Lady Pank (Remastered) (CD)

Wykonawca:

Oferta empik.com : 17,99 zł

17,99 zł
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Płyta CD zawiera 12 utworów (24-bitowy cyfrowy remastering) w oryginalnym wykonaniu zespołu Lady Pank.

Tytuł: Lady Pank (Remastered)
Wykonawca: Lady Pank
Dystrybutor: CD-Contact Grzegorz Jasiński
Data premiery: 2011-07-05
Rok nagrania: 2011
Producent: Tonpress
Nośnik: CD
Liczba nośników: 1
Rodzaj opakowania: Jewel Case
Wymiary w opakowaniu [mm]: 127 x 12 x 144
Indeks: 60567048
średnia 3,9
5
5
4
0
3
0
2
0
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
6 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
20-01-2015 o godz 20:00 przez: VLAD TEPES | Zweryfikowany zakup
Pisanie o takich krążkach, jak pierwsza płyta Lady Pank, to dość śmieszna sprawa, ponieważ pewnie wszyscy znacie większość piosenek z tego albumu na pamięć, choćby z radia.ak wiadomo, Lady gra (praktycznie) bez przerw od bez mała 30 lat. Przez ten czas zespół był na dobrą sprawę oparty na dwóch filarach - Janie Borysewiczu i Januszu Panasewiczu. Na początku funkcjonowania grupy obaj mieli już doświadczenie sceniczne, choć trzeba przyznać, że o wiele bardziej spektakularnie wypada w tej konkurencji Borysewicz (był krótko członkiem Breakout, a także Budki Suflera, z którą nagrał trzy albumy: "Na brzegu światła" [1979], "Ona przyszła prosto z chmur" [1980] i "Za ostatni grosz" [1981]). Borysewicz miał też na koncie pierwsze napisane przez siebie numery, w tym tak znane, jak "Nie wierz nigdy kobiecie". Lady Pank powstała jednak nie z inicjatywy obu panów, ale w wyniku spotkania Borysewicza z Andrzejem Mogielnickim, późniejszym tekściarzem kapeli. Spotkali się oni jeszcze w Budce Suflera, a po odejściu z niej Borysewicza postanowili stworzyć coś własnego. Szybko napisali też pierwszy kawałek, zatytułowany "Mała Lady Punk", który zresztą natychmiast został przebojem (nagrali go z muzykami sesyjnymi, biorącymi udział w rejestrowaniu albumu Izabeli Trojanowskiej "Układy", w którym obaj uczestniczyli, Mogielnicki jako tekściarz, Borysewicz jako autor większości muzyki, gitarzysta i aranżer), ale za to... nie trafił na wydanego w 1983 roku longplaya. Jednak, jak łatwo się domyślić, od tej piosenki wzięła się nazwa zespołu (a nie na odwrót!). Niedługo potem chłopaki skompletowali resztę składu, z której najistotniejszym elementem był Janusz Panasewicz. Wokalista obdarzony naprawdę niesamowitym głosem, okazało się, że idealnym dla Lady.

W tym składzie zespół nagrał swój debiutancki album, zatytułowany po prostu "Lady Pank". Tę płytę po prostu się zna, choćby z radia. I nic dziwnego, bo jest wypełniona praktycznie samymi przebojami. Panowie nigdy nie kryli, że chcą grać prostego pop rocka, z chwytliwymi melodiami. Niemniej jednak ilość "hiciorów" powala. Od rozpoczynającego całość, katowanego przez stacje radiowe do dziś, kultowego "Mniej niż zero", aż do kończącego krążek "Moje Kilimandżaro" ciężko znaleźć coś, co odstaje od reszty.

Co my tu mamy? "Mniej niż zero" z wykrzyczanym "o o o" w refrenie. Dalej "Kryzysową narzeczoną", numer z nieco reggae'owymi zwrotkami, traktujący o życiu w PRL-u. Zwraca uwagę krótkie, ale treściwe solo Borysewicza. Świetna jest charakteryzująca się zmianami tempa "Fabryka małp". Z kolei "Pokręciło mi się w głowie" jest inspirowane twórczością The Police (przyznawał to sam Borysewicz). Typowo gitarowym kawałkiem jest "Du Du", ze świetnym skandowanym refrenem i partia saksofonu.

Moimi faworytami z debiutu Lady są jednak "Zamki na piasku", w którym to utworze gitara jest jakby w cieniu wokalu Panasewicza, to on jest tu na pierwszym planie; oraz, bezapelacyjnie, "Vademecum skauta" - po pierwsze ze względu na tekst, po drugie po prostu fantastyczną i jakże charakterystyczną dla tego zespołu partię gitary. Płytę zamykało "Moje Kilimandżaro" opowiadające o... kacu. No i jest jeszcze nastrojowa ballada "Wciąż bardziej obcy", będąca w pewnym sensie solowym popisem Borysewicza, ponieważ nie tylko gra w tym utworze na gitarze, ale również śpiewa.

Do reedycji krążka z 2007 roku (którą to wersję sobie niedawno sprawiłem, co też jest powodem napisania tej recenzji) dorzucono garść bonusów. Po pierwsze "Mała Lady Punk" - pierwszy utwór Lady. Poza tym dwie wersje nagrania "Minus 10 w Rio", które również nie weszło na dużą płytę, zostało za to wydane na singlu, podobnie jak również znana wcześniej i święcąca triumfy na liście przebojów Trójki "Tańcz, głupia, tańcz". Najciekawsza jest jednak pierwotna wersja "Mniej niż zero", która brzmi, jakby była grana przez... Iron Maiden.

Nie było i chyba nigdy już nie będzie w polskiej muzyce debiutanckiego albumu, z którego pochodziłoby aż tyle przebojów. Hiciarska, ale też prawdziwie rockowa płyta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-02-2015 o godz 12:29 przez: Julita Rutkowska | Zweryfikowany zakup
Klasyka polskiego rock'a, w dobie nienadających się do słuchania nowości to jedna z niewielu polskich płyt, która to rekompensuje. Jest w niej coś surowego, w fajny i prosty sposób. Udana płyta, dobre teksty i bardzo dobra gitara.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-12-2015 o godz 00:28 przez: Marcin Sarnowski | Zweryfikowany zakup
Polecam zawsze cieszy kiedy jest w odtwarzaczu. Dla wszystkich
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
29-12-2021 o godz 01:17 przez: Ja
Nie oceniam zawartości - jej wartość muzyczna jest ponadczasowa. Żenujące jest natomiast wydanie płyty - jak pirat z bazaru od ruskich sprzed lat. Biedna wkładka z pomylonymi autorami utworów. Błąd tłoczenia: NA -10 W RIO WSZYTKIE PŁYTY PRZESKAKUJĄ. Ku... co to ma być? Dramat wydawniczy.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
07-01-2014 o godz 00:00 przez: Temari
Tego albumu słuchałam już jako dziecko, gdy starsza siostra wałkowała kasetę od rana do wieczora i chyba sentyment mi pozostał, bo mimo, że nie słucham już takiej muzyki na co dzień to po Lady Pank zawsze sięgnę! Płytka energetyczna z najlepszymi utworami zespołu, no ale kto zna ten wie. Ja osobiście bardzo polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-10-2015 o godz 20:36 przez: deton24
Czy ktoś jest w stanie ocenić brzmienie albumu w porównaniu z jakimiś inymi wersjami? Bo ta jest po remasteringu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne tego wykonawcy Lady Pank Lady Pank
4.7/5
17,99 zł
17,09 zł
Inne tego wykonawcy The Best Of Lady Pank Lady Pank
4.5/5
26,99 zł
25,64 zł
Inne tego wykonawcy Lady Pank Lady Pank
4.6/5
77,99 zł
74,09 zł
Inne tego wykonawcy Symfonicznie Lady Pank
5/5
67,99 zł
64,59 zł
Inne tego wykonawcy Lady Pank (reedycja) Lady Pank
4.8/5
31,99 zł
30,39 zł
Inne tego wykonawcy Symfonicznie. Volume 2 Lady Pank
5/5
96,99 zł
92,14 zł
Inne tego wykonawcy Nasza reputacja Lady Pank
5/5
49,99 zł
58,99 zł
Inne tego wykonawcy Lady Pank Lady Pank
4.7/5
23,99 zł
22,79 zł
Inne tego wykonawcy LP 40 Lady Pank
4.7/5
40,99 zł
38,94 zł
Inne tego wykonawcy LP1 Lady Pank
4.5/5
40,99 zł
38,94 zł
Inne tego wykonawcy The Best: Zamki na piasku Lady Pank
4.1/5
66,99 zł
63,64 zł
Inne tego wykonawcy Zawsze tam gdzie Ty Lady Pank
4.8/5
66,99 zł
63,64 zł
Inne tego wykonawcy Tacy sami (Reedycja 2019) Lady Pank
4.8/5
31,99 zł
30,39 zł
Inne tego wykonawcy Drop Everything Lady Pank
4.6/5
11,99 zł
18,99 zł
Inne tego wykonawcy Tacy sami Lady Pank
4.7/5
66,99 zł
63,64 zł
Inne tego wykonawcy Teraz Lady Pank
4.5/5
26,99 zł
25,64 zł
Inne tego wykonawcy Ohyda (Reedycja 2019) Lady Pank
4.7/5
31,99 zł
30,39 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego