Kawiarnia pełna marzeń (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 29,93 zł

29,93 zł 39,90 zł (-24%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Lis Agnieszka Książki | okładka miękka
29,93 zł
asb nad tabami
Lis Agnieszka Książki | okładka miękka
26,02 zł
asb nad tabami
Lis Agnieszka Książki | okładka miękka
26,15 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Pełna ciepła i tolerancji historia o przyjaźni, rodzinnych więziach i o tym, że w świąteczny czas zawsze warto pamiętać o dodatkowym nakryciu dla niespodziewanego wędrowca…
W grupie wieloletnich przyjaciół mnóstwo się dzieje. Rodziny Arkadiusza i Klemensa od zawsze spędzają razem Wigilię, nie inaczej ma być w tym roku. Nie obędzie się jednak bez komplikacji…  

Gdy Dagmara traci pracę, postanawia spełnić swoje marzenie – wbrew obawom otoczenia otwiera kawiarnię. Nie jest jej łatwo - jej teściowa, doświadczona restauratorka, wtrąca się we wszystko. Napięte relacje utrudniają, choć na szczęście nie uniemożliwiają organizacji Wigilii w kawiarni Dagmary. 

Ze względu na konieczny po włamaniu remont w ich domu, Justyna, razem z noworodkiem, zmuszona jest wprowadzić się do teściów, których sytuacja też jest dość skomplikowana. Pomimo rozwodu żyją w przyjacielskich stosunkach, a nawet decydują się na ponowne wspólne zamieszkanie. 

Remontem domu Justyny zajmuje się oryginalny sąsiad – Paweł, który słów powszechnie uznawanych za nieprzystojne używa jak… przecinka. 

W grupie przyjaciół pojawiają się nowe postaci. Czy wszystkie mają dobre intencje? I czy na pewno dla każdego znajdzie się miejsce przy wigilijnym stole?  

Jak splotą się losy bohaterów? Jakie odpowiedzi przyniesie czas? Czy przy wigilijnym stole znajdzie się miejsce na uśmiech i zrozumienie? Agnieszka Lis kreuje nietuzinkowych bohaterów, których wrzuca w wir bożonarodzeniowych wydarzeń owianych aromatem kawy i domowego ciepła.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Kawiarnia pełna marzeń
Autor: Lis Agnieszka
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 336
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-10-27
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 20 x 130
Indeks: 39878915
średnia 4,6
5
34
4
11
3
3
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
28 recenzji
5/5
29-10-2021 o godz 22:40 przez: saskia
Marzenia są małe i duże, ale ich skala liczy się mniej. Większe znaczenie ma zupełni coś innego, co? Czy są spełnione, czy też wciąż pozostają jedynie w naszych głowach bądź sercach. Niektórzy urzeczywistniają je sami, innym pomaga łut szczęścia lub ktoś, kto wyciąga pomocną dłoń. Marzyć każdy może, ale jeszcze trzeba odważyć się by stały się faktem. Podobno gdy coś się kończy to robi miejsce dla czegoś nowego. Jednak dla Dagmary to nie jest takie oczywiste, do tej pory miała jasno wyznaczone cele, teraz musi je na nowo wyznaczyć. Nie tak łatwo jej zapomnieć o stracie, lecz może nadszedł czas na pokuszenie się by być odważną? Justyna ma przed sobą cudowny czas, lecz nim one nadejdą mierzy się z czymś, czego w ogóle nie planowała. Ma w swoim otoczeniu przyjaznych ludzi, nie brakuje jej chyba niczego, grzechem byłoby narzekać na cokolwiek, ale, no właśnie to „ale”, czy tylko ona je widzi? Może liczyć na bliskich i przyjaciół, tak samo jak i oni na nią. Pojawiają się w ich gronie nowe osoby, nie tak łatwo im dołączyć do reszty i poczuć się swobodnie? Wigilijny stół jest miejscem, gdzie zawsze powinno być jeszcze jedno nakrycie dla kogoś niespodziewanie przybywającego, lecz również dla tych, którzy tego potrzebują. Czy wszyscy na nie zasługują? A może w tej chwili liczy się tylko tu i teraz, nie przeszłość? Wybaczyć nie zawsze jest łatwo, zapomnieć również. Święta to wyjątkowy czas, jak przebiegnie Dagmarze, Justynie i tym, którzy są blisko nich? Czego oczekujemy od książek z motywem świątecznym? Odpowiedniego klimatu i oczywiście samego motywu, ogrzewającego nasze serca i sprawiającego, że wszystko staje się jaśniejszego, cieplejsze i uroczyste, mniej lub bardziej. Jednak to nie wszystko i w tym kryje się właśnie składnik, który sprawia, że nie będzie ona jedną z wielu, lecz tą, zapadającą w pamięć i pozostającą w niej na długo. Spod pióra Agnieszki Lis wyszła właśnie taka powieść, w jakiej czytelnik dostaje dużo więcej niż się spodziewa i spotyka ludzi, z jakimi od razu nawiązuje kontakt, tak jakby znali się od dawna. „Kawiarnia pełna marzeń” to wielowątkowa historia, a raczej historie, połączone osobami bohaterów, jacy doświadczają w swoim życiu zmian, nie zawsze oczekiwanych, a jeśli nawet to i tak wprowadzających chaos. Jak odnajdą się w całkiem nowych realiach? W końcu nie na darmo się mówi, uważaj o czym marzysz, więc jak to będzie w ich przypadku? O tym przekonujemy się podczas lektury, w jakiej nie brakuje humoru, refleksji, ale także pisarka porusza problemy, o jakich nie wielu nie myśli w czasie Świąt, ale nieliczni muszą, bo są ich codziennością. Nie zabrakło w opowieści Agnieszki Lis ciepła, nie takiego na pokaz, lecz prawdziwie rodzinnego i przyjacielskiego, otulającego czytających jak puszysty koc, za jakim tęsknimy. Przejawia się ono w większych i mniejszych gestach, słowach, zdaniach, nie jest oczywiste, dane raz na zawsze i każdemu. Czasem niewiele potrzeba by to, o czym marzyło się ziściło, niekiedy wprost przeciwnie, jedne drzwi przed nimi się zamykają lub robią to sami, lecz drugie co najmniej uchylają się. „Kawiarnia pełna marzeń” nie jest oazą spokoju, idyllicznym punktem, lecz miejscem powstałym z pragnień, dającym nadzieję, że dużo da się osiągnąć kiedy się wkłada się w to serce. W jej wnętrzu magia Świąt odsłania swoją istotę i pokazuje, że tak naprawdę tworzą je nie wyszukane ozdoby, prezenty, wykwintne dania, ale przede wszystkim ludzie, cała reszta to dodatek, piękny, ale nie najważniejszy.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
01-11-2021 o godz 11:24 przez: Renata
Kto z nas nie posiadał jednej myśli, jednego zwątpienia, czy to nasze życie nadaje nam największy sens, oprócz rodziny, przyjaciół, rzecz jasna, czy praca sprawia nam satysfakcję, czy jest tylko egzystencją, nader wyuczoną, komfortem finansowym, dzięki któremu egzystujemy, czy podchodzimy do niej z pasją, czy stała się znojem, obowiązkiem, rutyną, a być może pochłonęła nas tak bardzo że wpadliśmy w pracoholizm, który przysłonił nam wszystko inne. Wyobrażacie sobie porzucić dziś, teraz, to co znane, wyhartowane, ugładzone, choć nie lubiane, wyobrażacie sobie za sprawą jednej decyzji która jak w przypadku bohaterki powieści autorstwa Agnieszki Lis ( Wydawnictwo: Skarpa Warszawska ), która w najmniej spodziewanym momencie, z buta! tak ot po prostu zwolniona z pracy, z korporacji która pomimo iż zabierała jej część życia i bliskim, spowodowała niemal załamanie. Cios poniżej pasa, starania, bycie dyspozycyjnym, zaangażowanym, niosącym najwyższe wyniki, nagle jak obuchem otrzymała wiadomość: Pani tu już nie pracuje. Pomimo wszystko, człowiek w tedy zdaje sobie sprawę że albo jest rocznikowo za stary, albo wykolejony - co na jedno wychodzi, kiedy czuje że stał się obciążeniem dla bliskich, ma poczucie beznadziei, bycia bez wartości, wpada na pomysł, a ten pod kopułą głowy tworzy obrazy, zarys planu B, marzenia które gdzieś tam na dnie duszy zalegało jak pod stertą jesiennych liści, zaczęło ulatywać w rzeczywistą kompozycję, z pasji do kawy, z miłości do smaku, aromatu, egzystencji nie wyśrubowanych doznań, wyłapywanych za pomocą smaku, bo kto z nas nie lubi budzić się z aromatem tej naszej ulubionej, choćby wiadra kawy które ma zbudować nowy dzień, pokonać przeszkody, ułatwić przetrwanie, kawa jest afrodyzjakiem, a jeszcze lepsza podana w kawiarni którą stworzyła Dagmara z pomocą teściowej Melanii, która posiadając restauracje Mokotowską Prowansję, bogata w doświadczenia, ludzi, biznes, pomaga kobiecie zrealizować i zmaterializować kawiarnię, we wszystko ingerując, dając złote rady, wymuszając, wtrącając się, ma się wrażenie ,że coś co miało być tylko i wyłącznie Dagmary, stało się po części wyobrażeniem teściowej. Pomimo pomocy, przysyłając najlepszego baristę, mam nieodpartą ochotę krzyknąć, wzburzona wywołana emocjami: - Daj jej spokój! W takiej sytuacji często zdarza się iż pomocna dłoń, jest tą ostatnią na którą ma się ochotę złapać, czy nie dlatego człowiek uczy się na błędach, by móc potem je naprawiać, na końcu mieć satysfakcję że mimo wszystko udało mi się samej wybrnąć z nieoczekiwanych sytuacji? Przyjaciółka Dagmary, Justyna która spodziewa się dziecka, w raz z rodziną zastaje dom po włamaniu. Zmuszona jest po porodzie zamieszkać na czas remontu u teściowej, która będąc także przyjaciółką Melanii, przybrała postawę swojej koleżanki dając we wszystkim złote sentencje, nakrapiane tym a co powinna, a czego nie robić przy dziecku, w życiu, oczywiście nie ma tu za grosz złośliwości, ot niczego nie świadoma Barbara prawie doprowadza do czarnej rozpaczy Justynę, która ma wszystkiego dość, tym bardziej że sąsiad Paweł, który postanowił być inspiracją, nie tylko w słowach i domniemanych ; przecinkach ; stawiających je w zaskakujący sposób i nie kontrolowany, co gorsza, a śmieszne w odsłuchu, ale nader i przede wszystkim w czynach, zorganizował remoncik, który można by rzec, wymknął się z pod kontroli. Dlaczego?. Mimo napiętych by się mogło wydawać, relacji, rodzina stara się trzymać razem, wspierać, pomagać, a że coraz bliżej świąt Bożego Narodzenia, Dagmara postanawia wyprawić kolację wigilijną w Panamerze. Tam też pojawia się dwóch osobników, którzy wprawiają Dagmarę w stupor. Czego chcieli, na co musiała się przygotować? Całkiem niespodziewanie pojawia się dawno nie widziany przyjaciel Arkadiusza i Klemensa - Michał. Ten pierwszy meloman , kochający muzykę Bacha, sprzeczający się o wariacje Lang Langiem, gdzie Klemens jako koneser win i sommelier, posiadający piwniczkę boskiego trunku i udziałów we francuskiej winnicy, stoją jak opoka, ostoja w śród kobiet o niepochamowanym temperamencie, charyzmy i charakteru, zawsze potrafiący na czas koić wybuchy złości, paniki, są balastem na skołatane nerwy, uwielbiający swe połówki, skromni a jednak dystyngowani. Michał który pojawił się znienacka, ale czy aby na pewno, jest w stanie zmienić ich relacje? Czy wigilia i ten nie powtarzalny klimat świąteczny, pełen życzliwości, wzajemnego zrozumienia, wybaczania, posypany cynamonem i zapachem kawy, w tym wszystkim igraszki dzieci, aura która daje niepowtarzalny klimat, jedności, równości, więzi, bliskości i poczucia bezpieczeństwa. W taki dzień słowa mają moc, a dzień cudów nie ma końca. Tradycja która z pokolenia na pokolenia przechodzi owiana wspomnieniem, opowieścią i historią w tle, bo może być pięknie w śród cudownie przystrojonej choinki, z niezliczoną ilością prezentów, ale to tylko opakowanie moi drodzy, żadne święta nie będą posiadały mocy magii, jeśli przy wspólnym stole zabraknie tych najważniejszych osób.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-12-2021 o godz 17:00 przez: ewfor
Kiedy dwa lata temu poznałam bohaterów powieści Zapach goździków, to byłam przekonana, że nie pozwolę sobie na to, aby o nich zapomnieć, bardzo byłam ciekawa dalszych losów bohaterów książki, ale nie wiem, dlaczego, (może to nadmiar książek świątecznych) w zeszłym roku umknęła mi druga część Blask choinki ☹ Ale myślę, że to nadrobię, jak nie w tym sezonie świątecznym to w kolejnym. Przyznam szczerze, że trochę gubiłam się w postaciach do tego stopnia, że musiałam sobie wypisać osoby i powiązania rodzinne. Pewnie gdybym rok temu „spotkała się z nimi, byłoby mi nieco lżej. Znając jednak „pióro” autorki, wiedziałam, że jej kolejna książka mnie nie zawiedzie. Okładka sugeruje ciepłą, pachnącą świętami powieść, dla której teraz w grudniu jest jak najbardziej czas na czytanie. Mamy okazję poczuć nie tyle magię świąt, ale mocne pełne ciepła, tolerancji i empatii więzy zarówno rodzinne jak i przyjacielskie. To jest piękne zważywszy na to, jak wielu ludziom tego teraz brakuje. Bohaterami tej powieści są osoby związane z przyjaciółmi Klemensem i Arkadiuszem, którzy od lat żyją jak jedna wielka rodzina. Gdyby ktoś nie czytał wcześniejszych części, to autorka na końcu książki bardzo dokładnie przedstawia swoich bohaterów. Przyznam szczerze, że można się trochę pogubić w tych postaciach (i żałuję, że nie zaczęłam czytać książki „od końca”) ale jak człowiek się skupi na czytaniu, to szybko „powiąże” wszystkich. Fabuła książki to ciepła opowieść, w której nie brakuje wątków pełnych miłości, przyjaźni, odpowiedzialności za drugiego człowieka. Ale nie brakuje w niej również dramatyzmu życia, który dotyka nie tyle głównych bohaterów, co ludzi z ich otoczenia. Autorka porusza na przykład dramat alkoholizmu, bolesny problem, który zawsze odbija się na życiu niewinnych ludzi. Takich, którzy albo trwają w toksycznych związkach z niemocy, albo strachu. Chociaż chyba jedno z drugim się wiąże. Ale mamy tutaj bardzo optymistycznie ukazane dążenie do spełnienia marzeń. Tytułowa kawiarenka jest tego pięknym przykładem, chociaż nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, ile trudu może nas kosztować realizacja marzenia. Chciałabym powiedzieć, że jest to lekka, łatwa i przyjemna lektura z wątkiem świątecznym, ale nie wiem czy mogę tak ją określić. Chociaż pokazane w niej życie głównych bohaterów jest piękne, opiewające w luksus i elegancję to wątki te drugoplanowe są trudne i z pewnością nie należą ani do lekkich, ani do przyjemnych. Ale takie jest życie, które jednym udaje się ułożyć w miarę luksusowo, a inni muszą przeżywać je nieco inaczej. Piękne w tej powieści jest jednak to, że prawie w każdym człowieku można odnaleźć dobro. Ale jednocześnie bardzo smutne jest to, że często człowiek będąc w otoczeniu innych, bywa bardzo, bardzo samotny. Różnorodnie wykreowane osobowości bohaterów sprawiają, że książka nie jest monotonna i nudna, a kiedy ktoś wszystkimi zmysłami odbiera fabułę, to jest w stanie poczuć aromatyczny zapach kawy, nieziemski smak Bûche de Noël, czy usłyszeć muzykę, której autorka w swojej opowieści nie poskąpiła. Polecam tę książkę właśnie teraz, w okresie zbliżającym nas do świąt. Mam nadzieję, że chociaż trochę każdy poczuje tę magię świąteczną, w której dominuje dobroć, przyjaźń, miłość. No i chociaż staram się w święta przygotowywać tradycyjne potrawy, takie jakie dominowały w rodzinnym domu, to po raz kolejny nabrałam ochoty na przygotowanie Bûche de Noël.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-11-2021 o godz 11:37 przez: Złotowłosa i Książki
Rodziny Klemensa i Arkadiusza od lat spędzają wspólnie wigilię. W tym roku nie może być inaczej. Tyle tylko, że nie obejdzie się bez komplikacji. Przecież spokój jest nudny. Dagmara traci pracę. Po chwilowym kryzysie bierze stery w swoje żagle i postanawia otworzyć kawiarnię. Chce wszystko sama nadzorować i dopieszczać ale teściowa, jako doświadczona restauratorka do wszystkiego musi się wtrącić. W domu Justyny dochodzi do włamania, w skutek czego konieczny jest remont, którym zajął się sam z własnej woli oryginalny sąsiad, Paweł. Kobieta nie mając wyjścia musi na ten czas z noworodkiem przenieść się do teściów, którzy mimo rozwodu zachowują przyjazne stosunki. Ba, nawet postanawiają wspólnie zamieszkać. Jakie zmiany przyniesie bohaterom ten świąteczny czas? Jaka będzie tegoroczna wigilia w kawiarni Dagmary? Kto dołączy do grona znajomych i jakie będą intencje tych osób? Lubię odpowiednio wcześnie wczuć się w ten świąteczny klimat. Czas pełen magii, cudów, uśmiechu, radości i nadziei. Końcówka października czy początek listopada to dla mnie optymalny czas, by zacząć czytać świąteczne historie. Agnieszka Lis kolejny raz zaprasza czytelnika do życia dobrze znanych bohaterów z poprzednich powieści. Osób, którym towarzyszę od początku. Gdzie ich szukać? W powieści "Blask choinki" czy chociażby "Zapach goździków". Kolejne zbliżające się święta i kolejna spirala wydarzeń. Przecież życie nie stoi w miejscu a ciągle gna do przodu. W powieści nie brakuje rewolucji, fakt. Ale przede wszystkim znajdziemy życie ludzi takich jak my sami. Zabieganych, zmęczonych, rozdrażniony, niezdecydowanych. Totalnie niedoskonałych, czyli najzwyczajniej w świecie normalnych. Nie zostali wymuskani. Nie zostały im odebrane nie do końca pozytywne cechy charakteru. Po prostu są sobą. Dlatego autorka dobrze pokazała, że czasem trzeba zacisnąć zęby. Zamiast wybuchnąć, lepiej przeczekać. Przez to właśnie szanuję Dagmarę. Umiała przetrwać najgorsze. Choć mnie samą strasznie nosiło, aby wpaść tam i powiedzieć co nieco jej teściowej. Aż takim spokojem nie emanuję, hihi. W powieści nie brakuje takiego lekkiego humoru. Takiej lekkości, ale nie zabrakło również chwil, podczas który wstrzymywałam oddech. Dzieje się dużo. Ale nie jest to akcja pędząca na głowę. Raczej swoim nurtem. Może momentami leniwym, ale przez to wyszło niezwykle realnie. Klimat świąteczny to spore zaskoczenie, bowiem nie wkraczamy do niego wraz z otwarciem lektury. Niespiesznie do niego zmierzamy po drodze chłonąć rewelacje. Przewrotność losu i jego nieprzewidywalność. Na ogromny plus szczegóły tematu kawiarnianego. Dogłębność analizy kolejnych etapów czy chociaż research odnośnie kawy. Czuć było ten unoszący się aromat czarnego napoju. Napoju, który sama uwielbiam. To niezwykle ciepła powieść. O tolerancji, o przyjaźni, o miłości, o drugiej szansie. Nietuzinkowi bohaterowie przeciągają uwagę. Książka poprawia nastrój i daje nadzieję. I oto w tym wszystkim chodzi. Aby walczyć o marzenia, aby się rozwijać i cieszyć z życia. Z drobnostek z które są niezwykle istotne. Polecam Współpraca: Skarpa Warszawska
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-12-2021 o godz 18:56 przez: Snieznooka
Zastanawialiście się kiedyś dłużej nad swoimi marzeniami? Tymi dużymi, które wydają się nieosiągalne i tymi małymi, po które wystarczy wyciągnąć rękę, aby je pochwycić. Nie ma większego znaczenia ich wartość, czy realność realizacji, każde marzenie jest cenne, każde zasługuje na spełnienie, jednak nie każdemu udaje się tego dokonać. Samodzielnie będzie to problematyczne, czasami wystarczy łut szczęścia i pomocna dłoń, aby sprawy obrały zupełnie inny, pozytywny wydźwięk. Książka Agnieszki Lis „Kawiarnia pełna marzeń” ma ten wspaniały świąteczny klimat, można poczuć zapach świeżej choinki, gorącego kakao z piankami, dobre nastroje, które towarzyszą nam częściej niż w pozostałe dni. Musicie jednak wiedzieć, że akcja powieści dzieje się w ciągu kilku miesięcy i nie skupia jedynie na świętach. O czym opowiada książka? „Kawiarnia pełna marzeń” jest powieścią, która ma wielu bohaterów, udało mi się ich poznać podczas lektury świątecznej książki autorki „Zapach goździków”. Arkadiusz to prawdziwy pasjonat muzyki, pod względem zawodowym realizuje się w swojej pasji. Prowadzi sklep z płytami i różnymi akcesoriami dla pasjonatów muzycznych. Jego najlepszym przyjacielem jest Klemens, współwłaściciel restauracji, miłośnik wina, który odziedziczył własną winiarnię. W książce poznajemy także rodziny bohaterów, a także sąsiadów, znajomych. Arkadiusz rozstał się z małżonką Barbarą, pomimo wielu wad i swojej apodyktyczności nadal jest dla niego ważna. Żona Klemensa jest prowadzi restaurację w Warszawie, a jego synowa w końcu założyła własną kawiarnię. Niestety teściowa, chociaż stara jej się pomóc, czy też doradzić wtrąca się we wszystko, sytuacja taje się napięta, a Dagmara jest sfrustrowana. Czy uda się urządzić wigilię w jej kawiarni? Kto zasiądzie przy wspólnym stole? Kogo przy nim zabraknie? Ilu nowych bohaterów spotkamy podczas lektury? „Kawiarnia pełna marzeń” przedstawia dalsze perypetie bohaterów z książki „Zapach goździków”, ale nie tylko, znajdziecie ich także w „Blasku choinki”, której nie miałam okazji jeszcze przeczytać. Agnieszka Lis nie daje swoim bohaterom nadprzyrodzonych sił, to zwyczajni ludzie, którzy także bywają zmęczeni, smutni, rozgoryczeni, czy sfrustrowani. Nie są idealni, mają swoje wady, zalety, bywają uparci. Ich kreacja jest bardzo dobrze wyważona, mają swoje wady, mają zalety, muszą sobie radzić z trudami dnia codziennego. Autorka naszprycowała książkę akcją, zawsze coś się tutaj dzieje, jednak nie poczułam przesytu. To zapewne przez tą lekkość pióra i dobry humor, który potrafił sprawić, że napięte sytuacje się rozładowywały. „Kawiarnia pełna marzeń” należy do tych powieści, które można nazwać realnymi, życiowymi. Czasem trudno odnaleźć się w rzeczywistości, bohaterom powieści także nie jest lekko, jednak mimo wszystko idą na przód. To świetna książka, która z pewnością nada się na prezent.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-12-2021 o godz 17:57 przez: Za_czy_ta_na
„𝓚𝓪𝔀𝓲𝓪𝓻𝓷𝓲𝓪 𝓹𝓮ł𝓷𝓪 𝓶𝓪𝓻𝔃𝓮ń” Święta to magiczny czas. Czas miłości i życzliwości. Ponoć to właśnie wtedy spełniają się marzenia. Każdy z nas o czymś marzy. Jedne marzenia są wyszukane inne prostsze, bardziej przyziemne. A ty o czym marzysz? Dagmara traci pracę. Jest załamana. Nie ma chęci do dalszego działania i niewiele brakuje by dopadła ją depresja. Wtedy zjawia się przyjaciółka, która wylewa jej na głowę przysłowiowy kubeł zimnej wody. Dagmara właśnie tego potrzebowała. Otrzeźwiło to ją. Przestała się w końcu nad sobą użalać i zaczęła działać. Zawsze marzyła o swojej kawiarni i teraz ma zamiar to marzenie spełnić. Nie wszystko będzie mogła zrobić po swojemu bo na drodze staje teściowa, która ma głowę pełną pomysłów według niej najlepszych. Tymczasem Justyna zaczyna rodzić. Na świat przychodzi maleńka Zuzanna. Po powrocie ze szpitala małżeństwo doznaje szoku. Ktoś włamał się do domu pod ich nieobecność i pokradł co wartościowszy sprzęt. Z pomocą przychodzi sąsiad, który nie dość, że skłonił złodziei do zwrotu przedmiotów to zorganizował im remont całego domu. Na ten czas Justyna z maleństwem zmuszona jest do zamieszkania u teściów. Rodziny Arkadiusza i Klemensa od wielu lat spędzają święta razem. W tym roku nie może być inaczej. Wszyscy są zgodni co do tego, żeby Wigilię zorganizować w nowej kawiarni Dagmary. „Kawiarnia pełna marzeń” jest pierwszą świąteczną książką przeczytaną przeze mnie w tym roku. Jest to niesamowicie ciepła, rodzinna historia, która wprawia w przyjemny nastrój. Z początku może wydać się nieco chaotyczna z powodu dużej ilości bohaterów. Dla mnie nie stanowiło to problemu, ale gdyby ktoś pogubił się z przypisaniem kto jest kim, to autorka zamieściła na końcu książki małą ściągę. Moimi ulubieńcami spośród bohaterów zdecydowanie są sąsiad Paweł i Justyna synowa Arkadiusza. O Pawle wiemy niewiele. Nie mamy pojęcia czym się dokładnie zajmuje i skąd znał złodziei? Polubiłam go jednak za to, że choć tajemniczy z niego gość i na język też nie choruje bo „rzuca mięsem” na lewo i prawo to ma ogromne serce. Jest przezabawny. Czytając fragmenty w których występował nie było takiej siły by powstrzymać śmiech. Szacunek dla Pani Basi, bo tylko ona była w stanie sprawić by Paweł zaniemówił 😁 Podobnie jest w przypadku Justyny. Podoba mi się jej poczucie humoru i dystans jaki ma do siebie. Nie każdy potrafi śmiać się z własnej osoby. Poza tym jest znakomitą przyjaciółką. Taką, która wysłucha, szczerze powie co myśli, a nawet opieprzy jak trzeba. „Kawiarnia pełna marzeń” to książka, która wciągnie Was w magiczny klimat świąt. Książka ciepła w odbiorze choć opisuje rodzinne problemy. Jest to przede wszystkim opowieść o przyjaźni. Silnej i trwałej. Takiej, która potrafi przetrwać każdy kryzys i która nie słabnie pomimo upływu lat. Polecam.❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-12-2021 o godz 23:53 przez: Bibliotekarka Natalka
Przyszła pora, aby pochwalić się tutaj na grupie kolejną recenzją tegorocznej książki świątecznej ;) jest to dopiero druga książka Autorki, jaką miałam możliwość przeczytać. Już teraz wiem, że z ogromną przyjemnością sięgnę po kolejne lektury. W powieści mamy sporo bohaterów. Między innymi poznajemy małżeństwo - Dagmarę i Grześka. Kobieta została zwolniona z pracy w korporacji. Ciężko jest się jej z tym pogodzić. Jednak, postanawia spełnić swoje marzenie i otworzyć kawiarnię. Jest jej o tyle trudniej, że jej teściowa jest wziętą restauratorką. Uważa ona, że we wszystkim ma ostatnie słowo. Powoduje to wiele komplikacji, dlatego też organizacja Wigilii w tym miejscu staje pod znakiem zapytania. Jednak nie jest niemożliwa do zrealizowania;) Drugim małżeństwem jest Justyna i Czarek. Gdy okazuje się, że podczas ich weekendowej nieobecności było włamanie do domu, kobieta zostaje zmuszona na czas remontu, przenieść się z rodziną do teściów. Sytuacja jest o tyle nietypowa, że teściowie mimo rozwodu, postanowili z powrotem ze sobą zamieszkać. Jest też oryginalny sąsiad małżonków - Paweł, który zajmuje się nadzorowaniem remontu a słów niecenzuralnych używa na każdym kroku. Jednak inni czują przed nim respekt, bo potrafi załatwić absolutnie wszystko. Co łączy wszystkich bohaterów? Czy warto spełniać swoje marzenia? Czy w Wigilię naprawdę mogą wydarzyć się cuda? Kto zajmie puste miejsce przy stole? Czy bohaterowie dostrzegą podczas Świąt, to co najważniejsze? Odpowiedzi na te wszystkie pytania poznacie, jak zapoznajcie się z tą niesamowitą pozycją. Książka jak dla mnie jest po prostu rewelacyjna. Czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Ogromną pozycję odgrywa też kawa i liczne przekąski, dlatego podczas lektury stale byłam głodna ;) pozycja idealnie się nadaje na długie, zimowe wieczory i ogrzeje Was swoim ciepłem, kiedy będziecie mieli gorszy dzień. Dodatkowo opisy Autorki dotyczące kawy sprawiały, że ja dosłownie czułam to, co piją bohaterowie 😁 uwielbiam książki, gdzie sporo się dzieje ale i wlewają w duszę czytelników sporo ciepła i nadziei. Jeśli zatem chcecie spędzić wieczory z dobrą lekturą, sięgnijcie po tę książkę koniecznie. Polecam, bo naprawdę warto ❤ bardzo dziękuję Autorzy Książek w Obiektywie za możliwość recenzji tej pozycji a Autorce gratuluję wspaniałej historii ❤Przyznaję max punktów czyli ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10 ;) ❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-11-2021 o godz 09:07 przez: Anonim
„Normalność, cieszyła ją zwyczajność. Tak niedoceniana przez tych, którzy nie doświadczyli jej przeciwieństwa – picia, hałasu, brudu, brutalności.” Arkadiusz i Klemens przyjaźnią się od lat, ich żony też poczuły do siebie sympatię. Kolejne pokolenie zacieśniają tę przyjazną więź. Ich rodziny spędzają ze sobą co roku wigilię. Jednak w tym roku od bardzo dawna ma być inaczej. Dagmara pracowała w korporacji, dość nieoczekiwanie została zwolniona. Kobieta czuje się niepotrzebna, do tej pory żyła w pędzie, teraz nagle ma za dużo wolnego czasu. Niezależna i uparta nie chce być na garnuszku męża. Jej wielką pasją jest kawa, potrafi mówić o niej bardzo ciekawie, postanawia spełnić swoje marzenia. Otwiera kawiarnię, początki są bardzo trudne, z pomocą przychodzi jej teściowa, która od lat prowadzi restaurację. Kobieta narzuca jej swoją wizję wyglądu kawiarni i we wszystko się wtrąca. Justyna właśnie urodziła córeczkę, w jej domu doszło do włamania, konieczny jest remont. Na ten czas przenosi się do teściów, którzy przed laty rozwiedli się, ale łączy ich serdeczna przyjaźń, teraz ponownie planują ze sobą zamieszkać. Paweł, który zadziwia swoją bezpośredniością dość niespodziewanie wkroczył w życie przyjaciół. Świąteczny klimat tchnie z tej pięknej opowieści, czujemy nastrój i poddajemy się jego urokowi. A obok zwykli ludzie i ich troski, zmartwienia, chwile pełne szczęścia i pełne zwątpienia. W siebie, w swoje siły, możliwości. Praca, która niesie satysfakcję, podążanie za marzeniami, które stopniowo nabierają realnego kształtu. Ważny jest drugi człowiek i bycie razem. Przyjaźń, która trwa przez lata, rozciąga się na najbliższą rodzinę. Jej pielęgnowanie, wsparcie na każdym kroku, zrozumienie i szacunek. Miłość, która pomimo upływu lat ciągle jest niezmienna, trwała, niezniszczalna. Jakie to piękne! Aromat kawy i pysznego jedzenia unosi się w całej opowieści. Cudnie opowiedziana historia, chwyta za serce, daje do myślenie. Ukazuje co tak naprawdę jest w życiu ważne. Drugi człowiek, miłość, przyjaźń, wsparcie, zrozumienie, spełnianie marzeń. Każdy z nas znajdzie w tej historii cząstkę siebie. Na końcu książki znajduje się krótki opis postaci występujących w powieści, daje nam ciekawą podpowiedź. Był to bardzo przyjemnie spędzony czas. Z całego serca polecam, Tatiasza i jej książki :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-11-2021 o godz 15:41 przez: ank_1985_czyta
Książka, którą widzicie na zdjęciu zachwyciła mnie okładką. Twórczości autorki nie znam, a jedyne co wiedziałam to to, że poczuję magię świąt. Czy tak też było? Fabuła nie skupia się jedynie na okresie świątecznym, zaczyna się jeszcze latem. Śledzimy perypetie zaprzyjaźnionych rodzin. Z tego co zrozumiałam czytelnicy znają bohaterów ze wcześniejszych książek autorki, dla mnie było to pierwsze spotkanie. To co zwróciło od razu moja uwagę to bardzo barwne postacie tej fabuły. Każdy jest inny, każdy ma swoje wady i zalety, nie ma tu idealizowania nikogo, a co za tym idzie mocno odczuwalny jest realizm fabuły. Przeniosłam się na chwilę do ich rzeczywistości, która nie jest w żaden sposób odrealniona od normalnego życia. Przyjrzałam się ich życiu, obserwując jak zmagają się z trudami codzienności i jak to wszystko przestaje mieć znaczenie wobec zbliżających się świąt, kiedy tego jednego wieczoru nic nie jest ważne, żadne spory ,tylko to by cieszyć się swoją obecnością. Jest to też książka o odwadze w realizacji swoich marzeń. Trochę sprowadzona jednak na ziemię przez postać teściowej, która nie do końca pozwalała bohaterce otwierającej własną kawiarnię spełniać to marzenie samodzielnie. Autorka nie walczy z tym, nasza bohaterka jakoś szczególnie też się nie buntuje, jeśli o mnie chodzi to już się we mnie gotowało, ale tu mam wrażenie, że autorka chciała pokazać, że właśnie tak jest w życiu i czasem po prostu pewne rzeczy trzeba przemilczeć i zaakceptować. Cała fabuła to splot różnych zachowań, relacji międzyludzkich, ale celem książki nie jest wskazanie jakiś cudownych rad życiowych, tylko pokazanie życia takim jakie właśnie jest, raz słodkie raz gorzkie. Śmiało mogę Wam polecić dołączenie tej pozycji do swojej listy świątecznych książek do przeczytania. Jeżeli o mnie chodzi czytałam książkę z przyjemnością, ale to nie są moje ukochane klimaty. Nie, nie musi być gangsterki i klimatu filmu sensacyjnego ,bo wiecie, że to kocham najbardziej, ale romans być musi. Są tu bohaterowie w związku, ale mi brakowało jakiegoś świeżego love story. Tak już mam, kocham czytać romanse.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-11-2021 o godz 09:15 przez: Karolina Koziar
Pierwszy fakt jest taki, że jestem zauroczona okładką tej książki i bez wątpienia to ona mnie zachęciła do lektury. Jest przepiękna. Drugi jest taki, że jestem absolutnie zakochana w poczuciu humoru Autorki w którym przepadłam już od samego początku. Co się naśmiałam to moje.  W tej powieści dostajemy nie jednego bohatera powieści, nie dwójkę, a całą paczkę fantastycznych ludzi (pozdrawiam Pawła!😂) Dzielimy z nimi ich złości, problemy czy radości. Każdy wkracza z innym zadaniem, różnym temperamentem i odmiennymi emocjami. Lecz w całości nie da się nikogo pominąć. Uczestniczymy, jak się okazuje, w niełatwych w przygotowaniach do Bożego Narodzenia i spełniamy marzenia.  I właśnie o tym miała przekonać się Dagmara. Właśnie straciła pracę. Jest pełna obaw, że nowej nie znajdzie, bo młodsze dziewczyny wkraczają na rynek i dla niej nie ma już tam miejsca. Mimo, że nie przynosiła jej satysfakcji, często wracała zmęczona i wypalona -czuła się tam potrzebna. A teraz? Co pocznie ze swoim życiem? Pragnienie posiadanie małej własnej kawiarni nie wydaje się już być takie niemożliwe. Z przeszkodami, ale czas realizować własne cele.  Dopiero później doczytałam, że kolejna historia tej grupy przyjaciół, ale w ogóle tego nie odczułam. Autorka świetnie zobrazowała nam relacje wszystkich bohaterów i jedyne co trzeba było zrobić to rozsiąść się wygodnie na kanapie z ulubionym kocem, filiżanką aromatycznej herbaty i oddać lekturze. To jedna z tych pozycji, która rewelacyjnie oddaje cudowny świąteczny czas i jej ciepło, pozwala się wyciszyć i spojrzeć na świat trochę z innej perspektywy. #kawiarniapełnamarzeń marzeń to nie tylko nowe miejsce pracy Dagmary. Znajomość wszystkich naparów, jej fascynacja nimi oraz zaangażowanie sprawiły, że nie tylko miałam ochotę po jedną z nich sięgnąć, ale i sama szukałam informacji na jej temat w sieci. To magiczne miejsce w które zaprasza nas Pani Agnieszka Lis i którego nie mamy ochoty opuszczać. Mimo, że było to moje pierwsze spotkanie z Autorką to jestem przekonana, że nie ostatnie. Szczerze polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-11-2021 o godz 14:26 przez: zaczytany_introwertyk
Patrząc na samą piękną okładkę "Kawiarni pełnej marzeń" Agnieszki Lis, zaraz mamy skojarzenie z ciepłą i urokliwą opowieścią świąteczną. Jednak muszę przyznać, że książka ta nie jest historią dziejącą się tylko w same Święta - właściwie większość akcji ma miejsce w innym czasie roku, dlatego wszyscy fani powieści obyczajowych znajdą tu coś dla siebie, nie ważne, czy chcą czytać o Bożym Narodzeniu, czy nie. Co więcej, jest to kontynuacja przygód bohaterów z "Zapachu goździków", o czym, przyznam, dowiedziałam się dopiero po lekturze "Kawiarni...", a owej książki nie czytałam. I może przez to miałam problem przez połowę "Kawiarni...", by zżyć się z bohaterami (możliwe, że w poprzednim świątecznym tomie zostali przedstawieni bliżej) i wciągnąć w akcję. Ale już za połową czytało mi się o wiele lepiej. "I nie działo się nic szczególnego. Ot, rodzina, przyjaciele, ludzie spędzający w święta wspólnie czas. Rodzina, jakich wiele - trochę tęskniąca, trochę się kłócąca i całkowicie wspierająca". Styl Agnieszki Lis bardzo lubię, potrafi ona ukazać szarą codzienność w szczególny sposób - i podobnie było tutaj. Specjalnie umieściłam powyżej ten cytat, który moim zdaniem dobrze opisuje samą książkę: nie działo się właściwie "nic szczególnego", ale jednak każde z opisywanych perypetii miały swój urok. Poznajemy wycinek historii trzech pokoleń z dwóch rodzin. Nestorów rodu - Arkadiusza i Klemensa oraz ich żon (jednej byłej), żon ich synów (Dagmary i Justyny - do nich było mi się najtrudniej przekonać, chociaż to one wydają się być tu głównymi bohaterkami) oraz mały wątek ich synów. Jak już napisałam, akcja dzieje się na przeciągu całego roku, jednak samo zakończenie daje nam dużo ciepła i uroku Świąt, na który w tego typu sezonowych książkach tak czekamy. Więc jeśli marzycie już, by zacząć zanurzać się w świątecznym klimacie, ale z jego rozsądną i pełną uroku dawką, sięgnięcie po "Kawiarnię pełną marzeń".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-11-2021 o godz 16:51 przez: Anonim
SŁOICZKI - "Kawiarnia pełna marzeń" to znakomita historia, którą przeczytacie z wielkim zaciekawieniem i to nie tylko na święta uważam. Dagmara niespodziewanie traci pracę w korporacji, gdzie spędziła wiele lat. Przechodzi z tego powodu niemal załamanie. Zdarza się, że swoje frustracje wyładowuje na najbliższych, czyli mężu i nastoletnim synu. Pewnego dnia wpada na niebanalny pomysł otwarcia swojej kawiarni. Sama zresztą ubóstwia ten magiczny czarny napój, jakim jest kawa. W realizacji pomysłu pomaga jej teściowa i jak to często bywa z teściową - ta kobieta "zawsze wie lepiej" 😁 Justyna jest wieloletnią przyjaciółką Dagmary, która niedawno urodziła swoje drugie dziecko. Niestety w domu jej rodziny dochodzi do włamania i zmuszona jest zamieszkać u teściów, którzy nawiasem mówiąc są po rozwodzie, ale postanawiają od nowa ze sobą zamieszkać. Tyle zarysu fabuły kochani. Reszty absolutnie Wam nie zdradzę i tradycyjnie zachęcam do samodzielnej lektury. Myślę że "Kawiarnia Pełna Marzeń" będzie doskonałym prezentem na gwiazdkę, dla bliskiej nam osoby. Być może ktoś w Twoim otoczeniu potrzebuje właśnie pocieszenia, lub znajduje w podobnej sytuacji życiowej. Na pewno jest to kochani historia o trudach życia codziennego, bo porusza choćby taki temat jak utrata pracy, ale także mówi o cieple rodzinnym, miłości, zrozumieniu, i przede wszystkim o pomocy innym. Pokazuje czytelnikowi także, że warto walczyć o siebie i o swoje marzenia. Była to moja pierwsza przygoda z twórczością Pani Agnieszki, ale już wiem że nie ostatnia. Nie sposób nie wspomnieć jeszcze o bajecznej okładce tej książki, która kojarzy mi się ze świętami i zdecydowanie przykuwa uwagę swoim pięknym czerwonym kolorem. Zdecydowanie nabrałam ochoty na więcej. Serdecznie polecam każdemu. 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-11-2021 o godz 22:56 przez: aneta1989
"Kawiarnia pełna marzeń" to pierwsza książka, którą mogłam przeczytać dzięki Pani Agnieszce Lis❤ Z tego miejsca od razu dziękuję za dedykację i podwójny egzemplarz, który podaruje mojej mamie❤ Nigdy wcześniej nie było mi jakoś z książkami autorki po drodze. Żadnej nawet nie mam na półce i to jest ogromny błąd! Teraz już wiem ile straciłam😥 Aczkolwiek idą święta, więc liczę że jakąś pozycję znajdę pod choinką😁 Pytałam Was na początku czy lubicie świąteczne historie, jeżeli odpowiedź jest pozytywna to proszę od razu wpisać sobie na listę ten tytuł! Pani Agnieszka zaczaruje Was już od pierwszych stron!❤ Jestem zachwycona stylem autorki. Znalazłam tutaj wszystko co lubię w takich książkach. Klimat świąteczny, rodzinne święta, szukanie prezentów dla bliskich, ubieranie choinki i...zdarzające się cuda❤ Nie zabrakło także humoru! Parę razy tak się śmiałam przy czytaniu, że sama sobie się dziwię 🤭😁 A to za sprawką postaci Pawła. Nie lubię przekleństw w książkach, ale ta postać miała coś takiego w sobie, że pasowała tam idealnie! A te drobne wulgaryzmy pasowały w tych dialogach i nie wyobrażam sobie tej historii bez nich🤭 Podobno jest to kolejna część losów przyjaciół, ale kompletnie nie odczułam podczas czytania braku znajomości poprzednich książek. Poznacie Dagmarę, która straciła pracę w korporacji, ale jej marzeniem była kawiarnia, którą postanawia otworzyć; Justynę, która na dniach rodzi; sympatycznych mężów tych dwóch kobiet oraz ich synów... oczywiście prócz nich jest wielu innych bohaterów bez których ta książka nie byłaby już taka sama! Jeżeli chcecie poczuć piękny klimat świat Bożego Narodzenia to polecam zaopatrzyć się w tę pozycję, a na pewno będziecie zadowoleni😍 Gratuluję Pani Agnieszko pięknej książki!💚💚💚
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-11-2021 o godz 19:21 przez: Izabela Wyszomirska
Fabuła powieści nie oscyluje jedynie wokół świątecznego czasu, bowiem akcja zahacza również o lato i jesień. Przyjemnie było powrócić do znanych bohaterów z innych książek autorki ("Blask choinki" czy "Zapach goździków"), ale pojawiły się także nowe postaci. Jednakże jeśli będzie to Wasze pierwsze spotkanie z piórem Agnieszki Lis, nie martwcie się, nie jest wymagana znajomość jej wcześniejszych książek. 😊 Motyw przewodni, jakim są marzenia został ciekawie poprowadzony. Często chcemy osiągnąć coś sami, mamy do tego odwagę, chęci, ale czasem warto zrobić to przy wsparciu kogoś bliskiego. 😊 Wszystko to, co opisuje pani Agnieszka tchnie niezwykłym realizmem, czy to w kreacji bohaterów, czy to w przedstawieniu tego, jak wygląda ich życie. Przyglądamy się w jaki sposób radzą sobie z trudami dnia codziennego. Marzenia, życiowe rozterki, macierzyństwo, przyjaźń, miłość, małżeństwo, rodzinne więzy, śmierć, nadzieja, humor - znajdziemy tu wszystko, co dotyczy każdego z nas. Ciekawie wypadają również trafne porównania.  😊 Każda z postaci da się zauważyć, jest barwna (zwłaszcza Paweł), z wadami i zaletami, dlatego bez problemu można się z nimi utożsamić. 😊 Autorce pięknie udało się oddać ducha klimatu świąt Bożego Narodzenia. Bohaterowie w tym szczególnym okresie zaczynają zauważać co jest tak naprawdę najważniejsze, o co warto zabiegać, walczyć. Że liczy się przede wszystkim człowiek, druga osoba obok. 😊 "Kawiarnia pełna marzeń" to ciepła powieść ukazująca to, co w życiu najistotniejsze. Pragnienia, marzenia, ludzie - to coś, co nigdy się nie zdewaluuje. Polecam tę lekturę na święta, ale i na jesień, która wprowadzi Was w ten wyjątkowy czas w roku. Podczas lektury zaopatrzcie się z zapas aromatycznej kawy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-12-2021 o godz 11:18 przez: NightVampir
To już ostatnia chwila by nabyć na święta czy tez pod choinkę wyjątkową książkę jak „Kawiarnia pełna marzeń”! Kawiarnia pełna marzeń to książka o cieple rodzinnym, o tym, że marzenia są do spełnienia nawet po utracie czegoś. Każdy krok przyczynia się do realizacji, czasem tego nie zauważamy, a tak się dzieje. Historia jednej z głównych bohaterek pokazuje jak po stracie pracy można szybko stanąć na nogi, to wszystko dzięki przyjaciołom. Pokazuje jaką moc mają marzenia, które można spełnić. Pojawiają się tu także inni bohaterzy, u których dzieją się zawiłe sytuacje ale z pomocą przychodzi sąsiad, który ratuje Justynie dom. Wigilie można zorganizować także w innym miejscu niż dom, tutaj możemy poczuć magię świąt w kawiarni Dagmary, gdzie wszyscy się pojawiają. Książka pokazuje ciepłą rodzinną historię, gdzie można poczuć świąteczny nastrój. Pojawia się tu wielu bohaterów co sprawia, że książka z każdym rozdziałem jest coraz ciekawsza. Są tu codzienne rodzinne problemy, z którymi człowiek spotyka się na co dzień. Jest tu wiele relacji przyjacielskich, silnych i trwałych, które przetrwają wszystko. Czytanie książki sprawia uśmiech na twarzy, jest tu wiele zabawnych historii i zarazem wiele wątków, które sprawiają ciekawość czytelnika. Polecam książkę, która pozwoli nam zwolnić, przysiąść i zagłębić się w historię, która pokazuje, że można w życiu wiele. W historii to ludzie, na których możemy liczyć są prezentem pod gwiazdkę, nie żadna rzecz. Warto w tym pędzie świątecznym zasięgnąć do tej lektury. Agnieszka Lis - Pisarka #swięta #kawiarniapełnamarzeń #wigilia #choinka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
03-11-2021 o godz 18:54 przez: Nikola
Sezon na świąteczne książki uważam za otwarty! "Kawiarnia pełna marzeń" to książka o rodzinnych i przyjacielskich relacjach. Jest przepełniona troską, miłością i pomocą. Nie brakuje w niej humoru i rodzinnej atmosfery. Rodziny Arkadiusza i Klemensa od lat spędzają wspólnie Wigilię. W tym roku nie może być inaczej i przygotowania do świąt idą pełną parą! Oczywiście nie może się obejść bez pewnych perypetii :) Dagmara po utracie pracy postanawia spełnić swoje największe marzenie i otwiera własną kawiarnię. Nie może odgonić się od ciągłych uwag i porad teściowej, która jest dosyć apodyktyczną osobą. Natomiast w domu Justyny można by rzec, że przeszła nawałnica! Po włamaniu zdecydowali się z Czarkiem na remont, który zamienił się wręcz w plac poboju. Jakby tego było mało na czele, którego stoi sąsiad Paweł! Justyna jest zmuszona zamieszkać z całą rodziną u Arkadiusza. Jest to moja pierwsza książka o tematyce świątecznej w tym roku i pierwsza Agnieszki Lis. Czytało mi się bardzo przyjemnie, choć muszę przyznać, że książka może się wydawać trochę chaotyczna. Sporo się w niej dzieje i jak na moje oko jest zbyt dużo bohaterów. Plusem jest, że na końcu książki są wyszczególnieni wszyscy bohaterowie. Moim ulubionym został sąsiad Justyny i Czarka, Paweł 😅 "Kawiarnia pełna marzeń" jest historią ludzi, którzy mimo zgrzytów potrafią się godzić i wspierać. Jest pełna rodzinnnego ciepła i zrozumienia. Porusza ważne tematy i zwraca uwagę na to, by walczyć o swoje marzenia. Z pewnością sięgnę po inne książki autorki :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-12-2021 o godz 08:51 przez: Barbara
Właśnie skończyłam czytać wspaniałą książkę napisaną przez Panią Agnieszkę Lis „Kawiarnia pełna marzeń”. Książka ta niesie ze sobą przesłanie do czytelników, mówiące że marzenia są po to , aby je spełniać. Myślę że każdy z nas ma jakieś marzenia, lecz nie ma odwagi, aby je spełnić, bojąc się porażki. Dagmara jest kochającą żoną i matką, lecz niestety traci wieloletnią pracę w korporacji. Czuje się przez to beznadziejna , bezużyteczna, wmawia sobie że już do niczego się nie nadaje, że żadnej pracy już nie znajdzie. Postanawia otworzyć własny biznes, jakim jest kawiarnia. Pomaga jej w tym teściowa Melania, która nie szczędzi uwag na temat wystroju i organizacji, która nie wierzy w jej sukces. Pomimo tego jednak jej pomaga w rozkręceniu tego interesu. U Justyny po włamaniu czeka remont, więc razem z maleństwem musi zamieszkać u rodziny, z czego nie jest szczęśliwa. Na horyzoncie pojawia się dawny przyjaciel Arkadiusza i Klemensa- Michał. Cała opowieść opiera się na skomplikowanych relacjach międzyludzkich, jak również na wzajemnym wsparciu w trudnych chwilach. Jak rozwiążą się wszystkie problemy bohaterów i czy wszystko ułoży się po ich myśli dowiecie się po przeczytaniu książki. Serdecznie namawiam do przeczytania, ponieważ książka porusza nasze codzienne problemy, pokazuje ze jednak marzenia jesteśmy w stanie spełnić, jeśli tego gorąco pragniemy. Dużym ułatwieniem jest spis bohaterów umieszczony na końcu książki, ponieważ wśród tylu emocji można się pogubić kto jest kim.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-12-2021 o godz 22:21 przez: Kicia1914
Dagmara pracowała w dużej korporacji i została zwolniona, kompletnie nie może się z tym pogodzić. Przez długi czas nie potrafi się pozbierać ale w końcu postanawia otworzyć kawiarnię, co zawsze było jej marzeniem. Niestety nie ułatwia jej tego planu Melania (teściowa) , która najchętniej sama by zaprojektowała cały wystrój wraz z menu. Nie potrafią się porozumieć, ponieważ każda z nich ma inną wizję tego miejsca. Poznajemy również Justynę, która lada moment urodzi dziecko. W jej domu dochodzi do włamania i przez to jest potrzebny remont, dlatego kobieta po porodzie wprowadza się do teściów ale nie czuje się tam komfortowo. Zaczyna czuć się niepotrzebna, bezwartościowa i prawdopodobnie popada w depresję. Ma wrażenie, że kompletnie nic do niej nie należy. Remont nadzoruje ich sąsiad Paweł, który jest bardzo energiczny, spontaniczny i niezbyt dobrze wychowany. Dosłownie, co drugie słowo to przekleństwa ale jest to barwny bohater. Polubiłam również Norberta, który ma małe tajemnice z sąsiadem o których nawet niewiedzą jego rodzice. Historia jest bardzo ciepła, pokazuje, że w każdej rodzinie są jakieś problemy, kłótnie oraz tradycje świąteczne. Pomimo nieporozumień zawsze możemy liczyć na swoich najbliższych. Książkę czyta się przyjemnie ale muszę przyznać, że miałam takie momenty w których pogubiłam się kto jest kim, ponieważ bohaterów jest naprawdę sporo, dlatego trzeba się skupić podczas czytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-12-2021 o godz 22:37 przez: siedzewksiazkach
Czy Wam też Wigilia kojarzy się z jednym wielkim rozgardiaszem i ciepłem? Jeśli tak, to świetnie odnajdziecie się w klimacie "Kawiarnii pełnej marzeń" autorstwa Agnieszki Lis. Rodziny Arkadiusza i Klemensa znają się od wielu lat i praktycznie co roku wspólnie spędzają wigilijny wieczór. Mamy tu Dagmarę, która po utracie pracy postanawia założyć własną kawiarnię oraz jej teściową, która chciana czy też nie zawsze udzieli jej rady. U Justyny i Czarka trwa remont, więc całe życie wywraca się do góry nogami, zwłaszcza, że za chwilę czeka ich poród. Czy wszyscy odnajdą się w nowych rolach i wspólnie zorganizują Wigilię? Cała plejada bohaterów to wręcz coś idealnego w świątecznej książce. Jest rozgardiasz, jest głośno i kłótliwie. Nie brak niespodziewanych wydarzeń, problemów i nowych znajomych. Agnieszka Lis wykreowała naprawdę wyjątkowe postaci, bowiem tutaj każdy, bez względu na to czy występuje raz czy dwa, ma duże znaczenie. W końcu w rodzinie liczy się każdy. "Kawiarnia pełna marzeń" to ciepła, pełna przeżyć opowieść o osobach takich jak my i nasze rodziny. Autorka opisuje przeróżne koleje ludzkiego losu nie oszczędzając trudności. Jednak zawsze pokazuje, że z każdej nawet pozornie nierozwiązywalnej sytuacji jest jakieś wyjście. Myślę, że przy tej pozycji warto się zatrzymać i docenić swoich bliskich. Ich obecność, zdrowie i wspólnie spędzany czas. A to wszystko przy aromacie wybornej kawy...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-11-2021 o godz 20:57 przez: Karolina
Agnieszka Lis „Kawiarnia pełna marzeń” 💟 Marzenia... Każdy je ma, prawda? Jedni mają większe, a drudzy mniejsze. Jakie Wy macie? Co chcielibyście spełnić? 🤔 Dagmara traci wieloletnią pracę w korporacji. Czuje się przez to beznadziejna i bezużyteczna. Próbuje otworzyć własny biznes, jakim jest kawiarnia. Pomaga jej w tym teściowa Melania, która nie szczędzi uwag na temat wystroju i organizacji. U Justyny po włamaniu czeka remont. Razem z noworodkiem musi zamieszkać u rodziny. Na horyzoncie pojawia się Michał, dawny przyjaciel Arkadiusza i Klemensa. Skomplikowane relacje międzyludzkie i wsparcie w trudnych chwilach. Czy problemy się rozwiążą i wszystko dobrze się ułoży? 🤔 🎄 Święta to wyjątkowy czas, pełne ciepła, magicznego klimatu i rodzinnej atmosfery. I taka również jest ta książka, przepełniona miłością i troską. „Kawiarnia pełna marzeń” daje nadzieję, iż to, co robimy całym sercem pewnego dnia się ziści. Wartościowa, refleksyjna i przyjemna lektura. Polecam gorąco! ☕🎅 Dobrze, że autorka na końcu zrobiła listę wszystkich bohaterów. Bo w trakcie czytania musiałam się zatrzymać i zastanowić, kto do jakiej rodziny należy 🤭😅
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Przemytnik Górski Artur
4/5
27,97 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Matka roku Gargaś Gabriela
4.6/5
31,78 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czarne serce Litkowiec Kinga
4.6/5
26,02 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bliski koniec Jax Joanna
4.7/5
29,88 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Łowca Kościelny Piotr
4.8/5
26,60 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sarkofag Ostrowski Jacek
4.0/5
25,02 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Następna będziesz ty Kasiuk Anna
4.0/5
30,29 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wybór Kościelny Piotr
4.8/5
29,43 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego