Miała umrzeć (okładka  miękka, 10.2020)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com : 24,94 zł

24,94 zł 39,90 zł (-37%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Jakie sekrety kryją się za fasadą domu, który w bożonarodzeniową noc spłynął krwią?

Trzymająca w napięciu historia dwóch młodych kobiet, których na pierwszy rzut oka nie łączy absolutnie nic. Ich losy splatają się za sprawą skrywanych przez lata tajemnic.

Kto tak naprawdę pociąga za sznurki, skrywając się za kulisami? Ile osób straci życie z powodu rozpoczętej przed laty gry? I dlaczego wszystko jest okryte zmową milczenia? Lena szybko przekona się, że najniebezpieczniejsze sekrety kryją się w niej samej…

Skrupulatnie budowane napięcie i miażdżąca kulminacja sprawiają, że powieść Ewy Przydrygi wbija w fotel. Mroczny, intrygujący początek, błyskotliwa pełna zaskakujących zwrotów akcji intryga i zakończenie, które przyprawia o dreszcze.

 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

ID produktu: 1247627939
Tytuł: Miała umrzeć
Tytuł oryginalny: Miała umrzeć
Autor: Przydryga Ewa
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-10-14
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 30 x 137
Indeks: 35915850
średnia 4,6
5
116
4
35
3
10
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
108 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
13-11-2020 o godz 16:52 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Według mojej skromnej osoby, książka ta wypada równie świetnie jak i poprzednia powieść autorki.,, Miała Umrzeć " to mroczny i tajemniczy thriller, spowity gęstą mgłą kłamstw, żalu, rozpaczy, bólu i osamotnienia. Ogromnym plusem powieści jest akcja rozgrywająca się w dwóch płaszczyznach i czasowych. Koniec lat 90-tych należy do Ady. Młoda dziewczyna, borykająca się z alkoholizmem matki oraz z nieczulicą ojca, powoli zatraca się w sobie .Aby rozładować swoje emocje wraz z grupką przyjaciół urządza zabawę w ekstremalne wyzwania .Uciekając w coraz niebezpieczniejsze zadania, pewnej nocy przekraczają granice, rozpocznając serię tragicznych wydarzeń. W tej trudnej sytuacji jedynym promykiem nadziei dla Ady, jest jej mała siostrzyczka Nela, którą chce uratować, przed życiem jakiego sama doznała. Niestety los okaże się mało łaskawy. Mija 20 lat. Dorosła Lena, ciągle nękana stanami lękowymi, poszukuje swojej tożsamości. Wychowana przez snobistyczną ciotkę kobieta, czuje się zagubiona, mało wartościowa i niepotrzebna. Odtrąca wszystkich od siebie, nie potrafiąc nikomu oddać swego serca. Pewnego dnia, będąc na wernisażu, spotyka straszego dziwnego mężczyznę przebranego za klauna. Jego słowa sprawiają, że dotychczasowe życie dziewczyny, zaczyna burzyć się powoli, niczym domek z kart. Skołowana, zagubiona i niepewna Lena, na własną rękę, przeprowadza śledztwo. Prawda, którą odkryje, pociągnie za sobą nie małe konsekwencje, demaskując od lat skrywane tajemnice. Zachwycająca, genialnie skonstruowana, spójnie łącząca całość fabuła, lekki styl autorki oraz idealnie przedstawiona analiza psychologiczna postaci, kwalifikują tę powieść do grona moich odkrytych perełek czytelniczych , które z czystym sumieniem mogę polecić każdemu do przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-10-2020 o godz 08:55 przez: ananke144_czyta | Zweryfikowany zakup
Fenomen tej książki polega na tym, że pomijając to, iż jest ciekawa, wciągająca, nieco zaskakująca- to jest także po prostu MĄDRA i WARTOŚCIOWA. Jest tutaj kilka wątków, które są WAŻNE i które na pewno zostaną w pamięci. W mojej głowie utkwi na pewno obraz pozostawionych samopas dzieciaków, narażonych na toksyczne oddziaływanie otoczenia, które nie są w stanie przewidzieć konsekwencji swoich działań. Bo jak można przewidzieć skutki picia syropu na kaszel, który powoduje halucynacje i paranoję, w celach "odlotu" ? Albo skutki chorej gry "choking game"? I w jaki sposób brak zainteresowania dziećmi powoduje ubytki w ich mózgach i psychice. Jak łatwo im zafundować to, że brak miłości rekompensują sobie w inny sposób. I jak łatwo też utracić zdolność odczuwania przyjemności, miłości, radości, satysfakcji (jak główna bohaterka). I jak ciężko to potem w życiu naprawić... Lubię książki, które przerażają i poruszają. Ta właśnie taka była. Poza tym mądra, ważna i wartościowa. Czytałam i przeżywałam razem z bohaterami. Dlatego polecam jak najbardziej ♥️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-11-2020 o godz 18:36 przez: JustynaW | Zweryfikowany zakup
DOSKONAŁY KRYMINAŁ, ANGAŻUJĄCY CZYTELNIKA. Świetnych pomysł, inteligentnie poprowadzona fabuła, mocna wciągająca i zapraszająca czytelnika do uczestnictwa w śledztwie. Duże, pozytywne zaskoczenie. Żałuję, że wcześniej nie natknęłam się na twórczość Pani Ewy Przydrygi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-08-2022 o godz 02:13 przez: Adrianna | Zweryfikowany zakup
Wciągająca historia, ciekawe zwroty akcji. Czytając kilka razy myślałam, że rozwiązałam zagadkę ale jednak koniec mnie zaskoczył. Jedynym minusem jest fakt, że niektóre wątki mogły by być bardziej rozwinięte.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-06-2022 o godz 23:53 przez: Agnes | Zweryfikowany zakup
Elektryzująca autorka książki porywa i poraża do samego końca
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-08-2022 o godz 17:00 przez: Anna Rudzińska | Zweryfikowany zakup
Jak zwykle, powieści tej autorki, znakomite.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-09-2021 o godz 08:06 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobrze napisana książka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-12-2020 o godz 07:26 przez: Dominika Kowalska | Zweryfikowany zakup
Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-10-2020 o godz 20:27 przez: Izabela Wyszomirska
Trzymająca w napięciu historia dwóch kobiet, których na pierwszy rzut oka nie łączy absolutnie nic. Wychowywały się w innych częściach kraju, w różnych rodzinach, dzielą je też dwie dekady historii. Ich losy przetną się za sprawą skrywanych przez lata tajemnic. Sekretów, które po wyjściu na jaw mogą zabić. 🍁 Spragniona mocnych wrażeń grupa znajomych tworzy nietypowy pakt. Regularnie testują granicę psychicznych i fizycznych możliwości, biorąc udział w ekstremalnej grze w wyzwania. Pieczę nad wypełnianiem zadań pełni liderka grupy – Ada. Jedno z wymyślonych przez nią zadań kończy się tragicznym wypadkiem. Ginie przypadkowy człowiek, a grupa przyjaciół ucieka z miejsca zdarzenia. A to tylko początek serii tragicznych zdarzeń… 🍁 Mija dwadzieścia lat. Osierocona jako kilkumiesięczne niemowlę, wychowywana przez zimną i oschłą ciotkę, nękana nawracającymi stanami lękowymi Lena wciąż poszukuje swojej tożsamości. Gdy podczas wernisażu zupełnie obcy mężczyzna dotyka jej policzka i w sposób sugestywny twierdzi, że ją zna, a właściwie znał w dzieciństwie, dziewczyna angażuje się w poszukiwanie prawdy o sobie na własną rękę. 🍁 Gdy Lena odkrywa kolejne elementy układanki, krok po kroku demaskuje opartą na misternie utkanym kłamstwie przeszłość. Kłamstwie, na którym swoje życie oparło troje nastolatków, by uniknąć poważnych konsekwencji. Kto tak naprawdę pociąga za sznurki, skrywając się za kulisami? Ile osób straci życie z powodu rozpoczętej przed laty i pozornie niegroźnej gry? I dlaczego wszystko jest okryte zmową milczenia? 🍁 "Chciałam zrozumieć moją rodzinę, wydrzeć z nich ten kawałek prawdy o sobie, który zabrali do grobu razem z tajemnicą swojej śmierci." 🍁 "Miała umrzeć" jest drugą powieścią po "Bliżej, niż myślisz", jaką miałam okazję poznać. Z tym, że jeszcze bardziej się wkręciłam w tę historię. Da się także zauważyć, iż autorka udoskonaliła warsztat i kilka innych elementów. Książka podzielona została na dwie strefy czasowe - lata 90-te i czasy współczesne, co dodatkowo było dla mnie gratką, gdyż doskonale pamiętam tamten okres. 🍁 Muszę przyznać, iż początkowo przeraziła mnie mnogość bohaterów i to, czy będę potrafiła ich rozróżnić. Jednak moje obawy szybko się rozwiały, kiedy odkryłam, że każda z postaci jest szczegółowo dopracowana, a do tego ma swoje znaczenie dla całości fabuły. Autorka położyła duży nacisk na warstwę psychologiczną bohaterów. Możemy poznać motywy ich postępowania i konsekwencje wyborów. 🍁 Narracja z perspektywy obu głównych bohaterek zabiera nas w ich uczucia, emocje i myśli. Uważam że w trzeciosobowej narracji nie byłoby to wszystko aż tak mocno namacalne. 🍁 Pisarka porusza szereg ważnych, trudnych, i poniekąd tematów tabu. Brak akceptacji wśród rówieśników, niezrozumienie ze strony najbliższych, alkoholizm, narkotyki, samookaleczanie się, samobójstwo, trudności w nawiązywaniu bliższych relacji z innymi - to część tego, czego możecie się spodziewać. 🍁 "A ja wciąż myślę o jednym. To niebezpieczne pragnienie zadowalania innych sprawia, że sama tracę grunt pod nogami. Na chwilę, bo stan poczucia winy nie trwa wiecznie - acodin znieczula w końcu i mnie, uwalniając swoją pierwszą falę optymizmu." 🍁 Zwykle myślimy, że to przemoc fizyczna czy psychiczna niszczą człowieka. Ale ta historia pokazuje, że obojętność również ma niszczycielską moc. Widzimy jak brak zainteresowania, miłości i wsparcia rodzica odbija się na młodym człowieku. To, co często można przypisać tzw. buntowi nastolatka czy wiekiem dojrzewania, okazuje się, że nie do końca tak jest. To wołanie o pomoc i odrobinę uwagi. To krzyk rozpaczy, który trzeba usłyszeć! 🍁 "Ludzie cisi i niezauważalni wcale nie są głusi ani ślepi."   🍁 Zepsucie, zdemoralizowanie, wszechobecne zło - to wszystko przygniata czytelnika z siłą, której wcale się nie spodziewa. Autorce ponownie udało się wciągnąć mnie w wir wydarzeń, a przede wszystkim w precyzyjnie utkaną intrygę. 🍁 "Miała umrzeć" to trzymający w napięciu, pełen dusznej, niepokojącej, wręcz mrocznej atmosfery thriller psychologiczny o stracie, osamotnieniu, zniszczonej psychice dziecka, poszukiwaniu własnej tożsamości. To powieść o smutnym wydźwięku i tak niesamowicie prawdziwa. To książka z przesłaniem, by nie być obojętnym na drugiego człowieka i jego problemy. Boleśnie uświadamia, że gdzieś obok może być druga taka Ada i rodzina. Że wszystko co robimy, pociąga za sobą konsekwencje w przyszłości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-01-2021 o godz 12:42 przez: Anonim
Lektura „Bliżej niż myślisz”, przekonała mnie, że Ewa Przydryga pisze świetne thrillery, i że w pisaniu o trudnych tematach autorka nie ma sobie równych. Po lekturze „Miała umrzeć”, nazwisko Przydrygi stało się dla mnie gwarantem, jakości, która nie zawodzi. W swojej najnowszej powieści autorka pokazuje jak czasem jedna decyzja, może mieć wpływ na całe nasze życie, rujnując przyszłość, wpływając również na osoby z naszego najbliższego otoczenia. Jak czasem jedna zła decyzja pociąga za sobą kolejne, a każda następna pogrąża nas coraz bardziej i nie ma już odwrotu. Nie jest się w stanie przewidzieć konsekwencji swoich czynów, które niekiedy mogą być bardzo poważne, a za popełnione błędy prędzej czy później trzeba będzie zapłacić. Thriller ma niezwykłą konstrukcję. Opowiada historię dwóch kobiet, które pozornie nic nie łączy. Ada i Lena wychowały się i mieszkają w odległych zakątkach kraju, a ich historię dzieli przepaść czasowa, dwudziestu lat. Równolegle czytelnik poznaje dzieje obu dziewczyn oraz co doprowadziło, że ich losy potoczyły się tak, a nie inaczej. Skrywane przez lata tajemnice powoli wychodzą na jaw i wtedy okazuje się, co one tak naprawdę mają ze sobą wspólnego. Ada zbuntowana nastolatka, niekochana przez rodziców, przywódczyni grupy nastolatków wymyślających coraz to nowe i ekstremalne zadania, dla której całym światem jest młodsza siostra. Pewnego dnia w wyniku nieobliczalnych zabaw młodzieży, ginie przypadkowy, niewinny człowiek, co pociąga za sobą szereg konsekwencji, tragicznych w skutkach. Lena, osierocona w dzieciństwie, wychowana przez apodyktyczną i nieczułą ciotkę, jako dorosła osoba nie potrafi poradzić sobie ze stanami lękowymi. Pod wpływem niespodziewanego spotkania, młoda kobieta próbuje na własną rękę odkryć prawdę o swojej przeszłości. Jest gotowa na wszystko, by dowiedzieć się, co zdarzyło się pewnej nocy dwadzieścia lat temu. W powieści nie ma pędzącej akcji, natomiast znalazłam w niej ciekawą fabułę skupioną na wewnętrznych przeżyciach bohaterów. „Miała umrzeć” zawiera odpowiednią dawkę emocji, które autorka umiejętnie stopniuje. Ewa Przydryga ujęła mnie świetną kreacją bohaterów, ich portretami psychologicznymi oraz nieprzewidywalnym pokierowaniem ich losami. Thriller psychologiczny z najwyższej półki, niepokojący i niejednoznaczny, który wprowadza czytelnika w mroczny świat wypaczonych brakiem miłości, umysłów. Niepokojący, aż do samego końca. Aspekt psychologiczny dopracowany w każdym calu, skomplikowani bohaterowie i morze emocji. Świetnie skonstruowana intryga, która zaprasza czytelnika do uczestnictwa w śledztwie. Jedyne zastrzeżenie, jakie mam, to narracja jednej z bohaterek, które w powieści trochę zgrzyta, ale ogólnie rzecz biorąc, można przymknąć na to oko. Tak naprawdę lektura zmusza do intensywnego myślenia i poszukiwania, co wspólnego mogą mieć ze sobą bohaterki, bo długo autorka nie naprowadza na żaden trop, który tłumaczyłby rozwój wydarzeń. Im bardziej zagmatwana stawała się historia, tym więcej tajemnic wychodziło na jaw, a pokrętna logika, przykuwała moją uwagę i trzymała w napięciu. Świetna analiza psychologiczna bohaterów, mroczna atmosfera. Zagmatwane tajemnice z przeszłości, które wychodzą na światło dzienne, mające ogromny wpływ na współczesne losy bohaterki. Przydryga stworzyła historię o próbie przetrwania, bez możliwości wsparcia i pomocy ze strony bliskich osób. Za zamkniętymi drzwiami rozgrywa się rodzinny dramat. Matka alkoholiczka, ojciec, prowadzący szemrane interesy i zmieniający kochanki jak rękawiczki nie są wsparciem dla nastoletniej dziewczyny, która nieustanie testuje granice swoich psychicznych i fizycznych możliwości, próbując ze wszystkich sił zwrócić na siebie ich uwagę. Trudno to sobie wyobrazić, ale obojętność rodziców może być jedną z najgorszych rzeczy na świecie, jaka może przytrafić się dziecku. Rodziców, tak bardzo zajętych swoimi sprawami, że nie okazują miłości swoim dzieciom. Bardzo dobry thriller psychologiczny. Dwie różne osobowości, dwie różne kobiety. Przeszłość, teraźniejszość i dużo pytań, na które trudno uzyskać odpowiedzi. Polecam. „Przemoc to nie tylko siniaki i rany, ale może przede wszystkim obojętność, tnące jak sztylet słowo, albo jego brak w chwili, gdy jest najbardziej potrzebne."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-06-2021 o godz 23:38 przez: Zaczytany Kącik
Lubicie thrillery? Ja bardzo. Szczególną uwagę zwracam na stronę psychologiczną i niepowtarzalną fabułę. Często wybieram nieznanych mi wcześniej autorów. Jednym z nich jest Ewa Przydryga. Sięgając po jej najnowszy tytuł, nie wiedziałam jaki jest styl pisarki i czego mogę się spodziewać. Już dość szybko, bo po kilkudziesięciu stronach, okazało się, że był to absolutnie trafiony wybór. Co mnie w tej książce urzekło, a co trochę rozczarowało? Już wyjaśniam. Fabuła Jest rozpisana naprzemiennie. Jest to zabieg interesujący. Rok 1998 Poznajemy 4-osobową rodzinę. Jej członkowie to: -Marek-mąż -Katarzyna-żona -Ada-nastoletnia córka -Nela-kilkuletnia córka Na pozór zwyczajna rodzina.Mąż jest jedynym jej żywicielem. Żona spędza czas w domu. Jej główne zajęcie to leżenie na kanapie i pogaduszki przez telefon. Dzieci są pozostawione same sobie. Starsza córka robi wszystko, by zwrócić na siebie uwagę rodziców. Niestety, nie pomagają nawet sukcesy sportowe. Wieczorami wymyka się z domu, by przewodniczyć grupie szkolnych przyjaciół. Młodzi podejmują niebezpicznie śmiertelne wyzwania. Testują w ten sposób granice swojej wytrzymałości. Pewnego dnia dochodzi do tragedii. Pomysł na fabułę jest ciekawy. Myślę, że opisane wydarzenia mogły by mieć miejsce rownież współcześnie. Rok 2019 Tutaj główną bohaterką jest nauczucielka, Lena. Kobieta jest sierotą, straciła rodziców jako dziecko. Lenę dręczą realistyczne koszmary. Pewnego dnia spotyka mężczyznę w przebraniu klauna.To spotkanie będzie początkiem nowych zdarzeń. Wątek intetesujący, pojawia się dużo tu zagadek. Obie historie są ze sobą ściśle powiązane. Z każdym kolejnym rozdziałem łączą się ze sobą niczym puzzle. Podobało mi się to łączenie faktów w spójną całość. Bohaterowie Są realistyczni. Mamy dobre i złe charaktery. Narracja jest pierwszoosbowa, co pozwala poczuć lęk, samotność i smutek bohaterów. Nie mam się tu czego przyczepić. Atmosfera Jest duszna i mroczna. Przeraża od pierwszych stron. Pisarka funduje nam szybką akcję i liczne, niespodziewane zwroty. Zakończenie To było coś, czego w żaden sposób nie byłam w stanie przewidzieć. Prawdziwy majstersztyk. Przejdę teraz do minusów Jak wcześniej wspomniałam, grupa nastolatków podejmuje wyzwania. Są one przerażające. O ile pomysł był bardzo dobry, to jednak czegoś mi zabrakło. Uważam, że mógłbyć bardziej rozpisany, szczegółowy. Pierwsze 150 stron czytałam z dużym zainteresowaniem. Nie chciałam odłożyć książki mimo poznej pory. Opisy zdarzeń były tak realne, że odnosiłam wrażenie jabym była członkiem grupy. Czułam grozę i stopniowane napięcie. Druga część też była ciekawa, jednak nie czytałam już z takimi wypiekami na twarzy, jak przy pierwszych rozdziałach. Mamy tu bardziej do czynienia z lekturą detektywistyczną. Główna bohaterka szuka sprawcy zabójstwa. Co chwilę pojawiają się nowe tropy. Podczas lektury nasunęły mi się wnioski dotyczące sytuacji panującej w rodzinie. Rodzice są teraz zabiegani.Gonią za karierą i pieniędzmi. Relacje rodzic-dziecko schodzą na dalszy plan. Dajemy całkowitą swobodę i traktujemy dzieci jak dorosłych. To co one robią w wolnym czasie, często zupełnie nas nie obchodzi (tak przedstawia to autorka książki). Myślę, że lektura książki "Miała umrzeć" to idealny pretekst do rozmów i przemyśleń, szczególnie dla rodziców nastolatków. Posumowując, książka " Miała umrzeć" to bardzo dobrze skonstruowany thriller psychologiczny. Moim zdaniem, nawet najbardziej wymagający czytelnik dozna podczas lektury sporych wrażeń. Ciekawa, niespotykana fabuła oraz wyraziste postaci to główne atuty tej książki. Autorka przeraża opisami (ja jeszcze długo po przeczytaniu nie mogłam zasnąć) oraz skłania do przemyśleń. Polecam tą pełną grozy i zagadek książkę, myślę że na długo zostanie w waszej pamięci. Ja z przyjemnością sięgnę po kolejne tytuły pisarki. "W ciemności czai się zło.Podobno.Niektórzy puszczają w obieg te bzdury, wierząc, że licho budzi się ze snu.” *za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Muza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-11-2020 o godz 21:30 przez: Qulturasłowa
Czasami jedna decyzja ma wpływ na całe nasze życie, rujnując przyszłość, wpływając również na osoby z naszego otoczenia. Czasami tych decyzji jest więcej, a każda następna pogrąża nas coraz bardziej, niespostrzeżenie spychając nas z urwiska. Niemal w żadnym z tych przypadków nie jesteśmy w stanie przewidzieć konsekwencji swoich czynów, a niekiedy po prostu nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo mogą być poważne. Tymczasem za popełnione błędy prędzej czy później musimy zapłacić, a sprawiedliwość może zostać wymierzona nawet po wielu latach … 1998 rok – dysfunkcyjna, majętna rodzina i w tym wszystkim dramat dzieci. Starszą Adą, rodzice już dawno przestali się zajmować, ojciec jedynie nieustannie wyraża swoje rozczarowanie. Nie jest ważne to, że jest świetną pływaczką, istotne jest to, jak wygląda. A krótkie włosy i ciuchy z lumpeksów nie pasują do wizerunku cudownej rodziny, Młodsza o trzynaście lat Nela również jest skazana na traumatyczne dzieciństwo, skoro jedyne co widzi, to matka upijająca się w salonie, a co więcej, podająca alkohol również jej, by lepiej spała. Tylko Ada troszczy się o czterolatkę, młodsza siostra jest zresztą jednym z powodów, dla których postanowiła żyć. Aby jednak odreagować sytuacje w domu, dziewczyna każdego dnia prowokuje los. Staje się przywódczynią swojej grupy, wyalienowanych, różniących się od innych osób. Eksperymentują oni z narkotykami, alkoholem i ze śmiercią, poszukując wyjątkowych bodźców, przypominających im o sensie życia. Pewnego dnia jednak przekraczają granicę … 2019 rok – do Trójmiasta przyjeżdża Lena, młoda artystka, która w Sopocie ma dużą wystawę swoich prac. Blizna, która szpeci jej twarz, jest pamiątką z przeszłości, zaś specyficzne dzieła sztuki, które tworzy, są ucieleśnieniem jej lęków. Jej rodzice zginęli w pożarze domu, kiedy była niemowlęciem, zaś ją cudem uratowano ze zgliszczy. Wychowała ją oziębła ciotka, którą tak naprawdę niewiele obchodziły potrzeby dziecka. Koncentrowała się wyłącznie na spełnianiu swojego obowiązku i dopóki wszystko szło zgodnie z planem, nie poświęcała Lenie zbyt dużo uwagi, o uczuciu nawet nie mówiąc. Konsekwencją takiego dzieciństwa są destrukcyjne, toksyczne związki, w które dziewczyna wchodzi, przyciągając specyficzny tym mężczyzn. A jeśli nawet zdarzy się jakiś, który rzeczywiście jest nią zainteresowany, ona pozbywa się go zanim sprawy pomiędzy nimi zajdą za daleko. Już sam powrót do Sopotu jest dla dziewczyny traumatyczny, a konieczność interakcji z ludźmi wyczerpująca. Kiedy jednak na wernisażu zjawia się osobliwy mężczyzna, sugerując, że ją zna, podobnie jak jej ciotkę, Lena wpada w panikę. Mimo wszystko jednak decyduje się na spotkanie z nim na molo, gdzie nieznajomy gra na saksofonie. Tyle tylko, że kiedy dociera na miejsce okazuje się, że mężczyzna nie żyje… Kim tak naprawdę był ów saksofonista i jakie demony obudził? Jakie tajemnice kryją się w przeszłości Leny i co łączy te dwie kobiety, tak różne od siebie, Jak Ada i Lena? Przekonujemy się o tym dzięki książce pt. „Miała umrzeć”, autorstwa Ewy Przydrygi. Opublikowana nakładem Wydawnictwa MUZA SA książka to kolejny już dowód na to, że autorka lubi nie tylko tajemnice, ale i zaskakujące rozwiązania oraz pułapki, w które chwyta nie tylko swoich bohaterów, ale i czytelników. Doskonale skonstruowana fabuła i wartka akcja to nie wszystko, co przyciąga nas do książki. Tak naprawdę lektura nieustannie zmusza nas do odpowiedzi, co wspólnego mogą mieć ze sobą bohaterki, i długo nie naprowadza nas na żaden trop, który tłumaczyłby określony rozwój wydarzeń. Im bardziej zagmatwana staje się historia, tym więcej tajemnic wychodzi na jaw, a także pokrętna logika, która tak przykuwa nasza uwagę i trzyma w napięciu. Przydryga tym samym staje się nazwiskiem wartym zapamiętania szczególnie, że ta książka jest mocnym kandydatem na tegoroczny bestseller wśród kryminalnych historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-10-2020 o godz 23:19 przez: saskia
Brak wspomnień może być doskonałym lekiem, lecz nie da się odciąć od tego, co było. Gdzieś w głowie pozostają skrawki wydarzeń, czasem przychodzą jako nocne koszmary albo są głosem, który pcha do najgorszych wyborów. Pamięć bywa ciężkim bagażem, ale niepamięć może stać się raniącym łańcuchem przykuwającym człowieka do przeszłości, do której wciąż drzwi są uchylone. Lena jest uzdolniona, na początku artystycznej kariery, powinna być szczęśliwa, ale coś zgrzyta w tym obrazie. Jedynie ona wie co, chociaż czy na pewno? Dziewczyna zdaje się stać na krawędzi, dzielącej ją od czegoś, czego sama do końca nie rozumie. Zawsze tak było, lecz kilka zdań wypowiedzianych przez nieproszonego gościa podczas wernisażu nie tylko nie dają jej spokoju, lecz dodatkowo wzmaga niepokój. Kim ona jest? Nie do końca sama to wie, ale może czas by przyjrzeć się sobie i temu, co nią kieruje? Kawałek po kawałku Lena wydziera prawdę przeszłości, ale czy na pewno jest taka jaka się wydaje? Dwadzieścia lat temu niejedna tragedia wydarzyła się, teraz co najmniej jedna z nich spowita jest mrokiem kłamstw, poczucia winy, żalu i czymś o wiele groźniejszym. Co przyniesie z sobą odczytywanie śladów, jakie nie tylko czas zatarł? Czy warto patrzeć za siebie? Nie wszystko zostało zapomniane i stanowi śmiertelne zagrożenie dla kogoś, kto miał umrzeć, lecz żyje i zaczyna dopasowywać fragmenty pewnej układanki. Byłam więcej niż ciekawa najnowszej książki Ewy Przydrygi i otrzymałam okazję jej przeczytania jeszcze przed premierą, co okazało się nie lada gratką czytelniczą. „Miała umrzeć” jest doskonałym przykładem jak powinno pisać się thrillery by czytelnik pozostał obojętny na to, co dzieje się wokół niego i po prostu dał się wciągnąć wydarzeniom rozgrywającym się na stronach książki trzymanej w ręku. Po wcześniejszej książce pisarki wiedziałam, że trzeba zabrać się do czytania nie wieczorem, bo to będzie skutkowało zarwaniem nocy i nawet nie będzie słynnej obietnicy „tylko jeszcze jeden rozdział”, i tak wiadomo, że przerwy jakiejkolwiek nie będę brała pod uwagę. Plan okazał się dobry, a czytana historia przewyższyła oczekiwania. Dwa plany czasowe, dwie główne bohaterki i coś co je łączy lub wprost przeciwnie dzieli. Rzadko kiedy już na samym lektury nie chcę by się skończyła, a jednocześnie jak najszybciej pragnę dowiedzieć się jaki będzie finał. W tym konkretnym przypadku dysonans ten pojawił się po pierwszych stronach i narastał, Ewa Przydryga zadbała by napięcie pojawiło się od razu i cały czas wirtuozersko podkręcała je. Mroczny cień towarzyszy cały czas tak bohaterom jak i czytającym, od razu przychodzi na myśl klasyczna atmosfero noir, obecna w emocjach, czynach, całym łańcuchu przyczynowo-skutkowym. Autorka zadbała o każdy detal w kreacji postaci, jest w nich wszystko to, co sprawia, że intrygują, stanowią zagadkę taką samą jak i wydarzenia, w których biorą udział. Niejednoznaczność powoduje, że do końca nie można być pewnym co faktycznie miało miejsce i co jeszcze zdarzy się. W „Miała umrzeć” mocne wrażenia wpisane są w DNA tej historii, tak samo jak i poszukiwanie prawdy, mającej więcej niż jedno oblicze. Czego nie wiemy to nas nie boli? Zapomnienie jest najlepszym lekiem na dawne zło? Co faktycznie kiedyś wydarzyło się i czy może to jeszcze mieć wpływ na teraźniejszość? Te i inne pytania pojawiają się bardzo szybko, ale odpowiedzi na nie są ani proste, a tym bardziej trudno je udzielić tak podczas czytania jak i po jego zakończeniu. Ewa Przydryga w ramy thrillera wpisała również dramat dziecka i rodzinny, co jeszcze nadaje całości silniejszy mroczny wydźwięk. Gdzie kończy się niewinność i zaczyna wina? Na to najlepiej odpowiedzieć sobie samemu …
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-10-2020 o godz 18:35 przez: Anonim
Miała umrzeć, a jednak udało się jej przeżyć? Jakim cudem? Czy być może szczęśliwym zrządzeniem losu w gąszczu nieszczęścia? Tak widocznie miało być, abyśmy mogli usłyszeć o tej historii … To moje drugie spotkanie z twórczością Ewy Przydrygi i za każdym razem jest bardziej emocjonująco i niecodziennie. Aż boję się myśleć, co mnie może spotkać przy kolejnej lekturze, nawet nie będę sobie wyobrażać. Historia opowiedziana w najnowszej powieści Ewy Przydrygi Miała umrzeć przedstawiona jest dwutorowo, jak wydaje się na początku, z perspektywy dwóch obcych sobie kobiet. Czy faktycznie tak było, dowiedzcie się sami. Ada, nastoletnia dziewczyna, jest narratorem historii, która się działa w roku 1998. Dziewczyna, wraz z paczką przyjaciół, spędzają czas na zabawie w wyzwania, które są nieodpowiedzialne, balansują na granicy życia i śmierci. Ich zrealizowanie zagraża życiu nie tylko nastolatków, ale i innych osób. W trakcie jednego z szokujących wyzwań ginie przypadkowy człowiek. Sytuacja wymknęła się młodym spod kontroli. To tragicznie wydarzenie będzie łącznikiem fabuły, historii opowiedzianej przez każdą z kobiet. Ada to buntowniczka z wyboru, nierozumiana przez rodziców, którzy zajęci są sobą i swoimi problemami. A ona szuka zrozumienia i akceptacji, tylko czy taka zabawa ze śmiercią spełni jej marzenia? Mamy rok 2019, Lena na zorganizowanym wernisażu poznaje przypadkowo mężczyznę, który twierdzi, że ją zna? Jest zaskoczona. Umawia się z nim na spotkanie, do którego jednak nie dochodzi, gdyż mężczyzna zostaje zamordowany. Kobieta nie pamięta swojej przeszłości, wie tyle, ile powiedziała wychowująca ją toksyczna i zimna ciotka. A to niewiele. Próbuje dotrzeć do swojej przeszłości, nie jest to łatwe. Co łączy Adę i Lenę? Czy możliwe, że jest między nimi jest coś, co nie pozwoli im spokojnie żyć? Czy warto dążyć do odkrycia prawdy? A jak ona będzie niebezpieczna i szokująca? Ewa Przydryga po raz kolejny stworzyła kipiący emocjonalną huśtawką wrażeń i emocji psychologiczny thriller. Świetnie i doskonale połączyła wątki, tajemnicza przeszłość i niepewna teraźniejszość idealnie się zazębiają i stwarzają współgrający duet. Czy może być coś bardziej intrygującego w dobrej powieści niż okryta mrokiem nieodgadniona przeszłość? Bohaterka uparcie dąży do odkrycia swojej tożsamości, do uzyskania odpowiedzi na pytanie: kim jestem? Kim była moja rodzina? Dlaczego nie ma ich razem ze mną? Bolesne pytanie stawia przed sobą, ale trzeba wiedzieć, że odpowiedzi mogą być jeszcze bardziej trudne do zaakceptowania. Tego nie wiemy, ale możemy spróbować przewidzieć. Autorka cudnie nas zwodziła za nos i wprowadzała w osłupienie, jak już się prawie znało odpowiedzi na postawione sobie na początku pytania, to następujący ciąg wydarzeń je niweczył, odwracał bieg wydarzeń i znowu byliśmy w punkcie wyjścia. W trakcie tej intrygującej przygody zgłębiałam niejednokrotnie zakamarki ludzkiego umysłu, wczuwałam się w rolę bohaterki i wraz z nią mogłam to wszystko przeżywać „od środka”. Ale to niesamowite odczucie, nieprzewidywalność i niepewność nie opuszczały mnie nawet na moment. Drżenie ciała, gęsia skórka i spłycony oddech to typowe objawy przy lekturze każdej powieści Ewy Przydrygi. Ależ ona potrafi zniewolić czytelnika i zabrać w przestrzeń niecodziennych przeżyć. Powrót bywa bardzo trudny i niepokojący. Jestem przekonana, że nikt przy tej lekturze nie będzie miał prawa się nudzić, jestem nawet pewna, że od niej nie będziecie mogli się oderwać. Ta nieustanna ciekawość i chęć poznania prawdy przysłonią wam inne wasze chwilowe potrzeby i zamiary. Cel będzie jeden, odpowiedzieć na pytanie: dlaczego ona nie umarła? Przecież Miała umrzeć ...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-11-2020 o godz 10:25 przez: Pani KoModa
"Mała umrzeć" to druga książka Ewy Przydryga. Poprzednia przypadła mi do gustu dlatego miałam duże oczekiwania związane z kolejną. Czy autorka spełniła moje oczekiwania? W 1998 roku poznajemy Adę i jej paczkę. Dzieciaki żartują i wygłupiają się. Bawią się w wyzwania. Całość zabawy posuwa się krok za krokiem za daleko. Zabawa przybiera bardzo niebezpieczny tor. Dzieciaki balansują na granicy życia i śmierci. Dlaczego tak robią? Może to przez sytuację rodzinną, problemy w szkole. Może to sposób w którym mogą się oderwać od tego co ich boli, rani. Mieć kontrolę albo ją właśnie utracić. Sposób który wybrali był fatalnym pomysłem. Ale w tym czasie nie było nikogo kto mógłby im pomóc. Dwadzieścia lat później podczas wernisażu prac do Leny podchodzi podejrzany mężczyzna. Przebrany za klauna uliczny grajek twierdzi że zna Lenę. Co jest o tyle dziwne, że ona nie rozpoznaje go. W jej życiu nic nie układa się dobrze. Po tragicznej śmierci rodziców, wychowała ją nieczuła ciotka, które niewiele mówiła jej o rodzinie. Dziewczyna nie może poukładać sobie życie i ma wrażenie jakby cały czas od czegoś uciekała. Postanawia dowiedzieć się czegoś więcej od mężczyzny, niestety on zostaje zabity przed samym spotkaniem. Przypadek? Niekoniecznie. Dziewczyna zaintrygowana wydarzeniem postanawia iść tym tropem i trafia do pewnego domu. Najbardziej niezrozumiałe jest to że ma wrażenie że już w nim była. A z tego co wie, nie mogła... Dziewczyna nie odpuszcza. Chce dowiedzieć się o co chodziło tajemniczemu mężczyźnie. Czy uda się dotrzeć do prawdy? Czy ta wiedza będzie kosztowała czyjeś życie? Przepetarda. Autorka stworzyła wciągający, trzymający do ostatniego zdania thriller. Nie odpuściła nawet przez chwilę. A im bliżej byliśmy rozwiązania zagadki tym niebezpieczniej się robiło. Tym bardziej cała historia stawała się mroczna i wstrząsająca. Ja nie mogłam oderwać się od książki - cały dzień chodziłam z nią w ręce - nad patelnią, podczas jedzenia, karmienia dzieci - nie mogłam się powstrzymać żeby nie dowiedzieć się jak się skończy. Uwierzcie że zakończenie Was zaskoczy, a nawet wyrwie z butów. Chyba najbardziej przerażające jest to że głównymi bohaterami jednak były dzieci i ich działania. Bo wierz lub nie, ale zło to nie tylko bezlitośni mordercy. Zło może przybrać twarz głupoty, bezsilności, żartu, bezduszności... Wydawać by się mogło że zabawa, nierozważne pomysły nie mogą skrzywdzić drugiego człowieka. Jeśli tak się stanie nic już nie będzie takie samo. Jeden przewrócony klocek popycha za sobą kolejne. A całość powoli wychodzi z cienia ukazując przerażającą prawdę. Autorka zwróciła moją uwagę na relacje w rodzinie. To chyba rodzina jest tutaj głównym bohaterem. Jak jest ważna i co dla niej można zrobić. Co się dzieje jak jej nie masz a co jak ją stracisz. Co się dzieje jeśli ta rodzina jest dysfunkcyjna, matka nie jest matką a ojca ciągle nie ma. Albo jest i jest agresywny. Jaki wpływ na dzieci ma właśnie to najbliższe środowisko w którym dorastają. Tu mamy szereg takich rodzin z problemami. Wydaje się że dzieci w tym wszystkim powinny być otoczone miłością a nie walczyć z i o swoje rodziny... Powieść w tym aspekcie wprost rozdziera serce. Jesteście na to gotowi??? Wielkie brawa dla pisarki za zbudowanie akcji i napięcia. Jak się okazuje podczas czytania wiele osób mogło mieć motyw aby zabić. Motywy tak różne jak postawy ludzkie. Za to autorka zostawia pole dla naszej wyobraźni. Nie każdy aspekt jest wyjaśniony. Ta lektura zdobyła lepszą notę od poprzedniej w moim subiektywnym rankingu. Mam nadzieję że autorka już zaczyna pisać kolejną powieść. Staję się w kolejce by ją przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-11-2020 o godz 18:41 przez: Jadzka.aa
"Przez dwadzieścia lat przeobrażałam się w kogoś, kto nie był nawet zbliżony do mnie samej. Wymykając się wtedy nad ranem z domu, ja, czterolatka w pokrwawionej koszuli nocnej, z pluszowym misiem pod pachą, musiałam po drodze natknąć się na ciała swojej matki, ojca, a wreszcie siostry, przeżywając trzykrotnie najgorszy z możliwych koszmarów.." Dzisiaj przychodzę do was z recenzją najnowszej książki @ ewa przydryga pt." Miała umrzeć " wydanej w nakładzie wydawnictwa muza. Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką, więc podchodziłam do tej książki z pewną rezerwą. I jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona z tej pozycji, choć co prawda okazała się lekko przewidywalna, ale jako całość wyszła naprawdę bardzo dobrze. Dość szybko rozwiązałam sytuację, z jakimi przeciwnościami i zawiłością losu mierzą się bohaterowie. Jednak mimo wszystko nie wypłynęło to na ogólny odbiór tekstu oraz na moją ocenę. Końcem lat dziewięćdziesiątych grupa nastolatków pod przywództwem Ady bierze udział w pewnej niebezpiecznej grze, każdego razu balansując przy tym na granicy życia i śmierci. Podczas kolejnego zadania ginie niewinny człowiek- wtedy granica zostaje przekroczona, a śmierć mężczyzny rozpoczyna serię tragicznych zdarzeń.. 2019 rok, osierocona dwadzieścia lat temu Lena zmaga się ze stanami lękowymi, jednocześnie nadal poszukując swojej tożsamości. Pewnego dnia na wystawie jej prac pojawia się nieznany mężczyzna w kostiumie klauna, który swoim pojawieniem burzy spokój i niepełny obraz dotychczasowego życia dziewczyny. Wszystko zaczyna się coraz bardziej komplikować. Zdesperowana Lena pragnie, odkryć kim jest, łączy fakty, odkrywając, jaka była jej przeszłość... Ile osób straci jeszcze życie z powodu rozpoczętej przed laty gry ? Jak Lena zareaguje, gdy dowie się prawdy dotyczącej jej rodziny ? Jakie sekrety kryją się za murami domu, w którym dokonano morderstwa w pewną bożonarodzeniową noc ? Autorka wprowadza nas w świat dwójki dziewczyn — Ady oraz Leny, których z pozoru nic z sobą nie łączy. Dodatkowo jedna akcja toczy się w końcem lat dziewięćdziesiątych, a druga w 2019 roku.. Jednak wszystko jest tak dobrze poprowadzone, że te dwa czasy nie powodują zamętu w naszej głowie. Książka wciąga już po pierwszych stronach, nie pozwalając odłożyć się na miejsce. Krótkie rozdziały, tylko podkręcają tempo czytania, a sama akcja jest dopięta na ostatni guzik. Myślę, że autorka specjalnie pozwoliła nam odkryć nić łączącą główne bohaterki, by później łatwiej było odkrywać nam tajemnice, jaką owiana jest książka, oraz co kryje się za tytułem lektury. Autorka bardzo dobrze wykreowała bohaterów, nie tylko głównych, ale i pobocznych. Każda z osób miała swój charakter, była wyrazista, ale nie przerysowana. Dialogi sformowane tak, że podkręcały całą akcję, powodując, że mój poziom zainteresowania poszybował w górę jeszcze wyżej. Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała, jak ważne tematy są poruszone w książce tj. patologia rodzinna, nękanie w szkole, samotność, stany lękowe, zespól stresu pourazowego, odizolowanie, szyderstwo i wyśmiewanie, niezrozumienie, alkoholizm w rodzinie. Ta powieść to jeden wielki emocjonalny rollercoaster. Podsumowując " Miała umrzeć" to świetnie poprowadzony thriller psychologiczny, który wciąga już po pierwszych stronach. Wartka akcja, poruszenie ciężkich tematów, to kolejne atuty tej książki. Dodatkowo tajemnica, którą owiana jest książka, sprawia, że cały czas odczuwasz wewnętrzny niepokój i napięcie. Z całego serca polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-11-2020 o godz 15:44 przez: Szanuka
TJEMNICA ZA TAJEMNICĄ Wielki smutek zagościł w moim sercu, podczas czytania najnowszej książki Ewy Przydrygi, „Miała umrzeć”. To książka, która już dwoma pierwszymi rozdziałami wywołała we mnie strach, wspomniany już smutek i oczywiście ciekawość, co będzie dalej. Powieść jest tak dobrze napisana i skonstruowana, że właściwie czyta się ją samą, z niezwykłą przyjemnością. Narracja prowadzona jest dwójnasób – z perspektywy Ady oraz z perspektywy Leny. Narracja tej pierwszej to pewnego rodzaju flashbacki sprzed dwudziestu lat, a tej drugiej to opis teraźniejszych wydarzeń. Co je łączy? I czy coś w ogóle? Tego nie zdradzę, bo uważam, że trzeba to odkryć samemu. Ada to bardzo smutna i przeraźliwie samotna nastolatka. Dorastając u boku rodziców, kompletnie nie zwracających na nią uwagi, swoje życie nauczyła się dzielić na dwie części: tę, którą poświęca swojej czteroletniej siostrze – spokojną i opanowaną oraz tę, którą uaktywnia, spotykając się ze swoimi znajomymi i bawiąc się wspólnie z nimi w hardkorową grę w wyzwania. Choking game, podtapianie, balansowanie na granicy życia i śmierci, przyprawiane mocną dawką acodinu, to coś, co ją pociąga. Jednak, czy ta zabawa nie wymknie się kiedyś spod kontroli? „W ciemności czai się zło. Podobno. Niektórzy puszczają w obieg te bzdury, wierząc, że licho budzi się ze snu. Czasem kiedy siadam tu, w Osadzie Rybackiej, zastanawiam się, czy ja też jestem zła. Ciągnie mnie do ciemności, ryzyka, niebezpieczeństwa. W tym miejscu po zmroku nieraz przekraczaliśmy i nadal będziemy przekraczać swoje granice. Ja i moja paczka. Wolę jednak myśleć o tym pustym domu jak o swoim drogowskazie do lepszego życia. Albo do życia w ogóle”. Lena z kolei to pogubiona i bardzo poraniona dwudziestokilkulatka. Wychowana bezuczuciowo przez toksyczną i wyrachowaną ciotkę, nie umie obdarzać nikogo cieplejszym uczuciem na stałe. Ten przytłaczający brak zainteresowania opiekunki każe uciekać jej przez całe życie przed każdym i przed wszystkim, co dobre. Poza tym ciągle czuje, że brakuje w niej jakiegoś elementu i ma wrażenie, że jeżeli go odnajdzie i dopasuje w odpowiednie miejsce swojej duszy, jak idealnie pasujący puzzel, wreszcie odnajdzie siebie. Wreszcie zazna spokoju. Na wernisażu swoich rzeźb spotyka mężczyznę w przebraniu klauna, który mówi jej dosyć dziwne rzeczy… Niestety, kiedy idzie się z nim spotkać następnego dnia, okazuje się, że ktoś go zamordował. Dlaczego? I co takiego miał jej do przekazania? Każde kolejne osoby, które pojawiają się w życiu Leny, zamiast odpowiedzi, zostawiają za sobą tylko kolejne tajemnice. Wszystkie zdają się mnożyć i nic nie wydaje się już oczywiste. Tajemnica za tajemnicą stają obok siebie w równym rzędzie, ale Lena jeszcze nie wie, że ma moc, aby popchnąć je wszystkie i upadną jak kostki Domina. Dopiero ma odkryć w sobie tę siłę, ale kiedy to nastąpi, zrozumie, że wszystkie trapiące ją pytania, mają odpowiedź bardzo blisko, bo w niej samej. Musi tylko dobrze się postarać i wyciągnąć je z zakurzonych zakamarków swojego umysłu. „Miała umrzeć” nie jest kolejną prostą historią. To niezwykła, ale też wydrążająca wielkim smutkiem duszę, opowieść o tym, jak wielką rolę w życiu dzieci odgrywają rodzice i bliscy. Ich zaangażowanie, zainteresowanie, ale przede wszystkim miłość. Po prostu miłość. I ona jest myślą przewodnią tego doskonałego thrillera, bo jej nieobecność w niemal całej tej powieści jest aż nadto porażająca i wymowna. www.recenzje-szanuki.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-11-2020 o godz 09:55 przez: Anonim
W roku tysiąc dziewięć dziewięćdziesiątym ósmym Ada Słowikowska ma siedemnaście lat. Ma młodszą, czteroletnią siostrzyczkę Nelę. Ojciec jest biznesmenem ale prowadzi także jakieś szemrane interesy a matka ucieka w alkohol całkowicie ignorując potrzeby swoich córek. Ada z grupą znajomych lubią adrenalinę. Bawią się między innymi w choking game, bo uwielbiają życie na krawędzi. Tak samo jak acodin, który zapewnia im tzw. "odlot" i zapomnienie o rzeczywistości - choć na chwilę. Jednak coś idzie nie po ich planie, bowiem Ada i jej rodzice zostają zamordowani tuż przed świętami. Najmłodszej Neli udaje się przeżyć... W dwa tysiące dziewiętnastym roku Lena Skalska ma dość mieszkania z ciotką, która nie okazuje jej żadnych cieplejszych uczuć. Jest ona jej jedyną rodziną ale niestety nie pałają do siebie cieplejszymi uczuciami. Młoda dziewczyna na dodatek nie zna swojej przeszłości. Nie wie dokładnie kim byli jej rodzice. Tylko te koszmary, które ją nawiedzają są jakąś wskazówką. Lena chce odkryć prawdę. Dowiedzieć się wszystkiego. Tylko czy jest w stanie to wszystko zaakceptować? Czy to co odkryje jej nie załamie? Kim jest Lena? Co się stało lata temu? Dlaczego Słowikowscy zostali zamordowani? I co z tym wspólnego ma Lena? To moje drugie spotkanie z twórczością autorki. "Bliżej niż myślisz" było świetną lekturą. Po niej z niecierpliwością czekałam na kolejną książkę pani Ewy. I doczekałam się. Kto i dlaczego miał umrzeć? To pytanie cały czas tkwiło w moich myślach podczas lektury. Od początku historia wbiła mnie w fotel. Z przerażeniem czytałam to, czego doświadczała nastoletnia Ada. Używki i niebezpieczna, ryzykowna gra - przeraziło mnie to wszystko. Ale to był jedyny sposób Ady na to, by kontrolować swoje życie i mieć na niego jakikolwiek wpływ. Życie na krawędzi dawało jej adrenalinę i rozrywkę. Okropni rodzice, którzy myśleli tylko o sobie. A dzieci? Zarówno Ada, jak i Nela były tak na prawdę pozostawione same sobie. Straszna wizja rodziny. Współczułam dziewczynom. Przecież nie były niczemu winne. Autorka w tym wątku oddała w moim odczuciu cały ich ból, smutek i żal. Byłam zszokowana dokładnością i drobiazgowością opisów coraz to nowych pomysłów Ady. Bałam się tego, na co może jeszcze wpaść. Jaki to kolejny pomysł będzie chciała zrealizować. Do samego końca lektura trzymała w napięciu. Ale przeszłość nie ginie. Po latach Lena prowadzi swoje prywatne śledztwo. I tu normalnie szczęka mi opadła. To, czego dowiadywała się młoda kobieta było aż niemożliwe. Ale jak widać prawdziwe. Nie powiem Wam, co odkryła, ale to było mocne. Dosadne i dogłębnie przeanalizowane. Autorka sprytnie mieszała czasy. Raz Ada a raz Lena. To dodatkowo podsycało moją ciekawość. Drażniło moje nerwy. Chciałam jak najszybciej poznać prawdę, a tu nie tak szybko. Cierpliwości... Przerażająca wizja nastoletnich pomysłów mroziła i przerażała. Historia wzbudziła we mnie strach i przerażenie. Pani Ewa napisała trzymający w napięciu thriller, który na każdym kroku szokował i mroził krew w żyłach. Doskonałe zagrywki zmiany czasu podsycały akcję, która cały czas szalała. Niczym tornado ta historia mnie porwała. Wessała w wykreowany świat. Przyszpiliła na długie godziny. Lekki styl, zabawa słowem i fenomenalna fabuła - to wszystko sprawiło, że książka wręcz czytała się sama. Fani thrillerów znajdą tu wszystko to, czego szukają od książek z tego gatunku literackiego. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-10-2020 o godz 13:50 przez: Ruda Recenzuje
Dwie kobiety. Dwie rodziny. Dwa domy. I dwadzieścia lat różnicy między ich historiami. “Miała umrzeć” to kolejna książka Ewy Przydrygi. Powieść, przy której spędziłam deszczowa sobotę. Prawdę mówiąc, chętnie spędziłabym przy niej nawet ładny dzień, rezygnując z innych rzeczy, bowiem lektura ta okazała się lepsza, niż mogłabym przypuszczać. Siłą rzeczy nasuwają mi się porównania do „Bliżej niż myślisz”- pierwszego tytuły autorki, jaki miałam okazję poznać. Ale ten okazał się o wiele lepszy, nie mam tej opowieści nic do zarzucenia. W swojej najnowszej książce autorka przedstawiła interesującą i wiarygodną historię spotkania pewniej ofiary z pewnym mordercą. Splot wydarzeń sprzed lat, tajemnicza przeszłość, ogrom zagadek i pragnienie zemsty doprowadziły do nieprzewidzianych okoliczności, zapewniając mi tym samym kilka godzin w intrygującym towarzystwie ciekawej, ale nieprzekombinowanej historii. Połączenie wspomnianych już motywów okazało się wspaniałym pomysłem, a powiązanie łagodnego thrillera z elementami książki obyczajowej znakomicie się sprawdziło. W powieści od początku sporo się dzieje, a uwagę w dużej mierze przyciąga dwutorowa narracja, w której głos zabierają dwie bohaterki. Splecenie ich losów, ukazanie powiązań między nimi oraz wskazanie podobieństw i przeciwieństw bardzo wzbogaciło opowieść. Obydwie kobiety zyskały w moich oczach, a kiedy dowiedziałam się, co rzeczywiście je łączy, byłam bardzo zadowolona, że autorka pomyślała o takim poprowadzeniu akcji. „Miała umrzeć” to subtelny, kobiecy thriller, skupiony nie na samym morderstwie, ale bazujący na emocjach, dających do myślenia motywach i wykorzystujący nietypowe rozwiązania. Naprawdę dobrze bawiłam się przy tej historii, mam wrażenie, że autorka wykorzystała w tym przypadku całą swoją wyobraźnię, styl i potencjał, oferując kompletną i dopracowaną całość, która śmiało może przypaść do gustu większemu gronu odbiorców. W tej historii jest i krwawo i emocjonalnie. Młodość rządzi się swoimi prawami, a dorosłość wcale nie oznacza, że przeszłość odchodzi w niebyt i życie staje się łatwiejsze. Sporo miejsca w książce poświęcono kwestii poszukiwania swojej tożsamości i próbie zrozumienia samego siebie. Myślę, że to tematy szalenie ważne, potrzebne i aktualne. Takiej problematyki nigdy nie jest w powieściach zbyt wiele. Dobrze się o niej czyta i łatwo się z tymi kwestiami utożsamia. Czasami po prostu trudno znaleźć swoje miejsce, niezależnie od wieku, płci czy okoliczności. „Miała umrzeć” to bardzo dobra historia, w której świetny pomysł pięknie łączy się z dojrzałym stylem, a wyczucie w przedstawieniu emocji bohaterek i psychologiczny rys świetnie uzupełniają całość. To jedna z tych książek, o których można wiele powiedzieć, ale warto też nieco przemilczeć i zachować dla siebie. I w tym momencie chcę Was zostawić z kilkoma niedopowiedzeniami, by w ten sposób dodatkowo Was zmotywować do sięgnięcia po tę opowieść. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-10-2020 o godz 10:45 przez: TylkoSkończęRozdział
TYTUŁ: Miała umrzeć AUTOR: Ewa Przydryga WYDAWNICTWO: MUZA GATUNEK: Thriller EGZEMPLARZ RECENZENCKI dzięki uprzejmości Wydawnictwa Muza Przydryga nie oszczędza ani swoich bohaterów, ani czytelników i funduje prawdziwy armagedon emocjonalny. Lenę od lata nękają mroczne koszmary. Dziewczyna żyje w permanentnym strachu, stanie zagubienia i niczym nieuzasadnionego lęku. Przypadkowe spotkanie z ulicznym grajkiem przebranym za klowna sprawia, że Lena odkryje źródło swojego niepokoju, intuicyjnie wyczuwanej tajemnicy spowijającej jej przeszłość. Odkryje nie tylko mroki swojego życia ale pozna konsekwencje niekonwencjonalnej gry... Grupa nastolatków, z Adą na czele, podejmuje się zabawy w ekstremalną wersję "wyzwanie". Przekraczają granice, lamią zasady. balansują na granicy śmierci. Ta zabawa nie może skończyć się dobrze... Co łączy zgubne w skutkach decyzje Ady z Leną? Dlaczego Życie Leny jest w niebezpieczeństwie? Jak bardzo przeszłość może wypaczyć teraźniejszość i przyszłość? "Miała umrzeć" to rasowy thriller psychologiczny, który osacza przygnębia i przeraża. Osacza wszechobecnym zepsuciem, zdemoralizowaniem, przygnębia ogromem zła, które wypływa na powierzchnię pozornie sielankowego życia i przeraża skutkami obojętności na krzywdę innego człowieka... Ewa Przydryga po raz kolejny udowadnia, że mrok i zło może przybrać zaskakującą formę. Pozornie poukładana, zamożna rodzina, a faktycznie siedlisko niezrozumienia, obojętności i obłudy. Odnoszę wrażenie, że wcale nie zagadka kryminalna gra tutaj pierwsze skrzypce, ale właśnie ta część obyczajowa, z naciskiem na sferę emocjonalną. "Miała umrzeć" to doskonały przykład na to, jak ogromną rolę w kształtowaniu człowieka odgrywa rodzina, poczucie bezpieczeństwa i zrozumienie. Nie tylko przemoc (czy to fizyczna, czy psychiczna) potrafi zniszczyć. Równie wielka krzywdę czyni obojętność... Czytając "Miała umrzeć" można odnieść wrażenie, że postaci jest zbyt wiele, ale to tylko pozory. Wszyscy bohaterowie, nawet ci epizodyczni, odgrywają znaczącą rolę dla całokształtu tej historii. Czy to klown, człowiek z piętnem przeszłości wymalowanym na sfatygowanym ciele, który porusza lawinę wydarzeń, czy gosposia, która okazuje się światełkiem, okruchem dobra, czy nawet zołzowata pani dyrektor, ucieleśnienie przebiegłości i obmierzłości. Oni wszyscy idealnie wpasowują się w niepokojący klimat powieści. Z wielką radością zauważam także, że książki Ewy są coraz lepsze, coraz bardziej dopracowane. Dla czytelnika to sygnał, że ulubiona autorka szanuje odbiorców, przyjmuje ewentualne krytyczne sygnały, wyciąga wnioski i tworząc kolejna historię poziom dopracowania osiąga najwyższy stopień. Wielkie brawa dla autorki za ogrom pracy włozonej w kreacje postaci, w towrzenie tak wyczerpujących psychicznie i emocjonalnie historii oraz za ten szacunek dla czytelnika. Zdecydowanie polecam i z czystym sumieniem daję 8/10. Brawa!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Kobieta w walizce
4.8/5
26,09 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa The Love Hypothesis
4.6/5
26,09 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ze złości
4.6/5
28,53 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984
4.8/5
24,52 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rozmowy o muzyce
4.5/5
28,73 zł
47,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Czechy
4.5/5
28,74 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szachownica
4.8/5
31,64 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zimna sprawa
4.7/5
26,03 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Marina
4.6/5
28,23 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa O włos
4.5/5
26,02 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cień wiatru
4.7/5
37,17 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Co by było, gdyby
4.4/5
30,26 zł
49,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego