Laos (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 36,45 zł

36,45 zł 39,90 zł (-8%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Falkowska Małgorzata Książki | okładka miękka
36,45 zł
asb nad tabami
Falkowska Małgorzata Książki | okładka miękka
36,45 zł
asb nad tabami
Falkowska Małgorzata Książki | okładka miękka
28,34 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Nieważny jest ból, gdy masz odwagę powrócić w głąb siebie...

Czy da się ukoić ból po nieodwracalnej stracie?

Tragedia, która spotkała Gabi, niejednego by załamała. Ona jednak wie, że musi przynajmniej starać się żyć dalej i troszczyć się o najpiękniejszą z pamiątek, jakie pozostały po jej wielkiej miłości. Kiedy próbuje posklejać swój świat, wciąż mając serce rozdarte w drobne kawałki, przeszłość Iliasa przypomina o sobie. Jakby tego było mało, ojciec ukochanego wprowadza w życie dziewczyny kogoś, kogo ona nie chce widzieć, i zapowiada, że od teraz to Laos będzie się nią opiekował.

Czy da się pokochać drugi raz tą samą miłością? Czy można zbudować bliskość z kimś, kto wydaje się bardzo daleki? A może los ponownie zechce zakpić z Gabi i zabrać jej to, co najcenniejsze?

 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Laos
Autor: Falkowska Małgorzata
Wydawnictwo: EditioRed
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 264
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-10-06
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 35995159
średnia 4,6
5
34
4
10
3
1
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
24 recenzje
5/5
30-10-2020 o godz 22:42 przez: czytamwpociagu
„Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość nakładają się na siebie w niebanalnym tańcu naszych wspomnień, a ja wiem, że zawsze będę do nich wracać. Będę wracać, bo warto!” Czy da się ukoić ból po stracie ukochanej osoby? Czy można się zakochać do granic możliwości jeszcze raz? Wiele czytelniczek po lekturze „Iliasa” chciało zabić autorkę. Ja również byłam w tej grupie i nie mogłam się doczekać kolejnej części historii, w której Gabi została sama. Chociaż nie do końca sama, bo pod sercem nosiła najpiękniejszą pamiątkę, jaką mógł jej po sobie zostawić ukochany. Ból po stracie ukochanej osoby jest największym, jaki może spotkać człowieka. Mówią, że czas leczy rany, ale jak zaleczyć tę konkretną? Gabi postanawia w ramach poniekąd terapii spędzić czas do porodu na ukochanym Kos, który zewsząd atakuje ją wspomnieniami przepełnionymi szczęściem i ogromem milości. Problem z odpoczynkiem i ułożeniem myśli burzy ojciec Iliasa, który prosi swojego drugiego syna o pomoc. Ma on się zająć dziewczyną będącą w żałobie. Nie wie jednak o niechlubnym wydarzeniu z przeszłości, przez które Gabi pała niesympatycznymi uczuciami do brata ukochanego. Nie zamierza również ułatwiać Laosowi zadania polegającego nad sprawowaniem opieki nad nią i dziećmi, które niebawem mają przyjść na świat. Tym bardziej, że patrząc na niego ciągle widzi Iliasa… Pierwszy tom dylogii był zabawną powieścią, pełną miłosnych uniesień, aczkolwiek po drodze dramaty również dotykały bohaterów. Jednak to, co Małgorzata Falkowska zgotowała nam na samym końcu sprawiło, że setki serc rozpadły się na kawałki. Po takim zakończeniu druga część nie mogła być tak samo radosną historią, jest więc opowieścią o oczekiwaniu na jeden z najwspanialszych wydarzeń w życiu każdej kobiety, który jest tłumiony przez przeszłość. Gabi zostało odebrane wiele chwil, które towarzyszą przyszłym mamom. Nie czuje pocałunku ukochanych ust na brzuchu, nie wybiera z partnerem imion dla dzieci, nie chodzą razem na USG. Mimo mnogości rąk do pomocy, nasza bohaterka tak naprawdę ze wszystkim jest sama. A może jednak nie do końca? Może jest jeszcze ktoś, kto czuje się tak samo zagubiony? Albo może ktoś, kto ze wszystkich sił nie chce, by kobieta cierpiała w samotności i nieba by jej przychylił, by tylko mogła się chociażby na chwilę uśmiechnąć? Czy jednak Gabriela po przejściach z Laosem potrafi mu na nowo zaufać? Czy będzie potrafiła patrzeć na niego inaczej, niż na wroga, którym przecież on na dobrą sprawę nigdy nie był? „Laos” jest powieścią nie tyle rozpalającą zmysły i sprawiającą, że na naszych twarzach zagoszczą wypieki, co pokrzepiającą i pokazującą całą gamę uczuć pojawiających się po stracie najbliższej osoby. Wielu ludzi po takich traumatycznych wydarzeniach nie potrafi się podnieść, popadają w depresję, nie radzą sobie sami ze sobą. Gabi pokazuje, jak silne potrafią być kobiety, chociaż mówią, że to taka słaba płeć. Musiała w niemalże ekspresowym tempie przeżyć żałobę, by przygotować się do najważniejszej roli w swoim życiu, w której nie możesz poprosić dublera o pomoc. Emocje, jakie towarzyszą bohaterom są realne, niemalże namacalne i przekazane w taki sposób, że czytelnik je współodczuwa. Cierpimy razem z Gabi, wspominamy razem z nią najpiękniejsze chwile i złościmy się na Laosa, który w gruncie nie jest taki zły, jak moglibyśmy przypuszczać. Autorka tutaj zrobiła kawał dobrej roboty! A zakończenie? Zaskakujące. Wszak nie mogło być inaczej, prawda? Powieść (jak i pozostałe tej autorki) polecam całą sobą. Małgorzata Falkowska jest marką, której można zaufać i brać ją w ciemno – z pewnością nie zawiedzie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-10-2020 o godz 12:02 przez: Anonim
,,Nie możemy zmienić przeszłości, ale możemy ją jedynie zaakceptować." Chyba nigdy wcześniej tak bardzo żadne zakończenie nie zapadło mi w pamięci. Tak - ,,Ilias" to była książka, która miała być niby zwykłym romansem. Takim wiecie, bez zobowiązań, czymś lekkim, co będzie można szybko odłożyć na półkę i gdzieś może wspomnieć, gdy będzie dotykało się grzbiet egzemplarza tej powieści. Jednak Małgorzata Falkowska zrobiła coś, co nie tylko mnie zaskoczyło, ale mogę śmiało powiedzieć, że zszokowało. Akcja pierwszej części historii Gabrysi zmierzała do szczęśliwego zakończenia, aż tu nagle dostaliśmy coś, czego zapewne nikt z czytelników się nie spodziewał. I tak oto z lekkiego, można nawet powiedzieć nieco wakacyjnego romansu ,,Ilias" awansował do miana powieści, która tak bardzo utkwiła mi w głowie, że czekałam ponad półtora roku na to, by móc w końcu poznać zakończenie tej historii. I choć potoczyło się ono w takim kierunku, jakiego się spodziewałam, to nadal czuję wielki niedosyt. (...) Choć cała ta część niemalże przesiąknięta jest bólem każdego z bohaterów, to tak naprawdę najważniejsze jest to, że autorka chciała pokazać, że trzeba szukać tego promyka, który daje nam siłę. I choć wiadomo do czego doprowadzi ta historia, to jakoś nie do końca podobało mi się przedstawienie uczuć ze strony Gabi. U Laosa mamy rozterki, ból i niemoc, bo stara się z całych sił powstrzymywać serce. Natomiast co do Gabi, to miałam wrażenie, że ona nadal kocha Iliasa. Nieco to zagadkowe. Żadnych wyrzutów sumienia, nawet w jej narracji nie da się dostrzec tego, że głośno mówi o swoim nieco zakazanym uczuciu do brata Iliasa. Nadal rozpamiętuje byłego ukochanego i nie może pozbyć się wspomnień, a tu nagle wszystko prowadzi do całkiem innego końca. Jakoś mi to nie grało. Wolałabym, gdyby ta sfera uczuć ze strony Gabi była bardziej rozbudowana. Z tego powodu miałam wrażenie, że po prostu coś tu przeskoczyło o wiele za szybko z jej strony i w nie do końca zrozumiały dla mnie sposób. Nie da się jednak zaprzeczyć, że koleje losu, jakie w obu powieściach przedstawiła nam Małgorzata Falkowska nie tylko mnie wciągnęły, ale także i wzruszyły. Cała powieść napisana jest naprawdę lekko, a czyta się ją bardzo szybko. Gdyby nie ta warstwa uczuć Gabi, praktycznie nie miałabym się do czego doczepić, ale ... zabrakło mi tu też tego ,,czegoś". Chyba obstawiałam nieco inne zakończenie i naprawdę mam nadzieję, że powstanie jeszcze jakaś książka autorki w tym ,,uniwersum", bo chciałabym dowiedzieć się, jakie są dalsze losy głównych bohaterów. (...) ,,Laos" to istny powiew lata w jesieni. Choć powieść dotyka naprawdę trudnych tematów, takich jak ból, strata, dorastanie, to też nie brakuje w niej i radosnych momentów, które wywoływały na mojej twarzy uśmiech. Mimo wszystko muszę przyznać, że Małgorzata Falkowska podołała zadaniu. Co prawda brakowało mi tu wielu elementów, ale i tak czytałam tę powieść z dużą przyjemnością i zarwałam noc, by w końcu po półtora roku dowiedzieć się, jak zakończy się historia Gabi. Jeżeli lubicie takie powieści - z jednej strony nie do końca lekkie, a z drugiej strony zaskakujące to ,,Ilias" i ,,Laos" zdecydowanie powinni spełnić Wasze oczekiwania. Koniecznie zajrzyjcie na gracką wyspę Kos i łapcie cudowny letni klimat. Całą recenzję przeczytacie na blogu http://mojswiatliteratury.blogspot.com/2020/10/magorzata-falkowska-laos-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-10-2020 o godz 13:03 przez: Anonim
Po traumatycznych wydarzeniach Gabrysia próbuje stanąć na nogi. Ma dla kogo. Mimo, że jest jej strasznie ciężko to wie, że musi. Nie ma wyjścia. Ojciec Iliasa mając dobre chęci, a nie znając wydarzeń z przeszłości, daje jej Laosa. To on teraz ma być jej opiekunem. Pomagać i być na każde skinienie. Problem w tym, że ona go nie chce. Nie po tym, co się wydarzyło i nie po tym, kim jest. Każde spojrzenie w jego stronę wywołuje ból i łzy. Jak sobie da radę? Jak to się odbije na tych, których kocha całym sercem. Gdzie przyjdzie jej teraz mieszkać? Pierwszy tom był śliczny. Historia miłości Iliasa i Gabi od początku chwyciła mnie za serce. Prosta, młodzieńcza, radosna i .. łamiąca me serce. W tym tomie już na starcie łzy ciekną ciurkiem. Nie spodziewałam się takiego początku. Tak bolesnego i tak przejmującego. Gosia kolejny raz udowodniła, że potrafi wywołać skrajne emocje u czytelnika. Pierwszy tom był bardziej wakacyjny. Bardziej radosny i szalony, Tu od razy widać, że teraz będzie inaczej. Że pałeczkę przejmie ból, rozpacz i smutek. Idealna gra na emocjach - totalny rollercoaster. Współczułam ogromnie Gabi. Po tym co przeszła powinna była dawno się załamać. A ona próbuje się podnieść. Ma dla kogo ale ten ciężar cały czas ją przygniata. Jej wakacyjna przygoda na wyspie Kos zmieniła jej życie o sto osiemdziesiąt stopni. Miałam mieszane odczucia co do Laosa. Jak tylko przeczytałam, kto tym razem będzie obok głównej bohaterki nie miałam pewności, jak to się na niej odbije. Czy ona się całkiem nie załamie? Bo to takie zdzieranie plastra z rany. Nie spodziewałam się, że Gabi wykaże się taką siłą i determinacją. Natomiast Laos mnie zaskoczył z drugiej strony. I również pozytywnie. Nie spodziewałam się tego, że on będzie całkiem inny od moich wyobrażeń. Charakterek i sposób bycia miał podobny do Iliasa. Natomiast to, do czego został w pewnym stopniu przymuszony, bardzo pozytywnie na niego wpłynęło. Z przyjemnością obserwowałam tę przemianę. Ich wzajemna relacja z początku zimna niczym lodowiec przemieniała się stopniowo w coś, czego nie brałam pod uwagę. Oni chyba też. Finisz zaskoczył mnie kolejny raz i znowu, jak w przypadku pierwszego tomu, popłynęły z moich oczu łzy. Gosia zostawiła otwartą furtkę i mam nadzieję na kontynuację. Byle szybko, hihi. Los bywa wredny. Ale ma swój plan. Plan, który ma za zadanie pomóc. Uratować. Śliczna, niezwykle bolesna historia, która wywołuje łzy. Nie jedną, nie dwie a wiele. Wodospad. Autorka stworzyła realną historią pełną barier. Pełną zawirowań i przewrotności losu. Zanim zaczniecie czytać "Laosa", koniecznie poznajcie najpierw "Iliasa". Te dwa tomy są bezpośrednią kontynuacją i ta znajomość jest obowiązkowa. Ujrzycie dzięki temu całość i prawdziwość uczuć. Emocji, które szargały moje nerwy. Bańka, która pękła a upadek z takiej wysokości był bardzo bolesny. Niezwykle realna i totalnie przejmująca historia dwójki młodych ludzi, których połączył Ilias. Nie spodziewali się tego, co między nimi się zrodziło. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co Gosia podarowała w ręce swoich czytelników. W moim odczuciu to najlepsza książka autorki. Takiej palety emocji w żadnej dotąd historii spod jej pióra jeszcze nie było. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-11-2020 o godz 11:02 przez: GirlsBooksLovers
„Ciemność. Pustka. Ciemność i pustka, które uzupełniają wspomnienia. Skupiony jak nigdy brnę do nich, by znów być przy Gabi. Chcę widzieć jej zielone niczym wrześniowe figi oczy, dotykać rudych włosów i słyszeć śmiech, jakiego nie ma nikt inny. Tylko ona, moja Gabi. Ciemność. Ponownie ona i towarzysząca jej pustka. Tak drastycznie wchodzą w moją głowę. Wypełniają ją, lecz wspomnienia wciąż walczą, bym mógł je zobaczyć.” Czy Laos i Gabi będą w stanie dojść do porozumienia? Jak mężczyzna sprawdzi się w roli opiekuna? A może tę dwójkę połączy coś więcej niż tylko wzajemna niechęć? „-Walka między sobą nigdzie nas nie zaprowadzi. Nie musimy się przyjaźnić, nie musimy się nawet lubić, ale proszę, tolerujmy się, bo jest nam to potrzebne. - Pogładziła się po brzuchu i zrozumiałem, że robi to dla dziecka. Nie dla mnie, nie dla siebie, lecz dla kogoś, kogo jeszcze w zasadzie nie widziała, a obdarzyła najpiękniejszym i bezinteresownym uczuciem, jakim jest miłość. Czymś, o czym ja mogłem tylko marzyć.” Małgorzata Falkowska po raz kolejny zabiera nas w podróż na słoneczne greckie wyspy. Po skończeniu „Iliasa” nie mogłam po prostu uwierzyć w to, jakie zakończenie nam zafundowała autorka, byłam zły, zirytowana i naprawdę miałam nadzieję, że to tylko kiepski żart, no ale niestety, tak nie było, a mi nie pozostało nic innego, jak tylko się z tym pogodzić, że jest tak, a nie inaczej. (Ci, co czytali historię Iliasa, wiedzą o co mi chodzi.) Byłam bardzo ciekawa, jak potoczy się drugi tom serii. Zastanawiałam się, z jakiej strony poznamy Laosa, tej dobrej, czy raczej tej gorszej. Jego postać w pierwszym tomie działała mi na nerwy. Teraz poznajemy szczegółowo, co było i jest w głowie chłopaka, jakie miał rozterki. Tą dylogią autorka zdobyła moje serce i szczerze mówiąc mam ogromną nadzieję, że otrzymamy, chociaż jeszcze jeden tom i będziemy mogli ponownie przenieść się wyobraźnią do życia Gabi. Autorka pisze bardzo fajnym językiem i idealnie potrafi oddać uczucia bohaterów oraz ich rozterki. Nie przyśpiesza nic na siłę, tylko wszystko toczy się odpowiednim tempem. Świetnie też ukazała nam relację hate/ love. Jeżeli chodzi o bohaterów, to wspomnę o nich dosłownie w kilku zdaniach. Zacznę może od Laosa, ponieważ to w nim zaszła największa zmiana. Autorka doskonale ukazała to, jak zaczął patrzeć z czasem na życie, jak zmieniały się jego priorytety, byłam pod ogromnym wrażeniem jego toku myślenia. Polubiłam go, nawet bardzo. Gabi okazała się naprawdę dzielną dziewczyną. Momentami było jej bardzo ciężko, ale stawiała czoła wielu problemom. Nieoceniona była dla niej przyjaźń i wsparcie najbliższych. Na tym zakończę moją recenzję. Uważam, że „Laos” to idealne uzupełnienie historii „Iliasa”. Ja jestem tą opowieścią zachwycona i z ogromną przyjemnością do nich powrócę. A Was już dziś gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę powieść. W te szare, chłodne wieczory, choć na chwilę przenieście się na słoneczne, gorące greckie wyspy. Gwarantuję, że gdy zaczniecie czytać tę opowieść, nie będziecie się mogli oderwać. Gorąco polecam! Paula https://girlsbookslovers.blogspot.com/2020/11/magorzata-falkowska-laos-niewazny-jest.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-10-2020 o godz 11:58 przez: werka777
Są jakby wyjęci z dwóch różnych światów, nawet bardziej skrajnych aniżeli było to w przypadku konfiguracji z pierwszej części. Przed Gabi nowe wyzwanie, wkrótce zostanie matką. Potrzebuje zatem spokoju, wyciszenia, wsparcia, tym bardziej teraz, kiedy na jej drodze zabrakło jakże istotnej osoby. Gabi jednak walczy, bo pomimo młodego wieku wie, że od teraz jest odpowiedzialna nie tylko za siebie. Laos z kolei nie stroni od przelotnych przygód. Nie ma oporu zapraszać do łóżka dziewczyn, które tkwią w stałych związkach, bo świadom swoich umiejętności wie, że może dać im coś, czego nie da im nikt. Z ukrytym żalem tkwienia w cieniu zmarłego już teraz brata odreagowuje, stąd niechętnie godzi się na poważną propozycję ojca - zapatrzony jednak w materialny zysk, który mu przyświeca. Przyjemnie odkrywać mi było jego mentalną przemianę, bo w obliczu trudnego zadania okazał się być kimś więcej niż niedojrzałym lekkoduchem. W powieści nie brakuje postaci drugoplanowych o dość skrajnych cechach mających wyraźnie wprowadzić w fabule zamęt. Jest przyjaciółka od łóżka, która kusi się na igraszki mając tak naprawdę kogoś, kogo kocha. Jest także i psująca wiele nerwów, niedowartościowana osoba, która w swojej złośliwości jest gotowa posunąć się naprawdę daleko. Dla kontrastu pojawiają się ci, którzy życzą Gabi dobrze, okazują się być podporą i dobrym słowem dodają jej otuchy. W cieniu cały czas pozostaje duch Iliasa z pierwszej części, bo choć chłopak odszedł tak tragicznie, wiele zdążył po sobie pozostawić. Powieść, choć dotycząca ludzi młodych i rozgrywana jest w wakacyjnym – można by powiedzieć - klimacie, nie jest zwyczajną i błahą historyjką spod gatunku New Adult. W grę wchodzą bohaterowie mocno doświadczeni przez los, co daje ciekawy kontrast z połączeniu z nie wszystkimi do końca dojrzałymi jeszcze decyzjami. Historia o miłości zrodzonej nie z podążania, ale wsparcia, szczerości i głębszego poznania siebie nawzajem. Są kolejne etapy prób odnalezienia swojego miejsca, jest cień przeszłości, kontrowersyjne nagranie, kłamstwo na potrzeby sytuacji. Są momenty bulwersujące, ale i te chwytające za serce. Nie zabrakło emocji, a że w grę wchodzi zupełnie nowy związek, kontynuacja nie sprawia wrażenia naciąganej, a wręcz staje się zupełnie nową przygodą. „Laos” to historia, która zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Powiedziałabym wręcz, że choć nie oczekiwałam od niej wiele, dała mi więcej niż pierwszy tom. Ciekawa kreacja postaci, niecodzienna sytuacja, z jaką się zmagają, dojrzałe wyzwania i satysfakcjonujące zakończenie. Powieść dla romantyczek, z pazurkiem (nie bez przyczyny autorka wspomina o tym, że jej babcia ma zakaz czytania tej książki), choć także z uczuciami wychodzącymi poza to, co typowo cielesne. Ja jestem zadowolona, dlatego też lekturę polecam i Wam. Pamiętajcie jednak, że wypadałoby zacząć od pierwszego tomu. http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2019/03/ilias-magorzata-falkowska-miosc-na.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-12-2020 o godz 21:38 przez: KatarzynaBM
Na początek dwa cytaty ❤️🤍 „To nie rozstania zmieniają świat, lecz powroty. Powroty kształtują każdego z nas i to ze nie jesteśmy odpowiedzialni.” „Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość nakładają się na siebie w niebanalnym tańcu naszych wspomnień, a ja wiem, że zawsze będę do nich wracać.” Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką, uważam za bardzo udane. Nie czytałam pierwszej części tj. „Ilias” tej serii, na pewno ją nadrobię. Natomiast „Laos” zrobił na mnie ogromne wrażenie, z kontekstu łatwo można domyśleć się fabuły pierwszej części, ale brakuje mi pewnych szczegółów, których jestem bardzo ciekawa. Czytając przenosimy na słoneczne greckie wyspy: Kretę i Kos, gdzie akcja dzieje się w hotelowych nadmorskich kompleksach. W tej części poznajemy Gabrysię, która straciła swojego ukochanego Iliaosa, w wyniku wypadku samochodowego, w którym razem uczestniczyli. Gabi była rezydentką w hotelu, a Iliaos był jej szefem. Dziewczyna jest w ósmym miesiącu bliźniaczej jednojajowej ciąży, spodziewa się dwóch chłopców. Jej życie roztrzaskało się na drobne kawałki, w chwili jego śmierci. Tylko najpiękniejsza pamiątka po jej wielkiej miłości trzymała ją przy życiu. Ojciec jej ukochanego zmusił brata bliźniaka, by zaopiekował się Gabi do czasu rozwiązania oraz po porodzie. Laos został szantażem zmuszony do wyjazdu na wyspę Kos i opieki na Gabi, a następnie do wyjazdu do Polski, gdyż w rodzinnym kraju chciała urodzić. Jej zielone oczy i rude włosy robiły na nim ogromne wrażenie. Nie mogł jej wyrzucić ze swojej głowy. Nikolaos przypominał jej Iliasa, jego widok rozbudzały wspomnienia. Ich relacja nie była łatwa od początku, można było wyczuć namacalne napięcie między tę dwójką. Tak silne emocje targały nimi na przemiennie, wiele niewyjaśnionych zdarzeń, czy niedomówień. Problemy, które zaczęły się już między braćmi w okresie dzieciństwa. Matka faworyzowała jednego z braci, a drugiemu przylepiając „metkę” bycia tym gorszym. Pomimo bogactwa i zamożności, rodzina ta była obarczona ogromnymi problemami rodzinnymi. Czy Gabi będzie mogła dalej żyć po nieodwracalnej stracie? Czy obdarzy Laosa uczuciem tak silnym jakie czuła do Iliasa ? Romans bardzo mnie wciągnął, od samego początku. Zakończenie było dla mnie przewidywalne ale innego bym się nie mogła spodziewać, inne jest niewyobrażalne. Bardzo lekka książka na zimowe wieczory. Autorka zastosowana narrację dwutorową Gabrysi i Laosa. Pomimo, iż nie czytałam pierwszego tomu, to jest wiele powrotów do niego i nie czułam się zagubiona. Tak jak wspominałam na pewno sięgnę po pierwszy tom, by dokładnie poznać historię miłości Gabrysi i Iliaosa. Przeszłość bliźniaków przed Gabi była taka sama, czyli imprezy, dziewczyny, przygody, a dopiero ona ich zmieniła. Z książką spędziłam miły niedzielny wieczór. 🎅🏻
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-10-2020 o godz 10:23 przez: Sylwia
Kontynuacja "Ilias". Książka równie wzruszająca co część pierwsza. Gabi po stracie ukochanego przechodzi trudne chwile. Może liczyć na wsparcie ojca Iliasa , który cierpi także po stracie syna. "Pamiątką" po ukochanym jest ciąża...Gabi postanawia urodzić dzieci w Polsce. Do opieki nad Gaby wyznacza drugiego syna ,notabene brata bliźniaka Iliasa. Sam fakt , że jest "identyczny" jak ukochany nie pomaga jej w pogodzeniu się ze stratą. Druga część zaczyna się przeskokiem ok 6 miesięcznym od części pierwszej. Akcja książki początkowo zaczyna się na greckiej wyspie jak część pierwsza, potem przenosi się do Torunia. Gabi stopniowo odkrywa, że Laos ma zupełnie inną naturę niż myślała. Widzi, jak bardzo jest podobny do Iliasa. Stopniowo rodzi sie między nimi sympatia, która przeradza się w uczucie. Laos, drugi z synów , jest identyczny z wyglądu ale inny charakter. Ich znajomość nie zaczęła się od wzajemnej sympatii. Gabi ma do niego uraz o przeszłość i to że nie pojawił się na pogrzebie brata. Musza jednak się tolerować. Powoli odkrywają swoje prawdziwe ja. laos zmienia się. Pod wpływem Gabi odkrywa się i poznajemy jego historię. Historię , która wzrusza i sprawia , że zmieniamy o nim zdanie. Tak samo jak Gabi. Laos doświadczył w dzieciństwie niezdrowej rywalizacji. O jego dzieciństwie, jak i Iliasa, wiemy tylko tyle ile sami się zwierzają. Laos zawsze czuł się tym gorszym, tym "wybrakowanym towarem" jak się sam określił. Dzięki Gabi odkrywa swoje prawdziwe ja. Wrażliwego, opiekuńczego i zupełnie innego człowiek niż się kreuje sam. Książka podzielona jest takżę na króciutkie rozdziały, pisane z dwóch perspektyw: Gabi i Laosa. Poznajemy wersję tej dójki. Ich postrzeganie tej samej sytuacji , czasem zupełnie inaczej Oboje cierpią, Gabi bo straciła ukochanego , ojca swoich dzieci. Laos bo stracił brata. Brata , którego kochał ale nie umieli się obaja dogadać. Obaj uparci, niepotrafiący mówić o uczuciach. Obaj zamknięci w sobie , podzieleni. Gabi odkrywa w nich własnie to co jest najważniejsze. Uczy ich miłości, akceptacji. Gdybym miała wybrać , która częśc mi bardziej przypadła do gustu, nie umiała bym wybrać. Obie maja w sobie to coś. Każda niejako oddzielna historia. Część pierwsza to bardziej historia na fascynacji i fizyczności , która przeradza się w głębsze uczucie , o tyle druga część to stopniowo rodzące się uczucie , oparte na bliskości i wspólnym odnalezieniu się po stracie bliskiej osoby. Dużym plusem jest sposób wykreowania bohaterów. To jak postrzegają świat, jak zmieniają się. Książka wzruszyła mnie. Może była mniej dynamiczna niż pierwsza, ale za to ją własnie lubię. Uspokoiła i wyciszyła po zaserwowaniu zakończenie poprzedniej. Obie jako całość tworzą idealne połączenie. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-12-2020 o godz 22:20 przez: Izabela Wyszomirska
"To nie rozstania zmieniają świat, lecz powroty. Powroty kształtują każdego z nas i to za nie jesteśmy odpowiedzialni." 💛 "Laos" jest kontynuacją "Iliasa" (który złamał mi serce), gdzie autorka ponownie zabiera nas wprost do Grecji na słoneczne wyspy: Kretę i Kos. W poprzednim tomie zostaliśmy urzeczeni tym klimatem, tu jest tego jakby nieco mniej. W zasadzie można by tę książkę przeczytać bez znajomości pierwszej części, jednak moim zdaniem, dopiero całość tworzy pełen obraz wydarzeń, sytuacji i szczegółów, które pozwaają poczuć wszystko to, co bohaterowie. 💛 Historię poznajemy z perspektywy obojga głównych bohaterów, dzięki czemu mamy możliwość lepszego zrozumienia ich zachowania, tego, co czują, co myślą oraz obserwować zachodzące w nich zmiany. I o ile przepadam za naprzemienną narracją, to już te same kwestie z perspektywy drugiego bohatera, nie bardzo mi odpowiadają. 💛 Podobała mi się przemiana Gabi, która stała się dojrzalsza, odpowiedzialna. No i przede wszystkim przestała się tak nad sobą użalać. Lepiej walczyć o to, na czym nam zależy, co jest dla nas najważniejsze. Zwłaszcza, gdy ma się dla kogo... Ale jeszcze bardziej podobała mi się zmiana, jaką zaszła w Laosie. 💛 "Nie możemy zmienić przeszłości, ale możemy ją jedynie zaakceptować." 💛 Małgorzata Falkowska pokazuje, jak ważna jest pomoc i wsparcie ze strony rodziny i przyjaciół. Zatracając się w swojej stracie, bólu, i tęsknocie możemy przeoczyć coś bardzo istotnego. To nasi bliscy są naszą podporą w chwilach słabości i załamania, pozwalając dostrzec nam przebłyski światła. 💛 "Widok pod powiekami był tak bardzo żywy. Realny, rzeczywisty, a jednak niemożliwy. Nas już nie było. Przynajmniej nie takich, jak wtedy, bo on wciąż był we mnie i miał tam swoje miejsce już na zawsze." 💛 Prosty, lekki, przyjemny w odbiorze styl i krótkie rozdziały sprawiają, że książkę czyta się w tempie ekspresowym. 💛 "Laos" to emocjonujący i wzruszający romans o próbie podniesienia się po stracie, poczuciu bólu, żalu, ogromnej tęsknocie, szczerości, życiowych priorytetach, przemianie, roli pomocy i wsparcia bliskich. To również książka, w której dla równowagi nie brak radosnych chwil. Czy Gabi po stracie, zazna jeszcze szczęścia? Czy będzie w stanie na nowo pokochać? Sprawdźcie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-11-2020 o godz 16:51 przez: Ovieca
Przyszedł ten moment kiedy krwi i morderstw jest za dużo, więc dla odmiany lubię wziąć sobie coś lekkiego do czytania. Tym razem wybór padł na Autorkę, którą lubię i znam nie od dzisiaj. Pani Małgorzata nigdy mnie nie zawiodła, a jej powieści są dobre na każdą okazję. Niestety trochę żałuję, że nie czytałam pierwszego tomu, niemniej jednak nie zamierzam odpuszczać i nawet jeśli to znaczy czytanie od końca to na bank będę mieć początek tej historii i mimo, że znam zakończenie, nie zamierzam się poddać i muszę wiedzieć co się wydarzyło przed! W całości przede wszystkim dowiadujemy się, że nasza główna bohaterka Gabi jest w ciąży i jednocześnie opłakuje śmierć ukochanego. Już tutaj muszę przyznać, że nie wyobrażam sobie jak można sobie spokojnie radzić w takiej sytuacji, ja osobiście miałabym ochotę wyć, krzyczeć i obgryzać paznokcie! Zaś Laos to typowy łobuz, woli kobietki łatwe na jednorazowe spotkanie, niżeli poważne związki, gdzie zaangażowanie i wierność grają pierwsze skrzypce. Podoba mi się, że w tym wszystkim Autorka nie bała się uśmiercić jedną z postaci, bo dzięki temu bohaterowie są prawdziwi, ich uczucia i przeżycia. W dużej mierze jest to powieść bolesna, z masą żalu i tęsknoty. Ale Gabi jak i Laos próbują znaleźć swoje miejsce i starają się jakoś żyć, po tym jak zabrakło ukochanego człowieka w ich życiu. Całość ma pełno wzlotów i upadków emocjonalnych, gdzie każde z nich miało prawo do złości, a ciąża dziewczyny potęgowała wszystko. Język pani Małgosi jest lekki i przyjemny, książkę czyta się ekspresowo. Mnie osobiście odpowiada taka literatura i fabuła jest dla mnie satysfakcjonująca. Droga przez zmianę jaka zachodzi w Laosie wcale nie jest łatwa, tak samo zresztą jak i sam mężczyzna. Zdarzenia przechodzą płynnie z jednego w drugie, całość jest doskonale skonstruowana świetnie, pani Falkowska wie jak zainteresować czytelnika. Zdecydowanie jestem za tym, by czytać po kolei. Tom pierwszy ma ogromne znaczenie, chodź myślę, że nie jest niezbędny. Podobała mi się powieść i na pewno będę sięgać po kolejne książki od tej Autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-10-2020 o godz 16:06 przez: Anna
Życie Gabi nie oszczędzała. Była zakochaną, najszczęśliwszą kobietą na świecie. Tragiczna śmierć Iliasa zmieniła wszystko i choć bardzo boli, nie może się załamać. Musi myśleć nie tylko o sobie, ale również o maluszkach, które nosi pod sercem, a są dla niej całym światem, pamiątką wielkiej miłości. Gabi postanowiła zostać w Grecji, mieszka w hotelu, w pokoju, który należał do ukochanego. To tu chce wychowywać swoje dzieci, to tu była szczęśliwa i tu chce zostać, z jednym małym wyjątkiem, rodzić zamierza w Polsce. Laos jest bardzo podobny do brata i to nie tylko fizycznie. Uwielbia zabawę, seks bez zobowiązań i nie zamienia tego zmieniać. Mieszka w hotelu, którego właścicielem jest jego ojciec, w sumie nie ma żadnych większych zobowiązań i to mu zdecydowanie odpowiada. Jednak pewnego dnia ojciec wzywa go na rozmowę i informuje, że ma lecieć do innego hotelu, gdzie mieszkał jego brat, a obecnie mieszka jego ciężarna dziewczyna i się nią zaopiekować. Mężczyźnie wcale się to nie podoba, jednak nie ma wyjścia, inaczej ojciec zagroził, że odetnie go całkowicie od pieniędzy, a to mu nie odpowiada. Gabi nie znosi Laosa, choć dobrze go nie zna, to co wie, wystarcza, aby czuć do niego nienawiść. Zawiódł, wtedy kiedy powinien być opoką, nie było go po śmierci Iliasa. Zostawił ich samych, nawet na pogrzebie go nie było, a to przecież był jego brat bliźniak. Kobieta, kiedy się dowiaduje, że od teraz Laos ma się nią opiekować, a także ma wraz z nią lecieć do Polski. Wcale jej się to nie podoba, jednak dla dobra rodziny postanawia jakoś się dogadać z mężczyzną. Im więcej czasu spędzają razem, im więcej prawdy odkrywa przed nią Laos, tym bardziej Gabi zmienia o nim zdanie. Nic nie jest takie, jak się wydawało, na dodatek wraca przeszłość Iliasa, która bardzo rani kobietę. Czy po traumatycznych przeżyciach życie Gabi będzie szczęśliwe? Czy można kochać więcej niż raz? Jaki jest naprawdę Laos? Co stało się między nim a Iliasem?... Cała recenzja na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2020/10/wydawnictwo-editio-ksiazka-pt-laos.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-11-2020 o godz 14:12 przez: siedzewksiazkach
Gabrysia i Ilias mogli rozpocząć wspólną przyszłość wraz z nowym kiełkującym w niej życiem. Jednak los postanowił ich rozdzielić. Po całej tragedii, dziewczyna dochodzi do siebie na wyspie Kos, tam myślami może być bliżej ukochanego i wspominać przeżyte razem chwile. Kiedy stara się na nowo posklejać swoje życie, ojciec Iliasa sprowadza kogoś, kto ma się nią zaopiekować. Laos ma zadbać o dziewczynę tam na wyspie i po powrocie do Polski na czas porodu. Pomiędzy tą dwójką buzuje niezrozumienie pomieszane z nienawiścią. Czy da się drugi raz tak mocno pokochać? "Laos" to kontynuacja pierwszej części. Powracamy w niej do wydarzeń, które zakończyły "Iliasa". Zagubiona Gabi stara się odnaleźć jako samotna matka. Czas do rozwiązania zbliża się nieubłaganie, ale jej trudno jest myśleć o nowym życiu, kiedy wciąż wspomina ukochanego. Sprowadzony przez ojca Laos - brat Iliasa, tylko miesza w jej codzienności. Znany z wybryków mężczyzna po czasie zaczyna się zmieniać, aby dziewczyna miała z niego jakiś pożytek. Ale czy to wystarczy? Muszę szczerze przyznać, że zarówno pierwsza jak i druga część do mnie nie przemówiły. Pomysł na fabułę jest ciekawy, bohaterowie są dobrze nakreśleni. Ale sposób pisania, kiedy co chwilę powtarza się dokładnie te same kwestie, ale z perspektywy innego bohatera nie jest dla mnie. W treści brakowało mi trochę spójności pomiędzy poszczególnymi wydarzeniami. Zdziwił mnie także fakt, że autorka wspomina "konflikt" pomiędzy Bydgoszczą i Toruniem. Sama mieszkam niedaleko pierwszego z tych miast i dobrze wiem, że często są osoby, które niejako niepałają entuzjazmem do mieszkańców tego drugiego i odwrotnie. Ale wspominanie o tym w książce i to chyba trzykrotnie wydawało mi się trochę śmieszne. Nie uważam, żeby w ogólnym rozrachunku książka była zła. Po prostu nie wyczułam w niej głębi. Liczyłam na trochę inny rozwój akcji, ale za to miałam kilka razy okazję, żeby naprawdę dobrze się pośmiać. Nie czytałam innych książek autorki, ale z pewnością kiedyś po nie sięgnę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-12-2020 o godz 13:20 przez: oczytana_ania
"Nie możemy zmienić przeszłości, ale możemy ją jedynie zaakceptować." "Wielka gula ugrzęzła mi w gardle, powodując, że nie byłam w stanie wydusić z siebie słowa. Zaskoczył mnie. Zaskoczył, uspokoił i uszczęśliwił, do czego chyba najbardziej balam się przyznać." "To powroty są istotne, a tych jeszcze wiele przed nami. Obiecuje." Autorka kontynuując historię Gabrysi, dziewczyny która na greckiej wyspie odnalazła prawdziwą miłość, kolejny już raz zafundowała czytelnikom cały wachlarz emocji. Bywa zabawnie, romantycznie, ale przede wszystkim z całej opowieści emanuje ogromny smutek. Po przeżytej tragedii dziewczyna dochodzi do siebie na ukochanej wyspie Kos. Ojciec Iliasa zajęty własnymi sprawami, zmusza do zaangażowania się w sprawy rodzinne Nikolaosa, brata bliźniaka ukochanego Gabrysi, z którym nie utrzymywał on bliskich relacji. Początkowa niechęć Laosa, do niedoszłej szwagierki szybko zmienia się w czułość, opiekuńczość i troskę. Jednak wciąż dzieli ich przeszłość i klamstwa, za którymi chłopak ukrywa swoje prawdziwe, równie zranione oblicze. Jak rozwinie się ich znajomość? Czy Gabrysia pozwoli Laosowi się sobą zaopiekować? Czy będzie potrafiła zapomnieć o przeszłości i ruszyć dalej? Czy zrozumie, że można kochać dwie osoby jednocześnie? I czy wybaczy chłopakowi brak wsparcia w obliczu tragedii, w której oboje mają swój udział? Osobiście lubie tą historię. Ogromną zaletą są krótkie rozdziały, pisane z perspektywy obojga bohaterów, które pozwalają przeczytać ich opowieść bardzo szybko. Nie jest to szalony romans, raczej powolny proces, w którym uczucie musi mieć swój czas by się obudzić, a bohaterowie by je zrozumieć i zaakceptować. Zabrakło mi trochę więcej Grecji, która tak urzekla mnie w poprzednim tomie, jednak dojrzałość tej powieści całkowicie mi to wynagrodziła. Na pewno będę chciała sięgnąć po inne tytuły autorki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-10-2020 o godz 12:37 przez: kaktus_love_book
Gabi po stracie Iliasa musi być silna i przygotować się do największego egzaminu, macierzyństwa. Wraz z niesamowitym wsparciem własnej rodziny jak i ojca Iliasa dzieli czas na pobyt w Grecji, gdzie czuje się jak w domu wciąż czując obecność ukochanego i pobyt w Polsce, gdyż to właśnie ten kraj wybrała na poród. Okazuje się,że nie wszystko będzie takie łatwe. Ciągłe ataki ze strony byłej kochanki Iliasa,oraz fakt,że opiekunem jej ma zostać znienawidzony Nikolaos bliźniacza kopia miłości jej życia. Nie może mu wybaczyć faktu,że nie było go gdy tak bardzo był potrzebny rodzinie,dodatkowo rozwiązły i hulaszczy tryb życia,który on prowadzi przypominający jej przeszłość. Laos zostanie zaszantażowany,postawiony bez wyboru,lecz to co wydaje mu się końcem jego życia,będzie początkiem czegoś zupełnie innego. Delikatna ale przepełniona bólem Gabi,pokaże mu co to dobro. Będą na siebie skazani przez miesiące. Laos dostrzeże w sobie coś, czego nie czuł od dawna,chęć opieki i odpowiedzialność nie za jedną lecz za trzy osoby jednocześnie. Postanowi udowodnić swoją wartość,mimo błędów przeszłości,z których nie jest dumny weźmie na barki cały ciężar. Od dziecka brakowało mu pewności i poczucia,że jest wart miłości,teraz zawalczy o wszystko co daje mu życie. Dająca nadzieję opowieść po wielkiej stracie,że życie niesie jeszcze coś wspaniałego i nie skończyło się ono z odejściem jednej miłość. Nikomu nie będzie łatwo odnaleźć się w nowej rzeczywistości,lecz przeciwności losu i ataki tylko otworzą oczy bohaterom na to co naprawdę ważne i cenne. Może okazać się,że będziemy w stanie pokochać raz jeszcze. Po Iliasie byłam zła na zakończenie,że jak to tak można, miałam ochotę że złości rzucać książkom. Teraz mogłam poznać historię,która po burzy wniosła upragniony spokój. Polecam poznać obie części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
04-01-2021 o godz 11:04 przez: Anonim
Gabi żyje przeszłością, a konkretnie tragedią, która ją spotkała. Jednak kobieta wie, że wkrótce nie będzie sama i ma dla kogo żyć. Kiedy powoli skleja swój świat w całość, ojciec jej ukochanego oznajmia, że od teraz jego drugi syn, Laos z którym nie ma najlepszych stosunków, będzie się nią opiekował. Jest to kontynuacja "Iliasa", której nie miałam przyjemności czytać, a że ta część zdradza naprawdę dużo z poprzedniej to nie mam po co do niej wracać, skoro już i tak wiem co się wydarzyło. Historia jest nasycona bólem i smutkiem po utracie ukochanego, wywołała we mnie nie tylko współczucie głównej bohaterki jak i za równo tęsknotę za bliskimi mi osobami. Dodatkowo większość dzieje się w pięknej Grecji do której mam pewny sentyment, podobnie jak i nasza główna bohaterka, która nie chce opuszczać kraju w którym poznała i straciła swoją miłość, jednak postanowiła, że chce urodzić w swoim ojczystym kraju, w Polsce. Czytamy na przemian z perspektywy Gabi i Laosa, niestety rozdziały są bardzo króciutkie, przeważnie po 2 strony, więc za wiele się tutaj nie dzieje, w szczególności, że sytuacje się powtarzają, o tym co było przed chwilą czytamy u drugiego bohatera. Nie wiem w ogóle po co, jaki ma to cel? Miałam wrażenie, że autorka jakiś pomysł na fabułe ma, ale brakuje jej weny i nie wie co ma dalej pisać, więc jakoś musiała uzupełnić i tak nadal krótkie rozdziały. Poza tym książka zawiera różne błędy, które naprawdę rzucają się od razu w oczy i rażą bardziej niż słońce z Kos, więc nie wiem czy jest ona w ogóle po korekcie. Podsumując, jeśli chodzi o pomysł na fabułę to jestem jak najbardziej za, ale wykonanie niestety jest już słabiutkie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-10-2020 o godz 15:56 przez: Kitty_89
Pamiętam, że jak czytałam Iliasa to zszokowało mnie zakończenie. Przez 90% czasu książka była lekkim romansem. Uwaga, będzie teraz spojler, ale bez niego nie da się powiedzieć o 2 części. Pod koniec pierwszej części w wypadku samochodowym ginie miłość głównej bohaterki. Zostawia ją samą. W ciąży. I drugi tom jest smutny. Jest o radzeniu sobie z żałobą. A ta żałoba jest na tyle trudna, że obok Gabrysi kręci się Laos - brat bliźniak Iliasa, który wygląda identycznie jak on i nawet ma takie same gęsty. Historia opowiada także o tym, że w każdej sytuacji trzeba znaleźć nadzieję. Gabi jest bardzo sympatyczną postacią. W książce jest też trochę humoru. Polecam naprawdę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-11-2020 o godz 12:42 przez: Anonim
Trzeba przyznać, że Gosia długo kazała czekać na kontynuację "Iliasa" (recenzja tutaj). Myślałam już, że zapomniała o tych zawieszonych w próżni, czekających na to, co z Gabi. Kiedy zauważyłam na fan page'u, że pracuje nad kontynuacją, czekanie okazało się przyjemniejsze. W końcu nadszedł ten dzień, że i ja mogłam ją przeczytać. Przypomnę Wam tylko, że pierwszy tom nie tylko zostawił mnie w bardzo dużym zawieszeniu, ale też byłam zdruzgotana. Przez długi czas nie mogłam dojść do siebie po
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-10-2020 o godz 18:38 przez: Magia słowa
Jest to historia, która przydarzyć się mogła każdemu. Chwilami zabawna, chwilami irytująca, a momentami bardzo smutna. Szczególnie w pewnych rozdziałach widzianych oczami Gabi. Dostajemy tutaj słodko gorzką opowieść o tym, jak trudno jest pogodzić się ze stratą człowieka, który był dla nas więcej niż wszystkim. Jak ciężko jest wybaczyć pewne sprawy, jak trudno spojrzeć na kogoś inaczej, pomimo popełnionych czynów. Ale jest coś jeszcze ważniejszego. WYBACZENIE. Cała recenzja na blogu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
20-09-2021 o godz 16:32 przez: Magdalena
Książka pisana na szybko, jakby na kolanie przed lekcja, taka zapchajdziura. Straszne rozczarowanie. Pierwsza cześć Ilias była super i gorąco polecam ale ta nigdy nie powinna powstawać 🙈
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-10-2020 o godz 22:12 przez: Kalina Bielińska
Podobnie jak pierwszą część czyta się bardzo lekko , w dalszym ciągu mamy możliwość poznania tok myślenia głównych bohaterów.Fajne zakończenie. Polecam warto przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-10-2020 o godz 22:08 przez: Kalina Bielińska
Podobnie jak pierwszą część bardzo fajnie się czyta,ciekawe rozwinięte dalsze losy Garbrysi i super zakończenie. Polceam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Falkowska Małgorzata

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Emerald FortunateEm
4.7/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Piętno Morfeusza Haner K.N.
4.7/5
26,94 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Antychłopak Ward Penelope
4.7/5
29,77 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Król grzechu Skrzydlewska Ludka
4.6/5
24,72 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Przeczucie Skrzydlewska Ludka
4.7/5
28,26 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zła chwila Haner K.N.
4.8/5
24,72 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wróg mojego brata Angel Caroline
4.4/5
24,72 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Russian Devil Frost Cordelia
4.1/5
24,72 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zakazany układ Haner K.N.
4.5/5
25,78 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bad Boys Bring Heaven Riley C.S.
4.6/5
27,82 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Koszmar Morfeusza Haner K.N.
4.7/5
25,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sponsor. Tom 1 Haner K.N.
4.5/5
24,72 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zły czas Haner K.N.
4.7/5
24,72 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Udowodnię ci Mikołajczyk Kamila
4.6/5
27,82 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złe miejsce Haner K.N.
4.5/5
24,72 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sexuality Education Gilbert P.C.
3.8/5
33,11 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Patron Lascaris Eliana
4.5/5
26,64 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego