Ofiara. Komisarz Eryk Deryło. Tom 2 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 24,54 zł

24,54 zł 36,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Czornyj Max Książki | okładka miękka
24,54 zł
asb nad tabami
Czornyj Max Książki | okładka miękka
21,45 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Serię okrutnych zabójstw dokonanych w Lublinie przed Bożym Narodzeniem przerwała policyjna obława.
Nie na długo.
W mieście prawdopodobnie pojawił się naśladowca. Równie przebiegły i sadystyczny.
Nikt nie chce dopuścić do siebie myśli, że zabójca pozostał na wolności.

Porwana zostaje kolejna kobieta. Sprawca najwyraźniej chce wciągnąć do swojej upiornej rozgrywki Eryka Deryłę. Impulsywny komisarz nie waha się podjąć wyzwania. Jednocześnie musi jednak zadbać o bezpieczeństwo własnej rodziny. I to bez względu na koszty.
Uwikłany w makabryczną grę i zagrożony dyscyplinarną zsyłką stara się uprzedzić seryjnego mordercę.

Co jest rzeczywistością, a co jedynie  makabryczną scenerią?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Ofiara. Komisarz Eryk Deryło. Tom 2
Seria: Mroczna strona
Autor: Czornyj Max
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 420
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-04-04
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 209 x 136 x 35
Indeks: 25276527
 
średnia 4,5
5
91
4
17
3
6
2
1
1
9
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
50 recenzji
5/5
12-05-2018 o godz 13:24 Military_Woman7 dodał recenzję:
Zacznijmy od tego, że gdyby nie miła Pani w Empiku, pewnie nie zwróciłabym uwagi na "Grzech", czyli pierwszą część historii, w której poznajemy komisarza Deryło i tajemniczego zabójcę X XXX. Przeczytawszy ją, wiedziałam, że MUSZĘ (tak muszę) mieć "Ofiarę". Nie pomyliłam się co do jej wartości. Max Czornyj kontynuuje losy policjanta tropiącego zabójcę - psychopatę, który wydaje się być ciągle o krok przed nim. Standardowa fabuła? Zupełnie nie. Wątki miewają często tak zaskakujące rozwiązania, że zdarzyło mi się (a czytam często w komunikacji miejskiej) ku zdziwieniu współpasażerów, dać upust mojemu zaskoczeniu poprzez głośne skomentowanie końca rozdziału/książki. Czy polecam? Zdecydowanie. Komu? Każdemu miłośnikowi dobrego, mrocznego kryminału. Dlaczego? Bo mało kogo, tak jak MC warto czytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 2
5/5
17-05-2018 o godz 11:34 Joanna Aftanas dodał recenzję:
Max Czornyj wbił się na rynek wydawniczy z wielkim hukiem, za sprawą kryminalnego pocisku jakim okazała się jego debiutancka powieść „Grzech”. Wśród czytelników zdania były jak zawsze podzielone na pozytywne i negatywne. No cóż...jak to mówią wszystkim się dogodzić nie da! Tym razem autor prezentuje nam kolejną odsłonę zmagań Komisarza Deryło w swej najnowszej powieści pt. „Ofiara”. Czy drugi tom przekuł me serce i stałam się ofiarą Czornyja? A może wydźwięk pierwszej części rozszedł się jedynie echem i pustką? O tym jaka jest prawda, dowiecie się za chwilę. „Ofiara” czyta się przede wszystkim szybko, nawet bym powiedziała, że za szybko. Czarcie sztuczki, które autor stosuje przy doborze słownictwa, budowie zdań i rozdziałów, a także specyficzna manipulacja czytelnikiem jaką, z premedytacja uprawia Max Czornyj, doprowadza do tego, że powieść czyta się właściwie sama. Zauważyłam ten sam schemat już przy pierwszej części i z pewnością jest to dla mnie znak, że autor posiada niebagatelną umiejętność perswazji i choćby czasem coś się nie zgrywało – to jednak od lektury nie można się oderwać, co więcej sprawia ona czytającemu niesamowitą przyjemność, przynosi ogrom emocji i przenosi człowieka w wir zdarzeń tak sprawnie, że nie raz i nie dwa odczuwa szybsze bicie serca i dreszcz strachu na własnym karku. Ot, zwyczajnie, człowiek wsiąka i przepada...na amen! Mając w rękach prawdziwy fabularny rollercoaster zakończony po każdym rozdziale znakomicie wykreowanym cliffhanger’em, nie ma opcji odłożenia książki przed dotarciem do ostatniej strony. A zakończenie...cóż! Ono pozostawi Was w jeszcze większej niewiedzy niż byliście na początku. Autor nie ma litości i nie daje odpowiedzi na żadne pytania, które stawiamy sobie po drodze, przemierzając wraz z komisarzem Deryło zaśnieżone ulice Lublina. „Ofiara” jest bardziej dopracowana niż „Grzech”, i to pod wieloma względami. Chociaż tych dwóch wątków, które nie dają mi spokoju od pierwszego tomu, autor nadal nie wyjaśnił, a wręcz odniosłam wrażenie, że oba zleciały wprost do czeluści zapomnienia…(patrz: → recenzja "Grzech"). Mimo to, była to fascynująca lektura, autor choć posiada niemałe umiejętności językowe rozkręcił się jeszcze bardziej i jakby nieco dojrzał. Z brutalnością i bez ogródek wprowadza nas do świata psychopaty, który nie pozostaje w fazie uśpienia ani przez moment. Poznajemy jego oblicze już nie tylko za sprawą jego czynów, ale również jesteśmy wstanie chwilowo zajrzeć do jego psychiki. Daje to nam niesamowicie wysoki współczynnik odczuwania bliskiej obecności mordercy, niemalże czujemy jego oddech na własnej szyi. Akcja jak wspomniałam toczy się szybko, autor nie pozwala nam odpocząć i dobrze. Przecież w dobrym kryminale o to właśnie chodzi – o emocje, akcję, prędkość i pobudzanie apetytu na więcej. Max Czornyj polewa nas wrzątkiem, przywiązuje łańcuchem, wbija nam co i raz ostre szpikulce, które choć bolesne i krwawe, nie pozwalają wydostać się z niewoli. Czytelnik staje się „Ofiarą” Czornyja. „Ofiara” to gra z czasem, z emocjami, a przede wszystkim z mordercą – psychopatą, który jeśli wierzy się w istnienie Dobra i Zła, jest ludzkim wcieleniem szatana. Cztery Iks dzierży w swych dłoniach nie tylko życie swoich ofiar, ale również rozdaje karty śledczym prowadzącym jego sprawę, nie pozostaje też obojętny wobec czytelnika. Nie raz i nie dwa odnosiłam wrażenie, że spoziera na mnie wprost z kart powieści. To osobliwe odczucie, jakie rzadko kiedy zdarza mi się przeżywać podczas lektury, z tego gatunku literackiego. Nadal nie wiem kto jest Cztery Iksem!? I to doprowadza mnie do szału! Obstawiałam już różne postaci, ale najpewniej okaże się na końcu serii, że to osoba, po której się nie spodziewałam takiej patologii i takiego wewnętrznego zepsucia. Maź Czornyj choć wzbudza kontrowersyjne opinie o swoich książkach, moim skromnym zdaniem wywróci jeszcze nie raz świat kryminału do góry nogami. Jako autor jest nieprzewidywalny, zaskakujący, a pióro ma zdecydowanie brutalnie wysublimowane, potrafi posługiwać się inteligencją emocjonalną czytelnika, świetnie też sobie radzi z zarządzaniem umysłem odbiorcy – czym przyciąga szerokie grono osób lubiących mocną dawkę adrenaliny! Każdy, kto zdaje sobie sprawę z tego, że człowiek posiada drugą mroczną stronę swego jestestwa – odnajdzie w tej lekturze, prawdziwą gratkę. Jest to jednocześnie przerażające, ale i fascynujące. Jedno jest pewne – wyjdziecie ze świata Czornyja – tylko wtedy, kiedy Cztery Iks Wam na to pozwoli! „Grzech” i „Ofiara” to dwie w pełni komplementarne części, więc raczej radzę sięgnąć najpierw po pierwszą, a potem po drugą, tym bardziej, że czytanie „Ofiary” bez znajomości zdarzeń z „Grzechu” - mija się z celem i nie sprawi Wam takiej przyjemności. A następnie „zawieszeni na klifie” wraz ze mną oczekujcie, trzeciej części pt. „Pokuta”, która ukaże się wedle zapowiedzi już na jesień. Recenzja na: http://przeczytajka.blogspot.com/2018/05/ofiara-max-czornyj.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
4/5
14-05-2018 o godz 00:35 Katarzyna Kmieć dodał recenzję:
Oceniając niedawno debiutancką powieść prawnika o włoskim zamiłowaniu do wina i serów, miałam wrażenie, że takie samo tempo, jakie obowiązuje w niezwykle emocjonalnych rozmowach Włochów (wśród których autor praktykował), zdecydował się zaserwować nam także w swojej powieści. Nie byłam przygotowana na szarpane, agresywne zwroty akcji, wsparte dodatkowo nerwowością bohaterów i specyfiką krótkozdaniowych i krótkorozdziałowych przekazów. Tymczasem, jak się okazuje, autor "Grzechu", po rozpędzonym expressie pierwszej powieści, w kontynuującej główne wątki poprzedniczki "Ofierze", zaserwował nam całkiem smaczne danie - równie pospieszne ale już z siedzeniami pierwszej klasy - nadal z nieco surowymi kantami ale dające poczucie komfortu. (recenzję wspomnianego "Grzechu" znajdziecie tutaj -> https://pani-ka-czyta.blogspot.com/2018/02/o-karze-nieboskiej.html) Uważam, że w stosunku do nieco chaotycznego, bardzo emocjonalnego, by nie powtórzyć - agresywnego w przekazie, sposobu prowadzenia akcji w debiutanckiej powieści, "Ofiara" daje nam obraz bardzo składny, łagodniejszy, a co za tym idzie bardziej wyszukany tematycznie. I błędnym będzie założenie, że owo rozszerzenie tematyki odbierze nam poczucie fizycznego wręcz współodczuwania bólu i emocji, złagodzi gwałtowność reakcji głównego bohatera - komisarza Deryły, czy też pozbawi autora fenomenalnej plastyki opisów tyleż makabrycznych co wstrzymujących oddech czy marszczących brew. Drugi odcinek, bo chyba w takich kategoriach należy traktować "Ofiarę" uspokaja akcję poprzez większą swobode operowania słowem, poszerzenie warstwy psychologicznej (nie tyle w przeciągłych rozważaniach co w ukazaniu ludzkiej twarzy nerwowego komisarza oraz jego kolegów po fachu), wreszcie poprzez pozwolenie sobie na zauważenie, że świat policjantów, prawników i innych "sił opresyjnych" (jak sam autor z ironią je nazywa) to także świat ich rodzin, przeraźliwego strachu o ich utratę i bezpieczeństwo. Świat przedstawiony w "Ofierze" to bowiem świat zwyczajnych ludzi, których psychopatyczny siewca zła, perwersyjny w swej niewierze, buncie przeciw uznanym tradycjom chrześcijańskim czy wręcz chęci ukazania swej przewagi nad Bogiem, niezdolnym w odpowiednim stopniu karać winowajców, sprowadził do roli marionetek w teatrzyku, któremu na imię:chory umysł. Chory nie chorobą, która poddaje się leczeniu. Chory niezdolnym do uczuć czy empatii skrzywieniem, brakiem litości, ślepą wiarą w satanistyczną nieomylność a co więcej, zdolnym pociągać za sobą innych. Autor nie rezygnuje z brutalności, opisy nadal przyprawiają o wstręt, który jak wiemy, bynajmniej nie powoduje w czytelniku braku chęci kontynuowania lektury (może warto za autorem i psychiatrami zadać tu pytanie: ile w każdym z nas jest z psychopaty? ale to już podparta czarnym humorem drobna uwaga na marginesie) ). Pozorne znikanie ze sceny ujmowanych przez policję współwinnych wcale nie pozbawia nas bycia świadkami kolejnych manipulacji, zaś teoretycznie zamknięte etapy sprawy okazują się być jedynie przymkniętymi drzwiami, które wystarczy lekko pchnąć, by na nowo znaleźć się w centrum koszmarnych wydarzeń. Ocaleni wcale ocalonymi nie są, zabójca jest albo sobą albo naśladowcą, uleczony nosi w głowie słowa, które nadal czynią go nieuleczalnym. "Słowo (...) to najniebezpieczniejsze narzędzie." (str.299) Pogmatwał nam Pan Czornyj obraz sprawy niesamowicie. Ale w przeciwieństwie do poprzedniej części, w "Ofierze" czyni to skrupulatnie, kręci akcją niby twisterem ale tym razem takim, którego kształt jasno widzimy. Bardzo podoba mi się rozłożenie tematyki na wiele szerszą perspektywę oraz to, że tym razem nerwowość i agresja podkreślają jedynie te momenty, które tak właśnie podkreślone być powinny by nie zgasić ciągle tlącego się napięcia. Po tej lekturze to już nie jest kwestia mieszanych uczuć czy też kolejnej szansy. Po "Ofierze" będę z pełna świadomością czekała na ciąg dalszy. Już jesienią po popełnionym "Grzechu" i poniesionej "Ofierze" przyjdzie czas na "Pokutę". I jeszcze słówko porady. Moim zdaniem czytanie samej "Ofiary" mija się z celem, gdyż jest ona bardzo ściśle powiązana z poprzednią częścią. Warto więc troszkę pokręcić nosem przy pierwszej części by zakończyć drugą z zaskoczeniem, które z pewnością zachęci do ciągu dalszego, który przecież nastąpi.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
4/5
14-05-2018 o godz 00:33 Katarzyna Kmieć dodał recenzję:
Oceniając niedawno debiutancką powieść prawnika o włoskim zamiłowaniu do wina i serów, miałam wrażenie, że takie samo tempo, jakie obowiązuje w niezwykle emocjonalnych rozmowach Włochów (wśród których autor praktykował), zdecydował się zaserwować nam także w swojej powieści. Nie byłam przygotowana na szarpane, agresywne zwroty akcji, wsparte dodatkowo nerwowością bohaterów i specyfiką krótkozdaniowych i krótkorozdziałowych przekazów. Tymczasem, jak się okazuje, autor "Grzechu", po rozpędzonym expressie pierwszej powieści, w kontynuującej główne wątki poprzedniczki "Ofierze", zaserwował nam całkiem smaczne danie - równie pospieszne ale już z siedzeniami pierwszej klasy - nadal z nieco surowymi kantami ale dające poczucie komfortu. (recenzję wspomnianego "Grzechu" znajdziecie tutaj -> https://pani-ka-czyta.blogspot.com/2018/02/o-karze-nieboskiej.html) Uważam, że w stosunku do nieco chaotycznego, bardzo emocjonalnego, by nie powtórzyć - agresywnego w przekazie, sposobu prowadzenia akcji w debiutanckiej powieści, "Ofiara" daje nam obraz bardzo składny, łagodniejszy, a co za tym idzie bardziej wyszukany tematycznie. I błędnym będzie założenie, że owo rozszerzenie tematyki odbierze nam poczucie fizycznego wręcz współodczuwania bólu i emocji, złagodzi gwałtowność reakcji głównego bohatera - komisarza Deryły, czy też pozbawi autora fenomenalnej plastyki opisów tyleż makabrycznych co wstrzymujących oddech czy marszczących brew. Drugi odcinek, bo chyba w takich kategoriach należy traktować "Ofiarę" uspokaja akcję poprzez większą swobode operowania słowem, poszerzenie warstwy psychologicznej (nie tyle w przeciągłych rozważaniach co w ukazaniu ludzkiej twarzy nerwowego komisarza oraz jego kolegów po fachu), wreszcie poprzez pozwolenie sobie na zauważenie, że świat policjantów, prawników i innych "sił opresyjnych" (jak sam autor z ironią je nazywa) to także świat ich rodzin, przeraźliwego strachu o ich utratę i bezpieczeństwo. Świat przedstawiony w "Ofierze" to bowiem świat zwyczajnych ludzi, których psychopatyczny siewca zła, perwersyjny w swej niewierze, buncie przeciw uznanym tradycjom chrześcijańskim czy wręcz chęci ukazania swej przewagi nad Bogiem, niezdolnym w odpowiednim stopniu karać winowajców, sprowadził do roli marionetek w teatrzyku, któremu na imię:chory umysł. Chory nie chorobą, która poddaje się leczeniu. Chory niezdolnym do uczuć czy empatii skrzywieniem, brakiem litości, ślepą wiarą w satanistyczną nieomylność a co więcej, zdolnym pociągać za sobą innych. Autor nie rezygnuje z brutalności, opisy nadal przyprawiają o wstręt, który jak wiemy, bynajmniej nie powoduje w czytelniku braku chęci kontynuowania lektury (może warto za autorem i psychiatrami zadać tu pytanie: ile w każdym z nas jest z psychopaty? ale to już podparta czarnym humorem drobna uwaga na marginesie) ). Pozorne znikanie ze sceny ujmowanych przez policję współwinnych wcale nie pozbawia nas bycia świadkami kolejnych manipulacji, zaś teoretycznie zamknięte etapy sprawy okazują się być jedynie przymkniętymi drzwiami, które wystarczy lekko pchnąć, by na nowo znaleźć się w centrum koszmarnych wydarzeń. Ocaleni wcale ocalonymi nie są, zabójca jest albo sobą albo naśladowcą, uleczony nosi w głowie słowa, które nadal czynią go nieuleczalnym. "Słowo (...) to najniebezpieczniejsze narzędzie." (str.299) Pogmatwał nam Pan Czornyj obraz sprawy niesamowicie. Ale w przeciwieństwie do poprzedniej części, w "Ofierze" czyni to skrupulatnie, kręci akcją niby twisterem ale tym razem takim, którego kształt jasno widzimy. Bardzo podoba mi się rozłożenie tematyki na wiele szerszą perspektywę oraz to, że tym razem nerwowość i agresja podkreślają jedynie te momenty, które tak właśnie podkreślone być powinny by nie zgasić ciągle tlącego się napięcia. Po tej lekturze to już nie jest kwestia mieszanych uczuć czy też kolejnej szansy. Po "Ofierze" będę z pełna świadomością czekała na ciąg dalszy. Już jesienią po popełnionym "Grzechu" i poniesionej "Ofierze" przyjdzie czas na "Pokutę". I jeszcze słówko porady. Moim zdaniem czytanie samej "Ofiary" mija się z celem, gdyż jest ona bardzo ściśle powiązana z poprzednią częścią. Warto więc troszkę pokręcić nosem przy pierwszej części by zakończyć drugą z zaskoczeniem, które z pewnością zachęci do ciągu dalszego, który przecież nastąpi.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
5/5
08-04-2018 o godz 20:04 Piotr dodał recenzję:
Debiut literacki Maxa Czornyja spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem. Napięcie, sugestywne obrazy i niespodziewane zwroty akcji sprawiły, że wielu czytelników czekało na kontynuację ,,Grzechu’’. 4 kwietnia w księgarniach pojawiła się druga część przygód komisarza Eryka Deryły - ,,Ofiara’’. Czy autor poradził sobie z syndromem drugiej powieści? Zapraszam do mrocznego Lublina! Przeprowadzona przez policję obława nie przyniosła spodziewanych efektów. W Lublinie w dalszym ciągu dochodzi do porwań. Tym razem ofiarami psychopatycznego napastnika są nie tylko kobiety, ale także mężczyźni. Komisarz Deryło, który kontynuuje poszukiwania mordercy, musi zmierzyć się również z problemami prywatnymi. Córka policjanta uratowana z rąk tzw. ,,Cztery Iksa’’ nie może pozbierać się po traumatycznym przeżyciu. W tej mrocznej atmosferze Deryło podejmuje grę z tajemniczym mordercą. Śledczy podejrzewają, że za kolejnymi posunięciami niezrównoważonego sprawcy stoi naśladowca. W pewnym momencie doświadczony detektyw traci rachubę i nie jest pewny, kto kryje się za tymi bestialskimi czynami. Morderca kieruje zaszyfrowane wiadomości do Deryły. Rozpoczyna się gra na śmierć i życie. Czy komisarz będzie w stanie powiązać ukryte w listach znaki i dotrze do poszkodowanych na czas? Max Czornyj, jak mało kto, potrafi za pomocą słów dotrzeć do czytelniczej wyobraźni. Już od pierwszych stron ,,Ofiary’’ przerażające sceny sprawiły, że zacząłem odczuwać strach. Napięcie towarzyszyło mi właściwie od początku do końca. W powieściach Czornyja próżno szukać momentów, w których uczucie szczęścia wybija się na pierwszy plan. Nawet na chwilę nie można zapomnieć o czyhającym z każdej strony niebezpieczeństwie. Momenty chwilowego wytchnienia przeplatają się z mroczną atmosferą. Zło może zaatakować w najmniej spodziewanym czasie… Akcja powieści toczy się w niezwykle dynamicznym tempie. Krótkie rozdziały nie pozwalają oderwać się od powieści nawet na sekundę. Muszę przyznać, że ,,Ofiarę’’ przeczytałem jednym tchem, nie robiąc praktycznie żadnej przerwy. Poszczególne fragmenty wchłaniałem z wypiekami na twarzy. Wydarzenia w drugiej powieści Czornyja rozgrywają się na przestrzeni kilku dni. W sumie, biorąc pod uwagę ramy czasowe, fabuła ,,Grzechu’’ i ,,Ofiary’’ obejmuje 13 dni (od 21 grudnia do 2 stycznia). W porównaniu do ,,Grzechu’’, w ,,Ofierze’’ poszukiwany staje się bardziej aktywny. Podejmuje ze śledczymi grę, podrzuca niejasne tropy i wykorzystuje ich niewiedzę, stosując swoje chore zagrywki. Bezwzględny sadysta kieruje wiadomości przede wszystkim do komisarza Deryły. Nie wystarczy mu już jednak tylko kontakt niewerbalny. W swojej najnowszej powieści pisarz nie tylko skupia się na wątku kryminalnym. Akcję poszukiwawczą przeplatają wątki dotyczące prywatnego życia policjantów. Aspirant Brzeski, podobnie jak komisarz Deryło, nie potrafi oderwać się od swoich służbowych obowiązków. Praca staje się dla niego wszystkim. Jest lekiem na pogłębiające się problemy małżeńskie. Nie jest on w stanie pomóc żonie, która cierpi z powodu kolejnej nieudanej próby poczęcia dziecka. Brzeski i Deryło poświęcają się w stu procentach prowadzonemu śledztwu, odkładając na drugi plan życie rodzinne. Sprawca zatem jest nie tylko bezwzględnym katem dla swoich ofiar, ale także sieje spustoszenie w życiu tych, którzy go tropią. Zakończenie powieści po raz kolejny zaskakuje. Podobnie jak w ,,Grzechu’’ autor zostawia czytelnika z nie lada zagwozdką do rozwiązania. Ostatnie wersy otwierają furtkę do trzeciej części cyklu lubelskiego. ,,Pokuta’’ pojawi się na księgarskich półkach już jesienią. ,,Ofiara’’ to bardzo dobra kontynuacja debiutanckiej powieści Maxa Czornyja. Autor zdecydowanie poradził sobie z syndromem drugiej książki, a nawet wspiął się na jeszcze wyższy szczebel literackiego kunsztu. Z niecierpliwością czekam na dalszą część tej mrożącej krew w żyłach historii. recenzja pochodzi ze strony: http://kryminalnyswiat.blogspot.com/2018/04/recenzja-ofiara-max-czornyj.html facebook: https://www.facebook.com/Kryminalny-%C5%9Awiat-142938809703311/?modal=admin_todo_tour
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
5/5
17-05-2018 o godz 08:42 Anonim dodał recenzję:
Marzycie czasem o wygranej w loterii? Nie wiem, czy istnieje ktokolwiek, komu choć raz nie przeszła przez głowę myśl, jakby cudownie było zobaczyć na swoim koncie parę baniek. Niektórzy pewnie sięgnęli wyobraźnią dalej i wydali te wszystkie pieniądze, planując wycieczki, domy, samochody i inne niezbędne do życia wydatki. Powiem Wam, że ja czasami zastanawiam się, co stało się z ludźmi, którym rzeczywiście się udało. Co zrobili z taką gotówką? Czy jeszcze ją mają, czy może skończyli na zupełnym dnie, nie potrafiąc poradzić sobie z nadmiarem szczęścia? Bo szczęście to takie dość ulotne bywa… Dzisiaj jest, a jutro go nie ma. Snuję te rozważania w kontekście książki, którą skończyłam niedawno czytać. Zastanawiam się, czy odniesiony przez jej autora sukces jest łutem szczęścia, tak zwanym fuksem, czy pierwszym krokiem do kolejnego, większego triumfu. Właściwie to zastanawiałam się nad tym przez czterysta stron, teraz już znam odpowiedź. Nie jest ona jednoznaczna, dlatego przerodzi się w kilkusetznakową recenzję. Ojcem sukcesu, o którym piszę, jest Max Czornyj – młody wiekiem i pisarskim stażem autor świetnego debiutu, jakim okazał się Grzech. Ni stąd ni zowąd Czornyj wkroczył do panteonu „kryminalistów” z przytupem, detronizując tego czy owego. W moim prywatnym rankingu zajął absolutnie jedno z czołowych miejsc. Miałam wrażenie, że pierwsza część przygód z komisarzem Deryło w tamtym czasie przyćmiła wiele innych naprawdę dobrych kryminałów. Sposób, w jaki zakończył swoją pierwszą książkę, nie pozostawiał wątpliwości co do tego, że kolejna część – Ofiara – będzie dla mnie lekturą obowiązkową. I tu właśnie pojawia się pytanie: czy w przypadku Maxa Czornyja sukces goni sukces, czy może coś, co jest świetne nie może być jeszcze lepsze? Lublin po wydarzeniach z pierwszej części cyklu niedługo pozostawał bezpiecznym miejscem. Rychło po policyjnej obławie w mieście uaktywnia się zabójca – niezwykle sadystyczny psychopata, który ewidentnie ma prywatny zatarg z komisarzem Deryło. Tak zaczyna się pogoń za przebiegłym mordercą, który kolejne ofiary traktuje z coraz większym okrucieństwem. To okrucieństwo opisywane jest przez autora z niezwykłą pieczołowitością. Kolejne sceny z motywem znęcania się nad porywanymi każdorazowo wywoływały we mnie obrzydzenie i poczucie, że to jest tak brutalne, że aż niemożliwe. Czy to wada? Nie wydaje mi się. Zakładam, że o to autorowi chodziło. Cel osiągnięty. Niewątpliwie do sukcesów należy zaliczyć również fakt, że Ofiarę czyta się na wdechu. Akcja pędzi na łeb na szyję, nie pozwalając oderwać się od lektury nawet na chwilę. Mimo wszystko zalecam chwilowy przystanek co jakiś czas, bowiem można się w tym wszystkim pogubić, a podczas śledztwa nie jest to wskazane. Ucieszyło mnie również nieco mocniejsze rozwinięcie wątku Miłosza Tracza – profilera, który na chwilę pojawił się w Grzechu i wzbudził moje zainteresowanie. W najnowszej książce Czornyja mamy go nieco więcej, choć wciąż pozostaje wśród bohaterów trzecioplanowych (trochę zrekompensował mi to profesor Wilewicz). Jednak wśród tych kilku niewątpliwych atutów powieści pojawiły się dwie rysy, o których muszę wspomnieć. Pierwsza z nich to nagromadzenie bohaterów, którzy niezbyt dużo wnoszą do samej akcji – jak choćby Bicki, który trochę bez sensu pojawia się na komisariacie i właściwie w żaden sposób nie wpływa na to, co się dzieje. Druga rysa to samo śledztwo. Odniosłam wrażenie, że ciężar całej historii został przeniesiony na rodzinę komisarza Deryły i jego wewnętrzne rozterki. Zdecydowanie zabrakło mi tutaj prawdziwego śledztwa. Zatem, czy Max Czornyj odniósł kolejny sukces? Tak. Napisał bardzo dobrą drugą część serii, której zakończenie jest bardzo obiecujące. Choć w moim mniemaniu nie stworzył historii lepszej niż poprzednia, to jednak póki co jedynym powodem, dla którego czekam na jesień, jest przewidziana premiera kolejnej jego książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
5/5
10-04-2018 o godz 19:01 InezStanley dodał recenzję:
Pościg za szatanem Jeśli wpadnie Wam w ręce „Ofiara” (entuzjaści mrocznych historii na pewno zwrócą uwagę na okładkę, która przyciąga wzrok), a nie znacie jej autora, to odłóżcie ją na chwilę na bok i sięgnijcie najpierw po „Grzech”. „Ofiara” jest drugą z serii z Komisarzem Erykiem Deryło i bez znajomości wcześniejszej części nie wkręcicie się w meandry śledztwa, zwłaszcza na początku. A co przyniosła „Ofiara”? Czy autor poprawił swoje notowania? Tak!!!! Diabelsko- celująco-krwiście-petardowy ciąg dalszy, genialnego Grzechu !!!!! Tak!!!! Teraz powraca z kolejną propozycją i nie ma wątpliwości, że znów zachwyci odbiorców. Wydana właśnie „Ofiara” potwierdza, że Max Czornyj potrafi utrzymać widoczne już w „Grzechu” doskonałe tempo akcji. Brawurowo prowadzi czytelnika od wydarzenia do wydarzenia, mnożąc zagadki, drastycznie pokazując ohydę zbrodni, nadając głównym i epizodycznym postaciom realnych kształtów. OFIARA – KRYMINAŁ, KTÓRY POCHŁONIE WAS BEZ RESZTY! Jednak mogę przynajmniej wydać własny werdykt. Otóż moim zdaniem największym plusem tych książek jest jej niesamowite tempo. Kiedy już otwiera się pierwszą stronę, to nie chce się przerywać lektury aż do samego końca. Nawet jeśli z każdym kolejnym rozdziałem zaczynają się pojawiać wątpliwości: czy przypadkiem nie znamy już skądinąd takiego typu zabójcy, takich opisów zbrodni z satanistycznym tłem, tak typowego policjanta, czy też wyrafinowanej gry w jaką morderca (tu mogę zdradzić, że w każdym tomie to kto inny) wciąga komisarza? Czy było brutalnie? Było, ale nie aż tak i objętość okrucieństwa nie była jak piwo, a cała reszta jak pianka na dwa palce. Dostałam mocny drink, który solidnie „kopie”. „Ofiara”, to pokrętna gra, w której jedna osoba rozdaje karty, a pozostali uczestnicy muszą się bardzo mocno napocić, żeby jej dorównać. Nic nie jest łatwe, nic nie jest oczywiste. Wszyscy zostali wciągnięci w ten makabryczny taniec. Zakończenie, to klasyczny opad szczęki. W Lublinie dochodzi do serii porwań i zabójstw ze szczególnym okrucieństwem. Ofiarami są młode kobiety i mężczyźni w różnym wieku. Komisarz policji tropi mordercę, tzw." CZTERY IKS", lecz ten zastawia na niego pułapki. Szybko jednak okazuje się, że spokój nie potrwał zbyt długo. Wszystko wskazuje na to, że w mieście najprawdopodobniej pojawił się naśladowca. I jest równie sadystyczny i przebiegły, jak pierwszy zbrodniarz. Ponadto nikt nie dopuszcza do siebie myśli, że morderca pozostał na wolności. Wkrótce zostaje porwana kolejna kobieta. Sprawca najwyraźniej chce wciągnąć w swoją makabryczną grę Eryka Deryłę. A impulsywny komisarz nie waha się ani chwili i podejmuje wyzwanie. Jednak jego głowę zaprząta również bezpieczeństwo własnej rodziny, o które musi zadbać. I to bez względu na koszty, jakie przyjdzie mu za to ponieść. Szybko staje się jasne, że bohater został uwikłany w upiorną grę. Widmo dyscyplinarnego zwolnienia zaczyna przybierać realne kształty. Komisarz stara się więc ze wszystkich sił przechytrzyć seryjnego mordercę. Jednak w tej rozgrywce łatwo zgubić się między rzeczywistością a makabryczną scenerią. Aby wygrać, Deryło musi zrozumieć zasady, które kierują zbrodniarzem. Trudno połapać się w tym wszystkim."Ofiara" to druga po "Grzechu" powieść młodego adwokata Maxa Czornyja, który, wykorzystując kanony gatunku, wciąga czytelnika w mroczny świat zbrodni.Powieść polecam gorąco wszystkim miłośnikom kryminałów, które intrygują i wciągają bez reszty. Gwarantuje, że przy tej historii nie będziecie się nudzić. Autor umiejętnie prowadzi akcję i trzyma w napięciu aż do ostatniej strony. Koniecznie sprawdźcie to sami! Polecam!!!!!!!!! Najważniejsze jednak, że po przeczytaniu „Ofiary” rośnie, coraz bardziej mój apetyt na kolejny tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
4/5
18-05-2018 o godz 21:16 ejotek dodał recenzję:
Max Czornyj zadebiutował mocnym, choć nie idealnym "Grzechem". Jednak pomimo drobnych uwag, książka podobała mi się bardzo i zaintrygowana czekałam na kontynuację... Zwłaszcza, że finał sugerował jeszcze znakomitszą ucztę. Czy miałam rację dając młodemu pisarzowi szansę? Komisarz Eryk Deryło okupił śledztwo dotyczące psychopatycznego i seryjnego mordercy - Cztery Iksa - pobytem w szpitalu. Niestety sprawcy nie udało się ująć a komisarz, choć nie jest jeszcze w pełni sił musi stanąć do walki. Z kim? Nie do końca wiadomo czy to Cztery Iks we własnej osobie czy też może jego naśladowca, ale w Lublinie znów odnotowywane są zniknięcia. Jedno jest pewne - jest sadystyczny, sprytny i przerażający. Jego działania już od pierwszego rozdziału wywołują 'gęsią skórkę' u wrażliwszych czytelników. Morderca zaprosił Deryłę do swoistego tańca śmierci. Bawi się z policjantem podrzucając nagrania i listy, manipulując czasem i przestrzenią tak, by być nieuchwytnym jednocześnie siejąc zamęt. Dla komisarza to punkt honoru, by dopaść szaleńca, dlatego podejmuje jego grę, choć nie jest pewien co go czeka... Nie zdaje sobie sprawy, jaki plan przygotował morderca, dlatego stara się zadbać o bezpieczeństwo żony i córki. Tym razem nie może pozwolić, by któraś z nich stała się potencjalną ofiarą... Tylko czy na to nie jest już za późno?? Tak, tak i jeszcze raz tak! Świetny kryminał! Autorowi udało się uniknąć błędów, które przeszkadzały mi w "Grzechu". Książkę czytało mi się znacznie lepiej, szybciej i z większą zachłannością dążyłam do finału... Tylko czy warto się tak spieszyć?? Gwarantuję Wam, że jest on mocny, zaskakujący i... zdecydowanie nie taki, jakiego się spodziewałam. Ciekawość nie została zaspokojona a wręcz rozbudzona. Pozostaje teraz czekać do jesieni na "Pokutę". Czornyj stworzył brutalne obrazy opisywane przez zabójcę w masce a obok znanych nam już śledczych czy profilera Tracza wprowadził nowe postacie, które odegrają na tej scenie swoje role... Jedne radosne, inne mniej. Niektóre będą tylko epizodami... Śledźcie je z uwagą, ale może zbytnio się nie przywiązujcie?! Emocji i niespodzianek Wam nie zabraknie, gdyż morderca wciąż umyka a ciśnienie wzrasta. Dotychczas miałam niewielkie pojęcie o śledczych z Lublina uwikłanych w tą sprawę a jeśli już to tylko i wyłącznie od strony służbowej. Tym razem Czornyj zaprosił czytelników do prywatnego życia Deryły czy Brzeskiego, co moim zdaniem niezmiernie pomaga w odbiorze tych postaci. Ale jeśli myślicie, że skoro możemy zajrzeć do ich salonów czy kuchni to warto założyć kapcie, gdyż będzie sielsko i cieplutko... to muszę Was wyprowadzić z błędu! Tam też czają się problemy i to całkiem sporego kalibru. Podsumowując - "Ofiara" to doskonalsza siostra "Grzechu". Akcja jest szybsza i bardziej spójna, bohaterowie są nam bliżsi, morderca bardziej perfidny a gra w którą nas wciągnął - niebezpieczna. Nie wszystkie pozostawione wskazówki są oczywiste, chwilami brakuje tropów i punktów zaczepienia, wpadamy w ciemne zaułki a nasze myśli podążają w błędnych kierunkach. U Deryły nastąpił błysk! A u Ciebie? Bo ja czułam się wciągnięta maksymalnie :) recenzja pochodzi z mojego bloga: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
5/5
05-05-2018 o godz 07:05 Izabelka dodał recenzję:
Tu się nie ma co rozpisywać. Dobre to było i trza czytać. I co by tu napisać o fabule? W Lublinie giną osoby,a Eryk Deryło wraz ze swoim zespołem poszukują zabójcy. Tyle wystarczy. Komu polecam tę książkę? : * wszystkim lubiącym thrillery lub kryminały, * ludziom o mocnych nerwach, którym nie straszne opisy zwłok lub miejsc zbrodni, * czytelnikom doceniającym rodzimych autorów, * wielbicielom twórczości Chrisa Cartera ( dla mnie obaj panowie piszą podobnie), * fanom książek, w których akcja dzieje się w polskich miastach, * zwolennikom szybkich zwrotów akcji, * sympatykom wyrazistych postaci, * wszystkim doceniającym dobry humor i ciekawe porównania, * i jeśli jeszcze do tego lubisz zaskakujące zakończenia, to jest to książka dla Ciebie. Przekonałam Cię? Mam tylko 2 osobiste zastrzeżenia. Po pierwsze: nie mogłam się wciągnąć w akcję i początek bardzo mi się dłużył. Nie wiem ile w tym udziału autora, a ile mojego, bo czytałam w święta pomiędzy pasztetem a rosołem. A po drugie: mam ochotę nakrzyczeć na Pana Maxa. Takie zakończenie??? Jak żyć??? I jeszcze na końcu książki wydawnictwo szczuje czytelnika informacją, że kolejna część serii z Erykiem Deryło jesienią 2018 roku. Pytam się: jak przeżyć do jesieni??? Polecam. I czekam z niecierpliwością. PS. Jeśli nie czytałeś pierwszej części "Grzech", to tej nie czytaj; kolejność obowiązkowa.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
31-08-2018 o godz 12:38 Krzysztof Tuczapski dodał recenzję:
Pierwszą cześć serii przygód komisarza Deryło „Grzech” oceniłem dość wysoko bo 9/10 ponieważ motyw mordercy/szaleńca z Lublina bardzo przypadł mi do gustu. Pan Max Czornyj napisał pod recenzją, że „Ofiarą” zawalczy o 10, i nie rzucił słów na wiatr. Zaraz po premierze książka pojawiła się u mnie i spowodowała że wszystkie plany czytelnicze uległy zmianie, na pierwsze miejsce wskoczyła „Ofiara”, już sama okładka przyprawia o ciarki na plecach. Gdy zatopiłem się w lekturze czas jakby staną w miejscu, przeniosłem się do zimowego Lublina, gdzie Cztery Iks po raz kolejny planuje swoją zbrodnie i to nie byle jaką bo połączoną z zemstą na komisarzu. Jakby tego było mało, główny bohater musi się uporać z groźbą karnego przeniesienia do Opola i problemami rodzinnymi. Każdy rozdział wciąga jak ruchome piaski, nie można się oderwać od czytania. Ta książka uzależnia jak paczka najsmaczniejszego „ptasiego mleczka”, zaczynasz od jednego i nim się spostrzeżesz pudełko jest puste. W książce nie ma marazmu, zbędnych opisów czy sztucznego wydłużania akcji. Do tego wszystkiego dodać trzeba, że zakończenie wbija w fotel. Jak dla mnie „Ofiara” zasługuję na ocenę 10/10 już dawno nie czytałem tak dobrej książki. Cieczy mnie to że autor nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i na jesień zapowiada „Pokutę”. Na pewno będzie się działo.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
07-04-2018 o godz 10:23 Anonim dodał recenzję:
Aż się boję pomyśleć, co by się stało, gdyby Czornyj napisał horror... Wystarczy kryminał - dreszcze telepią całym ciałem, adrenalina szumi w uszach, a ja jak głupia trzy razy sprawdzam czy na pewno zamknęłam drzwi. Gęsia skórka gwarantowana. Palpitacje serca i włoski dęba zresztą też. Do tego czytaniu Ofiary towarzyszy nieustanne uczucie niepokoju. Autor ma w swoim piórze coś, co... Właśnie sama nie wiem, ale z jednej strony szalenie wciąga, a z drugiej napawa, hm, hm, hm... nazwijmy to roboczo - lękiem. Albo strachem. Co on ma w głowie... Po przeczytaniu obu książek z cyklu o komisarzu Deryło, nie mogę się doczekać kontynuacji. Trzeba podkreślić, że Ofiara jest bardziej psychologiczna niż Grzech. Akcja pędzi na oślep, mamy zaserwowany twist za twistem, a jednocześnie w miejscu pewnych sadyzmów Grzechu w Ofierze pojawia się prawdziwa karuzela psychiki. Nie znaczy to jednocześnie, że nie jest brutalnie, krwawo i mocno. Jest. Ale nie ma w tym niezdrowej przesady. Właśnie takie bodźce sprawiły, że w przypadku Ofiary napięcie i strach odczuwałam chyba jeszcze głębiej. A teraz moja wielka pretensja: - to zakończenie! Panie Autor - ja organizuję petycję do wydawnictwa, że trzecia część ma być nie jesienią, ale JUŻ. NATYCHMIAST! (Tę i inne moje recenzje, zdjęcia oraz przemyślenia znajdziecie na blogu)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
4/5
12-10-2018 o godz 19:45 Anonim dodał recenzję:
Ofiara – to zdecydowanie kontynuacja. Nie ma najmniejszego sensu czytanie jej bez uprzedniego zapoznania się z „Grzechem”. Po lekturze drugiej części stwierdzam, że pierwsza była bardziej thillerem, a ta bardziej kryminałem. Owszem w dalszym ciągu nie brakuje pikantnych, ociekających brutalnością opisów, ale dużo więcej jest rozważań i analizy samej zagadki. Ponownie mamy mnogość wątków, szybkie zwroty akcji. Z jednej strony to fajne, a z drugiej troszkę jednak zmusza do czytania `w ciągu`.. Czytanie „na raty” sprawia, że bardzo łatwo się pogubić. Ale dla mnie to akurat żadna kara. Nie lubię odrywać się od historii, w którą się zanurzam. Nie ukrywam, że spodziewałam się, że autor rozwieje moje wątpliwości z części pierwszej – zrozumiem czym kierował się morderca i dowiem się np. skąd nawiązania do religii. Tutaj pudło. Nadal nie wiem, co więcej wydaje mi się, że sprawca zmienił zdanie, a dokładniej swoje pobudki. Cóż, tym bardziej traktuję sięgnięcie po „Pokutę” jako konieczność! Bardzo liczę na to, że wszystko to, co mogło wydawać się bez sensu – zostanie pięknie uzasadnione. Podsumowując - to że polskie, nie znaczy, że gorsze! by Sweetcheekalexa
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
09-08-2018 o godz 13:35 Anna Michna dodał recenzję:
W Lublinie trwają poszukiwania 4 iksa. Jednak policja, pomimo iż wydają się być coraz bliżej nie jest w stanie zapobiec kolejnym brutalnym morderstwom, a dowody zamiast odpowiedzi przynoszą coraz więcej nowych pytań. Jestem zakochana w twórczości Pana Czornyja i raczej nic się w tej kwestii nie zmieni. A już na pewno nie do jesieni bieżącego roku, gdy na półki trafi (niestety) ostatni już tom z cyklu o komisarzu Deryło, „Pokuta”. Nie mogę się już doczekać aż dowiem się, w jaki sposób autor zakończy śledztwo. Biorąc pod uwagę, iż drugi tom w mojej opinii przewyższa pierwszy tom pod kątem nie tylko brutalności, ale i pomysłowości, jaką prowadza antagonista do gry pomiędzy nim a głównym bohaterem, jest ona bardziej wyrafinowana i mocniej oparta na manipulacji, co jest czymś dość świeżym dla gatunku, do jakiego zalicza się cykl. Chcę więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
5/5
29-04-2018 o godz 20:16 Anna dodał recenzję:
Drugi tom przygód komisarza Deryło, o wiele ciekawszy i zaskakujący niż pierwszy. Więcej niespodzianek, zwrotów akcji, zagadek. Nadal sporo okrucieństwa, ale jakoś mniej razi podczas lektury niż w "Grzechu". Książka warta polecenia, ale nie dla zbyt wrażliwych czytelników. Bardzo ciekawym zabiegiem jest to, że kolejne tomy nie kończą się rozwiązaniem zagadki, tylko zostawiają czytelnika z wieloma pytaniami. Dlatego z niecierpliwością czekam na kolejna książkę z tej serii.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
5/5
04-11-2018 o godz 09:21 Anonim dodał recenzję:
Niesamowita akcja ratunkowa dla porywanych kobiet z niespotykanie dobrym komisarzem na czele. Historia bardzo wciągająca, akcja toczy się zabójczo szybko. Po przeczytaniu jednej od razu sięga się po następną. Brutalny, żądny krwi morderca porywa kolejne kobiety by w spokoju się nimi delektować, ale przy tym zawsze jest o krok dalej niż próbujący chronić swoją rodzinę przed niebezpieczeństwem związanym ze swoją pracą Deryło. Jaki będzie następny krok zbrodniarza?
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
04-11-2018 o godz 09:21 Anonim dodał recenzję:
Niesamowita akcja ratunkowa dla porywanych kobiet z niespotykanie dobrym komisarzem na czele. Historia bardzo wciągająca, akcja toczy się zabójczo szybko. Po przeczytaniu jednej od razu sięga się po następną. Brutalny, żądny krwi morderca porywa kolejne kobiety by w spokoju się nimi delektować, ale przy tym zawsze jest o krok dalej niż próbujący chronić swoją rodzinę przed niebezpieczeństwem związanym ze swoją pracą Deryło. Jaki będzie następny krok zbrodniarza?
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
24-04-2018 o godz 17:54 kida22 dodał recenzję:
"Ofiara" rozwaliła SYSTEM.  Ta przerażająca i bardzo mroczna lektura jest tak oszałamiająco wciągająca, że momentami zapomniałam o normalnym życiu. Jedzenie, picie a nawet ukochany jogging, zszedło to wszystko na drugi tor. Max Czornyj urządził nam wspaniały pokaz fajerwerków. To co się działo w książce "Grzech" to był przedsmak tego co miało po nim nastąpić. Gorąco polecam lekture
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
5/5
12-06-2018 o godz 12:17 Małgorzata Różańska dodał recenzję:
Super książka. Zarówno tom I jak i II przeczytałam z dnia na dzień a obecnie obie pozycje krążą wśród innych członków rodziny i znajomych i każdy jest zachwycony: fabułą, tempem akcji i samym Komisarzem. Polecam każdemu i czekam na tom II jesienią
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
5/5
15-05-2018 o godz 16:13 Anonim dodał recenzję:
Doskonale tempo, bez zbędnego gadania. Akcja, akcja i jeszcze raz akcja. Zakończenie super. Nie mogę doczekać się Pokuty. Polecam każdemu kto lubi tempo i zagadki.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
5/5
12-06-2018 o godz 09:08 Anonim dodał recenzję:
Czekam na drugą część. wspaniała interesująca trzymająca w napięciu książka. Max Czornyj jest mistrzem.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Czornyj Max

Jestem mordercą Czornyj Max
4.6/5
25,91 zł
42,90 zł
Miłość i wojna Czornyj Max
4.3/5
21,45 zł
42,90 zł
Sezon drugi Czornyj Max
4.2/5
21,45 zł
42,90 zł
Zimny chirurg Czornyj Max
4.6/5
21,45 zł
42,90 zł
Sanatorium Zagłada Czornyj Max
0/5
33,68 zł
44,90 zł
Bestia Czornyj Max
4.7/5
21,45 zł
42,90 zł
Rzeźnik Czornyj Max
4.3/5
19,95 zł
39,90 zł
Córka nazisty Czornyj Max
4.3/5
21,45 zł
42,90 zł
Krew Czornyj Max
4.7/5
26,17 zł
42,90 zł
Wielbiciel Czornyj Max
4.3/5
21,45 zł
42,90 zł
Grób Czornyj Max
4.5/5
19,95 zł
39,90 zł
Terror Czornyj Max
4.3/5
21,45 zł
42,90 zł
Ślepiec Czornyj Max
4.6/5
27,77 zł
39,90 zł
Inna Czornyj Max
4.1/5
24,04 zł
39,90 zł
Klątwa Czornyj Max
4.4/5
24,04 zł
39,90 zł

Zobacz także

Inne z tej serii Nie odpisuj Moss Marcel
4.0/5
19,95 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Iluzjonista Mróz Remigiusz
4.2/5
19,95 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Nie patrz Moss Marcel
4.1/5
19,95 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Terapeutka Thomas Bev
4.2/5
26,49 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Nieodnaleziona Mróz Remigiusz
4.1/5
21,90 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Nieodgadniona Mróz Remigiusz
4.4/5
27,77 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Zmuszona, by zabić Abbott Rachel
4.3/5
21,45 zł
42,90 zł
Inne z tej serii Najszczęśliwsza Czornyj Max
4.3/5
24,04 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Idealne kłamstwo Abbott Rachel
4.5/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Ktoś musi umrzeć Denzil Sarah A.
4.5/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Przypadek Nowakowski Maurycy
5/5
29,64 zł
36,90 zł
Inne z tej serii Tylko niewinni Abbott Rachel
4.3/5
28,84 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Perfekcyjne kłamstwo Kent Minka
4.3/5
28,56 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Uprowadzona Donlea Charlie
4.5/5
30,53 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Milczące dziecko Denzil Sarah A.
4.4/5
26,59 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Nasze małe kłamstwa Watson Sue
4.2/5
28,56 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.