Magia wskrzesza. Kate Daniels. Tom 6 (okładka  miękka, 09.2018)

Oferta empik.com : 28,58 zł

28,58 zł 39,90 zł (-28%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Atlanta to miasto dręczone przez magiczne problemy.

Najemniczka Kate Daniels i Curran, Władca Bestii borykają się z rozdzierającym serce kryzysem. Niezdolne do kontrolowania swoich bestii dzieci Gromady umierają. Istnieje lek, który może im pomóc, lecz sekretnej formuły strzegą europejskie gromady, a dostęp do lekarstwa w Atlancie jest bardzo ograniczony.

Europejscy zmiennokształtni, którzy kiedyś przechytrzyli Władcę Bestii, poprosili go, by rozstrzygnął spór. W zamian podarują my lekarstwo. Gdy w grę wchodzą przetrwanie młodych zmiennokształtnych i przyszłość całej Gromady, Kate i Curran muszą przyjąć propozycję, jednak nie wątpią, że wchodzą prosto w pułapkę…


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1208955295
Tytuł: Magia wskrzesza. Kate Daniels. Tom 6
Seria: Kate Daniels
Autor: Andrews Ilona
Tłumaczenie: Wiszniewska-Mazgiel Kaja
Wydawnictwo: Fabryka Słów Sp. z o.o.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 408
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-09-12
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 129 x 206 x 35
Indeks: 26668857
średnia 4,9
5
56
4
2
3
0
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
10 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
20-09-2018 o godz 19:11 przez: Attra | Zweryfikowany zakup
Od pierwszego tomu serii, za każdym razem gdy sięgam po kolejny, zastanawiam się, jak ja mogłam ominąć te książki, gdy po raz pierwszy wyszły u nas. I dochodzę do wniosku, że tylko poważne zaburzenia w postrzeganiu rzeczywistości mogą to tłumaczyć. W tym tomie akcja powieści przenosi się poza smaganą magią Atlantę. Kate i Curran wraz z grupką najbliższych członków gromady płyną do Gruzji, gdzie Władca Bestii ma być bezstronnym arbitrem w sporze pomiędzy klanami, a jednocześnie chronić życie ciężarnej Desandry. Za swoje usługi ma otrzymać ogromny zapas leku na loupizm. Stawka jest wysoka, ale warta poświęcenia, choć i Kate i Curran wiedzą, że to pułapka. Ten wyjazd otworzy parze głównych bohaterów oczy na rzeczy, z których nie zdawali sobie wcześniej sprawy, ich związek podda poważnej próbie, a czytelnikowi dostarczy nowych informacji o ojcu Kate i jej przeszłości. Na początku chcę napisać, że przeniesienie akcji poza Atlentę było świetnym rozwiązaniem. Uchroniło serię od powielania schematów i kalek z poprzednich tomów. W tej części Kate będzie musiała się zmierzyć nie tylko z groźnymi lamassu (dla ciekawskich kilka informacji TUTAJ https://pl.wikipedia.org/wiki/Lamassu ) ale również ze spiskiem, manipulacją oraz zazdrością. W „Magia wskrzesza” będzie więc podobnie jak w poprzednich częściach, dużo akcji, poczucia humoru i kilka tajemnic do rozwikłania. Dodatkowo jeśli chodzi o wątek romantyczny zrobi się ciut melodramatycznie, choć wszystkie głupie decyzje tej dwójki i czasami nieprzemyślane zachowania są całkiem dobrze uargumentowane i nie wprawiają czytelnika w stan permanentnego wkurzenia. Choć było kilka momentów, gdy chciałam potrząsnąć Curranem i Kate, to jednak nie dlatego, że kompletnie zgłupieli, ale dlatego, że tak bardzo ich polubiłam, że nie mogłam patrzeć jak się męczą z własnymi uczuciami i niepewnością. Napisana w tak dobrze już mi znanym i lubianym stylu powieść jest jeszcze lepsza niż jej poprzedniczki. Odnoszę wrażenie, że autorzy przy każdym kolejnym tomie, sami sobie podnoszą ciut wyżej poprzeczkę i dokładają wiele starań, aby zadowolić swoich fanów. Z racji tego, że akcja przenosi się w inną część świata, mamy sporo nowych i ciekawych bohaterów, którzy potrafili we mnie wzbudzić wiele sprzecznych emocji. Niektórzy, choć początkowo nic na to nie wskazywało, odegrają w tym tomie bardzo ważną rolę, choć ich tajemnice nawet nie zbliżą się do zdradzenia kto, co i dlaczego. Przykładem poprzednich części, autorzy znów uchylą małego rąbka tajemnicy odnośnie osoby Rolanda i przeszłości Kate. „Magia wskrzesza” to książka z gatunku tych „jeszcze tylko jeden rozdział i idę spać” po czym człowiek się orientuje, że przeczytał książkę do końca, a zegarek sugeruje, że została mu godzina snu, zanim budzik zadzwoni na pobudkę do pracy. I tak właśnie było ze mną podczas lektury tej powieści. Dałam się jej totalnie pochłonąć, wciągnąć do świata magii i zmiennokształtnych i porwać miłosnym perypetiom Kate i Currana. Kibicowałam ulubionym bohaterom, ich wrogom życzyłam wszystkiego co najgorsze, w myślach układając listę najokrutniejszych tortur, które mogłabym im zaserwować. Dodatkowo w wyczuwalny sposób można odczuć, że jedno z autorów ma rosyjskie korzenie, bo w każdym z tomów serii o Kate, odnajdujemy mniejsze lub większe do Rosji nawiązania. Mi osobiście bardzo się to podoba, tak samo jak wplatanie w fabułę m.in. mitologii słowiańskiej i wielu innych, które sprawiają, że człowiek nawet z książki urban fantasy może wyłuskać trochę nowej wiedzy. Wiem, że się powtarzam, ale i „Magia wskrzesza” i poprzednie pięć tomów serii, to naprawdę kawał wyśmienitego urban fantasy, z przemyślaną historią i dobrze poprowadzoną akcją. Autorzy dbają aby wątki główne się ze sobą łączyły, w dobrze wymierzonych porcjach dawkują czytelnikowi kolejne szczegóły tajemnicy Rolanda, a wątek romantyczny jest poprowadzony z wyczuciem, pełen emocji i często poczucia humoru. Akcja jest dynamiczna, a bohaterów nie sposób nie lubić. Czy ta powieść ma jakieś minusy? Tak – jeden. Za szybko się kończy! A kiedy kolejny tom – o tym wydawnictwo na razie milczy. Oby nie trzeba było długo czekać. Moje Czytanie, czyli czytelniczy miszmasz
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-09-2018 o godz 08:49 przez: DOROTA PIASCIK | Zweryfikowany zakup
Super książka dużo się dzieje , i tym razem autorzy nie zawiedli. Zakończenie takie że z niecierpliwością czekam na tłumaczenie kolejnych tomów. Polecam cała seria na 5 gwiazdek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-07-2022 o godz 21:16 przez: malame71 | Zweryfikowany zakup
Szybka dostawa, produckt bezpiecznie opakowany
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-09-2018 o godz 10:07 przez: Magdalena Senderowicz
Seria o Kate Daniels to zdecydowanie jeden z najlepszych cykli urban fantasy, jakie kiedykolwiek powstały. Każdy fan tego rodzaju fantastyki z pewnością się nie zawiedzie, gdy postanowi rozpocząć swoją przygodę u boku niesamowitej najemniczki i groźnego Władcy Bestii. Ja pokochałam ich już lata temu i moja miłość trwa do dnia dzisiejszego – każdy kolejny tom tylko ją umacnia. Jeżeli więc jeszcze nie mieliście czasu na zapoznanie się z ich historią to najwyższy czas to zmienić, bowiem w końcu w Polsce pojawił się szósty tom! Tuż po wznowieniu pięciu poprzednich, które są równie niesamowite, co Magia wskrzesza. Szósty tom to iście ognista historia! Ta krwista czerwień okładki jest idealnym odcieniem dla akcji, jaka rozgrywa się tutaj tym razem. Kate i Curran zmagają się bowiem z poważnym i rozdzierającym serce problemem - dzieci Gromady zaczynają przekształcać się w loupy, nikt nie może ich kontrolować, aż w końcu umierają z wycieńczenia. Ich organizm nie radzi sobie ze zmiennokształtnością. Lekarstwo, które może temu zapobiec, jest bardzo ciężkie do zdobycia w Atlancie i okolicach – strzegą go przede wszystkim europejskie stada. Pojawia się okazja ku temu, aby je zdobyć, dlatego też Kate, Curran oraz ich najwierniejsi ludzie wybierają się w podróż do Europy – jednak sami chyba nie byli w stanie wyobrazić sobie tego, co ich tam spotka. Czuję coraz większą ekscytację w relacjach Kate z jej pradawnym ojcem! Wybaczcie, jeżeli pojawią się jakiekolwiek spoilery związane z poprzednimi tomami, ale pisząc recenzję już szóstej części danego cyklu, ciężko jest czegoś takiego całkowicie uniknąć. Ten wątek fascynował mnie już od samego początku i każda wskazówka na temat tego, kim tak naprawdę jest główna bohaterka, jaką ma drogę za sobą i przed sobą, była dla mnie na wagę złota. To jedna z tych postaci literackich, z którymi potrafię się do granic możliwości zidentyfikować – żyć jej życiem, przeżywać każdą sekundę, odczuwać każdą emocję, całą sobą. Jakbym po prostu weszła w jej skórę i stała się jednością z główną bohaterką i jej historią. Uwielbiam lojalność, jaka bije od członków Gromady. Widać, że hierarchia jest dla nich ogromnie istotną rzeczą, wiedzą, że alfa zawsze stanie w ich obronie, zawsze będzie sprawiedliwy, nigdy nie odmówi pomocy i zrobi wszystko, aby uratować każdego członka Gromady. Curran to niesamowity facet, o iście lwistym charakterze. Uwielbiam tego gościa i to się nigdy nie zmieni! Jest idealny pod każdym względem – nie tylko jako partner Kate, ale jako dowódca i wojownik. Co ciekawe, małżeństwo Andrews nikogo tutaj nie idealizuje na siłę, bowiem widoczne są słabości i bolączki bohaterów. Każdy ma jakiś czuły punkt, każdy toczy walkę ze swoimi własnymi demonami, każdy wie, czemu jest w stanie się poświęcić. A jednak Władca Bestii jest mimo wszystko niezwykle urzekający… Uwielbiam Ciotkę B. oraz innych zmiennokształtnych, a ta lojalność, honor i oddanie, które są widoczne nawet w drobnych gestach, są idealną kwintesencją istnienia Gromady. A Kate, choć odporna na lyc-v, perfekcyjnie do nich pasuje. To, co się dzieje w tym tomie, jest po prostu niesamowite. Z jednej strony pojawia się motyw ratowania dzieci Gromady i próba zdobycia leku, z drugiej całe mnóstwo intryg i spisków, które dążą do zniszczenia tego, co zbudowali razem Kate i Curran. Pułapki czyhają na nich na każdym kroku, a każde z nich musi walczyć na swój sposób – to przynosi cierpienie drugiej stronie, ale czasami nie da się inaczej. Trochę to wszystko potrafi rozedrzeć czytelnikowi serce, bowiem jest tutaj ogrom różnego rodzaju emocji, jednak niestety najczęściej w tym przypadku jest to ból, zdrada, rozpacz i rozczarowanie. Mimo wszystko wciąż nie brakuje tutaj swoistego sarkazmu i ironii, za którym wręcz przepadam. Nie brakuje momentów, w których uśmiech powraca na moją twarz, aczkolwiek górowały tutaj momenty, w których miałam ochotę ryczeć jak bóbr ewentualnie coś porządnie rozwalić. Fabuła wciąga do granic możliwości, a tempo akcji jest idealnie dopasowane do rozgrywających się tutaj wydarzeń. Kate coraz bardziej zbliża się do tego, co nieuniknione – konfrontacji ze swoim największym i najniebezpieczniejszym wrogiem, chociaż pojawiają się tutaj tak zaskakujące zwroty akcji, że właściwie nie wiadomo, co o tym wszystkim myśleć. Może wróg okaże się przyjacielem? Może dojdzie do niewyobrażalnej zdrady? Z każdym kolejnym tomem zbliżamy się jednak do Rolanda i jego ekipy… I tym razem mamy okazję znacznie lepiej poznać jego prawą rękę, Hugh. Przyznaję, facet ma w sobie coś pociągającego, ale jest iście niebezpieczny, nieprzewidywalny i chyba nawet lekko szalony. Ale sceny z jego udziałem były naprawdę interesujące! Podobnie jak te, w których Kate pokazywała swoją siłę, postawę i rolę, jaką ma do odegrania. Kocham tę babkę! Mogłabym ten cykl zachwalać całymi godzinami, dniami, latami. To niesamowicie wciągająca historia, w której nie brakuje mocnej akcji, ciętego języka, pełnowymiarowych bohaterów, sarkazmu i gamy różnorodnych emocji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-10-2018 o godz 17:11 przez: Monika Szulc
Tak! Doczekaliśmy się! Szósty, dotąd niepublikowany w Polsce, tom serii o Kate Daniels już w księgarniach! Lata czekałam na ten moment i jestem głęboko rozczarowana! Przeczytałam za szybko i zamiast delektować się lekturą, jak narkoman na głodzie, w całości przyjęłam dawkę Kate i Currana. Z pewnością jedna z lepszych części tej serii i co bardzo mnie cieszy, poziom nie spada, a wręcz przeciwnie. Mistrzowskie Urban Fantasy! Coraz częściej dzieci Gromady ulegają swojej bestii. Lyc-V przybiera wysoki wskaźnik we krwi młodych zmiennokształtnych i wielu z nich zostaje loupem, szalonym i żądnym krwi potworem. Pomóc im może tylko panaceum, którego nie mogą zdobyć. Tylko Europejczycy dysponują tym specyfikiem. Nieoczekiwanie otrzymują ofertę nie do odrzucenia. Za pomoc w rozstrzygnięciu sporu między zmiennokształtnymi Europejczykami, Gromada otrzyma spory zapas leku, więc bez zastanowienia przemierzają ocean, by ochronić ciężarną kobietę, choć wiedzą, że to pułapka. Jeśli jesteście fanami fantastyki, to ta seria jest obowiązkową lekturą. Wampiry, zmiennokształtni i ogromna dawka magii. Z każdym kolejnym tomem pojawia się coraz więcej potworów i to takich, które nieźle potrafią zaskoczyć. Jeśli znacie ten cykl, to nie będę pisać, z czym musi zmierzyć się Kate, ale warto zauważyć, że każdy kolejny tom przybliża główną bohaterkę do punktu kulminacyjnego. W tej części Kate nie zaskakuję, jest waleczna i bardzo lojalna. Od zawsze była samotna i zdana tylko na siebie, a teraz jest częścią Gromady. Odpowiada nie tylko za siebie, ale i za innych. Jest to jedna z moich ulubionych postaci literackich. Nie daje sobie w kasze dmuchać. Walczy zawzięcie i posiada ogromną moc. Potrafi również zaśmiać się nieco maniakalnie, kiedy przelewa krew innych, co mnie zachwyca i przeraża równocześnie. Curran, to już inna bajka… Przez większość czasu chciałam nim mocno potrząsnąć, ale mam do niego słabość i wiele mogę mu wybaczyć, szczególnie, że ma kilka zalet. W każdej części spotykamy nowych bohaterów i tym razem również tak jest. Jestem tylko ciekawa, co pokarzą w przyszłości. Jak zawsze moim ulubieńcem jest Derek. Przypominając go sobie z początku tej serii, to cały czas się dziwię, jak bardzo ten młody mężczyzna się zmienił. Uwielbiam go! Akcja jest gwałtowna i nieprzewidywalna! Napięcie rośnie z każdą kolejną stroną. Wątek miłosny przybrał na sile, i to kierunek, w którym się potoczył, wzbudził tak duży niepokój. Po prostu nie mogłam się oderwać o tej książki! „Magia wskrzesza” jest genialna! Zmiana miejsca dobrze zrobiła tej serii i wniosła nieco świeżości. Fabuła się zagęszcza, tajemnice powali wypływają na światło dzienne, a magia, jak to magia, nadal jest nieujarzmiona. Kocham tę serię i gorąco polecam, bo to prawdziwa perełka w tym gatunku!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-10-2018 o godz 16:04 przez: YoAnna
Ilona Andrews przyzwyczaiła Czytelników cyklu o Kate Daniels, iż powieści te pełne są przygód i nieoczekiwanych zwrotów akcji. „Magia wskrzesza” nie jest wyjątkiem od tej reguły, a nawet śmiało mogę powiedzieć, że tych emocjonujących momentów jest w tej części serii jeszcze więcej. Gdy na horyzoncie pojawia się szansa na pozyskanie panaceum chroniącego zmiennokształtnych przed popadnięciem w loupizm, Curran bez wahania zgadza się zaryzykować. Mimo iż wszyscy od początku wiedzą, że postawione przed nimi zadanie to pułapka. Kwestią sporną pozostaje tylko na kogo – czy ofiarą mają być sami zmiennokształtni, a może też (po raz już kolejny) ktoś poluje na Kate? „Magia wskrzesza” jest doskonałą pozycją, jeśli tylko macie ochotę na powieść, która będzie Was trzymać w napięciu już od pierwszej strony. Prócz nieprzeciętnych bohaterów, w których autorka zaopatrzyła kreowane przez siebie historie, jednym z moich ulubionych elementów twórczości Andrews jest fakt, iż do swoich książek wplata mitologie i wierzenia z całego świata. Nie skupia się jedynie na tych najpopularniejszych, chociaż i dla nich znajduje miejsce, lecz prezentuje Czytelnikowi elementy kultur mniej znanych. Również „Magia wskrzesza” wzbogacona została o taki motyw, który został sprawnie wpleciony do głównego wątku powieści. Przystępny styl i język, jakim posługuje się autorka sprawia, iż czas spędzony na lekturze „Magia wskrzesza” mija bardzo szybko i przyjemnie. Przygody Kate Daniels to jeden z moich ulubionych cyklów, a szósta jego odsłona nie zawodzi. Wręcz przeciwnie, zaostrza apetyt na więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-09-2018 o godz 13:12 przez: Sophie
Wiecie, jak poznać naprawdę dobrą książkę? Otóż charakteryzuje się ona tym, że nawet przy kolejnym jej czytaniu jest w stanie wciągnąć i sprawić, że nie można się od niej oderwać, mimo że wszystko już się wie. Tak właśnie jest z powieściami duetu autorów piszących po pseudonimem Ilona Andrews. Niedawno na rynek wyszedł kolejnym tom opowieści o Kate Daniels – „Magia wskrzesza”. Czytałam go już wcześniej w oryginale, nawet chyba nie jeden raz, a i tak teraz nie mogłam się oderwać. Na tyle, że jadąc do pracy, prawie przegapiłam swój przystanek. Fabuła porywa czytelnika, gdyż już od pierwszych stron autorzy wprowadzają napięcie, a z każdym kolejnym rozdziałem dodają go coraz więcej, zaskakując odbiorcę zwrotami akcji i kierunkiem, w jakim prowadzą fabułę. Ponadto przedstawiają nam nowe postacie ¬- oryginalne, fascynujące i sprawiające, że czytelnik po prostu musi się o nich dowiedzieć więcej. To w żadnym razie nie jest książka, która pozostawia odbiorcę nieporuszonego – wręcz przeciwnie, fabuła go przeżuje i na koniec sprawi, że będzie chciał więcej i więcej. Moim zdaniem „Magia wskrzesza” to najlepsza dotąd powieść autorstwa Ilony Andrews. Ogromnie polecam Wam tę serię! Jest zniewalająca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-10-2018 o godz 18:40 przez: Blair
Mój pierwszy komentarz po skończeniu książki brzmiał: "WOW"! Muszę Wam powiedzieć, że to słowo oddaje po prostu wszystko. Kate i Curran wracają po długiej przerwie i to w wielkim stylu. To wygląda tak, jakby Ilona przy każdej następnej części podnosiła szczebelek wyżej, stawiając przed bohaterami większe wyzwania, groźniejszych przeciwników, a czytelników przyprawiając o palpitacje serca. Szybka i emocjonująca akcja. Wiele nowych, barwnych postaci oraz oczywiście parę tych znanych i kochanych. Przyznam szczerze, że jest to pierwsza część z tych wszystkich, przy której tak bardzo chciałam rąbnąć Currana i potrząsnąć Kate. W "Magia wskrzesza" było o wiele bardziej łzawo niż dotychczas. Mogłabym powiedzieć nawet, że momentami melodramatycznie, co i tak nie zmienia faktu, że książka zawładnęła mną tak jak wszystkie poprzednie, a poziomem niedaleko jej od "Magia uderza" (moim zdaniem najlepszego tomu z serii ever). Podsumowując: kocham te książki oraz ich autorów, uwielbiam tych bohaterów i ubóstwiam wszystkie ich przygody. Chcę więcej, więcej i więcej! Najlepiej też jak najszybciej! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-10-2018 o godz 12:12 przez: AISA
"Magia wskrzesza" to bardzo długo wyczekiwana przeze mnie pozycja. Długie czekanie naprawdę się opłacało. Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron. Nie mogłam się od niej oderwać i po raz kolejny, przy czytaniu dzieła autorstwa rewelacyjnego duetu o pseudonimie Ilona Andrews, wpadłam w schemat "jeszcze tylko jedna strona i kończę". Według mnie jest to najlepsza część z serii Kate Daniels. Z niezwykłą przyjemnością zatopiłam się w ten fascynujący świat, odkrywając nową jego cząstkę i poznając nowe niesamowite istoty. Z zaciekawieniem i pewną niecierpliwością śledziłam przygody Władcy Bestii i Kate, nie mogąc doczekać się tego, co będzie dalej. Oczywiście jak zawsze trzymałam za nich kciuki w trakcie rozwiązywania przez nich problemów. Tak sobie myślę, że będę musiała jeszcze raz przeczytać ten tom, tym razem bez pośpiechu, wyławiając to co mogło mnie ominąć podczas tego szaleńczego podążania za Gromadą, delektując się każdą stroną i charakterystycznym humorem autorów. Książka godna polecenia w 100%!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-07-2019 o godz 16:23 przez: Anonim
Serdecznie polecam! Świetna książka, jedna z lepszych w serii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego