Kim jest ta dziewczyna? (okładka  miękka, 10.2016)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Gdy Edie zostaje przyłapana w kompromitującej sytuacji z panem młodym na jego własnym weselu, wybucha skandal. Powszechne oburzenie przenosi się do sieci, a przez profile społecznościowe Edie przetacza się fala hejtu. Nazwana złodziejką mężów i skazana na towarzyską banicję, pragnie zapaść się pod ziemię. Ponieważ atmosfera w biurze jest gęsta od plotek i komentarzy, szef wysyła ją do Nottingham na coś w rodzaju przymusowego urlopu, gdzie jako ghostwriterka ma napisać autobiografię wschodzącej gwiazdy filmowej, Elliota Owena. Idealny plan? Niekoniecznie... Hejt wciąż boli, współpraca z Elliotem od początku układa się fatalnie, a życie pod jednym dachem z ojcem i wiecznie niezadowoloną młodszą siostrą staje się źródłem kolejnych frustracji. Gdy wydaje się, że cały świat sprzysiągł się przeciw niej, Edie musi udowodnić sobie i innym, że wie, kim jest, i potrafi żyć po swojemu.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1129684298
Tytuł: Kim jest ta dziewczyna?
Autor: Mhairi McFarlane
Tłumaczenie: Sawisz Anna
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 512
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-10-10
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 215 x 40 x 148
Indeks: 20175108
średnia 4,2
5
13
4
12
3
7
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
29 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
03-04-2018 o godz 08:30 przez: ignacka | Zweryfikowany zakup
Wspaniałą i nietuzinkowa historia, pełna humoru, lekka książka o perypetiach pewnej trzydziestolatki :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-09-2017 o godz 11:23 przez: Ewa Siekielewska | Zweryfikowany zakup
Bardzo fajna w czytaniu, polecam! Coś dla amatorów obyczajowej książki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-10-2016 o godz 18:15 przez: Katarzyna Tuszyńska-Jąkalska
Gdy otrzymałam wykaz proponowanych książek Wydawnictwa HarperCollins do recenzji, wahałam się między dwiema pozycjami: "Nie poddawaj się" - Rainbow Rowell oraz "Kim jest ta dziewczyna?" - Mhari McFarlane. Jeśli chodzi o pierwszą z autorek, to miałam okazję przeczytać jej dwie powieści: "Linia serc" i "Załącznik". Były to lekkie i przyjemne czytadła, ale z rodzaju tych, które po odłożeniu na półkę, po jakimś czasie zwyczajnie są wymazywane z pamięci i nie chce się do nich powracać. Natomiast nie znałam twórczości Mhari McFarlane. Prawdę mówiąc, nawet nigdy nie słyszałam o tej pisarce. Byłam ciekawa zatem jej powieści, tym bardziej, że zachęcał mnie do jej lektury również jej tytuł. Pierwszym pytaniem, jakie nasunęło mi się wówczas po ujrzeniu tej publikacji było, skąd taki tytuł i co się za nim kryje? Dlatego też, zdecydowałam się wybrać właśnie tę powieść do zrecenzowania. Czy dokonałam słusznego wyboru? Czy książka wywarła na mnie pozytywne wrażenie? Zapraszam na moją opinię.

Edie jest trzydziestopięcioletnią singielką, pracującą jako copywriterka w jednej z agencji reklamowych w Londynie m.in. z Charlotte i Jackiem, z którym wymienia wiadomości na komunikatorze. Z czasem zauważa, że zaczyna coś czuć do mężczyzny, nieświadoma, że ten jest związany z ich koleżanką z firmy. Wkrótce otrzymuje zaproszenie na ślub Charlotte i Jacka, co niewątpliwie ją zaskakuje. Na weselu, na którym się pojawia, dochodzi do pewnego incydentu. Jack, lekko odurzony alkoholem całuje Edie, a ta odwzajemnia pocałunek. Świadkiem zdarzenia jest niestety panna młoda. Po zaistniałej sytuacji dochodzi do fali hejtu na Edie na portalach społecznościowych. Kobieta postanawia wówczas na jakiś czas wrócić do swojego rodzinnego miasta Nottingham, gdzie mieszkają jej ojciec i siostra, których odwiedza tylko w trakcie świąt. Szef agencji składa jej wtedy propozycję, aby napisała (jako ghostwriterka) autobiografię aktora serialowego Elliota Owena, który właśnie przebywa na planie zdjęciowym w Nottingham. Edie nie mając innego wyjścia, decyduje się napisać książkę. Niestety na początku współpraca z gwiazdą filmową nie układa się najlepiej. Jednak z każdym kolejnym dniem i spotkaniem nawiązują nić przyjaźni...

Nie wiem tak naprawdę, od czego zacząć. Więc, może najpierw zawrę kilka słów na temat okładki oraz wydania książki. Na pewno, widząc powieść w księgarni czy bibliotece zwróciłabym na nią uwagę ze względu na oprawę, która zdecydowanie rzuca się w oczy głównie za sprawą kolorystyki, ale także objętości. Książka liczy bowiem ponad pięćset stron i prawdę mówiąc, trochę się obawiałam, że jeśli nie będzie dość ciekawa, to mogę nie dobrnąć do końca i przerwać w połowie, a może wcześniej. Ale na szczęście powieść wciągnęła mnie od pierwszej strony, całkowicie mnie pochłonęła i nawet nie wiem, kiedy i jak dotarłam do ostatniej kartki. Oczywiście wpływ na szybkość czytania miała nie tylko przedstawiona w niej historia, ale przede wszystkim krótkie - kilkustronicowe rozdziały oraz duża czcionka. W tym momencie muszę podkreślić, że tak było w przypadku każdej dotąd przeze mnie poznanej książki Wydawnictwa HarperCollins. Niewątpliwie jest to ogromny atut (oczywiście w mojej ocenie).

Powieść napisana jest prostym, nieskomplikowanym stylem oraz łatwym, przyjemnym w odbiorze językiem. Nie wymaga zbytniego zaangażowania, analizowania czy pobudzania szarych komórek. Zapewne nie jest i nie będzie szczególnym czy wybitnym dziełem literackim, ale jedno jest pewne, że lektura tej publikacji sprawia przyjemność. Jest to idealne czytadło na jesienne dni, ale zawiera również bardzo ważne - niejedno zresztą - przesłanie.

W książce poruszane są bardzo ważne zagadnienia, mianowicie dotyczące: utraty mamy we wczesnym dzieciństwie (co ma zdecydowany wpływ na dalsze życie), adopcji, depresji, śmierci samobójczej, ogromnego wpływu mediów społecznościowych na życie człowieka, zagrożeń i obaw wynikających z bycia sławną osobą. Powieść opowiada o miłości, przyjaźni, radzeniu sobie ze stratą bliskiej osoby, relacjach rodzinnych, rozstaniach, samotności, potępieniu, lękach, obawach, strachu, odrzuceniu, wstydzie, nienawiści, zazdrości, poszukiwaniu własnego "ja" oraz drogi do odzyskania spokoju i radości. Ukazuje znaczącą rolę portali społecznościowych w życiu każdego człowieka we współczesnym świecie.

"Kim jest ta dziewczyna?" to książka obyczajowa z romansem w tle (choć niewątpliwie nie stanowi on dominującej części tej opowieści - bynajmniej w moim odczuciu), którą polecam głównie ze względu na podejmowane w niej zasadnicze i niezwykle ważne tematy. Oczywiście, powieść ta nie jest perfekcyjna, zawiera też momenty znudzenia i daleko jej do idealnego tworu literackiego. Ale na pewno jest warta uwagi. Zatem serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-10-2016 o godz 11:55 przez: iza
Żyjemy w czasach, w których prywatność to rzecz święta. Bardzo trudno zachować coś dla siebie. Wścibscy sąsiedzi, zazdrośni współpracownicy, fałszywi przyjaciele i portale społecznościowe, dzięki którym można ubarwić każdą informację. Żyjemy też w czasach, w których celebryci są napiętnowani, gdyż fani, pragną pikantnych szczegółów z ich życia prywatnego.
Mhairi McFarlane stworzyła powieść, o dwójce bohaterów, którzy są napiętnowani, z różnych powodów, ale takim piętnem może być dotknięty każdy z nas.

