Magia Cierni (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Dostępny w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Wszyscy czarodzieje są źli. Elisabeth wie o tym od dawna. Wychowana przez obcych ludzi w jednej z Wielkich Bibliotek Austermeer, dorastała w otoczeniu grymuarów – istot szepczących na półkach i drżących w żelaznych okowach, gotowych przemienić się w potwory z tuszu i skóry, jeśli tylko ktoś je sprowokuje. Dziewczyna ma nadzieję, że kiedyś dołączy do strażników strzegących królestwa przed ich mocą.

Tymczasem w wyniku sabotażu w bibliotece najbardziej niebezpieczny grymuar wydostaje się na wolność. Elisabeth, chcąc ratować sytuację, wpada w kłopoty. Gdy zostaje zamieszana w zbrodnię, musi opuścić bibliotekę i udać się do stolicy, aby tam stanąć przed wymiarem sprawiedliwości. Nie może liczyć na niczyją pomoc. Jedynym wyjściem jest zwrócenie się do jej największego wroga – czarodzieja Nathaniela Thornema.

Wkrótce Elisabeth zda sobie sprawę, że stała się częścią konfliktu trwającego od wieków, a zagłada grozi nie tylko Wielkim Bibliotekom, lecz także całemu światu. Stopniowo zaczyna podawać w wątpliwość wszystko, czego ją uczono o czarodziejach, o ukochanych bibliotekach, a nawet o samej sobie. Ma bowiem moc, o której nie miała pojęcia.

„Jeśli pokochaliście bibliotekę Hogwartu albo Wielką Bibliotekę Clayrów, w Summershall poczujecie się jak w domu. Wartka akcja, wspaniały klimat i nuta cierpkiego humoru od razu wciągnęły mnie w tę powieść”.
Katherine Arden, autorka Niedźwiedzia i słowika

„Ta pełna przewrotnej magii powieść jest wspaniałym przykładem lekkiej, uzależniającej prozy Margaret Rogerson. Następczyni Diany Wynne Jones nie ma sobie równych w kreśleniu historii pełnych mrocznej fantazji i zachwycających czarów. Ta książka to czysta rozkosz”.
Jessica Cluess, autorka trylogii „Kingdom on Fire”

„Niczym grymuary z kart tej powieści, Magia cierni żyje i oddycha. Klasyczne fantasy w najlepszym wydaniu”.
Julie C. Dao, autorka Forest of a Thousand Lanterns

„Porywająca przygoda, w której odnajdziecie fascynujące postaci, rozwijający się powoli romans oraz świat, w którym warto zgubić się na dobre”.
Kirkus Reviews, wyróżniona recenzja

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Magia Cierni
Autor: Rogerson Margaret
Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 444
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-09-18
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 38 x 205 x 140
Indeks: 33178219
 
średnia 4,4
5
10
4
3
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
16 recenzji
5/5
27-09-2019 o godz 22:22 Snieznooka dodał recenzję:
Przy powieści Margaret Rogerson „Magia Cierni” poczułam się tak, jakbym była jej częścią, została wciągnięta do tego magicznego świata. Przez te kilkaset stron wędrowałam z bohaterami, byłam częścią tej niesamowitej Biblioteki! Wpuszczenie kogoś, kto tak kocha książki, zwłaszcza fantastykę, a już umożliwienie mu promowania jej i objęcia patronatem, jest jak ofiarowanie spragnionemu słodyczy dziecku ogromnego lizaka w jego ulubionym smaku! Trzymałam się jej krawędzi, każdej ze stronic dryfując pomiędzy wciągającą fabułą, a tym moim prawdziwym światem, który przez Rogerson przestał zajmować miejsce na piedestale. Chciałam tam zamieszkać, w miejscu gdzie książki są chronione przez odpowiednio wyszkolonych do tego ludzi, aby przypadkiem nie zostały uszkodzone i nie mówię tutaj o pogiętej kartce, czy porwanej okładce. To dla nas i tak byłoby ogromnym świętokractwem. Mutują się w drapieżne stwory motające się w zadziwiającej furii, która rozprzestrzenia się z każdej strony tak zwinnie, jak umieszczony atrament w szklance wody. Zaintrygowani? Musicie, bo to jedna z najlepszych książek, jakie czytałam w tym roku! „Daje mi szansę dowieść, że warto mnie szkolić na strażnika – pomyślała. – Jeśli zawiodę, zginę. Wtedy przynajmniej będzie ze mnie jakiś pożytek. Będą mnie mogli zakopać w ogródku jako nawóz dla rzodkiewek”. Główną bohaterką książki „Magia Cierni” jest Elisabeth Scrivener sierota wychowana w Wielkiej Bibliotece Summershall, gdzie też pobierała nauki, sztuki pielęgnowania książek i ochrony przed ich negatywnym wpływem na świat. Muszę Wam powiedzieć, że Biblioteki były jednymi z najważniejszych miejsc w świecie wykreowanym przez autorkę, a ludzie, którzy się nimi zajmowali zostawali skrupulatnie do tego celu wybierani. Dlaczego to było takie istotne? Jakie księgi zostawały tam przewożone? „Niewyraźny napis, niemal niewidoczny w cieniu, głosił „officium adusque mortem”. Dewiza strażników. Służba aż do śmierci”. Nie znajdziecie w nich czułych historyjek, ale księgi, które zostały spisane przez czarowników, którzy nie cieszyli się dobrą opinią i sławą. Z takimi księgami, które zostały nazywane grymuarami, trzeba było obchodzić się należycie, posiadały potężną moc, a zaklęcia, które miały wpisane w ich stronice niejednokrotnie były unikatami. Presja zajmowania się takimi egzemplarzami była ogromna, wystarczył jeden błąd, a księga zostawała zniszczona, a wraz z nią cała zawarta w niej wiedza. Grymuar potrafił być niezwykle niebezpieczny dla Nowicjusza, musiał zachować niezwykłą ostrożność, łatwo było bowiem taką księgę sprowokować, a następstwa tego czynu były katastrofalne. Potrafiły się przemienić w prawdziwego potwora, który niczym nie przypominał opasłej księgi, a jego zamiary do przyjaznych nie należały. „Grymuary przemieniały się malefikty tylko, jeśli zostały uszkodzone”. Nowicjuszami to początkujący bibliotekarze, którzy dbali o książki i ich samopoczucie w najróżniejszy sposób, a były one niezwykle kreatywne, o czym przekonacie się sami. Margaret Rogerson zadbała o to, aby książka ociekłą magią nie tylko zewnętrznie dla nas, ale także wewnętrznie w wykreowanym przez nią magicznym świecie. Pewnego