Kolejny kryminał z detektywem Thornem i psychopatycznym Nicklinem, który jest seryjnym mordercą i manipulantem. Miejsce odludna wyspa, chroniona, niezbyt ciepła. Raj dla ornitologów i obserwatorów gwiazd. Miejsce odludne i piękne w swej surowości i czystości od cywilizacji, ale nie każdy byłby w stanie tam mieszkać i żyć.
Dobrze skonstruowane opisy wyspy, jej wyglądu i historii oraz wydarzeń sprzed 25 lat. Każdy z bohaterów jest przedstawiony czytelnie i tylko jedno mogę dodać- oby takich kryminałów więcej. Polecam.
Kamila Idziaszek
14.04.2015
Powieść Kości to rozpoczęcie mojej przygody z twórczością Marka Billinghama. Jak dotąd nie słyszałam zbyt wiele o tym autorze, ale to nie ostudziło mojego zapału do przeczytania tej książki. Nawet nie wiecie jaka byłam zdziwiona kiedy dowiedziałam się, że lektura, którą dzisiaj recenzuję to już dwunasty tom z serii Tom Thorne. Jednakże nie musicie się absolutnie niczego obawiać. Znajomość poprzednich części nie jest konieczna, aby zrozumieć fabułę kolejnych. Tak więc jeśli z jakiegoś powodu nie macie możliwości zacząć swojej przygody z bohaterami tego cyklu od początku - równie dobrze możecie sięgnąć po pozycje, które zostały wydane później. Jakie były moje odczucia podczas czytania? Zachęcam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, z której z pewnością się tego dowiecie.
Tom Thorne wraca na swoje stanowisko w wydziale zabójstw, jednak jego powrót do pracy wiąże się z pewnym obowiązkiem do, którego niedawno się zobowiązał. Stuart Nicklin to bezwzględny zabójca, który jest w trakcie odbywania wyroku. Z niewiadomych przyczyn dochodzi do porozumienia z policją i obiecuje wyjawić miejsce pogrzebania ciała jednej ze swoich ofiar. Więzień stawia przy tym warunek - to właśnie Tom Thorne ma eskortować go na miejsce zbrodni, która wydarzyła się dwadzieścia pięć lat temu. Co kieruje Stuartem Nicklinem? Czy detektyw jest w niebezpieczeństwie?
Fabuła przedstawia się bardzo ciekawie i z pewnością nikt z czytelników nie będzie nudził się podczas jej poznawania. Kości to książka, która niezbyt trzyma w napięciu, ale zamiast tego autor powoli wprowadza nas w klimat swojej powieści. Mark Billingham prezentuje nam doskonałą scenerię jaką jest wyspa Bardsey - w tym miejscu zdecydowanie można się zakochać! To odludne miejsce z jednej strony jest przerażające, ale z drugiej niesamowicie fascynujące. Jedynym minusem jakiego możemy doszukać się w tej książce jest trochę za bardzo przewidywalne zakończenie. W zasadzie już po pierwszych kilkudziesięciu stronach spodziewałam się jak potoczą się losy bohaterów.
Skoro omówiłam już maleńkie minusiki jakie odnalazłam w tej powieści - nadszedł czas na plusy. Nie mam wątpliwości, że ogromną zaletą Kości są główni bohaterowie. Mark Billingham kreuje niesamowite charaktery, które zadziwiają swoim realizmem. Tom Thorne to postać, którą bardzo łatwo można polubić, a także nawiązać wspólną więź. Dzięki temu z wielkim zaciekawieniem i zainteresowaniem poznajemy jego losy. Stuart Nicklin to postać równie fantastyczna co detektyw Thorne. Różnica polega tylko na tym, że zdecydowanie Nicklin to czarny charakter. Nie zmienia to jednak faktu, że autor przedstawił go bardzo realistycznie, a do tego sprawił, że czytelnik może go dobrze poznać.
Język jakim posługuje się autor jest prosty, lekki, a przede wszystkim doskonale zrozumiały. Jestem pewna, że nikt z Was nie będzie miał problemu z zagłębieniem się w fabule czy nowych wątkach, które wprowadza autor.
Teraz czas na krótkie podsumowanie. Kości to świetnie skonstruowana powieść kryminalna, która wciąga czytelnika od pierwszych stron. Każdy kolejny rozdział dostarcza nowych wrażeń, a także sprawia, że oczekujemy od autora coraz więcej. Jestem pewna, że już wkrótce sięgnę po kolejne książki tego autora, ponieważ jak dla mnie jest to jeden z lepszych thrillerów jakie ostatnio czytałam. Zachęcam Was do przygody z Markiem Billinghamem oraz bohaterami, których wykreował.
Agnieszka
11.05.2015
Mark Billingham należy do czołówki autorów książek z gatunku kryminał. Od paru lay jest laureatem brytyjskich nagród literackich. Inspektor Tom Thorne, wykreowany przez autora uznawany jest za jednego z najciekawszych detektywów. Thrillery Marka Billinhama trafiają zawsze na najwyższe miejsca list bestsellerów "Sundey Timesa" A dwie powieści: "Kokon" i "Mięczak" zostały zekranizowane. "Kości" są już dwunastą powieścią pisarza i odniesieniem do poprzedniej częśći pt;"Perswazja". Wówczas detektyw Thorne musiał zchwytać człowieka odpowiedzialnego za nakłanianie innych, by ci w okrutny sposób odbierali sobie życie. Teraz oto ten, bezwględny przstępca tak zmanipulował wymiar ścigania, że poniekąd wymusił, by to właśnie Thorne eskortował go na miejsce, gdzie przed dwudziestomapięcioma zabójca zabił i pochował ciało jednej ze swoich ofiar. Thorne czuje, że coś tu nie gra. A zabójca bawi się z nim, jego kolegami, a co gorsza z przełożonymi w "kotka i myszkę". Jednak podróż dochodzi do skutku, a celem wyprawy jest odludna wyspa Bardsey, u wybrzeży Walii. To tu rozegrają się podworności, o których detektyw nie miał pojęcia. co gorsze, to on znajdzie się w samym epicentrum tych złowieszczuch wydarzeń....
Mark Billingham potrafi wykreować atmosferę strachu. Czyni to przy użyciu sugestywnych, szczegółowych opisów, które towarzyszą czytelnikowi niemal od pierwszej strony. Autor swoim stylem, lekko powolnym, anemicznym, gdzie nie ma zbyt szybkich, nagłych oraz niespodziewanych zwrotów akcji oddziałowuje na wyobraźnie czytelnika. W powieści "Kości" strach miesza się z odwagą. Akcja toczy się swoim wyznaczonym torem. Nie pędzi. Czytelnik nie będzie "zmuszony" odnajdywać się w wielowątkowej fabule. Tu tego nie ma. Pisarz w swoich książkach większą uwagę skupia na psychologicznym aspekcje sprawy, na wewnętrznym życiu bohaterów. W przebiegu fabyły liczą się podwaliny motywu zbrodni, które prowadzą do tak dramatycznych w skutkach wydarzeń. Liczy się oczywiście czas, a go Thorne zawsze ma za mało. Chciałabym także zwrócić uwagę na formę wydania książki. Okładka twarda, mocna, estetyczna. Czcionka mogłaby być ciut większa, by nie męczyła tak oczu. Rozdziały są krótkie, co ułatwia śledzenie akcji. Książka liczy sobie blisko 500 stron. Jednakże nie znaczy to, że wieje nudą. O nie. "Kości" to powieść zdecydowanie dla fanów thrillerów psychologicznych, a ja do takowych należę. Polecam wam serdecznie.
Recenzje Kiti
02.11.2015
Mak Billingham to autor kilkunastotomowej serii o Tomie Thornie i jednej oddzielnej publikacji pt. ,,Tajemnica". Dziś zapraszam Was do zapoznania się z moją opinią na temat jego najnowszego dzieła.
Po wydarzeniach w poprzednim tomie Tom Thorne musiał dojść do siebie. Nie dane mu jednak było długo odpoczywać, gdyż został przywrócony do służby. Czekała na niego kolejna sprawa - jeden z najgroźniejszych przestępców przyznał się, że 25 lat wcześniej zabił i pochował na wyspie swojego kolegę z Domu Przypływów, czyli czegoś na kształt więzienia dla młodocianych przestępców. Koniecznie chciał, aby Thorn mu towarzyszył. Jaką niespodziankę dla niego szykował? A może to tylko Tom był przewrażliwiony? W tym samym czasie ze swojego domu zostaje uprowadzony jeden z mężczyzn. Porywacze nie są wobec niego subtelni- skalpel idzie w ruch. O co w tym chodzi? Dlaczego go pocięli?
Ciekawym przerywnikiem są wspomnienia więźnia z Domu Przypływów, które urozmaicają lekturę. Pomiędzy pojawia się też wątek z oskalpowanym mężczyzną, działaniami policjantki, znajomej Thorne'a, czy jeszcze jeden wątek związany z morderstwem. Choć niemal do samego końca nie wiadomo, co łączy te wszystkie sprawy, zakończenie daje odpowiedź na wszystkie zadane pytania. Takiego końca na pewno się nie spodziewacie. Jestem też pewna, że nie wpadniecie na to, kim był uprowadzony mężczyzna.
Nie dziwię się, że książka została okrzyknięta bestsellerem Sunday Timesa. Myślę, że jedna z lepszych, jeśli nie najlepsza książka Billinghama. Co jakiś czas pisarz daje nam wskazówki, które na danym etapie książki nic nam nie mówią. Po przeczytaniu całości okazuje się, że miały one wielkie znaczenie. Billingham stawia Thorne'a przed trudnym wyborem. Myślę, że postąpiłabym tak jak on.
,,Kości" to książka ciekawa, wciągająca, z dużą dawką psychologii więźnia, nie do przeczytania na raz. Ja czytałam ją trzy dni. Niektóre momenty były bardzo dramatyczne, niedobrze więc czytać ją przed snem. Byłabym rada, gdyby powstała kontynuacja związana fabularnie właśnie z tymi bohaterami.
Moja ocena: 5,5/6
Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie
Opis produktu
Tom Thorne wraca do służby w wydziale zabójstw, znowu jest detektywem inspektorem. Ale w jego powrocie do pracy jest pewien haczyk. Stuart Nicklin, psychopatyczny seryjny zabójca manipulujący ludźmi i nakłaniający ich do morderstw, dogadał się z policją i zapowiedział, że ujawni miejsce, gdzie dawno temu pogrzebał ciało swojej ofiary. Nicklin zażądał, aby to właśnie Thorne eskortował go na miejsce zbrodni sprzed lat, odludną wyspę Bardsey u wybrzeży Walii.
Thorne podejrzewa, że w jego żądaniu kryje się coś więcej, że sadysta ma jakiś ukryty plan, który zechce wprowadzić w życie, kiedy tylko dotrą na odciętą od świata wysepkę. Postanawia jednak wykonać zlecone zadanie. Plan Nicklina jest bardziej złożony, perfidny i sadystyczny, niż Thorne mógłby się spodziewać. Inspektor będzie miał przeciw sobie nie tylko niegościnną wyspę i siły natury, ale także swoje własne sumienie, gdy przyjdzie mu dokonać wyboru, jakiego się nie spodziewał i który podda w wątpliwość wszystko, w co do tej pory wierzył…