Karmin (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Dostępny w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Czworo bohaterów, dwa kontynenty, jedna księga.

Dziewczyna o oczach jak rtęć zawróci Maxowi w głowie tak mocno, że nie będzie potrafił wyobrazić sobie życia bez niej. Dla Seliny, młodej konserwatorki książek, Max będzie nieustającym zaskoczeniem i powodem do przekraczania własnych ograniczeń. Jednak gdy nie zdoła wypowiedzieć, być może najważniejszych w swym życiu, słów, wszystko się skończy.

Kim okaże się tajemniczy David, który wkracza w jej życie na dublińskiej wystawie starodruków? Wyjątkowo wyrafinowanym złodziejem? Eleganckim oszustem cierpiącym na narkolepsję? Ekscentrycznym bibliofilem, który wciąż zaskakuje niezwykłymi talentami? Trzy zadania, które wykona dla niego Selina, będą zarazem sprawdzeniem jej umiejętności, dyskrecji i niezwykłą przygodą. Jako zapłaty zażąda prawdy o nim. Prawdy trudnej do zaakceptowania.

Zmysłowa, bogata, intrygująca powieść wprowadza w świat dzieł sztuki – tych wykonanych ręką ludzką i tych naturalnych, chociaż ginących. Bohaterowie nieustannie borykają się z przeszłością – świata i własną. Jedne wspomnienia chcą ocalić, inne wymazać.

"Karmin" to również opowieść o tym, jak często nie dostrzegamy w porę lub odkładamy na później szanse, słowa i czyny. A przede wszystkim miłość.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Karmin
Autor: Meyer Agnieszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Mg
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 286
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-03-15
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 147 x 207 x 22
Indeks: 20858339
 
średnia 4,2
5
4
4
2
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
8 recenzji
3/5
17-05-2017 o godz 23:55 przez: Katrina
Max, artysta-cieśla oraz odnawiająca stare księgi Selina wydają się być dla siebie stworzeni. Aż do kłótni, która wybucha niespodziewanie, sprawiając, że lądują w dwóch różnych zakamarkach świata. Ona we Włoszech, tonąca w książkach i objęciach tajemniczego Davida. On zaś w USA, próbując znaleźć szczęście w ramionach innej. Agnieszka Meyer to osoba, której pisanie nie jest obce: wydała już e-booka z esejam, pisała do gazet i czasopism. „Karmin” jest jednak jej pierwszą powieścią i mimo, że autorka ma już jakieś doświadczenie w pracy nad słowem to niepisana reguła mówiąca o tym, że pisarz umie pisać po 3-4 książkach i u niej się sprawdza. „Karmin” to powieść z bardzo konkretną inspiracją. Starodruki. Książka wydaje się być wokół tego słowa wręcz obudowana. Główna bohaterka się nimi interesuje, jeden z głównych bohaterów także. Doskonale widać, że to coś, co panią Meyer zafascynowało i być może dalej fascynuje. Niestety, sama inspiracja nie wystarczy: miało być o starodrukach, o tajemnicy, o czymś nienamacalnym... a wyszło właściwie trochę jak zwykle. Nim jednak do tego przejdę, skupię się na stylu autorki, bo według mnie to największy problem „Karminu”. Jak już wspomniałam, powieść napisana została wokół słowa „starodruk”. I to niemal dosłownie. Skoro mamy stare teksty, tajemnicze i na swój sposób romantyczne to i styl powinien taki być, prawda? Agnieszka Mayer próbowała więc stylizować język na poetycki, piękny i delikatny jak skrzydełko motyla. Niestety, z nienajlepszym skutkiem. Już na pierwszych stronach łapałam się za głowę, widząc „baobaby finansów”, albo „misterny wzór kolczyka sekretarki”, która kompletnie nic innego do fabuły nie wnosi, poza posiadaniem misternego wzoru na kolczyku. Meyer zdaje się nie znać umiaru w porównaniach, nader często zmuszając sowich bohaterów do nienaturalnych rozmyślań na filozoficzne tematy. A jak nie na filozoficzne, to o swojej przeszłości i o swoich bliskich,. Przez to tępo powieści jest bardzo nikłe i niekiedy nużące. Mamy ogrom często kompletnie zbędnych opisów i wspomnień, a sama fabuła stoi w miejscu. Rozumiem, jaki był zamysł autorki, ale uważam, że prawdopodobnie brakuje jej jeszcze umiejętności, by takie coś zrobić dobrze. Tak po prostu. Na całe szczęście najbardziej bolesny jest tylko początek książki. Bo albo ja się do stylu Meyer przyzwyczaiłam, albo im dalej w las tym tych zastojów jest mniej (choć i tak jest ich sporo). W każdym razie, choć było to męczące, dałam radę dobrnąć do końca. Podejrzewam, że taki styl pisania niektórym paniom bardzo się spodoba, aczkolwiek ja widzę tu po prostu braki warsztatowe. Choć całość obraca się wokół słowa „starodruk” to nie oznacza, że fabuła obraca się wokół starodruków. Jeśli to jest jedyny powód, dla którego chcecie sięgnąć po tę książkę odradzam z ręką na sercu. Choć stare teksty są niezwykle ciekawe autorka stawia jednak na romans; starodruki to tylko coś, co naprawia Selina i coś, co pozwala na zbudowanie, nieco naciąganej, relacji z Davidem. Jednocześnie dodaje historii trochę tajemnicy i poza tym nie robią kompletnie nic. To jest dodatek, nie główny temat samej historii. Muszę pochwalić autorkę za pewną wartość edukacyjną, którą ze sobą niesie. Czytając, możemy poznać kilka faktów na temat konserwowania papieru, manuskryptów, historii i zabytków. Nie jest tego za wiele, ale Meyer podaje nam trochę ciekawostek i mniej znanych miejsc, które możemy zwiedzić. To naprawdę spora wartość „Karminu” biorąc pod uwagę, że to przede wszystkim romans. A właściwie nie romans: trzy romanse! W pewnym sensie przynajmniej. Max i Selina rozstają się w (według mnie) nieco głupich okolicznościach. Cóż, bywa, uznajmy, że w to wierzę, zwłaszcza, że nasz bohater jest bardzo gwałtowna postacią. Potem wyjeżdżają. Rozstają się i próbują zacząć nowe życie, ciągle wracając myślami do siebie. Szczerze mówiąc, samego Maxa po prostu nie polubiłam. Nie przepadam za gwałtownymi osobami, a on na dodatek ma w sobie sporo agresji. To człowiek, którego w realnym życiu miałabym ochotę wielokrotnie pobić, tak po prostu. Poza tym jego wątek jest po prostu dość zwyczajny i nudny. Z Seliną sprawa ma się nieco inaczej. David, którego poznaje, to zdecydowanie najciekawsza postać w całej książce. Inteligencja i tajemniczość to w końcu coś, co po prostu musi przyciągać, prawda? :) Przy okazji to po prostu miły facet, a sama Selina wiedzie ciekawsze życie niż Max. W porównaniu do jego wątku, historia Davida i konserwatorki jest zdecydowanie ciekawsza. Niestety, nie jest to coś genialnego: jeśli ktoś zna choć trochę popkulturę szybko załapie, o co z tym tajemniczym mężczyzną chodzi i nagle okaże się, że jego motywy są po prostu dość nudne, bo typowe i powtarzalne. „Karmin” to lektura, która spodoba się przede wszystkim romantyczkom zakochanym w książkach i historii: nie wątpię, że do wielu takich osób książka w pełni trafi. Niestety, ja tym typem nie jestem. Przed książkę Agnieszki Meyer przebrnęłam, doceniłam to, co mogłam, ale wracać do niej nie planuje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-04-2017 o godz 14:18 przez: jeke5
,,Karmin" Agnieszki Meyer to piękna debiutancka powieść opowiadająca o czwórce bohaterów z różnych krajów, których losy splotły się ze sobą za sprawą Księgi z Kells, bogato iluminowanego przez celtyckich mnichów manuskryptu pochodzącego z ok. 800 roku oraz miłości rozwijającej się między Seliną, Maxem, Davidem i Jasse. Selina- Polka z Krakowa, konserwatorka książek i Max- Niemiec z Monachium, stolarz, restaurator starych mebli żyli zawieszeni między dwoma krajami, językami i mieszkaniami. Seline nie chciała być zależna od partnera i jechała tam, gdzie miała kontrakty. Max akceptował tymczasowość, choć z coraz większym trudem odprowadzał ukochaną na lotnisko. Chciał budzić się i zasypiać obok Seline. ,,Wykorzystywał każdą okazję, by ją objąć, przytulić, pocałować w szyję. Bywał też zaborczy i zazdrosny." W Selinie fascynowała go nieokreśloność, miękkość odbijająca się w spojrzeniu i głosie. Wywoływała w nim skrajne uczucia, od zniecierpliwienia po czułość. Ją onieśmielała bezpośredniość Maxa. Rzeczy piękne, złe albo wstydliwe nazywał po imieniu. Ona bała się mówić o uczuciach. ,,Bała się wielkich słów, jakby powiedzenie ich na głos mogło odebrać im moc albo ściągnąć nieszczęście...Uciekała od rozmów, od odpowiedzi, gdy nie wiedziała, co zrobić." Jedno niewypowiedziane słowo przez Seline sprawiło, że ich wspólne życie stanęło pod znakiem zapytania. David miał w zwyczaju rozmawiać sam ze sobą i cierpiał na narkolepsję. Był wystarczająco uniwersalny, by pasować do wielu krajów i języków, ale czasami nienawidził globalizacji. Jeździł po świecie i dokumentował ginące gatunki. Nie miał skłonności do luksusu ani do snobizmu, ale lubił małe przyjemności i dobre jedzenie. W myślach nazywał się kulinarnym synestetykiem. Zaplanował każdy krok, by zbliżyć się do Seline. Przy niej zachowywał neutralną kurtuazję. W czasie swoich licznych podróży po świecie, gdy realizował zawodowe zlecenia nie kontaktował się z nią. Ją wciągnęło uczestniczenie w tajemnicy, zaskoczenie i niewiadome oraz ,,ciągle otwierające się pudełeczka nowych informacji", utrzymywanie pewnego napięcia niedomówień. David okazał się bardzo tajemniczym bohaterem i do końca nie rozszyfrowałam kim tak naprawdę był. Złodziejem? Oszustem? Ekscentrycznym bibliofilem? Jasse - Amerykanka, zawsze osiągała to co chciała, była najlepszą uczennicą, najlepszym pracownikiem w agencji nieruchomości w San Francisco, jej życie to ciągłe wyznaczanie celów do osiągnięcia. Wydaje się, że ma wszystko - urodę, inteligencję, sukcesy zawodowe, przyjaciół i wspaniałych rodziców, ale czy na pewno? Dlaczego wciąż nie ma stałego partnera? Kiedy poznaje Maxa zaczyna ulegać iluzji miłości, tworzy kolejne wspaniałe obrazy przyszłości i nawet przedstawia go swoim rodzicom. Czy miłość można oszukać? Agnieszka Meyer wspaniale przedstawiła różne odcienie miłości pomiędzy kobietą i mężczyzną oraz zwróciła uwagę na to, że często miłość odkładamy na później, dajemy jej odejść lub zastępujemy ją namiastką uczucia. ,,Max z Seliną zaangażował się na całego, z Jess wręcz odwrotnie, tylko w sferze łóżka, przyjemności, w zasadzie miłego i inteligentnego towarzystwa. Pierwsza wdrukowała mu się pod skórę, w mózg i pamięć. Z drugą chętnie spał i przebywał, ale zostawiała go w zasadzie obojętnym." Z uczuciami nie można igrać, bawić się, bo można skrzywdzić drugą osobę. Autorka ciekawie przedstawiła związek Polki i Niemca spokrewnionego z Goebbelsem. Rodzina nie chciała Maxowi niczego zdradzić na temat tego pokrewieństwa. Jego rodzice poważnie potraktowali denazyfikację. Nikt nie rozmawiał o przeszłości, starali się raczej o niej zapomnieć. Max nie ukrywał przed Seliną swoich korzeni i wraz z nią odwiedzał obozy koncentracyjne, chciał poznać niechlubną przeszłość swojego narodu. ,,Karmin" to przede wszystkim wspaniała powieść o miłości, ale na jej tle autorka zaprezentowała historię niezwykłego manuskryptu będącego jednym z najważniejszych zabytków chrześcijaństwa irlandzkiego. Piękne iluminacje i precyzja wykonania sprawiły, że choć rękopis jest niedokończony, to ma wielką wartość artystyczną i jest uważany za jedno z najbardziej godnych uwagi dzieł średniowiecznej sztuki religijnej. ,,Karmin" to piękna, intrygująca i zmysłowa powieść, w której sztuka i miłość przeplatają się ze sobą, by uwodzić subtelnym językiem i malowniczymi opisami. Moim zdaniem to bardzo dobry debiut, warty polecenia:) http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-04-2017 o godz 19:02 przez: awiola
Niełatwo jest w literaturze obyczajowej ukształtować w taki sposób warstwę fabularną, by pod płaszczem zewnętrznej, dość sztampowej warstwy z wątkiem miłosnym, przemycić jeszcze kilka innych, w tym nieco odrealnioną, pełną swoistego mistycznego tchnienia. Agnieszce Meyer się to udało i to już za pierwszym podejściem - w swoim debiucie. Agnieszka Meyer to od zawsze mól książkowy oraz marzycielka. Autorka pierwsze doświadczenia w pisaniu zbierała pisząc artykuły i wywiady do Twojego Stylu, Gazety Wyborczej, oraz Wiedzy i Życia. Opublikowała także zbiór esejów pt. "Zabierz mnie do domu" w formie elektronicznej. Szczęśliwa matka czwórki dzieci. Kiedy Selina, młoda konserwatorka książek, poznaje Maxa, jej życie wkracza na zupełnie nowe tory. Pewnego dnia jednak, konflikt wywołany niedopowiedzeniem rozdziela bohaterów. Max na drugim kontynencie wiąże się z operatywną Jessie, a Selina poznając na dublińskiej wystawie starodruków tajemniczego Dawida, nie potrafi oprzeć się tej fascynacji. Czwórka bohaterów cały czas boryka się z przeszłością, dla niektórych trudną do zaakceptowania. "Karmin" okazał się dla mnie wielkim, literackim zaskoczeniem, gdyż w bardzo optymistycznej wersji liczyłam na dobrze skrojoną powieść obyczajową z motywem książki. Tymczasem, Agnieszka Meyer zafundowała mi dzieło wpisujące się w nurt popularnej beletrystyki, ale z pewnością z tej wyższej półki. Wielopłaszczyznowość, wielowymiarowość, swoista tajemnica i język literacki na wysokim poziomie, pozwoliły mi zanurzyć się w świecie stworzonym przez autorkę, w którym nie wszystko było jasne i klarowne. Uwielbiam takie literackie uczty. Wielkość ładunku emocjonalnego miłości to wątek przewodni tej powieści. Mam jednak wrażenie, że historia skomplikowanych relacji, jakie połączyły czwórkę bohaterów, stała się dla autorki pretekstem do wplatania w tę opowieść, wielu życiowych prawd i wskazówek. Często pomijanych, zapomnianych i niechcianych. "Karmin" to także "książka o książce" i ta płaszczyzna właśnie skupiła moją największą uwagę. Agnieszka Meyer, jako nałogowy czytelnik, w wysublimowany sposób, wprowadza czytelnika w meandry zawodu konserwatora papieru. Dużo w tej powieści rozmów o literaturze, a także o tym, że kiedy słowo stanie się całkowicie cyfrowe, skończy się historia jaką znamy. Pojawia się w niej także smaczny kąsek pod postacią znanego na całym świecie ilustrowanego manuskryptu, czyli "Księgi z Kells". A stwierdzenie, że "ludzie książek to romantycy" w zupełności kupiło moją czytelniczą duszę. Debiut Agnieszki Meyer to książka wielopłaszczyznowa, w której największą niespodzianką okazała się dla mnie postać Dawida – mężczyzny, który musi podróżować po całym świecie, który zna wiele archaicznych języków, a także mężczyzny, który wyznacza dla Seliny trzy zadania, by sprawdzić jej lojalność. To postać niezwykle tajemnicza, która jest największą niewiadomą tej książki, wprowadzającą pierwiastek duchowy. Prawda o jego istnieniu nie jest łatwa do zaakceptowania. "Karmin" to niezwykle barwna powieść, pachnąca starym papierem, nowoczesnością, prozą życia i ociekająca mistycyzmem. Powieść, która dla wielu z was okaże się dużą niespodzianką. Musicie ją koniecznie poznać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-03-2017 o godz 20:20 przez: Katarzyna Jóźwiak
Niektórzy ludzie są sobie przeznaczeni, ale ich nie droga nie zawsze bywa spokojna. Czasem dzielą ich języki, narodowości, historia oraz małe tajemnice, które potrafią zniszczyć najsilniejszą więź. Być może jednak przeszkody i wyboje są niezbędne, aby dobrze poznać siebie i swoje uczucia, aby znaleźć swoje miejsce na Ziemi. Być może są potrzebne, by stać się częścią większego dzieła i spełnić określoną rolę. Losy bohaterów wędrujących – w przenośni i dosłownie – w poszukiwaniu własnego azylu opisuje Agnieszka Meyer w powieści „Karmin”. Maxa i Selinę łączyło prawdziwe uczucie, ale pewnego dnia wyrósł pomiędzy nimi mur, który odmienił losy tej pary. Jedno pytanie bez odpowiedzi przekreśliło ich szczęście i rozrzuciło ich po świecie. Przybywający na różnych kontynentach Max i Selina szukają pociechy w innych ramionach – Max u świetnie zorganizowanej i zafascynowanej nim Jessie, a Selina u tajemniczego Davida, który bardziej niż Seliną zdaje się interesować jej pracą, czyli odnawianiem starych ksiąg. Kim tak naprawdę jest David? Jaki sekret ukrywa? Dlaczego musi tak często podróżować i skąd zna tak wiele archaicznych języków? Czy stanie się dla Seliny kimś więcej, czy na jej drodze ponownie stanie Max? „Karmin” to opowieść o miłości, tęsknocie, poszukiwaniu własnego miejsca na świecie. Agnieszka Meyer przedstawia czytelnikowi różne narodowości, ich zalety i przywary, pytając jednocześnie, czy można oceniać człowieka przez pryzmat czynów jego przodków. „Karmin” to także książka o książce, a właściwie o bardzo starej księdze, która dla jednego z bohaterów stała się przyczyną i skutkiem, stała się jedynym powodem istnienia. Związana z tą księgą zagadka wykracza poza ramy tego, co realne i wprowadza czytelnika w mistyczny świat. „Karmin” łączy w sobie elementy na pozór trudne do pogodzenia. Z jednej strony mamy nowoczesność: portale społecznościowe, telefony i komputery, które reagują na skan linii papilarnych, a z drugiej zabytkowe księgi, wiekowe ilustracje, wspomniany już magiczny pierwiastek oraz intrygę związaną z książką. Zderzenie teraźniejszości i przeszłości nie jest jednak elementem drażniącym, a wręcz przeciwnie – tworzy wyjątkowy klimat powieści, klimat mocny i wyczuwalny, specyficzny i pociągający. „Karmin” to powieść napisana pięknym językiem, przywodzącym na myśl „Trędowatą” bądź „Przeminęło z wiatrem”, choć w nieco bardziej współczesnej wersji. Agnieszka Meyer wplotła do dialogów obcojęzyczne zwroty: angielskie oraz niemieckie. Wyrażenia te nie zostały użyte na pokaz bądź przypadkowo – ich wydźwięk często oddaje sens przekazu autorki lepiej niż nasza mowa ojczysta. Dodatkowo „Karmin” obfituje w poruszające opisy, które wywołują prawdziwe emocje, ale są pozbawione ckliwości czy przesadzonego patosu. Różne narodowości, dwa kontynenty, prawdziwa miłość i tajemnicza księga – to właśnie „Karmin” Agnieszki Meyer. Powieść uciekająca nieco od realizmu, ale niosąca ze sobą przesłanie. Polecam ją czytelnikom lubiącym historie burzliwej miłości, sekrety, tajemnice oraz magiczną aurę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
23-09-2017 o godz 21:29 przez: ejotek
Czworo ludzi na dwóch różnych kontynentach zostało uwikłanych w historię o miłości, bliskości i tajemnicach. Ich codzienność przeplata się ze sobą pokazując nam jakie skutki mają podejmowane decyzje. Ich problemy mają wpływ nie tylko na ich własne życie, ale i pozostałej trójki. Jak to możliwe? W jaki sposób autorka połączyła ich losy? Czy prawda wyjdzie na jaw? Dla kogo finał okaże się szczęśliwy? Każde miejsce, w którym toczy się akcja jest opisane z niezwykłą dokładnością, dzięki temu oczami wyobraźni potrafiłam zobaczyć i poczuć tamten świat - amerykański, włoski, polski - Golden Gate, obozy koncentracyjne czy też Forum Romanum. Jednak chwilami brakowało mi chronologiczności, gubiłam się w przeszłości i teraźniejszości, próbując odnaleźć się na osi czasu, by dorównać krokom bohaterów. Zaś rozpoczynając nowy rozdział musiałam czekać, by imię bohatera zostało wymienione, by wiedzieć której pary dotyczy oraz czy dany fragment dzieje się tu i teraz czy jest może wspomnieniem... Powyższy akapit sprawia, iż z całą pewnością stwierdzam, że Agnieszka Meyer nie do końca trafiła w mój gust. Ale przecież nie każdą książką muszę być zachwycona, prawda? To nierealne... A właśnie tak określiłabym "Karmin" - odrealniona opowieść z ukrywaniem prawdy, tęsknotą za ojczyzną i wspomnieniami o wojnie. Nie ma tutaj zbyt wiele akcji, raczej mnóstwo przemyśleń czy dyskusji - to one stanowią o sensie lektury. Brakowało mi nieco adrenaliny, która zwykle towarzyszy mi podczas lektury. Mam wrażenie, że momentami autorka chciała zbyt pięknie czy górnolotnie przekazać swe myśli czytelnikowi i - przynajmniej dla mnie - wyszło trudno i naukowo. Niewątpliwie na plus muszę zaliczyć opisy zbliżeń, które zostały przedstawione bajkowo, w sposób piękny, delikatny, wręcz jak muśnięcia skrzydeł motyli. A przecież nie tylko o cielesności tu mowa. Meyer wykorzystała swych bohaterów, by pokazać nam, że każdy potrzebuje czasem oddechu, wytchnienia, oderwania od dotychczasowego życia i trudności jakie piętrzą się codziennie. Podsumowując - "Karmin" jest powieścią trudną, oryginalną i specjalizującą się w ulotności miejsc i języków, ale również barwna i mistyczna. Opowiada o trudnej przeszłości, wspomnieniach i różnorodnych dziełach sztuki. To dość ciężka historia, głównie z uwagi na jej charakter i odmienność od typowych obyczajówek. Na pewno trzeba mieć odpowiedni nastrój i przygotować się psychicznie do odbioru książki o książce, bowiem śmiało mogę stwierdzić, że prócz czwórki żywych bohaterów, piątym jest ONA - niezwykła księga. Bibliofile powinni odkryć ją osobiście a przy okazji otrzymają wskazówkę, by nic w życiu nie odkładać na później... całość recenzji: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2017/09/agnieszka-meyer-karmin.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-05-2017 o godz 14:45 przez: dobrerecenzje.pl
"Karmin" to debiutancka powieść Agnieszki Meyer, która zasługuje na zauważenie. Książka przeplata miłość i sztukę, każda z postaci jest ważna z jakiegoś powodu. Opowieść przedstawia losy czwórki bohaterów, żyjących na dwóch kontynentach, zajmujących się jedną księgą. Pierwszą relacją, którą mamy okazję poznawać, związek Seline- Polki pochodzącej z Krakowa oraz Maxa- Niemca z Monachium, który zarabia jako stolarz i restaurator starych mebli. Żyją ze sobą głównie na odległość, ponieważ Seline nie chce być uzależniona od partnera i wyjeżdża tam, gdzie akurat dostanie kontrakt. Maxowi na początku ich relacji taki układ odpowiadał, choć z biegiem czasu brak stałości zaczął przeszkadzać. Max chciał budzić się i zasypiać obok Seline. Bywał też coraz bardziej zazdrosny. Obydwoje byli swoimi przeciwieństwami a ich wady były dla nich zaletami. Niestety wystarczyło jedno niewypowiedziane przez Seline słowo, alby zachwiać całym ich jestestwem. David, szukający od początku kontaktu z Seline, zachowywał się tajemniczo i ekscentrycznie przez całą powieść. Ciężko rozszyfrować kim był tak naprawdę. Seline fascynowała jego kurtuazja. Jego milczenie i olbrzymia doza sekretu. Tak jak Seline, David podróżował po świecie w celach zawodowych. David był mężczyzną, który zwykł prowadzić dyskusje sam ze sobą, cierpiał na narkolepsję i był na tyle plastycznym człowiekiem, by pasować do dużej liczby narodowości i języków. Jasse jest Amerykanką, która całe swoje życie wyznacza sobie konkretne cele do których nieustępliwie dąży. Najlepsza w szkole uczennica, najlepszy pracownik w agencji nieruchomości w San Francisco, jej życie to ciągłe pasmo sukcesów. Idealne życie- wspaniali rodzice, wymarzona praca, uroda i inteligencja, oddani przyjaciele. Mogłoby się wydawać, że ma wszystko. Ale czy na pewno tak jest? W życiu brakuje jej miłości. Gdy poznaje Maxa ulega cudowności iluzji miłości i od początku zaczyna planować i wyznaczać cele. Przedstawia go nawet swoim rodzicom. Czy uda jej się oszukać miłość? Cała książka udowadnia, jak delikatna jest relacja kobiety i mężczyzny. W jak różnych barwach można ją widzieć. Agnieszka Meyer wspaniale ukazuje relacje tych czterech uwikłanych w dziwną sieć osób. Od głębokiego po powierzchowne uczucie. Książka dla ludzi ceniących piękne opisy i bezkresne doznania, wynikające z charakterologii bohaterów. Zdecydowanie pozytywnie oceniam tę powieść i polecam ją każdemu, kogo interesuje przyjemna książka, która zostawia w głowie zapytania. Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-10-2017 o godz 08:56 przez: Bookendorfina Izabela Pycio
"Pochodzenia się nie wybiera. Ale pamiętać trzeba, mimo wszystko." Jestem na siebie nieco zła, że długo kazałam książce czekać na spotkanie, a ona miała tak wiele ciekawego do zaoferowania. Z wielką przyjemnością ją pochłaniałam, ciesząc się wątkami intrygującej fabuły, doceniając barwny styl narracji i możliwość sympatycznego przeniesienia się na chwilę w inny świat. Wciągająca przygoda czytelnicza, zanurzanie się w opowiadaną historię przyniosło sporą radość i satysfakcję czytelniczą. Fantastyczny klimat powieści, natychmiast się w nim odnalazłam, ciesząc się przesiąknięciem wielokulturowością, spojrzeniem na bolesne odniesienia do historii, wkraczaniem we współczesne trendy społeczne. Wszystko frapująco przenikane przez tajemnice, zmysłowe nawiązywanie do różnych gałęzi sztuki, równoważenie świata realnego z tym delikatnie abstrakcyjnym i naznaczonym mistycznymi nutami. Retrospekcje bohaterów, mieszanka dalekich i bliskich wspomnień, wartych zapamiętania i pielęgnowania, ale też tych, które najchętniej nadpisałoby się nowymi. Wyraziste i przekonujące postaci, wprowadzające urok niepowtarzalności i unikalności. Max, stolarz, silna osobowość skoncentrowana na sobie. Selina, konserwatorka książek, poszukująca potwierdzenia własnej wartości. Jess, próbująca miłością uleczyć rany, silnie osadzona w teraźniejszości. David, poliglota, wyjątkowo zagadkowy mężczyzna, cierpiący na narkolepsję. Utożsamiamy się z bohaterami, przyglądamy się ich losom i dylematom, staramy się zrozumieć czyny i postawy, często popieramy, a kiedy indziej, wręcz odwrotnie, pragniemy odwieść od podejmowanych decyzji, czy nakłonić do szybszego działania, nieodkładania na później tego, co przynosi trwałe szczęście, radość, miłość i spełnienie. Ich ścieżki życia silnie splatają się ze sobą, wiele oczekują nie tylko jedno od drugiego, lecz także od samych siebie. Przeszłość, która rzutuje na postrzeganie otoczenia i najbliższych, jeszcze nie do końca pozamykane epizody i nieuporządkowane relacje. Marzenia, pragnienia i tęsknoty domagające się doprecyzowania. Paleta silnych emocji, czasem wymykająca się określeniu, zdefiniowaniu, rozumieniu i akceptacji. I jeszcze stara irlandzka księga w tle, która wydaje się odzwierciedlać prawdziwe kolory życia, interesująco symbolizując jego sens i równowagę, potrzebę dostrzegania piękna duszy i konieczność jego pielęgnowania. bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-03-2017 o godz 18:45 przez: Małgorzata Hermann
Bardzo udany debiut. Wciągają ciekawe historie bohaterów ale oprócz tego duża dawka wiedzy np o Księdze z Kells. Agnieszka chce uratować to co powoli odchodzi w zapomnienie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

O autorze: Meyer Agnieszka

Karmin Meyer Agnieszka
okładka miękka
0/5
(0/5) 0 recenzji
22,00 zł
34,90 zł
Karmin Meyer Agnieszka
ebook
0/5
(0/5) 0 recenzji
14,90 zł
21,25 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Idiota Dostojewski Fiodor
5/5
31,45 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dobre żony Alcott May Louisa
4.5/5
28,30 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wichrowe wzgórza Bronte Emily
4.7/5
28,30 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mali mężczyźni Alcott May Louisa
4.5/5
28,30 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ośmioro kuzynów Alcott May Louisa
4.6/5
28,30 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Chłopcy Jo Alcott May Louisa
4.5/5
28,30 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jądro ciemności Conrad Joseph
5/5
22,00 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lalka Prus Bolesław
5/5
32,15 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dzieje Tristana i Izoldy Autor nieznany
5/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa U brzegów jazzu Tyrmand Leopold
5/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bracia Karamazow Dostojewski Fiodor
2.8/5
31,45 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Filip Tyrmand Leopold
5/5
34,58 zł
49,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego