Karuzela (okładka  miękka, 01.2017)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Że cię nie opuszczę aż do śmierci...

Renata żyje w nieustannym biegu. Trudno jej znaleźć choćby krótką chwilę tylko dla siebie. Cały dom jest na jej głowie, co przy trójce małych dzieci i ciągle nieobecnym mężu nie jest łatwe. Poza tym, od pewnego czasu kobieta boryka się z różnymi dolegliwościami. Najlżejszy dotyk sprawia, że na jej ciele pojawiają się sińce. Diagnoza lekarska jest jednoznaczna – Renata choruje na białaczkę. Ta wiadomość zupełnie przewraca do góry nogami życie jej i oraz całej rodziny.

"Karuzela" to niezwykła opowieść o walce z okrutną chorobą. Pełna ciepła i subtelnego humoru. To nie tylko historia Renaty, ale także całej jej rodziny, która w obliczu tragedii jednoczy się na nowo. Są bowiem sytuacje, w których człowiek nie może być sam. Zwłaszcza, gdy każda chwila jest walką o powrót do normalności, o jeszcze jeden mały krok.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1131812195
Tytuł: Karuzela
Autor: Lis Agnieszka
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 632
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-01-11
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 50 x 139
Indeks: 20428877
średnia 4,6
5
19
4
1
3
0
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
18-01-2017 o godz 15:02 przez: Dorota Gronkowska | Zweryfikowany zakup
Wyjątkowa książka. Życiowa karuzela Renaty i Mateusza zaczyna zwalniać obroty. Zatrzyma się na chwilę ? na zawsze? a może rozpędzi się na nowo ? warto się przekonać !
Po raz kolejny Agnieszka Lis podarowała nam interesującą opowieść o .....nas.
Refleksje zostają na długo.
gorąco polecam!
takich książek się nie zapomina :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-05-2019 o godz 12:33 przez: Anna Antoniewska | Zweryfikowany zakup
Miłe chwile na plaży albo relaks pod kocem w chłodne wieczory
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-01-2019 o godz 22:26 przez: katarzyna stepien
Autorkę pokochałam za wspaniały styl, od jej książek nie da się oderwać!!! karuzela to niezwykła opowieść pełna miłości i rodzinnego ciepła ale także bardzo smutna, poruszy każde serce i zostanie w pamięci na baaaardzo długo. Płakałam przy niej strasznie 😭 Emocje kolosalne, książkę polecam z całego serca ❤️ ale dla bardzo wrażliwych osób może wydać się za ciężka i nie do przeczytania...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
28-01-2017 o godz 09:38 przez: pokrecona120
Agnieszka Lis wie, jak złapać za serce czytelnika i już nie puścić. "Karuzelę" należy sobie dawkować. Jest tu tyle zawartych emocji, że nie każdy czytelnik poradzi sobie z nimi. To poruszająca książka, w której interesujące są wszystkie wątki, a (prawie) każda postać zdaje się ożywać pod piórem autorki. I to zakończenie! Miażdżące serce i zapierające dech w piersiach.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
1/5
12-06-2019 o godz 08:23 przez: Ula
Książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Nie mogłam się oderwać. Zmusza do refleksji nad życiem, śmiercią, ulotnością. Polecam gorąco
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
15-11-2017 o godz 11:59 przez: AMS23
Opowieść z życia wzięta bez zbędnego ubarwienia. Należy czytać z paczką chusteczek. Mimo bardzo trudnego tematu wciąga.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
12-02-2017 o godz 12:01 przez: KobieceRecenzje365
Dosłownie przed chwilą skończyłam czytać "Karuzelę". Czuję się tak, jakby ktoś mi wyrwał serce i roztrzaskał na dziesiątki drobnych kawałków. Jednak pomijając to, co zrobiła ze mną Agnieszka Lis, to inna myśl jako pierwsza zakiełkowała w mojej głowie po zakończeniu czytania. Mianowicie, że miałabym ochotę podsunąć tę książkę kilku debiutującym autorom z takim przesłaniem: TAK SIĘ PISZE KSIĄŻKI O ŻYCIU!!!! "Że cię nie opuszczę aż do śmierci… Renata żyje w nieustannym biegu. Trudno jej znaleźć choćby krótką chwilę tylko dla siebie. Cały dom jest na jej głowie, co przy trójce małych dzieci i ciągle nieobecnym mężu nie jest łatwe. Poza tym, od pewnego czasu kobieta boryka się z różnymi dolegliwościami. Najlżejszy dotyk sprawia, że na jej ciele pojawiają się sińce. Diagnoza lekarska jest jednoznaczna – Renata choruje na białaczkę. Ta wiadomość zupełnie przewraca do góry nogami życie jej i oraz całej rodziny. "Karuzela", to niezwykła opowieść o walce z okrutną chorobą. Pełna ciepła i subtelnego humoru. To nie tylko historia Renaty, ale także całej jej rodziny, która w obliczu tragedii jednoczy się na nowo. Są bowiem sytuacje, w których człowiek nie może być sam. Zwłaszcza, gdy każda chwila jest walką o powrót do normalności, o jeszcze jeden mały krok." Tytułowa "Karuzela", to swoista karuzela emocji jakie towarzyszyły mi podczas lektury tej książki. Od szoku i niedowierzania, poprzez wściekłość i poczucie niesprawiedliwości, po smutek i bezsilność. Agnieszka Lis poruszyła wszystkie najwrażliwsze struny mojej duszy i jestem pewna, że z Wami będzie tak samo. Historia Renaty i jej walka z chorobą nasuwa wiele refleksji, zmusza do zastanowienia się nad ulotnością i kruchością życia. Pokazuje nam jak ważna jest rodzina i jej wsparcie, jak ważne w obliczu choroby stają się codzienne, wydawałoby się błahe sprawy. To opowieść o miłości, przyjaźni, poświęceniu, ale również o wybaczaniu. Z powieści wypływa nauka o tym, aby nie lekceważyć sygnałów ostrzegawczych swojego organizmu, dbać o siebie, robić badania kontrolne, gdyż jak wiadomo każda choroba w miarę wcześnie rozpoznana i zdiagnozowana jest do wyleczenia. Książka uczy, że zdrowie nie jest nam dane raz na zawsze. Uczy, żeby rozmawiać o chorobie, nie pozostawiać swego otoczenia w nieświadomości i niezrozumieniu. Takie zachowanie rodzi wiele przykrych i niepotrzebnych sytuacji. Książka uczy tolerancji i zrozumienia. Autorka w niebywale realistyczny sposób przedstawiła życie Renaty i jej zmagania z chorobą. Szczerze i autentycznie, bez "owijania w bawełnę", zbędnego upiększania i przemilczania wielu spraw, bo choroba i wszystko co z nią związane nie należy do rzeczy ani przyjemnych, ani ładnych. W bardzo otwarty sposób zobrazowała sytuację w szpitalach i odczucia innych pacjentów. "Karuzela" to niezwykła, bardzo dobrze napisana powieść obyczajowa. Po przeczytaniu opisu na okładce książki, mogłam się domyśleć co za chwilę mnie czeka. Jednak autorka w taki sposób zbudowała napięcie, że pierwsze sto stron pochłonęłam "na wdechu", w oczekiwaniu na to co niestety musiało nadejść. Zarówno styl jak i język Agnieszki Lis bardzo przypadły mi do gustu. Właściwie cała książka od strony technicznej jest moim zdaniem idealna, po prostu nie ma do czego się "przyczepić", więc nie będę się na ten temat rozwodzić. Czytając tę książkę, odżyły wspomnienia... Nie mogłam przestać myśleć o Majce, młodej, ślicznej, utalentowanej dziewczynie o pięknym sercu, którą ja i moje koleżanki poznałyśmy na Facebooku (może niektórzy z Was będą wiedzieli o kogo chodzi). Majka rozkochała nas w sobie i swojej twórczości.....a potem odeszła.... po cichu...bez ostrzeżenia.... pozostawiając nas w smutku i żałobie na długi czas. Majka przegrała walkę z tą samą chorobą.... ale Ona, nadal żyje w naszej pamięci i pozostanie tam do końca naszych dni... "Karuzela" Agnieszki Lis to książka, która boli. Książka przy, której z drżeniem serca oczekujesz zakończenia, a najlepiej, gdyby wcale się nie skończyła..... Niezwykle poruszająca, porażająca, a zarazem piękna. Nie wiem jakich mogłabym użyć jeszcze słów aby zachęci do jej przeczytania. To książka dla wszystkich, bez względu na wiek, płeć i status społeczny. To książka smutna, ale warta każdych pieniędzy i poświęconego jej czasu. Polecam z całego serca!!! Za możliwość przeczytania książki, dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-01-2017 o godz 19:08 przez: Agnieszka Michalska
Zeszły rok okazał się porażką, jeżeli chodzi o literaturę obyczajową. Przeczytałam dużo książek z tego rodzaju i niemal każda znudziła mnie do tego stopnia, że miałam ochotę odłożyć ją na półkę i nigdy więcej do niej nie wracać. Jednak było kilka perełek, które naprawdę mną wstrząsnęły. Wśród nich znalazła się książka Agnieszki Lis, pt. „Pozytywka”. To właśnie dzięki tej pozycji nie straciłam jeszcze wiary w polskich autorów piszących powieści obyczajowe. I kiedy na rynku ukazała się „Karuzela”, koniecznie musiałam po nią sięgnąć. Byłam niemal pewna, że nie zawiodę się na tej lekturze. To już moje drugie spotkanie z twórczością Agnieszki Lis. Poprzednia powieść wywarła na mnie ogromne wrażenie, jednak ta pozycja okazała się bardziej dojrzała. I nie mam tutaj na myśli tylko struktury fabularnej. Przy recenzji „Pozytywki” zaznaczyłam, że autorka za bardzo skupiła się na przemyśleniach głównej bohaterki, przez co opisy były po prostu za długie. I to nie tylko w mojej opinii. Widocznie czytelnicy zostali wysłuchani, ponieważ „Karuzela” zupełnie różni się od wspomnianej powieści. Tym razem postawiono na dialogi, które napędzały całą akcje. Agnieszka Lis tym samym potwierdziła moje wcześniejsze przypuszczenia, że w tej formie zapisu czuje się najlepiej. Gdy wspominam „Pozytywkę”, pierwsze co przychodzi mi na myśl to niebywała zdolność do tworzenia postaci. I w „Karuzeli” również to widać. Każdy z bohaterów posiada unikatową osobowość, w którą jesteśmy w stanie uwierzyć. Autorka musiała poświęcić sporo czasu na wykreowanie bohaterów, dzięki czemu żaden z nich nie jest płaski lub jednowymiarowy. Przy czym jednocześnie nie przesadziła – nikt nie został przerysowany, a każda z postaci była rzeczywista i na swój sposób ciekawa. „Karuzela” to przede wszystkim powieść pełna wzruszeń i emocji. Agnieszka Lis podjęła się trudnego tematu, o którym zazwyczaj staramy się nie myśleć. Wydaje nam się, że to nas nie dotyczy, ale jednak życie potrafi być okrutne. O tym przekonała się sama Renata. Diagnoza lekarska to był dla niej dopiero wierzchołek góry lodowej. I gdyby nie wsparcie najbliższych osób, kobieta mogłaby sama nie poradzić sobie z ciężarem, jaki nagle spadł na jej barki. Autorka powieści uświadamia nam, jak wielki wpływ ma miłość i przyjaźń, kiedy szukamy wsparcia u drugiej osoby. Ale nie u tego przyjaciela, który współczuje na odległość, tylko u prawdziwego – obecnego w zdrowiu i chorobie. "Karuzela” to cudowna książka, w każdym możliwym aspekcie. Pęka od namiaru emocji – smutku, nostalgii, niekiedy nawet złości, radości i dumy z postawy niektórych bohaterów. To historia, która przenika do krwi. Przeczytałam ją z bijącym sercem, a to chyba najważniejsze przy tego typu literaturze. Polecam z czystym sumieniem i czekam na więcej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-01-2017 o godz 19:06 przez: Agnieszka Michalska
Zeszły rok okazał się porażką, jeżeli chodzi o literaturę obyczajową. Przeczytałam dużo książek z tego rodzaju i niemal każda znudziła mnie do tego stopnia, że miałam ochotę odłożyć ją na półkę i nigdy więcej do niej nie wracać. Jednak było kilka perełek, które naprawdę mną wstrząsnęły. Wśród nich znalazła się książka Agnieszki Lis, pt. „Pozytywka”. To właśnie dzięki tej pozycji nie straciłam jeszcze wiary w polskich autorów piszących powieści obyczajowe. I kiedy na rynku ukazała się „Karuzela”, koniecznie musiałam po nią sięgnąć. Byłam niemal pewna, że nie zawiodę się na tej lekturze. To już moje drugie spotkanie z twórczością Agnieszki Lis. Poprzednia powieść wywarła na mnie ogromne wrażenie, jednak ta pozycja okazała się bardziej dojrzała. I nie mam tutaj na myśli tylko struktury fabularnej. Przy recenzji „Pozytywki” zaznaczyłam, że autorka za bardzo skupiła się na przemyśleniach głównej bohaterki, przez co opisy były po prostu za długie. I to nie tylko w mojej opinii. Widocznie czytelnicy zostali wysłuchani, ponieważ „Karuzela” zupełnie różni się od wspomnianej powieści. Tym razem postawiono na dialogi, które napędzały całą akcje. Agnieszka Lis tym samym potwierdziła moje wcześniejsze przypuszczenia, że w tej formie zapisu czuje się najlepiej. Gdy wspominam „Pozytywkę”, pierwsze co przychodzi mi na myśl to niebywała zdolność do tworzenia postaci. I w „Karuzeli” również to widać. Każdy z bohaterów posiada unikatową osobowość, w którą jesteśmy w stanie uwierzyć. Autorka musiała poświęcić sporo czasu na wykreowanie bohaterów, dzięki czemu żaden z nich nie jest płaski lub jednowymiarowy. Przy czym jednocześnie nie przesadziła – nikt nie został przerysowany, a każda z postaci była rzeczywista i na swój sposób ciekawa. „Karuzela” to przede wszystkim powieść pełna wzruszeń i emocji. Agnieszka Lis podjęła się trudnego tematu, o którym zazwyczaj staramy się nie myśleć. Wydaje nam się, że to nas nie dotyczy, ale jednak życie potrafi być okrutne. O tym przekonała się sama Renata. Diagnoza lekarska to był dla niej dopiero wierzchołek góry lodowej. I gdyby nie wsparcie najbliższych osób, kobieta mogłaby sama nie poradzić sobie z ciężarem, jaki nagle spadł na jej barki. Autorka powieści uświadamia nam, jak wielki wpływ ma miłość i przyjaźń, kiedy szukamy wsparcia u drugiej osoby. Ale nie u tego przyjaciela, który współczuje na odległość, tylko u prawdziwego – obecnego w zdrowiu i chorobie. „Karuzela” to cudowna książka, w każdym możliwym aspekcie. Pęka od namiaru emocji – smutku, nostalgii, niekiedy nawet złości, radości i dumy z postawy niektórych bohaterów. To historia, która przenika do krwi. Przeczytałam ją z bijącym sercem, a to chyba najważniejsze przy tego typu literaturze. Polecam z czystym sumieniem i czekam na więcej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-03-2017 o godz 15:09 przez: Anka Krzyczkowska
Świat kręci się zwykle wokół kariery, pieniędzy i spełniania materialnych marzeń. To, co ważne rozmazuje się, ale przepełnia nas myśl o tym, że mamy jeszcze czas żeby to dostrzec. Mamy całe życie. Nie myślimy jednak o tym, że ilość naszych dni jest policzona. Może ich być za mało. Co gorsza każdy z nich może być naznaczony bólem, cierpieniem i strachem. I przestajemy skupiać się na tym, że dzieciom trzeba kupić nowe buty, koniecznie markowe. Zaczynamy się zastanawiać kto o to zadba, gdy nasz czas na to się skończy. Rzadko brakuje mi słów. Rzadko mam problem z zebraniem myśli, które mnożą się w zaskakującym tempie. Po "Karuzeli" Agnieszki Lis nazwać ich nie potrafię, bo żadne słowa nie oddadzą tego co zawarte jest w książce. Tego bólu i smutku nie można przekazać. Na tą Miłość brakuje określeń. Tą prawdę można tylko wyczytać. Doba trwa tylko 24 godziny. Wydaje mi się, że w przypadku kobiet ona się kurczy. Szczególnie u matek. Czasu brakuje na wszystko i na siebie szkoda go poświęcać. Szkoda marnować. W napiętym grafiku przepełnionym praniem, sprzątaniem, odrabianiem lekcji, gotowaniem i czytaniem bajki na dobranoc, nie ma miejsca na wymysły człowieka w białym kitlu. Trudno jest wcisnąć umówienie się na wizytę. O staniu w kolejce do gabinetu nawet się nie myśli. Gorzej, jeśli zarezerwować na to trzeba długie miesiące, albo co gorsza - całą resztę za krótkiego życia. Czas staje w miejscu. Czasu już nie ma. Renata miała wszystko, tylko tego czasu jej brakowało. Szczególnie od momentu, gdy życie wpisało do jej kalendarza białaczkę. Miała więc trójkę wspaniałych dzieci, całkiem przykładnego męża i chorobę. Miała dużo czasu by myśleć. Dużo by cierpieć i się bać. Zabrakło tylko na to, żeby kochać, cieszyć się i żyć. "Karuzela" to niezwykle prawdziwa powieść, która wszystko zmienia. Świat zwalnia, a obrazy z życia zaczynają się przeplatać tworząc niezwykłą opowieść. Kruchość, przemijanie i tęsknota łączą się z okruszkami szczęścia, których nierzadko nie chce się zbierać po drodze. Dłuższa recenzja na moim blogu: http://wypisz-wymaaaluj.blogspot.com/2017/02/karuzela-agnieszka-lis-i-ze-cie-nie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-01-2017 o godz 21:46 przez: Kto czyta - nie pyta
Choroba. Pozornie niegroźne słowo, które potrafi jednak nie tylko zmęczyć i osłabić, ale również pozbawić życia. Czy Renata wygra nierówną walkę z białaczką? Renata to typowa "matka Polka". Wiecznie zabiegana, zajmuje się dziećmi, domem i robi wszystko, żeby jej najbliżsi byli zadowoleni. Zapomina przy tym o własnych potrzebach i zupełnie bagatelizuje sygnały wysyłane jej przez własne ciało. Kobieta jest pewna, że to przepracowanie i nic więcej. Kto bowiem w dzisiejszych czasach nie jest zmęczony? Zmęczenie okazuje się chorobą, która będzie sprawdzianem dla całej rodziny. Już samo słowo "rak" brzmi dla nich jak wyrok... Karuzela pokazuje normalne życie zwykłej rodziny. Dobrze wychowane dzieci i ich problemy, zabiegany mąż i panująca nad chaosem Renia. Agnieszka Lis pokazuje, że życie jest nieprzewidywalne i nigdy nie wiemy, z czym przyjdzie nam się zmierzyć. Renata ma przed sobą wiele ciężkich dni, które przeżywamy razem z nią. Czujemy jej ból, przeżywamy kolejne etapy leczenia, martwimy się o dzieci i męża. Razem z nią również wspominamy dawne czasy i wzruszamy się przy jej słowach. Agnieszka Lis napisała książkę, która porusza wiele czułych strun i prowokuje do refleksji. Z tego też powodu Karuzelę należy sobie dawkować. Ja czułam się przygnębiona i mocno przeżywałam to, co działo się w świecie Renaty. W związku z tym musiałam równolegle czytać inną, bardziej optymistyczną lekturę, żeby odpocząć emocjonalnie od trudnego tematu, którym jest nowotwór. Życie jest ulotne i warto z niego korzystać, ale należy też o siebie dbać. Mam nadzieję, że Karuzela potrząśnie niektórymi kobietami i zmusi je do wizyty u lekarza... Gorąco polecam tę lekturę, jednak uprzedzam o karuzeli przeżyć, które na pewno Wami zawładną.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-01-2017 o godz 19:24 przez: Dominika Szałomska
Cała recenzja pod linkiem http://dominika-szalomska.blogspot.com/2017/01/139-recenzja-ksiazki-karuzela-agnieszki.html
Minął prawie rok, od kiedy ostatnio miałam styczność z twórczością Agnieszki Lis. Tak się złożyło, że bardzo polubiłam tę autorkę przy Pozytywce, że byłyśmy w kontakcie, co jakiś czas do siebie zagadując. Szczęście się do mnie uśmiechnęło i rozmawiając z Agnieszką w przełomie listopad-grudzień, dowiedziałam się o nowej książce, która zaciekawiła mnie do tego stopnia, że postarałam się o patronat. Długo czekałam, by w końcu dorwać w swoje dłonie własny egzemplarz z tą piękną okładką i moim logo. Przerażał mnie tylko gabaryt tej książki, bo ponad 600 stron to nie lada wyzwanie, szczególnie, że Pozytywka była dość cieniutka, w porównaniu do Karuzeli. Swoją drogą, autorka ma talent do wymyślania intrygujących tytułów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-01-2021 o godz 11:48 przez: Kamila
Książka,która zrobiła na mnie niesamowite wrażenie.Zawładnęła moimi uczuciami choć temat trudny,choć musiałam robić chwilami przerwę w czytaniu,bo emocje brały górę.Książka bardzo wzruszająca,pokazująca nam co w życiu najważniejsze.Smutek,przygnębienie,nadzieja do samego końca,rozczarowanie i łzy to uczucia jakie towarzyszyły mi przy czytaniu.Jest to powieść,która na długo zostanie w mojej pamięci.Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-06-2020 o godz 00:53 przez: anonymous
Piękna książka, bardzo dobrze się czyta. Życiowa i mądra, z przesłaniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Malibu płonie Reid Taylor Jenkins
4.7/5
33,14 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Malibu płonie Reid Taylor Jenkins
4.7/5
34,93 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod kluczem Ware Ruth
4.4/5
23,81 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedno po drugim Ware Ruth
4.4/5
25,75 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa W ciemnym, mrocznym lesie Ware Ruth
4.3/5
27,02 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czarna Madonna Mróz Remigiusz
3.9/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sundial Ward Catriona
4.5/5
26,95 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Śmierć pani Westaway Ware Ruth
4.3/5
25,75 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Imię śmierci Greń Hanna
4.8/5
28,15 zł
46,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Apartament Janiszewska Izabela
4.6/5
26,95 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wstyd Małecki Robert
4.7/5
25,75 zł
42,90 zł

Podobne do ostatnio oglądanego