Edie jest na ślubie znajomych z pracy, podczas wesela pan młody ją całuje, a panna młoda jest świadkiem tego incydentu. Edie przez to jest napiętnowana przez innych kolegów z pracy. Szef wysyła ją w jej rodzinne strony, aby napisała biografię znanego aktora, a w tym czasie szum w firmie powinien ucichnąć. Wyjazd Edie nic nie zmienia, na portalach społecznościowych pojawiają się obraźliwe komentarze na jej temat. Edie jest załamana, a przecież to nie tylko ona jest winna...
Elliot jest znanym aktorem, jest też bardzo nieufny, więc nic dziwnego, że początkowo nie chce współpracować z Edie. Gdy pierwsze lody zostają przełamane, okazuje się, że Elliot i Edie bardzo dobrze się rozumieją, między nimi zaczyna iskrzyć. Jednak czy jest szansa na ich wspólną przyszłość?
Dwoje bohaterów, którzy w trudnych sytuacjach są dla siebie wsparciem. Jak potoczą się ich losy? Czy Edie zazna spokoju, czy zawsze będzie napiętnowana?

"Kim jest ta dziewczyna" to bardzo interesująca i na czasie powieść. Autorka w swojej książce pokazuje jaki wpływ na ludzi mają portale społecznościowe. Bardzo dokładnie ujawnia także problemy "gwiazd" które muszą chronić swoją prywatność. Każde potknięcie kosztuje ich bardzo drogo, a cena nie jest w nominałach, ale w ich samopoczuciu oraz dalszym życiu.

Edie to bohaterka, która początkowo mnie irytowała. Dawała sobą manipulować i choć nie ona zaczęła pocałunek, który mógł zniszczyć jej przyszłość, to ona została o to posądzona. Nie podobało mi się to, że po części była tchórzem, że pozwoliła, aby niszczono jej dobre imię. Ukryła się i czekała aż wszystko się uspokoi. Niestety to wywołało jeszcze większe ataki. Dodatkowo współpracowała ze znanym aktorem, a to też wróży skandale. Długo to trwało, ale w końcu Edie trochę oprzytomniała. Bohaterka ma dwójkę prawdziwych przyjaciół, dzięki którym uświadomiła sobie wiele istotnych rzeczy.
Elliot to drugi znaczący bohater. Jest sławny, rozpoznawany przez ludzi, ale czy go to cieszy? Na początku tak lecz z czasem odczuwa presję, wychodząc musi chować się pod przebraniami, nigdzie nie jest bezpieczny. Ma też swoje tajemnice, których nie chce ujawniać. Niestety są ludzie, którzy pragną wyciągnąć wszystkie jego sekreciki.

Autorka poprzez Elliota pokazała jak czują się osoby sławne, jak są napiętnowane, jak oczerniane, jak prawda z ich życia mieszana jest z fałszem.Chwilami współczułam Elliotowi, współczuje także celebrytom.
Twórczyni poprzez Edie pokazała jak portale społecznościowe wpływają na nas. Jak można kogoś oczernić posługując się fałszywym nazwiskiem.

Początkowe rozdziały powieści odrobinę mnie nudziły, a postawa Edie irytowała. W miarę dalszego czytania wszystko się zmieniło. Fabuła wciągnęła mnie do świata bohaterów. Poprzez fikcyjne postacie mogłam odczuć wiele emocji. Im więcej czytałam, tym trudniej było mi odłożyć książkę. Najbardziej jestem niezadowolona z zakończenia, autorka zostawiła mnie z domysłami.

"Kim jest ta dziewczyna" to nie jest romans, choć wątek romantyczny jest dołączony do fabuły. Nie jest to też powieść typu "młodzieżówka" gdyż bohaterowie są już po trzydziestce. Nie porusza błahych zagadnień, lecz sprawy bardzo na czasie. Autorka nie skupiła się tylko na jednym problemie, rozpoczyna i rozwinęła kilka szkopułów, z którymi wiele ludzi mierzy się na co dzień.

McFarlane pisze prostym stylem, nieszczególnie bawi się piórem. Ciekawie kreuje bohaterów, nie ubarwia zbytnio fabuły, dlatego treść jest bardzo realistyczna, choć chwilami lekko naciągana. Literatka dba o szczegóły, ale nie przytłacza nimi. Autorka tak tworzy powieść, aby czytelnik mógł się utożsamiać z bohaterką, która jest narratorem.
Nie powiem, że w powieści wszystko jest zapięte na ostatni guzik, ale treść wciąga, a to jest najważniejsze.

"Kim jest ta dziewczyna" to powieść, która pokazuje problemy ludzi z różnych środowisk. Treść zaciekawia, bohaterowi wzbudzają sympatię - oczywiści ci dobrzy. Czytanie jest szybkie i lekkie. Powieść może nie powala na kolana, ale pokazuje drugą stronę - sławy czy portali społecznościowych.
[http://niebo-pieko-ziemia.blogspot.com/2016/10/kim-jest-ta-dziewczyna.html#more]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-10-2016 o godz 20:20 przez: justa21
Portale społecznościowe, plotkarskie serwisy, filmy kręcone amatorskimi kamerami wideo czy nawet telefonami – to wszystko odziera nas z prywatności i sprawia, że nawet najbardziej błahe wydarzenie staje się sprawą publiczną. Z równą przyjemnością, z jaką udostępniamy informacje o sobie, poszukujemy wszelkich newsów o ludziach ze świata mody, filmu czy też o gwiazdkach, o których mówimy, że są znani wyłącznie z tego, że … są znani. Choć publicznie wypieramy się tej skłonności do śledzenia, do podglądania, do pławienia się w porażkach i uszczypliwego komentowania sukcesów, to jednak rozwój Internetu i świadomość, że jesteśmy skryci za monitorem, nie tylko dodaje nam odwagi, ale i wyzwala w nas najgorsze instynkty. To na celebrytów, na ludzi obecnych w mediach najlepiej przenieść naszą frustrację, niespełnione nadzieje i życiowe porażki. Czym bardziej boli nas świadomość, że oddalibyśmy wszystko, by znaleźć się na czerwonym dywanie, tym bardziej złośliwe są nasze komentarze, tym podlejsze plotki rozsiewamy.

Ofiarą internetowych agresorów, którzy doczekali się nawet określenia „hejterzy”, padają nie tylko osoby znane z prasy czy telewizji, ale również te, które w pewien sposób wyróżniają się z otoczenia, albo takie, które znalazły się w niewłaściwym czasie i miejscu. I choć niezupełnie opis ten odnosi się do Edie, trzydziestopięcioletniej pracownicy agencji reklamowej Ad Hoc, to nie da się ukryć, że użytkownicy Internetu jej nienawidzą. Na nieszczęście została ona przyłapana na pocałunku z panem młodym, niemal tuż po złożeniu przez niego przysięgi wierności. Biorąc pod uwagę, że świadkiem tego zdarzenia była sama panna młoda, nie można się dziwić rozmiarowi skandalu. Niestety dla nikogo nie miało znaczenia, iż to Jack zainicjował pocałunek – Edie została publicznie potępiona, czego jej współpracownicy dali wyraz między innymi w Internecie. Kobiecie nie pozostaje nic innego, jak tylko opuścić agencję, choć uwielbia zarówno mieszkanie w Londynie, jak i swoją pracę copywritera. Nie wyobraża sobie jednak dzielenia biurowej przestrzeni z Jackiem i Charlotte, którzy… tak naprawdę po krótkim rozstaniu znów są ze sobą.

