Książka Racheli (okładka  miękka, 04.2016)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

„Książka Racheli” to wzruszająca historia o poszukiwaniu własnej tożsamości i mierzeniu się z demonami przeszłości. O poznaniu samego siebie, o zdradzie i miłości, a także o bezgranicznej opiece matki nad dziećmi i walce o nie.

Ella, od kilku lat mieszkająca w Nowym Jorku, po śmierci rodziców wraca do ich domu w Norwegii. Tam spotyka Rachelę – tajemniczą starszą panią wynajmującą dom rodziców Elli. Od tego spotkania losy obu kobiet zaczną się przeplatać, obie będą musiały się zmierzyć ze swoją przeszłością, a historia sięgająca drugiej wojny światowej zatoczy zaskakujące koło w finale powieści.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1121357486
Tytuł: Książka Racheli
Seria: Gorzka czekolada
Autor: Vaeroyvik Sissel
Tłumaczenie: Tunkiel Katarzyna
Wydawnictwo: Media Rodzina
Język wydania: polski
Język oryginału: norweski
Liczba stron: 440
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-04-20
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 37 x 208 x 145
Indeks: 19186917
średnia 4,4
5
6
4
1
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
8 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
15-08-2020 o godz 00:59 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Trudna, ciężka i traumatyczna tematyka została przedstawiona, i napisana z dużą subtelnością, rzeczywiście ma posmak gorzkiej czekolady.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-08-2017 o godz 08:05 przez: mario64 | Zweryfikowany zakup
Super historia, rewelacyjnie napisana trzymająca w napięciu przez cały czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-08-2016 o godz 19:20 przez: Ruda Recenzuje
Dwie kobiety i dwa zupełnie różne życia, które niespodziewanie zaczynają się przeplatać. Dla jednej z nich przyszłość dopiero się zaczyna, dla drugiej jutro może niedługo już nie nadejść. Obydwie z wielkim bagażem doświadczeń, zagubione w swych uczuciach i mierzące się z dojmującą samotnością. Czy pomogą sobie nawzajem?

Klimatyczna, tajemnicza i nieco mroczna okładka oraz krótkie, niewiele mówiące czytelnikowi streszczenie, sprawiły, że nabrałam na tę powieść wielkiej ochoty. Liczyłam na książkę bardzo emocjonalną i wypełnioną sekretami, która zapadnie mi w serce i dogłębnie mnie poruszy. Cały czas zastanawiałam się ponadto, co połączy książkowe bohaterki i jak rozwinie się ta historia. Pomysł z przepleceniem ich losów to dla mnie prawdziwy strzał w dziesiątkę. Uwielbiam kiedy autorzy łączą w ten sposób teraźniejszość z przeszłością a młodość z dojrzałością.

Historie kobiet są zupełnie inne, a bagaże ich doświadczeń różnią się ciężarem. Nie znaczy to jednak, że jedna z nich jest mniej lub bardziej interesująca, choć początkowo można by tak pomyśleć. Nic bardziej mylnego. Los postawił na ich drodze wyzwania, z którymi musiały się zmierzyć, nie oszczędzając ich przy tym. Każda z nich musiała się uporać z bolesnymi wspomnieniami, żalem wobec innych czy samotnością. Tych problemów i trudnych tematów w tej powieści nie brakuje. Ich obecność kształtuje charaktery bohaterek i zmienia ich nastawienie wobec świata. A każda kolejna strona powieści przybliża je do siebie, a nas czytelników prowadzi do poznania odpowiedzi i zaskakującego finału.

„Gdyby znała swoją tożsamość, może byłaby bardziej spełnionym człowiekiem. Mogłaby żyć uczciwiej”.

„Pewne rzeczy trzeba po prostu porzucić. Nie można wziąć z sobą wszystkiego”.

Bardzo podoba mi się, że Ella i Rachela to kobiety silne i pewne siebie, które niełatwo złamać. Właśnie takie bohaterki wzbudzają we mnie najcieplejsze uczucia i zapisują się w mojej pamięci. Inteligentne, dążące do celu, poszukujące siebie, pełnokrwiste. Obydwie mocno przypadły mi do gustu, choć trudne charaktery sprawiają, że mogą one budzić i czytelnika bardzo różnorodne emocje. Czynnik ten bez wątpienia wpływa na głęboki realizm i cenną prawdziwość tej książki. Przez cały czas miałam wrażenie, że ta historia, momentami niesamowita, a nawet nieprawdopodobna, rzeczywiście mogłaby mieć miejsce.

Duże znaczenie ma dla mnie także fakt, że autorka odwołała się do II Wojny Światowej i problemów, z jakimi musieli mierzyć się Żydzie każdego dnia. Moim zdaniem każdy tego typu wątek przemycony do powieści zwiększa jej wartość. W „Książce Racheli” jest to jeszcze istotniejsze, bowiem, jak dowiadujemy się z posłowia Autorki „na tło historyczne składają się prawdziwe wydarzenia”.

„Musisz dać sobie radę. Dla nas, którzy żyjemy teraz i dla tych, którzy przyjdą po nas”.

„Dlaczego ktoś nienawidził ich tak bardzo, że niebezpieczeństwo groziło im, gdziekolwiek się zjawili”?

Kolejne rozdziały kierują czytelnika w zupełnie innym kierunku, niż mógłby się tego spodziewać. Mnożące się sekrety i zwroty akcji sprawiają, że przez cały czas podążamy za autorką z wielką ciekawością, zastanawiając się jakie niespodzianki jeszcze dla nas szykuje. Ani przez chwilę nie czułam się rozczarowana, a kiedy dotarłam do finału, ciężko było mi pogodzić się z faktem, że to faktycznie koniec.

Z chęcią napisałabym o tej książce jeszcze więcej ale uważam, że najlepiej by było, gdyby każdy z Was po prostu po nią sięgnął. Autorka posługuje się lekkim piórem, potrafi czarować historią i językiem. Intryguje, zaskakuje, miesza wątki. I sprawia, że nabieramy chęci na więcej.

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-08-2016 o godz 12:12 przez: Natalia Łucja
Za przeczytanie tej książki raczej bym się nie zabrała gdyby nie wzmianka w jakiejś recenzji czy opinii o jej podobieństwie i odniesieniu do "Złodziejki książek" Marcusa Zusaka. Nie wiem, czy wiecie, ale bardzo podobała mi się tamta książka i to ona przybliżyła mi czasy drugiej wojny światowej w bardziej 'ludzki' sposób. "Książka Racheli" to właśnie jedna z tych pozycji, które przedstawiają wojnę z punktu widzenia dzieci i ich rodzin.

Główna bohaterka - Ella - wraca do rodzinnego Bergen po tragicznej śmierci rodziców, aby zająć się odziedziczoną przez nich firmą i sprawami spadkowymi. Dziewczyna nigdy nie miała zbyt dobrego kontaktu z rodzicami, a przez ostatnie lata, gdy mieszkała w Nowym Jorku właściwie nie rozmawiała z nimi. Jedną z wielu spraw, które zostały na jej głowie, jest załatwienie sprawy wynajmu części domu rodziców, który chce jak najszybciej sprzedać, ze starszą panią. Ekscentryczna i tajemnicza staruszka zaczyna nalegać na spotkania z nią, a Ella mimo swojej początkowej niechęci wysłuchuje historii jej życia.

Pierwsze kilkanaście stron bardzo mi się dłużyło, a kolejne rozdziały także nie zapowiadały niczego świetnego. Trzeba jednak przyznać, że gdy poznaliśmy starszą panią, czyli tytułową Rachelę, historia się odmieniła, pióro autorki zrobiło się zgrabniejsze i dalej wszystko szło jak z płatka, a ja nie mogłam przestać czytać, czekając tylko na momenty spotkania Elli z Rachelą. To one napędzały akcję i były przerywnikami między zwyczajną opowieścią Elli.

Jest to powieść obyczajowa, gdzie teraźniejszość Elli przemieszana jest z przeszłością Racheli, miłość z nienawiścią, smutek z radością. Życie każdej z tych kobiet nie było łatwe, Rachela jednak opowiadając swoją historię chce, aby Ella dzięki niej zrozumiała, jakie błędy popełniła i zmieniła swoje życie na lepsze. Jej pragnieniem jest także to, by ocalić swoją przeszłość przed zapomnieniem i naprawić wszystkie błędy z przeszłości. Jej wojenna historia obfituje w smutne zdarzenia, ale przede wszystkim jest opowieścią o silnej kobiecie, której przyszło odnaleźć się w powojennej rzeczywistości.

Ale teraźniejszość jest tak samo ważna. Ella jest zagubiona, nieśmiała i niezdecydowana, boi się kontaktu z ludźmi, zmian, przyszłości i wiążących decyzji. Nie znała za dobrze swoich rodziców, uważała ich za dwójkę ludzi zupełnie nie pasujących do siebie i praktycznie odcięła się od nich. W miarę jak odkrywa ich kolejne tajemnice i niedomówienia, zdaje sobie sprawę, jak pochopnie ich oceniała i jak wiele straciła. Myślę, że to jest właściwy morał tej historii, bo nie mając wglądu na całą ich historię, nie znając ich, zrezygnowała i pozwoliła na oddalenie się od siebie.
Zakończenie tej historii nie było tak zaskakujące, jak na to liczyłam, ale i tak wywołało u mnie sprzeczne emocje. Nie do końca autorka poprowadziła to tak jak ja na to liczyłam.

Podsumowując - "Księga Racheli" to dobra książka, która jest świetnie napisana pod względem dopracowania historycznego i niesie za sobą ważne życiowe prawdy. Na pewno warto się z nią zapoznać i spędzić te kilka godzin.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-07-2016 o godz 11:42 przez: Beata Igielska
„Książka Racheli” to powieść, która wciąga i intryguje od pierwszych stron.

Akcja biegnie tu dwutorowo – rozgrywające się współcześnie wydarzenia przeplatają się z historią sprzed lat. I właśnie te rozdziały, dotyczące drugiej wojny światowej oraz powojennych losów tytułowej bohaterki, są najbardziej wzruszające i najciekawsze.
Z opowieści Racheli wyłania się pełen dramatycznych przeżyć obraz żydowskiej społeczności zamieszkującej Bratysławę. Najbardziej bolesna dla rodziców okazuje się trudna decyzja dotycząca przyszłości ich dzieci – czy zostawić je przy sobie, skazując na głód, poniewierkę i być może śmierć, czy wysłać je do nieznanych rodzin w Skandynawii, ale w ten sposób ocalić?
Rozstanie jest przejmujące i trudno nie wzruszyć się, czytając te fragmenty. Podróż do Norwegii to dla małej dziewczynki i jej brata (oraz dla ich rówieśników) pasmo rozdzierających duszę wspomnień, tęsknoty, samotności, zagubienia.
Również późniejsze życie u opiekunów okazuje się pełne ciężkich doświadczeń. Sytuacja nieco poprawia się, gdy Rachela trafia do Szwecji, jednak jej życie usiane jest wieloma cierpieniami.
Bolesne i pełne gorzkich doświadczeń okazują się i powojenne losy bohaterki. Z naiwnej i prostodusznej dziewczyny musi ona z czasem zmienić się w kobietę silną, zdeterminowaną i ambitną. Te cechy pozwolą jej przetrwać i w Europie, i w Ameryce. Zanim jednak Rachela odnajdzie wewnętrzny spokój i ustabilizuje swoje życie, musi upłynąć wiele czasu…

Co łączy tę nieco tajemniczą starszą panią z młodą bohaterką, która jest ucieleśnieniem współczesnych nam czasów? To pytanie czytelnik zadaje sobie od początku. Na ostateczne rozwiązanie zagadki trzeba jednak poczekać niemal do końca. Warto uzbroić się w cierpliwość, bo finał jest zaskakujący i daje wiele do myślenia na temat złożoności ludzkich losów.

Dlaczego jeszcze warto sięgnąć po tę powieść? Chociażby dlatego, że opowiedziana historia, mimo iż jest literacką fikcją, zainspirowana została prawdziwymi wydarzeniami – wojenne losy europejskich żydowskich dzieci ratowanych przez organizacje humanitarne należą do dramatycznych wydarzeń, o których w ostatnich latach mówi się i pisze coraz więcej.
Autorka wykazała się doskonałą znajomością historycznego tła, które połączyła z losami pojedynczych bohaterów. Przemawiają one do czytelnika lepiej niż jakikolwiek podręcznik.

„Książka Racheli” to również piękna powieść obyczajowa – o miłości, przyjaźni, trudnym macierzyństwie, zdradzie i wybaczeniu, o cierpieniu i szczęściu, o szukaniu własnych korzeni, niezależności i stabilności. A także o ocalaniu przeszłości przed zapomnieniem.
W tym kontekście szczególnie ważne i wymowne są kobiece portrety, okazuje się bowiem, że z pozoru całkiem różniące się bohaterki mają ze sobą więcej wspólnego niż można by się spodziewać, potrafią wpływać na siebie i sobie pomagać, nawet jeśli początkowo nie zdają sobie sprawy.

Polecam z czystym sumieniem, radzę jednak zarezerwować sobie czas na czytanie, bo gdy zacznie się to robić, trudno przestać:)
BEATA IGIELSKA
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-12-2016 o godz 13:19 przez: Magnolia044
Książki, w których przeplatane są czasy obecne z retrospekcjami z przeszłości danego bohatera, często podejmują trudne i bolesne tematy. To książki bardzo przemyślane i niejednokrotnie dość trudne w odbiorze, tym bardziej, jeśli dotyczą wydarzeń, które miały miejsce podczas drugiej wojny światowej. To publikacje obok, których nie sposób przejść obojętnie, bowiem zdarzenia opisane w nich, wielu ludziom nadały zupełnie inny obrót kolejom ich losu, obrót, na jaki nie mieli wpływu. A zapoczątkowana fala zmian w ich życiu, często niosła ze sobą wiele negatywnych skutków i trudnych do zrozumienia rzeczy.

Ella wraca w rodzinne strony na pogrzeb rodziców, którzy zginęli w wypadku samochodowym. Musi uporządkować sprawy spadkowe, w tym także zdecydować, co zrobi z rodzinnym domem i najemczynią, która mieszka w nim od kilku miesięcy. Lokatorką jest starsza pani o imieniu Rachela, która po spotkaniu z Ella, prosi ją o spisanie historię jej życia, tym samym chce stawić czoło własnej przeszłości. Książka, którą napisze Ella, ma nosić tytuł Książka Racheli.

Powieść jest literackim debiutem autorki. Muszę przyznać, że bardzo udanym widać, że jest to książka przemyślana i dopracowana pod każdym względem. Autorka ma talent do kreowania rzeczywistości, kreślenia barwnych krajobrazów, a za sprawą lekkiego stylu, bardzo szybko zatapiamy się w lekturze. Dużym plusem jest niesamowita, niebanalna i głęboko poruszająca fabuła, w której Ella i Rachela muszą uporządkować swoją przeszłość, być może, dzięki temu nadadzą zupełnie inny bieg przyszłości? Bohaterowie są ukształtowani jako realne postaci, w szczególności Rachela, ponieważ mamy możliwość poznać blizny z przeszłości, jakie nosiła na swojej duszy. Autorka na końcu książki zdradza, że na tło historyczne składają się prawdziwe wydarzenia i niektóre postaci, a reszta to zmyślona fikcja literacka.

Pisarka z gracją lawiruje między wydarzeniami toczącymi się w latach 1938-1974 oraz wydarzeniami rozgrywającymi się w obecnych realiach. Wraz z Rachelą przemierzamy: Nowy Jork (2009; 1973-1974), Bergen (1939; 2009), Bratysławę (1938), Oslo (1945). Intensywnie śledzimy jej losy. Dostrzegamy zmiany zachodzące w jej wyglądzie i zachowaniu, tym samym lepiej poznajemy jej postać i próbujemy zrozumieć jej postępowanie.

Książka Racheli to melancholijna opowieść pełna przygód, tajemnic i samotności oraz mierzeniu się z własnymi demonami z przeszłości. Historia, którą pochłaniamy w całości, bojąc się przerwać choćby na chwilę. Książka, w której bohaterowie wpuszczają nas do swojej historii, przenoszą w inną epokę i do innego życia, pozwalają nam być milczącymi i niewidzialnymi widzami, aż staniemy się częścią tamtych czasów, miejsc i jednym z tamtych ludzi. Wspaniała lektura, która utwierdza w przekonaniu, że przeszłość nas nie łamie, tylko kształtuje. To powieść wyjątkowo mądra, dojrzała i przejmująca, z którą każdy powinien się zapoznać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-10-2018 o godz 11:10 przez: agnesto
Powieść norweskiej pisarki, która łapie za serce, czasem wręcz obezwładnia by zaraz znowu puścić cugle i wrócić do lekkiej formy. Pewnego dnia mieszkająca w Nowym Jorku, a pochodząca z Norwegii, Ella dowiaduje się o tragicznym wypadku samochodowym, w którym giną jej rodzice. Nigdy nie miała z nimi dobrego kontaktu, a będąc dorosłą ten kontakt był wręcz znikomy lecz musi polecieć do rodzinnego miasta, by dopilnować pogrzebu i zając się sprawami związanymi ze spadkiem. Na miejscu, w Bergen dowiaduje się, że jest jedyną spadkobierczynią kolosalnej posiadłości, w której ... pewna starsza pani wynajmuje mieszkanie w piwnicy. I tak właśnie podczas porządkowania domu i przeglądania rzeczy rodziców, podczas przebywania w domu dwie kobiety poznają się. Ella jest raczej niechętna zażyłości z kimkolwiek. Natura samotnika daje o sobie znać, a ktoś obcy przecież nie musi ingerować w jej dni. Lecz jeden dach i tajemnicza kobieta, która wprost czeka na odwiedziny stają się jakby nierozerwalnym obowiązkiem wizyt, które z czasem przeradzają się w coraz bliższe i dłuższe. Każda z nich żyje w innym świecie. Lecz starsza pani Rachel, opowiada Elli swoją przeszłość. I niby niewinny z pozoru pretekst zaproszenia na kawę, powolna rozmowa, zagadanie i okazuje się, że Ella niechętnie ale otwiera się na Rachel. Słucha jej, przychodzi, nagrywa rozmowę na dyktafon. Rachel to Żydówka, która przeżyła wojnę, wygnanie, śmierć rodziców... Musiała szybko dorosnąć by przeżyć. Żydzi bowiem od zawsze byli traktowani jako gorszy naród. Uprzedzenia, dyskryminacja... Rachel dobrze zna ból jaki wywołują. I oto nagle zjawia się w tym mieście by odszukać ludzi, których kiedyś znała. Umowę najmu ma do końca roku. Lecz czy tylko to stało się pretekstem jej przyjazdu aż tu? Czy jest jakiś wspólny mianownik łączący obie kobiety? Dokąd prowadzą wspólne rozmowy? A nagrywanie? Te spotkania zmieniają obie kobiety w sposób... powieść, która łapie za dusze. W sposób nieco zawiły. Losy Żydów podczas II wojny światowej, żydowskich dzieci, ich majątków i domów, z których uciekali, to wszystko jest tematem wiecznie żywym. I Rachel, bohaterka, staje się właśnie taką zagubioną istotą. Wyrwaną, bez korzeni, bez rodziców. I czytasz tą powieść z ciekawością, choć we mnie budziła ona odczucie, że jest skierowana głównie czytelniczki. Wiele jest bowiem wątków opartych na zmaganiu się kobiet, sama Rachel jest punktem centralnym, a w opowieściach częstokroć pojawią się kobiety, mężczyźni są w tle, gdzieś obok lub pojawiają się jedynie w rozmowach. To sprawiło, że ksiązka nie tąpnęła mną. Kobieta napisała powieść dla własnych odbiorczyń, a jak napisałby ją mężczyzna? dobra, polecam. 9/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
21-05-2017 o godz 18:43 przez: Solveig
„Jednym z pierwszych wspomnień Racheli były łagodne dźwięki skrzypiec wczesnym rankiem. Leżała schowana pod dużą, białą kołdrą, otumaniona i ociężała od snu. Dźwięki zakradały się do sypialni. Wyobrażała sobie, że przedostają się przez pęknięcia w ścianie, pod i nad drzwiami, przypominając rozkołysane, falujące łuki, które widziała w swoich snach…”. Beztroskie dzieciństwo Racheli skończyło się w momencie, kiedy schowała rodzinne zdjęcie do kieszeni płaszczyka i wsiadła z bratem do pociągu, żegnana przez ojca. Od tej pory nic już nie było takie, jak dawniej. Koleje losu, życiowe wybory, odwiedzane miejsca, poznawani ludzie – wszystkie te wydarzenia toczyły się w cieniu tamtej chwili na peronie. Po latach, mając ponad 75 lat, Rachela wraca do Bergen, by zmierzyć się z trudną przeszłością. Jej droga krzyżuje się ze ścieżką młodej dziewczyny, która przyjeżdża na pogrzeb rodziców. To tragiczne zdarzenie staje się pretekstem do niezwykłej opowieści… Książka Sissel Vaeroyvik porusza ważny temat dotyczący przyjmowania żydowskich dzieci przez rodziny w Skandynawii i konsekwencji takich działań. Mimo, że inicjatywa była bardzo szlachetna, nie zawsze albo nie wszędzie umiano nią odpowiednio pokierować, a losy dzieci często mocno się od siebie różniły. Ta opowieść, choć fikcyjna, stara się opisać jeden z możliwych scenariuszy. Autorka w ciekawy sposób konstruuje główną intrygę, a częste retrospekcje pomagają nam zrozumieć zachowanie głównej bohaterki i jej decyzje. Mimo, że historia jest interesująca, a styl pisania lekki, mamy wrażenie, że to już było. Im więcej stron mamy za sobą, tym większy niedosyt – jakbyśmy na początku skuszeni zostali obietnicą porywającej fabuły, a z czasem zauważyli, że z tego balonika powoli uchodzi powietrze. Nie jest to kiepska powieść, z pewnością sprawi przyjemność niejednemu czytelnikowi, może wzruszyć, ale i wywołać uśmiech na twarzy, jednak dla mnie czegoś tutaj brakuje. Jakbyśmy w pewnym momencie za bardzo prześlizgnęli się po historii Racheli, za mało poznali psychologię poszczególnych postaci (dość zdawkowo potraktowana Ella może w nas wzbudzić wręcz niechęć) i zbyt szybko dotarli do nieco przewidywalnego zakończenia. http://fileiholicy.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Podobne do ostatnio oglądanego