wieczoru wszystko, co znała dziewczyna się zmienia. Dyrektorka Biblioteki zostaje zabita przez malefikt, a przecież była kobietą z ogromnym doświadczeniem. Elisabeth musiała działać, nie mogła pozwolić, aby stwór zniszczył miasto i bezbronnych ludzi. Chwyciła miecz należący do martwej kobiety Zabójca Demonów i tym razem posłużył poskramiając bestię. Nie było czego świętować, wiedza, którą posiadał przepadła, a dyrektorka oddała życie. Chociaż Nowicjuszka nie była jeszcze Strażniczką musiała zareagować, jej obowiązkiem była ochrona Summershall i jego mieszkańców, nawet za cenę własnego życia. W następstwie tych wydarzeń było tylko gorzej Elisabeth została uznana za mordercę i zdrajcę, a jej kara zostanie wydana przez Magisterium. „– Może nadejść czas, kiedy takie czary, jakkolwiek odpychające, okażą się konieczne. Ciąży na nas wielka odpowiedzialność wobec królestwa, Scrivener. Gdyby ten grymuar uległ zniszczeniu, zawarte w nim zaklęcia zostałyby utracone na zawsze”. W ten właśnie sposób bohaterka zostaje połączona z Nathanialem Thornem, młodym magistrem magii i jego demonicznym, wiernym sługą Silasem. W powietrzu można dostrzec spisek, Wielkie Biblioteki staja się źródłem ataków. Zdrada wisi w powietrzu, czy śmierć Dyrektorki była przypadkiem? Kto wypuścił grymuar z krypty? Czy bohaterka żałowała, że nie zawahała się, aby tego dowiedzieć? Z kim przyjdzie jej walczyć? „– Nic ci nie jest? – zapytał w końcu. Nie odpowiedziała. – Nie umiesz mówić? Gdyby dalej zwlekała z odpowiedzią, mógłby zrobić jej krzywdę, żeby wywołać jakąś reakcję. Z wielkim wysiłkiem zdołała wydobyć z siebie kolejny skrzek. W oczach czarownika zalśniło rozbawienie. – Uprzedzano mnie, że na prowincji mogę zobaczyć różne niezwykłe rzeczy – powiedział – ale przyznam, że nie spodziewałem się zdziczałych bibliotekarek błądzących m
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-10-2019 o godz 14:35 Dorota Grabowska dodał recenzję:
W „Magii cierni” nie znajdziecie machania różdżka, nauki zaklęć, bo w tej książce magia to coś złego i należy się bać czarowników. Zamiast tego wkroczycie w świat, w którym ogromną rolę odgrywają książki i przepiękne biblioteki. Główną bohaterką będzie nieco zdziczała szesnastoletnia dziewczyna, pojawi się też urodziwy młodzieniec, który niestety zajmuje stanowisko ministra magii. Nie należy zapominać o demonie, którego nie da się nie lubić! A wszystko to okraszone mroczną intrygą, nie będziecie się tu nudzić! Elisabeth Scrivener od najmłodszych lat wychowuje się w jednej z Bibliotek Austermeer. Jako małą dziewczynkę znaleziono ją na progu i przygarnięto. Dziewczyna jest nowicjuszką i szkoli się jak ochronić królestwo przed mocą narzędzi magii-grymuarów, które potrafią być kapryśne i gdy je ktoś sprowokuje mogą zmienić się w potwory z tuszu i skóry. Elisabeth marzy o tym, by zostać strażniczką i wraz z pozostałymi bronić świat przed negatywnym wpływem grymuarów. Od małego dziewczynce wpaja się, że czarodzieje są źli i należy ich unikać. Pewnego dnia w wyniku sabotażu jeden najbardziej niebezpieczny grymuar wyzwala się z niewoli. Ginie dyrektorka, a Elisabeth sama podejmuje się złapania sabotażysty. Chciała pomóc, lecz zamiast tego wpadła w ogromne kłopoty. Dziewczyna musi opuścić dom i udać się do stolicy, by przed wymiarem sprawiedliwość doszło do oceny jej czynu. Jedyną osobą, którą może prosić o pomoc jest czarownik Nathaniel Thorn, jej największy wróg. Wkrótce okaże się, że dziewczyna przypadkowo wplątała się w mroczną intrygę, zagłada grozi nie tylko Wielkim Bibliotekom, ale i całemu światu. Dziewczyna chce temu zapobiec i jednocześnie poddaje w wątpliwości to wszystko, w co kiedyś wierzyła. Czy czarownicy są naprawdę źli i nie można im ufać? Jaka jest prawda o bibliotekach? I dlaczego wszyscy twierdzą, że Elisabeth ma moc? Muszę przyznać, że wykreowany świat przez Margaret Rogerson nie zaczarował mnie na samym początku. Choć zawsze marzyłam o zamieszkaniu w bibliotece, posiadaniu ogromnego księgozbioru, to pierwsze rozdziały dotyczące Wielkich Bibliotek były nie tym, czego się spodziewałam. Rozdziały mi się dłużyły i nie mogłam się wciągnąć w fabułę. Choć bardzo podobała mi się idea stworzenia grymuarów – które żyją, mają ogromną moc i każdy najmniejszy błąd może doprowadzić do zniszczenia książki i przemiany okrutne malefikty – prawdziwe potwory. Nie chciałabym obcować wśród takich książek, które potrafią pluć tuszem. Jednak moje nastawienie zaczęło się zmieniać w momencie, w którym Elisabeth wpadła w kłopoty a jedyna pomoc, którą mogła otrzymać, pochodziła od Nathaniela i jego demonicznego sługi. Choć wpojono jej, że należy się bać magii, to władający nią magister Thorne jest szarmanckim i uprzejmym mężczyzną. Nie daje żadnych powodów, by się go bać. Tragiczna przeszłość sprawiła, że mężczyzna nie dopuszcza nikogo do siebie, jednak gdy tylko Elisabeth potrzebuje jego pomocy – zrobi wszystko, żeby ją chronić. Choć Nathaniel to bohater, którego się lubi, to moją całą sympatię zgarnął jego sługa – demon Silas. Cóż to była za intrygująca postać i tak, chciałabym się zaprzyjaźnić z demonem! Dlaczego? Odpowiedź znajdziecie już w książce. Choć początkowo książka mnie trochę męczyła, to gdy na jaw wychodziły kolejne intrygi, a wszystko to, co znane było Elisabeth okazywało się kłamstwem – wprost nie mogłam się oderwać od książki. Wspaniale się obserwowało przemianę bohaterki z lekko zagubionej dziewczyny, która nie zna żadnego innego świata poza biblioteką, w dziewczynę odważną, gotową bronić świat przed niebezpieczeństwem. Zastanawiałam się też, jaką dziewczyna może mieć moc i czy z Nathanielem może połączyć ją coś więcej, niż tylko przyjaźń. Zakończenie jest otwarte i kto wie, może jeszcze kiedyś usłyszymy o Elisabeth i Nathanielu. Te postaci na to zasługują!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-10-2019 o godz 18:18 booksoverhoes dodał recenzję:
Elizabeth całe swoje życie spędziła w bibliotece. I niech mi ktoś powie, czy może istnieć cudowniejszy sposób na życie? Ale, ale, żeby było jeszcze lepiej, nie jest to taka zwykła biblioteka. Elizabeth wyrosła pośród cichego szelestu kartek, które same się przewracają, delikatnego szeptu i pochrapywania drzemiących na półkach grymuarów. Nie przywidziało Wam się. Te książki naprawdę żyją! Mają dusze, potrafią mówić, śpiewać, są łase na komplementy, lubią zwyzywać niczego niespodziewających się przechodniów. Silniejsze mogą nawet wpływać na ludzi, mamić ich iluzjami i naginać do swojej woli. Pewnej nocy jeden z najpotężniejszych grymuarów w bibliotece przemienia się w malefiks, magicznego potwora obleczonego w ludzką skórę, broczącego się tuszem zamiast krwią. Elizabeth zostaje posądzona o udział w sabotażu biblioteki i musi udać się na przesłuchanie do stolicy, gdzie będzie ją eskortował... pewien młody, przystojny czarodziej. Ale jeśli myślicie, że dziewczyna jest zadowolona z jego towarzystwa, to grubo się mylicie. Elizabeth dorastała w nienawiści i strachu do czarodziejów (głównie za sprawą starych ksiąg, które czytała od małego, a w których to magicy zawsze byli przedstawieni w niekorzystnym świetle i zazwyczaj pijali krew dziewic). Okazuje się, że sprawa jest dużo poważniejsza, niż mogłoby się wydawać, a Elizabeth zostaje przypadkiem wplątana w tajemnicę, liczącą sobie przynajmniej paręset lat. Tajemnicę, która zaburzy porządek całego znanego jej świata. "Magia cierni" to combo motywów, które uwielbiam (i już uprzedzam, że wszystkie są mroczne!). Mamy tu demony, które trzeba spętać w magicznym kręgu, by służyły czarodziejom w zamian za ich dusze, nekromancję, czyli zdecydowanie mój ulubiony rodzaj magii (ten temat niestety nie został w moim odczuciu wyczerpująco wykorzystany) i przerażające, stare księgi, zszyte z ludzkiej skóry, ożywione potężną magią i cierpieniem dusz, złożonych w ofierze podczas ich tworzenia. No po prostu cudownie! Ale jeśli teraz jesteście przerażeni, to już Was uspokajam. To nie jest super mroczna szatańska biblia, która na najbliższe pół roku spędzi sen z Waszych powiek. Wręcz przeciwnie! Ta książka jest tak cudownie urocza, pełna magii, zabawna i przyjemna. Dialogi są lekkie i pełne humoru, bohaterowie na stałe znajdują miejsce w Waszych serduszkach, a wątek miłosny jest idealnie wyważony. No i halo, najważniejsza rzecz - magiczne książki, które żyją! Książka o książkach to świetna sprawa, chyba nie muszę tego nikomu tłumaczyć. Sam świat nie jest super rozbudowany czy oryginalny, ale dostajemy wszystkie najistotniejsze informacje, trochę historii, trochę magii, trochę polityki. Reszta bazuje na znanych schematach (przywoływanie demonów uprawiał na przykład taki Twardowski), które tworzą ładne, spójne tło do historii. Jeśli szukacie skomplikowanego word-buildingu i fantasy na najwyższym poziomie, to tutaj go nie znajdziecie. Natomiast to, co jest tu naprawdę magiczne (oprócz grymuarów!) to bohaterowie. Elizabeth jest urocza i taka... dająca się lubić, Nathaniel to oczywiście udręczony samotnik po przejściach, ale jest zadziorny, i tak zabawny i słodki, że uuuaaa. I demon też jest super! Chciałabym więcej tego świata! Chciałabym móc powrócić do jego uroczych bohaterów, do baśniowego klimatu, do szeptu grymuarów. Nie oszukujmy się, mogłabym spędzić życie w takiej bibliotece! "Magia cierni" to książka, którą na pewno jeszcze kiedyś przeczytam, żeby na nowo zanurzyć się w tej uroczej historii. Nie jest to książka najwyższych lotów, ale naprawdę bardzo miło się ją czyta!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-11-2019 o godz 15:14 Attra dodał recenzję:
Elisabeth wychowuje się w Wielkiej Bibliotece. Miejscu gdzie żyją wyjątkowe grymuary, których pilnują strażnicy. Grymuary, w których zaklęta jest magia. Elisabeth mimo młodego wieku wie na pewno kilka rzeczy, że chce zostać strażniczką i że wszyscy magowie są źli, a magia to coś mrocznego i niebezpiecznego. Mimo młodego wieku, jej poglądy są dość stanowcze, aż nadejdzie dzień, który zmieni całe życie dziewczyny, a ktoś kto jeszcze do niedawna był wrogiem, teraz staje się sprzymierzeńcem. Wplątana w straszną zbrodnię dziewczyna będzie zmuszona zwrócić się o pomoc do czarodzieja. A to da początek niesamowitym wydarzeniom. Już dawno wyrosłam z literatury młodzieżowej, czy to w fantasy czy innych gatunków. Czasem jednak pojawia się książka, która zaintryguje mnie na tyle, że pomimo wieku głównych bohaterów i tak się na nią skuszę. Tak właśnie było z „Magią cierni” Margaret Rogerson. Akcja powieści jest dość wartka i zaczyna się naprawdę ciekawie. Nie miałam problemów żeby wczuć się w ten wyjątkowy klimat, jaki w powieści stworzyła autorka. Niebezpieczne grymuary, które mogą stać się czym naprawdę złym i niejako żyją. Tajemnice, spiski, knowania i młoda, ciut naiwna bohaterka. Czy to mogło się udać? Oczywiście że tak i wg mnie autorce udało się całkiem dobrze. Potrafiła nakreślić wiarygodnych bohaterów, pokazać ich tak normalnie, bez przerysowania, bez irytującej maniery wszystkowiedzących nastolatków, którzy i tak popełniają jedną durnotę za drugą. Bez robienia z bohaterki tej superhero twardzielki, a z bohatera mrocznego gniewnego. Podobali mi się oboje, i Elisabeth i Nathaniel. Para głównych bohaterów to duży atut powieści. Ale nie tylko ta dwójka jest tak ciekawa, bo w tej książce pojawia się postać wyjątkowa, intrygująca i cudownie niejednoznaczna, czyli Silas. Jak bardzo on mnie oczarowała, jak wczytywałam się w sceny z jego udziałem, jak czekałam, żeby znów się pojawił. Całkowicie mnie zawojował i skradł moje serce. Mimo, że książka nie ustrzegła się pewnej schematyczności, to jednak żyjące i niebezpieczne grymuary to coś, czego aż tak często się w powieściach fantasy nie spotyka. Również sposób ukazania magii przypadł mi do gustu, choć i tu nie znajdziemy niczego, czego by nie było w innych książkach. Mimo to autorce udało się te elementy opisać po swojemu, lekkim i bardzo przyjemnym stylem, sprawnie posługując się słowem, sprawiając, że powieść wciągała od pierwszej strony. „Magia cierni” to naprawdę dobrze napisana powieść i czytało mi się ją z prawdziwą przyjemnością. Jeśli chodzi o wątek miłosny, to jak najbardziej pojawia się, ale nie jest osią fabuły. Jest, autorka do niego nawiązuje, ale ani przez chwilę nie przytłacza fabuły i co jeszcze ważniejsze, nie robi z bohaterki bezmyślnej idiotki, gdy ta tylko odkrywa, że się zakochała. Elisabeth jest sobą od początku do końca i nawet pierwsza miłość nie wypala jej mózgu, ani nie skłania do idiotycznych zachowań. Należą się za to brawa dla Margaret Rogerson, bo z własnego doświadczenia wiem, że wcale nie jest łatwo utrafić tak fajnie poprowadzony wątek romantyczny w książkach młodzieżowych. „Magię cierni” mogę uczciwie polecić. Klimat wiekowej biblioteki, szepty grymuarów, magia, tajemnice i fajni bohaterowie. Do tego wartka akcja i sensowna postać kobieca. Czy można chcieć więcej? Ja bym chciała drugi tom, ale ta powieść to jednotomówka, co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Powieść polecam i chętnie sięgnę po kolejne książki autorki, nawet jeśli znów będą kierowane do młodzieży.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-10-2019 o godz 20:16 Mechaniczna Kulturacja dodał recenzję:
Czy może istnieć wspanialsze miejsce dla mola książkowego niż wiekowa biblioteka z ogromnym księgozbiorem? To stąd wielu z nas wyrusza każdego dnia w kolejne podróże do krain pełnych cudów i magii, przenosząc się w czasie do wieków minionych lub tych, które dopiero nadejdą. To dzięki książkom jesteśmy czasem świadkami zbrodni lub przeżywamy wzruszające chwile z ulubionymi bohaterami. W porywającej powieści fantastycznej Magia Cierni, autorstwa Margaret Rogerson to właśnie biblioteka staje się areną niezwykłych wydarzeń. Magiczne Woluminy Główną bohaterką powieści jest Elisabeth. Już jako niemowlę trafiła do jednej z Wielkich Bibliotek i tam też się wychowała. Jest to miejsce niezwykłe, nie tylko ze względu na ilość znajdujących się w księgozbiorze woluminów, ale też z powodu tego, jakiego rodzaju dzieła są tu przechowywane. W świecie szesnastoletniej dziewczyny istnieją bowiem biblioteki pełne tajemniczych grymuarów. Księgi te są żywymi istotami, które bywają zupełnie niewinne lub szalenie niebezpieczne. Mogą one oddziaływać na osoby znajdujące się w pobliżu, np. plując atramentem na tych, których nie darzą sympatią. Pieczę nad nimi sprawują strażnicy. Wychowana wśród niezwykłych bytów Elisabeth ma z grymuarami niebywale dobry kontakt, dlatego też zamierza poświęcić swoje życie ich ochronie. Potworny Księgozbiór W wyniku niewyjaśnionych wydarzeń w Wielkiej Bibliotece dochodzi do wypadku. Jeden z najniebezpieczniejszych grymuarów przemienia się w śmiertelnie niebezpiecznego potwora, zwanego malefiksem. Istota o wielkiej mocy wydostaje się z biblioteki, zagrażając każdemu, kto znajdzie się na jej drodze. Do walki z potworem staje Elisabeth. Choć udaje jej się zażegnać niebezpieczeństwo, sama wpada w tarapaty. Niesłusznie oskarżona o sabotaż dziewczyna musi odkryć sposób, by oczyścić swoje dobre imię. Jakby tego było mało, także w innych bibliotekach dochodzi do niepokojących wydarzeń. Wszystko to, zdaje się być częścią większego planu. Fantastyczny świat Wielkich Bibliotek Magia Cierni to znakomita powieść fantasy, która łączy w sobie wszystko to, co fani tego gatunku kochają najbardziej. Uniwersum stworzone przez Margaret Rogerson pełne jest magii, niezwykłych istot i ciekawych bohaterów, takich jak Elisabeth. Chcąc, nie chcąc zostaje ona wplątana w świat tajemnic, czarodziei i demonów. Elisabeth musi zrewidować wszystko to, w co wierzyła. Informacje o otaczającej ją rzeczywistości, które uznawała za fakty, nagle stają się niepewne. Postać głównej bohaterki powieści wykreowana została w sposób dynamiczny i ciekawy. Elisabeth adaptuje się do nowej sytuacji i odważnie stawia czoło kolejnym wyzwaniom. Najnowsza powieść Wydawnictwa NieZwykłego to pozycja, która zdecydowanie zachwyci każdego miłośnika literatury fantastycznej. Choć główna bohaterka ma zaledwie szesnaście lat, nie jest ona infantylna. Książkę tę mogę z czystym sumieniem polecić zarówno młodszym, jak i dojrzalszym czytelnikom. Poza ciekawą fabułą i dynamicznym zwrotom akcji, w książce Margaret Rogerson zachwyciły mnie opisy cudownego świata Wielkich Bibliotek. Dzięki Magii Cierni poczułam, jakbym rzeczywiście przeniosła się do ich wnętrza, czego i Wam życzę. http://kulturacja.pl/2019/10/margaret-rogerson-magia-cierni-recenzja/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-10-2019 o godz 22:41 Heather dodał recenzję:
Magiczna biblioteka? Brzmi jak miejsce wymarzone dla każdego zagorzałego fana książek. Z przyjemnością wkraczam więc do świata Margaret Rogerson, by choć na moment osobiście poczuć magię na własnej skórze. Długo czekałam na tą powieść. Chociaż premiery z gatunku fantasy nie są u mnie na pierwszym miejscu to po pierwszej zapowiedzi ta historia od razu wydała się idealna dla mnie. Intrygująca i niebanalna zapowiadała historię świeżą i oryginalną, których zawsze poszukuję. Pozwoliłam więc porwać się urokowi Margaret Rogerson i bliżej przyjrzeć się jej pomysłowi, który - szczerze przyznaję - okazał się równie trafiony co dobrze wykonany. Wejście do świata wykreowanego przez autorkę to przede wszystkim porzucenie na kilka ładnych godzin otaczającej nas rzeczywistości. Podczas czytania niewiele się dla mnie liczyło poza przerzucaniem kolejnych stron, poznawaniem nowych miejsc, tajników oraz wszystkich istot magicznych. To było wielkie przeżycie! Rogerson spisała się na medal jeśli chodzi o wiarygodne przedstawienie postaci czy miejsc, jej styl okazał się bardzo obrazowy i plastyczny, dzięki czemu wszystko żyło na moich oczach a wyobraźnia wydała się barwna i przypominająca wielowarstwowy film. Robiłam wszystko, by przedłużyć sobie przyjemność czytania, ale strony same przerzucały się w ekspresowym tempie. Siedemnastoletnia Elisabeth żyła otoczona książkami od dnia, gdy jako niemowlę porzucono ją pod drzwiami biblioteki. Nauczyła się kochać te osobliwe istoty oraz ich historie, znosić humory wielkich tomów i przyjaźnić się z lekturami. Tak, w świecie tej dziewczyny książki żyją własnym życiem, plują atramentem, gryzą w palce lub mroczą z zadowolenia. Elisabeth marzyła, by zostać ich Strażniczką, jednak nie spodziewała się, że los szybko pokrzyżuje jej plany i zmieni całkowicie bieg opowieści. Intrygująca fabułą to jedno, kreacja bohaterów - drugie. Postać Elisabeth to inspirująca kreacja dziewczyny silnej i walecznej, która nie poddaje się w obliczu wyzwania. Z przyjemnością śledziłam jej drogę oraz dynamiczny rozwój widoczny jak na dłoni podczas wydarzeń, które na nowo ją kształtowały. Podobno było z Natanielem, męskim bohaterem który szybko wkroczył na drogę dziewczyny. Zaskakujący, intrygujący i z ciętym językiem nie tylko doprawił akcję swoim męskim urokiem, ale przede wszystkim charyzmą oraz poczuciem humoru. Trudno było więc przejść obojętnie obok ich relacji, wiedząc że idealnie do siebie pasują. Chociaż wolę pierwszoosobową narrację muszę przyznać, że w tym przypadku trzecia okazała się dobrym posunięciem. Zakradała się w każdy kont, ujawniała to co konieczne i w kluczowych momentach, więc nie mam nic do zarzucenia narratorowi. Wręcz czułam się niczym mała dziewczynka poznająca nowy, nieodkryty świat i cieszyłam się również jak dziecko za co zawsze będę już wdzięczna Margaret Rogerson. "Magia cierni" to historia dla młodzieży i starszych czytelników. Dla fanów romansów, fantastyki czy powieści w której po prostu akcja ma kluczowe znaczenie. Każdy odnajdzie się w tej książce i dostrzeże jej liczne atuty. Świetnie napisana baśń dla miłośników książek zabrała mnie w podróż, której szybko nie zapomnę i do której - jestem tego pewna - jeszcze powrócę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
28-10-2019 o godz 20:58 Amanda dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2019/10/magia-cierni-margaret-rogerson.html PRZECIĘTNIACZEK W stosunku do Magii cierni miałam wielkie oczekiwania. Książka była zewsząd polecana, masa wysokich ocen - byłam pewna, że muszę po nią sięgnąć. I gdy mi się to w końcu udało.... nie byłam aż tak zadowolona. Powieść okropnie mi się dłużyła. Mimo że działo się sporo, to jednak miałam wrażenie, że wszystko jest bardzo monotonne. Nie wiem, czy to kwestia stylu pisania autorki, czy samej historii, ale coś mi tu nie zagrało. Akcja ruszyła z kopyta dopiero, gdy pozostało jakieś 150 stron do końca, więc według mnie rozkręcało się o wiele za długo. A szkoda, bo sam pomysł na historię miał ogromny potencjał i fascynował mnie. Pomysł na powieść o magicznych książkach, które do nas mówią, szepczą, kuszą, niszczą, przemieniają się w niebezpieczne stwory - to było naprawdę świetne. Dodatkowo dziewczyna wychowana w Wielkiej Bibliotece i przystojny, charyzmatyczny czarownik z towarzyszącym mu demonem o sarkastycznym poczuciu humoru - te postacie stanowiły zdecydowane plusy opowieści. Był także ciekawy czarny charakter i ciekawe rozwiązanie całej zagadki. I pewnie gdyby to dłużenie się było jedyną wadą, to przymknęłabym na to oko. Niestety, wad pojawiło się więcej. Kolejną z nich było wyjaśnienie tego, co działo się z Elizabeth. Totalnie tego nie kupuję i wręcz uważam to za totalną głupotę. Co jeszcze mi zgrzytało? Relacja Elizabeth - Katrien. Rozumiem, były przyjaciółkami, mogły rozmawiać ze sobą w specyficzny sposób, ALE raczej nie jak dziewczynki z podstawówki. A tak momentami wyglądały ich dialogi, a także masa ich pomysłów. Niestety, ale bywało, że ich wspólne sceny mnie drażniły. STRUKTURA Książka podzielona jest na numerowane rozdziały, w których mamy trzecioosobowego narratora. Głównie podąża on śladami Elizabeth i ukazuje nam jej emocje. Styl pisania prosty, ale momentami aż nazbyt, przez co fragmenty brzmiały nieco dziecinnie. Książka opatrzona jest mapą, na której znajdziemy wszystkie Wielkie Biblioteki. I chociaż powieść zdaje się być zamkniętą historią, to jednak ostatnie strony otwierają pewną furtkę i dają szansę na kontynuację. Tylko czy warto? PODSUMOWUJĄC Magia cierni to książka, która ma naprawdę wiele zalet. Interesujący i nietypowy pomysł na historię, ciekawa kreacja bohaterów, zwłaszcza tych płci męskiej oraz obiecujące zakończenie. Niestety, dla równowagi pojawiają się również wady - nieco dziecinny styl pisania i kreowania dziewczęcej przyjaźni, a także dłużyzny przez ponad połowę książki. Wszystko to składa się na przeciętniaczka, którego przeczytać może i warto, ale nic w naszym życiu nie zmieni. Pomyślcie więc sami, które cechy w książkach cenicie najbardziej, a na jakie jesteście w stanie przymknąć oko i zdecydujcie, czy sięgniecie po Magię cierni. ;-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
03-03-2020 o godz 23:22 Ewelina Chomicz dodał recenzję:
Wyobraźcie sobie świat przepełniony magią i czarami. Świat niezwykły, gdzie książki a raczej powinnam napisać grymuary, są żywymi istotami. Brzmi ciekawie? No ja myślę! Naszą główną bohaterką jest Elisabeth. Dziewczyna, która jako małe dziecko została porzucona przez rodziców, przez co wychowywana była w jednej z Wielkich Bibliotek. Nie były to jednak zwykłe biblioteki wypełnione pospolitymi woluminami, lecz jak już wcześniej wspominałam grymuarami, księgami o potężnej mocy. Były one szalenie niebezpieczne, ponieważ mogły przybierać różne formy, niosąc za sobą ból i zniszczenie. Mogły również oddziaływać na ludzi znajdujących się ich zasięgu, dlatego też takich ksiąg trzeba było strzec. A pieczę nad nimi mieli strażnicy. Elisabeth w Austermeer, kształciła się by z biegiem czasu stać się jedną ze strażniczek. Wszystko by było w porządku, gdyby nie pewna felerna noc, kiedy to dziewczyna znalazła się w złym miejscu, o złej porze. Jeden z potężnych grymuarów przemienił się w niebezpiecznego potwora i zagrażał wszystkim dookoła, przez co Elisabeth postanowiła stoczyć z nim pojedynek. Choć dziewczynie udało się pokonać malefiksa, sama została oskarżona o sabotaż . Sięgnęłam po tę książkę z polecenia @pannafox ale nie miałam co do niej żadnych oczekiwań. Czy się zawiodłam? Raczej nie, choć pojawiło się tu parę wad, które wyhaczyłam. Najpierw jednak przejdę do pozytywów. Przede wszystkim świat. Jest on niezwykle oryginalny i ciekawy. Może nie jest jakoś szczegółowo rozbudowany, jednak mi to w żadnym stopniu nie przeszkadzało. Szkoda jedynie , że jest to stand alone, bo z chęcią posiedziałabym troszkę dłużej w tym świecie. Kolejnym pozytywnym aspektem jest humor. Książka jest przepełniona świetnymi dialogami, pełnych ciętych ripost przez co niejednokrotnie parsknęłam ze śmiechu. Co do bohaterów, to moim ulubieńcem jest zdecydowanie Silas. Świetnie wykreowany, mroczny i tajemniczy. A takich lubię najbardziej. Pozostali bohaterowie, też są ciekawymi i dość barwnymi postaciami jednak już troszkę schematyczni. A co mi się nie spodobało? Relacje miedzy dwójką głównych bohaterów. Miałam wrażenie, że za bardzo są przerysowane, przez co były dość sztuczne i niedorzeczne . No i język. Jest on dość prosty i wydaje mi się, że momentami aż za prosty, dlatego niektóre fragmenty brzmiały bardzo dziecinnie. To mnie strasznie drażniło. Zdaje sobie sprawę, że główna bohaterka ma zaledwie 16 lat, ale są pewne granice, które w tym przypadku były czasami przekraczane. Pomimo tych wad, książka mi się ogólnie podobała. Dobrze się przy niej bawiłam, także uważam, że jest godna polecenia. Mam nadzieję, że zachęciłam was do zapoznania się z tą historią.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-09-2019 o godz 09:41 Julia Wierzbińska dodał recenzję:
Moje początki z Magią cierni były wyboiste; autorka powoli wprowadza nas w świat, w którym książki przypominają żywe istoty mogące przeistoczyć się w łaknące krwi potwory i długie opisy w połączeniu z rozbudowanymi informacjami sprawiły, że początek mi się dłużył. Warto było jednak przebrnąć przez pierwsze sto stron, ponieważ wtedy akcja nabiera tempa i zaczyna się prawdziwy rollercoaster emocji! Historia ani na moment nie zwalnia, z każdą stroną zostajemy coraz głębiej wciągnięci w niebezpieczną, magiczną intrygę ciągnącą się od kilku wieków. Nie planowałam przeczytać Magii cierni w jeden dzień, ale ta powieść była tak dobra, że nie byłam w stanie się od niej oderwać i z wypiekami na twarzy przerzucałam kolejne kartki! Nie spodziewałam się, że tak bardzo zżyję się z bohaterami, a pod koniec wręcz łapałam się na tym, że czytam coraz wolniej, celebrując każde słowo, ponieważ nie chciałam, aby moja przygoda z tą powieścią dobiegła końca. Jestem zauroczona nasyconym przepychem światem opartym na XIX-wiecznej Anglii, w którym magia grymuarów, przerażające demony i przebiegli czarodzieje przenikają się wzajemnie z pełnymi blichtru, arystokratycznymi salonami, a pośrodku tego wszystkiego jest Elisabeth – nienawykła do praw rządzących wyższymi sferami, zagubiona w świecie magii, który jest inny, niż do tej pory sądziła. Autorka wrzuciła główną bohaterkę w sam środek rozrastającego się konfliktu, podważając wszystko, co Elisabeth wiedziała o grymuarach, Wielkich Bibliotekach, a także samej sobie. Uwielbiam także Nathaniela, który, zdawałoby się, ma wszystko: jest przystojny, bogaty i posiada wysoką pozycję społeczną, ale jest nękany przez tragiczną przeszłość i lęk przed wewnętrznym mrokiem, który jest przekazywany w jego rodzinie przez pokolenia. Uwielbiam jego sarkastyczny humor, jego uwodzicielskie, bezwstydne uwagi i pewność siebie, ale także jego bardziej bezbronną wersję, która sprawiła, że skazał się na samotność. Romans pomiędzy tą dwójką jest bardzo subtelny, stanowi zaledwie odległe tło, przemyka gdzieś w cieniu pomiędzy epickimi walkami i magicznymi wyzwaniami. Magia cierni nie ucieka zupełnie od szablonowości, ale autorce udaje się nadać schematom ekscytujący wydźwięk, tchnęła w znane szablony nowe życie za pomocą czarujących postaci, finezyjnego, eleganckiego stylu pisania i kunsztownie wykreowanych wątków splatających się w niezwykle wciągającą, pełną wdzięku historię, która przyprawia o dreszcz zachwytu. Nie chciałam, żeby ta książka kiedykolwiek się kończyła; mogłaby mieć tysiąc stron, a dla mnie to i tak byłoby za mało, bo pragnęłam zostać w świecie Magii cierni już na zawsze!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-11-2019 o godz 22:05 Monika Lukaszek dodał recenzję:
Pierwszym co rzuciło mi się w oczy przy sięgnięciu po "Magie cierni" była okładka. Przepiękna, hipnotyzująca, z rewelacyjnie dobraną i harmonijną kolorystyką. Już po samej okładce czuć magię bijącą zza jej kart. Jako patron medialny nie ukrywam, że miałam ogromne oczekiwania co do tej pozycji i... nie zawiodłam się. Ani trochę. Przepadłam już po kilku stronach i aż do samego końca nie mogłam się oderwać. Elisabeth jest postacią, która już na początku skradła moje serce. To silna osobowość, która pomimo swojego młodego wieku jest nad wyraz dojrzałą osobą, niesamowicie waleczną, a przy tym wszystkim - co niestety często zdarza się młodym bohaterką - nie zachowuję się nierozważnie czy irytująco. Wyraźnie czuć emanującą od niej miłość i uwielbienie do książek, co tylko sprawia, że jest mi jeszcze bliższa. A męska postać? Oh, to jest dopiero wisienka na torcie! Zadziorny, lecz nie bezczelny i złośliwy, rzucający sarkastycznymi uwagami i ciętym dowcipem, a to wszystko w przyjemnej dla oka oprawie. Czego chcieć więcej? Niezmiernie cieszy mnie również fakt, że autorka nie zaniedbała kreacji innych bohaterów. Służący Silas mimo, że jest postacią drugoplanową, zdecydowanie należy do moich ulubieńców. I choć pokochałam wszystkich to do niego mam największy sentyment. Uczciwie trzeba przyznać, że postać została gruntownie i starannie rozbudowana. Niczym ludzie z krwi i kości, mają swoją historie, wady i zalety. Oprócz niesamowitych bohaterów spotkamy również osobliwe grymuary, każdy o niebywałej, unikatowej osobowości. Styl jest finezyjny i płynny, a opisy niezwykle barwne i plastyczne. Powieść czyta się z ogromną łatwością i jeszcze większą przyjemnością. Fabuła i akcja są równomiernie rozplanowane, mimo że cały czas coś się dzieje, czytelnik nie czuję się przytłoczony nadmiarem wydarzeń. Choć książka jest z założenia przeznaczona dla młodzieży, bez problemu odnajdzie się w niej również starszy czytelnik. "Magia cierni" to powieść , która przenosi nas do magicznego świata, pełnego zaczarowanych ksiąg, demonów i walecznych bohaterek wymachujących mieczami. Powieść, która wciąga od pierwszych stron i trzyma w napięciu aż do samego końca. I w końcu powieść, która zauroczy nas swoimi bohaterami i sprawi, że już po skończeniu ostatniej strony zatęsknimy za nią. Bez wątpienia jest to jedna z najlepszych pozycji jakie miałam przyjemność w tym roku przeczytać, a może nawet i najlepsza?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-09-2019 o godz 12:24 Anonim dodał recenzję:
Elisabeth jako dziecko została porzucona i trafiła do Wielkiej Biblioteki. Dzięki dyrektorce Irenie miała szansa stać się kimś więcej i dorastać w otoczeniu grymuarów. To nie byle jakie księgi, one mówią, szepczą, potrafią przemienić się w potwory, jeśli ktoś będzie chciał je skrzywdzić. Dziewczyna chce zostać strażniczką, by strzec królestwo przed ich mocą. W wyniku sabotażu w bibliotece dochodzi do uwolnienia niebezpiecznego grymuaru. Nastolatka chcąc ratować sytuację, wpada w tarapaty i musi opuścić bibliotekę i przybyć do stolicy, by stanąć przed wymiarem sprawiedliwości. Zostaje ze wszystkim sama, a jej jedynym ratunkiem jest jej najważniejszy wróg, czarodziej Nathaniel Thorn. "- Nie odpowiedziałem na Twoje pytanie. - Ruszył w stronę swojego namiotu. - Jeśli się w nic nie wierzy — rzucił przez ramię — ma się o wiele mniej do stracenia." Elisabeth w końcu zdaje sobie sprawę z tego, że została wciągnięta w intrygę, która jest prowadzona od wieków, a niebezpieczeństwo grozi nie tylko bibliotekom, ale i całemu światu. Uświadamia sobie również, że to, czego uczono jej o czarodzieja, bibliotekach, nie do końca jest prawdą, a ona ma wielką moc, o której nie miała wcześniej pojęcia. Jestem pod wrażeniem wykreowanego przez autorkę fantastycznego świata. To była niezwykła przygoda, którą czytałam z zapartym tchem. Te wszystkie biblioteki, ich klimat, to raj dla każdego książkoholika. W książce znajdziemy czarowników, którzy przez swe znajomości z demonami są uważani za pewien rodzaj zła. Na samym początku dość sceptycznie do tego podeszłam, ale byłam bardzo ciekawa, jaka jest ich tu rola. Jak się okazało dość istotna. Demony, które wprost uwielbiam. Posiadają mniejsze lub większe moce oraz statusy. Podoba mi się, w jaki sposób autorka do nich podeszła. Grymuary. Księgi, które posiadają w sobie moc. Potrafią pokazać swoje emocje i radzić z problemami. W chwili, gdy zostają uwolnione, zmieniają w potwory, które niszczą i zabiją. Bohaterowie, och jak wiele się o nich dowiadujemy, a jak wiele się domyślamy. Ich zachowanie i podejście do niektórych spraw idealnie wpisało się w czasy książki oraz jej klimat. A jest on fenomenalny. W książce znajdziemy też trochę romansu, który jest interesujący, wyważony i przy tym nie przyćmiewa głównych wątków. Bez dwóch zdań jestem oczarowana "Magią Cierni" i polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-10-2019 o godz 19:14 Anonim dodał recenzję:
Fantastyczna książka przepełniona magią, czarami, dziwnymi, groźnymi stworzeniami. Biorąc ją do ręki nastawcie się na nieziemską, odlotową przygodę, która niejednokrotnie Was zaskoczy. "Czary nie były jak dobycie miecza. Były jak dowodzenie armią. Jak stanie się bogiem". Od samego początku powieść niesamowicie wciąga, zaskakuje i intryguje. Historia nie jest złożona, jednak autorka tak snuje swą opowieść, pokazuje świat o jakim nie śniłam, że trudno się od niej oderwać. Pełna magii, niespodziewanych zwrotów akcji. Barwne opisy powodują, że mamy wrażenie przebywania w tym tajemniczym, dziwnym świecie, razem z bohaterami. Główna bohaterka wydaje się bardzo naiwna, stopniowo jednak się zmienia. Nabiera pewności siebie, narasta w niej sprzeciw, ogromna siła i wola walki. Bohaterowie bardzo ciekawi, nie z tego świata, źli i dobrzy. Dziwne stwory, demony i zwykli ludzie. Na uwagę zasługuje Silas, jest on demonem, sługą Nathaniala, który jakkolwiek to zabrzmi ma - serce. Wzbudził we mnie zainteresowanie swoją niecodzienną postacią, ale i sporo sympatii. Czytanie, pozwoliło mi, skutecznie oderwać się od rzeczywistości. Pełna tajemnic, mrocznych miejsc, walk na śmierć i życie. Ogromne emocje, dużo dobrego humoru, delikatnie nakreślony romans. Niepowtarzalny klimat i efekty specjalne. Brutalność i siła. To wszystko daje niepowtarzalną, pełną magii i tajemnic opowieść od której nie sposób się oderwać. Nic tu nie jest oczywiste. W zakończeniu zabrakło mi jakiegoś mocniejszego akcentu. Autorka zostawiła je otwarte, być może cdn. Bardzo bym tego chciała. Mam nadzieję, że ten fikcyjny świat, stworzony przez Panią Margaret, zauroczy Was, tak samo mocno jak mnie. Polecam :) Tatiasza i jej książki :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-10-2019 o godz 20:17 Shemmer dodał recenzję:
Oczekiwałam na „Magię Cierni” jak szalona. Było to oczekiwanie pełne niecierpliwości i nerwowego przebierania nogami. Jednak gdy powieść znalazła się w moich rękach, to trudno było się za nią zabrać od razu. Trudno również było mi przebrnąć przez początek – zbyt wiele razy potykałam się o błędy, bym czuła się komfortowo. Nie przeczę, że czułam niechęć do kontynuacji. Nie miałam żadnej pewności, czy dalej powieść będzie dobra. „Magia Cierni” jest bardzo nierównomiernie napisana, widać że to dopiero druga powieść Rogerson i jeszcze troszkę brakuje jej wprawy. Zbyt długie i zbyt krótkie zdania przeplatały się ze sobą, całkowicie burząc harmonię tekstu. Tekstu, który miał w sobie ogrom potencjału… Na szczęście w dużej mierze został on wykorzystany! Wiem, że ta opinia może zaskakiwać, ale to jest tak jak z tą powieścią – ma w sobie dobra i złe momenty, nie da się temu zaprzeczyć, wręcz trzeba na to czytelnika przygotować. „Magia Cierni” jest świetną przygodową historią, łączącą w sobie magię, humor i szczyptę romansu. Nie przeważa on na szali akcji, uspokoję tych nieprzepadających za przeładowaniem miłości w fantasy. Rogerson zrównoważyła w książce wiele intrygujących rzeczy, niczym nie przedobrzyła. Nathaniel oraz Silas są zdecydowanymi zwycięzcami tejże książki – na równi z pomysłem na magiczne książki oraz Wielkie Biblioteki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
19-11-2019 o godz 14:31 Kinga Łuczyńska dodał recenzję:
Magia cierni Trzeba śmiało przyznać, że tak dobrej fantastyki, dawno już nie czytałam. Choć trzeba przyznać, że ogólna fabuła jest trochę przewidywalna. Zawierała też sporo błędów stylistycznych, które rzucają się w oczy podczas czytania, ale jednak ta historia zaskoczyła mnie pozytywnie, pomimo tych wad. Akcja jest na szczęście dynamiczna, na szczęście dzieje się tu całkiem sporo, a te ostatnie ok 100 stron poleciało pędem. Muszę wspomnieć, że bardzo często irytowały mnie dialogi, tak jakby nie były dociągnięte i dopracowane. Za to ogromny plus za bohaterów, za ich wykreowanie, za ich pomysłowość, za to że każdy z nich zdecydowanie wyróżniał się czymś innym. Każdy z nich był na swój sposób jedyny i oryginalny. Elizabeth to nietypowa dziewczyna, jest podrzutkiem, mieszka w jednej z magicznych bibliotek, w której to poza nią, są tam i magiczne istoty- grymuowie. Istnieją za pomocą tuszu i skóry, którą jest obłożona książka. Elizabeth musi uważać aby nie poczuć ich gniewu. Tymczasem jeden z grumuarów ucieka z niewoli, a nasza bohaterka zostaje zamieszana w tę sprawę. Musi opuścić swoje miejsce zamieszkania i udać się do stolicy, aby walczyć o swoje prawa. Jest to ważny etap dla Elizabeth, bo dzięki niemu odkryje swoje tajemne moce i zdolności.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-10-2019 o godz 20:19 domi.czytaa dodał recenzję:
Oryginał recenzji na www.domiczyta.blogspot.com „Magia cierni” to jedna z tych pozycji, którą się zaczyna i nie wie, kiedy kończy. Tak niesamowicie jest wciągająca, a czyta się ją z zapartym tchem! Fantastyczny świat wielkich bibliotek i książek totalnie mnie kupił. Klimat tej historii to raj dla każdego „wciągacza książek". Autorka stworzyła nietuzinkowy świat, który dodatkowo pełen jest magii i intryg. Bohaterowie również zostali świetnie wykreowani! Inteligentna Elisabeth, która ma w sobie pełno odwagi. A Nathaniel? No cóż. Pełen uroku czarodziej, po prostu skradł moje serce! Relacja między tą dwójką jest bardzo naturalna i niewymuszona. Chociaż nie zabraknie nam tutaj odrobiny romansu. Bardzo im kibicowałam podczas ich wspólnej walki ze złem i o prawdę. Fabuła może i nie jest oryginalna, jednak tempo akcji sprawia, że książka jest nie do odłożenia do ostatniej strony. Jedna z lepszych, które czytałam w tym roku! Polecam, przekonajcie się sami czy ten świat zauroczy Was tak bardzo, jak mnie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-02-2020 o godz 13:31 Aleksandra dodał recenzję:
Bardzo ciekawa książka. Bohaterka mnie nie denerwowała, więc na plus. Dobry wątek itp.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Blade Wolf Anna
3.6/5
22,38 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Król Południa Małecka Katarzyna
4.9/5
22,71 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Żelazne zasady Polte Agata
4.6/5
22,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Słodka pokusa Reilly Cora
4.7/5
23,74 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mężczyzna bez uczuć Aaron Celia
4.7/5
22,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zarozumiały Playboy Wolf Alex
4.3/5
23,94 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zdradzona towarzyszka Juszczak Inga
3.7/5
22,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mr Addicted Balicka Joanna
4.6/5
28,40 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złączeni honorem Reilly Cora
4.5/5
24,22 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pokusa Gangstera Wolf Anna
4.1/5
23,34 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złamana lojalność Reilly Cora
4.7/5
23,70 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jaśmina Szafrańska Anna
5/5
25,03 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zrodzeni z krwi Jurga Karolina
4.3/5
22,85 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Tu i teraz Pirce Ewa
5/5
26,46 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kontrakt Jacksona Geissinger J.T.
4.7/5
23,13 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Luca Siepielska Agnieszka
4.0/5
20,74 zł
34,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.