Wydaje się zatem, że jedyną ofiarą tego zajścia, jest sama Edie. Na szczęście, jej szef okazuje się być rozsądnym mężczyzną, który docenia pracownika i widzi w Edie wartościową kobietę, której nawet ona sama w sobie nie dostrzega. Proponuje jej zatem iście salomonowe rozwiązanie – usunie się ona na kilka miesięcy z firmy, a w tym czasie zrealizuje niezwykle intratne zlecenie. Jej zadaniem będzie napisanie w charakterze ghostwritera biografii serialowego aktora, Elliota Owena. O tym, jak potoczy się praca z gburowatym i cierpiącym na chroniczną nienawiść do prasy i opowiadania o swoim życiu aktorem, przekonamy się dzięki wciągającej powieści „Kim jest ta dziewczyna?”, opublikowanej nakładem wydawnictwa HarperCollins. Autorka, Mhairi McFarlane, pod płaszczykiem lekkiej i zabawnej powiastki, stworzyła piękna historię o pozorach, o cierpieniu mającym swe źródło w niskim poczuciu wartości i o fałszywych przyjaźniach. Książka zaskakuje ujęciem tematu i kreacją bohaterów, bowiem zdajemy sobie sprawę, że również i my dokonujemy ich pochopnej oceny, nie znając powodów danego zachowania czy kontekstu sytuacyjnego. Lektura zadowoli zarówno miłośników romansów, jak i powieści obyczajowych, bowiem wątek miłosny przeplata się z bolesnymi niekiedy scenami z życia, tworząc doskonałą i godną uwagi kompozycję.

Czy Edie potraktuje poważnie słowa przełożonego, który zlecając jej pracę z aktorem, formułuje ostrzeżenie „zaklinam na wszystko: nie idź do łóżka z Elliotem Owenem”? Czy Elliot ostatecznie zdecyduje się na współpracę z kobietą, mimo niechęci do całego przedsięwzięcia? Czy fala nienawiści, która przetacza się przez Internet, w końcu się uspokoi i Edie będzie mogła wrócić do firmy? To tylko kilka z wątpliwości pojawiających się podczas lektury. Tematyka, w połączeniu w wartką akcją, interesującymi bohaterami oraz sprawnie poprowadzonymi dialogami, czyni z powieści „Kim jest ta dziewczyna” niezwykle interesującą pozycję, nie tylko na długie, jesienne wieczory. Co więcej, kontrowersyjne wydarzenia i niejednoznaczne sytuacje sprawiają, że książka doskonale sprawdza się jako temat przewodni dyskusji w klubach książki, czy nawet na szkolnych lekcjach. Jak dalece można posunąć się w sieci? Gdzie są granice prywatności? Dlaczego otaczamy się ludźmi, którzy nas krzywdzą? Te pytania wybrzmiewają w naszych myślach jeszcze długo po zakończeniu lektury…


Justyna Gul
Qulturasłowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-11-2016 o godz 12:28 przez: KobieceRecenzje365
Z twórczością Mhairi McFarlane miałam już styczność. Wszystkie jej książki bardzo mnie ciekawiły i interesowały. Jak było tym razem? Zapraszam na recenzję.

Edie to trzydziestokilkuletnia singielka, która podkochuje się w koledze z pracy. Jednak Jack albo nie zdaje sobie sprawy z uczucia jakim darzy go Edie, albo najzwyczajniej w świecie się nią bawi. Gdy mężczyzna postanawia wziąć ślub ze swoją dziewczyną, która pracuje tym samy biurze, Edie dostaje zaproszenie na wesele, które niestety dla niej skończy się tragicznie. Podchmielony Jack zacznie całować kobietę, a całe zajście zobaczy Charlotte, jego świeżo poślubiona żona. Cała nienawiść młodej żony oraz gości skupi się na Edie, a wszechobecny internetowy hejt nie pozostawi na niej suchej nitki. By wyciszyć plotki i komentarze, szef kobiety wysyła ją na trzy miesiące do Nottingham, gdzie jako ghostwriterka ma napisać autobiografię młodego aktora, Eliota Owena. Czy to plan idealny? Niekoniecznie... Współpraca z Eliotem od samego początku nie układa się zbyt dobrze, a życie w rodzinnym domu z ojcem i wiecznie niezadowoloną młodszą siostrą, doprowadza Edie do frustracji. Kobieta musi udowodnić sobie i innym, że mimo wielu przeciwności losu, wie kim jest i potrafi żyć po swojemu. Czy jej się to uda? Przekonajcie się sami.

„Mhairi McFarlane to szkocka powieściopisarka, która podbiła serca milionów kobiet na całym świecie. Zanim zaczęła pisać książki, była dziennikarką w lokalnej prasie w Nottingham. Jej debiutancka powieść pt. „Nie mów nic, kocham Cię” stała się hitem z dnia na dzień. Dużą popularność przyniosły jej także powieści „Uwaga! To może być miłość” i „To przez Ciebie!””

„Kim jest ta dziewczyna?” to bardzo fajna oraz życiowa powieść, która idealnie opisuje funkcjonowanie portali społecznościowych tj. Facebook, Instagram czy Twitter. Miejsca, które powinny łączyć ludzi czasami stają się naszym najgorszym wrogiem. Jeden głupi wpis potrafi zniszczyć życie, gdyż nie każdy potrafi radzić sobie z hejtem, który dotyka z każdej strony. Autorka pokazuje także, jak tak naprawdę wygląda życie „gwiazd”. Brak prywatności, wszechobecni dziennikarze, którzy tylko czekają na jakiekolwiek potknięcie czy wpadkę, z której będą mogli zrobić sensacyjny reportaż. Chyba tak naprawdę nie zdajemy sobie sprawy jaki wpływ na życie mają takie sytuacje.

Muszę przyznać, że książka na samym początku troszkę mnie nudziła, nie mogłam wkręcić się w fabułę, a irytujące zachowanie Edie nie ułatwiało mi sprawy. Nie mogłam zrozumieć jej zachowania i uciekania od problemów, tym bardziej, że jej milczenie oraz ucieczka przyniosło odwrotny skutek od zamierzonego. Na całe szczęście książka w ogólnej ocenie okazała się bardzo ciekawa i pouczająca. Po lekturze sama zastanawiałam się nad tym, jakbym zachowała się na miejscu Edie i do tej pory nie wiem jakby to wyglądało. Mam tylko nadzieję, że nigdy nie będę musiała się o tym przekonać. Wspomnę jeszcze troszkę o Eliocie, który okazał się całkiem innym człowiekiem, niż osoba przedstawiana przez media. Czasami było mi go po prostu żal i bardzo go polubiłam.

Autorka przedstawiła swoich bohaterów bardzo realistycznie. To osoby z krwi i kości z własnymi problemami, zmartwieniami i troskami. Nie zostali oni na siłę przerysowani, byli bardzo prawdziwi w swoim zachowaniu a emocje, które im towarzyszyły były wręcz namacalne. Bardzo łatwo utożsamić się Edie, to po prostu zwyczajna kobieta jakich wiele na ulicach naszych miast.

Styl Mhairi jest bardzo prosty oraz lekki, i mimo lekkiego zgrzytu na początku, książkę przeczytałam bardzo szybko. Autorka nie bawi się w ubarwianie fabuły, wszystko jest naturalne i ogromnie prawdziwe.

„Kim jest ta dziewczyna?” to powieść przy której miło spędziłam czas. Autorka pokazuje nam drugie oblicze sławy i „moc” portali społecznościowych.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-10-2016 o godz 22:11 przez: Mea Culpa
Mhairi McFarlane to szkocka powieściopisarka. Jej debiutancka książka "Nie mów nic, kocham Cię" została przetłumaczona na 16 języków, ponadto trwają prace nad jej filmową adaptacją! Mieszka ze swoim partnerem oraz kotem, a w wolnych chwilach zajmuje się podbijaniem serc czytelniczkom na całym świecie.
Edie żyje w świecie zamkniętym na uczucia mężczyzn. Przez swoją alienację nie może odnaleźć prawdziwej miłości- mimo trzydziestki na karku pozostaje panną. Punkt kulminacyjny następuje w momencie, gdy przekracza granice we flircie z kolegą z pracy, który co więcej ma dziewczynę, żeby było zabawniej, to jej znajoma. Radzi sobie jakoś z ukrytą w sercu miłością, dopóty nie dowiaduje się o wyborze mieszkania przez przyjaciela, co później skutkuje zaręczynami i zaproszeniem na ślub z jego dziewczynom, Charlotte. Właśnie wtedy uświadamia sobie, że nic między nimi nie będzie.
Na ślubie następuje zwrot akcji- pan młody całuje naszą bohaterkę, co ukradkiem widzi jego świeżo upieczona żona. Później mamy już tylko wielką awanturę, burzliwe rozstanie i cyberprzemoc nastawioną na Edie. Ona sama ucieka do swojego rodzinnego miasta, gdzie ma napisać autobiografię gwiazdy filmowej, Elliota Owena. Współpraca między nimi nie układa się najlepiej już od samego początku, jednak z czasem zaczynają dostrzegać coraz więcej wspólnych cech. Oboje muszą coś udowodnić światu. Czy znajdą w sobie wsparcie? Czy życie pod jednym dachem z emerytowanym ojcem i młodszą siostrą złośnicą wyjdzie jej na dobre?
"Kim jest ta dziewczyna?" nie jest książką z jasno określonym gatunkiem. W swojej treści przemyca elementy charakterystyczne dla romansu, obyczajówki czy powieści młodzieżowej. Dzięki temu magicznemu połączeniu spora część społeczeństwa odnajdzie tu cząstkę siebie, treść odpowiednią wymaganiom.
Pióro autorka ma lekkie, ma swobodne i proste słownictwo oraz klasę w kreowaniu charakterów. Tworzy postacie wiarygodne, rzeczywiste, charaktery, które spotykamy w swoim życiu na każdym kroku. Niestety widoczną i palącą wadą jest mozolna akcja, a często nawet jej brak. Momentami przysypiałam, pomijałam nieistotne, nic nie wnoszące opisy.
Fabuła porusza kwestie współczesne, uniwersalne, będące problemem obecnego świata. Agresja elektroniczna, otaczające nas dookoła krzywdzące plotki oraz brak prywatności w świecie wirtualnym czy realnym. Ukazuje mocną pozycję mediów społecznościowych, ich wpływ na życie człowieka, na jego samopoczucie czy proces tworzenia siebie. Uświadamia nam jak oczernianie potrafi zniszczyć komuś karierę i wiarę w swoje siły, jak unicestwia człowieka w świecie.
Choć bohaterowie mają silnie wyrobione charaktery, to i tak nie zdobyły mojej sympatii. Albo mieli dwie twarze i nie potrafiłam się przez to przebić albo tak jak w przypadku Edie- irytujące usposobienie. Brakowało mi pewnej asertywności w jej życiu, wzięcia sprawy w swoje ręce. Choć była świadoma nie tylko swojej winy- nie zrobiła nic, by zaprzestać tym okrutnym oszczerstwom na swój temat. Uciekła, stchórzyła, dała za wygraną. Niestety to nie zapewniło jej spokoju, więc był to błąd. Powinna zostać, zachować się odpowiedzialnie, ponieść konsekwencje i podzielić winę na pół.
Największą zaletą był humor, z jakim była przedstawiona cała treść. Pobawiłam się, namyśliłam, spostrzegłam kilka znaczących, charakterystycznych cech naszej społeczności, więc przyjemnie i z użytkiem spędziłam czas. Książkę polecam na jesienne wieczory, ponieważ nieco może się dłużyć.



Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-11-2016 o godz 09:02 przez: Sol
Liczyłam na przyjemną, odprężającą i zabawną lekturę, która uprzyjemni mi czas. Liczyłam, że Mhairi McFarlane nie zawiedzie mnie, tak jak nie zawiodła mnie swoją poprzednią książką "To przez ciebie!", której recenzję możecie przeczytać [tutaj]. Liczyłam na szczyptę romansu, komedii i dobrej obyczajówki w jednym. Jak myślicie, przeliczyłam się?

"Kim jest ta dziewczyna?" to książka dla kobiet. Książka, która jest z myślą o nich napisana, a jej główna bohaterka, to równa babka z głową na karku. Jednak nie jest to książka, którą czyta się "ot tak", ponieważ sądzę, że jest to powieść, która zmusza do refleksji - ale tylko tych, którzy otworzą się na jej treść.


Mhairi McFarlane porusza ważny temat, który ciągle jest na czasie. Trochę w lekki sposób, bo gdyby się w to bardziej zagłębiła, książka byłaby zapewne dramatem, a nie lekką i uprzyjemniającą chwilę...powieścią. Mam tutaj na myśli temat hejtu w internecie. Autorka świetnie przedstawiła nam lawinę hejtu, jaką wywołuje jeden incydent. A w zasadzie może nie tyle incydent, co domysły osób opacznie go rozumiejące. Osób, które tak naprawdę nie wiedzą, co się stało, ale usilnie chcą przekazać swoją wersję wydarzeń. McFarlane pokazuje, w jak łatwy sposób można zniszczyć człowieka.za pomocą słów. Słów, które potrafią zranić bardziej niż niejedna broń. Dlaczego? Ponieważ niszczą psychikę człowieka, sprawiają, że ten czuje się zastraszony, stłamszony... Nie powinno tak być, ale w ludziach jest tyle zawiści, że czasami aż się włos na głowie jeży i muszą to jakoś wylać. Może dzięki temu czują się lepsi? Nie wiem, ale naprawdę nie pojmuję tego.

Ponadto autorka na przykładzie Edie pokazała nam, czytelnikom, jak łatwo można wpaść w sidła "przyjaźni" i nieźle dać się poturbować. Skąd ten cudzysłów? Stąd, że jak to się mawia "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie", a Edie właśnie doświadczyła tego na własnej skórze. Chociaż w zasadzie, dzięki temu, co ją spotkało, dowiedziała się dla kogo tak naprawdę jest ważna i - co istotne - co tak naprawdę się dla niej liczy. Dowiedziała się również, że wielkie miasto, blichtr, imprezy i ciągłe udowadnianie innym, że jest się kimś dobrym - nie jest tym, co powinno się liczyć. Po co komu udowadniać, jakim niezwykłym się jest? Odpowiedni ludzie tego od nas nie oczekują. Odpowiedni ludzie często mówią nam, jak bardzo jesteśmy ważni i, jak wyjątkowi jesteśmy dla nich. Właśnie na takich ludziach powinno nam zależeć.

Jeśli chodzi o całą resztę. Bardzo podoba mi się humor tej powieści. Te dialogi i przemyślenia - często czytając to wszystko, uśmiechałam się pod nosem i mówiłam sobie, że chętnie poszłabym z Edie, Elliotem, jego bratem i znajomymi Edie na piwo. Równi z nich ludzie. Poza tym, podoba mi się ich kreacja, nie mam jej absolutnie nic do zarzucenia.

Tak więc odpowiadając na pytanie, jakie zadałam we wstępie: nie przeliczyłam się. "Kim jest ta dziewczyna?" to książka mądra, zabawna, odprężająca, wciągająca i czasami rozbrajająca. I polecam ją gorąco każdemu, do kogo przemówiła moja recenzja. Myślę i jednocześnie mam nadzieję, że się nie zawiedziecie.

http://sol-shadowhunter.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-10-2016 o godz 12:48 przez: Patrycja Cecuła
Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z powieściami Mhairi McFarlane. "Kim jest ta dziewczyna" była moją pierwszą powieścią obyczajowa tej autorki. Musze zaznaczyć, że bardzo spodobała mi się ta obyczajowa historia i na pewno sięgnę po inne książki tej autorki.

Główną bohaterka powieści jest trzydziestoletnia Eddie. Jest ona copywriterką w pewnej londyńskiej firmie. Kobieta skrycie podkochuje się w koledze z pracy Jacku, jednak bez wzajemności. Po pewnym czasie Eddie zostaje zaproszona na ślub i wesele Jacka z jego prawdziwą miłością Charlotte. Główna bohaterka zostaje przyłapana na weselu na tym, jak całuje się z panem młodym. W tym momencie wybucha skandal. Przenosi się on nie tylko na życie codzienne Eddie, ale również do internetu. Gdy szef zauważa, że atmosfera w pracy jest nietypowa i gęsta od plotek Eddie zostaje wysłana do Nottingham, gdzie ma za zadanie napisać autobiografię wschodzącej gwiazdy filmowej Elliota Owena.Niby wszystko zaczyna być co raz lepiej jednak jak się okazuje konflikty rodzinne i współpraca z Elliotem również nie jest łatwa i przyprawia Eddie dodatkowych trosk.

Autorka w swojej powieści porusza istotne dla współczesnego społeczeństwa problemy. Czytelnik spotka się tutaj z hejtem w internecie, problemami rodzinnymi, niespełnioną miłością, trudami zawodowymi oraz rozterkami wewnętrznymi głównej bohaterki. Sięgając po tę powieść, nie miałam pojęcia, że jest ona tak objętościowo duża. Początkowo miałam obawy, że książka mnie znudzi. Jednak po przeczytaniu kilku rozdziałów stwierdziłam, że książkę czyta się naprawdę lekko i przyjemnie, a do tego długie jesienne i chłodne wieczory również temu sprzyjają.

Książka jest przeznaczona dla kobiet, jest bardzo lekka i przyjemna. Autorka porusza w fabule ciężkie współcześnie i ważne tematy, lecz przeplatane są one sarkazmem. Początkowo przyznaję, że książka mi się dłużyła, a postać Eddie działała mi na nerwy, jednak wraz z kolejnymi stronami coraz bardziej wciągałam się w fabułę. Musze przyznać również, że postacią, która mnie w tej historii urzekła był własnie Elliot Owen. Autorka przypisała tej postaci wspaniałe poczucie humoru oraz dystans do siebie i otoczenia. Dzięki temu powieść stawała się z rozdziału na rozdział co raz lepsza. Autorka pokazuje w tej historii jak nie raz życie potrafi sprzeciwić się człowiekowi, a my musimy stawić temu wszystkiego czoła i nie dać się problemom.

Podsumowując książka podobała mi się. Momentami były chwile monotonne, jednak pomysł na fabułę oraz poczucie humoru to rekompensuje. Jest to lekka, przyjemna i szybka w czytaniu powieść obyczajowa, w której zawarty jest też wątek miłosny, jednak nie gra on tutaj głównej roli. Flirt i miłość ustępuje tutaj miejsca innym ważnym współcześnie problemom. Książkę serdecznie polecam na długie i chłodne jesienne wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-01-2017 o godz 14:33 przez: Arasia
Pamiętacie jak opowiadałam Wam jak bardzo lubię wydawnictwo Harper Collins? J Nic się nie zmieniło od tego czasu! Tym razem przychodzę aby Wam opowiedzieć o pewnej dziewczynie. „Kim jest ta dziewczyna? Pewnie macie ochotę zapytać! Przedstawiam Wam Edie, jest copywriterką, mieszka w Londynie i ma 30 lat! Tak! Jest moją rówieśniczką! Jaki duży plus dla książki.

Historię Edie stworzyła Mhairi McFarlane, którą możecie znać z powieści takich jak „To przez Ciebie”, „Nie mów nic, kocham Cię”. Jednym słowem mamy tutaj do czynienia z doświadczoną autorką, którą znają i kochają tysiące kobiet na świecie. Czyli możemy oczekiwać wyrobionego pióra i drygu literackiego. Jednym słowem możemy oczekiwać wyrobienia i spodziewamy się, że autorka będzie potrafiła zaczarować nawet nieco bardziej doświadczonego czytelnika.

Edie podkochuje się w koledze z pracy – cóż zdarza się. Zrządzeniem losu niestety obiekt westchnień nie odwzajemnia porywów serca naszej bohaterki. Jack bierze ślub z inną kobietą. Jako wzorowa koleżanka Edie bierze udział w ceremonii oraz przyjęciu po zaślubinach. Cóż… tutaj następuje mała katastrofa! Edie i Jack całują się, niby nic wielkiego, ale wesele… pan młody, no i panna młoda. No tak nie wspomniałam, że nasza gruchająca parka zostaje przyłapana na gorącym. Wtopa! Można się wkurzyć, tak się stało. Charlotte – panna młoda, nieźle się zagotowała i porzuciła Jacka. Wcale się jej nie dziwię. Pewnie postąpiłabym tak samo!

Jak myślicie na kogo spadła wina? YEP! EDIE! W pracy po prostu wrze! Plotka goni plotkę, krzywe spojrzenia się nie kończą. Jednym słowem atmosfera, że siekierę można zawiesić. Szef postanawia coś z tym zrobić i wysyła naszą Edie do Nottingham, gdzie ma napisać autobiografię znanego aktora.
Muszę Wam powiedzieć, że nie zawiodłam się na tej książce, spodziewałam się pozycji lekkiej, ale traktującej o życiowych sprawach. Taką właśnie dostałam. Autorka bardzo sprawnie operuję swoim swoistym poczuciem humoru, dzięki czemu książkę czyta się niesamowicie przyjemnie i z lekkością. Oczywiście nie obyło się bez oklepanych frazesów i banalnych rozwiązań rozwinięcia fabuły. Jednak jest to zdecydowanie wybaczalne w pozycjach tego typu

Bardzo podobał mi się konwencja tego tytułu, jest kierowany zdecydowanie do żeńskiego odbiorcy, a zarazem nie jest to tanie i nieciekawe romansidło. No dobrze, da się wyczuć nutkę flirtu, ale to serio tylko nutka w całej gamie innych spraw. Mamy tutaj analizę różnych grup społecznych, autorka podchodzi do nich z dużą dozą sarkazmu i myślę, że trafnie płętuje ich dobre i złe strony.
Ja polecam gorąco w te zimne wieczory i niekoniecznie tylko kobietom. Przeczytaj zobacz jaką siłę ma plotka i co dobrego może z niej wyniknąć!

Dobrego czytania!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
27-10-2016 o godz 11:32 przez: kobietatrzechbarw
Internet w dzisiejszych czasach jest z jednej strony dobrodziejstwem, a z drugiej utrapieniem. Niejednokrotnie padłam ofiarą agresywnych komentarzy ze strony anonimowych użytkowników i nie jestem jedyną taką osobą. Ludzie myślą, że w siedzi są bezkarni, często nie mają pojęcia do czego mogą doprowadzić ich obelgi. Wszystkie portale społecznościowe, blogi, strony internetowe, są siedliskiem osób tylko czyhających na najmniejsze połknięcie. Główna bohaterka książki „Kim jest ta dziewczyna” również spotkała się z tym problemem, choć nie do końca bezpodstawnie.

Edi popełnia błąd, na weselu dwójki znajomych z pracy zostaje przyłapana na całowaniu się z panem młodym. Zdarzenie to ciągnie za sobą falę „hejtu” i nienawiści ze strony wszystkich dookoła. W Internecie aż huczy od wyzwisk i plotek, a główny winowajca pozostaje bez skazy. Czasu cofnąć nie może, choć najchętniej zapadłaby się pod ziemię. Chcąc uchronić ją przed zawistnymi kolegami z firmy, szef wysyła ją do rodzinnego miasta, gdzie ma napisać autobiografię kapryśnego aktora. Współpraca z nim idzie jej opornie. Wiecznie narzekająca siostra i wścibska sąsiadka nie ułatwiają jej sprawy.

Powieść jest lekką kobiecą powieścią, ale dodam, że nie obowiązkową. Przepełniona została żartobliwym tonem oraz lekko wyczuwalnym sarkazmem. Nie jest to romans, choć wyczuwalna jest nuta flirtu. Nie odgrywa ona jednak głównej roli. Książka ma swoje gorsze i lepsze momenty. Czasami czytałam ją z zaciekawieniem, a czasami wręcz przeciwnie, usypiałam nad ciągnącym się w nieskończoność wątkiem.

Mhairi McFarlane jest szkocką powieściopisarką, którą polubiły miliony kobiet na całym świecie. Zadebiutowała powieścią „Nie mów nic, kocham Cię”. Ma na swoim koncie również dwie inne pozycje. Można ją polubić za prosty styl oraz przekazywanie w lekkim tonie problemów mniej lekkich. Osobiście znam jej tylko z „Kim jest ta dziewczyna?”, w której spodobał mi się sposób kreacji bohaterów. Znaleźć wśród nich możemy niezłą mieszankę: począwszy na gwiazdorze o dwóch twarzach, poprzez infantylną buntowniczkę, aż do staruszki, której wydaje się, że wciąż jest młoda. Ta ostatnia jest zdecydowanie moją ulubioną postacią, choć dostała w powieści jedynie epizody.

Co więc mi się nie podobało? Książka liczy przeszło pięćset stron i choć posiada nieskomplikowaną fabułę oraz czyta się ją szybko, to momentami mnie nudziła. Pomysł na historię był bardzo fajny, ale wykonanie średnie. Mam wrażenie, że książka była by lepsza, gdyby zawarta została w trzystu stronach, a tak chwilami dłużyła mi się jak flaki z olejem. Na długie październikowe wieczory była ok, ale nie wiem czy kiedykolwiek do niej powrócę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-10-2016 o godz 15:18 przez: cherry
Tytuł tej książki skojarzył mi się z czołówką z serialu Jess i chłopaki, która leci: Who's that girl? Who's that girl? (It’s JESS). Lubię go, bo jest zabawny i jakoś podświadomie spodziewałam się, że książka McFarlane też będzie. To skojarzenie było dość odległe, ale okazało się trafne, bo chociaż autorka zaprezentowała inny rodzaj humoru niż ten z serialu Jess i chłopaki, jej książkę jak najbardziej można nazwać zabawną.
Edie dawno skończyła trzydziestkę, a jest singlem. Kiedy się mieszka w Londynie, nie jest to powód do domu. Bohaterkę poznajemy na ślubie jej znajomych z pracy. Pan młody jest nawet kimś więcej niż znajomym i jakoś tak się składa, że całuje ją na własnym weselu. A panna młoda jest tego świadkiem. Katastrofa? A jakże! W dobie mediów społecznościowych takie wydarzenie to dla zainteresowanej koniec świata. Nagonka rozpoczyna się niemal natychmiast i Edie musi salwować się ucieczką z Londynu. Na szczęście jej szef jest wyrozumiały i idzie jej na rękę, przydzielając zadanie napisania biografii znanego autora, który przebywa akurat w jej rodzinnym mieście. Edie wraca na stare śmieci, pamiętając aż za dobrze, dlaczego nie znosi przyjeżdżać do domu na święta.
Od samego początku praca z Elliotem okazuje się utrapieniem. Aktor nie robi na niej dobrego wrażenia, ale w miarę upływu czasu okazuje się, że nie jest takim płytkim facetem z ego, dla którego potrzeba osobnego pomieszczenia, za jakiego na początku go wzięła. Mimo że książka jest zabawna i przypomina coś w rodzaju komedii omyłek, autorka porusza w niej dwa ważne tematy – internetowy hejt i ciemne strony sławy. Przy okazji, jak się możecie domyślić, między bohaterami iskrzy, a nie jest to bynajmniej coś dobrego, bo szef Edie kazał jej tylko jedno, kiedy przydzielał jej to zadanie – żeby nie szła z Elliotem do łóżka.
Sporo tu zabawnych sytuacji, ale książka nie jest typowym lekkim czytadłem. Autorka uświadamia czytelnikom, jak ważni są prawdziwi przyjaciele i więzy rodzinne. Przykry incydent zmusza Edie do przewartościowania swojego życia i otwiera oczy na pewne sprawy.
Jak myślicie, czy związek trzydziestosześcioletniej ghostwriterki i młodszego od niej o kilka lat przystojnego aktora ma szanse na przetrwanie? Trochę jestem niezadowolona z zakończenia, ale jest w miarę otwarte, więc ja zakładam, że na końcu do drzwi zapukał listonosz i uznaję tę lekturę za bardzo przyjemną, a przy okazji wartościową.
Jeśli szukacie czegoś lekkiego, koniecznie sięgnijcie po książkę Kim jest ta dziewczyna? Idealnie sprawdzi się w długie zimowe wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-10-2016 o godz 22:56 przez: Katarzyna Kat.
"Kim jest ta dziewczyna" to dobra książka dotykająca bardzo ważnego tematu, jakim są media społecznościowe, ich wpływ na nasze życie codzienne i skutki, jakie mogą przynieść w rękach nieodpowiednich osób.
Edie, to główna bohaterka naszej powieści. Trzydziestopięcioletnia singielka, której życie w jeden dzień legnie w gruzach. Czuje, że coś się wydarzy, jednak postanawia wybrać się na ślub swojej koleżanki z pracy. To nic, że sama jest "zakochana" w przyszłym panie młodym. Gdyby jednak wiedziała co się stanie w trakcie przyjęcia weselnego, z pewnością postąpiłaby inaczej. Jack, bo tak nazywa się mężczyzna, od którego zaczęło się całe nieszczęście życiowe Edie, już na zawsze sprawił, że ludzie z ich wspólnego otoczenie nienawidzą młodej panny Thompson. Uważają ją za kobietę lekkich obyczajów, złodziejkę mężów, i wiele wiele więcej epitetów, będzie musiała znieść po tym jak Jack zniszczy jej reputację. Dzięki swojemu szefowi będzie miała okazję wyjechać i przeczekać tę burzę, która przenosi się bezpośrednio do jej biura. Ma rozpocząć pisać książkę dla sławnego aktora Elliota. Z początku nie jest szczęśliwa na ten pomysł, jednak z czasem, kiedy poznaje go jako zwykłego człowieka widzi w nim coś więcej niż tylko faceta, który grał w jakimś popularnym serialu. Czy uda jej się poukładać swoje pogmatwane życie? Czy jej sytuacja ulegnie zmianie, czy może podda się fali hejtu i pozwoli sobą gardzić do końca życia?
Podoba mi się to w jaki sposób autorka ukazuje tutaj moc sprawdzą portali społecznościowych takich jak Facebook, Instagram, Tweeter. Są to strony, które mają ludzi łączyć, zbliżać ich do siebie, jednak w rękach ludzi o złych zamiarach, mają niszczycielską siłę. Już nie raz była taka sytuacja, że ktoś został "obsmarowany", mówiąc potocznie, właśnie w tych serwisach, po czym targnął się na własne życie. Ludzie w sieci są bezwzględni. Nawet często nie zwracają uwagi kogo dotyczą posty, ważne że można się z kogoś pośmiać i lekko dopiec drugiemu człowiekowi. Na duży plus również zasługuje lekki język jakim posługuje się Mhairi, często zabawny, co sprawia, że lektura jest prawdziwą przyjemnością. Pokrętne losy Edie, będą musiały wyjść na prostą, jak to wszystko się poukłada? Musisz przeczytać sam! Książka idealna na długie, jesienne wieczory. Sprawi, że oderwiesz się na chwilkę od rzeczywistości i zanurzysz się w ciekawym i interesującym świecie, który z pozoru wydaje się nam odległym, a tak na prawdę to taka sytuacja jaka spotkała naszą główną postać, może przydarzyć się każdemu z nas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
30-10-2016 o godz 18:00 przez: posredniczkaa
Opinia pochodzi z bloga http://www.posredniczkaa.pl/

„Kim jest ta dziewczyna?” jest powieścią poruszającą tak samo modny, jak bulwersujący temat hejtu w internecie. Poznajemy Edie, która przez jeden głupi błąd popełniony na weselu współpracowników, stała się ofiarą tego okropnego zjawiska i zostaje zmuszona do powrotu do małej, znienawidzonej mieściny, w której się wychowała. Właśnie tam stara się ułożyć swoje życie od nowa z dala od fałszywych znajomości, okazuje się jednak, że nie jest to takie proste i nawet tam dociera internet. Jak Edie poradzi sobie z odbudowywaniem swojego wizerunku?


„Moje życie to prawdziwa katastrofa. Musiałam zlikwidować wszystkie swoje konta i profile. Zapomniałam tylko i Instagramie”


Mhairi McFarlane w swojej książce porusza wiele dość trudnych tematów poza hejtem mamy tu do czynienia ze zdradą, depresją, napiętnowaniem, homoseksualizmem, ograniczeniem praw rodzicielskich, nękaniem oraz problemami rodzinnymi. Pomimo wszystko, ta książka jest zadziwiająco lekka w odbiorze i bardzo zabawna, dzięki temu czyta się ją błyskawicznie.

Fabuła zaciekawiła mnie od samego początku. Idealni przyjaciele i mężczyzna, na którym naszej bohaterce szczerze zależało, okazali się fałszywi i bezwzględni. Sama bohaterka była (prawie) niewinną ofiarą pomówień i niestety jej życiowy dramat szybko mnie znużył, a sama akcja toczyła się dość leniwie. Tuż przed zakończeniem autorka zafundowała mi jednak całkowite zaskoczenie, gdyż bohaterka nabrała charakteru, postawiła się i na poważnie wzięła życie w swoje ręce. Samo zakończenie również jest całkowicie zaskakujące, zupełnie nie tego się spodziewałam, ale nie zawiodłam się, jest o wiele lepiej, niż przewidywałam.


„Zdradź mi więc swój sekret: jak osoba tak inteligentna jak ty może tak często postępować jak kompletny przygłup?”


Jeżeli chodzi o kreację bohaterów, to niestety ona nie zachwyca. Edie jest irytująca, jej siostra to wredne babsko, a przystojny aktor jest, delikatnie mówiąc, dość dziwny. To bez wątpienia jest wielką wadą tej książki, jednak podczas czytania o wiele bardziej wciągały mnie sytuacje, w których bohaterowie się znaleźli niż oni sami.

Ta książka pod przykrywką lekkiej i niezobowiązującej niesie w sobie lekcje na temat szacunku do drugiego człowieka.Pokazuje, że internet to też ludzie, a pod przykrywką anonimowości łatwo się zagalopować i zniszczyć komuś życie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
26-10-2016 o godz 16:34 przez: Beata Grecka
Główną bohaterką powieści jest Edith Thompson, w skrócie Edie. Uczestnicząc w przyjęciu weselnym zostaje przyłapana na pocałunku z panem młodym. Jak do tego doszło? Edie sama nie do końca rozumie zaistniałą sytuację, ale w dobie internetu i wszechogarniającego hejtu zostaje natychmiast osądzona i prawie zlinczowana. Dodam, że wszyscy zainteresowani pracowali w jednej firmie. Szef dziewczyny ufa jej na tyle, że w ramach przeczekania burzy wysyła ją do rodzinnego Nottingham, gdzie jako ghostwriterka (pisarka widmo) ma napisać autoryzowaną biografię popularnego, młodego aktora.

Edie to bardzo skomplikowana osobowość, zarówno jej wygląd jak i usposobienie są dość charakterystyczne. Jest lubiana, ale jej poczucie humoru i styl bycia nie każdemu pasuje. Sytuacja wywraca się do góry nogami, gdy sama zainteresowana musi zmagać się z czytaniem komentarzy "znajomych" oraz kompletnie obcych ludzi na swój temat. Nagle każdy z nich ma mnóstwo do powiedzenia, każdy ją zna, ocenia jej wygląd, zachowanie, a nawet ubiór, oczywiście negatywnie. Pomimo zablokowania konta na fecebooku i instagramie, wciąż powstają nowe strony, na których ludzie nie pozostawiają na Edie suchej nitki. Dziewczynie jest bardzo ciężko, tym bardziej, że media społecznościowe ciężko uciszyć, a coś co raz zostało wrzucone do internetu niestety w nim nie ginie. Edie myśli, że nic gorszego nie może się zdarzyć, a jednak każdego dnia na światło dzienne wywlekane są jej najskrytsze tajemnice.

"Kim jest ta dziewczyna" to obszerna i zarazem bardzo prosta powieść. Odrobinę zbyt rozwlekła jak na moje gusta, ale przyjemna w odbiorze. Zawiera w sobie mnóstwo znanych życiowych prawd. Przypomina nam oraz głównej bohaterce, że w życiu nie chodzi o to, żeby każdy nas lubił. To my sami mamy czuć się dobrze we własnej skórze. Jednocześnie autorka wyciąga na światło dzienne pewną starą słuszność, mianowicie, że wina zwykle leży po obu stronach i zawsze warto przeanalizować własne zachowanie pod każdym kątem i wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski. Nawet jeśli zwaliły się na Ciebie wszystkie nieszczęścia tego świata, to może nieświadomie, zupełnie bezwiednie sam do tego doprowadziłeś/łaś? Z takim przemyśleniami autorka zostawia Edith oraz nas, swoich czytelników. Jak bohaterka sobie z tym poradzi? Przekonajcie się sami:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-11-2016 o godz 16:18 przez: Zakładka
Książka ta od początku zainteresowała mnie swoim opisem. Postrzegałam ją jako przezabawną i świetnie relaksującą powieść. I głównej mierze się nie pomyliłam. Tym co jest najważniejsze, to to, że świetnie spędziłam czas czytając książkę. A to jest najważniejsze.

Już na samym początku poznajemy bohaterkę w dość krępującej sytuacji. I dzięki temu moja motywacja do czytania tej dość obszernej księgi. Wszystko to wynagrodziło mi jednak wiele przezabawnych sytuacji, które spotykały główna bohaterkę. Piętrzące się problemy są naprawdę poważne, ale sposób w jaki zostało to pokazane, sprawiało, że czytając każdy kolejny rozdział, oczekiwałam coraz to nowych zdarzeń, wywołujących u mnie salwy śmiechu. I choć powtarzały się tu motywy znane mi już z innych książek tego typu, czy choćby filmów, to specjalnie mi to nie przeszkadzało. Wiadomo, przez to, prawdopodobieństwo przewidywalności rosło, ale nie wymagałam po tym zbyt wiele. Stwierdziłam już na samym początku że jest to książka stworzona nie po to by nieść ze sobą liczne refleksje czy uczyć poprawnych postaw ludzkich, ale po to, by bawić, dawać radość czasu wolnego i przyjemnie relaksować. I w gruncie rzeczy to się udało.

Styl autorki i sposób przedstawiania wszystkiego, były bardzo proste i łatwe. Dzięki temu, nie musiałam ogromnie skupiać się czytając książkę,a jedynie relaksować się tym co niesie ona ze sobą. I tutaj właśnie lekko przeszkadzały mi rozmiary książki. Bo niby działo się dużo, ale występowały fragmenty, będące nie tylko zbędne, ale i nudne. Szacuję, że usunięcie ich, nie tylko nie zmieniłyby wiele w całej treści,a także zmniejszyły by rozmiary książki o jakąś 1/6.

Ogromnie podoba mi się tez okładka. Idealnie wskazuje na to, że mogą ją czytać zarówno dorośli jak i młodzież. Nie zwodzi nas również co do tematyki. Chyba ni ma nikt wątpliwości, że mamy tu do czynienia z czymś na pograniczu obyczajówki i romansu. Samo sklejenie stron, również wpływa pozytywnie na mój odbiór książki.

To chyba jasne że książka mi się podobała. Nie raz wybuchałam śmiechem czytając o przygodach Edie. I choć kilka sytuacji było iście żenujących, to w gruncie rzeczy, wszystko było poprowadzone interesująco. Każda dziewczyna, lubiąca luźne historie, służące tylko zrelaksowaniu się, z pewnością polubią tę książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
02-11-2016 o godz 16:06 przez: zaczytana_19
Czasem jeden nieprzemyślany wybór może doprowadzić do prawdziwego nieszczęścia, które będzie człowieka prześladować do końca życia. I mimo że takie sytuacje nie zdarzają się często, to gdy już padniemy ofiarą jednej z nich, najczęściej przynoszą nam wiele bólu i smutku. Co zrobić, kiedy życie da nam w kość, a najlepszym rozwiązaniem wydaje się ucieczka do mysiej dziury? Trzeba wrócić do rodzinnego domu i poczekać, aż wszystko wskoczy na właściwe tory. Tak przynajmniej radzi Mhairi McFarlane w swojej najnowszej powieści.

Tytuł: Kim jest ta dziewczyna?
Autor: Mhairi McFarlane
Wydawnictwo: HarperCollins Polska

Mogłoby się wydawać, że Edie wiedzie wspaniałe życie trzydziestopięcioletniej singielki, pracując jako specjalista od reklamy i skrzętnie wykorzystując każdą okazję do samorealizacji. Ma oddanych przyjaciół, na których zawsze może liczyć. Małe, ale „własne” mieszkanie, którego nie musi dzielić z wredną siostrą i bezstronnym ojcem. Dodatkowo miło spędza czas, niewinnie korespondując z kolegą z pracy, Jackiem. Wszystko się komplikuje, gdy dziewczyna zaczyna coś czuć do miłego znajomego, a on... zaprasza ją na swój ślub! Mogłoby się wydawać, że Edie godzi się z sytuacją, a poturbowane serce zaleczy rozmową z najlepszą przyjaciółką i butelką dobrego szampana. I pewnie tak właśnie by było, gdyby panna młoda nie przyłapała jej na pocałunku z panem młodym zaraz po złożeniu uroczystej przysięgi na śmierć i życie. Od tej pory Edie staje się ofiarą bardzo agresywnego hejtu, musi wrócić do rodzinnego domu, którego unikała jak ognia, a dodatkowo ma napisać biografię aktora, który wcale nie jest skory do współpracy. Edie jednak z podniesioną głową pokonuje wszelkie przeciwności, dopóki nie spotyka sławnego Eliota Owena – zdolnego i powalająco przystojnego filmowego amanta.

Po więcej zapraszam na:
www.nalogowy-ksiazkoholik.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
29-10-2016 o godz 11:18 przez: Izabela Jóźwik
Edie jest 30-to letnią singielką, która nie może odnaleźć prawdziwej miłości i żyje w świecie zamkniętym na uczucia, w dodatku ma tendencję do pakowania się w kłopoty. Wdaje się w flirt z kolegą z pracy, który niebawem ma ożenić się z jej koleżanką.
Na ślubie jednak Pan młody pozwala sobie pocałować Edie, co niestety widzi jego świeżo upieczona żona, a potem zaczyna się wielka awantura.
Wszyscy współpracownicy się od niej odwracają tylko szef wyciąga do niej pomocną dłoń i oferuje współpracę z hollywoodzkim aktorem, ta więc pakuje manatki i wraca do rodzinnego domu, gdzie czeka na nią cyniczna siostra, internetowy hejt i praca z która nie ma ochoty się mierzyć.
Współpraca z aktorem, Eliotem nie układa się za dobrze od samego początku, dopiero po jakimś czasie odnajdują wspólne cechy i obydwoje muszą coś udowodnić światu. Czy znajdą w sobie wsparcie? Czy Edie odnajdzie się w nowym miejscu i życiu?

Tą książkę nie można podpisać jednym gatunkiem literackim, ponieważ przewijają się w niej treści romansu, jak również powieści obyczajowej i trochę młodzieżowej.
Postacie są bardzo rzeczywiste a sama książka napisana bardzo lekkim piórem, w czytaniu może nużyć nas jedynie to, że akcja toczy się bardzo powoli.
Bardzo fajnie są przedstawione media społecznościowe, pokazane jak ważną rolę w życiu one odgrywają, a w tym przypadku ukazane jest to jak bardzo mogą nawet zniszczyć komuś życie.

Niestety tej książki nie zaliczę do najciekawszych i wciągających po same uszy, ponieważ kartka po kartce nieco się dłuży, jedno jest pewne, napisana jest na wesoło więc z pewnością nie raz się do niej uśmiechniecie. To lekka lektura, dzięki której stwierdzisz, że tak na prawdę los się do ciebie uśmiechnął i wcale nie masz pecha, wierz mi może być gorzej ;)

A teraz sam zdecyduj czy chcesz poznać Tą Dziewczynę.... ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
31-10-2016 o godz 09:29 przez: Kruszynka
Sama nie wiedziałam, czy ,,Kim jest dla dziewczyna?" jest pozycją dla mnie, czy też nie. Po wielu namysłach postanowiłam się z nią zapoznać.

Wiecie, jak to jest. Jakaś książka Cię interesuje, potem nie, sam nie wiesz, czy chcesz się z nią zapoznać, czy jednak nie. Gdy w końcu decyzja jest twierdząca i nie zaczniesz czytać od razu, bywa, że tracimy ochotę na poznanie danej publikacji. Tak było w przypadku ,,Kim jest ta dziewczyna?", po którą nie sięgałam głownie z braku czasu. W końcu jednak nadszedł jej czas i postanowiłam się z nią zapoznać.

Na początek pokrótce przedstawię Wam fabułę. W życiu takie rzeczy też pewnie się zdarzają, jednak w przypadku książkowej fabuły można bardziej popuścić wodzę fantazji. Ellie na pewno nie spodziewała się, że na ślubie Jacka dojdzie między nimi do pocałunku, co goście weselni, a w szczególności Charlotte zinterpretują jako zdradę na całej linii. Nikt nie będzie pytał, czy to był tylko pocałunek, czy też doszło do czegoś więcej. Kobieta będzie chciała zrezygnować z pracy, jednak szef wyśle ją do Nottingham, by była stenografką autobiografii Eliota Owena. Co z tego wyniknie?

Publikacji nie można odmówić objętości, gdyż jest naprawdę obszerna. Całkiem sporo się w niej dzieje, a zakończenia możemy spodziewać się od dłuższego czasu, nim ono faktycznie nastąpi. Nie jest to pozycja wysokich lotów, jednak pomysł na fabułę był całkiem ciekawy, czyta się dość szybko. Wiedziałam, że nazwisko Mhairi McFarlane nie jest mi obce, jednak nie mogłam go z niczym skojarzyć. Po przejrzeniu okładki zorientowałam się, że czeka na mnie inna książka autorki - ,,Nie mów nic, kocham Cię". Jestem ciekawa, jak ona przypadnie mi do gustu. ,,Kim jest ta dziewczyna?" to tak naprawdę lektura na dwa wieczory, o której raczej szybko zapomnę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-09-2016 o godz 13:39 przez: singwithme
„Kim jest ta dziewczyna?” to najnowsza powieść Mhairi McFarlane, autorki „To przez ciebie!”. To kolejna obyczajowa propozycja od McFarlane. Pełna humoru, błyskotliwa opowieść z elementami komedii omyłek. Lekka i relaksująca książka, którą można uznać za propozycję idealną na długie jesienne wieczory.

Główna bohaterka powieści „Kim jest ta dziewczyna?”, trzydziestoparoletnia Edie Thompson, mieszka w Londynie i pracuje jako copywriterka. Jedyne, czego brakuje w jej życiu, to miłość.

Wkrótce Edie zostaje zaproszona na ślub dwojga znajomych z pracy. Podczas wesela całuje się z… panem młodym. Świadkiem zajścia jest panna młoda. Czy mogło być gorzej?

Cała wina za tę kompromitującą sytuację spada na Edie. Znajomi się od niej odwracają, cała firma huczy od plotek, a profile społecznościowe Edie przeżywają oblężenie. Szykanowana także online, nie może przeżyć, że jej wizerunek w sieci legł w gruzach. Załamana kobieta pragnie zapaść się pod ziemię.

Wówczas z pomocą przychodzi jej szef. Wysyła ją do jej rodzinnego Nottingham na coś w rodzaju przymusowego urlopu. Na miejscu, jako ghostwriterka, ma zająć się napisaniem autobiografii znanego gwiazdora filmowego, Elliota Owena. To chłopak z okolicy, któremu udało się zdobyć sławę.

Aktor okazuje się antypatyczny i wyjątkowo trudny we współpracy. Na domiar złego, wizyta w domu rodzinnym budzi w Edie przykre wspomnienia z dzieciństwa. Owdowiały ojciec jest bowiem trudny do zniesienia, a mieszkająca z nim siostra Edie wszystko krytykuje, choć sama potrafi jedynie się obijać.

Zaczynając wszystko od początku, Edie musi na nowo zdefiniować siebie i odnaleźć swoje miejsce w świecie.

„Kim jest ta dziewczyna?” to opowieść o tym, co się może zdarzyć, kiedy coś niespodziewanego burzy twoje dotychczasowe życie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Act Cool
4.3/5
22,68 zł
38,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Cocomelon. Wodne czary-mary Opracowanie zbiorowe
4.9/5
21,51 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ogród Anastazji
5/5
29,28 zł
41,99 zł
Inne z tego wydawnictwa W drogę. Akademia mądrego dziecka. Zabawa i przygoda Opracowanie zbiorowe
5/5
19,83 zł
32,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zerwij z nią
5/5
21,62 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Minecraft. Naklejkowa przygoda. Poszukiwacze skarbów , Opracowanie zbiorowe
5/5
22,49 zł
29,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Masza i Niedźwiedź. Z wizytą w lesie. Książka z magnesami Opracowanie zbiorowe
5/5
23,85 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Bing. Moja pierwsza książeczka. Kolorowanka i zadanka Opracowanie zbiorowe
5/5
5,99 zł
6,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Bing. Zabawy i zadania z naklejkami 2 Opracowanie zbiorowe
5/5
7,53 zł
10,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Kolorowy nocnik. Akademia mądrego dziecka. Mój świat Opracowanie zbiorowe
5/5
21,89 zł
34,99 zł

Podobne do ostatnio oglądanego