Lato, gdy mama miała zielone oczy (ebook)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Oferta empik.com : 21,90 zł

21,90 zł 27,00 zł (-18%)
Produkt cyfrowy
Opłać i pobierz

Czytaj w abonamencie

Go Max zyskujesz:
 

  • Słuchasz i czytasz bez limitu
  • Wybierasz spośród ponad 100 tys. audiobooków, ebooków i komiksów dostępnych w aplikacji
  • Korzystasz jednocześnie na 2 urządzeniach np. smartfon i tablet lub czytnik ebooków
  • Możesz zrezygnować w dowolnym momencie

W Go Light (Mini) zyskujesz:
 

  • czytasz lub słuchasz 2 dowolne ebooki lub audiobooki w miesiącu
  • wybierasz spośród wszystkich tytułów z naszego katalogu, ponad 100 tys. audiobooków, ebooków i komiksów dostępnych w aplikacji
  • podcasty i ASMR słuchasz bez limitu

Go Max+Music zyskujesz:
 

  • Słuchasz i czytasz bez limitu
  • Wybierasz spośród ponad 100 tys. audiobooków, ebooków i komiksów dostępnych w aplikacji Empik Go
  • Słuchasz swojej ukochanej muzyki i autorskich playlist w aplikacji Empik Music
  • Korzystasz jednocześnie na 2 urządzeniach np. smartfon i tablet lub czytnik ebooków
I wiele więcej!
Z tytułów dostępnych w abonamencie możesz korzystać tylko w aplikacji Empik Go
Produkt nie jest obecnie dostępny w żadnym abonamencie
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Opłać i pobierz
Aleksy, kipiący gniewem nastolatek, po ukończeniu szkoły zamierza pojechać z kolegami do Amsterdamu, zamiast tego jednak udaje się z matką na wieś do Francji. Mają spędzić razem lato. Ich trudna relacja powoli się odmienia, aż w końcu – na krótko – przechodzi w autentyczną bliskość.
 
Po latach, już jako uznany artysta, Aleksy powraca pamięcią do dni spędzonych z mamą i w swoim wściekło-lirycznym monologu stopniowo – w serii retrospekcji i narkotycznych malarskich wizji – dociera do istoty tego, co wówczas przeżywał i czuł.
 
„Tatiana Țîbuleac w swojej debiutanckiej powieści, świetnie przełożonej z języka rumuńskiego, opowiada o tej najpierwszej i najważniejszej więzi, jaką jest więź z matką. Opowiada w sposób zmysłowy, pełen melodii, nienawiści i czułości. Opowiada genialnie – jak nikt dotąd”.
Maciej Topolski
 
„Ból i piękno zawarte w tej książce dławią i zapierają dech. Jakby setki drobnych igieł wbijały się w ciało, przedostawały do żył i płynęły do serca. Aleksy snuje swoją cierpką balladę o kręgach traumy, wyśpiewuje gorzki lament, który zamienia się w poemat o nieubłaganym przemijaniu. Cierpienie zaklęte w głowach słoneczników, w polu ułamanych łodyg, w osieroconych sukienkach. Co pozostanie? Wspomnienia jak lśniące perły, tęsknota za zielonymi oczami matki, tkanka pamięci pokryta bliznami, a dla nas, czytelników – wszechpotężna moc literatury, która wysyca sensem pustkę losu”.
Małgorzata Rejmer
Tytuł: Lato, gdy mama miała zielone oczy
Autor: Tîbuleac Tatiana
Tłumacz: Małecki Dominik
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 190
Data premiery: 2021-08-06
Rok wydania: 2021
Format: EPUB
UWAGA! Ebook chroniony przez watermark. więcej ›
Liczba urządzeń: bez ograniczeń
Drukowanie: bez ograniczeń
Kopiowanie: bez ograniczeń
Indeks: 39679277
średnia 4,5
5
16
4
6
3
1
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
5 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
27-09-2021 o godz 11:35 przez: Anna Gajda
Jestem pod ogromnym wrażeniem „Lata, gdy mama miała zielone oczy” Tatiany Țîbuleac. Tym bardziej, że to debiut powieściowy mołdawsko-rumuńskiej pisarki. Ukazał się w Polsce dzięki wydawnictwu Książkowe Klimaty, na którego ofertę serdecznie polecam zwrócić uwagę, bo jest niebanalna, nastawiona na kraje, które, pomimo bliskości geograficznej, są dość egzotyczne. Im lepiej poznaję bułgarskich, rumuńskich, bałkańskich autorów, tym bardziej mam poczucie, że dotąd traciłam spory kawał dobrej literatury. Wracając jednak do „Lata, gdy mama miała zielone oczy”, to jest to powieść trudna emocjonalnie. Opowiada o Aleksie, zbuntowanym, pełnym agresji i burzliwych myśli nastolatku i jego relacji z mamą. Choć to zawsze uczucia gorzkie, pełne nienawiści, krytyki pod każdym względem, to wciąż i wciąż chłopak nazywa ją mamą – nie matką, nie w żaden obraźliwy sposób. Jest w tym kontraście coś wzruszającego, coś niewypowiedzianego i podkreślającego, jak niejednoznaczne relacje łączą tych dwoje ludzi. Skuszony wizją posiadania samochodu na własność, Aleksy decyduje się spędzić lato z mamą we Francji, zamiast z kolegami. Wkrótce wychodzi na jaw, dlaczego mamie tak bardzo zależało na wakacjach z synem – kobiecie zostało już niewiele życia, bo rak zżera jej organizm. W obliczu zbliżającej się śmierci, książka, paradoksalnie, opowiada o życiu. Mama chce ostatnie swoje miesiące przeżyć tak, jak powinna to robić przez całe życie – czerpać wszystko, co najlepsze z otoczenia, kochać swoich najbliższych, cieszyć się naturą, dobrym jedzeniem, targami staroci, kąpać w oceanie, oddawać przyjemności i nie martwić o przyszłość. Już nie ma o co. Przemiana mamy w kobietę kochającą, otwartą, beztroską, a w tym wszystkim piękną, wpływa na postawę Aleksego. Choć nadal gorycz straconych przez odrzucenie lat nie pozwala mu w pełni wybaczyć i zapomnieć, to opiekuje się mamą najlepiej, jak umie, stopniowo poddaje się nowemu nastawieniu. Oboje stają się sobie bliżsi, niż kiedykolwiek. Ostatnie lato z mamą żyje więc w pamięci mężczyzny, inspiruje jego twórczość malarską i długo potem nie pozwala odzyskać spokoju. Na szczególną uwagę zasługuje styl, w jakim książka została napisana. Autorka wspaniale stworzyła nastrój tej powieści, gdzie wściekłość i nienawiść bierze się z braku miłości, o którą bohater już nie ma siły żebrać, a która przychodzi do niego tylko na chwilę, już za późno, by załagodzić szkody, jakie zostały wyrządzone. Zostało to pięknie napisane, poetycko, choć emocje przecież nie są liryczne. I choć temat zaniedbanych relacji między matką a dzieckiem nie jest oryginalny, tutaj został przedstawiony w niespotykany sposób. Gdybym w kilku słowach miała określić, czego dotyczy ta opowieść, podkreślałabym kwestię straconego życia, przebaczenia, miłości tak łatwo zmieniającej się w nienawiść. Uczucia Aleksego do mamy są przejmujące, rozpaczliwe i nawet gdy w końcu ich relacje trafiają na prawidłowe tory, to przecież oboje wiedzą, że nie na długo. Ta świadomość nie przynosi ukojenia, tylko potęguje poczucie beznadziei. Niczego już nie da się naprawić. Krótka książka jest pełna takich ciężkich i dusznych emocji. Przez to wszystko przebija jednak zielony kolor oczu mamy – kolor nadziei i odrodzenia – absurdalny w całym otaczającym bólu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-10-2021 o godz 13:27 przez: zaczytana_izabela
To jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku, więc osobny post po prostu jej się należy. "Lato gdy mama miała zielone oczy" bo o tej książce mowa, to wielowymiarowa opowieść Aleksa, dorosłego i uznanego malarza, który za namową swojego terapeuty wraca wspomnieniami do wakacji we francuskiej wsi, gdzie spędził ostatnie lato ze swoją chorą mamą. A że dzieciństwo bohatera naznaczone było traumą i odrzuceniem, to ich relacja nie była łatwa. Dlatego też od początku wiele tu bólu, złości i gniewu jednak później powieść ta zmienia się w piękną, stonowaną prozę. Dla mnie to książka o radzeniu sobie ze śmiercią najbliższych, dorastaniu i wybaczaniu. Prosty i dobitny język, niezwykły klimat i charakterystyczny styl pisania autorki sprawiły, że książka wciągnęła mnie od pierwszego zdania, a kończąc ją, pozostałam z nadspodziewanie dużą gamą różnorakich uczuć. I choć dziś ponad miesiąc od lektury nie podchodzę do niej już tak emocjonalnie, to uważam, że to świetna książka, którą warto przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-09-2021 o godz 16:44 przez: Lenka
Bardzo dobra powieść, poetycki portret umierającej matki i niezrównoważonego psychicznie dziecka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
10-11-2021 o godz 00:15 przez: Anonim
Bełkot dla ubogich duchem
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-02-2022 o godz 13:30 przez: Krystyna
Polecam wszystkim
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego