Milcząca żona (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 26,97 zł

Dwie książki za 50 zł
26,97 zł 39,99 zł (-32%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Slaughter Karin Książki | okładka miękka
26,97 zł
asb nad tabami
Slaughter Karin Książki | okładka miękka
24,60 zł
asb nad tabami
Slaughter Karin Książki | okładka miękka
31,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Prowadząc śledztwo w sprawie zabójstwa, do jakiego doszło podczas zamieszek w więzieniu stanowym, śledczy Will Trent otrzymuje niepokojącą informację. Jeden z osadzonych twierdzi, że nie jest winny brutalnego przestępstwa, o które go oskarżono. Uważa, że został wrobiony przez skorumpowanych przedstawicieli organów ścigania, a rzeczywisty sprawca – seryjny zabójca kobiet – nadal jest na wolności. Osadzony stawia warunek: jeśli Will wznowi śledztwo w jego sprawie, on dostarczy GBI informacji koniecznej do rozwikłania sprawy zabójstwa w więzieniu. 

Zaledwie kilka dni wcześniej kolejna młoda kobieta padła ofiarą bestialskiego mordu w parku narodowym na północy Georgii. To przypadek czy dzieło seryjnego zabójcy? 

W miarę jak Will Trent bada okoliczności obu przestępstw, coraz wyraźniej dostrzega, że musi wrócić do starej sprawy, by znaleźć odpowiedź. Minęło prawie dziesięć lat – wspomnienia zdążyły ulecieć, świadkowie zapadli się pod ziemię, dowody zniknęły, a kłamstwa stały się prawdą. Will nie zdoła jednak wyjaśnić tej tajemnicy bez pomocy jedynej osoby, której nie chce w to wikłać: swojej dziewczyny, lekarki sądowej Sary Linton. 

Kiedy przeszłość zderza się z teraźniejszością, Will uświadamia sobie, że może stracić wszystko, na czym mu zależy. 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Milcząca żona
Autor: Slaughter Karin
Tłumaczenie: Stadnik Dorota
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 528
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-10-14
Forma: książka
Indeks: 36384655
średnia 4,7
5
59
4
14
3
4
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
20 recenzji
5/5
15-11-2020 o godz 00:12 przez: Marta G.
Książki Karin Slaughter to dla mnie zawsze gwarancja wielu emocji, mocnej, solidnej akcji, braku nudy i z całą pewnością świetnie spędzonego czasu z lekturą. Zarówno serie, jak i pojedyncze powieści (“Miasto glin”, “Dobra córka”) to zawsze mniejsze i większe bestsellery. No i jest to jedyna autorka (kobieta), której książki biorę zawsze w ciemno, niezależnie od opisu wydawcy czy opinii w Internecie. “Milcząca żona” to już nasze dziesiąte spotkanie z Willem Trentem, agentem GBI. Już sam początek powieści przykuwa uwagę. W więzieniu stanowym dochodzi do rozruchów, w wyniku których ginie jeden z więźniów, a kilku z nich oraz paru strażników zostaje rannych. Tymczasem jeden z osadzonych, Daryl Nesbitt, oskarżony o brutalne morderstwo, utrzymuje, że jest niewinny. Twierdzi, że winny zbrodni, za którą go posadzono, nadal przebywa na wolności i że jest nim seryjny zabójca kobiet. Stawia Trentowi warunek: jeśli Will wznowi śledztwo w jego sprawie, by go oczyścić z zarzutów i uniewinnić, on przekaże GBI informacje o zabójstwie i rozruchach w więzieniu. Daryl próbuje udowodnić, że podczas jego odsiadki tamten morderca działał w najlepsze dalej i mordował kolejne kobiety. Will nie ma właściwie wyboru i decyduje się wznowić śledztwo. Niestety obawia się, że na jaw mogą wyjść bardzo niepochlebne rzeczy o Jeffrey’u Tolliverze, który zginął osiem lat temu. Jeffrey Tolliver, były mąż Sary Linton, szef policji, który został okrzyknięty niemalże bohaterem. No i Sara, która bardzo długo leczyła się z żałoby po mężu, a która teraz, od jakiegoś czasu, spotyka się z Willem. Co najgorsze cała sprawa nie obejdzie się bez zaangażowania w nią Leny Adams, dawnej współpracownicy Jeffrey’a, którą Sara zawsze obwiniała o śmierć męża. Lena w dziwny sposób przynosi pecha ludziom, którzy pojawiają się w jej pobliżu… W przeszłości zdarzyło jej się podjąć kilka złych decyzji i teraz ani Sara, ani Will, Lenie nie ufają. Szczerze mówiąc moje odczucia wobec Leny również są mieszane. Odnoszę wrażenie, że autorka jeszcze nie zdecydowała, po której stronie barykady stoi postać Leny Adams i nadal czeka, w którą stronę ewoluuje. Zwłaszcza, że obecnie Lena jest w ciąży, więc ostatniego słowa na jej temat pisarka jeszcze nie powiedziała. Will ma nie lada zagadkę do rozwikłania. Z jednej strony jest fachowcem w swojej dziedzinie, profesjonalistą, któremu zależy na rozwiązaniu sprawy, z drugiej zależy mu na bezpieczeństwie Sary. Wyciąganie z przeszłości brudów i nieprawidłowości dochodzeń prowadzonych przez jej byłego męża, to ostatnia rzecz, na jaką ma ochotę. Czuje, że to ogromne ryzyko, a sama gra może kosztować go więcej, niż jest gotów poświęcić. Akcja książki biegnie dwutorowo: w czasach dzisiejszych w Atlancie i dziesięć lat wstecz w Grant County. Oczywiście nie jest to nic niezwykłego i zdarzało się już, że autorka wprowadzała dwutorowość powieści – całkiem niedawno zrobiła to w “Zbrodniarzu”, szóstym tomie cyklu o Trencie, ale tutaj, po raz pierwszy wracamy do postaci Jeffrey’a. Przyznaję, że tego się zupełnie nie spodziewałam i wzbudziło to we mnie mnóstwo nowych emocji. Zwłaszcza, że przecież swoją przygodę z Karin Slaughter rozpoczynałam parę lat temu od pierwszego tomu serii z Jeffrey’em, czyli od “Hrabstwa Grant” i książki “Zaślepienie”. Dopiero po ukończeniu cyklu z Jeffreyem i Sarą, autorka kontynuuje wątki w serii z Willem Trentem. Tak więc ponowne spotkanie z Tolliverem było dla mnie dość ciekawym doświadczeniem, podobnie jak samo przeniesienie się bohaterów dziesięć lat wstecz. “Milcząca żona” to – jak wszystkie powieści Karin Slaughter – dopracowany, przemyślany thriller, choć na pewno mniej krwawy od innych. Autorka przyzwyczaiła nas już do specyficznych dla niej mrocznych sekretów oraz krwawych obrazów zbrodni. Tutaj mamy do czynienia z o wiele mniej brutalnym thrillerem. Książka przez cały czas trzyma w napięciu i będzie nie lada gratką dla wszystkich czytelników, którzy mają za sobą “Hrabstwo Grant” i na bieżąco śledzą losy Willa w kolejnych tomach powieści. “Milczącą żonę”, jak większość powieści Karin, można przeczytać jako osobną książkę, jednak o wiele lepiej jest czytać je wszystkie po kolei, tak, jak zostały wydane. Po prostu o wiele ciekawiej jest poznawać losy Sary, Jeffrey’a, Willa i innych bohaterów w kolejności chronologicznej. Ta powieść to realistycznie nakreślone postacie, z krwi i kości, z ich wadami i zaletami, z całym bagażem doświadczeń i z przeszłością, nierzadko bardzo bolesną. Mimo iż to Sara i Will wysuwają się tu na pierwszy plan, to i tak z zainteresowaniem śledzimy również losy Faith (partnerki Willa), Amandy (jego szefowej) czy choćby wspomnianej już Leny Adams. U Karin Slaughter czasem nie do końca wiadomo, czy danemu bohaterowi bliżej jest do postaci pozytywnej, czy też negatywnej. Zwłaszcza jeśli chodzi o postaci drugoplanowe. Z czasem sami docieramy do sedna, a nawet i wtedy bywa tak, że się mylimy, że autorka nas w ostatniej chwili zaskakuje. Zresztą nagłe zwroty akcji to wizytówka Slaughter.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-02-2021 o godz 10:46 przez: Freya
Karin Slaughter to amerykańska autorka powieści kryminalnych i thrillerów, która w 2001 roku zadebiutowała powieścią „Zaślepienie”. Książka ta została nominowana do Nagrody Sztyletu przyznawanej przez międzynarodowe Stowarzyszenie Pisarzy Literatury Kryminalnej za literacki debiut. Jej powieści przetłumaczone zostały na 36 języków, a liczbę sprzedanych egzemplarzy szacuje się na 35 milionów. Przeszło trzy lata temu recenzowałam na blogu książką z cyklu z policjantem Willem Trentem „Ofiara”. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. Jesienią ubiegłego roku premierę miała dziewiąta już powieść z tej serii „Ostatnia wdowa”, natomiast w październiku 2020 roku nakładem wydawnictwa Harper Collins Polska wydana została dziesiąta część tego cyklu „Milcząca żona”. Siedmiu pierwszych tomów oczywiście nadal nie nadrobiłam. W więzieniu stanowym w Phillips dochodzi do morderstwa w wyniku zamieszek. Zgodnie z prawem to Biuro Śledcze Stanu Georgia (GBI) odpowiada za dochodzenia w związku z każdą śmiercią, do jakiej dochodzi w tym więzieniu. Na miejsce zbrodni zostaje wysłany agent GBI Will Trent wraz z partnerką Feith Mitchell. Jeden z osadzonych, Daryl Nesbitt, chce pójść na układ ze śledczymi i podać więcej informacji o zamieszkasz i morderstwie za kratami. Jednocześnie twierdzi, że sam stał się ofiarą spisku przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości w Grand County i został skazany na karę więzienia za zbrodnię, której nie popełnił, a prawdziwy seryjny morderca młodych kobiet wciąż przebywa na wolności. Nesbitt w zamian za informacje, które mogą pomóc rozwikłać zagadkę zabójstwa w więzieniu w Phillips, żąda od Willa Trenta wznowienia śledztwa w jego sprawie. Jak się okazuje, zaledwie kilka dni wcześniej w parku narodowym w północnej części Georgii młoda kobieta została brutalnie zamordowana przez nieznanego sprawcę. Czy ta zbrodnia ma coś wspólnego z seryjnym zabójcą, który działał przed laty, czy to zwykły przypadek? Will Trent, badając okoliczności obu przestępstw, powraca do sprawy sprzed ośmiu lat. Pomaga mu w tym Sara Linton, jego dziewczyna, a zarazem lekarka sądowa, która w tamtym czasie pełniła funkcję koronera i uratowała życie niedoszłej ofierze seryjnego mordercy. Czy Daryl Nesbitt kłamie, próbując oczyścić się z postawionych mu prawie dekadę temu zarzutów? Czy może doszło do zaniedbania miejscowej policji, na której czele stał Jeffrey Tolliver – były mąż Sary, obecnej partnerki Willa? Bardzo lubię u Karin Slaughter dbałość o szczegóły i fachowe przygotowanie do napisania każdej książki. Autorka umiejętnie wprowadza do swoich powieści zdobytą wiedzę i przekazuje ją swoim czytelnikom. Jest to wiedza nie tylko z zakresu czynności dochodzeniowo-śledczych, ale często też z zakresu medycyny, nie tylko sądowej. Wątki kryminalne w powieściach autorki przeplatają się z tymi obyczajowymi, w których poznajemy życie prywatne bohaterów. Tym razem na celowniku znalazło się nieudane małżeństwo Sary i Jeffreya, któremu Slaughter poświęciła sporo uwagi. Kolejny raz jednak zachwycę się tutaj Willem. To moja ulubiona postać w tej serii i w poprzednich recenzjach szczegółowo go charakteryzowałam. Uwielbiam tego gamoniowatego faceta, znów miałam ochotę tulić go przez całą lekturę. To chyba nigdy się nie zmieni. Dalsza część recenzji na: http://tamczytam.blogspot.com/2021/01/milczaca-zona.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
22-03-2021 o godz 12:25 przez: Edyta S.
"Milcząca żona " Karin Slaughter to już dziesiąta powieść z cyklu, której bohaterem jest śledczy Will Trent. Człowiek, któremu po raz kolejny przyszło rozwikłać niebanalną zagadkę kryminalną, choć zaczyna się ona całkiem banalnie. W więzieniu stanowym dochodzi do zamieszek, podczas których ginie jeden z więźniów. Sprawę przejmuje sam Will Trent. W międzyczasie do śledczych zgłasza się jeden z osadzonych z prośbą o pomoc i wyjaśnienie jego sprawy sprzed lat. W zamian oferuję swoją wiedzę na temat zabójstwa, do którego doszło w więzieniu. Osadzony, który zwrócił się do policji, nie przyznaje się do zabicia tamtych kobiet. Uważa, że padł ofiarą manipulacji, co wydaje się nawet realne, zwłaszcza że wciąż giną kolejne kobiety i zachowany jest podobny schemat działania zabójcy. Naśladowca, czy seryjny morderca? - śledczy zadają sobie pytanie. A może czysty przypadek? Will Trent nie dowie się tego, jeśli nie odgrzebie starych ran, choć to może kosztować go nazbyt wiele. Podjęcie się tego zadania oznacza więc dla Willa powrót do przeszłości, ale co z tego, skoro większość światków zapadła się pod ziemię. Ci, do których mógłby dotrzeć, nie będą chcieli mówić, a wspomnienia jeszcze innych są już całkiem zamazane. Tu jednak z pomocą mogłaby przyjść partnerka Willa, niejaka Sara Linton — lekarz sądowy, która miała swój udział w dawnych śledztwach. Dotyczyły one zabójstwa kobiet, którym jak się wkrótce okaże, tuż przed śmiercią ginęły osobiste przedmioty. Tymczasem "Napaść na kobietę, sterroryzowanie jej, zgwałcenie i zamordowanie, były wystarczającym złem. Torturowanie i wywołanie paraliżu, by nie mogła się bronić podczas gwałtu, było zupełnie nowym poziomem potworności". Przeczytałam wiele powieści Karin Slaughter. Jedne były lepsze inne słabsze. Ta zaś znajdzie swoje miejsce pomiędzy nimi. Nie porwała mnie bowiem tak jak inne jej utwory, ale nie była też ciężarem. Nie wzbudziła wielkich emocji, ale i nie nudziła. Za to dbałość o szczegóły, które towarzyszą powieści, jest wręcz imponująca. Dotyczy ona też i pozostałych aspektów tej historii, począwszy od wykreowanych postaci po meandry samego śledztwa, zawiłego i wyjątkowo skrupulatnego. Dlatego też nie można uciec ani na chwilę od toczącej się akcji. Autorka wymaga od czytelnika uwagi i inteligencji. Daje mu za to w prezencie wypracowaną sztukę literacką, oczekując w zamian pełnego zaangażowania, które oczywiście potem może przerodzić się w fascynację, co niestety w moim przypadku miejsca nie miało tym razem. Być może zwiodło mnie moje ostatnio zmęczenie i pewien rodzaj powtarzalności. Pewnie brak świeżości i ciągłe odbieganie od głównego wątku. Spychanie go niejako na dalszy plan, na rzecz osobistych problemów Willa i jego kobiety. Nie widzę w tym oczywiście nic złego, ale w tym wydaniu niestety nieco mnie to zmęczyło. Wciąż jednak bardzo cenie sobie prozę autorki i zapewne jeszcze nie raz po nią sięgnę, co i wam polecam. Moją ulubioną książką z tej serii jest "Tryptyk" i "Płytkie nacięcie". Porażką było zaś "Miasto glin".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
23-12-2020 o godz 16:45 przez: SzkolnyKlubRecenzent
„Milcząca żona” to dziesiąty z serii tom powracający do postaci śledczego, Willa Trenta. Osobiście czytałam tylko tę część, więc ta recenzja nie będzie brała pod uwagę innej twórczości Karin Slaughter. Podczas zamieszek w stanowym więzieniu w Georgii skazany za posiadanie pornografii dziecięcej Daryl Nesbitt oznajmia, że przypisywane mu przed laty zbrodnie są dziełem mordercy, który wciąż jest na wolności. Na pierwszy rzut oka nic w tym dziwnego, w więzieniach wielu jest ludzi, którzy twierdzą, że zamknięto ich przez pomyłkę, ale coś w zeznaniach Nesbitta nie ma dla głównego śledczego sensu. Skoro Nesbitt jest winny popełnionych czynów, to dlaczego po jego zamknięciu brutalne gwałty i morderstwa nie ustały? Dodatkowo więzień przysięga, że za morderstwami stoi nieżyjący od kilku lat, doskonały, czysty jak łza Jeff Tolliver, mąż obecnej narzeczonej Willa. A tymczasem giną kolejne kobiety. Szukając pomysłu na to, jak zacząć tę recenzję, zaczęłam przeszukiwać Internet, by dowiedzieć się, co inny czytelnicy myślą o „Milczącej żonie”. Sama nie dobrnęłam do końca, więc można się domyślić, jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że ogólna ocena waha się między 7 i 8 na 10 punktów. Znalazłam bardzo niewiele negatywnych opinii. Muszę przyznać, że na początku książka mnie wciągnęła. Styl pisania wydawał się naprawdę ciekawy, sam opis mnie bardzo zachęcił, a pomysł połączenia i porównania teraźniejszości z przeszłością wydawał się naprawdę kuszący. Jednak gdy zaczęłam zagłębiać się w historię Willa oraz śledztwa, które miał przeprowadzić, nie byłam w stanie się odnaleźć. Akcja, która miała być kryminałem, zaczęła przypominać telenowelę. Cała sprawa, wokół której miała się kręcić fabuła została, zepchnięta na dalszy plan na rzecz problemów sercowych głównego bohatera i jego partnerki. Możliwe jest, że gdybym była zaznajomiona z całą serią, przyjęłabym to inaczej, jednak jako osobny kryminał ta książka nie jest w stanie się obronić. Bardzo się znudziłam podczas lektury, a przy okazji stylistyka stopniowo zaczęła się charakteryzować „laniem wody”. Czytania nie ułatwiały błędy - literówki, powtórzenia. Podsumowując, spotkanie z twórczością Slaughter w tym wydaniu nie zachwyciło mnie, wręcz przeciwnie. Całość, jak na pisarkę z podobno dobrym warsztatem była nudna, a momentami nawet kiczowata. Kiedyś może zdecyduję się na rozpoczęcie lektury pierwszego tomu z serii autorstwa Karin Slaughter, jednak dzisiaj nie polecę nikomu, aby sięgnęli po „Milczącą żonę". MaRy, lat 18 źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-12-2020 o godz 10:09 przez: Paulina Fularczyk
Karin Slaughter. Nazwisko, którego wstyd nie znać, gdy czyta się kryminały i thrillery 🖤 Cóż, jeszcze jakiś czas temu nie znałam i prawdę mówiąc, "Ostatnią wdowa" jakoś nie skradła mojego serca. Co innego z "Milcząca żona"... Kim jest tytułowa żona? Dlaczego milczy? Czy milczenie było jej decyzją czy może została do tego zmuszona? Może ktoś jej grozi, bo ona wie za dużo? Rozwiązanie znajdziemy na stronach tej dość grubej powieści. Jednak skupiając się na tytułowej żonie nie zapominajmy, że to wciąż seria z Willem Trentem, dość zagubionym, jak dla mnie, agentem GBI oraz z jego dziewczyną, lekarką sądową, Sarą Linton. Tym razem Will zostaje wezwany do sprawy zabójstwa, do którego doszło podczas zamieszek w jednym ze stanowych więzień. Sprawa przestaje być tak oczywista, gdy pojawia się dodatkowy wątek... Jeden z osadzonych, Daryl Nesbitt, uparcie twierdzi, że jest niewinny. W sumie to nic szokującego, więzienia są pełne "niewinnych" osób... Aczkolwiek on w zamian za pomoc w swojej sprawie obiecuje dostarczyć informacje dotyczące tego, co zaszło w więzieniu. Czy Will ulegnie pokusie, przyjmie ofertę osadzonego i zacznie szukać nieuchwytneg, jak dotąd, zabójcy kobiet, za którego karę odsiaduje ktoś inny? Czy bestialskie zabójstwo kolejnej kobiety, podczas gdy Nesbitt wciąż siedzi za kratkami, to właśnie dzieło tego seryjnego zabójcy kobiet i mężczyzną rzeczywiście jest niewinny? Will Trent nie byłby sobą, gdyby nie podjął tematu. Okazuje się jednak, że sprawa nie jest tak prosta, jakby się wydawało: niewinny człowiek przebywający w więzieniu - seryjny zabójca na wolności. Jednego łapiemy, drugiego zwalniany i już. Do rozwiązania sprawy konieczne jest cofnięcie się do akt z przeszłości, gdy morderstwa się zaczynały... Stare, zamknięte sprawy mają jednak to do siebie, że świadkowie poznikali, wspomnienia zatarł czas, a dokumenty są niepełne. Co jeśli wtedy ktoś popełnił błąd, za który teraz cierpi niewinny człowiek? "Milczącą żona" to wielowątkowa powieść kryminalną, przy której nie będziecie się nudzić (mimo jej objętości!). To zderzenie dwóch perspektyw czasowych ukazujące jak bardzo przeszłe decyzję wpływają na życie w teraźniejszości oraz jak niebezpieczne może być grzebanie w historii... Za książkę dziękuję @harpercollinspolska, które zadbało o to, bym naprawiła swój błąd nieznajomości Karin Slaughter 🖤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-01-2021 o godz 15:09 przez: clarissa92
„Milcząca żona” to dziesiąty tom serii w którym powraca Will Trent prowadzący śledztwo. Nie miałam okazji czytać poprzednich książek, więc skupię się tylko i wyłącznie na tym tomie. W więzieniu w Georgii dochodzi do zamieszek, Daryl Nesbitt, który został skazany za pornografię dziecięcą wyznaje, że to nie on jest winny, a prawdziwy sprawca jest nadal na wolności. Cóż nikogo to nie dziwi, nie jest on pierwszym skazanym, który twierdzi, że jest osadzony za niewinność i chce uciec przed karą, jednak śledczy prowadzący sprawę zaczyna mieć pewne wątpliwości. Tym co dziwi go najbardziej jest fakt, ze po zamknięciu w więzieniu Daryla, gwałty nie ustały, a wprost przeciwnie nadal miały miejsce. Nesbitt wskazuje winnego, podobno jest nim Jeff Tolliver, który nie żyje od kilku lat. Sprawa staje się coraz bardziej zagmatwana. „Milcząca żona” to powieść, należąca do cyklu o śledczym Williamie Trenecie, jednak nie trzeba znać wcześniejszych powieści, by przeczytać tę lekturę. Jestem przekonana, że chciałabym poznać wcześniejsze dzieła autorki, ponieważ jej styl naprawdę przypadł mi do gustu. Karin Slaughter skupia się na każdym, nawet najmniejszym szczególe, opisy są dokładne, bez problemu można wyobrazić sobie wygląd bohaterów, klimat danego miejsca. W śledztwie nie ma niedopowiedzeń, wszystko jest przedstawione dokładnie, chociaż oczywiście nie jest podane czytelnikowi na tacy. Książka jest dość obszerna, ma ponad pięćset stron, ale czyta się ją szybko, akcja nie pędzi do przodu, ale w równym rytmie kroczy ku zakończeniu. Trudno mi napisać coś więcej na temat głównego bohatera, ponieważ mam wrażenie, że nie poznałam go zbyt dobrze. Myślę, że mogłoby być go odrobinę więcej w końcu to on jest głównym śledczym. „Milcząca żona” to książka, która zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Myślę, że sprawdzi się idealnie na zimowy wieczór. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-11-2020 o godz 20:20 przez: _extremely_books_
Autor: Karin Slaughter Tytuł: Milcząca żona Will Trent został przydzielony do prowadzenia śledztwa w sprawie zabójstwa, do którego doszło podczas zamieszek w więzieniu stanowym. Otrzymuje on niepokojącą informację. Jeden osądzonym twierdzi, że nie jest winny przestępstwa. Uważa on, że został wrobiony przez przedstawicieli organu ścigania. Seryjny morderca kobiet jest nadal na wolności. Osazony stawia warunek: jeśli;i Will wznowi śledztwo to on poda mu informacje konieczne do rozwiązania sprawy. Zaledwie kilka dni wcześniej kolejna młoda kobieta padła ofiarą mordercy. W miarę jak Will Trent bada okoliczności obu przestępstw, coraz wyraźniej dostrzega, że musi wrócić do starej sprawy, by znaleźć odpowiedź. Minęło prawie dziesięć lat - wspomnienia zaczęły się ulatniać, dowody znikały, a kłamstwa stały się prawdą. Will nie zdoła jednak wyjaśnić tej tajemnicy, bez pomocy jedynej osoby, której niue chce w to wnikać swojej dziewczyny, lekarki sądowej Say Linton. Czy uda mu się rozwiązać sprawę? Czytało mi się ja niesamowicie szybko i przyjemnie. Jest to lekki kryminał, który można przeczytać w jeden wieczór. Bardzo spodobała mi się ta lektura, ma w sobie dużo faktów, które coraz bardziej wciągają nas w jej świat. Okładka jest cudowna i pozwala nam sobie wyobrazić niektóre rzeczy. Wcieliłam się w rolę bohatera książki i starałam się rozwiązać razem z nimi tę sprawę. Nie udało mi się odgadnąć, ale ciesze się, że chociaż próbowałam. Autorka wprowadza nas w stan, gdzie jesteśmy skupieni na książce oraz w stan refleksji. Nie opuszczały mnie one przez całą książkę. W lekturze są przedstawione fakty z przeszłości, które wyjaśniają nam, dlaczego Will Trent tak zachłannie chce dowieść prawdy. Spodobała mi się ta książka. Ocena 9/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-11-2020 o godz 20:38 przez: Kruszynka
Przeczytanie od czasu do czasu kryminału dobrze działa na wyobraźnię. A jeśli autorką jest Karin Slaughter z całą pewnością można rozkoszować się w jej opisach fabuły. Niejednokrotnie słyszy się o tym, że dany człowiek odsiaduje karę za niewinność, ponieważ sprawca cały czas przebywa na wolności. Czasem jest to próba wykpienia się od odbywania wyroku, jednak bywają też przypadki, w których prawda wychodzi na jaw po latach. Gdy policja usłyszała od jednego z osadzonych, że to nie on odpowiada za zbrodnie nie do końca śledczy mieli powody by mu wierzyć. W końcu mógł zrobić wszystko by umniejszyć swój wyrok, zmienić więzienie na to o lżejszym rygorze, czy po prostu mieć jeszcze inne powody. Śledztwo rozpoczęło się od nowa. Kilka lat temu zapoznałam się chyba z jedną z książek autorki, która niesamowicie przypadła mi wtedy do gustu. Mimo tego, że ,,Milcząca żona" jest częścią serii bez przeszkód można ją czytać jako oddzielną całość. Ilość bohaterów nie przytłacza, można bardzo szybko zorientować się w ich prywatnych stosunkach. Sprawa jest o tyle ciekawa, że tak naprawdę nie wiadomo, czy osadzony faktycznie dopuścił się zbrodni, czy też został skazany niesłusznie. ,,Milcząca żona" Karin Slaughter to jedna z tych powieści, od których naprawdę trudno się oderwać. Na jej lekturę przygotujcie więc sobie odpowiednią ilość czasu. Narracja prowadzona jest z kilku punktów widzenia i tak naprawdę prawie że do samego końca nie wiadomo, kto zabijał i w określony sposób obchodził się z młodymi kobietami. Autorka bardzo zręcznie myli tropy, rzucając podejrzenia także na innych bohaterów. Kto faktycznie zabija? Tego dowiecie się z lektury ,,Milczącej żony".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-11-2020 o godz 13:26 przez: Ksenia Klimas
Wydaje mi się, że jestem najmniej obiektywną osobą w tej części świata jeśli chodzi o książki Karin Slaughter, bo jestem jej prawdziwą psychofanką i podobają mi się wszystkie bez wyjątku, ale jej najnowsza książka to kolejny majstersztyk w kolekcji. „Milcząca żona” od @harpercollinspolska to kolejna część serii o Willu Trencie i Sarze Linton. Tym razem główni bohaterowie będą musieli zmierzyć się ze śledztwem w spawie brutalny u morderstw młodych kobiet. Podczas rozróby w jednym z więzień, osadzony Deryl Nesbitt chce ponownego wszczęcia śledztwa w swojej sprawie, był oskarżony o brutalny gwałt i zamordowania dwóch studentek, choć nie udało się znaleźć na to twardych dowodów. Deryl oskarża bylego męża Sary, który wtedy prowadził tę sprawę, o niedopełnienie wszyskich obowiązków oraz jego kalectwo. Will i jego partnerka Faith rozpoczynają dochodzenie, w trakcie którego okazuje się, że na przestrzeni 8 lat w brutalny sposób zginęło kilkanaście młodych kobiet, a zdarzenia te zakwalifikowano jako nieszczęśliwe wypadki. Wspólnie z Sarą rozpoczynają polowanie na seryjnego mordercę. Akcja rozwija się bardzo powoli, mamy tutaj dwie przestrzenie czasowe, które wzajemnie się uzupełniają. Dodatkowo wiele detali naprowadza czytelnika w całkiem innym kierunku i kiedy już wydawało mi się kto jest mordercą, okazywało się że jednak bardzo się mylę. Fenomenalny thriller, w którym znajdziemy mnóstwo wątków osobistych głównych bohaterów, dlatego warto czytać książki tej autorki w odpowiedniej kolejności.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-11-2020 o godz 14:45 przez: Sylwia
Śledczy Will Trent zostaje poinformowany o tym, że jeden z więźniów cały czas utrzymuje, że nie jest seryjnym mordercą. On odsiaduje karę, a prawdziwy potwór cały czas jest na wolności. W końcu osadzony stawia warunek: Will wznowi śledztwo, on da GBI kluczowe informacje w sprawie zabójstwa w więzieniu. W tym czasie młoda kobieta zostaje zamordowana w pewnym parku narodowym. Sposób odebrania życia jest bardzo podobny do działania odsiadującego karę więźnia. A jeśli mówi prawdę i morderca dalej jest na wolności?  Will postanawia wznowić sprawę, a rozwiązanie tajemnicy na zawsze zmieni życie wielu osób. ~ "Milcząca żona" jest 10 tomem serii "Will Trent" i równocześnie pierwszym, którego miałam okazję przeczytać. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Co prawda jakoś przy 200 stronie zaczęłam podejrzewać kto jest seryjnym mordercą (i zgadłam!), ale w ogóle nie zepsuło mi to oceny o książce, Ba! dzięki temu poczułam się jak profesjonalny detektyw hahaha 😂 Bardzo przemyślana fabuła i dużo wątków (akcja "8 lat wcześniej" i "teraz"), które idealnie się dopełniają. Jedyne do czego mogę się przyczepić to tytuł 🤔 W ogóle mi nie pasuje do historii 🤷🏽‍♀️ aczkolwiek to drobnostka 😊 Na pewno sięgnę po wcześniejsze tomy tej serii, oraz po inne książki tej autorki!  Polecam wszystkim osobom, które lubią zaczytywać się w kryminałach i thrillerach ❤ Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu "HarperCollinsPolska" ❤❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-11-2020 o godz 08:56 przez: natalia włodyka
Teraźniejszość odkrywa tajemnice przeszłości. 10 długich lat, w czasie których systematycznie giną kobiety. Giną w brutalny sposób. Najłatwiej wszystko sprowadzić do nieszczęśliwych wypadków ale modus operandi powoli nabiera kształtu.  Czytałam z oczami jak spodki i rozdziawionym dziobem. Czytałam zachłannie choć są fragmenty, o których moje skołatane nerwy, wiedzieć nie chciały. Przyznam, potrafi być bardzo obrazowo, są momenty, że musiałam pauzować. Lubię, bo podoba mi się jak opisano sam proces śledztwa. Proces dochodzenia z pracą technika, policjanta, lekarza. Lubię, bo postać Sary bardzo mi imponuje. Inteligentna, o dużej wiedzy fachowej. Lubię też Willa, jako człowieka i jako śledczego. Świetnie rozpisana fabuła. Zajmująca, wielowątkowa, nieoczywista (pamiętamy, że to moja subiektywna opinia). Zawsze podkreślam, podobają mi się książki, w których przeplatają się różne wątki. I te sprzed kilku lat, i obecne ale też te oderwane od fabuły, które za chwil kilka będą z nią stanowiły całość. Trudno przewidzieć kto kłamie, który policjant skorumpowany, który przestępca mówi prawdę. Każdy ma swoje teorie. I ten mały szczegół łączący zbrodnie... Przemyślane bardzo. Mnie się podobało, choć dla czytających kryminały może i żadna atrakcja. Ja tak rzadko je wybieram, że jeżeli chodzi o Slaughter chyba już zawsze się skuszę. Dla mnie jest w tej książce wszystko, czego od tego gatunku oczekuję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-11-2020 o godz 13:25 przez: aaniaa1912
Rok temu przeczytałam swoją pierwszą książkę pani Karin Slaughter. Wtedy zostałam zaskoczona, że czytam dziewiątą część z cyklu. W tym roku wyszła dziesiąta i już wiedziałam, że należy ona do długiej serii. Jednak postanowiłam po nią sięgnąć, gdyż poprzednia książka mi się spodobała i byłam ciekawa dalszej twórczości pani Slaughter. Ponownie, więc wkroczyłam do świata Willa Trentona. Sięgając po książkę „Milcząca żona” spodziewałam się, że ją polubię i się nie pomyliłam. Opisywana historia spodobała mi się już od pierwszych stron i byłam ciekawa, jak się rozwinie. Z wielką chęcią rozwiązywałam śledztwo wraz z bohaterami. Było to wyjątkowe śledztwo, gdyż działo się w dwóch liniach czasowych. Postanowiono wrócić do tej sprawy po latach, a my mamy okazję przyjrzeć się także do jakich wniosków doszli śledczy przed laty i teraz. „Milcząca żona” to bardzo dobry kryminał. Z dużym zaangażowaniem próbowałam znaleźć przestępcę wraz z bohaterami. Cała opisywana sprawa sprawiała, że w mojej głowie pojawiały się teorie dotyczące rozwiązania. Im śledczy mieli więcej poszlak, dowodów, tym w mojej głowie pojawiało się więcej domysłów. Mimo że moja głowa intensywnie pracowała to i tak zostałam zaskoczona zakończeniem. Nie spodziewałam się, że sprawa tak się skończy. Zakończenie książki sprawiło, że byłam zaskoczona i zadowolona z dobrej i ciekawej lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-12-2020 o godz 20:20 przez: Zaczytana bez pamięci
Dzisiaj skończyłam czytać tę książkę. Znając autorkę, nastawiłam się na duży kaliber, rzeź (nazwisko zobowiązuje). Czy dostałam to, czego się spodziewałam? Nie do końca. Czy jestem z tego powodu rozczarowana? Nie powiedziałabym. To była dla mnie trudna ze względu na tematykę książka. Choć mam za sobą naprawdę multum kryminałów i thrillerów, nigdy nie będę umiała spokojnie czytać o gwałtach i ich ofiarach. To dla mnie bardzo trudny temat. Zastraszanie i piętnowanie ofiar, próby tłumaczenia sprawców... Wszystko się we mnie gotuje, kiedy o tym myślę. Krew nie lała się strumieniami, chociaż trupów nie brakuje. W sumie motywy obyczajowe, psychologiczne, wychodziły czasem na pierwszy plan. Czy mi to przeszkadzało? Nie. Jedyny zarzut, jaki mam pod adresem tej książki, dotyczy oznaczania czasu akcji. Zdecydowanie bardziej wolę, gdy jest podany konkretny rok i miejsce akcji, tu tego dla mnie zabrakło. Nie radzę czytać książki późnym wieczorem, bo możecie się nieco pogubić w fabule. Czy można czytać tę książkę, nie znając poprzednich powieści o Sarze i Willu? Nie ma szans, nie będziecie wiedzieć, o co chodzi. I przede wszystkim nie zrozumiecie bohaterów, będą dla Was bardzo antypatyczni. Tak czy inaczej ja jestem po lekturze usatysfakcjonowana i nie żałuję spędzonego z książką czasu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-11-2020 o godz 19:24 przez: Magia słowa
Okładka tej książki nie jest specyficzna, by zwrócić na nią szczególną uwagę. Szaro czarna, z białymi i żółtymi wstawkami. Na samym środku warkocz z czerwoną wstążką. Książka nie posiada skrzydełek, a szkoda, gdyż miała by dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi typu zagięcia rogów itp. Czcionka jest troszkę mniejsza niż w zazwyczaj czytanych przeze mnie książkach, posiada marginesy i odstępy między wersami w dobrej odległości. Literówek brak. Podzielona na rozdziały, które przeważnie są dłuższe. Sama akcja toczy się w przeszłości i teraźniejszości, co wprowadza mały zamęt, ale i uzupełnia całość. Kolejne spotkanie z Karin Slaughter. Powiem szczerze, że tutaj tyle się działo, że nie sposób było odłożyć książkę na bok! Czytało się dość szybko, płynnie, przyjemnie. Nie miałam jakichkolwiek przeszkód podczas lektury, jedyna ta pomniejszona czcionka jest takim małym mankamentem. Pomysł na ten thriller jest strzałem w dziesiątkę. W niezwykle interesujący sposób całość została napisana, że z trudem szło się oderwać. Byłam tak ciekawa co wydarzy się w następnym rozdziale, że poświęciłam książce całą niedzielę, aż ją poznałam w całości. Kilkukrotnie zrobiłam sobie krótkie przerwy, bo niedowierzałam, że tyle się dzieje i tak się dzieje... Cała recenzja na blogu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-11-2020 o godz 15:34 przez: linekwksiazkach
Slaughter znaczy rzeź, ale akuratnie w tym wypadku tej rzezi obiecywanej swoim nazwiskiem nie było. Nie da się ukryć, że trochę się zawiodłam tym tomem przygód Willa Trenta. Perypetie śledzę od samego początku i z lekkim smutkiem mogę stwierdzić, że ta część to jedna ze słabszych w dorobku pisarskim autorki. Fabuła jest ciekawa. Połączenie wątków teraźniejszych z przeszłością zawsze sprawia, że my czytelnicy mamy szerszy ogląd na daną sytuację. Plusem też jest fakt, że czyta się takie książki zdecydowanie szybciej. Jak ktoś nie zna stylu Slaughter to będzie zaskoczony zakończeniem . Ja mniej więcej w połowie wiedziałam kto za tym wszystkim stoi i dlaczego. Chociaż z motywem nie trafiłam w 100%, tak resztę zawyrokowałam dobrze. Czy polecam? Jak najbardziej dla fanów autorki i jej pióra. Nie jest to taka Slaugther do jakiej jesteśmy przyzwyczajeni, bo w moim odczuciu pikuje w dół, natomiast nie jest to w żadnym wypadku gniot. Sami sprawdźcie jak Wam się spodoba.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-11-2020 o godz 11:57 przez: diablopablo666
Karin powraca w dobrej formie. Książka rewelacja, porównywalna do Genezy. Polecam wszystkim, którzy lubią mocne klimaty.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-12-2020 o godz 08:06 przez: Magdalena Drab
Super książka, jak zresztą wszystkie książki tej autorki. Gorąco polecam dla wielbicieli kryminałów i thrillerów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-10-2020 o godz 06:15 przez: Anonim
jak zwykle wiele wątków nie wiadomo co się zdarzy ,fajnie się czyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-09-2021 o godz 14:26 przez: kasia
100% zadowolenia - rewelacja!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-09-2021 o godz 11:43 przez: mtgkni
Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Największy sekret Byrne Rhonda
4.6/5
31,45 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Masza i Niedźwiedź. Opowieści dla Małych i Dużych Opracowanie zbiorowe
5/5
29,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Cocomelon. Wodne czary-mary Opracowanie zbiorowe
5/5
24,74 zł
32,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Kot-o-ciaki. Bajki 5 minut przed snem Opracowanie zbiorowe
4.7/5
23,05 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Spirit Mustang z Dzikiej Doliny. Zabawy i zadania z naklejkami Opracowanie zbiorowe
5/5
7,69 zł
10,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego