Jego banan (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 26,17 zł

26,17 zł 34,90 zł (taniej o 25 %)
Cena Mój Empik: 24,43 zł
Dostawa do salonu empik od 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Mój szef lubi jasne zasady, jednej z nich nikt nie śmie złamać… Chodzi o jego banana. Poważnie. Facet jest uzależniony od potasu. Oczywiście, to ja po niego nieopatrznie sięgnęłam. Technicznie rzecz ujmując, wsadziłam go sobie do ust. Co więcej przeżułam… a nawet połknęłam. Taaak, wiem. Niedobra, niedobra dziewczynka. I wtedy go zobaczyłam. Wierzcie mi lub nie, ale to, że właśnie dławiłam się jego bananem, raczej nie zrobiło na nim najlepszego wrażenia.

Zacznijmy jednak od początku. Zanim miałam czelność sięgnąć po należącego do milionera banana, dostałam swoje pierwsze ważne zlecenie jako reporterka. I wyjątkowo nie było to jak zwykle byle jakie zadanie, wyskrobki z dna garnka, których nikt nie chciał. Nic w stylu przepytywania śmieciarza o jego ulubione rejony miasta, czy pisania o wielkiej wadze zbierania psich kup z trawników i placów. Nie. Nic z powyższych, dziękuję bardzo. To był prawdziwy przełom w mojej karierze. Szansa, by udowodnić, że nie jestem żadną nieudolną, niezdarną, przyciągającą pecha, chodzącą katastrofą. Wchodziłam w środowisko biznesowe – miałam zinfiltrować Galleon Enterprises, by potwierdzić zarzuty o korupcję.

Tu wchodzi podkład muzyczny z Jamesa Bonda.

Wreszcie byłam na właściwym miejscu. Jedyne, co musiałam zrobić, to zdobyć posadę stażystki i zdemaskować Bruce’a Chambersona. Starając się nie zwracać uwagi na to, że facet wygląda jak wyrzeźbiony w płynnym kobiecym pożądaniu, a inni mężczyźni po prostu muszą przy nim kwestionować swoją seksualność. To się musiało udać. Bez żadnych katastrof. Zero fuszerki. Weź się w garść, skup się! – na mniej niż godzinkę.

Przenieśmy się teraz do sali konferencyjnej. To tutaj znajdziecie mnie przed tą doniosłą, kluczową dla mojej kariery rozmową. Z bananem w dłoni. Podpisanym jego imieniem. Już za chwilkę on pojawi się w drzwiach i zobaczy mnie ze zdradzieckim żółtym dowodem mojej winy. A kilka sekund później zdecyduje się… mnie zatrudnić. Tak, wiem. Ja też nie uznałam tego za dobry znak.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Jego banan
Autor: Bloom Penelope
Tłumaczenie: Wiśniewska Xenia
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 256
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-03-13
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Indeks: 31460521
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
11
4
10
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
23 recenzje
03-05-2019 o godz 14:27 rudablondynkarecenzuje dodał recenzję:
Natasha to dziewczyna, która dostała zlecenie na Bruce'a. Miała napisać artykuł, który miał go zniszczyć, ale gdy poznała go na żywo wszystko w niej się odmieniło. Czy będzie potrafiła zadać bolesny cios? Czy odda się swoim uczuciom? "Jego banan" to książka, której tytuł nasuwa dwuznaczność. Jednak pomimo tego to historia ta jest rewelacyjna. Według mnie opowiada o miłości, która wywodzi się z nienacka, a raczej z tajnej dziennikarskiej misji.  Autorka idealnie połączyła bohaterów, ponieważ poza przyciąganiem widać,że uwielbiają sobie "dogryzać słownie". Można rzec, że to dzięki sprzeczką słownym bohaterowie się do siebie zbliżyli. Moim zdaniem jest to zabawna historia z nutką pikanterii, która nadaje jej tajemniczości. Czytelnik zanurzając się w tą opowieść odczuwa wszystko to, co przeżywają bohaterowie. Plusem jest to, że jak się zacznie czytać to nie ma się dość i z każdą kolejną kartką, coraz bardziej chce się poznać dalszy bieg wydarzeń między tą dwójką.  Według mnie to idealna książka, która wciąga aż do samego końca, co prowadzi do tego, że książkę się czyta w jeden dzień, dlatego też nie mogę się już doczekać kolejnych książek autorki. Moja ocena: 10/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-04-2019 o godz 09:47 podróżdokrainyksiążek dodał recenzję:
„Jego banan”, książka swoim tytułem i opisem tak dwuznaczna, że łatwo by można było pomyśleć, że jest to jakiejś słabej jakości erotyk, w którym nic ciekawego nie można znaleźć, a jednak zaskakuje. Po przeczytaniu pierwszych stron nic to nie ma związku z pierwszymi spostrzeżeniami o tej książce. Zaś tytułowy banan to jedynie owoc, który pełni tutaj kluczową rolę. Natasha to początkująca reporterka, która musi się zatrudnić w firmie, by zdemaskować swojego obecnego szefa i dowieść jego korupcji by napisać reportaż o tym. Jednak nie jest to tak proste, jakby mogło się wydawać, jest ona wulkanem emocji, działa szybko i czasami bez planu, prawdziwe przeciwieństwo Bruce’a Chambersona, jej zleceniodawcy. Wszystko zaczyna się dość specyficznie, gdy dziewczyna zjada podpisanego przez niego banana, który leżał na biurku mężczyzny, wie, że nie ma co już liczyć na dobroć z jego strony, gdyż każdy wie, że jest on na diecie bananowej i to właśnie ten fakt przeważa nad całą sprawą. O dziwo wszystkich, nie wylatuje jeszcze przed podjęciem pracy, zostaje zatrudniona i z biegiem czasu dostaje posadę sekretarki. „Jego banan” to także pierwsza część całej trylogii, która moim zdaniem ma szansę w jakiś sposób zabłysnąć wśród swojego gatunku. Nie ma tutaj wiele cielesnych uniesień, a mimo to kipi wręcz od emocji. Żałuję jedynie, że klimat pierwszej części nie utrzymał się do końca i tak w którym momencie humor gdzieś umyka, gdzie na samym początku był wręcz atutem całej powieści. Może jedynie w takim momencie zostało to wszystko przerwane? Mimo to czekam, aż będę mogła poznać dalsze losy naszych postaci i zobaczyć jak to się między nimi rozwinie. Bo w mojej opinii jest co tutaj czytać i śledzić, lekka w swojej prostocie w żaden sposób nie zamęczy nas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-04-2019 o godz 20:35 martaksiazkowakraina dodał recenzję:
Książka lekka, przyjemna, nasycona humorem. Jest tak absurdalna, że aż śmieszna. Natasha jest dziennikarką, która do tej pory dostawała same nijakie tematy. Do czasu, gdy szef zleca jej napisanie artykułu demaskującego Brucea Chembersona. To była szansa na pokazanie wszystkim, że nie jest tylko niezdarą, przynoszącą pecha. Musiała zdobyć pracę stażystki i zdemaskować szefa. Wszystko byłoby dobrze, gdyby w przypływie głodu nie tknęła zakazanego owocu. I tak mam tu na myśli prawdziwy owoc, a nie jakąś tam metaforę. Bruce był zorganizowany, codziennie o tej samej godzinie szedł i jadł swojego banana, nie było możliwości, by przeoczyć to, że to JEGO BANAN w końcu był podpisany jego imieniem. Tak więc, jakie było jego zdziwnie, gdy kobieta została przyłapana na gorącym uczynku. Myślała, że to koniec jej super tajnej misji, jednak, zamiast zostać wyrzuconą, dostała pracę. Bruce miał plan, chciał uprzykrzyć życie nowej stażystce jak tylko się da. Taka tam mała zemsta. Nie do końca wiedziałam czego się spodziewać po tej książce, ale miło mnie zaskoczyła to niewymagający romans z nawet niezłym humorem. Natasha jest taką niedojdą, że to aż smutne, lecz nie brak jej ciętego języka. Bruce to jej przeciwieństwo na maksa perfekcyjny i ułożony. Domyślicie się co może wyjść z takiego połączenia. Polubiłam tych bohaterów, choć myślę, że autorka miała potencjał wyciągnąć trochę więcej z tej historii to miło spędziłam czas i czekam na kolejne książki z serii. Jeżeli macie ochotę na lekką książkę, która nie wymaga wiele od czytelnika, to Jego banan będzie idealna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-04-2019 o godz 10:30 Anonim dodał recenzję:
"Jego banan"...możecie wierzyć lub nie, lecz gdy kurier zapukał do mnie ok godz. 11:00, o 20:00 książka była już przeczytana. Nigdy nie przeczytałam żadnej książki w takim tempie. Ok, nie ukrywam - tytuł mnie zaintrygował ;) Z przyjemnością czekam na kolejne książki tego autora, tj. "Jej wisienka" oraz "Jego babeczki" ;) Może być ciekawie! Do rzeczy! "Jego banan" to tak naprawdę historia miłosna. Chcąc nie chcą, skojarzyła mi się od razu z tytułem "50 twarzy Greya". Dlaczego? Natasha - dziewczyna mocno roztargniona i tzw. "ofiara losu" (nie lubię tego określenia ale tutaj jest jak najbardziej trafne), celowo udaje się na staż do wielkiej korporacji. Ma napisać artykuł o swoim nowym szefie, wywlekając na światło dzienne jego brudy i przekręty. Wchodząc do korporacyjnej kuchni, zjada podpisanego dla Szefa banana. I ot! Zaczyna się cała afera. Bruce, jej pedantyczny szef, będący na diecie bananowej, zostaje bez swojego posiłku, który MIAŁ BYĆ ZJEDZONY KONIECZNIE O GODZINIE 10:00! Natasha jest stracona już na starcie. Gdyby nie była kobietą atrakcyjną, Bruce z pewnością by ją zwolnił, lecz postanawia odegrać się na młodej kobiecie i "lekko" uprzykrzyć jej życie. Niestety, trafił na zagorzałą przeciwniczkę. Zaczyna się wzajemne przekomarzanie, następnie biurowy romans. Całość niezwykle zabawne, wywołująca podczas czytania "banana" na twarzy. Nutka pikanterii, kilka scen erotycznych. Zakończenie typowo "amerykańskie" ;) Luźna propozycja do przeczytania w ciągu jednego dnia :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-04-2019 o godz 13:20 zaczytana.martyna dodał recenzję:
Szukasz śmiesznej a zarazem romansu? Ta książkę prezentuje sie idealnie. "Jego banan" jest to historia o młodej dziennikarce Natasha. Bohaterka w swojej pracy nie jest doceniana przez swojego szefa, jednak sytuacja zmienia sie wraz z dniem kiedy dziewczyna zatrudnia sie w firmie Galleo, gdyż ma za zadanie napisać pare słów o dyrektorze firmy. Wszytsko wydaje sie być bardzo proste. Jednak życie pisze różne scenariusze! Co zrobi młoda dziennikarka? Czy szef będzie z niej zadowolony? A moze Bruce będzie jej nowym szefem i życiowym partnerem? Wszytskiego dowiecie sie już w tej książce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-04-2019 o godz 20:57 anika1993 dodał recenzję:
zaczytanett.blogspot.com Główną bohaterką jest Natasha, młoda dziennikarka, która nie odnosi w tej dziedzinie wielkich sukcesów. Wszystko zmienia się, gdy dostaje od szefa ważne zlecenie - musi dostać się na bezpłatny staż do firmy Galleon Enterprises i napisać artykuł o odbywających się tam przekrętach. Jest to dla niej niepowtarzalna okazja na rozwój kariery, okazuje się jednak, że nie będzie to proste. Polubiłam główną bohaterkę, mam wrażenie, że łatwo można się z nią utożsamić. Jest to ciepła, troszcząca się o innych, roztrzepana, bardzo inteligentna osoba, do tego z dużym poczuciem humoru i ciętym językiem. Także sam Bruce nie jest zimnym, pozbawionym skrupułów biznesmenem, w głębi duszy kryjąc własne tajemnice. Mimo wielu przeciwieństw i kilku przeszkód po drodze, razem z Natashą tworzą naprawdę zgrany duet. Książkę szybko się czyta, dzięki prostemu, lekkiemu stylowi, jakim operuje autorka. Powieść w wielu momentach jest wręcz przesycona słodyczą, okraszona kilkoma pikantnymi fragmentami. Nie było aż tak zabawnie, jak się tego spodziewałam po opisie, ale kilka scen faktycznie wywołało uśmiech na mojej twarzy 😉 Oczywiście nie jest to literatura najwyższych lotów, ale jeśli szukacie czegoś krótkiego, nieskomplikowanego i lekkiego na jeden wieczór, to ta książka może okazać się dobrym wyborem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-04-2019 o godz 22:08 Czytamytu dodał recenzję:
W książce "Jego banan" poznajemy historię Natashy, mieszkającej w Nowym Jorku młodej dziennikarki-freelancerki, która pracuje w czasopiśmie biznesowym. Niestety nie ma możliwości się wykazać, gdyż dotychczas nie jest doceniana przez jej szefa, Hanka, który przydziela jej mało ciekawe i marnie płatne zlecenia. Żyje ona w bardzo niewielkim mieszkanku na Manhatannie i w dodatku czasem wprowadza się do niej brat-nieudacznik Breiden. Natasha liczy na to, że jej sytuacja materialna jak i zawodowa się zmieni, kiedy dostaje zlecenie wyszperania brudów na młodego, odnoszącego duże sukcesy biznesmena. Natasha pojawia się w Galeon Enterprises w dniu rozmów kwalifikacyjnych, aby zatrudnić się tam jako stażystka. Kiedy w pokoju socjalnym zjada banana z podpisanym imieniem - należący do Bruce'a Chambersona - ten w odwecie postanawia ją zatrudnić, aby uprzykrzyć jej życie. "Jego banan" to prosta, przesiąknięta erotyzmem, zabawna historia ludzi z dwóch światów, który zrządzeniem losu znaleźli się na tej samej planecie i w sobie zakochali. To powieść o trudnych relacjach damsko-męskich, dzięki któremu czytelnik może mieć "banana na twarzy". Autor: Pola Czytaj całość na: https://czytamytu.blogspot.com/2019/04/recenzja-jego-banan-penelope-bloom.html#comments
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-04-2019 o godz 20:13 Allan dodał recenzję:
Książka Penelope Bloom otwiera trzytomową serię przygód młodej reporterki o imieniu Natasha. Tytuł może lekko wprowadzać w błąd, a raczej nie do końca rzecz ma się o tym, o czym pewnie myśli część czytelników. Skojarzenia mają tę moc, że czasami przysłaniają rzeczywistość, ale tutaj banan wiedzie prym. Z bardzo prostej przyczyny. Natasha, nowa stażystka, zatrudnia się w firmie w jednym celu. Ma napisać artykuł o swoim szefie, wywlekając na światło dzienne jego brudy. Wkrótce po rozpoczęciu pracy zjada banana swojego szefa. Pewnie nic wielkiego by się nie wydarzyło, gdyby Bruce Chamberson nie był na diecie bananowej, a banan na jego biurku, na dodatek podpisany, to prawie świętość i każdy, kto złamie zasadę i go zje, może pożegnać się ze stanowiskiem. Wszyscy o tym wiedzą, za wyjątkiem Natashy. W tym momencie powinna wylecieć z hukiem, ale nowy szef nie robi tego z prostej przyczyny. Postanawia się odegrać na tej dziwnej kobiecie. Kiedy czytelnik dowiaduje się, że Bruce ma brata bliźniaka, ganiającego za spódniczkami, wtedy mamy pełnię tego, co może się wydarzyć. A sama Natasha należy do osób, które spotyka pech. A jakże mogło by być inaczej? Doskonałą zabawa, a to za sprawą ciekawej narracji i dialogów. Stażystka nie daje sobie w kasze dmuchać, a trafiła na godnych przeciwników.Bloom nie pozbawia czytelnika pikanterii, ale wszystko jest stonowane, podane ze smakiem. Książkę czyta się zadziwiająco szybko.Lektura jest lekka i przyjemna, w sam raz na poprawienie humoru. Może nie ma w niej niczego odkrywczego, ale sam niczego takiego się nie spodziewałem. "Jego banan" to książka z odrobiną pieprzyku o zwariowanej kobiecie i jej szefie. Czyta się z przyjemnością. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-04-2019 o godz 19:45 Zaczytana Anielka dodał recenzję:
Początkowo obok zapowiedzi tej pozycji przeszłam obojętnie. Dopiero później, gdy w internecie pojawiało się o niej coraz więcej, stwierdziłam, że również chcę dowiedzieć się, o co tak naprawdę chodzi w tej książce i skusiłam się na "Jego banana". Muszę przyznać, że zostałam dość miło zaskoczona. Trzeba przyznać, że tytuł, jak i okładka są dość dwuznaczne. Jak tylko spojrzałam na ten tytuł, pomyślałam, że dostanę taki typowy erotyk-aż za mocno przesycony scenami seksu. Na szczęście jak już na samym początku wspomniałam, zostałam dość miło zaskoczona i oprócz scen seksu w książce znalazłam coś nieco więcej. Myślę, że „Jego banan” jest dość chwytliwą, a na pewno zapadającą w pamięć nazwą. Natomiast jeśli chodzi o okładkę, to jest ona taka „inna” niż te wszystkie, jakie możemy znaleźć w księgarniach. Jasna, biała, minimalistyczna. Okładka mi się spodobała. Podoba mi się pomysł autorki na wplecenie do tej historii motywu/wątku banana. To było naprawdę śmieszne i dość oryginalne, bo z czymś takim jeszcze nie miałam okazji się spotkać. Zaczynając czytać, kompletnie nie wiedziałam czego się spodziewać, po tym wątku banana, ale koniec końców nie jest źle. Dodatkowo w książce możemy znaleźć motyw biurowego romansu także, jeśli lubicie ten wątek to śmiało. „Jego banan” to zabawna, typowa, amerykańska historia miłosna. Nie ma co oczekiwać po niej cudów. Fajnie, że pojawił się humor, ale niestety jest to przewidywalna i bardzo schematyczna pozycja. Pełna opinia znajduje się na moim blogu! Zapraszam :) www.zaczytanaanielka.blogspot.com ~Zaczytana Anielka~
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-04-2019 o godz 13:40 Edyta Giersz dodał recenzję:
„Może dotyczyło to tylko mnie, ale moje życie składało się w pięciu procentach z czasu spędzanego z przyjaciółmi, w sześćdziesięciu z pracy i trzydziestu pięciu z martwienia się o pracę. Ach… i dziesięciu procent ze snu. Owszem, wiem, że suma daje więcej niż sto procent i nic mnie to nie obchodzi. Prawda jest taka, że moje życie nie przypominało sitcomu.” Natasha jest dziennikarką. Niestety jej szef daje jej jedne z gorszych zleceń, w których Natasha nie bardzo może się wykazać. Pewnego dnia jej szef każe zatrudnić się jej w firmie Galeon Enterprises, żeby znaleźć jakieś haki na Bruce’a Chambersona. Niestety zupełnie nieświadoma niczego Natasha popełnia największy możliwy błąd – zjada banana Bruce’a. Wtedy Bruce postanawia ją zatrudnić aby zemścić się i uprzykrzyć jej życie… Kontrowersyjny tytuł i jeszcze bardziej kontrowersyjny opis. A jak to jest w rzeczywistości? Historia Bruce’a i Natashy jest lekka i zabawna. Niejednokrotnie sprawiła, że śmiałam się w głos, co oczywiście nie uszło uwadze domowników i patrzeli na mnie jak na wariatkę. Natasha i Bruce to dwa przeciwne światy. Ona jest taką głupiutką, roztrzepaną i niezdarną kobietą, natomiast on to pedantyczny, poukładany i bardzo dobrze zorganizowany mężczyzna. A jednak ich przyciąganie do siebie jest tak wielkie, że oboje nie wiedzą jak sobie w tej sytuacji poradzić. Ich początkowa relacja polega głównie na wzajemnym przekomarzaniu się, stopniowo ewoluuje w sympatię i w końcu dużo głębsze uczucie. Nie znalazłam w tej książce nic kontrowersyjnego do czego można by było się przyczepić, miło spędziłam z nią czas, choć książka jest krótka i przeczytanie nie powinno zająć więcej jak 2-3 godzinki. Książka była fajnym połączeniem komedii i romansu, tempo było idealne, historia opowiedziana była z punktu widzenia zarówno Natashy jak i Bruce’a co dało naprawdę fajne spojrzenie na całą sytuację. Naprawdę dobrze bawiłam się podczas lektury i z pewnością sięgnę po kolejne książki autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-03-2019 o godz 17:51 Anonim dodał recenzję:
Tytuł wskazywać by mógł, że to będzie książka przyrodnicza, niektórzy mogliby się pokusić o podejrzenie erotyku, nic bardziej mylnego. To lekki i przyjemny romans, który czyta się jednym tchem. Nie mamy tu odkrywczej fabuły, ale czytaną z przyjemnością historię o stażystce i szefie, dwóch różnych osobach, On poukładany, planujący czas co, do minuty, Ona chodzący chaos, wieczny pechowiec, która potrafi nas rozśmieszyć do łez. W samej książce znajdziemy może z trzy gorące sceny, reszta to lekki, biurowy romans z przymrużeniem oka. Lekkie, humorystyczne pióro sprawia, że książkę czyta się jednym tchem. Książka przewidywalna, niezaskakująca, czasami podobna do bajki, ale czasem takie książki lubię czytać, gdzie nie muszę wytężać umysłu, a wszystko przebiega miło i przyjemnie. Ponadto bohaterka przesympatyczna, jednocześnie mądra i po prostu roztrzepana. Jak jej nie lubić? Książka warta przeczytania, idealna na poprawę humoru, na szare, jak i słoneczne dni. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-03-2019 o godz 06:58 Anonim dodał recenzję:
Lekko się czyta, wesoła lektura. Autor ma lekkość wypowiedzi i trafne skojarzenia
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-03-2019 o godz 23:04 światromansów dodał recenzję:
Całość na http://weronikarecenzuje.blogspot.com/2019/03/penelope-bloom-jego-banan.html Główna bohaterka, Natasha, to urodzona ciamajda, potrafiąca nawet potknąć się o własne nogi. Jest roztrzepana, ciągle się spóźnia, a na dodatek ledwo wiąże koniec z końcem. Pracuje w Nowym Jorku jako dziennikarka w mało prestiżowej firmie, gdzie ciągle dostaje mało ważne, z lekka poniżające zlecenia. Gdy nadarza się okazja zyskania w oczach swojego szefa i zdobycia pieniędzy, zgadza się na zlecenie, które ma polegać na wywęszeniu brudów w firmie jednego z najbardziej wpływowych biznesmenów w mieście. Pod pretekstem zdobycia stażu udaje się do firmy, ale przez swoją nieuwagę i roztrzepanie już od razu udaje się jej rozwścieczyć swojego potencjalnego szefa. Głodna znajduje w jednej z sal banana i go zjada, nie zauważając wielkiego napisanego imienia na jego skórce, co zauważa Bruce, jeden z właścicieli firmy, a wkrótce także jej szef. W firmie jedną z najważniejszych, respektowanych przez wszystkich zasad, jest zakaz dotykania banana szefa, który przykłada dużą wagę do swojej diety. Gdy zostaje on złamany przez niczego nieświadomą stażystkę, Bruce postanawia ją zatrudnić - tylko po to, by za karę złamać ją i zmusić do odejścia. Cała istota tej historii polega na tym, że Natasha jest w życiu Bruce'a jak tornado. Wprowadza zamęt, sprawia, że jego poukładany świat zostaje zburzony, wzbudza w nim więcej uczuć, niż jest w stanie zrozumieć, a jednak swoją nieporadnością, niezręcznością i niezdarnością coraz bardziej zapada w jego sercu. Gdy pojawia się w jego życiu, oczywiście nie zaczyna się między nimi najlepiej - Bruce jej nie cierpi i pogardza, stara się jej dokuczyć i poniżyć na wiele różnych sposobów, aby w końcu odeszła z płaczem z jego firmy, ale zaskakuje go tym, że potrafi mu się postawić, a nawet zabawić w jego własną grę. Gdy wybucha między nimi pewnego rodzaju wojna na żarciki, z czasem bohaterowie zdają sobie sprawę, że jest między nimi niewiarygodna chemia. Bardzo podobała mi się ich relacja, bo chociaż jest to erotyk i oczywiście mamy tu dużo scen łóżkowych, to Bruce i Natasha rozwijają także mocną przyjaźń i otwierają się na siebie na sposoby, na które nawet by się nie spodziewali. Ich żarty, przekomarzania i drażnienie się były zabawne, a romantyczne sceny słodkie i urocze. Przez "Jego Banana" się wręcz płynie, książka jest bardzo króciutka, a jednak nie męczy, ani nie nudzi, bo bohaterowie swoimi docinkami, poczuciem humoru utrzymują lekki ton. Książkę przeczytałam w jeden wieczór i bardzo pomogła mi się odstresować, więc nada się idealnie tym, którzy szukają błyskotliwej, seksownej, lekkiej historii romantycznej. Jasne, nie jest to nic nowego, ani oryginalnego, historia Bruce'a i Natashy tak naprawdę niczym się nie wyróżnia, ale kim ja jestem, żeby narzekać? Każdy z nas od czasu do czasu potrzebuje chwili dla siebie z przyjemną, niewymagającą książką, a ta zabawna historia nada się do tego idealnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-03-2019 o godz 21:07 Ewelina Romatowska dodał recenzję:
Jego banan" to książka, która zdecydowanie potrafi umilić czas i poprawić nastrój. Przeczytałam już tyle romansów, że nie liczyłam na nic specjalnego. Muszę przyznać, że po skończeniu, byłam miło zaskoczona. Natasha to urocza, zabawna i niezdarna reporterka, która zawsze się spóźnia. Za każdym razem otrzymuje najgorsze zlecenia, jednak w końcu ma okazję się wykazać. Musi dostać pracę jako stażystka w Galleon Enterprises, aby znaleźć dowody na przekręty, o które jest podejrzewany szef. Bruce to zupełne przeciwieństwo Natashy. Jego życie jest doskonale zorganizowane i nie znosi kiedy coś, lub ktoś zakłóca jego rozkład dnia, co udało się Natashy w momencie kiedy, zjadła banana podpisanego jego imieniem. „Jego banan” to historia pełna zabawnych dialogów, które nie raz wywołały u mnie uśmiech, ale i nie zabrakło również gorących scen miłosnych. Może książka i jest przewidywalna, a romans biurowy nie jest czymś nowym, mimo to uważam, że warto przeczytać. Lekkie pióro autorki sprawia, że książkę dosłownie się pochłania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-03-2019 o godz 20:16 wolęKSIĄŻKI dodał recenzję:
Tej książki, chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Ostatnio było o niej bardzo głośno. Opinie są podzielone, jedni kochają, inni nienawidzą. Autorka ma dość specyficzne poczucie humoru, które nie jest dla każdego. Było dużo zabawnych momentów i dużo zabawnych dialogów, ale przyznam, że czasem, gdy czytałam dany fragment, mówiłam sobie: nie, mnie to nie śmieszy. Nasza bohaterka to urodzona ciamajda. Nawet nie chcę pomyśleć, co by się mogło tam wydarzyć, gdyby urodziła się 13 w piątek (ja się tak urodziłam 😂) albo gdyby czarny kot przebiegł jej drogę. Chcecie coś zniszczyć, rozwalić, Natasha was wyręczy. Natasha powie na głos to, o czym Ty wstydzisz się myśleć. ❤ . Jesteście tym typem człowieka, który wszystko ma dopięte na ostatni guzik, który planuje z wyprzedzeniem i zawsze jest przygotowany na wszystko? Tak! Ja też nim nie jestem (Klaudia-spontan), ale Bruce taki jest. Czemu ? Nie powiem. Dowiecie się z książki. 😎 Minus za zakończenie, bo lubię kiedy historia nie zamyka się na kilku stronach, a tutaj tak jest. Trochę za szybko.. Zastanawiam się też, czy książka nie zyskałaby, gdyby niektóre wątki zostały bardziej rozbudowane. Williama poznamy w "Jej wisienki". A Caitlyn? A Braedena? Jeśli szukacie książki na jeden wieczór/na jeden raz, czytajcie! 🍌 Ta historia ma Was rozśmieszyć w gorszy dzień. Nic więcej 🍌🍌🍌 Ja, przy czytaniu bawiłam się dobrze i już czekam na czerwiec i "Jej wisienki", a Ty ? 🍒 Za egzemplarz, dziękuję @wydawnictwoalbatros 💛
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-03-2019 o godz 19:55 Aleksandra dodał recenzję:
Natasha jest reporterką, która w końcu otrzymuje poważne zlecenie napisania artykułu, w którym ma zdemaskować Bruce'a Chambersona. By tego dokonać musi dostać się na staż do jego firmy i znaleźć dowody świadczące o jego winie. Pierwsze wrażenie jakie robi na mężczyźnie nie jest najlepsze, gdyż zjada jego banana, bez którego Bruce'a nie wyobraża sobie dnia. Mimo popełnionej gafy dziewczyna otrzymuje posadę. Czy dziewczyna, która jest chodzącym nieszczęściem i mężczyzna, który lubi mieć wszystko pod kontrolą będą w stanie się porozumieć? Historia, która jest zabawna, lekka i wywołuje uśmiech. Dwójka zupełnie różnych bohaterów. Natasha mimo swojej niezdarności jest inteligenta i błyskotliwa, a czasami potrafi być nawet urocza. Bruce'a natomiast jest uporządkowany, powściągliwy i lubi jasno określone zasady. Bohaterowie, którzy od pierwszej chwili wdają się w sprzeczni, które wbrew pozorom coraz bardziej ich zbliżają. "Jego banan" to przyjemna książka, która pokazuje, że mimo różnych charakterów i początkowej niechęci dwie osoby są w stanie się porozumieć. Historia, która pokazuje, że za twardą skorupą może kryć się dobry mężczyzna, który został skrzywdzony. O tym, że sprawy, które wydawały się ważne nagle przestają mieć znaczenie. Nie jest to wybitna książka, ale można z nią spędzić miłe południe.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-03-2019 o godz 16:48 Sylwia dodał recenzję:
Dziennikarka Natasha zaczyna pracę jako stażystka w przedsiębiorstwie Bruce'a Chambersona, by znaleźć „haki” na właściciela i przedstawić firmę oraz jego osobę w niekorzystnym świetle. Reszty możecie się domyślić. Natasha jest totalną katastrofą, co czasem bywa urocze, ale u niej urosło do takich rozmiarów, że nie wiem jakim sposobem ona w ogóle jeszcze żyje, bo samo to, że wstaje z łóżka, wiąże się z niemałym ryzykiem. Szczęście? Bruce to chodzący ideał — przystojny, wysportowany, poukładany, inteligentny i bajecznie bogaty, czyli dobór bohaterów na zasadzie kompletnych przeciwieństw, które jak wiadomo, się przyciągają. „Jego banan” kipi podtekstem erotycznym, ale nie powala na kolana. Napisana tak prosto i przewidywanie, że już chyba bardziej się nie da, nie mniej jednak mnie nie znudziła. Nie mówię, że śmiałam się do rozpuku, bo bym Was okłamała, ale jako „odmóżdżacz” ta książka sprawdza się w 100%. Nie jest długa, absurd goni absurd i do tego, co chwilę autorka podkreśla wagę banana jakby od niego zależała ludzkość (może zależy?). Podsumowując na dwoje babka wróżyła, albo Was zemdli, albo stwierdzicie, że dobra te wisienki, które są planowane na czerwiec, też przeczytam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-03-2019 o godz 10:38 SzkolnyKlubRecenzent dodał recenzję:
Penelepe Bloom to Amerykanka, która od zawsze marzyła, by być autorką, w końcu rzuciła pewną posadę nauczycielki i zaczęła pisać książki. Dziś jest jedną z popularniejszych pisarek wg. „USA Today". Wydawnictwo Albatros wydało właśnie jej powieść pt. „Jego banan". Jest to książka, która łączy romans z elementami komedii. Natasha ma na drugie imię niezdarność, ciągle wpada w kłopoty, jest wiecznie spóźniona. Jako dziennikarka otrzymuje zlecenie, by napisać artykuł o Brusie Chambersonie - szefie prężnie działającej Galleon Enterprises. Czy ten poukładany, przystojny i zimny jak głaz facet, może coś ukrywać? Oczywiście Natasha ma potajemnie wybadać sprawę, zatrudniając się jako stażystka w firmie. Niestety już pierwszego dnia podpada przyszłemu szefowi. Co wyniknie z tej znajomości? Czy Natasha napiszę swój artykuł życia, czy wręcz przeciwnie straci wszystko? Książka na jeden wieczór, no może dwa. Lekka i śmieszna, niewymagająca przemyśleń, raczej do przeczytania dla relaksu. Myślę, że spodoba się pełnoletnim wielbicielkom gorących romansów. Irka, lat 19 źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-03-2019 o godz 10:46 Anonim dodał recenzję:
Szczerze powiem, że kiedy zauważyłam w zapowiedziach tę książkę, to nie wiedziałam czego się po niej spodziewać, ponieważ tytuł jest dość “oryginalny”. Nie oszukujmy się, na pewno każda z nas miała dziwne skojarzenia. “Jego banan” hmmm…, co to może być? Komedia? Erotyk? Romans? Wątek z BDSM? Kryminał? Thriller? No dobra z tymi dwoma ostatnimi przesadziłam :D Zauważyłam, że ta książka ma tyle samo zwolenników, co i przeciwników, dlatego postanowiłam przekonać się sama, co za historię autorka wymyśliła i, co oznacza tytułowy banan :) Tak więc Natasha to dziennikarka, która jest spłukana, niedoceniana i dostaje same beznadziejne zlecenia, aż do dnia, kiedy otrzymuje za zadanie wykopać brudne informacje o firmie Galleon Enterprises i jej współwłaścicielu, którym jest Bruce Chamberson. Jedyną rzeczą, jaką musi teraz zrobić, jest dostanie się tam na staż, aby mogła przystąpić do przydzielonego jej zadania i zdobyć dowody na przekręty finansowe, o które został oskarżony właściciel. W dniu, w którym postanawia się tam zatrudnić, robi coś karygodnego. Zjada banana szefa, co było niewybaczalną zbrodnią. Ale w tym wszystkim najdziwniejsze jest to, że pomimo wściekłości Bruce’a, mężczyzna ją zatrudnia, tylko po to, żeby dać jej nauczkę, ale nie przewidział jednej rzeczy: Czy będzie się w stanie oprzeć nowej stażystce? “- Jestem zatrudniona? - zapytała. Odepchnąłem wszystkie wątpliwości na bok. Powiedziałem jej, że ma tę pracę przy wszystkich obecnych w pokoju socjalnym, i nie zamierzałem wyjść przed nimi na durnia. Musiałem połknąć żabę. - Nie bądź taka z siebie zadowolona. Gdybym cię polubił, to bym cię odesłał. Będziesz żałowała, że kiedykolwiek tknęłaś mojego banana, stażystko. Obiecuję ci to.” Czy Bruce dotrzyma obietnicy? Czy mężczyzna się dowie, kim tak naprawdę jest Natasha? Penelope Bloom to bestsellerowa autorka według “USA Today”, jedna z pięciu najpopularniejszych autorek na Amazonie. Kocha pisać o takich romansach, jakie sama chciałaby przeżyć. To moje pierwsze spotkanie z twórczością tej pisarki i na pewno nie ostatnie. Czytam wiele książek w języku angielskim, ale nigdy wcześniej nie słyszałam o Pani Bloom, a szkoda, bo zapewne byłabym już dawno po lekturze “Jego banan”. Książka może i nie jest jakichś górnych lotów albo wybitnym arcydziełem, jednak jest dość przyjemna, seksowna i śmieszna. Ja spędziłam przy niej miły wieczór i stwierdzam, że ta opowieść mi się naprawdę podobała. Najzabawniejszym elementem tej historii, jest zamiłowanie (a raczej zboczenie bym powiedziała) głównego bohatera do bananów, które musi jeść codziennie, o określonej porze i do tego musi być idealny, bez żadnej, chociażby najmniejszej czarnej plamki na skórce. Boszeeee litości :D :D :D “Jego banan” to swego rodzaju komedio — romans oraz historia o drugiej szansie na szczęście, przynajmniej dla jednej z postaci. Mimo że książka jest pełna humoru, to zawiera również istotne elementy takie jak, zaufanie, łamanie barier i burzenie murów obronnych. Bruce się właśnie takimi murami osłonił, ale Natasha kawałek po kawałku je burzyła i chciała tego, żeby mężczyzna pozwolił jej się do siebie zbliżyć. Pragnie jej, ale z drugiej strony boi się kogoś wpuścić do swojego idealnie poukładanego życia. Jednak, kiedy się na to decyduje, to ich sielanka nie trwa długo, ponieważ pewne sprawy wychodzą na światło dzienne. Co, do bohaterów to, jak dla mnie byli fajnie wykreowani. Są zabawni z ciekawymi wątkami fabularnymi. Natasha jest mądrą, życzliwą, słodką i niezależną kobietą, ale straszna z niej niezdara. Znosi dzielnie chamskie traktowanie przez Bruce’a. Ja to już po pierwszym dniu bym mu porządnie przyłożyła i odeszła z pracy, jednak ona nie mogła, bo miała do wykonania zadanie. Artykuł miał dać jej szansę, żeby mogła zabłysnąć i udowodnić, że potrafi wykonać każde powierzone jej obowiązki. Za to Bruce to człowiek, który jest arogancki i twardo stąpa po ziemi, ale w głębi serca to skrzywdzony mężczyzna. W przeszłości został zraniony i oszukany, co go wciąż prześladuje. Jego życiowym mottem jest “Nigdy nie popełniaj tego samego błędu dwa razy”. “Od rozstania z Valerie minęły dwa lata, ale ból nadal był wystarczająco świeży, żebym twardo trzymał się obietnicy, którą złożyłem sobie, kiedy to wszystko dobiegło końca. Żadnych więcej związków. Żadnych zobowiązań. Nie ufaj nikomu, komu nie musisz.” Na całą recenzję zapraszamy : https://girlsbookslovers.blogspot.com/2019/03/penelope-bloom-jego-banan-szczerze.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-03-2019 o godz 09:20 kate_in_bookland dodał recenzję:
Gdy pewnego pochmurnego poranka w moje ręce trafiła książka Penelope Bloom, po dokładnym obejrzeniu okładki i przeczytaniu tytułu na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech. "Jego banan" - brzmi dwuznacznie i może się wydawać, że to propozycja czytelnicza pełna płytkiego dowcipu i niezbyt subtelnego erotyzmu, którymi będzie epatować każda kolejna strona... Nic bardziej mylnego. I w tym właśnie przypadku powiedzenie, aby nie oceniać po okładce (a nawet tytule) jest trafione w punkt ;) Penelope Bloom stworzyła lekką i barwną komedię romantyczną. Mamy tutaj ciekawe spojrzenie na stosunki damsko-męskie z przymrużeniem oka, szczyptą pieprzu i dużą dawką humoru. Często zdarzały się momenty, gdy ogarniał mnie niczym niepohamowany śmiech. Polubiłam też głównych bohaterów. On - ład i porządek, mężczyzna sukcesu. Ona - totalny chaos, rozlewanie kawy i padanie na twarz to jej znaki rozpoznawcze. Przyciąga katastrofy jak magnes (ewidentnie ma w sobie coś z Bridget Jones;) Ale chemia między nimi była rewelacyjna. Ich potyczki słowne wywoływały na mojej twarzy uśmiech i nadawały tej historii rumieńców. Książka Bloom wprawia w dobry nastrój, przegania smutki i zapewnia dobrą rozrywkę. To świetna propozycja na chwilę wytchnienia po ciężkim dniu. Są książki, które uczą, takie, które wzruszają oraz takie, które bawią. I tę ostatnią rolę spełnia właśnie książka "Jego banan". Jeżeli lubicie się pośmiać i macie ochotę miło spędzić czas, to książka Penelope Bloom powinna spełnić te oczekiwania. Myślę, że z przyjemnością przeczytam w przyszłości kolejne części :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Bloom Penelope

Jej wisienki Bloom Penelope
okładka miękka
(0/5) 0 recenzji
25,99 zł
34,90 zł
Jego banan Bloom Penelope
ebook
(4,5/5) 2 recenzje
25,49 zł
29,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Wyspa Camino Grisham John
26,25 zł
37,50 zł
Inne z tego wydawnictwa Misery King Stephen
5,59 zł
7,99 zł
Inne z tego wydawnictwa To King Stephen
36,49 zł
45,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sekret Heleny Riley Lucinda
28,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Teraz zaśniesz Taylor C. L.
27,99 zł
37,50 zł
Inne z tego wydawnictwa Zielona Mila King Stephen
11,89 zł
16,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ta druga Frances Michelle
26,92 zł
35,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bastion King Stephen
39,49 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nieznajomy Coben Harlan
26,53 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wiedźmie drzewo French Tana
33,99 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lśnienie King Stephen
11,89 zł
16,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Inna Blue Harmon Amy
32,99 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje Show Keeland Vi
31,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ilias Falkowska Małgorzata
29,92 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Stylistka Nixon Rosie
27,67 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Poniżenie Fantome Stylo
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Easy Charm Proby Kristen
33,49 zł
37,80 zł
strona produktu - rekomendacje Weteran Regnery Katy
34,99 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Piorun Payne Angel
34,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Confess Hoover Colleen
35,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Shadow Reynard Sylvain
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Piękno bólu Cates Georgia
34,99 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ugly love Hoover Colleen
35,99 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.