5/5
27-04-2016 o godz 13:18 przez: jeke5
Ken Liu to amerykański pisarz azjatyckiego pochodzenia. Ukończył prawo na Harvardzie, pracował przez kilka lat jako programista. Obecnie zajmuje się tłumaczeniem literatury z języka chińskiego na angielski i odwrotnie, a także pisze opowiadania do najważniejszych periodyków fantastycznych. Pierwszą powieść pt.,,Królowie Dary,, napisał w 2015 roku, a obecnie możemy ją też przeczytać w Polsce. Jest to pierwsza powieść z cyklu Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu.

Cesarz Mapidere dzięki rządom silnej ręki doprowadził do zjednoczenia siedmiu Wysp Dary: Cocru, Gan, Faca, Rima, Amu, Haan, Xana. Na każdym kroku przypominał podbitym ludom o swojej potędze i autorytecie Xany. Kto się nie chciał podporządkować był karany śmiercią. Przyszedł jednak taki czas, że mieszkańcy Wysp zostali doprowadzeni do ostateczności i wybuchła rewolucja. Przeciwko cesarzowi wystąpili: Kuni Garu, inteligentny, cwany i zawadiacki młody mężczyzna pochodzący z Cocru, który przewodniczył gangowi ulicznemu oraz Maty Zyndu, nieustraszony, szlachetny, ostatni syn Klanu Zyndów. Pomimo różnic charakterów między dwoma mężczyznami nawiązuje się przyjaźń i wspólnie dążą do obalenia władzy cesarza Mapidere. Czy im się to uda?

Ken Liu oparł swoją powieść na prawdziwej historii jednego z chińskich władców z dynastii Quin, który słynął z brutalności. Stał się on pierwowzorem cesarza Mapidere. Bohaterowie powieści nie są czarni albo biali, wyłącznie dobrzy lub tylko źli, przeżywają wzloty i upadki, raz są twardzi, a innym razem delikatni i wrażliwi. To powoduje, że są pełnokrwiści i prawdziwi, a całą historię możemy poznać z perspektywy każdego z nich przemieszczając się w czasie. Autor opisał dzieje kilku rodów na przestrzeni wieków.

Po raz pierwszy czytałam epicką powieść fantasy, w której autor tak szczegółowo rozbudował orientalny świat. Historię zmiksował z fantastyką. Piękne sterowce latające po niebie, niezwykłe maszyny, liczni bogowie, nowe religie, magiczne księgi, niesamowite krainy, a obok tego historyczne walki wojowników, parady, azjatyckie stroje. Urzekł mnie ten świat stworzony przez Kena Liu.

,,Królowie Dary,, to wielowątkowa, misterna opowieść o rewolucji, politycznych spiskach, walce o lepsze życie, lojalności, braterstwie, rywalizacji, przyjaźni i miłości osadzona w azjatyckiej kulturze. Polecam ją wielbicielom oryginalnej fantastyki z górnej półki i czekam na kolejną powieść z cyklu:)
http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
21-07-2016 o godz 22:34 przez: Aleksandra Łebek
Uwielbiam fantastykę, to mój ulubiony gatunek i z łatwością przykuwa moją uwagę, tyle ze czasem ciężko mi znaleźć coś, co mogłoby zaskoczyć swoją oryginalnością i pokazać, że jeszcze wiele przede mną. A "Królom Dary" to się udało.


Ken Liu stworzył własny świat, ale jakże bogaty w szczegóły i należy wziąć pod uwagę, że tu wszystko opisano od podstaw. To rzeczywistość przyziemna, ludzka, pełna barwnych krain i obywateli, tych całkiem normalnych, walczących o sprawiedliwość, o to, co im jest należne, o przyszłość, gdzie dzieci nie muszą stawać się sierotami, matki nie są zobowiązane wychowywać samotnie swoje pociechy, a mężczyźni nie pracują do ostatniego tchu. Wielka Wyspa wraz z otaczającymi ją wysepkami ma własną historię, bogata jest w kulturę i ducha orientu, co mogę Was zapewnić, zachwyci nie raz. Autor z pieczołowitością opisuje kolejne tereny, poświęcając dawnym królestwom Dary poszczególne rozdziały, przybliżając nam je jeszcze bardziej.

Mnogość bohaterów w ogóle nie przeszkadza w ich jakości, a trzeba przyznać, że jest tu naprawdę od liku różnorodnych postaci. Poczynając od tych pierwszoplanowych i kierując się do drugo-, a nawet trzecioplanowych, da się zauważyć, że każdy z nich jest świetnie dopracowany. W pewnym momencie gdy namnaża się ich coraz więcej, tak że możliwe jest lekkie zdezorientowanie i zagubienie, ale mała rozpiska z tyłu książki ma za zadanie w tym pomóc. Najlepszy jest jednak rozwój i śledzenie zmian, jakie się w nich dokonują, ich wewnętrznych konfliktów i walk z samym sobą.

"Królowie Dary" posiada od groma wątków, gdzie każdy z nich został rozlegle opisany, to jedna wielka historia pełna intryg, spisków, knowania przeciwko sobie, polityki, taktycznych zagrań, filozofii. Myślałam, że takie nagromadzenie w końcu mnie przytłoczy bądź zanudzi, ale prawda wygląda tak, że te książkę się chłonie i jeśli jest się wystarczająco uważnym, to nie ma się czego obawiać. Sama się wciągnęłam tak bardzo, że później dawkowałam sobie rozdziały, by móc jak najdłużej delektować się ucztą, jaką zgotował Ken Liu.

Ta książka pokazuje,że można osiągnąć coś więcej. Ken Liu zakończył w takim momencie, że według mnie nie potrzeba już pisać kontynuacji, która jeśli się nie mylę, już niedługo się pojawi i to w aż dwóch tomach. Oczywiście ja z chęcią sięgnę po kolejną cześć, bo uwierzcie mi, warto! Jeśli chcenie sięgnąć po ambitniejszą fantastykę, oto przed Wami wspaniała pozycja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-05-2016 o godz 14:06 przez: MARTA KACZMARCZYK
Jeśli ktoś lubi książki z historią w tle, ale z dużą dawką fikcji i fantastyki, to na pewno przypadnie mu pierwsza część cyklu POD SZTANDAREM DZIKIEGO KWIATU autorstwa uhonorowanego prestiżowymi nagrodami Kena Liu. Tutaj orient miesza się z fikcją i historią w tle. Polityka miesza się z walkami i tyranią. Wiele elementów zaczerpniętych z mitologi, co powoduje, że książka jest tak zachwycająca. Wielowątkowość oraz misternie skonstruowana fabuła zachwycają.

”Dawno temu Thasoluo, Ojciec Świata, został na zawsze wygnany przez króla Wszystkich Bogów, Moano. Zostawił swoją ciężarną żonę Darameę, zwaną Źródłem Wszystkich Wód. Samotnie rodząc dziecko w otchłani, Daramea wypłakiwała duże i gorące łzy lały. Spadły one do morza i stężały, tworząc Wyspy Dary.” Tak postały królestwa, które dowodzone są przez władze, które nie wszystkim się podobają. Początek powieści to atak nieznanej osoby, na misternie skonstruowanych skrzydłach na obecnie panującego cesarza. Okazuje się, że Marta Zyndy, jedna z głównych bohaterek, nie jest jedyną, która za cel obrała sobie wyzwolenie spod władzy obecnego cesarza ich królestwa. Razem z Kuni Garu pragną zmiany władzy zarówno w ich królestwie, ale też w innych królestwach Dary. Czy im się to uda i czy nie przyczyni się do kolejnych podziałów?

Obecnie panujący cesarz wywrócił cały porządek w królestwie, wymordował okrutnie wiele rodzin królestwa. Przez lata ćwiczył pod okiem swojego krewnego by być potężnym i zdyscyplinowanym. A jedyny cel jaki mu przyświecał to chęć zemsty. W jego opozycji jawi się Kuni Garu. Jest lekkoduchem. Jedyny cel jaki mu przyświeca to rozrywka. Nie dba o pieniądze, a w zamian chętnie podrywa wszystkie atrakcyjne niewiasty, przy tym często będąc po kilku głębszych. Jego niezwykły urok umożliwia mu osiąganie swoich celów. Czy uda im się wygrać i objąć władzę we wszystkich królestwach? A może to tylko pogorszy stan rzeczy?

Powieść napisana z wielkim rozmachem. Stworzony przez autora świat jest dopracowany w każdym najmniejszym szczególe, powodując niezwykły klimat. Mądrości życiowe przytaczane są tu niezwykle często, a wzbogacenie powieści w legendy powoduje, że książka jest niczym baśń. Autor osadził w swoim świecie wielce energetyczne postaci, które na szlaku wielu wyzwań, tworzą powieść.

Powieść czyta się fantastycznie. To lektura obowiązkowa dla wielbicieli fantastyki z najwyższej półki.

www.lubieczytac.blogujaca.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
22-05-2016 o godz 16:32 przez: Ciacho
Ta książka namieszała mi w głowie jeszcze zanim po nią sięgnąłem. Od dobrych kilku tygodni, przed jej pojawieniem się, na forach i portalach fantastyki szumnie pisało się o "Królach Dary" i nerwowym wyczekiwaniu na tą pozycję. Po jej wydaniu emocje były jeszcze bardziej spotęgowane, co widać było gołym okiem w każdej pojawiającej się recenzji, komentarzu czy opinii. Każda z nich wychwalała te fantasy. Zwykle nie sięgam po pozycje, które wchodzą w skład nieukończonego jeszcze cyklu, dopóki nie pojawi się ostatni tom, bo muszę mieć pewność, że jak pierwszy tom mnie zachwyci, to nie będę musiał czekać w nieskończoność na pojawienie się kolejnych, aż do ostatniego. Zapewniany jednak o tym, że "Królowie Dary" mogą być traktowane jako jeden tom, i pomny bardzo wychwalanych opinii, także wśród znajomych blogerów, ugiąłem się i zabrałem za czytanie...i ani trochę nie żałuję!

Ken Liu to pisarz science fiction i fantasy, prawnik i programista chińskiego pochodzenia, który mieszka ze swoją rodziną niedaleko Bostonu. Jest również tłumaczem licznych dzieł literackich przełożonych z chińskiego na angielski. W środowisku literackim znany jest najbardziej z opowiadań science fiction, dzięki którym otrzymał prestiżowe nagrody Hugo, Nebula i World Fantasy. "Królowie Dary" to jego debiutancka powieść i pierwsza część cyklu "Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu".

(...)

Ken Liu udowadnia, że fantasy może być czymś więcej niż tylko pożywką dla mózgu potęgującą eskapizm w najwyższym możliwym stopniu. Ta książka pokazuje, że ambitne fantasy leży w możliwościach ambitnych i odważnych pisarzy, którzy nie boją się podejmować ważnych tematów i eksperymentować z gatunkiem fantasy. Przekonał mnie o tym 2 lata temu China Miéville swoim "Dworcem Perdido". Przekonał teraz Ken Liu. To jedna z takich książek, które zabierasz na wakacje i zapominasz o urokach miejsca, w które się wybrałeś. Myślami i duchem przebywasz w opowieści autora plastycznie przedstawiającego świat, gdzie toczy się jego historia i zapominasz o całej reszcie. "Królowie Dary" to taka książka, po przeczytaniu której czytelnik sobie myśli, że jakby mógł przypisać sobie jedną wybranych książek to chciałby stworzyć właśnie takie dzieło, z którego byłby w pełni dumny. Chyle czoła, panie Liu. I czekam na kolejna część!

Całość recenzji na: http://swiat-bibliofila.blogspot.com/2016/05/krolowie-dary-ken-liu-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-08-2016 o godz 20:21 przez: Triskel
"Królowie Dary" jest to pierwsza część cyklu „Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu” autorstwa Kena Liu. Lektura wręcz obowiązkowa dla miłośników fantastyki, którzy cenią sobie wartką akcję i bohaterów z krwi i kości. Powieść jest poprowadzona misternie i wielowątkowo dzięki czemu czyta się ją naprawdę rewelacyjnie. Duch Orientu jest tu mocno wyczuwalny sprawiając, że całość prezentuje się ciekawie i wciągająco. Historia porwała mnie już od pierwszej strony, dzięki licznym intrygom, spiskom i wartkiej akcji.

Sprawiedliwość przybiera różne oblicza podczas trwania rewolucji. Dobitnie się o tym przekonali przebiegły i beztroski Kuni Garu oraz poukładany i waleczny Mat Zyndu. Dzieli ich niemal wszystko, również podejście do tego w jaką stronę powinien zmierzać ich kraj. Przyjaźń, która się pomiędzy nimi zawiązała będzie poddana ogromnej próbie. Po obaleniu panującej władzy, będą musieli wybrać jaką pójść drogą. Podążyć za własnymi wizjami sprawiedliwości czy połączyć siły we wspólnej walce...

Książkę czytałem z wypiekami na twarzy i świetnie się bawiłem podczas czytania. Powieść napisana z ogromnym rozmachem i pomysłowością, nie pozwala się nudzić ani przez moment. Orientalny klimat dodaje całości smaczku i sprawia, że ciągle mamy ochotę na więcej. Starożytne kultury, legendy i tradycje zostały opisane ciekawie i realistycznie. Bohaterowie z krwi i kości przekonują do siebie i dają się lubić. Wciągnąłem się w ich losy i śledziłem je z dużą ciekawością. Liczne spiski i intrygi na najwyższych szczeblach imperialnej władzy potrafią nie raz zaskoczyć. Wątki fabularne zostały wykreowane ciekawie i z pomysłem, zaskakując nie raz podczas lektury. Rozterki psychiczne bohaterów również nie nudzą, dodając tylko głębi przedstawionej opowieści. Wielkie rywalizacje, ambicje i bitwy rozgorzeją z ogromną mocą na kartach niniejszej powieści.

"Królowie Dary" czyta się bardzo szybko, głownie za sprawą szybkiej akcji i niesztampowych zwrotów fabularnych. Akcja, tempo i brak nudy to zasadnicze plusy tej pozycji. Intrygi zaskakują, pojedynki zostały opisane brawurowo i ciekawie, a bohaterowie zdają się być z krwi i kości. Język autora jest bogaty i barwny, sprawiający, że całość czyta się niezwykle przyjemnie. Zakończenie potrafi zaskoczyć, dając lekką dozę niedosytu i chęć na dalszą dawkę lektury. Jak najbardziej polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-05-2016 o godz 14:01 przez: Zaczytana bez pamięci
Ostatnimi czasy przez moje ręce przechodzi coraz więcej książek z gatunku fantasy. Jakie są moje wrażenia po lekturze Królów Dary?

Kuni Garu, typek spod ciemnej gwiazdy i nieustraszony Mata Zyndu są zupełnymi przeciwieństwami. Łączy ich jednak jeden cel. Obaj chcą wolności dla swojego ludu, dlatego postanawiają walczyć ramię w ramię przeciwko cesarzowi. Kiedy udaje im się obalić władzę, ich drogi rozchodzą się w dość dramatycznych okolicznościach. Dlaczego? Okazuje się, że wizje świata, jakie sobie wymarzyli, zdecydowanie się od siebie różnią. Obaj mają także odmienne wizje sprawiedliwości.

W trakcie czytania tej książki moja szczęka ze strony na stronę opadała coraz niżej. Ośmielę się napisać, że jest to najlepsza powieść z gatunku fanstasy, z jaką miałam kiedykolwiek styczność. Co prawda łamałam sobie język na imionach bohaterów, ale to jest nieistotne.

Ken Liu stworzył wielopoziomową, wielowątkową, lecz niezwykle przejrzystą powieść, która wciąga czytelnika już od pierwszych stron. Autor pokazuje, w jaki sposób żądza władzy niszczy ludzi. Nawet najbardziej prawa osoba, gdy uzyska wpływy, może zaprzedać własną duszę, by tylko ich nie utracić. Bez znaczenia jest to, ilu niewinnych ludzi przez to ucierpi.

Królowie Dary to prawdziwa perełka, która pojawiła się na naszym rynku literackim. Z tego, co mi wiadomo, Ken Liu właśnie tym tytułem zadebiutował w literackim świecie. Zrobił to z prawdziwą pompą. Nie pozwolił mi ani przez chwilę się nudzić. Wodził mnie za nos, serwował mi zwroty akcji w chwili, gdy najmniej się ich spodziewałam. Pozwolił poznać mi niesamowitych bohaterów. Moje serce podbiła Jia, żona Kuni Garu. To niezwykła kobieta. Bez niej mężowi nie udałoby się osiągnąć tego, do czego doszedł. Nie jestem w stanie niczego zarzucić tej powieści. Jestem nią absolutnie oczarowana.

To fantastyka z najwyższej półki. Ken Liu stworzył oryginalną opowieść. Tu nie ma smoków, elfów, krasnoludów czy potworów. Bohaterowie nie rzucają czarów. Czym więc tak się zachwycam? Niezwykłym światem, relacjami międzyludzkimi, siłą i heroizmem postaci. Zaserwowany przez autora Orient nie ma sobie równych. Królowie Dary to doskonałe otwarcie cyklu. Już zacieram ręce na myśl o kolejnej części. Z chęcią ją przeczytam. Oby Ściana burz była w stanie utrzymać poziom Królów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-05-2017 o godz 21:40 przez: Northman1984
Duch Orientu odziany w szaty fantastyki... wspaniała książka! Jestem po prostu oczarowany! Zachwycony. Ken Liu stworzył epickie wręcz fantasy osadzone w świecie do złudzenia przypominającym Chiny z okresu panowania cesarskich dynastii. Fantasy pełne rozmachu, bogactwa treści i formy... Wykreowany przez autora świat jest pełen detali... pochłania, zachwyca... po prostu wciąga. Szczerze? Nie żałuję ani chwili spędzonej właśnie tam, w rzeczywistości wykreowanej przez Liu. Cieszę się wręcz, że dane mi było zostać w nią... wciągniętym :) Dara to świat rządzony niepodzielnie przez cesarza. Cesarza, który... jest celem zamachu. Wybucha bunt, rzeczywistość zmienia się wśród szczęku oręża i okropieństw wojny, a na końcu zostają oni - dwóch przyjaciół złączonych wspólnym celem, jakim było obalenie tyranii, którzy teraz chcą zbudować świat na nowo... jednak każdy w inny sposób... "Królowie Dary" to nie tylko świetny kawał fantastyki, lecz także taki swoisty... traktat o moralności. A także o tym, czym jest władza i do czego może ona prowadzić. Jak wpływa na człowieka jej posiadanie. I czynienie z niej użytku... Pouczające. I chociaż podobne wnioski jak tutaj można by mnożyć i czerpać z innych książek, to jednak ta jest wyjątkowa - pełna rozmachu, uchwytnego na każdym kroku i na każdej stronie ducha Orientu... Może wpadnę w mały patos, ale ta lektura to był dla mnie taki powiew świeżości... Zarówno na gruncie uwielbianej przeze mnie fantastyki, jak i literatury traktującej o czymś więcej - w tym przypadku o ludzkiej naturze i o naturze władzy samej w sobie. Ken Liu stworzył fascynujące uniwersum. Pełne detali, szczegółów (mamy tu nawet osobną mitologię i bogów!). Akcja wciąga piekielnie. Liu snuje wiele wątków, lecz stopniowo splata je ze sobą, wiodąc całość do spójnego finału. Z przyjemnością czyta się coś takiego. Człowiek nawet nie wie, kiedy uciekają kolejne strony! Z pewnością sięgnę po kolejny tom. Pierwszy podobał mi się SZALENIE. Życzyłbym sobie jak najwięcej takich właśnie książek :) ... Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non za egzemplarz recenzencki! Recenzja znajduje się także na moim blogu: http://cosnapolce.blogspot.com/2017/05/krolowie-dary-ken-liu.html Zapraszam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-06-2016 o godz 16:20 przez: Agnieszka Isztar Matłoka

Królowie Dary to powieść, o której rozpisywano się w zachwytach jeszcze na długo przed premierą utworu. Szczerze mówiąc byłam bardzo zaciekawiona, gdyż lubię takie klimaty. Dodatkowo opis z tyłu książki dość mocno mnie zachęcił. Nie pozostało mi zbyt wiele jak tylko sięgnąć po książkę Kena Liu.

Książka już na pierwszy rzut oka robi wrażenie. Po pierwsze cudowne wydanie: twarda oprawa, spora ilość stron, piękna grafika na okładce – to jest to co z pewnością również zachęca by sięgnąć po książkę. Po drugie niesamowita historia, która wciąga czytelnika od pierwszej strony. Nic tylko czytać!

Historia jest bardzo rozbudowana, ale napisana jest z wielką starannością o szczegóły. Akcja powoli nabiera tempa, by później pędzić już niesamowicie. Nie brak tu nagłych zwrotów akcji. Czytelnik na pewno nie będzie się nudził.

Sami bohaterowie są niezwykle dopracowani. Ich charyzmatyczne osobowości powodują, że czytelnik szybko wczuwa się w ich sytuację. Na dodatek postacie są niezwykle realne, co sprawia, że łatwiej odnaleźć się w powieści. Czytelnik zapoznaje się z historią i kulturą Dary, autor wykazał się tu niemałą wyobraźnią. Wiele szczegółów zapiera dech w piersi.

Królowie Dary to powieść wielowątkowa, nie pozwalająca nawet na chwilę wytchnienia. Styl pisania autora pozwala szybko pochłaniać kolejne rozdziały. Z pewnością nie brakuje tu zapożyczeń z kultury orientalnej, a motyw uciemiężonej społeczności – choć dość popularny w utworach fantastycznych – jest tu świetnie rozwinięty. Intrygi, które są tu na każdym kroku dodają pikanterii całej powieści. Królowie Dary to fantasy wysokich lotów, pokazująca, że ten gatunek może być zdecydowanie bardziej ambitny niż w większości przypadków – wszystko zależy od tego, kto się za taką powieść zabiera. Ken Liu napisał doskonałe epickie fantasy z barwnymi bohaterami, niezwykłym światem w którym orient miesza się z fantastyką i niezliczoną liczbą intryg. Moja ocena to mocne 5/6 i już teraz wiem, że sięgnę po drugi tom, ponieważ nie dość, że historia jest dla mnie jedną z lepszych jakie czytałam ostatnio to wydanie tej serii jest niesamowite.

http://isztarbooks.blogspot.com/2016/06/krolowie-dary-ken-liu.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-05-2016 o godz 22:15 przez: Merry
Długi czas zajęło mi czytanie "Królów Dary". Całe szczęście nie było to winą książki, a jedynie innymi obowiązkami. Od samego początku byłam bardzo zainteresowana jej fabułą. Jest to jedna z tych książek, od których nie można się oderwać.

Dwóch głównych bohaterów. Wspólny cel. Każdy z nich pragnie wolności dla swojego kraju. Absolutna i okrutna władza cesarza jest udręką dla wszystkich mieszkańców. Strach paraliżuje każdego. Kuni Garu oraz Mata Zyndu chcą odmienić ich i swoje losy. Czy uda im się to osiągnąć?

"Królowie Dary" to wielowątkowa i bardzo rozbudowana powieść, która wciąga bez reszty. Napisana jest w taki sposób, że koniecznie chce się poznać dalsze losy bohaterów (swoją drogą są oni świetnie wykreowani - zwłaszcza Mata Zyndu i Kuni Garu). Nie jeden raz zaskakuje zwrotem akcji. Jestem zachwycona fabułą i niesamowitym światem przedstawionym. Wszystko jest dopracowane w największym stopniu. Czytając tę książkę nie sposób nie wyobrażać sobie stworzonej przez autora rzeczywistości. Uwielbiam tego typu powieści. Lubię, gdy książka od samego początku nie daje mi o sobie zapomnieć. Od tej nie sposób się oderwać. Daję jej za to dużego plusa.

Muszę przyznać, że moją uwagę najbardziej przykuła żądza władzy. Wiele osób nie zdaje sobie nawet sprawy, jak może ona zmienić człowieka. Niestety, mało jest ludzi, którzy nie zatracili siebie mając możliwość panowania. Bardzo dobrym przykładem jest zachowanie jednego z bohaterów - Huno Krimy. Często nawet ci najbardziej praworządni dają się kusić perspektywami władzy. To temat, który jest zawsze na czasie. Dlatego uważam, że warto sięgnąć po "Królów Dary".

Duch walki o wolność w klimacie fantastycznego Orientu, to dla mnie nowość i właśnie ta nowość okazała się strzałem w dziesiątkę. Z pewnością sięgnę po kolejną część cyklu "Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu". Póki co serdecznie zachęcam do zabrania się za "Królów Dary". Ta powieść z pewnością spodoba się fanom gatunku, a także wszystkim, którzy lubią rozbudowaną fabułę w niecodziennym klimacie. Polecam.

http://fascynacja-ksiazka.blogspot.com/2016/05/krolowie-dary-ken-liu.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
31-05-2016 o godz 20:17 przez: Natalia Kosin
Definicja sprawiedliwości zmienia się w trakcie trwania rewolucji! Cwany i czarujący hulaka Kuni Garu oraz stanowczy i nieustraszony Mata Zyndu zdają się zupełnymi przeciwieństwami. Mimo to, gdy niezależnie od siebie występują przeciwko cesarzowi, szybko zawiązuje się między nimi przyjaźń. Łączy ich upór w dążeniu do celu i walka ze wspólnym wrogiem. Po obaleniu władzy ich drogi rozchodzą się w dramatycznych okolicznościach. Dzielą ich wizje co do kierunku, w którym powinien zmierzać świat, oraz… pojęcie sprawiedliwości.
Źródło: okładka

Wcześniej absolutnie nie wiedziałam nic o tej powieści, ale z dniem gdy ujrzałam kawałek tekstu na tyle okładki, wiedziałam że muszę to przeczytać. ,,Jest to lektura obowiązkowa dla wielbicieli fantastyki z najwyższej półki". Te zdanie mnie oczarowało i oczywiście się nie myliło, ponieważ książka jest rewelacyjna.


Jeśli myślisz, że czytałeś już wszystkie świetne książki to się mylisz. Ta powieść to totalnie coś innego, lepszego! Mimo że ma prawie 600 stron to od początku do końca historia ta jest przedstawiona na bardzo wysokim poziomie. To co stworzył Ken Liu jest niepospolite i to czyni tę książkę wręcz ideałem. Czy można oczekiwać czegoś więcej?

Amerykański pisarz chińskiego pochodzenia, poeta, autor książek z gatunku science-fiction i fantasy, prawnik oraz programista komputerowy. Tłumacz, zajmujący się przekładem chińskich utworów na język angielski.

Podsumowując, książka była niesamowita. Przepraszam, że mój entuzjazm jest tak wyczuwalny, ale jestem świeżo po lekturze i nadal ją przeżywam. Niewątpliwie jest to książka obowiązkowa na półce fanów fantastyki. Nawet nie wiem co mam pisać, ponieważ jestem tak zachwycona, że brak mi słów. Świetne, boskie, fenomenalne! Daje 10/10 i koniec. Przeczytajcie, ponieważ okładka jest świetna, a tekst jeszcze lepszy! Brawa dla autora za napisanie tej wspaniałej książki i dla wydawnictwa SQN za jej wydanie. Już nie mogę doczekać się drugiego tomu!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-06-2016 o godz 09:32 przez: dobrerecenzje.pl
Nareszcie, po tylu latach czekania, u nas – w Polsce, ukazuje się seria znanego autora, Kena Liu.
Królowie Dary to dopiero pierwsza część serii „Pod sztandarem dzikiego kwiatu”, natomiast drugi już jest w przygotowaniu.

Książka zaczyna się młodymi latami głównych bohaterów, Kuni Garu i Maty Zyndu. Pierwszy z nich, impulsywny i rwący się do walki, drugi spokojny i obmyślający krwawą zemstę, stanowią przeciwieństwo siebie samych. Żyją w rożnych miastach, mają różne historie i prowadzą odmienny styl życia.
Jednak w przyszłości stanie się coś, co zjednoczy te dwie różne osoby w jedność.

Na pewno zastanawiacie się co to będzie. Otóż wydarzenie, to nazywa się rewolucją.
Cesarz, który jest już u kresu wytrzymałości postanawia wyruszyć na wycieczkę po Wyspach Dary, które wcześniej chciał ze sobą zjednoczyć w jedno państwo. Niestety w jednym z miast ma miejsce zamach na cesarza.
Późnej następuje szereg wydarzeń, które ciągną się za sobą sznurkiem i następują po sobie w krótkich odstępach czasu.
Cesarz umiera, lecz nie z powodu zamachu, jego najstarszy syn popełnia samobójstwo, a tron cesarski ląduje w rękach piętnastolatka, który na dodatek jest cały czas manipulowany i oszukiwany.

Robotnicy w kraju wiodą ciężkie życie, kiedy nie wytrzymują napięcia postanawiają wszcząć bunt.
Tymczasem głównodowodzący znajduje w rybie zwój pergaminu na którym jest napisane kto zostanie cesarzem.
W książce tej mamy dwa światy, jeden ludzki, drugi świat bogów, gdzie rozprawiają oni o losach całego świata i ludzkości.

Książka i przedstawiony w niej świat jest bardzo interesująca. Autor potrafił stworzyć zarys kraju w czasie rewolucji i umieścić w nim dwóch głównych bohaterów i ich tajemnice.

Na początku pięknie wykonana mapka Wysp Dary, na końcu spis pierwszo i drugoplanowych bohaterów.

Szczerze, to jestem bardzo zadowolona z przeczytanej książki i z uśmiechem liczę na następne tomy.

Ocena: 10/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-06-2016 o godz 17:33 przez: Megan
“Żadna ryba nie może żyć w idealnie czystej wodzie” czyli o powieści fantasy, rodem ze starożytnych Chin.
Mata Zyndu jest jednym z nielicznych, ocalałych ze swojego rodu, o którego wyginięciu zadecydował okrutny cesarz. Całe życie spędził na treningiem pod okiem ostatniego z żyjących krewnych, by być gotowym na ostateczne wymierzenie kary tym, którzy odważyli się podnieść rękę na jego rodzinę. Kuni Garu z kolei jest zupełnym jego przeciwieństwem. Kombinator, cwaniak i podrywacz. Swoim urokiem, potrafił oczarować każdego by czerpać z tego jak największe korzyści.
Dwa kompletnie różne od siebie charaktery, lecz łączy je jedno wspólne pragnienie- chęć wyzwolenia spod rządów cesarza. Lecz nawet najbardziej nieprawdopodobne sojusze może zniszczyć zupełnie inny światopogląd a to dopiero początek przygody…
Niesamowita, wciągająca od pierwszej strony powieść, która oczarowała mnie i zaskoczyła w każdy możliwy sposób. Na początku, byłam nieco sceptycznie nastawiona do tej pozycji. Spodziewałam się kolejnej powieści z gatunku miecza i tarczy, gdzie tak naprawdę nic nowego się nie dzieję. A tu taka niespodzianka. Świat, który zaserwował nam Ken Liu, mogłby istnieć naprawdę. Z całą swoją nie przeciętną wyrazistością i heroizmem, który okazują bohaterowie. Zawiłości intryg politycznych oraz fakt, że autor nie epatuje tutaj magią czy magicznymi stworami na prawo i lewo, sprawia, że “ Królowie…” są powieścią nietuzinkową. Jednak najbardziej na jej korzyść przemawia fakt, że jest ona umieszczona w bardziej orientalnych regionach, gdzie honor jest rzeczą nadrzędną a walka urasta do rangi dzieła sztuki. Na pewno będę do niej wracać, gdy tylko znajdę chwilę. I już nie mogę się doczekać kolejnej części, która niebawem ma się ukazać w sprzedaży.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
17-02-2018 o godz 14:34 przez: Martyna Chorabik
"Królowie Dary" to powiesc, która według mnie jest wielkim wstępem do całej serii "Pod sztandarem dzikiego kwiatu", cała książka to jeden wielki wstęp, jeśli traktować ją pod tym względem jest po prostu wporządku. To co czyni tą książkę dobrom jest klimat orientu, który jest świetnie przedstawiony i pozwala poczuć się jakbyśmy faktycznie byli w dawnej Azjii. Bohaterowie są fajnie wykreowani, mają ciekawa przeszłość i historię, to co szczególnie mi się w nich spodobało to to, że nie są do końca ani biali ani czarni, podejmują różne decyzję, nie zawsze dobre mimo, że czasami kierują się wyższym dobrem. Dużym minusem jest za to ilość bohaterów, jako, że traktuje tą książkę jako duży wstęp rozumiem, że autor chciał przedstawić nam wszystkich bohaterów ale było ich po prostu tak dużo, że w pewnym momencie zaczęłam się gubić w tym o którym bohaterze teraz czytam albo z czyjej perspektywy. Sama fabuła powieści momentami się ciągnie i troszkę nudzi ale podsumowując wszystkie jej momenty była w porządku, jednakże nie podobało mi się, że walki, wojny które były w tej książce ważnym elementem były opisywane bardzo pobieżnie, oprócz ostatniej, która była troszkę lepiej opisaną ale ciągle nie tak dokładnie jak moim zdaniem powinna być. Jeśli chodzi o drugi tom to sięgnę po niego z dwóch powodów. Po pierwsze, aby przekonać się czy "Królowie Dary" była po prostu wstępem do serii i drugi tom będzie lepszy. Drugim powodem jest to, że zaciekawiło mnie zakończenie pierwszego i zastanawia mnie czy akcja pójdzie w tym kierunku co myślę i czy wydarzy się to co myślę, nie mogę powiedzieć co to bo byłyby to spory spojler ale jeśli powieść pójdzie w tym kierunku to będzie tylko lepiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
23-09-2016 o godz 22:49 przez: Joanna Hadzik
Ken Liu to amerykański pisarz chińskiego pochodzenia. Jest jednocześnie prawnikiem, programistą, a także tłumaczem chińskich utworów na język angielski. „Królowie Dary” to pierwszy tom z zaplanowanej serii o nazwie „Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu”.

Zabierając się za książkę pt. „Królowie Dary” nie wiedziałam do końca czego się po niej spodziewać. Podobno fantasy na najwyższym poziomie. Podobno zadowoli każdego. A jak było ze mną? Już pędzę z moją opinią. Ken Liu na podstawie Chin wykreował świat wysp Dary, dość interesujący, orientalny, taki, w którym nic nie jest oczywiste. To swoiste połączenie fantastyki i historii Chin. No i do tego wątki polityczne, religijne, a także walka, układy i zawiłe wątki militarne. Muszę przyznać, że podczas lektury tej książki niejednokrotnie miałam ochotę rzucić ją w kąt, przestać ją czytać, zabrać się za coś ciekawszego... „Królowie Dary” to książka z bardzo ciekawą koncepcją na fabułę, jednak zupełnie mnie nie wyciągnęła. Nie wiem czego to sprawka. Może bohaterów, którzy mogliby być lepiej wykreowani? Może ich zbyt wielka ilość? Język jakim jest napisana ta pozycja jest dość przeciętny, zupełnie nie zachwycający... Elementów fantasy – niewiele. O wiele więcej polityki i walk. Tak więc szału nie ma...

Podsumowując już „Królów Dary” jest to książka, która zupełnie mnie nie zachwyciła. Dość przeciętna to dużo powiedziane. Momentami miałam skojarzenia z „Grą o Tron”, która mnie nie powaliła na kolana, a momentami z serią Zwiadowcy, do której mam o wiele więcej sentymentu. Szczerze wątpię w to, czy sięgnę po kolejny tom z tej serii...

Więcej recenzji na blogu: http://bojalubiekaweiksiazki.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-04-2016 o godz 17:54 przez: erka
PRZEDPREMIEROWO.
Książek jest wiele, a ja tylko jeden.Dla tego na niektóre tytuły szkoda tracić czasu.A fantasy ma to do siebie, że większość traktuje o tym samym, tylko bohaterowie zmieniają imiona i albo ratują świat przed potworami, albo sami mają co nieco za skórą.Oczywiście to daleko idące uproszczenie, ale zdążam do tego, że nic mnie w temacie książek"fantasy", nie zaskoczy.Tak przynajmniej myślałem.Dzięki uprzejmości wydawnictwa SQN, otrzymałem do przeczytania pierwszy tom absolutnie nowego cyklu, którego autor to tuza fantastyki, z takimi nagrodami jak Nebula, czy Hugo, a to o czymś świadczy.

A cała opowieść rozgrywa się w przepięknym świecie, który, celowo, bądź nie przypomina Państwo Środka, z czasów, gdy rządzili tam cesarzowie, a każde skinienie głową musiało być natychmiast odgadnięte i spełnione.Dwoje bohaterów, z czego jeden, szczególnie ma powód, do tego aby z całego serce nienawidzić obecnego cesarza, który podstępem wymordował całą jego rodzinę.Zemsta jest narzędziem bogów, ale czy plan pokonania niemalże boga, ma szanse na realizację?Tradycyjnie musicie sami się przekonać.

Genialnie skonstruowany świat, to największy plus tej powieści, całkowicie odmienny od już poznanych, jednak nie tak całkiem inny, aby czytelnik nie mógł się odnaleźć.Jak już wspomniałem, mnie ten świat najbardziej przypomina czasy cesarskie w Chinach, ale być może to tylko moje wyobrażenie.Bohaterowie pełnokrwiści, którym kibicujemy, każdemu w nieco inny sposób, bowiem jak wielu się przekonało, zemsta nie zawsze prowadzi do satysfakcjonującego rezultatu.
Polecam, z niecierpliwością oczekiwał będę na tom drugi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-05-2016 o godz 10:21 przez: Heather
Jeśli szukacie powieści dopracowanych w każdym calu, to trafiliście idealnie - w tej historii każdy ruch bohaterów ma swoje znaczenie, świat przedstawiony bije na głowę inne książki z tego gatunku a realistyczne postacie z krwi i kości aż same proszą się, żeby obdarzyć je bezgraniczną sympatią. A do tego wszystkiego - niesamowity klimat, który aż płynie w żyłach przez cały czas delektowania się lekturą. Nie można się temu absolutnie oprzeć! Jestem zachwycona stylem autora i jego podejściem do lektury, która trzymała mnie w napięciu do ostatniej strony, a wraz z nią pojawił się smutek, że to już koniec i na kolejny tom przyjdzie mi trochę poczekać. A to najlepszy dowód na to, że po tą książkę naprawdę warto sięgnąć.

W tej książce panuje dynamika, realni bohaterowie i wielowymiarowa fabuła, od której za nic nie można się oderwać. Właśnie takich książek mi trzeba - bogatych w emocje, zapierających dech pędzącą i z niezwykle wciągającą fabułą. W tej powieści wszystko ma swoje miejsce i idealnie komponuje się z całością. To zdecydowanie książka fantasy na najwyższym poziomie. Gorąco polecam - każdemu!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
23-04-2016 o godz 15:00 przez: Zatracona w książkach
Mata Zyndu i Kuni Garu. Potomek sławnego rodu i miejscowy hulaka. Wojownik i złodziej. Dwójka skrajnie różnych mężczyzn, których połączyła chęć obalenia panującego cesarza. W pewnym momencie drogi obu rebeliantów się krzyżują i zawiązuje się między nimi przyjaźń, która jednak zostaje wystawiona na próbę, gdy założony cel zostaje osiągnięty. Wyspy Dary ogarnia wojna, pojęcie sprawiedliwości zdaje się być dla każdego czymś innym, a poczynania śmiertelników są z uwagą śledzone przez ósemkę bogów Dary.
„Królowie Dary” to książka wielowątkowa i obszerna. Autor pokusił się o naprawdę trudne zadanie stworzenia niepowtarzanego i świeżego świata i muszę przyznać, że mu się to udało. Wyspy Dary mają swoją historię, legendy, bogów, zwyczaje i tradycje. Każde królestwo jest inne, podobnie jak bogowie, którzy się nimi opiekują. Opisywane wydarzenia rozgrywają się na przestrzeni wielu lat i w wielu różnych miejscach. Razem z bohaterami przemierzamy Wyspy Dary i poznajemy ten wspaniały świat.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
08-02-2018 o godz 12:37 przez: anonymous
„Królowie Dary” to opowieść o niezwykłym świecie, w którym rządzą cesarzowie i to właśnie od nich zależy los całej ludzkości. W tym świecie zanikły już jakiekolwiek wartości, liczą się wyłącznie te, które narzuca jeden człowiek. Dominuje tam, głównie tyrania. Akcja książki jest niesamowicie dynamiczna i zaskakująca. Opisy wojen są bardzo przejmujące i okazują niezwykłe okrucieństwo. W opowieści możemy przeczytać o zamachu, rebelii. Istnieje w niej dużo wątków pobocznych, które świetnie łączą się w całość. Uważam, że bohaterowie tej książki są bardzo dobrze dobrani. Duch orientu, który występuje świetnie obrazuje wschodnią kulturę i historię, a co więcej jeszcze bardziej zachęca do literatury. Polityczne intrygi, wiele sojuszy. Dzieje się tu naprawdę wiele. Obcy ludzie, w mgnieniu oka stają się sobie całkowicie bliscy, bądź wrodzy. Nie można też zapomnieć o symbolice - mleczu i chryzantemie. Jak dla mnie książka jest rewelacyjna, polecam ją każdemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-06-2016 o godz 11:04 przez: Iwona_C_
Wyspy Dary zostały zjednoczone przez cesarza i są przez niego rządzone silną ręką. Co jakiś czas rebelianci próbują obalić imperatora, jednak zamachy nigdy nie dochodzą do skutku. Najbliżej zabicia cesarza był pewien lotnik, a było to wtedy, gdy Kuni Garu był młodym chłopakiem…

Obecnie Darą wstrząsają coraz większe niepokoje. Rebelia rośnie w siłę, ale i cesarstwo nie chce odpuścić. Jak potoczą się losy głównych bohaterów? Czy uda im się osiągnąć upragniony cel?
......

Ciekawi są tutaj także bohaterowie. Każdy z nich ma swoje wady i zalety, nie ma tu ideałów i już od początku wzbudzają różnorodne emocje.

Królowie Dary to książka, którą czyta się dobrze. Jest to propozycja dla miłośników literatury fantasy. Powieść wymagająca uwagi, ale kiedy już zatopimy się w lekturze, docenimy ją jeszcze bardziej.

pełna recenzja na stronie: http://www.czytajac.pl/2016/06/krolowie-dary-ken-liu/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-12-2017 o godz 18:26 przez: Anonim
Zabierając się po książkę "Królowie Dary" nie miałam pojęcia czego się po niej spodziewać. Uwielbiam czytać powieści tego gatunku literackiego, dlatego postanowiłam ją zakupić. Dodatkowo słyszałam, iż jest to fatasy na najwyższym poziomie, które zadowala każdego czytelnika. Autor stworzył swoją własna wyspę na podstawie historii Chin co bardzo mi się podobało. Połączenie fantastyki z dawnymi czasami było strzałem w dziesiątkę. Rzadko spotykam się z lekturami mającymi tak świetnie wykreowany świat przedstawiony. Liu Ken posługuje się prostym, łatwym w odbiorze językiem, dzięki czemu książkę czyta się niezwykle szybko. Pierwsze sto stron trochę mnie nudziło, ale to co działo się później, zwłaszcza na końcu przeszło wszystkie moje oczekiwania. Jestem pewna, iż niedługo pojawią się kolejne części, aby dokończyć ten wątek. Zdecydowanie się na nie skuszę. Serdecznie polecam przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji