Kołysanka (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Oferta empik.com : 32,99 zł

32,99 zł 37,00 zł (-10%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 48 godzin

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

W związku z dużą liczbą zamówień, nie gwarantujemy dostawy produktów z oferty Empik przed Mikołajkami. Przepraszamy.
Zamówienia od innych firm, sprzedających na Empik.com, są realizowane na bieżąco. Pamiętaj, że zakupy od ręki zrobisz w salonach Empik!

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Piotrowski Bartłomiej Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Bednarek Adrian Książki | okładka miękka
30,72 zł
asb nad tabami
Christie Agatha Książki | okładka twarda
26,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Od wielu miesięcy gliwicka policja bezskutecznie próbuje złapać tajemniczego Pana Kołysankę, który porywa i zabija dzieci, a ich ciała podrzuca na śląskich placach zabaw. Kiedy znika sześcioletnia Zuza, jej ciocia rozpoczyna prywatne śledztwo, w którym pomaga jej przyjaciel ojca dziewczynki. Od tej pory Gaja Wolf i Oskar Krul mimo wzajemnej niechęci muszą się nauczyć ze sobą współpracować, żeby powstrzymać mordercę.

Korzystając z wojskowego doświadczenia i lekceważąc przepisy prawa, nietypowy duet odkrywa, że rodzice wszystkich zabitych dzieci byli ze sobą powiązani. Kiedy ich śledztwo wykazuje, że morderca jest bliżej, niż mogłoby się wydawać, pojawia się szansa, aby zmusić go do błędu i dotrzeć do porwanej dziewczynki.

Czy uda im się w końcu dorwać Pana Kołysankę i odkryć jego wszystkie tajemnice?

Kolysanka


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Kołysanka
Autor: Piotrowski Bartłomiej
Wydawnictwo: Editio
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 216
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-08-21
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26476735
średnia 4,3
5
16
4
6
3
3
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
17 recenzji
5/5
19-08-2018 o godz 11:19 przez: zaczytanapatka
Sześcioletnia Zuza została uprowadzona w środku nocy z własnego domu. Policja podejrzewa, że może za tym stać Pan Kołysanka. Seryjny morderca, który w ostatnich dwóch latach zabił trójkę dzieci. Przetrzymywał je przez kilka dni a potem zatruwał czadem. Ciała dzieci podrzucał na place zabaw. Zuzia jest bratanicą Gai Wolf, specjalistki od ochrony VIP-ów. Brat Gai zginął w wypadku samochodowym a z bratową nie łączą ją przyjacielskie kontakty. Kiedy bratowa prosi ją o pomoc w poszukiwaniach Zuzi, Gaja nie waha się ani sekundę. Oskar Krul postanawia pomóc Gai. Należał do Jednostki Wojskowej Komandosów, był na misji w Afganistanie i brał udział we wstrząsających wydarzeniach. Na misji poznał tatę Zuzy a ich znajomość przekroczyła wszelkie granice. Obecnie Oskar jest męską prostytutką. Śledztwo prowadzone przez bohaterów roi się od tajemnic. Odkrywają, że te trzy morderstwa, które dokonały się wcześniej łączy wiele zbiegów okoliczności. Bohaterowie rozpoczynają poszukiwania Pana Kołysanki i nie cofną się przed niczym. Gaja i Oskar to mocne charaktery. Nie raz mieli do czynienia ze śmiercią i nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Ich duet nie zawaha się przed niczym. Łatwo łączą fakty, są sprytni, przebiegli i zdeterminowani. Wojskowe doświadczenia biorą górę nad wszystkim innym. Instynkt i wola walki nawet w najbardziej skomplikowanych okolicznościach sprawiają, że potrafią posunąć się do wszystkiego. Kreacja bohaterów to ogromny plus tej historii. Ich postacie są barwne i wyraziste. Są nieszablonowi pod każdym względem. Ich duet okazuje się dużo sprytniejszy i bardziej przebiegły w porównaniu do policji, która Pana Kołysanki szuka już tak długo. Bezwzględni i brutalni zamierzają wymierzyć karę na własną rękę. Trudno im się dziwić, w końcu Pan Kołysanka zasługuje na surową karę. Kiedy otrzymałam przesyłkę, w której znajdowała się "Kołysanka" byłam lekko zaskoczona jej objętością. Mroczny thriller kryminalny w 216 stronach? Bartłomiej Piotrowski udowadnia, że da się to zrobić. Nie wielkość książki, liczba jej stron świadczą o jej jakości. Może być książka, która ma 600 stron a ciągnie się jak flaki z olejem a może być książka licząca 216 stron, przy której wnętrzności będą się nam przewracały od rozgrywanych w niej wydarzeń. Nie ma zbrodni bardziej okrutnej niż zbrodnia morderstwa, szczególnie kiedy ofiarami są dzieci. mamy mocny obraz sytuacji za sprawą przetrzymywania Zuzi, której mamy szczegółowy obraz. Widać jak chorą osobą jest morderca, przerażające co siedzi w jego głowie. Kolejny raz zostałam zaskoczona kiedy skończyłam czytać tę makabryczną historię. Pochłonęłam ją w dwie godziny! Nie sposób się od niej oderwać. Tysiąc myśli kłębi się w głowie. Trudno uwierzyć, że "Kołysanka" jest pierwszą powieścią autora. Mistrzostwo! Miałam ciarki! Całkowicie się w niej zatraciłam. "Kołysanka" to powieść przepełniona tajemnicami i brutalnością. Nie brakuje w niej rozlewów krwi, trudnych przeżyć i przerażający sekretów. Autor bawi się emocjami czytelnika. Fabuła jest bardzo oryginalna i dopracowana w najdrobniejszym szczególe. Akcja mknie do przodu w szaleńczym tempie a jej zwrotów nie brakuje w kulminacyjnych momentach. Działania mordercy i zagadka kryminalna intrygują i nie dają o sobie zapomnieć. Wszystkie wątki zostały precyzyjnie złożone w spójną całość a ta zasługuje na docenienie. Już dawno nie czytałam aż tak dobrej książki. Jak dla mnie petarda! https://zaczytanapatka.blogspot.com/2018/08/koysanka-bartomiej-piotrowski.html
Czy ta recenzja była przydatna? 5 0
5/5
06-08-2018 o godz 17:34 przez: Ruda Recenzuje
Kolejne miesiące śledztwa, następne ciała uprowadzonych dzieci, bezsilność gliwickiej policji. Tym razem Pan Kołyska nie mógł wybrać gorzej. Krewna porwanej dziewczynki, z wojskowym doświadczeniem, nie popuści, dopóki go nie znajdzie. “Kołysanka” to książka dość niepozorna za sprawą swoich niewielkich rozmiarów. Nie ukrywam, że kiedy przymierzałam się do jej lektury, nieco wątpiłam by mała liczba stron była w stanie zaspokoić mój kryminalny apetyt. Na okładkową obietnicę, że poświęcę dla niej noc, również zerknęłam z przymrużeniem oka. Kolejne rozdziały rozwiały wszystkie moje wątpliwości, sprawiając, że zupełnie zatraciłam się w powieści Piotrowskiego. Autor w umiejętny i zaskakujący sposób przedstawia historię, która na pierwszy rzut oka mogłaby wydać się dość banalna. Ktoś porywa dzieci, a ich ciała po kilku dniach pojawiają się na placach zabaw. Nie brzmi to zbyt porywająco, prawda? A jednak w opowieści Piotrowskiego drzemał ogromny potencjał, który autor wykorzystał w całości. „Kołysanka” to wspaniałe połączenie rozkręcającej się akcji, charyzmatycznych bohaterów i tajemnic będących dla tej książki taką wisienką na torcie. Niewielkie rozmiary powieści nie mają wpływu na jej jakość. Fabuła szybko nabiera tempa, angażując czytelnika w książkowy świat i nakłaniając do uczestnictwa w toczącym się śledztwie. Kryminalna zagadka, która wydaje się dość prosta i nieskomplikowana, okazuje się dla nas sporym wyzwaniem. Kolejne szczegóły tylko pogłębiają nasze wątpliwości, sprawiając, że zamiast odpowiedzi w naszej głowie mnożą się pytania. Czytamy szybko, niecierpliwie, wciąż zastanawiając się, co takiego przygotował dla nas autor, bo przekonanie, że w rękawie skrywa niejednego asa, nieznośnie się pogłębia. Książka zyskała na wartości w dużej mierze za sprawą bohaterów. Byli wojskowi- Gaja i Oscar, to duet, jaki w przypadku powieści kryminalnej sprawdził się znakomicie. Pełnokrwiści, zdeterminowani, konsekwentni, doświadczeni i sprytni- ten wachlarz zalet łatwo byłoby uzupełnić kolejnymi przymiotnikami, choć z przyjemnością dodam, że powinniście przekonać się o tym sami. Ich metody prowadzenia śledztwa mocno mnie zaskoczyły, ale również bardzo przypadły do gustu. Niebanalne rozwiązania, wewnętrzna siła wynikająca z trudnych przeżyć, wojskowe doświadczenia. Przypomnieli mi o ulubionych literackich bohaterach. Jak dla mnie rewelacja. „Kołysanka” zbudowana została w oparciu o sekrety, które nieśmiało zaczynają wychylać się na światło dzienne. Każdy z bohaterów historii mierzy się z tajemnicami determinującymi jego życie i postępowanie. Ich ujawnienie grozi prawdziwym kataklizmem. Z wielkim zainteresowaniem podążałam śladem autora, licząc, że poznanie wszystkich szczegółów wprawi mnie w osłupienie. I rzeczywiście, na końcu, to oszołomienie poczułam. Prawda mnie przytłoczyła, rozłożyła na łopatki, zadała ostateczny cios. I sprawiła, że książka na dłużej zostanie w mojej pamięci. Piotrowski zrobił na mnie tym utworem duże wrażenie. Nie spodziewałam się tak mocnej, wyrazistej i miejscami brutalnej historii. To wspaniały dowód na to, że na naszym rodzimym podwórku czeka na nas wiele dających do myślenia książek. Czekam na więcej, głęboko licząc na to, że to dopiero początek tej przygody.
Czy ta recenzja była przydatna? 5 0
4/5
22-08-2018 o godz 21:09 przez: Beztroska Domatorka
Mimo mojego wielkiego zachwytu, podeszłam do lektury z dystansem, nie wiedząc czego się spodziewać, po debiucie autora. Czy będzie dobra, czy może „Kołysanka” to książka, na której autor „uczył się” jakie gusta mają czytelnicy, czego oczekują. Książka od pierwszych stron wciągała mnie w historię, która okazała się ciekawa i mroczna i nic nie było w niej jasne i przewidywalne. Momentalnie zapomniałam, że jest to debiut, czyta się ją fajnie, wszystko dobrze ze sobą współgra, co świadczy o dobrym piórze autora. Historia opisana w książce jest mroczna i w pewnych momentach aż ciarki biegały mi po plecach. Każdy miłośnik kryminału i mocnych wrażeń będzie w czytelniczym niebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 5 0
5/5
17-08-2018 o godz 12:53 przez: Archer
Bardzo fajna książka. Co prawda jest dość niepozornych rozmiarów, ale za wciąga od samego początku, w przeciwieństwie do wielu tytułów, które zbyt powoli się rozkręcają. Jak dla mnie jej dwie największe zalety to świetny duet głównych bohaterów i przede wszystkim fabuła, w której jest kilka twistów. Mnie osobiście kilka razy naprawdę "wcisnęła w fotel". Na koniec ostrzeżenie: książka jest dość brutalna. Mi to pasowało, tym bardziej, że ani razu nie odczułem, aby było to bezcelowe epatowanie przemocą wyłącznie 'na pokaz'. Jednak nie zmienia to faktu, że momentami jest naprawdę mocno, co akurat dla mnie było dużym (pozytywnym) zaskoczeniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 4 1
5/5
17-08-2018 o godz 18:29 przez: Anonim
Pozytywnie zaskoczyła mnie ta książka. Kiedy myślałam, że już wiem jak wszystko się potoczy, autor przewrócił całą narrację do góry nogami. Główne postacie są wyraziste, mają dobre, ale i złe strony, które doskonale potrafią wykorzystać tropiąc mordercę. Gratuluję naprawdę dobrego, nieoczywistego debiutu :)
Czy ta recenzja była przydatna? 4 0
3/5
25-08-2018 o godz 19:27 przez: Agnieszka Kaniuk
Życie kolejnego dziecka jest zagrożone. Moi kochani, nadszedł czas, aby zaprezentować Wam kolejny debiut literacki na polskim rynku wydawniczym. Jak zapewne zauważyliście, w ostatnim czasie grono debiutujących twórców na naszym rodzimym „podwórku” ciągle rośnie i prężnie się rozwija. Dla nas czytelników, to oczywiście powód do radości i dumy, natomiast dla początkującego twórcy, aspekt ten może stanowić niemałe wyzwanie, ponieważ muszą znaleźć sposób na to, aby na tyle zaciekawić odbiorcę swoją twórczością, aby poczuł, że to właśnie jego książkę spośród tych wszystkich oferowanych mu propozycji chce przeczytać. Jak wiadomo, nie jest to zadanie łatwe i nie każdemu się to udaje. Dziś sprawdzimy, czy zadaniu sprostał Bartłomiej Piotrowski autor powieści „Kołysanka” Zanim jednak opowiem Wam kilka słów o książce, pozwólcie, że najpierw przybliżę Wam osobę samego autora, a to dlatego, że jestem pewna, że jeszcze nie raz o Nim usłyszymy. Bartłomiej Piotrowski jest młodym, dwudziestodziewięcioletnim twórcą urodzonym w Gliwicach. Jest absolwentem Wydziału Radia i Telewizji im. Krzysztofa Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego. Wydanie „Kołysanki” nie jest jednak jego jedynym sukcesem, bo w roku 2014 był finalistą konkursu scenariuszowego Script Fiesta. Jest również autorem opowiadań, które zostały opublikowane w serwisie Spider’s Web. A teraz przekonajcie się, czy „Kołysanka” jest sukcesem autora, tylko ze względu na to, że udało się ją wydać, czy też, jest sukcesem samym w sobie. W Gliwicach bardzo źle się dzieje. W mieście grasuje seryjny morderca dzieci. Nieznany mężczyzna zabija małe dzieci, a ich ciała porzuca na pobliskich placach zabaw, Po kilku tygodniach spokoju psychopata znów wyrusza na łowy. Tym razem ofiarą pada sześcioletnia Zuzia. Mimo starań tamtejszej policji „Pan Kołysanka” nadal pozostaje na wolności, a szanse dziewczynki na przeżycie maleją. Matka dziewczynki wie, że jedyną osobą, która może uratować jej jedyne dziecko, jest jej szwagierka Gaja Wolf. Choć kobieta nie darzy siostry męża sympatią, zdaje sobie sprawę, że jej pomoc jest ostatnią deską ratunku dla jej córeczki. „- Znajdź ją.Ta prośba zaskoczyła Gaję.- Zrobię wszystko, aby uratować Zuzę – Ale wiesz, że nie mam pojęcia o tropieniu przestępców.- To bez znaczenia. Jeśli w ogóle ktoś może ją uratować, to tylko ty.- Gdybym była w stanie pomóc Zuzce, od razu bym to zrobiła.- Chociaż jesteśmy rodziną, to obydwie wiemy, że jesteś inna. Dlatego nawet wtedy, gdy między mną a Arturem wszystko dobrze się układało, tak rzadko zapraszaliśmy cię do siebie. Twoja obecność zawsze w jakiś sposób mroziła mi krew w żyłach. Bałam się ciebie.- Dalej się mnie boisz?- Nie… Boję się tylko o życie mojej córki. Porwał ją potwór, którego policja na pewno nie schwyta.- Gdybym potrafiła zrobić to, o co mnie prosisz, to nie zawahałabym się nawet przez sekundę. Ale...- Potwora może pokonać tylko potwór – przerwała jej Dorota… Ty jesteś naszym potworem". Kobieta w duecie z przyjacielem ojca dziewczynki Oskarem Krulem postanawiają zrobić wszystko, bu dziewczynka wróciła bezpiecznie do domu. A musicie wiedzieć, że nie będzie to łatwa współpraca, ponieważ ci dwoje to bardzo specyficzny duet. Działając poza prawem, odkrywają, że wszystkie zbrodnie dokonane przez tajemniczego Pana Kołysankę są ze sobą powiązane. Zaczyna się wyścig z czasem. Co łączy te wszystkie sprawy? Czy uda się odkryć tożsamość Pana Kołysanki? Dlaczego zabija bezbronne dzieci oraz czy nie będzie za późno, aby ocalić Zuzię? Tego już musicie dowiedzieć się sami, a to nic trudnego, wystarczy przeczytać „Kołysankę”, do czego gorąco Was namawiam i zachęcam, ponieważ to nie wszystko, co dla swoich czytelników przygotował Bartłomiej Piotrowski. Jeśli jesteście ciekawi, co takiego autor jeszcze ma w zanadrzu i czym nas zaskoczył, zapraszam serdecznie na bloga.:) https://kocieczytanie.blogspot.com/2018/08/zycie-kolejnego-dziecka-jest-zagrozone.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
5/5
03-09-2018 o godz 11:14 przez: podróżdokrainyksiążek
Pod tą z pozoru chudą książką kryje się naprawdę interesujący kryminał, który pomimo swojej ilości stron potrafił zainteresować, pokazać, że ilość w żaden sposób nie ma znaczenia gdy się ma pomysł na całą fabułę. Tym sposobem Bartłomiej Piotrowski daje nam historie, rozwijającą się w czasie, do takiego stopnia, że pod banalną historią z mordercą dostajemy zupełnie coś zaskakującego. Bez reszty dzięki temu przekonałam się do tej pozycji. Jednak zaczynając od samego początku historii...Pan Kołysanka to pseudonim, jaki został przez gliwicką policję nadany mordercy. Porywa on dzieci, zabija je, a ciała pozostawia na placach zabaw. Sprawa się ciągnie, a ofiar przychodzi, aż zostaje porwana Zuzia. Załamana ciotka nie może tego tak zostawić i wraz ze znajomym ojca dziewczynki biorą sprawę w swoje ręce. Nie będzie to zwykłe śledztwo, z tego chociażby powodu, że zarówno sama kobieta, jak i mężczyzna są byłymi wojskowymi. Gaja Wolf oraz Oskar Krul nie jednokrotnie pokażą nam swoje szokujące, a zarazem nader interesujące metody zdobywania informacji. Przy takiej publikacji pełnej akcji, tajemnic, jak i samych charyzmatycznych postaci nie da się nudzić, a minus w postaci małej ilości książek staje się wręcz ukatrupieniem, gdy po skończonej lekturze ma się ochotę na coś jeszcze więcej. Jak można zauważyć, dzieło napisane przez pana Bartłomieja broni się wręcz samo. Duet, który tworzy para głównych bohaterów, swoimi osobowościami potrafią czytelnika zainteresować, nie są w żaden sposób nudne, nakreślone we wpisujący się w historie sposób, przyczyniają się do tego, że cała akcja, która śledzimy, nabiera jeszcze większego, kryminalistycznego posmaku. Jeśli szukacie czegoś krótkiego, a zarazem z domieszką grozy, tajemnicy i akcji to ta książka jest idealna!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
09-09-2018 o godz 21:51 przez: Meggie
Huśtawka kojarzy się zazwyczaj pozytywnie, z zabawą, śmiechem, wiatrem we włosach, dzieciństwem. W Gliwicach wygląda to zupełnie inaczej od momentu, gdy na placu zabaw znaleziono zwłoki pewnego dziecka, a morderca pozostaje nadal na wolności. Mieszkańcy zaczęli go nazywać Panem Kołysanką. Od kilku miesięcy jest poszukiwany, ale bez większych rezultatów. Jedynymi śladami, które po sobie pozostawia są kolejne zwłoki dzieci, zazwyczaj parę dni po ich zniknięciu. Gdy porwana zostaje sześcioletnia Zuza rodzina wie, że ma niewiele czasu na jej odnalezienie żywej. W poszukiwania włącza się jej ciocia Gaja Wolf oraz znajomy jej ojca Oskar Krul. Stopniowo odkrywają coś, co rozsiewa w sercu niepokój – rodzice wszystkich porwanych dzieci mieli ze sobą coś wspólnego. Co takiego? Czy Gai i Oskarowi uda się wyjaśnić, kim jest Pan Kołysanka? Czy uratują Zuzę? Bartłomiej Piotrowski – ukończył Wydział Radia i Telewizji im. Krzysztofa Kieślowskiego na Uniwersytecie Śląskim. Jego opowiadania były publikowane w serwisie Spider’s Web a w 2014 roku był finalistą w konkursie Script Fiesta. Kołysanka jest jego debiutem powieściowym. Opis fabuły zapowiada sporą dawkę emocji i mroku, tym bardziej, że dotyka trudnego tematu, jakim jest utrata dziecka. Porwania kolejnych dzieci w Gliwicach, ich poszukiwania i stopniowa utrata nadziei po kolejnych dniach bez żadnego śladu, w końcu odnajdywane na placach zabaw kolejne zwłoki. To wszystko sieje niepokój. Powtarzający się schemat sprawia, że gdy kolejne dziecko znika czas staje się największym wrogiem, wciąż upływający czas i brak śladów. Po przeczytaniu tej książki dźwięk rozbujanej huśtawki wciąż będzie o niej przypominał. Powieść nie jest obszerna, gdyż zawiera nieco ponad dwieście stron, ale dzięki temu odnosi się wrażenie, że nie ma w niej zbędnego przegadania, przydługich opisów. Jest tylko to, co niezbędne, jest mocna, niepokojąca i zawiła. Z początku trudno powiązać poszczególne elementy, ale nawet pod koniec potrafi zaskoczyć. Obraz, który stopniowo się z niej wyłania składa się z intensywnych barw i emocji, ukazuje okrucieństwo i bezwzględność, a także zakamarki chorego umysłu i konsekwencje jego działań. Obrazuje też coś, co nie jest odkryciem, ale o czym często zapominamy, czyli jak ważne są nasze doświadczenia z dzieciństwa, które kształtują charakter, dodają siły, ale potrafią też wypaczyć. Pewnych wspomnień nie da się wyrzucić z pamięci, gdyż zbyt mocno wtapiają się w serce i duszę, pozostając w nich na zawsze. Gaja Wolf i Oskar Krul to skomplikowany duet. Łączą ich wspólne poszukiwania i pewne wydarzenia z przeszłości, a także niechęć, która ma swoje uzasadnienie. Nie to się jednak liczy w tym momencie. Najważniejsza jest mała dziewczynka, która zaginęła i jej los. Jej obraz i sytuacja, w jakiej się znalazła ukazywane są co jakiś czas, co tylko wzmaga niepokój. Gaja z początku nie wzbudza sympatii, dopiero jej zaangażowanie w poszukiwania Zuzy porusza. To silna kobieta, która sporo przeżyła i przez większość życia stara się walczyć ze słabościami, nie myśleć o tym, co widziała. Żyje chwilą. Oskar to nieco inna historia, ale pewne cechy ich łączą, jak chociażby determinacja w poszukiwaniu Zuzy. Pan Kołysanka natomiast to mrok i niepokój. Trudno przewidzieć, kto nim jest i co stało się siłą napędową jego działań. Opowieść poprowadzona jest swobodnie, miejscami mocniejszym językiem. Nie razi to jednak, a raczej pasuje do postaci, które nim operują. Szkoda tylko, że jest tak krótka, nie rozwija bardziej niektórych wątków. Myślę jednak, że miłośnicy niepokojących powieści powinni być usatysfakcjonowani po jej lekturze. „Kołysanka” to wbrew kojarzącemu się miło tytułowi, mroczna powieść, siejąca niepokój, obrazująca niezrozumiałe zachowanie i bezwzględność. Dlaczego morderca porywa dzieci? Wraz z Gają i Oskarem zagłębiamy się w zakamarki jego umysłu i stopniowo odkrywamy skrawki jego przeszłości. Czy to pomoże odnaleźć dziewczynkę, czy może jej los i kolejnych ofiar jest już przesądzony? Przekonajcie się o tym sami sięgając po debiut literacki Bartłomieja Piotrowskiego, który w wielu miejscach Was zaskoczy. http://wyczytane-ksiazki.blogspot.com/2018/09/kolysanka-bartlomiej-piotrowski.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-12-2018 o godz 11:16 przez: Karolina MAREK
Muszę przyznać, że w tym roku pozwoliłam debiutantom rozgościć się na półkach mojego regału. Wyjątkowo ich wielu, a przy tym (na szczęście!) rzadko kiedy zawiedli. Bartłomiej Piotrowski to kolejny z nich. Jemu pozwoliłam na w paradowanie w moje życie z dwóch powodów, które w sumie łączą się w jeden. Tak jak ja urodził się w Gliwicach i właśnie w naszym mieście dzieje się akcja jego niepozornej powieści! Tylko raz jak do tej pory udało mi się za sprawą pisarskiego duetu czytać książkę gdzie po ulicach własnych i okolicznych miast mogłam podróżować wraz z głównymi bohaterami. Nie mogłam więc sobie darować kolejnej takiej możliwości. To dopiero sprawia czytelnikowi wyjątkową frajdę. W Gliwicach grasuje seryjny morderca małych dzieci. Ochrzczony pseudonimem "Pan Kołysanka" czyje się bezkarny. Ciałka swych ofiar porzuca na placach zabaw. Jednak od jakiegoś czasu jest spokój i mieszkańcy liczą, że to koniec. Że nie będzie więcej ofiar. Niestety to cisza przed burzą. Zostaje porwana sześcioletnia Zuzia. Policja bezradnie rozkłada ręce i mimo wciąż trwającego śledztwa nie jest w stanie ruszyć sprawy nawet o krok. Matka małej dziewczynki prosi o pomoc jedyną osobę, jaka przychodzi jej do głowy. Swoją szwagierkę Gaję. Kobiety nigdy za sobą nie przepadały, ale ta druga jest była wojskowa i jeśli ona niczego nie zadziała to Dorota wie, że nikt inny tego nie zrobi. "- Znajdź ją. Ta prośba zaskoczyła Gaję. - Zrobię wszystko, aby uratować Zuzę - odpowiedziała. - Ale wiesz, że nie mam pojęcia o tropieniu przestępców. [...] chociaż jesteśmy rodziną, to obydwie wiemy, że jesteś inna. [...] Bałam się ciebie. - Dalej się boisz? - Nie... Boję się tylko o życie mojej córki. Porwał ją potwór, którego policja na pewno nie schwyta. - Gdybym potrafiła zrobić, to o co mnie prosisz, to nie zawahałabym się ani przez sekundę. Ale... - Potwora może pokonać tylko inny potwór - przerwała jej Dorota. - Gaja... Ty jesteś naszym potworem." * Kobieta zgadza się, chociaż powód jej działania nie jest tak oczywisty. Robi to zarówno dla bratanicy, jak i zmarłego brata. Ale też dla wcześniejszych ofiar, a także dla siebie. Pomaga jej Oskar Krul. Kochanek jej brata, który również jest byłym wojskowym. Chcą rozwikłać sprawę "Pana Kołysanki" i dowiedzieć się jaki motyw kieruje seryjnym zabójcą dzieci. Pierwsze co rzuca się w oczy to fakt, że rodziny wszystkich ofiar się znają. Oskar i Gaja czują, że to nie może być przypadek. Że owszem zbiegi okoliczności istnieją, ale nie w takich sytuacjach i nie aż takie. Przed śledczym amatorami będzie sporo zawiłości. Wiele pytań i tym razem równie wiele odpowiedzi, ale nie wiele one pomagają. Do czasu... Jest kilka rzeczy, które mnie naprawdę pozytywnie zaskoczyły w tej niepozornej nie tyle książce ile książeczce. Po pierwsze spodziewałam się raczej skromnej w akcję, a już na pewno detale historii. Po drugie nie sądziłam, że Bartłomiejowi uda się namieszać na zaledwie 212 stronach! Po trzecie, to już całkiem moje osobiste odczucie, czyli podróżowanie po ulicach, lokalach i miejscach, które tak dobrze znam! Także nic bardziej mylnego niż objętość „Kołysanki”. Autor, mając do dyspozycji raptem kilka nazwisk, zrobił z nich taki użytek, że niejednokrotnie musiałam cofać się o kilka stron, by uzmysłowić sobie, kto kim był, bo się mieszałam. Wszystko to jednak (dla mnie) na plus – w końcu przerzucania wielu kartek nie miałam. Myślę, że jest to idealna pozycja dla tych, którzy nie lubią zbędnych opisów i nic niewnoszących szczegółów. Dla mnie, choć pozycja genialna to troszkę z tej objętości zabrakło (może to zgubny nałóg czytania grubych tomiszczy?). Ale cudnie się sprawdza na zabranie np. do autobusu lub jeśli chcemy przeczytać coś szybko i na tak zwane już. * - cytat z „Kołysanka” Bartłomiej Piotrowski, str. 23 – 24.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
15-08-2018 o godz 22:14 przez: LiterackiPrzeszpieg
"A może podświadomie czuła, że taka postawa zwiększa jej szanse na przeżycie, mimo że nie znała zasad "Pana Kołysanki". Zasad, wedle których nie mógł się z nią ostatecznie pożegnać, dopóki nie zacznie się zachowywać jak szczęśliwe dziecko". Śledztwa, w których tropi się mordercę małych dzieci, zawsze wywołują mnóstwo emocji. Od kilka miesięcy zmorą gliwickiej policji jest Pan Kołysanka - morderca, który porywa i usypia dzieci, po czym porzuca ich ciała na placach zabaw. Gdy zostaje porwana 6-letnia Zuzia, Gaja - jej ciocia i Oskar Krul - przyjaciel ojca dziewczynki, rozpoczynają prywatne śledztwo. Czy uda im się w porę zapobiec kolejnej tragedii? "Kołysanka" zapowiadała się na ciekawy kryminał, osadzony na Śląsku. Owszem, pomysł jest całkiem niezły. Śledztwo nie należy do tych najprostszych i jest prowadzone "na raty". To znaczy, że mamy kilka punktów kulminacyjnych, zamiast jednego głównego i spektakularnego. Ale już sposób jego prowadzenia - doprawdy jest dla mnie kuriozalny. Zaginęła mała dziewczynka, która prawdopodobnie za kilka dni zostanie znaleziona martwa a policja... No właśnie, policji w tym całym śledztwie praktycznie nie ma! Pojawia się naprawdę sporadycznie i bardzo trafnym podsumowaniem jej 'pracy' jest stwierdzenie, że czeka tylko na błąd porywacza. Wobec takiej postawy policji logicznym jest stworzenie duetu śledczego, który okaże się sprytniejszy i bystrzejszy aniżeli policja. Gaja i Oskar są dość osobliwym zespołem, który ma odnaleźć dziewczynkę. Delikatnie mówiąc - nie są ulubieńcami rodziny Zuzi. Ich wzajemna niechęć, podszyta niemymi oskarżeniami, jest aż nazbyt widoczna. I nagle, jak za sprawą czarodziejskiej różdżki, przy drugim spotkaniu zaczynają współpracować. Wiem, że wizja śmierci bliskiej im osoby potrafi zjednoczyć, ale tak szybkie stopienie wieloletniej góry lodowej osobiście mnie nie przekonuje. Tak samo mam jeszcze większe wątpliwości dotyczące metod ich pracy. Mają za sobą przeszłość, która wykształciła w nich pewne schematy zachowań. Ale to nie usprawiedliwia ich postępowania - nadużywania broni, składania fałszywych zeznań, wymierzania kary na własną rękę. I okrucieństwa. W pewnej chwili zaczęłam się zastanawiać, co tak naprawdę odróżnia ich od mordercy? Teoretycznie, ścigając Pana Kołysankę, stoją po tej właściwej, dobrej stronie. Ale ich metody temu przeczą. Bezwzględność, kierowanie się zemstą, samosądy, brutalność... Czy to są cechy "tych dobrych"?! "Kołysanka" jest debiutem kryminalnym, który pokazuje, że jeszcze wiele pracy przed autorem. Czytelnika powinna w thrillerze intrygować zarówno zagadka kryminalna, jak i bohaterowie. O ile motywy działania mordercy i całe śledztwo (chociaż wg mnie nieco przeciągnięte) wypadły całkiem nieźle, to postacie... Nie wzbudzają ani mojego zaufania, ani szacunku. To samo opisy relacji międzyludzkich - zarówno damsko - męskich, jak i męsko - męskich. Miejscami są albo zbyt jaskrawe, albo nienaturalne. W swoim debiucie autor starał się połączyć zbyt wiele różnych pomysłów, stąd pewne niedociągnięcia. Dużo nie znaczy lepiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 5
4/5
10-10-2018 o godz 18:58 przez: Book_and_caffeine
Pan Kołysanka porywa dzieci, uśmierca a ich zwłoki porzuca na placach zabaw. W pewnym momencie popełnia błąd gdyż ostatnią jego porwaną jest siostrzenica Gai Wolf - kobiety nieustraszonej, z wojskową przeszłością i mocno spaczoną psychiką, która nie cofnie się przed niczym żeby wymierzyć seryjnemu mordercy odpowiednią karę. Przy pomocy Oskara, byłego przyjaciela jej brata (też wojskowego) zaczyna polowanie na Pana Kołysankę. Książkę pochłonęłam na raz. Próbowałam wytypować mordercę jednak w połowie lektury dostałam mocnego wytrzeszczu ze zdziwienia. Na początku wszystko wydawało się takie proste jednak autor serwuje nam niezłą zagadkę do rozwiązania. Jak dla mnie świetny debiut! Autor nie boi się poruszać mocnych, w naszym kraju jeszcze kontrowersyjnych tematów jak m. in. homoseksualizm. Pisze o tym naturalnie i lekko. Oprócz tego jest dużo akcji i mrożących krew w żyłach opisów, które bardzo lubię.To książka przy której nie da się nudzić i o której jest zdecydowanie za cicho!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-09-2018 o godz 13:05 przez: linekwksiazkach
Kiedy przeczytałam pierwsze 12 stron znalazłam wszystko co powinno być w dobrym thrillerze - morderstwo, gwałt, a do tego doszła homoseksualna para tak na dokładkę. Powiedziałam sobie, że albo autor wyczerpał wszystkie szokujące momenty od razu i dalej będzie kiepsko, albo może być lepiej czytając dalej. Ale Kołysanka trzyma poziom cały czas i nie wygląda na debiut. Mam nadzieję, że autor nie będzie kazał długo czekać na część kolejną.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
28-08-2018 o godz 19:46 przez: Waldemar Aleksa
Szczerze? Spodziewałam się czegoś więcej, więcej odczuć bohaterów a to jakby historia pisana patrząc z boku. Jestem z Gliwic i spodziewałam się więcej opisów miejsc itp bardziej podobają mi się książki Maxa Czornyja
Czy ta recenzja była przydatna? 0 5
5/5
04-12-2018 o godz 19:02 przez: TOMASZ KANAREK
Bardzo dobry, trzymający w napięciu kryminał. Ciekawe zmiany, wartka akcja. Ponoć to debiut Bartłomieja Piotrowskiego . Jeżeli tak jest to strach się bać co będzie dalej ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-01-2019 o godz 18:26 przez: Michał Nowak
Wciągająca, szybka akcja. Bardzo dobra książka. Czyta się ja jednym tchem. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-12-2020 o godz 10:03 przez: Maciej Stefanek
Niezła historia. Dorze oddane miejsca w naszym mieście. Ogólnie fajnie się czyta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-05-2021 o godz 10:42 przez: Anonim
Rewelacyjna Akcja
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Fatalne związki Mahadeo Celine
3.6/5
32,79 zł
49,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Anonimowi Heretycy Henry Katie
4.4/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa O chirurgii inaczej Kabata Paweł
4.6/5
26,70 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wroną po Stanach Wrona Marcin
4.5/5
30,03 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Byłbym zapomniał... Pazura Cezary
4.4/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Piętno Morfeusza Haner K.N.
0/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gdy zapadnie noc Bailey Sarah
4.1/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lupus Jensen Jens Henrik
4.8/5
35,49 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego