Utopce. Lipowo. Tom 5 (okładka miękka)

Oferta empik.com : 24,37 zł

24,37 zł 38,00 zł (-35%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Puzyńska Katarzyna Książki | okładka miękka
24,37 zł
asb nad tabami
Puzyńska Katarzyna Książki | okładka miękka
26,15 zł
asb nad tabami
Puzyńska Katarzyna Książki | okładka miękka
23,09 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

W pamięci mieszkańców odciętej od świata wsi Utopce lato tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego czwartego roku pozostanie na zawsze. Wówczas ofiarą krwiożerczego wampira padły dwie osoby. Czy za ich gwałtowną śmiercią naprawdę stoi upiór? Czy może w puszczy pełnej leśnych duchów łatwiej uwierzyć w siły nadprzyrodzone? A może za zabójstwami stoi ktoś z mieszkańców wioski?

Po trzydziestu latach wyjaśnieniem zagadki wampira zajmują się Daniel Podgórski i kontrowersyjna Klementyna Kopp. Bez względu na kłopoty w życiu prywatnym śledczy starają się dotrzeć do prawdy. Czy uda im się odkryć mordercę? A może obudzą przyczajonego wampira i nic już nie powstrzyma nadchodzącego zła?

"Utopce" to piąty tom sagi o policjantach z Lipowa, która porównywana jest do książek Agathy Christie i powieści szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg. Historie łączą w sobie elementy klasycznego kryminału i powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem psychologicznym osadzonym w szerokim kontekście społeczno-obyczajowym. Książki Katarzyny Puzyńskiej są cenione za wyjątkowy styl narracji, trzymającą w napięciu fabułę oraz dopracowane portrety psychologiczne bohaterów.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Utopce. Lipowo. Tom 5
Seria: Lipowo
Autor: Puzyńska Katarzyna
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 600
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-11-03
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 50 x 200 x 200
Indeks: 18227604
 
średnia 4,9
5
120
4
9
3
3
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
44 recenzje
10-11-2015 o godz 11:25 przez: Iwona_C_
Katarzyna Puzyńska tym razem zaprasza nas do niewielkiej wsi Utopce, leżącej gdzieś w bliżej nieokreślonych okolicach Brodnicy. Bohaterowie jej powieści mają niezwykle trudne zadanie do wykonania – muszą uratować przed zamknięciem ich posterunek w Lipowie. A jak to mają zrobić? Rozwiązując tajemnicę sprzed trzydziestu lat. Tajemnicę, w której główne skrzypce gra wampir…

Akcja powieści "Utopce" toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych – współcześnie i w 1984 r., kiedy to popełniona została niezwykle zagadkowa zbrodnia. Zamordowani zostali Tadeusz i Wojciech Czajkowscy – ojciec i syn. Mieszkańcy wsi uparcie wierzą, że z ich śmiercią mają wiele wspólnego wykopane w czasie prac przy budowie altany kości z pochówku wampirycznego. Zbrodnia jest tym bardziej tajemnicza, że na miejscu zdarzenia znaleziono jedynie zakrwawione i zniszczone ubrania mężczyzn oraz ślady kłów na altanie.

Trzydzieści lat później zespół policjantów z Lipowa: Daniel Podgórski, Klementyna Kopp oraz Emilia Strzałkowska, na prośbę komendanta Olafa Czajkowskiego (syna i brata zamordowanych) prowadzą nieoficjalne śledztwo w tej sprawie. Jak się okazuje, mieszkańcy Utopców dalej wierzą, że śmierć Czajkowskich to zemsta wampira za to, że naruszyli jego spokój. A jak jest naprawdę? Czy faktycznie doszło do morderstwa, a jeśli tak to kto zamordował? Przyjaciel z dawnych lat, zazdrosny kochanek żony, zdradzany mąż? A może ktoś całkiem obcy?

"Utopce" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Katarzyny Puzyńskiej i to spotkanie niezwykle udane, wręcz fascynujące. Już od pierwszych kart powieści można się wciągnąć w niesamowitą atmosferę dawno zapomnianej przez świat wsi. Autorka doskonale nakreśliła klimat panujący w takich miejscach. Bardzo ciekawym posunięciem było wykorzystanie wierzeń ludowych i strachu przed śmiercią tak silnie w nas zakorzenionego. Występuje tu nie tylko motyw wampira, ale wspomniane są także utopce (słowiańskie demony wodne) i inne nadprzyrodzone istoty, które zamieszkiwały od dawien dawna lasy. Przez to powieść jest niezwykle mroczna, ale zarazem wciągająca. Odczucie to potęguje jeszcze język – bardzo prosty, dosadny, ogołocony ze wszystkich, niepotrzebnych ozdobników, a mimo to niezwykle plastyczny. Sprawia to również, że "Utopce" czyta się niezwykle lekko i szybko, praktycznie nie można się od nich oderwać. Nie można zapomnieć oczywiście o samej intrydze. Autorka doskonale prowadzi nas przez wszystkie możliwe tropy, podsuwa kolejne fakty. I kiedy myślimy, że już odgadliśmy, co tak naprawdę wydarzyło się w Utopcach pamiętnego lata, dostajemy pstryczka w nos, bo okazuje się, że nasze myślenie było mylne, wręcz infantylne. Powiem Wam szczerze, że czytając możecie rozważać najróżniejsze konfiguracje zbrodni, a zakończenie i tak Was zaskoczy, wręcz wbije w fotel i pomyślicie sobie w pierwszej chwili, ale no jak to?

Oprócz doskonałego wątku kryminalnego autorka w ciekawy sposób wplotła w kanwę powieści motywy obyczajowe. I tak mamy do czynienia z kłopotami w pracy, problemami przyszłych małżonków i byłych kochanków. Również i tu pojawiają się kwestie metafizyczne, ale za dużo nie mogę zdradzić, bo jest to dość ważny element również wątku kryminalnego. Wyraziste postaci, a w szczególności specyficzna Klementyna Kopp to kolejny atut tej powieści.

Pod względem literackim rok 1984 kojarzył mi się do niedawna wyłącznie z Orwellem i jego pamiętną powieścią. Teraz zaszczytne miejsce obok niego zajmą "Utopce" Katarzyny Puzyńskiej.

http://czytajac.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
20-08-2016 o godz 18:43 przez: błogoksiąg
Jedni Katarzynę Puzyńską kochają, inni nienawidzą. Kiedy miałabym określić, w której grupie się znajduję, powiedziałabym, że jestem gdzieś pośrodku. Sięgając po serię o Lipowie i jego mieszkańcach wiem, czego mogę się spodziewać, w dzisiejszych czasach półki księgarskie uginają się od nowości, a wydawnictwa co chwilę proponują nam powieści, które pochłoną nas na wiele wieczorów, wybór jest trudny, dlatego lubię sięgać po książki dające mi spokój i pewność tego, co znajdę w środku. Takie właśnie są książki pani Puzyńskiej.
Utopce to kolejna książka autorki, której tempo pisania jest zadziwiające. Zaczynam podejrzewać, że pani Katarzyna ma w szufladzie ukryte wszystkie części książek o policjantach z Lipowa i tylko czeka na ich wydanie.
W przypadku tej części bardzo cieszę się, że powrócił pewien „porządek”. Zdecydowana przewaga opisów śledztwa i prób rozwiązania zagadki nad wątkami obyczajowymi to coś, co jest ogromnym plusem Utopców. W poprzednich częściach zdarzało się, że perypetie życiowe policjantów i ich bliskich za bardzo zdominowały fabułę.
Historia morderstwa ojca i syna opisana w 5 tomie sagi jak na razie jest moją ulubioną. Mrocznie, tajemniczo, intrygująco, tak właśnie jest w tym przypadku.
Długo zastanawiałam się nad możliwym rozwiązaniem zagadki, która przez wiele stron powieści zaskakiwała mnie zwrotami akcji. W pewnej chwili bardzo fajna historia gubi się w chaosie potencjalnych morderców i konfliktów. Uważam, że spokojnie można było „odpuścić” kilku osobom i sprawiać, że byłyby one niezaangażowanymi w sprawę osobami.
Motyw przesądów i magii, z którym mamy do czynienia w Utopcach niewiele wprowadza do historii, jednak ze względu na rozwój akcji powieści i rozwiązanie zagadki wiem, że był on konieczny.
Utopce są w tym momencie moją ulubioną częścią sagi o policjantach z Lipowa. Czyta się bardzo przyjemnie, akcja powieści szybko zaintryguje każdego z czytelników, więc warto zabrać się do lektury w chwili, gdy zaczynamy weekend lub mamy kilka dni wolnego, ponieważ jestem pewna, że nie będziecie mogli oderwać się od Utopców przez długie godziny.

Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
10-11-2015 o godz 19:40 przez: Anna Pruska
„Utopce” Katarzyny Puzyńskiej to kolejny tom o życiu i pracy policjantów z Lipowa. Najbardziej mroczny, z wampirem w roli głównej. Czyli coś zupełnie nie dla mnie. Tak by się wydawało. A jednak nawet przez chwilę nie wątpiłam, że muszę przeczytać i że jak zacznę świat wokół nie będzie dla mnie istniał. Polubiłam bohaterów tej kryminalnej serii. Są nietuzinkowi, charakterystyczni, oryginalni. To już moi dobrzy znajomi. A jednak pracując nad rozwikłaniem zagadki sprzed trzydziestu lat zaskoczą nie tylko mnie, ale i siebie.
Najbardziej komisarz Klementyna Kopp, postać kontrowersyjna, a jednak budzi sympatię czytelnika. W „Utopcach” „ przejdzie samą siebie”. Natomiast młodszy aspirant Daniel Podgórski, no cóż… maminsynek okaże się facetem nie bez skazy.
Tym razem Katarzyna Puzyńska, tak jak w poprzednich częściach z każdą stroną zwiększa napięcie. Czytając nie miałam możliwości zastanawiać się kto jest winien zbrodni sprzed lat. Nawet nie próbowałam. Wierzyłam, że autorka mnie zaskoczy i nie zawiodłam się.
Zakończenie budzi niepokój, głód i apetyt . Skończyłam czytać i nie rozumiem. Dowiedziałam się, kto zabił i kto nie zabił. Ale, tak nie można pani Kasiu "pogrywać" z czytelnikiem.
Nie wszystko dla mnie jest jasne. Właściwie jest dużo niejasności. Wiem, wiem, wyjaśni się w kolejnej części pt. „Łaskun” , ale to dopiero w 2016 roku. Jak żyć, jak żyć pytam, nie zaprzątając sobie głowy policjantami z Lipowa i mieszkańcami wsi Utopce ?
GORĄCO POLECAM!...rewelacyjna książka na jesień, zwłaszcza na mglisty, wietrzny i deszczowy listopad. Premiera w tym miesiącu to strzał w dziesiątkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
31-10-2015 o godz 09:22 przez: Domowa Księgarnia Blog
Po raz kolejny przekonuję się, że pomysłowość Katarzyny Puzyńskiej w kwestii kolejnego tematu przewodniego na potrzeby sprawy kryminalnej, nie zna granic. Z każdym kolejnym tomem autorka zaskakuje mnie ciekawym motywem i tematem przewodnim zbrodni. Stara się, by ceniony przez czytelników format nie stracił na wartości i wciąż okazywał się intrygujący dla czytającego.

Tym razem główną osią wokół, której kręci się cała intryga jest kwestia wiary w wampiry oraz prawdopodobieństwo ich istnienia. Po raz kolejny policjanci z lipowskiego komisariatu mają za zadanie rozwiązać sprawę kryminalną z przeszłości. Nie będzie to takie proste, ponieważ sprawcą jest…wampir.

Lipowscy policjanci po raz kolejny badają tropy, odkrywają tajemnice z przeszłości, uparcie dążąc do prawdy. Intryga jest zawikłana i jak to u Katarzyny Puzyńskiej bywa ma swoje drugie dno.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
29-11-2015 o godz 13:45 przez: PaniKa
Rok tysiąc dziewięćset osiemdziesiąty czwarty na zawsze pozostanie w pamięci mieszkańców małej wsi Utopce. To właśnie wtedy, podczas upalnego lata, w tajemniczych okolicznościach znikają dwie osoby. Mieszkańcy Utopców wierzą, że w ich okolicach grasuje wampir i to on dokonał morderstwa. Trzydzieści lat później Daniel Podgórski, Emilia Strzałkowska i Klementyna Kopp z polecenia szefa Komendy Powiatowej w Brodnicy rozpoczynają nieformalne śledztwo. Ich zadaniem jest odkryć co wydarzyło się w Utopcach w osiemdziesiątym czwartym, zwłaszcza że ofiarami rzekomego wampira padli członkowie najbliższej rodziny komendanta. Sprawa jest delikatna, a mieszkańcy wsi nie zamierzają pomóc. Boją się że ich śledztwo zbudzi demony i rozgniewa wampira, który wróci by znów zebrać krwawe żniwo. Dochodzenie utrudniają problemy w życiu prywatnym policjantów, a atmosfera mrocznych Utopców zaczyna coraz bardziej im się udzielać. Co tak naprawdę wydarzyło się trzydzieści lat temu? Czy odnajdą mordercę? Czy może zbudzą wampira? Jaką tajemnicę skrywają Utopce?

Katarzyna Puzyńska to jedna z moich ulubionych polskich autorek powieści kryminalnych. Z niecierpliwością wypatruję kolejnych części sagi o Lipowie, licząc na wielkie emocje i wrażenia które wbiją mnie w fotel. „Utopce” to piąta książka z serii opowiadająca o policjantach z Lipowa i zapewne nie pomylę się mówiąc, że jest to najmroczniejsza część ze wszystkich. Akcja książki rozgrywa się w małej wsi, o nazwie Utopce. W miejscu niezwykłym, pełne magii, tajemnic i leśnych duchów. Mieszkańcy tego zakątka to dość nietypowi ludzie. Ewidentnie coś ukrywają i zrobią wszystko by ich sekrety nigdy nie wyszły na jaw. Jest również wampir, który trzydzieści lat temu ponoć zamordował dwoje ludzi. Zadaniem policjantów z Lipowa, jest rozwikłać zagadkę z przeszłości. Jednak mieszkańcy Utopców nie lubią obcych, a strach przed powrotem wampira skutecznie zasznurowuje im usta. Odkrycie prawdy nie będzie takie proste...

Moja przygoda z książkami Katarzyny Puzyńskiej, zaczęła się dość nietypowo. Kuszona dobrymi opiniami i ocenami postanowiłam sama przekonać się na własnej skórze, czy książki pisarki są rzeczywiście tak dobre jak wszyscy mówią. Wszystko zaczęło się od „Trzydziestej pierwszej”, trzeciej części sagi o Lipowie, która całkowicie skradła moje serce. Gdy zaczęłam czytać, wiedziałam że przepadłam. Tak jest z resztą do teraz. Sięgając po książki Puzyńskiej, biorę je w ciemno. Jestem pewna że będzie to strzał w dziesiątkę i za każdym razem moje oczekiwania zostają jak najbardziej spełnione. Liczyłam na ogromne emocje, a dostałam dużo, dużo więcej. „Utopce” to książka, która posiada w sobie niesamowity klimat. Autorka od samego początku buduje napięcie i za każdym razem zaskakuje czytelnika. Podsuwa mylne tropy i wręcz podkłada nam rozwiązanie zagadki pod nos, by za chwilę pójść w zupełnie innym kierunku i zostawić nas z wyrazem niedowierzania i zaskoczenia na twarzy. Tutaj nic nie jest takie jak się wydaje, a Utopce skrywają więcej tajemnic niż moglibyśmy przypuszczać.

Czytając książkę wielokrotnie czułam ciarki na plecach. Wszystko za sprawą nietuzinkowej atmosfery którą stworzyła autorka. Czasami aż wątpiłam, aby w sprawę byli zamieszani tylko ludzie. Sytuacje z którymi spotykali się bohaterowie, oraz dziwne wydarzenia którym musieli sprostać sprawiały, że moja wyobraźnia pracowała na najwyższych obrotach. Do tego ten mroczny i posępny las, pełen leśnych duchów i tajemnic, który sprawiał że za każdym razem czułam niepokój i dreszcz emocji. Fabuła jest przemyślana i dopracowana w każdym szczególe i do samego końca trzyma w napięciu. Finał historii, tak jak w poprzednich częściach, bardzo mnie zaskoczył i na pewno jest to jeden z głównych atutów książek Katarzyny Puzyńskiej. Niczego nie można być pewnym, a rozwiązanie zagadki to naprawdę ciężki orzech do zgryzienia.

Warto również wspomnieć o bohaterach, którzy zostali wykreowani w świetny i ciekawy sposób. Właściwie nie sposób ich nie polubić, nawet kontrowersyjną Klementynę Kopp, która ma tendencje do tego, by każdemu zajść za skórę. Ważną rolę odgrywają tutaj również bohaterowie drugoplanowi, dzięki którym „Utopce” stają się jeszcze bardziej mroczną i tajemniczą książką. Akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych. Oprócz obecnych wydarzeń, możemy również przyglądać się temu co działo się w osiemdziesiątym czwartym roku. To daje nam dokładny obraz sytuacji i wydarzeń. Świetnie się to ze sobą przeplata i idealnie komponuje, tworząc spójną i genialną całość.

„Utopce” to kolejna świetnie napisana książka Katarzyny Puzyńskiej, która was zaskoczy, a jednocześnie zachwyci. To fenomenalny kryminał z wyrazistym i ciekawym tłem obyczajowym. Macie ochotę na mocne wrażenia? Jeśli tak, to koniecznie przeczytajcie najnowszą książkę Puzyńskiej. Jestem pewna że nie będziecie rozczarowani.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-11-2015 o godz 00:53 przez: werka777
Komisariat z Podgórskim na czele musi zmierzyć się z kolejnym wyzwaniem. Policjanci, spośród których prym wiedzie specyficzna Klementyna Kopp, ruszają naprzeciw starej sprawie, która postawiona nowym świetle zyska nie tylko wybrakowane elementy układanki, ale nabierze zdecydowanie prężniejszego tempa, aniżeli trzydzieści lat temu. Nieszczęśliwie wykopane kości, od których wszystko się zaczęło, wkrótce doprowadziły do zaginięcia dwóch mężczyzn. Ale przecież w przyrodzie nic nie ginie. Zatem gdzie znajdują się ofiary wampira, tak bardzo zastraszającego zahukaną wioskę? Reaktywujący śledztwo policjanci docierają do kolejnych istotnych szczegółów. Już wkrótce okazuje się, że nawiedzeni sąsiedzi niejednokrotnie chowali względem Czajkowskich liczne urazy. Pretensje ze względu nieudzielenia pomocy lekarskiej, nieudane romanse… Czy zatem aby na pewno potrzebny jest wampir, by w spokojnej dotąd okolicy mogła rozegrać się krwawa masakra? Oj będzie się działo, bo stara historia ożywa. Powraca niosąc grozę, tajemnicę, ale i … rozwiązanie. A takiego z pewnością nikt z nas się nie spodziewa.

Katarzyna Puzyńska to autorka, która podbiła moje serce doskonałym debiutem –powieścią zatytułowaną „Motylek”. To właśnie od tej książki rozpoczyna się cała kryminalna seria z bystrym, ale i mającym swoje własne rozterki bohaterem - komisarzem Danielem Podgórskim. Tym razem w świetle dnia staje nieaktualna z pozoru sprawa, której efekty są jednak przecież cały czas odczuwalne – rodzina Czajkowskich funkcjonuje bez dwóch istotnych członków, a prawdopodobny morderca cieszy się beztroską wolnością i tym, że udało mu się przechytrzyć stróżów polskiego prawa. Klimat powieści, nasączony dziwnymi wierzeniami potwierdzającymi to, że nie tylko dzieci potrafią mieć wybujałą wyobraźnię, momentami naprawdę daje poczucie powątpiewania, czy aby na pewno w tę sprawę ingerowała wyłącznie ludzka istota. Niepasujące do człowieka elementy uzębienia, brak czaszki wśród znalezionych kości i mieszkańcy, którzy z wyraźną obawą traktują prawdopodobny powrót wampira. Na szczęście do tych zdeterminowanych i trzeźwo myślących zaliczają się główni bohaterowie, komisarze, którzy dotrą tam, gdzie nie udało się dotrzeć w przeszłości. Chociaż i w komisariacie pojawi się nuta mrocznej niepewności…

Akcja powieści rozgrywana jest na dwóch płaszczyznach czasowych. Prócz prezentacji toczącego się obecnie śledztwa, od czasu do czasu pojawiają się fragmenty sięgające roku 1984, kiedy to doszło do tragicznych i zagadkowych wydarzeń. Czytelnik nie tylko obserwuje poczynania komisarzy, ale także poznaje przeszłość, w której jednak kolejne wątki odkrywane są niespiesznie i zgodnie z tempem prowadzonej przez policję sprawy. Jak dla mnie – rewelacja.

„Utopce” to kolejny dowód na to, jak wielki potencjał twórczy drzemie w głowie Katarzyny Puzyńskiej. Ciekawy i nieoklepany pomysł na poprowadzenie fabuły, momentami groźny klimat nadający akcji właściwej barwy i to, co uwielbiam najbardziej – niespodziewany finał. Tej historii naprawdę dałam się ponieść i śmiem stwierdzić, że autorka wpisuje się na moją listę ulubionych twórców kryminałów – i to nie tylko w obrębie naszego kraju, ale i skali światowej. Odpowiada mi jej styl, niepewność, ale zarazem i klarowność prezentowanej w książce sytuacji. Niezbyt przepadam za chaotycznymi początkami wymagającymi intensywnej pracy umysłu, by móc wpaść w rytm książki i dowiedzieć się, o co tak naprawdę w niej chodzi. Tutaj od początku wiadomo, jakie śledztwo brane jest pod uwagę, a jednak jego rozwiązanie jest tak niebanalne, że składam wielki ukłon w stronę tych czytelników, którzy sami na nie wpadną.

Książkę polecam bez dwóch zdań tym, którzy z komisarzem Podgórskim mieli już do czynienia. Zaufajcie mi – Katarzyna Puzyńska trzyma się wypracowanego niegdyś poziomu. To także moja propozycja dla wszystkich wielbicieli ciekawych kryminałów. Nie ma tutaj nieustannego rozlewu krwi, upływających nerwowo cennych minut czy seryjnego mordercy, który przez cały czas daje o sobie znać. Momentami widać, że autorką powieści jest kobieta, stawiająca nie na obrazowe, makabryczne sceny, ale na niezwykłą aurę niepewności. Jest wiejski klimat, mroczna tajemnica i ludzkie rozterki, bo takowe mogą doprowadzić do o wiele bardziej zagadkowej sytuacji, aniżeli niejeden Kuba Rozpruwacz. Ja zaś z wielkim apetytem wyczekuję kolejnej powieści tej autorki i oby każda kolejna była tak dobra, jak ta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-12-2015 o godz 21:23 przez: aaagusiek
"Pomysłowość Katarzyny Puzyńskiej nie zna granic". I ja się z tym zgadzam.

Są takie serie, do których aż chce się wracać i w moim odczuciu należy do nich własnie niesamowita seria Katarzyny Puzyńskiej, opisująca pracę policjantów z Lipowa oraz funkcjonowanie małej, zamkniętej społeczności. Z ogromną przyjemnością sięgnęłam więc po najnowszą powieść autorki i znów przeniosłam się do konsekwentnie kreowanego przez nią świata. I wiecie co? Nigdy bym się o to nie posądziła, ale naprawdę coraz bardziej lubię kryminały społeczno-obyczajowe. A wszystko to dzięki kolejnej książce Puzyńskiej.

Upalne lato tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego czwartego roku na zawsze pozostanie w pamięci mieszkańców odciętej od świata wsi Utopce. To wtedy ofiarą krwiożerczego wampira padły dwie osoby. Wśród przepastnej puszczy pełnej leśnych duchów łatwo jest uwierzyć w działanie sił nadprzyrodzonych. Czy gwałtowna śmierć obu ofiar naprawdę jest dziełem upiora? A może to któryś z mieszkańców wsi miał swoje powody, żeby zabić?

Trzydzieści lat później sprawę rozwikłać muszi dobrze znany przez czytelników Daniel Podgórski, Emilia Strzałkowska i kontrowersyjna Klementyna Kopp. Jednak w pracy, jak to w pracy, nie da się oddzielać obowiązków od życia prywatnego, co utrudnia temu wyjątkowemu duetowi dotarcie do prawdy. Czy mimo nie łatwych do przeskoczenia niuansów uda im się w końcu odłożyć sprawy prywatne na bok i odkryć tożsamość mordercy? A może tylko obudzą przyczajonego przez lata wampira i nic nie będzie już w stanie powstrzymać nadchodzącego zła?


„Utopce” to piąty tom sagi kryminalnej o policjantach z Lipowa, w moim odczuciu najmroczniejsza, a Katarzyna Puzyńska to jedna z moich ulubionych autorek powieści kryminalnych. Tym razem postanowiła przenieść czytelnika miejsce pełne magii, tajemnic i leśnych duchów i całkiem nieźle udało jej się stworzyć owiany grozą i pełen strachu klimat. Czytając książkę wielokrotnie czułam ciarki na plecach. Mieszkańcy tytułowych Utopców to bowiem dość nietypowi ludzie. Wszyscy zdają się coś ukrywać, a na domiar złego chronią się wzajemnie, by ich sekrety nigdy nie wyszły na jaw. No i w Utopcach jest też ktoś jeszcze, a mianowicie wampir, który trzydzieści lat temu ponoć zamordował dwoje ludzi. Zadaniem policjantów z Lipowa, jest rozwikłać zagadkę z przeszłości i uspokoić przejętych mieszkańców lokalnych miejscowości. Jednak nie jest to takie łatwe, bo mieszkańcy Utopców nie lubią obcych, a strach przed wampirem odbiera im mowę. Odkrycie prawdy nie będzie więc takie proste, również z powodu niezwykle temperamentnej Klementyny Kopp (która od razu zdobyła moją sympatię)... Chociaż właściwie, czy śledztwo w wykonaniu policjantów z Lipowa kiedykolwiek było łatwe?

Puzyńska, kolejny już raz, kupiła mnie niesamowitym sposobem, w jaki bawi się z czytelnikiem i wodzi go za nos. Kiedy podczas lektury wydaje ci się, że już wiesz, kto zabił, okazuje się, że to jednak nie to, sprawy nabierają zupełnie innego obrotu, a na jaw wychodzą zupełnie nowe okoliczności. Kilkukrotnie, kiedy już zdawało mi się, że mam, że wiem, okazywało się, że... no nie do końca. Niesamowita płynność, z jakiej przychodzi autorce przeskakiwanie z płatka na płatek, wyraziste kreacje bohaterów i zaskakujące zwroty akcji, a tym razem także mroczny, trochę "nadprzyrodzony" klimat, sprawiają, że sympatycy tego gatunku na pewno nie będą zawiedzeni. Autorka konstruuje akcje w niesamowicie lekki sposób i kolejny już raz zastanawiam się, jak udaje jej się nie pogubić w tych wszystkich wątkach. W książce ciągle coś się dzieje, akcja nabiera prędkości i nie zwalnia ani na momencik, by w końcu bach!, wybuchnąć i zwalić czytelnika z nóg.

Podsumowując, najnowsza opowieść o Lipowie łączy w sobie elementy klasycznego kryminału i powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem psychologicznym. Ja porównałabym autorkę z Agathą Christie czy Hakanem Nesserem. "Utopce" są prawdziwą obietnicą mocnych wrażeń i ciarek na plecach, w której przepadniecie na dobre. Jestem zachwycona, a przede wszystkim czytelniczo usatysfakcjonowana. Podkreślę kolejny raz, że Puzyńska serwuje nam kryminały na iście światowym poziomie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
05-11-2015 o godz 20:39 przez: booksofmeworld
Lubię czytać kryminały, ponieważ nigdy nie wiadomo czego się spodziewać. Można snuć domysły odnośnie tego, co się wydarzyło, sprawcy, a później okazuje się, że autor/autorka tak wyprowadza czytelnika w pole, że wcześniejsze domysły są nic nie warte. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Katarzyny Puzyńskiej, ale mam lekki problem z ocenieniem tej książki, bo z jednej strony działo się dużo, ale z drugiej nie odczuwałam jakichś większych emocji.

Daniel Podgórski zrobi wszystko, aby jego komisariat nie stał się ofiarą cięcia kosztów i nie został zamknięty. Zgadza się na nowo poprowadzić sprawę sprzed trzydziestu lat, w której zamordowano dwóch mężczyzn - Tadeusza i Wojtka Czjakowskich. Sprawa nie jest łatwa, gdyż nigdy nie odnaleziono ciał, a pozostałe po nich zakrwawione ubrania nie zostały zbadane, co gorsza miejscowi nawet po trzydziestu latach uważają, że mężczyzn zabił wampir, którego szczątki znaleziono, gdy Tadeusz Czajkowski zlecił swojemu synowi i jego kolegom wybudowanie altany w ogrodzie.

Akcja opisywana przez autorkę miała miejsce zarówno w 1984 roku, jak i 2014. Wydarzenia z roku, w którym zginęli Czajkowscy miały przybliżyć czytelnikowi Utopce (wieś, w której wszystko miało miejsce) oraz jej mieszkańców i to, co się wtedy działo. Natomiast akcja z roku 2014 to już całe śledztwo podczas, którego na jaw wychodziło coraz więcej tajemnic, a było ich naprawdę wiele. Okazało się, że wielu mieszkańców wsi nie darzyło rodziny Czajkowskich sympatią i nagle wszyscy stali się podejrzanymi. Choćbym nie wiem jak się wysilała to za nic nie mogłam wydedukować kto jest sprawcą, bo każdy z mieszkańców opisanych w książce miał motyw, może oprócz księdza. Nawet kiedy wydawało mi się, że już wiem kto jest mordercą, okazywało się, że tak naprawdę nic nie wiem.

Oprócz Klementyny Kopp, jednej z policjantek prowadzących śledztwo, miałam wrażenie, że bohaterowie nie mają charakteru. Owszem każdy się czymś odznaczał, ale raczej niczym konkretnym, co by sprawiało, że postać zapada w pamięć. Za to Klementyna Kopp nadrabiała charakterem za wszystkich. Okazuje się, że policjantka po sześćdziesiątce, zbliżająca się do emerytury, wciąż tęskniąca za zmarłą dziewczyną jest tak irytująca, że ma się ochotę stworzyć oddzielny kryminał, w którym to ona jest ofiarą zabójstwa. Autorka tak ją stworzyła, że same jej dialogi mnie denerwowały, nie wspominając o tym, że z jej psychiką było coś ewidentnie nie tak. Dobrze, że taka postać pojawiła się w książce, ponieważ dzięki niej nie miałam wrażenia, że pozostali funkcjonariusze zagłaskają przesłuchiwane osoby na śmierć.

Jeżeli chodzi o zakończenie to już wiadomo, że nie odgadłam kto był mordercą i szczerze mówiąc nigdy bym się nie domyśliła. Jednak kiedy wszystko już wyszło na jaw zabrakło mi trochę jakichś mroczniejszych motywów, nagle wszystko stało się zagmatwane, ale banalne. Zabrakło mi większej ilości emocji i takiego zaskoczenia powiązanego ze zbieraniem szczęki z podłogi.

Dużym plusem jest to, że nie trzeba znać poprzednich książek z serii żeby przeczytać tę, a przynajmniej tak mi się wydaje. Sama nie przeczytałam żadnej i trochę obawiałam się, że nie ma sensu zaczynać Utopców, bo pewnie nie odnajdę się w tym wszystkim. Okazało się, że nie było żadnych odniesień do wcześniejszych tomów, bo ani razu nie odczuwałam dezorientacji.

Katarzyna Puzyńska z pewnością napisała dobry kryminał z zagmatwaną ilością wątków, z wieloma motywami, które mogły popchnąć do zbrodni, ale jednak czegoś mi zabrakło. Momentami miałam wrażenie jakbym czytała książkę na autopilocie. Niemniej jednak doceniam to, co podobało mi się w Utopcach, a w szczególności to, że aż do samego końca nie można odgadnąć, kto zabił.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-12-2015 o godz 13:00 przez: Pinko
Mała miejscowość otoczona lasami, zwana Utopce. To tam przed laty rozegrał się dramat rodziny Czajkowskich- przy świeżo wybudowanej altanie pozostawiono strzępy zakrwawionej odzieży, należącej do Tadeusza i Wojciecha, ojca i syna. Zrozpaczona rodzina bezskutecznie starała się znaleźć sprawcę... aż do teraz.
Klementyna Kopp, Daniel Podgórski i Emilia Strzałkowska- na tej trójce spoczywa odpowiedzialność za komisariat w Lipowie. Aby nie dopuścić do jego zamknięcia, muszą rozwiązać zagadkę sprzed lat. I odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytanie- gdzie kończy się realizm, a zaczynają... zabobony?

Tom kolejny tak lubianej przez większość z Was serii Lipowo autorstwa Katarzyny Puzyńskiej. Pewnie tak jak ja z niecierpliwością oczekujecie kolejnych części, prawda? Przyznam, że i tym razem nie zawiodłam się, zarówno jeśli chodzi o wątek śledztwa, jak i sprawy prywatne naszych bohaterów. Ale o tym poniżej...

Przed laty, podczas stawiania altany mającej być prezentem na czterdzieste urodziny Glorii Czajkowskiej, trzech młodzieńców natknęło się na ukryte w ziemi szczątki. Najbliższa sąsiadka, Czesława Tokarska widząc nietypowy sposób pochówku wszczęła alarm, twierdząc... iż mają przed sobą kości wampira, a za naruszenie doczesnego grobu potwora cała rodzina Czajkowskich zostanie przeklęta. Po zaginięciu Wojtka i Tadeusza znaczna część tej małej społeczności zgodziła się z Tokarską...

Z naszej perspektywy -perspektywy czytelnika- dowiadujemy się całkiem sporo o okolicznościach, jakie towarzyszyły wydarzeniom z przeszłości. Wiemy, kto z kim się pokłócił, kto czego komu zazdrościł i kto planował zemścić się za domniemane krzywdy. Ale, uwaga- nie myślcie sobie, że od razu na początku dostajemy gotową odpowiedź, kto zabił. Co to, to nie! Mnogość podejrzanych ostatecznie dezorientuje, zaś we mnie obudziło współczucie dla Czajkowskich za liczbę nieprzychylnych im osób. Za niewinność, oczywiście. Przez sześćset stron towarzyszymy trójce funkcjonariuszy w śledztwie, które zakrawa na szaleństwo- no bo jak to, po trzydziestu latach szukać sprawców?! A co, jeśli wampiryczna teoria okaże się... prawdą?!

Nie mniej dzieje się w życiu prywatnym Podgórskiego, Kopp i Strzałkowskiej (bo w tej części to oni wychodzą przed szereg). Oświadczyny Daniela zostały przyjęte, lecz pośpiech w planowaniu uroczystości skutecznie niszczy w nim zalążki przyszłego szczęścia (no i ta diaboliczna teściowa...), Klementyna goni za widmem dawnej miłości, wierząc w zapewnienia jednej z postaci występującej w Utopcach, a Emilia... cóż, porzuca utartą drogę. Tyle mogę powiedzieć, by nie zdradzić wszystkiego! Rzadko się zdarza, żeby prywatne perypetie postaci zainteresowały mnie w tak dużym stopniu, jak toczące się śledztwo; pani Puzyńskiej się to udało.

Utopce to tom niezwykle klimatyczny. Wyobraźcie sobie, że szukacie rozwiązania sprawy sprzed tylu lat w miejscowości otoczonej przez lasy, gdzie mieszkańcy wierzą przesądom, a las... las zdaje się przytakiwać ich słowom, nie tolerując obcych. To, co zostało pochowane między jego liśćmi, powinno pozostać tam na wieki. Można powiedzieć, że Utopce to wioska gdzieś pośrodku niczego, owładnięta wiarą w zjawiska nadprzyrodzone. Mrok zdaje się z każdą stroną gęstnieć wokół bohaterów, zatruwając ich serca, tym samym prowadząc na ścieżki złych decyzji.

I na deser- zakończenie! W kilku krótkich słowach powiem, iż zaskakujące, właściwie jak zawsze w przypadku tej autorki. Zdecydowanie chcę więcej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-02-2016 o godz 07:32 przez: bojarun
Słowo "utopce" w pierwszej chwili skojarzyło mi się z topielcem, ewentualnie z miejscem, w którym doszło do tragedii niewiadomego źródła. Tymczasem "Utopce" to po prostu małe, senne, zagubione miasteczko. Głęboko w puszczy, oderwane od rzeczywistości, gdzie czas stanął w miejscu i nie pozwala mieszkańcom tej mieścinki na wyrwanie się z marazmu. Klimatyczna nazwa nie jest tu jednak przypadkowa. W Utopcach bowiem dzieją się dziwne rzeczy, które powodują ciarki na plecach i mrowienie na całym ciele.
Tym razem Katarzyna Puzyńska postawiła na grozę. Pewnego upalnego dnia w Utopcach giną ojciec i syn. Giną to może dużo powiedziane, bo właściwie do końca nie wiadomo, co się stało. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że stali się oni ofiarą wampira. Wielu mieszkańców szczerze wierzy w "wampirzą" przyczynę śmierci. Bo jak tu nie wierzyć, kiedy w kącie ogrodu odkopano wampirzy grób, a po ofiarach pozostały jedynie zakrwawione ubrania....
Jakiś czas później doskonale nam znani z poprzednich tomów Daniel Podgórski i Klementyna Kopp zmuszeni są do podjęcia próby rozwikłania tej zagadki. Stawka jest wysoka, jako że walczą o dalsze istnienie komisariatu w Lipowie. Zagadka tym razem jest dość upiorna. Wampir, rozmowy z zaświatami, duchy, maszkary, a wszystko dzieje się w okolicach pierwszego listopada. Do pełnego obrazu sytuacji należy dodać Utopce, którego mieszkańcy są bardzo nieufni i milczący. Nie pomaga to rozwiązać zagadki sprzed lat zwłaszcza, gdy okazuje się, że więkoszść mieszkańców ma coś do ukrycia. Grzeszki sprzed lat utrudniają śledztwo ale i tak nasz dzielny duet doprowadza do rozwikłania zagadki. I tu należą się oklaski brawa, baloniki i confetti dla autorki. Za co? Za pomysł. "Utopce" są kolejnym tomem sagi o Lipowie, który pochłonęłam i o nieprzewidywalności i pomysłowości Pani Puzyńskiej zdążyłam się już przekonać. Ale rozwiązanie TEJ zagadki było po prostu świetne. Nagle okazało się, że ludzie wiele potrafią zobaczyć, wiele sobie dopowiedzieć, ale to co najważniejsze zawsze przeoczą.
Kryminał jest tak skonstruowany, aby czytelnik co chwila wpadał na nowy trop i nowe niewiadome. Autorka konsekwentnie snuje historię odkrywając tajemnicę po kawałeczku i mocno dozując przyjemność odkrywania sprawcy. Świetnie skonstruowana intryga i niespodziewany splot okoliczności powodują, że czytelnik długo nie domyśla się, o co w tym wszystkim chodzi. Natomiast kiedy już karty zostaną odkryte, wówczas w głowie czytelnika poszczególne kawałki wskakują na swoje miejsce.
"Utopce" to nie tylko kryminał. To bardzo dobre studium małomiasteczkowej psychologii. Mieszkańcy ze swoimi przywarami, ksiądz - a jakże - który boi się wampira i drze się wniebogłosy machając przy tym obficie kropidłem, miejscowa "czarownica" rozmawiająca z duchami - no cud, miód i orzeszki. Nasuwa się od razu powiedzenie: "A to Polska własnie". Świetne studium ludzkich charakterów, które spotęgowane jest licznymi bardzo szczegółowymi dialogami. Czyta się bombowo.
Na zakończenie dodam, że powieść pachnie gusłami i panuje w niej nastrój mickiewiczowskich "Dziadów" - takich współczesnych oczywiście. Dawno nie czytałam tak klimatycznej książki. Ma ona jednak jedną podstawową wadę: jest niesamowicie wciągająca. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-02-2019 o godz 19:52 przez: Aga
„Utopce” autorstwa Katarzyny Puzyńskiej to pierwsza część sagi o policjantach z Lipowa, którą przeczytałam (wiem, że kolejność nie jest najlepsza, ale tak jakość wyszło). Już pierwsze strony bardzo mi się podobały i zapowiadały dobrą lekturę. Potem napięcie oraz zachwyt nad książką tylko wzrastały. Fabuła książki wiąże się z historią z przeszłości. Latem 1984 roku we wsi Utopce dochodzi do tajemniczego morderstwa ojca i syna. Pikanterii dodaje fakt, że ciał nigdy nie odnaleziono. Na prośbę Komendanta Czajkowskiego (blisko spokrewnionego z ofiarami) policjanci z Lipowa mają rozwiązać tę tajemniczą i mroczną zagadkę. Jak się później okazuje lokalna społeczność, podejrzewa o dokonanie zbrodni ... krwiożerczego wampira. Czy policjanci będą mieli do czynienia z siłami nadprzyrodzonymi? Tego Wam nie zdradzę, sami musicie sięgnąć po „Utopce ". Jak już wcześniej wspomniałam książka, jest moim pierwszym spotkaniem z policjantami z Lipowa i Katarzyną Puzyńską. I wiecie co? Jestem oczarowana zarówno książką, głównymi bohaterami, jak i Panią Kasią, a właściwie jej twórczością. W książce podobały mi się opisy lokalnej społeczności. Ciekawym zabiegiem było umieszczenie fabuły w dwóch liniach czasowych. Zostało to bardzo sprawnie napisane, co nie zawsze się zdarza, kiedy historia dzieje się w przeszłości i teraźniejszości. Kolejną zaletą książki, jest bezwątpliwie interesująca fabuła, wzrastająca z każdym rozdziałem adrenalina i zaskakujące zakończenie. Mocną stroną książki są jej główni bohaterowie, czyli policjanci z Lipowa. Jako że jest, to moje pierwsze spotkanie z nimi obawiałem się, że nie będę wiedziała, o co chodzi. Na szczęście w książce zostało, króciutko wyjaśnione co działo się z bohaterami wcześniej. Policjanci z Lipowa są opisani bardzo starannie, są prawdziwi, mają swoje troski i problemy, które próbują rozwiązać. Wątki z prywatnego życia bohaterów nie są nachalne, razem z kryminalną historią tworzą spójną całość. Bardzo polubiłam policjantów z Lipowa. Sierżant sztabową Emilię Strzałkowską, Młodszego aspiranta Daniela Podgórskiego i Komisarz Klementynę Kopp. Ta ostatnia postać jest dość kontrowersyjna, ale potrafiła wzbudzić u mnie sympatię. Jej charakterystyczne powiedzonko „Czekaj. Stop „kojarzy mi się z innymi charakterystycznymi upodobaniami słynnych detektywów lub innych stróżów prawa. Mam tu na myśli np. fajkę Sherlocka Holmesa czy lizak niezapomnianego Kojaka. Całą książkę udało mi się przeczytać w jeden dzień, a zważywszy na to, że w okresie świąteczno-noworocznym miałam urlop, natychmiast zaczęłam czytać kolejną książkę. Może to i dobrze, że dopiero teraz sięgnęłam po tę znakomitą sagę kryminalną. Mam przecież do przeczytania jeszcze kilka książek :) Dziwię się tylko, że nikt jeszcze nie zekranizował książek Pani Katarzyny Puzyńskiej. Jestem pewna, że filmy lub serial na ich podstawie cieszyłyby się wielką popularnością. Myślę, że możemy być dumni z naszych rodzimych pisarzy (nie mam tu tylko na myśli autorów specjalizujących się w tematyce kryminalnej), ponieważ radzą sobie całkiem, całkiem, nie są wcale gorsi od zagranicznych kolegów po fachu. Na koniec jeszcze raz polecam „Utopce" . Jeżeli jeszcze nie czytaliście książek Pani Kasi, radzę to jak najszybciej zmienić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-01-2016 o godz 14:52 przez: anonymous
Moje pierwsze spotkanie z twórczością Katarzyny Puzyńskiej. Trochę głupio tak zaczynać lekturę od piątego tomu pewnego cyklu, ale tak się złożyło, może kiedyś uda się trochę cofnąć (choć zdaje się, że już kolejny w księgarniach lada dzień). Wrażenie całkiem pozytywne: nie ma za bardzo drażniących bohaterów, jest wyraźny wątek kryminalny i jakieś śledztwo, wszystko jest w miarę spójne, nie ma wielości wątków, które by sprawiały uczucie nadmiaru i tak by pewnie można ciągnąć różne porównania do różnych autorek (Kwiatkowska, Zaborowska...), ale nie zmienia to postaci rzeczy. Panie potrafią pisać kryminały. Można czepiać się detali, może czasem narzekać, że klimat nie podchodzi, że nie rozumiemy bohaterek (ach który mężczyzna w 100% zrozumie kobietę?) albo, że postacie męskie są dziwaczne (ach któraż kobieta...) i zbytnio uproszczone. Czy jednak tego samego albo bardzo podobnych rzeczy nie można zarzucić piszącym panom?
Z dużą przyjemnością próbuję spotkań z kolejnymi krajowymi twórcami kryminałów, jeszcze wielu mi zostało do nadrobienia, przy niektórych nazwiskach może źle zacząłem i muszę dać jeszcze jedną szansę. Puzyńska w każdym razie wychodzi z pierwszego spotkania jak najbardziej z tarczą.


Plusy? Całkiem sporo. Fajny pomysł na prowadzenie historii - mimo, że wciąż wydaje się, że jesteśmy jakby krok przed prowadzącymi dochodzenie, bo poznajemy wydarzenia z przeszłości dość szczegółowo, to wciąż nie jesteśmy pewni rozwiązania i wcale nie łatwo różne elementy poskładać w całość. Na pewno również atmosfera w jakiej prowadzone jest śledztwo: mroczna, ukrywająca jakieś tajemnice społeczność i jakby senna, magiczna atmosfera jaka otula całe Utopce. Mamy jakieś uroki, wampira, medium, osób, które moglibyśmy podejrzewać zamiast coraz mniej, w trakcie śledztwa raczej robi się więcej, łącznie z tymi, którzy w przeszłości mieli się rozwiązaniem tej zagadkowej zbrodni zajmować.
Sama historia, choć osnuta głównie na wątkach obyczajowych jest naprawdę ciekawa i jej zakończenie też jakoś akceptuję bez specjalnych oporów (z finałem w kryminałach nie zawsze wychodzi realistycznie i nie raz psuło mi to całą przyjemność). Podobała mi się też wielość postaci drugoplanowych, z których prawie każda na chwilę przejmowała na chwilę naszą uwagę, pokazując nam fragment widziany swoimi oczami. Ta mnogość bohaterów miała jednak pewną wadę...
Jeżeli bowiem do czegoś miałbym się przyczepiać to chyba do postaci policjantów - trudno tu po prostu przywiązać się do kogoś, polubić go, bo pojawiają się tylko na krótkie chwile, zwykle razem, a nawet jeżeli dowiadujemy się troszkę o ich życiu wewnętrznym, psychice, to było to dla mnie jakieś takie nijakie - mało oryginalne i średnio interesujące. Może gdybym ich poznał w poprzednich tomach, moje podejście byłoby inne - nie wiem. I obiecuję, że sprawdzę.
Podobno Pani Katarzyna pisze dość szybko, ale zapewniam, że ja tego typu lektury czytam na pewno szybciej i postaram się nadrobić swoje zaległości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-11-2015 o godz 18:54 przez: Sol
Katarzyna Puzyńska, dotąd nieznana mi postać.
Katarzyna Puzyńska, odtąd autorka, której książki muszę mieć na swojej półce. Wszystkie!

Tak, wiem. Zaczęłam przygodę z cyklem "Lipowo" od środka. Co zrobić. Nie miałam wcześniej o niej pojęcia. Dopiero niedawno zostałam uświadomiona o tym, jak wiele straciłam, nie zapoznając się z tomem pierwszym. Ale spokojnie, nadrobię to! Przejdę teraz do opisania pozytywów niniejszej pozycji. A jest ich sporo. Nie pytajcie o negatywy, bo takowych nie znalazłam.

Utopce, to taka mała miejscowość, a dobitniej mówiąc - dziura zabita dechami. Ludzie znają się na wylot, a przesądy, bieda i religijność są tam na porządku dziennym. Pewnego dnia dochodzi do szokującego incydentu, który zapoczątkuje lawinę nieszczęść. Wieść niesie, że w Utopcach pojawił się wampir! Chociaż pojawił, to przesadzone słowo. Na jednej działce dokopano się (przez przypadek) do drewnianego wieka trumny, w której spoczywały szczątki "wampira". Skąd wiadomo, że wampir? Ano, wszystko przez ułożenie szczątek i cegły spoczywającej w ustach nieboszczyka. Jak legenda głosi, tak chowało się wampiry. Jakiś czas później ginie dwoje ludzi. Wszyscy oczywiście oskarżają wampira. Czy jednak na pewno mają rację? I tutaj wkraczają specjaliści, którzy dążą do prawdy za wszelką cenę.

Już dawno nie zdarzyło mi się zarwać nocy z książką. "Utopce" czyta się z taką zachłannością, że chce się ją połknąć na raz. A potem się żałuje, że tak szybko zagadka rozwiązana, że tak pospiesznie chciało się zakończyć przygodę z bohaterami. Przygodę pełną napięcia, emocji, dreszczyku grozy i tej chęci rozgryzienia twardego orzecha, jakim poczęstowała nas sama autorka.

Sherlock Holmes może się schować, bo do akcji wkraczają Daniel, Emilia i Klementyna!

Bardzo polubiłam postaci, jakie wykreowała Puzyńska. Każda z nich jest jedyna w swoim rodzaju. Różnią się od siebie pod wieloma względami i właśnie to, czyni ich tak wyrazistymi. Nie dajcie się jednak zwieźć, że to oni wiodą tutaj prym. Moim zdaniem cała gama postaci, jakie nakreśliła autorka są interesujące i czytelnik stopniowo zagłębiając się w życie każdej z nich, stwierdza, że drugoplanowi bohaterowie są równie dobrzy, co pierwszoplanowi. To jest jeden z ważnych elementów, których ja szukam w książkach.

Kolejnym elementem jest zaskoczenie. Autorka tak świetnie zagmatwała całą akcję, że wcielając się w jednego z detektywów, nie lada gratką jest dla nas odnalezienie prawdziwego czarnego charakteru. Zwłaszcza, że każdy ma coś na sumieniu i, każdy jest podejrzany. Mówiąc "zagmatwała", nie mam na myśli, że można się pogubić w treści, ależ skąd! Świetnie prowadzona akcja, która coraz bardziej się zagęszcza, a przy tym tak klarownie i obrazowo przedstawiona. Lubię to!

Reasumując. Polecam. Polecam. Polecam. Ja się nie zawiodłam, a jeśli Wy lubicie tajemnicze historie z dreszczykiem emocji, to również się nie zawiedziecie.

sol-shadowhunter.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-10-2016 o godz 19:45 przez: Ruda Recenzuje
Katarzyna Puzyńska to jedna z tych autorek, po której książki sięgam w ciemno. Kilkakrotnie przekonałam się już bowiem, że kryminały wychodzące spod jej pióra idealnie trafiają w mój gust. To powieści niezwykle dopracowane i ukazujące bogatą wyobraźnię ich twórczyni, pozwalające czerpać czytelnikom prawdziwą przyjemność z czytania.

Autorka zaskoczyła mnie kolejny raz, oczywiście jak najbardziej pozytywnie. Uwielbiam zanurzać się w wykreowanym przez nią mrocznym świecie, gdzie na każdym kroku czai się zło, a mieszkańcy Lipowa i okolic pilnie strzegą swoich sekretów. Tym razem Puzyńska proponuje nam rozliczenie się z przeszłością i zastanowienie nad tym, czy rzeczywiście jest sens rozdrapywać stare rany. Lubię wraz z nią cofać się wiele lat wstecz, naprzemiennie poznając historię za sprawą intrygującego miksu teraźniejszości i przeszłości. Taki sposób prowadzenia narracji odpowiada mi najbardziej i cieszę się niezmiernie, że autorka sięga po niego z takim przekonaniem.

„Utopce” charakteryzują się bardzo gęstą atmosferą i dusznym klimatem. Wątek dotyczący paranormalnych zjawisk wspaniale wzbogaca fabułę i dodaje całej historii mroku. Podobnie jak we wcześniejszych powieściach z serii o Lipowie, tak i tym razem ciężko jest bezbłędnie dopasować do siebie wszystkie elementy układanki. Puzyńska z wielką przyjemnością wodzi nas za noc, kluczy, wprowadza nowe wątki i rzuca podejrzenia na kolejnych bohaterów. A potencjalnych morderców jak zwykle nie brakuje. Jak na Lipowo zaskakująco wiele tu pogrzebanych sekretów, niewyjawionych tajemnic, ukrywanych latami informacji. Stopniowe poznawanie ich będzie dla każdego czytelnika wielką gratką.

Za każdym razem, gdy zabieram się za czytanie kryminału, próbuję odsłonić wszystkie karty przed zakończeniem- poznać winowajcę, zrozumieć motywy, wyrobić sobie zdanie na temat jego czynów. U Puzyńskiej nigdy nie jest to łatwe. Choć nie poddaje się, dobrze wiem, że na końcu i tak mnie zaskoczy. Nie mam jej jednak tego za złe. Bo czy można kogoś winić za talent, wyobraźnię, lekkie pióro i miłość do mrocznych historii?

Ta powieść nie byłaby tak dobra bez bohaterów, którzy sprawiają, że czujemy się, jakbyśmy wrócili do domu po długiej nieobecności. Każdy z nich jest charakterystyczny, pełnokrwisty, wielowymiarowy, a co najważniejsze- nieprzewidywalny. Znamy to towarzystwo, a jednak wciąż potrafią nas zaskoczyć. Bardzo cenne jest dla mnie ponadto obyczajowe tło, które stanowi świetne uzupełnienie dla kryminalnych zagadek. Dzięki niemu mamy okazję trochę lepiej poznać bohaterów, ale także uświadomić sobie, że praca policjanta to nie zabawa, a raczej zajęcie na kilka etatów.

Lipowo w powieściach Puzyńskiej ma wiele twarzy, a każda kolejna powieść przywołuje inne, nowe oblicze. Ta pozornie spokojna wioska nie raz wprawiła mnie w osłupienie. Liczę na to, że takich spotkań będzie więcej.

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-01-2016 o godz 01:32 przez: knigoholiczka

Mimo, że od premiery minęło już dwa miesiące (kiedy, ja się pytam!) to ja dopiero dziś miałam okazję przeczytać tę książkę. To była niekwestionowana przyjemność. Uwielbiam kryminały pisane przez Katarzynę Puzyńską, to dla mnie królowa takiej literatury. Zastanawiam się i nie mogę przypomnieć sobie żadnego polskiego autora kryminałów, którego twórczość wzbudzałaby we mnie aż takie emocje.
"Utopce" to piąte już spotkanie z lipowskimi policjantami (autorka powieścią "Motylek" zadebiutowała na początku 2014 r.). To świadczy o kunszcie pisarskim: wydawać by się mogło, że jeśli tak obszerne książki (każda po 500 lub więcej stron) pojawiają się w tak niewielkim odstępie czasu) to nie może być dobrze. Jednak rosnąca popularność, powieści nie schodzące z list bestsellerów mówią za siebie. Koniecznie trzeba je przeczytać.
Ale wróćmy do recenzji. "Utopce" różnią się od poprzednich dzieł autorki. Klementyna Kopp, Daniel Podgórski i Emilia Strzałkowska prowadzą nieformalne śledztwo w sprawie śmierci sprzed lat. W 1984 zniknęli ojciec i syn. Nie znaleziono ich ciał, tylko ubrania. Nie znaleziono również żadnych śladów sprawcy. Mieszkańcy wsi Utopce podejrzewają... wampira, bowiem chwilę przed śmiercią wyżej wspomnianych osób znaleziono szkielet, który nosił znamiona pochówku wampirzego. Oczywiście, to nie jedyne śmierci w książce, jednak rzekłabym, że w przypadki, tej, recenzowanej przeze mnie powieści, jest ich mało.
Jest to książka złożona, jednak w przypadku kryminałów Kasi Puzyńskiej to świetne poprowadzenie akcji. Uwielbiam, tę charakterystyczną dla jej książek mnogość bohaterów i wydarzeń. Już kiedyś o tym wspominałam, ale nie zaszkodzi powtórzyć: to, jak autorka "droczy się" z czytelnikiem podsuwając mu coraz to inne rozwiązania zagadki, innych podejrzanych też uwielbiam! Nie raz myśli się, że już za chwilę dowiem się, kto popełnił wspomniane niecne czyny, a tu.. nic, nasze podejrzenia wydają się nic nie znaczyć, podsuwa się nam kolejny trop.
Były w powieści wątki, które niekoniecznie mi się podobały. Wiele osób "polubiło" oryginalną policjantkę Klementynę Kopp, ja jednak nie potrafię się do niej przekonać, wzbudza we mnie negatywne uczucia. "Utopce" nie pomogły mi zmienić zdania, przeciwnie, jeszcze bardziej pogłębiły moją niechęć do niej. Nie raz zastanawiałam się, jakim cudem nie odsunięto jej już na początku od śledztwa.
Jako, że minęło już trochę czasu od premiery, zdarzyło mi się spotkać z innymi recenzjami tej powieści (oczywiście dobrymi, inaczej być nie mogło). Recenzenci i czytelnicy nie mogą wybaczyć postępowania Daniela. I ja także, choć to, co zrobił wydaje mi się trochę oklepane i do przewidzenia. Ja za to jestem ciekawa, jak to się wszystko zakończy...
Polecam! Jak najbardziej- to świetna powieść, naprawdę trudno się od niej oderwać.
Z niecierpliwością czekam na szósty tom pt "Łaskun"
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-12-2015 o godz 15:03 przez: Bookendorfina Izabela Pycio
Bardzo dobrze skonstruowany i zaprezentowany kryminał. Wciąga interesującą fabułą, poziom adrenaliny mocno się podnosi, świetnie relaksujemy się przy nim. Podoba mi się tło społeczne, osadzenie w polskich realiach, nadaje to książce dodatkowej wartości. Autorka z ogromnym wyczuciem i wyjątkową sugestywnością buduje napięcie grozy i niepewności. Uwielbiam w kryminałach taki złowieszczy i mroczny nastrój, momentami posępny i przerażający. Świetny thrillerowski pazur, wątek wampira, tajemnych mocy i nadprzyrodzonych sił. Jesteśmy w naturalny sposób trzymani w stanie nieustannego oczekiwania na to co wydarzy się za chwilę, z czym przyjdzie się zmierzyć. Chcemy za wszelką cenę rozwiązać detektywistyczną zagadkę, próbujemy odnaleźć się w tej mnogości motywów i możliwości popełnienia zbrodni.

Do żaru czytelniczej ciekawości podrzucane są intrygujące informacje, znaczące detale i istotne niedopowiedzenia. Czujemy się zaskakiwani na każdym kroku, momentami mocno skołowani wydarzeniami, zaczynamy budować nasze przypuszczenia, ale okazują się one bardzo nietrafione i zmuszeni jesteśmy do redefinicji wyobrażeń o prawdzie. Pojawiają się kolejne ważne tropy do zbadania. Postaci ukazują nam swoje drugie oblicze. Poznane fragmenty z przeszłych wydarzeń zwiastują przełom w naszych przypuszczeniach, jednakże kolejny raz okazują się fałszywe i prowadzą nas do ślepych zaułków. Trzeba przyznać, że autorka świetnie prowadzi tę grę z czytelnikiem, proponując niezwykle intrygujące tło dla zbrodni i oblicza towarzyszącego jej zła. Z wielkim wyczuciem i pomysłowością wplata w powieść wątki obyczajowe, przez co nabiera ona większej perspektywy, a co za tym idzie głębszego czytelniczego przeżywania.

Swobodne i trafne operowanie słowem. Czyta się bardzo lekko, zwinnie przebiegamy przez siatkę wydarzeń i sytuacji, dajemy się zaskoczyć w najmniej spodziewanych momentach. Wrażenie robi mocna dynamika akcji, perfekcyjnie zazębiający się podwójny plan czasowy, szczególna dbałość o wszelkie detale, psychologiczne rozpracowanie osobowości bohaterów, sympatyczny humor, a także klimat ludowych zabobonów, przesądów i wierzeń. Zakończenie powieści zaskakuje i wzbudza uczucie wielkiej satysfakcji czytelniczej. Książka wywiera mocne wrażenie, uwolniona zostaje bestia, którą wyjątkowo trudno ujarzmić. Czy uda się ta niełatwa sztuka policjantom z Lipowa? Każdy tom tej kryminalnej serii można czytać niezależnie od wcześniejszego, szybko odnajdziemy się wśród bohaterów i poprzednich wydarzeń.

bookendorfina.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
14-04-2017 o godz 20:56 przez: Przy kawie z ksiazka
To już piąty tom przygód policjantów z Lipowa. Puzyńska skupia się tu nie tylko na wątku kryminalnym, ale również daje czytelnikom ciekawie i sprawnie poprowadzoną rozgrywkę psychologiczną. Umiejętnie łączy wątki z przeszłości z teraźniejszością. Wszystko to prezentuje się na wysokim poziomie, co satysfakcjonuje czytelnika. W pamięci mieszkańców małej wsi Utopce na zawsze pozostanie 1984 rok. W tym właśnie czasie podczas upalnego lata znikają dwie osoby. Mieszkańcy zabobonnie wierzą, że w ich wsi grasuje wampir i to on stoi za morderstwem. Kilkanaście lat później Klementyna Kopp, Daniel Podgórski i Emilia Strzałkowska z polecenia swojego szefa Komendy Powiatowej w Brodnicy rozpoczynają nieformalne śledztwo. Ich zadaniem jest dowiedzieć się, co tak naprawdę wydarzyło się w Utopcach 30 lat wcześniej, czyli we wspomnianym 1984 roku. Sytuacja jest na tyle ważna, że ofiarami wampira padli członkowie rodziny komendanta. Mieszkańcy wsi nie mają ochoty do pomocy w tej delikatnej sprawie. Boją się, że śledztwo policjantów zbudzi i rozgniewa wampira. Dochodzenie staje się skomplikowane ze względu na udzielającą się atmosferę Utopców oraz problemy w życiu prywatnym policjantów. Czytelnik przeżywa prawdziwą ucztę literacką. Niezmiernie cieszy fakt, że dodatkowym atutem stała się tu dwutorowa akcja. Mamy okazję uczestniczyć w śledztwie policjantów z Lipowa oraz zagłębiamy się w wydarzenia, które miały miejsce 30 lat temu. W finale książki wszystko układa nam się w całość. Oba plany przeplatają zeznania Emilii Strzałkowskiej. Fabuła jest bardzo ciekawa. Autorka stworzyła tutaj rozbudowaną warstwę psychologiczną. Rozwiązanie tej zagadki nie jest takie proste. Mimo tego, iż czytelnik znajduje się o rok za prowadzącymi śledztwo policjantami, to nie jest w stanie wskazać mordercy. Podejrzewamy tu wszystkich, nie tylko mieszkańców wsi. "Utopce" to dobry kryminał. Mamy morderstwo, podejrzanych i śledztwo. Wszystko jest bardzo dobrze przemyślane, zakończenie udane za co należą się brawa autorce. Mam nadzieję, że w dalszych jej książkach również będą fajerwerki tak jak tutaj. "Utopce" polecam z czystym sumieniem fanom kryminału.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-12-2015 o godz 12:57 przez: Aneta Wiśniewska
Na wschodzie Polski, wśród bujnych lasów I bogactwa przyrody znajduje się mała miejscowość zwana Utopce. Miejsce, gdzie wszyscy się znają i to kilka pokoleń wstecz, a wszelkie tajemnice, choć na pozór głęboko ukryte, to jednak po części znane przez wszystkich. Miejsce, gdzie czas poniekąd się zatrzymał i może właśnie to tworzy niepowtarzalną atmosferę pełną tajemniczości i wierzeń, które, wydawałoby się, nie mają racji bytu w XXI wieku.

Gdy w roku 1984 ginie tam dwóch mężczyzn, pozostawiając po sobie jedynie stertę ubrań i tajemnicze ślady, mieszkańcy wierzą, że była to intrwencja sił nadprzyrodzonych. Co więcej, wszyscy obawiają się tajemniczej klątwy, co nie tylko znacznie utrudnia ówczesne śledztwo, ale też sieje panikę i nie prowadzi do niczego co mogłoby wyjaśnić tamte zdarzenia.

Trzydzieści lat później nowa załoga odświeża śledztwo, aby tym razem ostatecznie dowiedzieć się co stało się tamtego pamiętnego lata. Nie spodziewa się, że wciąż żywa historia, urazy czy rytualne wierzenia mogą namieszać już nie tylko w wyjaśnieniu tamtej sytuacji, ale też zagrozić ich karierze.

Poprzednia część tej serii była niezła. Naprawdę świetnie się ją czytało i tego samego oczekiwałam po tej książce. Jednak to co dostałam w swoje ręce przerosło moje wszelkie oczekiwania! To jest genialne! Tak świetnie napisana, że co chwilę łapałam się na tym, że sama rozważam działanie sił nadprzyrodzonych czy istnienie wymyślnych kreatur, chociaż doskonale wiem, ze nie ma takiej opcji. :) Rewelacyjna fabuła, umiejętnie poprowadzona przez autorkę daje wrażenie, jakbyśmy dosłownie zanurzyli się w tamtym świecie i tamtych zdarzeniach. Autentyczni bohaterowie, nieprzerysowani – tacy jak my, z prostymi, codziennymi problemami.

Cała ta seria zrobiła na mnie wrażenie i jestem naprawdę dumna, że w Polsce też mamy autorów kryminałów na naprawdę wysokim poziomie. Książki Kasi Puzyńskiej są porównywane do Agathy Christie czy Camilii Lackberg, co jest sporym wyróżnieniem. Z czystym sumieniem polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-11-2015 o godz 08:52 przez: markietanka
Już dawno mi się nie zdarzyło, abym pochłonęła cały cykl ciągiem i nie znudziła się. Wręcz przeciwnie - już nie mogę doczekać na kolejny tom!

Tym razem, do Lipowa powracają duchy z przeszłości i kładą się cieniem na codziennym życiu mieszkańców i czuwającymi nad ich bezpieczeństwem, policjantami. Przed duetem Podgórski - Kopp nielada wyzwanie. Muszą zająć się sprawą sprzed ponad trzydziestu lat.

Latem 1984 roku we wsi Utopce miała miejsce tragedia. Brutalnie zamordowano wówczas dwóch mężczyzn, a za sprawcę rzezi uznano... wampira. Ludzie wierzą w duchy mieszkające w puszczy, które cechują nadprzyrodzone moce. Czy jednak naprawdę to duchy dokonały tego straszliwego mordu, czy to jednak były ludzkie istoty? Tego muszą się dowiedzieć policjanci z Lipowa. Ich śledztwo budzi wielki niepokój wśród mieszkańców, którzy boją się, że " wilk znowu zostanie wywołany z lasu" i wampir powróci, by siać strach i spustoszenie. Sprawa jest tym delikatniejsza, że denaci byli rodziną komendanta policji z Brodnicy, który jest bezpośrednim przełożonym ekipy z Lipowa. W dochodzeniu do prawdy, ekipę wspiera dawny policjant zajmujący się nią przed laty. Czy po tylu latach uda im się wyjaśnić sprawę i dotrzeć do prawdy? Przeczytajcie - to sami zobaczycie!

Cóż, powinnam po raz kolejny zacząć piać peany na cześć Katarzyny Puzyńskie, bo jej się to słusznie należy! Ale to już czwarta recenzja o Lipowie w bardzo krótkim czasie - więc najlepszą rekomendacją dla tej serii jest fakt, że pochłonęłam ją w tydzień i ani trochę mnie nie znużyła. Wręcz przeciwnie - już nie mogę się doczekać, kiedy na księgarskich półkach pojawi się Łaskun, szósty tom cyklu o Lipowie.

Katarzyna Puzyńska jest świetną pisarką i jeśli ktoś lubi kryminały, klimatyczne i chwilami zabawne, powinien "na pewniaka" sięgnąć po jej powieści. Na pewno się nie zawiedzie! Ja polecam serdecznie!


http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2015/11/utopce-katarzyna-puzynska.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-07-2016 o godz 18:09 przez: Barbara Hudomięt
Mała wioska ukryta gdzieś pośrodku lasu skrywa wielką tajemnicę. Dwadzieścia lat temu w niewyjaśnionych okolicznościach znikają dwie osoby. Pozostały po nich tylko zakrwawione ubrania i dziwny ślad na progu przypisywany wampirowi. Po latach śledczy z lipowskiego posterunku próbują na nowo przyjrzeć się sprawie i wyjaśnić co dokładnie wydarzyło się w sierpniu 1984 roku. Nie wiedzą jeszcze jak mocno ta sprawa wpłynie na nich samych.

,,Utopce" Katarzyny Puzyńskiej zachwyciły mnie swoim mrocznym, ciężkim klimatem. Listopadowe długie i ciemne wieczory, gęsty las, odosobnione miejsca i niewyjaśnione zniknięcia sprawiają, że wręcz namacalne staje się to co otacza policjantów. Zdrowy rozsądek mówi, że trzeba rozwiązania sprawy szukać w szarej rzeczywistości i sprawca powinien być człowiekiem ale niezwykła aura zaprzecza zdrowemu rozsądkowi. Wszystkim udziela się zabobonna wiara mieszkańców Utopców. Wydaje się, że wszystko może się zdarzyć. Jednak to tylko gra pozorów i cieni. Wystarczy wejść głębiej w zamkniętą społeczność by zrozumieć, że każdy skrywa swoje własne ,,trupy" w szafie a obecność węszących policjantów jest im bardzo nie na rękę.

,,Utopce" to kawał świetnej literatury kryminalnej. Cały czas trzymają czytelnika w napięciu, stopniowo budują klimat i potęgują napięcie. Z niecierpliwością przewraca się kartki snując co rusz nowe domysły. Umiejętnie podsuwana ślepe tropy, kolejne zwroty akcji sprawiają, że zakończenie jest zaskoczeniem i to całkiem satysfakcjonującym. Dużym atutem są też bohaterowie wyraziści, niebanalni, o na tyle skomplikowanym życiu osobistym, że z zainteresowaniem obserwuje się ich działania i decyzje jakie podejmują.

To dopiero moje pierwsze spotkanie z Katarzyną Puzyńską ale na tyle udane, że zamierzam kontynuować przygodę z policjantami z Lipowa. Powieści jak znalazł na letnie wieczory. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Katarzyna Puzyńska

Katarzyna Puzyńska urodziła się w 1985 roku. Z wykształcenia jest psychologiem i pracuje jako nauczyciel akademicki. Jej pasją jest pisarstwo. Literacki debiut to powieść "Motylek", rozpoczynająca cykl kryminałów psychologicznych o policjantach w niewielkiej wsi Lipowo. Książki Puzyńskiej cenione są z uwagi na wyjątkowy styl, wciągającą fabułę, a także szeroki kontekst psychologiczno - społeczny, w jakich osadza swoich bohaterów. Prywatnie jest wielbicielką Skandynawii oraz Hiszpanii.to ceniona autorka kryminałów, z których największą popularność przyniosły jej „Saga o Lipowie” oraz seria „Policjanci”. Z wykształcenia psycholog, przez wiele lat wykładała jako nauczyciel akademicki.

Pokrzyk Puzyńska Katarzyna
4.5/5
27,57 zł
42,00 zł
Policjanci. Ulica Puzyńska Katarzyna
4.3/5
27,63 zł
39,90 zł
Chąśba Puzyńska Katarzyna
0/5
32,99 zł
43,00 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa One Last Stop McQuiston Casey
4.7/5
25,55 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Moja lewa joga Młynarska Paulina
4.6/5
26,15 zł
43,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Billy Summers King Stephen
4.8/5
27,36 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Na własną rękę Rudnicka Olga
4.8/5
24,32 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Boskie równanie Kaku Michio
5/5
25,65 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Niemcy opętane Black Monica
5/5
27,57 zł
43,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Hiperprzestrzeń Michio Kaku
5/5
28,85 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Szreń Wójcik Kinga
4.8/5
31,04 zł
43,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Fizyka przyszłości Michio Kaku
5/5
28,85 zł
44,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.