TOP

Królestwo kanciarzy. Szóstka wron. Tom 2 (okładka twarda)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 30,07 zł

30,07 zł 45,00 zł (-33%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

W związku z dużą liczbą zamówień, nie gwarantujemy dostawy produktów z oferty Empik przed Mikołajkami. Przepraszamy.
Zamówienia od innych firm, sprzedających na Empik.com, są realizowane na bieżąco. Pamiętaj, że zakupy od ręki zrobisz w salonach Empik!

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Black Holly Książki | okładka miękka
26,93 zł
asb nad tabami
Levenseller Tricia Książki | okładka miękka
23,90 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Kaz Brekker i jego ekipa dopiero co przeprowadzili skok przekraczający najśmielsze wyobrażenia. Zamiast jednak dzielić sowite zyski, muszą walczyć o życie. Zostali wystawieni do wiatru i poważnie osłabieni, dokucza im brak funduszy, sprzymierzeńców i nadziei.

Na ulicach miasta trwa wojna. Wzajemna lojalność w obrębie ekipy – i tak już krucha i wątpliwa – zostaje wystawiona na ciężką próbę. Kaz i jego ludzie muszą się postarać, żeby znaleźć się po stronie zwycięzców. Bez względu na koszty.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Królestwo kanciarzy. Szóstka wron. Tom 2
Tytuł oryginalny: Crooked Kingdom
Seria: Szóstka Wron
Autor: Bardugo Leigh
Tłumaczenie: Szypuła Wojciech
Wydawnictwo: Wydawnictwo Mag
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 608
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-03-29
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 145 x 222 x 43
Indeks: 20967024
średnia 4,9
5
953
4
73
3
12
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
94 recenzje
28-12-2017 o godz 11:23 przez: Grzegorz Sycha
Książka przyszła o czasie ale w odmiennej kolorystyce niż była w sklepie i na stronach empik.com. Trochę mnie to zdziwiło gdyż w sklepie miała czerwone boki stron. Będę próbował ja wymienić w sklepie do którego zamówienie zostało adresowane. W innym empik (GW Wałbrzych) odesłano mnie i nie chciano wymienić pomimo, że przedstawiłem zamówienie i konto empik z zakupem. niedorzeczne zachowanie. Z tego co wiem zamówienie internetowe można reklamować w dowolnym empik a u nas są tylko 2. Zobaczymy czy wymienią sztuka za sztukę w kolejnym empik.
Czy ta recenzja była przydatna? 4 0
5/5
28-04-2017 o godz 19:34 przez: Magdalena Mrózek
Kto nie słyszał o Szóstce Wron musiał przez ostatnie siedem miesięcy żyć z dala od internetu, księgarni czy innych czytelników. Po głośnej premierze, wielu moli książkowych - ze mną na czele - z niecierpliwością oczekiwało na drugą, a zarazem ostatnią część duologii. Oto więc po długim czasie, w końcu nadszedł moment premiery Królestwa Kanciarzy. Czy książka spełniła moje oczekiwania? Przekonajcie się sami. Zacznijmy jednak od początku. Akcja w tej książce rozgrywa się w jednym miejscu, czyli na wyspie Ketterdam. “Jedno miejsce” to trochę mylące określenie, bo jak w przypadku poprzedniej części tylko musnęliśmy opisy tego miasta, tak w tej fabuła skupia się tylko na nim. Dzięki temu z bliska możemy zobaczyć wyspę, która uformowała naszych bohaterów. Autorka bardzo zgrabnie opisuje architekturę i zwyczaje mieszkańców, tworząc barwne tło dla działań naszej grupy rzezimieszków. Jak w pierwszej części akcja rozwija się dosyć powoli (choć dla mnie tam cały czas coś się tam działo, ale chyba nie jestem zbyt obiektywna; może też moja definicja “akcji” jest dość pokrętna, dlatego dostosuję się do większości), tak w tej części mamy raczej naprzemiennie gwałtowne i spokojne momenty, które stopniowo ją budują. Podczas zwykłych działań nagle zaskakują nas zwroty akcji. Nie są one aż tak “wielkie”, ale budują całą fabułę aż do punktu kulminacyjnego. Ciekawym, choć strasznie denerwującym zabiegiem jest też ucinanie wydarzeń pod koniec rozdziału z perspektywy danego bohatera. Jak niektórzy pamiętają z pierwszego tomu, wątki opisywane są z perspektywy wielu postaci. Tym razem jednak do ich grona doszło stanowisko Wylana, którego wcześniej zabrakło. Tak więc kiedy pod koniec rozdziału jednego z bohaterów, wydarzyło się coś dziwnego albo szokującego, akcja jest nagle przerywana i musimy czekać kilka rozdziałów napisanych z perspektywy innych Wron, aby dowiedzieć się co dalej. Najgorszy jest moment, w którym ten zabieg jest zastosowany w kilku rozdziałach z rzędu. Wtedy już człowiek sam nie wie na co czeka i co się tak naprawdę tam dzieje. Jednak drugą stroną medalu tylu perspektyw jest ciekawy kontrast pomiędzy tym jak widzą daną osobę jego towarzysze, a tym co myśli ona o sobie. O bohaterach większość zostało już powiedziane w poprzedniej recenzji. Pomiędzy wydarzeniami w książkach mija jakiś tydzień, więc jedyna różnica w ich charakterze wynika z tego, co wydarzyło się podczas ich szalonej misji. Oczywiście kolejne wyzwania mają wpływ na nich jak i na decyzje, które podejmują. Obiecałam jednak recenzję bez spoilerów, więc zamieszczę jedynie wypowiedź Wylana, która świetnie podsumowuje Wrony. Wylan przywołał całą brawurę, jakiej nauczył się od Niny, siłę woli, którą imponował mu Matthias, koncentrację, jaką demonstrował Kaz, odwagę Inej i dziką, nierozważną nadzieję, którą tak cenił i Jaspera, wiarę w to, że zwycięży bez względu na okoliczności. W tej części fani romansów doczekali się kilku smakowitych kąsków. Tutaj nadal miłość i związki są tłem dla pierwszoplanowych misji. Nie licząc jednej pary, której związek został opisany trochę bardziej i jak dla mnie strasznie słodko. Sprawiało to, że podczas czytania ich rozdziałów miało się ochotę krzyknąć: “No ile można!”. Jednak reszta relacji została opisana bardzo pobieżnie, dlatego każdy przełomowy dla nich moment był wyczekiwany z niecierpliwością. Było ich mało i choć jednocześnie nie chciałabym żeby książka zmieniła się w typowe Young Adult, to miałam uczucie niedostatku. Autorka skupia się też uważniej na relacjach, jakie zaszły pomiędzy rzezimieszkami po wszystkim czego doświadczyli. Nieoczekiwane przyjaźnie oraz harmonia, jaką stworzyli w tak barwnej grupie na przestrzeni mijających stron, sprawiała niesamowite wrażenie. Jednak mam kilka zastrzeżeń do zakończenia. Autorka bardzo skupiała się na wielu wątkach i szczegółach, a gdy doszło do końcowych wydarzeń nagle dostajemy strzępy opisów. Sam punkt kulminacyjny był naprawdę ciekawie przedstawiony, jednak wszystko po nim, choć nadal to istotne sprawy - były po prostu nijakie. Zamiast skupić się tak jak wcześniej na psychologicznym aspekcie, jaki miał miejsce po wszystkich przygodach w postaciach, to dostajemy mdłe nie wiadomo co. Do tego zakończenie jest otwarte. Serio? Wisienką na torcie jest Polskie wydanie tej serii. Nie widziałam zagranicznego, więc nie mam porównania, ale Wydawnictwo Mag naprawdę się postarało. Bardzo wytrzymała książka. Podczas czytania wyginałam ją na różne strony, a grzbiet pozostał nietknięty. Do tego piękne brzegi stron w kolorze czerni i czerwieni. Zachowanie oryginalnej okładki było również świetnym posunięciem. Szkoda, że nie pozostawiono tytułu angielskiego, ale i tak polska wersja jest najlepszym możliwym tłumaczeniem. Do tego małe smaczki w książce, takie jak ozdobne t w niektórych wyrazach, małe kruki pomiędzy wątkami, czy czarne strony oddzielające poszczególne księgi. Wiem, że nie ocenia się książki po okładce, ale miło widzieć ciekawie wydaną pozycję. Jak możecie wywnioskow
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-05-2017 o godz 19:34 przez: Agnesja
Szóstka wron. Szóstka niebezpiecznych wyrzutków. Jeden sposób by się wzbogacić. Niewykonalny skok, niebezpieczeństwo, walka i intrygi. Wciągająca historia, którą musicie poznać. Leigh Bardugo to autorka, która za sprawą serii „Grisza” stała się niezwykle popularna, ale to jej duologia „Szóstka wron” i „Królestwo kanciarzy”, osadzona w tym samym uniwersum, wywołała w Polsce i za granicą prawdziwe zamieszanie. I to nie za sprawą przepięknych, solidnych wydań z barwionymi brzegami stron, a przede wszystkim dzięki wspaniałej treści, która wybija się spośród stosów schematycznych, przeciętnych pozycji z gatunku fantastyki. Duologia ta spokojnie może stanąć na półce tuż obok „Czasu żniw” Samanthy Shannon lub „Igrzysk śmierci” Collins, ponieważ dzieło Leigh Bardugo jest napisane na równie wysokim poziomie. Tak naprawdę powinnam o tej duologii opowiedzieć w kilku zdaniach, aby nie zdradzać Wam zbyt wielu treści. Pozwólcie więc, że bardzo ogólnikowo wspomnę o fabule, natomiast dalej opowiem (może chaotycznie, przez natłok emocji) jak bardzo chcę, abyście przeczytali tą serię i podzielili się o niej swoim zdaniem. „Szóstka wron” to osadzona w brutalnym świecie opowieść o sześciu wyrzutkach, szumowinach, osobistościach najbardziej brutalnych i plugawych, o gangu najbardziej odrażającym w całym Katterdamie. Miasteczko pełne jest nieuczciwego handlu i hazardu, a na domiar złego szerząca się afera narkotykowa skłania władze, w tym majętnego kupca Van Eck’ema, do złożenia przestępczemu geniuszowi, Kaz’owi Bekker’owi, nietypowej oferty. Stawka jest ogromna, misja praktycznie samobójcza, ale w końcu od czego ma się gang szumowin, które razem zdziałają wiele, o ile oczywiście wcześniej nie pozabijają się nawzajem. Przyznam szczerze, że przez pierwsze 80 stron kompletnie nie potrafiłam się odnaleźć w nowym świecie. Nie czytałam trylogii „Grisza”, dlatego początkowo miałam duży problem z nowymi dziwnymi nazwami, zrozumieniem struktury miasteczka oraz aspektami magicznymi. Często musiałam zastanawiać się kto jest kim, a jako że każdy rozdział nawiązuje do innej postaci, miałam w głowie jeszcze większy zamęt. Podobne odczucia miałam przy pierwszym tomie „Czasu żniw”, w którym to autorka zbudowała własny świat od podstaw, ale w przypadku „Szóstki wron” bardziej mnie to irytowało. Na szczęście po tych kilkudziesięciu stronach zaczęłam łączyć fakty i wciągać się w całą historię. Przy lekturze „Królestwa kanciarzy” nie miałam już najmniejszych problemów i mknęłam strona po stronie w bardzo szybkim tempie. „Szósta wron” to książka dopracowana, skomplikowana i bogata pod względem charakterów. Jeżeli macie dość błahych problemów młodocianych postaci, rozbudowanych wątków romantycznych i nic niewznoszących przemyśleń, to pokochacie każdego z bohaterów. Autorka wykazała się umiejętnością różnorodnego kreowania charakterów, a w tym wszystkim postawiła na siłę, pewność siebie, brutalność, a także na czarny humor. Nieczęsto zdarza się, że głównymi bohaterami są „ci źli”, dlatego śledzenie ich przygód było bardzo ciekawym przeżyciem. Gdybym miała wybrać jedną postać, która szczególnie zdobyła moje zainteresowanie, byłby to Kaz, geniusz przestępczości. Inteligentny, pewny siebie, brutalny, a także mistrz wrednego dowcipu. Jest chyba najbardziej negatywnie zarysowaną postacią, dlatego jest najbardziej intrygujący i tylko wyczekiwałam fragmentów, w których będzie obecny. Pierwszy tom duologii pełen był akcji, pościgów, intryg i walk, ale jednak przez początkowe trudności nie korzystałam z lektury aż tak bardzo, jak się spodziewałam. Owszem, często kartki jakoś same szybko się przewracały, a mi ciężko było się oderwać od lektury, ale nadal to nie był ten poziom odczuć emocjonalnych, jaki być powinien. Mimo wszystko zamykając „Szóstkę wron” byłam zadowolona z tego naprawdę dobrego kawałka pracy Leigh Bardugo. Od razu zabrałam się za „Królestwo kanciarzy” i tutaj już przepadłam. W tomie drugim jeszcze lepiej poznajemy bohaterów, ich skomplikowane charaktery i przywiązujemy się do nich, kibicując tym szumowinom we wszystkim, co robią. Budujące się między nimi relacje rozwijają się powoli, bardzo naturalnie, zwłaszcza te nienachlane, romantyczne, które są dodatkowym smaczkiem w całej historii. Mamy tutaj też lepsze rozbudowanie historii, a autorka zgrabnie przeskakuje z wątku na wątek, stosując zawsze zaskakujące rozwiązania. Może nie wszystkie wydawały mi się najlepsze, ale kierunek, w jakim to wszystko zmierzało, dawał mi dużą satysfakcję. Ogromnym plusem jest nieprzewidywalność lektury i jeszcze bardziej podkręcone tempo akcji niżeli jak w tomie pierwszym (chociaż może to być skutek tego, że na dobre wciągnęłam się w ten świat). Samo zakończenie duologii jest bardzo dobre, ale pozostawia niedosyt. Jest przecież jeszcze tyle wątków, które mogła rozwinąć autorka i, błagam, niech napisze dalsze części albo chociaż jakieś nowelki!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-05-2017 o godz 14:37 przez: Dziewczyna z książkami
Szóstka wron wywarła na mnie naprawdę ogromne wrażenie. Była to powieść fantastyczna, wyraźnie wyróżniająca się na tle pozostałych. Dojrzalsza, mroczniejsza, bardziej przemyślana. Ze spokojem można było okrzyknąć ją jedną z lepszych propozycji wydawniczych tego gatunku jakie pojawiły się w ciągu ostatnich lat. Naszpikowana akcją oraz humorem nie pozwalała odstąpić na krok wydarzeń, czy też bohaterów w niej występujących. Książka zostawiała czytelnika, w momencie, który zmuszał wręcz do sięgnięcie po tom drugi, czyli Królestwo kanciarzy (bądź hochsztaplerów, jak to miało być w pierwotnej wersji tytułu). Tom ten zdecydowanie zachował poziom, tak wysoko ustanowiony przez pierwszą część historii przekrętów i matactw pewnych młodych ludzi z Ketterdamu, samozwańczych Wron, dla których nie ma rzeczy niemożliwych. Co chciałabym zaznaczyć na samym początku to osobliwość bohaterów, którzy są głównym spoiwem oraz fundamentem powieści. Czytelnik zapoznając się z kolejnymi rozdziałami angażuje się w losy poszczególnych postaci, darząc ich coraz większą sympatią. Każdy z nich istnym indywiduum, częścią cudownej całości - Szóstki wron. Nie sposób nie pokochać pełnej sarkazmu oraz przebiegłości postaci Kaza, jego Zjawy, żonglującej życiami Niny, drüskelle, uczonego od dziecka nienawiści do Griszów, hazardzisty Jaspera oraz wydawać by się mogło, nie do końca pasującego do nich Wylana, który przedkłada inteligencje, ponad sprawność fizyczną i walkę. Relacje pomiędzy nimi są pięknie i solidnie zbudowane. Zarówno te oparte na romansie, jak i przyjaźni oraz wzajemnym oddaniu. W tej książce nic nie jest pewne. Czy to prawdziwe niebezpieczeństwo? Czy element planu Kaza? Co jest częścią gry, a co nie? Również mimo ciągle towarzyszącej dozy niepewności, autorka ma w zwyczaju kończyć rozdziały w takim momencie, w którym rozemocjonowany czytelnik pragnie jedynie poznać odpowiedzi na nowo powstałe pytanie. Zostaje jednak brutalnie przerzucony do kolejnej narracji, co dodatkowo wzmaga poziom zaangażowania w lekturę, niepokój oraz ciekawość. Narracja bowiem, tak jak w przypadku poprzedniej części, podzielona jest między szóstkę głównych bohaterów. Dodatkowo na początku i końcu powieści uświadczyć możemy dodatkowych perspektyw, które dopełniają tworzony przez autorkę obraz. Osobiście najbardziej do gustu przypadła mi narracja Niny oraz Jaspera. Sama akcja, rozpoczęta w pierwszych rozdziałach książki - można rzec - nie kończy się. Dzięki czemu pozycję tę, mimo dość pokaźnej objętości, można ukończyć w jeden wieczór oraz kawałek nocy. Jej się nie da ot tak odłożyć. Próbowałam, zawiodłam. Być może przemawia za tym również fakt mojego przywiązania do świata Griszów, do którego Leigh Bardugo wprowadziła mnie kilka lat temu za pośrednictwem Aliny Starkov. Pochłaniałam tę książkę zdanie po zdaniu, rozdział po rozdziale, jednocześnie pragnąc poznać zakończenie przygód Wron i nigdy, na dobrą sprawę do niego nie dojść, gdyż oznaczałoby to pożegnanie się z Ketterdamem i jego podstępnymi, kuglarskimi mieszkańcami. Język jakim posługuje się autorka nie jest zanadto skomplikowany, czy też górnolotny, co dodatkowo przyśpiesza lekturę jej powieści. Leigh Bardugo bryluje natomiast w dialogach. Średnio co drugą stronę mogłabym odnaleźć błyskotliwą, czy też zabawną wymianę zdań, czego przykładem są niektóre przytoczone przeze mnie w recenzji cytaty. Tak też również patrzę na tę serię, jako na historię w której oprócz mroku, hochsztaplerstwa, kuglarstwa, niebezpieczeństwa oraz akcji, nieomal na równi poziomem geniuszu stoi humor. Podsumowując, pragnę z całego serca polecić Wam tę dwutomową przygodę z ketterdamskimi złodziejami, która ani na moment nie pozwoli na chwilę oddechu, czy też zastanowienia. Wciąga bez reszty, zaskakuje i pozostawia w nieprzerwanym poczuciu niepokoju oraz niepewności. Po zakończeniu historii Kaza i jego Wron czuję przede wszystkim smutek i nadzieję na to, że Leigh Bardugo nie pozwoli czekać zbyt długo na jakąkolwiek formę powrotu do znanych nam z Szóstki wron bohaterów. Rozsiądź się wygodnie przy stole w Kaelskim Księciu i zagraj w grę Kaza Brekkera. Pamiętaj tylko kto rozkłada karty, bo nim się spostrzeżesz, stracisz wszystko. Bowiem w czasie, gdy będziesz stopniowo wygrywać drobne sumy na zachętę... twój sejf stanie otworem dla pewnych ukrytych w rękawiczkach dłoni zaledwie kilka przecznic dalej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-05-2018 o godz 09:13 przez: Werkaa.
~ O kilku takich co ukradli... wszystko co mogli. ~ Dzisiaj zamieszkajmy na cmentarzu. Jutro wyjdźmy knuć podstępy i snuć marzenia. A siódmego dnia patrzmy, jak świat płonie. To co zaczęło się w "Szóstce wron" dopiero w "Królestwie kanciarzy" wyewoluowało i zakończyło się, jak dla mnie tam rozgrywa się właściwa akcja. Relacje między bohaterami stały się ciekawsze i głębsze, awykonalna akcja z poprzedniego tomu nagle okazuje się jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Ogólnie tooo: pływające trupy, chodzące trupy, żywe trupy i pseudo trupy. Ach, te brudne konszachty ze śmiercią. Raskolnikow zarumieniłby się przy tej zbrodni i zapłakał przy karze. Klęknąłby przed miastem potworem - Katterdamem. Ale Kaz Brekker? Kaz Brekker wie jedynie, że anarchia nie sprzyja żadnemu królestwu. A już szczególnie temu Kanciarzy. Czas objąć władzę i zniszczyć dotychczasowe prawo. Katterdamie, czyżby znalazł się ktoś kto zmusi cię do pokłonu? Najwyraźniej. Pierwsze wydane rozporządzenie zawiera: przekręty, pułapki i wieczne problemy. W kółko i w kółko coś idzie nie tak. Jakieś natrętne przeszkody na drodze do fortuny, chwały i spełnienia zemsty. O tak, zemsty. Motyw przewodni tej historii to zemsta. Zdecydowanie. Paląca potrzeba odpłacenia za krzywdy. Swoje, innych, nieistotne. Napędzane koło jednej wielkiej zemsty. Bękarty z Baryłki już takie są. Jak tatuaż. Gdy zajdą pod skórę, są nie do usunięcia bezboleśnie. Każdy z nich uciułał coś dla siebie. Ale w porównaniu z pierwszą częścią, tym razem można mówić o grupie ludzi związanych ze sobą. Ekipie. Drużynie. Gangu. Zwał jak zwał. Cechy wspólne: skłonności do przemocy, żądza zemsty, wirowanie wśród negatywnych emocji, rozpychanie życia łokciami, wszystko po to by zagarnąć jak najwięcej miejsca na perspektywy. Bo to jest to, o co walczą. O perspektywy. Największą tragedią dla nich byłoby pozostanie szczurem na dolnym pokładzie tonącego statku. Autorce w swoim tańcu na krawędzi udało się zachować równowagę i przeprowadzić postaci bez uszczerbku na charakterze i autentyczności. Chociaż... kogo przeprowadziła tego przeprowadziła. Matthias, he, no cóż, pierwszy wyrwał się z szeregu. Szkoda, że stali nad przepaścią. Świat, który Bardugo sobie wymyśliła, funkcjonuje przerażająco sprawnie. Wyraźnie można odczuć, że świat głównych bohaterów jest tylko częścią, jeszcze nie odkrytych, potencjalnych historii. Cenię również Bardugo za jej zakończenia. Często jest to najsłabsza część książek, a tu proszę, historia pięknie zamknięta, nie za szybko nie za wolno. W punkt. Mam potrzebę wrócić jeszcze do Katterdamu. Naprawdę. Wiem, że autorka tworzy w uniwersum i super, ale nie wiem jak sobie poradzić bez Kaza. Łatwo polubić jego kanciastość. Niech się piekło zacznie. Na trzy... Chwila, stań tam pod ścianą. ...dwa... Idealnie runie ci na głowę. ... jeden! https://thebooksstreet.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-06-2017 o godz 08:23 przez: Bookendorfina Izabela Pycio
"Całe jego życie było jednym długim ciągiem unikniętych cudem wpadek i katastrof, ale nigdy przedtem nie był tak absolutnie przeświadczony, że w tej chwili walczy o życie." Pierwszy tom "Szóstka wron" zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, również świetnie bawiłam się podczas wędrówek po świecie kolejnej odsłony tej fantastycznej serii. Autorka ma spójny i przyjemny styl narracji, piękny dar opowiadania niezwykłych historii i przyjacielskiego przyciągania czytelnika do ciekawie rozbudowanej wizji fantasy, gdzie dobro i zło przenikają się wzajemnie, a walka między nimi nie jest jednoznaczna i z góry przesądzona. Przez dwa dni powieść mocno pochłaniała moją uwagę, odpowiadał mi jej sympatyczny awanturniczy klimat, cieszył w pełni wykorzystany atrakcyjny pomysł na fabułę. Satysfakcjonujące spotkanie z książką. Mnóstwo niezwykłych przygód, intrygujących zdarzeń, frapujących zwrotów akcji, zaskakujących obrotów spraw, przewrotnych uśmiechów losu. Wszechobecne spiski, nietrwałe sojusze, ciche pakty, tymczasowe porozumienia, zgubne zdrady, brutalne potyczki, karciane zagrywki, wirtuozerskie złodziejstwo, a przy tym mistrzostwo w przebiegłości, sprycie, chytrości, knowaniu i zdobywaniu informacji. I interesująco sportretowane postaci, wynurzające się z mrocznych dzielnic Ketterdamu, obdarzone osobliwymi mocami, mające wiele na sumieniu, żyjące w kontraście do prawa, ale w zgodzie z przestępczym kodeksem, bezwarunkowym oddaniem dla przyjaciół i poczuciem siły drzemiącej w jedności. Nie sposób ich nie polubić, szczerze im kibicować, życzyć znalezienia się w gronie zwycięzców. I jeszcze delikatnie, z wyczuciem, niespiesznie rozwijające się wątki romantyczne, wywołujące wiele emocji, ale i też niewiadomych. Powieść utrzymana z dynamicznych rytmach, jednak z uwzględnieniem obrazowego opisu szczegółów, wkrada się w nią wiele dobrego humoru, wywołującego szczery uśmiech i radość z zaczytania. Z zapałem dopingujemy grupie kluczowych bohaterów, tak różnych od siebie, a jednak potrafiących wspólnie stawić czoło niebezpiecznym wyzwaniom. Kiedy już wydaje się, że toczona przez nich walka jest z góry już przesądzona, napiętnowana klęską i niepowodzeniem, jakiś drobny incydent, nieoczekiwany zapis w przeznaczeniu, szczęśliwy zbieg okoliczności czy wyłoniona na powierzchnię tajemnica, sprawiają, że ryzykowna gra rozpoczyna się od nowa, a sekretna misja wciąż ma szansę powodzenia. Piękne kolekcjonerskie wydanie powieści, grafiką i kolorystyką doskonale komponujące się z nietuzinkową fabułą, wzmacniające intensywność emocji towarzyszących przyjemnemu zaczytaniu. Książka nie tylko dla młodzieży, dorośli także dobrze się w niej odnajdą, chętnie przemierzą świat wypełniony przygodami, walkami i magią. bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-05-2021 o godz 11:03 przez: Natalia
Zapraszam na @nattrook Często bywa tak, że pierwsza część z serii jest świetna, a kolejne już nie bardzo. O ile Szóstka wron bardzo mi się spodobała, to Królestwo kanciarzy… jest jeszcze lepsze! Wywołało we mnie wiele emocji i parę razy złamało serce. W pierwszym tomie, ekipa Kaza zrobiła skok na Lodowy Dwór i porwała zakładnika, który w nieodpowiednich rękach mógłby sprowadzić katastrofę i wojnę na ich świat. Jednak ryzykowali na próżno – Van Eck ich wykiwał. Nagrody nie dostali, a Inej została porwana. W tym tomie, ekipa musi ją odbić i znaleźć sposób na zemstę i zdobycie pieniędzy, żeby móc urzeczywistnić swoje marzenia. Jednak na ulicach Ketterdamu trwa wojna, gangi odwracają się od swoich, a kupiec angażuje całe miasto w poszukiwania Kaza. Wrony nie mają gdzie się podziać, ciągle muszą oglądać się za siebie i walczyć o życie. W Królestwie kanciarzy mamy jeszcze więcej kombinowania i niesamowitych zwrotów akcji! Książka niezwykle wciąga od pierwszych stron i angażuje w życie bohaterów. Płynie się przez nią, ale czasem zalewa nam twarz zimna fala. Tak jak w pierwszym tomie, mamy rozdziały z perspektywy różnych członków ekipy. Momentami te zmiany zaburzały mi lekko rytm czytania – Leigh stworzyła istny rollercoaster uczuć. Im bliżej końca rozdziału, tym akcja bardziej gęstnieje i nagle ciach, cliffhanger i kolejna postać mówi, co się dzieje z jej perspektywy i to znowu jest mega ciekawe, ale nadal kotłują się w tobie emocje po poprzednim rozdziale. Uff! Od samego początku jesteśmy wciągnięci w wir wydarzeń i mało, kiedy mamy chwilę na odpoczynek. Kiedy masz wrażenie, że tym razem szóstka wron nie znajdzie już wyjścia z sytuacji, okazuje się, że Kaz już wcześniej obmyślił kolejny plan. Znowu w ciekawy sposób wplatana jest ich przeszłość i odkrywane są sekrety, na które szeroko otwieramy oczy. W drugim tomie jest zdecydowanie więcej romansu – to nadal mała dawka, ale każdy z ekipy darzy kogoś uczuciem i często to wychodzi na pierwszy plan. Mnie się to podobało, ale piszę o tym, bo Szóstce wron nie było tego tyle. Przyznam, że nie umiem zdecydować, który związek lubię najbardziej. A co dopiero, kogo lubię najbardziej! Często bywa tak, że jak w filmach/książkach jest jakaś drużyna, to jest w niej ktoś, kto cię denerwuje i nie przepadasz za nim albo lubisz go mniej. A tutaj uwielbiam ich wszystkich! Inej, Jesper, Nina, Wylan, Kaz i Matthias – każde z nich jest inne, wyjątkowe i każde kocham!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-04-2017 o godz 12:24 przez: Triskel
„Królestwo kanciarzy” jest rewelacyjną kontynuacją z cyklu „Szóstka wron” autorstwa Leigh Bardugo. Kaz Brekker po raz kolejny potrafi zaskoczyć, a kolejne intrygi i spiski sprawiają, że od lektury nie można się oderwać. Leigh Bardugo potrafi tworzyć pasjonujące i emocjonujące historie, które wciągają od pierwszej do ostatniej strony. Kaz Brekker i jego drużyna powraca, aby stanąć przed jeszcze większym wyzwaniem... Kaz Brekker wraz ze swymi kompaniami musi po raz kolejny mierzyć się z wieloma przeciwnościami losu. Po udanym skoku mieli stać się obrzydliwie bogaci, jednak nie wszystko poszło zgodnie z planem. Ktoś zdradził i teraz muszą się ukrywać. Brak pieniędzy i tocząca się wojna również nie pomaga im w i tak niełatwej sytuacji. Nie mogą nikomu ufać i nie wiedzą, kto jest ich prawdziwym przyjacielem, a kto wrogiem. Muszą przetrwać za wszelką cenę nawet, jeżeli musieliby posunąć się do zrobienia czegoś, czego będą później żałować. Z przyjemnością powróciłem do Kaza Brekkera i spółki. Akcja jak zwykle mknie w szybkim tempie, postacie znów potrafią rozśmieszyć i miejscami nieźle przestraszyć zarazem. Jest to bardzo udana kontynuacja, którą czyta się z przyjemnością. Przygody Szumowin czyta się rewelacyjnie, a postać Kaza Brekkera jak zwykle potrafi zaciekawić i zachęcić do dalszego czytania. Książka napisana jest językiem bogatym i barwnym, dzięki czemu powieść czyta się z wypiekami na twarzy. Mam nadzieję, że Leigh Bardugo będzie kontynuowała losy Szumowin, gdyż zdążyłem ich polubić i wciągnąć się w ich perypetie. „Królestwo kanciarzy” sprawia, że trudno się od niej oderwać, dzięki dosadnemu humorowi, barwnym bohaterom i szybkiej akcji. Autorka bardzo się postarała podczas tworzenia świata, w którym dzieje się opowieść, a losy Brudnorękiego czy Zjawy nie raz potrafią zaskoczyć. Zakończenie zaskakuje, pozostawiając jednak furtkę na wydanie tomu trzeciego, na co mam ogromną nadzieję. Zżyłem się z Kazem Brekkerem i ekipą, dlatego mam nadzieję, że przeczytam o nich jeszcze nie raz. Jak najbardziej polecam. http://fantasy-bestiarium.blogspot.com/2017/04/krolestwo-kanciarzy-leigh-bardugo.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-07-2017 o godz 19:23 przez: Sylwka
Szóstka Wron Leigh Bardugo zachwyciła mnie po całości. Od okładki przez bohaterów na fabule kończąc. Więc jak tylko w na rynku pojawiło się Królestwo Kanciarzy od razu wiedziałam, że muszę tę książkę nie tylko przeczytać, ale również muszę ją mieć. :) Tego nie spodziewał się nikt. Przebiegły Kaz Brekker i jego ekipa zostali oszukani przez Jan Van Ecka. I teraz, zamiast odcinać kupony po zakończonym wielkim sukcesem skoku muszą skupić się na uratowaniu porwanej Inej oraz ocaleniu własnej skóry. Tej skóry jednak Kaz nie chce tanio sprzedać i równocześnie z ocaleniem Inej planuje odzyskać należne ekipie pieniądze. Całej „zabawie” i planom nie pomaga tocząca się w Katterdamie wojna pomiędzy gangami oraz chroniczny brak pieniędzy. Jednak mimo wszystko ekipa musi zmierzyć się z przeciwnościami losu i walczyć bez względu na koszty. Ponownie Leigh Bardugo mnie kupiła, a historia szóstki młodych gniewnych pochłonęła bez reszty. Wszystko przez to, iż każdy z tych młodych bohaterów jest niezwykły i równie ważny, jak przywódca szajki Kaz. Dzięki niewielkim retrospekcjom zagłębiamy się w ich przeszłość, a także na bieżąco poznajemy ich myśli, bolączki, plany i marzenia. To sprawia, iż z każdą przeczytaną stroną stają się nam bliżsi. Na duży plus w moim mniemaniu zasługują również pokazane przez autorkę relacje między głównymi bohaterami. Zaufania, przyjaźni czy więzi nie buduje się z dnia na dzień, a miłości nie da się przyspieszyć. Wszystko ma swoje miejsce i czas oraz co chyba najistotniejsze nie wszystko w życiu musi ułożyć się tak, jak to sobie zaplanowaliśmy. Jeżeli zaś spojrzeć na akcję to i w tym miejscu oklaski dla autorki. W odpowiednich momentach nabiera ona tempa, by przyspieszyć bicie naszego serca, a chwilę później zwalnia, byśmy mogli przemyśleć to, co się wydarzyło i ochłonąć przed tym, co spotka nas za chwilę. No i jeszcze „wisienka na torcie” w postaci zakończenia. Piękne i chwytające za serce tak, że łezka w oku się zakręciła. Tak, Królestwo kanciarzy to jedno z lepszych fantasy, jakie miałam okazję czytać i mimo iż jest to książka młodzieżowa, bez wahania polecam ją każdemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-06-2017 o godz 14:58 przez: Kaśka Dudek
Po ucieczce z Lodowego Dworu wydawałoby się, że już nic nie może pójść źle. A jednak! Leigh Bardugo postanowiła nam, czytelnikom oraz swoim bohaterom wywinąć niezły numer 😉 Kaz i jego kompania została oszukana i nie otrzymała obiecanej nagrody, zostali bez sojuszników, a na dodatek jedno z nich zostało uprowadzone. Sytuacja staje się nerwowa, a oni muszą się ukrywać i chronić ocalonego z Lodowego Dworu Kuweia przed wszystkimi, którzy mają chrapkę na jurdę parem. Królestwo Kanciarzy to drugi i ostatni tom tej serii. Książka jest naszpikowana nieoczekiwanymi zwrotami akcji, a każdy z bohaterów musi się zmierzyć ze swoją przeszłością i swoimi słabościami, a dodatkowo okazać bardzo duże zaufanie współtowarzyszom. Dowiadujemy się o nich bardzo dużo. Aż żal, że to już ostatnia część, bo tak bardzo chciałoby się więcej. Kaz Brekker przechodzi chyba samego siebie i zaskakuje nas ilością przekrętów w przekręcie i swoimi coraz to bardziej skomplikowanymi planami, aż czasami miałam wrażenie, że przestaję nadążać 😉 Zresztą każdy z bohaterów staje na głowie, żeby pokazać się z jak najlepszej strony i dać z siebie wszystko. Akcja toczy się w tak zawrotnym tempie, że przewracane stron, aż furkoczą. Jest wiele momentów trzymających w napięciu, ale też i zabawnych, niestety są również momenty bardzo smutne 🙁 Nie będę spoilerowała, ale… Jak mogłaś Leigh Bardugo! Jak mogłaś! Nie chcę się tutaj za bardzo rozpisywać na temat książki, bo za dużo bym zdradziła, ale jeśli nie czytaliście jeszcze Szóstki Wron i Królestwa Kanciarzy to koniecznie, musicie to nadrobić! Poza tym polecam Wam również poprzednią serię Leigh Bardugo – Trylogię Grisza, której wydarzenia dzieją się przed Szóstką Wron i Królestwem Kanciarzy, ale są osadzone w tym samym świecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-06-2018 o godz 12:45 przez: Milowebooks
Kaz Brekker i Szumowiny wykonali misję, która uważana była za zgubną i teoretycznie niemożliwą. Niestety nikt nie chce dać im należnej nagrody, spokoju ani przyjemnego życia. Bohaterowie będą musieli ponownie zawalczyć. Tym razem będzie inaczej: muszą wygrać. Bez względu na koszty. Jedyne, co ich zadowoli to bycie po stronie zwycięzców. Jak najlepiej opisać tą książkę? Niesamowicie wspaniała. Akcja nie zwalnia tempa w stosunku do pierwszego tomu, a wręcz przeciwnie jest jeszcze szybsza. Masa wątków, przekrętów i kłamstw. Wiedziałam od razu, że ta książka bardzo mi się spodoba. Przeczytana w 2 dni zostawia po sobie niedosyt. Autorka kończy książkę w taki sposób, że teoretycznie zamyka cała historię, a praktycznie zostawia czytelnikowi ogromne pole do myślenia, co dalej z ulubionymi bohaterami. Może ktoś powie, że to dobrze, bo dzięki temu będzie się tą książkę pamiętać. Ja bym jednak poprosiła o jeszcze jeden tomik, abym mogła w szczęściu i dobrobycie nacieszyć się moimi nieidealnymi i nie do końca grzecznymi bohaterami. Moje serce błaga o więcej, kiedy rozum mówi stop. To perfekcyjnie ukazuje jak dobre jest Królestwo Kanciarzy. Książka, która wciąga i nie oszczędza czytelnika od skrajnych emocji. (które nawiasem mówiąc przydałyby się Kazowi-> do Inej). Życzę wszystkim więcej takich utworów. Więcej moich krótkich recenzji znajdziesz tutaj: https://www.instagram.com/milowebooks/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-06-2021 o godz 11:35 przez: ksiazkicudmiod
Jeśli czytaliście pierwszą część, musicie przeczytać drugą, jeśli nie czytaliście pierwszej, to serdecznie Wam ją polecam, ale skupmy się tutaj na Królestwie Kanciarzy, bo jest to rewelacyjna książka. Akcja, podobnie jak w pierwszej części, jest nie do przewidzenia! Autorka nie raz stosuje pewne "sztuczki", żeby zmylić czytelnika, co jest dobrym pomysłem, bo dzięki temu ciągle nas czymś zaskakuje. Mimo tego, że w tej książce dużo się dzieje, to mamy również nakreślone przeszłość naszych bohaterów (m.in. Kaza, Jaspera, Wylana). Poznajemy motywy, którymi się kierowali podczas dokonywania życiowych wyborów. Styl pisania autorki jest cudowny. Leigh wykreowała fascynujący świat, który porywa czytelnika w całości i nie pozwala odejść. Znajdziemy też tutaj bardziej rozwinięte, niż w pierwszej części, wątki miłosne, co uważam za duży plus (szczególnie, że nie ma tam samych par heteroseksualnych), książka naładowana jest ogromem emocji, które udzielały się również mnie. W niektórych momentach nie mogłam przestać się uśmiechać, bo mamy tutaj dużo humory, ale z drugiej strony były też momenty, które mnie wzruszyły (szczególnie zakończenie). Podsumowując, jest to świetna książka, którą bardzo serdecznie Wam polecam, jak już przeczytacie tom pierwszy. Sama kocham tę historię i na pewno jeszcze do niej wrócę, bo jest cudowna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-05-2018 o godz 11:00 przez: Izabela Kruczkowska
Królestwo kanciarzy podobało mi się nieco bardziej, ale ta seria według mnie wciąż nie ma w sobie tego czegoś, co sprawiłoby, że bym ją pokochała. Nie podobało mi się to, jak niektóre z wątków zostały poprowadzone i rozwiązane. Całość jest według mnie nieco przesadzona i zbyt... Dramatyczna? Niezbyt przypadła mi do gustu także sama końcówka, która została zbudowana na tak ponaciąganych faktach, że aż boli. Na początku wszystko wygląda jakby się sypało i waliło, a tu nagle okazuje się, że wszystko poszło zgodnie z planem i Kaz Brekker wszystko zaplanował i przewidział. W dodatku całość niby jest zamknięta, ale coś w tym zakończeniu jest takie, że autorka, gdyby tylko chciała mogłaby serię kontynuować. Wolałabym, aby zakończenie, albo było całkiem zamknięte, albo otwarte, a tak to mamy coś tam od górnie narzucone, ale jednak nie do końca. Seria sama w sobie jest dość dobra, ale jednak czytałam lepsze i choć autorka wykonała przyzwoitą robotę, to jednak nieco przedobrzyła. Jednak polecam i do następnego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-05-2018 o godz 22:52 przez: Anonim
Fenomenalna to zdecydowanie za słabe określenie dla tej książki. W drugim tomie "Szóstki wron" przenosimy się z powrotem z naszymi bohaterami do Ketterdamu, żeby wyrównać rachunki, które zostały otwarte w poprzednim tomie. Po pierwszym tomie, który już był świetny, bałam się drugiej części. Miałam niesamowicie wygórowane oczekiwania, ale na szczęście, Leigh Barugo sprostała im! Dostajemy mnóstwo akcji, świetnych opisów miejsc, humoru, romansu i pięknego otwartego zakończenia, które daje nam nadzieje, że jeszcze kiedyś znów spotkamy tych bohaterów. Jeśli czytałeś Szóstkę Wron, nawet nie wahaj się nad kupnem drugiej części. Jeśli nie czytałeś Szóstki Wron... Co tu jeszcze robisz? Im szybciej wpadniesz do świata Kaza Brekkera i jego szumowin, tym lepiej. Na pewno tego nie pożałujesz!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-08-2021 o godz 17:04 przez: Anonim
Zdecydowanie moja ulubiona duologia. Świetnie napisani bohaterowie, którzy nie porzucają demonów swojej przyszłości dla posunięcia akcji. Nowe wątki, które idealnie wpasowują się w kontynuację historii z pierwszej książki oraz realizm, pokazujący nam, że nie wszystko zawsze idzie według planu. Naprawdę, uwielbiam wszystkich bohaterów oraz cała historię, jest to również jedna z niewielu książek, które zdecydowałam się przeczytać więcej niż raz i wiele bym oddała za to, żeby móc o niej zapomnieć i przeczytać jeszcze raz, po raz pierwszy. Nie widzę możliwości, żeby dać inną ocenę niż pięć gwiazdek, a nawet uważam, że zasługuje na więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-08-2017 o godz 08:18 przez: Juli
Rewelacyjna książka do końca trzymająca w napięciu! Chociaż książka wydaje się długa czyta się ją zaskakująco szybko. Nawet bez czytania 1 cześci można od razu się w niej zakochać. Każdy rozdział nazwany jest imieniem jednego z cudownyvh bohaterów ( tak jak w "Grze o Tron " ). Do samego końca człowiek nie może przestać myśleć o nich jak i o tym co im się przydarzy. Nawet po ukończeniu tej książki przez długi czas nie można o niej zapomnieć ( kac książkowy - żadna książka nie bedzie ci się po tym podobała, trzeba dać sobie trochę czasu zanim zacznie sie czytać następną ) Zdecydowanie jedną z najlepszych książek jaką czytałam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-06-2018 o godz 00:00 przez: Kalina Nowak
Królestwo kanciarzy jest rewelacyjną drugą częścią cyklu "Szóstka wron". Mimo wszelkich zapowiedzi mam nadzieję, że nie ostatnią. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak Leight Bardugo potrafi poprowadzić akcje, jak kreuje bohaterów i świat, w którym rozgrywa się powieść. Wszystkie jest tak perfekcyjnie zgrane, klimatyczne i wciągające. Przyznam szczerze, że druga część jest lepsza od poprzedniczki - o ile po poprzednim tomie nie czułam wielkiego przywiązania bo bohaterów, tak po "Królestwie kanciarzy" nie wyobrażam sobie, abym mogła się z nimi rozstać. To jedna z najlepszych książek new adult, jaką czytałam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-06-2021 o godz 19:02 przez: Julia
Dopiero co skończyłam czytać i... czuję niedosyt. Niesamowite postacie, intrygi, wątki miłosne - to najbardziej ubóstwiam w tej książce. Wciągnęłam się w nią od samego początku (pomijając pierwszy rozdział, który nie miał za dużego wkładu w całą historię) i nie mogłam się oderwać, czytając całymi dniami (i nocami). Chociaż muszę przyznać, że lekko zawiodłam się zakończeniem. Miałam nadzieję na większe rozwinięcie wątków miłosnych, mimo że głównym tematem tej serii nigdy nie były problemy miłosne. Tak czy inaczej gorąco polecam tę książkę każdemu!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-10-2017 o godz 16:58 przez: Iwona Maraśkiewicz
Wartka akcja, lekka historia z nieprzesadzonym światem fantasy. Chociaż pierwsza część była na jedną noc (była tak dobra) i nie spodziewalam się po drugiej części czegoś równie dobrego to byłam mile zaskoczona, gdy już zatonęłam w świecie Szóstki Wron. Kanciarskie elementy w pierwszej części to tylko oszukiwanie po pijaku w pokerze z kumplami, tutaj kanciarstwo to majstersztyk. Historia zaskakuje, jest bardziej zagadkowa, rozbudowana a pomimo to czyta się ją równie lekko i nieprzerwanie jednym tchem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-11-2021 o godz 16:04 przez: Maja
Piękna! Zresztą tak samo jak pierwsza część. Boki czarne i jako zakładka cieniutka czerwona wstążka. A fabuła... hmm nie no nie mam się do czego przyczepić haha. Polecam z całego serca ta kontynuację chociaż nie powiem że zabrakło mi bardziej rozwiniętych wątków miłosnych , jednak wiem że nie na tym się skupia cała powieść. Od samego początku mocno zżyłam się z bohaterami i ich światem. Cieszę się że ta duologia jest na mojej półce. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Mitologia nordycka Gaiman Neil
4.6/5
27,56 zł
35,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Ocean na końcu drogi Gaiman Neil
4.5/5
17,12 zł
25,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Gwiezdny pył Gaiman Neil
4.5/5
19,86 zł
29,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Nibynoc Kristoff Jay
4.5/5
30,82 zł
45,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Upadek smoków Cameron Miles
5/5
38,28 zł
49,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Amerykańscy Bogowie Gaiman Neil
4.7/5
30,82 zł
45,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Zdecydowani na walkę Palmer Ada
5/5
26,83 zł
45,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego