Miasteczko Nonstead (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 20,48 zł

20,48 zł 39,90 zł (-48%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Mortka Marcin Książki | okładka miękka
20,48 zł
asb nad tabami
Mortka Marcin Książki | okładka miękka
23,12 zł
asb nad tabami
Mortka Marcin Książki | okładka miękka
20,48 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Młody brytyjski pisarz Nathaniel McCarnish ucieka przed swoją przeszłością. Ucieczka przywodzi go do Nonstead, zagubionego wśród lasów amerykańskiego miasteczka, które na pierwszy rzut oka nie różni się niczym od tysięcy podobnych. W Nonstead bowiem całkiem przypadkowo Nathan przeżył najbardziej romantyczną przygodę w życiu i liczy, że wśród wspomnień znajdzie ukojenie. Tymczasem los krzyżuje jego ścieżki z kobietą, której córka rozmawia z nieziemską istotą. Radio odbiera audycje, których odebrać nie powinno. Gdzieś wśród drzew kryje się Samotnia – stara chata, którą wielokroć palono, a nadal stoi. Wnet Nathan przekonuje się, że wśród mgieł Nonstead czyha tajemnica, nieprzyjemna, śliska i złowroga. To, że wszyscy usilnie próbują o niej zapomnieć, w niczym nie pomaga, bo tajemnica lubi wyciągać łapy po przybyszów. Pazurzaste łapy.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Miasteczko Nonstead
Tytuł oryginalny: Miasteczko Nonstead
Autor: Mortka Marcin
Wydawnictwo: Wydawnictwa Videograf S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 384
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-09-02
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 36028726
 
średnia 4,2
5
6
4
7
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
7 recenzji
4/5
11-09-2020 o godz 19:07 Ewelina Wieczorek dodał recenzję:
Małe, amerykańskie miasteczka mają to do siebie, że albo odstraszają i przytłaczają klimatem, albo silnie przyciągają. Wszystko, oczywiście, zależy od mieszkańców i od tego, w jaki sposób przyjmują nieznajomych. Jeśli traktują nowego jak członka rodziny, można odetchnąć z ulgą. A co jeśli nad miasteczkiem zbierają się czarne chmury, klątwa prześladuje każdego, nawet przejezdnego, a ludzie są niezbyt skorzy do zwierzeń? Marcin Mortka zaprasza czytelników do "Miasteczka Nonstead",gdzie żyje się z maską na twarzy, ukrywa prawdę nie tylko przed światem, ale również przed samymi sobą. Gdybyście zechcieli wraz ze mną rozgryźć sekrety schowane głębiej niż najciemniejsza, podpodłogowa piwnica, to zapraszam do dalszej recenzji. :) Nathaniel McCarnish to świeży debiutant, autor antologii strasznych opowiadań, którego książka wzbiła się na wyżyny bestsellerów. Skrywana od lat tajemnica oraz tragiczne wydarzenie mające miejsce tuż po publikacji powieści sprawia, że Nathaniel ucieka z Nowego Jorku i pod nowym nazwiskiem postanawia zamieszkać w Nonstead - miasteczku, z którym wiążą się same przyjemne wspomnienia. Kiedy dociera na miejsce, poznaje nowych mieszkańców: Skinnera, Anne, jej córkę, Vanessę, czy nieco zbyt entuzjastycznego handlarza nieruchomościami, Thomasa McIntyre. Przypadek chce, że Anne zaprasza Nathaniela do swojego domu i odkrywa przed dopiero co poznanym mężczyzną karty. McCarnish staje się świadkiem niecodziennej rozmowy, którą podczas snu prowadzi Vanessa. Z mężczyzną o wyjątkowo grubym, niesympatycznym głosie. Kiedy Nathaniel próbuje rozwikłać niezrozumiałe słowa, w Nonstead dochodzi do następnym, dziwnych wydarzeń. To ktoś się gubi w lesie, to ktoś nagle całkowicie zmienia swoje dotychczasowe zachowanie. A wszystko to w akompaniamencie Samotni - chaty położonej w głębi lasu, do której pędzi każdy szaleniec i która mimo że podpalona, nadal stoi dumnie nienaruszona - oraz przedziwnego forum internetowego, zakodowanego i głęboko ukrytego przed oczami nieodpowiednich osób, a przy tym zawrotnie inspirującego. Kiedy prawda wychodzi na jaw, Nathaniel będzie musiał zajrzeć nie tylko w swoją przeszłość. Sęk w tym, że niektórzy mieszkańcy wolą zabić niż wyjawić niektóre grzeszki... Profesjonalnie stworzony klimat ponurego miasteczka, to pierwsza rzecz, jaka przychodzi mi do głowy, kiedy myślę o książce Mortki. Autor zatrważająco dobrze przedstawił zarówno mieszkańców, jak i panujące zwyczaje w małych mieścinach na ziemiach amerykańskich. Podczas czytania, gdy wraz z bohaterami przemierzałam kolejne uliczki (czy raczej ścieżki), dało się odczuć wręcz zbitą, przytłaczającą atmosferę, co idealnie pozwalało wsiąknąć w historię. Mocnym plusem są odnośniki do książek Stephena Kinga i wyraźna inspiracja jego stylem, która najmocniej rzucała się w oczy w momentach poprzedzających kluczowe wydarzenia. Warci wspomnienia są mieszkańcy Nonstead. Mortka zadbał o pokazanie indywidualnych koszmarów, z jakimi musieli zmagać się poszczególni bohaterowie. Każdy otrzymał własną historię, jeden dłuższą, inny krótszą, co zdecydowanie wzbogaciło istotę wątków pobocznych. Zabrakło mi jedynie odrobiny rozbudowania sfery emocjonalnej, która z kolei wzmocniłaby tło psychologiczne. Zakończenia kompletnie się nie spodziewałam, ale pojawiły się też typowe dla gatunku schematy. Najmocniej irytowało mnie ciągłe dzwonienie telefonów. Jakby nie można było inaczej sprowadzić danego bohatera na miejsce, w którym miało dojść do kolejnej akcji. Nie rozumiałam również, po co Nathaniel przybrał z początku inne nazwisko, skoro po dwóch rozdziałach wszyscy wiedzieli, kim był w rzeczywistości. Konkludując, "Miasteczko Nonstead" jest pierwszej klasy powieścią grozy, przesiąkniętą rozbrajającą atmosferą. To książka pełna zwrotów akcji i niejasnych, nadprzyrodzonych pomysłów wartych poznania. Mortka to autor, którego śmiało można nazwać początkującym, polskim Stephanem Kingiem ze względu na styl oraz jakość lektury. Ja czekam na kontynuację, a wy nie wahajcie się sięgnąć. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-11-2020 o godz 11:05 Związana z książkami dodał recenzję:
"- Miewacie czasem takie wrażenie, że nic, zupełnie nic nie wiecie o ludziach wokół siebie? - zapytała cichym głosem. - Czasami patrzę na domy stojące na tej ulicy i zadaję sobie pytani, kim są mieszkający w nich ludzie. Znam ich z imion i nazwisk, rzecz jasna, wiem, czym się zajmują, uczę nawet ich dzieci, ale... ale nie wiem, kim są naprawdę. I za każdym razem, gdy sobie to uświadamiam, ogarnia mnie lęk." Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Videograf trafiła do mnie książka Marcina Mortki "Miasteczko Nonstead". Autora znałam z całkiem innej odsłony, ponieważ jego książki goszczą na półkach moich synów. Marcin Mortka stworzył także Tappiego, niesamowitego wikinga. Młody pisarz Nathaniel McCarnish przyjeżdża do Nonstead, miasteczka, w którym czuł się szczęśliwy, i w którym przeżył najbardziej romantyczną przygodę w swoim życiu. Małe, amerykańskie miasteczko, ukryte gdzieś wśród lasów ma mu w tym pomóc. Przypadek, a może przeznaczenie sprawia, że Nathaniel poznaje miejscowych mieszkańców. Okazuje się, że w małomiasteczkowej społeczności każdy ma jakieś tajemnice, i nic nie jest takie jakie się na pierwszy rzut oka wydaje. Pod płaszczykiem serdeczniej gościnności każdy zdaje się chować przed innymi swoje prawdziwe oblicze. A może jest tak, że mieszkańcy nauczyli się żyć ze swoimi koszmarami, które raz na jakiś czas wypełzają z nich, zewsząd, z każdego kąta? "To chyba rzeczywiście baśniowa kraina, pomyślał. Tylko, że w dzisiejszych czasach baśnie są pełne szajbusów." Wyobraźcie sobie małą dziewczynkę rozmawiającą z demonem, chatę, którą kilka razy została już spalona a mimo to za każdym razem znowu stoi jak gdyby nigdy nic, czarnego, przerażającego psa, zwiastującego coś strasznego dla tego kto go ujrzy. A to tylko część z niewytłumaczalnych zjawisk, które w Nonstead zdają się być normalnością. Nie wiem dlaczego ale kiedy zaczęłam czytać, od razu miałam w głowie melodię z "Twin Peaks". Kojarzycie ten serial? Pamiętam, że sama melodia z tego serialu wywoływała u mnie ciarki i niesamowity niepokój. Tak było i tym razem. Nonstead, wiecznie otulone mgłą, skąpane w deszczu przywołuje klaustrofobiczny nastrój. Miałam wrażenie, że w tym mieście słońce nie ma szans z chmurami. "Jej dłoń pachniała kremem, jaśminem i jeszcze czymś. Strachem? Czy strach pachnie?" Byłam niezwykle zaskoczona jak dobrze czytało mi się "Miasteczko Nonstead". Nieustannie niepokojąca atmosfera sprawiała, że bałam się wiedzieć co będzie dalej jednocześnie czytając, by jak najszybciej móc się dowiedzieć. Jakbym nie próbowała przewidzieć zakończenia to i tak nie udała mi się ta sztuka. Pomimo, że nie jest to gatunek książki, który czytam najczęściej to ta historia niesamowicie przypadła mi do gustu. Człowiek czasami lubi się bać. Polecam taki kontrolowany strach. No chyba, że nagle zadzwoni Wasz telefon z rozmową z zaświatów ;) "Kolejne piętnaście minut udowodniło mu jednak, że życie potrafi być o wiele paskudniejsze, choćby za sprawą całej serii mało istotnych drobiazgów."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-09-2020 o godz 17:09 Paulciaaa92 dodał recenzję:
To teraz przejdźmy do rzeczy. Miasteczko Nonstead to jeden z głównych elementów powieści. Samo to, że jest to amerykańskie, maleńkie, spowite mgłą miasto już wzbudza niepokój i wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach. W końcu to właśnie w takich miejscach dzieją się dziwne rzeczy, prawda? Kto by pomyślał, że pisarz, Nathaniel będzie próbował akurat w tej mieścinie szukać ukojenia, powrotu do wspomnień (a nie uciekania od nich, co jest chyba jednak nieco popularniejsze). To tam nasz główny bohater kiedyś przeżył romantyczną przygodę i myśli, że właśnie w Nonstead znajdzie spokój. Ale czy na pewno? Okazuje się, że w tej mieścinie dzieją się przedziwne rzeczy. Radio odbiera stacje, których odbierać nie powinno, a ludzie boją się tajemniczej postaci, która swoimi pazurami lubi szarpnąć przybyszem. Strach to jedno, ale usilnie zapominać o nim, to również rzecz ludzka i tak jest z mieszkańcami Nonstead. Próbują usilnie nie widzieć, nie słyszeć, nie pamiętać. Myślicie, że to jest rozwiązanie? Czy ten dziwne stwór może zaatakować ze zdwojoną siłą? Musicie koniecznie przeczytać Ja wiem, że tego typu książki mają wystawiane różne opinie. A to dlatego, że nie wszyscy lubią tego typu historie. Ja lubię i mogę Wam z czystym sumieniem polecić. Każdy z nas się czegoś boi i to, że ktoś twierdzi, że niczego się nie boi nie świadczy o tym, że jest odważny, a o tym, że gdzieś tam próbuje podchodzić do wszystkiego racjonalnie. Duchy nie istnieją, wilkołaki też nie, już nie mówiąz o przypadkowych zdarzeniach, które wyjaśnić jest ciężko. Muszę przyznać, że historia ta wciągnęła mnie dosłownie od pierwszych stron. I z każdą kolejną chciałam więcej. Z jednej strony czytać, czytać, czytać i jeszcze raz czytać, a z drugiej już gdzieś pojawia się taki zawód, że zaraz koniec. Nic straconego, drugi tom nadchodzi! Podsumowując pierwszą część powiem, że jest ona świetna. Choć chciałoby się, żeby objętościowo była konkretniejsza, to za moment dostaniemy kontynuację więc wybaczam. Główny bohater wzbudza zaciekawienie, sympatię i jest bardzo wyrazisty, a to dodatkowo punktuje, bo ciężko byłoby o nim zapomnieć. Nie jest nijaki, nie odpływa w niepamięć tuż po odłożeniu książki na półkę. A więc krótko: polecam! Drugi tom, Kochani, będzie kontynuacją więc warto najpierw zapoznać się z "Miasteczkiem Nonstead" i dopiero brać się za "Hellware", ale jak nie czytaliście jeszcze pierwszej, to zamówcie od razu obie, żeby nie musieć czekać na kolejną przesyłkę lub biec do księgarni!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-09-2020 o godz 13:21 Tomasz Kosik dodał recenzję:
Jeśli lubicie się bać, a uczucie grozy jest Waszym chlebem powszednim, to „Miasteczko Nonstead” autorstwa Marcina Mortki będzie dla Was łakomym kąskiem. Książka ta jest bowiem doskonałym czytelniczym pożywieniem dla miłośników tego gatunku. Autor doskonale wprowadza nas w stan strachu, który z każdą stroną nabiera na sile, tak by w kulminacyjnym momencie eksplodować w każdym kawałku naszego ciała. Zanim jednak rozpoczniecie czytać tę książkę zaparzcie sobie mocną kawę. Choć mocnych wrażeń nie będzie Wam brakować. Poznajemy losy Nathaniela McCarnisha, młodego brytyjskiego pisarza. Mężczyzna chcąc oderwać się od swej przeszłości, postanawia znaleźć spokój w amerykańskim miasteczku położonym wśród lasów. Jednak nie będzie mu dane odpocząć, bo choć to niepozorna mieścina w której przeżył najbardziej romantyczne chwile swojego życia, mężczyzna pozna tajemnicę, która na zawsze odbije piętno w jego pamięci. Chcąc znaleźć tu ukojenie, spotyka go wiele niewytłumaczalnych zjawisk, które również i nam dadzą się we znaki. Nathan poznaje kobietę, której córka prowadzi rozmowy z nieziemską istotą. Lecz to nie koniec niewytłumaczalnych zjawisk, gdyż w radiu słyszy audycje, których słyszeć nie powinien. Na dodatek dowiaduje się, że wśród drzew znajduje się tajemnicza Samotnia, stara chata, której pomimo wielu prób nie udało się spalić. Niestety mieszkańcy miasteczka Nonstead niechętnie dzielą się z nim tajemnicą tego miejsca. Tajemnicą, która maksymalnie oplata Nathana. Również i Wam towarzyszyć będzie ciągłe uczucie ciekawości, którą będziecie pragnęli zaspokoić. I tak jak bohater tej książki będziemy czuć, że nasze „serce pompuje krew z niespotykaną prędkością”. Zatem jeśli jeszcze nie sięgnęliście po „Miasteczko Nonstead” to uczyńcie to czym prędzej, gdyż już pod koniec września pojawi się „Hellware” kontynuacja losów McCarnisha. Książka jak zapewnia Wydawnictwo Videograf wgniata w fotel. Aha i gdy będziecie czytać tę książkę wieczorową porą, to nie zapomnijcie włączyć lampki, gdyż ciemność w pokoju wraz z dawką grozy, sprawić może, że wyobraźnia podsuwać będzie różne scenariusze. A przecież w Najlepszej Interesującej Książce o to właśnie chodzi, by wywoływała w nas nieziemskie wrażenia. A „Miasteczko Nonstead” zapewni Wam emocje nie z tej ziemi. Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Videograf https://videograf.pl/ http://www.czyt-nik.pl/recenzje/s-jak-strach/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-10-2020 o godz 19:17 Book Mama w MKesie dodał recenzję:
To co przeżyłam czytając te książkę to nie mieści mi się w glowie!!!!😱🙈😱🙈😱 Kto z was bał się zaglądać pod łóżko bo starszy brat, siostra wystraszył/ła Nas, że tam są potwory? Kto z was oglądał horrory za dzieciaka, a potem bał się spojrzeć gdzieś bo wydawało się, że koszmar przyszedł do Nas? To właśnie taka ksiazka. Małe miasteczko, mała liczba mieszkańców. Można było tutaj osiąść na stałe, zacząć wszystko od nowa, możliwe, że z małym szkrabem przy nodze, ale to tylko piękna pocztówka, która kryje mroczne tajemnice! Mamy straconą (nie do końca) miłość, ludzie nagle zaczynają się dziwnie zachowywać!😱 mieszają się dni, uciekają bądź po prostu nie są pamiętane. Moim zdaniem jest to horror, fantastyka i kryminał, bo mamy trupa i to nie jednego, duch wysysający ludzkie życie, wilkołaka, chatę, która nie chce spłonąć i mamy "Widza" Kim On jest? Dlaczego mieszkańcy tak szybko potrafią ocknąć się nawet z najgorszej tragedii jaka miała miejsce w tymże właśnie mieście?! Co, a raczej jaka nadprzyrodzona siła potrafi zabić człowieka robić z niego starca ? Każdy wierzy w jakieś zabobony bardziej lub mniej, ale w miasteczku jednak dochodzi do mnóstwa niewyjaśnionych sytuacji, które pod koniec nabierają kształtu, ale autor pozostawił coś na drugi tom i właśnie mam zamiar wziąć się za Niego! Książka wciągająca od pierwszej strony. Opisana "samotnia" w książce dała się odczuć nawet w trakcie prowadzenia autobusu a uwierzcie mi , trzeba naprawdę mocnych scen żebym mogła krzyknąć z przerażenia, a mi po prostu spadł ręcznik papierowy na głowę!😂😂🙈🙈🙈 Czapkę z głów dla autora jestem mega wdzięczna wydawnictwu za egzemplarze do recenzji. Ludzie więcej takich akcji!😂😂😂💪🏼
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-08-2020 o godz 11:33 PapierowaStrona dodał recenzję:
▪️,,Miasteczko Nonstead" Marcin Mortka.▪️ Głównym bohaterem historii jest pisarz horrorów, który nazywa się Nathaniel McCarnish. Postanawia wyjechać, z dala od swojego dawnego życia, do miasteczka Nonstead. 👫To tutaj spędził wspaniałe chwile, ze swoją ukochaną. Ma złamane serce 💔 i liczy, że w tym miejscu uda mu się przepracować pewne sprawy. Nie tylko dlatego ucieka, jest jeszcze poważniejszy powód. Nathaniel zmienia nawet swoje dane, aby nikt go nie rozpoznał. 😬 W mieście zaczynają dziać się dziwne rzeczy, takie jak: rozmowy z demonami, telefony z piekła, podejrzane postaci, chata w środku lasu, która nie chce spłonąć, czy legenda o mrocznym psie. Pisarz będzie, starał się z pomocą nowo poznanego przyjaciela, rozwikłać sprawę tych dziwnych zdarzeń. 🤫 Ma w tym również własny interes. Jaki? To już musi zostać odkryte przez czytelnika. Nie mogę wam za dużo zdradzić. Zakończenie wyjaśnia wiele spraw, ale nie wszystkie. 🤔 Autor książki, na sam koniec, wprowadza nas w stan ciekawości. Szybko możemy ją zaspokoić, bo już we wrześniu pojawi się drugi tom. 😁 Początkowo miałam problem, żeby wczuć się w historię, ale czym dalej tym lepiej, działo się sporo. Najbardziej podobał mi się pomysł, na fabułę z wątkiem mrocznego forum. 👨‍💻 Jest to naprawdę dobra, i tajemnicza historia. Myślę, że zyska swoich zwolenników. ▪️Ps. Przesuń zdjęcia, aby zobaczyć jak pięknie była zapakowana paczuszka. 🥰 Dziękuję @videograf.sa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-09-2020 o godz 15:01 Sylwia dodał recenzję:
Strasznie boję się bać, ale co zrobić jak świetna okładka „Miasteczka Nonstead” przyciąga niczym magnes? Czytać i... bać się świadomie. Nie zawiodłam się, bo to bardzo dobrze napisana powieść z pogranicza horroru. Genialny klimat, małe miasteczko, nawiedzona stara chata w środku lasu, ciągły deszcz i mgła, gęsty las, w którym pod różną postacią czai się zło — bajka, dla każdego, kto lubi poczuć dreszcz niepokoju. „Miasteczko Nonstead” od początku wciąga w mrok, a dwa motywy — radia i forum internetowego, najbardziej mnie pochłonęły, bo choć teoretyczne drugoplanowe, to mają duży wpływ na fabułę. Zło mieszańcy utożsamiają z Samotnią, ale czy rzeczywiście da się je ukierunkować? Wskazać, że konkretnie tu ma początek? Warto sprawdzić jaki pomysł na nie miał Marcin Mortka. Akcja momentami jest chaotyczna, ale nie w taki sposób, by się w niej pogubić, raczej oddaje dynamikę zdarzeń, bo w tym na pozór spokojnym miasteczku na spokój chwili nie ma. Przyjazd Nathaniela wygląda jak przysłowiowy kamień, który rozpoczyna lawinę, lawinę grozy i tajemnic, z którymi przyjdzie się głównemu bohaterowi zmierzyć. I do tego czarny pies — miejscowa legenda. Mały minus za zakończenie, trochę przekombinowane i nie do końca wyjaśniające, o co tak naprawdę chodziło, ale ostatnie zdania akurat fajnie zbudowały wstęp do kolejnej książki i na nią czekam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Mortka Marcin

Tappi i Kocyk Mocyk Mortka Marcin
4.9/5
19,69 zł
29,90 zł
Nie ma tego Złego Mortka Marcin
4.5/5
23,31 zł
38,99 zł
Tappi i wielka burza Mortka Marcin
4.7/5
14,99 zł
19,99 zł
Tappi i pierwszy śnieg Mortka Marcin
4.6/5
16,11 zł
19,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Pomorzanie Gładzik Agnieszka
5/5
31,88 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Długa droga do domu Jax Joanna
5/5
35,40 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zapomniany mężczyzna Darkss I.M.
4.6/5
32,72 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Saga von Becków Jax Joanna
4.3/5
51,75 zł
69,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Dotyk anioła Mak Katarzyna
4.5/5
30,97 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pragnienie anioła Mak Katarzyna
4.7/5
31,74 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Córka fałszerza. Tom 1 Jax Joanna
4.1/5
28,67 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedna krew Darda Stefan
4.5/5
20,43 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podstawy filozofii dla uczniów i studentów Opracowanie zbiorowe
4.3/5
34,36 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.