Milczący zamek (okładka  twarda, 07.2021)

Wszystkie formaty i wydania (6): Cena:

Oferta empik.com : 31,10 zł

31,10 zł 45,90 zł (-32%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Wspaniały romans z elementami powieści gotyckiej i mnóstwem dramatycznych tajemnic. 
Teraz w eleganckim wydaniu w twardej oprawie z obwolutą i złoceniami. 

Zagubiony list
Wszystko zaczyna się od dostarczonego po pięćdziesięciu latach listu, który w pewne niedzielne popołudnie trafia w ręce Edith Burchill, młodej redaktorki, i jej matki. Adres zwrotny: Zamek Mildehurst, nadawca: Juniper Blythe. Edie wyrusza w podróż do hrabstwa Kent, do zamku, w którym jej matka, ewakuowana razem z innymi dziećmi w 1939 roku z Londynu, spędziła półtora roku.

Trzy siostry
Zamek Mildehurst należał niegdyś do słynnego Raymonda Blythe’a, autora baśniowej opowieści o Człowieku z Błota, ulubionej książki z dzieciństwa Edie. Teraz mieszkają w nim trzy córki Blythe’a: bliźniaczki Percy i Saffy oraz Juniper. Starsze siostry większą część dorosłego życia poświęciły opiece nad Juniper, która po tajemniczym zniknięciu narzeczonego w 1941 roku popadła w szaleństwo.

Milczący zamek
Tymczasem Edith dostaje zaskakujące zlecenie napisania wstępu do „Prawdziwej historii Człowieka z Błota” i wyjaśnienia zagadkowej genezy utworu. W starych murach zamku stara się odszukać ślad dzieciństwa swojej matki i wkrótce odkrywa, że posiadłość kryje niejedną tajemnicę, która od dawna czeka, by ktoś wydobył ją z cienia…

"Fascynujący romantyczny thriller. Ta powieść oszołomi czytelników!"
"Publishers Weekly"

"Morton drobiazgowo opisuje świat rodzinnych sekretów i zdrad."
"People"

"Świeża i trzymająca w napięciu gotycka zagadka. Wiele smakowitych warstw zaskakujących sekretów."
"Library Journal"

"Zrujnowany zamek, arystokratyczne bliźniaczki, obłąkana siostra i cała armia mrocznych sekretów − powieść Kate Morton nie może nie oczarować czytelnika."
"Marie Claire", Wielka Brytania


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1269539335
Tytuł: Milczący zamek
Tytuł oryginalny: THE DISTANT HOURS
Seria: Seria butikowa
Autor: Morton Kate
Tłumaczenie: Matuszewska Izabela
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 560
Numer wydania: III
Data premiery: 2021-07-14
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 30 x 140
Indeks: 38739163
średnia 4,5
5
115
4
35
3
18
2
2
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
43 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
20-04-2022 o godz 11:08 przez: Dorota | Zweryfikowany zakup
Dam 4 gwiazdki ponieważ moim zdaniem książki tej autorki bardzo długo się rozkręcają. Czytając 350 stronę jeszcze nic ciekawego się nie dzieje i autorka za dużo nie zdradza, dopiero ostatnie strony wszystko wyjaśniają. Dla mnie problemem w tej książce są zbyt długie opisy wszystkiego: ludzi, miejsc, rzeczy, danej chwili, uczuć itp. tak naprawdę książka spokojnie mogłaby być o połowę krótsza. Ogólnie nie jest zła ale ta rozwleczona akcja mocno zniechęcała mnie do przeczytania kolejnych stron
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-04-2022 o godz 14:31 przez: Justyna | Zweryfikowany zakup
Bardzo wciągająca. Polecam ! Chce się dowiedzieć co wydarzy się na samym końcu, dlaczego zamek milczy, dlaczego bohaterka która mieszkała w nim w czasach wojny milczy, co wydarzyło się 53 lata temu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-02-2022 o godz 11:08 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Bardzo miła lektura. Nad książką trzeba się skupić bo czasem może coś umknąć jednak jest porywająca i działa na wyobraźnię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-12-2021 o godz 23:18 przez: Joanna Grzesiak | Zweryfikowany zakup
Piekna I ciekawa powiesc. Trzyma w napięciu do samego końca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-05-2022 o godz 12:53 przez: Julia | Zweryfikowany zakup
Fajna książka jedyny minus to za dużo jest opisów rzeczy
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-11-2021 o godz 15:01 przez: ania | Zweryfikowany zakup
Nie tylko świetna okładka, również świetna książka!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-09-2021 o godz 13:53 przez: Marlena Widynska | Zweryfikowany zakup
Piękne wydanie. Bardzo przyjemna wciągająca lektura
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-08-2021 o godz 17:05 przez: 1028 | Zweryfikowany zakup
super książka, szybka dostawa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-09-2021 o godz 16:20 przez: Mariola Posłuszny | Zweryfikowany zakup
Pięknie tkana historia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-10-2021 o godz 10:28 przez: Anita | Zweryfikowany zakup
Świetna książka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-06-2022 o godz 16:09 przez: kasia | Zweryfikowany zakup
Polecam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-03-2022 o godz 06:42 przez: Sandra | Zweryfikowany zakup
Piękna!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-08-2021 o godz 06:54 przez: monika olga czyta
Oto one! Edith i Meredith, Percy, Saffy i Juniper. Drogi ich wszystkich spotkały się w zamku. W tym zamku! Działo się w to w różnym czasie, ale los jakby uparł się, że droga każdej z nich prędzej czy później prowadziła do zamku. Jedne z nich były stałymi jego mieszkankami i dziedziczkami, a inne gośćmi. Jedne z nich spędziły w tym zamku całe swoje życie, inne tylko półtora roku, a inne tylko jedną noc. Ale wszystkie połączone były tajemnicą… i to niejedną tajemnicą. Bo mury tegoż przeklętego zamku były świadkami niejednego dramatu. Zdaje się, że rajem był tylko dla małej Meredith. Bo to tutaj znalazła uwagę. To tutaj dostrzeżono, że jest zdolna. To tutaj zachęcano ją do rozwijania swojej pasji. Był taki czas, że chciała tu zostać na zawsze… A Saffy? A Saffy wręcz przeciwnie. Cały czas szukała sposobu, aby uwolnić się w końcu od tego zamku. Tak, była jego więźniem. To tu zaczął się jej koszmar, to tutaj miała napady paniki, to do tego zamku była nieustannie przywiązana. Mimo tego, że marzyła o tym, aby pojechać w świat. Jak najdalej stąd. Paradoks był taki, że Saffy nie była w stanie fizycznie przekroczyć bramy i znaleźć się poza posiadłością zamkową…. A Percy? Ta strażniczka moralności? Ta strażniczka dziedzictwa? Tylko siłą swojej niezachwianej woli potrafiła utrzymać zamek w jako takim stanie. Mimo tego, że czasy powojenne diametralnie się zmieniły. Mimo tego, że z każdym rokiem było im coraz ciężej, bo one coraz starsze, a zamek wymagający coraz większych nakładów pracy. Nie było już jak dawniej. W zamku nie było służby, a ogrodami nie zajmowali się zatrudnieni do ich pielęgnacji ogrodnicy. Najgorsze jest jednak to, że nie miały komu przekazać tego zamku… Jest jeszcze Juniper! Biedna Juniper! Zawsze była ekscentryczką. Jej ojciec, słynny pisarz, straszył ją, że ona jest taka sama! A Juniper właśnie tego najbardziej się obawiała. I te przerażające zaniki pamięci. I te dziwne i ukradkowe spojrzenia innych. I te skandale, których rzekomo była główną sprawczynią… Juniper była szalona. Juniper była odważna. Jako jedyna z sióstr na kilka miesięcy opuściła zamek. Wróciła do niego, aby podzielić się z ukochanymi radosną nowiną. Wydarzyło się jednak coś, czego nikt nie przewidział. Juniper do zamku miała wrócić na chwilę. Już nigdy go nie opuściła… I Edith. Urocza redaktorka, która nie cofnie się przed niczym, aby znaleźć odpowiedzi na dręczące ją pytania. Pytania, których czasem boi się wypowiedzieć głośno. Pytania, na które nikt nie chce jej udzielić odpowiedzi. Tak, Edith czasem ponosi fantazja, ale trudno jej się dziwić. Nie może być nawet obiektywna, bo jakimś cudem w historię zamku wplątana jest jej własna matka. Matka, która przez całe lata ukrywała przed nią, że w ogóle w tym zamku mieszkała. Matka, która praktycznie w ogóle z nią nie rozmawiała. Bo te grzecznościowe i utarte zwroty trudno nazwać prawdziwą rozmową. Od matki bił chłód, który mroził Edith odkąd tylko pamiętała. Edith była w pełni świadoma, że na pomoc matki w tej sprawie nie ma co liczyć. Musi znaleźć sobie innych sprzymierzeńców. Szczególnie, gdy pewnego dnia została do zamku wezwana… Absolutnie nie zdawała sobie sprawy, co z tego wyniknie i co ma zrobić z tą wiedzą, którą zdobędzie… „Milczący zamek” to kapitalna wielowątkowa powieść. Jest tu wszystko! Rodzinne tajemnice, tragiczne wypadki, niespełniona miłość, silna siostrzana miłość, trudne relacje matki z córką, toksyczne relacje rodzinne i rozczarowania. Jest też o wojnie, a raczej o dwóch wojnach. Bo starsze siostry Blythe doskonale pamiętają, jak z frontów pierwszej wojny światowej wracali okaleczeni mężczyźni. Okaleczeni nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. A wielu z nich w ogóle nie wróciło. Tak, ta wojna zabrała wielu młodym kobietom potencjalnych mężów. A druga wojna światowa? A podczas drugiej wojny światowej działały i one. Każda w miarę swoich możliwości, ale praca każdej z nich była potrzebna i doceniana. A gdy trzeba było przyjąć pod swój dach ewakuantkę z Londynu, zrobiły to. „Milczący zamek” to oczekiwanie. Wraz z Edith cały czas oczekiwałam na to, że coś się wydarzy. To było więcej, niż pewne. I ten stan oczekiwania napędzał mnie nieustannie do czytania, bo wraz z każdą kolejną stroną odkrywałam coraz więcej i więcej. „Milczący zamek” to zaskoczenie. Tak, byłam zaskakiwana przez autorkę nader często. Nowe fakty wychodziły na jaw w momencie, gdy już byłam przekonana, że teraz mam pełen obraz sytuacji. Nic bardziej mylnego. Nowe fakty otwierały nowe możliwości. Zaskakujące możliwości. Na zakończenie dodam tylko, bo naprawdę nie mogę tego pominąć, że powieść napisana jest pięknym literackim językiem. Plastyczność opisów jest powalająca. Dialogi skrojone na miarę. A cięty język Edith dodawał lekkości. Niuanse i niuansiki. To one sprawiają, że cała powieść jest smakowita. To powieść, od której ciężko się oderwać. Z pewnością będę do niej wracać co kilka lat z nadzieją, że za każdym razem zauważę coś nowego. Coś, co poprzednio przeoczyłam...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
19-07-2021 o godz 20:22 przez: Qulturasłowa
Są takie powieści, do których można wracać wielokrotnie, za każdym razem odkrywając w nich nowe pokłady niezwykłości, nowe słowa, dźwięki, a nawet barwy. Takie powieści, których bohaterowie momentalnie stają się nam bliscy, wraz z którymi płaczemy, śmiejemy się, kochamy czy nienawidzimy, którzy towarzyszą nam niemal całe nasze życie, na różnych etapach rozwoju. Niezależnie od tego, czy będzie to „Mistrz i Małgorzata” Michaiła Bułhakowa czy „Wichrowe Wzgórza” Emily Brontë, to takie tytuły elektryzują kolejne pokolenia czytelników, trudno jest przejść koło nich obojętnie. Czy taką właśnie książką jest „Milczący zamek”, autorstwa Kate Morton? Z pewnością dla wielu osób tak, dla tych, którzy pragną zatopić się w słowa, którzy kochają mroczną atmosferę i wszechobecne tajemnice. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Albatros książka to wyjątkowa pozycja, która wprowadzi niepokój do naszego serca i duszy, ale która jednocześnie wciągnie nas do swojego świata, a – jeśli tylko nie będziemy ostrożni – uwięzi na zawsze w sieci tajemnic. To zatem powieść dla odważnych, którzy kochają tajemnice i zagadki, którzy uwielbiają mroczną atmosferę i którzy są w stanie usłyszeć śpiew starych murów. Poznajemy Edith Burchill, trzydziestoletnią redaktorkę podupadającego wydawnictwa w chwili, kiedy stoi na rozdrożu. Właśnie zakończył się jej kilkuletni związek, a mężczyzna, który ją porzucił, wspaniałomyślnie opłacił tylko kilka dalszych miesięcy wynajmu mieszkania, na które teraz, jako osoby samotnej, nie jest jej stać. Jest zatem zmuszona spać na kanapie u swojego szefa i przyjaciela zarazem, jednocześnie ratując wydawnictwo. To właśnie w sprawach zawodowych jedzie do hrabstwa Kent, w okolice, gdzie znajduje się tajemniczy zamek Milderhurst. Zrujnowany obiekt wydaje jej się znajomy i to nie tylko za sprawą listu, otrzymanego w przeszłości przez jej matkę, która przebywała tu w trakcie wojny przez kilka miesięcy. Edith odnosi wrażenie, jakby kiedyś już tu była i czuje przemożną chęć zwiedzenia zamku, mimo iż zwykle nie działa impulsywnie. Okazuje się, że zamieszkiwany przez trzy leciwe siostry obiekt nie jest do zwiedzania, ale ostatecznie jego właścicielki decydują się zorganizować spacer po zamku. A każda z nich jest bardziej specyficzna od drugiej, choć ani Perspehone ani Seraphina, bliźniaczki, nie dorównują swoja ekscentrycznością najmłodszej z sióstr, Juniper. Choć w miasteczku mówi się, że dotknęła ją demencja, to równie chętnie powtarzane są plotki o jej szaleństwie po tym, jak rzucił ją narzeczony. I rzeczywiście, Juniper sprawia niezwykle upiorne wrażenie, łącząc w sobie naiwną świeżość i nieuchronną starość, wciąż wracając wspomnieniami do minionych wydarzeń i pewnej tajemnicy. Mimo tego, iż stan umysłu najmłodszej właścicielki zamku pozostawia wiele do życzenia, to jakby intuicyjnie wyczuwa bliskość pomiędzy sobą a Edith, nazywając ją imieniem swojej matki. W czasie wojny to bowiem Juniper wybrała matkę Edith z grupy ewakuowanych z Londynu dzieci, to ona nawiązała z nią najsilniejszą więź, i to ona była nadawcą listu, który zaginiony, po pięćdziesięciu latach trafił do adresatki. Co było w tym liście? Tego matka Edith nie chce jej zdradzić, a wszystko wskazuje, że tajemnic, które skrywa jej serce, jest więcej, Czy list zawierał oskarżenia wobec kobiety? Czy matka Edith złamała obietnicę, którą złożyła Juniper? Czy to ona była odpowiedzialna po części za szaleństwo, które ogarnęło umysł młodej, zakochanej dziewczyny? Przekonamy się dzięki lekturze tej niezwykłej opowieści, przesyconej tajemnicami, szaleństwem oraz … śmiercią. Gdzieś w tle czai się zaś upiorna opowieść o Człowieku z Błota, napisana przez Raymonda Blythe`a, którego ponoć ów potwór prześladował, dręcząc i doprowadzając do samobójstwa, a przynajmniej do nieszczęśliwego wypadku. Doskonale wykreowani bohaterowie, wielowątkowa akcja tocząca się na kilku płaszczyznach czasowych i świadomość, że nie mamy pojęcia, w którym kierunku akcja się rozwinie, przyciągają niczym magnes do książki. A choć wiele jest głosów, że to najsłabsza książka autorki, ja nazwałabym ją raczej najbardziej ulotną, najdziwniejszą i nieoczywistą.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
16-08-2021 o godz 21:52 przez: Anonim
W jednej chwili może zmienić się wszystko. Jeden nieoczekiwany list wywołał takie poruszenie i zamieszanie w dotychczas spokojnym życiu rodziny Burchill. A przede wszystkim dał początek całej emocjonującej historii. Opowieści, jakie przeżywa się z uczuciem błogości i zaciekawienia, z wypiekami na twarzy ... Edith Burchill młoda redaktorka postanawia wyruszyć śladami listu, jaki dostała jej matka. Nadawcą okazała się Juniper Blythe, współwłaścicielka Zamku Mildehurst. Ale co może ją łączyć z matką Edi? Nie daje to spokoju dziewczynie, która zamierza dotrzeć do nadawcy. Okazuje się, że jej matka w czasie wojny była ewakuowana i mieszkała właśnie w tym zamku. Tam znalazła schronienie. Przyjaźń. Zrozumienie. I tam rozpoczęła się jej historia … W Zamku Mildehurst mieszkają obecnie trzy siostry, bliźniaczki Percy i Saffy oraz Juniper, córki słynnego pisarza Raymonda Blythe’a, autora baśniowej opowieści o Człowieku z Błota, tej, którą w dzieciństwie Edi się zachwycała i do której wracała w chwilach smutku i zwątpienia. Dziewczyna dostała propozycję napisania wstępu do nowego, wznowionego wydania „Prawdziwej historii Człowieka z Błota”. Przyjmuje zlecenie. I wyrusza śladami autora, do tytułowego Zamku. Przemierza jego tajemnicze pokoje i komnaty, dosięga wzrokiem tam, gdzie nikt nie miał wstępu. Poznaje bliżej siostry, a właściwie ich tajemnice. Jak się okazuje okazałe mury Zamku skrywają niecodzienne historie i smutki, intrygujące opowieści. Każda z jego mieszkanek ma swoje boleści i smutki, każda boryka się z trudną przeszłością. Żadna z nich nie ma pojęcia o utrapieniach drugiej, każda żyje swoim życiem i w swoim zamkniętym i tylko dla niej dostępnym świecie. Tak naprawdę odizolowana od innych, wijąca się w gąszczu własnych pragnień i marzeń. Nigdy nie zrealizowanych i nie wypowiedzianych. Takich, które były znane tylko jej. Czy Edith odkryje tajemnice sióstr? Czy będą one łącznikiem między siostrami i matką Edi? Czy tajemnice ujrzą światło dzienne i wydobędą się z gąszczu ciemnych zakamarków Mildehurst? Czy Zamek w końcu przemówi do nas? Przekonaj się sam, zapraszam na niecodzienną podróż do krainy ciemnych korytarzy, spowitych ciągnącą się nicią pajęczyn i budzącą grozę ciszą skostniałych i starych murów gotyckiej budowli … Te tajemnice proszą się o opuszczenie murów Zamku, czekają lata na odważnego, który będzie chciał je poznać … Może to jesteś właśnie ty? Milczący Zamek to fascynujący i skrywający niejedną tajemnicę thriller, z nutką romantyzmu i oczekiwania na miłość, na spełnienie, na zadowolenie, na szczęście i radość. Autorka stworzyła znakomity i pełen napięcia i nieustannego oczekiwania klimat, przesiąknięty zagadkowością i niespełnieniem. Bohaterowie tak różnorodni i inni, że nie można się z nimi nudzić, każdy z nich ma swoją nieodkrytą kartę historii, która delikatnie i subtelnie jest odsłaniana na kolejnych kartach tej wspaniałej opowieści. Zafascynowana jestem tą aurą niepokoju i strachu, obawy, czy nikt nie usłyszy tego, co komnaty i zakamarki Zamku mają mi do przekazania. Nie chcę świadków, sama pragnę delektować się radością poznanych tajemnic, czuję się jedyna uprawniona do ich poznania. Być może każdy czytelnik uważa się za tego wyjątkowego i ma podobne odczucia. Takie mamy prawo. Być indywidualistami. Tej lekturze nie można się oprzeć, nie warto się przed nią bronić. Tę historię trzeba przeżyć i poznać do końca, aby później opowiadać dzieciom. Elektryzująca i wrażliwa, o niespełnionej miłości, o zazdrości, o obronie najbliższych przed złem świata. O pragnieniu kochania i byciu kochanym. Po prostu piękna powieść o utraconym szczęściu. Po raz kolejny Wydawnictwo Albatros zaskoczyło mnie eleganckim wydaniem. Piękna okładka, zdobiona złotymi tłoczonymi elementami, takiej piękności nie sposób się oprzeć, kusi od pierwszego spojrzenia na nią ...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
04-08-2021 o godz 09:25 przez: Lukrecja84
„MILCZĄCY ZAMEK” Kate Morton Wydawnictwo Albatros „Milczący zamek” to przepiękna i tragiczna historia trzech sióstr. Jedna tajemnica przykuła je do zamku na całe życie. Czy kiedykolwiek skrywana prawda ujrzy światło dzienne? Kate Morton niesamowicie buduje napięcie. Wprowadza nas w tajemniczy świat. „(…) Powiadają, że list pragnie odnaleźć swojego adresata, i prędzej czy później, czy się tego chce, czy nie, napisane słowa zawsze znajdą drogę, aby ujrzeć światło, aby ujawnić światu swoje sekrety…(…)” Co się stanie, gdy po 50 latach list trafi do adresata? Czy dawne rany się otworzą? Czy ból ukrywany przez tyle lat da się załagodzić? Odnaleziony list zapoczątkuje chęć poznania prawdy. Redaktorka Edith Burchill spróbuje poznać sekret jej mamy oraz przyjaciółki mamy z dawnych lat i jej rodziny. Edith jedzie do zamku do hrabstwa Kent, żeby poznać skrywane tajemnice trzech sióstr: bliźniaczek Percy i Safty oraz ich młodszej siostry Juniper. Nie będzie łatwo, gdyż siostry nie są już młode, a jedna z nich w młodości zachorowała na głowę. Czytając „Milczący zamek” dowiecie się która z nich i dlaczego zachorowała. Tajemnica, którą poznałam razem z główną bohaterką mnie jednocześnie zszokowała i zasmuciła. Ponad 50 lat ukrywana prawda potrafi zniszczyć niejednego człowieka. Edith czuje, że zamek skrywa niejedną tajemnicę. Próbuje poznać prawdziwą historię „Człowieka z Błota”. Kim był ten człowiek? Dostaje propozycję napisania wstępu do „Prawdziwej historii Człowieka z Błota”. Czy się zgodzi? Czas pokaże. Trzy siostry mieszkają w zamku swojego ojca – słynnego Raymonda Blythe’a. Był autorem ulubionej powieści z dzieciństwa Edith „Człowiek z błota”. Czy to przypadek? Bardzo dobra fabuła, która poruszy niejednego czytelnika. Łzy nieraz się zakręcą. Emocji nie brakuje. Poruszamy się w różnych czasach, żeby lepiej poznać opisaną historię. Pozostajemy w obecnych czasach jaki i 50 lat wcześniej. Poznajemy wstrząsającą historię zamku. Gwarantuje, że będziecie mieć gęsią skórkę. Postawa Edith moim zdaniem zasługuje na wielkie brawa. Dotarła tam, gdzie jeszcze nikt nie dotarł. Czy podzieliła się z kimś tym co odkryła? Poznajcie najbardziej mroczne tajemnice zamku Mildehurst. Czytacie na własną odpowiedzialność. Wchodzicie w to? Ja weszłam i nie żałuję. Po pierwsze powieść „Milczący zamek” jest pięknie wydana. Twarda, cudowna oprawa. Pięknie zrobione złocienia. 562 strony szczęścia. Mały grubasek. Oprócz tego, że pięknie prezentuje się na półce zawiera w sobie cudowną treść. Nie możecie jej przegapić. Historia przedstawiona przez Kate Morton porwie wasze serca. Coś pięknego. Gotycki romans przeplatany mnóstwem tajemniczych i mrocznych sekretów. A co się stanie z zamkiem? Zachęcam do przeczytania tej bardzo mrocznej historii. „Mroczny zamek” doskonale nadaje się dla czytelników literatury pięknej, obyczajowej i thrillerów. Nie żałuję, ją przeczytałam. Było to moje pierwsze czytelnicze spotkanie z autorką Kate Morton. Wielkie brawa dla Kate Morton za tą powieść. #milczącyzamek #katemorton #wydawnictwoalbatros #mommy_and_books
