Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe (okładka miękka)

Oferta empik.com : 25,71 zł

25,71 zł 39,90 zł (-36%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Cielesz Ewa Książki | okładka miękka
22,76 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Czasem nieplanowane wyprawy stają się podróżami życia

Tina Wagner właśnie skończyła trzydzieści lat i czuje, że znalazła się na zakręcie. Pewnego dnia w jej ręce wpadają klucze do domu położonego w Beskidach, w którym ostatnie lata życia spędziła jej ciocia. Janina była aktorką teatralną i osobą wyjątkową – tajemniczą, wyzwoloną, idącą zawsze pod prąd. Tina podejmuje spontaniczną decyzję i wyrusza w podróż na drugi kraniec Polski.

Dom cioci okazuje się zupełnie inny, niż się spodziewała. Czuje się w nim zadziwiająco dobrze i postanawia zostać nieco dłużej. Jej spokój mąci pewne wydarzenie. Dowiaduje się, że spotkany przypadkiem motocyklista popełnił samobójstwo. Na miejscu tragicznego zdarzenia Tina poznaje zagadkowego mężczyznę, Marcina.

Nowy dom, nowo poznani ludzie mają swoje tajemnice. Tina będzie musiała poszukać odpowiedzi na ważne pytania. Czym zakończy się wyprawa, która miała być tylko kilkutygodniowym wypadem?

"Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe" to kolejna, po ciepło przyjętej przez czytelników "Świetnie się bawię w Twoich snach" z 2019 roku, powieść Izabeli Skrzypiec-Dagnan.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe
Autor: Skrzypiec-Dagnan Izabela
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 380
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-05-18
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 206 x 142
Indeks: 37933074
 
średnia 4,8
5
16
4
4
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
19 recenzji
5/5
17-05-2021 o godz 11:06 Katarzyna dodał recenzję:
Dobra, lekka, choć nie infantylna, a z pewnością zmuszająca do myślenia książka. Idealna lektura po trudnej klasycznej powieści Villette, którą poprzednio czytałam. Kwietniowe deszcze... dały mi odprężenie, relaks, miło z książką spędziłam czas. Bohaterką jest Tina, 30-latka, którą nagle zaczynają dręczyć problemy natury egzystencjalnej. Zaczyna się zastanawiać, co ma sens, dokąd zmierza jej życie, co dalej. Tina nadal mieszka z rodzicami, pragnie samodzielności, ale jak to bywa...samodzielność kosztuje i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. A Tina nie zarabia zbyt dużo. Dodatkowo na 3 tygodnie przed uroczystością nasza bohaterka odwołała ślub. Wydaje się, że gorzej już być nie może....a może jednak może :) Nigdy nie wiadomo co szykuje dla nas los.... Pewnego dnia pojawia się jednak światełko w tym mrocznym tunelu. Sąsiad zmarłej niedawno cioci przysyła Tinie klucze do niewielkiego domku w Beskidach. Czyżby to był znak od losu? Nie bacząc na nic Tina pakuje bagaże, zabiera swoje rzeczy i zdalną prace i przenosi się w Beskidy. Wiele sobie po tym wyjeżdzie obiecuje. Czy będzie to początek zmian w jej życiu? A może to nowe otwarcie i początek czegoś niesamowitego? Odpowiedż na te i wiele innych pytań znajdziecie w tej ciekawie nakreślonej historii. Tym co najbardziej przypadło mi do gustu są opisy sielskiego krajobrazu niewielkiej wioski zagubionej w Beskidach. W wielu momentach miałam wrażenie jakby w tym miejscu czas się zatrzymał. Na co dzień żyję w dużym, blisko 2-milionowym mieście. Gwar, pęd są jego nierozerwalną częścią. Gdy zaczęłam czytać opisy domku w Beskidach, miejsca, do którego przenosi się bohaterka, zapragnęłam od razu znależć się na jej miejscu. Jednak, jak się szybko okaże, nie wszystko złoto itd..... Samo miejsce jest cudowne, magiczne, sielsko-anielskie...ale tylko dopóki nie wyjdzie się poza podwórko gospodarstwa Tiny. W sporej części okoliczni mieszkańcy nie są zbyt przyjażnie nastawieni do młodej kobiety. Poza własnym podwórkiem, poza głuszą okolicznej przyrody nie wszystko wydaje się takie spokojne, idealne. Zderzenie z rzeczywistością małej wsi bywa bolesne i zadziwiające. Wszak miało być inaczej. Jednak sąsiedzi Tiny to nie tylko złośliwe mruki i nieprzychylne jej osoby. Zdarzają się też pozytywne, skore do pomocy osoby, które zdecydowanie umilają pobyt Tiny w Beskidach. Schemat książki wydaje się zdarty do bólu, wyeksploatowany już wcześniej przez innych autorów. Owszem. Jednak bazując na sztampie autorka stworzyła dobrą, relaksującą, ale i przykuwającą uwagę opowieść. Toczy się ona niespiesznym rytmem, powoli, tak jak toczy się życie w beskidzkiej wsi. Oprócz wątku Tiny, jej zmagań z życiem, w których wiele czytelniczek odnajdzie swoje problemy, autorka ciekawie poprowadziła także drugi wątek, który jest inny, ciekawy, odrobinę metafizyczny. Dodaje on ciekawe smaczku całej historii. Więcej nie zdradzę. Zachęcam za to do lektury. Jeżeli szukacie lekkiej, relaksującej, ciekawie napisanej opowieści Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe przypadnie wam do gustu.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
03-06-2021 o godz 18:20 Magdalena dodał recenzję:
Ach, te podróże małe i duże… Podróże do nieodległych miejsc albo wręcz przeciwnie — na drugi koniec świata. Może jednak nie wybierajmy się aż tak daleko. Zapraszam zatem w Beskidy, do niewielkiego miasteczka u stóp gór. To tam udała się w krótką, jak początkowo planowała, podróż, bohaterka nowej książki Izabeli Skrzypiec-Dagnan. Czy ten wyjazd podjęty pod wpływem chwili, nieprzemyślany do końca, zmieni życie Tiny i stanie się jej „wyprawą życia”? Tina Wagner, trzydziestoletnia wzięta graficzka, zaangażowana w swoją pracę, zaczyna doświadczać „kryzysu wieku młodego”. Jest smutna, doskwiera jej samotność, bo nie tak dawno odwołała własny ślub. Ma wrażenie swojej niedojrzałości, wręcz niesamodzielności. Podświadomie, intuicyjnie szuka pomysłu na siebie. I przypadkiem go znajduje, spontanicznie podejmując decyzję o wyjeździe w góry. Zamierza chwilowo zatrzymać się w domu długoletniej przyjaciółki rodziny, cioci Janki, zmarłej tragicznie przed kilkoma miesiącami. Janka to niezwykle barwna postać, aktorka, która po zakończeniu kariery w Anglii, powróciła do Polski i zamieszkała w małym, nieco zniszczonym domku, nieopodal starego, nieczynnego już młyna. Tam właśnie, po długiej podróży, dociera Tina i rozpoczyna swoją beskidzką przygodę, pełną nieoczekiwanych przypadków, zwrotów akcji, tajemnic wymagających wyjaśnienia. A w nowym miejscu Tina poznaje różnych ludzi, niektórzy nie są do niej przyjaźnie nastawieni, traktują ją z nieufnością właściwą dla przybysza z obcych stron, ale z innymi nawiązuje bliższe relacje. Zaprzyjaźnia się więc z Rozalią, malarką aniołów, której życie wcale anielskie nie jest czy też ze zbuntowaną nastolatką, Elizą. Jest także sąsiad, Robert Luberacki i zagadkowy, melancholijny Marcin o agrestowym oczach. Jaką rolę odegrają w powieści? Wyjaśnienie przyniesie lektura tej książki. Wracając jednak do głównej bohaterki, Tina dość szybko przekonuje się do swojego wiejskiego siedliska i rozpoczyna nowe życie, z dala od rodzinnego Gdańska. Odkrywa swoją drugą naturę — spełnia się jako ogrodniczka, dużo czasu poświęcając na uprawę ziół, warzyw, kwiatów. Zaczyna żyć rytmem natury, wsłuchując się w odgłosy przyrody, niespiesznie, powoli. Spokój Tiny zostaje jednak zburzony, pojawieniem się pewnego mężczyzny, ale przede wszystkim za sprawą „puszki Pandory” - odkrycia tajemnicy ciotki Janki. Jakiej, nie zdradzę. „Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe” to naprawdę udana powieść, mimo wykorzystania w niej kilku mało oryginalnych, często powtarzanych w innych utworach literackich, motywów. Wymienię tu choćby wątek podróży, wątek poszukiwania własnej tożsamości czy niewyjaśnionych tajemnic rodzinnych. Uważam jednak, że ta książka jest ciepłą, pełną uczuć opowieścią o wszystkich kolorach życia — od radości, spokoju, ukojenia po smutek, troskę, cierpienie, bo pisarka nie unikała w niej tematów trudnych, niełatwych. Opowieścią napisaną pięknym, literackim językiem, z wyraźnie zauważalną dbałością o detale, szczegóły. Akcja książki toczy się powoli, wręcz leniwie, doskonale współgra z przyrodą, która staje się jej drugim bohaterem. Rozsmakowałam się w pięknych, urokliwych opisach bukowych zagajników, dzikiego sadu, kwitnących łąk, chmur. Urzekł mnie pełen magii obraz wiekowego dębu — drzewa wotywnego. I te niezwykłe nazwy różnych faz Księżyca: Pełnia Kwiatowa, Księżyc Łąk, Pełnia Błyskawic. Autorka jest niewątpliwie uważną i czułą obserwatorką przyrody. Dodatkowo ciekawie wprowadzony, zaskakujący wątek metafizyczny, odebrałam go jako swoiste, niematerialne porozumienie dusz, współodczuwanie. Podobnie dopracowana jest fabuła powieści, przemyślana, nieprzypadkowa, wciągająca, bo nieprzewidywalna. Jej bohaterowie to ludzie prawdziwi w swych emocjach, radościach i smutkach, mocno przenikają do głowy i serca. Niejednoznaczni, niekoniecznie budzący sympatię od pierwszego spotkania, pełni rozterek, ale dzięki temu szczerzy i realistyczni. Ot, tacy ludzie z sąsiedztwa ze swoimi problemami, tajemnicami, zmartwieniami. Powieść Izabeli Skrzypiec-Dagnan urzekła mnie takim niespiesznym podejściem do życia, umiejętnością przyglądania się światu i ludziom ze skupieniem, dociekliwością i przychylnością. Pozwoliła na chwilę refleksji nad tym, co naprawdę jest w życiu ważne i jak zmienne są koleje naszego losu, czasem słoneczne, czasem deszczowe… A dodatkową zachętą do sięgnięcia po książkę „Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe” jest także jej okładka, starannie zaprojektowana, wielobarwna, miła dla oka, z intrygującą postacią kobiecą na tle zielonych wzgórz i nieco zachmurzonego nieba. Zachęcam do lektury tej powieści!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-06-2021 o godz 12:59 książki Haliny dodał recenzję:
Kolejna powieść o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, o tym jak mało znamy osoby z własnego otoczenia. Wiemy tyle, ile nam powiedzą, resztę wypełniamy swoimi wyobrażeniami o nich. Nagle śmierć, nagle koniec i wtedy okazuje się, że obraz, który mieliśmy wyrobiony o kimś, nijak ma się do rzeczywistości. Nic nie jest takie, jak myśleliśmy, jak nam się wydawało, że jest. Podobno w życiu dzieje się wszystko po coś, więc ta książka mnie znalazła, pomimo że jej nie szukałam. Powieść, która jawi się niczym perełka w zalewie mnóstwa nowości. Nie jest to historia, przez którą można przemknąć niczym błyskawica. Trzeba ją sobie dawkować, smakować powoli, delektować się każdym słowem. Zachwycać się jej pięknem i kunsztem, z jakim została napisana, niczym dobrym winem. Powieść, którą raczej bardziej zaliczyłabym do literatury pięknej niż typowej obyczajówki. Piękny poetycki język, niesamowite opisy przyrody, tak precyzyjne, że ma się wrażenie przebywania w tym klimatycznym miejscu, wraz z bohaterką. Jej zachwyt nad każdą kropelką deszczu, listkiem, kwiatkiem, wschodami i zachodami słońca udziela się także czytelnikowi. Odnosi się wrażenie, że nie tylko bohaterka, ale także czytelnik znalazł się we właściwym miejscu o właściwym czasie. Tina zapętlona ze swoją historią w pięknym otoczeniu, w muzyce przyrody, znajduje się na zakręcie swojego życia i czuje, że jest to miejsce, którego potrzebuje najbardziej. Pozazmysłowe odczucia bohaterki pozbawione prawie dialogów, lub sprowadzonych do minimum, stworzyły z bohaterki postać wyjątkową, niezwykłą, ezoteryczną. Wydaje się, że Tina widzi i czuje więcej niż większość ludzi. Spotyka na swej drodze ludzi dobrych, ludzi pogubionych, których historie są dziwne, straszne, a czasami wręcz magiczne. Pierwszy raz w życiu czytałam chyba taką książkę, gdzie jest więcej opisów przyrody, niż samej akcji. To historia, która zmusza do rozważań nad życiem. Autorka pięknie maluje słowem, tak plastycznie, że nieomal namacalnie czuć każdą kroplę deszczu, promień słońca. Czytelnik może się delektować, zapachami przyrody, szumem zielonego lasu, siedzieć nad brzegiem wzburzonej rzeki, zasłuchać się w odgłosy wieczoru. Izabela Dagan opisuje wszystko tak, że czytelnik ma wrażenie przebywania w samym środku tej niesamowitej scenerii i nie potrafi z niej wyjść. Otoczony mgiełką zapachów, dźwięków i obrazu. Takie jest właśnie nasze życie. Niczym kwietniowe deszcze, albo sierpniowe słońce. Piękna i dobra książka, która wraz z bohaterką przenosi czytelnika do malowniczego domku w Beskidach. Książka, która zmusza do zastanowienia się, czy warto tak pędzić przed siebie na łeb na szyję na zatracenie. Pokazuje wspaniałe walory przyrody, na które zazwyczaj nie zwracamy uwagi. Kwieciste opisy przyrody, miejsc, w których mielibyśmy ochotę się znaleźć, splatają się z tragiczną historią, przepełnioną nostalgią i smutkiem. Akcja rozwija się niezwykle powoli, a nowe elementy układanki pojawiają się stopniowo i bezbłędnie trafiają w swoje miejsce. Chwilami odnosi się wrażenie, że to już było, tematy są znane i zgrane, ale dotąd żaden pisarz nie przedstawił tego w taki sposób. Izabela Dagan stworzyła historię piękną, magiczną, lecz nieprzesłodzoną, którą otacza aura tajemniczości. Zakończenie każdy czytelnik może zinterpretować po swojemu, tak jak intuicja i serce mu podpowiada. Powieść o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, swojej tożsamości. O odkrywaniu tajemnic, bolesnych i zaskakujących. Magiczna, piękna, mądra i fascynująca. Dawno nie czytałam równie niezwykłej książki, napisanej pięknym poetyckim językiem. Uczta literacka na najwyższym poziomie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-07-2021 o godz 16:06 Karola92 dodał recenzję:
Tina Wagner, ma 30 lat, rozterki uczuciowe i klucze do domu ciotki w Beskidach. Janina była aktorką teatralną i pełną tajemnic, otwartą na świat i ludzi, idącą do przodu na przekór wszystkiemu i wszystkim kobietą. Tina była bardzo związana z Janiną, dlatego pod wpływem impulsu postanawia rzucić wszystko i wyjechać w Beskidy. Czuje, że potrzebuje zmiany, miejsca w którym odzyska równowagę, spokój i cel w życiu. Po dotarciu na miejsce, dom okazuje się być położony w pobliżu starego młynu, w którym Tina zaskakująco dobrze się odnajduje i czuje. Początkowo postanawia zostać w nim miesiąc. W tym czasie spotyka ją smutne wydarzenie, bowiem spotkany przypadkiem motocyklista, popełnia samobójstwo. Na miejscu tego tragicznego zdarzenia spotyka tajemniczego Marcina, z którym nie jedną godzinę przegada i który odegra ważną rolę w jej życiu. Miesiąc pobytu zmienia się w kolejne, które wywrócą życie Tiny do góry nogami, ale także pokażą jej co jest w życiu najważniejsze, i o co warto walczyć. "Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe" to przepiękna, pełna emocji i wzbudzająca wiele wzruszeń w czytelniku powieść. Autorka ma wyjątkowy talent do opisywania natury, do malowania słowem przepięknych krajobrazów, widoków, niczym malarz pociągnięciami pędzla wspaniałych obrazów. Opisy te są pełne życia, energii, nasycone promieniami słońca, wewnętrznym blaskiem, żywe. Zazwyczaj nie przepadam za opisami w książkach, ale te tutaj mają w sobie jakiś czar i bez nich powieść byłaby niepełna i mimo tego że lektura tej powieści nie szła mi ekspresowo, to cieszę się, że miałam przyjemność ją przeczytać, bo płynęłam przez nią niespiesznie, powolnie jak ciężkie od pyłku kwiatowego pszczoły przez łąkę w letnie, gorące dni i wzruszyłam się, bo ta powieść porusza wiele ważnych spraw, jest mądrą książką. "Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe" to opowieść o tym, jak niepozorna podróż może stać się podróżą naszego życia, jak może wszystko w nim zmienić niespodziewanie. Porusza także trudne tematy zaburzeń odżywiania, problemów emocjonalnych, rodzinnych, jak też temat wyniszczającej człowieka chorób psychicznych czy choroby duszy - depresji. Powieść ta uwodzi, czaruje czytelnika opisami, zapachami, naturą, która zdaje się być na wyciągnięcie ręki, rozpala zmysły i emocje, jak letnie słońce, wzrusza i łamie serca, jest swoistym katharsis, jak letni deszcz w czasie burzy, który oczyszcza i przynosi ukojenie rozgrzanej ziemi. Czy polecam? Jak najbardziej, jeśli kochacie w powieściach klimat bliskości natury z człowiekiem, specyfikę pewnych wyjątkowych miejsc, historie o podróżach, które odkrywają tajemnice przeszłości i kształtują przyszłość, historie w klimacie "Domu nad rozlewiskiem" to sięgajcie po "Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe" i dajcie się oczarować !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-05-2021 o godz 18:31 Agnieszka Caban dodał recenzję:
