Gregor i przepowiednia zagłady. Kroniki Podziemia. Tom 2 (okładka  miękka, 2015-09)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Od chwili gdy Gregor przypadkiem trafił do niezwykłej krainy pod Nowym Jorkiem, minęło kilka miesięcy. Chłopiec poprzysiągł sobie, że nigdy tam nie wróci.
Kiedy Podziemni potrzebują pomocy – w związku z kolejną przepowiednią, tym razem o złowieszczym białym szczurze imieniem Mortifer – zdają sobie sprawę, że jedynym sposobem, by sprowadzić Gregora pod ziemię i zapobiec nieszczęściu, jest… porwanie Botki.
Gregor podejmuje wyzwanie i wraz z nietoperzem Aresem oraz nieposkromioną księżniczką Luksą wyrusza na poszukiwanie morderczego szczura Mortifera. Znajdzie się w sytuacjach, gdy zagrożone będzie to, co dla niego najdroższe, i stanie przed decyzjami o życiu i śmierci, od których będzie zależał los Podziemia.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Gregor i przepowiednia zagłady. Kroniki Podziemia. Tom 2
Tytuł oryginalny: Gregor and the Prophecy of Bane
Seria: Kroniki Podziemia
Autor: Collins Suzanne
Tłumaczenie: Dziewońska Dorota
Wydawnictwo: IUVI
Redakcja: Kolowca-Chmura Katarzyna
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 336
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-09-23
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 26 x 136
Indeks: 17582339
średnia 4,4
5
18
4
14
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
31 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
26-12-2015 o godz 11:56 przez: Małgorzata Balińska | Zweryfikowany zakup
Syn (12 lat) przepada za tą serią, połyka tę książkę w oka mgnieniu, a potem dzień w dzień pyta, czy może w księgarni jest już następna część...?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-09-2015 o godz 14:10 przez: KZTK
Suzanne Collins zasłynęła głównie za sprawą bestsellerowych „Igrzysk Śmierci”, które zyskały niesamowity rozgłos. Jednak czy to jedyna seria autorki nad którą warto się pochylić? W kwietniu tego roku miałam okazję się przekonać, że nie, a wszystko dzięki „Gregorowi i Niedokończonej Przepowiedni” otwierającego „Kroniki Podziemia”. Szybko wciągnęłam się w historię brata i jego maleńkiej siostry wrzuconego w wir groźnych wydarzeń rozgrywających się w podziemiach Nowego Jorku. Gdy wiec trafiła mi się okazja, by jeszcze przed premierą sięgnąć po drugi tom serii, nie zastanawiałam się długo. Czy „Gregor i Przepowiednia Zagłady” jest równie dobry? A może nawet lepszy? Zapraszam do lektury.

Gregor i jego rodzina nareszcie są razem, powrót zaginionego ojca do domu, z pewnością był ogromnym powodem do radości. Jednak mimo szczęśliwego powrotu, życie nie stało się przez to prostsze. Choroba złapana w Podziemiach uniemożliwia ojcu Gregora pracę i rodzina ledwo wiąże koniec z końcem. Jakby tego było mało podczas wyprawy na sanki Botka gdzieś znika, a Gregor szybko odkrywa, że za jej zniknięcie odpowiedzialni są mieszkańcy Podziemia, kierujący się kolejną przepowiednią, według której Gregor musi zgładzić, zagrażającego całemu podziemnemu światu, białego szczura Mortifera. Jakby tego było mało szczury planują zabić Botkę, wiedząc iż jest jedynym słabym punktem chłopca. Chcąc nie chcąc, kierując się słowami kolejnej przepowiedni, chłopak wyrusza w głąb ziemi, by stanąć naprzeciw potwornego wroga.

Świat Podziemia dalej zachwyca i nie raz zaskakuje, bo choć odwiedzimy w nim znane z poprzedniego tomu miejsca, wiele wciąż pozostaje tutaj do odkrycia, nawet dla jego rodzimych mieszkańców. Kolejna wyprawa, tym razem za słowami tytułowej Przepowiedni Zagłady, poprowadzi nas Wodnym Szlakiem w stronę Labiryntu, gdzie skrywa się Mortifer. Wyprawa łodzią przez niebezpieczne wody z pewnością na długo zapadnie wam w pamięć, a dodatkowo pozwoli zobaczyć Podziemie z innej perspektywy, niż grzbietu nietoperza, czy karalucha, choć i jednych i drugich w książce nie zabranie.

Podczas lektury napotkamy zarówno znane nam już postacie, jak i zupełnie nowych bohaterów. Nie zabraknie nietoperza Aresa, księżniczki Lukasy czy karalucha Tempa, który nie będzie mógł się oderwać od Botki. Pojawi się także szczur Ripred z niezwykle ważna towarzyszką. Poznamy najbardziej irytującą parę świetlików w historii literatury oraz kuzynostwo księżniczki Lukasy, które wywołać może równie mieszane uczucia co wspomniane robaczki.

Najważniejszy jednak pozostaje tytułowy bohater, przed którym stawiane są coraz trudniejsze zadania i zmuszony jest podejmować coraz to tragiczniejsze w skutkach decyzje. Bo choć Gregor nadal jest chłopcem, który dla dobra swoich bliskich gotowy jest zrobić wszystko, zaczyna on rozumieć, że nie może tak po prostu odwrócić się i pozostać obojętnym na losy Podziemia. Dodatkowo chłopiec zaczyna sobie zdawać sprawę jak ważna jest jego więź z Aresem oraz jak wiele nietoperz dla niego poświecił, a sprawy nie ułatwiają także niesnaski pomiędzy przedstawicielami różnych ras i nienawiść skierowana nawet do tych szczurów, które pragną pomoc mieszkańcom Regalii. To właśnie dzięki Gregorowi drugi tom kronik Podziemia jest bardziej dojrzały, ponieważ chłopiec swoją postawą pokazuje co jest dobre a co złe i niezależnie od sytuacji najważniejszym jest, by nie zatracić samego siebie i swoich wartości.

Wydanie drugiego tomu Kronik Podziemia utrzymane jest na tym samym poziomie co „Gregor i Niekończona Przepowiednia”. Usztywniana okładka, ze złotymi zdobieniami i skrzydełkami, ładnie komponuje się z poprzednim tomem, a ilustracja zdobiąca jej przód stanowi zapowiedź emocjonujących przygód jakie czekają na nas podczas lektury. Jedyne czego trochę mi brakowało to jakiegoś dodatku, takiego jak ten który znaleźć można było w poprzednim tomie (zainteresowanych odsyłam do recenzji „Gregor i Niekończona Przepowiednia”). Choć i bez niego nie można mieć do książki żadnych zarzutów.

„Gregor i Przepowiednia Zagłady” jest z pewnością bardziej dojrzały i wciąga jeszcze mocniej niż pierwszy tom Kronik Podziemia. Suzanne Collins wyczarowała świat w którym odnaleźć się mogą zarówno młodsi jak i starsi czytelnicy. Autorka w bajkowym świecie Podziemia porusza się między trudnymi tematami z wdziękiem i łatwością, nie zanudzając przy tym czytelnika, a wręcz przeciwnie, wrzucając go na głęboką wodę w wir szalonych przygód. Z niecierpliwością będę wypatrywać kolejnych książek wchodzących w skład pięciotomowego cyklu przygód Gregora, Botki i jego przyjaciół z Podziemia. I Was również serdecznie zachęcam do wyprawy do niezwykłej krainy pod Nowym Jorkiem.

Ocena: 10/10

Po więcej recenzji zapraszamy na blog KZTK:
http://koszztk.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-10-2015 o godz 13:59 przez: addictedtobooks
Minęło już kilka miesięcy od powrotu Gregora oraz jego dwuletniej siostry Botki z Podziemia, magicznej krainy zamieszkanej przez gadające olbrzymie pająki, karaluchy oraz nietoperze. Chłopak musiał wykazać się niezwykłą odwagą oraz sprytem, aby uratować Regalię od niebezpieczeństwa. Teraz Gregor po powrocie do rodzinnego domu w Nowym Jorku może ponownie wieść swoje normalne życie, wypełnione chodzeniem do szkoły, opieką nad siostrami oraz ciągłym zamartwieniem się o to, czy jego rodzina będzie w stanie zapłacić wszystkie rachunki. Został tylko tydzień do świąt Bożego Narodzenia, które powinny być spędzane w radosnej atmosferze. Jednak Gregorowi nie będzie to dane, ponieważ już wkrótce jego odwaga ponownie zostanie wystawiona na próbę…

„[…] wszyscy zostaliśmy uwięzieni w jednej z przepowiedni.”

Chłopakowi udało się odnaleźć jego ojca, który był przez kilka lat więziony przez szczury. Gregor sprowadził go do domu, licząc w głębi duszy na to, że teraz wszystko będzie się jakoś układać. Niestety ojciec Gregora jest ciężko chory na jakąś tajemniczą chorobę i chłopak nie ma pojęcia, jak może mu pomóc. Pewnego dnia w wyniku pewnych okoliczności Gregor wraz z Botką ponownie zostają sprowadzeniu do Podziemia, w którym dowiadują się, że czyha na nich ogromne niebezpieczeństwo. Regalia ponownie jest zagrożona i tylko chłopak jest w stanie ją uratować. Jednak czy Gregor jest gotowy na kolejne poświęcenia, jakie będzie ze sobą niosła kolejna wyprawa?

„Kiedy dziecię martwe, wojownik bez mocy,
W jego sercu pustka, w duszy otchłań nocy.”

Chłopak wraz z nietoperzem Aresem oraz innymi wojownikami wyrusza w niezwykle długą oraz niebezpieczną podróż, pełną niebezpiecznych zasadzek oraz krwiożerczych stworzeń. Aby zapobiec spełnieniu się przepowiedni Zagłady, Gregor musi odnaleźć Mortifera – szczura który zagraża bezpieczeństwu całego Podziemia. Podczas ostatniej wyprawy nie obyło się bez wielu ofiar oraz niebezpiecznych potyczek z wrogami. Jak będzie tym razem? Czy chłopakowi uda się zapobiec katastrofie oraz uratować tą magiczną krainę? Podczas podróży Gregor dowiaduje się o niezwykłej umiejętności jaką posiada. Choć może ona pomóc mu w wypełnieniu jego zadania, to może jednak również być przyczyną jego zguby…

„Teraz był już zbyt mocno związany z Podziemiem […].”

Pierwsza część tej serii naprawdę mnie zaintrygowała i byłam niezwykle ciekawa, czy drugi tom okaże się równie ciekawy. Autorka po raz kolejny mnie nie zawiodła i stworzyła wyjątkową historię, od której po prostu nie można się oderwać. Choć spotkałam się z kilkoma opiniami, że druga część wypada trochę słabiej, niż pierwszy tom, to moje odczucia są zupełnie inne. Nie wiedzieć czemu „Gregor i Przepowiednia Zagłady” bardziej mi się podobał od pierwszego tomu i był dla mnie znacznie ciekawszy. Główny bohater wydał mi się w tej części bardziej dojrzały oraz pewny siebie, a czekające na niego zadanie zdecydowanie bardziej interesujące. Trochę żałuję, że ta książka była krótsza niż jej poprzedniczka, jednak mam ogromną nadzieję na to, że trzeci tom będzie trochę obszerniejszy.

Autorka pisze w niezwykle lekki sposób, dzięki czemu czytelnik dosłownie „pochłania” tą książkę w ciągu kilku godzin. Nie mogę nie wspomnieć o pięknej okładce, która o wiele bardziej podoba mi się od tej oryginalnej. Niby nie ocenia się książki po okładce, ale przyznaję, że lubię popatrzeć sobie na ładną szatę graficzną. W tej pozycji nie zabraknie również wielu zwrotów akcji oraz zaskakujących momentów. Jestem niezwykle zauroczoną tą serią i będę niecierpliwie czekać na następną część. Jeśli jeszcze nie poznaliście niezwykłych przygód Gregora, to serdecznie Was do tego zachęcam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-12-2015 o godz 19:33 przez: Maadziuulekx3
Zawsze marzyłam by trafić do nieznanego świata tak jak Alicja w Krainie Czarów. Móc poznać tamtejszych mieszkańców, ich zwyczaje, kulturę, różne tajemnice, a dzięki Suzanne Collins mogłam tego doświadczyć. Kolejny raz zapewniła mi niesamowitą przygodę pełną wrażeń, lęku i strachu o własne życie. Mogłam towarzyszyć bohaterom w ich wędrówce, brać udział w walce, chłonęłam wszystko szeroko otwartymi oczami. Czy ty też chcesz trafić z nami do tego świata? Nie jest może taki wspaniały, gdyż na każdym kroku czai się zło, ale zapewniam, że tamtejsi ludzie i zwierzęta skradną wasze serca i zapewnią wam wiele niezapomnianych wrażeń.

Tata Gregora wraca do domu po trzyletnim pobycie u złych gryzoni. Wydaje się, że już im nic nie stanie na przeszkodzie w osiągnięciu szczęścia, jednak los woli inaczej. Z każdym dniem ich fundusze zmniejszają się w zastraszającym tempie, ojciec wciąż chory nie potrafi objąć obowiązków rodziny, więc utrzymywanie wszystkiego w ryzach spoczywa na matce Gregora. Chłopiec pomaga mamie jak najlepiej potrafi. Stara się za wszelką cenę odciążyć ją od nadmiaru zajęć.

W śnieżne południe Gregor zabiera małą Botkę na sanki do Central Parku. Gdy na moment spuszcza ją z oka, dziewczynka znika. Jedyna poszlaka uświadamia mu, gdzie mogła trafić. Chłopak przyrzekł sobie, że już nigdy nie wróci do tej dziwnej krainy ciemności, ale los pragnął dla nich inaczej. Nie zważając na wcześniejsze przyrzeczenie decyduje się wkroczyć do Podziemia. Tam dowiaduje się od Vicusa o kolejnej przepowiedni, która decyduje nie tylko o życiu Gregora i jego siostry, ale także mieszkańców Podziemia. Nie zastanawiając się długo podejmuje narzucone mu wyzwanie i wraz z nietoperzem Aresem oraz nieposkromioną księżniczką Luksą wyrusza w nieznane.

Sama okładka zachęca czytelnika do tego by zatopił się w historii Gregora. W niej odnajdziemy pewną tajemnicę, zagadkę, którą trzeba rozwiązać, duże i niebezpieczne stwory, różne ciekawe doświadczenia, przygody, wojny, którym trzeba zapobiec. Książka tętni życiem, porywa nas w niezwykły, magiczny świat, odkrywa przed nami coś nieznanego, niespotykanego w prawdziwym świecie. Dlatego tak chętnie zatapiamy się w tym wszystkim by choć na chwilę oderwać się od szarej rzeczywistości.

Autorka stworzyła niezwykły świat do którego chciałabym często powracać. Mieszkańcy Podziemia przyjęli mnie pod swoje skrzydła i zapewnili mi wiele niezapomnianych wrażeń o których na pewno nie zapomnę. Powieść pokazała mi, że zło nie zawsze musi być złe i okrutne jak go malujemy, a dobro- takie czyste i przejrzyste. Nie ocenia się książki po okładce bo można się na tym nieźle przejechać.
Od samego początku podziwiam Gregora. Jak na jedenastolatka musiał szybko dorosnąć i objąć większość obowiązków po mamie. Inne dzieci na jego miejscu pewnie by narzekały dlaczego to ich musi spotykać, dlaczego muszą się zajmować młodszym rodzeństwem. Gregor postawił rodzinę ponad wszystko, nie zważając na swoje potrzeby stanął na wysokości zadania i zajął się bliskimi tak by odciążyć rodzicielkę. Ponad to jego siła, wiara, waleczność wywarły na mnie ogromne wrażenie. Sama zawsze chciałam taka być i dążę do tego celu. Gregor jest dla mnie inspiracją.

To najlepsza seria z jaką miałam dotychczas styczność. Pochłaniam je jednym tchem i wciąż mam niedosyt czytelniczy. Wciąż i wciąż mam chrapkę na poznanie kolejnych przygód naszego bohatera. Więc jak tylko zdobędę wszystkie części jeszcze raz zatopię się w świecie Podziemia, gdyż zapewnia mi niezapomniane wrażenia. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-03-2016 o godz 18:59 przez: Meggie
Rodzina Gregora jest już w komplecie, lecz życie w Naziemiu nie wygląda tak różowo, jak mogłoby się wydawać. W dodatku zostaje porwana Botka. Uprowadzenie siostry ma na celu sprowadzenie Gregora do Podziemia, by zgodnie z kolejną przepowiednią stanął do walki z groźnym, białym szczurem, zwanym Mortiferem. Chłopca czeka kolejna, niebezpieczna podróż po tunelach podziemnego świata, by ponownie zmierzyć się z przeznaczeniem i odkryć tajemnicę przepowiedni. Na szali zostaje postawione życie jego najbliższych, a wynik tej rozgrywki jest wielką niewiadomą. Jaką zagadkę tym razem skrywa przepowiednia? Czy ocalenie Podziemia jest jeszcze możliwe?

Kolejna odsłona przygód Gregora i Botki rozpoczyna się równie efektownie i ciekawie jak poprzednia. Główny bohater bardzo szybko trafia z powrotem do Podziemia i po raz kolejny w poszukiwaniu siostry. Różnica jest tylko taka, że nie trafiła ona do tego świata dobrowolnie, a została porwana. Podziemie jest równie intrygujące jak poprzednio, a nawet bardziej różnorodne, gdyż pojawia się w nim dużo więcej niebezpiecznych, ale też i przyjaznych stworzeń. Stopniowo, niczym w grze odkrywane są kolejne karty i nowe rejony tego ciekawego miejsca. Lepiej przybliżona jest Martwa Ziemia, a także trudny Wodny Szlak. Widać, że to jeszcze nie wszystko a autorka ma w zanadrzu sporo niespodzianek.

W tej części można spotkać się ponownie ze znanymi już bohaterami, ale równie wiele jest zapadających w pamięci nowych postaci jak chociażby Dygotka, Howard, czy Stellovet. Zaciekawia poznana wcześniej pani Cormaci, której rola nie do końca jest znana i myślę, że jeszcze nie raz się pojawi i zaskoczy czytelnika. Gregor nadal wzbudza sympatię i przyciąga osobowością. Jego czasem nie w pełni przemyślane decyzje nadają bieg wydarzeniom i wzbogacają lekturę. Botka w dalszym ciągu ma wiele uroku, jest zabawna, przyjacielska chociaż czasem, jak to dziecko też kapryśna. Nieświadoma grożącego niebezpieczeństwa chłonie wszystko co dzieje się wokół. Na uwagę zasługuje postać Dygotki i rola, którą odegrała. Jest intrygująca, nieobliczalna, z poczuciem humoru i przede wszystkim wzbudza wiele emocji.

Przepowiednia Zagłady, tak jak i Niedokończona Przepowiednia z pierwszego tomu – jest zawiła i napisana w niejednoznaczny sposób, przez co może być różnie interpretowana. Stąd biorą się też pewne nieporozumienia. Krok po kroku poszczególne jej wersy się realizują w mało przewidywalny sposób. Dzięki temu całość przyciąga uwagę i chłonie się lekturę bardzo szybko. Atmosfera bywa mroczna, gdyż w Podziemiu konflikt nie został rozwiązany, a walka może toczyć się w każdym jego zakątku. Wiadomo też, że z takiej walki nie wszyscy wychodzą cało. Straty są po obu stronach, a szala zwycięstwa w jednym momencie może przechylić się zdecydowanie. Losy Podziemia znów są w rękach Gregora, a jego wybory to także walka o najbliższych.

„Gregor i Przepowiednia Zagłady” to trzymająca poziom kontynuacja Kronik Podziemia. Atrakcyjny, zagadkowy i mroczny świat, płynna akcja i różnorodni bohaterowie sprawiają, że lekturę poznaje się z przyjemnością i w szybkim tempie. Nie zabrakło niespodzianek, nowych miejsc ukrytych w Podziemiu i groźnych stworzeń. Zakończenie jest niejako wprowadzeniem do kolejnej części związanej z Przepowiednią Krwi. Świat Podziemia może Was jeszcze nie raz zaskoczyć, wystarczy trochę chęci, by go lepiej poznać a wówczas ciężko się od niego uwolnić.

http://ksiazki-moj-maly-swiat.blog.pl/2016/03/24/gregor-i-przepowiednia-zaglady-suzanne-collins/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-01-2016 o godz 15:43 przez: Aleksandra Jerzyk
(http://ksiazkowniaa.blogspot.com/2016/01/powrot-do-podziemia-gregor-i.html)

Za drugi tom serii Kroniki Podziemia zabrałam się z miłą chęcią, ponieważ pierwszy pozytywnie mnie zaskoczył i czytało mi się go bardzo miło. Może nie jest to ambitna literatura, bo jednak pierwszy cykl Suzanne Collins jest skierowany raczej do młodszych czytelników, ale ja i tak bawiłam się przy nim świetnie. A jaki był drugi tom?

Na pewno satysfakcjonujący. Wracamy do tego samego, niesamowitego świata, jaki wykreowała autorka już w pierwszej części - pełnego gadających nietoperzy, karaluchów, szczurów i dziwnych ludzi. Podziemia, bo tak zwie się owa kraina, nie da się nie polubić. Wszystko w nim jest ciekawe i inne. Po raz kolejny nasi główni bohaterowie, Gregor oraz jego młodsza siostra Botka, wracają do tego magicznego miejsca przez jeszcze gorszą od poprzedniczki, Przepowiednię Zagłady. To właśnie przez nią ta część stała się bardziej mroczna, tajemnicza i niebezpieczna, ponieważ tak naprawdę nie mamy pojęcia, co może przytrafić się naszym ulubionym postaciom za kilka chwil.

,,Kiedy dziecię martwe, wojownik bez mocy,
W jego sercu pustka, w duszy otchłań nocy.
Pokój w niebyt odejdzie,
Zębacz władzę zdobędzie."

W Gregorze i Przepowiedni Zagłady mamy również możliwość bardziej poznać życie codzienne Gregora w Nowym Jorku oraz działalność Podziemia - kto czym rządzi, jakie są między nimi stosunki, rodzina królewska, obyczaje. Pojawiają się także nowe postacie, takie jak chociażby Howard, kuzyn Luksy, który stał się jednym z moich ulubionych bohaterów. Moje opinie na temat kilku charakterów po tej części uległy zmianie (niestety na gorsze).
Pomysł z poszukiwaniem Mortifera był moim zdaniem okej, może nie jakiś bardzo zaskakujący, jednak dobrze mi się o nim czytało. A sam finał wyprawy wywołał u mnie najpierw zaskoczenie, potem wzruszenie, a na końcu śmiech. Ciekawie to sobie Collins wymyśliła, nie powiem, tego się nie spodziewałam i to było ogromnym plusem tej powieści.

Zakończenie jest może nawet lepsze niż w pierwszym tomie, gdyż zostawia czytelnika z swego rodzaju niepokojem i niepewnością. Mimo tego, Gregor i Przepowiednia Zagłady podobał mi się odrobinkę mniej, niż pierwszy tom. Samej ciężko jest mi stwierdzić dlaczego. Być może to przez to, że w pierwszej części Podziemie było dla mnie nowością i ogromnym zaskoczeniem, a tym razem nie odczułam już takiego szoku, kiedy Gregor ponownie pojawił się w tej krainie. Być może przez to, że czasami zachowania niektórych bohaterów mnie irytowały (wbrew pozorom nie byli to ci młodsi bohaterowie). Być może to przez to, że przez końcówkę już wiem czego mogę się spodziewać po następnym tomie, a misja przedstawiona w tym była dla mnie niespodzianką.

Ostatecznie drugi tom Kronik Podziemia mnie nie zawiódł. Po raz kolejny z uśmiechem na ustach było mi dane śledzić losy Gregora i Botki, obserwować jego zmagania i podejmowanie kolejnych trudnych decyzji. Jeśli czytaliście pierwszy tom, czyli Gregora i Niedokończoną Przepowiednię, to koniecznie musicie sięgnąć po kontynuację. Jeśli zaś jeszcze nie sięgnęliście po pierwszą serię autorki Igrzysk Śmierci, to gorąco wam ją polecam. To książki pełne radości, ale też smutku, strachu i ekscytacji. Tego typu lekka fantastyka sprawdzi się idealnie dla młodszych, jak i starszych czytelników. A ja już zacieram rączki, albowiem dzięki wydawnictwu IUVI mam już Gregora i klątwę Stałocieplnych, czyli trzeci tom serii i nie mogę się doczekać, aby się za niego zabrać :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-10-2015 o godz 10:05 przez: Wąchając książki
Gregor, który zarzekał się, że nie wróci już do Podziemia, wedle zapewnień swoich fioletowookich przyjaciół, wrócił tam zaciągnięty siłą. Kiedy Botka zostaje porwana w dziwnych okolicznościach, starszy brat, a zarazem wojownik, musi stawić czoła kolejnej przepowiedni. Przed nim stają trudne wybory: ocalenie życia siostrze i przyjaciołom, stawienie czoła nienawiści mieszkańcom Regalii. Musi zaufać tym, którym nie ufa nikt i nie wyglądają na godnych tego zaszczytu. Nowe umiejętności, trudności, przyjaciele, sekrety i obowiązki, spadają na niego jak lawina, ale czy się spod niej wydostanie cały?

Jeśli na tym świecie istnieje człowiek, który nie lubi Collins, to powinien się zastanowić kim jest, albo przeczytać jej książki, albo po prostu jest obcym antygenowo tworem. No w każdym razie, niech sięgnie po przygody Gregora. Po Igrzyskach śmierci, a może raczej przed, bo wtedy powstały Kroniki Podziemia, nie spodziewałam się serii książek dla dzieci, która poruszy nawet mnie. Jako, że jestem zagorzałą fanką romansów - można powiedzieć, że książka ma w sobie to COŚ, co ciągnie mnie do jej treści jak pszczołę do miodu. Niewiele jest książek fantastycznych, które jestem w stanie przeczytać, a nie ma to wątku romantycznego.

Po pierwszym tomie nie mogłam się doczekać, kiedy wyjdzie kolejna historia Gregora. Moim jedynym zdziwieniem było to, że akcja Przepowiedni Zagłady dzieje się zaledwie kilka miesięcy po poprzedniej wizycie w Podziemiu. Myślałam, że główny bohater będzie już o rok starszy i autorka wzięła przykład od swoich kolegów po fachu. Nic bardziej mylnego, ale jest to miła odmiana. Nie jest żaden wytyk czy krytyka, tylko bardzo miła niespodzianka.

Gregor jest jednym z najlepszych bohaterów książkowych płci męskiej. Mimo młodego wieku ma jasno określone zasady i się ich trzyma - nawet za cenę życia. Przyjacielski, odważny i całkowicie oddany przyjaciołom, lojalny i honorowy - oczywiście na tyle, na ile może być jedenastolatek. Nie zostawi towarzysza wyprawy na pewną śmierć. W pierwszej części odrobinkę mnie wkurzał, ponieważ teoretycznie cały czas był na nie i wszystkiemu się sprzeciwiał. Tutaj był bohaterem, na jakiego przystało. Jeszcze jedna część i go pokocham.

Co do innych bohaterów, to przeważnie jest ten sam skład. Kilka bohaterów doszło, kilku odeszło, ale przeważnie najważniejsi byli: Luksa, Botka i Ares. Każdy z nich miał do odegrania ważną rolę i zaczęłam przekonywać się do młodszej siostry Gregora, ponieważ trochę wydoroślała, jak na małą dziewczynkę i bardziej zajmowała się spaniem, niż wkurzaniem wszystkim. Ares na samym początku trochę mnie odrzucił, ale później wszystko ułożyło się w miarę spójną całość. Luksa jak to Luksa, wszystko robiła na przekór. Najpierw robiła, później myślała a na końcu pytała - nie można jej nie lubić!

Moja miłość do Suzanne Collins, jeśli była do tej pory wątpliwością, teraz mam nadzieję, że już nie jest. Długo zabierałam się do tej powieści, ale jak widać niesłusznie. Polecam ją bardzo gorąco, ponieważ może się łatwo oderwać od rzeczywistości. Jest to również idealna pozycja dla fanów fantastyki, J. K. Rowling i Ricka Riordana. Nic dodać, nic ująć - tylko brać się za czytanie. Ostrzegam, lepiej zarezerwować jeden weekend, bo bardzo trudno się oderwać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-05-2016 o godz 09:45 przez: Miasto Książek
Od ostatniej przygody w Podziemiu minęło prawie pół roku. Teraz w Nowym Jorku zbliża się Boże Narodzenie. Gregor by choć trochę uszczęśliwić Botkę zabiera ją do parku na sanki. Jednak nie jest im dane dobrze się bawić, bo dziewczynka zostaje porwana. To nie byli jednak bandyci, złodzieje tylko karaluchy, które zabrały ją do Podziemia tajnym przejściem. Gregor bez wahania idzie za nimi, jednak nie ma tak bezpiecznej drogi jak oni, bo na jego drodze stają szczury. Z opresji ratuje go jego zespolony nietoperz Ares i opowiada co się dzieje, kolejna jeszcze straszniejsza przepowiednia. Gregor stanie przed trudnymi wyzwaniami i decyzjami, ale czy mu się uda? Co jest zapisane w Przepowiedni? Czy chłopak będzie w stanie sprostać zadaniu? I czy walka o Podziemie jest tego wszystkiego warta? Jaka będzie cena za uratowanie tego świata?


Powiem Was, że pierwszy tom średnio mnie zaciekawił, nie mówię, że był zły, ale też nie zapowiadał wielkiego łał na dalsze przygody. A jednak gdy sięgnęłam po drugi tom, nie mogłam się od niego oderwać. Tyle się działo, że musiałam wiedzieć jak to się skończy. Książkę przeczytałam w jeden dzień i niesamowicie się ciesze, że mam kolejną część i mogę od razu po nią sięgnąć ♥ I liczę na to, że będzie jeszcze lepszy lub ewentualnie równie dobry jak drugi :D


Bohaterowie bardzo się zmienili. Ten kto pamięta recenzję pierwszego tomu wie, że nie pałałam wielką sympatią do Gregora. Jednak teraz go bardzo polubiłam (nieważne, że jest w wieku mojej siostry :D). Stał się bardziej rozsądny, dłużej przemyślał swoje zachowania. Podejmował rozsądne decyzje, walczył o przyjaciół i postępował zgodnie ze swoim sercem. Trochę na początku irytowało mnie jego zachowanie względem Aresa, jednak nietoperz nie dał sobą pomiatać ♥ Botka jest zwykle była tą ukochaną postacią, słodką, bezbronną i próbującą wszystkich rozweselić :D Bardzo pozytywne wrażenie zrobił na mnie Ares, który był oddanym zwierzakiem i w książce było ukazane jak brakuje mi Henry'ego mimo wszystko. Jak wspomina dawne czasy. No i jak potoczyło się jego życie po zakończeniu pierwszego tomu. Bardzo było mi go żal, że mimo iż zarzuty wobec niego zostały oddalone to mieszkańcy traktują go jak największego zdrajcę ;-; Pozostałe postacie raczej się nie zmieniły, Luksa jak zwykle łamiące wszystkie zasady i chcąca pomóc przyjaciołom, Vikus zawsze tajemniczy i zapominający o wszystkim wspomnieć i Howard, który jakoś mnie nie irytował ani też nie podbił mojego serca, póki co nie mam o nim zdania, chociaż dobry z niego medyk, to mu trzeba przyznać.


"Gregor i Przepowiednia Zagłady" to kolejna pouczająca przygoda. To znowu historia o walce z przeznaczeniem, to umacnianie więzi rodzinnych, walce o samokontrolę i co najważniejsze walkę między sercem a rozumem, o to co powinniśmy zrobić, a na co pozwala sumienie. Świetnie rozumiałam problemy głównego bohatera i tą jego niepewność, może dlatego go polubiłam.



Podsumowując Przepowiednia Zagłady to świetna kontynuacja. Nowe przygody, bohaterowie i rozterki. Niespodziewane zwroty akcji i pełno niebezpieczeństw. Zaskakujące zakończenie i kolejne zagadki. Dlatego jeżeli jeszcze nie czytaliście tej części to nie wiem co Wy tu jeszcze robicie, bo powinniście już nadrabiać zaległości :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-01-2016 o godz 19:35 przez: Kamila Idziaszek
Jakiś czas temu recenzowałam na blogu pierwszy tom Kronik Podziemia, który bardzo mi się spodobał i ogólnie zrobił pozytywne wrażenie. Historia wymyślona przez Suzanne Collins tak mocno mnie zachwyciła, że postanowiłam jak najszybciej zapoznać się z kolejną częścią i dowiedzieć się jakie przygody tym razem spotkają głównego bohatera i jego przyjaciół. Dzisiaj możecie przekonać się czy "Gregor i Przepowiednia Zagłady" jest godną polecenia kontynuacją i czy warto poświęcić jej swój czas. Zapraszam do przeczytania dalszej części recenzji, z której z pewnością się tego dowiecie.

Po ostatnich wydarzeniach, które rozegrały się w pierwszej części, Gregor postanowił, że już nigdy nie powróci do Podziemia. To miejsce kojarzyło mu się z wieloma kłopotami i niebezpieczeństwem, a on za wszelką cenę starał się tego uniknąć. Wkrótce jednak Podziemni po raz kolejny potrzebują jego pomocy. Chodzi o następną przepowiednię, która dotyczy Mortifera - złego, białego szczura. Mieszkańcy Podziemia postanawiają porwać Botkę i w taki sposób zmusić Gregora do powrotu w miejsce, którego miał nadzieję już nigdy więcej nie zobaczyć. Czy główny bohater poradzi sobie z kolejnym wyzwaniem? Czy podejmie właściwe decyzje i uratuje przyjaciół?

Suzanne Collins po raz kolejny zaskoczyła mnie swoją pomysłowością i stworzyła naprawdę ciekawą fabułę, od której nie można się oderwać. Powieść jest pełna akcji, niespodziewanych zwrotów oraz niekończących się zagadek, dzięki czemu czytanie nie staje się nudne i monotonne. Każda kolejna strona wywołuje w czytelniku mnóstwo emocji i nie pozwala nawet na chwilę wytchnienia. Zakończenie tej książki okazało się dla mnie dużym zaskoczeniem i skutecznie zachęciło mnie do czekania na premierę kolejnej części.

Chociaż Kroniki Podziemia są serią skierowaną do młodszych czytelników, autorka wielokrotnie zadziwiała mnie swoją brutalnością. Niektóre sceny opisane są naprawdę dosadnie i mogą przerazić niejednego młodego czytelnika. W powieści nie brakuje również smutnych momentów, kiedy dobre charaktery niestety na zawsze znikają z tej serii, jednak dzięki temu nie mamy poczucia, że cokolwiek jest zbyt wyidealizowane.

Bohaterowie są dosyć dobrze wykreowani, a większość z nich od pierwszych stron robi na nas pozytywne wrażenie. Oczywiście najbardziej przywiązałam się do Gregora, którego całkowicie uwielbiam, jednak również Botka i Luksa zdobyły moją sympatię. Jestem pewna, że Wy również polubicie postacie występujące w tej serii i nie będziecie mogli doczekać się kiedy sięgniecie po kolejną część opisującą ich dalsze losy.

Język jakim posługuje się autorka jest doskonale dostosowany dla młodszych czytelników, dlatego jestem pewna, że absolutnie nikt nie będzie miał większego problemu ze zrozumieniem treści zawartych w tej książce. Jeśli szukacie lekkiej lektury to naprawdę polecam Wam tę serię. Można się przy niej świetnie odprężyć, a do tego zapomnieć o otaczających nas problemach.

Mam nadzieję, że moja recenzja zachęciła Was do zapoznania się z serią Kroniki Podziemia, i że wkrótce polubicie Gregora tak samo jak ja. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak czekać na trzeci tom, który już niedługo będzie miał swoją premierę w Polsce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-10-2015 o godz 20:01 przez: Klaudia Mordarska
Rodzina jest głównym elementem życia każdego człowieka. To ona uczy nas żyć, kochać. Dzięki niej stajemy się tacy, jacy jesteśmy teraz. Dla niej jesteśmy w stanie zrobić wszystko. Walczyć. Poświęcić się. Ryzykować własne życie, a nawet umrzeć... Bo życie bez najbliższych nie ma najmniejszego sensu. Bo po co żyć, jeśli nie ma się dla kogo?

Minęło kilka miesięcy od ostatniej przygody Gregora w Podziemiu. Obiecał sobie, że już nigdy tam nie wróci. I tak by było, gdyby nie to, że Botka została uprowadzona. Podziemni znowu potrzebują pomocy, ponieważ pojawiła się kolejna przepowiednia. Tym razem o białym szczurze imieniem Mortifer, który może doprowadzić ich świat do upadku i przywrócić władze szczurom. Gregor podejmuje wyzwanie i wyrusza w niebezpieczną podróż razem z grupka przyjaciół i kilkoma innymi osobami. To właśnie w jego rękach spoczywa los Podziemia i będzie musiał zrobić wszystko, by go uratować. Nawet jeśli będzie musiał poświęcić siebie i innych. Czy Gregor wypełni przepowiednię? Czy zdoła zapobiec najgorszemu?

Poprzednia część podobała mi się, ale jednak szału nie było, że tak to ujmę. Ale jak dla mnie to było dopiero takie wprowadzenie do tego świata, bo dopiero po przeczytaniu "Gregora i Przepowiedni Zagłady" doszłam do wniosku, że to naprawdę dobra seria. Cóż, w końcu Suzanne Collins nie pisze złych książek.

Po raz kolejny miałam okazję wrócić do świata ukrytego w podziemiach Nowego Jorku, pełnego stworzeń, które wprawdzie dobrze znamy, ale w większych rozmiarach i bardziej krwiożerczych. Nie brakowało też ludzi. Tworzyli społeczność, którą ma władać król. Pomysł z innym światem ciekawy, aczkolwiek nie wnosi nic nowego do literatury.

Poza wyobraźnią, autorka popisała się wykonaniem. Język, jakim się posługiwała był prosty i lekki. Czytało mi się bardzo szybko i przyjemnie. Nie brakowało akcji i oczywiście barwnych bohaterów, z którymi czytelnik przeżywał coraz to najniebezpieczniejsze przygody.

Gregor miał taki charakter, że po prostu nie dało się go nie lubić. Może i był zwykłym chłopcem, ale cechowała go wielka odwaga i zdolność do poświęceń. Pragnął tylko tego, by jego rodzina była kompletna i szczęśliwa. W tej części pojawiło się kilka nowych postaci. Jednymi z nich byli kuzyni Luksy, księżniczki Regalii. Na początku ich wszystkich wrzuciłam do jednego worka, jako okrutnych i zepsutych. Jednak w trakcie wyprawy Gregora okazało się, że nie wszyscy są tacy, jakich ich widziałam. Wystarczyło zapoznać się z nimi bliżej.

Podsumowując, "Gregor i Przepowiednia Zagłady" to świetna kontynuacja serii. Spodobała mi się nawet bardziej, niż pierwszy tom. Działo się więcej, autorka wciąż utrzymywała napiętą atmosferę, w niektórych momentach trzymała czytelnika w nieświadomości. Nie brakowało akcji, świetnych bohaterów i poświęcenia, które grało dużą rolę w książce. Autorka przykładem Gregora pokazała jak ważna jest rodzina i lojalność wobec innych. Jeśli komuś podobała się poprzednia część, nie zawiedzie się także na tej, bo jest naprawdę dobra. To w końcu Suzanne Collins, a czy nie warto zapoznać się z jej książkami? Gorąco zachęcam do przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-11-2015 o godz 11:14 przez: Gorkek

Pamiętacie? Jakiś czas temu na naszym blogu zagościł Gregor wraz ze swoimi przygodami w podziemnym świecie. Jak się okazuje to nie koniec. Już dzisiaj mam dla Was recenzję kolejnej, drugiej już części historii tego 11 letniego chłopca.

Po tym jak Gregor wraz z Botką i ojcem wrócili do swojego świata, wszystko miało być już prostsze. Niestety, tata nie jest dobrej kondycji, w domu się nie przelewa, a zbliżają się święta. Na domiar złego, Botka zaginęła, a na miejscu jej zniknięcia znajduje się odnóże olbrzymiego karalucha. To oznacza tylko jedno, Gregor wraca do Podziemia, choć był przekonany, ze już nigdy tego nie zrobi. Na miejscu czeka go kolejna przepowiednia do spełnienia i nikt nie obiecuje, że będzie łatwo.

Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą, spieszę wyjaśnić, że seria o Gregorze, jest pierwszą jaką napisała Suzanne Collins, ale zyskuje ona sławę dopiero teraz. O ile się nie mylę to seria ta liczy sobie pięć książek, a Przepowiednia zagłady jest drugą w kolejności. Tak bardzo się cieszę, że mogłam po raz kolejny znaleźć się w tym świecie i przeżyć kolejną niesamowitą przygodę, a po przeczytaniu tej, jeszcze bardziej cieszę się z tego, że przed mną jeszcze trzy.

Autorka po raz kolejny zaprasza czytelnika do świat Podziemia, gdzie szczury mają dwa metry, a ludzie mają fioletowe oczy i zespalają się z ogromnymi, potrafiącymi mówić, nietoperzami. Jak to zazwyczaj bywa przy kolejnych częściach, spotykamy zupełnie nowych bohaterów, a kilku po prostu odchodzi na dalszy plan. Dalej moją ulubioną postacią jest Botka, która jest przeurocza i cudowna.

Jak już pisałam poprzednio, koncepcja świata nie jest jakoś specjalnie oryginalna, ale jest bardzo dobrze zrealizowana. Co prawda ta książka debiutem już nie jest, ale ciągle to książka, która była na początku kariery autorki i uważam, że Collins od początku miała talent i umiała dobrze pisać.

Ciężko jest coś pisać o fabule drugiej części, tak aby nie zdradzić nic z pierwszej, a tym bardziej z drugiej. Dlatego odniosę się do samego pomysłu. Bardzo podoba mi się ta koncepcja przepowiedni, że to właśnie one są takim swoistym przewodnikiem przygody, ale i tak nie wiadomo jak wszystko się skończy.

Dużym atutem tej pozycji jest to, że czyta się ją błyskawicznie. Mi wystarczył jeden dzień, aby przeczytać ją od deski do deski i muszę przyznać, że naprawdę ta książka umiliła mi owy dzień. Jest bardzo przyjemna w odbiorze i jak chyba już wspominałam w poprzedniej recenzji, nie ważne ile ma się lat. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie i niezależnie od wieku będzie czerpał mnóstwo przyjemności z lektury.

Więc jeśli jeszcze nie znacie tej serii to jak najszybciej sięgnijcie po pierwszy tom, bo warto, a do drugiego już nikt nie będzie musiał Was zachęcać. No, a spójrzcie na tę przecudowną okładkę, która powinna być dodatkowym zachęceniem do sięgnięcia po książkę, bo ja Wam gwarantuję, że cudnie prezentuje się na półce (potwierdzone info :)) Ja już wypatruję kolejnego tomu i nie mogę się na niego doczekać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-11-2015 o godz 14:45 przez: Cynamonkatiebooks
Od chwili gdy Gregor przypadkiem trafił do niezwykłej krainy pod Nowym Jorkiem, minęło kilka miesięcy. Chłopiec poprzysiągł sobie, że nigdy tam nie wróci. Kiedy Podziemni potrzebują pomocy – w związku z kolejną przepowiednią, tym razem o złowieszczym białym szczurze imieniem Mortifer – zdają sobie sprawę, że jedynym sposobem, by sprowadzić Gregora pod ziemię i zapobiec nieszczęściu, jest… porwanie Botki. Gregor podejmuje wyzwanie i wraz z nietoperzem Aresem oraz nieposkromioną księżniczką Luksą wyrusza na poszukiwanie morderczego szczura Mortifera. Znajdzie się w sytuacjach, gdy zagrożone będzie to, co dla niego najdroższe, i stanie przed decyzjami o życiu i śmierci, od których będzie zależał los Podziemia...

Muszę przyznać, że byłam bardzo, ale to bardzo zaskoczona tą pozycją. Oczywiście, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Jak wiecie uwielbiam Suzanne Collins, a pierwszy tom serii "Kroniki podziemi" był bardzo przyjemny, lecz niestety czegoś mi w nim zabrakło. Dlatego cieszę się, mogąc stwierdzić, że druga część podobała mi się o wiele, wiele bardziej od poprzedniej. Jeżeli czytaliście moją recenzje "Gregor i niedokończona przepowiednia" to w zasadzie znowu będę się powtarzać. Przebieg fabuły opisany w drugiej części ma dokładnie taki sam schemat co w pierwszej. Gregor, wraz ze swoją siostrzyczką, trafia do podziemia, gdzie, jako naziemny wojownik, musi wypełnić kolejną przepowiendnię, która uratuje całe Podziemie. Ble, ble, ble... Kontynuacja jest identyczna jak jej poprzedniczka. Normalnie uznałabym to za minus, gdyby nie fakt, że była bardziej chwytająca za serce, bardziej magiczna, bardziej zaskakująca i bardziej zachwycająca.. naprawdę jestem tą pozycją oczarowana *.*.

Jeżeli chodzi o samą fabułę i bohaterów (o nich mówiłam w recenzji I tomu) to pokrótce stwierdzę, że zdecydowanie bardziej zbliżyłam się do postaci Gregora, tzn. od zawsze miałam do niego sympatię, ale w tej części wyjątkowo. Jest to uroczy, odważny chłopiec, który na pewno zachwyci wszystkich. Co do innych, to też pozytywnie zaskoczyłam się innymi mieszkańcami Podziemia. Szczególnie Luksą, która jednak okazała się oddaną przyjaciółką, a także Howardem i Ripredem. No dobra, ale nie chce Wam za dużo zdradzać. Po prosu wszyscy bohaterowie nadają tej powieści niesamowity klimat. Pomijając fakt, że książka jest przeznaczona dla młodszych czytelników, została napisana bardzo niebanalnym i dojrzałym stylem Pani Collins, który osobiście uwielbiam i będę uwielbiać zawsze. Dodatkowo książka ma dosyć dużą czcionkę, świetnie nadającą się do czytania przez dzieci. Moim zdaniem jest to idealny prezent i chyba sama sprezentuję książkę mojej młodszej siostrze :)

Podsumowując: Jeśli pierwszy tom Kronik Podziemi Wam się spodobał, to koniecznie musicie sięgnąć po "Gregor i przepowiednia zagłady". Cudowna, pełna humoru opowieść o przesłodkim chłopcu *.*. Jeśli jesteście młodsi, bądź lubicie takie klimaty, to serdecznie polecam!

cynamonkatiebooks.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-10-2015 o godz 11:03 przez: Julia Alaska
"Kiedy dziecię martwe, wojownik bez mocy,
W jego sercu pustka, w duszy otchłań nocy.
Pokój w niebyt odejdzie,
Zębacz władzę zdobędzie."

Od chwili gdy Gregor przypadkiem trafił do niezwykłej krainy pod Nowym Jorkiem, minęło kilka miesięcy. Chłopiec poprzysiągł sobie, że nigdy tam nie wróci.
Kiedy Podziemni potrzebują pomocy – w związku z kolejną przepowiednią, tym razem o złowieszczym białym szczurze imieniem Mortifer – zdają sobie sprawę, że jedynym sposobem, by sprowadzić Gregora pod ziemię i zapobiec nieszczęściu, jest… porwanie Botki.
Gregor podejmuje wyzwanie i wraz z nietoperzem Aresem oraz nieposkromioną księżniczką Luksą wyrusza na poszukiwanie morderczego szczura Mortifera. Znajdzie się w sytuacjach, gdy zagrożone będzie to, co dla niego najdroższe, i stanie przed decyzjami o życiu i śmierci, od których będzie zależał los Podziemia.

W tej części Gregor wraz z Botką znowu trafiają do Podziemia. Kiedy Gregor a chwilę odpłynął myślami Pełzacze porwały młodszą siostrę głównego bohatera. Jednak nie miały one złych zamiarów, zamierzały tylko uchronić swoją królewnę przed szczurami zwanym także Zębaczami. Chcąc nie chcąc, 11-letni Gregor musi pomóc mieszkańcom Podziemia i udać się na kolejną niebezpieczną wyprawę jako wojownik z przepowiedni.

Wszyscy znają Suzanne Collins jako osobę, która napisała Igrzyska Śmierci. Ja, jako ogromna fanka tej trylogii musiałam sięgnąć także po debiutancką serię tejże autorki i po raz kolejny jestem mile zaskoczona. Pierwszy tom Kronik Podziemia oczarował mnie. Przypominał trochę Alicję w krainie czarów i bajkę, za którą nigdy nie przepadałam, Artur i minimki. Mimo to, pokochałam serię o Gregorze i jego przygodach, a drugi tom mnie nie zawiódł. Cały czas coś się działo. A to bitwa, a to ośmiornica atakująca statki. Po raz kolejny książka Collins wciągnęła mnie i nie wypuściła ze swoich sideł do końca. Naprawdę, przeczytałam tę powieść w kilka dni, podczas nauki szkolnej, a czas, by czytać miałam tylko wieczorami. Można? Można.

Gregor tak jak w poprzedniej części zaimponował mi swoją odwagą. Troską nie tylko o siostrę, ale także o innych uczestników wyprawy zapunktował u mnie. Wiele osób uważa, że jak na 11-latka Gregor jest zbyt dojrzały i odpowiedzialny. Wcale nie. Chłopak po zaginięciu ojca musiał pomóc matce w utrzymywaniu rodziny. Co tydzień szedł pomagać sąsiadce, od której zawsze wychodził z ogromną ilością jedzenia, niepotrzebnymi rzeczami jej dorosłych już dzieci typu kurtki zimowe oraz pieniędzmi, które oddawał mamie.

Książkę polecam, nie tylko młodszym czytelnikom. Historia Gregora jest pełna przygód, akcji i na pewno pomogą Wam zapomnieć choć na chwilkę o trudnościach codziennego życia. Kroniki Podziemia są świetną alternatywą dla osób zabieganych, ponieważ czytając je człowiek od razu zaczyna się uspokajać.

~ A.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu IUVI.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
19-01-2016 o godz 11:42 przez: Adriana Bączkiewicz
Ile razy zdarza się w waszym życiu coś nieoczekiwanego, co można skomentować jednym zdaniem: przecież to niemożliwe!? Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić, ile razy Gregor musiał sobie coś takiego pomyśleć. W końcu Podziemia nastrajają do tego, by uznać, że oszaleliśmy.

Pod koniec pierwszego tomu Gregor dowiedział się o kolejnej przepowiedni, która niechybnie znów poniekąd dotyczy jego. I chociaż obiecywał sobie i innym, że nie wróci do Podziemi, to jednak widać los ma dla niego całkowicie inne plany. Okazuje się, że musi pokonać białego szczura Mortifera, ale czy zdoła go zabić?

Powrót do świata Gregora, zwykłego nastoletniego chłopca, było dla mnie dość ciekawym doświadczeniem i przyjemną przygodą. Wspominałam wcześniej, że jest to pozycja zdecydowanie przeznaczona dla młodszych czytelników, dla nastolatków, którzy dopiero rozpoczynają swoją wędrówkę po fantastycznych światach, lecz nie tylko. W końcu ja już mam trochę lat na karku, a jednak przeczytałam ją i czuję się usatysfakcjonowana.

Fantastyczny świat, który Collins przedstawiła, jest niebywały, ponieważ dotyczy on zwierząt, ale w dość niezwykłym rozmiarze. Wyobrażacie sobie olbrzymie karaluchy, świetliki, nietoperze, ale i ogromnie ośmiornice. Już na samą myśl o insektach zapewne wielu z was pojawiają się dreszcze, ale nie macie się czego bać. Nawet Botka – siostra Gregora – pokochała wspaniałe karaluchy. A następna w kolejce jestem ja, bo muszę przyznać, że może i nadal będę z packą biegać za insektami, ale te, rozumujące i prowadzące swój własny świat pod ziemią w historii Collins, bardzo lubię i lubić będę.

Pomimo tego, że nie jest to obszerna pozycja – w końcu młodszym czytelnikom przeszkadza znaczna objętość, to jednak ma w sobie tyle wydarzeń, że nigdy nie wiecie, czy jak przewrócicie kolejną stronę, to nie zdarzy się coś nieoczekiwanego. Co ja piszę, na pewno coś takiego się wydarzy. Nie umiem do końca stwierdzić, czy tragiczne w skutkach niektóre wydarzenia są odpowiednio nacechowane dla takiego czytelnika. Ale z drugiej strony może to dobrze, że młodzi czytelnicy nie są traktowani jak przysłowiowe jajko?

Nie sposób nie wspomnieć również o fenomenalnych okładkach, które zapewne przyciągną do siebie wielu czytelników. W tej książce znajdziecie wiele i nie jest to wyłącznie walka dobra ze złem, ponieważ sądzę, że uczy wielu innych wartości, które dla młodych osób mogą być, a raczej muszą być znaczące: czyli że liczy się rodzina i przyjaciele, wzajemne zaufanie, jak i pomaganie innym. W końcu Gregor wcale nie musi pomagać stworzeniom z Podziemia, ale jednak to robi i to w bardzo inteligentny sposób.

Sięgnijcie po tę serię bo naprawdę warto. Jeżeli lubicie fantastykę w lekkim wydaniu, gdzie czyta się ją tak szybko, że nawet nie wiecie kiedy należy już zamknąć pozycję po ostatnim zdaniu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-11-2015 o godz 22:25 przez: PannaKac
Największą różnicą między tomem pierwszym a drugim tego cyklu jest wartkość akcji. Pozbawiona wstępów oraz objaśnień kontynuacja Kronik Podziemia wciągnęła mnie bardziej niż poprzednia część historii. Nim się obejrzałam, byłam już w połowie książki. Powieść przeczytałam w jeden dzień i lektura ta stanowiła idealną odskocznię od cięższych pozycji. Być może to tylko moje wrażenie, jednak wydaje mi się, że Gregora i Przepowiednię Zagłady pisało się Collins lepiej - na pewno lepiej się ją czyta, narracja zgrabniej przesuwa się między zdarzeniami. Collins rozwija to, co zarysowała w pierwszym tomie - pojawiają się więc uzupełnienia historii poszczególnych postaci, czytelnik ma okazję poznać kolejne szczegóły dotyczące budowy i wyglądu Podziemia, a bieg zdarzeń jest bardziej brawurowy i intensywny. Konieczne jest zapoznanie się z pierwszym tomem, by odróżniać bohaterów oraz rozumieć wątki. Pewne rzeczy zostały wyjaśnione, pewne dopełnione, a jeszcze inne dopiero otwarte i to w taki sposób, że już nie mogę się doczekać tomu trzeciego. To dobra kontynuacja cyklu, a jednocześnie książka, która obiecuje wiele dobrego na przyszłość. Autorka zostawiła mnie z uśmiechem na ustach i kilkoma tajemnicami do wyjaśnienia podczas lektury ciągu dalszego Kronik Podziemia.

Mogłabym właściwie powtórzyć wszystko to, co pisałam przy okazji Gregora i Niedokończonej Przepowiedni. Podziemie, kraina stworzona przez Collins, nadal jest bliska i logiczna, bohaterowie wciąż mają wady i zalety, nie zawsze chcą dobra i nie zawsze się lubią. Wiele rzeczy musi umrzeć, żeby narodziły się nowe, a krew występuje w powieści niejednokrotnie, wylewając się wprost z otwartych ran. Collins nie boi się przedstawień brutalnych walk, nie boi się też wprowadzać na karty powieści dla dzieci i młodzieży śmierci, strachu i okrutności. Znów mamy historię, w której przygody, zwroty akcji i niespodziewane zdarzenia są tylko pozornie głównym motorem narracji. Równie istotne są wartości, które reprezentują bohaterowie, głębszy sens każdej z przepowiedni oraz częste konflikty interesów, które sprawiają, że nie zawsze możemy łatwo określić, która z postaci tego niezwykłego świata ma ostatecznie rację. Niejednokrotnie zdarzenia rozgrywające się w Przepowiedni Zagłady mnie zaskoczyły, nie brakowało momentów dowcipnych, wzruszających czy trzymających w napięciu. Lektura całkowicie mnie pochłonęła i naprawdę chciałam więcej i więcej. Cieszę się, że mogłam przeczytać ten tom, ponieważ o ile pierwszy zainteresował mnie tym cyklem, drugim podpisałam cyrograf i teraz będę już musiała zapoznać się z całymi Kronikami Podziemia.

Pełna opinia: http://pannakac-pisze.blogspot.com/2015/11/gregor-i-przepowiednia-zagady-suzanne.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-07-2016 o godz 20:14 przez: Triskel
"Gregor i Przepowiednia Zagłady" jest to kolejna książka o przygodach Gregora i Botki, która wciąga nas w fantastyczny i niebezpieczny świat. Powracamy do Podziemia po raz kolejny w poszukiwaniu siostry głównego bohatera, która została porwana. Do krainy różnorodnej wypełnionej licznymi stworzeniami i niebezpieczeństwami. Autorka odkrywa je przed nami stopniowo rozwijając wątki fabularne ciekawie i z pomysłem. Stworzenia przyjazne jak i niebezpieczne staną na drodze naszych bohaterów, a Martwa Ziemia roztoczy przed nami swoje mroczne piękno.

Gregor po raz kolejny został zmuszony do powrotu do Podziemia, Botka została porwana, a on musi zrobić wszystko co w jego mocy aby ją uwolnić. Kraina znajdująca się pod Nowym Jorkiem znowu zostaje zagrożona, a kolejna przepowiednia zdaje się być jeszcze groźniejsza od poprzedniej. Złowieszczy biały szczur Mortifer zaczyna zagrażać całej podziemnej krainie i tylko Gregor może ją ocalić. W zamian za pozbycie się okrutnego i szalonego szczura zostanie mu zwrócona jego ukochana siostra. Chłopak zrobi wszystko aby ją uwolnić i wyrwać się z niebezpiecznej krainy Podziemia.

Suzanne Collins oddała w ręce czytelników kontynuację dopracowaną i jak najbardziej nie nudziłem się podczas czytania. Akcja jest szybka, przez co czytanie przebiega w ekspresowym tempie. Bohaterowie zostali wykreowani z krwi i kości emocjonując swoimi burzliwymi losami. Losy Podziemia po raz kolejny zostają zagrożone, a nasi bohaterowie muszą walczyć o życie swoje jak i swoich bliskich. Język autorki jest lekki i barwny uprzyjemniający czas spędzony z książką. Liczne opisy otoczenia i niezwykłych stworzeń zostały przedstawione nad wyraz barwnie i realistycznie. Autorka poprzez książkę pokazuje, że przyjaźń jest najważniejsza, a uczucia pomiędzy rodzeństwem są tak silne, że są w stanie przezwyciężyć największe trudności. Z wielką ochotą sięgnę po tom kolejny.

"Gregor i Przepowiednia Zagłady" miło mnie zaskoczyła i sprawiła, że spędziłem emocjonujące kilka godzin. Okładka została wykonana starannie i z pomysłem, od razu przyciągając wzrok czytelnika. Świetnie również prezentuje się na półce, co dodatkowo jest dużym atutem. Barwni bohaterowie i szybka akcja to zasadnicze plusy tej pozycji. Książka powinna spodobać się młodszym jak i nieco starszym czytelnikom, gdyż jest po prostu dobrze napisana. Jest to lekka fantastyka, która licznymi niezwykłościami i dużą dozą magii może wprowadzić sporo kolorytu do naszego dnia powszedniego. Dobra zabawa gwarantowana. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-05-2016 o godz 12:38 przez: mrdraco1920
Zapraszam na bloga:
http://swiat-ksiazkowych-recenzji.blogspot.com/

„Może właściwie ludzie nie potrzebują snu. Może to tylko coś, do czego się przyzwyczaili i myślą, że jest im potrzebne, choć w rzeczywistości mogą się bez tego obejść”.


Dzisiaj pierwszy raz obejdzie się bez hejtu, dawno nie czytałem książki, która wciągnęła mnie tak bardzo, że przeczytałem ją w niespełna jeden dzień. Druga część przygód Gregora podobała mi się bardziej od pierwszej, więc to olbrzymi plus.

Jeżeli chodzi o okładkę, to myślę, że wszystkie z serii Kroniki Podziemia są ładne. Nie jest wybitnie zaskakująca, jest prosta, ale zachęcająca czytelnika, żeby po nią sięgnąć.

Fabuła Przepowiedni Zagłady zaczyna się w grudniowy sobotni poranek, opowiada na
m losy Gregora, który musi wyruszyć w bardzo trudną podróż, w której będzie zmuszony stawić czoła niezwykle trudnym przeciwnikom. Oczywiście w misji pomagają mu znajomi z Podziemia. Przepowiednia Zagłady zakłada, że Gregor będzie musiał pokonać złego białego szczura Mortifera. Ogólnie fabuła drugiej części jest nieco bardziej rozbudowana, pojawiają się nowe Podziemne miejsca, nowi bohaterowie, książka po prostu wciąga bardziej. Akcja toczyła się bardzo szybko, jednak nie miałem wrażenia, że za szybko, dzięki temu mogłem pochłonąć ją tak szybko i nie byłem zmęczony. Z rozdziału na rozdział chciałem wiedzieć więcej nie mogłem odłożyć książki od tak sobie.

Jak już wspomniałem, w tej książce nie mamy za wielu postaci, ale to i dobrze. Skupiamy się na głównych bohaterach, którzy wyruszają w misje i wszystko toczy się wokół nich. Gregor w Przepowiedni Zagłady jest pokazany zupełnie inaczej, jako wojownik. Oczywiście nie mogłoby się obejść, bez czyjejś śmierci, żeby nie spoilerować, powiem wam tylko tyle, że byłem w ogromnym szoku i muszę sięgnąć po trzeci tom, żeby zobaczyć co z tego wyniknie. Ta książka byłaby słaba, gdyby nie pojawiła się w niej malutka Botka, ta dziewczynka daje nam tyle radości.

Zanim zacząłem pisać tę recenzję musiałem przypomnieć sobie, jak oceniłem poprzednią część. Byłem w lekkim szoku, zmieniło się tak wiele, a może zmieniło się tylko moje spostrzeżenie na to jak oceniam teraz książki. Gregor i Przepowiednia Zagłady na pewno wciąga bardziej, czyta się ją szybko sprawnie. Jest pisana ciekawym językiem. Pojawiają się w niej wątki śmieszne, ale są też takie, nad którymi powinniśmy trochę pomyśleć. Wszystko to sprawia, że książka jest naprawdę super. Musicie dać się wciągnąć, Podziemie pochłania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-10-2015 o godz 14:56 przez: Clevleen
Świetny pomysł. Niezła pierwsza część i... beznadziejna kontynuacja. Dzieje się tak bardzo często. Przyznajcie sami. Szczególnie w debiutanckich seriach. U Suzanne Collins jest na odwrót. Pierwsza część nie dorasta do pięt drugiej. Nie ważne czy w Kronikach Podziemia, czy w Igrzyskach Śmierci.

Kilka miesięcy temu Gregor trafił do Podziemia, tajemniczego świata znajdującego się pod Nowym Jorkiem, gdzie przeżył nieprawdopodobne przygody.
Jednak mieszkańcy Podziemia znów go potrzebują. Tym razem chodzi o Mortifera, białego szczura, którego przed przejęciem władzy nad Podziemiem może powstrzymać tylko Gregor. Problem w tym, że on wcale nie chce tam wracać. Mieszkańcy więc sprowadzają go niemalże szantażem i chcąc, nie chcąc Gregor wraz z nietoperzem Aresem i księżniczką Luksą rusza ocalić Podziemie.

Książka jest przepełniona akcją. Ciągle coś się dzieje, a kiedy zbliżałam się do zakończenie po prstu nie mogłam się go doczekać. Spodziewałam się, że autorka wprowadzi tam jeszcze więcej akcji, jeszcze więcej zamieszania i wszystko zakończy się czymś "wow". Muszę powiedzieć, że takiego zakończenia nie spodziewałam się po Collins i nadal nie mogę stwierdzić czy spodobało mi się ono, czy nie. Na pewno jestem zaintrygowana tym, co się będzie działo w następnych częściach.

Świat wykreowany przez autorkę nie poprawił się w porównaniu do poprzednich części. Nadal brakowało mi tego czegoś, co mogłoby sprawić, że chodziłabym po Podziemiu i razem z bohaterami poznawała i zwiedzała jego zakątki. I o ile w akcji uczestniczyłam ramię w ramię z bohaterami, to zupełnie nie widziałam tego świata.

I kolejne zastrzeżenie. Collins znowu odebrała Gregorowi dzieciństwo. Ten chłopak ma 11 lat, a zachowuje się bardziej dorośle niż ja i większość osób które znam. Zarabia, opiekuje się domem i chorym ojcem, i siostrami, i babcią. I jeszcze nigdy nie ma tego dosyć. Sytuacje, w których się wygłupiał można policzyć na palcach jednej ręki.

No ale żeby nie było, że książka ma same wady. Powieść jest wydana cudownie. Czcionka - idealna, oprawa graficzna również. Sam język jakim posłużyła się autorka jest wprost wspaniały. Dostosowany do grupy wiekowej odbiorców, a jednocześnie nie jest prosty i monotonny.


Autorka po raz kolejny zachwyca akcją i zasakującymi zwrotami akcji. Jej historia wciąga jeszcze bardziej niż poprzednia. Jeżeli tak dalej pójdzie, Kroniki Podziemia staną się jedną z moich ulubionych serii. Zdecydowanie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-09-2015 o godz 06:57 przez: Wkp
W finale „Niedokończonej Przepowiedni” Gregor usłyszał o istnieniu kolejnej, tajemniczej Przepowiedni Zagłady. Teraz nadeszła pora by dowiedział się czym ona jest!

W życiu nastoletniego Gregora znów nie dzieje się dobrze. Powrót do domu i odzyskanie taty to jedna strona medalu, drugą stanowią problemy finansowe. Tata także nie powrócił jeszcze do zdrowia. Chłopiec podejmuje się więc pomocy sąsiadce, która za drobne zadania daje mu pieniądze, często także i jedzenie. Ale prawdziwe kłopoty zaczynają się, gdy pewnego zimowego popołudnia Gregor wybiera się wraz z siostrą Botką na sanki. Chwila nieuwagi wystarcza, by dziewczynka zniknęła, porwana przez Karaluchy z Podziemia. Jedyną szansą na jej ratunek staje się powrót do krainy, jaka rozciąga się pod powierzchnią Nowego Jorku. Co to wszystko ma jednak wspólnego z Przepowiednią Zagłady?

Drugi z pięciu tomów przygód Gregora niemal od razu rzuca czytelników w wir przygód i znów zmusza bohatera do walki nie tylko o życie własne i bliskich, ale także losy całego Podziemia. Oczywiście w tych trudach nie jest sam, a prawdziwa przyjaźń potrafi przecież zdziałać cuda.

I to właśnie o przyjaźni głównie – i o wojnie – opowiada pięcioksiąg autorstwa Suzanne Collins, a wraz z opowieścią tą przyswajane są przez młodych czytelników różne wartości. I prawdy o życiu. Wszystko oczywiście podane w lekkim, łatwo przyswajalnym stylu, szybkie i dynamiczne, bez dłużyzn i przestojów. Jednym słowem – takie, jakiego oczekuje współczesny dziecięcy czytelnik, wychowany przecież na rzeczach tworzonych niemal w myśl olimpijskiej zasady, więcej, mocniej, szybciej…

Miłe dla oka jest także staranne wydanie o przyciągającej uwagę okładce i czcionce, która ułatwia czytanie, nie męcząc wzroku.

Komu podobał się pierwszy tom Gregora, drugi dostarczy mu nie mniej radości i zabawy, dlatego wszystkim fanom, jak i po prostu lubiącym tego typu lekką fantastykę dla młodych, polecam – Przepowiednia zagłady już od 23 września w sprzedaży – a wydawnictwu IUVI dziękuję za udostępnienie egzemplarza do recenzji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-10-2015 o godz 22:02 przez: Patrycja Wołowicz
Kilka słów o fabule:
Gregor kilka miesięcy temu wrócił ze swojej pierwszej wyprawy do innej rzeczywistości. Chłopiec obiecał sobie, że już nigdy nie powróci do podziemnego świata. Pewnego dnia podczas pobytu w parku zastaję porwana jego młodsza siostra. Gregor nie mając innego wyjścia znowu postanawia odwiedzić Podziemie. Tam czeka go kolejna misja.

Moja opinia:
Druga część cyklu o Gregorze okazała się odrobinę lepsza od swojej poprzedniczki. Przepowiednia była ciekawsza, zdecydowanie pojawiło się więcej zwrotów akcji i zaskakujących sytuacji. Całokształt był bardzo dynamiczny. Czytelnik do samego końca jest w trzymany w napięciu i niepewności. Oprócz dobrze znanych nam bohaterów z poprzedniej części, pojawiło się kilka nowych, barwnych postaci. Urzekło mnie to, że książka w pewien sposób ukazuje głębsze treści. Postawa Gregora była godna podziwu, choć ma dopiero 11 lat zachowywał się dojrzalej niż nie jeden dorosły. Choć teoretycznie powieść przeznaczona dla młodszych czytelników znalazło się kilka drastycznych scen. Oprawa graficzna bardzo mi się podobała, piękna okładka posiadała złote elementy i skrzydełka.Była to Lekka, przyjemna lektura, idealny umilacz czasu. Idealna książka na oderwanie się od nauki lub pracy. Nawet nie zauważycie, kiedy skończycie czytać. Czcionka niezwykle przypadła mi do gustu. Nie mogę się doczekać, kiedy zostaną wydane kolejne części tej serii.


Komu może się spodobać ?
Jeśli jeśli zastanawiacie się czy warto kontynuować serię, to jak najbardziej tak! Ta część była jeszcze lepsza od swojej poprzedniczki.

Cytaty:
''Ale wiem jedno: tamten świat... on już nie wróci.''

''W jego sercu pustka, w duszy otchłań nocy.''

''Wszyscy zostaliśmy uwięzieni w jednej z przepowiedni.''

Ocena:
8/10
Podsumowanie:
Świetna kontynuacja dobrze zapowiadającej się serii. Niezależnie od wieku, niesamowicie wciąga, oraz zapewnia genialną rozrywkę. Już nie mogę się doczekać następnych części tej serii.

http://fluff-my-life-my-amazing-story.blogspot.com/2015/10/39-gregor-i-przepowiednia-zagady.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Podobne do ostatnio oglądanego