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
15-08-2021 o godz 13:36 przez: BarbaraAndHerBooks
„Powiadają, że list pragnie odnaleźć swojego adresata i prędzej czy później, czy się tego chce, czy nie, napisane słowa zawsze znajdą drogę, aby ujrzeć światło, aby ujawnić światu swoje sekrety.” . Jest 1992 r. Po 50-ciu latach do rąk Edith i jej matki trafia list, którego nadawcą jest Juniper Blythe. Adresem zwrotnym znajdującym się na kopercie jest Zamek Milderhurst. Młoda kobieta udaje się w pełną tajemnic podróż do miejsca, w które w 1939 r. z Londynu została ewakuowana jej matka Meredith. Przed laty zamek należał do bardzo znanego Raymonda Blythe’a – autora książki „Człowiek z błota”, w której jako dziecko zaczytywała się Edith. Obecnie mieszkają w nim jego 3 córki – Juniper oraz starsze od niej bliźniaczki – Percy i Saffy, które zajmują się nią od kiedy w 1941 r. popadła w szaleństwo po tajemniczym zniknięciu narzeczonego. Edith otrzymała zlecenia napisania wstępu do „Prawdziwej historii Człowieka z Błota” oraz wyjaśnienia genezy jego powstania. Zamierza dowiedzieć się więcej o przeszłości swojej matki, co wcale nie jest takie łatwe. Mury zamku skrywają niejedną tajemnicę. . Główna bohaterka i zarazem narratorka książki to 30-letnia Edith Burchill, która pracuje w wydawnictwie Billing&Brown Book Publishers. Jest jedynaczką, a jej kontakty z matką nie należą do najlepszych i najbardziej zażyłych. Gdy do ich domu przychodzi tajemniczy list sprzed wielu lat, kobieta dowiaduje się czegoś nowego o przeszłości swojej matki Meredith. Ta jednak nie zamierza opowiadać nic córce, więc Edith wyrusza w podróż do tajemniczego zamku. Tam poznaje 3 ekscentryczne starsze panie – córki jej ulubionego pisarza Raymonda Blythe’a. Wszędzie wkoło czuć specyficzny klimat nieodkrytych tajemnic. Spacerując po zamku ma się wrażenie, jakby z każdej cegły miały wyskoczyć jakieś mroczne informacje, o tym, co kiedyś się w nim wydarzyło. Edith zdaje sobie sprawę, że siostry coś ukrywają. Ma zamiar dowiedzieć się co to takiego. Nie zdradza siostrom Blythe kim tak naprawdę jest i co, a raczej kto łączy ją z nimi. Wydarzenia w „Milczącym zamku” zostały przedstawione z dwóch perspektyw czasowych i przeplatają się między sobą powoli odkrywając wszystkie tajemnice. Dopiero na samym końcu znajdujemy rozwiązanie całej zagadki i przyznam szczerze, że bardzo mi się ono podobało. Trochę musiałam na nie poczekać, ponieważ książka liczy ponad 550 stron, ale zdecydowanie było warto. To lektura, w której na każdym kroku czyhają mroczne tajemnice, które po naprawdę wielu latach w końcu zostają odkryte. Mnóstwo czasu było pogrzebane w ludzkich umysłach i między cegłami tego niezwykłego zamku, który niestety lata świetności ma już dawno za sobą. Była to dla mnie naprawdę niezwykła podróż. Uwielbiam tego typu historie. Gdy czytelnik pomalutku poznaje całą historię, a na jaw co chwila wychodzą nowe fakty, które mieszają mu w głowie. Czytając ją miałam wrażenie, jakbym zagłębiła się w jakąś baśń. Był zamek i wielka miłość, czyli wszystko to, co powinno się w niej znaleźć. Jestem zachwycona i czekam na kolejne książki tej Autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
07-08-2021 o godz 17:52 przez: Ruda Recenzuje
Trzy siostry i stary zamek. Kurz przykrywający dawne tajemnice. Ruiny, w które obraca się piękno posiadłości i czar jego mieszkańców. Sekrety próbujące po latach ujrzeć światło dzienne. “Milczący zamek” to przykład literatury obyczajowej najwyższych lotów. W książce można znaleźć wszystkie elementy charakterystyczne dla powieści kobiecych, a każdy z nich reprezentuje wyczucie, klasę, doświadczenie i wyobraźnię. Uwielbiam spędzać długie wieczory przy tego typu historiach. Wraz z bohaterami cofać się w czasie, odkrywać tajemnice, poznawać rodzinne opowieści i odnajdować ofiary… Z Morton poznałam się już wcześniej. Kolejne spotkanie budziło radość i wyczekiwanie, opierało się na obietnicy czytelniczej satysfakcji i wielkich nadziejach na następną poruszającą opowieść. Ale oprócz tych pozytywnych odczuć, w tle migał niepokój i niepewność. Czy rzeczywiście tym razem autorka znowu spisała się na medal? Czy nowa opowieść przyniesie ze sobą zawrót głowy, podziała na wyobraźnię i zagra na emocjach? „Milczący zamek” czyta się dobrze od samego początku, choć nie od pierwszych stron wyczuwa się głębię tej opowieści i drzemiący w niej potencjał. Kolejne rozdziały czytają się dobrze, następne strony poznają się jakby same, ale dopiero z upływem czasu zdajemy sobie sprawę, że ta opowieść rzeczywiście nas zaangażowała i oczarowała. Zaczynamy inaczej patrzeć na bohaterów, zajmują oni miejsce w umyśle i sercu. Staramy się zrozumieć przeszłość i odnaleźć jej połączenie z bieżącymi wydarzeniami. Poznajemy sekrety rodzinne, trupy ukryte w szafie, zależność między poszczególnymi postaciami. Nowa książka Morton jest wymagająca, ale w nieoczywisty sposób. Autorka wywiera na czytelniku bardzo silne emocje, zmusza do myślenia, skłania do snucia refleksji, nie pozwala na obojętność czy przerwanie lektury. Z kolejnymi rozdziałami stajemy się zakładnikami tej historii, słuchamy szeptów zamkowych murów, opowieści snutych przez drzewa. Usiłujemy dopasować do siebie poszczególne elementy, żeby zrozumieć przed jakim dylematem i wyzwaniem stoi główna bohaterka. I przejmujemy rolę małych detektywów, by rozwikłać mroczne zagadki zamku i jego mieszkańców. Choć „Milczący zamek” to idealny przykład wspaniałej literatury kobiecej, to zawiłość tej opowieści, ukryty w niej mrok, dręczące konsekwencje trudnych wyborów i podłe demony skryte na książkowych stronicach, przywoływały mi na myśl intrygujące i subtelne thrillery. Z upływem czasu zaczynamy bowiem zdawać sobie sprawę, co tak naprawdę wydarzyło się na zamku wiele lat temu, ale potrzeba wielu stron, by zrozumieć, kto w tej historii zajmuje miejsce sprawcy, a kto jest jedynie ofiarą. Autorka pogłębia emocje, brnie w mrok, igra z nami, naraża swoje bohaterki. A my czekamy, z wielką, panosząca się niecierpliwością, by dotrzeć do zaskakującego finału. Uwielbiam takie historie. Cenię takich bohaterów. Podziwiam takich autorów. Bardzo Wam polecam tę powieść. Znajdziecie w niej o wiele więcej, niż jesteście w stanie sobie w tym momencie wyobrazić.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
05-08-2021 o godz 20:24 przez: Northman1984
Tajemnice starej posiadłości. Kate Morton to niesamowicie ciekawa autorka. Mieliśmy okazję poznać ją bliżej w ostatnich latach dzięki takim tytułom jak „Córka zegarmistrza”, czy „Strażnik tajemnic”. Tym razem Morton powraca do nas z pełną tajemnic, iście gotycką i podszytą romansem historią zatytułowaną „Milczący zamek” - jej wydanie to kolejna część przepięknej Serii Butikowej Wydawnictwa Albatros. Najnowsza opowieść Morton rozpoczyna się wraz z dostarczeniem po 50 latach pewnego listu. Otrzymuje go Edith Burchill wraz z matką, a nadawcą owego listu jest Juniper Blyth z Zamku Mildehurst w hrabstwie Kent. Przesyłka budzi zdumienie, jednak przywołuje także liczne wspomnienia – przez wielu laty, w 1939 roku, matka Edith spędziła w Mildehurst ponad 1,5 roku podczas pobytu wymuszonego ewakuacją z Londynu. Tamten okres czasu nacechowany jest po dziś dzień wieloma tajemnicami… Owe zagadki przeszłości ma za zadanie rozwiązać Edith. Zamek był przed laty własnością Raymonda Blythe’a, który napisał „Prawdziwą historię Człowieka z Błota”; Edith jest z zawodu redaktorką i w związku z tym zlecono jej napisanie wstępu do owej książki, co wiąże się z koniecznością pogrzebania co nieco w przeszłości samej posiadłości oraz jej mieszkańców. Co takiego odnajdzie Edith w tej na pół zamierzchłej przeszłości? „Milczący zamek” to opowiedziana w iście gotyckim stylu historia, która jest w gruncie rzeczy nostalgiczną opowieścią o ludzkich losach oraz o ich zawiłych kolejach. Życie pisze czasem najbardziej zaskakujące scenariusze i o prawdziwości tego stwierdzenia bardzo dobrze może zaświadczyć opowiedziana przez Kate Morton historia. I chociaż jest to literacka fikcja, to jednak chwyta ona za serce – główni bohaterowie są bowiem tak prawdziwi, jak gdyby żyli naprawdę, a ich w przedziwny sposób poplątane losy to prawdziwie zagadkowa łamigłówka, w której nie zabraknie także… uczuć. Nad wszystkim zaś góruje imponująca posiadłość, która jest – jak wskazuje sam tytuł – milczącym świadkiem wszystkiego, co na przestrzeni lat dotyczyło jej mieszkańców. Lektury tego rodzaju mogą się podobać i zdecydowanie wygrywają w oczach czytelników ceniących sobie zagadki ludzkich losów oraz rozbudowane wątki obyczajowe. Na łamach „Milczącego zamku” nie zabraknie ani jednego, ani drugiego. Czas spędzony z najnowszą powieścią Kate Morton z pewnością nie będzie dla wielbicieli tego typu literatury czasem straconym. Nie sposób na koniec jeszcze nie wspomnieć o PRZEPIĘKNYM wydaniu samej książki. Twarda oprawa, obwoluta, złocenia… Wydanie jest niezwykle eleganckie, cieszy oko i będzie bez wątpienia ozdobą każdej domowej biblioteczki. Dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz recenzencki. #milczącyzamek #katemorton #albatros #wydawnictwoalbatros #zamekmildehurst https://cosnapolce.blogspot.com/2021/08/milczacy-zamek-kate-morton.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
11-08-2021 o godz 19:59 przez: Joanna W.
Tajemnica jest czymś, co nas niezmiennie fascynuje. Zagadką, którą chcemy zgłębiać, nawet wtedy, kiedy nie dotyczy nas ona w żadnym stopniu. Można powiedzieć, że ciekawość jest elementem ludzkiej natury. Im bardziej zawiła jest droga do poznania sekretu, tym bardziej się w nią angażujemy. Niemal z wypiekami na twarzy śledzimy każdy trop w sprawie, której finał chcemy poznać. I to właśnie na tajemnicy osadziła Kate Morton fabułę „Milczącego zamku". Można by rzec, że wyziera ona z każdej strony, z każdej cegły tytułowego gmachu, który skrywa w sobie tak wiele historii, także tych niespisanych. Bo choć wszystko zaczęło się od baśniowej opowieści o "Człowieku z Błota", to pozostały jeszcze sekrety, które muszą zostać powierzone kolejnym pokoleniom, zanim nadejdzie kres życia tych, którzy je w sobie noszą, skrywają niczym w kufrze, do którego nikt nie miał wcześniej dostępu. Akcja powieści toczy się dwutorowo. Poznajemy współczesną bohaterkę Edith, która nie zdaje sobie sprawy, jak wiele łączy ją z jedną z jej ukochanych historii. Tajemniczy list zmienia wszystko w życiu jej oraz innych osób, które kiedyś odgrywały ważną rolę w życiu jej matki. Otrzymuje ona szansę, by dowiedzieć się, jaka była geneza "Człowieka z Błota", a tym samym poznać przeszłość swojej rodziny. Tak rozpoczyna się pełna niedomówień, poszlak, zlepków wspomnień opowieść, która pochłania czytelnika bez reszty. I choć fabuła powieści jest nieśpieszna, to mnogość wątków, tropów, postaci sprawia, że nie sposób się nudzić podczas lektury. Tutaj trzeba mieć wyostrzone zmysły, aby nie przegapić żadnego fragmentu. Bo to właśnie on może stać się tym jednym jedynym i najważniejszym puzzlem w tej całej, nieco mrocznej, układance. Jest i ona — miłość. Delikatny niczym skrzydło motyla romans, pełen nadziei na wspólną przyszłość... mezalians? Ale czymże jest status społeczny wobec uczucia? Charakterystyczny dla powieści gotycki mrok osnuwa jednak wszystko. Do głosu dochodzą tajemnice, które niczym upiory wychodzą ze ścian uśpionego zamku... Podsumowując: „Milczący zamek” to niezwykle klimatyczna powieść, która zabiera nas w fascynującą podróż w czasie, pełną tajemnic i sekretów z przeszłości. Kalejdoskop ludzkich losów, niespełnionych miłości, marzeń oraz pasji. Opowieść o talencie, który jednych wynosi na wyżyny, a dla innych jest przekleństwem. Niespokojna fabuła niespiesznie rozwija się w kierunku szokującego finału, na który być może nie byliśmy gotowi... Poszczególne elementy układanki wskakują na właściwe miejsce. I choć niektóre z rozwikłanych sekretów przyprawiają czytelnika o gęsią skórkę, to rozmach, z jakim została napisana ta powieści, jest naprawdę imponujący. Gęsta atmosfera i niesłabnąca chęć ciągłego zgłębiania kolejnej tajemnicy składają się na prawdziwy literacki rarytas.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego