Listy w góry (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 23,76 zł

23,76 zł 39,90 zł (-40%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Poruszająca historia o pasji, tęsknocie i samotności…
Bohaterka powieści jest żoną himalaisty. Wie, że wspinaczka górska jest największą miłością jej męża. Z czasem uświadamia sobie jednak, że z każdym kolejnym wyjazdem, bezpowrotnie traci więź z ukochanym mężczyzną.
Trudy lat osiemdziesiątych, zmieniająca się sytuacja polityczna i gospodarcza wpływają na losy kobiety i jej powiększającej się rodziny. Wyjazd goni wyjazd, a popularność wspinacza staje się namacalna. Bohaterka każdego roku zostaje w domu sama na wiele miesięcy.
Czy w świecie pełnym pasji, jest miejsce na rodzinę i miłość?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Listy w góry
Autor: Lis Agnieszka
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 319
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-07-15
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 25 x 137
Indeks: 35138778
średnia 4,3
5
7
4
6
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
6 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
03-01-2021 o godz 20:21 przez: ejotek
"Listy w góry" to pierwsza powieść Agnieszki Lis wydana w Skarpie Warszawskiej, która zaintrygowała mnie tematyką oraz ujmującą i dość symboliczną okładką. Choć pozornie wydana jest jak każda inna książka, to kolejne strony są treścią listów, które główna bohaterka pisała do męża-himalaisty. Nigdy ich nie wysłała a zapiski stanowiły dla niej formę pamiętnika. Historia jest fikcyjna a bohaterka nie ma imienia, jest po prostu żoną swojego męża i matką dwóch synów. Jej życie śledzimy na przestrzeni dziesięciu lat (z małymi epilogami później), od czasów gdy poznała ukochanego, poprzez ślub, narodziny dzieci a przede wszystkim przez przejmującą samotność każdego dnia. Jej mąż na pierwszym miejscu stawia swoją ogromną pasję - góry - i zamierza spełnić największe marzenie - zdobyć czternaście ośmiotysięczników, czyli Koronę Ziemi. I choć to rodzina powinna być najważniejsza to nie ma go w rodzinnym mieszkaniu na Śląsku w najważniejszych dla bliskich chwilach. Żona sama musi uporać się z pobytami w szpitalu, maleńkimi dziećmi i otaczającą rzeczywistością. Na szczęście może liczyć na pomoc rodziców oraz odnowioną znajomość z dawnych lat - Monika wielokrotnie podrzuca ubranka, pieluchy, zabawki, kawę czy herbatę - towary deficytowe w czasach stanu wojennego i tuż po nim. Choć kobieta sama zmaga się z problemami, tęsknotą za mężem-marynarzem i potrzebą prawdziwego uczucia to właśnie spotkania tych postaci i szczere rozmowy (tylko czy zawsze?) pokazują nam prawdziwe emocje bohaterek. Naszej bohaterce ostatnia dekada życia dała niezły wycisk. Ciągła tęsknota za nieobecnym mężem przeplata się z chwilami kiedy jest w domu, ale... i tak go nie ma, bo wciąż z kimś się spotyka, zdobywa zgody, pozwolenia, gromadzi prowiant i pozyskuje sponsorów na kolejne wyprawy albo przyjmuje w domu licznych gości. Bardzo dziwne jest to, że kiedy spędza czas z żoną nie mówi o górach, nie opowiada o wyprawach; wspomina jedynie o innych uczestnikach, zwłaszcza tych, którzy nie wrócili... Himalaista nie zna codzienności swojej rodziny, nie potrafi współuczestniczyć w wychowaniu synów, zbyt mało o nich wie. Bohaterka marzy, by mąż wreszcie przestał zdobywać kolejne szczyty, choć zdaje sobie sprawę, on MUSI, aż do chwili, gdy zdobędzie całą czternastkę. Chciałaby wreszcie cieszyć się wspólną poranną kawą, spacerami, niedzielną sumą a nie wciąż być silna, dumna i samotna. Himalaista denerwował mnie swoim nadmiernym egoizmem - myślał tylko o sobie, musiał mieć żywność i pieniądze na kolejne wyprawy nie zdając sobie sprawy jak trudno jest jego żonie i dzieciom. Żona zaś mnie irytowała. Ja rozumiem jej bezradność, tęsknotę, żal i lęk o życie zdobywcy, ale była uległą żoną, całkowicie podporządkowaną ambicjom męża. Jej listy były mocno chaotyczne. Nie podobał mi się ich styl, forma, pewne rzeczy powtarzane do znudzenia, krótkie zdania często oderwane od siebie, sposób wysławiania się bohaterki zupełnie mnie nie kupił. Na szczęście zrobiła to opisywana historia, powrót do czasów gdy byłam malutką dziewczynką; poruszenie problemów politycznych i społecznych oraz sposób na radzenie sobie z kartkami i pustymi półkami. Jednocześnie byłam niezwykle ciekawa jak zakończy się wątek Moniki (szok!) oraz czy himalaiście uda się zdobyć Koronę Ziemi... A może wcześniej zginie? Agnieszka Lis stworzyła ciekawą w formie i temacie opowieść, która mimo iż jest fikcyjna, to była wzorowana na życiu Jerzego Kukuczki. Czy w całości? Czy los pokierował bohatera nieco inaczej? Moja dobra rada - nie czytajcie o polskim zdobywcy przed lekturą powieści, niechaj treść książki Agnieszki Lis będzie dla Was zaskoczeniem. Oby każda strona, każdy rok i każda wyprawa była niespodzianką. Podsumowując - "Listy w góry" to przejmująca opowieść o marzeniach, niestety niesprawiedliwych, bo spełniać może je tylko jedna osoba. To historia pełna bólu, tęsknoty, nienawiści i strachu; opisująca nieustanne czekanie, nieszczęśliwą miłość, zdradę, ambicje i smakowanie życia. Ale jak w życiu znajdziecie w tej książce nie tylko smutek czy żal, ale też humor, który nadaje jej odrobinę lekkości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-08-2020 o godz 14:44 przez: Książkowo czyta
Książka, którą chciałabym Wam dzisiaj przybliżyć to powieść Agnieszki Lis „Listy w góry”, tą właśnie pozycją pisarka rozpoczęła współpracę z Wydawnictwem Skarpa Warszawska. Autorka nadała tej publikacji formę listów, a cała historia, choć fikcyjna to szkieletowo oparta jest na losach Jerzego Kukuczki i jego rodziny. Historia ta rozpoczyna się pod koniec lat 70-tych, a czasy nie należą do najłatwiejszych. Poznajemy młodą kobietę, która z tęsknoty i ogromnego lęku o swojego męża himalaistę zaczyna pisać do niego listy, które są jednocześnie jej pamiętnikiem. Śledzimy wewnętrzne zmagania narratorki z samotnością, tęsknotą, lękiem o ukochaną osobę, a w późniejszym czasie także właściwie samotne wychowywanie przez nią synów i borykanie się z trudami dnia codziennego na przestrzeni wielu lat. Zapytacie czy jest to książka o miłości i poświęceniu? – Tak, ale jest to także książka o egoizmie i chorobliwej wręcz pasji, która doprowadziła do najgorszego. Owszem jak najbardziej uważam, iż pasja w życiu jest potrzebna, ale czy należy stawiać ją ponad wszystko, nawet rodzinę, szafując przy tym własnym życiem? Nie wiem jak Wy, ale ja uważam, że nie… Powieść ta jest dobrze napisana, a poruszone w niej tematy są trudne i bardzo często bolesne. Muszę jednak uczciwie powiedzieć, że chociaż doceniam mocny przekaz zawarty w tej opowieści to postawa głównej bohaterki ogromnie mnie irytowała. Czytając jej listy czułam się tak, jak gdybym miała przed sobą dwie diametralnie różne osoby. Z jednej strony Matkę Polkę walczącą o byt i przetrwanie rodziny w trudnych czasach, w jakich przyszło jej żyć. Z drugiej natomiast kobietę totalnie uległą i zdominowaną przez ambicje własnego męża, który przecież MUSI pojechać na kolejną wyprawę, a w związku z powyższym, gdy już jest w domu to i tak albo ciągle coś załatwia na kolejną podróż, albo przez ich małe mieszkanie ciągle przewijają się tabuny ludzi, no, ale przecież jej nie wypada zwrócić im uwagi, że są trochę za głośno... etc Momentami było mi żal tej zagubionej, a zarazem ewidentnie rozdartej wewnętrznie kobiety. Czasem jednak miałam ochotę nią potrząsnąć, aby wreszcie choć trochę się ocknęła… Czy w końcu do tego doszło dowiecie się z kart książki. Swoistym panaceum na samotność i życiowe troski była dla kobiety odnowiona relacja z jej dawną szkolną koleżanką Moniką. Jak się jednak okazuje w toku lektury ta skomplikowana więź z pewnych względów koniec końców również kładzie się cieniem na życiu narratorki. „Listy w góry” to opowieść wręcz buzująca emocjami. Ich ilość i różnorodność nie pozwalają czytelnikowi przejść obok tej historii obojętnie. W moim odczuciu jest to jedna z takich opowieści, których nie sposób jednoznacznie ocenić. Jak już wcześniej wspomniałam jej dodatkowym „smaczkiem” jest nietuzinkowa forma. Czy skusicie się na lekturę niniejszej powieści? – Mam nadzieję, że tak, a po jej przeczytaniu być może zechcecie podzielić się ze mną Waszymi wrażeniami. Jestem bardzo ciekawa Waszego odbioru. * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta * http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2020/08/sama-sama-zupenie-sama-w-tym-samym.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
13-06-2021 o godz 19:47 przez: malgorzatahabicht
Cześć wszystkim w tą leniwą niedzielę. Macie jakieś plany wycieczkowe? Czy raczej leniuchujecie? Przychodzę do Was dziś z książka „Listy w góry” Agnieszki Lis. Autorka zaznacza, że jest to fikcja literacka, ale myślę, że nie jedna osoba, która zajęła miejsce drugie zaraz za pasją swojej drugiej połówki podobnie by zrelacjonowała swoje życie. Bohaterką powieści jest żona himalaisty. Wspinaczka górska jest największą miłością męża, z każdym kolejnym wyjazdem traci więź z ukochanym. Dla kobiety nie jest tylko trudne oczekiwanie, ale także zmieniająca się sytuacja polityczna w kraju. Nie pomagają jej coraz częstsze wyjazdy męża jak i coraz większa popularność. Czy w świecie pasji jest miejsce na rodzinę i miłość? Powieść czytałam z wypiekami na policzkach. Autorka książkę napisała w formie pamiętnika, listów, które nigdy nie zostaną wysłane. Dzięki czemu bardzo dobrze poznajemy główną bohaterkę. Jej rozterki, emocje, trudy życia codziennego, samotność. Jedyną odskocznią stają się spotkania z przyjaciółką. Monika kolorowy ptak, który wnosi trochę kolorów do szarego życia kobiety pełnego trosk, zmartwień i tęsknoty. On himalaista z wielką pasją i oddaniem. Kochał tak góry, że wracał do nich systematycznie, nie zważając na nic i na nikogo. Zostawiał za sobą wszystko bo kolejna wyprawa, kolejny wyjazd, kolejna góra do zdobycia, popularność. Góry kusiły niczym kochanka swoim ciałem. A gdzie szczęście, miłość, żona, dzieci? Gdzie miejsce dla rodziny? Bez mrugnięcia okiem zostawia żonę w ciąży samą. Pasja staje się wszystkim, zdobycie szczytu jest jak narkotyk, chce się więcej i więcej… Jeszcze jedna góra, jeszcze jeden szczyt zdobyty w trudach, coraz trudniejszymi sposobami na krawędzi życia. Teraz już jest tam bezgranicznie oddaje się swojej pasji, przemierza drogi, zdobywa szczyty. Czy jest szczęśliwy? Poruszająca opowieść o pasji, tęsknocie, samotności, walce o rodzinę, którą z całego serca polecam. Czytam_book
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-07-2020 o godz 13:59 przez: Anna Dziubak
Czy można wygrać z miłością do gór? Czy wystarczy sobie powiedzieć: " To niebezpieczne. Odpuść. Nie jedź."? Bohaterka książki jest żoną himalaisty. Jej codzienność jest wypełniona tęsknotą, wyczekiwaniem i lękiem. Sytuacja polityczna i trwający w kraju stan wojenny, z pewnością nie poprawiają sytuacji. Gdzie jest miejsce dla miłości, dla rodziny w momencie kiedy zew natury wzywa cię w góry? Fabuła książki jest przedstawiona w formie listów, które Ona pisze do Niego. Poznajemy historię tego uczucia z jej punktu widzenia, z jej perspektywy. Jej czas mija bez niego, a mógłby być ich wspólnym. Chciałaby czasem umieć znienawidzić te góry, ale nie potrafi bo on je kocha. Tylko czasem tak po kobiecemu się zastanawia, kto tak naprawdę jest jego namiętnością? Jego jeden dodatkowy metr w górę to dla niej jedna porcja strachu więcej. Wciąż jednak ma nadzieję, że dziecko zatrzyma go choć na chwilę. Nie można przecież ciągle rozmawiać o lodowych przełęczach i śnieżnych lawinach. O życiu trzeba. O codzienności. Takiej najbardziej zwyczajnej. Mówi się, że żona wspinacza musi być dumna z męża. I silna, a nie żadna tam płaksa. Ona jest samotna. Jest wściekła, ale w imię miłości godzi się na taki los. Jednak jak długo można udawać? Prędzej czy później i tak wszystko pęka. O wielkiej miłości i jeszcze większej tęsknocie. O poświęceniu. Mądra i skłaniającą do przemyśleń fabuła. O kobietach i dla kobiet. O tym, że my też jesteśmy ważne, a nasze potrzeby są równie istotne. O sile kobiecej przyjaźni. Choć smutna - to piękna ♥️ Do przeczytania koniecznie i do płakania z pewnością 😢 Tak mnie teraz naszło, że w sumie to ja nawet lubię te akwaria mojego Męża. Bardzo lubię 😉 "Ile można zrobić z miłości? Pytanie kluczowe dla powieści, jednak musi pozostać bez odpowiedzi. Każdy swoją odpowiedź nosi w sobie."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-07-2020 o godz 15:37 przez: asia gębicz
Bohaterka jest żoną himalaisty.Wie,że wspinaczka górska jest największą miłością jej męża.Jednak z każdym wyjazdem męża w góry,kobieta czuje,że bezpowrotnie traci z nim więź.Trudy życia i zmieniająca się sytuacja w kraju mocno wpływają na życie całej rodziny.Wyjazd goni wyjazd,a popularność wspinacza coraz bardziej zaczyna jej przeszkadzać. Do tego każdego roku zostaje sama na wiele miesięcy. Czy w świecie pełnym pasji jest miejsce na rodzinę i miłość? Książka jest napisana w formie listów do męża,dzięki czemu możemy poznawać świat oczami naszej bohaterki,czuć jej emocje,martwić się problemami i tęsknić za mężem.Ona jest z niego dumna,ale wolałaby mieć go jednak przy sobie. Dzień po dniu prowadzi walkę-z sobą,codziennością,w której ciężko funkcjonować kobiecie zostawionej samej sobie,bez pieniędzy i często z długami. Dobrze,że może liczyć na pomoc rodziców,którzy wspierają ją na każdym kroku. Ta książka jest piękna i smutna. Głęboko poruszy Wasze serca. Na koniec czytałam i płakałam. Teraz nie wiem,czy mogłabym być żoną takiego człowieka,bo to jest naprawdę ciężkie życie. Chciałabym powiedzieć,że nie,ale sami wiecie,że jeśli chodzi o miłość,to wszystko jest możliwe.Ona wybacza wszystko i wszystko zniesie. Dlatego podejrzewam,że gdybym pokochała kogoś takiego,to trwałabym u jego boku. Na dobre i na złe. Blisko i daleko. Jak nasza bohaterka. Życzę Wam ogrom emocji przy czytaniu i oczywiście polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-07-2020 o godz 14:51 przez: BookofLove
Góry.. Książka "Listy w góry" przeniosła mnie w czasie do spotkania z Reinholdem Messnerem. Nie pamiętam roku ale to było pod koniec XX wieku, miałem ogromną przyjemność porozmawiać chwilę z legendą himalaizmu. Wspólnym mianownikiem książki Agnieszki i spotkania z Reinholdem jest pasja. Pasja większa niż miłość, tęsknota, rodzina. Pasja która pozwala na przekraczanie granic które wydają się poza zasięgiem ludzkich możliwości. Pasja która smakuje niczym wejście na K2 zimą. Z rozmowy z Reinholdem Messnerem zapamiętałem takie zdanie: "Co ja Ci powiem o górach? Niewiele, zdobywam je i tyle, najwięcej o górach mogą powiedzieć moi bliscy którzy za mną tęsknią i drżą czy wrócę z kolejnej wyprawy,. To są prawdziwe historie o górach". Czytając książkę Agnieszki Lis "Listy w góry" zrozumiałem że Reinhold miał rację. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Sidła Kościelny Piotr
4.9/5
28,51 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Krwawnica Gorzka Mieczysław
4.4/5
29,29 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Martwy błękit Bochus Krzysztof
5/5
29,61 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Quadira Langenfeld Piotr
5/5
29,61 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wpadka roku Gargaś Gabriela
4.7/5
29,29 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miłość musi być! Kubik Sylwia
4.3/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Łowca Kościelny Piotr
4.8/5
23,24 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lato Sabiny Kopeć Magdalena
4.6/5
28,28 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pomruk Śmielak Michał
4.4/5
28,28 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Saga wołyńska. Głód Jax Joanna
4.8/5
29,61 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bibliotekarka Ostrowski Jacek
4.6/5
29,61 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Matka roku Gargaś Gabriela
4.5/5
28,29 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kuśnierz Kościelny Piotr
4.8/5
29,61 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Po trupach do celu Rogoziński Alek
4.7/5
27,97 zł
42,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego