Kiedy spadnie pierwszy śnieg (okładka  miękka, 11.2021)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com : 25,31 zł

25,31 zł 39,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Ona z odzysku, on po przejściach. Hanka i Kajetan - oboje poturbowani przez życie i partnerów, ona bardziej, ale to Kaj nie umie, a może nie chce, odmrozić swojego serca. Nieufny, zraniony, pełen podejrzliwości wobec kobiet, zaszył się na odludziu i czeka nie wiedzieć na co, podczas gdy ślepy los właśnie podsuwa mu pod nos wielką szansę. 
Oboje mają swoją gorzką przeszłość, sekrety i tajemnice, niektóre bolesne, inne wstydliwe. Czy pierwszy śnieg, który idealną bielą, pokryje wszystko wokół, również im przyniesie nowy początek? Kiedyś serce Kaja musi odtajać, przecież nieustannie bije, a Hanka, jak mało kto, zasługuje na szczęście. 

Nowe życie, nowy dzień, nowa czysta karta.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1282444452
Tytuł: Kiedy spadnie pierwszy śnieg
Autor: Majewska Beata
Wydawnictwo: Jaguar
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 344
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-11-10
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 280 x 40 x 180
Indeks: 40203843
średnia 4,7
5
141
4
33
3
5
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
55 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
24-11-2021 o godz 04:03 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Zdecydowanie polecam książkę wszystkim co lubią lekturę lekką i przyjemną, a też taką która potrafi wywołać łzy, jedne ze wzruszenia a inne ze śmiechu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-11-2021 o godz 16:36 przez: Marta | Zweryfikowany zakup
Książka jest rewelacyjna są momenty gdzie poleci łezka a są momenty że rozbawiają aż do łez polecam każdemu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-01-2022 o godz 19:00 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Bardzo fajna, ciekawa historia . Książka idealna na długie zimowe wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-12-2021 o godz 21:26 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Fajna, przyjemna powieść obyczajowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-02-2022 o godz 17:14 przez: Sandra | Zweryfikowany zakup
Ciekawa książka, godna polecenia!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-11-2022 o godz 16:34 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Bardxo fajna książka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-01-2022 o godz 18:54 przez: Artur | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobra.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-01-2022 o godz 18:07 przez: Gochna4 | Zweryfikowany zakup
Super książka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-01-2022 o godz 13:33 przez: Katarzyna | Zweryfikowany zakup
Rewelacja
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-11-2022 o godz 23:14 przez: Anna | Zweryfikowany zakup
Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-01-2022 o godz 20:13 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Piękna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-01-2022 o godz 20:34 przez: Małgorzata Błasiak | Zweryfikowany zakup
Cudna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-09-2022 o godz 21:02 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
👍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-12-2021 o godz 20:17 przez: Joanna Starybrat
Recenzja z Instagrama Pisane z uśmiechem @pisanezusmiechem Do 1 kwietnia jeszcze daleko, ale Autorka powieści i wydawnictwo robią czytelnikom małego psikusa tytułem i okładką tej książki. Przyznacie bowiem, że sugerują one typowo zimową lekturę? Tymczasem akcja toczy się tu przez większość czasu również i w inne pory roku. Za to kiedy już spadnie pierwszy śnieg, wydarzy się... Co? Tego Wam oczywiście nie zdradzę! Sięgnijcie sami po historię Hanny i Kajetana, by przekonać się, co im przyniesie biały puch. A sięgnąć naprawdę warto! Przyznam szczerze, że świetnie się bawiłam przy tej powieści. Liczyłam na ciekawą, napisaną sprawnie i ze smakiem historię z przyjemnymi bohaterami - i właśnie to dostałam.  Mamy tu do czynienia z klasyczną powieścią obyczajową o wyraźnie zarysowanym tle społecznym. Hania i Kaj to przedstawiciele pokolenia zbliżającego się do trzydziestki. Pochodzą z dwóch różnych światów, niosą na swych ramionach różne bagaże doświadczeń i najprawdopodobniej nigdy nie zwróciliby na siebie uwagi ani nawet nie mieliby szansy się spotkać, gdyby los nie przeciął ich dróg w pewnym małym miasteczku. Mieszkający w osobliwej leśniczówce Kajetan decyduje się pomóc sąsiadce, która na dzień dobry w nowym domu  wpadła w tarapty. Jak można się spodziewać, będzie to pierwsze, ale nie ostatnie spotkanie tej dwójki. Przed nimi stopniowe poznawanie się lepiej i odkrywanie swoich sekretów, okraszone pysznymi domowymi ciastami Hanki, pewną szaloną mistyfikacją i...sami zobaczycie, czym jeszcze! Ogromnym plusem powieści Beaty Majewskiej jest to, że główni bohaterowie zwyczajnie dają się lubić. Nie są to kryształowe osobowości - i Hania, i Kaj mają swoje wady, zdarza im się błądzić, i moim zdaniem właśnie to paradoksalnie przekłada się na sympatię do nich. Ileż można czytać o postaciach bez skazy, które nigdy się nie mylą? Takich ludzi nie ma 😉 Nasi protagoniści zostali wykreowani z zachowaniem autentyczności, dzięki czemu ich problemy i wątpliwości są dla czytelnika zrozumiałe, a oni sami stają się bliscy. Trzymałam kciuki za oboje, żeby skutecznie rozprawili się z dręczącymi ich demonami. Nie bez powodu Kaj nosi takie imię, budzące skojarzenie z baśniowym chłopcem o sercu skutym lodem przez Królową Śniegu . Cy Hani uda się przebić przez mur i dotrzeć do są serca Kaja, mocno kiedyś skrzywdzonego? A czy on znajdzie właściwą drogę do poturbowanej przez życie sąsiadki? Kolejnym atutem tej historii jest ukazanie stopniowego oswajania się bohaterów i rodzenia się przyjaźni między nimi. Jeśli czujecie przesyt opowieściami, gdzie od pierwszego spotkania grzmią pioruny i para ląduje w łóżku, to będziecie zadowoleni - w "Kiedy spadnie pierwszy śnieg" tego nie znajdziecie. Będzie natomiast realistycznie ukazane budowanie więzi, która chwyta za serce. Zresztą w trakcie lektury pewnie nie raz poczujecie drżenie serducha. Na przykładzie swoich protagonistów, jak również postaci drugoplanowych, autorka porusza bowiem kilka istotnych kwestii, które momentami szczerze poruszają. Żeby jednak nie było zbyt refleksyjnie i sentymentalnie, w powieści nie brakuje zgrabnego poczucia humoru, a bezapelacyjną gwiazdą drugiego planu jest Pan Grey, który wybitnie wkradł się w moje łaski. Z czystym sumieniem mogę polecić "Kiedy spadnie pierwszy śnieg" wszystkim spragnionym przyjemnej lektury, w której emocje i uczucia wiodą zdecydowanie prym. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Beaty Majewskiej i z pewnością mogę je zaliczyć do spotkań udanych. Dziękuję wydawnictwo Jaguar za egzemplarz recenzencki i możliwość przeżycia tej literackiej przygody.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-11-2021 o godz 13:15 przez: Złotowłosa i Książki
Hanna Górska przeszła nieciekawą sytuację z byłym już mężem. Teraz próbuje stanąć na nogi. Nowe miejsce ma być nowym startem, nowym życiem... Kajetan Podolski również doświadczył sytuacji, która w powiem sposób zamknęła jego serce na miłość. Przez to stał się nieufny i podejrzliwy... Czy dwoje poturbowanych przez życie ludzi znajdzie wspólny język? Czy tajemnice i sekrety skrywane w swoich sercach nie okażą się być przeszkodą nie do przeskoczenia? Czy czyhający na swą kolej biały puch okaże się być początkiem? Jestem fanką autorki. Na swej półce mam wszystkie dotąd wydane powieści. Każda z nich jest inna. Indywidualna i wyjątkowa. Jak dotąd się nie zawiodłam, więc z przyjemnością sięgam po kolejne premiery Beaty. Tym razem powieść ze śniegiem w tle. Z białym puchem, który niesie zwiastun zmian. Powiem Wam szczerze, że to nie jest typowo zimowa historia. Nie nastawiajcie się na wszędobylskie zimno i biel. Na ten klimat i atmosferę. To raczej taka historia życiowa. Skupiona na radzeniu sobie w nowej rzeczywistości, kiedy to cały czas w umyśle i pamięci tkwią wydarzenia z przeszłości. Szczególnie, kiedy nie ma się wsparcia najbliższych. Oj, główna bohaterka nie miała lekko. Hania to dobra kobieta. Z sercem na dłoni. Empatyczna, skromna, naturalna. Nie jest harpią czekająca na dogodny moment by uszczknąć sobie swoją dolę. Jest prawdziwa. Fakt, że szczera, może do bólu ale mi to nie przeszkadzało. Nie grała, nie zakładała masek. Bardzo fajna postać. Ciekawa, ciepła, taka zwyczajna. Nie przekoloryzowana. A Kaj? Oj, ten to potrafi podciąć skrzydła. Gburowaty, oschły, podejrzliwy i ponury. Zdolna złota rączka, czym mnie zaskoczył. Natomiast w miarę przekręcania kartek wypływały kolejne plusy. Okazał się finalnie troskliwy, zabawny, czuły i nawet romantyzm się znalazł. Zacierałam łapki na ich znajomość. Na to, w jakim kierunku będzie ona rozwijać. Co zniesie im nawzajem do życia. A było bardzo zabawnie. Świetny humor, genialne teksty. Momentami ubaw po pachy. Uśmiech mi towarzyszył praktycznie przez całą powieść. Znalazły się też chwile zwątpienia. Chwile smutku, lęku, niesprawiedliwości. Lektura trzymała w niepewności i napięciu. Oczywiście sceny miłosne były i rozpalały oraz wyzwalały ogień. Naszpikowane emocjami, tak jak cała historia. O ile główna para bohaterów bardzo mi się podobała, tak eks męża Hani, Karola, miałam ochotę udusić własnymi rękami. Co za typ. Ale mi ciśnienie skoczyło jak czytałam jego poczynania. Same niecenzuralne słowa ciągnęły mi się na usta. Zresztą do Piotra (kolejnej męskiej postaci podnoszącej mi ciśnienie) również się nie przekonałam. Dobrali się idealnie, brrr. Najnowsza powieść autorki pertraktuje o życiu i dawaniu sobie drugiej szansy. O uchyleniu zamkniętej na cztery spusty bramy swego serca na nową znajomość. Na być może szansę na szczęście. Lekka, zabawna i przyjemna. Poruszająca istotne kwestie dotyczące związków. Ukazująca niesprawiedliwość i nieprzewidywalność losu. Jak również to, że karma powraca. Historia Hani i Kaja na każdym kroku mnie zaskakiwała i dostarczała wielu wrażeń. Emocjonalna i wciągająca od pierwszego zdania. Spędziłam z nią przyjemne chwile. Zachęcam do czytania. Warto. Polecam. Współpraca: Wydawnictwo Jaguar
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-11-2021 o godz 13:15 przez: Złotowłosa i Książki
Hanna Górska przeszła nieciekawą sytuację z byłym już mężem. Teraz próbuje stanąć na nogi. Nowe miejsce ma być nowym startem, nowym życiem... Kajetan Podolski również doświadczył sytuacji, która w powiem sposób zamknęła jego serce na miłość. Przez to stał się nieufny i podejrzliwy... Czy dwoje poturbowanych przez życie ludzi znajdzie wspólny język? Czy tajemnice i sekrety skrywane w swoich sercach nie okażą się być przeszkodą nie do przeskoczenia? Czy czyhający na swą kolej biały puch okaże się być początkiem? Jestem fanką autorki. Na swej półce mam wszystkie dotąd wydane powieści. Każda z nich jest inna. Indywidualna i wyjątkowa. Jak dotąd się nie zawiodłam, więc z przyjemnością sięgam po kolejne premiery Beaty. Tym razem powieść ze śniegiem w tle. Z białym puchem, który niesie zwiastun zmian. Powiem Wam szczerze, że to nie jest typowo zimowa historia. Nie nastawiajcie się na wszędobylskie zimno i biel. Na ten klimat i atmosferę. To raczej taka historia życiowa. Skupiona na radzeniu sobie w nowej rzeczywistości, kiedy to cały czas w umyśle i pamięci tkwią wydarzenia z przeszłości. Szczególnie, kiedy nie ma się wsparcia najbliższych. Oj, główna bohaterka nie miała lekko. Hania to dobra kobieta. Z sercem na dłoni. Empatyczna, skromna, naturalna. Nie jest harpią czekająca na dogodny moment by uszczknąć sobie swoją dolę. Jest prawdziwa. Fakt, że szczera, może do bólu ale mi to nie przeszkadzało. Nie grała, nie zakładała masek. Bardzo fajna postać. Ciekawa, ciepła, taka zwyczajna. Nie przekoloryzowana. A Kaj? Oj, ten to potrafi podciąć skrzydła. Gburowaty, oschły, podejrzliwy i ponury. Zdolna złota rączka, czym mnie zaskoczył. Natomiast w miarę przekręcania kartek wypływały kolejne plusy. Okazał się finalnie troskliwy, zabawny, czuły i nawet romantyzm się znalazł. Zacierałam łapki na ich znajomość. Na to, w jakim kierunku będzie ona rozwijać. Co zniesie im nawzajem do życia. A było bardzo zabawnie. Świetny humor, genialne teksty. Momentami ubaw po pachy. Uśmiech mi towarzyszył praktycznie przez całą powieść. Znalazły się też chwile zwątpienia. Chwile smutku, lęku, niesprawiedliwości. Lektura trzymała w niepewności i napięciu. Oczywiście sceny miłosne były i rozpalały oraz wyzwalały ogień. Naszpikowane emocjami, tak jak cała historia. O ile główna para bohaterów bardzo mi się podobała, tak eks męża Hani, Karola, miałam ochotę udusić własnymi rękami. Co za typ. Ale mi ciśnienie skoczyło jak czytałam jego poczynania. Same niecenzuralne słowa ciągnęły mi się na usta. Zresztą do Piotra (kolejnej męskiej postaci podnoszącej mi ciśnienie) również się nie przekonałam. Dobrali się idealnie, brrr. Najnowsza powieść autorki pertraktuje o życiu i dawaniu sobie drugiej szansy. O uchyleniu zamkniętej na cztery spusty bramy swego serca na nową znajomość. Na być może szansę na szczęście. Lekka, zabawna i przyjemna. Poruszająca istotne kwestie dotyczące związków. Ukazująca niesprawiedliwość i nieprzewidywalność losu. Jak również to, że karma powraca. Historia Hani i Kaja na każdym kroku mnie zaskakiwała i dostarczała wielu wrażeń. Emocjonalna i wciągająca od pierwszego zdania. Spędziłam z nią przyjemne chwile. Zachęcam do czytania. Warto. Polecam. Współpraca: Wydawnictwo Jaguar
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-11-2021 o godz 11:22 przez: bookaholic.in.me
"Kiedy spadnie pierwszy śnieg" to pozycja, która z pewnością Was zaskoczy i to pozytywnie. Czyta się ją w mgnieniu oka, dzięki niepowtarzalnemu stylowi Autorki. Ci, którzy znają już twórczość Pani Beaty doskonale wiedzą, że mogą liczyć na mnóstwo humoru w jej książkach i tak jest także w tym przypadku. Dostajemy także mnóstwo dialogów, bez niepotrzebnej sztampy i wyniosłości, zwyczajnych, takich, jakie naprawdę mają miejsce między ludźmi. Właśnie dzięki tym elementom, oraz oczywiście wciągającej opowieści, jest to naprawdę ciekawa i warta zauważenia propozycja. Co ciekawe, moment pojawienia się pierwszego śniegu w tej historii jest kluczowy dla całej fabuły. Ale tak naprawdę wydarzenia dzieją się na przestrzeni różnych pór roku, dzięki czemu mamy czas by poznać zarówno bohaterów jak i ewoluującą między nimi relację. I choć głównym tematem książki jest- jakże by inaczej!- romans, to Autorka zgrabnie wplata w tę historię tematy naprawdę istotne, które mogą być przedmiotem codzienności każdego z nas lub osób z naszego otoczenia. Zawsze doceniam w powieściach zamieszczanie innych, życiowych wątków i tak jest właśnie w tym przypadku. Hanka to kobieta z przeszłością. Po rozwodzie stara się zacząć wszystko od nowa, zarówno w kwestii miejsca zamieszkania jak i zatrudnienia. Nie jest otoczona przyjaciółmi, a nawet z rodziną nie utrzymuje zbyt ciepłych kontaktów. Trudno uwierzyć w to, że jest tak samotna, biorąc pod uwagę jej dobre serce, uczynność i emanujące z niej pozytywne wibracje. Niestety, w swoim dotychczasowym życiu nie miała zbyt dużo szczęścia. Zarówno dzieciństwo jak i nieudane małżeństwo odcisnęły na niej swoje piętno, a z obawą, że zawodzi innych ludzi stale przychodzi jej się mierzyć. Czy kobieta po takich przejściach jest w stanie otworzyć się na nowych ludzi i dać sobie szansę się zakochać? Kajtek to duże dziecko, chociaż akt urodzenia wskazywałby już raczej na całkiem poważnego mężczyznę. Majętny, nie obnosi się swoim statusem, jednak nie odmawia sobie przyjemności, gdy ma na to ochotę. Jest ogromnie empatyczny i bezinteresowny, jednak nawet on nie postrzega siebie w ten sposób. Swoje również już przeszedł, a echo złamanego serca odzywa się aż do teraz, co odbija sobie w weekendowych spotkaniach z różnymi kobietami. Kaj to zdecydowany przeciwnik jakichkolwiek związków, nawet jego relacja z kotem jest skomplikowana. Czy Hance, zwyczajnej dziewczynie, tak dalece odbiegającej od wizerunku kobiet, w których gustuje, uda się przedrzeć przez jego skorupę? Podczas lektury przygotujcie się na wiele, zróżnicowanych emocji. Z pewnością bohaterowie zapewniają całą paletę atrakcji i nie ma mowy o nudzie. Równie ciekawe są postaci poboczne, które wiele wnoszą do toku wydarzeń ale i też odrobinę tłumaczą kolejne wybory Hanki i Kaja. Ogromnym plusem tej historii jest wolny rozwój uczuć między bohaterami, dużo bardziej oddający to, co dzieje się w większości związków. Tak naprawdę książka jest idealna do przeczytania przez cały okrągły rok ale im szybciej po nią sięgnięcie tym szybciej będziecie zadowoleni z lektury, więc po co czekać? ;-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-12-2021 o godz 09:03 przez: Inthefuturelondon
O tym, że proza Beaty Majewskiej jest mi już znana, pisałam przy okazji recenzowania innych jej powieści. Dziś przyszła jednak pora na to, bym opowiedziała Wam coś więcej na temat najnowszej premiery autorki, czyli Kiedy spadnie pierwszy śnieg. Książka ta okazała się moją ostoją i wsparciem w ostatnich dniach, jednak może nie uprzedzajmy faktów. O wszystkim opowiem Wam za chwilę. Hania i Kajetan. Oboje zostali dość mocno poturbowani przez życie, choć to ona odczuwa tego skutki do dzisiaj. Mimo wszystko Kaj wciąż nie potrafi (a może wcale nie chce?) otworzyć swojego serca na nowe miłości. Każde z nich ma swoje tajemnice i mroczne wspomnienia, ale los ma dla nich zupełnie inny plan. Co się wydarzy, gdy tych dwoje spotka się na swojej drodze i zacznie spędzać ze sobą coraz więcej czasu? Przekonajcie się sami. Powiem szczerze, że gdy zaczynałam lekturę tej powieści, miałam małe obawy. Bałam się tego, że książka ta nie przypadnie mi do gustu i co gorsza - nie poczuję w związku z nią żadnych cieplejszych uczuć. Nawet nie wie, jak bardzo mi ulżyło, gdy okazało się zupełnie inaczej! Powieść Beaty Majewskiej wciągnęła mnie już od pierwszej strony (i to nie żart), a co więcej: odkładając ją, chociażby na chwilę, nie mogłam przestać o niej myśleć. Główna bohaterka powieści, Hania, bardzo przypadła mi do gustu i jestem pewna, że śmiało mogłabym się z nią zaprzyjaźnić. Jest to kobieta, która mimo swoich przejść i trudnych doświadczeń, potrafi czerpać ze swojego życia i przywoływać na swoją twarz szeroki uśmiech. Oczywiście, duży wpływ na to ma obecność innych, przyjaznych dla niej ludzi, ale już sam ten fakt zasługuje na uwagę. Kaj również wzbudził moją sympatię, choć przy nim jestem raczej zdziwiona. Spodziewałam się raczej tego, że niekoniecznie będę w stanie go polubić, a jego zachowanie okaże się niezbyt pozytywne. No cóż, kolejne pozytywne zaskoczenie - nie dość, że ten bohater okazał się bardzo dobrze wykreowany, to jeszcze autorka sprawiła, że Kajetan nie jest kolejnym mężczyzną, któremu zależy tylko na tym, by pójść do łóżka z nowo poznaną laską i potem ją wyrzucić za drzwi. Historia Hanki i Kaja, jak wspomniałam wyżej, pochłonęła całkowicie moją uwagę, ale również sprawiła, że często śmiałam się w głos. Beata Majewska wywołała u mnie taką reakcję komizmem sytuacyjnym i językowym, który nie był zbyt wymuszony, a wychodził bardzo naturalnie z opisywanych zdarzeń. Bardzo lubię takie elementy w powieściach obyczajowych/romansach, więc i tutaj muszę to docenić. Sprawiło to, że tytuł ten staje jeszcze wyżej w moich oczach - aż nie wiem, czy jest to możliwe jeszcze bardziej. Kiedy spadnie pierwszy śnieg to zdecydowanie powieść, którą warto poznać. Choć może nie odnalazłam w niej za wiele zimowej atmosfery, to jednak cała historia zdecydowanie mi to wynagradza. Jeżeli niestraszne Wam powieści polskich autorek lub powieści obyczajowo-romantyczne, to zdecydowanie powinniście poznać i ten tytuł.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-01-2022 o godz 18:56 przez: Justyna
Dzień Dobry! #bookstagram Przepraszam, za tak duży poślizg, jeśli chodzi o nowe posty na moim profilu, ale choroba nie była dla mnie łaskawa. Postaram się publikować posty częściej, może nie co dziennie, ale co kilka dni na pewno. Posiadam sporo ciekawych książek, których recenzję niebawem opublikuję staram się nie czytać książek pod presją, czy na siłę tak samo jest z pisaniem recenzji. Lubię wczuć się w historię, wtedy łatwiej napisać mi ciekawą recenzję. 𝑅𝑒𝑐𝑒𝑛𝑧𝑗𝑎 ~~~~~~~ Tytuł: Kiedy spadnie pierwszy śnieg Autor: Beata Majewska Wydawca: Wydawnictwo Jaguar Premiera 10.11.2021 r Moja ocena: 10/10 - Hanka - Przeszła w swoim życiu naprawdę wiele, przez 6 lat była żoną mężczyzny, który stosował wobec niej przemoc, fizyczną psychiczną oraz ekonomiczną. Małżonkowie rozwiedli się kobieta kupiła dom wyposażyła go wprowadziła się i myślała, że zostawiła przeszłość za sobą, ale to tylko cisza przed burzą. Pewnego dnia Hanka odkryła siedlisko pleśni, nie bardzo wiedziała, jak sobie z nią poradzić, ale jak to mówią koniec języka za przewodnika. W miejscowym sklepiku dostała namiary na fachowca, który zajmuję się takimi rzeczami kobieta postanowiła skorzystać z jego pomocy. Kajetan - Niegdyś mieszkaniec stolicy bogaty zaradny, lubił mówić wprost to co myśli, ale po tym, jak Kalina ówczesna narzeczona dopuściła się zdrady z jego najlepszym przyjacielem. Kaj opuścił stolicę i zaszył się, jak to mówili jego znajomi, a raczej znajome na odludziu. Przez okolicznych mieszkańców był uważany za dziwaka i ponuraka. Kiedy Hanka przyszła do niego z prośbą o pomoc nie spodziewała się, że to spotkanie zmieni ich życie. Kajetan od razu zauważył, że kobieta, którą widzi przed sobą jest inna, niż wszystkie kobiety, które do tej pory znał. Podczas usuwania pleśni nie wiadomo kiedy Kajetan i Hanka polubili się on imponował jej zaradnością, a ona imponowała mu swoją innością. Z upływem czasu, Kajetan stopniowo otwierał się przed Hanią, można by rzec, że zaczęło się rodzić między nimi uczucie, jeśli tak, to czy Kajetan zmieni myślenie i Hanka stanie się dla niego kimś więcej? Jak potoczy się historia tych dwojga... - Pierwszy raz miałam przyjemność czytać książkę Beaty Majewskiej vel Augusta Docher. Historia Hanki i Kajetana skradła moje serce od pierwszej kartki tak naprawdę mogę śmiało powiedzieć, że uwielbiam tę książkę. Sam styl pisania Beaty jest taki normalny przyjemny bez trudnych słów, nad których znaczeniem musisz się zastanawiać jestem zauroczona Beatą i jej książką. Naprawdę, jeśli ktoś jeszcze nie czytał ''Kiedy spadnie pierwszy śnieg'' polecam z całego serca. Dodam tylko, że przy dwóch ostatnich rozdziałaś serce waliło mi jak oszalałe, ale więcej wam nie zdradzę... Bardzo się cieszę, że miałam przyjemność poznać tę historię Moc buziaków dla Beaty, a dla was zaczytanego wieczoru kochani. https://www.instagram.com/books_.and_.citations/p/CY6zuW_sfkb/?utm_medium=copy_link
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-12-2021 o godz 16:48 przez: Heather
W gronie autorek wydających świąteczne książki nie mogło zabraknąć Beaty Majewskiej, która przecież potrafi czarować swoich czytelników poprzez słowa i piękne romantyczne historie. Czy zatem i "Kiedy spadnie pierwszy śnieg" można wpisać na listę jej udanych lektur? Zdecydowanie! W słodko-gorzkiej, zimowej, świątecznej atmosferze autorka prowadzi nas przez historię, która wcale taka kolorowa nie jest. Główni bohaterowie zmagają się z prywatnymi demonami, które nie pozwalają im w pełni zaangażować się w życie a początkowe emocje przypominają bardziej zgryzotę i nieszczęście niż pozytywny klimat przedświątecznej krzątaniny. To jednak wstęp, który ma pokazać, że życie bywa trudne i wyboiste, ale warto przejść się po takiej drodze, by na jej końcu odnaleźć szczęście. Hanka i Kajetan wydają się mieć serca skute lodem. Obydwoje po ciężkich przejściach i trudnych sercowych doświadczeniach boją się zaangażowania i rozpoczęcia nowego związku. Jednak o ile Hanka jeszcze jakoś sobie radzi o tyle Kajetan wręcz zamknął się na życie i nie oczekuje od niego już nic, pozwalając, by dni przelewały mu się między palcami. Smutno się na to patrzyło, ponieważ Kaj jest świetnie wykreowanym bohaterem i czytelnik ma ochotę go pocieszyć jak najszybciej, ale na szczęście autorka zainterweniowała w postaci rezolutnej Hanki, która mimo trudności przez jakie przeszła, jako jedyna miała wpływa na Kajetana. To świetnie wykreowani bohaterowie, ponieważ nie tylko przypominają nas samych, ale są w pełni wiarygodni, szczerzy i skrywający liczne tajemnice, których odkrycie stanowi przyjemną choć mocno emocjonalną przygodę. Kaj jest marudnym samotnikiem, który dostrzega świat tylko w złych barwach. Hanka uciekając od trudów życia zaszywa się na odludziu i spotyka tam złowrogo nastawionego mężczyznę, który wcale nie ma ochoty na zimowe zabawy. A jednak szczere podejście kobiety, jej znajomość świata, świetna analiza ludzkich uczuć oraz racjonalność pozwalają dotrzeć do zamkniętego w sobie, ponurego Kaja, który nagle zmienia się nie do poznania pokazując, że gdy z naszych barków spada zło całego świata, w końcu potrafimy głęboko oddychać. To nie jest świąteczna książka, ona nawet właściwie nie jest szczególnie zimowa, ale myślę, że nie to było zamysłem autorki. Chodzi utaj o lód w sercu bohaterów, który roztapia się pod naporem uroczego choć zdroworozsądkowego wątku romantycznego. "Kiedy spadnie pierwszy śnieg" serwuje nam więc mnóstwo emocji, wzlotów i upadków, pouczeń, ciosów od życia oraz nieśmiało wyglądającej nadziei, która niczym pierwszy płatek śniegu niesie ze sobą poczucie zmian. Cóż, Beata Majewska po raz kolejny pokazała, że zna życie jak mało kto serwując nam powieść obyczajowo-romantyczną, którą bez problemu potrafimy przenieść do realnego świata.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Majewska Beata

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego