Przemiana. Mara Dyer. Tom 2 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Mara Dyer wierzyła, że może uciec od przeszłości. To nieprawda. Myślała, że jej problemy istnieją tylko w jej głowie. Nie tylko. Była pewna, że po wszystkim, co przeszli, jej ukochany nie będzie miał przed nią więcej tajemnic. Myliła się.

Druga część fascynującej trylogii, w której prawda ciągle się zmienia, a wybory mogą okazać się zabójcze.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Przemiana. Mara Dyer. Tom 2
Seria: Mara Dyer
Autor: Hodkin Michelle
Wydawnictwo: Wydawnictwo YA!
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 480
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-01-28
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 36 x 132
Indeks: 16002197
 
średnia 4,8
5
29
4
2
3
0
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
04-04-2018 o godz 00:00 savienna dodał recenzję:
To już kolejny tom przygód Mary Dyer. Przyznam się szczerze, że książka mną owładnęła. Bardzo podoba mi się jej tajemnicza strona. Autorka doskonale również zadbała o dynamikę fabuły. Rewelacyjnie odnalazłam się w gąszczu wielu wątków, które pod koniec składają się w jedną całość. Oprócz tego nie wiem jak to się stało, ale dosłownie została wciągnięta w powieść. Obserwując to, co dzieje się w powieści miałam wrażenie, że jestem uczestnikiem opisywanych zdarzeń. Jak dla mnie doskonała z wielką niecierpliwością czekam na kolejne części!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-08-2016 o godz 08:55 Dominika Podskarbi dodał recenzję:
Ta trylogia to moja ulubiona dystopia. :) Powala na kolana wszystkie inne, nawet te bardzo popularne,
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-10-2015 o godz 20:53 Ania Kotlewska dodał recenzję:
Po tragicznych wydarzeniach z przyszłości Mara Dyer robi wszystko, aby powrócić do normalnego życia. Lekarze, nauczyciele, rodzina - niemal wszyscy są przekonani, że powtarzające się wizje to jedynie efekt traumy, jaką Mara przeżyła w ruinach zakładu psychiatrycznego. Z czasem ona sama również przestaje sobie ufać - ale przeszłość wciąż o sobie przypomina... Nieustanie towarzyszy jej przeczucie, że ktoś śledzi każdy jej ruch - i że nie odejdzie, dopóki nie dokona upragnionej zemsty. Tylko Noah zdaje się wierzyć, że tajemnicze wydarzenia to nie wina jego ukochanej. Czy krwawe wiadomości i okaleczone zwierzęta są prawdziwe, czy są jedynie wytworem chorej wyobraźni? Mara i Noah wspólnie próbują złożyć w całość kolejne elementy psychodelicznej układanki. Czy historia i przeszłość jej nieżyjącej babci pozwolą Marze poznać prawdę o sobie?
Minęło niewiele czasu odkąd skończyłam czytać pierwszym tom, który mi się podobał, ale nie zachwycił do nie wiadomo jakiego stopnia, a już sięgnęłam po kontynuację niesamowitych i przerażających przygód Mary Dyer. Nie żałuję, bo druga część ma w sobie dużo więcej niż oczekiwałam - odkrywa przed nami jedynie część z kart i pozostawia z mnóstwem kolejnych pytań na temat niewyjaśnionych, tajemniczych wydarzeń w życiu tytułowej bohaterki. Rozpoczyna się niemal identycznie, jak jej poprzedniczka - Mara budzi się w szpitalu i nie pamięta, czemu się tam znalazła, jedynak tym razem to nie amnezja, a po prostu chwilowy zanik pamięci, który potrzebuje może nawet nie minuty, żeby dojść do normalnego stanu. Uświadamia sobie jakie wydarzenia doprowadziły do tego, że znalazła się w zakładzie psychiatrycznym, wszyscy na około nie chcą uwierzyć w jej niewiarygodne acz prawdziwe słowa i chcą oddać ją na leczenie do ośrodka zamkniętego. Jej błyskawiczna i samodzielna decyzja o niedopuszczeniu do tego jest doskonałym potwierdzeniem, że dziewczyna jest całkowicie zdrowa psychiczna i to wszystko nie jest wytworem jedynie jej wyobraźni. Za wszelką cenę stara się ukryć wszystkie symptomy, jakie posiadała jej babcia, a które ujawniły się również u niej. Stara się udawać osobę jedynie z zespołem stresu pourazowego i w tym samym czasie w tajemnicy przed rodziną odkryć co tak naprawdę się teraz dzieje. Każda strona i każdy rozdział tej książki kryje za sobą coraz to nowe zaskoczenia i mrożące krew w żyłach wydarzenia. Bałam się, rzeczywiście niektóre momenty wywoływały u mnie gęsią skórkę oraz dreszcze przerażenia. Tylko niestety od tej historii trudno się oderwać nawet po skończonym rozdziale, bo zazwyczaj przypadają na nie jakieś kulminacyjne momenty.
Na szczególną uwagę w tej powieści zasługują wielobarwni bohaterowie, a w szczególności para z wiodącego prym wątku miłosnego. Mara i Noah są bardzo młodzi, ale łączy ich przeznaczenie, mam wrażenie wielu lat, i obustronna chęć poznania prawdy. Mara jest porywcza, bardzo mocno kieruje się emocjami, ale też potrafi w jednej chwili zamknąć temu wszystkiemu drogi wyjścia ze swojej głowy i sprawiać wrażenie kogoś zupełnie normalnego. Jest idealną oszustką, intrygantką i manipulatorką. Zaś Noah jest cichy, tłumi w sobie uczucia i bardzo mocno poddaje się wpływowi swojej dziewczyny, ale też z drugiej strony bez niego plany Mary byłby spontaniczne oraz kompletnie nieprzemyślane i niedopracowane. Stara się delikatnie sprowadzać ją na ziemię, albo samemu to wszystko zaplanować. Pomimo tych ogromnych różnic w charakterach idealnie się dopełniają. Pozostałe postacie świetnie wkomponowują się w ich tło, można je bardzo mocno polubić albo znienawidzić, ale niektóre zdecydowanie za mocno się w nie wtopiły i trudno przychodzi ich zapamiętanie na dłuższą metę.
Zaś jeśli chodzi o styl autorki to jak dla mnie jest on totalnym ewenementem, bo nie ma w nim nic nadzwyczajnego. Jest totalnie i kompletnie zwyczajny, a jednak on również składa się na to, że nie masz ochoty odkładać tej książki na bok, a czytać i czytać dalej. Jedyna różnica jest w czcionce, jak pewnie wszyscy już wiecie.
Jak po pierwszej części myślałam, że jest 'okej' i dam radę przeżyć bez jakiegoś niezwłocznego kontynuowania tej serii tak, teraz nie przeżyje, jeśli w najbliższym czasie nie przeczytam ostatniego tomu trylogii, czyli Mara Dyer. Zemsta. Zakończenie delikatnie zirytowało, mnie tym że Hodkin jakoś natarczywie próbowała przekonać, że w tym świecie nie ma ludzi złych, a jedynie tacy, których łatwo namówić do złego, ale mimo tego kompletnie wbiło w fotel. Przez chyba dziesięć minut próbowałam to wszystko ogarnąć uderzając się nią w głowę.

Recenzja dostępna również na http://suomianne.blogspot.com/2015/10/mara-dyer-przemiana-michelle-hodkin.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-07-2015 o godz 11:39 Zaczarowana dodał recenzję:
Książka czyta się super i nie można przestać . W książce jest coraz więcej tajemnic i mrocznych zagadek ,które wciągają jeszcze bardziej i bardziej. Polecam ją gorąco .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
31-05-2015 o godz 11:19 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
Michelle Hodkin stworzyła serię, która stała się sławna w naszym kraju jeszcze przed polskim wydaniem. Szał na Marę Dyer był naprawdę spory i pamiętam, że mnóstwo czytelniczek chciało jak najszybciej zapoznać się z historią głównej bohaterki. Nie ukrywam, że podobnie było ze mną i pierwszy tom rzeczywiście nie był najgorszy. Był zapowiedzią całkiem dobrej serii, gdzie liczyłam na to, że pani Hodkin rozwinie potencjał owej historii. Niestety, zawiodła mnie prawie na całej linii.
Mara pragnie powrócić do normalnego życia – po tym wszystkim, co wydarzyło się w przeciągu ostatnich paru miesięcy, dziewczyna marzy o chwili spokoju. Jednak zarówno jej bliscy, nauczyciele, jak i lekarze są wręcz przekonani, że jej wizje i dziwne zachowania są skutkiem traumy i szoku pourazowego. Jedyną osobą, która jej wierzy jest Noah. Jednak z czasem Mara sama zaczyna podejrzewać, że po prostu cierpi na zaburzenia psychiczne. Tym bardziej, że zaczyna widzieć rzeczy i osoby, których widzieć nie powinna. Czy krwawe ostrzeżenia i paranoiczne wizje Mary są tylko wytworem jej wyobraźni?
Historia Mary i Noaha mogła rozwinąć się w naprawdę dobrym kierunku, ale niestety nie uważam, żeby droga obrana przez autorkę była trafna. Wiele momentów wydało mi się wręcz naciąganych, jakby pani Hodkin chciała wprowadzić coś nowego, pójść o krok dalej, ale poszła raczej krokiem węża i się pogubiła. Dodatkowe rozdziały z nieokreślonego przedziału czasowego, gdzie znamy jedynie miejsce akcji, wprowadziły w mojej głowie jedynie zamęt i do tej pory nie mam pojęcia, co miały na celu. Podejrzewam, że miały pełnić jakąś konkretną funkcję, jednak ja jej nie dostrzegłam. Być może dopiero w kolejnym tomie nadejdzie rozwiązanie owej tajemnicy, ale właściwie nie czuje się nią aż tak zainteresowana, żeby nad nią dumać.
Coraz słabiej wychodziło autorce budowanie napięcia. O ile początkowo faktycznie czułam zainteresowanie lekturą i chwilami dałam się porwać, tak z każdym kolejnym rozdziałem było coraz gorzej. Pewne sytuacje były zbędne, nie wnosiły żadnych konkretów do historii Mary, a moja ciekawość podupadała. Z czasem wszystko stało się do bólu przewidywalne i oczywiste, więc elementy zaskoczenia też legły w gruzach. Powieść może i ma dobry klimat, nieirytujących bohaterów (chociaż nie jestem zbyt wielką fanką Mary czy Noaha), jest napisana dobrym językiem i nie można zarzucić autorce braku zdolności pisarskich, ale wciąż czuję niedosyt, ciągle jest mi mało.
Jedyna nadzieja w tym, że wątek romantyczny nie jest ckliwy, przesłodzony i dziecinny. Widać, że Mara i Noah pragną się wspierać, zżyli się ze sobą i są dla siebie ważni. Sam pomysł zaburzeń czy zdolności, jakie posiadają bohaterowie nie jest zbyt oryginalny, ale podoba mi się sposób postrzegania tego przez ich otoczenie – motyw terapii, zamkniętych ośrodków i wprowadzenie do fabuły innych, młodych ludzi, którzy być może również są niepowtarzalni tak jak Mara, albo po prostu cierpią na pewne zaburzenia, było dobrym zabiegiem. Postać głównej bohaterki stała się w tej części nieco bardziej intrygująca, ale wciąż nie znamy żadnych konkretów.
Nie jestem pewna, czy „Mara Dyer. Przemiana” to dobra kontynuacja. Wiele niedopowiedzeń, zbędnych sytuacji, przewidywalność fabuły, a co za tym idzie brak zaskakujących zwrotów akcji słabo mnie przekonuje. Naprawdę spodziewałam się po tym cyklu czegoś znacznie więcej, jednak nie zawsze można wierzyć cudownej otoczce i etykietom przypiętym do książki. Trzeba się przekonać na własnej skórze, jak jest naprawdę, a ja w tym przypadku poczułam jedynie rozczarowanie. Nie czułam się ani trochę zafascynowana, jednak wciąż żyłam nadzieją, że to tylko chwilowy kryzys autorki, który trwać będzie zaledwie parę stron – jak dla mnie trwał do samego końca. Przyznaję, że zniechęciłam się do historii sławnej Mary Dyer i nie jestem pewna, czy sięgnę po trzeci tom. Wystawiam 4/10.
bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-05-2015 o godz 18:17 #helen dodał recenzję:
... to właśnie książka Michelle Hodkin. Wciąga od pierwszej strony, a po zakończeniu nie zostawia na czytelniku suchej nitki. Nigdy nie wiadomo co się stanie. Jeżeli lubisz fantastykę, ale szukasz czegoś nowego, znajdziesz to w książkach tej autorki. W sposób niewyobrażalny łączy wątki, fikcję przeplata z prawdą, pozostawiając uczucie wiecznego niedosytu. Po przeczytaniu pierwszej i drugiej części tej trylogii ma się wrażenie, że do końca tej niesamowitej historii jeszcze bardzo długa droga. Podczas gdy rozwiązanie tej zagadki może znajdować się tuż pod samym nosem. Michelle Hodkin pisze z wyraźną pasją, nie zadowala jej byle co, chce nas przenieść w pozornie normalny świat nastolatki takiej jak my. Tyle że Mara nie jest normalną nastolatką. Skrywa tajemnicę, a nawet kilka. Dzieli się nimi tylko z jedną osobą, bo wie, że cokolwiek by ją spotkało zawsze odnajdzie u niej zaufanie, pełną wiarę i wsparcie. Wszystkim, którym recenzowałam tę książkę powtarzałam, że nigdy nie miałam na półce tak zdumiewającej opowieści. Aktualnie z niecierpliwością oczekuję na kolejną (ostatnią) część. Nie wiem jak zakończy się historia Mary, ale wiem, że czeka ją wiele przeciwności losu zanim wszystko się ułoży. A może autorka nie zakończy jej pozytywnie?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-04-2015 o godz 19:32 Maggie Rose Black dodał recenzję:
Ta książka to zupełna zagadka. Czytasz, podoba Ci się, niby zaskakująca, ale niby nie tak jak byś chciał/a, aż tu nagle jak nie spadnie na Ciebie zwrot akcji, którego w ogóle byś się nie spodziewał/a, jak nie przygniecie Ciebie swoim ciężarem niewymuszonego i autentycznego zaskoczenia... Osłupienie, które maluje się na Twojej twarzy, a słowa same wychodzą Ci z ust - „Co? Ale jak to?!”, „Nie, nie, nie, nie, nie, k... (tutaj wstaw dowolne – mniej lub bardziej mocne - słowo, którego zazwyczaj używasz w takich okolicznościach), nie!”. Tak, dokładnie tak było ze mną i zdarzyło się minimum dwa razy, a to już jest naprawdę godne pochwały dla Michelle Hodkin.

To, co dzieje się z główną bohaterką jest przerażające. W tak dziwny i pokrętny sposób, że sami nie jesteśmy do końca pewni, czy to co mówi jest rzeczywiście prawdą, czy może jednak kłamstwem lub bardziej złudzeniem. Mimo wszystko podziwiam Marę za zachowanie zimnej krwi i radzenie sobie z tym, co ją spotyka. Pomaga w tym jej oczywiście Noah, który... No, lepiej nie mówić, bo jest jednym z fajniejszych (nie wiem czemu, ale nie pasowało mi tutaj „najlepszych”) męskich bohaterów z jakimi miałam styczność w literaturze młodzieżowej. Przystojny, tajemniczy, niejednoznaczny, a jednocześnie kochany i całkowicie oddany swojej drugiej połowie. Choć miałam co do tego wątpliwości, czytając pierwszą połowę książki. Dzięki „Przemianie” polubiłam także strasznego brata Mary – Daniela. Brata, którego chciałaby mieć chyba każda dziewczyna, będącym najlepszym przyjacielem, który pomoże w każdej sytuacji i jest niesamowitym wsparciem.

Bardzo się cieszę, że wydawnictwo YA! Postanowiło wydać trylogię o Marze, bo przynajmniej wiem, czym zachwycili się „koledzy po fachu” zza oceanu. I ja do nich dołączam, bo powieści Michelle Hodkin mają w sobie coś... przerażająco naturalnego, prawdziwego i wciągającego. I punkt drugi należy się za to, że nie zdradzili w opisie trzeciego tomu nic, co zepsułoby mi całą radość z lektury. Tak, z ciekawości spojrzałam na opis, bo chciałam się dowiedzieć co zawiera. A zawiera wielkie nic, co w tym przypadku jest błogosławieństwem. Oczywiście dla tych, którzy czytali „Tajemnicę” i „Przemianę”. Bo jeżeli jeszcze tego nie zrobiliście... Nie ważcie się nawet tam zaglądać i od razu naprawcie swój błąd – kupujcie i czytajcie Marę Dyer. Na pewno tego nie pożałujecie. A mnie pozostaje tylko czekać do czerwca na ostatni tom. Czerwiec niby blisko a jednak tak daleko...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-04-2015 o godz 18:18 Roksana Kaczyńska dodał recenzję:
Obawiałam się tej serii, ponieważ myślałam, że to kolejna typowa trylogia dla młodzieży. Byłam w ogromnym błędzie. Seria Michelle Hodkin wyróżnia się na tle pozostałych swoją oryginalnością. Już same okładki zapowiadają strach, niepokój, napięcie. A treść tylko utwierdza w przekonaniu, że oprawa graficzna została doskonale dobrana. Po przeczytaniu "Mara Dyer. Tajemnica" nie wyobrażałam sobie, aby nie sięgnąć po drugi tom.

"Mara Dyer. Przemiana" jest kontynuacją problemów, z którymi spotyka się główna bohaterka. Wydawało Ci się, że jej życie było trudne? Teraz jest jeszcze gorsze (choć po lekturze pierwszego tomu trudno sobie wyobrazić, aby sytuacja mogła być jeszcze bardziej skomplikowana). Życie w świecie, w którym nikt Ci nie wierzy i każdy postrzega Cię jako wariata musi być nie do zniesienia. Myślę, że jest to niemalże niemożliwe, aby coś takiego wytrzymać. Ale Mara ma w sobie tę siłę, choć nie jest zupełnie sama. Jej ukochany, Noah, jest jedyną osobą, która wierzy w każde jej słowo. Bo on również ma w sobie moc.

Myślałam, że pierwszy tom jest rewelacyjny, ale druga część jest tysiąckroć lepsza. Każdy kolejny rozdział to nowe zagadki, napięcie oraz strach przed tym, co będzie dalej. Co więcej, opisy autorki są dokładne, ale nie nużące. Podczas czytania obrazy same pojawiają się w głowie. Łatwy język, a jednocześnie nieprymitywny, sprawia, że książkę się nie czyta, lecz pochłania. 478 stron mija w zaskakująco szybkim tempie. Poniekąd to świadczy o lekkim piórze Michelle, ale mnie napawa lekkim smutkiem. Zagłębiając się w lekturę chciałabym, aby ona trwała, i trwała... ta niezwykła historia nie daje chwili wytchnienia, a odłożenie jej na później wydaje się co najmniej absurdalne. Niestety, zostałam brutalnie wyciągnięta z magicznego świata Mary wraz z ostatnią stroną.

Każdy, kto zabierze się za lekturę tej książki, nie będzie w stanie się od niej oderwać. Twórczość Michelle Hodkin pochłania człowieka, zaburzając poczucie rzeczywistości. Seria o Marze Dyer zapiera dech w piersi, jest mieszanką dobrego thrillera, z subtelnym romansem oraz nietuzinkowym fantasy. Każdy wymagający czytelnik nie może przejść obojętnie obok tych książek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-03-2015 o godz 00:00 linandila dodał recenzję:
Cykl o Marze Dyer od początku jest dla mnie fascynujący. Świetne połączenie romansu z elementami fantastyki i oczywiście całe mnóstwo emocji w trakcie czytania. Dlatego właśnie tak bardzo polubiłam Michelle Hodkin. W historii Mary jest coś porywającego, coś co nie pozwala się oderwać, jeszcze kilka kartek i kilka, po czym stwierdzasz że to już koniec…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-02-2015 o godz 00:00 asterali dodał recenzję:
Druga część cyklu podobała mi się nie mniej niż pierwsza, a może nawet bardziej, bo jest niesamowicie elektryzująca i klimatyczna. Jeśli można się zatracić w książce, to z Przemianą dokładnie tak było. Z każdą stroną porywała mnie coraz bardziej, a narastające napięcie nie pozwoliło mi się oderwać od lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-02-2015 o godz 00:00 Lena Piotrowska dodał recenzję:
Tom drugi cyklu Mara Dyer przeczytałam z jeszcze większą ciekawością, niż pierwszy. Czego więc można spodziewać się po trzecim??? :-) Fabuła tak się rozkręca, że czytelnik nie jest w stanie odłożyć książki na półkę... A zakończenie - to wisienka na torcie. Szalenie podobała mi się ta książka, chcę więcej!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-02-2015 o godz 16:24 Rosemarie dodał recenzję:
Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać pierwszy tom trylogii autorstwa Michelle Hodkin pt. "Mara Dyer. Tajemnica". I przepadłam. Ta książka spodobała mi się w każdym możliwym aspekcie, bo zawiera wszystko, czego poszukuję w tego rodzaju książkach, a nawet więcej. Nic więc dziwnego, że z utęsknieniem wyczekiwałam kontynuacji. Jesteście ciekawi, jakie mam wrażenia po lekturze dzieła "Mary Dyer. Przemiana"? W takim razie zapraszam do przeczytania mojej recenzji!

Mara Dyer po tragicznych wydarzeniach i przeprowadzce do nowego miejsca jedyne, czego chce to powrotu do normalności. Jednak to wcale nie jest takie proste, nie wtedy, gdy nikt ci nie wierzy, kiedy mówisz, że nie jesteś szalona. Wszyscy zgodnie uważają, że szaleństwo dziewczyny wiąże się zespołem stresu pourazowego. Jedynie chłopak Mary - Noah Shaw jej ufa, ale on sam także nie należy do najzwyczajniejszych ludzi. Wspólnymi siłami będą próbowali odkryć tajemnice z przeszłości, nie tylko samej Mary, ale także i Noaha...

Jestem pod ogromnym wrażeniem kontynuacji historii Mary. Zazwyczaj środkowe tomy są najsłabsze, jednak Michelle Hodkin zaprzeczyła tej teorii. Sequel ma w sobie równie dużo napięcia, co prequel, a może i nawet więcej, bo czytelnik razem ze swoimi ulubionymi bohaterami stara się rozwiązać tę misterną łamigłówkę, jaką jest przeszłość Mary i Noaha. Każdą stronę czytałam z ogromnym wyczekiwaniem, nie mogłam się doczekać, kiedy odkryję, dlaczego Mara ma swoje "nietypowe" umiejętności. Pisarka jednak najwyraźniej postawiła wysoko poprzeczkę i nie podała swoim fanom wszystkiego na talerzu. Co to, to nie. I bardzo mi się to podoba, tak wiele niewiadomych sprawia jedynie, że lekturę tę czyta się jeszcze szybciej i z nieustającym zaciekawieniem, i fascynacją. Sposób ukazania szaleństwa głównej bohaterki jest niesamowicie dobry, podobnie jak jej portret psychologiczny. W pierwszym tomie nie do końca było wiadomo, czy ta protagonistka jest szalona, czy nie, natomiast w drugim wszystko zaczyna się powoli klarować... Napiszę jedno: wszystko się jeszcze bardziej pokomplikuje!

To, za co absolutnie kocham tę powieść to psychodeliczny, a chwilami przerażający klimat, ale także i za związek Mary i Noaha. Autorka na całe szczęście uczyniła ich relację piękną i pełną zaufania, a nie słodką i cukierkową. Często było tak, że książki, których grupą docelową jest młodzież były zbyt przesłodzone, a relacje w nich ukazywane mało realistycznie. W tym przypadku jest inaczej i to dlatego ten duet zyskał tak wiele fanów. To, jak Mara i Noah wzajemnie się uzupełniają, jak się przekomarzają jest po prostu urocze i świetnie się to czyta.

Zakończenie... Jak Michelle Hodkin mogła to zrobić swoim czytelnikom? Z jej punktu widzenia to świetny chwyt, ponieważ niemal gwarantuje jej, że fani sięgną po kolejny tom, ale z punktu widzenia osoby zakochanej w tej książce... Jedyne, czego chciałam po lekturze powieści "Mara Dyer. Przemiana" to finałową część w moich dłoniach, a u mnie nieczęsto ma to miejsce.

"Mara Dyer. Przemiana" totalnie Was pochłonie. Sprawi, że zapomnicie o swoich obowiązkach, które nie będą miały żadnego znaczenia w obliczu tak wciągającej i pełnej napięcia lektury. Czy Mara jest szalona? I uczestniczy razem z nią w tym szaleństwie? Gwarantuję, że psychodeliczny klimat tej powieści urzeknie każdego fana fantastyki i romansu. Ja tymczasem z niecierpliwością wyczekuję finałowego tomu tej trylogii! Gorąco polecam!

"Za każdym razem, gdy nadchodził atak, kontury rzeczywistości zacierały się i czułam narastający lęk. Dezorientację. Niepewność, co jest realne, a co nie. Przestawałam sobie ufać i to było jeszcze trudniejsze do zniesienia."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-02-2015 o godz 10:19 Kasia J. dodał recenzję:
Planowałam, że będę stopniować napięcie. Miałam zamiar zacząć od tego, jak ogromnie podobała mi się pierwsza część Mary Dyer, jak bardzo nie mogłam doczekać się jej kontynuacji… Ale, tym tomem Michelle Hodkin całkowicie mnie oszołomiła. Nie potrafię dawkować informacji i od razu wam to powiem – ta książka jest niesamowita, rewelacyjna, f-e-n-o-m-e-n-a-l-n-a! Chyba pierwszy raz zdarzyło się tak, że nie potrafię zebrać słów, by opisać swoje odczucia. Postaram się jednak, ale nie liczcie na merytoryczne, suche argumenty;))

Drugi tom trylogii rozpoczyna się w momencie, gdy Mara budzi się w szpitalu psychiatrycznym. Dramatyczne wydarzenia na sali sądowej z udziałem jej ojca sprawiły, że Mara podjęła drastyczną w skutkach decyzję. Dodatkowo pojawił się „gość” z przeszłości, który przecież miał nie żyć. A może to tylko jej chora wyobraźnia. Bliscy Mary bardzo ją wspierają, ale wierzą w jej chorobę psychiczną. Jedyną osobą, która zna prawdę jest Noah.

Szpital psychiatryczny stanowi pewnego rodzaju klamrę, od niego się wszystko zaczyna i kończy. On symbolizuje rozwiązanie, które oczywiście, jak to u Hodkin, jest tylko pozorne. Uwielbiam klimat tej powieści. To wodzenie za nos, pokazywanie rozwiązań, by za chwilę postawić nowe pytania, stworzyć kolejne niewiadome. W tej książce czytelnik nie czuje się bezpiecznie i nie jest to efekt stworzony tylko za pomocą scen, jak z dobrego horroru. To raczej stąpanie po cienkim lodzie, w oczekiwaniu wielkiego upadku… Napięcie wzrasta wraz z każdą chwilą, a ostatnie 100 stron, to już kompletna jazda bez trzymanki;)

Żadna dobra powieść nie może się obyć bez wątku miłosnego. Jestem jednak niezmiernie wdzięczna autorce, że w tym wypadku stanowi on jedynie tło, dopełnienie całości. Relacja, która łączy Marę i Noaha jest niezwykle skomplikowana i oryginalna. Uczucie, które ich połączyło, jest bardzo dojrzałe, jak na ich 17 lat. Jest jednak piękne i świetnie uzupełnia całą książkę. Takie oblicze tego uczucia nie jest jedyne u Michelle Hodkin. Świetnie pokazuje też wartości rodzinne i miłość, która łączy jej członków.

Mara Dyer. Przemiana, to książka nieco bardziej paranormalna niż jej poprzedniczka. Niektóre rzeczy się wyjaśniają, ale powstaje mnóstwo nowych pytań. Całe szczęście, że autorka napisała koleją część. Chyba bym jej nie wybaczyła, gdyby zostawiła bohaterów w takim momencie, a mnie, z tyloma niewiadomymi w głowie. Jeśli jeszcze zastanawiacie się, czy sięgnąć po tę część, to powtórzę to jeszcze raz – jest genialna! :))
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-02-2015 o godz 23:59 Monika Szulc dodał recenzję:
„Mara Dyer. Przemiana” to druga część fenomenalnej trylogii, która mnie urzekła od pierwszych stron. Czekałam niecierpliwie na kontynuacje i wielki plus dla wydawnictwa, które łaskawie nie torturowało czytelników i dość szybko wydało drugą część.

Mara przeżyła tragedię, w której zginęła jej przyjaciółka oraz siostra chłopaka. Jak się okazało Mara w pewnym stopniu jest za to odpowiedzialna, ponieważ posiada pewne zdolności. Dziewczyna rozpoczyna nowe życie w nowym miejscu. Przez jej izolacyjną postawę przebija się tylko Noah, którego darzy wielkim uczuciem oraz zaufaniem. Tylko on jej wieży, że były chłopak Jude żyję i jest zagrożeniem dla wszystkich, których Mara kocha. Dziewczyna musi uporać się nie tylko z Judem, ale i ze zmianami, które w niej następują, oraz perspektywą zamknięcia w ośrodku zamkniętym.

„Przemiana” całkowicie obnaża duszę i charakter głównej bohaterki. Ukazuje Marę w dobrym oraz złym świetle, jednak jej wady, obawy oraz mogłoby się wydawać wyrachowane postępowanie, jest prawdziwe. Łatwo sobie wyobrazić tę zagubioną dziewczynę i wczuć w sytuacje, w której się znalazła. Wszystkie dziwne rzeczy, które ją spotykały chwilami mroziły krew w żyłach. Nie wyolbrzymiam moich odczuć, jednak miałam gęsia skórkę i niejednokrotnie czułam dreszcz niepokoju. Sama bohaterka gubiła się w realnym postrzeganiu świata, chwilami wątpiąc w prawdę. Sama się zastanawiałam, czy aby część wydarzeń nie jest wytworem wyobraźni głównej bohaterki a fakt, że to Mara jest narratorem, ułatwił mi wdrożyć się w historię tajemniczą i nieobliczalną.

Bardzo istotną rolę odgrywa Noah, który nadal jest dla mnie tajemnicą, wielką niezgłębioną osobowością, którą chciałabym poznać lepiej. Niestety tylko po części moje pragnienie się spełniło i jestem pewna, że jeszcze chłopak mnie zaskoczy. Jest on niezwykle skrytym i kontrolującym się chłopcem i chciałabym zobaczyć jak ta zbroja pęka.

Akcja nie jest szybka, raczej wyważona, bez większych rewelacji. To mroczny klimat, którym ocieka ta powieść sprawia, że nie można się oderwać od czytania. Książa jest bardzo dobrze napisana i szybko się czyta, mam wrażenie, że za szybko. Psychologiczne obrazy bohaterów są bardzo istotne i ciekawe.

Paranormalny aspekt książki, jest nadal zagadką, która tylko częściowo została ujawniona. Mam nadzieję, że autorka dobrze rozwiąże ten wątek, ponieważ jak na razie domysłów ma spora, a co z tego wyniknie nie mam najmniejszego pojęcia.

„Mara Dyer. Przemiana” jest bardzo dobrą książką. Pokusiłabym się o stwierdzenie- rewelacyjną, zjawiskową i po prostu piękną. Dla takich książek się czyta. Mara przyprawia o szybsze bicie serca i całkowicie absorbuje czytelnika. Mrok i śmierć, w który obfituje powieść wstrząsa i zaskakuję. Dla mnie ta powieść jest osobliwością, którą szanuję i łaknę więcej. Bez wahania polecam!

Po zakończeniu Mary mogę tylko wstać i klaskać, dla Pani Michelle, dla Mary, dla Noaha i całej tej historii.
6-/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-02-2015 o godz 14:14 harkness dodał recenzję:
Całe dotychczasowe życie Mary Dyer legło w gruzach wraz z zawaleniem się budynku starego szpitala psychiatrycznego. Choć dziewczynie udało się przeżyć, jej najlepsza przyjaciółka, chłopak i jego siostra nie mieli tyle szczęścia. Przeprowadzka do innego miasta i próba ponownego ułożenia sobie życia nie pozwoliły Marze zapomnieć o tragedii. A gdy zaczyna widzieć Jude’a, który rzekomo zmarł pod gruzami psychiatryka, nawet własny dom przestaje być bezpiecznym miejscem. Upiorne wizje się nasilają, koszmarne sny nie pozwalają na odpoczynek, a halucynacje sprawiają, że rozgraniczenie prawdy i podsuwanych przez mózg obrazów staje się coraz trudniejsze. Jeżeli Mara chce ocalić siebie i tych, których kocha, będzie musiała odkryć prawdę o dawno zmarłej babci, z którą łączy ją więcej, niż mogłaby przypuszczać. Czy Jude rzeczywiście wrócił do świata żywych? Pozostawiane przez niego pogróżki są realne czy to jedynie wytwór wyobraźni? Na rozwiązanie zagadki pozostaje coraz mniej czasu, a każda chwila zwłoki ma swoją cenę.

„Mara Dyer. Przemiana“ to drugi tom serii spod pióra Michelle Hodkin i, mimo że ani trochę się tego nie spodziewałam, okazał się jeszcze lepszy od poprzedniczki. Nie mogłam wymarzyć sobie lepszej kontynuacji. Ta książka jest jeszcze bardziej niepokojąca, wciągająca i zdecydowanie bardziej intenstywna. Nie wiem, czy będę w stanie w pełni wyrazić swój zachwyt, ale wiem jedno: oczekiwanie na ostatni tom nie mogłoby być większą udręką.

Powieści, które w jakimś stopniu oddziałują na moje życie, należą do moich ulubionych. Po lekturze „Przemiany“ bałam się spać przy zgaszonym świetle i wciąż budziłam się w nocy ze strachu, że ktoś oprócz mnie jest w moim pokoju. Po wzięciu prysznica trochę trwało, zanim wreszcie przemogłam się, by odsunąć zasłonkę z obawy, że ktoś się za nią czai. Żeby iść w nocy do łazienki musiałam zapalić wszystkie światła i postawić brata na warcie – tak na wszelki wypadek.

Związek Mary i Noaha chyba już na zawsze będzie jednym z moich ulubionych. Pokochałam ich od pierwszego tomu i po prostu uwielbiam sposób, w jaki toczy się ich relacja. Nie ma tu zbędnego dramatyzmu czy oderwania od rzeczywistości. Oni po prostu działają razem, są dobrze zgraną drużyną i najzupełniej w świecie nie można nie lubić ich razem.

Wydaje mi się, że mogłabym wymieniać w nieskończoność, dlaczego uwielbiam cykl autorstwa Michelle Hodkin. Klimat panujący w powieści jest niesamowity, a motyw nie do końca wiarygodnej głównej bohaterki, która sama ma problem, by określić co dzieje się naprawdę, a co tylko w jej głowie, to strzał w dziesiątkę. Każdej z części serii towarzyszy namacalne uczucie niepokoju, które nie raz i nie dwa przyprawiło mnie o dreszcze. Wątek miłosny został świetnie wkomponowany w całość, a zagadka sprzed lat i tajemnicze wizje, których doznaje Mara, stanowią idealne uzupełnienie całości. Książki Michelle Hodkin trafiły dokładnie w mój gust i jest w nich w zasadzie wszystko, czego szukam w zajmującej lekturze: sympatyczna główna bohaterka, mnóstwo tajemnic i zagadek, wątek choroby psychicznej, dobrze wyważone tempo akcji i specyficzna atmosfera.

Seria o Marze Dyer to jedna z bardziej oryginalnych pozycji na obecnym rynku wydawniczym i choć lektura przysporzyła mi nieprzespanych nocy i zachowania z pogranicza paranoi, teraz wiem, że przeczytam absolutnie wszystko, co tylko wyjdzie spod pióra Michelle Hodkin. Nie mogę zrobić nic więcej, jak tylko polecić wszystkim ten cykl. Lektura jest jak jazda bez trzymanki, a mam wrażenie, że autorka jeszcze nas zaskoczy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-02-2015 o godz 19:00 indefinite dodał recenzję:
Tym razem na pierwszy plan wysuwa się pewna powtarzalność – Mara kilkakrotnie budzi się w na szpitalnym łóżku i od zera podejmuje próby przekonania otoczenia, że nie zwariowała. Wciąż próbuje oddzielać jawę od snu, a stale pojawiające się fakty dotyczące jej stanu dodatkowo gmatwają całą sprawę. Momentami dłużył mi się ten schemat, podobnie jak rozwiązania zastosowane w przypadku wątku miłosnego, oscylujące wokół balansowania na granicy pożądania i lęku. Obserwując kolejne wzmianki na ten temat byłam w stanie jedynie teatralnie wznosić oczy do nieba i wzdychać licząc, że rzeczone sceny szybko dobiegną końca.

Trzeba jednak przyznać, że tekst jako całość prezentuje się znakomicie. Michelle Hodkin jest mistrzynią budowania napięcia, co widać zarówno podczas czytania, jak i już po lekturze, kiedy składa się w całość rozmaite sceny. Poszczególne niewyjaśnione zdarzenia, drobne zwroty akcji i elementy grozy – wszystko składa się to na świetny obraz rodem thrillera, który trzyma w napięciu i wpływa na czytelnika bardzo, bardzo pozytywnie. Sama miałam chwilami na plecach przyjemne dreszcze, których zawsze szukam w podobnej literaturze. Myślę, że jest do zasługa świetnie poprowadzonej narracji, która uwydatnia odpowiednie aspekty; czytelnik obserwuje zdarzenia oczami Mary, a więc w każdym momencie wie tyle co ona. Możemy dowolnie interpretować fakty, snuć domysły, a nade wszystko mamy bezpośredni dostęp do odczuć bohaterki, co potęguje uczucie niepewności i niepokoju.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-02-2015 o godz 17:15 Martynaa dodał recenzję:
Powiem Wam tak: jeśli myślicie, że tom pierwszy był tak mroczny, nieprzewidywalny i klimatyczny, że ciężko byłoby go przebić, to jesteście w błędzie! "Mara Dyer. Przemiana" naszpikowana jest bowiem mrokiem i tajemnicą. To książka, którą czyta się z rozdziawioną buzią, pędzącym tętnem i gęsią skórką. Uważam, że Michelle Hodkin stworzyła naprawdę genialną kombinację. Zarówno w zestawieniu ze sobą dwóch mocnych, ale i lekko upośledzonych osobowości, jak i przy stworzeniu fabuły tak przesiąkniętej magiczną i upiorną aurą.

Tym, co odróżnia tom drugi od pierwszego, jest przede wszystkim znacznie szybsze tempo akcji. Bardzo wiele dzieje się w "Przemianie", a wszystkie wątki zostały skonstruowane tak, by nie można było przejść koło nich obojętnie. Ich mnogość jest wielkim plusem i dzięki nim nie ma nawet chwili na nudę. Akcja goni akcję, szaleństwo jest obezwładniające, a śmierć w wielu przypadkach przychodzi szybko i niespodziewanie.

Ta powieść ma w sobie jeden bardzo ważny element, bez którego nie byłaby tak dobra. Jest nim element zaskoczenia. Bardzo często książki młodzieżowe bywają do bólu przewidywalne, a ich fabuła z kilometra cuchnie tandetą i taniością. "Mara Dyer" ma w sobie ikrę. Coś nietypowego, odbiegającego od wszelkich schematów i porównań.

Cudowne jest to, że autorka po tak dobrym początku, potrafiła utrzymać poziom i nie spocząć na laurach. Powieść ma tak nietypowy urok i blask, że naprawdę ciężko jej się oprzeć. Ten tom posiada też znacznie więcej wątków kryminalno - sensacyjnych i chwała za to! Wprowadziły one element wyczekiwania na dalszy rozwój wydarzeń z ogromną niecierpliwością i dreszczykiem emocji. Bardzo to doceniam i uważam za wielką zaletę.

Również psychika Mary przedstawiona została bardziej szczegółowo. Poprzedni tom nie był ubogi w opisy przedstawiające myślenie bohaterki, ale tym razem wszelkie jej niepokoje, lęki i frustracje były namacalne. Autorka odwaliła kawał dobrej roboty przy kreacji tej postaci. Mara jest jeszcze bardziej intrygująca i oryginalna niż przedtem, a jej obłęd dodaje książce tak wiele mroku, że trudno w to uwierzyć.

Podobało mi się także to, że Hodkin pozostała przy prostym, ale nie prymitywnym języku. Dialogi zostały napisane w lepszym stylu niż poprzednio i tym razem nie miałam im nic do zarzucenia.
Także relacja między Noha i Marą oceniam na plus, choć czasami odczuwałam pewną złość spowodowaną tym, że zepchnięto ich uczucia na... nawet nie tyle drugi, co trzeci plan.

W tej części pojawia się wielu nowych bohaterów. Poznajemy odpowiedzi na wiele pytań, ale na ich miejsce wskakują zupełnie nowe, których rozwiązanie okaże się z pewnością o wiele trudniejsze. Jestem pełna podziwu dla autorki za to, że książka posiada tak wiele ciekawych wątków i zwrotów akcji. Nie mam pojęcia jak udało jej się wymyślić to wszystko i złożyć w jedną, tak spójną całość.

"Mara Dyer. Przemiana" to pozycja w sam raz dla wielbicieli wszelkiego rodzaju paranormali, ale także dla miłośników mocniejszych doznań. To powieść, w której nic jest jest takie, jakie wydaje się na pierwszy rzut oka i w której każdy może okazać się wrogiem. Nie ma tu miejsca na przypadki, ani tym bardziej na jakiekolwiek pomyłki. Genialna fabuła, nietuzinkowi bohaterowie i elementy fantastyki podane w pięknej oprawie graficznej, to moim zdaniem idealna propozycja dla każdego z Was.
Mara Dyer Was oczaruje i sprawi, że do samego końca nie będziecie pewni co jest jawą a co snem.
Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-01-2015 o godz 00:00 Enroler dodał recenzję:
Jeśli chcesz komuś sprawić przyjemność to śmiało możesz sięgnąć po te dwa tomy tej autorki. Z polecenia kupiłem je swojej połówce i jestem w szoku jak bardzo pochłonęła ją ta lektura. Zaraz po przeczytaniu pożyczyła ją jeszcze koleżance :) Nie czytałem jej co prawda, ale myślę, że warto wziąć ją pod uwagę kiedy szukamy lekkiego prezentu dla kobiety.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-01-2015 o godz 17:49 Bujaczek dodał recenzję:
„- Ludzie, na których nam zależy, są dla nas warci więcej niż inni”.*

Najgorsze co może cię spotkać, to sytuacja gdy tobie i twojej rodzinie zagraża wielkie niebezpieczeństwo, a nikt ci nie wierzy. Po przeżytej tragedii nawet najbliżsi, kochający cię bezwarunkowo uważają, że pod wpływem traumy przechodzisz trudny okres i masz problemy z pogodzeniem się z tym co było. Czasem też już sama nie wiesz, oszalałaś czy prześladuje cię ktoś kto podobno nie żyje…

Mara Dyer po raz kolejny trafia do szpitala i po przebudzeniu przez chwilę niczego nie pamięta, jednak gdy sobie wszystko przypomina nikt oprócz Noaha jej nie wierzy. Zrozpaczeni rodzice nastolatki wysyłają ją do Horyzontów (szpitala psychiatrycznego), gdzie jak sądzą zostanie jej udzielona specjalistyczna pomoc i ich koszmar się w końcu skończy. Dziewczyna zgadza się na leczenie oraz postawione jej warunki, ale między czasie wraz z swoim chłopakiem prowadzą własne śledztwo. Ona pragnie udowodnić, że nie oszalała, chociaż czasami już sama nie wie co jest prawdą, a co wymysłem, oraz to, że Jude, uważany za martwego żyje, prześladuje ją zagrażając również jej rodzinie. Noah pragnie ją chronić i wie, że tylko rozprawienie się z tym co dręczy Marę sprawi, że będzie bezpieczna. Do czego doprowadzą ich poszukiwania?

Po tym jak zapoznałam się z „Tajemnicą” ciągle myślałam o tym co będzie dalej, jaka będzie kontynuacji i czy Michelle Hodkin podołała poprzeczce postawionej przez samą siebie. Wszak pierwszy tom trylogii był rewelacyjny, zachwycający i wzbudzający masę przeróżnych emocji. Jak przebić coś tak fenomenalnego? Otóż można i niech mnie piorun trzaśnie jeśli ta część nie jest jeszcze lepsza…

„- Musisz go rzucić.. (…)
- Nie mogę – powiedziałam całkiem spokojnie.
- W takim razie zniszczysz go swoją miłością (…)”.**

Obawiałam się, że autorka nie da rady, że ta zawiła fabuła z tym całym przemyślanym poplątanie runie jak domek z kart, a ja zostanę uraczona czymś prostym, psującą mi przyjemność czytania schematycznością. Ale jednym z wielu plusów jest właśnie brak stereotypów. Hodkin zaskakuje na każdym kroku, tworzy niepokojący klimat i sprawia, że tak jak Mara dociekałam gdzie kończy się granica między rzeczywistością, a szaleństwem. To budzi fascynację, niepokój oraz ciekawość. Niczego nie byłam pewna, wszystko zdawało się pasować i do czegoś prowadzić, ale od razu było podważane i negowane. Dopiero na końcu (co to był za koniec!) coś się wyjaśnia – mam jednak wrażenie, że to tylko namiastka tego, co stanie się w trzecim tomie. I chociaż ta część odpowiada na wiele pytań, mnoży też kolejne. Jednak żeby nie było tylko tak mrocznie autorka wplata w fabułę wydarzenia śmieszne oraz wzruszające, nie zabraknie słownych utarczek Mary z Noahem oraz bratem, a także dowodów miłości ze strony rodziny

Bohaterowie w dalszym ciągu są perfekcyjnie (no dobrze, może mają jakieś niedociągnięcia, ale ja ich nie wyłapałam) stworzeni, widać zmiany w nich zachodzące, ale zdecydowanie są one na plus. Mara jest bardziej zagubiona i niepewna tego co się z nią dzieje, rozpaczliwie chwyta się wszystkiego co może chociażby trochę zbliżyć ją do prawdy. Ponadto musi zmagać się z prześladowaniem i próbą uleczenia jej psychiki, która bardziej wygląda jak powolne wykańczanie. Nie wiem jak to możliwe, że się nie poddała i walczy z wszystkimi przeszkodami. Jest chyba najbarwniejszą postacią jaką do tej pory poznałam. Dużo więcej też dowiedziałam się również o Noahu, mogłam poznać jego myśli, lęki i uczucia. To nadal ten sam Noah co ostatnio, ale bardziej poważny oraz odpowiedzialny. Widać jak na dłoni, że kocha Marę i robi dosłownie wszystko by przy niej być. Ich związek jest namacalny, pełen emocji, ale nie dominujący nad resztą fabuły, po prostu idealnie uzupełnia całość.

Tak szczerze mówiąc, to brak mi słów żeby opisać wrażenia towarzyszące mi podczas czytania. Za każdym razem gdy zabierałam się za czytanie traciłam kontakt z rzeczywistością i żyłam tym co dzieje się u Mary. Z zapartym tchem przewracałam niecierpliwie kolejne strony, jak najszybciej chciałam poznać zakończenie licząc na to, że w końcu dowiem się czegoś konkretnego. Po części tak było, ale brakuje mi jeszcze kilku odpowiedzi. Podoba mi się fakt, że autorka tak wszystko komplikuje, niby podsuwa rozwiązanie, ale nie jest ono stu procentowo pewne, bo przecież może to być złudzeniem. Końcówka mnie zszokowała i sprawiła, że po zamknięciu dłuższy czas siedziałam i próbowałam uporządkować sobie chaos myśli powstały w mojej głowie. „Przemiana” jest jeszcze bardziej mroczna i tajemnicza od swojej poprzedniczki. Wywołuje wręcz gęsią skórkę, przyspiesza bicie serca i sprawia, że co chwilę powtarza się „to niemożliwe”, „nie!” lub „kurcze”. Coś niesamowitego niezapomnianego. Jedyne czego żałuje, to że mam już za sobą ten tytuł, strasznie tego żałuje.

Tak samo jak „Tajemnica” tak i kontynuacja jest dopracowana, pomimo tego, że początkowo może wydawać się iż nic do siebie nie pasuje, to z czasem ujawnia się prawda, przer
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-01-2015 o godz 22:32 polska_joanna dodał recenzję:
Opowieść Mary Dyer to lektura, dla której pozostałe inne odkłada się na moment, ponieważ właśnie akcja tej książki staje się najważniejsza. Jeśli po tomie pierwszy można było już pomyśleć, że całość tych szalonych wydarzeń zwalić powinno się na przejawianie się jakiś zdolności nadnaturalnych, to raz jeszcze trzeba realność i przypuszczalny obłęd kwestionować ponownie w "Przemianie". Co jednak ciekawe, autorka sprawia, że to sami bohaterowie (Mara i jej starszy brat) omawiają możliwy rozwój historii z udziałem wątku paranormalnego. Tutaj Michelle Hodkin gra z czytelnikiem, ale jednocześnie i rzuca mu wyzwanie: by przewidział bieg opowieści, w tym samym momencie stawia jednak wyzwanie i sobie: że nie podąży za utartym schematem. Czy się udało, okaże się w dopiero w finale trylogii o Marze Dyer.

Szaleństwo to wątek w literaturze, który doskonale można wykorzystać na korzyść fabuły. Autorka nadal nie udziela prostych odpowiedzi, a powieść opisująca losy Mary balansuje na granicy kilku gatunków. Jaką opowieścią okaże się ostatecznie, może udowodnić tylko finał tej niezwykle absorbującej trylogii. Bohaterowie, którzy jak i sama ich opowieść, pozostają tajemnicą oraz wątek romantyczny, który nie dominuje fabuły, ale pojawia się by dawać siłę, to przepis na udaną kontynuację. Dla odejścia od znanych reguł warto zaryzykować spotkanie z pewną Marą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Slammed Hoover Colleen
4.5/5
17,84 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Sweetfreak McKenzie Sophie
4/5
23,12 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Twoja światłość Grainger Annalie
3.5/5
28,49 zł
37,99 zł
27,06 zł
Inne z tego wydawnictwa Więcej niż słowa Kemmerer Brigid
4.6/5
20,40 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa This Girl Hoover Colleen
4.1/5
17,84 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa W skali od 1 do 10 Scott Ceylan
3.9/5
21,11 zł
29,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Alan Cole nie tańczy Bell Eric
4.6/5
24,52 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Miłość, która przełamała świat Henry Emily
4.3/5
35,99 zł
39,99 zł
34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Skrzynia ofiarna Stewart Martin
4.2/5
24,52 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Blizny van Smit Lucy
3.5/5
20,27 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Royce Rolls Stohl Margaret
3.3/5
20,40 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Super przypał Garrod Beth
3.8/5
18,87 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zabójcze lato Dawson Juno
4/5
26,61 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wieczór filmowy Courtenay Lucy
3.4/5
24,25 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Bomba Charbonneau Joelle
3.8/5
25,92 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Do zobaczenia nigdy Lindstrom Eric
4.2/5
18,87 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziwna i taki jeden Brothers Meagan
3.7/5
21,13 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Jeszcze większy przypał Garrod Beth
0/5
29,49 zł
36,99 zł
28,01 zł
Inne z tego wydawnictwa The Resolutions Garcia Mia
0/5
20,13 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wróć za mną Walters Meredith
4.6/5
20,40 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziewczyny nie biją Easton T.S.
4.3/5
21,44 zł
36,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.