Konkurs (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Szesnastoletnia Willowdean zawsze akceptowała swoje ciało. Choć
mama – zwyciężczyni konkursu piękności – nazywała ją „Kluską”.

Wspierana przez przyjaciółkę, uosobienie amerykańskiej urody,
i ciotkę z potężną nadwagą, nie zwracała uwagi na to, ile sama waży. Była w porządku. Aż spotkała przystojnego chłopaka, który jej się spodobał i, co ważniejsze, któremu ona też się spodobała. Zakochała się i wtedy straciła pewność siebie…

Żeby ją odzyskać, postanawia zrobić najbardziej przerażającą rzecz, jaka przychodzi jej do głowy: wziąć udział w stanowym konkursie piękności!


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Konkurs
Autor: Murphy Julie
Tłumaczenie: Wolin Julia
Wydawnictwo: Wydawnictwo Amber
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-09-08
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 34 x 219 x 135
Indeks: 17694506
 
średnia 4,5
5
6
4
4
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
12 recenzji
4/5
29-09-2015 o godz 13:25 przez: Sol
"Konkurs" to taka mała i niepozorna książka, która zawiera całkiem głęboki przekaz i realność tego, jak ludzie patrzą na siebie i innych przez pryzmat wyglądu.

Nie słyszałam o tej książce wcześniej, nie czytałam opisu, po prostu w ciemno zagłębiłam się w treść, która bardzo przypadła mi do gustu. Powiem nawet, że jest lepsza od wychwalanej i pokochanej przez wielu czytelników "Eleonora&Park", chociaż samą treścią nie jest podobna... To i tak jakoś przyszło mi do głowy, że w tym zestawieniu wypada o wiele lepiej - jest ciekawsza, bardziej urocza i nie jest tak słodkopierdząca jak E&P.

Słowa w objęte w cudzysłów zaraz pod opisem książki, są jak najbardziej trafne. Dokładnie o tym opowiada "Konkurs". O akceptacji samego siebie, pomimo swych wad i pomimo tego, że społeczeństwo często wyklucza "inne" osoby. Każdy z nas posiada pewne wady. Nie każdy z nas potrafi przejść nad nimi do porządku dziennego, a dąży do ich, że tak powiem "naprostowania". W dobie dzisiejszego świata, gdzie jest nagonka na bycie fit, bycie niczym modelka z okładki najlepszych magazynów, nie każdy może sobie pozwolić na bycie kimś z magazynu, na zmianę swojego dotychczasowego życia na to życie fit. Niektórzy chorują i ich organizm nie może przestawić się z krągłej figury, na figurę szczuplaczka. Co jednak wcale nie znaczy, że taka osoba powinna czuć się gorsza. Absolutnie nie! Ja wiem, że łatwo się mówi, ale taka jest prawda. Nie trzeba się katować dietami i ćwiczeniami dlatego, że raz: jest to takie trendy, a dwa: bo komuś nie podoba się to, jacy jesteśmy.

Murphy w swojej książce pragnie pokazać, że osoba, która ma się za kogoś brzydszego, czy grubszego, czy jeszcze coś innego - jeśli pokocha siebie samą, pokochają ją również inni. Mówi nam, że przede wszystkim powinniśmy być sobą, a nie kimś, kim widzieliby nas inni. Tutaj idealnie nakreśla nam to, pokazując relację matka - córka, gdzie matka głównej bohaterki wstydzi się (naprawdę!) swojego dziecka, bo to jest pulchne. No ludzie, patologia jakaś! Jednak nasza pulchna Willowdean, nie zmienia się tylko dlatego, żeby mama była z niej dumna. Nie, Will ma twardy charakter, piękną duszę i mądry umysł. Jest to taka postać, którą czytelnik polubi na samym starcie. I chociaż czasem Will mnie denerwowała, to i tak miałam i mam do niej ogromny szacunek.

"Bo nie zawsze trzeba wygrać konkurs, żeby nosić koronę."

"Zastanawiałeś się kiedyś, co pomyślą ludzie? Co powiedzą, jak zobaczą nas idących za rękę?" - właśnie. Co powiedzą ludzie... Ktoś nie zrobi czegoś, bo się będzie bał tego, co inny ktoś pomyśli czy powie. Dość częste zjawisko. Przyznam, że sama kiedyś miałam podobnie, ale teraz? Teraz olewam to, co powiedzą inni. Dlaczego? A co mnie obchodzi co powie ten, czy tamta? Przecież oni mnie nie znają, ja nie znam ich, tym samym mam ich zdanie w głębokim poważaniu. Jednak tutaj rzecz ma się przystojnego chłopaka, który pójdzie za rękę z grubszą dziewczyną, a słowa przytoczone są słowami głównej bohaterki. Dość dosadne, takie na czasie. Jednak czy na pewno warto rezygnować z uczucia tylko dlatego, że ja jestem gruba a on przystojny? Właściwie częstym zjawiskiem jest myślenie "ja nie jestem taka ładna, on na pewno mnie nie zechce, na pewno podobają mu się inne dziewczyny" - i autorka fajnie pokazała nam to wszech istniejące zjawisko o poczuciu tożsamości i akceptacji. O tej pewności siebie, której nam brak. O tych wszystkich obawach, jakie nami targają. I chociaż to wszystko robi zgrabnie i całkiem lekko, to i tak trafia w sedno.

"Ale tacy kolesie jak Bo nie spotykają się z takimi dziewczynami jak my?"

Ta książka jest idealna zarówno dla nastoletnich dziewczyn, które zmagają się z problemami współczesnego świata i tego, jak "ważny" jest wygląd dla każdej z nas, która ciężko ma zaakceptować siebie i swoje ciało takim, jakie ono jest. "Konkurs" pokaże Wam, moje drogie, jakie wartości należy pielęgnować i co tak naprawdę jest ważne, a nie jest to na pewno to, co myślą o nas inni. Szkoda naszego życia na takie podejście do wielu spraw. Książka Julie Murphy opowiada o sięganiu po rzeczy, o których marzymy; po rzeczy, które pozornie nie są dla nas. Nie bójmy się życia!

http://sol-shadowhunter.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
17-09-2015 o godz 18:30 przez: Martha Oakiss
http://secret-books.blogspot.com/

Nie każdy jest idealny. Mamy inne kształty oczu, nosów i ust. Mamy również różne figury. Ale czy jest to powód, by się z siebie naśmiewać? Julie Murphy udowadnia, że można być WIELKIM, nie tylko fizycznie.

Czasem doskonałość, którą pokazujemy innym, składa się z wielu niedoskonałości.

Teksas. Will to szesnastolatka jak każda inna. Uczy się, pracuje, ma najlepszą przyjaciółkę i przystojnego chłopaka na oku. Dziewczyna nie ma, co prawda, figury modelki, ale dodatkowe kilogramy jej nie przeszkadzają i czuje się dobrze w swoim ciele. Nie zwraca nawet większej uwagi na przytyki od swojej matki, byłej miss, która wciąż wypomina córce złe odżywianie pieszczotliwie nazywając ją „Kluseczką” (tytuł org. Dumplin'). Will dniami i nocami zasłuchuje się w ukochanej Dolly Parton, z którą wiążą się wspomnienia o jedynej osobie, z jaką udało się jej znaleźć wspólny język. Stara się więc zaczerpnąć z jej piosenek jak najwięcej i postanawia zrobić coś, o co nigdy nie podejrzewałaby samej siebie.

Doskonałość jest cieniem, za którym wszyscy gonimy.

PROSTO, ALE POWAŻNIE
Oprócz młodzieżowego klimatu i nawiązań do piosenek Dolly Parton, Konkurs porusza bardzo ważną i trudną tematykę akceptacji samego siebie i swojego wyglądu. Uświadamia nam, że każdy może się czuć świetnie w swoim ciele, nie zwracać uwagi na pewne swoje niedoskonałości, póki ktoś inny nie zacznie ich wytykać palcem. Okazuje się, że przyczyny bulimii, depresji, czy nawet samobójstw nie tkwią w samych ofiarach tych problemów, ale w osobach trzecich, które swoimi uwagami te ofiary tworzą. Mamy okazję zobaczyć, że każdy może czuć się dobrze ze swoimi mankamentami, póki nie zaczniemy się zastanawiać, co myślą o nas inni.


TAK, ALE INACZEJ
Muszę jednak się do czegoś przyczepić, bo nie byłabym sobą. Otóż po Will spodziewałam się zupełnie innego zachowania, niż zostało to przedstawione. Przeważnie spotykamy się z osobami, które, ze względu na swój wygląd, tracą pewność siebie czy zamykają się w sobie, albo idą w przeciwnym kierunku i chcą pochwalić się swoimi zdolnościami czy inteligencją, by przykryć nimi swoje niedoskonałości. Will natomiast momentami miała gdzieś swój wygląd, a innym razem umartwiała się i nie chciała spoglądać w lustro. Wyczułam więc pewne nieścisłości, które nie pozwalały mi na całkowite zrozumienie tej dziewczyny.

Odniosłam też wrażenie – co może być wielkim plusem dla osób nieprzepadających za powieściami o konkursach piękności – że ów tytułowy konkurs zaczął się zbyt późno. Oczywiście, było to konieczne, byśmy dokładnie mogli poznać naszą główną bohaterkę; warto też zaznaczyć, że konkurs miss piękności stał się przyczyną wszystkich wydarzeń, które mamy okazję w tej powieści obserwować. Nie zmienia to jednak faktu, że zaczęłam wciągać się w historię dopiero po przekroczeniu połowy zadrukowanych stron. Może minusem jest tu sam tytuł, który każe nam oczekiwać zupełnie innych wydarzeń?

Nie lubię myśleć o swoich biodrach jak o ułomności, traktuję je raczej jak zaletę. Umówmy się, gdyby był rok na przykład 1642, moje wymarzone do rodzenia dzieci szerokie biodra byłyby warte stado krów czy czego tam.

BO WAŻNE JEST PRZESŁANIE
Konkurs mogę polecić osobom, które nie do końca dobrze czują się w swojej skórze, które chciałyby zrzucić kilka kilo, albo zwyczajnie zmienić coś w swoim wyglądzie. Ale także tym po przeciwnej stronie, którzy wyglądają perfekcyjnie i nawet nieświadomie naśmiewają się z postury innych. Zarówno osobom, którym przydałaby się lekcja „jeśli jakieś ciało nie należy do mnie, nie wypowiadam się na jego temat”, jak i dziewczynom, którym trzeba udowodnić, że „każda potwora znajdzie swojego amatora”. Bo to naprawdę dobra powieść o pokonywaniu własnych słabości, o walce, o udowadnianiu czegoś sobie i innym, o organizowaniu małej rewolucji w swoim sposobie myślenia. A jednocześnie zwyczajna, miła w odbiorze historia o nastoletnich problemach rodzinnych, miłosnych i szkolnych – z jakimi, zapewne, mierzyła się każda z nas.

Więcej? Zdjęcia? Dodatki? Dane szczegółowe?
Wejdź na http://secret-books.blogspot.com/2015/09/all-about-that-bass-konkurs-julie-murphy.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
28-04-2016 o godz 07:52 przez: Natalia Łucja
Książka ta rzuciła mi się w oczy w bibliotece, a jako że pamiętałam o wielkim szumie, jaki krótko po premierze zagościł na blogach, postanowiłam sama przekonać, jak to jest z tą Willowdean i „Konkursem”.

Bohaterką jest szesnastoletnia Willowdean. Jest zadowoloną z życia grubaską, która zakochuje się z wzajemnością w znajomym w pracy. Niestety, do tej pory akceptująca swoje ciało dziewczyna, doznaje jakiejś magicznej wewnętrznej przemiany i przestaje jej odpowiadać spotykanie się z bardzo przystojnym Bo, bo przeszkadza jej to co ludzie sobie pomyślą. Aby zrobić na złość przyjaciółce i matce, zgłasza się do stanowego konkursu piękności i pociąga za sobą kilka innych dziewczyn z kompleksami.

Książkę czyta się prosto, szybko, ale nie bez boleśnie. Autorka umie pisać, stworzyła ciekawe wyraziste postaci. Nie mam nic do fabuły, ani do poruszanej tematyki, ale ubodła mnie jedna rzecz, o której tutaj się głównie rozpiszę.

Jestem wysoka i chuda, i nie mam zielonego pojęcia, jak to jest być taką Willowdean. Zaznaczam też, że nie mam nic do takich ludzi i nie traktuję ich z góry. Autorka chciała, aby ta postać była taka miła i sympatyczna, z gatunku tych, którymi zachwycają się czytelnicy. Ja jednak poczułam się jednak nieco dotknięta postacią Willowdean. Otóż Willowdean patrzy na szczupłe dziewczyny z góry i traktuje jakby były trochę głupsze. Próbuje zaakceptować siebie i dowartościować się, umniejszając im. Jak traktuje swoją najlepszą przyjaciółkę, która ma duże predyspozycje do wygrania konkursu i jest tym wszystkim, kim nie jest Will? Jak pies ogrodnika. „Ja startuję w konkursie, ale ty nie, bo możesz wygrać” – mniej więcej tak to ujęła. Do tego Will trzymała Ellen pod kloszem, chciała ją mieć na wyłączność i nie dziwię się tym, że Ellen zaczyna się od niej oddalać. Dla mnie to klasyczna toksyczna znajomość, nie patrzyłabym na sentymenty i po prostu ją ucięła. Will jest także niezbyt dobra dla swojej matki, która schudła i wygrała stanowy konkurs. To brzmi trochę jak „odcięłaś się od naszej rodziny grubasek, ode mnie i od cioci, teraz jesteś jedną z tych chudych szczap, jak możesz zajmować się hobbystyczne czymś takim jak ten idiotyczny konkurs? Hahaha, taka była z niej miss, a teraz opiekuje się starszymi ludźmi, taki sukces”.

Mamy tutaj też wspomnianą ciotkę Willowdean, Lucy, która zmarła na ich kanapie w salonie na zawał. Ważyła dwieście trzydzieści kilo. Zachwyty Will i jej opowiadanie o tym, jakie to ciężkie życie miała Lucy, bo Bóg chciał żeby była gruba i ważyła ponad dwieście kilo, sprawiły, że ta bohaterka stała się w moich oczach nieznośna.

Rozumiem, co chciała osiągnąć autorka. Chciała pokazać, że należy akceptować swoje ciało i to nie ono nas definiuje. Bardzo pochwalam to, w dobie wszystkich idealnych i pięknych bohaterek. Ale nie robi się tego umniejszając innych. Każda dziewczyna niezależnie od figury ma kompleksy, a Will zachowuje się jakby cały Teksas żył jej wagą. Nie mam nic do osób z nadwagą, ale przykład kobiety, która ważyła ponad dwieście kilo i zmarła z tego powodu na zawał, nie wydaje mi się odpowiedni, tak samo jak robienie z innych ludzi potworów, bo musiała wykupić dwa miejsca w samolocie, a nie jeden. Możecie mnie uznać za nieznającą się, czy niewrażliwą, ale doszłam do wniosku, że skoro nie czujemy się dobrze ze swoim ciałem i nie pozwala nam to normalnie żyć, to chyba chcemy to zmienić, tak? Will ma prawie 50 kg nadwagi i na wszystkie sugestie i prośby mamy reaguje złością, bo przecież i tak nie schudnie. Tu nie chodzi o urodę i wygląd, tylko o zdrowie. Zdrowie to jedyna rzecz, jakiej nie możemy kupić i powinniśmy o siebie dbać. Mam wrażenie, że cały zachwyt, jaki wywołała ta książka to efekt tego, że autorka napisała o pewnym temacie tabu, jakim są osoby o większej wadze.

Podsumowując – Willowdean dołącza do grona bohaterek, których nie trawię. Powieść nieprzypadła mi zbytnio do gustu, ale trzeba przeczytać, by wyrobić sobie własne zdanie.

[recenzja także na withcoffeeandbooks.blogspot.com]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-11-2015 o godz 12:11 przez: Silvia_sb
My hope is on fire
My dreams are for sale
I dance on a wire
I don't want to fail her

I walk against the stream
Far from what I believe in
I run towards the end
Trying not to give in1)

Czasem świat jest dokładnie taki, jakim go chcemy widzieć. I my jesteśmy tacy, jak nam pasuje. Nie przeszkadza nam ani typ cery, ani krzywe zęby, ani tym bardziej kilka, według innych zbędnych, kilogramów. Jednak to, że w pełni się akceptujemy nie oznacza, że wychodzimy z założenia, że wszystko nam się należy. Doskonale znamy swoje ograniczenia, wiemy, gdzie kończy się niewidzialna bariera wyznaczająca to, co jest w naszym zasięgu. By się nie sparzyć zwyczajnie przez nią nie przechodzimy... choć czasami bardzo byśmy tego pragnęli.

Will, a w zasadzie Willowdean Dickson jest typową, choć może nie do końca, nastolatką. Uczy się przeciętnie, mieszka w normalnej dzielnicy i uczęszcza do zwykłego liceum. Niewielka mieścina Clover City, jedna z wielu w Texasie, niczym się nie wyróżnia. Liczą się w niej dwie rzeczy, doroczne wybory miss nastolatek oraz football. Wybory odbywają się od ponad osiemdziesięciu lat, a od kilkunastu ich organizacją zajmuje się mama Will. Dziewczynie jednak nigdy przez myśl nie przeszło, by w tych wyborach wziąć udział. Zwykle zlewała ten temat, choć z roku na rok zajmuje on matce i miastu coraz więcej czasu. Willowdean po prostu nie wpisuje się w typ nastolatki, która zgłasza się do udziału w tego typu imprezach. Niby nic jej nie brakuje, poza figurą. Niestety, nie poszła w ślady matki, byłej miss Łubinu i w dzieciństwie nie zrzuciła nadmiernych kilogramów, a z roku na rok i z diety na dietę, nadmiarowego ciała wciąż przybywa. Matka w końcu niemal się z tym faktem pogodziła, a Will zaakceptowała siebie taką, jaką była. Jeszcze w dzieciństwie, dzięki uwielbieniu do Dolly Parton nawiązała przyjaźń z Ellen i w zasadzie więcej jej do szczęścia nie było potrzebne. I choć El jest jej zupełnym przeciwieństwem, nic dziewczyn nie jest w stanie rozdzielić... oprócz dorastania. Kiedy Ellen się zakochuje, Will boi się, że straci przyjaciółkę, tak się jednak nie dzieje. Gdy ponad rok później dziewczyna decyduje się stracić z Timem dziewictwo, strach znów zagląda Willowdean w oczy. Czy tym razem to będzie koniec przyjaźni? Czy Willowdean będzie walczyła o El? A może sama znajdzie coś, lub kogoś, na kim skupi całą swą uwagę równocześnie nie informując o tym najlepszej przyjaciółki? Czy przyczyną rozpadu łączącej dziewczęta więzi może być sama Will? By się tego dowiedzieć, koniecznie powinniście przeczytać najnowszą powieść autorstwa Julie Murphy zatytułowaną Konkurs.

Książka, choć z pozoru skierowana jest wyłącznie do nastoletnich czytelniczek, zdecydowanie może zostać przeczytana przez kobietę w każdym wieku. Konkurs prezentuje uniwersalne prawdy dotyczące przyjaźni, miłości, związków międzyludzkich i akceptacji samego siebie. Wbrew pozorom kolejne wydarzenia, które mają miejsce w życiu głównej bohaterki, nie są ani żenujące ani kompromitujące. Dziewczyna jest bardzo pewna siebie, a nad błędami, które popełnia stara się nie tyle przejść do porządku dziennego, a zapanować, tak, by nie wyrządzały nikomu krzywdy. Choć w pewnym momencie Will zaplątuje się w sieci własnych kłamstw, ostatecznie i tak udaje się jej wrócić na właściwe tory.

Powieść zabawna, interesująca i wciągająca. Do przeczytania w jeden dzień, na jednym wdechu, jednym tchem. Do zapamiętania na długo. Zdecydowanie warta polecenia.

Sil

1) Within Temptation - Lost
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-09-2015 o godz 21:03 przez: werka777
„Konkurs” to książka, która już od pierwszych stron emanuje pozytywną energią. Jest tutaj to coś, co ciśnie na twarz promienny, szczery uśmiech. Bohaterka, daleka od ideału nastolatka, uczy spojrzenia na świat przez szczęśliwe okulary, zachęcając do tego, by zmienić swoje nastawienie i opinię o nas samych. Fabuła, przedstawiona w doskonały i potrafiący wzbudzić sympatię sposób, kreuje w głowie czytelnika obraz każdej z mających miejsce sytuacji, w efekcie czego mamy wrażenie, że sami uczestniczymy w życiu niezwykłej Willowdean. A ta, zabawna, szczera, odważna, ale i zazdrosna czy momentami nieśmiała dziewczyna, staje się tak bliska naszemu sercu, że chcielibyśmy poznać ją osobiście.

„Bo nie zawsze trzeba wygrać konkurs, żeby nosić koronę.”

Całkiem śmieszna i na pewno niezwykle optymistyczna historia pokazuje świat od tej prawdziwej strony – rzeczywistości podziałów na bycie lepszym, czy gorszym ze względu na zewnętrzny wygląd. Wśród nas wciąż jest wiele ludzi, którzy oceniają człowieka właśnie na podstawie tego, jak się prezentuje. A przecież prawdziwe piękno tkwi w wewnętrznej sile, a tej głównej bohaterce na pewno nie brakuje. Ta książka podnosi na duchu, rozbawia, ale i uczy. Być może mając u boku Willowdean, niejedna czytelniczka zmieni swoje podejście do całego otoczenia, ale i siebie. Autorka pokazuje nam kawał dobrej roboty, uzupełniając braki w literaturze kobiecej, która od długiego czasu czekała na taką historię. Czytając ją w moje urodziny czułam, że możliwość jej poznania właśnie w tym dniu była jednym z lepszych prezentów, jakie otrzymałam. To było coś, czego potrzebowałam, by podładować swoje wewnętrzne baterie.

Książkę polecam nie tylko młodzieży, ale każdej kobiecie, w szczególności tym szarym myszkom, które skrywają pod swoją twardą skorupą prawdziwe i nieodkryte dotąd piękno. Ona pozwoli uwierzyć Wam w to, że jesteście wyjątkowe i zasługujecie tylko na to, co najlepsze. Ja zaś, mając w pamięci Willowdean i jej ciekawy świat, z wielkim zainteresowaniem wyczekuję ekranizacji, nad którą już trwają prace, bo mam przeczucie i głęboką nadzieję na to, że do kin trafi prawdziwy hit.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-09-2015 o godz 00:00 przez: ellianna
Kupiłam tę książkę z myślą o mojej nastoletniej córce. Bardzo spodobał mi się jej krótki opis - to jedna z niewielu pozycji, która nie hołduje tylko i wyłącznie szczupłym, pięknym, długowłosym i świetnie ubranym nastoletnim lalkom Barbie, a wręcz przeciwnie - pokazuje, że każdy człowiek jest piękny bez względu na to, jaką cyfrę wskazuje aktualnie jego waga. Główna bohaterka - Willowdean - to dziewczyna, która zdaje sobie sprawę z tego, że prawdziwe piękno tkwi w środku. Kocha siebie taką, jaka jest - i to jest największa wartość tej książki. A oprócz tego całego bardzo ważnego przesłania mamy po prostu bardzo ciekawą opowieść o młodzieży dla młodzieży, która z pewnością spodoba się każdej dorastającej pannie. Bez żadnych wątpliwości podsunę tę pozycję mojej córce z nadzieją, że wyciągnie z niej odpowiednie wnioski. Szczególnie, że ciężko w dzisiejszych czasach o wartościową powieść dla młodej osoby... Gorąco polecam lekturę każdej kobiecie, nie tylko tej nastoletniej. Bo czasem te "dziestolatki" potrzebują takiej nauki bardziej, niż młode pokolenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-09-2015 o godz 21:40 przez: Marta Zagrajek
Ta bródka. Te przecudowne oczy, których spojrzenie rozpala w nas pożądanie aż po koniuszki palców. Te usta, których kształt zaprasza do pocałunków. Ten seksowny, brzoskwiniowy tyłeczek. Grzechem byłoby nie spróbować! Taaak, Willowdean, grubasko z Teksasu, na pewno ON zwróci na ciebie uwagę. Kilkanaście kilogramów nadwagi, wielkie uda, których nigdy nie udaje się ukryć i apetyt na wszystko co niezdrowe. To na pewno przyciągnie jego zniewalające spojrzenie w twoim kierunku. Z pewnością! Kto z nas nie miał takich myśli? Co on/ona we mnie widzi? Co on/ona w NIM WIDZI?! Nigdy w takich chwilach nie pomyślimy, że jesteśmy czymś więcej niż cielesną powłoką. Dlaczego? Sami lubimy żyć w swoich ograniczeniach i schematach, bo tak jest łatwiej.

Więcej na martazagrajek.wix.com/mzagrajek
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-03-2016 o godz 10:24 przez: kulka.k01
Typowe romansidło dla nastolatek ( i nie tylko )
Fabuła, choć interesująca, jest zdecydowanie za bardzo oczywista. Jedynie zakończenie mnie odrobinę zaintrygowało, jeśli chodzi o Wybory Miss. Wątek miłosny wprowadzany powoli i rozwijający się wraz z akcją.
Myślę, że głównym celem książki było pokazanie, iż waga i wygląd nie mają znaczenia. Jednak powieść, aż po same brzegi jest przesiąknięta 'różowym kolorem'. Osoby borykające się z tymi samymi problemami co Will mogą wynieść z niej co najwyżej nadzieję na poprawę swojej sytuacji. Nie jest ona motywująca, dlatego nie polecam czytania jej jako wzór i cel, który chcemy przed sobą postawić. Nadaje się raczej na miłe spędzenie popołudnia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-10-2015 o godz 00:00 przez: Julia Mazurczyk
Świetna, pełna mądrości książka. Jej głównym przesłaniem jest to, że liczy się to co w środku, a nie to co na zewnątrz, dlatego w szczególności polecam ją młodszym czytelniczkom, choć oczywiście nie tylko. Konkurs to historia bardzo ciekawa i przyjemna, jest w stylu który na pewno spodoba się każdemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-01-2017 o godz 22:07 przez: NiebiańskiPierniczek
Ta książka jest wspaniała! Polecam ją wszystkim! Książka ma przesłanie, które brzmi, że nie liczy się to co na zewnątrz tylko to co w środku. Fabuła jest interesująca. Akcja rozwija się powoli i dość oczywiście. Polecam z całego serca!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-10-2015 o godz 13:19 przez: Mamii
Książkę czytałam jednym tchem. Bardzo wciągająca historia.
Info dla zainteresowanych - książka zadebiutowała od razu na 1 miejscu listy bestsellerów New York Timesa (to, jak na debiut, duże osiągnięcie).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-10-2018 o godz 16:12 przez: jaklecixd
Ciekawa książka, nieoczywista, zadziwiające zakończenie, dająca do myślenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Pakt Bolton Sharon
5/5
33,60 zł
44,80 zł
Inne z tego wydawnictwa Korporacyjny as Lynn Sandi
5/5
29,85 zł
39,80 zł
Inne z tego wydawnictwa Pestka i Jajko Litchfield David
5/5
20,04 zł
34,80 zł
Inne z tego wydawnictwa W obronie syna Landay William
5/5
35,59 zł
47,80 zł
Inne z tego wydawnictwa Pakiet: Gobliny Reeve Philip
5/5
53,25 zł
89,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kochaj mnie, mamo Watson Casey
5/5
23,44 zł
39,80 zł
Inne z tego wydawnictwa Sprzedana Hayes Sophie
5/5
29,63 zł
39,80 zł
Inne z tego wydawnictwa Prezent Fitzek Sebastian
5/5
12,99 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ich obietnice Dare Tessa
5/5
32,10 zł
42,80 zł
Inne z tego wydawnictwa Terapia Fitzek Sebastian
5/5
38,20 zł
42,80 zł
Inne z tego wydawnictwa W ślady ojca Steel Danielle
5/5
29,85 zł
39,80 zł
Inne z tego wydawnictwa Milczenie nocy Jonasson Ragnar
5/5
25,76 zł
39,80 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego