Tajemnicza śmierć Marianny Biel (okładka  miękka, 06.2017)

Oferta empik.com : 24,75 zł

24,75 zł 33,00 zł (-25%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Co może zrobić zwolniony z pracy policjant? Może – jak Szymon Solański – przeprowadzić się do chorzowskiego familoka, przygarnąć ze schroniska psa, otworzyć agencję detektywistyczną i liczyć, że trafią mu się zlecenia ciekawsze niż śledzenie niewiernych małżonków.
Zrządzeniem losu w piwnicy nowego lokum Solańskiego zostają znalezione zwłoki Marianny Biel, niegdysiejszej gwiazdy miejscowego teatru. Policja przyjmuje, że był to nieszczęśliwy wypadek. Solański jest innego zdania. Postanawia pokazać dawnemu pracodawcy, że nie stracił policyjnego nosa. Z kundelkiem Guciem u boku rusza na poszukiwanie mordercy…

"Niewielu rodzimych autorów potrafi tworzyć słodko-gorzkie, skrzące się humorem historie kryminalne. Zaryzykuję twierdzenie, że Matyszczak jest w tej dyscyplinie mistrzynią. Prawdziwą."
Robert Ostaszewski

"Choć autorka poczucie humoru ma pierwszorzędne, nie tworzy parodii ani czarnej komedii. Opowiada całkiem poważną historię kryminalną, której charakteru dodają śląskie realia, nietuzinkowi bohaterowie i jedyny w swoim rodzaju pies."
Marta Mizuro

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1139252830
Tytuł: Tajemnicza śmierć Marianny Biel
Seria: Kryminał pod psem
Autor: Matyszczak Marta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-06-14
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 196 x 126 x 25
Indeks: 21163326
średnia 4,3
5
53
4
20
3
12
2
3
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
29 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
31-01-2018 o godz 23:26 przez: kamila klepacka | Zweryfikowany zakup
Trudno mi oceniać tę książkę. Historia jest ciekawa, ale język i styl pisania trochę mi nie odpowiadały. Czegoś zabrakło przy tej lekturze. Ale przeczytałam do końca. Chciałam się upewnić. Niestety nie mogę powiedzieć: szczerze polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
5/5
15-11-2019 o godz 12:17 przez: renata | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobra książka, czyta się dobrze mimo małej czcionki... Sięgam po kolejną część 😁😁
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
25-06-2018 o godz 05:11 przez: antenka | Zweryfikowany zakup
Polecam. Narracja psa Gucia jest bezcenna. Wciagajaca fabula
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
02-12-2021 o godz 17:38 przez: ewfor | Zweryfikowany zakup
Sięgnęłam po tę książkę z trzech powodów. 1) Fabuła umiejscowiona została w moim rodzinnym mieście, czyli Chorzowie i to w okolicy, w której mieszkałam. 2) Bardzo potrzebowałam jakiejś książki, która rozgoni moje depresyjno-listopadowe myśli. 3) Przygotowując się do Afery Kryminalnej, która odbędzie się w dniach 3-4 grudnia w Gdańsku chciałam poznać „pióro” autorki, na spotkanie której się wybieram. Jest to moje pierwsze spotkanie z kryminałem pod psem, ale już wiem, że z przyjemnością spotkam się z sympatycznym kundelkiem ponownie. Książka napisana jest dość specyficznie, ponieważ raz narracja jest w osobie pierwszej, a raz w trzeciej. Ale specyficzne w tym nie jest zmienność narracji, ale to, że narratorem w niektórych rozdziałach (właśnie pisanych w pierwszej osobie) jest pies – sympatyczny, okaleczony kundelek. Myślę, że ponieważ narracja jest niejednolita pozwala to na różny odbiór fabuły. I chociaż można o tej książce powiedzieć, że jest takim słodko-gorzkim przekazem to nie brakuje w niej dobrego humoru, którym został „okraszony” nie tylko wątek kryminalny stanowiący coś w rodzaju parodii. Chociaż myślę, że nie jest to typowa parodia, nie zakwalifikowałabym również tej książki do tych, w których występuje tak zwany czarny humor, ponieważ mamy w niej całkiem poważną historię kryminalną wplecioną w realia życia na Śląsku. Swoistego humoru dodaje fabule wpleciona gwara śląska, której autorka nie szczędzi w dialogach. Jeśli chodzi o mnie, to rozumiałam słowa, bo jestem przecież Ślązaczką, ale myślę, że czytelnik nie mający z tym nic wspólnego może mieć problem ze zrozumieniem. Szkoda, że autorka i wydawnictwo nie pomyśleli o tym, aby w przypisach wstawić tłumaczenie. Byłoby z pewnością bardziej zabawnie. Jednym z bohaterów jest pies. Mógłby ktoś powiedzieć: „E tam, takie bajki to nie dla mnie”, ale „zobaczenie” niektórych sytuacji z czysto psiego punktu widzenia jest nie tyle zabawne, co może być i ciekawe. Jestem właścicielką dwóch psów i często zastanawiam się co one w danej sytuacji myślą, a to, że często rozumieją więcej niż człowiek to już jest dla mnie zagadką. Muszę jednak przyznać, że wnikliwie zagłębiając się w książkę, zawsze dostrzegam w niej wątki, które są teoretycznie wątkami pobocznymi, ale wiele powagi wnoszą w fabułę. I tak na przykład zwróciłam uwagę na pojawiający się wątek alkoholizmu, lub też teoretycznej znieczulicy sąsiedzkiej, albo na wątek homoseksualizmu. Jest tutaj również wątek odnoszący się do samotności kogoś, kto kiedyś błyszczał na deskach teatru uwielbiany przez rzesze ludzi. Niby jest to normalne i na porządku dziennym, ale nie każdy jednak potrafi o tym pisać w taki (moim zdaniem) mistrzowski sposób jak ta autorka. Polecam tę książkę na odgonienie chandry, ale nie tylko. Myślę, że jest to świetna lektura, z której w zabawny sposób możemy się również dowiedzieć ciekawych rzeczy dotyczących życia na Śląsku. Z całą pewnością jest lekka, łatwa i przyjemna i czyta się dosłownie migiem, a uśmiech nie schodzi z ust.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-01-2021 o godz 08:52 przez: ANETA | Zweryfikowany zakup
Znacie „Tajemniczą śmierć Marianny Biel”, w kery Buchta tak nawynokwiała, że mi brele aż zaparowały, i nie, to nie było przy smażeniu jej rolad! Jo sam wom nudli na uszy nie wieszom, ale Martę Matyszczak polecałam i polecać będę. Moja przygoda z autorką rozpoczęła się niecałe trzy lata temu i to wcale nie od pierwszego tomu, ino kolejnego, a właściwie premiery trzeciego, ale już po przeczytaniu tego drugiego, bez tego właśnie ostatniego. Bo to tak jakoś wyszło. No, zrozumieli? Terozki już ino tyn właśnie mi ostoł do szafnięcia. Chnet premiera już 9, a mi już było wstyd i gańba, że jo tak do zadku z nimi jest. Gibko nadrobiłach tyn pierwszy tom..i moje życie już nigdy nie bydzie takie same. Pst. a jeszcze się wom pochwola (czego wcześniej nie robiłach), że w tomie „Las i ciemność”, ta frela w ty czerwony kiecce, ta somsiadka zza płota, Marta znaczy się, ulokowała mnie na kartach swojej powieści! A kogo ze mnie zrobiła? Nie powiym, jak znajdziecie, dejcie mi znać! „Na ulicy 11 listopada znów nadciągnęły ciemny chmury i kładły się cieniem na bure familoki.” O Mamma Mia jo nie wiedziałach, że Brygida Buchta mo tyla za uszami. Co to za rojber z baby. Do tej pory to była zwykło Buchtowo z łokna. Terozki mom bajzel w gowie. A wos ostrzegom, mimo że można czytać oddzielnie tomy, koniecznie zacznijcie od pierwszego:) A o czym on je? W śmierdzącym familoku z przedziwnymi somsiadami na cwajce swój nowy dom znalazł piesek Gucio, piesek ze schroniska i bez kawałka jednyj szłapy. Znalazły się tam też i zwłoki, trocha niżyj, bo w piwnicy. Gwiazda lokalnego chorzowskiego Teatru Uciecha poszła po konfiruty i została tam już leżeć. Były policjant Szymon Solański, terozki prywatny detektyw (trocha biedny) i dziennikarka Chorzowskich Nowin (trocha rubo) Róża Kwiatkowska, ponoć najfaniejszo z cały klasy, choć na studniówce to chyba nie była, oprócz tego, że się kumplowali, chcieli wyniuchać, kto grzmotną ta emerytka. Tak że poczytocie tu o psie, kery łazioł do pubów, pobawicie się trocha na imprezie, a dla bardziej ambitnych możecie z Różą próbować ściepnąć pora kilo. W końcu pewnie ktoś z wos takie życzenie noworoczne mioł :) A przy okazji zwiedzicie trocha Chorzowa i nawet mojej miejscowości. Bydzie śmiesznie, poważnie i kulturalnie, no i trocha po ślunsku. Ps. Proszę o przymrużenie oka na moje zapisy w gwarze :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-11-2020 o godz 13:48 przez: adrian.koscielak | Zweryfikowany zakup
Jak dla mnie wysmienity kryminal z przymruzeniem oka. Lektura dla kazdego psiarza. Przepiekna okladka zwiastujaca nieco inny, pogodniejszy klimat. Polecam goraco. kazdemu, komu nie jest w smak zanuzac sie w mroczne zakamarki i opisy zabojstw, tak bardzo rzucajace sie w stylu pisania pozostalych "kryminalistow". Mam cala serie kryminalow pod psem, kazda czesc mozna czytac osobno. I kazda czesc jest warta uwagi .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-10-2017 o godz 12:33 przez: baglaja | Zweryfikowany zakup
Naprawdę warto sięgnąć po "Tajemniczą śmierć Marianny Biel". Ciekawa intryga,logiczne, choć zaskakujące, zakończenie, dobrze zarysowane,interesujące postaci. Świetny język, dobra, zróżnicowana narracja,plastyczne,ale nie rozgadane opisy.Książka warta polecenia, szczególnie tym,którzy cenią logikę i świetnie zbudowane postaci oraz trzymającą w napięciu akcję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
07-04-2021 o godz 16:14 przez: Marlena | Zweryfikowany zakup
Bardzo przyjemna komedia kryminalna, napisana fajnym językiem. Wybuchy śmiechu gwarantowane. Ciekawym pomysłem jest narracja prowadzona z perspektywy psa Gucia. A dodatkowo piękna oprawa graficzna. Na pewno sięgnę po pozostałe książki Marty Matyszczak.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-06-2021 o godz 19:22 przez: Barbara Guca | Zweryfikowany zakup
Fajna książka na lato albo wieczór pod kocem. Czysta się bardzo szybko, postacie są ciekawe a dodanie perspektywy Gucia nadaje całej opowieści dodatkowy wymiar. Na pewno przeczytam kolejne książki z tej serii .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
30-09-2020 o godz 17:06 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Książka lekka i przyjemna chociaż osobiście wolę nieco mroczniejszą i bardziej zaskakującą literaturę. Nie przekonały mnie przemyślenia psa, jak dla mnie 3 na 5.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
26-05-2021 o godz 09:36 przez: Agata | Zweryfikowany zakup
Myślałam, że będzie nowa miłość jednak skończyło się na tym,że w połowie odłożyłam ją na półkę. Wątpię,że do niej wrócę:/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
20-10-2021 o godz 12:35 przez: kasia | Zweryfikowany zakup
Książka lekka i zabawna, a w tym wszystkim taktowna. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-05-2022 o godz 10:39 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Zagadka humor i pies Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-07-2021 o godz 10:45 przez: Agnieszka Zaczyk | Zweryfikowany zakup
Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-06-2022 o godz 23:51 przez: Agnes | Zweryfikowany zakup
❤️❤️❤️❤️🤗🙏🏻
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-07-2021 o godz 17:25 przez: ela | Zweryfikowany zakup
Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-05-2017 o godz 11:00 przez: niebieskimigdał
Polecam wszystkim miłośnikom kryminałów i... psów! Były policjant, Szymon Solański, na własną rękę prowadzi śledztwo w sprawie śmierci Marianny Biel, kiedyś znanej aktorki. Na szczęście Solański ma nie lada wsparcie - jego nieodłącznym towarzyszem jest Gucio, pies po przejściach, przygarnięty ze schroniska. A w tle śląskie familoki i naprawdę sporo humoru. Świetna lektura na wakacje. Już się nie mogę doczekać następnej książki :)
Czy ta recenzja była przydatna? 4 1
5/5
30-05-2017 o godz 11:53 przez: Domi czyta
https://www.facebook.com/domiczyta/ RECENZJA PRZEDPREMIEROWA Premiera: 14.06.2017 „Solański był przekonany, że zaatakował go któryś z sąsiadów. Ergo – w jego kamienicy mieszkał morderca.” – fragment książki. „Tajemnicza śmierć Marianny Biel” to pisany z dużym przymrużeniem oka oraz humorem kryminał Marty Matyszczak, która wprawdzie debiutuje na rynku wydawniczym, ale jej teksty są znane czytelnikom bloga literackiego „Kawiarenka kryminalna” czy magazynu „Chorzów Miasto Kultury”. Znany jest również współautor tekstów Marty, pewien przeuroczy dżentelmen rasy mieszanej, który w merdającym stylu zarządza rzec by można pisarskimi poczynaniami swojej opiekunki. Mowa tu rzecz jasna o piesku Guciu vel Przewodniczącym, który i do debiutanckiej powieści swej pani w brawurowym stylu łapę przyłożył. Kiedy Górny Śląsk, a dokładnie rzecz biorąc Chorzów odczuwa już oddech nadchodzącej jesieni, w pewnej kamienicznej piwnicy zostają odnalezione zwłoki starszej pani, gwiazdy sceny chorzowskiego teatru „Uciecha”. Sprawa ta nie daje spokoju jednemu z lokatorów śląskiego familoka, byłemu policjantowi, a aktualnie prywatnemu detektywowi – Szymonowi Solańskiemu, jak również uważnemu obserwatorowi poczynań ludzkich i zwierzęcych, przygarniętemu ze schroniska przez Solańskiego, kundelkowi Guciowi. Tandem ten od ogółu do szczegółu zaczyna rozpracowywać wszelkie powiązania denatki z mieszańcami familoka przy ulicy 11 listopada, dochodząc do przynajmniej jednego, bolesnego wniosku: lokatorzy zapatrzeni są w swoje własne sprawy tak mocno, że nie raczyli nawet zauważyć przedłużającej się nieobecności emerytowanej artystki. Wydawać by się mogło, że jej śmierć to nic więcej niż nieszczęśliwy wypadek, który dość często krzyżuje swoje ścieżki ze ścieżkami starszych, mniej już sprawnych osób. Ale czy tak jest na pewno? Już sam tytuł powieści sugeruje, że tak być nie może i należy temu „wypadkowi” przyjrzeć się bardziej dogłębnie. Tym bardziej, że Gucio to psina kuta na cztery łapy, mimo że jednej kończyny jest pozbawiona. Poza wątkiem kryminalnym w „Tajemniczej śmierci…” otrzymujemy bogatą analizę relacji sąsiedzkich, a ogólnie rzecz biorąc międzyludzkich i to zarówno z pisanej w trzeciej osobie perspektywy Solańskiego, jak i pierwszoosobowej narracji przesympatycznego Gucia, spersonifikowanego tak dobrze, że aż momentami zatracało się jego psie jestestwo na rzecz tego człowieczego. Autorka oczywiście pewne cechy sprytnie przerysowała, podając je w dość kpiącej, ale jednocześnie pociesznej formie, ponieważ uwagi na temat najbliższych mu przedstawicieli gatunku ludzkiego wyraża sam Gucio. Warto podkreślić, że autorka z ogromną lekkością tworzy opisy świata przedstawionego oraz pisze świetne dialogi, również te w czystej śląskiej gwarze, które zwłaszcza dla mieszkańca aglomeracji, a już od 1 lipca 2017 metropolii śląskiej, doskonale oddają charakter tradycyjnego familoka oraz przypisanego mu lokalnego piekiełka. Powieść ta będzie nie lada gratką dla mieszkańców Chorzowa, Katowic i okolic, ponieważ w wielu zarysowanych w książce miejscach czytelnik odnajdzie doskonale znane mu punkty – popularny teatr, Park Śląski, pewien gabinet weterynaryjny czy nawet sklep monopolowy o dowcipnej nazwie. Kto z kolei Śląska nie zna, po lekturze tego lekkiego kryminału może z przyjemnością przespacerować się tropem Gucia i detektywa Solańskiego. W powieści zostały również przemycone literackie odniesienia do powieści kryminalnych takich autorów jak na przykład Ian Rankin czy Stieg Larsson, dzięki czemu autorka oddała swoisty hołd gatunkowi, który jest jej sercu zdecydowanie najbliższy. No i te tytuły poszczególnych rozdziałów! Usatysfakcjonują każdego sympatyka psów, jak i kotów :) Niezmiernie cieszy mnie to, że „Tajemnicza śmierć Marianny Biel” zapowiada cały cykl kryminałów pod psem, ponieważ rozrywka podana w tak przyjemnej i przystępnej formie, powinna na stałe wpisać się w naszą codzienność. Polecam Wam tę powieść, bo zapewniam, że będziecie bawić się przednio, a autorce oraz Grupie Wydawniczej Publicat S.A. dziękuję za możliwość zapoznania się z nią na długo przed oficjalną premierą.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 1
5/5
07-08-2017 o godz 14:09 przez: Patrycja
„Tajemnicza śmierć Marianny Biel” to kryminał z dużą dawką humoru autorstwa Marty Matyszczak. Jest to pierwsza książka tej autorki, jednak jej teksty można przeczytać na portalu „Kawiarenka kryminalna”. Akcja powieści dzieje się na Górnym Śląsku i rozpoczyna się w chorzowskim schronisku dla psów. To właśnie tam mieszka Gucio , miły, ale zarazem samotny psiak, który pragnie mieć dom. Pewnego dnia na drodze Gucia staje Szymon Solański – były policjant, obecnie prywatny detektyw działający na własną rękę. Szymon decyduje się adoptować Gucia i razem wprowadzają się do familoka mieszczącego się przy ulicy 11 listopada. Wraz z wprowadzeniem się nowych lokatorów, okazuje się, że w piwnicy zostają znalezione zwłoki starszej aktorki teatru „Uciecha”. Początkowo policja twierdzi, że to zwykły, nieszczęśliwy wypadek, jednak Szymonowi cała sprawa nie daje spokoju i zaczyna własne śledztwo. Jak się okazuje przyczyna śmierci Marianny Biel jest inna niż wcześniej przypuszczali policjanci. Jak rozwinie się akcja? Jak potoczy się śledztwo w sprawie śmierci Marianny Biel? Kto tak naprawdę stoi za śmiercią starszej Pani? Jaki był motyw śmierci? Tego wszystkiego dowiecie się sięgając po kryminał Marty Matyszczak „Tajemnicza śmierć Marianny Biel”. Muszę stwierdzić, że jest to bardzo udany debiut. Książka to kryminał z dużą dawką specyficznego humoru. Narracja w powieści prowadzona jest z perspektywy psa Gucia oraz Szymona Solańskiego. Szczerze muszę przyznać, że świat przedstawiany oczami psa bardzo mi się podobał. Gucio opisuje czytelnikowi nie tylko to co widzi, ale przede wszystkim przekazuje czytelnikowi myśli na temat rozwiązywanej zagadki śmierci Marianny Biel, a także ukazuje jak widzi ludzi. Bardzo podobała mi się również postać Szymona, który ma specyficzny czarny humor. Należy także wspomnieć o Róży – sąsiadce Szymona, która jest bardzo ciekawą postacią i zdecydowanie w niektórych momentach przykuwa wzrok. Róża nie jest szablonową kobietą, z którą można spotkać się w powieściach. Wręcz przeciwnie. Jest to kobieta z mocnym charakterem, lubi sobie wypić, przeklina. Autorka zręcznie przeplata życie codzienne mieszkańców kamienicy ze sprawą śmierci i zagadką kryminalną. Na dużą uwagę zasługuje również fakt, iż Marta Matyszczak przedstawiła więzi społeczne jakie łączą poszczególnych sąsiadów, jak ze sobą żyją, jaki mają do siebie stosunek. Czytając powieść na pewno zwrócicie na to uwagę, gdyż ma to również wpływ na rozwiązanie zagadki. Podsumowując książkę serdecznie polecam wszystkim tym którzy lubią lekkie kryminały z dawką dobrego humoru. Książkę czyta się szybko, jest idealna na upalne dni. A do tego świetny narrator Gucio na pewno przypadnie nie jednej osobie do gustu. Z niecierpliwością czekam na kolejne książki Pani Marty Matyszczak. Jeszcze raz gorąco polecam tę powieść.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 1
3/5
27-06-2017 o godz 22:22 przez: Agata Olejnik
Szymon Solański właśnie wyleciał z pracy w policji. Nie próbował rozkręcać ekologicznego cateringu ani bloga lajfstajlowego, wszak nawet najlepszy stylista nie zrobi z wilka owcy. Wypadłszy z komisariatu trafił wprost do familokowej kawalerki i własnej agencji detektywistycznej. Interes się nie kręcił, nie z winy braku talentu, ale chęci. Sypiące się mailowo zlecenia, znikały gdzieś w cyberprzestrzennym niebycie. Solański wpisywał się idealnie w model prywatnego detektywa: małomówny-samotnik-abnegat. Chudy, w wymiętym szarym podkoszulku, z adoptowanym psem inwalidą u boku, szwendał się po Chorzowie w poszukiwaniu celu, a może znaku z nieba? Nie rozgaszczał się zbytnio w swoim życiu, jakby przeszedł na L4. Ciągnęły go wspomnienia, tęsknoty, grób żony, ojciec alkoholik, matka hetera. Życie wyjadał głodowymi porcjami, a ta smętność idealnie wpisywała się w jesienną śląską szarówę. Odkrycie zwłok kobiety w piwnicy familoka, podsunęło zagadkę, o którą wcale się nie prosił. Wypadek? Przypadek? Życie Marianny Biel pełen było marzeń i samotności, dokładnie takie samo jak jej mieszkanie w chorzowskim familoku – wypełnione obrazami w kolorze sepii, kurzem, aby w końcowej fazie przybrać formę samotnie schnących w łazience rajtuz. Niestety nawet śmierć nie była spektakularna i bez publiczności. Sama pod wyschniętym dżemem malinowym, pośród smrodu stęchlizny i kociego moczu, ku uciesze szczurów. Zapomniana, niewidzialna. Jej zniknięcia nikt nie zauważył? Nikt nie rejestrował komórką i nie wrzucił na FB? W Solańskim nie było ani entuzjazmu, ani zapału, tylko miałka ciekawość. Od inicjatywy była koleżanka-dziennikarka – Róża Kwiatkowska. Razem tworzyli świetnie uzupełniający się tandem przeciwieństw, któremu przyszło się zmierzyć z trupem, historiami z przeszłości, uczuciami z liceum, owocem seksu w toalecie, pustym portfelem i kamienicą pełną ewenementów: niepodobnych bliźniaków, tajemniczego gostka z szafy, właścicieli księgarni, pasjonatki kuchni śląskiej, pryszczatej Ewy i tytułowej aktorki. Społeczny patchwork. Książka Marty Matyszczak jest bardzo przyjemną lekką lekturą zapowiadającą serię z Solańskim i Guciem. Nie znajdziecie tutaj wychodzenia za linię, ani nawet przekraczania gatunku. Mylenie tropów? Tak, ale bez wirtuozerii Grzegorzewskiej czy Nesbø. Ciekawe jest wprowadzenie psa narratora i tropienie zabójcy z nieco niższej prespektywy, glównie zapachowej. Po prostu zabawny kryminał z czarnym humorem oraz popkulturowo - literackimi passusami. Typowa „cozy mistery” gdzieś na peryferiach, muśnięta humorem, w tym wypadku również śląską gwarą, bez drastycznych opisów, bez psychopatów, bez nadprzyrodzonych mocy i kazirodczych zapasów. Idealnie na lato. ksiazkisaniebezpieczne.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 2 1
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego