Przekierowano na jedyny produkt pasujący do frazy miłość i inne klątwy

Miłość i inne klątwy. W siedlisku. Tom 2 (okładka  miękka, 10.2021)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Oferta empik.com : 32,62 zł

32,62 zł 44,00 zł (-25%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie? Mord będzie! I to niejeden.

Właścicielki siedliska ramię w ramię z samozwańczą brygadą antykryminalną podejmują się zadania zdemaskowania mordercy, który bezczelnie zakłócił obchody dziadów. I choć sytuacja nie wygląda dobrze, a klęska urodzaju sprawia kłopot policjantom, których w dodatku dosięga strzała Amora, z babiborzanami nie ma żartów, zwłaszcza, gdy pomaga im pewien emerytowany agent.

Czy istnieje klątwa, której nie da się złamać? I upiory, przed którymi nie da się uciec?

Jedno jest pewne: Słowacki wielkim poetą był, a Mickiewicz nieźle narozrabiał.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1280264481
Tytuł: Miłość i inne klątwy. W siedlisku. Tom 2
Seria: W siedlisku
Autor: Starosta Małgorzata
Wydawnictwo: Wydawnictwo Vectra
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-10-01
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 190 x 50 x 130
Indeks: 39895455
średnia 4,8
5
37
4
10
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
24 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
18-11-2021 o godz 11:01 przez: książki Haliny
Babibór, w którym nudy nie ma i nigdy nie było. „[…] tu zawsze się coś dzieje, wiecznie ktoś coś knuje, tylko trzeba umieć patrzeć i słuchać. Ale ludzie uprzejmi i gościnni, pomocy nigdy nie odmówią”. Są tu trupy, a jakże, ale nawiązują się przyjaźnie, ludzie zakochują się, a solidarność wszystkich bez wyjątku w obliczu zagrożenia jest nieoceniona. Wydawałoby się, że dla czterech właścicielek siedliska w Babiborze, po wcześniejszych przygodach wraz z zapadającą jesienią nastanie cisza i spokój, ale nic z tego. Nawiedza je bowiem nieoczekiwanie, niczym strzyga nielubiana kuzynka Ali, Aleks. Nagłe pojawienie się zawodowej reporterki nie może wróżyć nic dobrego, jedynie kłopoty, co do tego dziewczyny nie mają żadnych wątpliwości. Naradzają się, jak dopomóc nieproszonemu gościowi wrócić tam skąd przybył, a najbardziej na tym zależy Alutce, która miałaby ochotę, żmijowate babsko udusić gołymi rękami byle jak najprędzej zniknęła jej z pola widzenia. Aleks to piękna kobieta, przypominająca urodą Polę Raksę, ale niestety ta uroda nie idzie w parze z jej charakterem. Jest wścibska, pozbawiona empatii, wykorzystuje innych do znanych sobie celów. Jej wścibstwo doprowadza do zbrodni i wtedy Alutka i jej przyjaciółki wraz z samozwańczą brygadą antykryminalną podejmują się zadania zdemaskowania mordercy, który śmiał zakłócić spokój mieszkańców i coroczne obchody „Dziadów”. Niesamowite i postrzelone dziewczyny potrafią poradzić sobie w każdej sytuacji, a jeżeli nie, to od czego jest komitet wioskowy, który każdy problem rozwiąże. „Miłość i inne klątwy”, to książka dla wielbicieli dobrego humoru, w jesiennym klimacie, ale niesamowicie dowcipna i wciągająca z plejadą przezabawnych postaci. Nawet ci źli, są przerysowani i komiczni, tak że pomimo swojego wrednego usposobienia, wzbudzają pozytywne emocje. Do tego wszyscy bardziej lub mniej wierzą w klątwy, zabobony i gusła. Pierwsza część urzekła mnie humorem, klimatem podlaskiej wsi i rewelacyjnie przedstawioną małą społecznością z ich wadami. Wybitnie sportretowaną galerią najbardziej nietuzinkowych postaci, jakie spotkałam w literaturze, których zalety i wady tak cudnie się uzupełniały. Teraz niepowtarzalne grono mieszkańców Babiboru, bawiło mnie tak samo jak poprzednio, a o ich perypetiach mogłabym czytać bez końca. Tym razem autorka uraczyła mnie wątkami paranormalnymi, niesamowitą i niepokojącą aurą. Czymś, czego nie spotkałam we wcześniejszych książkach Małgosi Starosty. Pojawia się tu niezidentyfikowany osobnik ubrany na czarno, którego wszyscy mają za upiora, występuje nieoczekiwany wysyp cud urody dziewczyn, na których wdzięki nie pozostaje obojętny nawet policjant Sebastian Sierżant, a wszystko to doprawione niecodzienną atmosferą zbliżających się Uroczystości Wszystkich Świętych połączonych z obchodami „Dziadów”. Ten pozornie upiorny klimat, który wydaje się potęgować wraz z rozwojem akcji, rozładowywany jest komicznymi sytuacjami i zabawnymi dialogami. Prym wiodą sołtysowa Maślankiewiczowa i jej teściowa, które we wzajemnym dogryzaniu sobie nie mają równych. Poznany w pierwszej części komisarz Szelest w dalszym ciągu nie ma łatwego życia z mieszkańcami Babiboru, bo chociażby nie wiadomo jak się starał, i tak ciągle naraża się na śmieszność i staje się ofiarą niewybrednych żartów, no i oczywiście część kryminalna, bez której powieść Starosty nie mogła się obejść. Wspaniale przemyślana i zaplanowana intryga, której nie udało mi się rozszyfrować do końca. Inteligentnie skonstruowana i świetnie podana powieść. Styl, nienaganna polszczyzna, niesamowity humor i niecodzienna historia , którą autorka zręcznie połączyła z drugą częścią „Dziadów” Mickiewicza, to istny majstersztyk. Chylę czoło. Dodatkowo autorka w fabułę wplotła elementy starych wierzeń i przesądów, które wśród mieszkańców Babiboru są wszechobecne. Zazwyczaj nie trawię pogańskich wierzeń i rytuałów z pochwałą łączenia ich z chrześcijaństwem i nie patrzę na to zbyt łaskawym okiem, ale ilość zabawnych sytuacji i dialogów sprawiły, że czytało mi się znakomicie i ten wątek nie przeszkadzał mi tak bardzo. Jak wspaniale było znów wrócić do Siedliska i dać się zauroczyć tej historii. Z każdą kolejną książką Pani Małgosia pnie się w moim prywatnym rankingu na szczyt drabiny moich ulubionych polskich autorek. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom Siedliska. Na koniec zostawiam cytat, który jest dobrym przesłaniem autorki dla nas. „Nic tak nie pomaga na smutki jak zajęcie się czymś innym. A wtedy głowa odpoczywa od trosk i smutek mija, jak ręką odjął”. Czytajcie, relaksujcie się, bo ta książka to wspaniały antydepresant.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
04-11-2021 o godz 23:12 przez: Anonim
Hejka, chociaż minęło już kilka dni od halloween to przychodzimy do was z książką, która na ten dzień idealnie się nadaje. A mowa o książce "Miłość i inne klątwy" Małgorzaty Starosty oraz Wydawnictwa Vectra. "Ta dziewczyna ma na karku, więcej klątw niż Voldemort na koncie. Ciekawe, która okaże się skuteczna" Pamiętacie historię czterech właścicielek siedliska w Babiborze, jeżeli nie to polecamy poczytać pierwszą część z serii "W siedlisku", czyli "Szczęśliwy los" , pomoże ona wam przybliżysz postacie, które znajdują się w tej części, jednak nie martwię się tę część można na spokojnie przeczytać, bez znajomości pierwszej części. Wszystko jest wytłumaczone i łatwo się odnaleźć. Życie w Babiborze toczy się jak zwykle, jednak pewnego dnia przyjeżdża ktoś kto zawróci tą "spokojną" wsią. Do właścicielek siedliska, przyjeżdża niespodziewany i chyba nielubiany gość, kuzynka jednej z kobiet Aleks. Wywołuje ona nie małe zaskoczenie i zniesmaczenie. Jednak najlepsze, a może najgorsze dzieje się podczas przedstawienia przygotowane na Dziady. Ktoś zostaje zamordowany i zaczyna się śledztwo, które wywoluje wiele ciekawych zdarzeń. Nie będziemy wam więcej opisywać, żeby niczego nie zdradzić, ale na prawdę polecamy tę komedię kryminalną, a dlaczego to już wam piszemy. Po pierwsze jesteśmy ogromnymi fankami pani Małgorzaty, kochamy jest humor i książki, które wcześniej wydała bardzo nam się podobały, a piszemy o tym dlatego, że znowu się nie zawiodłyśmy, książka sprawiła, że się uśmiałyśmy i siedziałyśmy z bananem na buzi podczas czytania. W książce można znaleźć na prawdę parę perełek, przy których prychałyśmy ze śmiechu jak konie : " Mieczysławie Maślankiewiczu, mój ty samcu alfa. Dziś nie musisz spać na kanapie" Takie cytaty i wiele innych równie zabawnych znajdziecie w tej książce. Cudo normalnie. Książka skierowana jest w stronę fanów komedii kryminalnej, jednak osoby, które czytają lekkie powieści obyczajowe, też by tu coś znalazły. Wydaje nam się, że trzeba takie książki lubieć, żeby zrozumieć ten język, zrozumieć ten humor. Nie żebyśmy twierdziły, że jest inna, chodziło nam raczej o to, że osoba, która nie lubi mocno zabawnych rzeczy, nie odnajdzie się w niej, bo to trzeba kochać. My kochamy, dlatego uwielbiamy tę historię. Klimatu powieści, no cóż, życie na prostej wsi, przeplatane zabobonami, wiarą w słowiańskie stworzenia, a dodatkowo morderstwa. Czy wam to nie przypomina idealnego przepisu na komedie kryminalną. Bo nam tak. I to wszystko po polsku, po naszemu, jednym słowem mega. Co do przepisu, to miałyśmy wspomnieć, że autorka zawsze serwuje nam ciekawe pomysły na posiłki, serio, to jest jeden z powodów, dla których kochamy panią Małgorzatę i jej twórczość. Dodatkowo mamy przesądy, zabobony, potwory, klątwy i herbatkę z czymś halucynogennym, wątek literacki, Mickiewicz, Słowacki, no jak tu jej nie czytać tej historii prawda. Po zachwytach, musimy trochę pomarudzić, ale nie martwcie się, nie jest to coś strasznego 🙉 Fabuła jest bardzo wciągająca, wiele się w niej dzieje, oj bardzo dużo, dlatego akcja, również jest bardzo szybka i właśnie tu się zatrzymamy. Czasem się gubiłyśmy, te zdarzenia pędzą jak torpeda, nie możemy powiedzieć że nie są ciekawe, wręcz przeciwnie są wspaniałe, tylko troche za szybkie i trochę nawalone na kupkę. Ale to nasze widzimisię, może wy będziecie sądzić inaczej. Przejdźmy do bohaterów. Oj jak my lubimy proste charaktery, które w komediach kryminalnych zdarzają się często. Jednak w opowieściach pani Starosty, są po prostu przekomiczne i takie bardzo mocno nacechowane, że nie możesz ich polubić, tu nawet złe charaktery są fajne. Bohaterów jest dużo, można się czasem pogubić, jednak gdy trybiki zatrybią, będziecie wiedzieć kto jest kim. Każdy z nich jest inny, w tej książce autorka przedstawia nam paletę barwnych postaci. Czujemy się jak w jednej wielkiej rodzinie. Podsumowując łapcie za kubek z gorącą herbatą ( tylko bez żadnych "dodatków", bo ta książka da wam kopa i was pobudzi), wskakujcie w ciepły kocyk i przygotujcie się na dawkę śmiechu, szczególnie w te jesienne dni, bo ta powieść jest w takim klimacie. My polecamy serdecznie Wam ją i życzymy miłej nocy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-11-2021 o godz 11:45 przez: Tea Books Lover
Witajcie w Babiborze, urokliwej wsi na Podlasiu, gdzie życie zdaje się toczyć innym trybem, niż w pełnych hałasu i zabieganych ludzi miastach. Rozsiądźcie się wygodnie w przestronnej kuchni siedliska, ogrzejcie dłonie kubkiem gorącej herbaty z miodem i posłuchajcie najnowszych lokalnych ploteczek. Że niby nudne wiejskie pogaduchy o tym, kto z kim poszedł za stodołę, a kto na zabawie w remizie schlał się jak świnia? O nie nie, w Babiborze plotkuje się o morderstwach, klątwach i upiorach, a kiedy na horyzoncie pojawia się zło, mieszkańcy solidarnie stają ramię w ramię, aby się z nim rozprawić. Jedno jest pewne - te Dziady cała wieś zapamięta na długo… “Miłość i inne klątwy” to drugi tom wspaniale zapowiadającej się serii “W siedlisku” Małgorzaty Starosty - miłościwie, choć krwawo nam panującej królowej komedii kryminalnej. Pierwsza część urzekła mnie humorem, klimatem podlaskiej wsi i genialnie wykreowaną społecznością tejże. Kontynuacja podobała mi się jeszcze bardziej, bo ma wszystkie zalety swojej poprzedniczki, a do tego niepotrzebne już było żadne wprowadzenie - bohaterowie od pierwszych stron mogli po prostu być sobą. A jest to tak niepowtarzalne grono, że chętnie przeczytałabym o nich i dziesięć książek, zamiast zapowiedzianych pięciu. O ile ktoś zostanie przy życiu, bo, jak na kryminały przystało, trupów na ich stronach nie brakuje i nigdy nie wiadomo, kto może być następny. Tym razem wieś nawiedza tajemnicza postać w czerni, a do tego następuje nieoczekiwany urodzaj słowiańskich piękności - wszystko to, w połączeniu z nadchodzącymi obchodami dziadów, wprawia babiborzan w niepokojący nastrój i zwiastuje kłopoty. Z jednej strony powieść ma lekko upiorny klimat, potęgowany jeszcze przez czas akcji, a z drugiej - tyle w niej lekkości i humoru, że te 400 stron to za mało, chciałoby się czytać i czytać. Nie oznacza to jednak, że autorka potraktowała część kryminalną po macoszemu, bo intryga jest naprawdę dobrze przemyślana i zaplanowana, z ukłonem w stronę naszych wieszczów narodowych (choć pomińmy milczeniem, po której stronie kłaniających się babiborzan znalazłby się Słowacki…). W tej części udało mi się bardziej polubić cztery główne bohaterki, choć dla mnie ciągle pozostają na dalszym planie w stosunku do mojego ukochanego bohatera zbiorowego, czyli reszty mieszkańców Babiboru. Ileż radości sprawiły mi interakcje między nimi, wzajemne dogryzanie sobie obu pań Maślankiewicz, a najbardziej chyba to, jaki z “komendanta” Szelesta zrobił się wesoły człowiek - gdzie nie poszedł, tam go wyśmiali. Scenę w sklepie, tę z opisywaniem podejrzanego, niefortunnie czytałam w pociągu i mało nie zaczęłam głośno kwiczeć - Antkowiak i Sierżant przez całą książkę byli cudowni w swoim okazywaniu przełożonemu szacunku, adekwatnego do jego kompetencji. A jak już o bohaterach mowa, to muszę wspomnieć o gościnnych występach kilku postaci z “Pruskich bab” - połączenie tych dwóch serii było dla mnie bardzo miłą niespodzianką. Pomimo tego, że duża część fabuły oparta jest na wątkach, których zazwyczaj nie trawię, (pogańskie wierzenia i rytuały, plus pochwała łączenia ich z chrześcijaństwem), tym razem nie wpłynęło to moją ocenę książki, bo czytało mi się ją po prostu fantastycznie, a ilość zabawnych sytuacji i dialogów skutecznie pomogła mi zdystansować się od tych mniej pasujących mi treści. Tą powieścią Małgorzata Starosta jeszcze umocniła swoją pozycję na moim prywatnym podium dla polskich autorek i wygląda na to, że niedługo zacznie spychać z niego starsze koleżanki. Na koniec pozostaje mi tylko serdecznie polecić wam “Miłość i inne klątwy” oraz poprzedni tom: “Szczęśliwy los” - zwłaszcza, jeśli macie teraz ochotę na książki w mroczniejszym klimacie, które mimo wszystko zapewnią wam mnóstwo rozrywki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-01-2022 o godz 20:22 przez: Kamila
Powieść, która raz smakuje smakuje jak ciastka w kształcie dyni z pomarańczowym lukrem, a raz jak ziemniaczany ulnik. Która bawi do łez, by zaraz napiąć nasze ciało w oczekiwaniu na kolejną zbrodnie. „Miłość i inne klątwy" to bowiem idealne połączenie komedii i kryminału. Ciętego humoru i niemalże rytualnych zbrodni w miejscu, gdzie obok chrześcijaństwa wciąż żywe są pogańskie wierzenia. „Zepsute jajo w każdym gnieździe może się znaleźć, taka widać była wola Pana Boga. A z Panem Bogiem to nam dyskutować nie wypada, bo zawsze mogło być gorzej." W swoim gatunku — a mowa tutaj oczywiście o komedii kryminalnej — Gosia jest mistrzynią. Jej seria „W Siedlisku" aktualnie podoba mi się najbardziej, a „Miłość i inne klątwy" to mój ulubieniec wśród reszty bardzo dobrych powieści autorki. Wciąż uśmiecham się na myśl o zwrotach akcji oraz relacjach między bohaterami, których to świadkiem się stałam. Wspominam zabawne dialogi i komiczne zetknięcia zabobonów z rzeczywistością. Powieść aż skrzy barwami, które wzbogacają wstawki gwarowe czy pogańskie wierzenia. Pikanterii dodają natomiast mniejsze i większe miłostki oraz duża dawka rodzinnych sekretów. Nie brakuje również konfliktu Słowacki - Mickiewicz oraz zabaw losu. Morderca zdaje się być niemalże nadprzyrodzonym bytem, a wyobraźnia ludzi lubi plątać figle. Co jednak najlepsze — równocześnie prowadzone są dwa śledztwa. To oficjalne, za którym stoją stróże prawa (z małą pomocą kogoś, kogo poznaliśmy w debiucie autorki *wink*) oraz to prowadzone przez mieszkańców z czterema pechowymi właścicielkami Siedliska na czele. Jestem zachwycona! Co jak co, ale powieści Gosi zawsze prezentują sobą wysoki poziom (autorka wie jak kreować bohaterów, snuć opowieści, prowadzić fabułę i bawić się językiem), a oprócz tego działają jak pierwsza pomoc na szarość świata (lektura poprawia nastrój i dodaje duszy lekkości) co zawsze sobie cenię. Wciąż nie do końca ufam komediom kryminalnym, ale te jej biorę w ciemno i czytam wszystkie po kolei, bo tyle przyjemności mi dają. Wiem, że nie każdy odnajdzie się w tego typu historiach, ale uparcie będę przypominać, że Małgorzata Starosta jak nikt inny wywołuje mój śmiech przy czytaniu. To natomiast nie byle co! „— (... ) Może by babcia odsłoniła okno, a nie siedzi tu jak w trumnie? — Przyzwyczajam się, żebym potem zawału nie dostała, jak mnie do skrzynki włożycie."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-02-2022 o godz 18:05 przez: Book_w_mkesie
Małgorzata Starosta autorka, za którą idę w ciemno. Jedna z tych pisarek, które swoją twórczością rozbrajają mnie na części pierwsze. Jak tylko miałam „Pruskie baby” wiedziałam, że będzie to miłość po grób. Macie na swojej liście takich autorów, którzy trafiają idealnie w wasze poczucie humoru, w wasz sposób bycia? U mnie właśnie jest nią Gosia. Książka „Miłość i inne klątwy” to drugi tom serii „W siedlisku” z którą nie jedna z was będzie się utożsamiała. Poznasz cztery przyjaciółki Basia, Ala, Julka, Lilka które myślały, że po poprzednich atrakcjach będą miały spokój na lata, ale niestety cisza nie trwała długo, ponieważ ktoś zakłócił obchody dziadów i do rozwikłania zagadki potrzebna będzie samozwańcza brygada antykryminalna. Pewne osoby dopadnie strzała amora, ale kochani sami na pewno nie zgadniecie kogo?! Oczywiście nie zdradzę tego, bo jaka to frajda odkryć kto i co. Dziewczyny, jako że już są prawowitymi mieszkańcami Babiboru postanawiają rozwikłać zagadkę tajemniczych morderstw, które sprawiają trudność nawet mundurowym. Kolejnym punktem jaki bardzo mi się spodobał to pojawienie się gościnie niektórych bohaterów z poprzedniej serii i muszę przysiąść, że taki ruch czytałam pierwszy raz. Małgosia jest mistrzynią ciętej riposty. Jak czytasz i plujesz ze śmiechu, gdzie mieszkańcy domu każą tobie iść precz bo zakłócasz oglądanie filmu to musi być sztos. Czekam na kolejną część i już na samą myśl cieszy mi się buzia. Z każdą książką autorka podwyższa poprzeczkę jakości treści. Książka idealna na relaks po ciężkim tygodniu, ale i po kryminałach czy horrorach jakie np. mieliście okazje czytać. Rozbawienie level hard! W książce idealnie wkomponowane są Słowiańskie wierzenia oraz kilka ciekawostek, które dotyczyły Słowackiego i Mickiewicza. Wybaczcie, ale opisów książki jest pełno w Internecie więc zachęcam do przeczytania. Bohaterowie jakich poznasz będą przyprawiać ciebie o zawrót głowy, ponieważ jeden lepszy od drugiego, a moją ulubioną relacją była Malwiny sołtysowej z Babcią starą szeptuchą, która jak na swoje lata potrafi jeszcze przyprawić o ból głowy. Jak one na siebie działają, jak rozmawiają to uwieźcie mi coś fantastycznego. Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Vectra, bo jak napisałam wcześniej zabawa była przednia. Kocham całym sercem autorkę i nie wyobrażam sobie, że ktoś mógłby nie znać jej książek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-10-2021 o godz 21:17 przez: MariolaSD
Za nami premiera drugiego tomu serii "W siedlisku" - cztery przyjaciółki, które po fartownej wygranej w lotto postanawiają założyć pensjonat w urokliwych okolicznościach podlaskiej przyrody, nie pozwalają sobie na bierność i błogą stagnację. Tym razem angażują się żywo w zdemaskowanie upiornego mordercy, który zakłócił tradycyjne obchody dziadów. Dziadów, a jakże! W Babiborze tradycją się bowiem "gęby nie wyciera", a dawne obchody mają się nad wyraz dobrze, choć tak krwawego żniwa raczej nikt z babiborzan się nie spodziewa. Oczywiście pojęcie "tajemnicy śledztwa" w tej małej społeczności nie istnieje - każdy począwszy od listonosza, przez przedsiębiorczą sołtysową i służby śledcze stara się trzymać rękę na pulsie i dorzucać własne trzy grosze. A kiedy do głosu dochodzi stara klątwa, granica między tym, co realne a całkiem irracjonalne, niebezpiecznie się zaciera. Polecając Wam tę lekturę, przytoczę własne, zamieszczone wśród innych patronackich poleceń w książce, słowa: ,,Wsi spokojna, wsi wesoła... " - niewątpliwe uroki środowiska wiejskiego wychwalał już Kochanowski i z pewnością nie zmieniłby zdania, gdyby dziwnym zrządzeniem losu trafił do podlaskiego Babiboru Małgorzaty Starosty. Tu co prawda większą atencję wzbudza Mickiewicz, a świętego spokoju to już ze świecą by szukać, ale na nudę i brak powodów do śmiechu zdecydowanie nie sposób narzekać". Tak, jest przezabawnie, ale to tylko jeden z walorów powieści. Miejscowa społeczność została kapitalnie sportretowana - to galeria najbardziej nietuzinkowych, a jednocześnie bardzo nam bliskich postaci, osobowości, których zalety i typowo zaściankowe wady tak cudnie się uzupełniają. Są trupy (w kryminale nie mogłoby być inaczej), ale kwitnie przyjaźń i rozwija się miłość, a poczucie solidarności w obliczu zagrożenia jest nie do przecenienia. Intryga, którą autorka skonstruowała, wplatając w nią wątek z życiorysu naszego wieszcza narodowego, to po prostu mistrzostwo. A całość podana piękną, staranną polszczyzną z mnóstwem celnych porównań i metafor. Czytanie to zatem sama przyjemność - nie odmawiajcie jej sobie😘.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-10-2021 o godz 21:36 przez: ANETA
Nie taka klątwa straszna, jak ją wypowiadają? „Powiem wam, że wy nie jesteście tak całkiem normalne… Materiał na książkę jak się patrzy”. Kto by pomyślał, że w już nienowo zamieszkałym siedlisku, ze skrzypiącą furtką-kabałą-antywłamaniówką, drzwi wciąż nie będą się zamykały! Basia, Ala, Julka i Lilka znów o nasze czytelnicze humory zadbały. Dopilnować również muszą nasze bohaterki swój przybytek ukochany. Tu uprzątnąć, tam odświeżyć, zanim zacznie w zimę śnieżyć. Nim jednak pojawią się tam nowi goście, urok jesiennej aury na Podlasiu, gdzie o gusłach się nie dyskutuje, zakłóci przypadkiem Zielony Kapturek z warkoczem oraz.. straszydło. Najbardziej ten ostatni, gdzie jedni mu wzrostu, a inni skrzydeł dodają, zaniepokojonym babiborzanom spędza sen z powiek. Teraz wieś niespokojna, teraz wieś niewesoła. Czy zgromadzenie ludowe z powodu upiora romantyczny dramat odwoła? „Nie uprzedzajmy jednak faktów, wszak najpierw musi zrobić się ciemno i głucho”. Kiedy nagle zrobiło się głośno! Gdyż, ponieważ tegoroczne widowisko zamieniło się w mordowisko. Czy wiejska brygada antykryminalna na czele z policją znajdzie winnego zamieszania teatralnego? W drugim tomie pt. „Miłość i inne klątwy” z cyklu „W siedlisku” na bazie słowiańskich tradycji i obrzędów, wykorzystując przy tym przedstawicieli epoki romantyzmu, autorka stworzyła magiczny, komediowo-dramatyczny spektakl, którego nie ma się dość. Niech on ubarwi wam jesień (tu nie ma co ukrywać, czasem krwawą) i pokaże prawdziwe wiejskie życie (w Szynku Szymczakowej nawet wieśniacze). Mi sprawił tyle przyjemności, że w tym miejscu chciałabym być (nie tylko piernikówka z wkładką mnie przekonała). Niech ta historia nie będzie miała końca. Bo jakże cudownie było wrócić do Siedliska. Jakże umiejętnie Starosta znów owinęła mnie wokół palca. Jakże potrafiła słowem i tym niezwykle życiowym kwartetem kobiecym i dziadami urozmaicić czas. Jakże zauroczyła znajomym już stylem, filologiczną przyjemnością, fantastycznie ubierając całą historię we folklor i humor. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-10-2021 o godz 19:08 przez: Frelka_recenzuje
Niecierpliwie czekałam na drugi tom historii o czterech przyjaciółkach, którym przytrafił się szczęśliwy los. Byłam niezmiernie ciekawa, czym tym razem Małgorzata Starosta może mnie zaskoczyć oraz jak oczywiście potoczą się dalsze losy bohaterów. Czy lekturę "Miłości i innych klątw" mogę zaliczyć jako udaną? Przekonajcie się sami. Autorka tym razem nie skupia się tylko na losach Ali, Basi, Lilki i Julki, ale również uchyla rąbka tajemnicy w związku z innymi mieszkańcami Babiboru. Co ciekawe, cała akcja ma miejsce w bardzo ciekawym i ważnym dla wszystkich mieszkańców czasie. W związku z obchodami dziadów, we wsi zaczynają się dziać również inne ciekawe i czasami niewytłumaczalne rzeczy, których miejscowi zaczynają się obawiać. Bardzo podobał mi się zastosowany przez Małgosię wątek paranormalny, ale również literacki, odnoszący się oczywiście do Mickiewicza i Słowackiego. W czasie lektury uśmiałam się niejednokrotnie, a jesienny klimat i nutka niepewności towarzyszyła mi do samego końca lektury. Ważną kwestią, o której warto wspomnieć, jest bogaty warsztat językowy zaprezentowany przez autorkę. Przy okazji lektury "Miłości i innych klątw" możemy poznać nie tylko charakterystyczną gwarę, ale również różnego rodzaju przesądy, czy też pradawne rytuały lub klątwy, które niejednemu wierzącemu w nie mieszkańcowi Babiboru, mogą uprzykrzyć życie. Jak się z czasem okazuje, to miłość może stać się prawdziwą klątwą, bo jak wiadomo od miłości do nienawiści ponoć jeden krok. "Miłość i inne klątwy", czyli drugi tom z serii "W siedlisku" jest zdecydowanie barwną komedią kryminalną, którą polecam i będę polecać nie tylko na chłodne, jesienne wieczory — jednakże dopiero wtedy można wyczuć dokładny klimat tej powieści. Już dawno stwierdziłam, że Małgorzata Starosta jest jedną z moich ulubionych autorek i z niecierpliwością czekam na kolejny tom Siedliska. Kończąc, mogę powiedzieć tylko — ja chcę jeszcze raz i chyba śmiało wrócę również do pierwszej części tej cudownej, rozbrajającej historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-10-2021 o godz 19:37 przez: dama_czyta_sama
"Miłość i inne klątwy" Małgorzaty Starosty to drugi tom cyklu "W siedlisku". W poprzedniej części cztery przyjaciółki wygrały w totolotka. Spełniły swoje marzenia i kupiły siedlisko na Podlasiu. Los spłatał im psikusa i wplątał je w zbrodnię. Dziewczyny planują otworzyć pensjonat. Termin to Boże Narodzenie. Przed nimi jeszcze sporo pracy. Teraz w Babiborze Podlaskim panuje jesień. Liście spadają z drzew, jest kolorowo, a przyroda zachwyca każdego dnia. Wydaje się, że wszystko musi się udać. Jest spokojnie i sielsko. Mieszkańcy przygotowują się do obchodów "dziadów". Jednak sytuacja się komplikuje, gdy dochodzi do morderstwa. Policja robi co może, by schwytać przestępcę. Przyjaciółki z siedliska i mieszkańcy wsi rozpoczynają własne śledztwo. Czy uda się szybko złapać złoczyńcę? A może ofiar będzie więcej? Uwielbiam postacie, które występują w tej powieści. Są to ludzie barwni, wyraziści, którzy mają ciekawe charaktery. Często mają coś za uszami. Do tego wierzą w klątwy, strzygi, upiory, zabobony i gusła. Jedni bardziej, drudzy mniej. Wiedzą, że złym mocom, nie należy się narażać. W pewnym momencie zastanawiałam się, czy wszyscy nie postradali zmysłów. Nie wiadomo, co jest prawdą, a co złudą. A jak wiadomo, gdy rozum śpi, budzą się upiory. Wydawać by się mogło, że na podlaskiej wsi, będzie wiało nudą. Nic bardziej mylnego. Razem z bohaterami zostajemy wciągnięci w śledztwo, szukamy mordercy, a przy tym świetnie się bawimy. Mnie bardzo podobała się zagadka kryminalna stworzona przez autorkę oraz jej rozwiązanie. Wszystko było inteligentnie skonstruowane i świetnie podane. Ta powieść to językowy majstersztyk. Czytając ten tom, poszerzyłam moje słownictwo. Wiedziałam, że "Miłość i inne klątwy" to książka, która trafi w mój gust. Nie pomyliłam się. Jest tajemniczo, strasznie, zabawnie. To komedia kryminalna z najwyższej półki. Sięgnijcie po nią, gorąco Was zachęcam📚📚.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-10-2021 o godz 18:18 przez: Zuza Maniek
Jesień w Babiborze będzie... zabójcza! Tajemnice sprzed lat, tradycje i wierzenia, pachnące kulinaria, cała paleta emocji i starcia barwnych postaci to prawdziwa mieszanka wybuchowa. Do czego doprowadzi miłość, najpotężniejsza z klątw? Miłość to klątwa paskudna. Bo to tylko kwestia czasu, aż doprowadzi do jakiegoś nieszczęścia… Wcześniej czy później człowiek wychodzi kompletnie poobijany. Albo zostaje wyniesiony nogami do przodu ;) No gorsze toto niż obstrukcje, bo dłużej męczy. Może właśnie dlatego wolę flaki, niż serce. No dobra, ścieram ciemne barwy wojenne, bo tu o komedię kryminalną chodzi! Miłość i klątwy w wykonaniu Gosi Starosty są znacznie bardziej zachęcające, choć finalnie i tak prowadzą do zgonów. Za to z wdziękiem, humorem i czarem. Nawet całkiem dosłownie… ponieważ zaklęcia istnieją i mają swoją moc rażenia. Zabobony, wierzenia, obrzędy traktowane są bardzo poważnie i biada temu, kto śmie je podważyć, lub zakłócić. W tym jesiennym siedlisku jest bardziej melancholijnie. A może to moje uczucia odbijają się jak w lustrze? Wszak bohaterki nie zmieniły się ani trochę, nadal są szaloną bandą, która przyciąga (niekoniecznie chcianych) gości z całej okolicy i rozwiązuje zagadki z przeszłości oraz teraźniejsze problemy ze zwłokami, których ciągle przybywa. Ale! Jak jest wojna, to muszą być i trupy! Jesień w Babiborze będzie zabójcza… Jaki udział będzie miała w tym miłość? Powiem Wam, że w siedlisku czuję się jak u siebie. Może i mieszkają tam kompletne wariatki, ale jakie cudowne! Dziewczyny poradzą sobie ze wszystkimi i wszystkim. A cała wioska rozwiąże każdy problem, choć nie wszyscy to przeżyją. Jak zawsze nie zabraknie szalonych akcji i ubaw jest gwarantowany! A finał tego tomu wyrwie szczękę z zawiasów. Co tam się wydarzy, to ja nawet nie. Polecam, zachęcam… Ba! Ja zmuszam do czytania Gosi Starosty!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-12-2021 o godz 18:07 przez: martucha180
Podziwiam wyobraźnię autorki, umiejętność zapętlania akcji i zaskakiwania czytelnika. Cenię jej „zdolności” językowe. Od komizmu tu się roi! Niektóre postaci od razu wywołują uśmiech na mej twarzy, zwłaszcza szeleszczący wściek. Komizmu sytuacyjnego też tu sporo, choć bardziej w odcieniu dance makabre otulonego szalem mgieł. Dużo się dzieje i nie ma chwili oddechu. Tu są takie siupryzy, że ho, ho! Nie uwierzycie, do czego może służyć sznurówka! Lecz najbardziej bawi mnie komizm językowy. Autorka doskonale włada polszczyzną! Do języka ogólnopolskiego autorka dodaje słowa z gwary podlaskiej, doprawia oryginalnymi złorzeczeniami i przekleństwami, całość okrasza jeżami i borem. I wcale kocopołów nie żenię! Sami się przekonajcie! Pełno w powieści ciekawych spostrzeżeń i sformułowań, które bawią, każą na chwilę zatrzymać się i w nich zasmakować. Dla mnie to prawdziwa gratka! Pisarka dorzuca Adasia (Mickiewicza) i Julka (od Słowackich) i robi się nader interesująco, nie tylko w sensie literackim. Z biografii wieszcza wyciąga co nieco na potrzeby powieści. Adaś narozrabiał! Podlasie odmalowane w pełnej krasie, z ludowym folklorem, silnie zakorzenioną wiarą w demony, z tajnikami pracy szeptuchy. Tu o gusłach się nie dyskutuje, tylko je odprawia, zwłaszcza na uroczysku. Coś o tym wie babka Maślankiewiczowa, która niejedną zawitkę zrobiła. Jednak nie tak łatwo zrzucić klątwę miłosną sprzed lat. "Miłość i inne klątwy" to świetna komedia kryminalna na czas dziadów (i nie tylko!), utrzymana w jesienno-upiornym klimacie i nasączona sporą dawką humoru; powieść mickiewiczowsko-słowacka z wartką akcją na podlaskiej wsi, nietuzinkowymi bohaterami i klątwami nie tylko miłosnymi. Poleca się!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-10-2021 o godz 08:01 przez: aniabex
Jeśli komedia kryminalna, to tylko i wyłącznie od Małgorzaty Starosty. Dziś powrót do urokliwego siedliska w samym sercu Podlasia. Babibór Podlaski wita! Jest pięknie, jesiennie, sielsko, anielsko i trochę diabelsko.. Cztery łodzianki, których wspólne marzenie o prowadzeniu pensjonatu w spokojnym miejscu nad jeziorem właśnie się ziszcza, wydają w pełni odnajdywać w tym specyficznym, wiejskim klimacie. Mieszkańcy właśnie szykują się do świętowania Dziadów według wytycznych Adama Mickiewicza. Przygotowania te zakłóca niespodziewane, mrożące krew w żyłach wydarzenie – morderstwo i to nie jedno… W miejscu, gdzie przepływ informacji osiąga prędkość światła, a gdy „coś” się dzieje wszyscy muszą o tym wiedzieć, a wszystko to tylko i wyłącznie po to, by mieść odpowiedni ogład sytuacji i dobrać właściwe metody dostosowania się do niej – zaczynają dziać się rzeczy, które trudno ogarnąć rozumem zwykłym śmiertelnikom. Okazuje się, że nieoczekiwany obrót spraw w Babiborze jest winą pewnej klątwy i to nie byle jakiej, bo sięgającej połowy dziewiętnastego wieku, a w całą sprawę zamieszany jest sam Adam Mickiewicz. Kto jest mordercą? Czy bywają klątwy gorsze niż miłość? Magia dnia zadusznego w siedlisku, klątwy, upiory, zjawy, szeptuchy, morderstwo, podrzucanie zwłok, atak Amora – wszystkie puzzle tej tajemniczej układanki w końcu trafią na swoje miejsce dając nam klimatyczną, intrygującą i inteligentną komedię kryminalną dopracowaną w każdym calu. Nic tylko zapiąć pasy i ruszyć w podróż pełną ciekawych zdarzeń i mnóstwa wrażeń do Babiboru. „Miłość i inne klątwy” sprawi, że jesienny wieczór zamieni się w pełną śmiechu ucztę. Polecam❤. Zakończenie rozbudza apetyt na ciąg dalszy…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-11-2021 o godz 10:05 przez: migaffka
Witamy ponownie w Babiborze Podlaskim. To tutaj cztery przyjaciółki z Łodzi w dalszym ciągu próbują uruchomić pensjonat w siedlisku. Oczekują spokoju, ale ten chyba nie będzie im dany... W Babiborze pojawiają się goście: kuzynka Ali- Ola, oraz Rita, siostrzenica nieżyjącej już mieszkanki miasteczka. Jak łatwo się domyśleć swoim pojawieniem panie dadzą radę namieszać. Podobnie jak pojawiająca się w okolicy zjawa. Do tego wszystkiego mieszkańcy organizują coroczne "Dziady" a policjanta trafia strzała Amora. Czy można sobie wyobrazić większy galimatias? Trzeba przyznać, że w Babiborze nie można się nudzić. "Miłość i inne klątwy " to druga część serii "Szczęśliwy los" od Małgorzaty Starosty. Jest to komedia kryminalna, więc jak łatwo się domyśleć mimo gęsto ścielącego sie trupa mamy tu również dawkę dobrego humoru dla rozluźnienia atmosfery. Na pewno w książkach tej autorki zwracają uwagę świetnie wykreowani, dość charakterni bohaterowie. A jest ich wielu. Ja osobiście do pewnego momentu miewam problem ze spamiętaniem ich wszystkich, kto z kim i dlaczego. Trochę mnie to przytłacza. Ale z drugiej strony im więcej postacii, tym trudniej domyśleć się kto i co może mieć wspólnego ze zbrodnią. Ta książka na pewno przypadnie do gustu wielbicielom gatunku, nie pozwoli na chwilę nudy, a dodatkowo przyczyni się do tego barwny język jakim posługuje sie autorka. Nie zabrakło tu wielu ciętych ripost, intryg, zabawnych dialogów. Polecam, chociaż sama nie jestem zbytnią fanką komedii kryminalnych. Wierzę jednak, że są tu czytelnicy, którzy kochają ten gatunek i są dużo bardziej kompetentni do oceny książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-11-2021 o godz 20:18 przez: booklove225
Małgorzata Starosta "Miłość i inne klątwy" To część druga serii w Siedlisku . Zaczęłam z uśmiechem i przyjemnością i gdy kończyłam moje nastawienie było takie samo. Kontynuacja losów w czterech przyjaciółek, które zamieszkały już w wyremontowanym starym domu w Babiborze Podlaskim. Dziewczyny powoli wsiąkają w lokalną społeczność. Są jej częścią i dobrze im z tym. Mieszkańcy Babiboru przygotowują się do obchodów dziadów, na które oko przymykają ksiądz i pop. Jak na kryminał, choć w konwencji komediowej przystało jest i trup. Tutaj oczywiście nic nie jest proste chociaż do morderstwa młodej dziewczyny przyznaje się kilka osób naraz. Szelest nie ma łatwego życia z mieszkańcami Babiboru . Sama zagadka śmierci kobiety jest poprowadzona starannie, do końca nie wiadomo kto, co i dlaczego. Duży plus za to, bo ten wątek był naprawdę świetnie skonstruowany. Z ogromną ciekawością czytałam tu o miejscowych legendach, wiejskich zabobonach oraz klątwach. Moje serce w tej części skradła niewątpliwie babcia sołtysa. Jej cięty język i "sympatia" do sołtysowej, czyli żony wnuczka bawiły mnie cudnie . Utarczki słowne, nieustanne pstryczki w nos i docinki, które były integralną częścią każdej z toczących się rozmów w Babiborze tworzą atmosferę tej książki i genialnie oddają specyfikę małej miejscowości. Wybierzcie się w podróż na Podlasie, bo mieszkańcy są niezwykle przyjaźni i pomocni, a jednocześnie oryginalni i szalenie różnorodni. Zżyłam się z nimi jeszcze bardziej i już czekam na tom trzeci, którego główną bohaterką zdaje się, że będzie sołtysowa Maślankiewiczowa .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-11-2021 o godz 13:43 przez: Anonim
Mieszkańcy Babiboru przygotowują się do świętowania Dziadów, jednak ktoś zagłusza ich spokój. Zostaje zamordowana kuzynka Alicji - Ola, której tak naprawdę nikt nie lubi i każdy mógłby chcieć się jej pozbyć. Do winy przyznaje się niedawno przybyta Rita, jednak wiele kwestii się tutaj nie zgadza, a na dodatek policjanta trafia strzała Amora. "Miłość i inne klątwy" to druga część z serii "W siedlisku" przy której równie dobrze się bawiłam. Autorka zaplanowała świetną kryminalną intrygę, której do samego końca nie mogłam rozszyfrować. Śledztwo było ciekawie poprowadzone z masą humoru, nie mogłam się nie śmiać, choć przecież sprawa była poważna, bo przecież w końcu ktoś zginął. Z jednej strony sprawa wydawała się być oczywista, winna sama się przyznała, jednak sporo rzeczy nie pasowało i miałam masę wątpliwości tak samo jak i mieszkańcy Babiboru. Rita wydawała mi się być pozytywną osobą do której nie tylko policjant pajał sympatią, mnie również omamiła. Natomiast zamordowanej Oli wcale szkoda mi nie było, sama zgotowała sobie taki los, choć oczywiście śmierci nikomu nie życzę, nawet najgorszemu wrogowi. Byłam równie ciekawa co się stało z listonoszem Karolem, który uciekł i nikt nie miał pojęcia gdzie się podział, miałam nawet przypuszczenia, że to może jednak jakimś cudem on zamordował? Tylko niby jak i kiedy? Zabrakło mi tego bohatera. Całej akcji dopisuje niesamowity jesienny i upiorny klimat oraz świetne połączenie "Dziadów" Mickiewicza, bo to one w końcu tutaj odgrywają główną rolę. Serdecznie polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-11-2021 o godz 20:32 przez: booklove225
Zaczęłam z uśmiechem i przyjemnością i gdy kończyłam moje nastawienie było takie samo. Kontynuacja losów w czterech przyjaciółek, które zamieszkały już w wyremontowanym starym domu w Babiborze Podlaskim. Dziewczyny powoli wsiąkają w lokalną społeczność. Są jej częścią i dobrze im z tym. Mieszkańcy Babiboru przygotowują się do obchodów dziadów, na które oko przymykają ksiądz i pop. Jak na kryminał, choć w konwencji komediowej przystało jest i trup. Tutaj oczywiście nic nie jest proste chociaż do morderstwa młodej dziewczyny przyznaje się kilka osób naraz. Szelest nie ma łatwego życia z mieszkańcami Babiboru . Sama zagadka śmierci kobiety jest poprowadzona starannie, do końca nie wiadomo kto, co i dlaczego. Duży plus za to, bo ten wątek był naprawdę świetnie skonstruowany. Z ogromną ciekawością czytałam tu o miejscowych legendach, wiejskich zabobonach oraz klątwach. Moje serce w tej części skradła niewątpliwie babcia sołtysa. Jej cięty język i "sympatia" do sołtysowej, czyli żony wnuczka bawiły mnie cudnie . Utarczki słowne, nieustanne pstryczki w nos i docinki, które były integralną częścią każdej z toczących się rozmów w Babiborze tworzą atmosferę tej książki i genialnie oddają specyfikę małej miejscowości. Wybierzcie się w podróż na Podlasie, bo mieszkańcy są niezwykle przyjaźni i pomocni, a jednocześnie oryginalni i szalenie różnorodni. Zżyłam się z nimi jeszcze bardziej i już czekam na tom trzeci, którego główną bohaterką zdaje się, że będzie sołtysowa Maślankiewiczowa .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-10-2021 o godz 08:16 przez: anonymous
Jeśli macie za sobą długi męczący dzień, polecam Wam świetną komedię kryminalną.Dzięki najnowszej powieści pani Małgosi, choć na chwilę oderwiecie się od marazmu dnia codziennego, uśmiechnięcie się pod nosem i wraz z niezwykłymi bohaterami przeżyjecie kolejną zakręconą przygodę w Babiborze. Tym razem, podczas obchodów dziadów mieszkańcy malowniczej podlaskiej wioski będą świadkami upiorniczych zjawisk i niewyjaśnionych morderstw. Nasze przecudowne, zabawne i niezwykle bystre właścicieli siedliska po raz kolejny podejmą się rozwiązania zagmatwanej zagadki tajemniczej kobiety owianej piętnem klątwy. Wraz z pewnym emerytowanym agentem stawią czoła upiorom nie z tej ziemi . Czy klątwa ciążąca na pewnej rodzinie doprowadzi do tragedii? Czyżby za ten cały galimatias odpowiadał Mickiewicz? A może Słowacki maczał w tym wszystkim swoje palce? Moi drodzy czytajcie i nie zastanawiajcie się w ogóle. To znakomicie wciągająca komedia kryminalna,pełna przezabawnych dialogów, zaskakujących intryg sięgających czasów autora,, Pana Tadeusza ", barwnych bohaterów, klątw, szeptuch, zabobonów, czarów, upiorów, zimnych trupów oraz zakazanej miłości. Gwarantuję wam, że jeśli raz przestąpicie próg babiborzańskiej historii , będziecie chcieli rozgościć się tam na dłużej, otulić się jej niepowtarzalnym klimatem, by wraz z przecudownymi babkami posmakować folkloru Podlasia. W imieniu @malgorzata.starosta.autorka zapraszam na rozgrzewającą herbatkę lub naleweczkę do uroczego Siedliska.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-10-2021 o godz 20:24 przez: Karolina Nizioł
Drugi tom serii W siedlisku skupia się święcie Dziadów, tudzież Zaduszków. Do naszych łodzianek z siedliska przyjeżdża kuzynka Ali, Ola, dziennikarka, która wywęszyła ciekawy temat związany z wsią na Podlasiu. Jednocześnie w Babiborze pojawia się Rita Roszak, siostrzenica nieżyjącej już mieszkanki. Obie kobiety mają swoje tajemnice, które to mogą mieć wpływ na losy siedliska, a także mieszkańców wsi. Ponadto, posterunkowy Sierżant trafiony strzałą amora ma nadzieję, że w końcu spotkał miłość swojego życia. Czy dynie Szymczakowej są naprawdę tak wielkie? I czy sołtysowa Malwina Maślankiewicz wciąż dba o wszystkich? Musicie sami przeczytać, żeby się dowiedzieć! Książki Autorki czyta się niesamowicie przyjemnie, szybko i ma się wrażenie, że jest się bohaterem jej powieści. Zawsze jest dużo humoru i nawet informacja o kolejnym trupie jest opisana w taki sposób, że kąciki ust podchodzą do góry. Tym razem wątek kryminalny owiany był cieniem Dziadów Mickiewicza, ale i Balladyną Słowackiego. Dla mnie to jak zawsze była świetna rozrywka, która idealnie odstresowuje. Chociaż, uważam, że troszkę za późno rozpoczął się wątek kryminalny i chyba za mało było trupów. Jakkolwiek to brzmi. Mimo wszystko nie mogę się doczekać kolejnego tomu, bo to co nam Autorka zaserwowała w epilogu powoduje, że aż chce się sięgnąć po kolejne przygody łodzianek z siedliska, a także niesamowitych mieszkańców Babiboru.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-10-2021 o godz 13:18 przez: Sylwia_26_08
Małgorzata Starosta po raz kolejny zabiera czytelników na Podlasie, gdzie ludowe wierzenia są wciąż bardzo żywe, są nawet zdecydowanie ważniejsze niż „prawo ludzkie”. Ogromną przyjemność sprawiło mi czytanie o zabobonach, czarach i rzucaniu uroków. Obchody Dziadów, różne legendy oraz język pełen gwary sprawiły, że książka ma fantastyczny, jesienny klimat. Cudownie było się w nim zanurzyć! Razem z zaprzyjaźnionymi postaciami z pierwszego tomu, rozwiązujemy kryminalną zagadkę, a autorka skutecznie wodzi czytelników za nos. Fabuła została świetnie skonstruowana, a poboczne wątki były równie interesujące, co samo morderstwo. Szczególnie motywy romantyczne przypadły mi do gustu. To, co niezmiennie zachwyca w książkach Małgorzaty Starosty to doskonały, czarny humor. Uśmiech nie schodził mi z twarzy, wielokrotnie też śmiałam się wręcz na głos. Rewelacyjne dialogi podszyte ironią i doskonały komizm sytuacyjny sprawiały, że czytałam z ogromną przyjemnością. Warto wspomnieć również o przezabawnych bohaterach, których od razu mocno polubiłam. Miłość i inne klątwy to znakomita komedia kryminalna, która klimatem idealnie wpisuje się na jesienne wieczory. To historia wciągająca, pełna zabawnych intryg, nieco mroczna, która pozwoli oderwać się od codzienności. Bardzo się cieszę, że to nie ostatnie spotkanie z niezwykłymi mieszkańcami Babiegoboru.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-10-2021 o godz 20:31 przez: Edyta Osińska
Przedstawiam Wam dziś książkę „Miłość i inne klątwy” @malgorzata.starosta.autorka od @wydawnictwo_vectra. To cudowna komedia kryminalna, którą chcę Wam polecić z całego serca. Jest to druga część serii „W siedlisku”. A jak książka Małgosi Starosty to oznacza jedno - będzie trup! I to nie jeden :) 🎃Przenosimy się do klimatycznego Babiboru, gdzie w siedlisku zamieszkują cztery szalone przyjaciółki. Dziewczyny wraz z mieszkańcami wsi przygotowują się do obchodów dziadów. W trakcie których ginie kuzynka Ali, a następnie ukochany ksiądz Antoni. Policja nie radzi sobie z rozwiązaniem zagadki morderstw więc właścicielki siedliska z pomocą babiborzan biorą sprawy w swoje ręce. Czy uda im się dowiedzieć kto dokonał podwójnego mordu?? Sprawdźcie sami, bo warto! 🎃Dzięki Małgosi Staroście przeniosłam się do siedliska, którego klimat autorka oddała idealnie. Czułam się jakbym była w Babiborze, mieszkała wraz z dziewczynami w domku i piła z nimi herbatę. Mogłam rozwiązać z nimi wspólnie zagadkę, śmiać się do rozpuku i smucić. 🎃Gwarantuję Wam, że na pewno nie będziecie się nudzić. Książkę czyta się dosłownie na raz! Nie chcesz jej odłożyć nawet na chwilkę. Znajdziecie tutaj tajemnice, klątwy i wierzenia. To książka, która Was zauroczy i spędzicie bardzo miło czas! Zachęcam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Dobre miejsce Reich Aldona
5/5
33,29 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Odzyskana Bies Sylwia
4.8/5
33,29 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ludzie niczyi Bies Sylwia
4.7/5
29,59 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bebok Reich Aldona
4.3/5
28,92 zł
39,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Fikcja Bies Sylwia
4.4/5
28,92 zł
39,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Utopiec Reich Aldona
4.8/5
29,59 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Arcykapłanka Bies Sylwia
4.7/5
29,59 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Tetragon Arnold Thomas
5/5
32,62 zł
44,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Substancja czynna Arnold Thomas
5/5
33,29 zł
39,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Żądza dusz Potysz Klaudia
5/5
25,57 zł
35,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Bestseller Kasia Keller
4.7/5
33,29 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Horyzont umysłu Arnold Thomas
4.5/5
33,29 zł
35,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Efektor Arnold Thomas
4.6/5
33,29 zł
39,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Strzyga Reich Aldona
4.8/5
29,66 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Podwójna rozgrywka Gulka Maja
4.1/5
29,59 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ciemna dolina Arnold Thomas
4.7/5
33,00 zł
44,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Mauzoleum Arnold Thomas
4.7/5
33,29 zł
39,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Gizdy Kapłanek Andrzej
0/5
32,62 zł
44,00 zł
Inne z tego wydawnictwa 33 dni prawdy Arnold Thomas
2/5
33,29 zł
44,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego