cieszyć się wakacjami. To sprawia, że nadchodzący etap jest dla dziewczyny przerażający. Dziewczyna nie może w racjonalny sposób wytłumaczyć swoich wizji, są one niesamowite, jednak także uciążliwe. To nie jest coś normalnego, co przytrafia się każdemu nastolatkowi. "Miłość, która przełamała świat" to książka młodzieżowa z elementami fantastyki, co bardzo ją urozmaiciło i bardzo mi się spodobało. Nie jest to książka bardzo podobna do książek z tego gatunku. Ta powieść ma wiele cech, które wyróżniają ją od pozostałych, co sprawia, że jest ona z pewnością wyjątkowa i warto ją poznać!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
07-08-2017 o godz 12:34 Milena Mucha dodał recenzję:
Są takie książki, które ciężko jest porównać do innych. Myślę, że to jest właśnie taka lektura. Natalie na pozór jest zwyczajną dziewczyną, z normalnego domu, a jednak dostrzega rzeczy, których inni nie widzą. Jej otoczenie, w którym się znajduje wydaje się zupełnie inne. Często wieczorami rozmawia z „Babcią”, która opowiada jest ciekawe, a zarazem dziwne historię, a pewnego dnia przestrzega ją przed przyszłością. Niespodziewanie Natalie poznaje Beau, którego do tej pory nigdy nie spotkała. Tak jak wspominałam na początek, w tej pozycji najbardziej urzekła mnie fabuła. Z pewnością należy do tych oryginalnych i nieprzewidywalnych. Z pewnością jest to zupełnie inna młodzieżówka od tych, które czytaliście do tej pory. Sam wątek miłosny rozwijał się bardzo szybko. Tylko tu mam problem, bo nie wiem czy mi się to podobało, na pewno jednak nie przeszkadzało. Akcja w raz upływem stron nabiera tempa, niejednokrotnie potrafi również zaskoczyć czytelnika rozwój wypadków. Szczególnie spodobały mi się opowieści „Babci”, które wnosiły do całość magiczną nutę. „Miłość, która przełamała świat” jest ciekawą pozycją na te wakacje. Spędziłam przy niej przyjemny wieczór. Czyta się ją lekko, potrafi wciągnąć w swój świat. Jeśli chcecie poznać nietuzinkową historię o zwykłych bohaterach w nierealnej scenerii to chyba lepiej trafić nie mogliście. I to zakończenie, którego kompletnie nie spodziewałam się kiedy zaczęłam czytać książkę. Autorka zdecydowanie posiada nieograniczoną wyobraźnie do kreowania poczynań bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
31-07-2017 o godz 09:43 podróżdokrainyksiążek dodał recenzję:
Czasami książki z natury mało wyróżniające się potrafią nam zaserwować niezłą historię opowiedzianą na białych kartkach papieru. Główna bohaterka Natalie spędza ostatnie tak beztroskie wakacje, gdyż czas leci nieubłaganie, a przed nią czeka rozpoczęcie pierwszego roku studenckiego. Bohaterkę poznajemy w chwili kiedy jej pokój odwiedza ponownie staruszka karząca nazywać się "Babcią" i chociaż dziewczyna widzi w niej istotę powiązaną z samym Bogiem, a nawet kiedyś domniemała, że owa starsza Pani mogłaby być i Nim. Tak jak wspomniałam wizyta, tak dziwnej istoty nie jest pierwszą, gdyż podobne postacie nawiedzają ją odkąd skończyła 6 lat. Pewnie jesteście ciekawi co robi ta staruszka,kiedy ją odwiedza w nocy? Kobieta siada na wysłużonym fotelu bujanym i opowiada dziewczynie historie o stworzeniu świata. Każda opowieść jednak różni się między sobą. Przez wszystkie wizyty dziewczyna zdążyła się tak z nią zżyć, że jest przerażona, kiedy starsza Pani wyznaje, że to jej ostatnia wizyta. Mówi jej jednak, że ma tylko trzy miesiące, aby go uratować...zaraz, ale kogo?! To, co działo się do tej pory wydaje się niczym przy rzeczach, które nagle pojawiają się w życiu dziewczyny. Spotyka chłopaka o imieniu Beau i nagle wszystko inne przestaje istnieć... Nasza główna bohaterka jest dzieckiem adoptowanym i to jeszcze, wtedy kiedy była bardzo malutka. W jej krwi płyną Indiańskie korzenie i widzi różne zjawiska, których nikt inny nie jest w stanie dostrzec. Co to takiego może być? Mimo płynności całej fabuły troszkę spędziłam czasu przy jej czytaniu. Jednak myślę, że jest to bardziej spowodowane brakiem aktualnie czasu niż jakimiś zgrzytami wynikającymi z fabuły. Uwielbiam połączenie dwójki bohaterów, które zaserwowała nam autorka, czyli Natalie i Beau. Napełniają całą książkę swoją osobowością, chociaż niektórym mogłaby wydawać się dziwna w poszczególnych fragmentach. Ich uczucie jest przeogromne i tylko oni razem tworzą coś wyjątkowego. Wielki plus dla Emily Henry za umieszczenie niesamowitych historii, które nadawały książce całkowicie innego klimatu! Sięgnijcie po nią śmiało, bo nigdzie nie dorwiecie takiej drugiej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-07-2017 o godz 14:18 AgaZaczytana dodał recenzję:
Przeczytałam opis książki i od razu wiedziałam, że chcę ją mieć. Przeczuwałam, że może być to historia warta uwagi, czy miałam rację? '- Masz trzy miesiące, żeby go ocalić Natalie. - Ocalić? Ale kogo?' Natalie to osiemnastolatka, która ma właśnie przed sobą ostatnie wakacje przed wyjazdem na studia. Co jakiś czas w nocy, odwiedza ją Babcia. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby kobieta była prawdziwa. Tak jednak nie jest... 'W końcu odchodzi wszystko poza prawdą. A teraz połóż się, a ja opowiem ci historię.' Babcia opowiada Natalie indiańskie historie. Dlaczego takie? Bo nastolatka jest adoptowaną pół Indianką. Poznaje dzięki temu swoje korzenie. Dowiaduje się także, że te opowieści mają drugie dno, jednak nie zdradzę wam jakie. Wszystkiego dowiecie się podczas lektury. '(...) próbuję zatrzymać czas wokół nas. Próbuję zatrzymać czas w nim, na końcu świata.' Podczas wakacji Natalie poznaje Beau. Para zakochuje się w sobie. Wszystko wygląda jak w zwyczajnym romansie, jednak rzeczywistość jest zupełnie inna. Spotkaniom pary towarzyszą tajemnicze zmiany rzeczywistości. Jednak na tym skończę, nie niszcząc wam odkrywania tej interesującej fabuły. 'Jeśli nie będziesz uważać, to całe życie przeleci ci koło nosa, kiedy będziesz zajęta myśleniem o przyszłości albo rozpamiętywaniem przeszłości.' Na czym polega fenomen historii? Na tym, że dzięki skokom w czasie, przeplataniu przeszłości, przyszłości i teraźniejszości jesteśmy świadkami nietypowej miłosnej historii. 'Rozpoznajesz w kimś cząstkę siebie, nim jeszcze życie go nią uczyni, i wiesz ponad wszelką wątpliwość, że żadne z was już nigdy nie będzie tą osobą, którą jest w tym momencie, i wierzysz, że mimo to wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu nadal będziecie do siebie należeć.' Nie ukrywam, że podczas czytania trzeba było wyjątkowo się skupić. Narracja prowadzona była w sposób, przez który czasami (ale tylko przez chwilę) zastanawiałam się, w której rzeczywistości aktualnie znajdują się bohaterowie. Jednak te same skoki w czasie sprawiły, że cała historia była bardzo wciągająca. Szczerze mówiąc, nigdy wcześniej nie spotkałam się z tego typu opowieścią, co skutkuje tym, że książkę mogę z czystym sumieniem polecić, bo jest warta poznania! 'To prawda, że nic nie ma takiej mocy ranienia jak miłość, ale nic nie potrafi tak uzdrowić.' Podsumowując, otrzymałam to, na co liczyłam: BARDZO CIEKAWĄ historię, nie tylko dla młodzieży! '(...) miłość oznacza, że zrezygnowalibyśmy dla kogoś z całego świata, a kiedy ktoś nas kocha, to tak, jakbyśmy mogli mu zaofiarować cały świat.'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-07-2017 o godz 16:30 Monika Szulc dodał recenzję:
Była kiedyś dziewczyna, którą odwiedzała Babcia. Kochała ją całym sercem i słuchała pilnie każdej opowieści, którą opowiadała. Była kiedyś dziewczyna, która kochała Babcie, której nikt inny nie widział, ale Natalie widzi wiele niezwykłych rzeczy. Ostatnie lato, które spędza w rodzinnym miasteczku okazuję się pełne niewyjaśnionych zdarzeń i niebezpiecznych sytuacji. Babcia ostrzegała ją, że ma tylko trzy miesiące, by go uratować! Natalie walczy o prawdę, lecz jest zagubiona i tylko Beau daję jej bezpieczeństwo i zrozumienie. Była kiedyś dziewczyna, która zakochała się, a ta miłość przełamała świat. Do lektury podeszłam z wielkimi oczekiwaniami, bo zarówno opis jak i okładka są przepiękne. Szybko przekonałam się, że ta historia jest wyjątkowa i jest jedną z najlepszych książek młodzieżowych, jakie miałam okazję przeczytać. Główną bohaterką jest Natalie, którą łatwo polubić. Jest zagubiona, wystraszona i czasami nie wie, czego chcę, ale jest też odważna. Pięknie wykreowana postać. Jej emocje oraz uczucia mocno wypływają na czytelnika. Dziewczyna dorasta, a tak właściwie stoi na granicy dorosłości. Niedługo wyjedzie na studia, porzuci przyjaciół, dom i zacznie nowy etap, a myśl o zmianach z jednej strony jest ekscytujący, lecz również przerażający. Natalie boryka się z nastoletnimi problemami, ale nie to jest najważniejsze w jej życiu. Widzi inne światy, a tego już nie da się wyjaśnić w sposób racjonalny. Pozostali bohaterowie również wzbudzają zainteresowanie. Beau jest intrygujący, przyjaciele Natalie wprowadzają nieco zamieszania i normalności, a wątek z byłym chłopakiem jest prowadzony niezwykle rozmyślnie. Świat postrzegany przez Natalie jest niesamowity. Ostateczne wyjaśnienie jest nico chaotyczne i być może nie zrozumiałam dokładnie wszystkich naukowych i fantastycznych kwestii, ale jestem całkowicie oczarowana. Jest to debiut i to na wysokim poziome. Autorka ma przyjemny styl, dobrze i szybko się czyta, a pomysł na fabułę jest oryginalny. Książka zasługuję na uwagę, bo jest czymś nowym, a historia całkowicie pochłania. Powieść niby dla młodzieży, ale uważam, że spodoba się również starszym czytelnikom. Akcja jest szybka i nieprzewidywalna, a całą opowieść spowija niezwykły, nieco eteryczny klimat. „Miłość, która przełamała świat” to prawdziwa czytelnicza bomba! Jest to książka z elementami fantastycznymi, ale obawy oraz lęki młodych ludzi stojących na pograniczu dorosłości, zostały trafnie ujęte i czytelnik całkowicie przeżywa ich rozterki. Autorka pokazała historię pewnej miłości, która rozwijała się na moich oczach, a kiedy rozkwitła w pełni, pozostawiła po sobie nutę nostalgii i długo zastanawiałam się nad losem bohaterów. Powieść chwyta za serce, łamie dusze i ostatecznie otwiera oczy na szersze postrzeganie świata. Polecam 8/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
17-07-2017 o godz 21:30 Magdalena Mrózek dodał recenzję:
Od miesiąca poszukuję idealnej wakacyjnej książki. Znacie ten typ, prawda? Lekki romans z nutką wątku paranormalnego. Coś co pozwoli całkowicie się odmóżdżyć przy zabawnych, ciekawych bohaterach. Po opisie byłam pewna, że Miłość, która przełamała świat będzie właśnie moim wakacyjnym graalem. Po przeczytaniu tej książki żałuję, że miałam co do niej takie oczekiwania, bo teraz moja opinia jest jeszcze bardziej krytyczna. Niestety, jedyną pozytywną rzeczą jaką jestem w stanie o niej powiedzieć, to fakt, że autorka miała naprawdę oryginalny i ciekawy pomysł na fabułę. Opowieści indiańskie, czy omamy senne sprawiały, że pierwsze rozdziały naprawdę mnie zaciekawiły. Jednak im dalej w las tym gorzej. Fabuła coraz bardziej zaczęła skupiać się na innych wątkach, niż na głównym temacie. Zamiast czytać z zapartym tchem o tym jak Natalie rozwiązuje zagadkę, którą pozostawił jej tajemniczy gość, ja musiałam zmęczyłam 200 stron jej jęczenia, mazania się i nie zauważania niczego. Bohaterka nie dostrzegała rozwiązań podawanych jej na tacy, a gdy w końcu ktoś wyjawia jej o co chodzi, zajmowało to jakieś dwie linijki. Bohaterowie również mnie nie zauroczyli i nie uratowali tej historii. Jedyną iskierką nadziei była Alice - uczona, która badała przypadek Natalie. Jej żarty i ciekawe usposobienie sprawiały, że chociaż kilka rozdziałów sprawiło, że mogłam się trochę pośmiać i zrozumieć całą historię. Nie licząc jej, irytującej głównej bohaterki, miałam całą galerię płaskich i nic nie znaczących postaci. Wiecie co jednak jest najgorsze? Czytając zakończenie byłam wściekła na autorkę, bo po zmianie kilku rzeczy uwielbiałabym tę historię z jej magią, poruszaniem tematu poszukiwania siebie i niebanalnym rozwiązaniem. To jak zakończyła się książka było niewiarygodne i sprawiało, że prawie potrafiłam wybaczyć autorce wcześniejsze przewinienia. Niestety prawie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-07-2017 o godz 19:05 miliana dodał recenzję:
Gdy Magda przeczytała opis książki i dowiedziała się, że główną bohaterką jest Natalie, która leniwie spędza wakacje, to od razu pomyślała o mnie. Choć liceum skończyłam już jakiś czas temu, a po samym wyrażeniu “leniwe wakacje” miałam wątpliwości co do mojego podobieństwa z główną bohaterką, to postanowiłam sprawdzić czy coś jest na rzeczy. I okazało się, że faktycznie jest. Z biegiem stron coraz bardziej utożsamiałam się ze swoją imienniczką, aż w końcu nie mogłam się oderwać od tej powieści. Może i nie jestem adoptowana, nie mam wyróżniającego się koloru skóry ani nie lubię sportu, ale wewnętrzne rozterki bohaterki są podobne do moich. Nie jest to dziewczyna, która nagle odkrywa supermoce i jej przeznaczeniem jest uratowanie świata. Jest to zwykła nastolatka wkraczająca w dorosłe życie, której od czasu do czasu przytrafiają się niezwykłe sytuacje. Sama fabuła szybko nabiera tempa i chwilami dzieje się aż za szybko. Tytułowa miłość rozwija się w mgnieniu oka, ale nie uważam tego za wadę. Historia właśnie tego potrzebowała. Pomysł na wydarzenia początkowo przypominał mi serial Sense8 (no halo, dziewczyna widzi świat, którego nie dostrzega nikt inny poza jedną osobą), później zaczęłam się zastanawiać, czy nie idzie to w stronę Głębi Challengera. To fantastyka czy choroba psychiczna? Tego już musicie dowiedzieć się sami. Miłość, która przełamała świat okazała się miłą lekturą. Realni bohaterowie i nierealna historia okazała się bardzo dobrym połączeniem. Autorka miała dobry pomysł na fabułę i nie zniszczyła go postaciami czy bezsensownymi wątkami. Czyta się szybko i przyjemnie oraz nie brakuje tu humoru czy chwil na wzruszenie. Książka ta jest zdecydowanie dla osób lubiących zrelaksować się przy młodzieżówce czy romansie. Jeśli narzekacie na powtarzalność w tego typu powieściach, to Miłość, która przełamała świat raczej was nie zawiedzie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-07-2017 o godz 18:32 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
Natalie właśnie kończy liceum i ma okazję cieszyć się ostatnimi letnimi wakacjami, beztroskim czasem przed rozpoczęciem studiów. Wszystko wygląda normalnie poza faktem, iż Natalie zaczyna dostrzegać coś, czego nie widzi nikt inny. Obok jej łóżka przesiaduje starsza kobieta snująca opowieści, drzwi jej pokoju zmieniają kolor, znika ogród rozciągający się obok przedszkola w jej rodzinnym miasteczku… Mimo tych dziwacznych wydarzeń dziewczyna stara się prowadzić w miarę normalne życie. Spędza czas z przyjaciółmi i cieszy się wakacjami, jednak któregoś wieczoru tajemnicza starsza kobieta przekazuje jej tajemniczą wiadomość: Natalie ma trzy miesiące żeby kogoś uratować. Nie ma jednak pojęcia, co to oznacza… Miłość, która przełamała świat to nie jest kolejny, zwykły romans młodzieżowy. Mamy tutaj do czynienia z bardzo racjonalną i dojrzałą bohaterką, która pragnie odkryć prawdę o towarzyszących jej wizjach czy też iluzjach. Natalie spotyka na swojej drodze chłopaka o imieniu Beau, który w dziwny sposób wydaje jej się być powiązany z tym, co zaczęło dziać się w jej życiu. Z drugiej jednak strony wciąż nie może się pożegnać ze swoim byłym chłopakiem, Mattem. A właściwie to on nie może zapomnieć o Nat, co bywa dla dziewczyny bardzo uciążliwe. Nie, nie mamy tutaj do czynienia z trójkątem miłosnym, bowiem Natalie jasno powiedziała Mattowi, że to koniec. Trzyma się swojego postanowienia i nie zamierza do niego wrócić. Chce dać szansę nowo poznanemu chłopakowi, ale wydaje mi się jednak, że romans stanowi ładne uzupełnienie tej książki, a nie wątek przewodni, choć na to wskazywałby tytuł. Tutaj skupiamy się przede wszystkim na poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące główną bohaterkę pytania. Dlaczego towarzyszą jej takie wizje? Czy Beau ma z tym coś wspólnego? Dlaczego starsza kobieta pojawiająca się przy jej łóżku mówi półzagadkami i snuje indiańskie opowieści? Czy Natalie po prostu ma problemy schizofreniczne związane z tym, że jako dziecko została adoptowana i boi się odrzucenia, czy może jednak kryje się w tym coś więcej? Zdecydowanie coś więcej! Samo nawiązanie do kultury Indian jest przepiękną sprawą, motywem, który bardzo mi się spodobał. Czytałam je z ogromną przyjemnością, a ich powiązanie z życiem głównej bohaterki i morały, które można by z nich wysnuć, nie pozostają tutaj bez znaczenia. Pewnie ciekawi Was również to, dlaczego okładka nawiązuje do fizyki. Dlaczego ma być to miłość, która przełamała świat. Bo właśnie tak było. W pewnym sensie. Nie jestem pewna, czy będzie to spoiler, czy też nie, dlatego może niektórzy powinni przymknąć oczy na ten akapit tej opinii, choć właściwie już sam zarys fabuły daje do myślenia w tym kierunku. Pojawia się tutaj kwestia fizyki, może nawet kwantowej, choć akurat to słowo nie pada w książce ani razu. Mamy tutaj do czynienia z motywem równoległych rzeczywistości, przenikających się czasoprzestrzeni, mieszania się przeszłości, teraźniejszości pi przyszłości. Jest to dosyć skomplikowana sprawa, ale zdecydowanie warta uwagi! To naprawdę znakomite, że autorka skierowała się w tym kierunku. Choć ta książka ma w sobie taką prostotę życia codziennego, taką jak nastoletnie miłości, pierwsze imprezy, początek studiów, to jednak właśnie te metafizyczne kwestie nadają jej charakteru i pięknego tonu. Miłość, która przełamała świat to naprawdę bardzo przyjemna i wciągająca pozycja, z nieoczywistym i nieprzewidywalnym zakończeniem. Jeżeli szukacie pewnej odmiany w młodzieżowych romansach, które nie skupiają się tylko na ckliwej, wręcz cukierkowej miłości, to zdecydowanie powinniście zwrócić na nią uwagę. Ta powieść niesie ze sobą coś znacznie więcej. Przypomina nieco serię Wszechświaty Leonardo Patrignaniego, ale ten motyw z przenikającymi się rzeczywistościami jest tutaj zdecydowanie lepiej zrealizowany. Główna bohaterka z łatwością budzi w czytelniku sympatię, a jej rozsądek i zaangażowanie w sprawę oraz taka dobroć płynąca z czystego serca są na swój sposób urzekające. To powieść pełna zaskakujących zwrotów akcji, z niesamowitym klimatem i ciekawym zakończeniem, dlatego zdecydowanie warto się z nią zapoznać! www.bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-07-2017 o godz 14:51 Martha Oakiss dodał recenzję:
To jedna z tych książek, której nie potrafię zakwalifikować jednoznacznie do konkretnego gatunku. To z pewnością młodzieżówka, ale... Fantastyka? A może psychologiczna? Chociaż powieść nie okazała się idealna, to wpłynęła na moje życie i doprowadziła mnie do łez. Co więcej, nie mogę skojarzyć żadnej innej książki z podobnym motywem, chociaż filmów takich jest wiele. https://www.youtube.com/watch?v=aaHjG0977hE
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-06-2017 o godz 17:14 Tysiąc Żyć Czytelnika dodał recenzję:
Przeczytaj całość na: http://tysiac-zyc-czytelnika.blogspot.com/2017/06/135-miosc-ktora-przeamaa-swiat-emily.html Ach, chyba ciągle muszę się otrząsnąć z szoku po przeczytaniu. Ta książka poruszyła moje serce do granic możliwości, złamała je na dosłownie dwie strony przed końcówką, na której już uśmiechałam się przez łzy. Pierwszy raz od dawna nad zakończeniem musiałam się nagłowić, by w końcu zakończyć czytanie... Jestem w samolocie, gdy to piszę, wokół mnie wszędzie siedzą ludzie, a mi łzy ciurkiem po policzkach spływają. A pomimo tego jestem taka... szczęśliwa. Wniosek? Książka jest tak idealna, a mimo tego tak zawiła, że nawet moje serduszko nie jest w stanie jej zrozumieć. Robiąc notatki do recenzji trzy razy zauważyłam, że autorka ma bogatą wyobraźnię, a dwa razy te słowa skreśliłam. Teraz mogę być pewna, że tak jest. Pierwszy raz odbył się, gdy przeczytałam mit. Pomyślałam, że ktoś naprawdę musi mieć niezłe pomysły (albo mocno się nawalić), żeby wykreować coś podobnego. Potem przekonałam się, że to jednak nie jest jej wymysł i trochę posmutniałam. Odzyskałam wiarę, gdy dzięki książce mogłam się poczuć jak w kalejdoskopie. Jest moment, w którym poczułam się, jakbym to z kolei ja wzięła coś mocniejszego. Feerie barw, śmiech, kolory i nagle zapomniałam o całym świecie. Uczucie jednak tak szybko jak się pojawiło, tak zniknęło. Więc znowu się zawahałam. Jednak gdy dotarłam do końca to przez łzy stwierdziłam, że naprawdę autorka miała niesamowity pomysł, a jego zrealizowanie przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Grała na moich uczuciach, jakby były instrumentem. Bawiła się ze mną, a ja chciałam więcej i więcej, aż w końcu to dostałam i już nie wiedziałam nic. Cudowne uczucie. Podsumowując, za lekkie potknięcia dam książce 9/10. Jest naprawdę rewelacyjna i zdecydowanie warto po nią sięgnąć. Polecam, bo naprawdę nie zdołacie się nawet przekonać ile straciliście. Treści tej książki nie jesteście sobie w stanie wyobrazić, nawet najlepszy opis nie uświadomi wam tego, co da się dzięki niej odkryć. CZYTAJCIE! <3
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-06-2017 o godz 23:45 Paulina11 dodał recenzję:
Ostatnie lato Natalie w jej rodzinnej miejscowości przed wyjazdem na studia okazuje się być pełne wrażeń. Po kilku latach nieobecności, w nocy objawia jej się Babcia, która tłumaczy Nat, że ma trzy miesiące, żeby go uratować. Nie powiedziawszy, kogo – znika i zostawia dziewczynę z masą pytań. Następnego dnia, podczas szkolnej uroczystości, Natalie poznaje Beau. Razem starają się dojść do tego, kogo ma ocalić dziewczyna, pomaga im w tym pewna pani naukowiec. Nat i Beau zaginają rzeczywistość, sprawiają, że czas płynie innym tokiem, spędzają ze sobą coraz to więcej czasu... Jakie znaczenie, mają dziwne rzeczy, które widzi Natalie? O co tu tak właściwie chodzi? I kogo ona ma uratować? „[...] musisz cieszyć się tym, co masz. Jeśli nie będziesz uważać, to całe życie przeleci ci koło nosa, kiedy będziesz zajęta myśleniem o przyszłości albo rozpamiętywaniem przeszłości.” Ta książka była... dziwna. Po przeczytaniu ostatniego zdania taki przymiotnik przyszedł mi na myśl. „Miłość, która przełamała świat” w swojej dziwności zawiera naprawdę oryginalną fabułę, nad która widać, że autorka poświęciła sporo czasu. Wszystkie szczegóły są dopracowane, pojęcia, których nie znamy, są wytłumaczone. W życiu bym nie pomyślała, żeby na stworzyć historię opartą na tego typu sprawach (nie chcę mówić dokładnie na jakiej podstawie, bo na pewno sami chcielibyście to odkryć ;)). Był to dość ciekawy pomysł, ale... no właśnie, mam jedno ale. Opisy wyjaśniające dane zagadnienia były przydługawe i trochę mnie nudziły. Nie interesuję się takim czymś, więc się nie dziwię. „[...] miłość ostatecznie łamie człowiekowi serce – czy to przez tysiąc drobnych pęknięć, czy też jednym szybki uderzeniem.” Plusem dla autorki jest to, że ma bardzo ciekawy styl pisania. Lekki, przyjemny i naprawdę szybko się czyta. Sprostanie zadaniu, jakim był opis rzeczywistości nie było proste (czemu? Dowiecie się czytając), ale jak dla mnie spisała się na medal. Potrafiłam sobie to wyobrazić, jednak pod warunkiem, że uważnie i ze skupieniem czytałam. A to jest ważne! Jeśli zrobicie to z rozkojarzeniem, łatwo możecie się pogubić w treści, gdyż ona często ulega zmianie, otoczenie jest inne. „Czasami najpiękniejsze chwile naszego życia to te, które najbardziej bolą w danym momencie. Dopiero u samego końca, kiedy spoglądamy w przeszłość, widzimy, czym naprawdę były.” Może kilka słów o postaciach, aczkolwiek jak zauważyłam – nie za bardzo potrafię o nich pisać. Tak ogólnie. Ale wracając do tematu - polubiłam oboje naszych głównych bohaterów - Natalie i Beau. Czasami wkurzał mnie Matt, przy czym odniosłam wrażenie, jakoby autorka na siłę próbowała stworzyć trójkąt miłosny, który na szczęście nie dochodzi do skutku. Po samym tytule, można się domyślić, że spora uwaga, zostanie poświęcona miłości. Do mnie może i nie trafiła w takim stopniu, w jakim powinna, ale można z niej wyciągnąć przesłanie, mówiące,że prawdziwa miłość, może istnieć pomimo wszelkich przeszkód, że zawsze warto o nią walczyć, choćby sprawa była beznadziejna. Mimo, że autorka zadbała o większość szczegółów, nie jest to książka idealna. Całe szczęście, że została napisana w taki sposób, że szybko się czytało, bo inaczej skończyłabym ja później. Niby była ciekawa, ale jednak bez jakiegoś większego szału, nie porwała mnie na tyle, żebym myślała po przerwaniu czytania, co będzie dalej. „Miłość, która przełamała świat” jest po prostu lekką młodzieżówką, przy której można trochę odpocząć, zrelaksować się. Nie podnoście poprzeczki zbyt wysoko, to się nie zawiedziecie ;) Jako taka lektura na ciepły dzień, na podwórku, przy szklance z chłodnym napojem będzie idealna. zabookowanyswiatpauli.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-06-2017 o godz 14:19 redgirlbooks dodał recenzję:
Natalie prowadzi zwyczajne życie, jak każda nastolatka. Ma przyjaciół, dobrze się uczy i bywa na imprezach. Ma również plan, który chce zrealizować wybierając się na wymarzone studia. Chociaż dziewczyna została adoptowana, wychowała się w kochającej ją rodzinie. Jednak pomimo, że miała wszystko, nie czuła się na swoim miejscu. Pragnęła dowiedzieć się kim jest, jakie przysługuje jej miejsce w świecie i przede wszystkim odnaleźć brakujący kawałek samej siebie. Dziewczyna nie jest zwyczajną nastolatką. Natalie od małego odwiedza ''Babcia'', która oprowadza ją przez piękne, indiańskie opowieści. Wtedy nie przepuszczała, że każde słowo starszej kobiety odnosiło się do niej samej. Babcia znika na trzy lata, a kiedy powraca przynosi ze sobą również ostrzeżenie: '' - Masz trzy miesiące, żeby go ocalić, Natalie.- Ocalić? Ale kogo? '' Dziewczyna nie wie, o kogo może chodzić. Czy to jej brat jest w niebezpieczeństwie? A może ojciec lub były chłopak - Matt? Natalie chce zapobiec tragedii, ale wcale nie jest to łatwe. Tego samego dnia w szkole pojawia się nowy chłopak. Natalie i Beau od pierwszej chwili do siebie przyciąga jakaś niewidzialna siła. Wszechświat staje dla nich w miejsce. Istnieją tylko oni. Dla Natalie zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Miejsca, w których przybywa zmieniają scenerię, a ona sama przeskakuje pomiędzy równoległymi rzeczywistościami, w którym jej przyjaciele mają więcej lat. ''Miłość, która przełamała świat'' pokazuje nam historię nastolatków, którzy stoją u progu dorosłości. Na Natalie czeka trudny czas, podczas którego będzie musiała podjąć nie łatwą decyzję. Główna bohaterka poszukuje prawdy o sobie i własnego miejsca na świecie. Jej wątpliwości, lęki i strach są udziałem czytelnik i towarzyszą mu przez całą lekturę. Autorka tak zamotała, że niezrozumiałe sytuacje, były niezrozumiałe i dla mnie. Ta książka na pewno nie należy do przewidywalnych. Do ostatniej strony czytelnik nie wie czego się może spodziewać. Bardzo podobało mi się wplecenie do fabuły opowieści indiańskich plemion i szczerze mówiąc mam niedosyt ich. Pomysł na fabułę jest świetny, wykreowane przez autorkę postacie również udane, ale brakowało mi większej ilości akcji. Spodziewałam się, że w związku z tym, że Natalie ma kogoś uratować, tej akcji będzie więcej i bardziej dynamicznej. Jeśli chodzi o wątek z romansem w tle, jest on ciut przesłodzony, ale nie wypełnia całej książki. ''Miłość, która przełamała świat'' zawróci nam w głowie, poprzez otoczkę tajemniczości. Lekki styl autorki sprawia, że książkę się czyta szybko, a ona sama nie zamęcza czytającego. Książka wciąga od pierwszej strony, aby na końcu pozostawić czytelnika w szoku i z niedosytem. Zdecydowanie powinni zabronić autorom kończyć w ten sposób książki. Gdyby akcja była bardziej dynamiczna to nie miałabym się do czego przyczepić. Jednak to debiut autorki, więc nie można spodziewać się zbyt wiele. Jednak styl autorki i jej wyobraźnia ma potencjał. Z chęcią przeczytam kolejną książkę autorstwa Emily Henry.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Wróć za mną Walters Meredith
4.6/5
27,49 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Wszystko razem Brashares Ann
4.5/5
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Dziewczyny nie biją Easton T.S.
4.2/5
32,99 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Zapadnij w serce Scott Ginger
4.6/5
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Do zobaczenia nigdy Lindstrom Eric
4.3/5
32,99 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kłamstwo minionego lata Sue Wallman
4.4/5
26,49 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Między nami chaos Miller Samuel
4.4/5
39,99 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Chłopak z sąsiedztwa West Kasie
4.6/5
33,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wieczór filmowy Courtenay Lucy
3.6/5
25,99 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Super przypał Garrod Beth
3.5/5
25,89 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Zabójcze lato Dawson Juno
4.2/5
27,49 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Story of my life Opracowanie zbiorowe
3.3/5
23,09 zł
32,99 zł
strona produktu - rekomendacje Twoje fotografie Robinson Tammy
4.8/5
26,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wyśnione miejsca Yovanoff Brenna
4.4/5
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pozwól się kochać Glines Abbi
4.3/5
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Chłopak taki jak ty Scott Ginger
4.8/5
31,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Neverworld Wake Pessl Marisha
4.1/5
33,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Grzesznik Stiefvater Maggie
4.8/5
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Będziesz moja Preston Natasha
4.3/5
31,99 zł
35,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.