Mgły Avalonu (okładka twarda)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 61,99 zł

61,99 zł 69,00 zł (taniej o 10 %)
0 zł za dostawę do salonu empik
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Magiczna legenda Króla Artura, opowiedziana z perspektywy kobiet, które dzierżyły władzę zza tronu.

"Albowiem, tak jak mówię, zmienił się sam świat. Był taki czas, kiedy wędrowiec, jeśli miał ochotę i znał choćby kilka tajemnic, mógł wypłynąć łodzią na Morze Lata i dotrzeć nie do Glastonbury pełnego mnichów, lecz do Świętej Wyspy Avalon. W tamtych czasach wrota łączące światy unosiły się we mgle i otwierały się wedle woli i myśli wędrowca…"

Morgiana, obdarzona darem Wzroku i związana z losem Artura Pendragona, swego brata-kochanka, opowiada historię krótkiej świetności Camelotu. Nie jest to jednak opowieść o rycerskich czynach, lecz widziana kobiecym okiem wizja społeczeństwa u progu dziejowych zmian.

"Najlepsza wersja sagi arturiańskiej, jaką kiedykolwiek czytałem".
Isaac Asimov

Jedna z najwybitniejszych powieści fantasy w historii.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Mgły Avalonu
Autor: Zimmer Bradley Marion
Tłumaczenie: Chojnacka Dagmara
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 1154
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-06-04
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 173 x 246 x 68
Indeks: 25732023
 
średnia 4,1
5
4
4
3
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
8 recenzji
5/5
21-05-2019 o godz 09:46 Sanderus dodał recenzję:
Marion Zimmer Bradley była ohydną osobą mającą na koncie obrzydliwe pedofilskie przestępstwa i jest godna potępienia. Niemniej jednak trzeba jej oddać że książkę arturiańską napisała świetną. Bardzo dobre tempo, świetne rysunki psychologiczne (Gwenifer!), zgrabny styl. Jedyna rysa to fakt, że histerycznie antychrześcijańskie poglądy autorki przeniknęły do książki i to obniża jej wartość - staje się bowiem przewidywalna. Zawsze gdy na arenie pojawi się ktoś choćby pobieżnie związany z chrześcijaństwiem zawsze będzie zły, głupi, okrutny, niedouczony etc. W pewnym momencie uprzedzenie autorki zaczyna nużyć. Niemniej jednak, w ogólnym rozrachunku świetna lektura.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-10-2018 o godz 20:02 DeXecto dodał recenzję:
Fantastyczna książka, bardzo ciekawa, szybko się czyta, Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-09-2018 o godz 19:57 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
Historię Artura Pendragona chyba każdy w jakiś sposób kojarzy. Chociaż być może jednak nie z nazwiska… Ale kiedy już napiszę to nieco inaczej: Król Artur, Excalibur, Merlin, Okrądły Stół… Wtedy zaczyna coś świtać, prawda? „Mgły Avalonu” to retelling, opowiedziana na nowo, historia Artura, opowieść od momentu jego narodzin, do momentu śmierci. To historia o tym, jak doprowadził Kamelot do czasów jego świetności, aczkolwiek to nie on prowadzi czytelnika przez swoje życie. Robi to jego siostra, Morgiana. Choć to właśnie Morgiana wychodzi tutaj na prowadzenie, to jednak mimo wszystko nadal mamy do czynienia z narracją trzecioosobową. Momentami pojawiają się tylko fragmenty napisane faktycznie za pomocą narracji pierwszoosobowej w wykonaniu Morgiany, nie da się jednak zaprzeczyć temu, że to ona jest tutaj najbardziej wyrazista. Nie można napisać, że jest główną bohaterką, bowiem tak naprawdę wiele postaci ma tutaj sporo do zrobienia. Równie często pojawia się Artur, Lancelot, Gwenifer i inni, aczkolwiek wciąż można wyczuć perspektywę Morgiany. A może wynika to z tego, że wydała mi się być ona najbardziej barwną postacią ze wszystkich i dlatego wybrałam ją na swoją przewodniczkę po tym świecie? Bardzo mocno można tutaj odczuć religijne intrygi. Morgiana, kapłanka wychowana w Avalonie, pragnie ocalić świat przed nadchodzącymi zmianami i inwazją chrześcijaństwa. Artur jej w tym wtóruje, ale jego małżonka – Gwenifer – jest zagorzałą chrześcijanką. Dosyć dziwny związek, ale każdy doskonale wie, jak w tamtych czasach wyglądało zawarcie małżeństwa – wszystko w imię sojuszu. „Mgły Avalonu” to rozległa opowieść, której akcja rozgrywa się na przestrzeni wielu lat – od momentu narodzin Artura, aż do jego śmierci. W tym czasie Kamelot przeżywał niesamowity rozkwit, ale oczywiście w całej historii nie mogło zabraknąć spisków, intryg, a nawet motywu wojennego. To opowieść o przemijaniu, o zmianach, o władzy. Świetnie widoczne są tutaj skutki podejmowanych przez bohaterów decyzji, od których momentami już nie ma odwrotu, a i łatwo się domyślić, że widać także zmiany, jakie zachodzą w Kamelot i wśród jego mieszkańców. Jedni poddają się tym zmianom, inni próbują się buntować i walczyć o swoje przekonania. Początkowo byłam nieco przerażona objętością tej powieści – 1150 stron to coś, co robi wrażenie, ale też wzbudza pewne obawy. Moje dotyczyły głównie tego, że będzie to historia ciężka w odbiorze, napisana niezbyt przyjemnym językiem, męcząca, a chwilami nużąca. Pomyliłam się i to bardzo. Choć przyznaję, że dawkowałam sobie tę historię przez kilka dobrych wieczorów, czytając po około 100-150 stron, to okazało się, że jest napisana naprawdę genialnie. Marion Zimmer Bradley posiada niesamowitą lekkość pióra, ale mimo wszystko mamy tutaj do czynienia z bardzo dojrzałym i pełnym pasji stylem. Przez całą powieść można wyczuć to, co jest tutaj siłą napędową – dawna religia powoli przemija, kult Bogini odchodzi w zapomnienie, pora na zmiany i coś nowego. Pojawiają się przeciwnicy i zwolennicy nowego porządku, a Morgiana, jako kapłanka Boginii, knuje swoje własne intrygi, aby to, co dla niej najważniejsze, przetrwało. Biorąc pod uwagę to, że akcja powieści rozgrywa się na przestrzeni wielu lat, to możemy się domyślić, że pojawia się idealna okazji do obserwowania zachowań bohaterów i zmian, które w nich zachodzą. Autorka doskonale poradziła sobie z ich kreacją, choć trzeba przyznać, że pojawia się ich tutaj sporo i żadnego z nich nie można zlekceważyć – każdy z nich jest dla tej historii istotny i ma swoją rolę do odegrania. Nie ukrywam, że najbardziej polubiłam Morgianę, bo mimo całego swojego spokoju i zachowania pokerowej twarzy, ta kobieta zawsze potrafiła osiągnąć swój cel. Choć chwilami wiązało się to z byciem bezwzględną, momentami bezduszną, to mimo wszystko kapłanka jest moją ulubienicą. Nikt z pozostałych bohaterów nie wzbudził we mnie aż takiej sympatii, ale trzeba przyznać, że są naprawdę świetnie nakreśleni. Choć nie mamy tutaj scen, w których serce podchodzi do gardła, bądź też szybkiego tempa akcji, to jest to historia, która naprawdę wciąga i intryguje. To opowieść, która z pewnością ma wiele do zaoferowania, a niesamowity klimat towarzyszy czytelnikowi na każdym etapie lektury. Znużenie? Zapomnijcie o tym! Przez historię opowiadaną przez Morgianę po prostu się płynie. To naprawdę KAWAŁ dobrej lektury, którą jestem w stanie polecić każdemu – uniwersalna i ponadczasowa, w której łączy się wiele ciekawych elementów. www.bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-09-2018 o godz 10:23 CzytanieNaszymZyciem dodał recenzję:
Mgły Avalonu to na tyle obszerne, monumentalne dzieło, że czytanie tego co niektórym może zająć nawet miesiąc. Książka okrzyknięta jednym z najważniejszych arcydzieł z gatunku fantasy według Andrzeja Sapkowskiego. Retelling legend arturiańskich, o których osobiście wiem niewiele... Czy osoby, które tak jak ja, nie odnajdują się w historii króla Artura, mogą sięgnąć po tę książkę? Oczywiście! Nawet, jeżeli nie macie pojęcia o co chodziło z tymi wszystkimi Camelotami, Arturami i innymi rycerzami Okrągłego Stołu, bez wahania możecie sięgnąć po Mgły Avalonu. Pomijając wszelkie historyczne kwestie, dzieło Marion Zimmer Bradley jest po prostu bardzo ciekawą przygodą, przy której spędzicie kilkadziesiąt godzin. Jeżeli szukacie książki, która zajmie Wam bardzo dużo czasu i jednocześnie ten czas będzie dobrze spożytkowany, powinniście sięgnąć po tę właśnie książkę. Cieszę się, że autorka przedstawiła tę historię z perspektywy kobiet. W czasach, o których mowa, kobiety nie były doceniane, szanowane czy wyróżniane. Miały swoje role, nawiasem mówiąc bardzo ważne, i musiały wypełniać swoje zadania jak najlepiej. Nie było dyskusji, pretensji czy innych tego typu problemów. Kobiety o swoje prawa walczyły bardzo długo i dzięki tym pierwszym wojowniczkom mamy teraz naprawdę dobre i godne życie. Jednak mówiąc o legendach arturiańskich, mamy na myśli czasy średniowiecza, a więc ten okres, kiedy wszelkie najważniejsze funkcje pełnili mężczyźni. Marion Zimmer Bradley pokazuje, że kobiety były równie ważne, a czasami nawet ważniejsze, niż mężczyźni. Bardzo podoba mi się takie spojrzenie na temat, ponieważ rzeczywiście analizując historię, rzadko kiedy mówimy o płci żeńskiej. Mgły Avalonu to powieść zyskująca mnóstwo zwolenników jak i przeciwników. Ta pierwsza grupa docenia przede wszystkim nietuzinkowość tego tekstu, dobrze wykreowanych bohaterów, wciągającą fabułę czy przystępny język. Natomiast przeciwnicy twierdzą, że w świetle dzisiejszej fantastyki, Mgły Avalonu są po prostu nijakie. Gdzie leży prawda? Zapewne, jak zwykle, po środku. Faktem jest, że ta książka pochodzi z 1983 roku. Na przełomie 35 lat ostatnich lat zmieniło się naprawdę wiele jeżeli mowa o fantastyce. Ocena Mgieł Avalonu zależy przede wszystkim od podejścia czytelnika i jego oczekiwań. Jeżeli oczekujecie dobrej przygodówki dla młodzieży, możecie być zawiedzeni... Jest to książka napisana nieco inaczej, pozbawiona charakterystycznego klimatu. Nie mam wątpliwości, że Mgły Avalonu są kierowane raczej w stronę kobiet. Mężczyźni wolą konkretniejsze treści, być może bardziej krwawe wydarzenia czy silne postacie męskie. Tutaj raczej tego nie znajdziemy. Czytamy o kobietach, które knują, plotkują, kochają, zdradzają i tak dalej... Być może nie są to treści będące w stanie zainteresować mężczyzn, którzy od tego typu spraw trzymają się na dystans. Mimo wszystkich "ale", Mgły Avalonu to ciekawie napisana książka należąca do klasyki gatunku i chociażby z tego względu warto ją poznać. Jest to świeże spojrzenie na legendy arturiańskie, którym zachwyca się mnóstwo czytelników. Polecam. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-08-2018 o godz 14:09 Zatracona w słowach dodał recenzję:
Brytania za czasów Uthera Pendragona to miejsce, gdzie królują magiczne obrzędy i starzy bogowie, jednak coraz bardziej tracą przewagę dla rozprzestrzeniającego się na wyspie chrześcijaństwa. Na świecie zachodzą nieodwracalne zmiany widoczne w warstwie obyczajów i wartości, jakie narzuca wiara w jedynego Boga. Co stanie się z Brytanią? Czy pod wodzą Artura rozkwitnie w nowe, uporządkowane państwo zbudowane na chrześcijańskich dogmatach czy nadal pozostanie pogańską krainą, podsiąkniętą magią i mistycyzmem? „Mgły Avalonu” to pierwszy tom tak zwanego Cyklu Avalońskiego, który jest uwspółcześnioną wersją legend arturiańskich. Przez długi czas książka była ciężko dostępna na polskim rynku, jednak dzięki Wydawnictwu Zysk i S-ka czytelnicy w końcu mogą się cieszyć jej pięknym wznowieniem. Po raz pierwszy o „Mgłach Avalonu” usłyszałam kilka lat temu i od razu wiedziałam, że jest to lektura idealna dla mnie. Jestem zafascynowana legendami arturiańskimi, czytam i oglądam wszystko w mniejszym lub większym stopniu powiązane z tym tematem. Zawsze jednak było mi jakoś nie po drodze z książką Marion Zimmer Bradley, dlatego jestem niesamowicie szczęśliwa, że w końcu udało mi się z nią zapoznać. Marion Zimmer Bradley sięga po jeden z najczęściej wykorzystywanych zarówno w filmie, jak i literaturze tematów, czyli po legendy arturiańskie. Mogłoby się wydawać, że wszystko już zostało opowiedziane i to na każdy możliwy sposób, a jednak Marion Zimmer Bradley dowodzi, że to nieprawda. Miałam niedawno okazję zapoznać się z dwoma tomami Trylogii Arturiańskiej Bernarda Cornwella, więc tym bardziej widzę różnice, które dzielą opowiedzianą w nich historię z tą zaprezentowaną na kartach „Mgieł Avalonu”. Autorka nie skupiła się na Arturze czy Merlinie, o których słyszał z pewnością każdy, ale postanowiła dopuścić do głosu kobiety, które odegrały nie mniej znaczącą rolę w tej historii. „Mgły Avalonu” to epicka historia fantasy mocno osadzona w historycznych realiach. Kobiety grają w niej zdecydowanie pierwsze skrzypce. Autorka wykreowała grono silnych bohaterek, które nie tylko uczestniczyły w kluczowych dla tej historii wydarzeniach, ale w niektórych przypadkach były również ich inicjatorkami. Na kartach tej książki poznajemy historię narodzin, rozkwitu i upadku królestwa Artura. Obserwujemy narastający konflikt religijno-kulturowy pomiędzy starą wiarą a sprowadzonym na wyspę chrześcijaństwem. Jesteśmy świadkiem walki o przetrwanie Avalonu, który pod naporem zmian i nowej religii zaczyna coraz bardziej oddalać się we mgłę. Książka nie należy do najkrótszych, gdyż liczy sobie ponad tysiąc stron, a jej format również jest większy od standardowego. Wiele osób może więc poczuć się zniechęconych gabarytami tej książki, jednak zapewniam, że warto dać jej szansę. Wbrew pozorom historia wciąga od pierwszych stron i choć na początku myślałam, że będą ją czytać w nieskończoność, to zanim się obejrzałam już byłam po jej lekturze. Uważam, że Marion Zimmer Bradley ma niesamowity talent do snucia opowieści. Jej styl oczarował mnie od pierwszych stron, a połączenie go z ciekawą historią i magicznym klimatem sprawia, że przez tę książkę po prostu się płynie. Akcja nie gna w niej jednak w zawrotnym tempie, nie uświadczymy tu także zapierających dech w piersi scen bitewnych, a raczej będziemy mieli okazję obserwować domowe i codzienne życie bohaterów. Mimo to w żadnym razie nie uważam, że tak książka jest nudna, choć z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu. „Mgły Avalonu” to powieść wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. Nie mogę powiedzieć, że jest idealna, jednak to klasyk, po który powinien sięgnąć każdy miłośnik fantastyki. Jestem całkowicie oczarowana tą książką i mam nadzieję, że doczekamy się również wydania kolejnych tomów tego cyklu. Bardzo się cieszę, że wydawnictwo postanowiło wznowić tę książkę, w dodatku w pięknej oprawie graficznej i twardej okładce. Może nie należy ona do najtańszych, ale na pewno jest warta swojej ceny. http://someculturewithme.blogspot.com/2018/08/sowa-ktore-mowimy-tworza-cienie-tego-co.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-08-2018 o godz 11:55 Łukasz Marciniak dodał recenzję:
Wyznaję zasadę, że nawet jeśli autor popełnił straszne i niewybaczalne rzeczy, to należy oddzielać jego osobę od jego twórczości. Dlatego bez uprzedzeń sięgnąłem po powieść Marion Zimmer Bradley pomimo że wiedziałem jakich czynów dopuściła się wobec swojej córki. Mgły Avalonu jest to kolejna książka, która opowiada o legendzie Króla Arturze, lecz w mniej klasyczny sposób. A mianowicie historia jest opowiedziana tylko i wyłącznie z perspektywy kobiet dzierżących władzę zza tronu. Nie będzie przesadą, jeśli napiszę, że Mgły Avalonu były jedną z najdłużej czytanych przeze mnie książek. Złożyło się na to kilka spraw - przede wszystkim brak czasu, ale nie da się ukryć, że jest to ogromne tomiszcze - ponad tysiąc stron dużego formatu w twardej oprawie i bynajmniej nie jest to lektura na dwa wieczory, ani na trzy. Odniosłem wrażenie, że część wydarzeń i niektóre sceny spokojnie można byłoby skrócić i nie wyszłoby to na szkodę powieści. Niemniej jednak wciąż byłoby to opasłe tomiszcze, ale już nie tak bardzo. Historia opowiedziana w książce rozpoczyna się od romansu zamężnej wówczas Igriany z Utherem Pendragonem, aż po śmierć Króla Artura. Powieść obejmuje zatem kilkadziesiąt lat burzliwej historii Anglii. Nie tylko przeczytamy jak po latach walk zostało zażegnane zagrożenie ze strony Saksonów, ale również jak chrześcijaństwo coraz silniej wkraczało na te tereny, wypierając rodzimą wiarę, co nie wszystkim się podobało i wiele innych. Bradley świetnie oddała tę przemianę, która dokonuje się na oczach bohaterów w trakcie tych kilkudziesięciu lat. Z początku zmiana może wydawać się być niezauważalna, ale z czasem dostrzegamy, jak świat, w którym żyją bohaterowie się zmienił, dla niektórych dość diametralnie. Ponadto, w książce zostały poruszone najważniejsze motywy związane z panowaniem Artura, takie jak jego miecz Excalibur, miłość Gwenifer i Lancelota, Morgiana jako czarodziejka, która chce zaszkodzić swojemu bratu, poszukiwania świętego Graala, historia Drustana i Isotty i wiele innych. Nie zawsze jednak te motywy były przedstawione tak jak pamiętałem ze znanych mi wersji legend, ale trudno cokolwiek zarzucić autorce w tej kwestii. Przez znaczą część książki narratorką jest Morgiana. Jest ona kapłanką Avalonu, która początkowo bardzo wspiera swojego brata, a później usilnie stara się go z niego zrzucić. Przyczyną tego jest fakt, że Artur sprzeniewierzył się przysiędze, jaką złożył i odwrócił się od Avalonu na rzecz chrześcijaństwa za namową swojej pobożnej żony. Gwenifer dość szybko po ślubie staje się bardzo pobożna, można powiedzieć, że aż za bardzo i silnie wpływa na wszelkie decyzje swojego męża. Sam zaś Artur zdaje się być marionetką w jej rękach, pozwala jej sugerować co ma zrobić, a jednocześnie kilka razy daje jej przyzwolenie na miłość z Lancelotem, widząc jak oboje na siebie patrzą. Oprócz Morgiany, Gwenifer i Igriany, poznamy również kilkanaście innych kobiet, które niekiedy mają zdecydowanie odmienne punkty widzenia na dane wydarzenia, czy zachowanie. To jednak powoduje, że książkę, pomimo swojej objętości, czyta się bardzo przyjemnie i trudno tutaj o nudę i monotonność. Trudno byłoby opisać wszystkich bohaterów, jacy są, jakie snuli plany i jak ich odebrałem. Przez ponad tysiąc stron z niektórymi postaciami się zżyłem i ogromnie je polubiłem, niektóre zdążyły w tym czasie zginąć, a jeszcze inne nie wzbudziły we mnie za grosz sympatii. Nie da się jednak ukryć, że bohaterowie książki, a w zasadzie bohaterki, zostały bardzo dobrze wykreowane i trudno tutaj o jakiekolwiek słowa krytyki. Przez całą książkę miałem okazję bardzo dobrze je poznać, każda z nich była inna, z własnymi ambicjami i planami. Nieco gorzej przedstawia się to z płcią męską. Artura, jego rycerzy i innych mężczyzn poznajemy tylko i wyłącznie z perspektywy kobiet. Ani razu autorka nie prowadzi narracji z ich punktu widzenia, co za tym idzie, zapomnijcie o wszelkich bitwach i wojnach. O nich dowiadujemy się z relacji kobiet, które czekają na swoich mężów, rodzą w tym czasie dzieci, doglądają domu bądź dworu i zajmują się kobiecymi sprawami. Z początku miałem mieszane uczucia, ale z czasem się do tego zdążyłem przyzwyczaić. Marion Bradley stworzyła w Mgłach Avalonu bardzo ciekawą wersję legendy o królu Arturze, którą z pewnością zapamiętam na długo. Poprowadzenie narracji tylko i wyłącznie z punktu widzenia kobiet było interesującym zabiegiem i nie powiem, że taki sposób opowiedzenia tej historii też ma swój urok, choć trzeba się do niego przyzwyczaić. Polecam! Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka! hrosskar.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
18-06-2018 o godz 11:15 Cantata dodał recenzję:
Sięgnęłam po tę książkę z dwóch powodów. Po pierwsze uwielbiam legendy nordyckie i opowieści o Królu Arturze, a po drugie miałam ochotę na obszerną, epicką powieść, która na długie godziny zabierze mnie w świat baśni. Niestety. "Mgły Avalonu" choć z pewnością są barwne a ich przeczytanie zajmie co najmniej kilka wieczorów (a to dopiero pierwszy tom) to mnie osobiście nieco rozczarowały. Przepełnione odnośnikami do religii, pełne szablonowych i przerysowanych bohaterów oraz zbyt rozbudowanych opisów dzieło, było trudne do przełknięcia i choć nie boję się rozbudowanych historii tak tym razem (przyznam się bez bicia) nie doczytałam do końca. "Mgły Avalonu" spośród innych książek o Królu Arturze i Rycerzach Okrągłego stołu wyróżnia fakt, że została napisana z kobiecej perspektywy. Narratorką naszej powieści jest Morgaine. To właśnie z jej punktu widzenia poznajemy Igraine-jej matkę, Gorloisa-ojca oraz Uthera,Gwenhwyfar, Morgause, Merlina, Vivianne, Lancelota oraz resztę postaci opowieści arturiańskich. Wybranie Morgaine na naszą narratorkę było chyba jedyną dobrą rzeczą w całej książce. W przeciwieństwie do innych postaci jest ona wiarygodna i brak w niej fanatyzmu, którym nacechowani są inni bohaterowie. Jest dobrym sędzią i w większości czytelnik może polegać na jej osądach. Choć bardzo się starałam (doczytałam do około 800 strony) to oprócz Morgaine nie znalazłam tutaj ani jednej przyzwoitej bohaterki w korowodzie tych licznych, które się pojawiły. Może pokrótce wam o nich opowiem. Igraine to zadufana w sobie krętaczka, która udaje miłość do swojego męża dopóki na jej drodze nie staje mężczyzna, z którym ma ją połączyć wątpliwej jakości wróżba. Według proroctwa kobieta powinna nosić jego dziecko. Vivianne planowała cudzołóstwo i kazirodztwo. Była dwulicową intrygantką, która pod maską uprzejmości i miłości do bliźniego, skrywała swój czarny i porywczy charakter. Nie cofała się przed niczym by dotrzeć do celu. Tutaj nasuwa mi się na myśl jeszcze jedna rzecz. Vivianne często poprawiała swoich rozmówców mówiąc, że wszystkie boginie i bogowie w rzeczywistości są częścią jednego wielkiego bóstwa, by parę rozdziałów później nic nie stało na przeszkodzie by ta sama osoba ośmieszała wyznawców chrześcijańskiego Boga i wyzywała ich od głupców, którzy wierzą w zabobony. Czy autorka powieści nie zauważyła tej oczywistej nieścisłości? Jednak najgorsza była Gwenhwyfar. Wydaje mi się, że jedynym powodem dla którego autorka stworzyła tę postać była możliwość wyśmiania chrześcijan. Oprócz urody w bohaterce tej nie było ani jednej cechy za którą czytelnik mógłby ją polubić. Czytając tę książkę rzuca się w oczy, że została ona napisana z feministycznego punktu widzenia. Tym bardziej dziwi fakt, że kobiece postaci to zbiór wszelkich wad gatunku ludzkiego. Są na ogół albo podstępne albo irytujące i choć bardzo się starałam to nie byłam w stanie wzbudzić w sobie ani sympatii ani nawet współczucia dla żadnej z nich. A co z postaciami męskimi? Tutaj dostaliśmy plejadę klonów niczym żołnierze Imperium w Gwiezdnych Wojnach. Wszyscy byli niezwykle przystojnymi, świetnie wyszkolonymi wojownikami, którymi kierował tylko i wyłącznie popęd seksualny. Zabrakło tutaj oryginalności, a fakt że wszyscy mężczyźni zachowywali się jak przysłowiowe "świnie" sprawił, że książka jeszcze bardziej straciła na wiarygodności. Kolejnym bardzo ważnym elementem książki jest religia. Czasy Króla Artura to okres kiedy następuje szybki rozwój chrześcijaństwa, które powoli zaczyna wypierać kulty pogańskie. Oczywiście wiedza ta była mi znana jeszcze przed sięgnięciem po tę powieść. Nie spodziewałam się jednak, że to właśnie religia i długie dyskusje z nią związane będą jednym z głównych wątków tej książki. Osobiście uważam, że książki historyczne czy fantasy nie są miejscem na długie dyskusje na tematy religijne czy filozoficzne. Powód? Są to książki dla każdego, a niestety nie każdy czytelnik zainteresowany jest tym tematem. W książce tej to właśnie chrześcijaństwo było kozłem ofiarnym . Choć nie należę do osób głęboko wierzących to zaniepokoiła mnie ta mowa nienawiści w wykonaniu Marion Zimmer Bradley. Szczególnie pierwszych kilkaset stron było przeładowane silnymi, negatywnymi emocjami jednak wątki religijne regularnie pojawiały się w całej książce. Bradley ukazuje nam kler jako przepełniony nienawiścią i żądzami układ, w którym każda kolejna pojawiająca się w książce postać jest jeszcze brutalniejsza, jeszcze głupsza. Choć miała być to powieść o Królu Arturze i jego najbliższych to tak naprawdę przekształciła się ona w prywatne pole bitwy autorki z religią chrześcijańską. Dla mnie osobiście było to nie dość, że dziwne to jeszcze niesmaczne. Jeśli nie lubicie jednostronnych debat religijnych lub nawet krótkich dyskusji na facebooku tak z pewnością nie będziecie chcieli czytać o tym temacie na kilkuset stronach powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-06-2018 o godz 21:02 Marzena Pawińska dodał recenzję:
śliczne wydanie i czytelna czcionka - klasyka idealna na urlop
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Zimmer Bradley Marion

Mgły Avalonu Zimmer Bradley Marion
ebook
0/5
(0/5) 0 recenzji
46,74 zł
54,99 zł

Zobacz także

Najczęściej kupowane Karpie bijem Pilipiuk Andrzej
0/5
29,49 zł
39,90 zł
Najczęściej kupowane Mitologia nordycka Gaiman Neil
4.6/5
20,30 zł
29,00 zł
Najczęściej kupowane Dobry omen Pratchett Terry, Gaiman Neil
4.5/5
21,99 zł
29,90 zł
Najczęściej kupowane Szklany tron. Tom 1 Maas Sarah J.
4.6/5
25,83 zł
36,90 zł
Najczęściej kupowane Hobbit Tolkien John Ronald Reuel
4.5/5
21,99 zł
29,90 zł
Najczęściej kupowane Dobry omen Gaiman Neil, Pratchett Terry
4.5/5
32,49 zł
39,99 zł
Najczęściej kupowane Dotyk ognia Briggs Patricia
0/5
29,49 zł
39,90 zł
Najczęściej kupowane Zły las Pilipiuk Andrzej
4.6/5
31,49 zł
39,90 zł
Najczęściej kupowane Rytmatysta Sanderson Brandon
4.8/5
20,30 zł
29,00 zł
Najczęściej kupowane Marvel: Wojna domowa Moore Stuart
4.4/5
31,99 zł
39,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Poszukiwaczka Dayton Arwen Elys
3.8/5
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Szara siostra Lawrence Mark
4/5
27,30 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Skrzydła Fedyk Karolina
0/5
32,99 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Wyspa mgieł Zdybska Maria
4.1/5
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Pieśń Krwi. Tom 1 Ryan Anthony
4.9/5
48,99 zł
54,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kroniki Amberu. Tom 1 Zelazny Roger
4.5/5
52,99 zł
59,00 zł
strona produktu - rekomendacje Alyssa i obłęd. Tom 2 Howard A.G.
4.4/5
27,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Serce lodu Saulski Arkady
3.8/5
36,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pryncypium Darwood Melissa
4.5/5
31,49 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Królowa Tearlingu Johansen Erika
4.5/5
36,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Olimp Simmons Dan
4.5/5
61,99 zł
69,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.