Betonowy pałac. Julia Dobrowolska. Tom 5 (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Intelektualista o patologicznych korzeniach i kobieta, która wolałaby zapomnieć o własnej przeszłości. Nowy "władca" osiedla i seryjny morderca, który postąpił o krok za daleko. Wszyscy uwikłani w śledztwo, które szybko staje się polowaniem, prowadzącym do najbardziej ponurych części Krakowa i najmroczniejszych zakamarków ludzkiej psyche.

"Betonowy pałac" to historia Profesora – erudyty, który dorastał w mrocznej dzielnicy, świadomie przekraczając kolejne granice upodlenia. Równocześnie jest to oczytany intelektualista, zdolny do czynienia dobra, kierujący się własnym kodeksem moralnym. Nie pasuje ani do świata, z którego pochodzi, ani do tego, do którego aspirował. Po dwuletnim wygnaniu powraca do miejsca, w którym się wychował i, choć nie chce wracać do przestępczego świata, mroczna przeszłość wkrótce daje o sobie znać…

Najodważniejsza powieść w dorobku laureatki Nagrody Wielkiego Kalibru, łącząca w sobie elementy kryminału, powieści detektywistycznej i thrillera psychologicznego. Grzegorzewska – najgorętsze nazwisko polskiego kryminału.

Tytuł: Betonowy pałac. Julia Dobrowolska. Tom 5
Seria: Julia Dobrowolska
Autor: Grzegorzewska Gaja
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 480
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-08-27
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 52 x 232 x 155
Indeks: 15059765
 
średnia 4,5
5
6
4
2
3
1
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
5/5
03-09-2014 o godz 16:26 przez: olejnik78
Świat w książkach Grzegorzewskiej nie ma smaku landrynki, raczej wasabi, do tego pachnie starymi murami betonowych podwórek, kiepami, piwem, wymiocinami, ale czasem też szlachetnymi perfumami (to ostatnie rzadko). Bohaterowie mają wyraziste historie i takież same charaktery. Nie ma tu sztucznego lukrowania i bitej śmietany ukrywającej brutalność, degenerację, meneli - wręcz przeciwnie, jest … ostro, mrocznie i z charakterem. Autorka zdecydowanie nie bawi się w podchody, ma jak dla mnie, przy całej swojej kobiecości, absolutnie męski mózg i pióro naładowane testosteronem. „Betonowy pałac” ukaże się już 28 sierpnia. Mocne uderzenie.
Tym razem Grzegorzewska osadza swoich bohaterów w rejonach krakowskiego Osiedla. Światek, który nie jeden z nas omija szerokim łukiem, albo udaje, że go nie zauważa. Ludzie wyrzucający z siebie rzeki slangu i bluźnierstw, żyjący na krawędzi miejskiej dżungli, w jakiejś dziwnej symbiozie z policją, postępujący bez skrupułów. Znam te klimaty z autopsji, bo łódzkie Bałuty, gdzie się wychowałam są geograficznie bardzo bliskie wszystkim Osiedlom w Polsce. Czytając książkę zaśmiewałam się do łez, nie z powodu przedstawienia realiów blokowiskowego klimatu w krzywym zwierciadła, ale z powodu diabolicznych przerysowań. Być może nie jest to jakaś odkrywcza prezentacja półświatka, być może przywołuje na myśl filmy sensacyjne kategorii B, ale według mnie ma w sobie dużą dozę wiarygodności.
Łukasz vel Profesor uciekł przed policją i ludźmi Hrabiego. Zaszył się gdzieś na białej plaży nad Pacyfikiem i po dwóch latach wraca do Krakowa. Majowe słońce wita go w mieście, a wraz z nim mrożąca krew w żyłach sprawa okrutnego Rzeźnika zabijającego kobiety. Kraków w strachu. Ot, taka odmiana po beztrosce na Morzu Południowym.
Wynajmuje mieszkanie na Dębnikach i oddaje się słodkiemu „robię, tylko to, na co mam ochotę” – „Dym. Śledź. Pauza. Bomba, znowu Dym (…)”. I choć (nie) chce, to bardzo szybko konfrontuje się z mroczną przeszłością, a może raczej ona z nim. Jak to jest powracać po długiej nieobecności, do miejsca gdzie skłębiły się wszystkie wspomnienia, te dobre i te traumatyczne? Przeszłość czyha wszędzie, a kłopoty i dwuznaczne sytuacje bardzo lubią Profesora. Wraca na Osiedle, odświeża, chcąc nie chcąc, kilka znajomości, widzi, że czas dla wielu ludzi i spraw się zatrzymał: Kojak, Pan Dobra Nutka, doktor Judym. Starzy kumple nadal stoją pod bramą, wciągają koks, wyciskają na siłowni ciężary, kombinują, kradną, robią skrobanki. Nad wszystkim czuwa nowy „admin”: zdetronizowany Król ustąpił miejsca Opiekunowi i zapanowała jakaś dziwna cisza i (nie)pokój. Pewnego dnia znika piękna Sophie, żona nowego szefa, a odnaleźć ją ma właśnie Profesor. Został wybrany do roli detektywa, to takie wyróżnienie, czy raczej naznaczenie (?). Chłopak rusza tropem zaginionej, ale nie oszukujmy się, jest detektywem niedoskonałym, chociaż chętnie szuka w sobie czegoś z Poirot albo Marlowe. Książkowe paralele nadają temu śledztwu zabawny wymiar, ale szybko okazuje się, że nie będzie miejsca na żarty i przyda się pomoc. Tu zjawia się Julia Dobrowolska, znana z poprzednich książek Grzegorzewskiej, wygadana, błyskotliwa pani detektyw. Tym razem w roli pierwszo-drugoplanowej. Jest starą, no powiedzmy, znajomą Profesora z Osiedla. „Para” a la Piękna i Bestia, tylko, że bestia nie jest tak ckliwa, jest wręcz cyniczna, co tu dużo gadać jest łajdakiem. Inteligentnym, oczytanym bandziorem, narkomanem i złodziejem. Profesor, choć bulwersuje impertynencją, to jednak fascynuje i pociąga. Co ich łączy? Zbyt wiele. Rozmowy tej dwójki, pełne przekleństw, wulgarności, wzajemnych pretensji wydają się pulsować tłumionym uczuciem, które ożywa pod powierzchnią wypowiadanych słów, wymienianych spojrzeń, dotyków, czynów. Jest miłość zakazana i nawet dobrze, inaczej Grzegorzewska szłaby w kierunku jakiejś tandetnego romansu, a jak już pisałam słodko nie będzie, nie ma miejsca na poprawność polityczną, schematy, sztampę i nudę. Trzeba być gotowym na wszystko: piguły, dresiarzy, meneli, kazirodztwo, popkulturalną mieszankę wybuchową. Nie ma się, co gorszyć. Autorka puszcza do nas oko, więc totalny luz. Czyta się wybornie. Grzegorzewska jest bezpruderyjna i dzielnie wymachuje słownym bejsbolem, układa pierwszorzędne dialogi, ale siłą każdej jej książki są też wyraziste osobowości, nie ważne jak bardzo pokręcone i chore. Autorka pochyla się nad każdym z bohaterów, często o ponurych i przerażających skłonnościach. Prowokuje i przeraża. Nie zapominajmy, w tym słowno-mrocznym nawale tekstu, że mamy do czynienia z kryminałem i to niezłych lotów. Świetna intryga, która na końcu okazuje się być zupełnie, czymś innym niż początkowo zakładaliśmy, a droga do rozwiązania będzie prowadzana pokręconym labiryntem, pełnym zaskakujących twistów, wątków pobocznych. Grzegorzewska pompuje w swoje książki niesamowitą energię i podkręca nią świat oparty na hiperbolach i zniekształceniach.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 1
5/5
25-08-2014 o godz 19:03 przez: oisaj www.tramwajnr4.pl
Profesor wrócił. Posiedział na tych swoich Wyspach Dziewiczych trochę czasu i stwierdził, że pora wrócić. Kraków, który na niego czekał to nadal brzydkie miasto, ale jednak już trochę inne. Julia ma faceta na stałe, a na Osiedlu, w Betonowym Pałacu pojawił się nowy szef. Opiekun, bo tak każe się tytułować, to człowiek zupełnie inny niż poprzedni boss. Profesor niby nic nie jest mu winien, ale „zameldować” po powrocie się trzeba. Wizyta na starych śmieciach okazuje się brzemienna w skutkach, nasz bohater otrzymuje za zadanie odnalezienie pięknej żony Opiekuna, Sophie. Zlecenie nie jest łatwe, a kiedy pojawiają się dodatkowe problemy, jedyną osobą, która możne rozwiązać zagadkę wydaje się Julia. Wspólne śledztwo zaprowadzi tę dwójkę w naprawdę nieciekawe miejsca w moim mieście, a Opiekun okaże się sprytniejszy niż ktokolwiek przypuszczał. To tych miejsc właśnie nie chcecie zwiedzać.

Pierwsza książka Grzegorzewskiej, którą czytałem, była taka sobie, druga okazała się lepsza, trzecia jest znakomita. Zagadka kryminalna jest zakręcona, a rozwiązanie zaskoczy nawet dość wyrobionego czytelnika mrocznych historii. To najważniejsze w kryminale. Jednak w Betonowym pałacu mamy dwa absolutne bonusy, które powodują, że książka wywarła na mnie ogromne wrażenie.

Po pierwsze, autorka tworzy galerię szalenie interesujących postaci. Parę głównych bohaterów łączy bardzo pogmatwana i niezbyt przyjemna przeszłość, emocje między nimi aż iskrzą. Uczucia, jakimi ta dwójka się darzy, to naprawdę zaskakujące połączenie miłości, nienawiści, pożądania i poczucia winy. W Betonowym pałacu mają dodatkowo bardzo różnorodne tło, gangstera z wysokiej półki i obleśnego kolesia bijącego dziwki, starych i nowych wrogów, przeciwników inteligentnych i brutalnie szalonych. Pomocników autorka też wybrała im nieźle zakręconych, naprawdę jest w czym wybierać.

Po drugie, to książka dla tych, co znają Kraków i go lubią i dla tych, którzy go nie lubią. O Wrocławiu pisze Krajewski, o Lublinie Wroński, o Warszawie pewnie cała kopa pisarzy. Kryminalny Kraków do tej pory nie miał swojego piewcy. Choć może źle się wyraziłem, bo to nie pierwsza książka Pani Gai. Miał, ale wydaje mi się, że dopiero teraz będzie szansa, że tak utalentowana autorka przebije się do szerszej publiczności. Ale wracając do Krakowa. Jeśli go nie lubicie, to będziecie mieli świetny powód do tego, żeby go nie lubić bardziej. Jeśli go lubicie i znacie, to książka daje znakomitą okazję, aby zerknąć na te mniej znane, nieprzyjemne miejsca bez konieczności wybierania się tam. Ogromną frajdę daje też próba odgadnięcia, w jakiej dokładnie części miasta w dzieją się opisywane wydarzenia. Ja osobiście miałem dwa specjalne krakowskie momenty. Adres pewnego nieprzyjemnego typa to moja ulica, mam nawet przypuszczenia, kto z mieszkających w okolicy mógłby się wpisać świetnie w rolę skurwiela bijącego dziwki. Druga sprawa związana jest z żartem jednego z bohaterów. Mówi on, że prędzej wybudują na Osiedlu sklep pewnej marki postrzeganej jako droga, niż wydarzy się pewna sytuacja. Życie spłatało autorce figla, ten sklep niedawno powstał po sąsiedzku ( jeśli dobrze odgadłem, czym jest Osiedle ).

Podsumowując

Betonowy pałac to kryminał znakomity, ciekawa zagadka, świetne tło, genialne postacie. Przyczepić się idzie tylko do jednego rozwiązania fabularnego, bo choć ma ono sens, to mnie nie przekonuje. Na okładce jest napisane, że to filmowa opowieść, gotowy scenariusz na prawdziwie męskiego kino. Ja się na filmach za bardzo nie znam, ale gdyby na podstawie książki udało się takowy nakręcić, to idę od razu do kina.

Oczywiście zaraz pojawią się teksty w stylu: „Polska ma swoją królową kryminału” albo „narodziła się prawdziwa gwiazda mocnej literatury”. To wierutna bzdura! Gaja Grzegorzewska nie pojawiła się znikąd, więc nie można mówić o jej „narodzinach” jako pisarki. To, że dopiero teraz staje się znana naprawdę szerokiej publiczności nie znaczy, że wcześniejsze książki były słabsze. Tak więc, odcinając się od takich frazesów, chcę tylko napisać: kupcie i przekonajcie się sami, naprawdę warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 3 1
5/5
10-11-2014 o godz 14:46 przez: Joanna Szarańska
o kilkuletniej nieobecności do Krakowa wraca Profesor. Młody mężczyzna wywodzi się z dzielnicy, która rządzi się własnymi, patologicznymi prawami, jednak jest nieprzeciętnie inteligentny i przenikliwy. Szybko przekonuje się, że nie tak łatwo uwolnić się od przeszłości. Upomina się o niego nowy admin Osiedla, który zleca mu odnalezienie zaginionej żony. Okazuje się, że to niełatwe zadanie, a zaginioną kobietę oplata gęsta sieć kłamstw i tajemnic. By wywiązać się z podjętego zlecenia, musi skorzystać z pomocy kobiety, z którą łączą go nie tylko więzy krwi, ale także i bardzo burzliwa przeszłość.

Kilkanaście stron lektury i pojawia się pierwsza refleksja, którą z powodzeniem mogę wykorzystać w tej opinii. Betonowy pałac autorstwa Gai Grzegorzewskiej wymyka się wszelkim ramom. Czytelnik zostaje wciągnięty w gąszcz niepokojących wydarzeń, które trudno jednoznacznie określić mianem kryminalnych. Bo choć w trakcie lektury ma się do czynienia z zagadkami rodem z wytrawnego kryminału - zaginięciem, seryjnym mordercą - na pierwszy plan wysuwa się tutaj bogate tło społeczno-obyczajowe nasycone patologią, wynaturzeniem i postępkami, od których przeciętnemu obywatelowi włos jeży się na głowie. Co ważne: choć świat Osiedla stworzonego na potrzeby książki Gai Grzegorzewskiej wydaje się być mocno przerysowany, to z pewnością może wzbudzać poczucie niepokoju, jako ponure proroctwo tego, co może spotkać podobne miejsca w przyszłości.

Niezwykły klimat Betonowego Pałacu oszałamia, przeraża i fascynuje zarazem. Powoduje gorączkę, którą trudno ugasić. To zasługa bohaterów powieści - doskonale skrojonych, żywych i prawdziwych, ale również ich postępków, w większości przypadków pełnych ohydy, brudu i zła. Betonowy pałac nie jest powieścią ładną, nie jest kryminałem z sielskim klimatem jakby rodem z powieści Agathy Christie. Właściwie to nie poznałam jeszcze żadnej powieści, która klimatem byłaby choć zbliżona do Betonowego pałacu. Niemniej Gai Grzegorzewskiej nie można odmówić dobrego i plastycznego pióra, zmysłu obserwacji i znajomości środowiska, w którym umiejscowiła swoją opowieść. Betonowy pałac zburzył mój spokój, sponiewierał mnie, ale z całą świadomością mówię: chcę jeszcze. I wiem, że zapoznam się z innymi powieściami autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 1
5/5
20-08-2014 o godz 13:17 przez: Łukasz Dunikowski
Miałem szczęście przeczytać jej najnowszą książkę jako pierwszy i jestem szczerze zachwycony.
Nigdy wcześniej nie interesowałem się kryminałami i nie jest to mój ulubiony gatunek, ale tę powieść czytałem zafascynowany.

Jest to w mojej opinii jej najlepsza książka. Prawie na każdej stronie chichotałem zachwycając się oryginalnym językiem, pierwszorzędnymi dialogami i zaskakującymi twistami. Naprawdę mocna powieść dla ludzi, którzy lubią przeczytać coś zupełnie nowego. Polecam wszystkim, którzy mają dosyć sztampowej literatury kryminalnej i nie boją się wyzwań w postaci naprawdę mocnych obyczajowo scen.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
21-09-2014 o godz 00:00 przez: Sorroda
Jak ja uwielbiam kryminały polskich twórców! "Betonowy pałac" to arcydzieła a Gaja Grzegorzewska to mistrzyni swoim fachu. Fenomenalnie i misternie utkana fabuła, znakomita akcja wyjątkowy klimat i co najważniejsze to bardzo wyraziści bohaterowie. Książkę czyta się niesamowicie jest wciągająca i zaskakująca. Jestem po prostu zachwycony i oby było więcej takich książek naszych pisarzy. Fantastyczna!!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 1
29-08-2014 o godz 00:00 przez: Noomerli
Fajna cena i nazwisko autorki sprawiły, że po te książkę sięgnąłem bez zastanowienia. I nie żałuję, bo to najlepszy kryminał, jaki do tej pory przeczytałem. Jestem pod wielkim wrażeniem umiejętności literackich autorki, podoba mi się wszystko - fabuła, stopniowanie napięcia, intryga i psychologiczne podejście do tematu. Polecam, bo warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 1
10-09-2014 o godz 00:00 przez: Dastin
Moje pierwsze spotkanie, z prozą tej autorki uważam za bardzo udane. Powieść wciągnęła mnie od pierwszych stron, a czym dalej w las tym było lepiej. Podoba mi się lekki styl autorki oraz wyrazista postać głównego bohatera. Dlatego polecam tę książkę wszystkim tym, którzy po prostu cenią sobie wciągające powieści oraz tę autorkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 1
30-08-2014 o godz 00:00 przez: AnielaFlea
Bardzo fajna i nader ciekawa książka, którą przeczytałem z zapartmy tchem. Nie dość, że powieść dała mi, mnóstwo rozrywki, dobrego humoru i kapitalnych emocji, to widać, że Gaja Grzegorzewska jest w znakomitej formie i tworzy coś niesamowitego, co podoba się czytelnikom i wprowadza klimat, który tylko autorka potrafi wytworzyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 1
01-09-2014 o godz 00:00 przez: Franekus
Gaja Grzegorzewska to moje ostatnie literackie odkrycie. Pisze w fascynującym stylu, nic dziwnego, że jej powieści potrafią tak wciągnąć. W Betonowym pałacu lubię taką szczególną błyskotliwość, myślę, że to zdecydowanie wyróżnia tą autorkę spośród innych. Z każdą książką jest coraz lepiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 1
09-04-2015 o godz 16:54 przez: magda_a
"Betonowy Pałac" to druga książka autorki po jaką sięgnęłam. Spędziłam przy lekturze święta wielkanocne i przyznam, że był to mocny czas. Książka wciąga nietuzinkową dla kryminału fabułą, ma świetnie skrojone postaci, z których każda jest bardzo indywidualna. Pokazuje czytelnikowi brutalny Kraków z jego najciemniejszymi stronami: dziwkami, mordercami i handlarzami wszystkim co daje odlot. Znam Kraków jedynie z turystycznej strony i srających wszędzie gołębi, dlatego jestem bardzo ciekawa na ile fabuła oddaje rzeczywistość. Lecz tego niestety się chyba nie dowiemy, bo świat opisany w powieści nie zagląda do książek, a tylko oni mogliby odpowiedzieć na takie pytanie.....
Osoby wrażliwe, należy uprzedzić o dużej ilości przekleństw, brutalnych scenach i niepięknych postaciach.
Bardzo dobrze się czyta, a z perspektywy poprzedniej książki, widać jak pani Gaja rozwija pióro.
Co zwróciło moją, to fakt, że mimo użycia języka jakim posługują się postaci, książka zachowała literacki charakter.
Z niecierpliwością czekam na następną pozycję tej młodej, utalentowanej, mającej poczucie humoru i świetne pomysły autorki. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
27-05-2016 o godz 00:00 przez: reigan
Powiem szczerze, że książka mną wstrząsnęła oraz dała mi dużo do myślenia. Przede wszystkim jestem zachwycony fabułą a w szczególności głównym bohaterem, którym jest profesor intelektualista, którego życie z każdym dniem przeradza się w koszmar. Wszystkie te wydarzenia dzieją się oczywiście trochę na życzenie naszego bohatera. W książce odnalzałem dosadnie opisaną drogę głównego bohatera do tego, aby jednak powmimo wszystko nie poddawać się i walczyć o swoje racje, życie, przyjaciół i dobre imię. Książka jest bardzo dynamiczna przez co czyta się ją jednym tchem. Jak dla mnie doskonała.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-04-2016 o godz 09:48 przez: Bat
Książka moim zdaniem jest kiepska, absolutnie nie polecam. Na dobrą sprawę nie wiem po co ją autorka napisała?? Dla kasy? Przeczytałam ją parę miesięcy temu i pamiętam z niej tylko tyle, że czytając ją ciągle liczyłam na ciekawą intrygę, na to coś. Nie doczekałam się, przeczytałam do końca, bo zawsze tak robię. Ale byłam rozczarowana i zła. Wydałam ponad 30 zł. a naprawdę nie było warto. Teraz widzę, że cena nadal ta sama, powinniście cenę zmienić na niższą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-05-2016 o godz 13:31 przez: Robert Mandragora
Rzeczywiście, zagadka jest tu zdecydowanie na drugim miejscu, za to część społeczno-obyczajowa oraz psychologiczna jest pierwszorzędna. Trzeba jednak być mocno osadzonym w popkulturze, aby wyłapać i docenić wszystkie kotwice i nawiązania, a podobno jest ich multum. Ja wyłapałem chyba sporo, ale zdaję sobie sprawę, że było ich o wiele więcej.

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
27-03-2015 o godz 22:29 przez: Agnieszka Majerowicz
Ta ksiazka to jakas pomylka. Zazwyczaj nie pisze recenzji, ale nie rozumiem jak ta ksiazka dostaje piec gwiazdek. Przede wszystkim jest strasznie napisana, czyta sie to strasznie. Postacie sa wrecz beznadziejne. Jedyny plus to taki, ze szybko sie ja czyta, ale raczej nie dobrne do konca. Nie umywa sie do Miloszewskiego ani Katarzyny Bondy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Kruchy dom duszy Thorwald Jurgen
5/5
31,45 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Solaris Lem Stanisław
4.6/5
26,23 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Bajki robotów Lem Stanisław
4.5/5
18,85 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czuły narrator Tokarczuk Olga
4.5/5
28,30 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Fale Woolf Virginia
4.7/5
25,15 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bieguni Tokarczuk Olga
4.2/5
25,15 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lalka i perła Tokarczuk Olga
5/5
20,74 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Samosiejki Słowik Dominika
4.6/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Finalistka Janko Anna
5/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Śnieżna siostra Lunde Maja
4.7/5
37,55 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Modopolis Thomas Dana
4.7/5
28,30 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ludzie, ludzie... Woydyłło Ewa
5/5
20,74 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Eli, Eli Tochman Wojciech
5/5
26,79 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego