Jej wszystkie śmierci (okładka  miękka, 10.2017)

Oferta empik.com : 25,98 zł

25,98 zł 39,99 zł (-35%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Erwin Cis wymazał z pamięci swoją przeszłość. Kiedy pewnego dnia podnosi słuchawkę telefonu, dowiaduje się, że ktoś dla niego ważny pozostawił przesyłkę, po którą ma się zgłosić do warszawskiej kancelarii prawnej. Nadawcą przesyłki jest dawna miłość Erwina, Izabela. Od Polski dzielą go setki kilometrów, a z dziewczyną nie widział się od czasów studiów. Nie wie, jak potoczyły się jej losy ani dlaczego zostawiła dla niego kopertę z tajemniczą zawartością. Po przyjeździe do kraju czeka na niego szokująca wiadomość – Izabela nie żyje. Jej śmierć tylko na pozór wydaje się sprawą zamkniętą. Erwin, nie mogąc uwolnić się od wspomnień o Izabeli, zrobi wszystko, by poznać, jak wyglądały ostatnie dni życia dziewczyny.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1154497685
Tytuł: Jej wszystkie śmierci
Seria: Czarna seria
Autor: Zaborowska Marta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarna Owca
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 440
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-10-25
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 38 x 135
Indeks: 22617866
średnia 4,7
5
7
4
1
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
4 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
05-09-2019 o godz 18:09 przez: Gusia | Zweryfikowany zakup
Jeden z lepszych polskich thrillerów, jakie czytałam. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-11-2017 o godz 18:19 przez: Marta G.
Marta Zaborowska to jedna z tych polskich autorek, które mają ogromny talent do tworzenia wciągających historii. Po lekturze jej poprzednich książek wiem, że warto po nie sięgać, stąd w moich rękach najnowsza powieść autorki. Erwin Cis mieszka na stałe w Hamburgu. Od przeszłości odciął się niemal zupełnie, w Niemczech się ożenił, urodził mu się syn, a on sam prowadzi nieźle prosperującą firmę. Czy jest szczęśliwy? Chyba nie do końca, ale na razie nic nie zmienia. Jednak pewnego dnia odbiera telefon od mecenasa Nawrockiego, którego do odnalezienia Cisa zobowiązała jego dawna ukochana, Izabela. I w tym momencie życie Erwina robi nieoczekiwany zwrot. Erwin jedzie do Polski i spotyka się z prawnikiem, który przekazuje mu przesyłkę od Izabeli i informuje go o jej śmierci. Zszokowany Erwin postanawia spróbować rozwiązać zagadkę ostatnich dni Izabeli. Izabela była dla Erwina kimś bardzo ważnym, co tu się oszukiwać, była tą jedyną… Dlaczego się rozstali? Co zmusiło Erwina do opuszczenia Polski i rozpoczęcia zupełnie nowego życia? Jakie sekrety wyjdą na jaw podczas jego prywatnego śledztwa? “Jej wszystkie śmierci” to mistrzowsko poprowadzona intryga kryminalna, która wciąga czytelnika już od pierwszych zdań. Akcja nie pędzi wprawdzie na łeb na szyję, ale dość dynamicznie podąża naprzód swoim własnym tempem. W miarę jak poznajemy Erwina i jego przeszłość, a na jaw wychodzą skrywane całymi latami sekrety, my – jako czytelnicy – zatracamy się w akcji coraz bardziej i mocniej. Marta Zaborowska jest mistrzynią budowania napięcia krok po kroku, powolutku i stopniowo. I robi w taki sposób, że w pewnej chwili stwierdzamy, iż od czytania naprawdę bardzo ciężko jest się oderwać. Lekkie pióro, prosty język i autentyczne postacie sprawiają, że powieść czyta się szybko i bardzo przyjemnie. Ani razu nie miałam poczucia przegadania, żaden rozdział nie nużył, a trzeba przyznać, że książka wcale nie jest taka cienka, liczy sobie przeszło 430 stron. str. 65 – “Jechał na oślep. Wiatr przybrał na sile i zmieszał się z siekącym deszczem. Dopiero gdy biegnący przez pasy przechodzień oparł się o przednie koło jego motocykla, wcisnął hamulec. Pieszy kopnął oponę i rozmasował bolące udo. Erwin patrzył, jak postać przechodnia oddala się ulicą, ale nie czuł ulgi. Wszystko było mu obojętne”. Nie sposób powstrzymać się przed dywagowaniem, co się wydarzyło, dlaczego wszystko poukładało się tak, a nie inaczej i co takiego doprowadziło do rozstania Erwina z Izabelą. Przecież byli tak bardzo w sobie zakochani… Erwin nie potrafi zapomnieć, nie umie tak po prostu wrócić do domu, dopóki nie wyjaśni okoliczności śmierci dawnej dziewczyny. Tymczasem Simone, żona Erwina, rusza jego śladem i nie jest zachwycona poczynaniami męża… Świetnie skonstruowana historia nie pozwala o sobie zapomnieć, a sekrety i tajemnice, które w miarę upływu czasu i śledztwa Erwina wydostają się na światło dzienne, zaskakują nie tylko głównego bohatera, ale i nas. Czy Erwinowi uda się rozwiązać zagadkę śmierci Izabeli? str. 192 – “Ktoś chodził za drzwiami sąsiedniego mieszkania. Kroki były męskie, stanowcze. Podeszwy butów musiały być twarde, gdyż każde stąpnięcie odbijało się echem po podłodze z kiepskiej jakości paneli”. Niezaprzeczalnie największym plusem powieści jest jej klimat. W tle każdej sceny, gdzieś głęboko, czai się coś, co nie pozwala nam się uspokoić. Mam wrażenie, że nawet w chwilach, gdy bohater robi zwyczajne rzeczy, jak choćby śniadanie czy herbata, wcale tak do końca nie wiadomo, czy nie wydarzy się coś, co nas zupełnie zaskoczy. Książka przez cały czas trzyma w napięciu i z całą pewnością jest to najlepsza, jak dotąd, książka Marty Zaborowskiej, jaką czytałam. Polecam wszystkim fanom thrillera i kryminału, w szczególności miłośnikom polskiej literatury współczesnej, która – jak widać na przykładzie powieści “Jej wszystkie śmierci” – w niczym nie ustępuje swoim zagranicznym odpowiednikom. *opinia również na moim blogu: http://papuziepioro.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-11-2017 o godz 09:57 przez: Katarzyna
Bardzo lubię książki Marty Zaborowskiej. Rozpoczynając lekturę Jej wszystkich śmierci oczekiwałam podobnych wrażeń, jakich dostarczyły mi wcześniejsze książki, których bohaterką jest policjantka Julia Krawiec. Najnowsza powieść Zaborowskiej jest inna niż poprzednie. Mimo, iż opowieść jest zręcznie napisana, to dosyć nierówna. Zaczyna się bardzo dobrze.Ciekawie napisane, gładka szybka akcja, w którą wczytałam się w mgnieniu oka. Środek książki napisany jest na zasadzie grochu z kapustą. Niektóre fragmenty są niczym torpeda, inne wloką się niemiłosiernie. Z kolei zakończenie mega mocne niczym najlepszy thriller i niespodziewane. Głównym bohaterem (tylko z założenia) jest trzydziestoparoletni Erwin Cis, który po latach wraca z Hamburga do Polski, żeby odebrać od prawnika tajemniczą kopertę, którą zostawiła dla niego miłość życia i dowiedzieć się o śmierci swojej dawnej narzeczonej. To tylko początek bardzo ciekawej historii, która ma zaskakujące zakończenie i zmienia nasze wyobrażenie o bohaterach. Napisałam, iż Cis jest tylko z założenia głównym bohaterem. Tak to odebrałam. Dla mnie głównymi bohaterami są kobiety, które we wszystkich możliwych typach i wieku występują w tej ciekawej historii. Trzeba autorce przyznać, iż bardzo ciekawie nakreśliła ich sylwetki. Różny wiek, stan posiadania, wykształcenie, miejsce zamieszkania, różni je wszystko, łączy, jak się okaże jedno. Każdy z bohaterów książki (nawet ten z drugiego planu) jest doskonale przedstawiony, mocny, wyrazisty, obdarty z otoczki słodkiego pitupitu, jak ja to nazywam. Zaborowska niczego nie ukrywa, wszystko prezentuje wprost, dosadnie. W wielu postaciach, ich zachowaniu spora grupa czytelników zobaczy coś z siebie. Jestem o tym przekonana. Do tego bijące po oczach, mocne i ważne przesłanie. Mimo nierównego środka książki, Jej wszystkie śmierci czyta się bardzo dobrze i mogę książkę polecić, szczerze polecić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
14-05-2018 o godz 15:15 przez: AB12345
Pisałem wcześniej już o książkach Marty Zaborowskiej. Stawiałem oceny 4 więc i z chęcią sięgnąłem po tę pozycję. Szukałem głównej bohaterki poprzednich książek. Strony się kończyły a Juli Krawiec nie było. Bo i nie mogło jej być. „Jej wszystkie śmierci” to nie powtórka opowieści o p. komisarz a zupełnie nowa intryga. Fabuła jest rzeczywiście skomplikowana i wielopoziomowa. Właściwie do końca książki wszystko pozostaje tajemnicą. To co normalnie w powieści kryminalnej jest zaletą, tutaj stało się moim zdaniem wadą. Nie w pełni rozumiem, motywacje większości bohaterów, ich powiązania i mechanizm w jakim Mózg całej operacji potrafił swój plan zorganizować. Trochę to wszystko wydaje się nierzeczywiste i wydumane przez to traci na wiarygodności. Stawiam więc ocenę 3. Tak czy siak jeśli chcemy promować polską literaturę czytajmy polskich autorów. Na pewno można wspierać także Martę Zaborowską.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego