Kryminałek (okładka  miękka, 10.2022)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com : 23,34 zł

23,34 zł 32,00 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Maciek, prywatny detektyw, lata świetności ma już dawno za sobą. Niegdyś bohater mediów, kreowany na jedynego sprawiedliwego, teraz topi smutki w alkoholu. Wszystko się zmienia, gdy pewnej nocy bohater zaczyna słyszeć dziwny głos, a do biura niespodziewanie przybywa piękna klientka, prosząc, by detektyw rozwiązał najtrudniejszą zagadkę w swojej karierze.

Kryminałek to najdziwniejsza parodia kryminału, jaką kiedykolwiek czytaliście. Jeśli nie straszny wam ból brzucha spowodowany śmiechem, to ta historia jest dla was.

Zachwycająca rola w audiobooku Piotra Głowackiego!

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1347329405
Tytuł: Kryminałek
Autor: Lasota Maciej
Wydawnictwo: Papierowy Motyl
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-10-27
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 190 x 10 x 120
Indeks: 54199545
średnia 4,5
5
8
4
1
3
0
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
8 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
25-11-2022 o godz 16:07 przez: agnesto
Ta książka to „jazda bez trzymanki”. Ale po kolei... Maciek, albo niech na wstępie będzie Maciej – to taka męska mieszanka Donalda Trumpa i Brytyjskiego Króla Karola. Do tego należy dodać pierwiastek muskulatury Rambo, nieco aparycji i elokwencji Woody`ego Allena oraz uśmiech szczerbatej żebraczki z dworca autobusowego. Do tego styl – ten jest równie istotny. Maciek to taki szary porucznik Colombo i wszystkich straszący Frankenstein. No i co najważniejsze, to koneser alkoholu wszelakiego, który konsumuje z gracją Jamesa Bonda, Agenta 007. Przynajmniej zaczyna jak 007, bo najczęściej kończy jako Agent Specjalny 001 i film Quentina Tarantino, w którym grał nagle mu się urywa. Wtedy wiadomo, że przeniósł do innej bajki. Jakiej? Do „Kryminałka” - najnowszej produkcji Macieja Lasoty. Kamera, uwaga... i cięcie. A co to za bajka? Po zimowej scenerii „Kryminałka” wnioskuję, że to coś o Królowej Lodu lub, co za pech, Epoka Lodowcowa. Jest i narrator – jak mało kiedy, który prowadzi bohatera do domu, gdzie czeka na niego – no, ba – kobieta. Dama prawie. I te jej Red usta, czerwone mówiąc po naszemu. I ta jej kobiecość, nonszalancja, ach, te biodra i ruchy, oj, oj. I wiara w Maćka pokładana nie przez przypadek, toż to detektyw w tymczasowym stanie upojenia alkoholowego, ale spec w swym fachu bez dwóch zdań. „Proszę znaleźć moje poczucie humoru” - bez owijania w bawełnę żąda petentka. No, no, nie lada wyzwanie, w rzeczy samej. Jednak należy przypuszczać, że prędzej bałwan przetrzyma lato, niż ona odzyska swoje humory – to znaczy jeden humor, bo humory to kobiety ciągle mają, a jej zależy na tym zasadniczym. Humory to jej akurat nie zaginęły. I bądź tu człowieku zawodowcem! Lecz skoro na Maćka trafiło, to znaczy, że coś tu musi śmierdzieć. I nie mam na myśli jego mieszkania, a zlecenie owej klientki. Uważaj czytelniku, w tle rozlega się głos Krystyny Czubówny, Maciej to gatunek, który dopasuje się do każdych warunków atmosferycznych, do suchości w ustach i zarwanej nocy po libacji do rana też. Rusza na polowanie. Niucha, wsadza nos gdzie trzeba i nie trzeba, zagląda, przyczaja się i szykuje do skoku. Dostaje nawet w łeb, by znowu zajrzeć do bajki. Tym razem do Królewny Śnieżki i siedmiu krasnoludków, która niebawem będzie na cenzurowanym, bo „(...) fakt zamieszkania młodej dziewczyny z siedmioma co prawda nierosłymi, ale brodaczami można by zakwalifikować jako szerzenie sodomii”. Co będzie, gdy Maciek oprzytomnieje? Dokąd nos i tropy go zaprowadzą i jak odkryje łączność, nie z kosmitami, a wszystkich faktów ze sobą, które w konsekwencji ułoży, jak Kostkę Rubika – tego nie zdradzę. Jego czarno-biały świat daltonisty widzącego inaczej niech zaciekawi innych. Mnie wprost rozbawił, zauroczył i pochłoną. Dosłownie. „Kryminałek” to czarno-biały film osadzony w scenerii tajemniczego filmu noir (podlanego sosem komedii) – taka kinowo-literacka wisienka na torcie. Maciej Lasota (nie mylić z książkowym rycerzem) nakreślił lekką, zabawną historię detektywa, który po latach posuchy znowu ma szansę na „czerwony dywan sławy”. Wprawdzie fotoreporterów brak, jak i samej nagrody w postaci złotej statuetki, lecz te owacje, ten blask i ukłony dla fanów robią swoje. Dają mu wiarę w siebie. To taki Don Kichot naszych czasów, który konia przepił razem z kopytami i skórzanym siodłem. To bystry facet, który uzasadniając swój alkoholizm w poetyckim stylu mówi, że „horyzont jutra widziany przez lornetkę butelki zawsze wydaje się bardziej znośny.” Autor bawi się fabułą. Rechota wraz z czytelnikiem. „Kryminałka” nie sposób czytać na poważnie. Śmiejesz się i z siebie, i z postaci Maćka. Ktoś obserwujący cię mógłby powiedzieć, że jesteś pijany, co może i jest prawdą, bo fabuła upaja. Uderza do głowy. Kręci ci się w makówce i od pomysłów autora, Macieja Lasoty, jak i detektywa, „filaru narodowego ducha optymizmu”. Ta książka to pełna ripost i gry słownej przygoda, od której się nie uwolnisz. Zakuwa w kajdanki (gumowe). To świetny lek i na zły humor (mój się nie zagubił w każdym razie) i na szary dzień za oknem malowany czarno-białym pesymizmem. To podnosząca na duchu historia, która rozluźnia. To niemalże Martini wstrząśnięte niemieszane z oliwką na dnie i plastrem cytryny na wierzchu. Uważaj, by ozdabiającą go parasolką nie wybić sobie oka, albo nie wsadzić do nosa … Polecam pić do dna i prosić o koleją. #agaKUSIczyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
13-12-2022 o godz 18:49 przez: Anonim
Dziękuję wydawnictwu Papierowy Motyl za książkę do recenzji Kryminałek Macieja Lasoty Główny bohater to Maciek, który jest prywatnym detektywem. W przeszłości był bohaterem mediów i uważano go za jednego sprawiedliwego, a teraz szuka ukojenia w alkoholu. Pewnego dnia jego spokojny tryb życia zaburza tajemnicza klientka, która oczekuje od detektywa, aby ten pomógł jej znaleźć poczucie humoru, radość i optymizm. Klientka chciała, aby każdy z nas spojrzał na świat jej oczami i dostrzegł nie tylko ten świat, który pokazuje nam władza. Parodia kryminału składa się z kilku rozdziałów o następujących tytułach Narrator Klientka Grubas Zły Taksówkarz Radczak Zegarmistrz Oni Asia Kasia Duchowny Apolonia Maciej Lasota jako doskonały mistrz za pomocą stylu, smaku i kunsztu poetyckiego ukazuje najważniejsze tematy naszego kraju. " Nic prostszego, panie detektywie. Kiedy ludzie się kłócą i mają na oczach klapki zrobione z różnych idei, nie dostrzegają wówczas całej złożonej prawdy, dzięki czemu rządzącym jest łatwiej nimi manipulować." "Zaczynają rozumieć, że jesteśmy tylko pionkami na politycznej szachownicy, a rozgrywka będzie trwać w nieskończoność. I takich świadomych obywateli boją się politycy zarówno z lewą, jak i prawa, gdyż wiedzą, że ten kto myśli, jest wrogiem demagogii. To co dzieje się w naszym kraju, to krucjata przeciw zdrowemu rozsądkowi." Kryminałek Macieja Lasoty to zabawna historia, w której autor za pomocą groteski i farsy pokazuje obraz współczesnej polityki. Mamy tu wiele farsy i karykatury postaci poprzez które autor ukazuje nasz świat, który został zmanipulowany przez władzę. To bardzo cenię w autorze, że poprzez dobrą ironię chce przekazać nam cenne rady i wskazówki. To on chce nas wezwać do przeciwdziałania się obecnej władzy, która chce, abyśmy się jej całkowicie podporządkowali. Przypomina mi wieszcza narodowego z okresu romantyzmu, który chce wezwać naród do działania. “Przede wszystkim zawsze stawaj po stronie prześladowanych. Nie pozwól, żeby twój umysł opętało prostactwo jakiegokolwiek ekstremizmu. Bądź dobry dla innych i najważniejsze: o cokolwiek byś nie walczył, nigdy nie mów, że nie warto, bo jesteś sam… Uwierz, że jest wielu, ale problem w tym, że każdy myśli, że jest sam.” #ojczyzna#polityka#rzeczpospolita#biały#czerwony#równość#tolerancja#działanie www.papierowymotyl.pl [email protected] www.maciejlasota.pl Kamilla Kalinowska
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-11-2022 o godz 11:05 przez: Ewelina Górowska
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pana Macieja i przyznaję, że jestem z niego bardzo zadowolona. "Kryminałek" to pełna humoru, ironii i sarkazmu historia prywatnego detektywa, który w wyniku upadku traci możliwość widzenia kolorów i świat staje się czarnobiały. Przyjmuje on zlecenie od tajemniczej Apolonii, która prosi go o odnalezienie pewnych utraconych "rzeczy". Wykonanie zadania zmusza go do przyjęcia pomocy...narratora i kilku innych postaci. Zaczyna się walka...nie tylko z czasem. Ja jestem zachwycona, dawno nie przeczytałam tak pozytywnie pokręconej książki, która pozwoliła mi się zrelaksować, a przy okazji dobrze pośmiać. Książkę czyta się po prostu fantastycznie. Pomysł na fabułę genialny- gdy próbowałam wyobrazić (a wyobraźnię to ja mam) sobie groźnego i gadającego do siebie (lub narratora) Macieja, który wpada na kolejny trop, płakałam dosłownie ze śmiechu. Niektóre sytuacje są absurdalne, momentami ocierające się o groteskę- wydaje się, że są one pozbawione jakiegokolwiek sensu, ale zaraz okazuje się, że to zabieg celowy, bo na koniec łączą się one w logiczną i mocno zaskakującą całość. A przyznaję, ja się dałam zaskoczyć i takiego rozwiązania się nie spodziewałam. Akcja dzieje się szybko, momentami wkrada się chaos, ale jest ogólnie przejrzysta. Postacie są barwne i bardzo sympatyczne. Dialogi zabawne i błyskotliwe, jeśli trzeba zabarwione sporą ilością ironii i czarnego humoru, tykającego zarówno polityki, jak i całego naszego społeczeństwa. Jest też trochę wulgaryzmów, ale wierzcie mi, nie wpływa to w żaden sposób na odbiór całości. Bardzo odpowiada mi narracja, podobały mi się rozmowy między samym autorem a głównym bohaterem, chyba jeszcze nie miałam okazji spotkać się z takim rozwiązaniem w książkach- naprawdę fajnie się to czyta. Zakończenie... wydaje mi się, że wielu czytelników zostanie zaskoczonych, chciałbym zobaczyć miny czytających. Czy polecam? Zdecydowanie tak. Fajna historia, która niesie w sobie nie jedno przesłanie. Dodatkowo "Kryminałek" rozbudził moją ciekawość. Z przyjemnością poznam inne książki pana Macieja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-01-2023 o godz 10:54 przez: czytanie.na.platanie
Towarzyszę twórczości Macieja Lasoty od początku i każdą kolejną wydaną przez autora książkę oceniam o punkt wyżej. Co je łączy? Bez wątpienia imię głównego bohatera, którego łatwo utożsamić z autorem, spora dawka sarkazmu i wartościowy przekaz, który za każdym razem wynoszę z lektury. W przypadku „Kryminałku” już tytuł sugeruje formę o niewielkiej objętości, okładka nasuwa mi skojarzenie z komiksami z Kapitanem Żbikiem (nic nie poradzę 😊), a przez wzgląd na rolę narratora oraz czerwone usta bohaterki w pozbawionym kolorów świecie koresponduje z genialnymi komiksami Sin City. Autor trafnie i dosadnie, choć z odpowiednią dawką ironii punktuje przywary nas, jako społeczeństwa ze skłonnością do ulegania manipulacji, braku tolerancji i ekstremizmu. Z równym sarkazmem wskazuje absurdy głoszone przez władze pogłębiające tylko podziały społeczne i homofobię. Na raptem 140 stronach udało się autorowi zawrzeć historię intrygującą, zabawną i zakończoną morałem, który powinien być postanowieniem noworocznym każdego z nas. O ile lepiej wówczas by się nam wszystkim żyło. Może podobnie jak klientka głównego bohatera, sfatygowanego przez życie detektywa Maćka, powinniśmy zlecić mu odnalezienie naszego poczucia humoru, radości i optymizmu? Z uśmiechem i odpowiednim nastawieniem każde postanowienie noworoczne łatwiej zrealizować. Podczas lektury uśmiech wielokrotnie wykwitał mi na ustach, choć brzuch nie bolał mnie ze śmiechu, jak sugeruje opis, nie tego jednak po niej oczekiwałam. Liczyłam na ciekawą, dynamiczną i zabarwioną sarkastycznym humorem historię wzbogaconą wartościowym przekazem i dokładnie to otrzymałam. Jeśli nie znacie jeszcze twórczości autora, to zachęcam do czytania lub słuchania, bo „Kryminałek” pojawił się też w formie audiobooka w świetnej interpretacji Piotra Głowackiego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-12-2022 o godz 21:38 przez: natalia włodyka
Wszystkiego w tym "kryminałku" ile trzeba. Sporo ironii, mnóstwo dobrego humoru (mnie śmieszy bardzo), jeszcze więcej lekkiego, przyjemnego stylu i morze prawdziwości. A jak na grudniowe czytanie przystało, jeszcze zimy jest dużo, bo to śnieżny kryminałek. Maciek miał być zapewne czarnym (serio?!) charakterem choć trudno go nie lubić. W każdym razie, jest detektywem z dość (hmm) nadwyrężoną opinią. Apolonia szuka u niego pomocy, "chciałabym, aby odnalazł Pan moje poczucie humoru, radość i optymizm." Nic więcej nie zdradzę!! Niezwykle trafna i prawdziwa przypowieść o Polsce. Uczta intelektualna, szanuję i podziwiam za pomysł. A ten was zaskoczy!! Jest tak irracjonalny, zaskakujący, a jednocześnie ujmujący swoją prostotą, że myślę, iż nic takiego wcześniej nie czytaliście! Miałam już przyjemność przeczytać "Bezczłowiecze" Macieja i pamiętam, że byłam pod ogromnym wrażeniem. Autor dba o każde zdanie, wodzi czytelnika za nos, zaskakuje przenośniami, nawiązaniami do otaczającej nas rzeczywistości. Idealnie waży proporcje między ironią, czarnym humorem, a w pewnym sensie, i filozofią. Wszystkiego jest tyle ile powinno być, aby całość szeroko otworzyła czytelnikowi oczy. Ogromnie bawi (ogromnie!) aby koniec końców zasmucić. Aby ostatecznie zmusić do zastanowienia dokąd ten nasz kraj zmierza. I choć autor próbuje wskrzesić w odbiorcy wiarę w lepsze jutro, to przyznam, że w tym dzikim miejscu i czasie, w których przyszło nam żyć, nawet ciężko o odrobinie optymizmu mówić. Polecam z całego serca! Ta króciutka książka "do śmiechu i do łez" zajmie wam niewiele czasu, a pozostanie w waszych myślach na długo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-11-2022 o godz 17:21 przez: Małgorzata Piotrowicz
Fajna okładka a w środku humoru wkładka i kryminalna oczywiście zagadka i choć może dziwić tak mało stron, to przecież nie zawsze liczy się ilość a treść :) Główny bohater to prywatny detektyw, który miał swoje wzloty i upadki, zaprzyjaźnił się z alkoholem a to wiadomo nigdy nie wychodzi na dobre. Jest jednak pora, by bohater otrzeźwiał i wtedy dostaje zadanie. Czy uda się je rozwiązać? Z czym się to będzie wiązać? Czy klientka będzie zadowolona i sam detektyw? Super tytuł: Kryminałek" mówi sam za siebie a to co się w tej opowieści dzieje, to warte jest poznania i emocji rozgrzania, szczególnie wtedy gdy za oknem śnieg i chłód ... Książka określana jako kryminał, sensacja i thriller a jeśli dodać do tego dużą dozę humoru, to będzie to idealny sposób na spędzenie wieczoru. Niech ta parodia kryminału skusi Was do rozwiązania zagadki, do uśmiechu (tego nigdy za wiele), rozmów z innymi o książce, wszak taką cienką książkę można wziąć ze sobą do torebki czy plecaka i poczytać np w drodze do pracy :) Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-11-2022 o godz 23:48 przez: seafullofbooks
W dobie gdy książek jest coraz więcej a autorzy piszą coraz bardziej treściwe ergo dłuższe historie natrafiłam na taki sobie cieniutki „Kryminałek”. Ot książeczka na pół godzinki czy godzinkę, kryminał w stylu noir. Jakież było moje zdziwie gdy wraz z przewijanymi stronami coraz bardziej podobała mi się ta historia. Aż tu nagle bum! Zakończenie ścieło mnie z nóg, no tego się kompletnie nie spodziewałam! Ja jestem tą historią zauroczoną bo wszystko tu idealnie wpasowało się w mój chatakter, w mój gust - te żarty i rubaszne poczucie humoru, obowiązkowość i rzeteleność (przynajmniej w rozwiązaniu tej konkretnej zagadki) u detektywa no i finał. Pozwala spojrzeć inaczej na całą historie. Można wtedy przemyśleć sobie wszystko. Bo mimo że historia jest krótka to daje mocno do myślenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-01-2023 o godz 20:16 przez: Po_czytane
Maciej to prywatny detektyw, niestety nie jest już ważny szanowny i rozchwytywany. Podczas powrotu do domu w czasie ogromnej śnieżycy, zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Wszystko przybrało odcień bieli i czerni dlaczego? Od tej pory nasz detektyw robi wszystko, aby wyjaśnić tę sprawę i dowiedzieć się Prawdy.Kryminałek to krótka, ale bardzo wartościowa historia. Jest to parodia kryminału opowiadająca o parodiach w naszym kraju. Wszystko napisane w ciekawy sposób, z nutą sakrazmy i nieoczywistego poczucia humoru. Język momentami wyszukany, co moim zdaniem dodaje tylko smaczku. Bardzo podobały mi się rozmowy naszego głównego bohatera z narratorem. Było to świeże i zabawne. Nigdy wczesniej nie spotkałam się z takim zabiegiem, a szkoda
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Radosna książka Opracowanie zbiorowe
4.7/5
32,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego