Laleczki (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 34,99 zł

34,99 zł 37,99 zł (-8%)
33,24 zł + dostawa 0 zł
dla zakupów od 40 zł
salon Empik - dostawa 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Snoekstra Anna Książki | okładka miękka
34,99 zł
asb nad tabami
Snoekstra Anna Książki | okładka miękka
31,49 zł
asb nad tabami
Mróz Remigiusz Książki | okładka miękka
27,93 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Gdy spłonął budynek sądu i zginął lubiany powszechnie nastolatek, całe miasteczko pogrążyło się w żałobie. Panika wybucha, kiedy kilka rodzin znajduje na progu porcelanowe lalki łudząco podobne do swoich dzieci. Część mieszkańców uważa, że w ten sposób pedofil oznacza przyszłe ofiary, mnożą się spekulacje i wzajemne oskarżenia. Już nikt nikomu nie ufa, każdy ochoczo zdradza cudze sekrety, nawet te najbrudniejsze. Miejscowa policja jest bezradna, jednak ta sprawa to woda na młyn pewnej ambitnej dziewczyny, która marzy o karierze dziennikarskiej. Rose zaczyna prowadzić śledztwo na własną rękę, ale zadaje zbyt wiele pytań i niektórzy uważają, że zasłużyła na karę.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Laleczki
Autor: Snoekstra Anna
Tłumaczenie: Stadnik Dorota
Wydawnictwo: Harper Collins
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 336
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-04-11
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 145 x 215 x 25
Indeks: 25813227
 
średnia 3,1
5
3
4
3
3
11
2
7
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
25 recenzji
5/5
07-09-2018 o godz 17:16 zaczytanamarzycielka8 dodał recenzję:
Anna Snoekstra naprawdę kupiła mnie swoją poprzednią książką. „Córeczka „była moim odkryciem i jak najbardziej mi się podobała. Dlatego naprawdę się ucieszyłam, gdy wydawnictwo HarperCollins postanowiło wydać kolejną powieść tej autorki. Jednak czy i tym razem była to dobra książka ? Książka zaczyna się od pożaru sądu, w którym zginął bardzo lubiany nastolatek. Miasteczko pogrąża się w żałobie, jednak cała akcja zaczyna się dopiero wtedy, gdy rodzice na progu swoich domów znajdują laleczki łudząco podobne do swoich dzieci. W tej sytuacji swoją szansę widzi Rose, dwudziestoletnia kelnerka, która marzy, aby uwolnić się z tego miasteczka. Postanawia napisać artykuł odnośnie do laleczek. Ludzie nie zgadzają się z jej opinią i postanawiają, że za takie pogłosy musi otrzymać karę. Książka nie była zła, jednak nie uważam, żeby był to trzymający w napięciu thriller. Oceniam tę powieść raczej jako obyczajówkę z wątkiem sensacyjno-kryminalnym. I przy takim podejściu jestem skłonna powiedzieć, że książka była dobra i na pewno nie jednej osobie się spodoba. Jako Thriller oceniłabym ją słabiej, bo dla mnie ten gatunek naprawdę musi trzymać w napięciu od początku do końca. Na pewno sięgnę po kolejne książki tej autorki, jeśli postanowi je wydać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
16-06-2018 o godz 22:04 Cantata dodał recenzję:
Wprost uwielbiam książki, których akcja toczy się w Australii. Gorący klimat, wielki kontynent-wyspa, którego przeważająca część to spalony słońcem interior nie tknięty ludzką działalnością. Aussie zawsze mnie fascynowała, dlatego wprost nie mogłam sobie darować i nie sięgnąć po książkę Anny Snoekstra. Choć określona mianem thrillera powieść zakwalifikowałabym do gatunku książek obyczajowych, to muszę przyznać, że stworzony przez autorkę mroczny, klaustrofobiczny klimat małego miasteczka podziałał na moją wyobraźnię. Niestety, choć na końcu fabule udało się wybronić, to nie obyło się bez zgrzytów. No a kto lubi czytać, czując piasek między zębami? Rose, dwudziestoletnia kelnerka z małej australijskiej miejscowości, ma jedno marzenie. Jest nim wyrwanie się z miejsca swoich narodzin i rozpoczęcie kariery dziennikarskiej w wielkim świecie. Niestety jej prośba o staż zostaje odrzucona. Pewnego dnia dziewczyna dowiaduje się, że część rodzin znalazła na progu swoich domów laleczki do złudzenia przypominające ich pociechy. W mieście wybucha panika. Rose w tym całym zamieszaniu dostrzega dla siebie szansę. Postanawia napisać artykuł, w którym sugeruje, że zabawki mogą być dziełem pedofila, który w ten sposób oznacza swoje przyszłe ofiary. Wydrukowany przez jedną z plotkarskich gazet artykuł przysparza dziewczynie wrogów, niektórzy uważają, że ze względu na prowadzone na własną rękę śledztwo, zasłużyła na karę. Nic nie denerwuje mnie bardziej niż brak konsekwencji autorów powieści i ich edytorów. Nawet jeśli fabuła jest mistrzowska a bohaterowie bardziej realni niż nasza najbliższa rodzina, to jeśli w tekście roi się od zwykłych błędów merytorycznych, których naprawienie zajęłoby dosłownie parę sekund, to otwiera mi się nóż w kieszeni, a czytanie zamiast być rozrywką staje się pogonią w poszukiwaniu kolejnych nieścisłości. Niestety. "Laleczki" są doskonałym przykładem braku jakiejkolwiek pracy edytorskiej. Choć zazwyczaj nie podaję przykładów tym razem zmieniłam zdanie by przyszli czytelnicy zdali sobie sprawę jak mało wysiłku wymagało ich poprawienie. Gdzieś na pierwszych stronach książki autorka opisuje nasze senne miasteczko jako : wystarczająco duże by na ulicach nie wpadać na samych znajomych. Kilkadziesiąt stron później nasza bohaterka przyznaje, że zna tutaj każdego. Ta sama osoba wchodzi do budynku ratusza by skorzystać z jedynego w mieście dobrodziejstwa jakim jest klimatyzacja, fakt ten zostaje podkreślony dwukrotnie. Okazuje się, że generatorów chłodu przybywa z dnia na dzień, klimatyzacja pojawia się również na stacji benzynowej i w restauracji. Policja tłumaczy się z braku postępów w śledztwie brakami kadrowymi, kiedy na praktycznie każdej stronie powieści stróże prawa nie zajmują się niczym innym jak picie piwa w lokalnej spelunie zamiast zajmować się pracą operacyjną. Takich przykładów nieścisłości i luk w fabule można mnożyć w nieskończoność. Teraz skupmy się na samej fabule. Może was zaskoczę, patrząc na recenzje innych czytelników, ale "Laleczki" napisane zostały z pomysłem i fantazją a samo zakończenie książki było dla mnie zaskakujące i ukazało, że autorce w przekonujący sposób udało się połączyć wszystkie z pozoru do siebie nie pasujące wątki a nawet wykazać się sporą dozą sarkazmu i sprytu w rozwiązaniu zagadki. Część recenzentów zarzuca książce zbytnią obyczajowość, nudę i przewidywalność. Owszem, pierwsza połowa książki stanowi część opisową, w której poznajemy naszych głównych bohaterów, ich wzajemne relacje i miejsce w którym przyszło im żyć, choć bardziej pasuje tutaj słowo egzystować. W tej części autorka powoli buduje suspens i klimat naszej powieści. Dowiadujemy się o tajemniczym pożarze budynku sądu, spojrzymy w oczy pojawiającym się na wycieraczkach laleczkom i wpadniemy na ukrytego za zrobioną z papierowego talerzyka maską, nastolatka. Naszym oczom ukaże się zamknięta społeczność, która powoli staje się ofiarą zbiorowej paranoi. Do tej pory ufający sobie sąsiedzi zamkną się za drzwiami własnych domów, za szczelnie zasłoniętymi żaluzjami. Na jaw zaczną wychodzić głęboko skrywane rodzinne sekrety. Ci którzy wydawali nam się dobrzy, pokażą swoje prawdziwe twarze. I kiedy czytelnik dochodzi do momentu, kiedy jest w pełni skonfundowany autorka wrzuca drugi bieg. Fabuła przyśpiesza, książka obyczajowa zmienia się w rasowy thriller, zwroty akcji są emocjonujące jak naciskanie spustu w rosyjskiej ruletce, a wszystko to zmierza do punktu kulminacyjnego, którego nie byłam w stanie przewidzieć. Jednym słowem : rewelacja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-06-2018 o godz 17:30 Klaudia Grabowska dodał recenzję:
,,Laleczki" to intrygująca pozycja, która zabierze Was drodzy czytelnicy w zagmatwaną, pełną niedomówień podróż po starym, spokojnym miasteczku Colmstock, które w pewnej chwili przemieni się w arenę wielkie paniki i budzącej grozę historii. Powieść stworzona przez Annę Snoekstrę zmusza do wybicia się ponad swoje horyzonty myślowe, spojrzenia innym okiem na historię i postawienia nowych hipotez, które w ogólnym rozrachunku okażą się złe, ponieważ ta pozycja kryje wiele niespodzianek. ,,Laleczki" to idealna lektura na gorące, letnie noce, gdy czytelnik ma ochotę na powieść wywołującą niepokój i ciarki na rękach. Mroczna i tajemnicza atmosfera późnych godzin, pomaga rozbudzić wyobraźnię i zmusić mózg do pracy na najwyższych obrotach w celu odgadnięcia prawdy czyhającej na końcu powieści. ,,Jakiś potwór przetrzymywał jej siostrę. Ta myśl przyprawiała ją o mdłości. Chciało jej się płakać, ale to takie bezproduktywne. Nie miała czasu na płacz. Musiała znaleźć Laurę. Tyle, że nie wiedziała gdzie szukać. Dokąd ktoś zabrałby małe dziecko? Zadrżała." Tajemnicze, intrygujące, wywołujące grozę - takie właśnie są tytułowe ,,Laleczki", zwyczajne zabawki, którym został nadany charakter przerażających potworów. Anna Snoekstra stworzyła trzymającą w napięciu, zaskakującą powieść, która skupia się na badaniu ludzkiej psychiki, jej ciągłym dążeniu do osiągnięcia własnego celu, zamiarach zarówno tych dobrych, jak i złych oraz przedstawieniu motywacji kierujących człowiekiem, a także sile jednej małej informacji, która użyta w niewłaściwym czasie, może wywołać wielką panikę. Historia młodej dziennikarki Rose i najmłodszych mieszkańców Colmstock zapewniła mi kilka godzin świetnego relaksu oraz rozbudziła moją wyobraźnię do tego stopnia, że po zakończeniu nadal nie mogłam przestać myśleć o tej historii. Polecam! Cała recenzja dostępna na: http://zaczytanawniesamowitychksiazkach.blogspot.com/2018/06/229-laleczki-anna-snoekstra-czasami.html!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
26-05-2018 o godz 06:51 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
Moja recenzja tej książki będzie bardzo krótka, a to dlatego, że nie znalazłam w niej nic, co mogłoby mi się spodobać. Bardzo żałuję, że tak się stało, bo opis zapowiadał naprawdę świetną i trzymającą w napięciu historię. Autorka miała bardzo ciekawy pomysł na fabułę, jednak w moim odczuciu nie wykorzystała go w ogóle. Liczyłam na książkę, która dostarczy mi wielu wrażeń, że będzie to świetny thriller, a dostałam, sama nie wiem co. Czy była to kiepska powieść obyczajowa? Tez raczej nie. Najgorsze, że po przeczytaniu tej książki, po prostu nie wiem nic, autorka zostawiła mnie zdezorientowaną i z ogromnym mętlikiem w głowie. Powieść przeczytałam już dawno temu, ale nie mogłam zebrać się w sobie, by napisać recenzję. Cały czas miałam nadzieję, że może po czasie dojdę do jakichś wniosków i cokolwiek zrozumiem z tej historii. Niestety tak się nie stało! Nienawidzę pisać tak dosadnych złych recenzji, bo zawsze staram się wychwycić z książki jakiekolwiek pozytywy, ale niestety według mnie tutaj nie ma nic, co mogłoby obronić tę powieść. Najgorsze jest to, że wątek o tytułowych laleczkach został przez autorkę wrzucony na drugi tor, a ona sama skupiła się na irytującej głównej bohaterce. Nie wiem, co chciała tym osiągnąć, może miało to być ciekawe, może interesujące? Dla mnie było nijakie i tak prawdę powiedziawszy bez sensu. To chyba tyle, bo nie chcę za bardzo popłynąć, a i tak wydaje mi się, że napisałam to, co najważniejsze. Osobiście książki nie polecam, ale wiem, że każdy z Was ma inny gust, więc może lepiej, jak ocenicie ją sami. Za możliwość przeczytania książko dziękuję Wydawnictwu Harper Collins Polska.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-05-2018 o godz 11:30 Magia słowa dodał recenzję:
Rose, nasza główna bohaterka. Szczerze pisząc, to nie zyskała mojej sympatii. Jakoś tam z powodu jej charakteru nie mogłam jej polubić. Bo raz udawała biedną i co to ona nie jest pokrzywdzona, a tu na nią spada nieszczęście, a tutaj się mści... No ogólnie jej zachowanie mnie drażniło i częściowo zgadzałam się z opinią innych bohaterów na jej temat. Inne postacie również jakoś niezbytnio przypadły mi do gustu. Chwilami wydawało mi się, że kogoś polubiłam, jednak zaraz zrobiła ta osoba coś, co skreśliło ziarno sympatii. Nie uważam, że bohaterowie są beznadziejni, bo tacy nie są, ale nie są również idealni. Myślę, że autorka mogłaby tchnąć w nich więcej życia, charakteru, prawdziwości. Postacie to chyba najsłabszy punkt tej powieści. Sam pomysł wydał mi się niezmiernie ciekawy i zostałam zaspokojona pod tym względem. Dostałam ciekawą akcje, wydarzenia, liczne niespodzianki, tajemnice, mimo iż było kilka niedociągnięć. Nie wiem czy to kwestia polskiej redakcji, czy redakcji pierwotnej, ponieważ zdarzają się błędy typu Rose chciała ubrać buty siostrze, która siedziała na łóżku, a zaraz czytamy, że Rose pociągnęła za nogi Laurę tym samym wyciągając ją spod łóżka. No chyba coś nie tak, prawda? Ale starałam się nie zwracać na to szczególnej uwagi, bo byłam ciekawa jak pisarka rozwinie całą historię. Uważam, że dobrze poprowadziła i wykorzystała swój pomysł. Może nie do końca, bo samo zakończenie wydawało mi się już takie naciągane, na siłę napisane... Ale ogólne wrażenie jest bardzo pozytywne i ciesze się, mimo mankamentów, że mogłam poznać tę lekturę. Emocji jako tako nie było, ale przyznam, że ciekawość wzięła górę i jak już zaczęłam czytać, to było mi się ciężko oderwać. Tak wiem, pisałam już o tym, nieco wyżej. ;) Ale chciałabym bardzo, byście dali tej lekturze szansę. Wiem, że zbiera dość słabe oceny, ale kto wie, może tobie przypadnie do gustu? Laleczki to po części thriller, trochę kryminał, a jeszcze trochę powieść obyczajowa. Nie sklasyfikowałabym jej do strikte jednego gatunku. Podobał mi się zamęt, o którym przeczytacie przy końcu książki. Oczywiście wiemy co nieco o nim już niemal na wstępie, ale jednak nie do końca. To, czego się dowiecie, zmrozi Wam krew w żyłach. Ja też się tego nie spodziewałam. Ogólnie policja jest tutaj przedstawiona w niezbyt dobrym świetle. Co by nie zrobili, nie czeka ich kara i to trochę smutne. Kiedy stróże prawa, powinni świecić przykładem, robią coś zgoła innego. Cała recenzja na blogu. ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
23-05-2018 o godz 23:44 archer81 dodał recenzję:
Droga Tachykardio! Czasem zastanawiam się czym kieruję się przy wyborze książek? Na pewno sympatią do Autora (bo dobrze wiedzieć, co nowego napisał), opisem książki, czasem okładką, a czasem tym, że wcześniejsza ksiażka powaliła mnie na kolana, bądź podobała mi się tak bardzo, że miałam ochotę na inną pozycję tego Autora. Tak właśnie było z książką Anny Snoekstra „Laleczki”. Jej debiut literacki „Córeczka” był świetny. A jak było z tą? Colmstock to małe miasteczko, gdzie każdy zna każdego. Młodzi ludzie albo uciekają w lepszy świat albo parają się handlem narkotykami. Podczas pożaru, który strawił budynek sądu zginął nastolatek, który był ulubieńcem mieszkańców. Jednak mieszkańcami zawrzało gdy pewnego dnia na progach kilku domów znaleziono porcelanowe laleczki, łudząco podobne do dziewczynek mieszkających w tym miejscu. Ambitna Rose, która chce zostać dziennikarką postanawia sama rozwiązać zagadkę lalek. Chce napisać artykuł, który sprawi, że wyrwie się z tego miasta i zacznie lepsze życie. Czy to się jej uda? Muszę przyznać, że po zachwycającym debiucie, kolejna powieść Autorki, nie sprostała chyba zadaniu bycia świetną. Owszem historia miała potencjał, jednak coś tu nie zagrało. Było czasem mrocznie, groźnie. Autorka dobrze pokazała ciemną stronę miasteczka, w którym szerzy się bezrobocie, każdy mieszkaniec zna tajemnice innych mieszkańców. Dobrze była wykreowana postać Rose, która ambitnie i prawie po trupach dążyła do wyrwania się z tego miasta. Miasta które swoimi szponami trzymało ją w miejscu. Ale czegoś zabrakło. Autorka prowadziła kilka wątków jednocześnie, co mogło przyprawić czytelnika o lekki zawrót głowy. Pojawiały się postacie, które w ostatecznym rozrachunku niewiele wniosły do akcji. I zakończenie jest tak jakby zupełnie oderwane od całości. Książka napisana jest przystępnym językiem, a akcja trzyma momentami w napięciu – co jest jak najbardziej na plus. Można było jednak rozwinąć kilka wątków, wyjaśnić nieścisłości, by czytelnik czuł się w pełni usatysfakcjonowany. Czy książkę polecam? Tak polecam, bo jestem przekonana, że niektórym może się spodobać. Pewnie powiecie, że wyolbrzymiam. Ale… nie każdy lubi to samo. Pozdrawiam Archer
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
23-05-2018 o godz 14:41 Katarzyna Kat. dodał recenzję:
Historia, którą stworzyła Anna Snoekstra ma swój początek po pożarze, który wybuchł w budynku sądu. Nieszczęśliwie ginie w nim młody chłopak, Ben. Po jego śmierci, u różnych rodzin, u progu domu, pojawiają się tajemnicze lalki. Każda z nich wzorowana jest na mieszkającą w danym domu dziewczynkę, zgadzają się kolory włosów i oczu. To wszystko sprawia, że w małym miasteczku ludzie zaczynają wpadać w panikę. Główną bohaterką jest Rose, jej siostra również otrzymała lalkę. Dziewczyna ma ambicje, aby zostać dziennikarką, jednak bez skutku próbuje zabłysnąć w świecie prasy swoimi artykułami. Kiedy opisuje co dzieje się w jej mieście, wykorzystując do tego znajomości z policjantami, jej kariera nabiera rozpędu. Myślę, że książka ta miała ogromny potencjał, aczkolwiek nie został on wykorzystany. Motyw lalek i opis, sprawił, że brałam tę książkę w ciemno. Tymczasem to, jak autorka poprowadziła całą akcję nie przypadło mi do gustu. Zbyt wiele wątków zostało rozpoczętych, a nie skończonych, a to sprawiło, że skupiałam się na wszystkim tylko nie na głównej sprawie. Aż do końca nie poznajemy kto jest odpowiedzialny za dostarczanie tajemniczych przesyłek. To akurat uważam za duży plus i zdecydowanie ogromne zaskoczenie pobudek, jakie ta sekretna osoba miała aby dawać dzieciom te specyficzne lalki. Myślę, że ta książka to dobry przykład powieści, w której występuje przerost formy nad treścią. Jakby autorka sama straciła wątki w trakcie jej tworzenia i zastępowała je kilkoma innymi. Niestety. "Córeczka" tej samej autorki wprawiła mnie w osłupienie, byłam nią zachwycona, a to "Laleczkach" tego samego nie mogę powiedzieć, a szkoda, bo ta historia rzeczywiście mogła być całkiem niezłym thrillerem, który na długi czas zostałby w naszej głowie. Książkę polecam tym, którzy z ciekawości chcą zapoznać się z kolejną powieścią Snoekstry, jednak jeśli liczycie na dużą dawkę emocji, spektakularnej tajemniczy i efektownego zakończenia, to tutaj tego niestety nie otrzymacie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
22-05-2018 o godz 20:01 malyneczka dodał recenzję:
Przyznam szczerze, że rzadko zdarza mi się, żebym kierowała się w wyborze lektury okładką. Ale tak właśnie przytrafiło mi się w przypadku Laleczek, których okładka przykuła moje oko swoją prostotą i tajemniczością. Colmstock, małym miasteczkiem w Australii, wstrząsa tragedia. W nocy spłonął budynek sądu, a co najgorsze to miał w nim zginąć mały chłopiec. Mieszkańcy niezwykle mocno przeżyli śmierć chłopca. Ledwo sprawa zaczyna przycichać, a niektóre rodziny zaczynają otrzymywać małe laleczki, które są łudząco podobne do ich córek. Jedna z nich trafia do małej Laury. Jej siostra, która marzy o karierze dziennikarskiej, próbuje prowadzić własne śledztwo, jednak czyhają na nią liczne niebezpieczeństwa oraz niechęć mieszkańców. Cała historia nawet przypadła mi do gustu, jednak miałam nieodparte wrażenie, że autorka próbowała oddać grozę właściwą dla Stephena Kinga. Już kiedyś wspominałam, że naśladowanie Kinga, jednak może źle się skończyć. W efekcie miałam wrażenie, że autorka troszeczkę rozminęła się z pierwotną wizją historii, bo zakończenie... cóż pozostawia wiele do życzenia. Być może miała to być furtka do kontynuacji, jednak nie bardzo mi się ten zabieg spodobał. Polecam Wam książkę na letnie plany czytelnicze. Myślę, że urozmaici Wam pobyt na wakacjach. Z pewnością będzie to ciekawe doświadczenie. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
22-05-2018 o godz 19:30 Freya Vikernes dodał recenzję:
Anna Snoekstra urodziła się w Canberrze w Australii. Studiowała między innymi kreatywną twórczość i kinematografię na Uniwersytecie w Melbourne. Krótkie filmy i teledyski Anny były pokazywane na całym świecie. „Córeczka” to jej debiutancka powieść, która po raz pierwszy została wydana we wrześniu 2016 roku w Australii. Na polskim rynku wydawniczym całkiem niedawno pojawiła się kolejna książka autorki: „Laleczki”. Rose to ambitna dziewczyna marząca o karierze dziennikarki. Tylko jak ma się rozwijać w tym kierunku, kiedy wydaje się, że na dobre utknęła w małym miasteczku Colmstock, w którym prawie nic się nie dzieje? Młodzi mieszkańcy tej mieściny nie mają żadnych perspektyw. Bezrobocie lub brudne, nielegalne interesy – tylko to czeka tych, którzy tam pozostaną. Rose Blakeley czeka na e-maila z wydawnictwa „Sage Review”, który może odmienić jej dotychczasowe życie. Staż w tym czasopiśmie byłby spełnieniem jej marzeń. Niestety bohaterka otrzymuje odmowną odpowiedź, co oczywiście sprawia jej ogromny zawód, ale i motywuje do dalszego działa. Dziewczyna nie poddaje się. Wie, że zabłyśnie wtedy, gdy napisze artykuł na szokujący temat. Pewnego razu w Colmstock dochodzi do pożaru. Budynek sądu i pobliski sklepik zamieniają się w ruinę. Szybko okazuje się, że ofiarą tej tragedii jest nastoletni niepełnosprawny syn właścicieli rodzinnego sklepu. Pech chciał, że chłopiec w czasie pożaru przebywał w budynku sądu. Wydarzenie to wstrząsa małą społecznością, miasto przeżywa żałobę, a dzieciom brakuje ich dobrego kolegi – Bena Riley’a. Jeszcze większe poruszenie wśród mieszkańców Calmstock wywołują pojawiające się na progach domów porcelanowe lalki, które są łudząco podobne do mieszkających w nich małych dziewczynek. To sprawia, że temat pożaru schodzi na dalszy tor, a Rose postanawia wykorzystać powstały w miasteczku zamęt i sama podsyca panikę, rozsiewając plotki o rzekomym pedofilu grasującym w pobliżu. Dziewczyna wreszcie ma idealny materiał na artykuł, który ukazuje się w znacznie mniejszej, lokalnej gazecie. To jednak dla Rose zbyt mało, a im bardziej drąży temat wśród mieszkańców Calmstock, tym więcej wrogów sobie zyskuje. Porwałam się na tę książkę ze względu na autorkę, której poprzednią powieść miałam okazję przeczytać jakiś czas temu i historia wywarła na mnie całkiem dobre wrażenie. Bardzo lubię sięgać po nowości autorów, których twórczość miałam szansę poznać już wcześniej. Dalsza część recenzji na: http://tamczytam.blogspot.com/2018/05/laleczki.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
15-05-2018 o godz 20:50 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Zagadka porcelanowych lalek spędza sen z powiek mieszkańcom spokojnego miasteczka Colmstock. Oficjalnie potwierdzono, że już cztery rodziny znalazły pod drzwiami swoich domów te przerażające figurki, będące niemal sobowtórami ich ślicznych córeczek." Thriller psychologiczny "Córeczka" w wykonaniu tej autorki otrzymał ode mnie wysoką notę, spodobało mi się zagęszczenie mrocznych tajemnic, głęboko skrywanych ponurych sekretów, zawiłych kłamstw i perfidnych oszustw, które wychodząc na światło dzienne sprawiają, że ciarki przechodzą po plecach. Tego właśnie oczekuję po literaturze z dreszczykiem. Jednak "Laleczki" to już zupełnie inne wrażenia czytelnicze, jakże kontrastowe do wcześniejszych, nie wciągają, nie budują napięcia i nie przekonują w wielu aspektach. Powieści zarzucam wyjątkową powierzchowność, brak punktu zaczepienia do zaangażowania, wyzwalanie obojętności wobec losów głównej bohaterki czy drugoplanowych postaci. Nie przyjęłam życzliwie kreacji kluczowej postaci opartej na infantylności i płytkości, owszem był moment, kiedy wydawało mi się, że może powstać ciekawa dychotomia osobowości, ale autorka błyskawicznie się z tego wycofała, a szkoda, bo był tu spory potencjał do stworzenia czegoś frapującego. A tak, pozostało spędzać czas w towarzystwie młodej kobiety o wybujałym ego i podejmującej destrukcyjne decyzje. Natomiast mroczny i przygnębiający klimat Colmstock, miasta, które po zamknięciu fabryki samochodów straciło poczucie sensu, został odmalowany sugestywnie, czuje się zniechęcenie, beznadzieję i bezsilność, a nade wszystko pragnienie wyrwania się za wszelką cenę, ucieczki w świat stwarzający lepsze możliwości, choćby tylko pozorne i iluzoryczne. Incydenty, do których dochodzi w trakcie przebiegu akcji, miały swoje uzasadnienie w mentalności małomiasteczkowej społeczności, dlatego choć przyjmowałam je z pewnym niedowierzaniem, to jednak mogłam znaleźć dla nich uzasadnienie. Plusa wystawiłam za dobry pomysł na zakończenie, choć finalna odsłona nie do końca okazała się spójna, to jednak byłam w stanie w nią uwierzyć, lecz z przymrużeniem oka. Przechodzimy zatem od pożaru budynku sądu, w którym ginie lubiany przez mieszkańców nastolatek, poprzez podążanie tropem porcelanowych laleczek łudząco przypominających obdarowane nimi dzieci, oraz podgrzewanie atmosfery nieufności, podejrzeń i strachu wśród lokalnej społeczności, aby na koniec przyjrzeć się efektom złudnego dziennikarskiego śledztwa w wykonaniu głównej bohaterki. Jak na thriller zabrakło niezbędnej iskry, aby przykuć uwagę czytelnika i pobudzić wyobraźnię. Fabuła zmierzała bardziej w kierunku obyczajowym niż dreszczowca, nie miałabym nic przeciwko temu, gdyby było ładnie opakowane lub miało choć odrobinę głębi, a nie bolącej przeciętności i dokuczliwego niedosytu. Przygoda czytelnicza zawiodła mnie, ale i niesatysfakcjonujące spotkania z książką wliczone są w pasję zaczytania, nie zawsze zbiegają się ścieżki inwencji autora i odbioru jej przez czytelnika. bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
14-05-2018 o godz 21:15 Paulina Lipka-Bartosik dodał recenzję:
Zastanawialiście się kiedyś nad tym, czym powinien charakteryzować się dobry thriller? Jasnym jest, że powinien trzymać w napięciu; że im bardziej mroczny i duszny jest jego klimat, tym lepiej i że cała fabuła (tudzież koncept na historię ) powinna być spójna, logiczna i po prostu ciekawa. Wydawać by się mogło, że spełnienie tych raptem kilku punktów nikomu nie powinno sprawiać trudności i rynek winien wręcz ulec zalaniu samymi świetnymi thrillerami. Rzeczywistość jest jednak - niestety! - zgoła inna, czego (kolejnym już) przykładem jest najnowsza powieść Anny Snoekstra, "Laleczki". Colmstock to mała i na pozór spokojna mieścina, w której każdy się zna, a policja przeważnie śmiertelnie się nudzi. Rose, w odróżnieniu od innych mieszkańców Colmstock, ma ambicje; pragnie wyrwać się z tej zapadłej już niemal dziury; chce zostać uznaną dziennikarką i osiągnąć sukces. Kiedy najpierw dochodzi do tragicznego pożaru, w którym ginie powszechnie lubiany nastolatek, a później ktoś (pedofil? morderca? wariat?) podrzuca małym dziewczynkom przerażająco podobne do nich lalki, Rose zaczyna widzieć w tych sensacjach szansę na wyrwanie się ze swego małego światka. Dziennikarskie śledztwo to jedno, a Rose akurat średnio przejmuje się tym, jakie niebezpieczeństwa odkryje to policyjne... Poprzednia książka Anny Snoekstra (której nie miałam okazji poznać), zebrała mnóstwo pozytywnych opinii, dlatego złakniona dobrej, trzymającej w napięciu historii, postanowiłam dać autorce szansę i spróbować przegryźć się przez jej najnowszą powieść. Nie wiem czy pierwsza książka była równie "świetna" jak "Laleczki", ale jeśli tak, to wiem już, że nie ma co po nią sięgać, bo ów rodzaj świetności w najmniejszym nawet stopniu do mnie nie przemawia. Choć opis "Laleczek" nie do końca mnie ujął, uznałam jednak, że motyw bliźniaczo podobnych do prawdziwych osób lalek ma naprawdę spory potencjał. I owszem, sam pomysł był dobry, ale jego wykonanie... Ech. Mam wrażenie, że w tej historii nic nie trzyma się przysłowiowej kupy. Autorka zaczyna kilka różnych wątków, ale żadnego tak naprawdę nie rozwija - a co najważniejsze, nie rozwija głównego, który miał stanowić oś książki. Najistotniejsza bohaterka, Rose, niby ma prowadzić śledztwo, rozwikłać zagadkę i wyjawić prawdę, podczas gdy jedyne, co faktycznie robi, to błądzenie po omacku i uleganie chorej ambicji. Pozostali bohaterowie nie są wcale lepsi - nie idzie pozbyć się uczucia, że ich istnienie jest w gruncie rzeczy pozbawione sensu. Są płytcy, a ich działania okrutnie nielogiczne, jak zresztą i cała książka. Zero w niej emocji, zero napięcia, że już nie wspomnę o portretach psychologicznych bohaterów i pobudek, które nimi kierują (tak, moi drodzy, ich też tu nie uświadczycie). Do tego dochodzą liczne powtórzenia, błędy i wszechobecny chaos, a już wyjaśnienie sprawy tytułowych "Laleczek" (która, swoją drogą, zepchnięta została niemal na margines) woła o pomstę do nieba. Jest tak...idiotyczne/durne/absurdalne, że aż brak słów. I to ma być dobry thriller? No przepraszam, ale nie. Nie wiem, co poszło nie tak. Wiem za to, że "Laleczki" to okropnie słaba książka, w której nie ma za grosz logiki. Jest naprawdę, naprawdę słaba; pełna błędów, niedomówień i nagłych zwrotów... nie, nie akcji, a pomysłów autorki. Jeśli lubicie czytać kiepskie powieści to śmiało po nią sięgajcie, jeśli jednak macie alergię na nic nie wnoszące do życia i źle napisane historie, to... Odłóżcie ją na półkę. Oszczędzicie i czas, i swoje nerwy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
13-05-2018 o godz 22:28 zksiazkawreku dodał recenzję:
„Laleczki” to już druga powieść w dorobku Anny Snoekstra, a także druga tej autorki, po którą miałam okazję sięgnąć. Pierwsza pozycja - „Córeczka” wywarła na mnie ogromne wrażenie. Dlatego też, gdy w zapowiedziach wydawnictwa HarperCollins ukazała się książka „Laleczki” po prostu musiałam po nią sięgnąć. Akcja powieści dzieje się w niewielkim miasteczku, gdzie to spłonął budynek sądu. Pożar ten skutkował śmiercią powszechnie lubianego nastolatka. Po krótkim czasie kilka rodzin znajduje na progu porcelanowe lalki, które w ogromnym stopniu przypominają ich dzieci. Wybucha panika. Część mieszkańców uważa, że stoi za tym pedofil, który w taki właśnie sposób oznacza swoje przyszłe ofiary. W miasteczku mnożą się spekulacje i wzajemne oskarżenia. Ludzie przestają sobie nawzajem ufać, zdradzają cudze sekrety, nawet te najbrudniejsze. Policja staje się bezradna, jednak sprawy w swoje ręce bierze młoda i ambitna dziennikarka. Rose zaczyna prowadzić własne śledztwo. Zbyt duża ilość pytań przez nią zadawanych powoduje, że niektórzy uważają, iż dziewczyna zasłużyła na karę. „Laleczki” to dość dobra książka, aczkolwiek uważam, że autorka zmarnowała jej potencjał. Snoekstra miała znakomity pomysł na fabułę, który krótko mówiąc - zepsuła. Owszem, zakończyła książkę w zaskakujący sposób, jednak po przeczytaniu pozycji czułam, że byłam wodzona za nos i to w negatywny sposób. Największą wadą tej książki jest jednak fakt, że tytułowych laleczek jest w thrillerze bardzo, ale to bardzo mało. To, co miało mrozić krew w żyłach, stało się wątkiem pobocznym. Na pierwszy plan wysuwa się nie problem z podrzucanymi lalkami, ale rozterki głównej bohaterki, która jak najszybciej chce wyrwać się z miasteczka. Kolejną wadą „Laleczek” jest kreacja bohaterów, a raczej jej brak. Autorka nie zagłębiła się w ich psychikę, nie rozbudowała ich charakterów, co sprawiło, że byli nijacy. Oprócz głównej bohaterki, którą Snoesktra wykreowała w taki sposób, że mieliśmy jej współczuć, a mnie zwyczajnie irytowała. „Laleczki” to pozycja napisana bardzo prostym, przystępnym językiem. Prosta jest również fabuła, aczkolwiek akcja toczy się dość dynamicznie, co sprawiło, że nie nudziłam się ani przez chwilkę. Czyta się ją sprawnie i szybko. Mogłoby być jeszcze lepiej, gdyby tylko autorka nie zmarnowała potencjału tejże książki. Zauważalne są również pewne nieścisłości i powtórzenia w fabule - np. główna bohaterka dwa razy nalewała piwo do tego samego kufla, z którego nie zostało wypite jeszcze piwo. Podsumowując, „Laleczki” to książka o ogromnym potencjale i wspaniałym pomysłem na fabułę. Niestety autorka nie wykorzystała go nawet w 50%. Szczerze mówiąc zawiodłam się na tej książce. Liczyłam na mocną książkę, która wywoła gęsią skórkę. Niestety tego nie dostałam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
12-05-2018 o godz 17:05 Karolina MAREK dodał recenzję:
No i nadszedł czas, gdy po raz drugi w moje ręce trafia twórczość Anny Snoekstry. Muszę przyznać, że pierwsze spotkanie zrobiło na mnie ogromne wrażenie stąd też, gdy ujrzałam kolejną książkę, musiałam ją mieć i przeczytać bez zastanowienia. Zaufałam, że autorka potrafi pisać i to efektownie. Czy zrobiłam dobrze, ufając bezgranicznie w jej umiejętności? Zobaczmy. Colmstoc to mała mieścina bez perspektyw na przyszłość, jeśli chodzi o jej mieszkańców. Bezrobocie ma tu wyjątkowo wysoki odsetek, a nielegalne interesy są na porządku dziennym. Społeczeństwo jest wyjątkowo hermetyczne i wydaje się, że każdy o każdym wie dosłownie wszystko. Mieszkańcami wstrząsa tragedia, jaką jest pożar sądu oraz śmierć jednego z ulubieńców miasteczka - Bena Rileya. Rose Blakeley jedna z młodych mieszkanek Colmstock marzy o karierze dziennikarki i z niecierpliwością czeka na odpowiedź z gazety "Sage Review" o możliwość odbycia u nich stażu. Niestety e-mail, jaki dostaje, jest negatywny i dziewczyna świadoma jest, że aby ruszyć do przodu musi napisać zdecydowanie dobry tekst. Ponieważ spokój ludności budzą pojawiające się w tym samym czasie pod drzwiami niektórych laleczki iście podobne do ich dzieci. Rose to wykorzystuje, pisząc artykuł o tej sytuacji. Szczególnie że jej siostra dostała taką lalkę, a krążące po okolicy plotki mówią, iż podrzuca je pedofil, znacząc w ten sposób kolejne ofiary. Artykuł dziewczyny ukazuje się w mniejszej gazecie. Problem w tym, że nie każdemu podoba się to, że Rose ujawnia pewne zdarzenia z ich miasteczka. Im więcej ona zadaje pytań, tym bardziej niektórzy uważają, że zasługuje na karę... Opis zapowiadał książkę równie ekscytującą co "Córeczka". Niestety muszę się skupić na słowie "zapowiadał". To, co dostałam i przeczytałam, a raczej umęczyłam, totalnie mnie zawiodło. Czułam się, jak by napisała to nie Anna, tylko jakiś nieudacznik. Ciężko mi się pisze takie rzeczy, szczególnie, że na prawdę pierwsza jej książka była genialna. Może za wysoko postawiła sobie poprzeczkę, może ja za dużo wymagam, a może trochę tego, trochę tego. Pomysł był genialny, wykonanie zdecydowanie gorsze. I tylko zakończenie zrobiło na mnie w miarę dobre wrażenie, choć czułam, jakby było wymuszone. Anna Snoekstra jest autorką, którą po pierwszej powieści szukałam i oczekiwałam w zapowiedziach. Teraz zastanawiam się, jak będzie z kolejną pozycją, bo aktualnie szkoda by mi było czasu. Żałuję, że autorka tak się opuściła, ale liczę, że było to jednorazowe potknięcie. Więcej na: www.swiatmiedzystronami.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
11-05-2018 o godz 21:28 Zaczytana bez pamięci dodał recenzję:
Miasteczko, w którym mieszka Rose, główna bohaterka powieści, i jednocześnie jej narratorka, nie ma dla niej żadnych perspektyw. Dziewczyna chce się z niego wyrwać. Tym bardziej, że ludzie zaczynają panikować, gdy na progach ich domów pojawiają się porcelanowe laleczki łudząco podobne do ich dzieci. Rose rozpoczyna swoje śledztwo. Czy uda jej się odkryć, kto stoi za tymi nietypowymi przesyłkami? Mam ogromny problem z tą książką. Opis wydawcy, którego specjalnie tu nie zacytowałam, sugerował, że to będzie thriller. Moim zdaniem to jest powieść obyczajowa z niewielką domieszką wątków thrillerowych. Dlaczego tak uważam? Chociażby dlatego, że tytułowe laleczki nie grają tutaj pierwszych skrzypiec. Powieść kręci się głównie wokół Rose. Jej śledztwo, o którym wspomniałam, to zaledwie niewielki wycinek całości. Jeśli podejdziecie do tej książki jak do powieści obyczajowej, nie powinniście czuć się specjalnie rozczarowani. Tylko moim zdaniem większą przyjemność z lektury będą czerpali młodzi ludzie, którzy niedawno wkroczyli w dorosłe życie. Będą w stanie zrozumieć Rose i nawiązać z nią nić porozumienia. Starszych czytelników dziewczyna może nieco denerwować swoim dość wysokim mniemaniem o sobie. Na plus należy zaliczyć przedstawienie małej społeczności i rządzących nią praw. To autorce wyszło całkiem ciekawie. W wiarygodny sposób pokazała, jak bardzo ludzie są podatni na to, co czytają w gazetach. Samo zakończenie historii też jest całkiem interesujące. Nie do końca wyszło autorce z budowaniem napięcia. Widać, że nie była pewna, w którą stronę pokieruje historię, próbowała mieszać tropy, ale to tylko rodziło niepotrzebny chaos i nie byłam w stanie do końca uwierzyć w niektóre wątki. Moim zdaniem Laleczki są słabsze od Córeczki. Autorka postawiła sobie poprzeczkę dość wysoko i nie umiała jej przeskoczyć. Mam jednak nadzieję, że to chwilowe obniżenie formy i Anna Snoekstra jeszcze czymś mnie zaskoczy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
11-05-2018 o godz 17:19 Amanda dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2018/05/laleczki-anna-snoekstra.html O WADACH SŁÓW KILKA Muszę przyznać, że Laleczki wzbudziły we mnie masę mieszanych uczuć i niestety, ale dominowały te negatywne. Zaczęło się od kreacji głównej bohaterki. Jak ja nienawidzę takich głupich dziewuch! Rose ciągle ma się za lepszą od innych, chociaż tak naprawdę jest pusta, arogancka i bardzo egoistyczna. Ani trochę nie nadaje się też na dziennikarkę, co pokazała wielokrotnie. Niestety, ale jej postać skutecznie odpychała mnie od lektury. Ktoś mógłby zapytać "dlaczego?", przecież nie każdy bohater musi być mądry, robić same dobre rzeczy itd. Śpieszę więc z odpowiedzią. Gdyby moim jedynym zarzutem do książki była główna bohaterka, a reszta mi się podobała, zbyt wiele bym się nie czepiała. Niestety, ale postać Rose to dopiero wierzchołek góry lodowej. Cały problem tej książki tkwi moim zdaniem w historii i tym, co z niej wyszło. Czytając, miałam nieodparte wrażenie, że autorka na siłę próbuje wytworzyć jakieś zamieszanie, by czytelnik się pogubił i był bardziej zaskoczony tym, co dzieje się na kolejnych stronach. Nic złego może by w tym nie było, gdyby nie fakt, że robiła to w sposób nieudolny, tworząc jednocześnie okropny chaos, w którym momentami gubiła się chyba sama Anna Snoekstra. Pojawiały się jakieś myśli, wątki, dziwne sceny, które odczytałam jako jakieś luźne pomysły, które mignęły autorce w głowie, ale w końcu nie zdecydowała się ich rozwinąć bądź zwyczajnie o nich zapomniała. Przez to produkt finalny jawił się w moich oczach jako coś bardzo niedopracowanego i nieuporządkowanego. CO MI SIĘ PODOBAŁO? Żeby nie było tak gorzko - pojawiło się też kilka elementów, które były na plus. Cały pomysł na rozwiązanie sprawy był ciekawy i gdyby tylko autorka bardziej skupiła się na rozplanowaniu swojej historii i nie robiła niepotrzebnego zamętu, to z pewnością odebrałabym tę książkę zupełnie inaczej. Interesujące było również ukazanie małej lokalnej społeczności, którą autorka wzięła pod lupę. Policjanci, którzy trochę za bardzo nadużywają swoich przywilejów. Ludzie tak bardzo podatni na wpływy, nawet jeśli źródłem strachu są artykuły z brukowca, któremu nikt wcześniej nie wierzył. Dysfunkcyjne rodziny, którym się nie pomaga, mimo że problemy widać jak na dłoni. I w końcu młodzi ludzie, którzy albo są pogodzeni ze swoim losem, albo ślepo wierzą, że wyjazd do miasta rozwiąże ich wszystkie problemy, otwierając drzwi do wiecznej sielanki. Coś w tym obrazie było bardzo realnego, a jednocześnie przerażającego. I mam wrażenie, że ten portret to jedyna rzecz w tej książce, jaka się w pełni autorce udała. STRUKTURA Książka podzielona jest na cztery części, w ramach których mamy podział na numerowane rozdziały. Występuje tu narracja trzecioosobowa, dzięki której podążaliśmy nie tylko za Rose, ale również za Mią czy Frankiem, co było udanym urozmaiceniem całej historii i momentami ukazywało ją w nowym świetle. Jeśli chodzi zaś o styl pisania, to tym razem miałam trochę zgrzytów. Momentami gubiłam się w tym, co kto powiedział itd., bo zbyt często ginęło to w toku wypowiedzi, która niejednokrotnie pozbawiona była dopisków z określeniem autora wypowiedzi, co przy dłuższych dialogach było nieco męczące. Z przykrością, ale muszę stwierdzić, że poprzednia książka autorki wypada o niebo lepiej. Zarówno pod względem fabuły, spraw technicznych, jak i wykonania. PODSUMOWUJĄC Laleczki to historia, która miała w sobie pewien potencjał. Zniszczyła go niestety niepewność autorki, która chyba nie była pewna, w jaką stronę chce podążyć ze swoją opowieścią. Niepotrzebne wątki, denerwująca główna bohaterka i ogólny chaos, jaki panował w książce, złożyły się na niezadowolenie z lektury. Nie uratowało jej nawet ciekawe rozwiązanie całej zagadki oraz realistyczny portret lokalnych społeczności. Nie stawiam jednak krzyżyka na twórczości Anny Snoekstra. Jej debiut - Córeczka, nadal znajduje się na liście najlepszych książek, jakie przeczytałam w 2017 roku. Mam więc nadzieję, że jeszcze napisze książkę, która jej dorówna. Tutaj niestety się nie udało.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-05-2018 o godz 09:03 SzkolnyKlubRecenzent dodał recenzję:
Książka Anny Snoekstra pt. "Laleczki" to powieść, w której emocje nie opadają. Aby przerwać jej czytanie, trzeba mieć naprawdę ważny powód, nie taki jak sen czy jedzenie. Główna bohaterka Rose to ambitna, młoda dziewczyna, marząca o karierze dziennikarskiej. W mieście którym mieszka - Colmstock, rzadko co się dzieje, ale jeśli już się coś wydarzy, Rose jest w stanie zrobić z tego aferę na miarę popularnego w jej stronach pisma "Sage Review". Rose, kelnerka w niewielkim pubie, za wszelką cenę stara się wybić i na zawsze opuścić rodzinne miasto, aby zacząć lepsze życie oraz prawdziwą karierę w wielkim mieście. Więc gdy tylko nadarzy się okazja, ona zaczyna działać i nie ogląda się na konsekwencje swojego postępowania. W tym mieście nie każdy stoi po jej stronie i popiera słuszność jej decyzji. Bohaterka musi mieć się na baczności! Książka do samego końca trzyma w napięciu. Napisana jest w zrozumiałym dla każdego czytelnika języku, niezależnie od jego wieku. Zaskakuje tajemniczością i zakończeniem. Serdecznie polecam! Kaja, lat 16 źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-05-2018 o godz 16:38 Anonim dodał recenzję:
Colmstock to małe miasteczko, w którym po zamknięciu fabryki samochodów wszystko zaczęło ulegać zniszczeniu. Sama społeczność, choć zżyta ze sobą, powoli poddawała się panującej tam atmosferze. Bezrobocie wzrastało na równi z przestępczością. Perspektywy na polepszenie sytuacji miasta były marne, mimo to wszyscy wiernie trwali w nadziei niczym lokalni patrioci. Spokój mieszkańców zmąca pożar trawiący miejscowy sąd, oraz sklep rodzinny Riley’ów. Szybko odkrywają, że w budynku znajdował się Ben, syn właścicieli sklepu. Całe Colmstock przeżywa żałobę, a dzieci pogrążają się w smutku po stracie przyjaciela. Okazuje się, że to nie koniec niewytłumaczalnych incydentów, gdyż przed drzwiami swoich domów małe dziewczynki odnajdują łudząco do nich podobne  porcelanowe lalki. Potencjał w tym zajściu dostrzega Rose, młoda dziewczyna, która marzy o karierze dziennikarskiej. Ma nadzieję na zdobycie stażu w renomowanej gazecie, przez co mogłaby w końcu pożegnać się z dławiącą atmosferą rodzinnego miasteczka. Tymczasem sprawa wymyka się spod kontroli policji, a mieszkańców zaczyna ogarniać strach przed psychopatycznym doręczycielem lalek. Po lekturze pierwszych stron książki byłam przekonana, że to coś nowego, intrygującego. Zapowiadała się naprawdę obiecująco. Miasteczko, w którym ludzie funkcjonują niczym jedna wielka rodzina zazwyczaj skrywa dużo tajemnic, a mała społeczność najczęściej żyje według własnych reguł.Takie miejsce bywa dobrym tłem dla intryg. Tragedia jaka miała miejsce w Colmstock i brak szans na poprawę sytuacji ekonomicznej miasta sprawił, że ludzie stali się czujniejsi i bardziej przebiegli. Tym razem znajdujemy tu tajemniczy wątek przestępstwa, funkcjonariusze dostrzegają w tej sprawie motywy wskazujące na to, że mają do czynienia z pedofilem. Autorka za pomocą postaci demonstruje jak strach o własne dzieci wpływa na nasze postępowanie. Uświadamia nam, że chęć ochrony naszych najbliższych wyzwala  w nas bezwzględność i chęć walki, sprawia, że jesteśmy zdolni postąpić niewłaściwe dla właściwych celów. W książce pojawia się motyw przyjaźni, który został naprawdę ciekawie poprowadzony i dobrze rozbudowany. Relacje jakie łączą Rose i jej przyjaciółke Mię dają wrażenie bezwarunkowej, siostrzanej miłości. Dziewczyny wspólnie snują plany na wyjazd, mimo to wyraźnie widać, której z nich bardziej zależy na wyrwaniu się miasteczka.  Ambicje, którymi się kierują diametralnie się od siebie różnią. Rose pragnie wielkiej kariery, natomiast Mia chce stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa. Pomimo więzi, która je łączy, coraz bardziej zaczynają się od siebie oddalać. Warto jeszcze wspomnieć o samej głównej bohaterce, która nie do końca była postacią pozytywną. Nietrudno było zauważyć, że dziewczyna pragnie za wszelką cenę dopiąć swego, nieistotne czyim i jakim kosztem. Autorka zarysowuje nam dość niekorzystny obraz policji. Widać to wyraźnie, gdy przyjrzymy się postaci Franka, który wykazuje silne zainteresowanie napojami wysokoprocentowymi i przejawia tendencje do agresywnych zachowań. W toku wydarzeń wychodzi na jaw do czego zdolni są lokalni funkcjonariusze. Muszę przyznać, że wiele razy pojawiały się zwroty akcji, ale całość wypadła trochę niespójnie. Tajemnica porcelanowych lalek pozostała nierozwiązana aż do samego końca. Nie podejrzewałam, że właśnie takie motywy kryją się za tą sprawą. “Był dorosłym mężczyzną, a na widok tej zabawki dostał gęsiej skórki. Lalka miała szeroko otwarte szkliste oczy i dziwnie miękkie włosy. Miał nadzieję, że nie okażą się prawdziwe. Przywykł do damskich bokserów, ćpunów i agresywnych prymitywów, jednak te lalki były czymś zupełnie innym. Czymś dziwacznym i niepokojącym.” Według mnie konstrukcja samej fabuły wypadła średnio, jednak język jakim posługuje się autorka jest plastyczny, co trochę rekompensuje ten mankament. Relacja w tym przypadku jest prowadzona z perspektywy narratora wszechwiedzącego, dzięki czemu spoglądamy na sprawę z różnych punktów widzenia. Ja w całej tej historii dostrzegłam tylko dwóch pozytywnych bohaterów i tak jak już wcześniej wspomniałam, wśród nich nie znajduje się Rose. Podczas czytania miałam wrażenie, że autorka trochę się pogubiła w kreacji swoich postaci. Bohaterowie miotają się w swoich postępowaniach i refleksjach, jakby stworzone zostały bezpośrednio w procesie twórczym, bez dokładnej analizy. “Laleczki” to specyficzny thriller, ale myślę, że mimo to nie będziecie się nudzić podczas lektury tej książki. Jestem także ciekawa czy zgadniecie, kim są te dwie osoby, które zyskały moją sympatię
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-05-2018 o godz 11:55 Czytaczyk dodał recenzję:
Colmstock jest małą, smętną mieściną. Tutaj wszyscy wiedzą o sobie wszystko, nie da się nic ukryć przed sąsiadami. Wysoki poziom bezrobocia sprzyja rozwojowi handlu narkotykami i innych nielegalnym biznesów. Nagłe, tragiczne w skutkach, wydarzenia sprawiają, że miasto ogarnia żałoba. Spłonął budynek sądu i zginął powszechnie lubiany, niepełnosprawny nastolatek. Wybucha ogólna panika, gdy kilka rodzin znajduje na progach swoich domów porcelanowe laleczki, które są bardzo podobne do ich dzieci. Tajemnicę przerażających podarunków chce rozwikłać Rose Blakeley, po tym jak jej siostrzyczka dostaje laleczkę. Dziewczyna ma spore ambicje i marzy o karierze dziennikarki. Startuje w konkursie, którego wygrana zapewnia staż w redakcji Sage Review. Niestety nie udaje jej się to. Sekretne zabawki, podobne do prawdziwych dzieci ,są dobrym tematem na sensacyjny reportaż. Rose chce skorzystać z okazji, żeby się wybić i spełnić swoje pragnienia. Opis „Laleczki” totalnie mnie zaintrygował. Po jego przeczytaniu już nie mogłam się doczekać momentu, w którym wezmę się za jej lekturę. Niestety, chyba miałam trochę za bardzo wygórowane wymagania, bo książka nie sprostała moim oczekiwaniom. Liczyłam na elektryzujący oraz mroczny thriller i po części tak było. Anna Snoekstra zadbała o to, żeby akcja była wartka, a napięcie utrzymywała się do samego końca. Sam finał naprawdę mnie zaskoczył. W treści przewijają się niespodziewane zwroty akcji, co w tego typu literaturze jest cenne. Jednak zawiodłam się na fabule, która w dużej mierze opierała się na życiu Rose, a nie intrygujących laleczkach. Brakowało mi też rozwinięcia niektórych, naprawdę ciekawych wątków. Autorka nie postarała się o ich rozbudowanie. Tak samo w kwestii zdań, które były krótkie i sprawiały wrażenie takich szybkich. Co do samej przyjemności z czytania, to czyta się naprawdę lekki i szybko. Anna Snoekstra posługuje się przystępnym piórem, więc lektura nie ciąży. Reasumując jest to jedna z tych książek, które mają ogromne pokłady niewykorzystanego potencjału.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-05-2018 o godz 10:12 linekwksiazkach dodał recenzję:
Miało być tak fajnie.... Książka katalogowana jest jako thriller/kryminał a tak po prawdzie, tego thrillera w niej jak na lekarstwo. Bardziej jest to książka obyczajowa z nutką zagadki. Co do samej fabuły. Przede wszystkim poznajemy wszystkie zdarzenia z punktu widzenia głównej bohaterki - Rose. Jej przemyślenia na temat małej mieściny, rodziny, policjantów i całej społeczności. Sam wątek laleczek został potraktowany baaaaaardzo po macoszemu. Z tych prawie 340 stron zajmuje, nie wiem, może z 15? Autorka miała dobry pomysł, ale realizacja siadła. Z tego co wiem, autorka wydała już książkę, więc nie jest to debiut który można by było bardziej przychylnie potraktować. Ale jak na kolejną książkę... słabo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-05-2018 o godz 09:10 Książkowe Zacisze dodał recenzję:
Miały być upiorne laleczki, grasujący w mieście pedofil, historia mrożąca krew w żyłach... A wyszło jak wyszło. Opis książki daje mylne wyobrażenie o fabule i chyba właśnie dlatego przeżyłam lekki zawód i zniechęcenie, kiedy okazało się, że na mnóstwo akcji nie ma co liczyć. Owszem, w książce coś tam się dzieje, ale historia dotyczy bardziej życia młodej, początkującej dziennikarki, niż sprawy tajemniczych lalek. Z pewnością warto zwrócić uwagę na postacie wykreowane przez autorkę. Bohaterowie są bowiem dość mocno popaprani i to, co wyprawiają ze swoim życiem skłania do głębszej refleksji. Ich poplątane losy uświadamiają, że często to my sami, na własne życzenie, dokładamy sobie trosk i zmartwień. "Laleczki" to powieść wciągająca, ale niezbyt trzymająca w napięciu. Po przeczytaniu ostatniego rozdziału nie wiedziałam czy się śmiać, czy płakać... W pewnym sensie książka mnie zaskoczyła i przyznaję, że dałam się zwieść fabule, niczym naiwne dziecko. Nie jestem w pełni usatysfakcjonowana, czuję się trochę oszukana, ale mimo wszystko polecam. Jeśli nie postawisz jej za wysoko poprzeczki, to zabawa z "Laleczkami" może się okazać ciekawym doświadczeniem... To co, odważysz się?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Snoekstra Anna

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Ostatnia wdowa Slaughter Karin
4/5
33,99 zł
39,99 zł
premium 32,29 zł
Inne z tego wydawnictwa Książę i artystka Roberts Nora
0/5
27,99 zł
34,99 zł
premium 26,59 zł
Inne z tego wydawnictwa Ostatni świadek Constantine Liv
0/5
32,99 zł
38,99 zł
premium 31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Księżniczka i tajny agent Roberts Nora
3.4/5
31,99 zł
34,99 zł
premium 30,39 zł
Inne z tego wydawnictwa Absolwentka Hooks SJ
3.7/5
29,49 zł
32,99 zł
premium 28,01 zł
Inne z tego wydawnictwa Chłopak, który chciał zacząć od nowa Moseley Kirsty
4.1/5
33,99 zł
37,99 zł
premium 32,29 zł
Inne z tego wydawnictwa Chłopak, który wiedział o mnie wszystko Moseley Kirsty
3.8/5
34,99 zł
38,99 zł
premium 27,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Telefon o północy Gerritsen Tess
3.8/5
32,99 zł
36,98 zł
premium 31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Chłopak, który o mnie walczył Moseley Kirsty
4.4/5
33,99 zł
37,99 zł
premium 27,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy Argov Sherry
4.7/5
31,49 zł
34,99 zł
premium 29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Świat po powodzi Montag Kassandra
5/5
34,99 zł
38,99 zł
premium 33,24 zł
Inne z tego wydawnictwa Czarna loteria Gerritsen Tess
3.9/5
33,99 zł
36,98 zł
premium 27,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Debiutant Hooks SJ
3.8/5
29,49 zł
32,99 zł
premium 28,01 zł
Inne z tego wydawnictwa Umysł bez granic Boaler Jo
0/5
30,99 zł
36,99 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Cold Storage. Przechowalnia śmierci Koepp David
5/5
32,99 zł
38,99 zł
premium 31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Nic do stracenia. Początek Moseley Kirsty
4.0/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 28,79 zł
Inne z tego wydawnictwa Nie poddawaj się Rowell Rainbow
3.9/5
33,99 zł
36,99 zł
premium 27,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Nic do stracenia. Wreszcie wolni Moseley Kirsty
3.9/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 28,79 zł
Inne z tego wydawnictwa Dobra córka Slaughter Karin
4.0/5
36,49 zł
39,90 zł
premium 29,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Dlaczego mamusia pije. Pamiętnik wyczerpanej mamy Sims Gill
4/5
35,99 zł
38,99 zł
premium 28,79 zł
Inne z tego wydawnictwa Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Magiczne stworzenia kolorowanka Opracowanie zbiorowe
4.6/5
22,49 zł
24,99 zł
premium 17,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Układanka Slaughter Karin
4.1/5
36,49 zł
39,99 zł
premium 29,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Druga miłość Roberts Nora
5/5
33,99 zł
37,99 zł
premium 32,29 zł
Inne z tego wydawnictwa Dlaczego mamusia przeklina. Rozterki wkurzonej mamy Sims Gill
4.0/5
35,99 zł
38,99 zł
premium 28,79 zł
Inne z tego wydawnictwa Moje śliczne Slaughter Karin
4.5/5
33,99 zł
36,99 zł
premium 27,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Instynkt łowcy Kava Alex
4.5/5
35,99 zł
38,99 zł
premium 28,79 zł
Inne z tego wydawnictwa The Yes Brain. Mózg na tak Siegel Daniel J. , Payne-Bryson Tina
4.2/5
31,49 zł
34,99 zł
premium 25,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Zdobyć Rosie. Początek gry Kirsty Moseley
4.1/5
36,49 zł
39,99 zł
premium 29,19 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Córeczka Snoekstra Anna
4.4/5
31,49 zł
34,99 zł
premium 29,91 zł
strona produktu - rekomendacje Listy zza grobu Mróz Remigiusz
4.0/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 31,81 zł
strona produktu - rekomendacje Wyrok Mróz Remigiusz
4.0/5
27,93 zł
39,90 zł
premium 25,94 zł
strona produktu - rekomendacje Złota klatka Lackberg Camilla
3.4/5
33,99 zł
39,99 zł
premium 32,29 zł
strona produktu - rekomendacje Ta, która musi umrzeć Lagercrantz David
3.6/5
33,99 zł
39,99 zł
premium 32,29 zł
strona produktu - rekomendacje Pacjentka Michaelides Alex
4.3/5
33,99 zł
39,99 zł
premium 27,99 zł
strona produktu - rekomendacje Egzekutor. Robert Hunter. Tom 2 Carter Chris
4.6/5
31,99 zł
38,00 zł
premium 30,39 zł
strona produktu - rekomendacje Rana Chmielarz Wojciech
4.5/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 31,81 zł
strona produktu - rekomendacje Nie odpisuj Moss Marcel
3.4/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 31,81 zł
strona produktu - rekomendacje Za zamkniętymi drzwiami Paris B.A.
4.4/5
27,49 zł
32,90 zł
premium 26,11 zł
strona produktu - rekomendacje Pozwól mi wrócić Paris B.A.
4.1/5
29,49 zł
34,90 zł
premium 28,01 zł
strona produktu - rekomendacje Teraz zaśniesz Taylor C. L.
4.2/5
31,49 zł
37,50 zł
premium 29,91 zł
strona produktu - rekomendacje Nóż. Harry Hole. Tom 12 Nesbo Jo
4.8/5
35,99 zł
42,90 zł
mój empik 19,99 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Czerwień. Kolory zła Sobczak Małgorzata Oliwia
4.3/5
33,99 zł
39,99 zł
premium 32,29 zł
strona produktu - rekomendacje Kasacja. Joanna Chyłka. Tom 1 Mróz Remigiusz
4.4/5
29,49 zł
34,90 zł
premium 28,01 zł
strona produktu - rekomendacje Umorzenie Mróz Remigiusz
4.3/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 31,81 zł
strona produktu - rekomendacje Rewizja. Joanna Chyłka. Tom 3 Mróz Remigiusz
4.4/5
30,99 zł
36,90 zł
premium 29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Na skraju załamania Paris B.A.
4.4/5
28,49 zł
33,90 zł
premium 27,06 zł
strona produktu - rekomendacje Noc, kiedy umarła Blackhurst Jenny
4.1/5
31,99 zł
37,90 zł
mój empik 25,49 zł
premium 19,99 zł
strona produktu - rekomendacje Immunitet. Joanna Chyłka. Tom 4 Mróz Remigiusz
4.5/5
30,99 zł
36,90 zł
premium 29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Inwigilacja. Joanna Chyłka. Tom 5 Mróz Remigiusz
4.5/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 31,81 zł
strona produktu - rekomendacje Rzeźnik Czornyj Max
4.3/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 31,81 zł
strona produktu - rekomendacje Testament. Joanna Chyłka. Tom 7 Mróz Remigiusz
4.4/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 31,81 zł
strona produktu - rekomendacje Odwet Severski Vincent V.
4.5/5
37,99 zł
44,99 zł
premium 36,09 zł
strona produktu - rekomendacje Rywalka Jones Sandie
4.4/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 26,39 zł
strona produktu - rekomendacje Oskarżenie. Joanna Chyłka. Tom 6 Mróz Remigiusz
4.4/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 31,81 zł
strona produktu - rekomendacje Perfekcyjna żona Delaney JP
4.3/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 27,93 zł
strona produktu - rekomendacje Będziesz moja Brzezińska Diana
4.6/5
33,49 zł
39,90 zł
mój empik 25,49 zł
premium 19,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kontratyp. Joanna Chyłka. Tom 8 Mróz Remigiusz
4.4/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 31,81 zł
strona produktu - rekomendacje Zaginięcie. Joanna Chyłka. Tom 2 Mróz Remigiusz
4.6/5
29,49 zł
34,90 zł
premium 28,01 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.