Kręgi (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 29,49 zł

Cena empik.com:
29,49 zł
Cena okładkowa:
37,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Zborowski Zbigniew Książki | okładka miękka
29,49 zł
asb nad tabami
Zborowski Zbigniew Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Zborowski Zbigniew Książki | okładka miękka
34,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Mężczyźni. Nie wyglądali na potwory. Ten z prawej był niski i pulchny, o jowialnej twarzy. Środkowy był wyższy, ale znacznie starszy. Po lewej stał najmłodszy, z brzuszkiem rysującym się pod dresową bluzą. Może nie jest tak źle? Może chcieli tylko ponapawać się trochę jej strachem? Zażartować? Nie. W ich oczach było coś, co odbierało nadzieję.

W warszawskim parku zostaje znalezione ciało nastolatki. Młoda dziewczyna ma odcięte dłonie. Rusza policyjne śledztwo. W tym samym czasie wyrzucony z policji Bartosz Konecki, dorabiający jako prywatny detektyw, dostaje zlecenie: ma śledzić młodą aktorkę. Odkrywa, że dziewczyna stara się zebrać informacje na temat brutalnego morderstwa sprzed lat. Morderstwa, które do złudzenia przypomina niedawną zbrodnię na nastolatce.

Czy za zbrodniami stoi ta sama osoba? Jaki związek ze sprawą ma kobieta, którą kazano mu śledzić? Czy samotny detektyw będzie szybszy niż policja? I czy powstrzyma zło, które zatacza coraz szersze kręgi?

Kregi

Tytuł: Kręgi
Autor: Zborowski Zbigniew
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-09-05
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26262697
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,5
5
16
4
14
3
0
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
34 recenzje
21-09-2018 o godz 21:50 Anonim dodał recenzję:
Moim skromnym zdaniem, książka jest dobra, jednak gdybym miała możliwość sięgnięcia po nią "jeszcze raz", wydaję mi się że nie zrobiłabym tego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2018 o godz 20:31 Magia słowa dodał recenzję:
Z kolei przechodząc do autora, wspomnę raz jeszcze, że to moje pierwsze spotkanie ze Zbigniewem Zborowskim. Już dawno temu obiło mi się o uszy to nazwisko, jakieś książki, ale jak to ja, mając milion pięćset innych lektur na półkach, ciężko było wybrać się w ostatnim czasie do biblioteki i akurat przypomnienie sobie, że te książkę, tego autora miałam chęć przeczytać. Słowem wtrącenia tak dawno nie byłam w bibliotece po to, by pożyczyć książkę, że aż wstyd się przyznać... Zachęcona przez Dominikę Smoleń, skusiłam się na Kręgi i przyznam, że nie jestem do końca usatysfakcjonowana. Dlaczego? Otóż sam styl był dla mnie ciężki. Może to dlatego, że czytałam tę książkę bardzo wczas i jeszcze mój organizm marzył i skupiał się na cieple, którego w busie było brak, a po pracy zmęczenie dawało znać o sobie dosyć mocno... Niemniej jednak ciężko czytało mi się te lekturę. Myślałam, że dam się wciągnąć już od pierwszej strony, ale niestety tak się nie stało. Są gusta i guściki, ale niestety ta książka nie porwała mnie, a wręcz często ją chowałam do plecaka, bo musiałam robić sobie przerwy w czytaniu. Po prostu styl, jakim autor się posługuje do mnie nie trafia. I coś czuję, że na tej książce moja przygoda z Panem Zborowskim może się zakończyć... Nie chcę się zmuszać do następnej lektury, więc nie wiem, co by to musiało być, żeby mnie przekonało do ponownego sięgnięcia. Napotykałam pewnego rodzaju blokadę, która po prostu nie pozwalała mi iść dalej na przód i utrudniało wszystko pozostałe. Czyta się dość szybko, jak na opory, które jak miałam. Pisarz nie posługuje się trudnymi słowami, więc ze zrozumieniem problemu mieć nie będziecie. Wiem, że jest wielu fanów autora i ciesze się, że Wam się podoba, ale mnie niestety to pióro nie ujęło. Jednak jestem w stanie polecić Wam tę lekturę, bo czuję, że mogłaby Wam ta pozycja przypaść do gustu. :) O bohaterach mogłabym powiedzieć w ogóle i szczególe. Szczegóły sobie odpuszczę, bo było trochę tych postaci, każdy oczywiście inny i to jest na plus dla Pisarza. Stworzył postacie z krwi i kości z czego jestem zadowolona, a sam Pan Zbigniew powinien być dumny. Osoby, z jakimi się spotkacie w recenzowanej lekturze będę przeróżne, ale każda z nich będzie warta uwagi i przemyślenia. Niecodziennie trafia się na tak dobrze wykreowane charaktery. Jednak w moim mniemaniu było ich za dużo i trochę się gubiłam. Znów możecie powiedzieć, że to moje widzimisię. Ale ja się poniekąd gubiłam przez tych bohaterów. Traciłam rezon i nie wiedziałam o kim czytam... Co więcej, należy zwracać uwagę na daty, jakie pojawiają się w lekturze. Każdy nowy rozdział zaczyna się teraźniejszością lub przeszłością, więc jest to ważne by czasowo chronologicznie się nie zgubić. Reasumując nie mam jednego ulubionego bohatera w tej lekturze, ani tego znienawidzonego. Po prostu nie wywarli na mnie większego wrażenia, aczkolwiek byli mocno dopracowanymi postaciami co niewątpliwie jest dużym plusem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2018 o godz 15:07 Monika Panfil dodał recenzję:
W kręgach zła Zbigniew Zborowski to autor, po którym można spodziewać się dobrej, mocnej literatury. Nie zawodzi i tym razem, wracając z najnowszą książką zatytułowaną „Kręgi”. Spotykamy w niej ponownie znanego z poprzedniego wydawnictwa – „Skazy” – Bartosza Koneckiego – byłego policjanta, obecnie prywatnego detektywa, który próbuje zapomnieć o ciężkiej przeszłości i zbudować na nowo swoją przyszłość. Jak w poprzedniej historii, także w tej główny bohater będzie musiał stawić czoła groźnym przestępcom, powoli odkrywając tajemnicę sprzed lat… Głównym wątkiem „Kręgów” jest okrutna zbrodnia, której echa wracają, wpływając na losy bohaterów. Autor prowadzi narrację kilkutorowo, równocześnie zarysowując wydarzenia sprzed lat oraz opisując to, co dzieje się „teraz”. Stopniowo poznajemy szczegóły dramatycznych okoliczności, które doprowadziły do śmierci i okaleczenia młodej dziewczyny. Przyglądamy się także postaciom, które pozornie nie są związane ze wspomnianymi zdarzeniami. Wraz z kolejnymi przeczytanymi stronami przekonujemy się jednak, że kręgi zła i zbrodni są o wiele szersze, niż można by się spodziewać. Finał – jak to u Zborowskiego – jest zaskakujący i bardzo mocny. Choć konsekwentnie prowadzona fabuła pozwala domyślać się przynajmniej częściowo, kto jest odpowiedzialny za makabryczne wydarzania sprzed lat i ich współczesne naśladownictwo. Niemniej, autorowi udaje się utrzymywać ciągłe zainteresowanie czytelników, stopniowo budując napięcie. Niewątpliwym atutem „Kręgów” jest jej główny bohater. Konecki to postać nieszablonowa, nie dająca się wpisać w schemat i niejednoznaczna. Wydarzenia z przeszłości, ideały i przekonania, którymi się kieruje, mają niebagatelny wpływ na dezycje, które podejmuje. Odczuwamy jednak niesłabnącą sympatię do tego wielkiego, misiowatego detektywa i kibicujemy jego poczynaniom, próbując odkryć co dokładnie wydarzyło się blisko 20 lat temu. „Kręgi” to dobry polski kryminał, nie ustępujący swoim zagranicznym odpowiednikom. Typowo polska sceneria dodaje całości swojskiego, znajomego charakteru, którego coraz częściej szukamy w literaturze. Dobra lektura na jesienne wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-09-2018 o godz 08:48 she__vvolf dodał recenzję:
SHEVVOLF.BLOGSPOT.COM ”Kręgi” są drugim tomem serii o Bartoszu Koneckim, którego czytelnik miał możliwość poznać już w „Skazie” (którą zdecydowanie muszę nadrobić!). Często gęsto zdarza się tak, że kiedy bookstagramowy świat zachwyca się jakimś tytułem, ja podczas jego lektury właściwie non stop zadaję sobie pytanie skąd ten fenomen? Przysłowiowe „why?!” dudni mi wtedy w głowie bez przerwy, jednak „Kręgi”? Przyjemnie mnie w tym temacie zaskoczyły, bowiem tytuł ten jest naprawdę ciekawie napisanym i skonstruowanym kryminałem. Prowadzony jest w taki sposób, że właściwie od samego początku wydaje nam się, że wszystko jest jasne i oczywiste, a osoby odpowiedzialne za śmierć niewinnej dziewczyny są nam wręcz podane na tacy. Tylko czy rzeczywiście chodzi tu wyłącznie o to morderstwo, czy może mamy tutaj do czynienia z czymś więcej? I czy kolejna zbrodnia, ponownie śmierć młodej dziewczyny, ma coś wspólnego z tym co stało się przed laty? Wraz z kolejnymi pochłanianymi stronami zaczynamy orientować się, że właściwie wszystko co dotyczy tych zbrodni, wcale nie jest do końca takie, jakim mogłoby nam się wydawać na pierwszy rzut oka, a osób zamieszanych w morderstwa jest znacznie więcej niż nam się początkowo wydawało. Postać głównego bohatera być może nie jest porywająca - zaniedbany fizycznie były bokser, którego prywatna tragedia pchnęła w stronę antydepresantów, sprawia momentami wrażenie „nieogarniętego”. Jednak mimo swoich mankamentów wzbudza w czytelniku sympatię, która sprawia, że od początku do końca trzymamy kciuki za powodzenie jego prywatnego śledztwa. Ps. Muszę przyznać, że nie domyśliłam się, kto de facto stoi za częścią morderstw, a samo zakończenie sprawiło, że z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Czy polecam? O tak!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-09-2018 o godz 16:13 paula1456 dodał recenzję:
"Autorowi udało się stworzyć historię, która zaskakuje, ale także i intryguje od samego początku. Do lektury przyciąga chociażby fakt, iż czytelnikowi podawane są pewne informacje, ale raczej w strzępach i po pewnym czasie czuje się jakby układał od dłuższej chwili arcytrudne puzzle - z jednej strony już ma ochotę to rzucić w cholerę, ale z drugiej pragnie zobaczyć końcowy efekt. Podobnie było z czytaniem "Kręgów". Po pewnym czasie można odczuć irytację na to, że autor napisał aż prawie 500 stron, więc zanim dojdzie się do wyjaśnienia sprawy trochę jednak minie. Za chwilę zaś dopadała mnie myśl, że jednak chciałabym się przekonać na własnej skórze, kto jest za wszystko odpowiedzialny." https://zaczytanapanna.blogspot.com/2018/09/18-w-mrocznych-kregach-przeszosci-kregi.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2018 o godz 19:16 Anonim dodał recenzję:
"KRĘGI" Zbigniewa Zborowskiego to świetny kryminał, dokładnie taki jak lubię. Rozbudzona po przeczytaniu "Skazy" Małeckiego świetnie utrzymała mnie w klimacie tajemnic z przeszłości. Książkę czytało się szybko i łatwo mimo wartkiej akcji. Dla fanów kryminały książka powinna znaleźć się na półce jako OBOWIĄZKOWA! To kolejna książka którą z całego serca polecam! Ksiażkowa Mama
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2018 o godz 15:52 Magda dodał recenzję:
"Kręgi" to pierwsza powieść Zbigniewa Zborowskiego, którą dzięki Wydawnictwu Znak miałam okazję przeczytać i już wiem, że na pewno NIE OSTATNIA!!! 😊 To wspaniały kryminał, od którego wprost nie można się oderwać. To kolejna powieść z Bartoszem Koneckim w roli głównej, który jako detektyw przyjmuje (nie do końca legalnie) zlecenie śledzenia młodej gwiazdy Amelii Stokrockiej. W trakcie jego śledztwa wychodzi na jaw zbrodnia sprzed kilkunastu lat, która zaskakująco dziwnie wiąże się z tą niedawno popełnioną. Uparty Konecki brnie w swoje prywatne śledztwo i z każdym kolejnym dniem odkrywa nowe zaskakujące fakty. Sprawia to, że książka jest tak wciągająca, że nie można przestać jej czytać zanim nie pozna się wszystkich szczegółów. Polecam wszystkim tym, którzy do samego końca lubią być trzymani w niepewności.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-09-2018 o godz 08:06 anetta domańska-traczyk dodał recenzję:
Zbrodnia z przeszłości i odnalezione okaleczone zwłoki młodej dziewczyny znalezione w Warszawie czy coś łączy te sprawy? Prywatny detektyw przypadkowo zostaje wplątany w ciemne tajemnice, łączące wielu ludzi. W książce „Kręgi” Zbigniewa Zborowskiego nic nie jest oczywiste i takie na jakie wygląda. Jest to kryminał w doskonałym stylu, który wciąga i zaskakuje aż do samego końca. Udawadnia to, że życie zawsze nas zaskakuje a każda zbrodnia jest bardziej skomplikowana niż nam się wydaje
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-09-2018 o godz 13:08 Ewa dodał recenzję:
"Kręgi " Zbigniewa Zborowskiego to rasowy kryminał trzymający cały czas w napięciu . Rozpoczyna się dwutorowo, sprawa sprzed 25 lat i teraźniejszość , w pewnym momencie te wątki się łączą i pozostaje tu i teraz . Gang pedofilski, skorumpowana policja i ponad tym wszystkim nasz bohater Bartek Konecki ,już nie policjant jak w poprzedniej książce "Skaza" ale prywatny detektyw. Całą książkę są prowadzone dochodzenia {nie zawsze oficjalne),mnóstwo niewiadomych i coraz to nowe sprawy wychodzące z ukrycia . Nie mogłam się od niej oderwać .Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-09-2018 o godz 21:46 mariag dodał recenzję:
Kręgi to kolejna część perypetii wydalonego ze służby policjanta, obecnie prywatnego detektywa Koneckiego. Tym razem zlecono mu śledzenie młodej aktoreczki. Jednak ta sprawa zaprowadzi go nieoczekiwanie do makabrycznej zbrodni sprzed lat. Znakomity kryminał z wieloma wątkami, który pochłania się zbyt szybko!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-09-2018 o godz 11:35 linekwksiazkach dodał recenzję:
Kręgi to druga część z Koneckim w roli głównej. Biję się w pierś, że nie poznałam (jeszcze) tej pierwszej. Zaczyna się z przytupem, bo autor wprowadza nas w sprawę sprzed lat, kiedy pierwszy raz policja miała do czynienia ze sprawą nastolatki z obciętymi dłońmi. Pomyślałam, że pewnie czytając dalej te początkowe wow będzie spadać, w myśl że najlepsze już było. A tu proszę! Akcja dopiero się rozkręca! Mimo, że tomiszcze ma prawie 500 stron, łyknęłam je w weekend z niesłabnącą ciekawością. Rasowy kryminał godny polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-09-2018 o godz 20:55 Alicya Oss dodał recenzję:
„Kręgi” należą do tych książek od których nie sposób się oderwać. Dlatego, gdy tylko zaczęłam ją czytać od razu zrozumiałam, że odkurzanie, pranie i naczynia będą musiały poczekać. Powieść skupiła na sobie całą moją uwagę. I chociaż podczas lektury kilka spraw mnie w niej podirytowało, nie czułam szczególnej potrzeby by robić sobie od niej przerwę. Do świata żywych (i niestety także do nudnych obowiązków) wróciłam dopiero, gdy odkładałam przeczytany już kryminał na półkę. To, że sięgnę po inne książki pisarza jest tylko kwestią czasu i nikt mnie nie będzie musiał do tego jakoś specjalnie zachęcać. Zborowski trafił już na moją listę. W „Kręgach” Zbigniew Zborowski po raz drugi już uczynił głównym bohaterem Bartka Koneckiego, znanego niektórym fanom kryminałów ze „Skazy”. Po tym jak po nieudanej akcji zostaje wydalony z policji postanawia zostać, bez większego przekonania ani chęci, prywatnym detektywem. Interes kuleje. Dlatego, gdy trafia się okazja na przyjęcie nie do końca legalnego zlecenia, Bartek szybko tłumi w sobie moralny opór i decyduje się śledzić niejaką Stokrocką. Z początku Konecki przypuszcza, że podstarzały opiekun atrakcyjnej gwiazdki chce się po prostu upewnić, że ta jest mu wierna. Szybko jednak okazuje się, że sprawa ma drugie dno. Najwyraźniej bogatemu producentowi nie spodobał się fakt, że dziewczyna interesuje się głośnym morderstwem sprzed lat. W 1992 roku ofiarą brutalnego gwałciciela i mordercy padła piętnastoletnia Krysia. Po wszystkim zwyrodnialec obciął dziewczynce dłonie. Podążając tropem tamtej zbrodni, detektyw odkrywa, że od pewnego momentu ówczesnemu dochodzeniu daleko było do wzorcowej policyjnej roboty. Ktoś ewidentnie uciął sprawie łeb. Śledztwo detektywa dodatkowo komplikuje fakt, że właśnie odnaleziono ciało kolejnej zamordowanej dziewczyny. Jej też ktoś obciął dłonie. Zaczynają pojawiać się kolejne, niebezpieczne pytania. Czy teraz zaatakował ten sam morderca? Kto jeszcze jest zamieszany w zbrodnie? Co ma do tego pogodynka i polujące na detektywa zbiry? Mimo grożącego mu niebezpieczeństwa Konecki nie odpuszcza, chce dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi, a rozwiązanie zagadki wprawi go w osłupienie. Zresztą nie tylko jego, ale czytelnika również. Autor od samego początku odkrywa przed nami część kart. Nie zataja wszystkich faktów, szybko wskazuje nam podejrzanych, obnażając przed nami potęgę układów, przekrętów i cwaniactwa. Pozwala nam myśleć, że odpowiedzi kryją się tuż pod powierzchnią i niewiele trzeba by połączyć wszystkie dostępne elementy w całość. Tym bardziej jesteśmy zaskoczeni, gdy okazuje się, że nic w tej sprawie nie jest aż tak oczywiste jak nam się wydawało, a autor przygotował dla nas kilka „niespodzianek”. Co prawda Zborowski zapętlił się w paru momentach, maglując z uporem ten sam wątek, i niestety trzeba przyznać, że niektóre fragmenty powieści, bez szkody dla treści, mogły by z niej wylecieć, ale i tak nie zmienia to faktu, że powieść to kawał dobrej, rozrywkowej literatury. Takiej z ciekawą intrygą, autentycznymi bohaterami, zwrotami akcji, dobrym warsztatem i zaskakującym zakończeniem. Tylko raz miałam ochotę rzucić książką o ścianę. W momencie, gdy dobrnęliśmy do sceny z damą w opałach i ruszającym jej z pomocą niezłomnym rycerzem. Mam nadzieję, że ten banał, to tylko wypadek przy pracy… Zborowski z wyraźną przyjemnością trzyma czytelnika w napięciu, a nam powolne przedzieranie się przez intrygę i odkrywanie jej kolejnych poziomów sprawia sporo frajdy. Zwłaszcza, że towarzyszy nam szorstki i uparty jak diabli, rozbijający się po stolicy rozpadającym się Golfem bohater. Bartka, mimo jego toporności, naprawdę trudno nie polubić. Jeśli więc nadal nie macie dosyć pełnych retrospekcji wielogłosowych fabuł, których głównym bohaterem jest dostający co chwilę po gębie były policjant z problemami, to jak najbardziej kryminał dla was.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-09-2018 o godz 20:24 Andżelika dodał recenzję:
Pan Zbigniew zafundował nam czytelniczy rollrecoaster, każda ze stron kipi od emocji. Czujemy niepokój, lęk, strach, ciekawość, trzymamy kciuki, aby detektyw jak najszybciej rozwiązał zagadkę. Muszę przyznać, że sposób poprowadzenia akcji powodował, że nie chętnie przerywałam czytanie. Każda strona wręcz wołała, aby sprawdzić jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Moją sympatię zdobył Bartek Konecki, który pomimo wydalenia ze służby w policji, założył biuro detektywistyczne i wykorzystywał swoje umiejętności w trakcie wykonywania zleceń. Zdarzały mu się sytuacje, gdy działał na granicy prawa lub z jego naruszeniem. Jednak gdy łapał trop, nie dawał się zbyć dopóki nie rozwiązał zagadki. Przerażające jest to, że w sprawę kryminalną zamieszane są osoby, które powinny być wzorem dla społeczeństwa. Im szerzej śledztwo zatacza kręgi, tym więcej zostaje ujawnionych osobników, którzy z racji zajmowanych stanowisk, wykorzystują swoją pozycję społeczną, aby zaspokoić swoją chorą żadzę jaką jest pedofilia. Nazywają ją zabawą dla dużych chłopców. Obrzydliwe jest to co robią i w dodatku pozostają bezkarni. Książka jest podzielona na rozdziały, w których akcja dzieje się w latach 90. XX wieku, gdy zamordowano Krysię oraz współcześnie. Dzięki takiemu zabiegowi literackiemu mamy możliwość uzyskać pełny obraz dotyczący wydarzeń związanych z zabójstwami Krysi i Marty. Przyznaję, że podczas czytania typowałam zabójcę, jednak zakończenie zaskoskoczyło mnie całkowicie. Autor umieszczając liczne tropy skutecznie zmylił moją czujność. Samo zakończenie sugeruje, że to jeszcze nie koniec przygód Bartka Koneckiego. Chętnie przeczytam kontynuację tej historii. Lekki styl pisarza powoduje, że czytelnik czuje się jakby oglądał film. Napięcie i akcja jest tak skontruowana, że nawet na chwilę nie chce się przestać czytać. Strony nie wiadomo kiedy same się przewracają, co powoduje że doczytaliśmy do końca. Trudno aż w to uwierzyć, gdyż książka liczy sobie kilkaset stron
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-09-2018 o godz 17:26 Malinka94 dodał recenzję:
Nie mogłam przejść obojętnie obok najnowszej powieści Zbigniewa Zborowskiego, „Kręgów”, bo po pierwszym tomie, czyli „Skazie” bardzo przypadł mi do gustu styl pisania jak i sama fabuła. A działo się bardzo konkretnie! Tym razem, Bartosz Konecki, obecnie prywatny detektyw otrzymuje zlecenie by śledzić wschodzącą gwiazdkę telewizji, która zdaje się ma romans. W międzyczasie wychodzi na światło dzienne sprawa morderstwa sprzed dwudziestu pięciu lat. Niby nic nie łączy tych dwóch wątków, ale czy na pewno? Niesamowicie podobało mi się skakanie pomiędzy teraźniejszością a przeszłością, gdzie wątki na pozór nie mające ze sobą nic wspólnego, ostatecznie powoli zaczęły się łączyć w jedną całość a zabawa w zgadywankę, kto zabił skończyła się dla mnie przegraną, bo wytypowałam nie tę osobę. Jak już pisałam wcześniej, bardzo przypadł mi do gustu styl pisania pana Zborowskiego, lekki i niczym się nie narzucający, zrozumiały dla każdego. Jestem też zdania, że powieści autora mogłyby konkurować z osławionymi skandynawskimi kryminałami, bo na naszym podwórku pojawiają się równie ciekawe tytuły. Bartosz Koniecki jest osobowością ciekawą i nieustępliwą, nie poddaje się i brnie nawet w największe szambo. Po raz kolejny Zbigniew Zborowski udowodnił, że my Polacy, umiemy pisać dobre kryminały i thrillery dlatego chciałabym polecić ją każdemu miłośnikowi tychże gatunków.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-09-2018 o godz 09:55 Anna Makieła dodał recenzję:
Czy ja już kiedyś pisałam, że coraz rzadziej sięgam po kryminały? Nie dlatego, że przestałam je lubić, ale dlatego, że coraz mniej mnie zaskakują. To taki rodzaj literatury, w którym wszystko musi być dopięte na ostatni guzik, logiczne i bardzo dobrze skoordynowane. Nie może być mowy o utracie kontroli nad wydarzeniami czy bohaterami, bo jak się coś w jednym miejscu „rozlezie”, to później ciężko to ze sobą zszyć, a kończy się tym, że uważny czytelnik dostrzeże nieścisłości. Do pisania kryminałów trzeba mieć dryg, a nie każdy go ma. Pewnie właśnie dlatego nigdy nie sięgnęłam po pierwszą część cyklu o Bartoszu Koneckim, bohaterze kryminałów Zbigniewa Zborowskiego. Miałam obawy co do tego, czy kolejne nazwisko w „panteonie” polskich kryminalistów jest w stanie cokolwiek zmienić w moich odczuciach. Ominęłam Skazę, ale wiedziona przeczuciem i dobrymi opiniami na temat pióra autora, obok Kręgów – drugiej części cyklu – nie mogłam przejść obojętnie. Na szczęście brak znajomości początkowych przygód Koneckiego wcale nie zepsuł mi lektury. Zbigniew Zborowski zabiera nas w podróż po Warszawie. Nie mam na myśli tutaj jedynie podróży w rozumieniu przestrzeni, ale także – a może przede wszystkim – podróż w czasie, bowiem akcję Kręgów autor oparł na dwóch płaszczyznach czasowych: teraźniejszej oraz początku lat dziewięćdziesiątych. Już sam ten fakt stanowi dla mnie duży plus. Nie wiem dlaczego, ale powieści, które są podzielone w sposób temporalny, częściej przypadają mi do gustu. Wiem, że nie dla wszystkich stanowi to atut, jednak mnie po prostu bardzo dobrze czyta się takie teksty. Drugi duży plus przyznałam autorowi za pomysł na fabułę. Zborowski zaczyna z tak zwanej „grubej rury”, serwując czytelnikowi gęsią skórkę już od pierwszych stron. Później jest równie dobrze, choć czasami mogłoby być krócej. Momentami odnosiłam wrażenie, że czytam dwukrotnie to samo, a można było spokojnie tego uniknąć, skracając niektóre fragmenty. Jednak nie uwierało mnie to na tyle, by nie dać porwać się śledztwu. Zaczynamy od tego, że w parku zostaje znalezione ciało nastolatki. Sposób, w jaki obszedł się z nią zabójca, do złudzenia przypomina sprawę sprzed wielu lat. Co prawda winny został ukarany, aczkolwiek pojawiają się nowe wątki, które Konecki – z racji swojego dobrego detektywistycznego (czy też policyjnego) nosa – potrafi odpowiednio przeanalizować. Odstawiając powoli wszelkie psychotropy, zaczyna prowadzić śledztwo, w które zostanie uwikłany tak mocno, że w pewnym momencie sam stanie w centrum wydarzeń. Pisarz serwuje nam bardzo wiele zwrotów akcji, mieszając co chwilę podejrzanych z winnymi. Swoimi delikatnymi sugestiami wodzi czytelnika za nos, wywołując mętlik w głowie. Na szczęście robi to w na tyle wyważony sposób, że nie czułam się zagubiona. I wreszcie bohater. No cóż. Były policjant z przeszłością, która przyczyniła się do jego wydalenia ze służby, próbujący zabić sumienie i jakikolwiek wewnętrzny głos poprzez zażywanie na akord psychotropów. Zasadniczo dobry człowiek, ale niekoniecznie chcący się z tą swoją dobrocią obnosić. Zamknięty w sobie, w moim wyobrażeniu średnio przystojny, z brzuszkiem poniżej pasa. Na pewno nie jest typem amanta i za to akurat dziękuję autorowi, bo takowych mam po kokardę. I choć o oryginalności Bartosza Koneckiego trudno mówić, to jakoś się polubiliśmy. Kręgi, pomimo swoich gabarytów, są lekturą na maksymalnie dwa dni. Wciągają i uzależniają. Ciągłe kluczenie w labiryncie, jakim jest prowadzone przez detektywa śledztwo, nie pozwala odłożyć książki na dłuższy czas. Machlojki, koneksje, kłamstwa, oszustwa, wymuszenia, haracze, biznes, media – mamy tu absolutnie wszystko. Warto sięgnąć po tę książkę, żeby mieć okazję odkryć kolejnego polskiego „kryminalistę” wartego uwagi. Według mnie Zbigniew Zborowski naprawdę z wielką pompą zaznaczył swoją obecność na arenie autorów, którzy kojarzeni są głównie z tym gatunkiem. Mam nadzieję, że utrzyma poziom i kolejna część (bo jakoś tak mam przeczucie, że się pojawi) będzie równie dobra albo i lepsza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-09-2018 o godz 17:26 Margarita dodał recenzję:
Pamiętacie „puszczanie kaczek”, kiedy na taflę spokojnego jeziora rzucało się płaski kamień, a potem obserwowało jego odbijanie od powierzchi i te fantastyczne kręgi rozchodzące się z każdego miejsca, gdzie uderzył kamień? Takie właśnie kręgi zatacza śledztwo prowadzone przez znanego ze Skazy Bartosza Kownackiego. „Kręgi” to również tytuł drugiego tom cyklu, a sądząc po zakończeniu nie ostatni, autorstwa Zbigniewa Zborowskiego. Bartosz Kownacki nie jest już komisarzem elitarnego Wydziału Terroru Kryminalnego, tylko prywatnym detektywem w „Grupie Kownacki”, w którym jest jedynym udziałowcem i… jedynym pracownikiem. Mimo że w życiu zawodowym jest różnie, to w życiu prywatnym Kownackiego zaczyna się powoli układać. Romans z byłą koleżanką z policji Jolantą Bończak, teraz rzecznikiem prasowym Komendy Stołecznej zdaje się kwitnąć. Zlecenie śledzenia gwiazdki szklanego ekranu Amelii Stokrockiej zwanej Stokrotką miało być proste, łatwe i niezwykle zyskowne. Pięć tysięcy teraz, dwa razy tyle po wykonanej robocie, a trzeba tylko sprawdzić z kim się Stokrotka prowadza. Łatwiej być nie mogło. Śledztwo prowadzone przez Kownackiego naprowadza go na trop zbroni sprzed lat, dziewczyna która wtedy zgineła miała tak samo obcięte dłonie jak zwłoki dziewczyny odnalezione współcześnie w Warszawie. Czy obie sprawy coś łączy? Co ma z nimi wspólnego Stokrocka? Jaki i czy w ogóle ma w niej jakiś udział? Wiele pytań, które sprawiają, że sprawa zaczyna wyglądać jak kręgi na wodzie po puszczaniu kaczek. A każdy krąg to kolejna zagadka w prowadzonym śledztwie. Muszę przyznać, że „Kręgi” czyta się dobrze. Książka jest podzielona na jakże modne w ostatnim czasie „kiedyś” i „teraz”, tak więc możemy poznać podstawy śledztwa i głównych bohaterów. W przeciwieństwie do „Skazy”, „Kręgi” nie są sztampowe. Narracja jest dobrze prowadzona i niełatwo zgadnąć kto za tym wszystkim stoi. Nietrzeba znać „Skazy” żeby dać się wciągnąć przez „Kręgi”, oczywiście autor czyni subtelne aluzje do poprzedniego tomu, ale nie jest to coś co przeszkadza w czytaniu. Polecam serdecznie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-09-2018 o godz 13:00 Monika Ambroziak dodał recenzję:
"Zobaczyła ich. Wchodzili kolejno, zatrzymywali się, mierzyli ją wzrokiem. Jakby oceniali półtuszę" Kryminał na medal. Absolutnie trafił w moje gusta. Lekkie pióro autora niesie od pierwszej strony i z czystą przyjemnością poznawałam kolejne rozdziały. Mogę powiedzieć śmiało, że ja tą historię wręcz pochłonełam. Książka do najcieńszych nie należy a dzięki przyjemnemu stylowi czytanie było czystą przyjemnością. Fabuła jest przemyślana i nie przekombinowana. Rozdziały przeplatają się na czas teraźniejszy i przeszły ale nie wprowadza to zamętu a w mojej ocenie wręcz uatrakcyjnia odbiór historii. Zagadkę w "Kręgach" rozwiązujemy wraz ze znamym ze "Skazy" komisarzem Koneckim. Jeśli nie czytaliście pierwszej części i tak zachęcam do sięgnięcia po "Kręgi" ponieważ tutaj mamy zupełnie nowe śledztwo, które nie jest powiązane ze sprawą w "Skazie". Nie chcę zdradzać fabuły więc napiszę tylko, że zostaje znalezione okaleczone ciało młodej kobiety, zbrodnia wydaje się być podobna do brutalnego morderstwa sprzed lat..... Czy zbrodnie mają ze sobą coś wspólnego? Czy stoi za nimi jeden sprawca?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2018 o godz 20:26 Dagmara J. dodał recenzję:
Autor wykreował bardzo wyraziste postaci, przede wszystkim samego detektywa Koneckiego, jak i otaczający go świat. Namacalny wręcz krajobraz pozwolił dokładnie zatracić się w powieści brnąc wraz z bohaterami w coraz to szersze sekrety i zagwozdki. Autor nieźle poradził sobie z przebiegiem fabuły prowadząc czytelnika w sieć zagadek i tajemnic, jednocześnie siejąc zamieszanie w naszych głowach. Czytelnik przez całą opowieść z zapałem śledzi rozwój wydarzeń oczekując piorunującego zwieńczenia historii. Zbigniew Zborowski udowodnił, że jest w stanie wprawić nas w osłupienie i niesamowicie zaskoczyć zakończeniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2018 o godz 17:45 Magdalena Zeist dodał recenzję:
O tej książce, już jakiś czas przed premierą, zrobiło się głośno. I bardzo dobrze, bo Kręgi to naprawdę świetny kryminał. Momentami trochę chaotyczny, co spowodowane jest w dużej mierze mnogością wątków i postaci. Jednak ta książka na tyle mnie zainteresowała, że z ogromną przyjemnością sięgnę po inne pozycje autora, m.in. Skazę. Kręgi to druga część z serii o Bartoszu Koneckim i przyznam szczerze, że dowiedziałam się o tym dopiero po jej przeczytaniu. Co najważniejsze, nie było w książce momentu, w którym poruszone zostały wątki z poprzedniej części i które w niezrozumiały dla mnie sposób wpłynęły na fabułę tej drugiej. Przepraszam, pojawiły się dwie wzmianki o Kruszynce i podejrzewam, że to właśnie jej historię poznam w pierwszej części. Akcja toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych- przeszłość i teraźniejszość. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie, a historię poznajemy z kilku perspektyw. Jednak perspektywa Bartosza Koneckiego tu przeważa. Zdecydowanie wolę narrację pierwszoosobową, ale myślę, że w tej książce by się to nie sprawdziło. Mamy tu do czynienia ze zbyt dużą ilością bohaterów i wątków, także trzecioosobowa narracja w tej pozycji jest jak najbardziej wielkim plusem. Natomiast styl autora jest bardzo przyjemny, a poczucie humoru rewelacyjne. Wielokrotnie miałam uśmiech od ucha do ucha podczas czytania tej książki. Głównie dzięki sarkastycznemu Koneckiemu, który swoją drogą jest świetnie wykreowany. Wydaje się nieco gapowaty, ale biorąc pod uwagę jego trudną przeszłość i uzależnienie od środków psychotropowych, to jest to w pełni zrozumiałe. Ilość wątków w pewnym momencie wprawiła mnie w osłupienie. Nie sądziłam, że jest jakakolwiek szansa, by wszystko na koniec złączyło się w jedną spójną całość. O dziwo, wszystko na koniec stało się jasne jak słońce, a wszystkie wątki się połączyły i na końcu czekało na mnie wielkie zaskoczenie. Zdecydowanie jest to książka, której trzeba poświęcić całą swoją uwagę, by się nie pogubić. Zagadka kryminalna jest zawiła, wielopłaszczyznowa i przede wszystkim nieoczywista! W Kręgach zabrakło mi napięcia, ale zagmatwane i wyczerpujące zakończenie zrekompensowało mi ten brak. Jeśli lubicie spokojne i wielowątkowe kryminały z wyrazistymi bohaterami i zawiłą fabułą to Kręgi powinny idealnie wpisać się w Wasze gusta czytelnicze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2018 o godz 15:07 Anonim dodał recenzję:
Zacznijmy od tego, ze nie czytuję kryminałów. Żadnych. A do tego jeszcze polski autor (chyba już gdzieś o tym wspomniałam w nie jednej recenzji). Dodatkowo, okazało się że powyższa książka jest już drugim tomem serii o Bartoszu Koneckim. Myślę sobie, a spróbujemy. Wiecie, co? Nie mogłam podjąć leszej decyzji. Ale po kolei. Nie czytając I tomu pokuszę się o stwierdzenie, że nie trzeba go czytać. Ja się nie gubiłam w historii głównego bohatera, ale też część z jego przeszłości jest tu wposmniana, więc można niektórych rzeczy domyślić się samodzielnie. Tak więc kryminał. Muszę wam powiedzieć, że daleko mi do takiej literatury. Nie czytuję ze względu na moją bardzo rozbudowaną wyobraźnię. Poza tym, potem dręczą mnie przez kilka dni różne sceny, głownie wieczorami i w nocy. Jendym słowem mam koszmary. Ale skusiłam się.  Autor stworzył świetną postać, byłu policjant, teraz detektyw, który przez czysty przypadek znajduję się w samym środku sprawy sprzed 25 lat, a kótra jest łudząco podobna do obecnego morderstwa.  Więcej na: https://libraryofvelaris.blogspot.com/2018/09/przedpremierowo-kregi-zbigniew-zborowski.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Zborowski Zbigniew

Pąki lodowych róż Zborowski Zbigniew
ebook
(0/5) 0 recenzji
24,64 zł
28,99 zł
Trzy odbicia w lustrze Zborowski Zbigniew
ebook
(5/5) 0 recenzji
24,64 zł
28,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Profil mordercy Britton Paul
29,89 zł
37,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.