Krwawa Róża (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 27,31 zł

27,31 zł 39,90 zł (-31%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Kontynuacja "Królów Wyldu"

Żyj szybko, umieraj młodo.

Tam Hashford ma już dość pracy w podrzędnej spelunce. Gdy w mieście pojawia się owiana legendą grupa najemników, prowadzona przez niesławną Krwawą Różę, Tam wykorzystuje pierwszą nadarzającą się okazję, by dołączyć do znanych awanturników jako ich bard. Oto przygoda, której tak desperacko pragnęła. Jest tu mały „haczyk”: wyprawa równie dobrze może zakończyć się zdobyciem ogromnej sławy, co gwałtowną i bardzo nieprzyjemną śmiercią.

Ale – raz się żyje! Czas zanurzyć się po raz kolejny w szalonym Wyldzie.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Krwawa Róża
Seria: Saga
Autor: Eames Nicholas
Tłumaczenie: Szmidt Robert J.
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 522
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-07-16
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 134 x 42
Indeks: 32779523
średnia 4,6
5
13
4
6
3
0
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
3 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
18-09-2019 o godz 10:58 przez: Anonim
Początek powieści ma miejsce niecałe sześć lat po finale Królów Wyldu w mieście Ardburg, gdzie siedemnastoletnia Pam Hashford, pracująca obecnie w tawernie należącej do byłych członków Awangardy, wiedzie (jak dla niej za) spokojny żywot barmanki, ucząc się także grania na harfie. Tak więc gdy w lokalu pojawia się słynna grupa Baśń, dziewczyna jest tak zauroczona czerwonowłosą wojowniczką Krwawą Różą, przywoływaczką Corą, szamanem Brune i druinem Bezchmurnym, że zapomina, iż bardowie giną na pęczki i staje do konkursu, by przyłączyć się do grupy. Rzecz jasna udaje się jej ta trudna sztuka i rusza wraz z nimi w trasę. Tymczasem z północy dochodzą coraz bardziej niepokojące wieści, że zbiera się tam kolejna olbrzymia horda potworów i w efekcie wszystkie drużyny jadą w przeciwną stronę niż oni... W dalszej części opowieści Baśń udaje się, by wypełnić pewien kontrakt i od tego momentu książka wkracza na nieco poważniejsze tory, w pełni pokazując konsekwencje finału poprzedniego tomu. Nieoczekiwanie z fantasy prześmiewczego przekształca się w high fantasy z nutką humoru, co mi akurat bardzo przypadło do gustu, bo okazało się, że autor oprócz bezlitosnego żartowania z utartych konwencji gatunku umie też poprowadzić historię i pokazać szeroko zakrojone konsekwencje dotychczasowej historii świata. Mogę przy tym uspokoić fanów humoru pisarza – nadal jest się z czego pośmiać, zarówno w dialogach, jak i z samej konwencji fantasy oraz nawiązań do współczesnej popkultury. Podobnie jak w poprzedniej części, mocną stroną są tu wielobarwne postaci. Każda z nich ma wyrazisty charakter oraz jakąś głęboką skrywaną tajemnicę, która nie ułatwia jej życia i staje się istotnym elementem fabularnym. Bowiem zamiana w dzikie zwierzę, tatuaże z potworami, magiczne rękawice przyzywające broń czy legendarny miecz otwierający przejście między światami to nie kaszka z mleczkiem. Dzięki takim pikantnym szczegółom bez chwili wahania można się zaangażować w losy bohaterów i śledzić je z wypiekami na twarzy. Istotnym wątkiem jest też dynamika drużyny, którą poznajemy oczami jej nowego członka, czyli Pam. Każde z nich pragnęło udowodnić, że jest godne stanąć w jednym szeregu z pozostałymi, zdolne ich obronić, warte zajmowanego miejsca (s. 289). Fabuła również zachowuję dynamikę poprzedniczki, najpierw pokazując zmagania na arenach, genialnie obnażając przy tym sposób działania i obłudę współczesnego showbusinessu. Spotkamy też postaci z poprzedniego tomu: Jain i jej Jedwabne Strzały czy też Ostróżkę i niektórych członków Sagi. Już po przeczytaniu pierwszej części mogłabym się założyć, że autor opisał w nim kampanię RPG, w tym zaś ani na chwilę nie straciłam tego wrażenia – i tu wygląda mi na to, że początkująca graczka (odgrywająca Pam) została wprowadzona do bardziej doświadczonej drużyny (czyli Baśni). I szczerze mówiąc chętnie zagrałabym z nimi, na zmianę żartując sobie z elementów współczesnego świata i wykorzystując potencjał uniwersum Wyldu, odważnie prowadząc przy tym swoją postać. Dlatego też mogę śmiało polecić tę książkę wszystkim miłośnikom nienapuszonego RPG. Krwawa Róża to bardzo zgrabna kontynuacja Królów Wyldu, pokazująca walkę z własnymi demonami oraz siłę zgranej drużyny, ale także złośliwie komentująca współczesny przemysł rozrywkowy, dostarczając niejednego powodu do uśmiechu. Płynnie przechodzi z żartów na temat utartych schematów fantasy do ich pomysłowego wykorzystania w rozwijającej się w coraz poważniejszą stronę fabule, zapewniając czytelnikom kilka godzin dobrej zabawy. Znakomita powieść na przebojowy wieczór.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-08-2019 o godz 13:53 przez: Zatracona w słowach
Siedemnastoletnia Pam Hashford pracuje w karczmie należącej do członków Awangardy, czyli grupy najemników, których mieliśmy okazję poznać w poprzednim tomie. Dziewczyna jest już zmęczona nalewaniem piwa, ma dość słuchania pieśni o przygodach i niezwykłych dokonaniach sławnych grup. Kiedy w mieście pojawia się Baśń, której przewodzi Krwawa Róża, Pam wykorzystuje okazję i przyłącza się do grupy awanturników, zostając ich bardem. To właśnie przygoda, której Pam tak desperacko pragnęła. Ich wyprawa może się jednak zakończyć na dwa sposoby, zyskają wielką sławę lub stracą życie. „Krwawa Róża” to drugi tom cyklu zapoczątkowanego książką „Królowie Wyldu”. Debiut Nicholasa Eamesa zrobił na mnie ogromne wrażenie, dlatego nie mogłam się doczekać, aż wrócę do wykreowanego przez niego świata. Akcja Krwawej Róży rozgrywa się sześć lat po wydarzaniach opisanych na kartach Królów Wyldu. W poprzednim tomie śledziliśmy losy Sagi, grupy, której przewodził Gabriel. W tym natomiast mamy do czynienia z Baśnią, grupą założoną przez jego córkę Rose. „Krwawa Róża” bardzo różni się od „Królów Wyldu” i to pod wieloma względami. W poprzedniej części mieliśmy wyraźnie przedstawiony cel i wiedzieliśmy, dokąd zmierza akcja. W tej książce motyw podróży jest zarysowany o wiele subtelniej, do pewnego momentu nie mamy pojęcia, jak potoczy się akcja i czego możemy się spodziewać. Była to dla mnie miła odmiana, choć i tak ostatecznie wracamy do wątku zapoczątkowanego jeszcze w poprzednim tomie. W „Krwawej Róży”, tak jak można się było tego spodziewać, musimy zmierzyć się z konsekwencjami wydarzeń, które rozegrały się na ostatnich stronach „Królów Wyldu”. Właśnie dlatego w pewnym momencie ta książka nabiera powagi, a czytelnik może wyraźnie dostrzec, że gra toczy się tutaj o wiele większą stawkę, niż można by na początku przypuszczać. W poprzednim tomie mieliśmy do czynienia z Sagą, grupą składającą się z pięciu dojrzałych mężczyzn, z których każdy był wyjątkowy i niepowtarzalny. Baśń różni się od nich, jednak również jest niesamowita na swój własny osobliwy sposób. Jej członkowie są wielowarstwowi, a ich charaktery bardzo złożone. Każdy z nich ma swoją własną historię, tajemnicę, która znacząco wpływa na nich samych i na fabułę. Pam, która gra pierwsze skrzypce w tej opowieści, dołączając do grupy, nie wie jeszcze za wiele o świecie i życiu. Podczas podróży bardzo dojrzewa, poznaje smak życia najemnika, wiele się uczy i dostrzega, jak kruche jest ludzkie życie. Autor nie zawodzi i ponownie dostarcza nam sporą dawkę swojego specyficznego humoru. Nie szczędzi mocnych słów i zagmatwanych przekleństw, które jednak idealnie wpasowują się w klimat tej powieści. Nie brak również emocjonalnych scen, o wiele mocniejszych niż w poprzednim tomie, które całkowicie mną wstrząsnęły. Książki Eamesa mogą zarówno doprowadzić cię do śmiechu, jak i wycisnąć łzy z oczu. „Krwawa Róża” to niesamowita książka, która przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Miałam nadzieję, że okaże się równie dobra, jak „Królowie Wyldu” i nie zawiodłam się. Wiem, że autor na razie ma w planach jeszcze jedną książkę w tej serii, która ma skupiać się na kolejnej grupie najemników, nie wiadomo jednak jeszcze, co to będzie za grupa i kto będzie do niej należeć. Na razie autor zdradził tylko, że akcja trzeciego tomu ma rozgrywać się czternaście lat po zakończeniu „Krwawej Róży”. Jestem więc bardzo ciekawa, co Nicholas Eames szykuje dla nas w kolejnej książce, której już nie mogę się doczekać. https://someculturewithme.blogspot.com/2019/08/zyj-szybko-umieraj-modo.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-07-2019 o godz 14:31 przez: Izabela
Autor, Nicholas Eames dał z siebie wszystko, humor zawarty w książce, znów jest na wysokim poziomie, bohaterowie fenomenalni, żywi, ze swoją historią, dobrze wykreowani, podoba mi się to, że autor nie boi się wątków LGBT, których tym razem jest więcej niż w pierwszym tomie. Akcja historii nie zwalnia tempa nawet na chwilę, nasi bohaterowie wciąż muszą mierzyć się z niebezpieczeństwami, kłodami rzuconymi pod nogi, potworami, oraz losem, który przyjazny nie jest. Nie zapominajmy o walce z własnymi demonami...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Eames Nicholas

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego