Kompleks boga (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Cztery na pozór zupełnie obce i diametralnie różne osoby, żyjące w przeświadczeniu, że ich sekrety nigdy nie wyjdą na jaw, budzą się w zimnym, mrocznym pomieszczeniu zamknięci w klatkach. Nie wiedzą gdzie są, i dlaczego. Kiedy dostrzegają zwisający z sufitu hak i stojący w kącie stół z narzędziami z nierdzewnej stali, opuszcza ich wszelka nadzieja, że mogą wyjść z tego żywi.

Tymczasem komisarz Pieńkowski prowadzi śledztwo w sprawie zaginięć czterech studentek szczecińskich uczelni. Policja nie ma żadnego śladu i z każdym dniem odczuwa coraz większą presję ze strony lokalnej społeczności i mediów.

Motyw seksualny wydaje się być oczywisty, jednak kolejne zaginięcia sugerują coś zupełnie odwrotnego…

Tytuł: Kompleks boga
Autor: Rozmus Piotr
Wydawnictwo: Wydawnictwa Videograf S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-03-04
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 212 x 30 x 133
Indeks: 16316812
średnia 5
5
11
4
7
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
5/5
08-08-2015 o godz 10:32 przez: naczytane.blogspot.com
Jak mantrę powtarzam słowa, że polskie książki są dobre, ale muszę się wam do czegoś przyznać – mówiąc to, mam na myśli szczególnie nasze rodzime obyczajówki, które faktycznie są wspaniałe i dobrze się je czyta. Nigdy za to nie byłam przekonana do polskich kryminałów czy thrillerów, więc do książki Piotra Rozmusa „Kompleks Boga” podchodziłam z niemałym lękiem.

Cztery osoby. Cztery grzechy. Jeden człowiek, który chce wymierzyć im sprawiedliwość w imię Boże.

Nic ich nie łączy – nie znają się, co najwyżej mogli minąć się czasami w tramwaju czy jeść akurat kolację w tej samej restauracji – jednak trafiają razem do piwnicy psychopaty, który jest przekonany, że musi pomóc im oczyścić się z grzechów. W swoim chorym umyśle postanowił spleść losy tej czwórki na zawsze.

Pierwszą ofiarą zostaje Krystian, przystojny, bogaty i pewny siebie przedsiębiorca, który potrafi przekonać każdego do współpracy, nie zawsze jednak w moralny i uczciwy sposób. Jest przebiegły, zmienia kobiety jak rękawiczki a monogamię uważa za kłamstwo wymyślone przez tych, którzy chcą wierzyć, że człowiek może przeciwstawić się instynktom. Pewnej nocy, po wyjściu z klubu, mężczyzna zostaje porwany. Budzi się następnego dnia, zamknięty w klatce, jak pies, bez jedzenia, wody i jakichkolwiek wygód. Tam poznaje swojego porywacza, starszego mężczyznę, który ma do niego jedną prośbę – aby żałował za grzechy...

Niedługo później do Krystiana dołącza Ewa, miła pani psycholog, której grzechem była zdrada małżeńska. Razem przez kilka dni zmuszeni są dzielić swój nieokiełznany strach i lęk przed nieznanym. A dwie kolejne osoby już są na liście grzeszników...

W tym samym czasie policja prowadzi dochodzenie w sprawie zaginięcia czterech studentek. Sprawę przejmuje komisarz Aleksander Pieńkowski, który ma również odnaleźć zaginionego biznesmena i panią psycholog. Przesłuchując raz jeszcze osoby z ich otoczenia dowiaduje się coraz to nowych informacji, ujawniając tym samym niekompetencję swoich kolegów po fachu. Na jego przykładzie pokazane jest też, jak działa „system zasług” w polskiej policji – gdy śledztwo stoi w miejscu, to odpowiedzialny za to policjant dostaje niezłą burę. Natomiast gdy trafia się na znaczący trop to nagle jego zwierzchnik z lubością nadużywa słowa „my” - „my wpadliśmy na trop”, „rozwiązaliśmy to”, „udało się nam”. Jak wszędzie, tak i tam, porażkę ponosi się samotnie, sukces natomiast z tabunem ludzi, którzy nagle przypominają sobie, że przecież nam wytrwale pomagali w osiągnięciu celu.

"Gdzieś umierają ludzie, gdzieś rodzą się kolejne pokolenia."

Wracając do naszego psychopaty; co dziwne, ma on pomocnika, przyjaciela, który wprawdzie potępia jego zachowanie, ale pomaga mu i nie ma najmniejszego nawet zamiaru zgłosić na policję faktu, że jego kolega przetrzymuje i torturuje w piwnicy ludzi. Jak mocno trzeba być do kogoś przywiązanym, by zachować dla siebie taki sekret? I co musi się stać, by w końcu stanąć po stronie pokrzywdzonych, odwracając się od przyjaciela?

„Kompleks Boga” to niezwykły thriller, pełen napięcia i grozy. Co więcej, autor skupił się nie tylko na głównej fabule, ale także na przeszłości ofiar, co spowodowało, że mogliśmy odetchnąć na chwilę od poczucia szaleństwa, które przebijało się przez kartki książki. A jeśli o szaleństwie mowa to majaki naszego psychopaty i jednego z więźniów były opisane tak realistycznie, że czułam się nieswojo czytając to – pan Piotr w niezwykły wręcz sposób potrafi wywołać nie tylko strach, ale i sprawić, że adrenalina zacznie szybciej krążyć po naszych żyłach, oddech przyspieszy a za sobą będziemy czuć czyjąś obecność.

Przeczytałam multum zagranicznych thrillerów i ten nasz polski akcent na pewno zawojowałby tamten rynek; wyróżnia się stylem autora oraz tym, że wplótł on tam elementy horroru - i to niezłego, pełnego haków, narzędzi chirurgicznych i ognia.
Na plus zasługuje także zakończenie, które – co najważniejsze – nie rozczarowało i trzymało poziom całej książki. Często mówi się, że powieść jest o tyle dobra, o ile nie można odgadnąć zakończenie. Cóż, w tym wypadku byłam tak zaoferowana losami bohaterów, że nawet nie miałam czasu zastanawiać się nad tym jak to wszystko może się skończyć. A to chyba jeszcze lepsza rekomendacja.


Panie Piotrze, jeśli Pan to czyta to dziękuję za przywrócenie mi wiary, że Polacy potrafią pisać thrillery mrożące krew w żyłach i wywołujące uczucie paniki i strachu. Oby więcej takich książek!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-07-2015 o godz 21:57 przez: Agnieszka Chmielewska-Mulka
Ostatnio thrillery przyciągają mnie jak magnes. I w sumie nie wiem dlaczego. W tym przypadku dodatkowo zachęcił mnie do lektury fakt, że czytałam poprzednią powieść autora. Był to jego debiutancki utwór, jednak zrobił na mnie niemałe wrażenie. Pisałam o "Bestii" już dość dawno temu, jednak do tej pory pozostało w mej pamięci wiele opisanych tam bardzo drastycznych scen. Jak się okazuje i tym razem pisarz nie szczędzi wstrząsających, krwawych momentów jednak zdecydował się rozszerzyć fabułę o wątki obyczajowe. W sumie to chcąc skategoryzować "Kompleks Boga" skłaniałabym się bardziej do horroru, ale może hasło "thriller" bardziej przyciąga czytelnika? Na mnie przecież podziałało...

Główny wątek powieści został zbudowany na motywie winy i kary. Pokutującymi tu są ludzie, którzy dopuścili się różnych grzechów. Zostali wytypowani przez człowieka, który uważa się za wybranego przez Boga do wymierzenia im kary. Jednak autor nie ograniczał się w żadnej mierze w poruszanych tu tematach. Można nawet powiedzieć, że zawarł w tej powieść zbyt wiele negatywnego przekazu. Rozumiem, że pierwowzory przedstawionych tu sytuacji czy postaci pisarz zaczerpnął z otaczającego nas świata, ale odniosłam wrażenie, że stworzona przez niego rzeczywistość jest zbyt mroczna, zła. Z każdego zdania sączy się tu jad, z każdej strony wyzierają kolejne, coraz podlejsze oblicza człowieka. I jeszcze do tego wszystkiego mamy maniaka wprost opętanego naukami płynącymi z pisma świętego. Czy faktycznie otacza nas tak zły świat? A może to tylko ja patrzę na otoczenie przez różowe okulary? A może to jak widzimy świat zależy od naszych doświadczeń z przeszłości?

I tak dochodzimy do kolejnego elementu w tej powieści. Mianowicie trudno tu znaleźć bohatera, który mógłby powiedzieć z ręką na sercu, że ma czyste sumienie. I nie mam tu na myśli małych przewinień. Ludzie tu przedstawieni są tak samo mroczni jak ich otoczenie. W sumie nie ma co się dziwić - są jego częścią. Jednak zastanawia fakt, że brak tu ludzi szczęśliwych. Postacie w tej powieści są w przeważającej mierze bardzo pokrzywdzone przez los. Może ten właśnie element ma powodować, że czytelnik będzie tłumaczył tym ich złe postępowanie. A może ma to wywołać u odbiorcy współczucie. Szczerze. Trudno stwierdzić. Jednak w moim odczuciu w rzeczywistości świat jest mniej mroczny a ludzie są mniej źli. A o tym się tu prawie nie wspomina. Może ma to sugerować, że świat powoli dąży do wyeliminowania wszelkiego dobra? Ciężko jest mi także oceniać czy człowiek w ogóle powinien wymierzać karę za grzechy. A jeśli już ktoś otrzymał taką moc to szczerze się przyznam, że nie umiem się ustosunkować czy zrobi to sprawiedliwie. Właśnie. Sprawiedliwość w ludzkim świecie ma przecież wiele znaczeń. Czym innym jest dla odbywającego karę, czym innym jest dla sędziego, czym innym dla oskarżyciela. Tylko czy karzącym może być każdy z nas? Jak zatem określić cechy człowieka, który będzie w stanie dokonywać sprawiedliwych osądów? Kto powinien go wybierać? Czy w ogóle na świecie jest taki sprawiedliwy sędzia?

Zastanawia mnie także cel wprowadzenia tu elementów nie z tego świata. Rozumiem, że obecnie panuje moda na tego rodzaju dodatki, ale nieraz okazują się one zbędne. A nawet powiedziałabym, że ich częste powtarzanie w tekście staje się trochę uciążliwe. I właśnie tak było w moim odczuciu w przypadku opisanych tu zjawisk. Niby można by je uznać za niezbędną część przeszłości jednego z bohaterów, jednak niezmienność w ich wielokrotnym przedstawieniu nie robiła dobrego wrażenia. Ileż razy można czytać prawie to samo. Mówiąc wprost gdy już wiemy czego się spodziewać lektura staje się nudna. I tak brnęłam powoli przez tę historię. Wiele razy odkładając ją na półkę. Jednak nie dlatego, że jest nieintrygująca. Powodem nieszybkiego czytania w tym przypadku było to, że książka jest pełna fragmentów, które ukazują obraz zezwierzęcenia, upodlenia, zdziczenia. Niełatwo było mi to wszystko poznawać, zgłębiać. To tak jakbym wchodziła w labirynt i byłabym świadoma, że nie ma z niego wyjścia. Że tam zostanę do ostatnich chwil życia. Że nie zdołam się wydostać z pułapki. Jednak na szczęście opisane tu wydarzenia to tylko fikcja. A może nie...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-09-2015 o godz 10:34 przez: Adriana Bączkiewicz
Czy nie byłoby wspaniałe by móc się czuć niczym Bóg? Nie ma wpływu na to, w jakiego Boga ty czytelniku wierzysz, a może i nawet tak jak ja nie wierzysz, jednak sądzę, że miło by było poczuć w sobie nieograniczone możliwości, które skłoniłyby nie jednego do składania nam pokłonów. Przecież dla każdego z nas jest już zapisany jakiś plan, ale może warto podkręcić śrubę i nakierować czyjeś losy na kompletnie inne tory?

Cztery osoby stanęły przed najważniejszym wydarzeniem ich życia, gdzie śmierć nie wydaje się wcale odległą wizją. Budzą się w klatkach w ciemnej zatęchłym pomieszczeniu i tak naprawdę nie wiedzą dlaczego się tutaj znaleźli. A może i wiedzą; w końcu nikt z nich nie pozostaje bez grzechu. Lecz czy na pewno?

Gdy podchodziłam do tej pozycji, zaznajamiając się wyłącznie z jej opisem jak i okładką, myślałam, że przeczytam coś o polskiej Pile (mowa tu o filmie z Jigsawem). Odrobinę się przeliczyłam, gdyż pomimo tego, że pewna, niewielka część tej historii jest poświęcona sadyzmowi, to jednak główny temat, który powinien wam zaprzątać głowę to sam tytuł książki, który jest znaczący.

Coraz chętniej przekonuję się do thrillerów. Co, myślałeś/aś, że napiszę polskich Autorów? Do tego nie muszę się już przekonywać, ponieważ wiem, że często warto sięgać do rodzimej literatury, niż wychwalanych za oceanem gniotów; lecz nie o tym miałam pisać. Thrillery mają to do siebie, że powinny zbulwersować w pewien sposób czytelnika, a przede wszystkim wywołać dreszcz. W końcu polskim odpowiednikiem słowa thriller jest dreszczowiec. Kompleks boga należy do nurtu psychologicznego thrilleru. I czy wam się to podoba czy nie, umysł ludzki jest w stanie doprowadzić do takich czynów, o jakich wam się nie śniło.

Ta pozycja jest dla mnie o tyle ciekawa, właśnie ze względu na psychologiczny aspekt, którego nie jesteśmy w stanie tak naprawdę przewidzieć. Byłam bardzo zaskoczona takim obrotem sprawy. Lecz odczuwałam mały niedosyt ze względu na zbyt skromne opisanie rozwiązania tej sprawy. Nie mogę za wiele wam zdradzić, ale o interpretacji właśnie owego zachowania sadysty przeczytałabym szerzej.

Cztery mniemane ofiary otwierają Autorowi bardzo szeroką drogę do tego, by przedstawić ich życie w dość niecodzienny sposób. Czasem to sprawiało, że zbyt głęboko wchodziliśmy z butami w ich życie. Niekoniecznie uważam, by aż tak rozlegle opisywać niektóre sceny, ale nie mniej jednak pomysł na połączenie historii tej czwórki był zarazem prosty, ale i skomplikowany i wyszło bardzo ciekawie. Dodatkowo aspekty psychologiczny jest mocno zarysowany w tej historii i to sprawia, że nie ma możliwości, byście wy, jako czytelnicy, nie zaczęli robić rachunku sumienia. Rachunek sumienia dla bohaterów jest bardzo ważny i nikt z nich nie posiada czystej karty.

Pomimo tego, że Autor już na prawie samym początku przedstawia nam narzędzia tortur i mroczny klimat, który skłania nas raczej do podążania myślami do sadystycznych zabaw, to jednak ogromnej dawki gore tu nie uraczycie. Ale nie macie co załamywać rąk, ponieważ domysły, jak i klimat tej historii zadziwia i nie raz przyprawia o dreszcze.

Ciekawie zarysowana historia z wątkiem psychologicznym, który tak naprawdę jest tutaj najważniejszy. Nie ma możliwości by nie polecić wam Kompleksu Boga, ponieważ sądzę, że każdej osobie, która szuka dreszczyku emocji w lekturze znajdzie w niej coś dla siebie. Sami sprawcie sobie niemałą przyjemność w poznawaniu historii, której początek jest tak naprawdę kilka dekad wstecz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-04-2015 o godz 16:20 przez: Książki i My
Piotr Rozmus swoją debiutancką powieścią wywołał niemałe zamieszanie. O Bestii było głośno i chyba nikomu interesującemu się thrillerem czy grozą tytuł ten nie umknął uwagi. Kolejna powieść Kompleks Boga miała niedawno swoją premierę i z opisu od razu wydała mi się bardzo interesująca. Czy jednak obietnica mocnej, dobrej lektury została zrealizowana i nowe dziecko Piotra Rozmusa zaliczyć można do udanych?

Krystian, Ewa, Natalia i Wojtek pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego. Pochodzą z różnych światów. Dobrze prosperujący biznesmen, psycholożka wykładająca na szczecińskiej uczelni, młoda studentka i były kryminalista, który zerwawszy z przeszłością, wraz z żoną i córką próbuje normalnie żyć. Jak się okazuje coś jednak ich łączy. Prawie zapomniane wydarzenie z przeszłości i grzechy, o których wydawałoby się nikt nie wiedział. Kiedy bohaterowie budzą się w piwnicy, uwięzieni w metalowych klatkach, widząc tylko stół pełen ostrych narzędzi i zwisający z sufitu hak, wydaje się, że to już koniec.

Kompleks Boga zabiera nas w podróż w głąb obłąkanej psychiki szaleńca i ukazuje świat, którego nigdy nie dane nam będzie poznać poza kartami książki (czego wszystkim życzę). Dominuje w nim zło, a rządy sprawują ludzkie namiętności i przemoc. Kompleks pełen jest, charakterystycznego dla thrillerów napięcia, ale często czułem się jakbym czytał dobrą powieść grozy. Autor stworzył niesamowity klimat, czuć dominującą atmosferę szaleństwa i niepewności o los bohaterów. Ludzi wyrwanych z codziennego, zwykłego życia i ciśniętych w sam środek koszmaru zgotowanego przez pozbawionego skrupułów psychopatę. Człowieka znającego ich najgłębsze sekrety, mającego wobec całej czwórki chory plan.

Na pierwszy rzut oka powieść wydaje się być połączeniem pomysłów z filmów Piła i Siedem. Bohaterowie budzący się w nieznanym pomieszczeniu, narzędzia na stole, morderca karzący za grzechy, cierpiący na Kompleks Boga, czyli stan umysłu, w którym osoba uważa, że posiada nadprzyrodzone uprawnienia lub podobne do Boga nieograniczone możliwości. Jednak to tylko pozory. W rzeczywistości motywy znane z tych produkcji są tylko wyjściowym punktem dla całkowicie nowej opowieści, która zaskoczy nawet najbardziej zapalonych fanów serii Piła i filmu Davida Finchera.

W czasie lektury wiele razy nasuwa się pytanie. Czy ktoś, komu wydaje się, że wykonuje polecenia Boga sam może wymierzać sprawiedliwość? Wiadomo, na tym świecie jej nie ma. Dzieje się wiele zła, a ludzka znieczulica i zawodzący czasem system sprawiają, że często winni nie zostają ukarani. Czy jednak taki stan rzeczy daje komukolwiek prawo do działania na własną rękę? Decydowania kto jest winien, a kto nie? Niestety w realnym świecie czasem znajdą się ludzie wmawiający sobie, że wykonują Boży plan, niektórzy z nich w to głęboko wierzą. A stąd już tylko krok do fundamentalizmu religijnego, fanatyzmu lub jak w wypadku opisanym w powieści, zwykłego szaleństwa.

Kompleks Boga to pasjonujący thriller, przemyślany, dobrze napisany, z wprawnie poprowadzoną intrygą, dobrze zarysowanymi bohaterami, galopującą akcją i, co najważniejsze, trzymający w napięciu do ostatniej strony. Przyznam, że dawno nie czytałem tak wciągającej powieści, od której nie mógłbym się oderwać (a książka ma czterysta stron) i na lekturze spędzał każdą wolną chwilę. Nie żałuję sięgnięcia po powieść i z niecierpliwością czekam na kolejną książkę Piotra Rozmusa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-07-2015 o godz 14:56 przez: Wkp
Chciał tylko odpokutować swoje grzechy i pokonać nie dające mu żyć demony. Chciał przy tym ukarać grzeszników. Przekroczył wszelkie granice.
Szczecin. Krystian Głowacki jest biznesmenem, który niejedno ma na sumieniu. Przystojniak o statusie wiecznego podrywacza, słynnie z zasady, że nigdy nie umawia się więcej niż dwa razy z tą samą dziewczyną. Nim jednak może zacząć świętować kolejny sukces, zostaje ogłuszony. Kiedy się budzi, siedzi zamknięty w klatce, w zimnej, ciemnej piwnicy. W mroku dostrzega stół pełen przerażających narzędzi i hak wiszący z sufitu, oraz kolejne klatki. Ktoś, kto go załapał, zna wszystkie jego grzechy i żąda spowiedzi zanim będzie mógł przejść do kolejnego etapu… A schwytanych grzeszników przybywa…
Tymczasem komisarz Aleksander Pieńkowski zostaje przydzielony do szukania zaginionych. Jakiś czas temu zniknęły cztery studentki, motyw zbrodni seksualnej wydawał się oczywisty. Co jednak stało się z nimi naprawdę? I jaki mają związek z obecną sytuacją?

Wbrew pozorom najnowszy thriller Piotra Rozmusa, autora nominowanej do Złotej Kości „Bestii”, nie jest wcale Polską „Piłą”. Podobieństwo wątków szybko znika, pozostaje natomiast pełna napięcia akcja, w której nic nie jest takie, jakie na pozór się wydaje, a sam dreszczowiec przeradza się momentami w czysty horror!

Rozmus, podobnie jak ojciec thrillera psychologicznego, Thomas Harris, nie czyni z tożsamości mordercy żadnej zagadki. To, jak ten wygląda jest pierwszą rzeczą, jakiej dowiadujemy się z powieści – jego prawdziwą tożsamość poznajemy niedługo potem. Motyw też wydaje się rzeczą oczywistą, czego autor także nie kryje. Na jaki więc zabieg musiał się zdecydować, żeby przykuć uwagę czytelnika? Narzędzia, hak…? Błąd! Rozmus zamiast uciekać się do taniego szokowania przemocą, torturami i gore w czystej postaci, postawił na napięcie, emocje, a ponad wszystko układankę, której poszczególne elementy z każdym kolejnym rozdziałem wskakują na swoje miejsca, łącząc się w znakomitą całość.

Drugą silną stroną książki jest jej aspekt psychologiczno-socjologiczny. Przekonujące postacie, wśród których nie znajdzie się nikt czysty czy niewinny, brudny ale przerażająco prawdziwy świat pełen ciemnych interesów i niesprawiedliwości, przejmujące wydarzenia, które stają się udziałem bohaterów jeszcze przed trafieniem do klatek… A wszystko to podane stylem, który przykuwa uwagę, lekko się czyta i – co ważne – mimo lekkości nie wymyka zapamiętaniu. Gdyby jakiś czas temu ktoś powiedział mi, że tak znakomicie będę bawił się przy lekturze thrillera, w dodatku polskiego, roześmiałbym się, a jednak! Piotr Rozmus zafundował mi wiele godzin solidnej, wciągającej rozrywki i udowodnił, że wart jest śledzenia jego kariery i nie musi mieć kompleksów odnośnie zagranicznych kolegów po fachu.

Czyli? Polecam! A wydawnictwu Videograf składam serdeczne podziękowania za udostępnienie mi egzemplarza do recenzji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-05-2015 o godz 17:51 przez: Misha
Taki tam thriller. Napisany przez Polaka, niezbyt uparcie reklamowany, więc pewnie nie masz pojęcia, że istnieje. Ale jeśli jesteś osobą o mocnych nerwach i lubisz poczuć coś więcej niż tylko dreszczyk emocji, to sięgnij po tę książkę.

Cztery zupełnie różne osoby są przekonane, że nikt nie wie o ich niechlubnych tajemnicach. Niestety okazuje się, że jest inaczej. Mężczyzna działający – jak twierdzi – z polecenia Boga, postanawia dać całej czwórce szansę na nawrócenie. Dlatego pewnego dnia budzą się w małych klatkach w piwnicy, całkowicie zależni od „gospodarza”, który w tym samym pomieszczeniu przygotował stół prosektoryjny z narzędziami i zwisający z sufitu hak.

Nie miałam pojęcia, co sądzić o tej książce, a opis mówił mi mniej niż zazwyczaj. Prolog wydał mi się niemiłą niespodzianką, bo właściwie poznajemy w nim oprawcę. Nie jest to żadną tajemnicą i od początku wiadomo, o kim czytamy. Początkowo stwierdziłam, że to kiepski zabieg, ale na tle całości wypada całkiem nieźle. Teraz nie wyobrażam sobie innego początku, ten wymyślony przez autora bardzo dobrze komponuje się z resztą powieści. W pierwszym rozdziale poznajemy Krystiana. Autor opisał jego życie dość szczegółowo, w zasadzie jego historia, jak pozostałej trójki, mogłaby być osobnym materiałem na powieść. Dla mnie taka precyzja to duży plus i zwiększenie realizmu do maksimum. Podziwiam autora za taką dokładność.

Język jest w porządku. Autor debiut ma już za sobą (też thriller, Bestia), więc być może jest to zasługa wprawy. Kompleks Boga czyta się gładko i dość szybko, bez zgrzytów. Przy takiej ilości wątków zachować lekkie pióro i stworzyć logiczną całość to naprawdę duży wyczyn. Jednak największe wrażenie wywarł na mnie fakt, że gdzieś w ¾ powieści wątki zaczynają się łączyć i przeplatać z niezwykłą sprawnością. Obserwowałam to ze zdumieniem i dzięki temu czytanie sprawiło mi jeszcze większą przyjemność.

Opisy, często pełne okrucieństwa i bardzo dosłowne, rozłożyły mnie na łopatki. Pierwszy raz w życiu odczuwałam aż taki wstręt podczas lektury. Jestem pewna, że właśnie taki był zamiar autora. Dlatego osoby nielubiące aż tak mocnych, dosadnych powieści nie powinny sięgać po tę książkę. Nie ma nic bardziej krzywdzącego niż negatywna opinia dla książki od kogoś, kto ma po prostu inny gust.

Dlatego polecam Kompleks Boga osobom, które wiedzą, na co się piszą. Autor sprawia, że poznajemy bohaterów tak dobrze, jakby byli naszymi przyjaciółmi, a później robi z nimi naprawdę paskudne rzeczy. Jeśli pomyślałeś: przecież to nienormalne… muszę to mieć! – sięgnij po tę książkę. Zarwiesz noc i będziesz bał się wyjść do łazienki po ciemku, ale w końcu o to chodzi w thrillerach, prawda?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-06-2015 o godz 10:40 przez: Gorkek

Wow. Tak mogę podsumować moje odczucia po przeczytaniu tej książki. Zorientowałam się, że czytając końcówkę, dopiero po zamknięciu książki wypuściłam powietrze. Ale może po kolei

Czytając opis, spodziewałam się, że dostanę coś w stylu kultowego horroru Piła. Co prawda jakieś małe szczegóły się tam pokrywały, ale nie doszukujmy się podobieństw, bo to jest zupełnie co innego, a ta książka rozwaliła mi mózg, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Z góry muszę uprzedzić, że jeśli macie słabe nerwy, to przemyślcie to, zanim sięgniecie po tę książkę, ale to nie znaczy, że macie ją omijać szerokim łukiem.

Autor, niektóre sceny opisuje dość brutalnie i dosłownie, ale właśnie te sceny dodają tej książce uroku, jakkolwiek by to nie brzmiało, ale to właśnie one nadają tej pozycji ten charakterystyczny klimat, który jest bardzo ciężko uzyskać, a co dopiero podrobić. Panu Rozmusowi udało się to w stu procentach.

Czwórka ludzi, którzy z pozoru nie mają ze sobą absolutnie nic wspólnego, żyją w zupełnie różnych światach, dostają tajemnicze wiadomości z cytatami z Pisma Świętego, a potem... no właśnie to co jest potem mrozi krew w żyłach. Sami nigdy by nie przypuszczali, że znajdą się w uwięzieniu. Bardzo polubiłam Ewę, zresztą wszyscy bohaterowie byli bardzo dobrze skonstruowani, Każdy był indywidualnym przypadkiem, każdy miał swoje cech i każdy był inny. Sam sprawca całego zamieszania, był bardzo złożoną postacią, ale nie będę tu zdradzać nic więcej.

W tej książce, pojawia się tez dużo aspektów psychologicznych. Autor bardzo dobrze sobie z nimi poradził i tym samym stworzył dla nas coś wyjątkowego. Czyta się ją płynnie i przyjemnie. Mam tylko jedno malutkie zastrzeżenie do tej pozycji, a mianowicie, popracowałabym trochę nad dialogami. Niektóre były trochę takie nijakie, ale to na prawdę kilka. Także, wybaczam, bo tej książce mogłabym wybaczyć wszystko.

To w jaki sposób autor zbudował całą fabułę, jest powalające. Fakty, które wychodziły w trakcie czytania, niejednokrotnie pozostawiały mnie z szeroko otwartymi oczami, z pytaniem na ustach "ale jak to?! Dlaczego ja się wcześniej nie domyśliłam?!". Bardzo przypadł mi do gustu styl autora, i mogłabym czytać i czytać, a do tej pozycji na pewno wrócę za jakiś czas.

Jedyne czego żałuję, to tego, że ta książka miała taką małą reklamę. Na prawdę, z taką historią można by zrobić na prawdę fajną kampanię reklamową. Ale cieszę się, że ja miałam okazję ją przeczytać i na pewno będę polecać ją wszystkim dookoła.

Więc jeśli uważacie, że jest to książka, którą chcielibyście przeczytać, to marsz do księgarni. Koło tej książki i to z taką okładką nie można przejść obojętnie,
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-09-2015 o godz 13:37 przez: Katarzyna Roszczenko
Po ciepłym okresie letnim, w którym sięgałam najczęściej po lekką, niezobowiązującą lekturę, przyszedł czas na jesień i mroczniejsze klimaty. Na pierwszy ogień poszła lektura Kompleksu Boga pióra Piotra Rozmusa. Czy dość wysokie oceny czytelników, które również po części zachęciły mnie do lektury tej książki, znacząco wpłynęły na mój odbiór historii?

Krystian, Ewa, Natalia i Wojtek to główni bohaterzy powieści, których nic nie łączy po za jednym – tajemnicą z przeszłości. Biznesmen, psycholożka, studentka i kryminalista, który postanawia skończyć z dotychczasowym życiem, stara się prosperować u boku żony i córki, skrywają grzech przeszłości, myśląc, że poszedł w zapomnienie. Bohaterowie mają coś za uszami, o czym ktoś inny pamięta. Gdy budzą się pewnego dnia w piwnicy, uwięzieni w metalowych klatkach, zaczynają odczuwać przerażenie jeszcze bardziej, gdy widzą stół zasłany przeróżnymi narzędziami i haki zwisające z sufitu.

Piotr Rozmus – jego przygodę z książką zapoczątkował Robert E. Howard, którego powieści fantasy dosłownie pochłaniał, jako mały chłopiec, natomiast największą inspirację czerpał, zaczytując się w powieściach grozy, szczególnie Stephena Kinga. Debiutancka powieść autora, krwawy thriller Bestia została ciepło przyjęta przez czytelników i nominowana do nagrody Złoty Kościej 2014 w kategorii najlepszy thriller roku. Akcja powieści toczy się w malowniczym Szczecinku, mieście z którego pochodzi sam autor. Lubi aktywny wypoczynek. Oprócz czytania, pisania i prac czas zajmuje mu uprawianie sportu.

Kompleks Boga – wiedziałam, że będzie mocno, ale, że nie aż TAK! Autor bardzo realistycznie przedstawił nam zarys historii. Ukazał dogłębnie umysł psychopaty, który uwięził bohaterów, aby ci zapłacili za swoje grzechy popełnione w przeszłości. Wydarzenia są tak prawdziwie opisane, że bez problemu mogłam sobie wyobrazić piwnicę, w której byli uwięzieni, dogłębnie mogłam wejść w umysł każdego z bohaterów ich niepewność, co do dnia jutrzejszego, a przede wszystkim poznać emocje rządzące psychopatą, uważającym się za Sędziego, który wymierza karę za popełnione grzechy.

Kompleks Boga stawia na każdym kroku pytanie: czy jesteśmy stworzeni do wymierzania kar, decydowania, co jest dobre a co złego dla człowieka, decydowania o losie innych?

Książka jest niesamowicie sprawnie napisana, każdy szczegół ma swoje miejsce, każdy element jest trafiony w punkt. Świetnie nakreśleni bohaterzy, akcja, która nie zwalnia ani na moment i przede wszystkim to napięcie, które towarzyszy do samego końca lektury, gdzie non stop pojawia się pytanie: co dalej, jak to się zakończy?

Polecam serdecznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-04-2015 o godz 19:34 przez: indefinite
Ciemna piwnica, metalowa klatka, brud i wilgoć – w takim otoczeniu budzą się kolejne osoby. Nie ma tu klucza wieku, płci czy profesji. Jest tylko kara, a skoro tak, to musi być też wina, czyż nie?

W pierwszym zetknięciu z książką przeżyłam koszmar, dosłownie, w dodatku nie wiązało się to bynajmniej z samą, niełatwą bądź co bądź, treścią. To styl Piotra Rozmusa przytłacza, a mnie przyprawił wręcz o ból głowy. Sama tworzę teksty bogate i lubię epitety, ale w porównaniu z językiem autora mój jest niemal ascetyczny. Tutaj każde słowo – rzeczownik, czasownik czy nawet przysłówek – musi mieć określenie towarzyszące. Przeszkadzało mi to, bo mózg ludzki jest selektywny i na co dzień nie dostrzegamy takiej ilości bodźców, nie widzę zatem powodu do podkreślania ich wszystkich jednocześnie. To męczy, nawet bardzo – osobiście czytałam szybciej niż mój mózg był w stanie tworzyć obrazy, co powodowało koszmarne problemy ze skupieniem.

Jest to jednak tak naprawdę jedyna poważna wada tekstu. Gdy odrzucimy formę, zewnętrzną otoczkę, naszym oczom ukaże się thriller, w którym faktycznie o coś chodzi. Długie opisy niwelują nieco napięcie, jednak sprawia to, że pewne sceny uderzają w czytelnika ze zdwojoną siłą, tym bardziej, że nie brak im brutalności.

Historię obserwujemy z trzech perspektyw – sprawcy, ofiar oraz śledczych. Opowieści przenikają się i splatają, naświetlając sytuację stopniowo, ale niesamowicie dokładnie. W konstrukcji akcji widać wyraźnie wyższy zamysł, świetny pomysł autora, któremu niczego nie brakuje. Bohaterowie są spójni, dobrze umotywowani i różnorodni – to również aspekt przemyślany. Dobra jest także konstrukcja psychologiczna sprawcy; jego historia jest interesująca i motywuje czytelnika do dalszej lektury, pobudza chęć odkrywania prawdy. Wszystko to składa się na opowieść ciekawą, która w pewnym momencie całkowicie mnie pochłonęła.

Piotr Rozmus stworzył klasyczny thriller psychologiczny oparty o znany schemat, a jednak interesujący i wciągający. W opowieści można się zatracić, a historia ma wszelkie walory aby się podobać. Mnie jednak nie przekonała w 100%, trudno było mi mierzyć się z językiem, przytłaczającym stylem i długimi opisami. Jeśli komuś nie przeszkadzają te elementy, zachęcam do lektury z całego serca. Ja jednak nie wiem, czy jeszcze kiedyś zmierzę się z którymś z tekstów autora.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-05-2015 o godz 15:52 przez: m-o-n-a
Po tak wspaniałej książce jaką była "Bestia" spodziewałam się po autorze czegoś niezwykłego, zaskakującego, trzymającego w napięciu co na długo zapadnie mi w pamięci ... i oczywiście nie zawiodłam się. Kompleks Boga to połączenie thrillera i kryminału i myślę, że można dodać nawet odrobinę horroru, wszystko to razem daje naprawdę wybuchową mieszankę.

Całą historię poznajemy z trzech perspektyw: ofiar, mordercy i śledczych. Krystian, Ewa, Natalia i Wojtek to pozornie zupełnie inne, różne osoby, które nie mają ze sobą nic wspólnego i nie zdają sobie sprawy z tego, że są częścią wielkiego planu odkupienia grzechów.

Powieść zbudowana jest dość schematycznie. Najpierw poznajemy jednego z naszej czwórki głównych bohaterów, spędzamy z nim trochę czasu i poznajemy go, jego największe grzechy i przewinienia, do czego był zdolny i czego się dopuścił, w jaki sposób zmarnował swoją drugą i ostatnią już szansę na dobre i uczciwe życie. Kiedy już poznamy tę osobę zostaje ona nagle porwana i budzi się zamknięta w klatce w zimnej i ponurej piwnicy gdzieś na odludziu, a jedyną osobą, którą widuje codziennie, oprócz swoich współwięźni, jest psychopatyczny morderca.

I to właśnie na psychice tego mordercy skupia się większa część książki, powoli poznajemy czarny charakter tej historii Antkowiaka, Karola, a może Jana ... jak wolicie. Zgłębiamy jego psychikę i dowiadujemy się co takiego skłoniło go do tak okrutnych czynów i dlaczego wydaje mu się, że może wymierzać sprawiedliwość w imię Boga .

Myślę, że najsłabszy w tej książce jest wątek kryminalny, nie jest on zły, ale najmniej wciąga i jest po prostu nijaki. Śledczy jakoś do siebie nie przekonują, a cała ich akcja kończy się za szybko i zbyt łatwo.

Autor zbudował wspaniały klimat całej historii, trzyma w napięciu i niepewności o los bohaterów i z pewnością podczas lektury można poczuć się jak przy naprawdę dobrze napisanej książce grozy.
Bestia pełna była mocnych i brutalnych scen takich, które pojawiają się także w Kompleksie Boga i mimo, że książki są napisane w nieco innym klimacie obie uważam za warte przeczytania.

A ja tym czasem czekam na kolejną powieść Piotra Rozmusa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-07-2015 o godz 19:06 przez: Karolina MAREK
Co spowodowało, że zainteresowałam się książką? Opis i okładka. To całkiem w moim stylu i nie mogłam sobie darować. Chociaż owszem jest coś co mnie "boli". Chęć przeczytania JUŻ TERAZ pierwszej powieści tego autora, bo emocje jakimi nas tu częstuje są niesamowite i na takie same liczyła bym w "Bestii".

"Kompleks Boga - stan umysłu, w którym dana osoba uważa, że posiada nadprzyrodzone uprawnienia lub podobne do Boga nieograniczone możliwości. Osoba taka zazwyczaj uważa się za stojącą powyżej zasad społeczeństwa oraz że należy jej się z tego tytułu szczególna uwaga"
Ernest Jones, Essays in Applied Psycho-Analisys


Krystian Głowacki to biznesmen, którego sumienie do najczystszych nie należy. Przystojny kobieciarz, który nie uznaje więcej niż dwóch randek z tą samą kobietą. Świętuje kolejną udaną transakcję w pracy, ale nim na dobre się rozkręci...

Ewa Jarosz-Zalewska to psycholog wykładająca na uczelni. Ma wspaniałą córkę i męża. Niestety życie rodzinne przestaje się układać i wdaje się w romans. Czyli znów coś na sumieniu...

Natalia Olejniczak studentka stosunków międzynarodowych. Śliczna dziewczyna, której w rodzinie się nie przelewa. Postanawia sprzedać dziewictwo. Postępek przeciw woli Boga...

Wojtek "Wiking" Radomski to mężczyzna potężnej postury, który ma niejedno za skórą. Zostaje wplątany w handel żywym towarem - nie zdąży jednak wykonać zlecenia...

Każda z tych osób coś ukrywa, każda zdecyduje się w swoim życiu na krok wbrew "woli Boga". Każda z nich obudzi się w pewnej ciemnej piwnicy. W klatce jak zwierzę... Każda z nich będzie musiała przejść "spowiedź" i pojednanie z Bogiem, bo ON uważa, że tylko w ten sposób odpokutuje za swoje grzechy, a oni zapłacą za swoje. Jednak wszystko wymyka się spod kontroli, przechodzi ludzkie granice. Kim jest? Dlaczego robi coś takiego? Czemu padło na tą czwórkę? Co ich łączy? Czy rzeczywiście są sobie obcy?

Te i wiele innych pytań nasuwa się pod czas czytania. Na te i inne odpowie nam ta pozycja, pozycja dla ludzi o mocnych nerwach, dla tych których ciekawi mroczna strona ludzkiej osobowości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-10-2015 o godz 09:12 przez: erka
Cztery zupełnie obce sobie osoby budzą się w scenerii, jakby żywcem wziętej z "Piły". Nie wiedzą, kto, ani dlaczego uwięził ich w tym miejscu. Wydaje się, że ich sekrety są bezpieczne, ale to tylko pozory.
Podobieństwo, do filmu, który swoją drogą uważam za najgłupszą rzecz jaką kiedykolwiek stworzono, jest na szczęście tylko przypadkowe.
Autor być może takim, nasuwającym się skojarzeniem, chciał zachęcić wielbicieli, tego wątpliwego dzieła do lektury.
A nie musiał tego robić.

Książka ta, to rewelacyjne studium człowieka, który do tego stopnia popadł w szaleństwo, że droga odwrotu nie istnieje.
Mroczna i przerażająca miejscami lektura, która sprawiła, że zacząłem się zastanawiać, czy istnieje jakaś granica, której człowiek nie przekroczy.
Niestety, odpowiedź, jaka zalęgła się w mojej głowie, nie jest zbyt optymistyczna.
Ciekawa i wciągająca lektura, którą czytać po zmroku, po prostu trzeba.
Sunące cienie, dziwne odgłosy.Nie wiadomo, co z nich wychynie...
Dziękuję Wydawnictwu Videograf, za udostępnienie mi tej pozycji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-06-2015 o godz 10:19 przez: Optymista
Największym plusem "Kompleksu Boga" jest zdecydowanie wykreowanie portretu psychologicznego osoby, która kryje się za dziwnymi zniknięciami. Nie ukrywam, że momentami z niepokojem spoglądałem na przestrzeń dookoła siebie, tak tylko, żeby upewnić się, iż na pewno jestem sam. Autor naprawdę świetnie poradził sobie z trudnym zadaniem stworzenia postaci, która jednocześnie fascynuje, przeraża i pomimo dokładnego odkrycia jego myśli - jest dla nas zagadką.

"Kompleks Boga" to pozycja, która powinna zaspokoić głód literacki osób potrzebujących historii opowiedzianej przyjemnym w odbiorze stylem. Barwne opisy umożliwiają wyobrażenie sobie wszystkiego - co gorsza, bardzo łatwo ujrzeć oczami wyobraźni brutalne sceny, przez które czytelnikowi zaczyna robić się niedobrze i chętnie odłożyłby powieść na bok, jednakże fascynująca i przerażająca zarazem historia całkowicie to uniemożliwia.

http://recenzjeoptymisty.blogspot.com/2015/06/piotr-rozmus-kompleks-boga.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
19-08-2015 o godz 15:12 przez: sewer-s1
Pomysł na fabułę godny pochwały.
Można zauważyć pewne niedociągnięcia (słowne i techniczne), które mogą denerwować czytelnika. Może wynika to z braku doświadczenia autora, lub niedokładnej korekty. Momentami miałem wrażenie, że Pan Rozmus ma zbyt ubogi słownik synonimów.
Książka bardzo ciekawa, wciągająca, trzymająca w napięciu... może nawet wzruszająca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-08-2016 o godz 19:03 przez: Olariki
Polecam innym tą lekturę. Autor ma na prawdę fajny sposób pisania. Czyta się tą książką z zapartym tchem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Długa droga do domu Jax Joanna
5/5
35,40 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Postscriptum Pietrzak Piotr
5/5
24,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pocałunki pod jemiołą Opracowanie zbiorowe
4.5/5
31,42 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pakiet: Cykl Anioły Mak Katarzyna
4.7/5
52,99 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Saga von Becków Jax Joanna
4.5/5
44,55 zł
69,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Podstawy filozofii dla uczniów i studentów Opracowanie zbiorowe
4/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziedzictwo von Becków Jax Joanna
4.8/5
23,85 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Królowa Saby Kassala Ewa
4.8/5
24,38 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zapomniany mężczyzna Darkss I.M.
4.5/5
24,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pragnienie anioła Mak Katarzyna
4.6/5
27,20 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedna krew Darda Stefan
4.5/5
24,33 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Piętno Von Becków Jax Joanna
4.5/5
33,37 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego