Gdybym cię nie spotkała (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 19,95 zł

19,95 zł 39,90 zł (-50%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Przybyłek Agata Książki | okładka miękka
19,95 zł
asb nad tabami
Przybyłek Agata Książki | okładka miękka
18,45 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny
Zimowa odsłona bestsellerowej serii z domkami Agaty Przybyłek to uniwersalna i poruszająca serca opowieść o altruizmie i sile miłości. Czy człowiek więcej zyskuje, czy traci, gdy dzieli się sobą?
 
Sara prowadzi warsztaty teatralne dla najmłodszych. Gdy dowiaduje się, że jej była podopieczna ciężko zachorowała, postanawia zorganizować mikołajkową aukcję na leczenie dziewczynki. W końcu przed świętami ludzie chętniej otwierają serca dla innych. Dzięki zbiórce poznaje znanego sportowca, który wrócił do rodzinnego miasteczka po poważnej kontuzji. Daniel jest na życiowym zakręcie – całe życie poświęcił bieganiu i nie wie, jak odnajdzie się w nowej rzeczywistości. Czy ich spotkanie sprawi, że oboje wyjdą na prostą?
 
W ośrodku kultury, gdzie pracuje Sara, w czasie wojny mieściła się synagoga i przytułek dla sierot. Dla jego dyrektorki sensem życia również było pomaganie potrzebującym dzieciom. Kim była ta kobieta i jak potoczyły się jej losy?
 
Teraźniejszość i przeszłość splatają się w małym miasteczku gdzieś pośród mazowieckich pól. Ta wspaniała historia niesie nadzieję na to, że nasze decyzje – nawet jeśli wydają się trudne czy niewłaściwe, mogą w innym czasie, w innych okolicznościach, okazać się słuszne.
 
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Tytuł: Gdybym cię nie spotkała
Autor: Przybyłek Agata
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 392
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-10-28
Forma: książka
Indeks: 35893868
 
średnia 4,7
5
47
4
16
3
2
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
27 recenzji
3/5
19-01-2021 o godz 10:10 przez: justus
Bardzo rzadko czytam książki świąteczne. Ale postanowiłam dać im szanse, tak samo jak dałam szanse antologiom. Te drugie jednak mnie do siebie nie przekonały. A jak jest z książkami świątecznymi? Znacie jakieś godne polecenia? Z twórczością Agaty Przybyłek nie miałam wcześniej styczności, choć zdarzało mi się mieć na półce jej książki, ale nigdy nie mogłam się za nie zabrać. „Gdybym cię nie spotkała” to już ósma część serii z domkami – więc sami widzicie ;) nawet o tym nie wiedziałam i zabrałam się do tego od złej strony :P jednakże aby poznać historię w niej zawartą nie trzeba znać pozostałych siedmiu, więc bez obaw. W książce poznajemy historię z dwóch perspektyw czasowych – przeszłości i teraźniejszości, przy czym obie są bardzo różne, ale na koniec okazuję się, że jednak mają ze sobą sporo wspólnego. W czasach teraźniejszych poznajemy Sarę, nauczycielkę, która prowadzi warsztaty teatralne dla dzieci. Jest z nimi bardzo zżyta, dlatego w momencie gdy dowiaduję się, że jedno z nich jest ciężko chore i potrzebuję specjalistycznej opieki, co wiąże się z ogromną ilością pieniędzy, postanawia zorganizować licytację. I dzięki niej poznaję Daniela, sportowca, który po poważnej kontuzji, postanowił spędzić czas z rodzinnym miasteczku. Z drugiej strony mamy historię Chany z czasów wojennych, która poświęca praktycznie każdą chwile swojego życia na ochronię dzieci i zapewnieniu im normalnego życia. Ale czy jej się to uda? Mnie osobiście, bardziej do gustu przypadła historia Chany, była naprawdę poruszająca, prawdziwa i łapiąca za serce. Pokazuję ona do jakich poświęceń jest zdolna kobieta, jeśli chodzi o dobro dzieci – już nawet nie tylko swoich. Pomimo sprzeciwów i protestów najbliższych, ona wybrała to co była dla niej ważniejsze, przez co naprawdę, jak dla mnie, była bohaterką. Z kolei Sara i Daniel…no cóż, ta część książki to dla mnie już całkowite cukierki ;) pomimo tego, że kobieta organizuję licytację – co jest fajne, tak cała ich relacja była dla mnie za słodka. Do tego może trochę przekolorowana, ale ja do ogromnych romantyczek nie należę, więc może akurat to normalne? :P jeśli chodzi o klimat świąteczny, to niestety żadnego nie odczułam … ale książka przyjemna, choć momentami za słodka. Oczywiście, jeśli lubicie serie z domkami, to pewnie i ta wam się spodoba :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-01-2021 o godz 22:53 przez: Coolturka
To już ostatnia książka z serii zimowo - świątecznej od Wydawnictwa Czwarta Strona. Wiele z tych lektur śmiało możecie czytać przez cały rok, bo poruszają wiele ważnych kwestii, bawią i wzruszają, a święta są tylko cudownym dodatkiem 😉. "Gdybym cię nie spotkała" to już ósmy tom serii z domkami od Agaty Przybyłek. I muszę tu przyznać, że choć znam inne książki autorki, z tą serią nie miałam jeszcze do czynienia. Nie wydaje mi się, by owa nieznajomość, miała duży wpływ, na moje postrzeganie tej historii. Sara prowadzi zajęcia teatralne dla dzieci w miejscowym ośrodku kultury. Na wieść, że jedno z nich jest ciężko chore, organizuje zbiórkę charytatywną. Dzięki tej akcji poznaje Daniela, niegdyś uzdolnionego sportowca, który z powodu kontuzji, musiał zrezygnować ze swych marzeń. Przed laty ośrodek ten był synagogą i przytułkiem dla sierot, którym kierowała Chana. Jej powołaniem było niesienie pomocy tym najbardziej potrzebującym, czyli dzieciom. Teraźniejszość splata się z przeszłością. Dwie kobiety, dwie historie, jedna potrzeba: czynienie dobra. Oczywiście bardziej poruszyła mnie opowieść o Chanie, ale to oczywiste, że każda historia dotycząca okresu II wojny światowej niesie ze sobą ogromny ładunek emocji. Nie da się wobec tamtych wydarzeń pozostać obojętnym. Tylko pozornie te dwie historie do siebie nie pasują, bo tak naprawdę łączy je bardzo wiele i mimo że dzieli je pół wieku, to bohaterowie są do siebie bardzo podobni. O ile losy Sary i Daniela zmierzają ku szczęśliwemu zakończeniu, o tyle, nie można tego samego powiedzieć, o tym co spotkało Chanę i Abrama. I nie trzeba tu dużej wyobraźni, bowiem nauczeni historią wiemy, co wojna uczyniła ludziom żydowskiego pochodzenia. Nie spodziewałam się, że pod tą niepozorną okładką kryje się tak dużo wzruszeń. "Zemsta, agresja i nienawiść zatruwają nasze serca, które stają się czarne jak smoła, a my nie jesteśmy zdolni odczuwać już radości i szczęścia. Stajemy się dokładnie tacy jak ludzie, którzy nas skrzywdzili. Wyżywamy się na innych i zaczynamy być zgorzkniali. W konsekwencji wszyscy odsuwają się od nas i stajemy się samotni, co jeszcze bardziej unieszczęśliwia. Naprawdę chcesz być takim człowiekiem?". Premiera 28/10/2020
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-01-2021 o godz 12:42 przez: aga.czyta.wszedzie
Sara to kobieta o wielkim sercu. Kiedy dowiaduje się, że dziewczynka, która swojego czasu uczęszczała do niej na zajęcia zachorowała, a jej operacja kosztuje mnóstwo pieniędzy postanawia pomóc jak tylko może. Organizuje licytacje połączoną z akcją mikołajkową na której wystąpią jej podopieczni z warsztatów teatralnych. W tym czasie do miasteczka przyjeżdża Daniel Zabłocki, słynny lekkoatleta, który po rozmowie z Sarą zgadza się na oddanie kilku fantów dotyczących jego kariery na licytację. Zarówno Sara jak i Daniel zaczynają czuć się w swoim towarzystwie coraz lepiej. Wraz z Chaną śledzimy losy ludzi w czasie wojny, gdzie Niemcy na każdym kroku mordowali Żydów. Kobieta założyła przytułek dla sierot, by opiekować się dziećmi bez rodziców, domu, błąkających się samotnie po ulicach. Jej narzeczony chce wyjechać i zabrać Chane ze sobą, jednak dla niej opieka nad tymi maluchami jest najważniejsza. W ośrodku dzieje się coraz gorzej, a Niemcy nie mają litości nawet dla dzieci. Nadeszły czasy, gdzie nawet tak dobra kobieta jak Chana, nie jest w stanie ochronić wszystkich przed najgorszym złem. Mimo tego, że książka ma w sobie bardzo mało klimatu świątecznego to i tak moje serce zostało mocno ściśnięte. Książka przedstawiona jest oczami trójki bohaterów, z czego Sara i Daniel są w teraźniejszości, a wraz z Chaną przenosimy się do przeszłości. Co ich łączy? Otóż ośrodek kultury w którym pracuje Sara, w roku 1941 był właśnie owym domem dla sierot prowadzonym przez Chane. Bardzo poruszyła mnie ta historia. Tak naprawdę kobieta poświęciła życie dla tych dzieci. Zrezygnowała ze spokojnej przyszłości z narzeczonym, bo nie chciała zostawić maluchów na pastwę Niemców. Tak naprawdę oprócz niej i opiekunek nie miały nikogo. Co do Sary, była ona bardzo podobna do bohaterki z przeszłości. Posiadała równie wielkie serca jak i ona. Na wieść o chorobie małej Zuzi postanowiła stanąć na głowie, byle tylko pomóc w zebraniu jak największej ilości pieniędzy na jej leczenie. Oczywiście Daniel brał w tym duży udział. Podsumowując, mimo niewielkiego klimatu świątecznego, który towarzyszy nam głównie na koniec powieści to była to najpiękniejsza książka z pakietu świątecznego wydawnictwa Czwarta Strona. Oczywiście w moim odczuciu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-11-2020 o godz 09:41 przez: Margi1234
Dwójka tak różnych sobie ludzi spotyka się całkowicie przypadkowo, i między nimi pojawia się więź której nie sposób wytłumaczyć. Sara ma gołębie serce, i wszystko zrobi by pomóc swoim podopiecznym, a Daniel całe życie skupiał się na swojej karierze sportowej, ale przez kontuzję całkowicie się załamał. Teraźniejszość miesza się z przeszłością, pokazując nam czasy II wojny światowej. Czy kiedy czegoś tak naprawdę pragniemy, jesteśmy w stanie to zdobyć? „Gdybym cię nie spotkała” to kolejny tom z serii domków, gdzie tym razem naszymi bohaterami są Sara i Daniel, którzy walczą ze swoimi słabościami, ale osobno idzie im to dosyć opornie. Klimat książki kompletnie mnie pochłonął, i oczarował. Wpłynął na moje emocje i myśli. Fabuła książki jest tak skonstruowana, że wydaję się, jakby prawdziwy mróz można było przegonić ciepłym kocykiem, i gorącą herbatką. To wrażenie nie opuszczało mnie do końca historii. Agata Przybyłek dzięki swojej książce przekazuję nam bardzo znaną wartość, ale o której często zapominamy, że pomagać możemy zawsze! Nie musimy mieć do tego powodu, w końcu dobro to nie jest rzecz, która ma się nam opłacać, tylko gest który sprawia tej drugiej osobie uśmiech, a w naszych sercach radość. To było piękne, i wszystkie niesnaski między bohaterami poznawałam z przymróżeniem okiem. Jedyna rzecz, która trochę mi ten przytulny klimat niszczyła, to dołączenie w książce, historii która dzieję się w II wojnie światowej. Bo nie wiem czy wiecie, ale tu mamy dwa czasy, teraźniejsze i te przeszłe. Ta historia nie była zła, też w pewien sposób była wyjątkowa, ale jakoś nie wpasowała mi się w resztę klimatu książki. Ale tak odebrałam to ja. „Gdybym cię nie spotkała” niesie nadzieję, ale pokazuję że czasami musimy przejść bardzo trudną drogę by zaznacz prawdziwego szczęścia. Bardzo przyjemnie spędziłam z nią czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-12-2020 o godz 15:48 przez: janex
Sara pracuje z dziećmi w ośrodku kultury. Gdy jedna z jej podopiecznych okazuje się ciężko chora, organizuje licytację charytatywną, bo święta to czas, w którym ludzie chętniej otwierają swoje serce. Dzięki tej akcji poznaje Daniela, znanego sportowca, który przez nieszczęśliwy wypadek musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. “Gdybym Cię nie spotkała” to tak naprawdę dwie przeplatające się historie. Sara i Daniel to postaci z teraźniejszości — pojawi się między nimi niejedna iskra! Druga opowieść ma miejsce czasie wojny, a jej główną bohaterką jest Chana. Ich punktem styku jest nie tylko ośrodek kultury będący niegdyś synagogą i przytułkiem dla dzieci. Obie opowiadają o niesamowitej ludzkiej dobroci, miłości i poświęceniu, nawet za najwyższą cenę. Początkowo uważałam tę książkę za bardziej zimową, ale im dłużej o niej myślę, tym bardziej przekonuję się, że ma w sobie świąteczną magię (niekoniecznie tą związaną ze śniegiem i pięknie wystrojoną choinką). To właśnie w okresie bożonarodzeniowym nasze serca są otwarte szerzej niż zwykle i chętniej niosą pomoc. Historia Sary i Daniela nie miałaby tyle uroku, gdyby umieścić ją w jakimkolwiek innym momencie roku. Mnie osobiście najbardziej poruszyły wydarzenia, w których udział brała Chana. Autorka zdecydowała się na zaskakujące połączenie dwóch opowieści, z pozoru kompletnie do siebie niepasujących. Lekturę pochłania się jednym tchem. Jest niesamowicie ciepła i niesie ze sobą iskierkę nadziei, nadziei której potrzeba każdemu z nas w tym cudownym przedświątecznym czasie. Lubię pióro Agaty Przybyłek i cieszę się, że kolejny raz mogłam spędzić z jej powieścią kilka miłych godzin. Jeśli potrzebujecie książki, która rozgrzeje Wasze serca w te chłodne prawie-zimowe dni, “Gdybym cię nie spotkała” powinna znaleźć się w Waszych rękach!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-01-2021 o godz 14:18 przez: zaczytana_mama_dwojki
Dwie historie, jedna współczesna, a druga z czasów wojennych. W tej pierwszej poznajemy Sarę Szymańską. Niespełna trzydziestoletnią kobietę po rozwodzie. Pracuje z dziećmi w lokalnym domu kultury. Przypadkowo dowiaduje się o ciężkiej chorobie jednej ze swoich byłych podopiecznych i postanawia zorganizować mikołajkową zbiórkę na leczenie dziewczynki. Pomoże jej pewien młody, całkiem przystojny darczyńca. Druga historia opowiada losy Chany Blum, która prowadzi ochronkę dla sierot. Ciągle powiększająca się liczba dzieci zmusza ją do zmiany miejsca pobytu. Niestety nowe miejsce jest często nawiedzane przez Niemców. Zaczyna robić się coraz niebezpieczniej. . Muszę ocenić tę książkę dwutorowo bo mam trochę mieszane uczucia. Ogólnie podobała mi się, choć jak dla mnie to jeden ze słabszych domków. Do sedna. Rozpatrując ją jako książkę zimowo świąteczną to wątek Chany jest zbyt ciężki i gryzie mi się z lekkim wręcz romantycznym wątkiem Sary, który jest bardzo przewidywalny i szablonowy. Ot taka miłość od pierwszego wejrzenia. Rozumiem, że te historie łączy miejsce wydarzeń i ogólny temat empatii i pomocy, ale emocjonalnie te części leżą na dwóch odrębnych biegunach i książka jest przez to za bardzo podzielona. Przez te przeskoki nie mogłam się w pełni wczuć w dany klimat. Z drugiej strony jeśli książka zostałaby wydana w innym momencie roku to opowieść wojenną czytałoby mi się świetnie. Od początku mnie zaintrygowała, a także wzruszyła. Za to wtedy historia Sary straciłaby na klimacie zbliżających się świąt. Z mojego punktu widzenia najlepiej jakby te dwie historie były napisane osobno. Jedna jako lekka opowieść świąteczna, a druga już bardziej poważna i z głębszym przesłaniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-12-2020 o godz 11:22 przez: Julia
Od pierwszych stron książka „Gdybym cię nie spotkała” zabrała mnie do świata Chany i Sary, dwóch wspaniałych, silnych, ale mimo wszystko wrażliwych i kruchych kobiet, które mają chęć pomagania innym za wszelką cenę. Jest to kolejna książka, w której przeplatana jest wojenna historia, co sprawia ją jeszcze bardziej urokliwą.  • Chana, to kobieta, która pomimo wszystko chce pomagać innym. Swój entuzjazm i zawziętość pomaga jej w zorganizowaniu przytułku dla sierot. Cały czas poświęca się tym dzieciakom i prawie wcale nie myśli o sobie. Jej narzeczony nie do końca jest zadowolony z wyborów Chany, jednak kocha ją i wspiera w tym co robi. Podczas wojny nic, ani nigdzie nie jest bezpiecznie... • Sara, jest młodą rozwódką, która kocha dzieci. Jednak los nie był dla niej łaskawy, gdyż swoich mieć niestety nie może. Pracuje w domu kultury, któremu poświęca cały swój czas oraz energię. Gdy dowiaduje się, że jedna dziewczynka, która kiedyś przychodziła do niej na zajęcia, jest ciężko chora i potrzeba uzbierać mnóstwo pieniędzy, od razu wie, że musi jej pomóc. Dyrektor jak i rodzice dziewczynki są zadowoleni z pomysłu kobiety, co sprawia jej ogromną radość. Podczas szukania fantów na licytację nie zdaje sobie sprawy, że jej życie lada moment się zmieni... • W tym samym czasie do rodzinnych stron przyjeżdża znany sportowiec Daniel, który poprzez kontuzję musi zawiesić swoją karierę. Ponieważ dotychczas jego życie opierało się tylko i wyłącznie na treningach, zawodach i zdrowej diecie jest załamany. Czas jednak pokazuje, że szczęście może mieć i inną definicję niż tylko sport, o czym niebawem ma się przekonać...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-11-2020 o godz 16:39 przez: Joanna
Sara prowadzi warsztaty dla dzieci, którym oddaje całe swoje serce. Kiedy dowiaduje się, że jedna z jej byłych podopiecznych zachorowała, postanawia zrobić wszystko, aby pomóc zebrać pieniądze na leczenie. Decydyduje się poprosić o pomoc Daniela- znanego sportowca, który musiał na jakiś czas zawiesić swoją karierę. Czy wspólnymi siłami zdołają pomóc? Książka Pani Agaty Przybyłek prowadzona jest dwutorowo. Na przemian z teraźniejszością poznajemy również historię Chany, która w miejscowym ośrodku kilka lat wcześniej prowadziła przytułek dla sierot. Kobieta również całe swoje serce oddała podopiecznym, a jej historia jest niezwykle poruszająca. Chana zrobi wszystko, aby uratować dzieci i będzie z nimi do samego końca. Chciałabym wam przekazać choć trochę tych emocji, jakie towarzyszyły mi przy lekturze, ale wiem, że jest to niewykonalne. Piszę te recenzję i płacze. Każde wspomnienie o tej historii kłuje mnie w sercu. Dlatego właśnie zapewniam was, że nie jest to lekka świąteczna pozycja. To książka, która rozrywa serce na strzępy, daje nadzieję, ale jednocześnie sprawia ogromny ból. Nie wiem jak autorka to zrobiła, ale stworzyła powieść, która wywołuje takie emocje, po których ciężko się pozbierać. Nieskazitelna miłość, troska o drugiego człowieka i całkowite oddanie są jej kluczowym elementem. Uważam, że ta historia jest warta każdej wolnej chwili. Jeśli lubicie sobie popłakać podczas lektury to tutaj to dostaniecie. Nie zabraknie łez i silnych emocji. Mogłabym wam o niej tak pisać i pisać, ale i tak nie jestem w stanie oddać tych emocji w jakie uderza autorka. Ciężko będzie wam zapomnieć o tej historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-01-2021 o godz 21:47 przez: Książkowe wisienki
„Gdybym cię nie spotkała” to książka pełna wzruszeń i emocji. Od samego początku spodobały mi się zarówno styl autorki i pomysł na nietypową fabułę, która łączy w sobie elementy teraźniejszości i przeszłości. To ciekawe połączenie losów współczesnej Sary i dawnej Chany wywołuje jedocześnie radość i nostalgię, wzruszenie i ciepło na sercu. Mam takie odczucie, że najnowsza powieść świąteczna Agaty Przybyłek jest niezwykle piękna, delikatna, subtelna i otulająca. Losy bohaterów toczą się niespiesznie mimo przedświątecznych przygotowań, fabuła rozkwita stopniowo jak piękny kwiat i wszystko to stanowi spójną i przyjemną dla duszy całość. Książka w moim odczuciu jest bajkowa, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Znajdziemy tutaj zarówno magię świąt, miłosne rozterki bohaterów i wspomnienie trudnej przeszłości, która wpisała się na zawsze w karty historii. W moim odczuciu to niecodzienna, świąteczna powieść, która mnie zachwyciła i wzruszyła. Bardzo podoba mi się to wcześniej wspomniane połączenie teraźniejszości losów bohaterki ze współczesnego świata i opisy wydarzeń młodej dziewczyny, której przyszło żyć w czasie wojny. Elementem wspólnym tej przeplatanki wydarzeń postaci jest budynek, w którym zarówno Sara i Chana miały okazję pracować. Jakie wspomnienia się w nim kryją i jaka jest jego historia? Przeczytajcie książkę „Gdybym cię nie spotkała”, a wszystkiego się dowiecie. Serdecznie polecam Wam książkę i zachęcam do lektury – według mnie to jeden z faworytów tegorocznych powieści świątecznych. Za egzemplarz do recenzji i współpracę dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona IG @ksiazkowewisienki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-01-2021 o godz 11:10 przez: Oblicza_Baby_Agi
Zaczynając książkę miałam pewnego rodzaju pewność, że będzie to dobra pozycja. I nie, nie czytałam wielu recenzji... Po prostu seria z domkami już dawno skradła mi serce i uwielbiam te książki. Sięgam po nie w ciemno i jak tylko mam czas nadrabiam zaległe "domki".. Ok, ale wrócę do książki #gdybymcięniespotkała. Zacznę od tego, iż pochłonęłam ją w dwa dni, miałam inne plany, ale ta pozycja tak mnie wolała, iż musiałam poznać historię dwóch wyjątkowych kobiet. Zatem plany zmieniłam i po raz kolejny byłam oczarowana. Historia jakich wiele, ale lubię to w domkach, iż często autorka porusza dwie różne historie. Tym razem było nie inaczej. Poznajemy Chane, która żyła podczas wojny i jej losy oraz współczesną Sarę. Obie bohaterki mnie ujęły. Łączy ich jedno miejsce... Jednak czytając całą historię skupiałam się na bohaterkach i zastanawiałam się jak postąpią. Nie zwracałam uwagi na opisy zawarte w pozycji, choć były one dobre. Nie wiem, czy wszystko było poprawnie, tak jak Być powinno. Nie powiem, czy było coś nierealne, bo ja na to nie zwracałam uwagi. Przeniosłam się w świat bohaterów i razem z nimi przeżywałam ich rozterki, wątpliwości. Trzymałam kciuki za Sarę, by podjęła właściwą decyzję. Denerwowałam się na rodzinę Daniela. I cały czas zastanawiałam się czy podjęłabym taką samą decyzję jak Chana. Historia zaczyna się w listopadzie, by powoli przejść do Świąt i dalszych dni. Nie ma tu przesłodzonych Świąt. Większość książki to jednak historia rodzącej się miłości pomiędzy bohaterami oraz trudne decyzje, które podjąć musi Chana. Polecam, historia bardzo dobra do czytania przez cały rok.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-11-2020 o godz 17:38 przez: natala_reads
Uwielbiam serię z domkami odkąd przeczytałam pierwszą książkę z tej serii. Pamiętam, że niemal natychmiast musiałam dokupić całą resztę by móc przeczytać inne historie i tak też się stało. Kiedy dowiedziałam się, że tegoroczna książka świąteczna w wydaniu autorki będzie kolejnym domkiem niemal podskoczyłam z podekscytowania. Nie mogłam się doczekać aby sięgnąćpo tę historię. Sara za wszelką cenę chce pomóc ciężko chorej podopiecznej w związku z czym organizuje dla niej aukcję mikołajkową podczas której poznaje Daniela. Daniel natomiast przeszedłw swoim życiu naprawdę wiele i teraz musi wiele poświęcić, aby odnaleźć się w "nowej" rzeczywistości. Co los zgotował dla tej dwójki? Kochani... Kiedy zaczęłam czytać tę książkę niemal się rozpuściłam. Uwielbiam pióro autorki, ale pani Agata w świątecznym wydaniu, w dodatku w serii z domkami, to po prostu magia. MAGIA! Jestem mega zauroczona klimatem jaki stworzyła i powiem Wam, że tak bardzo chciałabym czytać tę książkę w przyciemnionym pokoju podczas gdy w tle świeci się choinka, a za oknem sypie śnieg. To niesamowita historia opowiadająca o dwójce osób, które pragną od życia szczęścia, które lubią nieść pomoc, chociaż czasami sami jej potrzebują. "Gdybym cię nie spotkała" to magiczna historia, która pokazuje to jak wiele człowiek może stracić, a za razem jak wiele może zyskać dając z siebie wszystko i nie oczekując zbyt wiele. Osobiście załuję, że ta historia dobiegła końca i mam szczerą nadzieję, że jeszcze w tym roku uda mi się ją ponownie przeczytać. Autorka przeszła sama siebie. Zdecydowanie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-12-2020 o godz 20:17 przez: Mama książka i ja
Agata Przybyłek „Gdybym Cię nie spotkała” Jak w każdym domku akcja przebiega tu dwutorowo. Poznajemy dwie główne bohaterki, których losy w pewien sposób się krzyżują. Sara to młoda kobieta, której małżeństwo się rozpadło po wielu latach nieskutecznej walki o dziecko. Kobieta pogodziła się już ze swoim losem oraz wizją wiecznej singielki. Spełnia się zawodowo prowadząc warsztaty teatralne dla dzieci. Gdy pewnego dnia dowiaduje się, ze jej była podopieczna walczy o życie, postanawia pomoc jej organizując licytacje z której zyski zostaną przekazane na kosztowne leczenie dziewczynki. Los postanawia Sarze wynagrodzić wcześniejsze cierpienia i na jej drodze stawia znanego biegacza... Serce Sary zaczyna mocniej bić... Chana natomiast to Żydówka, która w trakcie wojny prowadzi przytułek dla sierot, narażając siebie i swoich bliskich. • Czytając tą powieść przekonałam się, że czasami nie warto kierować się tylko opinią innych czytelników na temat książki. Jak nie jestem wielką fanką serii książek z domkami, tak najnowsza zimowa powieść Agaty Przybyłek naprawdę przypadła mi do gustu. Może nie jest ona stricte świąteczna, ale w niczym mi to jednak nie przeszkadzało. Książkę czytało się szybko, a główne bohaterki czyli Sarę i Chanę bardzo polubiłam. Ich altruistyczna postawa jest godna podziwu. Bohaterki nie tylko łączy chęć niesienia pomocy dzieciom, ale także podobna postawa ukochanych mężczyzn, którzy dla nich poświęcili swoje marzenia i plany. Polecam nie tylko jako lekturę przedświąteczną, ale również na zimowe wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-12-2020 o godz 20:15 przez: Mama książka i ja
Agata Przybyłek „Gdybym Cię nie spotkała” Jak w każdym domku akcja przebiega tu dwutorowo. Poznajemy dwie główne bohaterki, których losy w pewien sposób się krzyżują. Sara to młoda kobieta, której małżeństwo się rozpadło po wielu latach nieskutecznej walki o dziecko. Kobieta pogodziła się już ze swoim losem oraz wizją wiecznej singielki. Spełnia się zawodowo prowadząc warsztaty teatralne dla dzieci. Gdy pewnego dnia dowiaduje się, ze jej była podopieczna walczy o życie, postanawia pomoc jej organizując licytacje z której zyski zostaną przekazane na kosztowne leczenie dziewczynki. Los postanawia Sarze wynagrodzić wcześniejsze cierpienia i na jej drodze stawia znanego biegacza... Serce Sary zaczyna mocniej bić... Chana natomiast to Żydówka, która w trakcie wojny prowadzi przytułek dla sierot, narażając siebie i swoich bliskich. • Czytając tą powieść przekonałam się, że czasami nie warto kierować się tylko opinią innych czytelników na temat książki. Jak nie jestem wielką fanką serii książek z domkami, tak najnowsza zimowa powieść Agaty Przybyłek naprawdę przypadła mi do gustu. Może nie jest ona stricte świąteczna, ale w niczym mi to jednak nie przeszkadzało. Książkę czytało się szybko, a główne bohaterki czyli Sarę i Chanę bardzo polubiłam. Ich altruistyczna postawa jest godna podziwu. Bohaterki nie tylko łączy chęć niesienia pomocy dzieciom, ale także podobna postawa ukochanych mężczyzn, którzy dla nich poświęcili swoje marzenia i plany. Polecam nie tylko jako lekturę przedświąteczną, ale również na zimowe wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-01-2021 o godz 11:19 przez: life_on_shelf
Chana i Sara, dwie kobiety żyjące w tym samym mieście, spotykające te same miejsca, ale w zupełnie innym czasie. Czasy współczesne ukazują nam historię Sary, której nieszczęśliwy los odbierając największe pragnienie, rozbił małżeństwo. Poznajemy ją już jako kobietę samotną, która pracuje z dziećmi, które kocha ❤️ Organizując akcję charytatywną dla jednego z dzieci, zbliża się do bardzo popularnego lokalnie biegacza Daniela. Ich współpraca wzbudza uczucia na jakie nie liczyli. . W okresie wojennym natomiast poznajemy cudowną, niezwykle odważną kobietę o wielkim sercu- Chanę. Jest Żydówką, która prowadzi przytułek dla sierot. Poświęca swoje życie i naraża się dla dzieci, które straciły rodziny podczas wojny i choć niewiele może im dać, robi wszystko by ich życie było bezpieczne. Oktucieństwo wojny jednak nie ma sobie równych. 🎄 O ile życie Sary po spotkaniu Daniela to bajkowa historia, pełna wzruszeń i spełnionych marzeń, o tyle losy Chany są tego całkowitym przeciwieństwem. Autorka podkreśla kontrast między dwoma światami, o problemach, które w dzisiejszych czasach wydają nam się ogromne, dopóki nie mamy porównania... To właśnie historia dyrektorki przytułka poruszyła mnie do głębi i zostanie ze mną na długo. Jedyne czego mi zabrakło to świątecznej atmosfery, bo było jej bardzo mało, mimo, że była promowana jako książka świąteczna. . Była to moja pierwsza książka Agaty Przybyłek i z ciekawością sięgnę po inne pozycje. Serię z domkami są bardzo popularne, a jak dotąd nie miałam okazji się z nimi zapoznać 🙈 .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-01-2021 o godz 21:13 przez: aannaa_czyta
Ja przyznam się teraz publicznie, że było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Mimo, iż jest to już ósma część serii z domkami, zupełnie mi to nie przeszkodziło w lekturze… A nawet więcej – przekonałam się, że książkę można czytać samodzielnie nie znając poprzednich części serii. Agata Przybyłek „Gdybym Cię nie spotkała” @wydawnictwoczwatastrona Akcja książki toczy się w dwóch strefach czasowych i opowiada o dwóch kobietach, które łączy bezinteresowna chęć pomocy innym. Wspólnym miejscem wsparcia jest dawna synagoga, gdzie przed stu laty mieścił się przytułek dla sierot, a gdzie aktualnie znajduje się ośrodek kultury. Wraz z Chaną przenosimy się do przeszłości, w której to niosła pomoc bezbronnym dzieciom, odebranym brutalnie od swoich rodziców. Narażając swoje życie, patrząc na nienawiść Niemców starała się bronić tych najsłabszych przed bestialstwem i okrucieństwem... Z kolei Sara, pracując w Domu Kultury organizuje mikołajkową aukcję, by zebrać fundusze na leczenie byłej podopiecznej warsztatów teatralnych. Niespodziewanie poznaje kontuzjowanego znanego sportowca, który równie mocno jak ona angażuje się w pomoc chorej dziewczynce. Oczywiście nie napiszę nic odkrywczego, jak stwierdzę, że bardziej poruszyła mnie historia osadzona w realiach II wojny światowej. Ci, którzy mnie znają wiedzą, że literatura z historią w tle to mój numer jeden. Mimo, iż nie było tutaj bardzo emocjonujących momentów to niewątpliwie z każdego rozdziału książki płynie ciepło, bliskość i empatia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-11-2020 o godz 17:06 przez: kate_in_bookland
"Gdybym cię nie spotkała" to ósma część "domkowej serii" - wyjątkowa, bo tym razem stworzona w zimowo-świątecznej odsłonie. I przyznam, że jeszcze żadna opowieść autorki nie wzruszyła mnie tak bardzo, jak historia Chany, Sary i Daniela. Ta książka ma w sobie spory ładunek emocjonalny i jestem pewna, że poruszy serce niejednej miłośniczki powieści obyczajowych. Tym razem Agata Przybyłek przedstawia nam dwie historie, które dzielą lata, ale łączy wiele - miłość, poświęcenie oraz chęć niesienia pomocy. Poznajemy trzy osoby, których życiowe ścieżki niespodziewanie przecinają się ze sobą w Miejskim Ośrodku Kultury. Wątek Chany, młodej kobiety prowadzącej w czasie drugiej wojny światowej dom dla sierot, to poruszająca mieszanka smutku, lęku i ludzkiego dramatu, ale też miłości, nadziei, dobra i poświęcenia. Agata Przybyłek opowiedziała jej historię z dużą wrażliwością, a tym samym wspaniale wzbogaciła fabułę elementami historycznymi, pokazując, że ludzie, choć żyją w innych czasach i mimo różnych okoliczności, mają podobne rozterki i muszą podejmować trudne decyzje. "Gdybym cię nie spotkała" to pięknie napisana, refleksyjna i poruszająca opowieść o miłości, nadziei, potrzebie czułości oraz gotowości do poświęceń. Ten "domek" oczarował mnie najbardziej ze wszystkich. Ma w sobie ciepło, dobro i miłość, a zatem to, co w zbliżającym się bożonarodzeniowym okresie cenimy najbardziej. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-11-2020 o godz 20:49 przez: Justyna
Miło się czyta książkę kiedy cała historia toczy się spokojnie i bez większych problemów. Jeśli cała seria z domkami jest tak wdzięczna to każdej Waszej mamie czy babci na pewno spodoba się na prezent, idealnie nadaje się na oderwanie się od chaosu ostatnich miesięcy, i na pewno umili zimowe wieczory. Sara z Danielem spotykają się w idelnym momencie swojego życia, ona - gotowa na nowy związek po nieudanym malżeństwie, on - na życiowym zakręcie spowodowanym kontuzją, która przerywa jego bardzo owocną karierę sportową. Są dla siebie stworzeni i układają się razem w bardzo udaną parę. Niby w ich życiu pojawiają się stresujące momenty, te związane z rodziną i zdrowiem, fizycznym jak i psychicznym, ale będąc w szczęśliwej relacji wiadomo, że da się pokonać każde ciemne chmury. Mimo wstawek z przeszłości, gdzie opisywany jest smutny los ochronki w czasie drugiej wojny, całą książkę czyta się lekko i przyjemnie. Polecam na chwilę relaksu i oderwanie się od rzeczywistości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-11-2020 o godz 10:11 przez: katarzyna stepien
jestem pod ogromnym wrażeniem, twórczości autorki, stworzyła niesamowity, magiczny klimat ❤️ 📚 teraźniejszość i przeszłość splatają się w małym miasteczku 📚 Sara prowadzi warsztaty teatralne dla dzieci. Kiedy dowiaduje się, że jej była podopieczna jest ciężko chora, postanawia zorganizować mikołajkową aukcję na leczenie dziewczynki. Dzięki zbiórce poznaje znanego sportowca Daniela, który po poważnej kontuzji powraca do rodzinnego miasta. Mężczyzna nie wie jak poradzi sobie w nowej rzeczywistości.... 📚 w ośrodku kultury, gdzie pracuje Sara, w czasie wojny mieściła się synagoga dla sierot. Dla jej dyrektorki sensem życia było pomaganie potrzebnym dzieciom. To wyjątkowa historia, która odpowie na pytania, czy człowiek więcej zyskuje, czy traci, gdy dzięki się sobą
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-12-2020 o godz 21:08 przez: Magdalena Zeist
Wydaje mi się, że jeszcze nie czytałam tak słodko gorzkiej powieści. Można wręcz odnieść wrażenie, że momentami jest bardzo nierówna, dwa główne wątki są bowiem skrajnie różne. Historia Chany jest smutna i przygnębiająca, jednocześnie dająca nadzieję, że nie ważne co złego może się wydarzyć, po tym świecie stąpa wiele ludzi o lwich sercach, którzy są gotowi poświęcić wszystko, by pomóc innym. Natomiast wątek Daniela i Sary rozwija się powoli, początkowo subtelnie, by później przeobrazić się w prawdziwie cukierkową, przesłodzoną historię miłosną. Momentami wywracałam oczami, czytając ich wymianę zdań, bo ociekała lukrem... Jednak dzięki temu, że dwa dominujące wątki są tak skrajnie różne, moim zdaniem idealnie się uzupełniają! https://www.maobmaze.pl/2020/12/gy.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-11-2020 o godz 13:35 przez: EwelinaStorek
Styl autorki jest bardzo przyjemny, a fabuła wciąga, porusza, skłania do refleksji. Bardzo podobała mi się kreacja bohaterów. Ta książka mimo, że jest ciut przewidywalna to jednak pióro autorki sprawia, że historie się połyka. To książka, która jest idealna na zimowe wieczory, ale nie tylko... Okres Bożego Narodzenia to czas kiedy ludzkie serca otwierają się bardziej niż w przeciągu całego roku na potrzebujących. Częściej dostrzegamy krzywdę i wyciagamy pomocną dłoń... i o tym jest też ta ksiazka: o niesieniu pomocy bliźniemu, ale takiej która nie oczekuje niczego w zamian.. - to historia która porusza, wywołuje łzy, otula nadzieją.. "Szczęście to bycie kochanym i dawanie innym miłości. Nie tylko w związku czy rodzinie. Tak po prostu".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Agata Przybyłek

Agata Przybyłek

Agata Przybyłek – pisarka, która w swoich książkach porusza problemy każdej z nas. Jest autorką zabawnych i lekkich serii powieściowych, lecz ma w swoim dorobku także powieści poruszające trudniejsze tematy, co wynika z zainteresowania psychologią. Jak mówi w wywiadach, jej książki pisze za nią samo życie.

Mimo twoich kłamstw Przybyłek Agata
4.8/5
23,94 zł
39,90 zł
Od pierwszych słów Przybyłek Agata
4.7/5
24,78 zł
39,90 zł
Siedem cudów Przybyłek Agata
4.1/5
18,45 zł
36,90 zł
Bez Ciebie Przybyłek Agata
4.4/5
18,45 zł
36,90 zł
Jeszcze raz Przybyłek Agata
4.5/5
18,45 zł
36,90 zł
Żona na pełen etat Przybyłek Agata
4.2/5
17,45 zł
34,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Wybaczam ci Mróz Remigiusz
4.7/5
23,88 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Najsłabsze ogniwo Małecki Robert
4.7/5
23,98 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Hashtag Mróz Remigiusz
4.0/5
19,95 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niewybaczalne Janiszewska Izabela
4.7/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Moja lista gości Serle Rebecca
5/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mroczny duet Schwab Victoria
4.4/5
19,95 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Śmiertelna dawka Greń Hanna
4.5/5
23,94 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego