Jedyne wyjście (okładka  miękka, 09.2016)

Wszystkie formaty i wydania (1): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Niektórzy ludzie uwielbiają pożegnania…

Dwudziestotrzyletnia Catherine zajmuje się głównie przesiadywaniem na Facebooku i flirtowaniem z chłopakami, dlatego też zmuszona przez swoją matkę dość niechętnie przyjmuje pracę w miejscowym domu spokojnej starości. Wkrótce odkrywa jednak, że jej nowe miejsce pracy skrywa wiele tajemnic. Jedna z pensjonariuszek, osiemdziesięciodwuletnia Rose, jest przekonana, że w pokoju numer 7 dzieje się coś niepokojącego, a jej własne życie znajduje się w niebezpieczeństwie. Tylko że Rose cierpi na demencję, więc co ona tam może wiedzieć i kto by jej w ogóle uwierzył. Gdy Catherine zaczyna sprawdzać teorie Rose, na jaw wychodzą przerażające fakty.

Czy Catherine zdoła się dowiedzieć, co tak naprawdę dzieje się w murach domu opieki?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1125567063
Tytuł: Jedyne wyjście
Autor: Fitzgerald Helen
Tłumaczenie: Gądek Mariusz
Wydawnictwo: Słowne (dawniej Burda Media Polska)
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 300
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-09-28
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 206 x 27 x 144
Indeks: 19762104
średnia 4
5
2
4
4
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
3 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
06-11-2016 o godz 17:47 przez: saskia
Dojrzałość nie jest słowem występującym w życiowym słowniku Catherine, dobra zabawa i zakupy, w różnej odmianie, za to jak najbardziej mają w nim stałe miejsce. Niestety czasem należy zrobić wyjątek, tym razem jest to pójście na rozmowę kwalifikacyjną do miejsca wskazanego przez matkę. Zajęcie w domu opieki na pewno nie widnieje na liście priorytetów dziewczyny, jednak trzeba się dostosować, przynajmniej na chwilę, do wymogów rzeczywistości i stworzyć pozory by mieć święty spokój i nadal żyć jak do tej pory. Rose jest dla niej nikim więcej niż obowiązkiem, po prostu pensjonariuszką, którą ma się opiekować w godzinach pracy i przysparzającą problemów na dodatek. Starość i choroba nie są elementami, goszczącymi zbyt często w życiu Catherine, zresztą w tym temacie ma wyrobione zdanie, niepoprawne politycznie, lecz nie bierze tego do siebie. Grunt, że jakoś daje sobie radę, chociaż łatwo nie jest, no i jeszcze ta Rose ze swoimi rysunkami i opowieściami o pokoju z numerem siedem. Co w tym pomieszczeniu może być aż tak straszne, że staruszka ostrzega ją przed nim? W końcu "Zielona Przystań" to tylko dom opieki i to mający bardzo dobrą renomę, więc za jego drzwiami nie ma miejsca na jakiekolwiek mroczne sekrety, ale jakby tak przyjrzeć się bliżej personelowi to ... Nie, to jedynie wyobraźnia kobiety z demencją i nic więcej. Rose po prostu ma urojenia, których nie ma co brać na poważnie, każdy w ośrodku wie o tym, a zresztą Catherine ma co innego teraz na głowie. Życie i bez takich opowieści jest trudne, zwłaszcza ostatnio coraz mniej przypomina te sprzed kilku tygodni, gdy liczyła się przede wszystkim zabawa i nowe posty na facebooku. Ale Rose jest uparta i wciąż nie daje spokoju dziewczynie, pokój numer siedem utkwił w jej pamięci pomimo demencji, a gdyby tak sprawdzić co w nim jest? Nie z ciekawości, lecz dla świętego spokoju?

Komu wierzyć w sytuacji kiedy ma się jedynie poszlaki i mało przekonujące tropy? Przecież to niemożliwe by coś takiego mogło rozgrywać się prawie na oczach wszystkich i nie zostało odkryte. "Zielona przystań" to nie żadne mroczne siedlisko zła, a renomowany dom opieki, w którym gwarantuje się spokojną i godną śmierć, chyba, że to iluzja. Pokój numer siedem istnieje i Catherine pozna prawdę o nim, o wiele mroczniejszą niż przypuszczała. Czy Rose miała rację?

Życie można traktować na różne sposoby, niektórzy podchodzą do niego niesłychanie poważnie, inni próbują dobrze się w nim bawić. Jedni drugich rzadko kiedy próbują zrozumieć, ich drogi nie krzyżują się zbyt często, ale czasem tak różne od siebie osoby egzystują tuż obok siebie. Matka i córka, tak całkowicie różne jak tylko można sobie wyobrazić, łączące je więzy wydają się jedynie wynikać poczucia obowiązku i przyzwyczajenia, pomiędzy nimi przepaść z wątłym mostem emocji, który w każdej chwili może ulec zerwaniu. Imprezowiczka i ambitna feministka, konflikt pokoleń i poglądów życiowych, taki wstęp rzadko kiedy występuje w sensacyjnej opowieści, bo gdzie jest intryga kryminalna? Helen Fitzgerald nie po raz pierwszy zeszła z utartych ścieżek i pokazała, że zbrodniczy motyw doskonale splata się z codziennością tak dobrze wszystkim znaną. "Jedyne wyjście" to historia w jakiej rzeczywistość walczy z urojeniami, te drugie już ze swej definicji nie są traktowane poważnie, a ta pierwsza wyklucza z zasady by osoba z demencją mogła mieć rację, zwłaszcza w takim temacie jak prawda, obnażająca ludzkie okrucieństwo. Dom opieki, zwłaszcza z kategorii tych renomowanych to miejsce, które powinno dawać bezpieczeństwo, spokój i przede wszystkim nie odbierać godności. Ta fasada jak z reklamowej broszury ma drugą stronę, przerażającą i pokazującą do czego zdolni są ludzie gdy czują się bezkarni. Jednak Helen Fitzgeralad nie lubi prostych rozwiązanych oraz podziałów i pokazuje to na przykładzie stworzonych przez siebie bohaterów - biel i czerń przenikają się w nich nieustannie, czasem to co jeszcze przed momentem wydawało się jednym staje się drugim i odwrotnie. "Jedyne wyjście" to również niezwykle trafnie scharakteryzowanie współczesnych więzi rodzinnych oraz mistrzowsko oddany portret społeczeństwa w jakim wszystko jest na sprzedaż, oczywiście za odpowiednią cenę, a pomiędzy tym ktoś kto desperacko woła o pomoc, jednocześnie kurczowo trzymający się resztek świadomości.

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-12-2016 o godz 19:17 przez: monweg
Trzymaj się z dala od pokoju numer 7.

Catherine Mann, samolubna i niedojrzała dwudziestotrzylatka jest jedną z dwóch głównych bohaterek najnowszej powieści Helen FitzGerald Jedyne wyjście. Drugą jest starsza kobieta, pisarka i ilustratorka książek dla dzieci Rose Price, obecnie zamieszkująca jeden z pokoi w domu opieki „Zielona Przystań”. Rose cierpi na chorobę Alheimera, więc raz żyje w rzeczywistości i ma osiemdziesiąt dwa lata, by za chwilę przenieść się do swojego dzieciństwa, przeżywając ciągle i ciągle ten sam moment, jako dziesięciolatka.

Na pewno zastanawiacie się w tym momencie co wspólnego może mieć staruszka z demencją z dziewczyną, dla której najważniejsze jest jej własne dobro i bardziej żyjącej w mediach społecznościowych niż naprawdę. Otóż bardzo wiele, bo oto Catherine, zmuszona przez matkę rozpoczyna pracę właśnie w „Zielonej Przystani” (de facto nazwa cudowna, sielska i anielska, tylko brać i się przenosić na stare lata do takiego ośrodka).

Jedyne wyjście określone zostało jako thriller psychologiczny. O ile druga część książki to faktycznie thriller, to pierwsza połowa zdecydowanie jest powieścią obyczajową. Niemniej książkę czyta się doskonale. Bardzo łatwo przejść przez meandry wydarzeń stworzonych ręką australijskiej pisarki. Choć tematyka do najłatwiejszych nie należy. Starość, demencja, śmierć oraz inne choroby, które dotykają pensjonariuszy domu opieki. To trudne, ale bardzo ważne dla każdego z nas. Nigdy nie wiadomo z czym nam przyjdzie się zmierzyć.

Bohaterowie tej historii zostali wykreowani bardzo uważnie i są ludźmi z krwi i kości. Nie polubiłam Catherine od początku książki, ale w trakcie czytania powoli zmieniałam o niej zdanie. Niesamowite jak ta niedojrzała młoda kobieta przedzierzga się w odpowiedzialną, godną zaufania osobę. A najlepsze jest w tym to, że zauważa, jak bardzo płytka była i ona i jej najbliżsi znajomi, z którymi spędzała czas. Świetnie wykreowana została postać chorej staruszki Rose ze swoimi demonami powracającymi do niej z przeszłości. Rose nie czuje się bezpiecznie w „Zielonej Przystani”, rysuje jakieś, tylko sobie wiadome sceny, a punktem stycznym tych rysunków jest niezamieszkany pokój numer siedem. Jak to zwykle w takich przypadkach bywa, nikt z kim dzieli swoje obawy, nie bierze ich poważnie, kładąc to na karb zdziecinniałego umysłu schorowanej kobiety.

Na pochwałę zasługuje narracja Jedynego wyjścia. Raz uczestniczymy w myślach młodej Catherine, za moment towarzyszymy osiemdziesięciodwuletniej Rose, by za chwilę wejść w głowę Rose dziesięcioletniej. Taki sposób opowiadania historii na pewno nie był zbyt łatwy, ale FitzGerald świetnie sobie poradziła.

Miałam okazję dość niedawno czytać inną powieść pisarki, Wstyd. Tak jak ta, poruszała ważne kwestie życia i istotne problemy. Widać, że Helen FitzGerald bardzo dobrze porusza się w takiej trudnej tematyce i robi to z wielkim wyczuciem i wrażliwością. Z ochotą sięgnę po kolejną powieść autorki. Mam wrażenie, że dopiero zaczynam swoją podróż z jej twórczością. Tymczasem jeśli jeszcze nie czytaliście jej książek to gorąco polecam ich lekturę. Wydaje mi się, że nie będzie to czas stracony, dla mnie nie był. Jeszcze raz polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-01-2017 o godz 08:17 przez: Ósemkowy Klub Recenzenta
Helen Fitzgerald jest pisarką i scenarzystką pochodzącą z Australii. Jej książki skierowane są głównie do młodzieży. Autorka m.in. książki pod tytułem "Wstyd", którą pokochało wielu Polaków.

Catherine jest 23-letnią dosyć zbuntowaną dziewczyną, która za namową swojej matki podejmuje się pracy w domu spokojnej starości. Nie jest zachwycona tą posadą, a na dodatek opiekować ma się osiemdziesięciodwuletnią kobietą. Rose choruje na demencję i uparcie twierdzi, że w pokoju numer 7 dzieje się coś złego, a jej życiu grozi niebezpieczeństwo. Ze względu na jej chorobę nikt nie wierzy Rose, jednak Catherine postanawia sprawdzić jej teorię.

Książka na początku była trudna do zrozumienia, zwłaszcza przez przeskoki pomiędzy wcieleniami bohaterki. Po czasie jednak czytało mi się ją dobrze. Sama treść choć bogata nie przypadła mi do gustu. Spodziewałam się od tej książki więcej, jednak dla fanów thrillerów może być warta przeczytania.
Julia, lat 16
źródło: osemkowyklubrecenzenta.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

O autorze: Fitzgerald Helen

Jedyne wyjście
5/5
8,02 zł
14,90 zł
Viral
0/5
49,50 zł
Ash Mountain
0/5
65,55 zł
The Exit
0/5
61,75 zł
Worst Case Scenario
0/5
65,55 zł
The Cry
0/5
62,15 zł
Dead Lovely
0/5
65,55 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Samotne serca
5/5
26,70 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Tajemniczy las
4.8/5
23,48 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Rośnij
5/5
29,67 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Porodzina
4.5/5
29,67 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dzielni ratownicy
5/5
20,76 zł
34,99 zł

Podobne do ostatnio oglądanego