Królestwo Mostu (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 26,02 zł

26,02 zł 39,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Jensen Danielle L. Książki | okładka miękka
26,02 zł
asb nad tabami
Jensen Danielle L. Książki | okładka miękka
24,06 zł
asb nad tabami
Jensen Danielle L. Książki | okładka miękka
26,02 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

A gdybyście zakochali się w tej jednej osobie, którą przysięgaliście zniszczyć?

W dniu ślubu Lara ma dla męża tylko jedną myśl: rzucę twoje królestwo na kolana. Jako księżniczka szkolona od najmłodszych lat, by być śmiertelnie niebezpiecznym szpiegiem, wie, że Królestwo Mostu symbolizuje jednocześnie legendarne zło – i legendarną obietnicę. Jako jedyna droga przez pustoszony burzami świat, Królestwo Mostu kontroluje handel i podróże między krajami, co pozwala jego władcy się wzbogacać, a swoich wrogów– w tym ojczyznę Lary – rujnować. Kiedy więc Lara – pod pozorem wypełniania zapisów traktatu pokojowego – trafia do niego jako narzeczona władcy, jest gotowa zrobić wszystko, by osłabić obronę nieprzeniknionego Królestwa Mostu.

Ale kiedy Lara trafia do nowego domu – porośniętego bujną roślinnością raju otoczonego przez wzburzone morza – i poznaje przyszłego męża, Arena, zaczyna się zastanawiać, gdzie leży prawdziwe zło. Wokół siebie widzi królestwo walczące o przetrwanie, a w Arenie mężczyznę, który zajadle broni swoich poddanych. Dzięki swojej misji Lara coraz lepiej rozumie konflikt o most, a jednocześnie nie może dłużej ignorować uczucia, które zaczyna ją łączyć z Arenem. A mając cel niemal w zasięgu ręki, musi podjąć decyzję – czy zniszczy króla, czy wybawi własny lud?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Królestwo Mostu
Seria: Królestwo Mostu
Autor: Jensen Danielle L.
Tłumaczenie: Studniarek Anna
Wydawnictwo: Galeria Książki
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-01-15
Forma: książka
Indeks: 34118306
 
średnia 4,7
5
196
4
56
3
9
2
3
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
49 recenzji
5/5
16-01-2020 o godz 11:55 przez: Marty_nika
"Królestwo Mostu" to książka, na którą czekałam od poprzedniej książi "Mroczne Wybrzeża", więc postanowiłam posłuchać jej w formie audiobooka :) Akcja zaczyna się od razu i nie zatrzymuje! Uzależniłam się od książki już od pierwszego rozdziału, który natychmiast sprawił, że pokochałam bohaterkę Larę. Akcja na początku przedstawia ją w pewnym intrygującym świetle, jednak w miarę upływu rozdziałów czytelnicy zaczynają zdawać sobie sprawę, że Danielle L. Jensen celowo stosuje pewien zabieg. Lara jest silna, inteligentna i manipulacyjna, ale wyraźnie ma miękkie serce pod twardą powierzchnią. Tempo książki było absolutnie idealne. Danielle L. Jensen jest niesamowitą pisarką i naprawdę błyszczy w tej kolejnej serii! Ta książka zawierała wszystko, czego szukałam: doskonały warsztat, fascynującą historię i fantastyczny romans. "Królestwo Mostu" jest dokładnie tym czego chcę od YA. Bardzo mi się podobało i nie mogę się doczekać kolejnej części!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
2/5
31-01-2020 o godz 14:17 przez: Katrina
Życie Lary ma tylko jeden cel: ma zniszczyć Królestwo Mostu. Gdy przybywa do wyspiarskiego państwa i zajmuje miejsce u boku króla, ma spiskować i knuć, aby rzucić kraj nękający jej lud na kolana. Nie spodziewa się, że do tej pory całe jej życie było kłamstwem, a młody Aren, władca Królestwa Mostu, rozbudzi w niej płomienne uczucia. Okładka „Królestwa Mostu” od razu skojarzyła mi się z takim porządnym, rzemieślniczym high fantasy. Może trochę kiczowatym, może trochę przypominającym typowo RPG-owego questa… ale takim ze sporą dawką serducha i rozrywki. Byłam więc całkiem ciekawa tego, co znajdę wewnątrz, szczególnie, że Danielle L. Jensen raczej jest znana jako autorka młodzieżowego fantasy, za które (dla spokoju ducha) nawet nie próbowałam się brać. I – nie ukrywając – wkopałam się w bardzo, bardzo sztampową powieść dla młodzieży, która właściwie nie miała mi nic ciekawego do zaoferowania. Mimo grafiki na okładce, wnętrze okazało się bardzo generyczne i niekonieczne logiczne, a ja w trakcie lektury myślałam głównie o tym, że przecież już to wszystko czytałam, często nawet w lepszej odsłonie. Zacznijmy może od świata przedstawionego. Czy ma on sens? Absolutnie nie. Właściwie „Królestwo Mostu” było jedną z niewielu książek, przy których czułam ogromny brak mapy. Zwykle z nich nie korzystam, ale w tym przypadku czasami naprawdę zachodziłam w głowie, co autorka ma na myśli, gdy opisuje swój świat. Mapka zaś byłaby bardzo pomocna. Co w tym świecie nie gra? Zacznijmy od morza, które dzieli dwa kontynenty i na którym panuje wieczny sztorm. Przez jego środek biegnie wielki most, dzięki któremu państwa mogą handlować. Owej budowli pilnuje zaś tytułowe Królestwo Mostu. Autorka ani razu nie wyjaśnia, czemu na tym morzu panuje sztorm i czemu mimo tego konstrukcja biegnąca przez całą jego długość jakoś stoi. A te dwie kwestie to tylko początek góry lodowej. Polityka w tym świecie też szczególnego sensu nie ma. Królewna z kraju, w którym kobieta nie ma nic do powiedzenia, jest trzymana na pustyni i szkolona na szpiega, jednocześnie nie dostając żadnego wyszkolenia związanego z wiedzą o Królestwie Mostu czy arystokratycznym zachowaniu. Po ślubie nie ma mowy o konsumpcji ustalonego lata temu związku, mimo że kilku bohaterów nawet MÓWI o tym, że związek małżeński bez tego jest nieważny. Mam nadzieję, że nie uznacie tego za spoiler: to naprawdę elementy z samego początku powieści. A gdybym zaczęła zagłębiać się dalej… byłoby chyba tylko gorzej. Całe uniwersum jest wyraźnie budowane po to, by być tłem dla relacji, która powinna właściwie ciągnąć całą tę historię. W końcu to miłość Lary i Arena obiecuje opis z tyłu książki. Problem polega na tym, że… no nie. Osobiście nie widziałam w tej relacji ani cienia chemii, ani cienia stopniowo budowanego zaufania. Główna bohaterka jest po prostu piękna i pyskata, a Aren zauroczony jej urodą, dość naiwny i kochliwy. I tak jakoś się składa, że mimo bycia władcą ma najmniej oleju w głowie ze wszystkich otaczających go postaci. Ten duet teoretycznie spędza ze sobą czas, ale osobiście nie widziałam pomiędzy nimi tej wielkiej miłości, którą autorka próbuje nam wmówić. Zauważyłam też pewne problemy ze słowem autorki. Przykładowo, postacie obserwują czasem Larę z obojętnym zainteresowaniem, a pochodnie podkreślają jej pośladki i zgrabne ruchy, gdy dziewczyna STOI przodem do źródła światła. Poza takimi wpadkami, książka Jensen jest napisana dość typowym, średnio interesującym, „tłumaczeniowym” stylem. Ot, nic, co szczególnie boli, ale w połączeniu z brakiem logiki w świecie przedstawionym i nijakimi postaciami dość szybko poczułam się znudzona. „Królestwo Mostu” jest dla mnie kolejną, niezwykle zwykłą powieścią młodzieżową, która nie ma szczególnie wiele sensu, powiela znane mi schematy (królewna-zabójczyni była choćby w „Setnej królowej”, a o reszcie wypowiadać się chyba nie muszę), ale pewnie zadowoli młodzież i osoby lubujące się w literaturze tego typu. W końcu pozytywnych opinii na temat tej powieści nie brakuje. Dla mnie to jednak zdecydowanie za mało i jedynie jest mi trochę przykro, że dałam się nabrać na okładkę, która zapowiadała coś niekoniecznie typowo młodzieżowego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-02-2020 o godz 18:47 przez: Rosemary Littletoe
Maridrina i Ithicana od lat pozostawały w stanie wojny. Maridrina to w większości pustynia, która nie jest w stanie wykarmić swoich mieszkańców bez pomocy handlu, Ithicana zaś ma pod kontrolą potężny Most - jedyny lądowy szlak handlowy łączący pobliskie państwa - i bezlitośnie korzysta ze swojej uprzywilejowanej pozycji nakładając na swego głodującego sąsiada mordercze cła. Walki o Most przerwał traktat, na mocy którego po 15 latach rodziny władców obu państw miały zostać złączone sojuszem poprzez małżeństwo. Lara, księżniczka Maridriny, od dziecka szkolona była na szpiega i zabójczynię, której celem jest wykorzystanie zapisów traktatu do wydarcia znienawidzonemu wrogowi tajemnic Mostu i opracowanie strategii inwazji. Jednak gdy wkrótce po ślubie przybywa do domu Arena, króla Ithicany, widzi tylko naród walczący o przetrwanie i władcę, który dla swoich poddanych skoczyłby w ogień. Lara pozostaje wierna swojej misji, ale coraz trudniej jej ignorować rodzące się wątpliwości oraz... uczucie do męża. "Królestwo Mostu" to druga książka autorstwa Danielle L. Jensen, jaką miałam okazję czytać - i druga, która mocno zaskoczyła mnie na plus. Zarówno do tej pozycji, jak i do poprzedniej ("Mroczne Wybrzeża"), podchodziłam ostrożnie i bez wielkich oczekiwań, bo z jakichś powodów założyłam, że będą to typowe, proste opowiastki fantasy dla młodzieży. Tymczasem autorka zaserwowała mi dwie dojrzałe historie, napisane z bardzo solidnym warsztatem, posiadające złożone intrygi i osadzone w oryginalnych, dogłębnie przemyślanych światach. Jestem pod wrażeniem. Nie jestem pewna czy można tę opowieść zaliczyć do nurtu powieści dla młodzieży - szczerze to bardzo w to wątpię. Nie tylko ze względu na zawiłą intrygę, głównie dlatego, że brak tutaj akcji gnającej na złamanie karku typowej dla fantastyki spod znaku young adult. "Królestwo Mostu" skupia się dość mocno na bohaterach i ich wewnętrznych rozterkach, co mnie, jako starszemu czytelnikowi, bardzo przypadło do gustu. Bardzo podobał mi się Aren jako król skłonny do poświęceń dla swych poddanych i bardzo podobała mi się Lara jako silna, bezwzględna i przebiegła, lecz w głębi serca dobra kobieta. Ta para bohaterów doskonale się uzupełniała i zapałałam do tego duetu sporą sympatią. Oczywiście autorka czerpie ze sprawdzonych schematów, ale robi to z takim wyczuciem, że jest zwyczajnie niemożliwe się na nią o to gniewać. Z resztą opowieść jest tak zgrabnie poprowadzona, że nawet jeśli doskonale wiemy jak to wszystko się skończy, to i tak czytamy z wielką przyjemnością. To idealna lektura na te okazje, kiedy człowiek jest zwyczajnie zmęczony i chce szybkiej lektury, która oderwie jego myśli od szarej rzeczywistości. I muszę powiedzieć, że mimo tej schematyczności, kilka razy udało jej się mnie zaskoczyć, a to bardzo fajna rzecz. A teraz będę się czepiać. Po pierwsze, życzyłabym sobie mapy. Zdecydowanie ułatwiłaby zorientowanie się w sytuacji politycznej świata przedstawionego. Po drugie, nie ma szans, żeby ktoś nie przewidział, że to powoli rozkwitające uczucie do Arena nie weźmie w Larze góry w pewnym momencie. Wiem, napisałam, że pomimo schematyczności czytało się fajnie, ale kurczę, jeśli ja wiem co się stanie jeszcze zanim w ogóle otworzę książkę, to to jednak jest trochę niefajne. Po trzecie... Właściwie nie ma po trzecie. Reszta mi się podobała. To naprawdę fajna książka, idealna na spokojny wieczór po pracowitym dniu. Niezupełnie młodzieżówka, choć korzystająca ze schematów typowych dla młodzieżówek, doprawiająca je jednak doskonałym warsztatem, który przywodzi na myśl raczej powieści dla dorosłych. Nieco przewidywalna, ale mimo wszystko porywająca opowieść, którą czyta się z wielką przyjemnością. Z pewnością sięgnę po kontynuację gdy tylko się ukaże i z pewnością nadrobię inne dzieła autorki. A tymczasem szczerze polecam tę książkę fanom gatunku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-04-2020 o godz 13:40 przez: Attra
Księżniczka Lara jest perfekcyjnie wyszkolonym szpiegiem, który przybywa do Królestwa Mostu aby w ramach traktatu zawartego przez ojca, poślubić władcę królestwa. Kobieta ma jednak tylko jeden cel, rzucić na kolana wrogów i Arena, swojego męża. Gdy trafia do jego pałacu zaczyna dostrzegać, że nie wszystko jest takie, jak jej przedstawiano, a jej mąż ze wszystkich sił chroni swoich poddanych. Wraz z pojawiającym się uczuciem, kobieta ma coraz więcej wątpliwości, aż dotrze do momentu, gdy będzie musiała podjąć decyzję: stanąć po stronie męża, czy własnego ludu. „Królestwo mostu” to nie pierwsze moje spotkanie z książkami pani Danielle L. Jensen. Czytałam jej trylogię klątwy i byłam bardzo zadowolona. Dlatego chętnie sięgnęłam po tą powieść. Autorka już od pierwszej strony wrzuciła mnie w wir akcji i do samego końca nie zwolniła. Fabuła jest spójna, ciekawa i wciągająca. Byłam kilka razy mocno zaskoczona, choć były też motywy, które od początku były oczywiste i łatwe do przewidzenia. Mimo to, książkę czytało mi się bardzo dobrze, a gdy minęła mi już początkowa niechęć do głównej bohaterki, to mogę uczciwie przyznać, że nawet dużo lepiej niż dobrze. Główna bohaterka. Ach, ta Lara. Początkowo wyjątkowo jej nie lubiłam. Przyznaję bez bicia. Było dla mnie niepojęte, że tak inteligentna osoba, może nie potrafić wyciągać własnych wniosków, tylko ślepo wierzyć we wszystko co jej mówiono, nawet gdy sama widzi coś innego. A jednak. Długo miałam jej to za złe, choć znałam powody takiego postępowania. Ale czym dalej, tym było lepiej. Lara przechodzi powolną przemianę, zaczyna się zmieniać na plus i zachowywać jak niezależna i mądra kobieta, która potrafi sama wyciągać wnioski na podstawie tego co widzi. Spodobała mi się ta zmiana, wybaczyłam Larze jej złe początki i skończyłam czytać książkę mocno jej kibicując. Aren. Jego polubiłam od pierwszej strony. Nie mam żadnych zastrzeżeń do jego postaci, uważam, że to jeden najlepiej wykreowany bohater w tej książce. Podobało mi się w nim wszystko, jego charakter, niezłomność, dobre serce i poczucie humoru. Miałam nadzieję, że Lara nie sprowadzi na niego nieszczęścia, ale co ja tam mogłam. Tylko wierzyć, że autorka nie sponiewiera go za bardzo. Czy tak się stało? Oczywiście nie zdradzę, zachęcam do sprawdzenia samemu. Postacie drugoplanowe też są fajnie nakreślone. W tej książce nie ma statystów, każdy bohater ma swoje zadanie i swoje pięć minut. Wszyscy są ważni dla fabuły, uważam, że autorka zasługuje tu na duży ukłon za to. Język powieści jest bardzo przyjemny i obrazowy. Jensen potrafi bardzo plastycznie opisać otaczającą bohaterów rzeczywistość i świat. Jej styl jest bardzo dobry, książkę czyta się płynnie, nie ma potknięć czy stylistycznych koszmarków. I choć mam ogromny żal do autorki za zakończenie pierwszego tomu w TAKIM momencie, to muszę jej oddać sprawiedliwość, że nakręciło mnie to niesamowicie na drugi tom. Co jeszcze ujęło mnie w Królestwie mostu? Brak bzdurnych rozterek typowych dla nastoletnich bohaterów. Mimo, że Lara i Aren są młodzi, to jednak mają poważne podejście do życia, a ich cele są konkretne i obciążone dużą odpowiedzialnością za innych. Jest to dla mnie ogromnym plusem i już nie mogę się doczekać drugiego tomu. Przecież muszę się dowiedzieć, co tam się dalej będzie działo. Podsumowując, Królestwo mostu to solidna fantastyka, dobrze napisana, z ciekawą fabułą i bardzo fajnie nakreślonymi bohaterami. I choć fabuła momentami nie była zbyt odkrywcza, to autorka potrafiła mnie nie raz zaskoczyć. Książkę uważam za bardzo dobrą w swoim gatunku i szczerze polecam. Moje Czytanie, czyli czytelniczy miszmasz
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-01-2020 o godz 19:57 przez: miye.eu
A gdybyście tak zakochali się w tej jednej osobie, którą przysięgaliście zniszczyć? Gdy książki spod pióra jakiegoś pisarza wywrą na mnie niezwykle pozytywne wrażenie, oczywistą koleją rzeczy wydaje mi się sięgnięcie po kolejne powieści Autora. Taką właśnie pisarką jest dla mnie Danielle L. Jensen, której twórczość pokochałam od pierwszej do ostatniej strony każdej z jej przetłumaczonych na język polski książek. Czy również świeżo wydany w Polsce tytuł „Królestwo mostu” wywarł na mnie tak pozytywne wrażenie? Zarys fabuły Księżniczka Lara jest jedną z wielu córek sadystycznego ojca, który lubuje się w prowadzeniu wojen. Jego celem jest zniszczenie sąsiedniej krainy o nazwie Ithicana, która dzięki niesamowitej konstrukcji rozciągającego się nad wyspami Mostu, kontroluje handel między sąsiednimi królestwami. By wygrać wojnę, zgadza się na warunku pokojowego traktatu, a jednym z nich jest wydanie córki za mąż, za króla Ithicany. Lara jednak nie jest zwyczajną, dobrze wychowaną panienką z królewskiego dworu. To świetnie wyszkolona wojowniczka i doskonały szpieg. Jedyna szansa, by obalić Ithicanę i wygrać niemożliwą do wygrania wojnę. Tylko czy dziewczyna nie zawiedzie ojca i swojego królestwa, gdy powoli zaczyna darzyć swojego męża coraz cieplejszymi uczuciami? Moja opinia i przemyślenia Kocham czytać książki i czytam ich naprawdę wiele, ale mianem porywającej lektury mogę określić najwyżej jedną na pięćdziesiąt przeczytanych powieści. Danielle L. Jensen ma jednak niepodważalny talent i każdy tytuł spod jej pióra zasługuje właśnie na to miano. „Królestwo mostu” to doskonale napisana, porywająca książka, od której stron nie sposób się oderwać. Zawsze podziwiałam pisarzy, którzy potrafią malować słowem. Tym razem jednak Autorka posunęła się o krok dalej, tworząc wiele niesamowitych imion i nazw krain, takich, które z niczym innym mi się nie kojarzą i jestem pewna, nie słyszałam ich nigdzie wcześniej. Dzięki temu „Królestwo Mostu” czytałam z jeszcze większą przyjemnością. Lara i Aren to żywi, pełni przeróżnych barw i emocji bohaterowie. Mimo jednak tego, że historia opowiedziana została z ich perspektywy, Danielle L. Jensen nie potraktowała po macoszemu postaci drugoplanowych. One również żyją swoim własnym życiem i mienią się setkami różnych odcieni. Co ważne i wcale nie takie oczywiste w przypadku książek fantasty, fabuła „Królestwa Mostu” układa się niczym puzzle, na dodatek takie ze skomplikowanym wzorem i wieloma elementami. Jedne wydarzenia wywodzą się z innych, akcja zmienia się posłuszna decyzjom bohaterów. Kwintesencją książki są intrygi, tajemnice oraz niezwykłe tło niebezpiecznej dżungli, wzbudzonego morza i czerwonej, nieprzebytej pustyni. Podsumowanie Kolejne spotkanie z twórczością Danielle L. Jensen uważam za bardzo udane. „Królestwo Mostu” to porywająca historia fantasy, z wartką akcją, rozlewem krwi i pełnymi intryg wydarzeniami. Mimo że dopiero co była premiera pierwszego tomu, to ja i tak już niecierpliwie wyczekuję na kolejną część. „Królestwo Mostu” natomiast, wraz z innymi książkami spod pióra pisarki, stanie na półce w gronie ulubionych powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-03-2020 o godz 21:13 przez: Hoshi
Gdy sięgasz po kolejną książkę ulubionej autorki, masz względem niej pewne oczekiwania. Takie oczekiwania miałam również ja sięgając po "Królestwo Mostu" Danielle L. Jensen. Nie zawiodłam się. Ta powieść przeszła mojej najśmielsze oczekiwania. Głównym tłem akcji jest królestwo położone na wyspach, otoczonych bezlistosnym morzem i połączonych ze sobą mostem, który stanowi jedyne miejsce handlu w tym świecie a także przedmiot ciągłych wojen i napaści. Autorka wprowadza nas w kolejny świat pełen intryg i politycznych zawirowań i dorzuca do tego humor, pazur a nawet nutkę namiętności. W "Królestwie Mostu" poznajemy dwójkę bohaterów, którzy stoją po wrogich stronach królestw i jedynie ich małżeństwo ma zapewnić obu królestwom spokój i wzajemne korzyści. Pojawia się mały problem, nasi małżonkowie się nienawidzą. Lara jest bardzo silną postacią kobiecą. Powiedziałabym nawet, że zdominowała charakterem swojego męża Arena. Jest super wyszkolonym szpiegiem, bezwzględna, przebiegła i piękna. Do tego ma niewyparzony język i już od pierwszy chwil nie omieszka tego pokazać. Kobieta z jajami, za to ją lubię. Jeśli chodzi zaś o tą drugą stronę barykady, trafiamy na Arena, który oddałby własne życie broniąc swojego ludu. Z przykrością stwierdzam, że jak na faceta to bardziej kieruje się emocjami niż zdrowym rozsądkiem, przez co ugina się pod naporem Lary. Książka prowadzona jest z perspektywy obojga bohaterów, przez co jesteśmy w stanie lepiej ich poznać i zobaczyć co tak naprawdę nimi kieruję. Przebijamy się przez ich zewnętrzna skorupę. Bardzo podoba mi się relacja głównych bohaterów. Od siarczystej nienawiści do miłości, której nikt otwarcie nie chce przed sobą przyznać. Postacie od początku sobie nie ufają, nie darzą się sympatią, przez co ich relacja jest napięta, pełna wyzwisk i docinków. W tym momencie wkracza humor. Autorka doskonale przeplata w rozmowach i relacjach bohaterów humor, co sprawia, że postacie nie wydają nam się płytkie ale możemy ich poznać z każdej strony, polubić czy też się z nimi utożsamić. Dzięki niemu na chwilę zapominamy o problemach królestwa i odprężamy się wraz z bohaterami. Chociaż jest to dopiero pierwszy tom serii, zakończenie mnie zaskoczyło. Czułam, że między bohaterami w końcu rozpali się uczucie ale autorka nie przewidziała dla nich happy endu. Niespodziewałam się takiego obrotu spraw a tym bardziej ostatecznej decyzji Arena. Serio, myślałam, że pozostanie taką miękką kluchą do samego końca, a tu jednak...BUM. Zakończenie sprawia, że ma się ochotę sięgnąć od razu po koleją część. Autorka trzyma nas w napięciu, podsyca emocję, a bohaterów przedstawia w taki sposób, że sama już nie wiem, której stronie kibicować, rozrywa mi to duszę na połowę. Książka intryguje od pierwszych stron, wciąga czytelnika do swojego świata i nie pozwala się z niego wydostać. Kreacja bohaterów i ich relacji jest na najwyższym poziomie. Z całą pewnością przyznaję, że jest to jak narazie najlepsza powieść tej autroki. Gorąco polecam ten tytuł każdemu czytelnikowi łaknącemu akcji, humoru, spików i burzy emocji i to dosłownie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-02-2020 o godz 18:58 przez: Angel
"A gdybyście zakochali się w tej jednej osobie, którą poprzysięgliście zniszczyć?" Będąc w księgarni stacjonarnej czy też przeglądając na bieżąco nowości i zapowiedzi w tych internwtowych, często wygląda to tak, że mój wzrok przykuwa okładka, wtedy też biorę książkę do ręki / otwieram w nowym oknie przeglądarki i czytam opis. Jeśli mnie zaintryguje, spodoba mi się, zaznaczam go sobie jakoś albo też wrzucam do koszyka ;) Okładka Królestwa mostu... Bo ja wiem? Nie podoba mi się jakoś szczególnie. Początkowo nie wiedziałam też co to jest za książka. Nie czytałam opisu. Tylko to jedno zdanie na początku. Nie byłam przekonana czy po nią sięgnąć, ale jednocześnie coś mnie do niej przyciągało. Nie znam pióra autorki, aczkolwiek, ostatnio coraz częściej, gdzieś na bookstagramie, rzucała mi się w oczy Trylogia Klątwy i widziałam, że jest bardzo dobrze oceniana. Kiedy dowiedziałam się, że to właśnie Danielle L. Jensen i kiedy zobaczyłam, że jest szansa otrzymać "Królestwo Mostu" w Klubie Recenzenta Na Kanapie, postanowiłam przekonać się czy warto. Książka nie zaczyna się zbyt przyjemnie. Wprost przeciwnie, szybko spotykamy się z okrucieństwem. Co więcej, okrucieństwem względem rodziny. 12 sióstr. Hmm, przyrodnich sióstr. Wszystkie miały tego samego ojca, natomiast każda inną matkę. Jednak w wieku 5 lat, zostały zabrane z rodzinnego domu i umieszczone w specjalnym ośrodku, na pustyni, gdzie miały przejść wyjątkowe szkolenie. Przeżyły w ten sposób 15 lat! I tylko jedna z nich, uznana za najodpowiedniejszą, miała zostać królową. Lecz nie królową własnego kraju, a kraju wroga. Król Maridriny według podpisanego lata temu traktatu, miał oddać najlepszą, najpiękniejszą swą córkę na żonę króla Ithicany. Lecz krol miał własny plan. A wybrana córka miała wedrzeć się w łaski młodego króla Ithicany- Arena, zdobyć jego zaufanie i...zniszczyć. Kiedy poznajemy Larę, wydaje nam się, że dziewczyna jest okrutna, mroczna, przebiegła, bezwzględna.. A może to konieczność? Może to tylko pozory? Gdy dziewczyna zamieszkuje z mężem, poznaje swój nowy kraj, dom, mieszkańców, powoli poznaje też Arena, a na jaw wychodzą różne tajemnice, bardzo szybko wnikamy w ten świat! Odkrywamy tajemnice i znaczenie mostu. Przejmujemy się losami bohaterów, bardzo łatwo, niepostrzeżenie wręcz, można się z nimi zżyć. Śledzimy ich losy z zapartym tchem, kibicujemy rodzącym się uczuciom. Wkurzamy się na nich, złościmy. Były takie momenty, kiedy miałam ochotę puknąć Larę w głowę i krzyknąć jej "Ty głupia, głupia dziewczyno, nie rób tego!" Zakończenie książki sprawia, że chcielibyśmy kolejną część już, teraz, natychmiast! Chcemy śledzić dalsze losy bohaterów, dowiedzieć się co się wydarzy i jak do tego dojdzie. Pragniemy zemsty! Na kim? Uważam, że jest to naprawdę kawał dobrej książki fantastycznej, pomimo, że brak tu magii i przedziwnych stworów. Królestwo Mostu sprawiło, że poza tym, że wyczekuję kolejnej jego części, mam zamiar przeczytać wszystkie poprzednie książki autorki! Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-01-2020 o godz 19:30 przez: arcytwory
Jak ja lubię sięgać po książkę i od razu wiedzieć, że będzie to dobra lektura! Ostatnio miałam tak z „Królestwem Mostu” autorstwa Danielle L. Jensen. Oj, co to była za przygoda! Lara przybyła do Królestwa Mostu z dwoma celami – by na mocy traktatu pokojowego poślubić jego króla Arena, a także po to, by to królestwo zniszczyć. Do tej drugiej rzeczy była trenowana przez ostatnie 15 lat. Jeśli jej misja się powiedzie to w jej ojczyźnie wreszcie zapanuje dobrobyt, który jest niemożliwy jest przez kraj Arena. Jednak z każdym kolejnym dniem coraz bardziej się zastanawia, gdzie leży źródło zła. W końcu będzie musiała stanąć przed decyzją, po której stronie konfliktu stanąć – swojej ojczyzny czy swojego nowego królestwa. Powtarzam – co to była za przygoda! Po tej książce na pewno mogę o sobie powiedzieć, że jestem wielką fanką autorki. Uwielbiam w jej książkach wszystko – i styl pisania, i pierwszorzędny sposób konstruowania intrygi, i mistrzowska kreacje bohaterów. Ale od początku. Styl pisania mnie nie zawiódł. Było niesamowicie zabawnie (raz prawie roześmiałam się na głos w autobusie). Po prostu uwielbiam humor autorki! Bardzo podobało mi się też to, że niektóre zdania były zaczęte od nowego akapitu. Niby nic, ale jakoś to do mnie przemówiło. Czytanie wywoływało wieeele różnych emocji. Powieść strasznie mnie wciągnęła. Na tyle, że zastanawiałam się na czekanie na kolejny autobus po tym, jak zobaczyłam brak włączonych świateł w pierwszym busie. Początkowo jednak czytanie szlo mi dość wolno (jednak bycie w klasie maturalnej utrudnia pochłanianie książek w ilościach hurtowych!), ale wraz z początkiem ferii moje tempo skoczyło o kilka oczek w górę. Na tyle, że skończyłam czytać „Królestwo Mostu” już w drugi dzień wolnego. Zapowiada się rekord tego roku! Bohaterowie też byli niczego sobie. Aren został tak świetnie wykreowany, że w ogóle się nie dziwię, że zawładnął sercem Lary (ups, spoiler, ale łatwy do przewidzenia, więc cicho). Momentami irytowało mnie zachowanie Lary. Do teraz jedynie nie mogę pogodzić się z jedną jej decyzją. Jeju, ale to było głupie. No ale taki urok bohaterek tego typu książek. Zawsze muszą mnie zirytować Mam co do tej książki tylko jedno mocniejsze „ale” - zakończenie. Wydawało mi się ona o wiele za szybkie. Miałam wrażenie, że autorka nie miała na nie pomysłu i pisała je na szybko. Brakowało mi chociaż minimalnego opisu bitwy. Zazwyczaj nie lubię, kiedy autorzy się niepotrzebnie rozpisują, no ale tutaj to ewidentnie brakowało kilku stron tekstu. Jestem w stanie to jednak wybaczyć, bo za jakiś czas wychodzi kolejna część, więc nie trzeba długo czekać na dalsze przygody. Poza tym nie mam większej uwag, a nawet ta powyższa nie zmienia znacznie mojego zdania o powieści. Jestem nią oczarowana. Mam nadzieję, że Wy też będziecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-07-2021 o godz 15:52 przez: Anonim
"Królestwo mostu" & "Zdradziecka królowa" - Danielle L. Jensen "Przyspieszająca bicie serca i przejmująca" - tak podsumowała tę historię Elisa Kova i zgadzam się z nią całkowicie. Od pierwszego rozdziału przygoda Lary wciągnęła mnie bez reszty. Nie było rozdziału, o którym mogłabym powiedzieć, że był spokojny, już nie mówiąc o "nudnym". Nie potrafiłam odłożyć tej książki ani na moment z własnej woli. Ciągła akcja, intrygi, tajemnice, emocje bohaterów trzymają czytelnika w ciągłym napięciu i z pytaniem na ustach "co dalej?!". Po każdym rozdziale chciało mi się krzyczeć do poduszki z naprawdę wielu przyczyn. Pierwszy tom był bardziej skierowany na akcję całej historii, natomiast drugi ukazał więcej emocji bohaterów - ich bóle i cierpienia psychiczne oraz to jak musieli walczyć sami ze sobą. Tak zrzyłam się z bohaterami, że sama przeżywałam każde ich udręczenie, smutek, a także radość i szczęście. Byli oni tak prawdziwi, a równocześnie tak nieprawdopodobni... Chciałabym spotkać Larę, Arena, Ahnnę, Sarhinę i wiele innych i przytulić ich. Powiedzieć, że byli wspaniali, twardzi i dali radę dając z siebie wszystko! Minie wiele dni zanim pozbieram się po tym wszystkim... Wciąż mam przed oczami mnóstwo scen, które ściskają za serce i sprawiają, że chce mi się płakać lub piszczeć ze szczęścia. SPOJLER -> Ten ból w oczach Aren, gdy na końcu 1 tomu celował z łuku w Larę po odkryciu zdrady..... śni mi się po nocach i wciąż boli to była chyba jedna z najgorszych i najsmutniejszych scen w całej tej historii .... jak dobrze, że tak a nie inaczej się to wszystko skończyło <- KONIEC SPOJLERU Szczerze przyznam, że nie jestem w stanie Wam powiedzieć, który tom był lepszy, ponieważ oba na swój sposób mnie urzekły. Ani na "Królestwie mostu", ani na "Zdradzieckiej królowej" się nie zawiodłam. Każdy z tych dwóch dał mi wszystko czego oczekiwałam, a nawet więcej! Była to fantastyka na genialnym poziomie - i o dziwo ani szczypty magii w niej nie znajdziecie, choć ja sądziałm, że będzie jej dość sporo. (Kocham książki fantastyczne z magią, także rozumiecie haha). Jednak nawet nie zauważyłam tego, bo autorka stworzyła tak niesamowity świat i bohaterów, że bez reszty przepadłam w nim nie patrząc za siebie. I niczego nie żałuję. Z całego serca będę teraz każdemu polecać te książki bo naprawdę zasługują one na duże zainteresowanie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-03-2020 o godz 23:22 przez: verylittlebooknerd
Lara od najmłodszych lat szkolona jest do tego, by zostać żoną Arena, władcy Królestwa Mostu. Królestwa, które kontroluje handel i przez które ojczyzna Lary ledwo wiąże koniec z końcem. Dziewczyna ma zostać szpiegiem wykradającym najpilniej strzeżone informacje, które pozwolą jej ludowi podbić wrogie królestwo. Tylko co, jeśli Aren nie okaże się aż taki zły? W tym konflikcie zdecydowanie chodzi o coś więcej, a rodzące się uczucie nie pomaga Larze w podjęciu decyzji dotyczącej tego, po której stronie powinna stanąć. Ta książka była naprawdę, naprawdę dobra. Dawno nie czytałam tak genialnie skonstruowanej powieści, z zaskakującą fabułą, mnóstwem zwrotów akcji i bogato opisanym światem. Byłam realnie zainteresowana tym, jak potoczą się losy bohaterów i co stanie się na kolejnych stronach. Już pierwszy rozdział wyróżniał się z tłumu i sprawił, że pomyślałam „okej, ta książka będzie wyjątkowa”. Dużą zaletą tej książki jest fakt, że akcja stale pędzi do przodu. Mamy tu mnóstwo bitew, potyczek, starć, ale też wiele zabawnych scen z udziałem dwójki głównych bohaterów (których cięty język jest kolejnym plusem). Fabuła poprowadzona jest głównie z punktu widzenia Lary, chociaż zdarzają się też rozdziały, w których śledzimy wydarzenia z perspektywy Arena, przez co rozumiemy postępowanie obu stron i widzimy, jak zmienia się ich nastawienie. Ogromnym plusem okazali się właśnie bohaterowie, a na szczególną uwagę zasługuje tutaj Lara. Jest to silna i genialnie wykreowana kobieca postać, której całym sercem kibicowałam i którą bardzo, bardzo podziwiałam. Również Aren nie okazał się jaką ciepłą kluchą, jakiej można było się z początku spodziewać. A relacja między tą dwójką naprawdę mi się podobała! Ale mimo tego, że książką jestem zachwycona, nie czytało mi się jej lekko i głównie za to odejmuję te dwie gwiazdki. Dużo nawiązań do polityki poszczególnych królestw sprawiało, że naprawdę łatwo było się pogubić – kto z kim ma sojusz, kto kogo nie lubi, kto czym handluje… Mimo wszystko bardzo niecierpliwie czekam na drugą część, a wam z całego serca polecam pierwszą. „Królestwo Mostu” to naprawdę epicka powieść.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-01-2020 o godz 20:21 przez: Milowebooks
Lara od zawsze miała jeden cel: zniszczyć Królestwo Mostu. Od najmłodszych lat miała wyznaczoną z góry misję i gotowa była uczynić wszystko. Aren od zawsze miał jeden cel: chronić Królestwo Mostu. Inteligentny, odważny i świadomy tego, jak wiele będzie musiał poświęcić w imię swej ojczyzny. Kiedy Lara i Aren, na mocy pokojowego traktatu, mają zostać małżeństwem, dla Lary wreszcie nadarza się okazja, aby wypełniła swoje przeznaczenie. Rozpoczyna się pełna intryg i kłamstw gra, w której każdy krok może prowadzić do zguby. - Myślę, że książkę tę można podzielić na dwie części. Pierwsza, kiedy Lara i Aren nie znają się za dobrze i druga, kiedy Lara i Aren znają się już lepiej. Jest to bardzo okrojony opis, ale posłużę się nim, aby wrazić moje odczucia. Pierwszą część czytało mi się fenomenalnie. Wkroczyłam w świat pełen intryg, w którym nic nie jest takie, jakie się wydaje. Zaczęłam poznawać bohaterów i genialnie opisany świat przedstawiony. Akcja nie zwalniała tempa, a moja chęć do czytania wzrastała. Jeśli natomiast chodzi o drugą część, to odniosłam wrażenie jakby wszystko spowolniło i stało się ociężałe. Aren (początkowo bardzo go polubiłam) z czasem zmienił się w swoistą kluskę, ale na całe szczęście sytuację ratowała zadziorna Lara. Ogromnie podobało mi się to, że w książce jest wiele intryg politycznych, które bardzo dobrze się czyta. Słabo niestety wypadł, wg mnie, wątek romantyczny. Momentami nie byłam po prostu w stanie uwierzyć w chemię między bohaterami i ich zachowania względem siebie - po prostu wydawało mi się to dziwne i powierzchowne. Jednakże za kreację głównej bohaterki, świata przedstawionego (genialnie opisany), rozległe intrygi i zaskakującą końcówkę, wiem, że będę czekać na kolejny tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-02-2020 o godz 19:17 przez: Anonim
Lara jest jedną z dwudziestu córek króla. Tak samo jak reszta z nich została urodzona tylko w jednym celu- aby zostać jak najlepszym szpiegiem. Mieszkają w pustynnym kompleksie odgrodzone całkowicie od świata zewnętrznego. Tam przez całe swoje życie były szkolone w walce, uwodzeniu i zabijaniu. Najlepsza z nich ma zostać żoną króla wrogiego królestwa i zniszczyć je od środka. Kiedy Lara przybywa do Królestwa Mostu zaczyna poznawać je od podszewki. Wychwytuje informacje, które mogą okazać się istotne dla jej ojca w planowanym ataku. Jednak w miarę ze spędzonym tam czasem zauważa pewne nieścisłości. Zaczyna zastanawiać się, czy to, co przez całe życie wpajano jej do głowy o bezwzględnym, niebezpiecznym i legendarnie złym Królestwie Mostu jest prawdą. Książka była bardzo wciągająca. Już od dawna nie trafiłam na tak ciekawą powieść fantastyczną. Na ogół ciężko mi się zaangażować w nowy świat, a tutaj nie miałam z tym najmniejszego problemu. Kwestie polityczne były bardzo przemyślane. Bardzo podobała mi się też relacja głównych bohaterów- Lary i króla Arena. Lara jest zadziorna i ma cięty język, co jest dużym plusem tej książki. Z Arenem natomiast miałam problem w drugiej połowie książki. Część z jego zachowań i decyzji było bardzo dziecinnych, co nie tylko koliduje z jego wiekiem, ale również z tym, że jest królem. Jednak w ogólnym rozrachunku bardzo go polubiłam. Dodatkowo plus za bohaterów drugoplanowych, przede wszystkim Jora. Nawet postać Babci pomimo tego, że bardzo irytująca dodaje czegoś ciekawego i wyróżniającego do całości. Zakończenie spowodowało, że z niecierpliwością czekam na drugą część powieści. Ocena 5/5 gwiazdek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-01-2020 o godz 15:47 przez: bookoholik27
Danielle L. Jensen poznałem czytając "Mroczne Wybrzeża". Już wtedy wiedziałem, że muszę sięgnąć po inną książkę spod pióra tej pisarki. Niestety nie miałem okazji zapoznać się z trylogią porwanej pieśniarki, ale w moje ręce trafiło "Królestwo Mostu". Wielowątkowa powieść, która doczeka się kontynuacji. Zaczyna się dość stereotypowo.Główna bohaterka-księżniczka szkolona na zabójczynię oraz Aren-król wrogiego terytorium, początkowo uważany za bestię. Lara ma jedną misję-zabić go, by uratować swoją ojczyznę. Jak jednak głosi napis na okładce: "A gdybyście tak zakochali się w tej jedynej osobie, którą przysięgliście zniszczyć?". Lara0 ma konflikt wewnętrzny, ratować własne królestwo, czy żyć z mężczyzną którego kocha? A co jeśli jest inne wyjście z sytuacji, a wszystko w co wierzyła było kłamstwem? Temat poruszony w książce jest obecny w dzisiejszych czasach, jestem w stanie stwierdzić, że jest ponadczasowy. Mam na myśli walki o wpływy i terytoria. Powieść ta pokazuje do czego zdolni są ludzie, którzy chcą tylko powiększać zawartość swojej "sakiewki". Tytułowe Królestwo zmaga się z ciągłymi najazdami i napaściami, przez co ciągle cierpią i giną niewinni ludzie. Pomimo, że "Królestwo Mostu" jest dość przewidywalne uważam je za godne polecenia. Autorka zbudowała powieść na typowych schematach, ale czyta się ją rewelacyjnie. Pomimo braku gwałtownych zwrotów akcji cały czas czytałem ją, poznając losy dwójki głównych bohaterów. Z czasem fakty się łączą, poznajemy sytuacje z dwóch perspektyw i wchodzimy w zakończenie, które pozostawia niedosyt. Autorka zakończyła powieść tak, że po prostu musimy przeczytać kolejny tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-04-2020 o godz 01:29 przez: NaWidelcu
Czasem tak mam, że dosłownie „zafiksuję się” na danej książce. Po prostu muszę ją mieć, chociaż sama nie do końca wiem czemu. Tym razem obiektem mojej obsesji stała się „Królestwo Mostu”. Po wielu dniach powieść trafiła w moje łapki. Czy powieść spełniła moje oczekiwania? Lara od dzieciństwa była szkolona, by wyjść za mąż za wroga jej królestwa, a potem… go pokonać. W dzień ślubu jest tego pewna, zamierza wykonać misję i dopełnić swoje przeznaczenie. Królestwo Mostu reprezentuje wszystko, co złe. Jednak gdy trafia do domu męża, powoli zaczyna do niej docierać, że prawda jest o wiele bardziej skomplikowana. Od jej decyzji zależy los wielu ludzi. Książka zwraca uwagę już samą okładką, która zapowiada fascynującą przygodę pełną magii i emocji. Przynajmniej ja miałam takie wrażenie. Z pewnością nie można narzekać na tempo akcji, w opowieści sporo się dzieje, a fabuła porywa czytelnika już od pierwszych stron. "Ale jej serce, od czasu ucieczki ze Środkowej Strażnicy zimne i spopielałe jak zgliszcza, teraz płonęło wściekłością, której nie umiała się sprzeciwić". Sam pomysł na historię jest naprawdę ciekawy, często narzekam na wtórny charakter wątków głównych, ale nie tym razem. Coraz rzadziej książki są w stanie mnie czymś zaskoczyć, dlatego tym bardziej doceniam „Królestwo Mostu”. Od początku do samego końca byłam ciekawa rozwoju akcji. Działo się to też za sprawą sprzecznych uczuć, które targały naszą bohaterką. W ten sposób powieść świetnie łączy różne gatunki, nie brak tu miejsca i na miłość i na akcję. Ciąg dalszy na: https://www.recenzjenawidelcu.pl/2020/04/krolestwo-mostu-danielle-l-jensen.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-01-2020 o godz 17:31 przez: Daria
Fabuła jest przewidywalna, ale w ogólne nie odbiera to przyjemności i radości z poznawania historii. Mimo, że przewidywalność uznaje za minus, to w tym wypadku nie przeszkadzało mi to i nie było to zauważalne. Główna bohaterka jest postacią odważną, o czym możemy się już przekonać w pierwszej scenie, a także o tym, że potrafi być przebiegła i dobrze myśleć. Ma swoje słabe strony i jest tego świadoma, nie ukrywa, że boi się wody, nie umie pływać, ale ma również świadomość swoich mocnych stron, którymi jest na przykład umiejętność walki. Chętna jest do pomocy słabszym i potrzebującym. Potrafi także prowadzić konwersacje, z ukrytymi celami. Szuka prawdy, a gdy ją odnajdzie stara się przyjąć wszystko na klatę. Lara to postać o której miło się czyta, z chęcią ją poznawałam i zaczynałam darzyć sympatią. Aren jest władcą, który troszczy się o swoich poddanych, jest dla nich w stanie zrobić wszystko. Tak samo odważny i honorowy jak jego żona, poznajemy go w trochę mniejszym stopniu, ale już to mi wystarczyło, aby go polubić. Ważne są dla mnie emocje, które książka potrafi wywrzeć na czytelniku. Przy tej książce byłam radosna, smutna, zdenerwowana i wzruszona. Autorka potrafi przekazać emocje i je opisać, tak samo jak cały przedstawiony świat i intrygi. Lektura nie tylko pokazuje nam relacje głównych bohaterów, ale także sprawy polityczne i gospodarczy kraju. Jedna kraina zależna od drugiej, eksport towarów i panujący głód, to wszystko jest tutaj zawarte, oraz ogromna dawka intrygi od początku do samego końca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-03-2020 o godz 06:28 przez: Oldzah
Książka zainteresowała mnie z opisu i postanowiłam po nią sięgnąć. Głównymi bohaterami książki są Lara oraz Aren. Aren jest królem Królestwa mostu inaczej zwanego Ithicaną. Lara natomiast jest jedną w dwunastu córek króla Silasa, który pragnie zdobyć most dla siebie. Lara od małego jest szkolona na szpiega, który ma zdobyć zaufanie Arena i jego największą tajemnicę. Z czasem Lara poznaje ludność Ithicany oraz jej króla i zdaje sobie sprawę, że nie wszystko wygląda tak jak jej przedstawiano. Książka jest napisana z perspektywy Lary i Arena, co pozwala ich bardziej poznać i zrozumieć. Widzimy dwie tak różne osoby, które walczą o tą samą sprawę, czyli o przetrwanie swojego ludu, w bardzo różny sposób. Widzimy lęki Lary, które próbuje okiełznać co wiele ją kosztuje, ale daje oczekiwane efekty. Mamy tutaj również rodzącą się miłość między dwojgiem ludzi, którzy z początku nie darzą się nawet zaufaniem, ale z czasem i to się pojawia. Książkę czyta się dobrze. Mamy w niej ciekawe opisy samego mostu oraz wysp na których jest postawiony, są one nieodłączoną częścią powieści. Dzięki nim możemy poznać ludzi tam mieszkających i zrozumieć ich ciężką walkę o przetrwanie jaką staczają rok rocznie z naturą i ludzkimi napaściami. Z wielką chęcią sięgnę po drugi tom cyklu, ponieważ zakończenie dało bardzo obiecującą zapowiedz co może dziać się dalej. To była moja pierwsza przygoda z książką tej autorki i bardzo się cieszę, że się nie zawiodłam. Polecam szczególnie dla wielbicieli fantastyki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-02-2020 o godz 23:48 przez: Wiiki_books
"Królestwo mostu" to kolejna książka autorstwa Danielle L Jensen z jaką się już zetknęłam. Ponieważ poprzednie książki autorki oczarowały mnie, od razu wiedziałam, że z tą będzie nie inaczej. Gdy tylko dostałam powieść do swoich łapek wsiąknęłam w lekturę... i nie mogłam się oderwać! Świat wykreowany przez pisarkę to po prostu istne cudo. Im bardziej zgłębiałam książkę, tym bardziej miałam ochotę zamieszkać w przedstawionym świecie. Na stylu Danielle oczywiście nie zawiodłam się, jak zwykle chwycił mnie on za serce i zaskakiwał każdym wahaniem akcji, a uwierzcie mi, było ich pełno. Bohaterowie są cudownie sportreotowani- główna bohaterka jest jedną z najbardziej niezależnych i odważnych kobiet, jaką kiedykolwiek spotkałam w literaturze. Momentami odczuwałam potrzebę bycia taką jak ona, otworzyć się i zawsze stawiać na swoim. Oczywiście buńczuczność Lary jest wręcz wyolbrzymiona, jednakże nadaje jej to wielkiej autentyczności, ponieważ każdy z nas ma swoje wady charakteru. Bardzo przejęłam się losami bohaterów i bałam się o nich przy każdym zwrocie akcji. Fabuła książki jest dobrze przemyślana oraz wykonana, nie da się nudzić podczas lektury. Opisy są bardzo spójne, nie przeciągają się jak to się dzieje w wielu książkach, a skupiają się na najważniejszym. Książka kończy się kulminacyjne i po skończeniu jej odczułam wielką pustkę. Zdecydowanie czekam na kolejny cudowny tom spod ręki Danielle L. Jensen, ponieważ ma ona do tego wielki talent. Bardzo polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-03-2020 o godz 17:52 przez: Klaudia
Lara jest jedną z dwunastu córek króla Silasa, córek szkolnych w tajnym kompleksie gdzieś na środku pustyni. Jej cały ciężki i trening i godziny nauk mają zapewnić jej szansę na zdobycie i pokonanie wrogiego królestwa. Królestwa Mostu lub jeżeli ktoś woli Królestwa Ithicany. Lara jest gotowa aby poświęcić się w imię swojego ludu. Zostanie żoną najgorszego wroga, wykiwa go, a potem pokona. Jednak nie uwzględniła w swoim planie jednej ważnej rzeczy. Co się stanie jeśli między nich zakradnie się miłość? Lara od małego szkolona jest na bezlitosną wojowniczkę, która w przyszłości gotowa byłaby wyrwać serce królowi Ithicany , byleby tylko móc zapewnić swoim ludziom szczęście. Ten kto z nią zadrze może spodziewać się nie lada kłopotów, w szczególności, że kobieta sama potrafi rozbroić i pokonać kilku mężczyzn. Trzeba też wspomnieć, że Lara jest kobietą urodziwą i doskonale potrafi wykorzystać swoje wdzięki. Do tego obdarzona jest ciętym języczkiem i spojrzeniem, które mogłoby zabijać. Ale pod tą bezlitosną powłoką kryje się ktoś, kto próbuje zapewnić swoim ludziom szczęście, nawet swoim kosztem. Przy tej książce mocno się wciągnęłam. Tajemniczy most łączący kontynenty, ukryte wyspy i tajemnice, a także historia miłości, która może wiele zmienić, to wszystko, co możecie znaleźć w „Królestwie mostu”. Prócz tego autorka zaserwowała nam postacie, które chociaż używają różnych metod, za wszelką cenę pragną ochronić swój lud.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-01-2020 o godz 13:21 przez: Wiktoria
Królestwo Mostu DANIELLE L. JENSEN "A gdybyś tak zakochali się w tej jednej osobie, którą przysięgaliście zniszczyć?" Księżniczka Lara od piątego roku życia została szkolona wraz z swoimi 11 siostami aby zostać żoną króla Królestwa Mostu ,a zarazem być szpiegiem i umożliwić swojemu ojcu zdobyć Most i uwolnić swoich poddanych od głodu i nędzy . W tajemniczym miejscu zostały uczone by być najlepszymi szpiegami i wojownikami. Zdobywali informacje o Królestwie Mostu i jego królu.Tylko jedna z sióstr dozna zasztytu uratowania swojego ludu. Leczy gdy Lara udaje się do królestwa i poznaje swojego męża i króla - Arena zastanawia się, gdzie leży źródło zła. Uświadamia sobie, że zaczyna jej się podobać coraz bardziej królestwo. A Aren ,którego jej opisywano jako demona jest dobrym mężczyzną , który broni swje królestwo. Będzie musiała podjąć decyzję: czy stanie po stronie króla, czy wybawi własny lud. Ocena 💝💝💝💝💝💝💝💝💝💝 Książka jest pełna intryg, walki o swój lud,waka o bezpieczeństwo, wody i łodzi, przyjaźni i zaufanie, podejmowania trudnych decyzji. Jest pełna napięcia. Jest to bardzo dobra książka. Jakiś rok temu czytałam trylogię klątwy tej samej autorki. Tamte książki też mi bardzo podobały lecz Królestwo Mostu bardziej mi się podobało. Nie mogę doczekać się następnego tomu Polecam 😉😋😝😍 Zapraszam wszystkich zainteresowanych na mój blog i Instagram WikaKosczyta 🤗
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-07-2021 o godz 19:05 przez: quass
"Królestwo Mostu" długo mnie kusiło, jednak czytając opis, nie byłam do końca przekonana, czy jest to pozycja dla mnie. Od razu na myśl przychodziło mi "Berło ziemi", które niestety, ale nie przypadło mi do gustu. Widząc jednak wiele pozytywnych opinii, postanowiłam dać jej szansę. Lara, księżniczka Maridriny, wraz z siostrami przeszła bardzo trudne i niebezpieczne szkolenie na pustyni, które miało uczynić z niej szpiega doskonałego. Wszystko ze względu na sąsiednie królestwo - Itchikane - które panuje nad mostem i dzięki temu sprawuje kontrolę nad handlem między narodami. Traktat pokojowy podpisany między dwoma królestwami jako jeden z wymogów postawił małżeństwo między księżniczką Maridriny i królem Itchikany, a władca Maridriny postanawia wykorzystać ten fakt, aby zdobyć informacje, które pomogą mu w przejęciu mostu. Jak poradzi sobie Lara w roli szpiega? Czy uda jej się wykonać zadanie zanim jej zamiary zostaną odkryte? Mimo lekkich obaw, książka całkowicie mnie pochłonęła. Nie mogłam się od niej oderwał. Autorka w taki sposób wykreowała bohaterów, że mogłam poczuć targające nimi emocje i przeżywać razem z nimi sukcesy i niepowodzenia. Na duży plus również styl autorki, który jest lekki i przyjemny, i sprawnie prowadzi nas przez wydarzenia. Cudownie bawiłam się przy tej lekturze, zdecydowanie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Pozłacane wilki Chokshi Roshani
4.3/5
22,02 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Królowa Tearlingu Johansen Erika
4.4/5
36,45 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pakiet: Era pięciorga Canavan Trudi
4.7/5
78,19 zł
119,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego