W linii prostej. Kryminalna seria o komisarzu Dixonie. Tom 1 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 30,99 zł

30,99 zł 34,90 zł (-11%)
29,44 zł + dostawa 0 zł
dla zakupów od 40 zł
salon Empik - dostawa 0 zł
Wysyłamy w 48 godzin
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Mróz Remigiusz Książki | okładka miękka
23,94 zł
asb nad tabami
Mróz Remigiusz Książki | okładka miękka
24,76 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

"Jake Fayter odpadł od skały i runął w dół z wysokości kilkudziesięciu metrów. Jego śmierć stanowiła zagadkę, której do tej pory nikt nie rozwikłał. Był świetnym wspinaczem, który skrupulatnie planował każdy krok i drobiazgowo rozpracowywał każdą trudniejszą trasę. Należał do tych, którzy przesuwają własne granice. Nie bał się ryzykować własnego życia, aby ratować partnera w krytycznym momencie. Wydawało się, że to po prostu nieszczęśliwy wypadek spowodowany przeoczeniem czy zwykłym błędem...
Komisarz Nick Dixon wiedział jednak, że Jake nigdy by sobie na niego nie pozwolił. Był kiedyś partnerem wspinaczkowym Jake’a, znał jego styl, zawdzięczał mu nawet życie... Kiedy Dixon został poproszony o nieformalny udział w dochodzeniu, nie podejrzewał, w jakie mroczne sprawy przyjdzie mu się zagłębić. W miarę poznawania szczegółów dotyczących życia Jake’a Dixon uświadamia sobie, że ma do czynienia z czymś tajemniczym i groźnym. Gdy zbliży się do odkrycia prawdy, śmiertelnych ofiar zacznie przybywać..."
fragment książki 
 
Starannie przedstawione tło wydarzeń, realistycznie odmalowana atmosfera i wciągająca narracja powodują, że nie można oderwać się od kart książki!

Sięgnij po pierwszy tom cyklu o komisarzu Dixonie, który na Zachodzie budzi niegasnący entuzjazm u miłośników dobrego kryminału.
lenovo 1


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: W linii prostej. Kryminalna seria o komisarzu Dixonie. Tom 1
Seria: Editio Black
Autor: Boyd Damien
Tłumaczenie: Krzysztof Krzyżanowski
Wydawnictwo: Editio
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 192
Data premiery: 2017-08-17
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 145 x 209 x 17
Indeks: 22376862
 
średnia 4,2
5
8
4
5
3
2
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
17 recenzji
5/5
14-05-2018 o godz 12:58 Anonim dodał recenzję:
Czy niespełna 190 stron wystarczy by porwać czytelnika i stworzyć dobrą książkę? Jeśli macie podobne przemyślenia i szukacie odpowiedzi, to polecam książkę „W linii prostej” Damiena Boyd’a. Na myśl przychodzi mi porównanie „w małym ciele, wielki duch” i śmiało mogę przypisać je właśnie tej książce. „W linii prostej” to pierwszy tom serii o komisarzu Dixonie. Każdy miłośnik dobrego kryminału doceni tę niepozorną z zewnątrz pozycję. Akcja książki od pierwszych stron toczy się dynamicznie, nie ma tu miejsca na niepotrzebne wątki, rozległe opisy nieistotnych rzeczy. „W linii prostej” to przykład kryminału jakie lubię najbardziej, niebanalny, wciągający. Sama historia jest owiana nutką tajemnicy, pozwala czytelnikowi samemu nominować kto jest sprawcą. Zakończenie zaś daje nam pstryczka w nos. Polecam miłośnikom dobrego kryminału, jak i osobom lubiących temat wspinaczki. Małe może być wartościowe!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-10-2017 o godz 08:22 Joanna Puchała dodał recenzję:
Prostowanie klasycznej drogi Crow (E3 5c/6a). Mówi Wam to coś? Mnie też nie, ale to właśnie w tym miejscu odpada od ściany Jake Fayter. Wypadki się zdarzają, szczególnie jeśli uprawia się sporty ekstremalne, jednak naszym bliskim czasem trudno jest uwierzyć w przypadek lub niedopatrzenie, dlatego rodzice Jake’a proszą komisarza Dixon’a, dawnego przyjaciela syna i jego partnera wspinaczkowego, o dokładne przyjrzenie się sprawie śmierci ich jedynego dziecka. Nick Dixon jest młodym świetnie rokującym policjantem, który postanawia jednak odejść z Metropolitan Police porzucając szansę na awans i wrócić w rodzinne strony. „Robienie kariery i zaspokajanie własnych ambicji nigdy nie było dla niego szczególnie ważne, (…) Dla niego liczyło się w tym zawodzie jedno: wykrywanie przestępstw.” Mimo, że drogi Jaka i Nicka dawno się rozeszły detektyw postanawia nieoficjalnie przyjrzeć się tej tajemniczej sprawie, a im bardziej zagłębia się w szczegóły tym więcej nieprzyjemnych faktów wychodzi na światło dzienne. Jednocześnie komisarz musi zmagać się z oficjalnym śledztwem, które prowadzi w ramach swych obowiązków. „W linii prostej” to pierwszy tom z cyklu o Komisarzu Dixonie. Bardzo chętnie sięgnę po kolejny tom z tej serii, choć sam komisarz nie zaskarbił sobie mojej sympatii w stu procentach. Mam co do niego mieszane uczucia. Raczej szorstki czasem wręcz antypatyczny, ale za to cholernie inteligentny, uważny i znający się na swojej robocie dzięki czemu akcja toczy się wartko, a ja nawet z pewną przyjemnością przebijałam się przez tajniki sztuki wspinaczki wysokogórskiej i poszerzałam swoją wiedzę na ten temat, co dla laika takiego jak ja jest naprawdę dużym wyzwaniem. pozdrawiam Karolina http://ksiegozbiorczyta.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-09-2017 o godz 19:48 Co warto przeczytać? dodał recenzję:
Lubię czasem sięgnąć po książkę autora, o którym nigdy nie słyszałam. Wiąże się z tym ryzyko, że trafię na gniota, ale i nadzieja, że poznam kolejnego świetnego pisarza. Jak oceniam swoje pierwsze spotkanie z Damienem Boydem? Tego dowiecie sięw tym tekście. Komisarz Nick Dixon zostaje poproszony o pomoc przez rodziców kolegi, który zginął w wypadku wspinaczkowym. Dixon nie wierzy, że Jake mógł popełnić błąd, który kosztowałby go życie, był zbyt dobry w swoim fachu. W trakcie śledztwa wychodzi na jaw, że Jake miał swoje tajemnice i pieniądze zdobywał niezbyt legalną drogą. Czy popełnione przez niego przestępstwo mogło być motywem zbrodni? A może to, co wydarzyło się tamtego feralnego dnia, faktycznie było wypadkiem? "W linii prostej" to powieść, która ma zaledwie sto osiemdziesiąt kilka stron. Kiedy więc ją pierwszy raz zobaczyłam, stwierdziłam, że przeczytam w jeden wieczór. Stało się jednak inaczej, a to za sprawą początku książki, przez który ciężko było mi przebrnąć. Najeżony jest on słownictwem związanym ze wspinaczkami, a że jestem totalnym laikiem w tym temacie, męczyło mnie to i zniechęcało do dalszej lektury. Dopiero po jakimś czasie jeden z blogerów na instagramie powiedział mi, że z tyłu książki jest zamieszczony słowniczek z trudnymi pojęciami, to znacznie ułatwiło sprawę. Komisarz Nick Dixon to postać sympatyczna, jednak w mojej ocenie mało wyrazista. Jest to moje zastrzeżenie do prawie każdego z bohaterów powieści. Są sztywni i mdli, brakuje im iskry, która dodała by im trochę charakteru. Co do samej fabuły, mam mieszane uczucia. Sama zagadka jest dość ciekawa, ale niestety, szybko odgadłam dużą część zakończenia. Na szczęście nie udało mi się zgadnąć całego, to uratowało tę powieść. "W linii prostej" to przeciętny kryminał, raczej po kolejne tomy z przygodami Dixona nie sięgnę. Książka sprawdzi się jednak dla kogoś, kto dopiero zaczyna czytać kryminały i nie lubi krwawych, mocnych opisów. Jeśli przebrniecie przez dość ciężki początek, potem idzie już gładko i przyjemnie. Tym razem nie udało się poznać pisarza, który powaliłby mnie na kolana. Szczęśliwym trafem książka nie okazała się też nie wartą czasu szmirą. To dobra powieść, która ma jednak kilka wad. Z pewnością jednak znajdzie swoich zwolenników. Jeśli będziecie mieli okazję, po prostu to sprawdźcie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
20-09-2017 o godz 14:16 1991monika dodał recenzję:
Komisarz Nick Dixon pracuje nad wyjaśnieniem powodów śmierci swojego dawnego przyjaciela, który odpadł od skały i runął w dół. Jake Fayter był świetnym wspinaczem, który pokonywał od wielu lat trasy o różnym stopniu trudności. Na miejscu nic nie wskazuje, aby ktoś brał w tym udział i wygląda to na nieszczęśliwy wypadek. Ze względu na dawną przyjaźń policjant próbuje poznać prawdę o tej śmierci, ponieważ nie wierzy, że przyjaciel mógłby źle zawiązać węzeł i zginąć z własnej winy. Sprawa robi się coraz bardziej tajemnicza, kiedy zostaje zabita osoba, która mogła udzielić informacji o Jake’u. Książkę czyta się błyskawicznie, ponieważ zawiera niespełna 200 stron. Została napisana dość prostym językiem, jednak pewne spowolnienie i trudność może sprawić specjalistyczne słownictwo związane typowo ze wspinaczką. Rozwiązanie tego problemu znajduje się na końcu książki w postaci słowniczka zawierającego wyjaśnienie najważniejszych terminów, co uważam za przydatne, bo osobom, które nie mają z tą dyscypliną nic wspólnego mogą się wydać niezrozumiałe. Akcja książki rozwija się dość szybko, ale to zapewne zasługa tego, że nie jest zbyt obszerna. Moim zdaniem nie zawiera niestety zbyt wielu zwrotów akcji, ani mylnych tropów, które umiejętnie wodziłyby czytelnika za nos. Zabrakło mi tu trochę wyczekiwania w napięciu na dalszy rozwój wydarzeń, bo od momentu morderstwa wszystko toczy się dość poprawnie i swoim zwyczajowym torem bez żadnych większych przeszkód, ani niespodzianek. Przez to, że książkę czyta się tak szybko i zawiera po prostu kolejne etapy śledztwa, bohaterowie zostali jakby zepchnięci trochę na drugi plan. Moim zdaniem postaci są za mało rozbudowane i nie zdążyłam się z żadnym z nich polubić, zżyć, utożsamić, czy w ogóle ciężko, żeby wywołali we mnie jakieś głębsze emocje. Sam pomysł na fabułę był niezły i miał potencjał, ale dla mnie zabrakło tych kilku rzeczy, które opisałam powyżej, abym mogła darzyć tę książkę szczególną sympatią. Skoro to pierwsza część przygód komisarza Dixona to pozostaje mi mieć nadzieję, że w kolejnych częściach jest lepiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
13-09-2017 o godz 17:57 Erato Czyta dodał recenzję:
„W linii prostej” to pierwszy tom cyklu o komisarzu Dixonie. Czy po jej lekturze będę chciała sięgnąć po kolejne części? Wspomniany już wyżej komisarz Nick Dixon właśnie wrócił do swojego rodzinnego miasteczka, to w nim pragnie kontynuować pracę w policji. Niestety swój powrót zaczyna od śledztwa w sprawie śmierci swojego byłego kolegi i partnera wspinaczkowego. Jake – bo tak miał na imię – ginie spadając z dużej wysokości podczas jednej ze wspinaczek, i mimo że wygląda to na zwykły wypadek, jego rodzice nie mogą uwierzyć w tę wersję wydarzeń, tak jak i sam Dixon. Podczas śledztwa wychodzą na światło dzienne nieprzyjemne rzeczy dotyczące nieboszczyka i jego poczynań. Czy Jake miał wrogów, którzy chcieliby mu zaszkodzić i odebrać życie? Jakie tajemnice skrywał mężczyzna? Czy Nick rozwiąże tę sprawę i dojdzie co tak naprawdę się wydarzyło? Książka ta jest bardzo krótkim (niespełna 200 stron), standardowym i prostym kryminałem. Jest ciało (trup), jest dochodzenie, świadkowie, zespół pracujący nad sprawą i komisarz z wyostrzoną intuicją, sprawdzający wszystkie poszlaki, a także szybkie i sprawne rozwiązanie sprawy. Niestety książka niczym nie zaskakuje, ale przyznać muszę, że i tak czyta się ją przyjemnie, mimo że dopiero druga połowa lektury okazuje się być tą ciekawszą częścią – zdecydowanie lepszą. Nie jest też nudna, choć ciężko się wynudzić skoro niektórym jej przeczytanie może zająć zaledwie godzinę czy dwie. Niestety jeśli chodzi o bohaterów to nie zapadają oni w pamięci, nie budzą emocji – są dość prosto skonstruowani, przez co stali się nijacy. Nawet sam komisarz – główna postać – jest mdły, bez przeszłości, nie poznajemy go wcale. Chociaż książka, jej fabuła, jest poprawna i dość interesująca, to ja nie czuję się na tyle zachęcona czy zaintrygowana tą pozycją, by sięgnąć po kolejne części, jednak jeśli ktoś z Was szuka lektury na jeden wieczór, w postaci prostego, nieskomplikowanego, ale jednak dość ciekawego kryminału to ta pozycja powinna być dla was odpowiednia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-09-2017 o godz 18:14 Iwona_S dodał recenzję:
Komisarz Nick Dixon właśnie rozpoczął nowy rozdział w swoim życiu – porzucił pracę w Metropolitan Police w Wimbledonie i przeniósł się do hrabstwa Somerset, do Bridgwater. Niebawem kontaktują się z nim rodzice Jake’a Faytera, jego dawnego partnera wspinaczkowego, z prośbą o przyjrzenie się sprawie śmierci ich syna. Uważają, że doświadczenie Jake’a wyklucza jakikolwiek wypadek. Dixon podejmuje się tej sprawy, jednak nie zdaje sobie sprawy, że wypadek jego przyjaciela to jedynie wierzchołek góry lodowej… Damien Boyd to angielski pisarz, z zawodu prawnik specjalizujący się w sprawach z zakresu prawa karnego. Jak sam przyznaje, niejednokrotnie inspirował się pracą oraz aktami Koronnej Służby Prokuratorskiej, jednak w jego powieściach nie brakuje równie wątków autobiograficznych. „W linii prostej” to pierwszy tom cyklu powieści o komisarzu Nicku Dixonie. Od jakiegoś czasu coraz częściej sięgam po kryminały, dlatego gdy zaczynałam lekturę tej powieści miałam pewne obawy. Nie potrafiłam sobie wyobrazić, by autorowi udało się zawrzeć dobrze skonstruowaną intrygę na zaledwie 183 stronach. Powieści z tego gatunku kojarzą mi się raczej z dość dużą objętością, a co za tym idzie każdy autor misternie tworzy siatkę wydarzeń, które w mniejszym lub większym stopniu mają zmylić czytelnika przed dojściem do rozwiązania zagadki. Jednak moje obawy okazały się bezpodstawne. Damien Boyd, jak na prawnika przystało, naszpikował śledztwo wieloma ślepymi zaułkami, przez co czytelnik niejednokrotnie musi zmienić swoją koncepcję wydarzeń. Co prawda nie jest to powieść, w której akcja pędzi jak szalona, jednak można dostrzec, że autor postawił duży nacisk na ukazanie pracy policji. Większość czynności opisano dość drobiazgowo, dzięki czemu historia jest bardziej realistyczna. Zakończenie sprawy Jake’a Faytera postrzegam dwojako. Z jednej strony udało mi się odgadnąć, kto stoi za tym wszystkim, ale końcówka totalnie mnie zaskoczyła! Takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam, oj nie! Autorowi udało się stworzyć ciekawą kreację Nicka Dixona. Prosty, skromny człowiek, policjant z powołania, który nie goni za medalami, odznaczeniami, czy awansami, a jego zadaniem jest wykrywanie przestępstw i odnajdywanie sprawców, by sprawiedliwości stało się zadość. Jego kreacja niczym się nie wyróżnia, przez co na tle głównych bohaterów z innych powieści kryminalnych, w których większość z nich boryka się z demonami przeszłości, traumą lub pragnie zemsty, jest inny. Autor nie odsłonił wielu kart z przeszłości Dixona, gdyż skupił się na stworzeniu postaci z krwi i kości. Spodobało mi się, że nigdy (no, prawie nigdy) nie nagina prawa do osiągnięcia swojego celu, przez co zyskał moją sympatię. Podsumowanie: Damien Boyd może zaliczyć swój debiut do udanych. Ciekawa i nieoczywista intryga, dobrze wykreowani bohaterowie oraz plastyczne opisy angielskiej przyrody sprawiły, że lektura powieści to sama przyjemność. O ile początek może odrobinę odstraszać z uwagi na specjalistyczne terminy (nie martwcie się, na końcu książki jest słowniczek, który w prosty sposób tłumaczy skomplikowane zagadnienia), tak odkąd na scenę wkracza komisarz Nick Dixon akcja wciąga bez reszty. Mimo, że historia wydaje się niepozorna, to myślę, że każdy fan kryminału znajdzie coś dla siebie. Ja już nie mogę doczekać się kontynuacji! ______________ https://ja-ksiazkoholik.blogspot.com/2017/09/damien-boyd-w-linii-prostej.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-08-2017 o godz 17:39 Anonim dodał recenzję:
Znacie to uczucie, gdy sięgacie po książkę nieznanego wam do  tej pory autora? Czujecie  lekki dreszczyk, bo  nie wiecie czego możecie się spodziewać. Damien Boyd zawodowo  jest prawnikiem, specjalizującym się w prawie karnym. Autor otwarcie przyznaje, że podczas pisania swoich książek czerpie ze swojego doświadczenia zawodowego. Część książki  dotycząca wspinaczki miała charakter autobiograficzny. Akcja powieści rozgrywa się w miejscu bliskim  sercu autora. W mieście Somerset Boyd spędził blisko  trzydzieści dwa lata swojego życia. Lektura W linii prostej była niekwestionowaną przyjemnością i  pokazała mi nowy wymiar kryminału. "Po głowie chodziły mu różne komunały, między innymi to, że cel uświęca środki, a także niefortunna mądrość głosząca, iż nie da się zrobić omleta, nie rozbijając jaj. Nie dało się jednak uciec przed prostym faktem: przekroczył granicę. W najgorszym razie czekało go postępowanie dyscyplinarne i nagana. W najlepszym przypadku mogło mu się upiec. Gra była warta świeczki. (...)" Głównym bohaterem książki jest komisarz Nick Dixon. Poznajemy  go  w momencie,  gdy  zdecydował się na porzucenie stanowiska inspektora w Metropolitan Police w Wimbledonie i przenósł się do Somerset. Policjant zostaje poproszony przez rodziców Jake'a Fayter'a o  bliższe przyjrzenie się sprawie jego tragicznej śmierci. Chłopak od lat fascynował się wspinaczką i miał na tym polu spore osiągnięcia. Rodzice Jake'a nie mogą uwierzyć, że to był wypadek. Zawodowy wspinacz nie mógł popełnić tak trywialnego błędu. Pytanie czy ktoś rozwiązał węzeł? Sprawa nabiera rumieńców, gdy  pojawiają się informacje o możliwości udziału chłopaka w handlu  narkotykami. Nck Dixon podzielał pasję Jake'a. Policjant  był w przeszłości parterem  wspinaczkowym chłopaka.  Sprawa jego śmierci ma  dla niego  wymiar osobisty. Komisarz Dixon to  drobiazgowy śledczy, nic nie umknie jego  uwadze. Mężczyzna cierpi na cukrzycę, jak  mniemam  był to jeden z powodów porzucenia wspinaczki. Czytając kolejne strony czuć, że mężczyzna mocno zaangażował się w sprawę śmierci Jake'a. Nie interesują go półśrodki, chcę odkryć prawdę o śmierci  swojego  przyjaciela. Zaciekawiła mnie osobowość komisarza. Dixon nie był osobą wylewną, w książce zdecydowanie brakuje informacji o jego życiu prywatnym. Mężczyzna ma jednak w sobie to  coś, co  czyni go idealnym śledczym. Śledztwo w jego  wykonaniu  to  istny  majstersztyk. Nie liczcie na wartką akcję i nieprzewidywalne zwroty zdarzeń. W linii prostej to dość spokojny kryminał, którego  najmocniejszym  elementem  jest  prowadzone śledztwo. Intryga została ciekawie skonstruowana, a czytelnik  co najwyżej może się domyślać dalszego  rozwoju zdarzeń. Mocną stroną książki są bohaterowie, którzy zostali bardzo  dobrze wykreowani, zarówno ci pierwszo,  jak i drugoplanowi. W książce mamy okazje wielokrotnie odkrywać brudne sekrety Jake'a. Chłopak zdecydowanie nie był krystaliczny. Rodzice nie mogą pogodzić się z kolejnymi  informacjami dostarczanymi  przez Dixona. Sam autor w książce stopniuje napięcie. Pojawiło się kilka sensacyjnych  elementów, ale nie one w książce były najważniejsze. Zakończenie było dla mnie bardzo  zaskakujące i zdecydowanie stanowiło najmocniejszy element książki. "Skurcze stawały się z każdą sekundą coraz mocniejsze. Nie panował już nad sytuacją. Uświadomił sobie co się zaraz wydarzy. Po  jego twarzy zaczęły płynąć łzy. (...)" W linii prostej to  bardzo  dobrze skonstruowany kryminał,  który zdecydowanie spodoba się fanom  gatunku. Autor pokazał mi nowy wymiar powieści kryminalnej. Z niecierpliwością czekam na drugi  tom przygód komisarza Nicka Dixona. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
28-08-2017 o godz 08:39 Anonim dodał recenzję:
Jake Fayte od lat kochał wspinaczkę. Skrupulatnie planował nowe trasy. Kiedy pewnego dnia podczas wspinania, Jake orientuje się, że jego liny nie są tak napięte jak powinny, szybko zdaje sobie sprawę, że to jego ostatnia wyprawa. Pociesza go fakt, że śmierć, spowodowana upadkiem ze stu dwudziestu metrów, będzie chociaż szybka. Próbuje jeszcze swoich sił, by wspiąć się wyżej, jednak mięśnie odmawiają posłuszeństwa. Mężczyzna osuwa się w przepaść. Do śledztwa w sprawie śmierci wspinacza, nieoficjalnie włącza się komisarz Nick Dixon. Nikt inny nie znał ofiary równie dobrze, jak policjant. Przed laty był on przyjacielem, a zarazem partnerem wspinaczkowym Jake'a. W trakcie śledztwa Dixon od razu wyczuwa, że w śmierci przyjaciela nie było przypadku. Kiedy zaczyna zagłębiać się w sprawę, szybko wychodzi na jaw, że nie znał jednak Jake'a tak dobrze, jak przypuszczał. Co wspólnego z ofiarą miał handel narkotykami oraz kradzieże sokolich jaj? I komu zależało na śmierci wspinacza? Sprawa zaczyna być bardziej zagmatwana niż się na początku wydawało. Szersza recenzja u mnie na blogu: http://kasiaiksiazki.blogspot.de/2017/08/autor-damien-boyd-zrodo-lubimyczytac.html Pozdrawiam Kasia
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-08-2017 o godz 12:31 Renifer dodał recenzję:
Zaskoczyła mnie objętość książki. Wiem, może to głupie, ale kryminały, które do tej pory czytałam miały słuszną wagę i objętość. Autorzy najczęściej, oprócz wątku kryminalnego, dość mocno skupiają się na życiu prywatnym bohatera. Jego osobiste perypetie stanowią często równie ważny element historii. W przypadku książki Damiena Boyda o życiu prywatnym komisarza Dixona wiemy niewiele, autor skupia się na jego życiu zawodowym. Dowiadujemy się, że przeniósł się z Londynu w swoje rodzinne strony. W nowym miejscu pracy zabiera się za rozbicie szajki przestępców. Dodatkowo zajmuje się sprawą śmierci swojego dawnego partnera wspinaczkowego, który podczas jednej z wypraw spada ze skały na oczach świadków i ginie. Dixon nie potrafi uwierzyć, że jego kolega mógł popełnić jakiś błąd podczas wspinaczki, ale zeznania świadków na to wskazują. Jednak komisarz nie daje za wygraną i jeszcze raz przegląda sprzęt wspinaczkowy kolegi, jego telefon, zdjęcia i filmy świadków. Podczas wyjaśniania tej sprawy na jaw wychodzą różne tajemnice Jacka, które mocno szokują komisarza. W tej książce sporo jest nazw i opisów związanych ze wspinaczką. Początkowo trochę mnie to przytłaczało, bo komleptnie się na tym nie znam. Ale po pierwszym szoku jakoś poszło. W zrozumieniu pomaga słowniczek, który polecam laikom takim jak ja :) Jeśli chodzi o główny wątek historii to jest wciągający, a pomysł oryginalny. Zastanawiam się, czy ktoś podczas czytania domyśli się wszystkiego. Przyznam, że ja kilkukrotnie byłam zaskoczona zwrotami akcji. Moją uwagę zwróciła też rozległa wiedza komisarza Dixona na różne tematy, oczywiście pomogło mu to w rozwiązaniu zagadki :-) Zastanawiam się też, czy w kolejnych tomach autor zdradzi więcej szczegółów z życia prywatnego komisarza Dixona, może wtedy dowiem się skąd ta wiedza pochodzi. Komisarz Dixon to policjant z “nosem”, potrafi drążyć temat, a do tego ma wiedzę i intuicję. W jego fachu to dobra kombinacja. Zastanawiam się, czy w kolejnych częściach nadal będzie to policjant bez skazy, czy jednak ma jakieś wady i słabości. Nawet jednorazowe złamanie przepisów, którego się dopuścił w pracy było w słusznej sprawie i doprowadziło do postępów w śledztwie. “W linii prostej” bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem. Jestem ciekawa kolejnych części tej serii i chętnie je przeczytam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-08-2017 o godz 14:01 Anonim dodał recenzję:
"W ułamku sekundy dotarło do niego, że liny znajdujące się przed nim nie są już napięte. I tak utrzymywał się na chwytach i stopniach, wykorzystując siłę mięśni, ale te liny nie powinny być luźne. Chwilę później uświadomił sobie, że ten luz coraz bardziej się zwiększa... Wiedział, że śmierć, która go czeka, będzie przynajmniej szybka." Doświadczony i skrupulatny wspinacz Jake Fayter podczas jednej ze swoich wypraw, odpada od skały i spada z wysokości kilkudziesięciu metrów. Jego niespodziewana śmierć pozostaje zagadką. Był człowiekiem, który dobrze się bawił igrając z niebezpieczeństwem, nie bał się stawić czoła podejmowanemu ryzyku. Całe to wydarzenie sprawia wrażenie nieszczęśliwego wypadku, spowodowanego nieuwagą mężczyzny. Nic bardziej mylnego.. „Zeznanie Bentona było jedynym dowodem na to, że Jake popełnił przestępstwo.” Komisarz Nick Dixon, niegdyś partner wspinaczkowy Jake’a doskonale zdaje sobie sprawę z umiejętności, jakie posiadał zmarły i nie wierzy, żeby to był zwykły wypadek. Nick, który zostaje poproszony o nieformalny udział w śledztwie, zagłębia się w zaskakująco mroczne sprawy oplatające nieboszczyka. Zbliżający się do odkrycia prawdy Komisarz, odkrywa kolejne ofiary. Nawet nie zauważyłam ile już przeczytałam, dopóki nie przewróciłam strony, która okazała się tą ostatnią. Dzięki skupieniu się na wątku zbrodni i pominięciu rozbudowanych opisów otoczenia, jak i życia pobocznego bohatera, powieść połykana jest z niezwykłą łatwością i prędkością. Wartka, wciągająca akcja i umiejętnie rozbudzane napięcie dostarczają nam czystej przyjemności z czytania. Z racji mało rozwiniętego wątku obyczajowego mało wiemy na temat Nicka Dixona, który prowadzi nas przez tę historię Na końcu książki znajduje się słowniczek wyjaśniający nam fachowe nazewnictwo dotyczące wspinaczki występujące w książce. Dzięki czemu zupełny wspinaczkowy laik jest w stanie wszystko należycie zrozumieć, bez przerywania lektury na szperanie w Internecie. Książka jak najbardziej godna polecenia każdemu miłośnikowi kryminałów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-08-2017 o godz 12:11 Yelle dodał recenzję:
Ta książka bardzo mnie zaskoczyła. To chyba pierwszy kryminał od bardzo dawna, w którym nie znalazłam głównego bohatera po jakimś załamaniu, z nałogiem lub traumatyczną przeszłością. Komisarz Nick Dixon jest z wykształcenia prawnikiem, który przeniósł się z Metropolitan Police z wielkiego miasta na prowincję i tam podjął pracę w policji. Mieszka sobie szczęśliwie z psem Montym i obecnie skupia się wyśledzeniu pewnego gangu. W międzyczasie zgłaszają się do niego rodzice dawnego przyjaciela z prośbą o przyjrzeniu się sprawie ich syna. Jack Fayter był świetnym wspinaczem, aż pewnego razu odpadł ze skały w wąwozie Cheddar i zginął. Nikt nie wierzy, że taki specjalista mógł popełnić tak bardzo podstawowy błąd jakim jest złe zawiązanie liny. Nick nieformalnie przygląda się sprawie dawnego partnera wspinaczkowego i odkrywa bardzo ciekawe, ale i mroczne rzeczy. Początkowo czułam się nieco przygnieciona ilością informacji odnośnie wspinania, dróg i tras wspinaczkowych, sprzętu itp. Powiedzmy, że na linach nieco się znam przez żeglarstwo, ale cała reszta trochę mnie przytłoczyła. Pomocny okazał się słowniczek na końcu książki. Jednak wydaje mi się, że autor nieco za bardzo się w tym temacie rozdrobnił. Co innego jeśli jesteście fanami wspinaczki, wtedy na pewno będziecie zachwyceni. Cała zagadka kryminalna była bardzo zgrabnie i prosto poprowadzona, bez żadnych pobocznych wątków. Autor nie opisywał życia prywatnego Nicka i jego przygód poza komisariatem. Pewnie dlatego całość ma, uwaga, tylko 192 stron i nie jest to wcale wielka wada. Ta książka to bardzo miła i wciągająca odskocznia od wielkich, grubaśnych kryminałów, jakie często się teraz pojawiają. Polubiłam komisarza Dixona i cieszę się, że to pierwsza część serii, jaka ma się pojawić. Książka nie jest bez wad, niektóre kwestie można by nieco rozwinąć, ale bardzo mi się podobała i zdecydowanie jest to kryminał warty polecania, szczególnie, że postać Nicka skrywa jeszcze wiele tajemnic czekających na ujawnienie. latajace-ksiazki.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-08-2017 o godz 07:56 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"W ułamku sekundy dotarło do niego, że liny znajdujące się przed nim nie są już napięte. I tak utrzymywał się na chwytach i stopniach, wykorzystując siłę mięśni, ale te liny nie powinny być luźne. Chwilę później uświadomił sobie, że ten luz coraz bardziej się zwiększa... Wiedział, że śmierć, która go czeka, będzie przynajmniej szybka." Kryminał na jeden wieczór czytelniczy, zwięzły, zwarty, skupiający się jedynie na zbrodni, pomijający obyczajową otoczkę czy bliższy opis krajobrazów, w których rozgrywa się akcja. Czyta się wygodnie, wartko i z zaangażowaniem. Nie ma mocno złożonej intrygi kryminalnej, ale potrafi trzymać w napięciu. Śledzimy dwa wątki detektywistyczne, jeden wiodący, a drugi stanowiący ciekawe tło, urozmaicenie w opisie pracy komisarza Nicka Dixona. To dość zagadkowa postać, nie wyrobiłam sobie jeszcze na jej temat wyraźnej opinii, prawdopodobnie w kolejnych tomach serii przybliżane będą bliższe informacje z jej życia. Jak dotąd, wyłania się osoba oddana pracy, przywiązana do misji wykrywania przestępstw, preferująca staranne i precyzyjne podejście do śledztwa, ale też zdolna do podejmowania ryzykownych akcji. Podoba mi się wspinaczkowy klimat odmalowany w powieści, realistycznie, z fachowym słownictwem, jednak dobrze go rozumiemy i czujemy, w czym pomaga zamieszczony na końcu książki słowniczek. Kryminał zapewnia wciągającą rozrywkę czytelniczą, szybko przerzucamy kolejne strony, może wielu czytelników dość wcześnie wpadnie na trop tożsamości mordercy, ale i tak przyjemnie snuje się przypuszczenia odnośnie motywów zbrodni. Chętnie sięgnę po kolejną odsłonę tych detektywistycznych przygód. Nick Dixon, rezygnuje z prestiżowej pracy w Metropolitan Police, bez wahania decyduje się na powrót w rodzinne strony, przyjmuje stanowisko komisarza w Avon and Somerset Constabulary. Rozpracowuje zorganizowaną grupę, włamującą się do opuszczonych posiadłości i zabierającą dokumenty potrzebne do kradzieży tożsamości. Pewnego dnia Dixon poproszony zostaje przez Johna Faytera do wyjaśnienia wypadku swojego syna, który spadł z wysokości kilkudziesięciu metrów. Jake był niezwykle utalentowanym i doświadczonym wspinaczem, właśnie rozpracowywał nową trasę wspinaczkową, i co ciekawe, to dawny partner skałkowy Nicka. Śmierć młodego Faytera w wąwozie Cheddar niemal natychmiast budzi wiele wątpliwości wśród znających go osób. Mężczyzna słynął ze skrupulatnych przygotowań do wypraw i wyjątkowego opanowania podczas zdobywania szczytów gór. Nick podejmuje nieoficjalne działania rozwikłania sprawy, a ich rezultaty skłaniają go do nabrania poważnych podejrzeń i solidnych zastrzeżeń odnośnie wersji lansowanej przez lokalną policję. Czy uda mu się wyjaśnić całą otoczkę towarzyszącą nagłej śmierci dawnego przyjaciela? bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-08-2017 o godz 20:26 Ruda Recenzuje dodał recenzję:
Jake Fater uwielbiał wspinaczkę i w tym temacie nie miał sobie równych. Tymczasem zmarł odpadając od skały. Co się wydarzyło? Kto odpowiada za jego śmierć? Jakimi cechami powinien charakteryzować się dobry kryminał? Z pewnością wartką akcją, intrygującymi bohaterami, przebiegłym sprawcą, pewną dozą brutalności i dobrym zakończeniem. Nigdy nie zastanawiałam się jednak nad długością powieści. Czy ma ona znaczenie? W tym przypadku zdecydowanie tak, książka ma bowiem niecałe 200 stron. Nieco się obawiałam, czy faktycznie tak niewielka książeczka może sprostać czytelniczym wymaganiom. Jak sobie poradziła? Grzechem byłoby nie zacząć od analizy głównego bohatera. Jaki jest komisarz Dixon? Doświadczony. Pewny siebie. Ambitny. Skupiony na pracy i zawodowych wyzwaniach. Traktujący obowiązki z najwyższą starannością i dokładnością. Ideał detektywa prawda? I tak i nie. Czasami miałam wrażenie, że jest zbyt mocno przekonany o swojej racji, nie rozumiałam czemu współpracowników traktuje z tak dużym dystansem, a może nawet chłodem. Przyznam jednak, że bardzo mnie to zaintrygowało. W moich oczach Dixon to detektyw, który dobrze czuje się wypełniając obowiązki samodzielnie, ma silnie wykształcony instynkt przywódczy, a jego doświadczenie zawodowe robi wielkie wrażenie. Fakt, że niewiele o nim wiemy sprawia, że otacza go aura tajemnicy. Nieźle, prawda? Niewielka objętość książki odbiera nieco autorowi pole manewru. Nie ma tutaj miejsca na zbędne szczegóły, zrezygnowano właściwie z tła obyczajowego, o bohaterach nie dowiadujemy się właściwie niczego. Można by rzecz, że jest krótko i na temat. Akcja książki rozwija się szybko i dynamicznie, już pierwsze strony angażują i zachęcają do uważnego śledzenia fabuły. Boyd oferuje nam drobiazgowe i skrupulatne policyjne śledztwo, w którym nie ma ani czasu ani miejsca na błędy. Główny bohater szybko sprawdza kolejne tropy, nie pozwalając sobie na momenty zawahania. Wydaje się, że wszystko idzie mu jak po maśle, aż do zakończenia, którego nie mógł przewidzieć. Finał potrafi zaskoczyć. Pomysły, wokół których autor zbudował fabułę są jak najbardziej trafione, choć dość proste. Boyd nie próbuje wywołać szoku, na siłę ubarwiać. On ma plan, którego konsekwentnie trzyma się od początku do końca. Akcja przebiega gładko, bez większych zwrotów i nagłych zaskoczeń. Mam wrażenie, że zależało mu bardziej na ukazaniu, jak wygląda praca detektywa, niż konstruowaniu skomplikowanej zagadki. Nie znaczy to, że jego zagadka jest kiepska, ale tak jak już wspomniałam, wykonanie zalicza się do prostych i raczej subtelnych. Autor pisze krótko, zwięźle i na temat. Język książki dopasowany został bo okoliczności, bohaterów i typu powieści. Czyta się przyjemnie i szybko, nastawiając się przede wszystkim na czytelniczą rozrywkę niż literacki majstersztyk. Zakończenie sprawia, że spoglądamy na nią cieplej, łagodniejszym okiem. „W linii prostej” to książka przemyślana i dopracowana. Nie miałabym jednak nic przeciwko drobnym poprawkom, a może raczej kilku zmianom. Chętnie poznałabym lepiej bohaterów powieści, szczególnie komisarza Dixona. Na tym zależałoby mi przede wszystkim. Pewien problem sprawiło mi także zrozumienie słownictwa dotyczącego wspinaczki. Słowniczek powinien być raczej na początku, niż na końcu. Zagadka mogłaby zostać również bardziej rozbudowana, ale to już tylko kwestia gustu. Myślę z kolei, że to dobra propozycja dla osób, które swoją przygodę z kryminałem dopiero zaczynają.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-07-2017 o godz 09:55 Helena dodał recenzję:
Perfekcyjny obszar geograficzny dla kryminałów. Kojarzycie „Bezsenność” z Alem Pacino w filmie, tam też są takie dzikie tereny. Takie lokacje genialnie można zobrazować w powieści. Ponoć kolej odsłony już w natarciu - super!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-07-2017 o godz 23:36 Anonim dodał recenzję:
Książkę można przeczytać w jedną noc i tak się stanie w większości przypadków, ponieważ jest ona intrygująca i zagadkowa. Warto czekać na kolejne powieści, ponieważ postaci i lokalizacja bardzo zachęcają, aby je dalej rozwijać w tekście.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-07-2017 o godz 13:50 Cyprian dodał recenzję:
W tej powieści rozchodzi się o węzły, ptaki i oczywiście kasę, bo to ona ciągnie do przestępstwa i do zguby. Z tego debiutu inni pisarze mogą czerpać inspirację i siłę dla własnej pracy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-07-2017 o godz 13:27 Anonim dodał recenzję:
Policjant nie daje wiary, że kolega popełnił pomyłkę podczas wspinaczki i przygotował zły węzeł. Niewygodne fakty z życia górala powoli wychodzą na światło dzienne. Ale ostatecznie autor zwala z nóg na końcu – mnie normalnie zastrzelił, w życiu bym się nie założył o taki wynik śledztwa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tej serii Uziemieni. W przestworzach. Tom 3 Lilley R.K.
4.4/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Ubezwłasnogłowieni MacBride Stuart
4.7/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
strona produktu - rekomendacje Tajemnica wyspy Flatey Ingolfsson Arnar Viktor
4.4/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
strona produktu - rekomendacje Tak sobie wyobrażałam śmierć Mo Johanna
4.5/5
34,99 zł
39,00 zł
premium 33,24 zł
strona produktu - rekomendacje Osiedle RZNiW Mróz Remigiusz
4.1/5
23,94 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje O krok za daleko Coben Harlan
4.1/5
25,94 zł
38,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Dylemat Paris B.A.
3.3/5
25,27 zł
37,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Kwestia ceny Miłoszewski Zygmunt
3.7/5
30,97 zł
39,90 zł
mój empik 19,99 zł
premium 18,99 zł
strona produktu - rekomendacje Dublerka Paris B.A. , Hannah Sophie , Mackintosh Clare ...
3.8/5
26,22 zł
38,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje W głębi lasu Coben Harlan
4.1/5
26,60 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Pacjentka Michaelides Alex
4.3/5
29,99 zł
39,99 zł
premium 28,49 zł
strona produktu - rekomendacje Wyrwa Chmielarz Wojciech
4.2/5
25,94 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Lot 202 Mróz Remigiusz
3.8/5
24,76 zł
42,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Przekręt Świst Paulina
4.4/5
25,59 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Ekstradycja Mróz Remigiusz
4.1/5
23,94 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Głosy z zaświatów Mróz Remigiusz
4.1/5
29,49 zł
39,90 zł
premium 23,04 zł
strona produktu - rekomendacje Zanim powróci strach Taylor C. L.
4.3/5
26,60 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Pokaż mi Moss Marcel
4.8/5
23,04 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Psychoterapeutka Flood Helene
4.1/5
26,22 zł
39,99 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Dziewczyna, którą znałaś Rayner Nicola
3.7/5
29,99 zł
39,99 zł
premium 28,49 zł
strona produktu - rekomendacje Za zamkniętymi drzwiami Paris B.A.
4.4/5
21,93 zł
32,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Moja doskonała żona Downing Samantha
4.1/5
22,61 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Złowrogie niebo Kava Alex
3.8/5
25,99 zł
38,99 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Pozwól mi wrócić Paris B.A.
4.1/5
23,26 zł
34,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Zdrada doskonała North Lauren
4.5/5
33,19 zł
39,99 zł
premium 31,53 zł
strona produktu - rekomendacje Sprzedawca Domaradzki Krzysztof
4/5
24,89 zł
39,99 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Ktoś tu kłamie Blackhurst Jenny
3.9/5
30,99 zł
38,90 zł
premium 25,94 zł
strona produktu - rekomendacje Na skraju załamania Paris B.A.
4.3/5
22,60 zł
33,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Pod kluczem Ware Ruth
4.3/5
24,22 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Żebrząc o śmierć Graham Masterton
4.2/5
31,49 zł
39,90 zł
premium 26,60 zł
strona produktu - rekomendacje Kółko sie pani urwało Galiński Jacek
4.0/5
27,49 zł
36,99 zł
premium 26,11 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.