Mieszkając z wrogiem (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 27,93 zł

Cena promocyjna:
27,93 zł
Cena okładkowa:
39,90 zł
Oszczędzasz:
11,97 zł (30%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Ward Penelope Książki | okładka miękka
27,93 zł
asb nad tabami
Ward Penelope Książki | okładka miękka
27,93 zł
asb nad tabami
Ward Penelope, Keeland Vi Książki | okładka miękka
25,90 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Dwudziestoczteroletnia Amelia musi zmierzyć się z ogromnym wyzwaniem: zdradą. Pewnej namiętnej nocy odkryła, że nie jest dla ukochanego Adama jedyną kobietą. Mężczyzna przez wiele tygodni prowadził podwójną grę. Jakby tego było mało, zmarła ukochana babcia dziewczyny, która jednak pozostawiła jej spadek - rodzinną biżuterię i połowę domu. Druga połowa przypadła Justinowi, jej przyjacielowi z dzieciństwa i bratniej duszy. Kiedyś chłopak nie tylko bronił Amelii i się nią opiekował, ale także układał dla niej piosenki, śpiewał i grał na gitarze. Dla dziewczyny Justin był jak najbliższy przyjaciel, dla jej babci - jak wnuk. Problem w tym, że wiele lat temu oboje rozstali się w wielkim gniewie.

Spotkanie po latach okazało się koszmarem. Złośliwości, wzgarda, drwiny na każdym kroku. Dziewczyna Justina, Jade, na próżno starała się załagodzić sytuację i doprowadzić do normalnych stosunków. Natomiast dla Amelii rzeczywistość stawała się coraz trudniejsza. Powracały wspomnienia o chwilach, w których ona i Justin rozumieli się bez słów i byli sobie naprawdę bliscy. Niespodziewanie doszły do głosu tłumione wcześniej uczucia. I choć Justin nieraz wydawał się jej drogi jak nikt inny, po kilku minutach okazywał wobec niej zimną wrogość. Mieszkanie z kimś takim pod jednym dachem nie mogło być łatwe. Amelia zaczęła zdawać sobie sprawę, że ten kuriozalny konflikt rozwija się w dość nieoczekiwany sposób...

Historia zawarta w tej książce zaczyna się dość banalnie. Z każdą kolejną kartą przekonasz się jednak, że bardzo trudno się od niej oderwać, gdyż opowiada o uczuciach, wspomnieniach, błędach z przeszłości i wstydliwych rodzinnych sekretach. Mówi także o przebaczeniu i namiętnościach tlących się w sercu przez długie lata. Justin i Amelia wydają się sobie przeznaczeni - od zawsze i na zawsze. Coś jednak sprawia, że pozostają rozdzieleni. Będziesz śledzić ich rozstania i powroty ze ściśniętym gardłem!

Jak cienka linia dzieli nienawiść od namiętności?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Mieszkając z wrogiem
Autor: Ward Penelope
Tłumaczenie: Białas Wojciech
Wydawnictwo: Editio
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-01-08
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Indeks: 30873407
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
27
4
8
3
3
2
0
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
14-02-2019 o godz 00:20 anna_czerniszewska dodał recenzję:
Książka cudowna. Przeczytałam na,, jednym oddechu,,jeden wieczór wystarczył. Wciąga tak, że odłożyla ja dopiero po podziękowania h 🙂. wzrusza, pozwala pomarzyć o wielkiej miłości 🙂 polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-02-2019 o godz 16:01 Ewa dodał recenzję:
Nie będę obiektywna bo uwielbiam Penelope Ward, przeczytałam w jeden wolny wieczór (a zdarzył się taki w końcu i mnie), troszkę popłakałm się , pośmiałam, rozczuliłam, zrobiło mi się również gorąco (to na pewno przez bliskość grzejnika) i nawet się nie obejrzałam jak książka się skończyła. Dobra robota Pani Ward.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
13-02-2019 o godz 07:56 Anonim dodał recenzję:
Fajna książka, bardzo wciągająca szybka w czytaniu. polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-02-2019 o godz 10:22 Anna Jedynak dodał recenzję:
Warto przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-02-2019 o godz 07:23 julia wydra dodał recenzję:
Warta zakupu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-02-2019 o godz 10:40 Anonim dodał recenzję:
Bardzo ciekawa historia dla mnie warto bylo ja przeczytac i jak najbardziej polecam wszystkim.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-02-2019 o godz 22:19 coffee_cup90 dodał recenzję:
Pełna wersja recenzji na: http://coffee-cup90.blogspot.com/2019/02/penelope-ward-mieszkajac-z-wrogiem.html Historie opisane przez Penelope Ward to miłe czytadełka, o których najprawdopodobniej czytelnik szybko zapomni. Nie wiem dlaczego tak jest, bo wiem że ta autorka ma spory potencjał do pisania bestselerów, tylko czasami coś nie wypala. Mieszkając z wrogiem to opowieść o pierwszych miłościach oraz pierwszych złamanych sercach. Ta historia ukazuje również, jak to czasem jest trudno zamknąć pewien rozdział w swoim życiu, któremu towarzyszyły silne uczucia, np. takie jak miłość. Można w to włożyć wiele wysiłku, ale nie jest to takie proste, aby zapomnieć. Mieszkając z wrogiem zyskuje w moich oczach też tym, że nie skupia się przede wszystkim na scenach erotycznych. Pod tym względem wszystko jest wyważone i napisane ze smakiem, dlatego mogłam skupić się na innych wątkach tej historii. Dobrze też wiecie, że jestem fanką opowieści hate-love, a właśnie to otrzymujemy w tej książce. Bez wątpienia jest to lekka historia, napędzana chemią istniejącą pomiędzy dwójką głównych bohaterów. Te uczucie, które utworzyło się między Justinem a Amelią jest w jakimś stopniu oszałamiające i potrafi przyciągnąć uwagę czytelnika. Cenię Penelope Ward za jej poczucie humoru, które potrafi sprytnie wprowadzić do danej historii, aby rozładować atmosferę. Czasem te niedorzeczności sytuacji czy też śmieszna wymiana zdań pomiędzy Justinem a Amelią, powodują to, że mimowolnie na twarzy czytelnika pojawia się uśmiech. Mieszkając z wrogiem to miłe czytadełko, które pozwoli się Wam rozluźnić po ciężkim dniu w pracy czy też na uczelni. Na taki odbiór tej książki przeze mnie może mieć również fakt, że jestem obecnie na książkowym kacu. Może jak wrócę do tej historii za jakiś czas będę się nad nią rozpływała. Ogólnie rzecz biorąc spodobała mi się ta historia i jej przesłanie, ale zabrakło mi tego czegoś, co całkowicie skradłoby moje serce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-02-2019 o godz 19:57 itysiek_reads dodał recenzję:
Penelope Ward wychowała się w Bostonie jako najmłodsza z rodzeństwa. Niegdyś była prezenterką wiadomości telewizyjnych, jednak postanowiła zmienić zawód i została autorką znakomitych powieści, które regularnie stają się bestsellerami „New York Timesa”. Obecnie wraz z mężem i dwójką dzieci mieszka w Rhode Island. Uwielbia czytać książki, pić aromatyczną kawę i spędzać weekendy z rodziną i przyjaciółmi [opis pochodzi z okładki]. Justin i Amelia w młodości nie odstępowali się na krok. Polubili się od pierwszego momentu i stali się najlepszymi przyjaciółmi. Niestety, coś poszło nie tak i Amelia się wyprowadza, a ich drogi od tej pory zmierzają w innych kierunkach. Jednak babcia Amelii nawet po śmierci nie daje o sobie zapomnieć – przepisuje swój dom po połowie Amelii i Justinowi. Spotkanie tej dwójki jest zatem nieuniknione… Ale jak zamieszkać z wrogiem? Książkę czyta się błyskawicznie i bardzo przyjemnie. Historia jest oryginalna, a sama treść wciąga od początku. Zdecydowanie nie brakuje w niej wzruszeń – Justin może i jest przystojny, ale przede wszystkim jest troskliwy i uroczy! Takie męskie postaci zawsze trzymają mnie w garści. Oczywiście nie brakuje mocniejszych scen, ale niestety czasami zgrzytają. Tak samo jest z dialogami, mam wrażenie, że Pani Ward nie do końca potrafi stworzyć naturalnie wyglądającej konwersacji, to chyba Vi Keeland zazwyczaj się tym zajmuje, bo w ich wspólnych książkach nie mam takiego wrażenia. Nie zmienia to jednak faktu, że książka bardzo mi się podobała. Nie jest to banalny erotyk, ale pełna przeróżnych emocji lektura, która Was pochłonie! Dodatkowym atutem jest obecna w książce muzyka, zawsze z przyjemnością czytam o bohaterach-muzykach. Polecam. :) Dziękuję Wydawnictwu EditioRed za egzemplarz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
04-02-2019 o godz 18:33 Detektyw Książkowy dodał recenzję:
Według wielu z nas przyjaźń damsko - męska nie istnieje. Nie potrafimy wyobrazić sobie tego, że dziewczyna może kochać mężczyznę czystą miłością i na odwrót, bez żadnych podtekstów seksualnych. Czy taka platoniczna relacja może mieć miejsce wśród przyjaciół dwóch przeciwnych płci? Dwudziestoczteroletnia Amelia musi zmierzyć się z ogromnym wyzwaniem: zdradą. Pewnej namiętnej nocy odkryła, że nie jest dla ukochanego Adama jedyną kobietą. Mężczyzna przez wiele tygodni prowadził podwójną grę. Jakby tego było mało, zmarła ukochana babcia dziewczyny, która jednak pozostawiła jej spadek — rodzinną biżuterię i połowę domu. Druga połowa przypadła Justinowi, jej przyjacielowi z dzieciństwa i bratniej duszy. Kiedyś chłopak nie tylko bronił Amelii i się nią opiekował, ale także układał dla niej piosenki, śpiewał i grał na gitarze. Dla dziewczyny Justin był jak najbliższy przyjaciel, dla jej babci — jak wnuk. Problem w tym, że wiele lat temu oboje rozstali się w wielkim gniewie. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Pani Penelope Ward i już z góry Wam mówię, że na pewno nie będzie ostatnie, bo na półce czeka na mnie kolejna książka autorki. A po drugie bardzo mocno polubiłam się ze stylem pisania Ward, więc coś czuję, że ta autorka ma bardzo duże szanse stać się moją ulubioną pisarką. W styczniu przeczytałam wiele wspaniałych książek, ale żadna z nich nie poruszyła mojego serca tak jak "Mieszkając wrogiem". Zakochałam się w przedstawionej historii, polubiłam głównych bohaterów i czułam wszystkie możliwe emocje. Chwilami byłam wściekła, później bezradna, a na sam koniec byłam zadowolona i wzruszona. Dawno nie czytałam tak prostej, a zarazem tak złożonej historii. Jeżeli ktoś zapytał mi się jaka jest moja ulubiona książka przeczytana w styczniu to bez wahania odpowiedziałabym, że "Mieszkając z wrogiem". Uwielbiam tę książkę i jestem pewna, że trafi na moją topkę 2019 roku. Na pewno jesteście ciekawi za co pokochałam tę powieść. Przede wszystkim zostałam oczarowana kreacją bohaterów. Amelia jest wspaniałą żeńską postacią, która potrafi przyznać się do błędu i stawić czoła wszystkim swoim problemom. Ta dziewczyna nie boi się konfrontacji, potrafi rozmawiać i nie chowa głowy w piasek. Wie czego chce od życia, ale jej priorytety zmieniają się w chwili kiedy ponownie spotyka swojego przyjaciela z dzieciństwa. Bohaterka zdaje sobie sprawę, że w przeszłości nawaliła i chce naprawić popełnione błędy, ale nie jest to takie łatwe kiedy druga osoba nie chce z nią współpracować. Z chęcią opowiedziałabym Wam więcej, ale już zaczynam się rozkręcać i coś czuję, iż zaraz zacznę sypać spoilerami. W każdym razie o Amelii musicie wiedzieć jedno - to świetna dziewczyna z bagażem doświadczeń i głową pełną marzeń. Cała powieść pisana jest z jej punktu widzenia, więc będziecie mieli możliwość poznać jej myśli, rozterki i pragnienia. Drugim głównym bohaterem jest Justin. Uwielbiam tego faceta, ale chwilami miałam ochotę mu przyłożyć. Ta postać jest bardzo buntownicza, niedostępna i trudna w rozszyfrowaniu. Justin w młodości był najlepszym przyjacielem Amelii, ale przez jedno wydarzenie ich drogi się rozeszły. Przez połowę książki Justin miał żal do swojej przyjaciółki, a ona miała wyrzuty sumienia i dlatego byłam strasznie ciekawa co wydarzyło się między nimi, iż tak zaciekle na siebie reagują. W końcu dowiedziałam się prawdy i wtedy zaczęłam być wściekła nie na Amelię, lecz na Justina. W moim odczuciu był prawie tak samo winny jak ona, więc też powinien błagać ją o wybaczenie, ale to już inna kwestia. W tej chwili postanawiam się zamknąć, bo naprawdę zaraz Was coś zdradzę. Aczkolwiek największym atutem powieści jest cała wykreowana historia. Autorka nakreśliła ciekawą opowieść o wielkiej przyjaźni, miłości i ogromnym żalu. Każda scena, wydarzenie i dialog jest solidnie skonstruowany. Pani Ward postarała się o to, aby jej książka miała ręce i nogi. Nie odniosłam wrażenia, żeby przygody Amelii i Justina były sztuczne czy wyolbrzymione. Od tej powieści po prostu bije szczerość i realizm sytuacji. Co tu dużo mówić - ta pozycja jest doskonała w każdym calu. Nie będę ukrywać, że powieść Pani Penelope Ward bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Spodziewałam się lekkiej, przyjemnej i niezobowiązującej lektury na jeden wieczór, a otrzymałam coś wyjątkowego. "Mieszkając z wrogiem" to wyśmienita, znakomita i delikatna opowieść o wielkim żalu i jeszcze większej przyjaźni. Bohaterowie na kartach powieści próbują uwolnić się od przeszłości, ale czasami po prostu nie da się o niej zapomnieć.Absolutnie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
03-02-2019 o godz 21:06 Anonim dodał recenzję:
,,Pokusa jest czymś naturalnym. Ale to nie oznacza, że powinno się jej ulegać." Amelia ma dwadzieścia cztery lata i niedawno została zdradzona przez swojego (teraz już byłego) chłopaka - Adama. Na dodatek kobieta niedawno straciła również swoją babcię, która była jej bardzo bliska i na którą mogła zawsze liczyć. Po jakimś czasie okazuje się, że kobieta zapisała jej spadek - biżuterię oraz połowę domu. Drugą połowę podarowała Justinowi - przyjacielowi z dzieciństwa, a zarazem bratniej duszy Amelii. Kiedyś byli nierozłączni, nie mogli bez siebie żyć, ale jedno wydarzenie sprawiło, że Amelia zniknęła na wiele lat z życia Justina. Czy oboje zdołają na nowo wzbudzić w sobie uczucie przyjaźni ? A co jeżeli pod jej otoczką skryta jest wielka miłość ? Ile razy przyjaźń, pod której otoczką ukrywa się wielka miłość była przerabiana w romansach ? Na pewno nie policzę na palcach dwóch rąk, tak więc naprawdę dużą ilość razy. Wielka przyjaźń, uczucia, dzieciństwo i jakieś wydarzenie, które przerywa sielankę, a bohaterowie albo poróżniają się, albo zostają rozdzieleni - to chyba stałe punkty w powieściach, które mają w sobie motyw przyjaźni, która przeistacza się w wielką miłość. Penelope Ward również postanowiła zabazować na tym motywie i tak dostajemy z pozoru powieść podobną do innych romansów. Na szczęście autorka zastosowała wiele ciekawych zwrotów akcji i okazuje się, że ,,Mieszkając z wrogiem" jest ciekawym przykładem na to, jak można połączyć dobrze znane schematy z czymś na co rzadko decydują się autorzy romansów. (...) Ward pisze bardzo lekko, a tematy, jakie podejmuje wcale nie są błahe jak na powieść romantyczną. Opis może sugerować lekki romans, dość schematyczny, w którym w życiu bohaterów dzieje się wiele, ale niezbyt nas to, jako czytelników zajmuje. Tymczasem to w jakim kierunku poszła ta powieść naprawdę mnie zaskoczyło. Są czasami trudne momenty, podziwiamy główną bohaterkę i nieustannie jej kibicujemy. Również to, że Justin jest w związku z inną dziewczyną również sprawia, że czyta się tę książkę z jeszcze większymi wypiekami i dylematem, co do postępowania bohaterów, czy relacji między nimi panujących. Poza tym nie brakuje tutaj wręcz zabawnych sytuacji, dramatów, nieoczekiwanych zwrotów akcji, tak więc na nudę nie ma czasu. I to oczywiście kolejny plus tej historii. ,,Mieszkając z wrogiem" to powieść, która naprawdę mnie zaskoczyła. Autorka porusza wiele trudnych spraw pod otoczką romansu, ale sprawia, że są one podane mimo wszystko w lekkiej formie i przede wszystkim nie nużą czytelnika. Oczywiście nie brak również w tej książce dobrze znanych czytelnikom schematów i przesłodzonych momentów, ale rozładowywanie napięcia trafionymi w punkt żartami czy sytuacjami sprawia, że pomimo całych trudnych sytuacji, jakie spotkały bohaterów nie odczuwamy tutaj dramatyczności, a cała powieść nadal zachowuje swoją lekką formę, którą czyta się naprawdę bardzo szybko. Myślę, że jeśli lubicie romanse, lekkie, ale w tle poruszające trudne tematy, to nie powinniście czuć rozczarowania tą powieścią. Ja na pewno sięgnę po kolejną historię od tej autorki. Całą recenzję powieści przeczytasz na blogu https://mojswiatliteratury.blogspot.com/2019/01/penelope-ward-mieszkajac-z-wrogiem.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-02-2019 o godz 20:27 Kamila Idziaszek dodał recenzję:
Myślę, że większość z was doskonale zna Penelope Ward i jej książki, które zyskały ogromną popularność. Muszę przyznać, że jak dotąd spotkałam się z twórczością tej autorki tylko raz, czytając powieść "Milioner i Bogini". Dlatego kiedy tylko otrzymałam propozycję przeczytania i zrecenzowania książki "Mieszkając z wrogiem", zgodziłam się bez żadnego wahania. Byłam ciekawa jakie emocje będą towarzyszyć mi podczas lektury. Miałam nadzieję, że będzie to fascynująca przygoda z głównymi bohaterami - czy rzeczywiście tak było? Zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, z której z pewnością się tego dowiecie. Dwudziestoczteroletnia Amelia musi zmierzyć się z ogromnym wyzwaniem: zdradą. Pewnej namiętniej nocy odkryła, że nie jest dla ukochanego Adama jedyną kobietą. Mężczyzna przez wiele tygodni prowadził podwójną grę. Jakby tego było mało, zmarła jej babcia. Pozostawiła wnuczce spadek - rodzinną biżuterię i połowę domu. Druga połowa przypadła Justinowi, przyjacielowi z dzieciństwa i bratniej duszy. Kiedyś chłopak nie tylko bronił Amelii i się nią opiekował, ale także układał dla niej piosenki, śpiewał i grał na gitarze. Dla dziewczyny był jak najbliższy przyjaciel, dla jej babci - jak wnuk. Problem w tym, że wiele lat temu oboje rozstali się w wielkim gniewie. Spotkanie po latach okazało się koszmarem. Złośliwości, lekceważenie siebie nawzajem, drwiny na każdym kroku. Dziewczyna Justina, Jade, na próżno starała się załagodzić sytuację i doprowadzić do normalnych stosunków. Amelia coraz trudniej to znosiła. Powracały wspomnienia o chwilach, w których ona i Justin rozumieli się bez słów i byli sobie naprawdę bliscy. Niespodziewanie doszły do głosu tłumione wcześniej uczucia. I choć chłopak nieraz wydawał się jej drogi jak nikt inny, po kilku minutach okazywał wobec niej zimną wrogość. Mieszkanie z kimś takim pod jednym dachem stawało się nie do wytrzymania. Amelia zaczęła zdawać sobie jednak sprawę, że ten kuriozalny konflikt rozwija się w dość nieoczekiwany sposób... Fabuła książki zaciekawiła mnie już od pierwszych stron. Muszę przyznać, że zabierając się za czytanie "Mieszkając z wrogiem" spodziewałam się bardzo schematycznej, być może lekko kiczowatej powieści, ale szybko okazało się, że autorka miała do zaoferowania kilka naprawdę zaskakujących zwrotów akcji, których nie byłam w stanie w żaden sposób przewidzieć. Ogromnie cieszę się z tego powodu, ponieważ jak pewnie wiecie, wiele romansów i powieści erotycznych tworzona jest według określonego schematu co sprawia, że większość z nich jest po prostu bardzo do siebie podobna. Historia Amelii i Justina z pewnością niejednokrotnie was zaskoczy, a przy okazji skutecznie umili wam wolny czas. Bohaterowie są poprawnie wykreowani, chociaż nieszczególnie wyróżniają się swoimi charakterami. Ich zachowanie często bardzo mnie irytowało, ale ostatecznie poczułam dużą sympatię zarówno do Amelii, jak i Justina. Jeśli chodzi o bohaterów drugoplanowych i pobocznych to niestety zabrakło mi tutaj troszkę dokładniejszego opisu ich osobowości. Miałam wrażenie, że autorka skupiła się tylko i wyłącznie na głównych postaciach, a cała reszta stała się tylko mało znaczącym tłem. Oczywiście nie jest to jakaś ogromna wada tej książki, ale myślę, że warto zwrócić uwagę na ten szczegół. Penelope Ward posługuje się bardzo prostym i lekkim językiem, który skutecznie przyspiesza i ułatwia nam czytanie. Muszę przyznać, że powieść "Mieszkając z wrogiem" pochłonęłam w jeden dzień i z pewnością bardzo miło będę wspominać tę lekturę. Byłam pewna, że autorka opisze całą historię w dużo bardziej wulgarny sposób, jednak okazało się, że ilość scen intymnych była ograniczona, co z pewnością dla wielu czytelników będzie dużym plusem. Jeśli chętnie sięgacie po romanse i powieści erotyczne - myślę, że nie zawiedziecie się na twórczości Penelope Ward. "Mieszkając z wrogiem" to idealna pozycja dla każdego kto potrzebuje chwili relaksu i chce chociaż na moment zapomnieć o otaczających go problemach i obowiązkach. Podsumowując - "Mieszkając z wrogiem" to lekka i niezwykle przyjemna historia o miłości i poświęceniu, która na pewno zachwyci niejedną polską czytelniczkę. Cieszę się, że w końcu miałam okazję zapoznać się z twórczością Penelope Ward i jestem pewna, że z radością będę kontynuować naszą "znajomość". Mam nadzieję, że chociaż w niewielkim stopniu przekonałam was do sięgnięcia po tę pozycję, i że wasze odczucia będą równie pozytywne jak moje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-01-2019 o godz 11:04 Agnieszka Caban dodał recenzję:
Główni bohaterowie książki to Amelia i Justin. Oczywiście poznacie tu również inne osoby mający znaczący wpływ na tworzenie tej historii. Ja skupię się głównie na naszych bohaterach. On i Ona, w dzieciństwie nierozłączni przyjaciele, teraz może nie do końca jak sugeruje tytuł wrogowie, ale prawie obcy dla siebie ludzie, pałający do siebie niechęcią, niepewnością co do drugiej osoby. Oboje są zaskoczenie wspólnym spadkiem- domem po babci Amelii. Kiedy po raz pierwszy zamieszkują pod wspólnym dachem, niewiele ich łączy, no może sympatia dziewczyny Justina Jade, która zaprzyjaźnia się z Amelią. Z czasem dziewczyna zaczyna wspominać dawne dobre czasy i tęsknić za chłopakiem, jakim wtedy był Justin. Pierwsza wspólna kawa, która miała być tylko złośliwością ze strony współlokatora ,zaczyna stawać się rytuałem, a ich stosunki ulegają poprawie. Próby rozmowy, wyjaśnień, budzą tęsknoty i demony z przeszłości. Czy początek odradzającej się przyjaźni zadowoli tę dwójkę? Szczególnie kiedy życie Amelii wywróci się do góry nogami? Tego dowiecie się już podczas lektury. Mieszkając z wrogiem" to kolejna już na moim koncie książka autorstwa Penelope Ward i szczerze mówiąc ta przypadła mi do gustu najbardziej. Jednak jest też "ale", mam pretensje do tytułu, bo w moim odczuciu nijak ma się do treści. Owszem, bohaterowie trzymają się dość długo na dystans, ale żadnej wrogości to ja tam nie wiedzę. Nie znajdziecie tam walki o dom, zazdrości o spadek, większych kłótni. Książkę czyta się bardzo przyjemnie, historie poszczególnych osób są świetnie nakreślone, ciekawe. Bardzo przypadł mi do gustu humor, którego tu nie brakuje, cięte rozmówki między Amelią a Justinem są rewelacyjne. Autorka bardzo fajnie wykreowała postaci drugoplanowe takie jak np. Jade, Roger. Bez przerysowań, dramaturgii, są takie dojrzałe. Sama Amelia da się lubić, mimo złamanego serca nie zalewa się łzami, nie rozpacza, a stara się normalnie funkcjonować, o ile to możliwie w towarzystwie takiego przystojniaka jak Justin. Przecież nie dość, że to jej bohater z dzieciństwa który ją chronił, znał jej sekrety, to teraz wyrósł na ciacho, jest zajęty, nie bardzo chce z nią gadać i jakby tego było mało świetnie gra na gitarze i śpiewa. "Mieszkając z wrogiem" to romans z gatunku tych gorących, jednak z przyjemnością stwierdzam, że samych scen nie ma tu zbyt wiele. Jako że nie jestem fanką erotyków i raczej omijam takie opisy, tu nie straciłam zbyt wiele z lektury. Najważniejsza jest tu historia Amelii i Justina. Ich dzieciństwo, do którego najczęściej powraca wspomnieniami dziewczyna, gdzie najboleśniejsze są relacje rodzicielskie a w sumie to ich brak, teraźniejszość i przyszłość, której maleńki kawałek znajdziemy w epilogu. W podsumowaniu "Mieszkając z wrogiem" to bardzo fajna książka do przeczytania w kilka godzin,z wciągającą fabułą, ciekawymi bohaterami, zaskakującymi zwrotami akcji . Znajdziecie tutaj też sporą dawkę humoru, dramatyczne sytuacje, a także szczyptę erotyki. Ze swojej strony polecam tę książkę. To fajny pomysł na zbliżające się Walentynki ;) https://papierowestrony.blogspot.com/2019/01/mieszkajac-z-wrogiem-penelope-ward.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-01-2019 o godz 08:49 Anonim dodał recenzję:
BARDZO WSPANIAŁA KSIĄŻKA,HISTORIA ŻYCIOWA NO I ROMANS
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-01-2019 o godz 17:20 kaja1408 dodał recenzję:
W książce Penelope Ward poznajemy dwudziestoczteroletnią Amelię, którą spotykają złe rzeczy. Pierwszą jest zdrada ze strony jej partnera Adama. Mężczyzna przez wiele długich tygodni prowadzi podwójną grę. Drugą złą rzeczą jest śmierć jej babci, która na domiar złego zostawia połowę spadku Amelii, a drugą połowę Justinowi. Facet kiedyś był najlepszym przyjacielem i obrońcą. Jednak pewne sprawy zmieniły się gdy dziewczyna dowiaduje się pewnej prawdy. Spotkanie po latach to dla dwójki czas złośliwości, braku szacunku, drwin. Czy dzięki dziewczynie Justina, uda się pogodzić byłych przyjaciół? Czy jednak musi dojść do najgorszego, aby w końcu sobie wybaczyli? Niby zwykła książka, można powiedzieć nawet, że banalna, a z kartki na kartkę coraz bardziej wciągająca. Bardzo lubię w książkach sytuacje, które właśnie spotykają bohaterów Ward. Wyzwiska mające drugie znaczenie i tajemnice, które trzeba odkryć. Historią idealna. Pozycję tą dedykuję dla miłośniczek, miłośników Penelope, ale też dla fanów romansideł. Z wrogiej przyjaźni przechodzimy do dojrzałej relacji, opierającej się na szczerej rozmowie. Gwarantuje, że uśmiejecie się po pachy, ale też bardzo zdenerwujecie. Polecam! katjuszaczyta https://katjuszaczyta.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-01-2019 o godz 04:27 Anonim dodał recenzję:
Można się przy tej książce zrelaksować i bardzo wciąga
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-01-2019 o godz 19:45 Snieznooka dodał recenzję:
Twórczość Penelope Ward nie jest dla mnie nowością i zaskoczeniem, czytałam „Najdroższego sąsiada”, który bardzo mi przypadł do gustu, decydując się na tą pozycję wiedziałam, czego mogę się po niej spodziewać. Historii, która sprawi, że odetchnę i się rozmarzę, od tak, po prostu bez żadnych ciężkości i absurdalnych dramatów, które będą z góry krzyczeć, jak bardzo są nielogiczne i naciągane. O czym opowiada nam autorka? Spróbuję Wam, pokrótce przedstawić, abyście mogli zdecydować, czy ta pozycja, jest czymś, czego szukacie. „Czasem milczenie przemawia najgłośniej”. Amelia jest dwudziestoczteroletnią dziewczyną, która w swoim życiu przeszła wiele. Została zdradzona byłego chłopaka, którego bardzo kochała, jakby tego było mało straciła swoją ukochaną babcię. Były sobie bliskie, miała w kobiecie oparcie i wiedziała, że mogła na nią liczyć. Budowanie siebie na nowo po takiej stracie i przykrych doświadczeniach nie jest łatwe, należy uregulować wiele prawnych spraw, które przypominają o utracie babci. Jeśli już o tym mowa, przechodzi pora na sprawy spadkowe, Amelia nie tylko otrzymuje biżuterię, ale także połowę domu, co ciekawsze, drugą część otrzymuje najlepszy przyjaciel z dzieciństwa- Justin. Ich drogi rozeszły się dawno temu, teraz nie bardzo mogą na siebie patrzeć, chociaż dawniej byli nierozłączni. Byli dla siebie stworzeni, niestety w wyniku pewnego wydarzenia, Amelia odeszła, odsunęła się od przyjaciela. Co teraz zrobi? Czy będą w stanie dojść do jakiegoś kompromisu, a może się pozabijają? Czy istnieje jakaś mała, niewielka szansa na odbudowanie tak silnej więzi? Czy wszystko jest stracone? ,,Pokusa jest czymś naturalnym. Ale to nie oznacza, że powinno się jej ulegać." Amelia została wychowana przez babcie, była dla niej wszystkim, na matkę nigdy nie mogła liczyć, trudno się dziwić, bo nigdy też nie było jej w domu. Dla męskiego bohatera, Justina starsza pani także była bardzo ważna, mimo, że jego rodzina nie była rozbita, zajęła się jego wychowaniem. Tak połączyły się losy tej dwójki, to była piękna przyjaźń. Mężczyzna zdawał się rozumieć ją bez słów, jak nikt inny, dlatego ponowne spotkanie, a wręcz wspólnie zamieszkanie zdawało się być bardzo trudne. Wszystko, za sprawą pewnych wydarzeń, które zostały przez Amelię przemilczane i zatajone. Tajemnice potrafią zebrać brutalne żniwo, w tym przypadku zniszczyć piękne uczucie. Justin ma dziewczynę, Jade, która jest bardzo miłą i sympatyczną osóbką, która stara się pogodzić zwaśnione strony. Bardzo polubiłam jej postać, nie chciałam, aby miała złamane serce, czy cierpiała, bo na to nie zasługiwała. Jak potoczą się dalsze wydarzenia? „Mieszkając z wrogiem” to opowieść o pierwszej miłości i złamanych sercach, chociaż może wydawać się schematyczna, bowiem w literaturze wiele jest motywów silnego uczucia wśród przyjaciół, wcale nie odczułam z tego powodu dyskomfortu. Dostrzegamy, że życie bohaterów podążyło w dwie zupełnie przeciwne strony, by w odpowiednim momencie ich ze sobą skonfrontować, co nie będzie łatwe. Emocje sięgają zenitu, pomyślcie, jak silna musiała być fascynacja i miłość, skoro pomimo upływu lat w dalszym stopniu gdzieś cichutko drzemie na dnie serca, mimo wszystkich wysiłków do jej zwalczenia i obrania zupełnie innej drogi. Ward jest mistrzynią w budowaniu napięcia i fascynacji między bohaterami, to jej trzeba przyznać. Napięcie wprost kipiało z każdej przeczytanej przeze mnie strony. Od nienawiści do miłości dzieli niewielki krok, a może to ciepłe uczucie było obecne przez cały czas? Wydarzenia spływają na nas potokiem pochłanianych słów, nie ma tutaj miejsca na nudę, stajemy się pochłonięci przez decyzje bohaterów, przez ich uczucia, które są autentyczne. Język, jakim posługuje się autorka jest lekki i bardzo przyjemny w odbiorze, a tematy, których się podejmuje w swoich powieściach nie są mdłe, czy bez znaczenia. Niosą ze sobą pewną naukę, czasem warto jest zaryzykować, powiedzieć prawdę, a nie uciekać od czegoś tak wartościowego. Życie może się potoczyć w różny sposób, ale nie powinno się z góry zakładać najgorszego scenariusza. Myślę, że o tym wiedziała babcia Amelii i dlatego chciała pojednać wnuczkę i Justina, wiedząc, że są bratnimi duszami. Kreacja bohaterów była perfekcyjna w całej ich niedoskonałości, sprawiając, że są ludzcy, popełniali błędy podejmując istotne decyzje w życiu godząc się z ich konsekwencjami. Historia Ameli i Justina poruszyła moim sercem, jest naprawdę ciekawą opowieścią, znajdziemy w niej barwne opisy tajemnice i przyjaźń, która powinna być drogowskazem. Jeśli szukasz emocjonalnego, słodkiego "chwytającego za serce" romansu, dającego drugą szansę skrzywdzonym sercom, ta książka jest dla ciebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-01-2019 o godz 22:03 Yelle dodał recenzję:
Patrząc na okładkę Mieszkając z wrogiem na myśl przychodził mi przeciętny erotyk. A przecież ta książka jest przepięknie napisanym romansem, delikatnym i wzruszającym, który pochłonął mnie bardziej niż się tego spodziewałam. Amelia po śmierci babci dostała w spadku połowę pięknego domu na wybrzeżu. Ku jej zdziwieniu i przerażeniu, drugie pół dostał Justin – chłopak, który w dzieciństwie był jej najlepszym przyjacielem, a dla jej babci był niemal jak wnuk. Jednak w pewnej chwili ich drogi się rozeszły, a po latach miejsce dobrego Justina grającego dla Amelii na gitarze i broniącego jej w każdej sytuacji, zastąpił złośliwy i lekceważący ją przystojniak. Czy dogadają się między sobą i dadzą radę żyć pod tym samym dachem? Szczególnie, że los przyniesie Amelii zupełnie niespodziewaną niespodziankę. Podobał mi się powolny proces podczas którego bohaterowie przez dwa kolejne okresy wakacji zbliżali się do siebie, żywiąc coraz to cieplejsze uczucia. Niby autorka zastosowała pewien oklepany schemat w którym dochodzi do spotkania po latach, obrzucania się pretensjami i wzajemnego zbliżania, jednak bohaterowie byli tak wyjątkowi, że wynagrodzili mi wszystkie schematyczne rozwiązania. Justin był bardzo męski i przy tym bardzo opiekuńczy, a Amelia mimo zagubienia w swoich uczuciach, ciągle urocza i nieustępliwa. Autorka świetnie operuje słowem, przez co całą książkę czytało mi się zastraszająco szybko i bardzo przyjemnie. Pochłonęłam ją dosłownie w jeden dzień. Wszystkie poszukiwaczki pięknych i romantycznych historii na pewno będą nią oczarowane. Ale żeby było bardziej kolorowo, nie brakuje też paru kuriozalnych sytuacji i zabawnych dialogów. Cała akcja poszła w stronę, której się nie spodziewałam, ale nie będę Wam zdradzać niespodzianki. Tak czy inaczej, bardzo mi się podobała. Przed jej czytaniem miałam okropny zastój czytelniczy, a ta powieść skutecznie wyciągnęła mnie z czytelniczego dołka i pochłonęła na długie godziny. Latające książki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-01-2019 o godz 20:06 Zaczytana Anielka dodał recenzję:
Muszę przyznać, że momentami strasznie denerwowały mnie odzywki Justina. Zachowywał się jak jakiś niewyżyty nastolatek albo ktoś podobnego pokroju. Może nie było to aż tak denerwujące, jednak mimo wszystko mnie denerwowało i odrobinę uciążliwie mi się to czytało. W tej pozycji pojawia się kilka motywów, które ja lubię. Autorka zdecydowała się na wplecenie wątku hate-love (chociaż nie był on mocno rozwinięty), a jednocześnie pojawił się motyw od przyjaciół do kochanków, a także spotkanie po latach. Byłam zaskoczona, że autorka zdecydowała się na połączenie wątków hate-love oraz od przyjaźni do miłości, ale bardzo mi się to podobało. Penelope pokazała także, jak burzliwą drogę trzeba przejść, by wreszcie zyskać miłość. Od samego początku między Amelią i Justinem dało się wyczuć emocje w nich buzujące. Ta chemia, złość, nienawiść co również bardzo mi się podobało. Jak już wcześniej wspomniałam, po tej pozycji nie spodziewałam się niczego nadzwyczajnego. Liczyłam, że będzie to raczej klasyczny erotyk niż coś więcej. W szczególności, że jakiś czas temu czytałam „Przyrodni brat” i nie był on zachwycający ani odkrywczy. Bardzo się cieszę, że ta pozycja okazała się lepsza. Owszem autorka nie wymyśliła nic nowego w kwestii romansów, ale jak wiele razy już wspominałam, ja bardzo lubię tego typu historie. W końcu przy książce mam się zrelaksować i świetnie bawić więc ten gatunek jest dla mnie idealny. A może kiedyś w końcu trafię na jakąś zaskakującą pozycję? Kto wie? Pełna opinia znajduje się na blogu! Zapraszam! www.zaczytanaanielka.blogspot.com ~Zaczytana Anielka~
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-01-2019 o godz 11:55 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Moja opinia: Mieszkając z wrogiem to pełna emocji, niespodziewanych zwrotów akcji i niełatwej miłości historia, która swoją premierę miała 8 stycznia 2019 roku za pośrednictwem Wydawnictwa EditioRed. Jej autorką jest Penelope Ward – bestsellerowa pisarka New York Times, USA Today oraz Wall Street Journal, która znana jest w Polsce z takich dzieł jak: Przyrodni brat, Najdroższy sąsiad oraz Drań z Manhattanu ,Playboy za sterami, Milioner i Bogini ( jako duet z Vi Keeland). Akcja tej książki rozgrywa się w urokliwym, letnim domku na wyspie Aquidneck. To właśnie tu, w jego stabilnych, pełnych dobrych wspomnień ścianach, rozkwitła nie tylko bezwarunkowa przyjaźń, ale i pierwsza, pełna młodzieńczych marzeń miłość. Niestety, niefortunne wydarzenie sprawiło, że dwie bliskie sobie osoby musiały nagle się rozstać, pozostawiając po sobie jedynie żal, smutek i nienawiść. Czy spotkanie po latach oczyści atmosferę tego domu? I czy będzie potrafiło połączyć ze sobą dwa zranione przez nienawiść serca? Głównymi bohaterami są: *Amelia – to młoda, pragnąca miłości kobieta, która na własnej skórze poczuła, czym jest zdrada, gniew i kłamstwo. Od tego czasu, Amelia żyje w ramionach niekończącego się koszmaru, z którego nie potrafi się wybudzić i ujrzeć upragnionego szczęścia. * Justin – przystojny, kochający muzykę mężczyzna, który w swoim młodym życiu stracił bezpowrotnie nie tylko beztroski uśmiech , ale i najlepszą przyjaciółkę z dzieciństwa. Od tego czasu, Justin żyje w ogromnej pajęczynie gniewu, która nie pozwala mu ujrzeć tego, co jest dla niego najważniejsze i oczywiste. Jeden dom. Dwoje lokatorów. I nienawiść, która rozgrywa serce na pół. Czy ta historia ma szansę na happy end? Podsumowując: Mieszkając z wrogiem to historia o gorzko słodkiej miłości, błędach nieposkromionej młodości i destrukcyjnej nienawiści, która zatruwa ludzkie serca niekończącym się smutkiem, mrokiem i żalem. To pełna emocji i życiowych refleksji opowieść, która wypełniona została melodią wybaczenia, nutą drugiej szansy oraz szeptem nadziei, że nawet po najtragiczniejszej burzy w naszym życiu nadejdzie w końcu upragniony przez nas uśmiech szczęścia i miłości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-01-2019 o godz 13:47 Anonim dodał recenzję:
Świetna,zaskakująca, wzruszające, piękna. Autorka zawsze zachwyca mnie mnie swoimi książkami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Sponsor. Tom 2 Haner K.N.
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sponsor. Tom 1 Haner K.N.
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zakazany układ Haner K.N.
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gwiazdeczka Jaszewska Maja
30,99 zł
34,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.