Zaklęcie życzeń. Kraina opowieści. Tom 1 (okładka  twarda, 10.2018)

Wszystkie formaty i wydania (1): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Hit New York Timesa!

Pierwszy tom bestsellerowej serii przygodowej dla dzieci, autorstwa popularnego aktora, zdobywcy Złotego Globu, Chrisa Colfera, znanego przede wszystkim dzięki kultowemu serialowi Glee.

Bogato ilustrowana opowieść, w której spotykają się czarownice, wilki, gobliny, trolle i inne cudowne stworzenia. Prawdziwa gratka dla miłośników magii i baśniowości.

Świat Alexy i Connera Bailey'ów wkrótce się zmieni. Gdy babcia bliźniąt daje im cenną książkę z baśniami, nie zdają sobie sprawy, że wkroczą do świata, którego nie mogliby sobie wyobrazić: Krainy Opowieści, gdzie baśnie są prawdziwe. Lecz jak wkrótce się dowiedzą, historie, które znają tak dobrze, nie skończyły się w tej krainie - Złotowłosa jest poszukiwanym zbiegiem, Czerwony Kapturek ma własne królestwo, a królowa Kopciuszek ma wkrótce zostać matką! Bliźniaki wiedzą, że będą musieli wrócić w jakiś sposób do domu. Lecz czy odnajdą drogę z depczącą im po piętach legendarną Złą Królową?
Kraina Opowieści: Zaklęcie życzeń zabiera czytelników na ekscytującą wyprawę pełną zaklęć, humoru i ciągnącej się strona za stroną przygody.
 


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1211579086
Tytuł: Zaklęcie życzeń. Kraina opowieści. Tom 1
Tytuł oryginalny: Kraina opowieści. Zaklęcie życzeń. tom 1
Seria: Kraina opowieści
Autor: Colfer Chris
Tłumaczenie: Hałas Agnieszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Młodzieżówka
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 452
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-10-03
Forma: książka
Indeks: 26892139
średnia 4,7
5
27
4
9
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
27 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
31-10-2018 o godz 11:47 przez: Iskierka_czyta
Kiedy przyszła na mojego maila propozycja tej książki, to pierwsze, co pomyślałam było "jaka cudna okładka!". Kiedy przeczytałam opis o zmodyfikowanej wersji bajek skojarzyłam to z klimatem "Chłopców" od J. Ćwieka, ale okazało się, że jest to troszkę delikatniejsza wersja dla dzieci i młodzieży. W tej książce Złotowłosa jest poszukiwanym zbiegiem, Czerwony Kapturek ma własne królestwo, a królowa Kopciuszek ma wkrótce zostać matką. Postanowiłam więc wrócić do czasów baśni i poznać je od nowszej, zmodyfikowanej odsłonie. Czy są lepsze? Nie wiem, jako dziecko raczej nie czytałam bajek, więc nie znam każdej z tych historii w wersji oryginalnej. Jedno jednak mogę powiedzieć: te historie są całkiem interesujące i warte uwagi! Początkowo w ogóle nie skojarzyłam nazwiska autora, który znany jest z serialu "Glee". Totalnie kupił mnie już swoim przypisem, w którym pisze o najlepszej poradzie od babci, która brzmiała: "Christopher, myślę, że powinieneś zaczekać, aż skończysz szkołę podstawową, zanim zaczniesz martwić się tym, że nie odnosisz sukcesów jako pisarz.". To pokazało mi, że jego zamiłowanie do literatury sięga gdzieś głębiej i pokazuje, że nikt nie rodzi się od razu pisarzem idealnym. Następnie było tylko lepiej. Przejrzysty, zrozumiały i co najważniejsze: nieziemsko zabawny styl pisarski. Całość wyważona idealnie tak, aby zaciekawić zarówno dzieci, młodzież oraz osoby starsze. W ogóle nie odczułam tego, że czytam książkę skierowaną dla dzieci. Autor sprytnie wprowadza nas w świat baśni, gdzie możemy oddać się marzeniom i wykorzystać swoją wyobraźnię, bez zastanawiania się nad grupą docelową książki. Klasyczne bajki zostały zmodyfikowane tak, aby dodać im pazura, a wszystko to bez przekleństw, ze smakiem oraz zachowaniem mądrych przekazów. Głównymi bohaterami jest 12-letnie rodzeństwo, ALEX oraz CONNER. Poznajemy bliźniaków w trudnym dla nich okresie, niedługo po tym, jak straciły ojca w wypadku samochodowym. Alex jest typem dziecka, które ucieka w naukę, jest nieśmiała i spokojna. Jest marzycielką, a jej największym marzeniem jest powrót do szczęśliwego życia. Conner to przykład buntownika. Niechętnie się uczy, jest wygadany (czasami aż za bardzo) oraz pesymistycznie podchodzi do nowych doświadczeń. Mimo problemów rodzeństwo bardzo się wspiera. Kiedy Alex wpada do książki, jej brat nie zastanawia się ani chwili, by biec jej na ratunek. Tam szybko okazuje się, że powrót do świata realnego nie jest wcale taki prosty. Ich jedyną szansą jest sporządzenie Zaklęcia Życzeń, do którego potrzebnych jest aż osiem tajemniczych i trudnych do zdobycia składników. Dzieci wyruszają we wspólną podróż przeżywając wzloty i upadki, jednak finalnie zawsze trzymając się razem. Uważam, że ta książka jest świetna pod każdym względem. Choć próbowałam, to nie dopatrzyłam się tutaj żadnego minusa. Jest to ciekawa propozycja dla dzieci, które chciałby zacząć przygodę z fantastyką. Posiada mapkę, dużą ilość przygód, nieziemskie stworzenia (królewny/królowe/ trolle/gobliny i inne) oraz wątki magiczne. Bardzo dużym plusem tej wersji na temat baśni, jest to, że autor zwraca uwagę czytelnika na to, jaki sposób kształtują one wyobraźnie dzieci i jakie prawdy ze sobą niosą. Nie tylko baśnie są źródłem cennych przekazów. Ważne jest również to, jak zachowują się główni bohaterowie. Dzieci trzymają się razem, wzajemnie spierają, godzą po wszystkich kłótniach, dbają o przyjaciół, pomagają słabszym. Myślę, że bez problemu dałabym tą książkę do przeczytania dziecku (sugerowany wiek to 8+)bez obawy, że spotka ono tam treści niepożądane. ,,Kraina Opowieści. Zaklęcie Życzeń" Chrisa Colfera to pierwszy tom nowej, baśniowej serii, w której miesza się naprawdę kilka wspaniałych baśni. Choć książka wydaje się być stosunkowo długa (440 stron), to wypełniona jest większą czcionką, dostosowaną do młodszych czytelników oraz ilustracjami na początku nowych rozdziałów. Wydaje się być to ciekawa propozycja na kilka wieczorów dla młodszych czytelników, a dla starszych no cóż... możliwe, że nawet taka na raz! Każdy rozdział tworzy osobną, ale krótką przygodę w innym zakątku królestwa i posiada morał charakterystyczny dla baśni. W sam raz jako bajki na dobranoc. Dodatkowo jest pięknie wydana. Twarda oprawa, złote zdobienia, kolorowa mapa. Jestem niemal pewna, że książka Chrisa Colfera spodoba się zarówno młodszym, jak i starszym czytelnikom. Niektóre pomysły na modyfikowanie bajek i perypetie dzieciaków zaskoczyły nawet mnie. Idealny pomysł na prezent dla dziecka/kuzyna/dorosłego fana baśni.W sam raz jako bajki na dobranoc. Dodatkowo jest pięknie wydana. Twarda oprawa, złote zdobienia, kolorowa mapa. Jestem niemal pewna, że książka Chrisa Colfera spodoba się zarówno młodszym, jak i starszym czytelnikom. Niektóre pomysły na modyfikowanie bajek i perypetie dzieciaków zaskoczyły nawet mnie. Idealny pomysł na prezent dla dziecka/kuzyna/dorosłego fana baśni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-11-2018 o godz 13:13 przez: Z herbatą wśród książek
Bliźnięta Alex i Conner Bailey mają dopiero po 12 lat, ale ich beztroskie dzieciństwo skończyło się rok wcześniej, kiedy ich ukochany, krzewiący w nich miłość do baśni ojciec zginął w wypadku. Gdy rodzeństwo dostaje od babci rodzinny skarb - księgę z baśniami “Kraina Opowieści”, rozpoczyna to ciąg fantastycznych, niespodziewanych wydarzeń. Książka okazuje się wciągająca do tego stopnia, że przenosi ich oboje do baśniowego świata. Ich jedyną szansą na powrót do domu jest zebranie wszystkich składników do Zaklęcia Życzeń, Alex i Conner wyruszają więc w pełną przygód i niebezpieczeństw wyprawę, próbując zdobyć wszystkie potrzebne przedmioty. Nie są jednak jedynymi, którzy ich szukają, a Zaklęcie może być użyte już tylko raz… Jak dwójce dzieci uda się przetrwać w świecie pełnym trolli, goblinów i złych wilków? Chris Colfer jest kojarzony przede wszystkim jako odtwórca roli Kurta Hummela w popularnym serialu “Glee”, nie każdy jednak wie, że aktor jest również zdolnym pisarzem. Miałam już przyjemność czytać jedną jego książkę: “Struck by Lightning” i dobrze ją wspominam, natomiast na serię “The Land of Stories” ostrzyłam sobie zęby już od jakiegoś czasu. Zanim jednak zdecydowałam się w końcu kupić pierwszy tom, Wydawnictwo Młodzieżówka (czyli nowy imprint wydawnictwa Papierowy Księżyc) zapowiedziało polskie wydanie. Już po lekturze mogę mieć tylko nadzieję, że na pierwszej części się nie skończy! Popularne powiedzenie głosi, że książki nie powinno się oceniać po okładce. W tym wypadku jest to jednak niemożliwe, bo okładka jest tak piękna, błyszcząca i pełna detali, że po prostu nie da się nie mieć wysokich oczekiwań co do treści. W moim przypadku jednak “Zaklęcie życzeń” w pełni te oczekiwania spełniło. Czy zastanawialiście się kiedyś, jakie mogłyby być dalsze losy baśniowych postaci po tradycyjnym: “...i żyli długo i szczęśliwie”? Chris Colfer najwyraźniej tak, a jego interpretacja wyjątkowo mi się spodobała. Przede wszystkim zebrał znane baśnie z różnych krajów i epok, i połączył je w jedno baśniowe uniwersum, w którym w tym samym czasie żyją i panują w swoich królestwach Śnieżka, Śpiąca Królewna, Kopciuszek, a nawet Czerwony Kapturek. Rzeczywistość tego świata nie jest jednak idealna - autor nie tylko tchnął nowe życie w znane postacie, ale też trochę je “odbajkował” i uczłowieczył, przedstawiając je jako osoby (chciałam napisać “ludzi”, ale jednak nie do każdej postaci to pasuje ;)), które na co dzień także zmagają się z problemami. Nie każdy z pozoru pozytywny bohater jest też wzorem cnót - bajkowa postać też może być wredna, próżna, czy po prostu głupia. Główna rola w powieści nie należy jednak do Śnieżki ani Kopciuszka, tylko do Alex i Connera - dwójki rezolutnych dzieciaków, siłą rzeczy podobnych do siebie fizycznie, ale kompletnie różniących się charakterami. Alex jest wzorową uczennicą, grzeczną i posłuszną, podczas gdy jej brat ma problemy z nauką, często działa impulsywnie i odzywa się zanim pomyśli. Nie oznacza to wcale, że jedno z nich jest lepsze, a drugie gorsze - pomimo swoich wad, oboje w równym stopniu przyczyniają się do zdobycia kolejnych potrzebnych do zaklęcia przedmiotów, a czasem to nie łagodny charakter Alex, ale nieokrzesanie Connera pomaga im wyjść cało z opresji. Przyznam szczerze, że bardziej polubiłam Connera, bo jest po prostu ciekawszą postacią, do tego ze świetnym poczuciem humoru. Jak już mowa o humorze, to w książce Chrisa Colfera jest go bardzo dużo, co dodatkowo uatrakcyjnia i tak już bardzo dobry, lekki styl autora. Jeśli mając zaledwie 22 lata Colfer pisał już tak dobrze, to spodziewam się, że kolejne części serii będą wbijać w fotel i czekam na nie z niecierpliwością. Powieść jest wciągająca, pełna ciekawych przygód i różnorakich baśniowych postaci, pozytywnych i negatywnych. Świat stworzony przez autora nie jest jednak czarno-biały, jak to często w baśniach bywa, ale, jak już wspominałam wcześniej, “ci dobrzy” też miewają złe cechy, a “czarny charakter to ofiara, której historii nie opowiedziano”. Chociaż z założenia książka skierowana jest raczej do młodszych czytelników, to z pewnością nie jest infantylna, ale mądra i nienachalnie pouczająca. Gdybym miała powiedzieć, co w “Zaklęciu Życzeń” mi się nie podobało, to naprawdę miałabym problem ze znalezieniem takiej rzeczy. Może tylko przesunęłabym dolną granicę wiekową trochę wyżej niż 8+, za to z pewnością nie byłabym w stanie ustalić górnej granicy, bo myślę, że na tego typu książki nigdy nie jest się zbyt starym. Jeżeli będziecie czytać ją razem ze swoim dzieckiem, to gwarantuję, że będziecie bawić się równie dobrze jak ono, a może nawet lepiej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-10-2018 o godz 14:08 przez: Gosia Bojarun
Uwaga - będzie słodko. To absolutnie fantastyczna, genialna, rewelacyjna, niedościgniona i fenomenalna powieść! Wystarczy. Teraz o szczegółach. Pierwszy tom z serii "Kraina Opowieści", pt. "Zaklęcie życzeń" , jest spełnieniem moich dziecięcych marzeń. Czytając baśnie (różne i wszelakie, bo molem książkowym byłam od zawsze) marzyłam, aby móc wejść do krain, w których dzieje się akcja. Jeżeli jest to niemożliwe, to chociaż niech ktoś napisze o tym książkę. Siedziałam i wyobrażałam sobie "co by było gdyby", lecz najczęściej wyobraźni wystarczało mi do spotkania czy to Kopciuszka, czy Królewny Śnieżki. No właśnie. Gdybym dorwała "Zaklęcie życzeń" jako dziecko, to prawdopodobnie zwariowałabym ze szczęścia. Teraz przeczytałam książkę - początkowo z rozrzewnieniem, ale im dalej, tym bardziej rozrzewnienie zamieniało się w zainteresowanie i podziw dla autora. Alex i Conner Bailey są bliźniakami. Takimi, co to diametralnie się od siebie różnią, ale jak trzeba, to w ogień za sobą skoczą. Alex jest świetną uczennicą i bardzo rozgarniętą dziewczynką. Conner - wręcz przeciwnie. Zdarza mu się zasnąć w czasie lekcji, co więcej - rzadko kiedy wie, o co nauczycielom chodzi. Nauczyciele jednak patrzą na niego z pobłażaniem połączonym ze współczuciem. Dzieci bowiem straciły w wypadku samochodowym ojca. Babcia z Mamą robią wszystko, aby tęsknota za tatą była jak najmniej dokuczliwa, ale zapełnienie pustki w sercu jest raczej niemożliwe. Pewnego dnia Alex otrzymuje od babci, w prezencie urodzinowym, książkę z baśniami. Od tej pory nic już nie będzie takie samo. No cóż - koniec końców dzieci... a zresztą taki krótki cytacik: "Alex pobladła i na chwilę przestała oddychać. Odgadła gdzie się znajdują. Nic dziwnego, że tutejsze drzewa wyglądały tak znajomo. Tyle razy w dzieciństwie widywała je na ilustracjach. Książka zabrała ich dokładnie w to miejsce, w którym Alex pragnęła się znaleźć. (...) - Czy to możliwe? - spytał Conner. - Wiesz, gdzie jesteśmy? - Myślę, że tak - odparła Alex. - Gdzie? - drążył jej brat, obawiając się usłyszeć odpowiedź. - Conner, trafiliśmy do książki - wyjaśniła, ale on nie załapał. - Myślę, że znaleźliśmy się w Krainie Opowieści". Dzieciaki trafiają do krainy Baśni, jednak nie są z tego powodu zachwycone. Pragną wrócić do domu, jednak chcąc znaleźć drogę powrotną, muszą wykonać masę niebezpiecznych i tajemniczych zadań. Wśród bohaterów, których spotykają, przewija się Roszpunka, Kopciuszek, czy też Czerwony Kapturek, który jest zupełnie inny niż ten znany nam z popularniej Baśni. Jest czarodziejska fasola, Królewna Śnieżka, trole i zły wilk. Najważniejszą jednak rolę odgrywa Zła Królowa z Królewny Śnieżki. Rozwiana zostaje tajemnica mojego dzieciństwa i czytelnik dowiaduje się, co doprowadziło do tego, że macocha Śnieżki była taka zła. To naprawdę wspaniała powieść, w której wydarzenia gonią się nawzajem, a przebieg akcji nie pozwala odetchnąć czytelnikowi ani na chwilę. Taki baśniowy rollercoaster, wiozący nas przez tajemniczą krainę. Już, już czytelnikowi wydaje się, że wszystko wie, a tu ziuuuuuuu... i znowu nic nie wiadomo. Dzieci kilka razy ocierają się o śmierć ale - jak to w baśniach bywa - wychodzą cało z opresji. A już zakończenie - cud, miód i orzeszki. Całości dopełnia przepiękne wydanie. Kiedy wzięłam książkę do ręki skojarzyła mi się z Biblią dla dzieci. Zupełnie nie wiem skąd to skojarzenie, ale takie miałam. Grube tomiszcze formatu A5 w twardej okładce, zdobionej złoceniami. W środku bardzo przyjazna czcionka i czarno - białe ilustracje, które są świetnym uzupełnieniem bajkowego klimatu. Dodam, że ilustracje są śliczne i należy ubolewać że jest ich tak niewiele. Myślę, że ta powieść to odkrycie na miarę Harrego Pottera. Jeżeli autor utrzyma tak wysoki poziom w kolejnych tomach, to powstanie naprawdę świetna seria i rewelacyjny materiał na film. Na zakończenie dodam, że jeżeli zastanawiacie się nad książkowym prezentem dla dziecka, to "Zaklęcie życzeń" nadaje się do tego idealnie. Uwierzcie mi - z taką samą ciekawością pochłonie książkę sześcioletni brzdąc, jak i osiemnastoletnia pannica. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-10-2018 o godz 17:36 przez: Attra
Świat Alex i Connera Bailey’ów zmienił się całkowicie, gdy spotkała ich prawdziwa tragedia. Rodzeństwo stara się jakoś sobie radzić, ale różnie im to wychodzi. Pewnego dnia w odwiedziny przyjeżdża do babcia, która w ramach prezentu urodzinowego ofiarowuje im będącą od lat w posiadaniu ich rodziny Księgi Opowieści – czyli zbioru wielu wspaniałych baśni. To wydarzenie i ta wyjątkowa księga sprawi, że rodzeństwo wkroczy do magicznego, baśniowego świata, a żeby móc wrócić do domu, będą musieli udać się w podróż w celu odnalezienia składników potrzebnych do Zaklęcia Życzeń. „Kraina Opowieści: Zaklęcie życzeń” to pierwszy tom serii, której bohaterami są rodzeństwo Alex i Connor Bailey. Ale nie tylko oni, bowiem w tej wyjątkowej powieści również ważne są liczne postacie z dobrze nam znanych baśni, np. Czerwony Kapturek, Królewna Śnieżka, czy Złotowłosa. Nie zabraknie również Złej Królowej, licznych Książąt z Bajki i wiele innych baśniowych bohaterów. Co ważne, pokazani są oni w całkiem nowy sposób, który łączy wydarzenia z klasycznych historii z tym „co było po żyli długo i szczęśliwie”. Bliźnięta odkrywają magiczną krainę, poznają wiele nowych miejsc i ludzi (nie tylko, również gobliny, trolle, wróżki, wilki), nawiążą przyjaźnie, dorobią się wrogów i na własnej skórze przekonają się, że nie wszystko jest takie, jak na pierwszy rzut oka się wydaje. Książka napisana jest prostym językiem, ale jest to jej niewątpliwa zaleta. Dla dzieci będzie to ułatwieniem, a i dorosły czytelnik nie powinien mieć zastrzeżeń, bo styl autora jest całkiem dobry (tym bardziej, że to debiut) i przyjemny. W tej historii wszystkiego jest w sam raz, autor dobrze dawkuje ilość opisów, tak aby nie zanudzić młodego czytelnika, potrafi sprawnie prowadzić fabułę, zaciekawić i zaintrygować. Akcja jest bardzo wartka, wiele się dzieje w tej opowieści, a przygody, które przeżywa dwójka młodych bohaterów są pełne niesamowitych zwrotów akcji i niespodziewanych wydarzeń. Mimo, że to powieść dla młodszego czytelnika, to nie brakuje w niej niebezpieczeństwa, odrobiny grozy, ale i sporo jest w niej poczucia humoru. Powieść ma bardzo klasyczne przesłanie, ale nie koncentruje się tylko na tym, aby dobro zawsze zwyciężyło, a zło zostało przykładnie ukarane. Za sprawą baśniowych postaci, autor pokazuje, że każdy medal ma dwie strony, a to jaką drogą się idzie przez życie, nie zawsze zależy tylko od nas samych. Zmusza czytelnika, aby popatrzył głębiej niż pierwsza warstwa (moje pierwsze skojarzenie to cebula i Shrek – wybaczcie), ale aby zawsze patrzeć głębiej i próbować zrozumieć drugą osobę, jej działania i motywacje. Wszystko to autor podaje w lekkiej formie, tak aby młody czytelnik miał możliwość dobrego zrozumienia przesłania, które umieścił w swojej powieści. Na uznanie zasługują w tej powieści również dialogi pomiędzy bliźniętami i niewyparzony język Connera. Sprawiał on, że często się śmiałam, a jego trafne pytania i spostrzeżenia wprawiały mnie w zachwyt. W bardzo ciepły sposób Chris Colfer ukazał relacje łączące rodzeństwo, wsparcie jakim sobie służyli i silną więź, jaka ich łączyła. Pomimo różnic, potrafili działać wspólnie i być dla siebie oparciem. To kolejna ponadczasowa wartość, którą wplótł w swoją opowieść autor. „Kraina Opowieści: Zaklęcie życzeń” to początek nowej serii i ciekawa jestem jak wraz z dorastaniem Alex i Connera będzie się ona zmieniała. Autor miał fajny pomysł, a pierwszy tom pokazał, że potrafił go rozbudować i przenieść na karty powieści. Książkę czyta się bardzo dobrze i nawet dla dorosłego czytelnika jest to dobra rozrywka i ciekawa opowieść. Ja byłam oczarowana światem, który wykreował autor. Sprawnie połączył baśniowe klimaty z współczesnymi, pokazał, że pewne rzeczy się nie starzeją i potrafią zachwycać tak samo, jak wtedy gdy było się dzieckiem i z wypiekami na twarzy słuchało opowiadanych przez mamę czy babcie baśni. Teraz pozostaje mi tylko czekać na kolejny tom serii i mieć nadzieję, że nie będę musiała czekać zbyt długo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-11-2018 o godz 11:39 przez: Vinga
Ostatnio najczęściej zdarza mi się czytanie pozycji dla młodzieży, ale nie ma w tym nic dziwnego, bo uwielbiam ten gatunek. Gdy usłyszałam o wydaniu Krainy opowieści, od razu poczułam, że muszę mieć tę książkę w swojej biblioteczce. Zresztą, powiedzcie szczerze: czy ta śliczna okładka nie krzyczy także do was czegoś w stylu: „musisz mnie mieć!”? No właśnie. A na dodatek opis tej pozycji jest na tyle intrygujący i zaskakujący, że moim zdaniem nie da się zwyczajnie oprzeć tej powieści, trzeba po nią sięgnąć. A gdy już się po nią sięgnie… No właśnie, to co? To znajdziemy dwójkę nastolatków – bliźniaków Alex i Connera, którzy zostali wychowani na przeróżnych baśniach i opowieściach. Nie przypuszczają nawet, że te historie, o których tak lubili słuchać, mogą być prawdziwe, a przynajmniej dopóki nie otrzymują prezentu od swojej babci. Z początku wydaje im się, że to książka, jak każda inna – ot, zwyczajna pozycja z baśniami, może trochę bardziej wyjątkowa, bo bardzo ważna dla ich babci. Ale wtedy odkrywają coś zaskakującego i w wyniku kilku niefortunnych zdarzeń… przenoszą się wnętrza powieści! Teraz Alex i Conner muszą znaleźć sposób na to, by powrócić do własnego świata. Okazuje się, że może im w tym pomóc zaklęcie życzeń, tylko… to nie jest tak proste, bo do zaklęcia będą musieli zebrać wiele składników, a zdobycie niektórych z nich może być naprawdę trudne… Czy historia brzmi znajomo? Pewnie. Czy jest nudno? Bynajmniej. Chris Colfer zdecydował się na sięgnięcie po znane nam wszystkim baśnie i bajki i stworzył z nich coś nowego. Spotkamy tutaj Złotowłosą, która jest poszukiwana listem gończym, Czerwonego Kapturka posiadającego własne królestwo i walczącego z wilkami, oraz Kopciuszka, który spodziewa się dziecka. Ale to nie wszystko, bo bajkowa kraina, której drzwi otwiera przed nami autor, zawiera o wiele więcej magii, uroku i niecodziennych zdarzeń. Choć jest to książka przeznaczona raczej dla młodszego czytelnika (na okładce jest oznaczenie 8+), i starszy może bardzo dobrze się bawić w trakcie lektury. Przede wszystkim dzięki pomysłowości i dobremu wykonaniu, które zostały tu zaserwowane. Wiadomo, że skoro to powieść dla młodszych, nie znajdziemy tu bardzo skomplikowanego słownictwa, misternych intryg i chwytających za serce scen, ale znajdzie się kilka zaskoczeń i miłych momentów, elementy humorystyczne i przede wszystkim mnóstwo przygód. Czy są jakieś minusy? Tak, kilka. Przede wszystkim moim zdaniem początkowe strony książki nieco się dłużą. Choć wprowadzenie do historii jest jak najbardziej potrzebne, w pewnym momencie miałam wrażenie, że było trochę za bardzo przeciągnięte, a skoro to powieść dla młodszych, może ich to zwyczajnie zniechęcić do dalszej lektury, co byłoby już dużą stratą. Zauważyłam też kilka błędów redakcyjnych i typograficznych, ale o nich nie będę się rozpisywać, bo nie było ich na tyle dużo, by mocno irytować, co więcej: osobie, która nie zwraca na te szczegóły takiej uwagi, pewnie nawet nie wpadną w oko. Chris Colfer stworzył naprawdę ciekawą, pełną przygód, akcji i tajemnic książkę. Bazował na znanych baśniach, motywach, ale zaczął się z nimi bawić, zmieniać je, aż powstało coś nowego, oryginalnego i wciągającego. Jak najbardziej polecam tę pozycję zwłaszcza młodszym czytelnikom, na przykład takim, którzy dopiero będą zaczynać przygodę z czytaniem. Znajdą tam nie tylko pełną przygód historię, ale także bardzo dużo wartościowych rad i wiele ważnych kwestii pod najprostszą postacią, najbardziej odpowiednią dla najmłodszych. Jak to bywa w przypadku baśni, choć są z pozoru zwyczajne, zawsze zawierają ważne przesłanie. Ale polecam także i starszym, bo któż z nas nie ma w sobie nadal dziecka, które od czasu do czasu potrzebuje powrotu do tych uniwersalnych, pięknych opowieści (nawet, a może i tym bardziej, w zmienionej wersji), jakie zdecydował się przedstawić Colfer?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-01-2019 o godz 12:50 przez: Anna Rydzewska
Alex i Conner to zupełne przeciwieństwa. Dziewczynka kocha szkołę i naukę, jednak jest raczej typem samotnika, natomiast jej brat zdecydowanie woli towarzystwo kolegów niż książek. Niestety, oboje musieli dorosnąć szybciej niż rówieśnicy. Po stracie taty ich życie całkowicie się odmieniło, na szczęście los przyszykował dla nich niezwykłą niespodziankę, o jakiej nie śniło im się w najpiękniejszych snach. Świat, znany im dotąd z opowieści babci i ojca, staje przed nimi otworem. Wyruszają w niezwykłą, magiczną wycieczkę po krainie baśni, która okaże się także wyprawą ujawniającą potężne sekrety o nich samych. "Alex była wdzięczna losowi, że brat też tutaj trafił. Przez całe życie mieszkali razem, w przedszkolu chodzili zawsze do tej samej grupy, a w szkole do jednej klasy. Nie wiedziała, czy i w obcym wymiarze dałaby sobie radę bez niego." Chris Colfer zabiera nas w podróż do magicznego, fantastycznego świata, który znacząco różni się od baśni, tak dobrze znanych nam z dzieciństwa, dlatego lektura jest fascynującą przygodą zarówno dla młodszych, jak i starszych czytelników. Już sama okładka zachwyca szatą graficzną i skutecznie kusi, a to tylko przedsmak pasjonującego doświadczenia, jakie zafunduje autor. Każdy, kto kocha bajki, kto pragnie oderwać się od szarej rzeczywistości i znów poczuć się jak beztroskie dziecko, będzie tą książką całkowicie oczarowany. "Odwagi, moi mili. Odwaga to coś, czego nikt nigdy wam nie zabierze." Jestem pod ogromnym wrażeniem wyobraźni pisarza. Nie można mu odmówić rozmachu czy temperamentu. Stworzył coś nowego, lecz równie pasjonującego, nakreślił przygodę, jakiej bohaterem chciałby być niemal każdy z nas. Pomyślcie, jak wspaniałym doświadczeniem byłoby przeniesienie się do magicznej krainy, pamiętanej z dzieciństwa. Nie wszystko jednak przebiega dokładnie tak, jak w opowieściach rodziców czy babć, czeka was wiele zaskakujących elementów, które całkowicie zmieniły bieg zdarzeń. Bezsprzecznie, nieobliczalność i napięcie to ogromne atuty tej powieści, nie sposób przewidzieć, czym za chwilę zaskoczy nas zdolny autor. Wartka akcja i owa nieprzewidywalność sprawiają, że niemożna przerwać lektury ani na chwilę, na dodatek świadomość, że w bajce może przecież wydarzyć się dosłownie wszystko, jeszcze mocniej podsyca całą atmosferę. "Nauczyłem się już, że im bardziej ludzie akceptują swoje niedoskonałości, tym mniej niedoskonali się stają." Przygody naszych bohaterów nie należą do łagodnych. Niebezpieczeństwo czai się za każdym rogiem, obcy świat jest pełen zagrożeń i groźnych stworów, a postawione przed nimi zadanie wymaga nie tylko odwagi, lecz również sprytu i znajomości pewnych historii. Ich przeciwnikiem jest także sam czas, bo nie tylko oni poszukują tajemniczych składników, a Zaklęcie Życzeń ma swój limit. Czy uda im się powrócić do domu? I czy odkryją sekret Złej Królowej? Wygląda na to, iż każda opowieść zawsze ma dwie perspektywy i nie każda postać oceniona jest właściwie. „Łatwiej jest nienawidzić, obwiniać i bać się niźli zrozumieć. Nikt nie szuka prawdy, wszyscy pragną jedynie rozrywki.” „Kraina Opowieści: Zaklęcie życzeń” to pierwsza część fenomenalnego cyklu, który zafunduje Wam niezapomnianą, fascynującą, magiczną, pełną niespodzianek podróż, z której nie będziecie chcieli wrócić do normalnego wymiaru. Rewelacyjnie wykreowany świat, interesujące modyfikacje znanych baśni, wartka i nieobliczalna akcja, solidna dawka świetnego poczucia humoru i oczywiście porcja ponadczasowych morałów, a wszystko to ukryte pod hipnotyzującą, mocną oprawą. Ta książka zajmie w mojej biblioteczce szczególnie miejsce i już niecierpliwie czekam, kiedy będę mogła pokazać ją córce. Starsze dzieci z pewnością będą zachwycone lekturą, myślę jednak, że największą magię opisane przygody będą niosły, jeśli będą czytane wspólnie, całą rodziną. Polecam całym sercem!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-12-2018 o godz 19:23 przez: Snieznooka
Chris Colfer jest niezwykle uzdolnioną osobą, potrafi świetnie śpiewać, tańczyć, jest aktorem, który wystąpił w lubianym serialu „Glee”, a od 2012 roku pisze książki. Colfer ma na swoim koncie nawet Złotego Globa, którego otrzymał za wspomniany wcześniej serial. W Polsce jego debiutancką książkę „Kraina opowieści. Zaklęcie życzeń” wydaje nowe Wydawnictwo Młodzieżówka, które wchodzi w Grupę Wydawniczą Papierowy Księżyc. Książka wydana jest bardzo estetycznie w grubej oprawie, w środku znajduje się mapa, która zaprasza nas w podróż po wszystkich opisanych w książce Królestwach. O czym jest książka? Autor przedstawia nam świat krainy baśni, który jest zupełnie inny od tego, który tak dobrze znamy z lat dziecięcych, co nie znaczy, że jest mniej barwny, czy ciekawy. Warty poznania i zamysłu uświadamia nam, że nie wszystko może wyglądać tak, jak nam się wydaje. Mamy tutaj Czerwonego Kapturka, Roszpunkę, Śpiącą Królewnę, Złotowłosą, postacie znane, z którymi przyjdzie nam się ponownie spotkać. To podróż w krainę naszych marzeń, dziecięcych gdybań i wyobrażeń i znanych bohaterach. „Alicja trafiła do Krainy Czarów po tym jak wpadła do króliczek nory. Domek Doroty został zgarniety przez tornado, które zrzuciło ją w krainie Oz. Dzieciaki z cyklu o Narnii przeniosły się tam wchodząc do starej szafy....a my trafiliśmy do baśniowej krainy wskakując do książki. - Chcę tylko powiedzieć, że to trochę lipa w porównaniu z tamtymi historiami. Ciekawe czy istnieje jakaś grupa wsparcia dla takich osób jak my? No wiesz, dla ludzi, którzy przypadkowo trafili do obcego wymiaru czy coś w tym guście..” Pierwszy tom serii „Kraina Opowieści” opowiada o dwójce rodzeństwa, a konkretnie o bliźniętach, Alex i Conner Bailey diametralnie się od siebie różnią, ale gdy jedno z nich potrzebuje pomocy, to drugie zrobi wszystko, aby mu jej udzielić. Tak, jak to powinno robić rodzeństwo, wspierać się w trudnych chwilach. Alex jest tą spokojną i opanowaną dziewczyną zakochaną w baśniach, natomiast jej brat Conner jest bardzo roztrzepany, a przez to zabawny. Rodzeństwo jest związane z babcią, ojciec zginał w wypadku, starają się wspierać mamę i mieć namiastkę swojego dzieciństwa. Pewnego dnia babcia ofiarowuje im pewną książkę z baśniami, która od dawna jest w posiadaniu ich rodziny, co daje dość ciekawy efekt i początek niesamowitej przygody. Snucie opowieści było ulubioną czynnością ich ojca, dlatego dzieciaki bardzo cenią ten prezent, który w magiczny sposób przenosi ich do innego świata Krainy Opowieści. W tym magicznym świecie bajki toczą się własną ścieżką stając się rzeczywistością, mimo, że różnią się od tych, które znali z opowieści ojca. Czy uda im się wrócić do domu? Ile przygód spotka rodzeństwo w magicznym świecie? Wbrew baśniowej otoczce dzieci nie są zadowolone z faktu znalezienia się w Krainie Opowieści, o niczym innym nie marzą, jak o powrocie do domu. Jak to bywa w tego typu opowieściach nie będzie to proste, dzieciaki muszą zebrać składniki do pewnego zaklęcia, bo inaczej nie będą w stanie wrócić do rodziny. Jak potoczą się ich losy? Książka została napisana z myślą o dzieciach i młodzieży, dlatego język jest prosty, a opisy nie są nużące, jednak starszy czytelnik także znajdzie tutaj coś dla siebie. Dawno wyrosłam z bajek, jednak wcale się tym nie przejmuję, a nawet bardzo je lubię, pielęgnuję „wewnętrzne dziecko”. Jestem zaskoczona, jak świetnie autor poradził sobie z napisaniem takiej powieści, akcja jest ciekawa, wciągająca i bardzo dynamiczna. Z każdej opowieści otrzymujemy morał, z którego możemy wyciągnąć naukę na przyszłość. Colfer nie zapomniał o humorze, którego książce nie poskąpił. Jest to naprawdę fajna historia, która powinna spodobać się nie tylko młodszym czytelnikom
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-11-2018 o godz 19:57 przez: Girl-from-Stars
https://kochajacaksiazki.blogspot.com/2018/11/195-chris-colfer-kraina-opowiesci.html Na początku tej książki znajduje się niezwykle trafny cytat, który oddaje wyjątkowość i ponadczasowość baśni. Brzmi on następująco: „Pewnego dnia będziesz wystarczająco dorosła, by znów czytać baśnie” (C. S. Lewis). Mam duży sentyment do historii pana Andersena czy Braci Grimm, gdyż dzięki ich twórczości rozpoczęła się moja miłość do książek. Uwielbiam każdą książkę, w której wykorzystany jest motyw baśni. Jest w tych historiach coś tak niezwykłego, co sprawia, że zarówno dziecko jak i osoba dorosła znajdą w nich coś w sam raz dla siebie. Dlatego też, pomimo dwudziestu lat na karku, z chęcią podjęłam się zrecenzowania „Krainy opowieści. Zaklęcie życzeń” Chrisa Colfera. Świat Alex i Connera Bailey’ów wkrótce się zmieni. Gdy babcia bliźniąt daje im tajemniczą książkę z baśniami, nie zdają sobie sprawy, że wkroczą do świata pełnego cudów i magii, gdzie spotkają postacie z bajek, z którymi dorastali: Krainy Opowieści. Wkrótce dowiedzą się, że historie, które znają tak dobrze sięgają dalej niż widzi ludzkie oko. Złotowłosa jest poszukiwanym zbiegiem, Czerwony Kapturek ma własne królestwo, a królowa Kopciuszek ma wkrótce zostać matką! Po serii spotkań z czarownicami, wilkami, goblinami i trollami, powrót do domu okaże się trudniejszy, niż przypuszczali. Aby tego dokonać muszą wyruszyć w pełną niebezpieczeństw podróż w poszukiwaniu składników do Zaklęcia Życzeń. Czy odnajdą drogę z depczącą im po piętach legendarną Złą Królową? Zaczyna się wyścig, w którym możliwy jest tylko jeden zwycięzca – zaklęcie bowiem nie zadziała dwa razy, a Zła Królowa nie cofnie się przed niczym. Na pomoc wezwie swojego oddanego Łowcę i jego niebezpieczną córkę, zawrze nawet pakt z Watahą Złych Wilków, aby osiągnąć swój cel. „Kraina Opowieści: Zaklęcie życzeń” to pierwsza część fantastycznego cyklu, który zabierze Cię w ekscytującą wyprawę pełną zaklęć, humoru i ciągnącej się strona za stroną przygody. Serialu „Glee” co prawda nie oglądałam, a nazwisko Colfer nic mi nie mówi. Nie zmienia to jednak faktu, że autor potrafił przenieść mnie do cudownego świata baśni, gdzie Złotowłosa jest poszukiwanym zbiegiem, Czerwony Kapturek elekcyjną królową, a Kopciuszek królową i przyszłą mamą. Początkowo miałam pewne obawy, czy autor nie dał się zbyt ponieść wodzom fantazji i nie zepsuł tego co w baśniach najpiękniejsze, czyli pozornej prostoty w której tkwi istotny morał. Na całe szczęście, Chris Colfer wykreował ciekawą historię, w której przywołuje wiele baśni, jednocześnie dodając pewne elementy, czyniące tą książkę wyjątkową. „Kraina opowieści” zawiera w sobie takie elementy, których oczekują zarówno starsi jak i młodsi czytelnicy, tj. wartką akcję, wciągającą fabułę, przyjaznych bohaterów i oczywiście zaskakujące zakończenie. Cała książka jest napisana niezwykle lekko, często z humorem, ale posiada także momenty niebezpieczne, trzymające w napięciu. Connor, dzięki swojemu poczuciu humoru skradł moje serduszko już od pierwszych stron. Książka ta jest dopracowana w każdym detalu. Istotnym elementem jest tutaj również szata graficzna. „Kraina Opowieści. Zaklęcie życzeń” ma przepiękną, kolorową okładkę, drobne grafiki w środku i to, co kocham najbardziej w książkach, czyli twardą oprawę. „Kraina opowieści” zapewne znajdzie swych zwolenników zarówno w grupie młodszych, jak i starszych czytelników. Ja, mając dwadzieścia lat, świetnie się bawiłam podczas lektury tej książki i z pewnością sięgnę po kolejne tomy z tej serii. Wydawnictwo „Młodzieżówka” dopiero wkroczyło na rynek, jednak nie da się ukryć – z dość dużym przytupem. Moja ocena: 8/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
13-03-2019 o godz 17:09 przez: polska_joanna
Stara rodzinna księga z baśniami staje się niespodziewanie kluczem do innego świata. Alex i Conner Bailey to rodzeństwo, które przeszło przez wiele. Odejście ich ukochanego ojca pozostawiło dziurę w świecie, której nie sposób wypełnić. Choć Alex to nadal wzorowa uczennica, Conner nieustannie przysypia na lekcjach. Jedna trudna sytuacja w szkole prowadzi do podjęcia spontanicznej i niebezpiecznej decyzji. Kiedy dzieci zyskują dostęp do baśniowego świata ich marzeń, szybko pojawia się też najważniejsze w tej historii pytanie: Czy zdołają w baśni przeżyć i powrócić do domu cało? Kraina Opowieści to miejsce, w którym ziściły się baśniowe szczęśliwe zakończenia i dobro zatriumfowało nad złem. Tak przynajmniej mogłoby się wydawać do chwili, w której nie natrafi się na złe charaktery, które wciąż gdzieś tam przetrwały. Nadal wabi Chatka z Piernika, wataha wilków terroryzuje wioski, a Zła Królowa ukrywa się na wygnaniu. Mimo wszystko można zwiedzać takie atrakcje jak Pałac Kopciuszka czy Śpiące Królestwo. Na wystawie są szklane pantofelki, a pasma złotych włosów nadal są w komnacie na szczycie wieży Roszpunki. Dla Alex taka wycieczka to spełnienie najskrytszych marzeń, ale podobnie jak brat pragnie wrócić do mamy i babci - które zamartwiają się niepewne losu bliźniąt. Biletem w drogę powrotną ma być tytułowe Zaklęcie Życzeń. By je aktywować potrzeba prawie wszystkich baśniowych artefaktów - droga do nich trudna, a w dodatku nie tylko bliźnięta ich rozpaczliwie szukają. Czym jest baśniowe dziedzictwo? Gdzie jest autor pierwszy raz użytego zaklęcia? Czy to baśń wewnątrz baśni, a może jego marzenie się ziściło i powrócił do świata znanego rodzeństwu Bailey? Kiedy serial "Glee" był już na antenie od trzech lat, Chris Colfer podpisywał umowę na dwie powieści w serii "The Land of Stories", której część pierwszą można poznać jako "Krainę Opowieści". Ich sukces zadecydował o przedłużeniu historii na kolejne trzy książki: dwie powieści oraz książkę ilustrowaną - oryginalną baśń, której treść dobrze zna "baśniowe rodzeństwo" w powieści - "The Curvy Tree". Ostatecznie seria książkowa liczy aż sześć tomów, a jej pierwsza część zostanie zekranizowana. Co więcej, będzie ona wyreżyserowana przez samego Chris'a. Scenariusz do tego filmowego projektu także pozostaje w zakresie jego obowiązków. Można się więc spodziewać bardzo wiernej ekranizacji "Zaklęcie życzeń". Samo "Zaklęcie życzeń" to wstęp do baśniowego świata skierowany przede wszystkim do młodszej młodzieży. Nie oznacza to, że nie będzie tutaj wątków romantycznych. Chris Colfer proponuje wiele własnych teorii dotyczących dalszych losów baśniowych bohaterów. Skoro baśniowe królestwa sąsiadują ze sobą, mieli oni wszyscy szansę się poznać. Sam pomysł z umieszczeniem wszystkich królestw na jednym kontynencie też nie jest taki nierealny - ostatecznie wiele baśni ma swój początek w Europie, a ojczyzna baśni Braci Grimm (Niemcy) sąsiaduje z krajem Charles'a Perrault (Francja). Seria "Kraina Opowieści" skierowana jest przede wszystkim do fanów baśni - dużych czy małych. Można powiedzieć, że to baśniowy retelling, ale obejmuje on fabułę bezpośrednio po słowach "Długo i Szczęśliwie". Choć objętość może troszkę odstraszać młodszych czytelników, nie jest to przecież książka na jeden tylko wieczór. "Zaklęcie życzeń" może i nie jest moim ulubionym odtworzeniem baśni, ale jako scenariusz na film nadaje się wyśmienicie. Warto więc przeczytać zanim nadejdzie ekranizacja. Źródło: http://zakladkadoprzyszlosci.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-11-2018 o godz 10:46 przez: werka777
W świetle reflektorów tej powieści na pierwszym miejscu wcale nie stają znane z popularnych baśni postaci. Te gęsto ścielą drugi plan, ale o tym za chwilę. Pierwszy plan buduje zgrane rodzeństwo, bliźniacy – Alex i Connor, którzy choć na pozór zupełnie inni, naprawdę się kochają. Ona jest pilną, spokojną i zaangażowaną w lekcje uczennicą. Taką, która solidnie przygotowuje się do tematu i zna odpowiedź na każde pytanie zadane przez nauczyciela. On wręcz przeciwnie – co prawda nie jest szkolnym rozrabiaką, ale zasypia podczas wykładów belfra jakby ignorując wartościowość jego pracy. A przecież to może irytować. Życie tej dwójki zmienia się diametralnie, a wszystko dzieje się z chwilą, kiedy przechodzą na drugą stronę księgi podarowanej przez babcię. Pamiętacie jak dziwaczne były przygody Alicji z Krainy Czarów, kiedy wpadła do króliczej nory? Bliźniacy wcale nie mają gorszych. W Krainie Opowieści wszystko okazuje się nieco inne, aniżeli podają zakończenia popularnych baśni. Tutaj błoga nieświadomość pięknego zakończenia kontrastuje się z prawdą, a podmalowane niedoskonałości charakterów tracą koloryt i ujawniają mankamenty. Przecież Złotowłosa bezkarnie włamała się do domku niedźwiedzi. Teraz poszukiwana jest listem gończym. Czerwony Kapturek kocha się w Jasiu od fasoli, Kopciuszek jest w stanie brzemiennym, a Śnieżka próbuje rozwikłać powody działania Złej Królowej, odwiedzając ją w mało przyjaznych lochach. Autor bawi się znanymi motywami baśni, modyfikuje je i robi to tak swobodnie, że każdy z jego pomysłów doprawdy intryguje. Każda ze znanych postaci ma tutaj swoje miejsce, swoją własną historię i morał, ale to Zaklęcie Życzeń, o które starają się Connor i Alex stanowi najważniejszy i wiodący motyw. Czy rodzeństwu uda się na powrót przekroczyć progi baśniowej rzeczywistości i jakie wrażenia wyniosą z tej niepowtarzalnej przygody? Autor powieści rzuca zupełnie nowe światło na historie spisane wiele lat temu. Demaskuje znane ideały, już na samym początku z jednej strony zadając niewygodne pytania, z drugiej gloryfikując przekazy niesione przez na pozór niewinne opowieści. Czy Czerwony Kapturek faktycznie miał kochających rodziców, skoro wysłali dziewczynkę samą przez ciemny las? Czy tylko pierwotne losy Śnieżki były tragiczne, a może Zła Królowa również zasługuje na chwilę uwagi i zrozumienia? Język powieści jest prosty, dopasowany do młodego odbiorcy, bo jak sugeruje okładka książki – to pozycja dla dzieci w wieku 8+. Nietuzinkowe pomysły z pewnością mogą zaintrygować rządnych przygód czytelników, jeśli oczywiście uprzednią zapoznają się z motywami starych, znanych baśni – by móc w pełni czerpać przekaz tej książki. Ale przecież o to nie trudno, bo o Kapturku, Kopciuszku czy Złotowłosej każdy opowieści już zna. Ja sama jestem tą pozycją zafascynowana, więc nie odmawiam od pomysłu sięgnięcia po nią także i starszych czytelników, którzy lubią takie zapodane z humorem, przekazem i modyfikacją bajkowe motywy. Spotkanie z goblinami czy trollami, z czarownicą czy wilkami, potraktowane z przymrużeniem oka, przenosi w świat dziecięcych lat, w którym jednak wcale nie brakuje przeszkód i trosk. Całe wydanie piękne zwieńcza solidna, barwna oprawa, dzięki której książka świetnie nadaje się na prezent. Przy okazji tej recenzji chciałabym wspomnieć, że to pierwsza powieść wydana przez nową markę wydawniczą Papierowego Księżyca – Młodzieżówka. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/11/kraina-opowiesci-zaklecie-zyczen-chris.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-10-2018 o godz 21:49 przez: saskia
„Pewnego dnia będziesz wystarczająco dorosła by znów czytać baśnie”. Jeśli od słów C.S. Lewisa rozpoczyna się książka to apetyt na historię w niej opowiedzianą wzrasta jeszcze bardziej. Niezależnie od wieku niekiedy potrzebujemy przenieść się w świat dobrze nam znany, ale oczekujemy wówczas, że jeszcze wiele do odkrycia w nim pozostało. Wystarczy do tego chwila spędzona z opowieścią, w której znów dane nam jest spotkać starych przyjaciół. Nie za siedmioma górami i tyloma samymi rzekami oraz morzami kryje się bajkowy świat, lecz o wiele bliżej, bo w książce. Alex i Conner przekonali się o tym gdy przypadkowo przenieśli się do świata baśni i to dosłownie, a nie tak jak wcześniej w wyobraźni gdy babcia czytała im. Tym razem osobiście mają okazję poznać od podszewki krainy znane im z zapisanych kartek, czasem od niecodziennej strony. Królowa Śnieżka ma w sobie nadal dawny czar, a Kopciuszek wciąż ujmuje skromnością, lecz ich opowieści stanowią źródło dla pewnej zagadki. Jeśli rodzeństwo dobrze odgadnie jej elementy będzie mogło wypowiedzieć Zaklęcie Życzeń, bez niego nie spełnią swego zadania, co wróży nie najlepiej na przyszłość. Jednak nie tak łatwo wypełnić misję jeśli Wilki wciąż mają niecne zamiary i nie wzięły sobie do serca morału bajki o Czerwonym Kapturku, zresztą ten różni się od swojego ikonicznego portretu także. Może pomocy udzieli dwojgu niezwykłym podróżnikom Złotowłosa, chociaż jest ścigane listem gończym? Śpiąca Królewna jest miła, ale ma kłopoty ze swymi poddanymi, no i nie da się zapomnieć o grasującej Złej Królowej – tak tej Królowej, wielokrotnie dybiącej na życie Śnieżki. Zagrożenie czyha wszędzie, a dorosłe, baśniowe, postacie po końcowym „Żyli długo i szczęśliwie” muszą o jedno i drugie zabiegać. Pozostaje tylko jedno – urzeczywistnić Zaklęcie Życzeń i nie być zaskoczonym kiedy, że … bajki bywają jak najbardziej realne! Rzadko kiedy zwracam uwagę na okładkę, ale w tym przypadku trudno ją pominąć, gdyż stanowi dobry wstęp do tego czeka czytelników gdy ją otworzy. „Kraina opowieści” jako kanwę ma znane baśnie, lecz już jej wątki pokazują jak twórczą wyobraźnię ma Chris Colfer i jego niestandardowe podejście do znanych motywów. Słowa C.S. Lewisa jak najbardziej zostały trafnie dobrane do opowieści jaką nam zaserwowano, gdyż jest ona i dla młodszych i dla starszych. Pamiętacie Złotowłosą, Kopciuszka, Czerwonego Kapturka i resztę ikon baśni? Od lat stanowią wdzięczny temat dla literatów, zresztą dla filmowców również, i nie ma się czemu dziwić, ponieważ jest w nich to co uważa się za podstawy bestselleru czyli tajemnice, emocje, intrygujący bohaterowie oraz zaskakujące zwroty akcji. Można być sceptycznym, w końcu u źródeł tej książki są baśnie, a pierwszoplanowe postacie to dwunastolatkowie, ale siła tkwi w tym, że autor postawił na świeże spojrzenie na to co już mamy utrwalone w pamięci, bohaterów umieścił w nieoczekiwanych sytuacjach, nie zapomniał o humorze i przede wszystkim na kluczowe motywy spojrzał z trochę innej perspektywy. W efekcie dostajemy w swoje ręce historię, w której każde pokolenie odnajdzie coś dla siebie i jednocześnie ma możliwość odkrycia na nowo tego co wydawało się oczywiste. Chris Colfernie nie bał się zboczyć z wydeptanej przez wielu twórców ścieżki i równocześnie zwrócić do różnych wiekowo odbiorców, nie wyróżniając żadnej z grup.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-12-2018 o godz 07:49 przez: Anonim
Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, ale nie jest łatwo dobrać odpowiednią lekturę dla dziecka. Szczególnie, że półki aż uginają się od coraz to nowszych propozycji. Pięknie wydane książki przyciągają wzrok, choć czasem treść pozostawia wiele do życzenia. Oczywiście są też takie, w których wszystko jest kompatybilne – nazywam je perełkami. Nie wiem, jak wielu rodziców wciąż czytuje dzieciom baśnie o Kopciuszku, Śnieżce czy Czerwonym Kapturku. Mam wrażenie, że większość tych postaci jest dzieciom znana głównie z kinowych produkcji, a nie z rzeczywiście opowiadanych lub czytanych na dobranoc historii. Wcale mnie to nie dziwi. Ostatnio jednak trafiłam na książkę, która łączy w sobie dwie rzeczy: historie o znanych nam z dzieciństwa bohaterach i czasy współczesne. Zaklęcie życzeń to pierwszy tom serii Kraina opowieści, napisanej przez uhonorowanego Złotym Globem aktora, Christophera „Chrisa” Colfera. Muszę przyznać, że pomysł na tę książkę uważam za niezwykle trafiony. Historia bliźniąt niepotrafiących odnaleźć się po stracie ojca w nowej rzeczywistości, w której najukochańsza mama staje na głowie, by wiązać koniec z końcem. Ich ratunkiem są opowiadane niegdyś przez babcię i tatę historie, stanowiące antidotum na wiele bolączek małego dziecka. Kiedy pewnego dnia Alex otrzymuje od babci Księgę opowieści, wokół dzieci zaczynają dziać się dziwne rzeczy. W końcu rodzeństwo znika, dosłownie wpadając do książki i przenosząc się do świata, w którym muszą stawić czoło goblinom, trollom, Złej Królowej oraz wilkowi. Jednocześnie spotykają wszystkich znanych z baśni bohaterów. Zawsze, gdy czytam książkę przeznaczoną dla dzieci, staram się ocenić, czy i kiedy chcę przeczytać ją Helence lub Pawłowi. Zaklęcie życzeń zdecydowanie należy do tych lektur, co do których nie mam wątpliwości, że zostaną przez dzieci wręcz pochłonięte. Przyznaję, że czytając tę książkę, zdałam sobie sprawę, jak wielu baśni moje dzieci jednak nie znają. Gdzieś w natłoku coraz to nowych książek stary, dobry Andersen poszedł w odstawkę. Dotarło do mnie, że czytanie Zaklęcia życzeń ma jeszcze jedną zaletę – można dzieciom przypomnieć o bajkach, które towarzyszyły rodzicom w dzieciństwie, a to zawsze interesujący dla nich temat. Gdy wzbogacimy nasze opowiadania wydarzeniami, w których uczestniczą Alex i Conner, otrzymamy wręcz genialną historię. Na koniec muszę jednak dodać łyżkę dziegciu do tej recenzji, zatrzymując się na chwilę przy wydaniu. Uprzedzam, że nie ma tutaj spektakularnych ilustracji, kolorowych zdjęć czy przykuwających wzrok grafik. Mnie to nie przeszkadzało, bo sama powieść jest naprawdę na tyle absorbująca, a bohaterowie tak dobrze przedstawieni, że wyobraźnia wystarczy. Jednak jest coś, na czym niestety wydawnictwo „wyłożyło się” kompletnie – korekta. Nie ma co ukrywać, że w książkach często zdarzają się literówki. Jednak tutaj mamy do czynienia z błędami większego kalibru, które niestety psują odbiór tej książki. Zdania typu „Na trzecim piętrze znajduje się komnata Złej Królowej, którą zamieniono na magazyn” to tylko przykład już nawet nie nieuwagi, ale trochę chyba ignorancji. To mój jedyny zarzut względem tej książki. Jeśli nie przeszkadzają Wam tego typu błędy językowe lub jesteście w stanie przymknąć oko na te niedociągnięcia – lećcie do sklepu. Warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-11-2018 o godz 09:28 przez: Monika A.
Wydawać się mogło, że dorosła kobieta czytając książkę dla dzieci wynudzi się przy niej okropnie, bądź też przy pierwszej okazji ciśnie w kąt, zapominając o niej na długie tygodnie, jeśli nie miesiące. A jednak stało się zupełnie inaczej! „Kraina opowieści”, a dokładnie jej pierwszy tom, zatytułowany „Zaklęcie życzeń” autorstwa Chrisa Colfera nie tylko mnie zainteresował, ale również zaintrygował! Doskonałym zabiegiem artystycznym było umieszczenie cytatu autorstwa C.S. Lewis: „Pewnego dnia będziesz wystarczająco dorosła, by znów czytać baśnie.” Te słowa skutecznie uciszyły moje opory i sprawiły, że bez poczucia „zdziecinnienia” zagłębiłam się w tą powieść, krocząc po magicznej krainie wraz z dwójką głównych bohaterów. Para dwunastolatków, rodzeństwo – Alex oraz Connor Bailey ma za sobą bardzo ciężki rok, w którym cały świat, jaki do tej pory znali zawalił się niemal zupełnie, odbierając im dziecięcą ufność oraz naiwność. Każde z nich zareagowało inaczej, udowadniając, że mimo faktu bycia jednym z bliźniaków, różnią się od siebie pod każdym względem. Alex jeszcze bardziej zagłębiła się w świat książek i nauki, separując się niemal całkowicie od rówieśników. Connor zaś stał się jeszcze większym rozrabiaką i zaniedbał naukę. A jednak, zarówno brat, jak i siostra trzymają się razem, gotowi naginać reguły panujące w szkole, aby pomóc temu drugiemu. Za sprawą magicznej księgi, podarowanej dziewczynce przez babcię, bliźniaki trafiają do magicznego świata baśni zwanego „Krainą opowieści”. Alex chętnie zostałaby tam na zawsze, jednakże Connor, nad wyraz dojrzały, myśli raczej o powrocie do domu i z pewnością martwiącej się mamy. Powrót do codzienności jednak nie jest taki prosty. Dzieci muszą bowiem zebrać składniki niezbędne do odczynienia tytułowego „Zaklęcia Życzeń”. Aby je zdobyć będą musiały wyruszyć w długą i niebezpieczną podróż, w której czyhać na nich będą wilki, trolle, gobliny, ale też Baba Jaga z chatki zbudowanej z piernika. Poznają świat, gdzie Czerwony Kapturek stał się królową władającą własnym królestwem, Kopciuszek spodziewa się swojego pierwszego dziecka, a Złotowłosa jest poszukiwanym przez wszystkich zbiegiem. Gdyby tego wszystkiego było mało ich śladami kroczy również Łowczyni nasłana przez legendarną Złą Królową. Czy dzieciom uda się odnaleźć drogę do domu? Nie zdradzę Wam tego, po prostu przeczytajcie tą książkę. Co mogę powiedzieć o stylu autora? Wykazał się nie lada wyobraźnią tworząc dalsze losy bohaterów słynnych baśni braci Grimm i Christiana Andersena. Posłużył się skrawkami danych, aby dopisać ciąg dalszy, jakiego mało kto się spodziewa. Książka z całą pewnością zachwyci dzieci, ale też przypadnie do gustu rodzicom! Ciekawa jestem, czy dopatrzycie się kilku drobnych żarcików będących ukłonem w stronę „pełnoletnich” odbiorców. Postać Connora jest dla mnie w tej książce najlepiej dopracowaną osobowością, co nie znaczy wcale, że inne są gorsze. Po prostu ten młodzieniec stał się mistrzem ciętych ripost, których wypatrywałam z niecierpliwością. Podsumowując: Jeśli pociąga Was świat baśni to sięgnijcie po ten tytuł niezależnie od wieku! P.S. To pierwszy tom serii i szczerze mówiąc już czekam na kolejny!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-06-2019 o godz 13:12 przez: Zatracona w słowach
Alex i Conner to bliźnięta, które w dość krótkim czasie musiały sobie poradzić z wieloma zmianami. Najpierw śmierć ojca, później przeprowadzka, a także problemy finansowe i kłopoty w szkole. To jednak dopiero początek, gdyż babcia ofiarowuje im starą książkę z baśniami, które znają z dzieciństwa, a ta nieoczekiwanie wciąga ich do swojego wnętrza. Alex i Conner przenoszą się do magicznej Krainy Opowieści, z której nie tak łatwo będzie im się wydostać. Aby tego dokonać, muszą wyruszyć na poszukiwania składników do Zaklęcia Życzeń, które są rozrzucone po wszystkich krainach. Po piętach depcze im jednak Zła Królowa, która również ich poszukuje. Rozpoczyna się wyścig, a zwycięzca może być tylko jeden, gdyż zaklęcie nie zadziała dwa razy. Retellingi baśni i bajek, to coś, po co zawsze sięgam z wielką przyjemnością. Miło jest w pewnym sensie powrócić do ulubionych historii poprzez ujrzenie ich w całkiem nowej odsłonie. „Zaklęcie życzeń” to jednak nie retelling jednej konkretnej opowieści, a zbiór najpopularniejszych baśni, które funkcjonują razem w jednej wielkiej krainie. „Zaklęcie życzeń” to pierwsza część sześciotomowej serii skierowanej głównie do młodszego czytelnika. Uważam, że nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by zapoznał się z nią również dorosły, który także może czerpać przyjemność z jej lektury. Świat przedstawiony wykreowany przez autora jest moim zdaniem bardzo ciekawy. Bohaterowie trafiają do krainy kilka lat po zakończeniu akcji znanych nam dobrze baśni. W tym czasie nastąpiło kilka zawirowań i tym sposobem Czerwony Kapturek włada własnym Królestwem, do którego wilki nie mają wstępu, Złotowłosa jest poszukiwaną przestępczynią, a Kopciuszek spodziewa się dziecka. Fabuła tej książki nie jest jednak zbyt skomplikowana, brak tu rozległych opisów, czy rozbudowanych charakterystyk bohaterów. Nacisk położony jest przede wszystkim na przygody i akcję, która przenosi się z jednego królestwa do drugiego. Język jest również prosty i przystępny. Dla dorosłego czytelnika może momentami wydawać się aż za prosty, jednak dla dzieci i młodzieży będzie w sam raz. Nietrudno jest zapałać sympatią do bohaterów i z zaangażowaniem śledzić ich przygody. Alex to pilna uczennica, bardzo miła, nieco nieśmiała dziewczynka, która jednak potrafi wykazać się odwagą. Conner jest jej całkowitym przeciwieństwem, szkoła go nudzi, mówi, co mu ślina na język przyniesie i potrafi również nieźle narozrabiać. Choć całkowicie różni, bardzo się kochają i świetnie dopełniają. „Zaklęcie życzeń” to bardzo ciekawa pozycja zarówno dla dzieci, jak i starszych czytelników. Bardzo dobrze bawiłam się podczas jej lektury i z przyjemnością zapoznam się z kolejnymi tomami. Za granicą seria jest już zakończona, dlatego mam nadzieję, że nie przyjdzie nam długo czekać na kontynuację przygód Alex i Connera. https://someculturewithme.blogspot.com/2019/06/pewnego-razu-dawno-temu.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-11-2018 o godz 11:44 przez: Wiktoria Rówińska
„Życie nigdy nie składa się z prostych rozwiązań. Bez względu na to, jak ciężkie próby macie za sobą, zawsze będą was czekały dalsze trudności” Ostatnio odpoczywam i nabieram oddechu przy książkach skierowanych do młodszych Czytelników (np. „Żelazny Kruk” Rafała Dębskiego). Kiedy dowiedziałam się, że mam możliwość poznania historii Alex i Connera, wiele się nie zastanawiałam, ponieważ wszystko otoczone jest baśniami, które (pewnie jak dla każdego) stanowią fragment mojego dzieciństwa – wyrosłam na nich! Nic więc dziwnego, że do czytania pierwszego tomu „Krainy Opowieści” zasiadałam z chęcią. Wydanie, jak możecie zauważyć, jest obłędne! Twarda oprawa, pozłacane napisy, kolorowa mapka Krainy Opowieści oraz ilustracje przy każdym rozdziale (autorstwa Brandona Dormana) naprawdę robią wrażenie.Widać, że książka została dopracowana (no, może oprócz dokładnej korekty tekstu, ale nie będę się już czepiać za parę błędów). W każdym razie całość przyciąga wzrok, co zdecydowanie zadziała na plus, jeśli chodzi o sprzedaż. Przygody bliźniaków – Alex i Connera – na pierwszy rzut oka nie odbiegają od całej reszty historyjek zgrai bohaterów z innych książek tego typu, ale nie znaczy to, że historia nie wciągnie i nie zaciekawi. To co wyróżnia „Zaklęcie życzeń”, to naprawdę baśniowy klimat, ale nie ten, do którego jesteśmy przyzwyczajeni dzięki Disneyowi. Chris Colfer pokazał, że zna prawdziwe wersje m.in. „Małej Syrenki”, co nadaje oryginalności całokształtowi. Zaintrygowało mnie to i niech mnie, pragnę więcej, kolejnych tomów na teraz (wszystkich jest aż sześć!). Owszem, zauważyłam, że niektóre rzeczy są przewidywalne, ale jest to opowieść skierowana w głównej mierze do młodszych, więc jak dla mnie nie ma to większego znaczenia. Książkę czyta się szybko i chętnie, rzeczywiście można przy niej złapać trochę oddechu, wypocząć i powrócić do lat dzieciństwa, jednak to nie wszystko – zmagania bliźniaków pokazują, że każdy w głębi siebie ma coś, co kiedyś go zadziwi, a to co przypina mu łatkę odmieńca, wcale nie jest niczym złym – to po prostu kolejny nieodkryty talent czy wartość, która jest bezcenna. Ponadto nic w życiu nie jest tak proste, na jakie wygląda. „Łatwiej jest nienawidzić, obwiniać i bać się niźli zrozumieć. Nikt nie szuka prawdy, wszyscy pragną jedynie rozrywki” Pozwólcie poprowadzić się Alex i Connerowi przez Krainę Opowieści – zobaczcie, jak wygląda tam życie, do czego zdolna jest Zła Królowa, jaka historia kryje się za jej uczynkami i jakie tajemnice skrywa jeszcze w sobie ten tajemniczy, magiczny świat. Gwarantuję Wam mile spędzony czas pośród niezwykłych i niespotykanych w prawdziwym świecie postaci! https://oxu-czytanie.blogspot.com/2018/11/kraina-opowiesci-zaklecie-zyczen-chris.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-11-2018 o godz 17:44 przez: AgaZaczytana
Czy ta okładka nie jest wystarczającym argumentem, aby sięgnąć po tę książkę? Dorzucamy opis i obecność baśni i już mamy gotowy sukces! Czy faktycznie tak się stało i książka okazała się strzałem w dziesiątkę? 'Kiedy świat podejmie decyzję, ciężko go nakłonić, żeby zmienił zdanie.' Alex i Conner to dwunastoletnie rodzeństwo - bliźniacy, którzy całe dzieciństwo spędzają na poznawaniu baśni. W pewnym momencie swojego życia otrzymują od babci księgę, w której znajdują się wszystkie opowieści, które poznawali przez całe swoje dotychczasowe życie. Pozornie nie jest to nic nadzwyczajnego, jednak księga zaczyna nawoływać do siebie dzieci do momentu, aż nie postanowią wejść do jej świata. I to dosłownie. Jakie będą efekty tego działania? Czy Alex i Conner będą mieli możliwość powrotu do świata realnego? 'Może gdybyśmy całym sercem pokochali baśnie, łatwiej byłoby nam żyć długo i szczęśliwie.' Kto z nas w dzieciństwie nie zastanawiał się jakie są dalsze losy bohaterów naszych ulubionych baśni? Co spotkało Kopciuszka, Śpiącą Królewnę czy Królewnę Śnieżkę? W tej historii właśnie tego się dowiadujemy. Poznajemy ich królestwa i dalsze życie. Alex i Conner trafiają w sam środek codziennego życia w Krainie Opowieści. Niestety, aby się z niej wydostać muszą zdobyć przedmioty, które są ważne dla każdej z królowych, w innym wypadku nie będą mieli możliwości powrotu. Nie są jednak jedyni, Zła Królowa również próbuje je zdobyć, aby spełnić własne życzenie. Jak zakończy się ta historia? 'Alicja trafiła do Krainy Czarów po tym, jak wpadła do króliczej nory. Domek Doroty został zgarnięty przez tornado, które zrzuciło ją w krainie Oz. Dzieciaki z cyklu o Narnii przeniosły się tam, wchodząc do starej szafy... a my trafiliśmy do baśniowej krainy, wskakując do książki.' Docelowy wiek podany na książce to dzieci powyżej ósmego roku życia. Ja jestem zdecydowanie starsza, a jednak nie odczułam, że książka jest skierowana wyłącznie dla dzieci. Wręcz przeciwnie. Zaspokoiłam swoją ciekawość, poznając dalsze losy księżniczek z bajek. Cała historia ma w sobie także wiele nauk, skierowanych do czytelników w każdym wieku. Świetnie bawiłam się podczas lektury. 'Odwagi, moi mili. Odwaga to coś, czego nikt nigdy wam nie odbierze.' Zastanawiacie się czy sięgnąć po Krainę Opowieści? Ja bardzo polecam! Ciekawa i wciągająca historia w pięknej oprawie. Wydanie naprawdę przyciąga wzrok i zdecydowanie nie jest to jedyna zaleta tej książki. Polecam! 'Świat zawsze będzie przedkładał wygodę nad rzeczywistość. (...) Łatwiej jest nienawidzić, obwiniać i bać się niźli rozumieć. Nikt nie szuka prawdy, wszyscy pragną jedynie rozrywki.'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-01-2019 o godz 16:04 przez: vicky.vs.books
Gdy babcia Alex i Connera daje im tajemniczą książkę z baśniami, nie zdają sobie oni sprawy, że wkroczą do świata pełnego cudów i magii, gdzie spotkają postacie z bajek, z którymi dorastali: Krainy Opowieści. Złotowłosa jest tam poszukiwanym zbiegiem, Czerwony Kapturek ma własne królestwo, a królowa Kopciuszek ma wkrótce zostać matką! Aby wrócić do swojego świata bliźnięta muszą wyruszyć w pełną niebezpieczeństw podróż w poszukiwaniu składników do Zaklęcia Życzeń. Można go użyć jeszcze tylko raz, więc Alex i Conner muszą się spieszyć, bo Zła Królowa również chce z niego skorzystać. Ciekawe co dzieje się po: I żyli długo i szczęśliwie... Dziś opowiem Wam o cudownej książce, która jest idealna dla każdego kto potrzebuje w swoim życiu odrobiny magii. Och, jak ja zakochałam się retellingach! Uwielbiam wracać do bajek z dzieciństwa, a różne zakręcone wersje historii, które znam już na pamięć, dają mi ogromną frajdę. Znajdziecie tutaj Kopciuszka, Śnieżkę, Roszpunkę, Czerwonego Kapturka i wiele, wiele innych. Wszystkie bajki idealnie komponują się ze sobą w jednym świecie i nie znajdziecie tam żadnych niedociągnięć. "Kraina Opowieści" kompletnie mnie pochłonęła i nie mogłam się od niej oderwać! Nie znajdziecie tu nieprzewidywalnej fabuły, która będzie Was zachwycać wielkimi zwrotami akcji w każdym rozdziale, ale to wcale nie jest wada. Mimo że historia Alex i Connera jest przewidywalna, nie będziecie się przy niej nudzić! Każdy rozdział jest kompletnie inny i ogromnie ciekawy, więc nim się obejrzałam - dotarłam do ostatniej strony. Główni bohaterowie to dwunastoletnie bliźnięta, które są bardzo inteligentne jak na swój młody wiek. Rodzeństwo całkowicie się od siebie różni, ale jednocześnie stoją za sobą murem. Przeszły przez tragedię, jaką była śmierć ich ojca. Przez to wydarzenie czasem robi się bardzo smutno, a wrażliwe osoby (takie jak ja) na pewno uronią kilka łez. Jednak nie zniechęcajcie się! (Czy to może zniechęcić?) Zabawnych dialogów i sytuacji jest tutaj masa, więc istnieje również cień szansy, że będziecie płakać ze śmiechu i wzruszenia ;) Książka została napisana z myślą o dzieciach (8+, ale myślę, że jako bajka na dobranoc dla najmłodszych również sprawdzi się świetnie) i młodzieży, dlatego język jest prosty, a opisy nie są nużące, jednak starszy czytelnik również będzie się świetnie bawił z "Krainą Opowieści". A wisienką na bajkowym torcie jest przepiękne wydanie w twardej oprawie... może mnie też wciągnie do magicznego świata? ;) Nie mogę się już doczekać, aż na naszym rynku pojawią się kolejne części z serii i będę mogła wrócić do zaczarowanego świata Alex i Connera!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-08-2020 o godz 23:03 przez: Fantastyka na luzie
"Kraina Opowieści. Zaklęcie życzeń" jest książką idealną dla dzieci i młodszej młodzieży. Jest to przykład książki, która ma fajną fabułę, wciągającą akcję i cudowne wartości, które może przekazać najmłodszym. Jeśli chcesz, aby Twoje dziecko zaczęło czytać, podsuń mu tę opowieść. Alex i jej brat Conner kochają baśnie, które w dzieciństwie opowiadał im tata. Wszystkie z nich są im bardzo dobrze znane. Dowiedzieli się kim jest Kopciuszek, Śnieżka, Czerwony Kapturek czy Śpiąca Królewna. Pewnego dnia ich babcia daje im księgę baśni, którą czytał im tata. Nie wiedzą oni jednak, że jest ona wyjątkowa. Niefortunnie bowiem rodzeństwo wpada do wnętrza książki i tym sposobem znajdują się w baśniowym świecie Krainy Opowieści. Poznają tam wszystkie postacie, o których czytali i słuchali podczas całego swojego dzieciństwa. Chcąc wrócić do domu, muszą wyruszyć w podróż w celu znalezienia składników do Zaklęcia Życzeń. Zaklęcia, które pozwoli im opuścić książkę i znowu znaleźć się w swoim świecie. W książce mamy motyw drogi. Bliźniaki podróżują po całej Krainie Opowieści, mając swój cel i swoje zadanie. Poznają wiele osób, napotykają istoty, których nie chcieliby nigdy poznać i przeżywają przygodę swojego życia. W książce jest bardzo dużo pozytywnych i dobrych wartości, takich jak przywiązanie do rodziny, chęć poznawania świata, odwaga, prawdomówność, szczerość, bezinteresowna pomoc czy dotrzymanie słowa. Do tego fajna akcja, ciekawi bohaterowie, przyjemna historia i fajny lekki humor idealny dla dzieci. Nie ma długich opisów, rozdziały są krótkie, czcionka idealna, okładka piękna. Nie znalazłam w książce rzeczy, której mogłabym się przyczepić. Muszę jednak przyznać, że książka jest bardziej dla dziewczynek, które znają disneyowski świat księżniczek. Niemniej wiele chłopców może utożsamić się z Connerem i również znaleźć ogromną przyjemność z czytania. Więc jeśli jesteś rodzicem i chcesz, aby Twoje dziecko zakochało się w książkach to "Kraina Opowieści" jest jedną z tych ksiazek, które śmiało możesz im zaproponować.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-10-2018 o godz 20:05 przez: Ewelina Anna Chojnacka
Moja opinia: Kraina Opowieści: Zaklęcie życzeń to pierwsza część rewelacyjnej i trzymającej w baśniowym napięciu historii, która swoją polską premierę miała 3 października 2018 roku za pośrednictwem Wydawnictwa Młodzieżówka ❤️ Jej autorem jest Chris Colfer - amerykański piosenkarz, aktor i pisarz, który występował w popularnym musicalowym serialu Glee. Jako pisarz debiutował w roku 2012 swoją baśniową powieścią Kraina opowieści: Zaklęcie życzeń, która jest pierwszą częścią pięciotomowego cyklu, który podbił nie tylko listę New York Times'a, ale i serca czytelników na całym świecie. Głównymi bohaterami tej powieści są Alex i Conner - bliźniacze rodzeństwo, które otrzymało od swojej babci tajemniczą książkę z baśniami. Jak się potem okazuje, nie jest to zwykła księga z opowieściami a magiczna brama do świata, w którym to przygoda goni przygodę, magia szaleje na maksa, a to co wydawało nam się happy endem, wcale nim do końca nie jest. Bo nie wiem czy wiecie, ale każda znana nam baśń ma swoją nieznaną nikomu kontynuację, która niestety lub stety sięga o wiele dalej niż radosne zakończenie książki. Wyobraź sobie, że Złotowłosa jest poszukiwanym zbiegiem, Czerwony Kapturek ma własne królestwo, a królowa Kopciuszek ma wkrótce zostać matką! Czy Alex i Conner odnajdą się w tym nowym, szalonym świecie? Czy uda się im odnaleźć drogę do domu zanim wpadną w sidła Złej Królowej? Kraina Opowieści: Zaklęcie życzeń to niesamowicie wciągająca, barwna i kreatywna historia, która wypełniona została magią zaklęć, czarem przyjaźni oraz mocą niezapomnianych przygód, które pochłoną cię doszczętnie na wiele bezcennych godzin. Warto wspomnieć, że książka ta została napisana w prostym i lekkim języku, który nie przynudza, a wręcz przeciwnie pobudza naszą wyobraźnię do twórczego działania. I choć mam już na karku 30 lat, to wciąż kocham zatracać się w święcie magiczych baśni. Dzięki Chrisowi, poczułam się jak dziecko, które ponownie zapragnęło marzyć!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-11-2018 o godz 15:04 przez: Yelle
Retellingi bajek mają w sobie to coś i zawsze bardzo chętnie je czytam. Zaklęcie Życzeń to nie jedna bajka, to kilka najbardziej klasycznych baśni umiejscowionych w jednej wielkiej Krainie Opowieści. Conner i Alex są bliźniętami, których świat drastycznie się zmienił. Śmierć ojca, przeprowadzka do innego domu, problemy finansowe mamy, a do tego dochodzą problemy w szkole. Wkrótce babcia daje im swoją stara książkę ze wszystkimi baśniami które im opowiadała w dzieciństwie. Książka okazała się magiczna i niespodziewanie wciągnęła rodzeństwo do środka. Teraz aby powrócić do domu muszą zebrać kilka magicznych przedmiotów rozrzuconych po wszystkich królestwach, ale nie będzie to wcale proste, bo Zła Królowa również ich poszukuje. Wielki plus za świat przedstawiony. Rodzeństwo trafia na czas kilka lub kilkanaście lat po wydarzeniach które znają z bajek. Złotowłosa jest przestępczynią, Kopciuszek spodziewa się dziecka, a Czerwony Kapturek włada własnym królestwem na którego teren nie mogą wkraczać wilki. Aleks jest pilną uczennicą i bardzo miłą dziewczynką, trochę niepewną, ale w ostateczności odważną. Za to Conner ma niewyparzony język i potrafi czasem nieźle dogadać. Bo kto inny, jak nie on mógłby reklamować Śpiącej Królewnie kofeinę. Jednak w książce jest położony naciska na akcję i przygody, a nie na charakterystykę licznych postaci. Jest to idealny zabieg patrząc pod kątem odbiorcy, czyli dziecka w wieku 8 – 12 lat. Dzięki temu ciągle się coś dzieje i nie ma miejsca na nudę. Język też jest prosty i przystępny. Dla dorosłego czytelnika zdecydowanie za prosty i miejscami za sztuczny, ale dla dzieci super. Każdy rozdział tworzy osobną, ale krótką przygodę w innym zakątku królestwa i posiada morał charakterystyczny dla baśni. Idealnie na kilkanaście bajek na dobranoc. Jeśli macie dzieci, a może młodsze rodzeństwo to na pewno będą tą książką zachwyceni. Mi się bardzo podobała. Latające książki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Podobne do ostatnio oglądanego