Kiedy umiera przyszywana ciocia, Tina postanawia wyjechać na jakiś czas do jej domu w Beskidach. Na miejscu okazuje się, że tak naprawdę nic o Jance nie wie. Ta przebojowa kobieta, artystka, bywalczyni europejskich miast mieszkała w małym domku przy młynie gdzieś na końcu świata. Już na dzień dobry wydarzy się coś niezwykłego, poznaje mężczyznę, który wkrótce ginie w wypadku motocyklowym popełniając samobójstwo, ona sama zaszywa się w tym specyficznym miejscu i pomału oddaje mu swoje serce. Na jej drodze pojawiają się kolejni ludzie, którzy krok po kroku przybliżają postać zmarłej, zawiera niezwykłe przyjaźnie. Poznajemy też kolejnych mężczyzn, którzy będą mieć ogromny wpływ na losy i decyzje Tiny. Czy kobieta odnajdzie swoje ja, i jakie tajemnice odkryje w domu Janki? Tego musicie dowiedzieć się sami. Gdy przeczytałam opis, moja wyobraźnia prowadziła mnie bardziej w kierunku zagadki kryminalnej. Tajemniczy mężczyzna, wypadek. Jednak to, co dała nam autorka to o wiele, wiele więcej. Ta książka jest taką perełką. Mamy sielskie opisy miejsc, przyrody, bohaterka korzysta z uroków i darów wsi, a jednak nie znajdziecie tu jakiejś stagnacji, nudy. W jej życiu wiele się dzieje. Sama ma swoje problemy osobiste, a to, co odkryje w mały domu jeży włos na głowie. Postać Janki jest bardzo tajemnicza. Sama Tina wie o niej tyle, co nic. Ot była aktorką, takim barwnym ptakiem, odwiedzała ich prawie w każdego sylwestra, bardzo się lubiły i tyle. To, czemu musi stawić czoła w Beskidach, poraża. Autorka w rewelacyjny sposób buduje napięcie, ale, uwaga, wcale tak łatwo nie odkrywa kart! Kiedy już wydawało mi się, że poznałam sedno tajemnicy, okazało się, że bardzo się myliłam. Niełatwo także rozgryźć życie uczuciowej naszej Walentyny (bo tak naprawdę ma na imię bohaterka) kolejni panowie, którzy pojawiają się w okolicy, sugerują jej wyjątkowość. Widać, że ma ona szczęście do ludzi, łatwość nawiązywania przyjaźni i co niezwykle cenne, ma dar obserwacji i chęć pomocy innym. Izabela Skrzypiec-Dagnan w nowej książce porusza ważne sprawy, przybliża temat choroby, która jest bardzo trudna do zdiagnozowania. Pokazuje ją w sposób najprostszy z możliwych, nie umniejszając jej powadze. ChAD, bo o niej mowa, bywa przerażająca, i zagraża nie nie tylko psychice, ale i życiu. Rujnuje życie chorego jak i bliskich. Nie oceniajmy ludzi po zachowaniu, a próbujmy je zrozumieć i wspierać gdy tego potrzebują. "Deszcze kwietniowe, słońce sierpniowe" jest taka jak tytuł. Czasem tonie w łzach, zagubieniu i niezrozumieniu, a czasem błyszczy szczęściem w pełni słońca. Tak jak w życiu czasem coś tracimy, a czasem zbieramy plony. Jedno jest pewne, nie ma tylko prostych dróg. W tej powieści tkwi magia. Polecam gorąco.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-06-2021 o godz 17:57 Ewelina dodał recenzję:
ocena: 4.5/5 JA CZYTAM "Nastaw się na to, że inni mogą okazać się lepsi, i jednocześnie rób wszystko najlepiej, jak potrafisz. A oto definicja sukcesu. A także spokojnego życia, bez chorej ambicji". "-Chodźmy. – Łapie mnie za rękę, ciągnie za sobą. – Robi się to niebezpiecznie. – nie martw się...– Ja się nie boję o siebie. Boję się o ciebie, szalona dziewczyno". "Czasem nieplanowane wyprawy stają się podróżami życia". Czy znacie takie uczucie, gdy wydaje się, że czytaliście już wszystko i nic już was więcej nie zaskoczy? Nagle okazuje się, że trafiacie na książkę, która przenika do waszej duszy, zostawiając ślad na dłużej... Trzydziestoletnia Tina Wagner wyjeżdża do domu swojej zmarłej ciotki Janiny, która była znaną aktorką. Dziewczyna jest w szoku, że Janina pomimo swojej przebojowości, mieszkała w takim spokojnym miejscu. Podczas wyjazdu poznaję motocyklistę, który popełnia samobójstwo. Ta wiadomość burzy jej spokój. Kobieta udaję się na miejsce wypadku i poznaję tam tajemniczego Marcina... Czy to spotkanie zmieni życie Tiny? Jakie tajemnice skrywa dom Janiny? Czy dziewczyna odnajdzie szczęście w Beskidach i zostanie tutaj na zawsze? Powieść Pani Izabeli okazała się piękną podróżą w głąb Beskid. Przysięgam, że nie czytałam jeszcze tak nastrojowej i fascynującej powieści. W tej książce nie ma przypadków. Pióro autorki jest niezwykłe, inne, niż dotychczas czytałam. Zadbała o szczegółowe, ale nie męczące czytelnika opisy, które dosłownie przenoszą w sam środek Beskid. To zabrzmi dziwnie, ale ja naprawdę miałam wrażenie, że dotykam tych przedmiotów, czuję ich zapach, podziwiam kształt i wygląd. To było niesamowite przeżycie! Może nieco nostalgiczne, ale bardzo wciągające. Książka przepełniona jest pięknymi, mądrymi cytatami, które zapadają w pamięci na dłużej. Ta powieść to połączenie literatury obyczajowej z elementami fantastyki. Miejscami jest magiczne. Nie brakuje sytuacji dramatycznych, które wpleciono w fabułę książki. Sprawiają, że czyta się ją z większym zaciekawieniem. Miejscami była przewidywalna, ale ostatnie strony książki, kompletnie mnie zaskoczyły. "Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe" to doskonała książka na spokojny wieczór. Czytając tę lekturę, spodziewajcie się tajemnic, które odkryjecie dopiero z pewnym biegiem czasu. Ta powieść dotyka wielu problemów, z którymi mierzą się ludzie w naszym współczesnym świecie. Skłania do refleksji i wzbudza wiele emocji. Polecam czytać ją z gorącymi kubkiem czekolady :-) Gratuluję autorce niepowtarzalnego stylu i liczę na więcej książek :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-06-2021 o godz 20:58 Katarzyna Łojek dodał recenzję:
„Czasem nieplanowane wyprawy stają się podróżami życia”… Dziś recenzja książki „Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe”. Główna bohaterka Tina wyrusza w podróż do tajemniczego domku w Beskidach, w którym ostatnie lata życia spędziła jej ciotka. Spontaniczna decyzja dała jej możliwość znalezienia się w innym świecie. Dom okazał się inny niż myślała, ale poczuła się w nim zaskakująco dobrze. Została miesiąc, a potem drugi i trzeci… W opisie pojawia się także informacja o tym, jak Tina w miejscu, gdzie ktoś popełnił samobójstwo, poznaje tajemniczego Marcina. Jednak muszę powiedzieć, że wątki typowo romansowe zeszły dla mnie totalnie na drugi plan w obliczu tego, z czym spotkałam się w tej książce. Najpiękniejsze były opisy tego świata, który nasza bohaterka poznała wyjeżdżając w Bieszczady. Natura pełna tajemnic, rozległe łąki i to cudowne drzewo, w którego moc wierzyli wszyscy we wsi zostawiając tam swoje prośby i modlitwy. Jako czytelniczka bardzo chętnie przeniosłabym się w takie miejsce. Gdzieś z dala od problemów codzienności, zmartwień i całego świata. Bieszczady jako tło wydarzeń są ukazane pięknie. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że budują klimat całej książki. Ale dość o tle akcji, czas napisać coś o samej fabule. Początkowo akcja toczy się dość wolno, ale strona po stronie nasza bohaterka poznaje tajemnice swojej zmarłej ciotki. Zakończenie było naprawdę imponujące i nie spodziewałam się, że ta książka zaskoczy czymś takim. Naprawdę polubiłam główną bohaterkę, wydała się sympatyczna i wytrwała, a nawet bardzo wytrwała zważając na to, ile sytuacji ją spotkało. Na koniec muszę jeszcze zachwycić się tytułem – chociaż zwykle zachwycam się tymi melodyjnymi, to po przeczytaniu całej tej książki uważam, że tytuł (zresztą – okładka też!) pasuje idealnie do klimatu, który wykreowała autorka. Co tu dużo mówić – jest to naprawdę dobra i przyjemna książka. Idealna na letnie pikniki na kocyku albo do wylegiwania się na hamaku. A co więcej – jest świetnym przerywnikiem od moich ulubionych thrillerów i kryminałów. A ten klimat i opisy – ach, coś pięknego! Polecam serdecznie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-06-2021 o godz 20:11 perozia dodał recenzję:
Ta książka jest niesłychanie delikatna. Ma w sobie taki spokój i delikatność. Te opisy mają w sobie coś tak niesamowicie magicznego, że nie mogłam się oderwać. Choć cała historia zaczyna się dość ponuro, to po prostu cała ta książka ma w sobie to "coś". Błogi spokój i cisza. Taka jest ta powieść, nieco wakacyjną, ale spokojną historią, dzięki której jestem niesamowicie odprężona. Tina Wagner właśnie skończyła trzydzieści lat i czuje, że znalazła się na zakręcie. Pewnego dnia w jej ręce wpadają klucze do domu położonego w Beskidach, w którym ostatnie lata życia spędziła jej ciocia. Janina była aktorką teatralną i osobą wyjątkową – tajemniczą, wyzwoloną, idącą zawsze pod prąd. Tina podejmuje spontaniczną decyzję i wyrusza w podróż na drugi kraniec Polski. Macie takie książki, dzięki którym macie ochotę spakować same najpotrzebniejsze rzeczy, zostawić swoje dotychczasowe życie gdzieś za sobą i wyjechać w góry? "Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe" to właśnie książka, dzięki której będziecie mieli ochotę zaszyć się w samym sercu gór, choć jestem zdecydowaną fanką morza. Nie ma co się oszukiwać, to książka składająca się w głównej mierze ze spokoju i cudownych, rozległych opisów czynności i przepięknej przyrody. Kiedyś złościliśmy się, że w lekturach znowu ten Mickiewicz pisze nie wiadomo po co tyle tych opisów przyrody, ale tu nie wyobrażam sobie, żeby miałoby być inaczej. Rzadko miewam również, że muszę o książce pisać równolegle razem z czytaniem. Tu po prostu musiałam, nie chciałam, aby mi cokolwiek umknęło. Ta książka jest po prostu wyjątkowa. Jest w niej zdecydowanie więcej przecudownych opisów niż faktycznej fabuły. Dlatego taka obyczajówka to miód na moje serce, bo nigdy czegoś tak cudownego nie czytałam. Uwielbiam również to, że ta książka to swego rodzaju pamiętnik, opowieść o codzienności. Magicznej codzienności. Kocham tę powieść i żałuję, że jest o niej tak cicho! Powinno się o niej mówić głośno i nieprzerwanie. Musicie ją mieć i przeczytać, warto dla niej zarywać noce!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-06-2021 o godz 18:10 Ewelina dodał recenzję:
,, W połowie drogi zaczyna robić się deszczowo. Pojedyncze krople tańczą na przedniej szybie rozmywane przez wiatr tworzą dziwaczne kompozycje. Zacierają kontury horyzontu. Uruchamiam wycieraczki, te dwa wachlarze zbierające wodę będą mi towarzyszyć już do końca drogi". To chyba pierwsza taka książka, która zawiera w sobie więcej opisów przyrody, niż samej historii. Było to zupełnie nowe doświadczenie. Autorka z tych wszystkich faktów złożyła niemal oddychającą powieść. Tutaj czuć zapach deszczu, czy też chłód porannej rosy na stopach. Chwilami możemy się przyłapać na tym, że wąchamy jej strony zastanawiając się, czy czasem nie pachną letnim wiatrem, lub opadającym płatkiem róży. Historia przepełniona nieco nostalgią, smutkiem i nadzieję. Rozpoczyna się tajemniczo i zaraz potem następuje długi wstęp do kolejnych tragicznych wydarzeń. Przeplatają się tutaj dwie sprzeczności. Widzimy i niemal czujemy tu zapach przyrody wypełniony wszystkim co najlepsze i najmilsze, by po chwili poznać sytuację, która jest smutna i przerażająca. Taka kwiecista historia z tragicznym wątkiem. Tęcza i czerń, wciąż na zmianę. Ja odniosłam wrażenie, że po każdej przykrej sytuacji, która nami wstrząśnie, autorka pod postacią magicznej i miłej dla oka przyrody specjalnie wplotła te wątki, jakby chciała nas pocieszyć. Okładka książki wspaniale odzwierciedla treść. Jeśli już ma się pojawić się jakiś bohater, to wpierw jest o nim mowa, byśmy się na niego przygotowali. Potem następuje kontynuacja jego losów, bądź całkowity zanik. Nie wiem dlaczego, ale polecam wam ją czytać w deszczowy dzień. W chwili smutku, ukaże nam pozytywy naszego życia. Pocieszy i pokrzepi samą obecnością, kojąc rany podczas czytania. Pokazuje nam rzeczy na które nikt nie zwraca uwagi. Nie można żyć tylko i wyłącznie pracą. Pamiętajmy, że nasz ziemski czas przemija i tylko od nas zależy jak będziemy chcieli go wykorzystać. Mi przypomniała dziecięce czasy, kiedy to człowiek zachwycał się liśćmi, trawą, czy nawet deszczem. Zainteresowani?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-06-2021 o godz 13:13 Skazana na książki dodał recenzję:
Działania spontaniczne to sprawdzony od lat sposób na przełamanie rutyny. Pomagają one zmienić perspektywę postrzegania wielu zjawisk i problemów codzienności. Czasem jednak takie nieplanowane wydarzenia mogą okazać się najważniejszymi w całym życiu. Tina Wagner właśnie skończyła trzydzieści lat. Czuje, że życie szykuje dla niej niespodziankę. Pewnego dnia kobieta znajduje klucze do domu w Beskidach, w którym mieszkała jej ciocia. Janina była kobietą kroczącą własnymi ścieżkami, wyzwoloną, ale i tajemniczą. Tina, pod wpływem chwili, podejmuje decyzję o wyjeździe na drugi kraniec Polski. Widok, który zastaje na miejscu, różni się od tego, jakiego oczekiwała. Na domiar złego okazuje się, że przypadkowo poznany motocyklista popełnił samobójstwo. Na miejscu tragicznego wydarzenia kobieta poznaje tajemniczego Marcina. Czym zakończy się ta wyprawa? Tina nie ma łatwego życia, właściwie nie wie, co ma teraz zrobić. Problemy natury osobistej zdają się ją przygniatać. Jak poradzi sobie w nowej odsłonie życia? Plusem tej książki jest ciekawe przedstawienie historii. Autorka jest z wykształcenia historykiem sztuki, co znalazło odbicie w fabule. Nie ma w tej powieści żadnych przegadanych, zbędnych fragmentów. Zamiast nich są krótkie dialogi, które przyspieszają czytanie. Ta książka pokazuje, że życie niejednokrotnie będzie miało przed nami coś do ukrycia. Mnóstwo sekretów może zburzyć dotychczas panujący ład i harmonię. Czy Tinie uda się odkryć prawdę? Czy będzie zmuszona nadal tkwić w kłamstwie? „Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe‟ Izabeli Skrzypiec-Dagnan to książka ciekawa, która w pewnym stopniu zapada w pamięć. Nowość stanowią elementy historii sztuki, wplecione w fabułę, które dodatkowo mogą zainteresować część osób. Dobra powieść, z nutką nowości, o którą tak trudno na dzisiejszym rynku wydawniczym. Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-06-2021 o godz 18:24 aneta1989 dodał recenzję:
"...wszystko ma jakiś głębszy sens, a ścieżki naszego życia prowadzą nas w określonych kierunkach. Dążymy do jakiegoś celu, nawet nie będąc tego świadomi..." Spędziłam ostatnio miło czas z książką @izaskrzypiecdagnan pt. "Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe" Moje oczy przyciągnęła najpierw ta piękna okładka, później ciekawy opis no i w końcu... środek również mnie ujął;) Tina skończyła trzydzieści lat. Mieszka z rodzicami. Pewnego dnia jej rodzina dowiaduje się o śmierci bliskiej osoby - przyjaciółki rodziny-cioci Janiny. Jak to Tina nieraz podkreślała - nie była to jej "prawdziwa ciocia". Po śmierci Janiny w ręce Tiny wpadają klucze do domku w Beskidach... Kobieta wyrusza w podróż życia... Kiedy dociera na miejsce czuje się jak u "siebie w domu". Las... zieleń... cisza i spokój to było coś co było jej bardzo potrzebne. Niestety ten spokój zostaje szybko zakłócony. Pewnego dnia zupełnie przypadkiem spotyka motocyklistę. Jego kurtka zrobiła na niej tak ogromne wrażenie, że chłopak postanowił jej ją podarować... na drugi dzień Tina dowiaduje się, że jakiś motocyklista popełnił samobójstwo... okazuje się że to ten sam, który podarował jej kurtkę. Postanawia pojechać na miejsce wypadku. Tam poznaje Marcina.... Czy ten mężczyzna przypadkiem pojawił się w jej życiu? Co robil na miejscu wypadku? Kim tak naprawdę była Janina? Jeżeli szukacie powieści z pięknymi letnimi opisami przyrody to polecam sięgnąć po książkę Pani Izabelii! Zrobiła to naprawdę w taki sposób, że osoba czytajaca potrafi przenieść się oczami wyobraźni właśnie do domku w Beskidach! Poza tym sama Tina jest dobrą, pomocną i mądrą kobietą, którą warto poznać! Zatem drogi czytelniku... masz ochotę na spotkanie z Tiną? Ja już mam je za sobą, ale Tobie polecam to spotkanie, które zaliczam do udanych 💚
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-06-2021 o godz 18:28 k.tomzynska dodał recenzję:
Zdarzało się Wam mówić, że macie ochotę wszystko rzucić i wyjechać w Bieszczady? Osobiście ostatnio mówię to coraz częściej i może wcale nie byłby to taki zły pomysł? Kto wie… W każdym razie to właśnie w Bieszczady wyjechała Tina - główna bohaterka powieści „Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe” autorstwa Izabeli Skrzypiec-Dagnan. Tina wiedzie spokojne życie, ma świetną pracę jednak w życiu zaczyna jej czegoś brakować. Kobieta zaczyna coraz bardziej zastanawiać się nad swoimi decyzjami i życiem… Dlatego w momencie, kiedy dowiaduje się o śmierci swojej przyszywanej i dość ekscentrycznej ciotki, postanawia odwiedzić miejsce, w którym kobieta spędziła ostatnie lata swojego życia. Czy spontaniczna podróż okaże się podróżą życia? Książka przypadła mi do gustu już od pierwszych stron. Zresztą przepiękna okładka już zachęca do sięgnięcia po nią. Autorka przygotowała dla nas przepiękną powieść o rozterkach, zmianach, lęku, miłości i odwadze. Swoim stylem pisania sprawiła, że książka jest niezwykle emocjonująca, ciepła, a zarazem lekka. Do tego dołożyła nad wyraz malownicze opisy Beskidzkich krajobrazów, które sprawiają że czujemy się jakbyśmy chodzili po tych pięknych łąkach i lasach wsród dzikiej natury. Bohaterzy nie są wyszukani… są oni zwykli. Bohaterem może być tak naprawdę każdy z nas. Problemy, które ich dotykają także są przyziemne i dobrze nam znane. Klimat jaki udało się stworzyć autorce sprawia, że książkę chłonie się całym sercem. Podczas jej czytania nie raz zostaniemy zmuszeni do refleksji i głębokich przemyśleń, a to właśnie najbardziej cenię w książkach. Ich zdolność do wymuszania na nas głębszych doznań.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-06-2021 o godz 21:36 Karolina dodał recenzję:
Izabela Skrzypiec-Dagnan "Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe" 🌧️🌞 Przyszywana ciocia Tiny umiera niespodziewanie. Rodzina jest w szoku, gdy okazuje się, że Janka miała dom na Beskidach, a ponoć wyjeżdżała do Anglii na spektakle. Tina postanawia wyruszyć do posiadłości cioci. Na miejscu okazuje się, że kobieta mieszkała w starym młynie. Tina nie przypuszczała, że może czuć się w nim przytulnie. Pewnego dnia na swojej drodze spotyka motocyklistę. Ta jedna rozmowa zmienia dotychczasowe życie dziewczyny, gdy wkrótce ma dowiedzieć się o śmierci chłopaka. Udaje się, więc na miejsce wypadku a tam poznaje Marcina. Kim on jest? Jakie sekrety miała Janina? Jeden wyjazd a tyle niespodzianek... "Ale wierzę, że wszystko ma jakiś głębszy sens, a ścieżki naszego życia prowadzą nas w określonych kierunkach. Dążymy do jakiegoś celu, nawet nie będąc tego świadomi. Dlatego tu jestem. Dlatego nie wracam do domu. Wiem, że coś mnie tutaj trzyma i że wcześniej czy później dowiem się, co to jest." Niezwykła lektura, pełna ciepła i tajemnicy. Opowiada o lękach, depresji, samotności, rozterkach życiowych. Jestem pod ogromnym wrażeniem pióra autorki. To przyjemne uczucie czytać, kiedy styl jest poetycki. Urok i klimat powieści ma coś z magii. Te sielskie opisy miejsc, przyrody lub wykonywania zwykłej czynności są ujmująco barwne, a budowanie napięcia jest rewelacyjne. Nie sądziłam, że tak wysoko ocenię tę pozycję. To się nazywa kunszt literacki. Gorąco polecam 🌞🤗
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-05-2021 o godz 10:28 Anna Kryska dodał recenzję:
Pierwsze spotkanie z twórczością @izaskrzypiecdagnan uważam za bardzo udane a to wszystko dzięki współpracy z @zysk_wydawnictwo dzięki któremu mam przyjemność podzielić się tutaj swoją recenzją. Tina, trzydziestolatka która zrządzeniem losu trafia do miejscowości w urokliwych Beskidach. W domu po zmarłej przyszywanej ciotce spędza coraz więcej czasu by odkryć tajemnicę jakie skrywała kobieta. Kwietniowe deszcze słońce sierpniowe to historia piękna, wzruszająca, ciepła taka otulająca i pełna tajemnic które chce się rozwiązywać razem z bohaterami a i tak zakończenie przynajmniej mnie zaskoczyło. Świetnie wykreowani bohaterowie, mnóstwo ciekawych wątków które powodują że przez książkę się wręcz płynie i nie chce się skończyć żeby nie rozstawać się z Tiną Marcinem,Robertem i Bartkiem Dom pełen tajemnic, zagadek. Zaskakująca przeszłość ciotki Janiny, i beskidzkie klimaty to coś co mnie zafascynowało w tej powieści i nie mogłam się oderwać od tej historii. Co tak naprawdę łączy Walentynę i zmarłą Jankę ? Jaką rolę w całej historii odegra skórzana kurtka motocyklisty i czy uśpione uczucie między kobietą a jej ex narzeczonym wybuchnie na nowo tego dowiedzą się tylko ci którzy zdecydują się sięgnąć po Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe i wyruszą w podróż czytelniczą razem z autorką i jej bohaterami. Bo czasem nieplanowane wyprawy stają się podróżami życia
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-05-2021 o godz 22:59 paati924 dodał recenzję:
Ciepła, lekka opowieść o zmianach, lękach, odwadze, miłości, rozterkach. Książka obyczajowa, która skradła moje serce- piękne opisy Beskid, rozterki bohaterów takie... przyziemne. Książka zmuszająca do refleksji. Cudowna, ciepła, historia! IG: Czytomanka 👉30 letnia Tina jest wychowana na dobrą, kochającą i porządną kobietę. Ma pracę, którą lubi, jednak w pewnym momencie czuje, że potrzebuje zmian. Nagle dowiaduje się, że w wypadku ginie jej ciocia, a dom w Beskidach stoi pusty. Spontanicznie postanawia wyjechać na jakiś czas pomieszkać w jej domu i zmienić otoczenie. Dom okazuje się inny, niż się spodziewała, a podróż będzie miała różne skutki. Ta podróż może okazać się podróżą życia.... Tina dodatkowo poznaje tam Marcina... 👉Piękna książka z świetnie wykreowanymi postaciami, którzy wydają się niezwykle realistyczni- mają takie same problemy jak my, zwykli ludzie na co dzień. Piekny klimat Beskid sprzyja czytaniu, chłonęłam stronę za stroną, ciężko było się oderwać. Genialna książka pełna ciepła, zmian, rozterek. Książka zmusza do myślenia, a po przeczytaniu jej czułam ciepło w serduszku. Lubię takie powieści! Polecam. Dziękuje @zysk_wydawnictwo za egzemplarz! ❗Ocena: 8/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-06-2021 o godz 14:13 Anonim dodał recenzję:
Przepiękna okładka, która przyciąga wzrok, przekłada się na dobrą opowieść z tajemnicą w tle. Tina Wagner, to trzydziestoletnia, główna bohaterka, poszukująca swojego miejsca na Ziemii. Tina to córka pary wykładowców, ma ciekawą i przynoszącą jej satysfakcję pracę. Jednak czegoś jej w życiu brakuje... Gdy okazuję się, że przyjaciółka rodziny, znana aktorka ginie w wypadku i przesyła rodzicom Tiny klucze do wynajmowanego przez siebie domu. Dziewczyna postanawia wyjechać na drugi koniec Polski, zobaczyć to miejsce, odpocząć od pracy w redakcji, ale robić nadal swoje pracując zdalnie. Poznaje nieznajomego motocyklistę, który zafascynował ją swoją kurtką. Mężczyzna postanawia jej ją dać, bo jemu już się nie przyda. Później Tina odkrywa, że była ostatnią osobą z którą rozmawiał nieznajomy, przed popełnieniem samobójstwa. Tina zadomawia się w Starym Młynie, sadzi warzywa, zbiera zioła. Pojawia się jej były narzeczony, który zostawił ją 21 dni przed ślubem... Czy dojdą do porozumienia? Czy tą miłość da się uratować? Kim był tajemniczy motocyklista? Jakie tajemnice skrywa Stary Młyn? I kim tak właściwie była Janka, przyjaciółka rodziny? Przeczytajcie sami🙂 @mamcia_tomusio_lilusiowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-05-2021 o godz 10:27 Paula dodał recenzję:
Śliczny błękit na okładce, piękne kolory i kwiaty, książka w sam raz na tą porę roku. 🌸"Czasem nieplanowane wyprawy stają się podróżami życia." To, co spontaniczne i zaskakujące może być wyjątkowo dobre, jeden krótki, niespodziewany moment moze zmienić wszystko, czy tak będzie i tym razem? Tina skończyła trzydzieści lat i ma wrażenie, że znalazła się na życiowym zakręcie. Czasem ma się wrażenie, że nasza droga wogole nie jest prosta, tylko składa się właśnie właśnie zakrętów. Jak sobie z tym poradzić? Kobieta przypadkowo znajduje klucze do domu w Beskidach, w którym mieszkała jej ciotka. Mówi się, że podróże pozwalają lepiej poznać siebie. Czy tak będzie? Spontaniczna decyzja zabiera ją na drugi koniec Polski. Dom wygląda inaczej, lecz czuje się tam dobrze. Nie brak niespodziewanych wydarzeń, czy nowych znajomości, jak Marcin. Polskie realia, wiosnno wakacyjny klimat, codzienne życie, zwyczajne problemy i przyziemne sprawy. Urocza, delikatna, bardzo zwracająca uwagę na przyrodę. Tajemnice, podróże i odkrywanie siebie. To książka w sam raz, aby zabrać ją ze sobą na wakacje, w podroż i wraz z bohaterką rozkoszować się przeżyciamia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-06-2021 o godz 13:56 Eliza Żywicka dodał recenzję:
#579 - Kwietniowe deszcze, sierpniowe słońce - Izabela Skrzypiec-Dagnan - Zysk i S-ka Wydawnictwo #139/52/2021 Książka ma 368 stron. Swoją premierę miała dnia 19.05.2021 roku. Jest to literatura obyczajowa - romans. Główną bohaterką książki jest trzydziestoletnia Tina. Jest ona zadowolona ze swojej pracy w redakcji i cieszy się życiem. Pewne tragiczne wydarzenie powoduje, że przeprowadza się ona na drugi koniec Polski. Ta książka pełna jest tajemnic i niesamowitych wydarzeń. Ujęła mnie w niej najbardziej historia motocyklisty. Koniecznie poznajcie Tinę, oraz sekrety Starego Młyna. Dziękuję za książkę Zysk i S-ka Wydawnictwo. https://www.facebook.com/zaczytanaeliza/photos/a.1656801191286441/2644796725820211/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-06-2021 o godz 09:53 Anonim dodał recenzję:
Polecam tę niezwykle interesującą książkę. Mądrą, wielopoziomową, składającą się z kilku warstw i elementów, które z biegiem historii układają się w zgrabną całość. Poczytajcie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Błędnik Wood Henry
5/5
38,96 zł
59,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Biblioteka o Północy Haig Matt
4.8/5
28,33 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Atlas zbuntowany Rand Ayn
5/5
48,75 zł
69,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Przebudzenie De Mello Anthony
4.3/5
25,10 zł
39,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Źródło Rand Ayn
5/5
45,26 zł
64,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mag Fowles John
5/5
49,67 zł
64,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lekcje pływania Reinhart Lili
4.2/5
26,34 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.