Jednostka (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com 34,99 zł

Cena empik.com:
34,99 zł
Cena okładkowa:
39,00 zł
Oszczędzasz:
4,01 zł (10%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Holmqvist Ninni Książki | okładka miękka
34,99 zł
asb nad tabami
Michaelides Alex Książki | okładka miękka
27,99 zł
asb nad tabami
Mróz Remigiusz Książki | okładka miękka
27,93 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Bezdzietni nie są przydatni w starzejącym się społeczeństwie. W pewnym wieku stają się zbędni. Kiedy ten moment dla nich nastaje, trafiają do specjalnych ośrodków zwanych Jednostkami. W Jednostce bezdzietny staje się użyteczny: bierze udział w badaniach naukowych, służy testom medycznym. Stopniowo oddaje swoje organy osobom, które społeczeństwu są bardziej potrzebne. W zamian za to dożywa swoich dni w luksusowych warunkach. Znakomite jedzenie, świetna opieka, bogata oferta sportowa i kulturalna. A do tego można realizować swoje pasje, poszerzać zainteresowania i bezpłatnie korzystać ze wszystkich dóbr aż do dnia ostatecznej donacji. Czyż to nie znakomity układ dla bezdzietnych, którzy przecież są zbędni?

Gdy Dorrit przybywa do Jednostki, jest pogodzona ze swoim losem. Nie udało jej się założyć rodziny ani urodzić dzieci, straciła ukochanego psa i swój mały dom. Jej mężczyzna coś do niej czuł, ale postanowił, że nie będzie jej ratował. Pod koniec życia kobieta pragnie tylko odrobiny spokoju. Nic więcej jej nie zostało. Sytuacja zmienia się jednak, gdy niespodziewanie dla siebie Dorrit się zakochuje. Coś w niej ożywa. Chce dla siebie szczęścia. Postanawia więc dokonać zaskakującego wyboru...

To powieść o niedalekiej, pełnej okrucieństwa przyszłości. Wizja cywilizacji, w której każdy ma odegrać narzuconą sobie rolę aż do końca, wydaje się niepokojąco realistyczna. Jednostka to jedna z najbardziej przerażających powieści dystopijnych ostatnich lat. Czytając tę książkę, nie można oprzeć się wrażeniu, że opisane w niej rozwiązania ustrojowe wzięły swój początek ze współczesnych regulacji prawnych. Sprawia to, że niepokój i groza towarzyszą czytelnikom tej opowieści i rosną z każdą kolejną przeczytaną stroną.

A gdy władza uzna, że już się nie przydasz...


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Jednostka
Autor: Holmqvist Ninni
Tłumaczenie: Rosenau Alicja
Wydawnictwo: Editio
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 280
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-02-12
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Indeks: 31159029
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
10
4
4
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
01-04-2019 o godz 16:54 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Główną bohaterką powieści Ninni Holmqvist pt. ”Jednostka” jest Dorit Weger, czterdziestokilkuletnia kobieta, samotna, która czuje się nikomu niepotrzebna, ale bardzo chce jeszcze urodzić dziecko. Wszak Dorit ma faceta, który jej wcale nie kocha, bo ma już kobietę i dziecko, a Dorit jest tylko dla niego odskocznią. Tak naprawdę kobieta jest całkiem sama i mocno zdesperowana. Oboje jej rodzice od dawna nie żyją. Jej starsza siostra Siv też już nie żyje. W poczuciu tak wielkiego osamotnienia i finansowych kłopotów, Dorit postanawia zapisać się do Banku Rezerw, aby jej organy mogły posłużyć jeszcze kilku osobom. Takie banki traktują osoby nie jak człowieka, ale jako jednostkę, która po oddaniu organów jest już nikomu do niczego niepotrzebna. Jest to zastraszająca wizja przyszłości, z którą być może będą mogli zmierzyć się już niedługo ludzie. Po przybyciu do jednostki banku rezerw osoby te będą mogły doświadczyć przynależności, poczucia wspólnoty z innymi osobami, które dla tych osób samotnych są czymś oczywistym. Poza tym ”wisienką na torcie” jest fakt, że nie muszą martwić się o sprawy finansowe. Codzienne posiłki, dom nad głową, wolny dostęp do opieki lekarskiej i fizjoterapii, to wszystko zapewni im bank rezerw...lecz nie przewidziano jednego: że to są żywi ludzie i może się wśród nich zdarzyć....MIŁOŚĆ. Jak między Dorit i Johannesem. Piękna, szczera i oddana miłość ludzi w średnim wieku. W wyniku czego Dorit zachodzi w ciążę. A jednak. Pięćdziesięcioletnia kobieta zachodzi w ciążę. Czy dziecko urodzi się zdrowe? A jeśli tak, to kto je wychowa? A co stanie się z rodzicami dziecka? I jak zakończy się ta historia? To powieść, która dotyka spraw społecznych, wstrząsająca lecz jak na debiut autorki, to przepiękna i bardzo trafiona. Skłania ona do refleksji, że osoby samotne, bezdzietne, po prostu uznawane są za zbędne, czy niepotrzebne? Zachęcam Was moi drodzy. Wczujcie się w rolę tej kobiety i pomyślcie o swojej przyszłości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-03-2019 o godz 21:00 Amanda dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2019/03/jednostka-ninni-holmqvist.html MIESZANE ODCZUCIA Przyznam całkowicie szczerze, że nie do końca wiem, co myśleć o tej książce. Do lektury przyciągnął mnie opis, który sugerował niezwykle kontrowersyjną i skłaniającą do myślenia historię. I po części faktycznie tak było, bo gdy pojawia się ta nowa rzeczywistość, gdzie ludzi dzieli się na potrzebnych i zbędnych, a losem tych drugich decyduje się bez zapytania ich o zdanie, to nie sposób przerwać czytanie, nie dowiadując się, jak potoczyły się losy Dorrit. Włączył się we mnie swoisty sprzeciw na takie traktowanie ludzi, przez co emocje przy lekturze były większe. ALE... Nie obyło się bez wad. Książka jest napisana dosyć monotonnym, momentami wręcz nudnym językiem. Autorka czasami za bardzo skupiała się na opisaniu tego, że bohaterka ubrała się, jadła, patrzyła gdzieś, niż na pokazaniu nam jej emocji. Niestety, ale przez to książka traciła na wartości, bo ciężko było trzymać się tych emocji, gdy studzono je tekstami o jedzeniu śniadania. I chociaż książka jest małych rozmiarów, to jednak sporo dałoby się tam nadal wyciąć, by zredukować nudne fragmenty, które nic nie wnosiły do historii. Dodatkowo, postać Dorrit była zwyczajnie nijaka. Brakowało jej charakteru. Do cna przeciętna. Ale z drugiej strony - a może o to chodziło? Aby pokazać taką przeciętną, zwykłą kobietę, by każdy mógł się z nią utożsamić? W końcu nie każdy jest bohaterem w swoim domu. Z czego jestem zadowolona? Ze zwrotu akcji, bo wywołał naprawdę ciekawe wydarzenia i znowu wzbudził kontrowersje. I w chwili, gdy skończyłam czytać Jednostkę, byłam przekonana, że ten zwrot akcji autorka zniszczyła zakończeniem. Minęło kilka dni, a ja nadal wracałam myślami do tej ostatniej sceny i wiecie co? Zrozumiałam, dlaczego N. Holmqvist tak zdecydowała. Dała nam nie świetnie rozegrane, a najzwyczajniej w świecie realne zakończenie, pasujące do charakteru bohaterki. I jak początkowo jawiło mi się to wadą, tak po czasie przekształciło się to w jedną z największych zalet i powód, dla którego nie przekreślam tej historii. PODSUMOWUJĄC Jednostka to książka specyficzna i nie każdemu przypadnie do gustu. Prawdopodobnie więcej będzie takich mieszanych odczuć, jakie pojawiły się u mnie. Jednak nie mogę stwierdzić, że lektura była zmarnowaniem mojego czasu, lub że jej nie polecam. Byłyby to za mocne słowa. Książka miała wady, ale jednocześnie pojawiły się w niej mocne strony, które sprawiły, że wytrwałam do końca i byłam całkiem zadowolona z efektu końcowego. Jednostka to też jedna z nielicznych książek, do których wracałam myślami, próbując jakoś przetrawić w głowie wszystko to, co się wydarzyło. Tak w skrócie: słaba kreacja bohaterów, nierówna akcja, momentami nuda, ALE ciekawy i intrygujący pomysł oraz nietypowe zakończenie. Dacie szansę Jednostce? Decyzję pozostawiam Wam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-03-2019 o godz 10:57 SuzyDott dodał recenzję:
Świetna książka z wątkiem dystopijnym. Szybko się czyta, idealna na jeden wieczór.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-02-2019 o godz 14:07 katherine_parker dodał recenzję:
Zabierając się za czytanie "Jednostki" Ninni Holmqvist nie wiedziałam kompletnie, czego mam się spodziewać. Książka ta była dla mnie jedną wielką zagadką i jedyne, co wiedziałam na jej temat, to intrygujący opis z tyłu okładki. Jako, że lubię od czasu do czasu oderwać się od młodzieżówek i romansów stwierdziłam, że historia z wizją świata, który mógłby tak na prawdę mieć już miejsce w naszych czasach świetnie się do tego nada. I wiecie co - miałam rację! Wciągnęłam się w nią już od pierwszej strony i nawet jeślibym próbowała, nie mogłam się od niej oderwać. Myślę, że już teraz mogę powiedzieć, że "Jednostka" to jedna z tych książek, o których się bardzo mało mówi, a które zasługują na zdecydowanie większy rozgłos! Jakoś tak wyszło, że przeważnie czytam książki, w których narrator lub główny bohater to osoba w wieku dwudziestu paru lat, z którą z racji wieku, mogę się identyfikować. Rzadko więc mam styczność z bohaterami 50+ jak było właśnie w przypadku "Jednostki". Sama nie wiem czemu, ale często czuję przez to taki lekki strach, że nie będę potrafiła zsynchronizować się z taką postacią. Tutaj jednak nie miałam z tym najmniejszego problemu. Nasza główna bohaterka Dorrit była na prawdę świetną przewodniczką po Jednostce, w której przebywała. Poznajemy ją w momencie, kiedy sama musi udać się do tego miejsca, gdyż zgodnie z miejscowym prawem jako iż nie ma dzieci, staje się osobą zbędną na świecie. Może się przydać dla społeczeństwa tylko oddając się różnym badaniom, które mają pomóc potomności, lub ostatecznie oddając swoje organy na rzecz chorych osób, co koniec końców doprowadzi ją do śmierci. Autorka bardzo autentycznie ukazała to, że choć Dorrit wie, jaki los ją czeka to jednak trafiając do Jednostki odczuwa oczywisty strach i niepokój związany ze swoim losem.Dalej jednak ukazuje zmianę jaka w niej zachodzi na przestrzeni tego czasu, który spędza już w ośrodku. Okazuje się bowiem, że społeczeństwo ludzi zbędnych jest całkowicie inne od tego, jakie możemy znać z autopsji. Ludzie ci są niesamowicie serdeczni i życzliwi - śmiało można powiedzieć, że wszyscy traktują się tam niczym jedna wielka rodzina. Dlaczego o tym mówię? Ponieważ dla Zbędnych takie miejsce jest niczym raj na ziemi - w końcu po tych wielu latach poczucia odtrącenia od zwykłego społeczeństwa trafiają do miejsca, w którym w końcu czują się jak u siebie. Tym bardziej więc przygnębiające jest to, że wystarczy chwila, a naszego najlepszego przyjaciela z Jednostki, czy nawet naszej miłość może zabraknąć. To jednak norma w takim ośrodku. Ninni Holmqvist fantastycznie wykreowała i przedstawiła czytelnikowi swoją wizję świata, który mógłby mieć miejsce tak na prawdę już teraz. Wszystko, co dzieje się bowiem w książce ma miejsce w teraźniejszości. Nie jest to żadna wizja przyszłości - to wszystko dzieje się tu i teraz. Autorka miała świetny pomysł i duży plus dla niej za to, że umiała ten pomysł bardzo dobrze wykreować. To, co spodobało mi się w książce z perspektywy technicznej, to podzielenie całej historii na pewne etapy - tj. moment kiedy Dorrit trafia do jednostki i stara się przywyknąć do swojego nowego, lecz jakże krótkiego życia, dalej część, kiedy kobieta zaakceptowała to gdzie oraz kim jest i czuje się w takiej społeczności wręcz fenomenalnie, itp. Przez co świetnie możemy dostrzec te wszystkie fazy, który miały miejsce w przypadku jej osoby i które w zasadzie dotyczyły każdego nowo przybyłego zbędnego do jednostki. Bardzo dobrze można było zaobserwować tutaj zmiany psychologiczne, które dodawały całości autentyczności. Co mogę więcej powiedzieć? Na prawdę nie spodziewałam się tego, że tak bardzo wciągnę się w całą tą historię zawartą w "Jednostce". Nie sądziłam, życie wszystkich bohaterów, a zwłaszcza Dorrit tak mnie zaabsorbuje i że będę wszystko co jej dotyczy przeżywać wspólnie z nią z takim zaangażowaniem. Dodatkowo ta wizja świata, gdzie czasami przez zwykły przypadek (bo się nie zakocha, nie znajdzie swojej drugiej połówki i przez to nie będzie miał dzieci) człowiek może stać się kimś zbędnym, niepotrzebnym dla społeczeństwa niesamowicie mnie przeraziła. Zagłębiając się w "Jednostkę" i poznając dokładnie bohaterów czułam jedną wielką niesprawiedliwość. Nie wyobrażam sobie, jak można decydować o ludzkim życiu właśnie w ten sposób. Także kończąc oczywiście nie zostaje mi nic innego, jak tylko polecić wam tą książkę! Jestem przekonana, że ta z pozoru niewinna książeczka u niejednego z was wywoła takie emocje, jak to było w moim przypadku!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-02-2019 o godz 18:06 Anna dodał recenzję:
Science- fiction, a w sumie takie odrobinę real-science, bo kto wie? Przypominają się różne mowy polityków ze świata, czasem też oderwane od rzeczywistości, których echo jednak gdzieś rozbrzmiewa w społeczeństwach. Mocna rzecz!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-02-2019 o godz 10:49 Bożena dodał recenzję:
Klimat laboratoryjny. Do pewnego momentu niczym nowela, ale ciągle z wizją śmierci, która jest nieunikniona. Dla mnie to rasowe science-fiction, dramat jednostki, thriller – nie, to już za dużo powiedziane, bo więcej tutaj z obyczajówki. Dobra powieść.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
19-02-2019 o godz 10:41 Karolina MAREK dodał recenzję:
Chyba nigdy bym nie pomyślała, że właśnie ta książka trafi do moich rąk. A raczej, że w ogóle mnie zainteresuje. Chociaż z drugiej strony do dziś pamiętam jakie wrażenie w gimnazjum zrobiła na mnie książka Aldousa Huxley’a „Nowy wspaniały świat”. A te pozycje zdecydowanie mają coś wspólnego. Ani science fiction, ani fantastyka nie były i nie są moją mocną stroną. Jeden z niewielu gatunków, którym mówię nie i koniec. A jednak tematyka, którą pod lupę wzięła Ninni zdecydowanie mnie przyciągnęła. Mało tego zaczęłam się zastanawiać czy to naprawdę jest przyszłość, a nie teraźniejszość… Niewiarygodne jest to jak przedstawiony przez Holmqvist model systemu wartości przypomina ten dzisiejszy. A przecież książka miała być obrazem tego, co być może będzie nas czekało, a nie co już nas spotkało. Egoizm, bezduszność, opłacalność i rentowność. Tylko to się liczy. Jeśli trzeba do ciebie dokładać stajesz się „zbędny”. Kobieto, jeśli masz pięćdziesiąt lat, nie masz rodziny, dziecka lub sukcesów na koncie – jesteś niepotrzebna. Mężczyzno, jeśli masz lat sześćdziesiąt i również nie masz nikogo kto by cię kochał, a w twoim życiorysie brak jakichkolwiek osiągnięć – jesteś nikim. Ale jeśli jesteście zdrowi to się przydacie. Będziecie idealni na materiał biologiczny dla tych „potrzebnych”. Nerki, wątroba, rogówka, siatkówka czy kosteczki słuchowe. Aż do końcowej donacji. Ewentualnie wszelakie testy od fizycznych do psychicznych przez testowanie leków, promieniowania i innych substancji szkodliwych. Aż do końca Twych dni… Mówiąc wprost stajesz się magazynem części wymiennych dla tych do których nie trzeba dokładać, a wręcz dają coś od siebie. Takim pudełkiem do przechowywania potrzebnych elementów staje się Dorrit Weger. Kobieta właśnie skończyła 50 lat i musi opuścić własny dom, by przeprowadzić się do „Jednostki”. Tam dzięki państwu ma zapewnione dosłownie wszystko. Zarówno lekarzy, jak i rozrywkę. Mieszkanie i spacery. Może się spotykać, rozmawiać, a nawet tworzyć związki z innymi „zbędnymi”. A jednak jest coś co Dorrit dokucza. Pewnego rodzaju samotność, gdy musi oddać swojego psa. Tego wyjątkowego przyjaciela, z którym łączą ją relacje jakże inne od tych ludzkich. Mimo to nie może nic zrobić. Zostaje sama i próbuje nadać swemu życiu jakikolwiek sens do czasu aż się ono skończy. W "Jednostce" nawiązywanie kontaktów wychodzi naturalnie, ale jest też niezwykle bolesne. Nikt nie wie, kiedy bliski znajomy zniknie z tego świata poprzez donację końcową lub zmieni się nie do poznania z powodu testów, jakie są na nim przeprowadzane. A jednak Dorrit poznaje Johannesa. Między nimi szybko rodzi się głębokie uczucie, które staje się dla nich pociechą życiu w zamknięciu. Kobieta doświadcza czegoś, czego nie udało jej się odczuwać "na wolności". Chcąc walczyć o szczęście i życie postanawia dokonać zaskakującego wyboru. Gdy siadałam do tej powieści bałam się czy się w niej odnajdę. Po jej skończeniu nadal się boję. Tyle że tego, iż to wszystko może się okazać prawdą. Przerażające stadium okrucieństwa, odczłowieczenia oraz patrzenia na opłacalność. Ludzie zyskują miano rzeczy, magazynów z częściami wymiennymi dla tych, którzy coś znaczą, którzy jeszcze zasługują na bycie człowiekiem. Książka minimalistyczna, zimna i spokojna jak na skandynawskie klimaty przystało. To wszystko powoduje, że z każdą kolejną stroną niepokój i trwoga oplatają czytelnika swoimi mackami coraz bardziej. Ogromnie się cieszę, że sięgnęłam po pozycję Ninni Holmqvist i wiem, że chętnie przeczytałabym coś podobnego jeszcze nie raz. Polecam z całego serca!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-02-2019 o godz 18:36 Filip dodał recenzję:
Autorka bez sentymentu wbija szpilę w polityczną poprawność i zmusza do dyskusji odnoszącej się do wyborów starszej pani, do więzi ze społeczeństwem. Myśli się o eutanazji, o aborcji, o oddawaniu krwi czy też przeszczepach i darczyńcach, o testowaniu leków na ludziach i o umieraniu – też, bo śmierć jest tak pewna, jak podatki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-02-2019 o godz 20:20 Girl-from-Stars dodał recenzję:
https://kochajacaksiazki.blogspot.com/2019/02/211-przedpremierowo-ninni-holmqvist.html Otwarcie przyznaję, że rzadko sięgam po książki, w których bohaterowie są już po czterdziestce. Zazwyczaj poruszana w nich problematyka jest mojemu pokoleniu zupełnie obca, przez co jej lektura staje się dla mnie mało interesująca. Gdy dostałam maila z propozycją recenzji „Jednostki”, początkowo nie byłam zainteresowana, widząc, że główna bohaterka ma 50 lat. Jednak opis fabuły wzbudził moje zainteresowanie, dzięki któremu postanowiłam poznać tą historię. Już na samym wstępie mogę stwierdzić, że to była dobra decyzja. Bezdzietni nie są przydatni w starzejącym się społeczeństwie. W pewnym wieku stają się zbędni. Kiedy ten moment dla nich nastaje, trafiają do specjalnych ośrodków zwanych Jednostkami. W Jednostce bezdzietny staje się użyteczny: bierze udział w badaniach naukowych, służy testom medycznym. Stopniowo oddaje swoje organy osobom, które społeczeństwu są bardziej potrzebne. W zamian za to dożywa swoich dni w luksusowych warunkach. Znakomite jedzenie, świetna opieka, bogata oferta sportowa i kulturalna. A do tego można realizować swoje pasje, poszerzać zainteresowania i bezpłatnie korzystać ze wszystkich dóbr aż do dnia ostatecznej donacji. Czyż to nie znakomity układ dla bezdzietnych, którzy przecież są zbędni? Gdy Dorrit przybywa do Jednostki, jest pogodzona ze swoim losem. Nie udało jej się założyć rodziny ani urodzić dzieci, straciła ukochanego psa i swój mały dom. Jej mężczyzna coś do niej czuł, ale postanowił, że nie będzie jej ratował. Pod koniec życia kobieta pragnie tylko odrobiny spokoju. Nic więcej jej nie zostało. Sytuacja zmienia się jednak, gdy niespodziewanie dla siebie Dorrit się zakochuje. Coś w niej ożywa. Chce dla siebie szczęścia. Postanawia więc dokonać zaskakującego wyboru... Początek był dość… nudny. Wszystko za sprawą zbyt długiego rozwodzenia się nad budową i wyglądem tytułowej jednostki. Autorka zbyt dużo uwagi poświęcała opisom roślin, owadów występujących w ogrodzie, mieszkań „zbędnych” czy planowi całej tej budowli. Być może gdyby ta powieść liczyła sobie trochę więcej stron, to nie miałabym nic przeciwko dokładnemu zaznajomieniu się z „nowym terenem”. Jednak „Jednostka” nie liczy nawet 300 stron, więc poświęcanie jednej trzeciej powieści na opisy tego miejsca jak dla mnie jest zupełnie zbędne. Pierwszy raz spotkałam się z powieścią dystopijną, gdzie podział społeczny nie jest uwarunkowany od wykonywanej pracy (np. „Niezgodna”, „Igrzyska śmierci”) czy posiadanych, wyjątkowych umiejętności („Skaza”, „Mroczne umysły”), lecz oparty jest na wieku i ilości posiadanych dzieci. Bowiem bezdzietni stają się zbędni. Dla mnie książka ta była trochę dołująca. Pewne spostrzeżenia głównej bohaterki, która jest inteligentną i wrażliwą kobietą, dotyczące np. sensu życia miały w sobie dużo pesymizmu, jednak nie da się ukryć, że zawarta była w nich prawda. W tej powieści łamane są również pewne stereotypy dotyczące osób starszych: ich miłości, seksualności, współżycia, czy związków homoseksualnych. Początkowo nie raz byłam zaskoczona czytając o niektórych relacjach mieszkańców jednostki, jednak potem uświadomiłam sobie, że to przecież też ludzie – osoby, które jak każdy z nas, potrzebują odrobiny uwagi, troski, czułości. Dodatkowo dzięki ukazaniu tych relacji, historia ta nabiera również emocjonalnego wymiaru, dzięki czemu czytelnik może przeżyć na swój sposób tą historię. Jeden fragment wyjątkowo mnie wzruszył i czuję, że na długo zostanie w mej pamięci. Cała historia zdecydowanie daje do myślenia. To, co w głównej mierze mnie uderzyło, to fakt, iż różni się ona od innych powieści dystopijnych tym, że ukazana w niej wizja społeczeństwa nie jest zwykłą abstrakcją, wymysłem autora. Podczas jej lektury nie raz zastanawiałam się, czy współczesny świat nie podąża w kierunku tej wizji, gdzie pięćdziesięciolatkowie stają się bezużyteczni, a fakt iż nie mają dzieci, spycha ich całkowicie na margines społeczeństwa. Zakończenie jak dla mnie było zbyt przyśpieszone. Nie ma jakieś spójności między rozwinięciem tej historii a jej finałem. Wszystko dzieje się nagle, zbyt prosto, bez jakiegoś wytłumaczenia. Trochę byłam rozczarowana tym zakończeniem, choć muszę przyznać, że w jednym aspekcie, autorce udało się mnie zaskoczyć. Pomimo jakiś drobnych wad, jestem przekonana, że „Jednostka” na długo pozostanie w mej pamięci. Z mojej strony, mogę ją Wam tylko polecić. Warto po nią sięgnąć i zastanowić się nad przekazem, jaki niesie ta historia… Moja ocena: 8/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-02-2019 o godz 13:00 Janeczka dodał recenzję:
Książka zagadkowa, tajemnicza do końca, ponieważ dopiero na ostatnich stronach wyjaśni się, co postanowiła bohaterka. Tempo nie jest zawrotne, ale genialnie poznajemy pacjentów, uczymy się ich motywów i widzimy efekty postanowionych decyzji.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
01-02-2019 o godz 10:22 Ela dodał recenzję:
Zastanawia, odnośnie kwestii, co to znaczy być dla kogoś balastem, człowiekiem publicznie zbędnym. Czy wszyscy jesteśmy rzeczywiście tak samo równi i należy nas traktować sprawiedliwie, a może wybrane jednostki nie są tak bardzo przydatne?
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
31-01-2019 o godz 20:10 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Moja opinia: Jednostka to pełna okrucieństwa i kontrowersyjnej wizji przyszłości historia, która swoją premierę będzie miała 12 lutego 2019 roku za pośrednictwem Wydawnictwa Editio. Autorką tej książki jest Ninni Holmqvist - skandynawska pisarka powieści dystopijnych, której styl charakteryzuje się lekkim piórem twórczym, kreatywną formą przekazu oraz bogatą, nietuzinkową wyobraźnią, która ma moc zamieniania czarno-białych słów w wielobarwną, niezapomnianą przygodę. Jednostka to jej debiutancka powieść, która inspiruje, zaskakuje i skłania do głębszego myślenia. Akcja książki rozgrywa się w świecie, w którym to społeczeństwo podzielone jest na dwie grupy: użytecznych i zbędnych. Użyteczni to tacy, którzy są przydatni dla starzejącego się w szybkim tempie społeczeństwa i mają dzieci, rodziny oraz swój własny dom. Zbędni są bezdzietni i nie mają wokół siebie osób, które z czystym sumieniem mógłaby oświadczyć w urzędzie, że są przez nich kochane. Po osiągnięciu pięćdziesięciu lub sześćdziesięciu lat (zależy od wieku) takie osoby trafiają do specjalnych ośrodków zwanych Jednostkami, gdzie poddawani są testom medycznym, badaniom naukowym i transplantacją organów. Swoje ostatnie chwile życia dożywają w luksusowych warunkach, których pozazdrościć mógłby im nie jeden z użytecznych obywateli. Ale czy ustrój może decydować o czyimś życiu lub śmierci? Czy jej rozwiązania są zgodne z ludzką godnością i poczuciem sprawiedliwości? Główną bohaterką powieści jest Dorrit - pełna nadziei i wewnętrznego piękna kobieta, która właśnie ukończył swoje znienawidzone pięćdziesiąt lat. Pogodzona ze swoim okrutnym losem porzuca bezpieczny dom oraz ukochanego psa i zostaje przeniesiona do Jednostki - miejsca, w którym to oczekiwać będzie swoich ostatnich dni. Otoczona pięknem luksusu, zapachem nadziei i dotykiem zbliżającej się śmierci, Dorrit nie rozumie powodu dla którego musi umrzeć. Brak dzieci i rodziny nie oznacza przecież tego, że nagle przestała być człowiekiem, który ma swoje małe marzenia, gorące pragnienia i ciekawe plany na przyszłość. Niestety, prawo w przypadku Zbędnych jest bezlitosne i zmusza ich do poświęcenia się na rzecz "użyteczniejszych" obywateli. Dorrit już wie, że czeka ją śmierć i zginie albo na skutek nieudanego eksperymentu, albo w wyniku transplantacji ludzkich organów. Jej nadzieja na życie powraca z chwilą, gdy Dorrit poznaje Johannesa i się w nim zakochuje. To wtedy dochodzi do cudu, który zmusza kobietę do zaskakujących wyborów. Podsumowanie: Jednostka to niezwykle poruszająca, kreatywnie intrygująca i wypełniona ogromną dawką szczerych emocji historia, która ukazuje nam kontrowersyjną wizję przyszłości, w której to wartość człowiek określona jest według stopnia jego użyteczności w starzejącym się społeczeństwie. Ci, którzy okażą się nieużyteczni, muszą zniknąć. Stać się żywą ofiarą systemu, który pod pretekstem rozwoju ludzkości ukrywa w sobie ogromną siłę niesprawiedliwości i okrucieństwa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-01-2019 o godz 13:43 Beztroska Domatorka dodał recenzję:
Zawsze mówiłam, że Fantastyka i jej pochodne to zdecydowanie nie mój gatunek i nie sięgnę po taką książkę. Pierwsze skojarzenie z tym gatunkiem to magiczny i nierealny świat z ludzikami, smokami, druidami i kto wie co jeszcze. „Jednostka” pokazała mi, że się mylę i można znaleźć w tym gatunku coś, co nie ma w sobie odrobimy nierealności, a jednocześnie nie jest to rzeczywistość. Samą fantastyką jest tytułowa „Jednostka” i to, że pomimo demokracji ludzie bezdzietni nie mają wpływu na swój los, po przekroczeniu pewnego wieku stają się zbędni i trafiają do ośrodka. Historia okazała się świetną lekturą, nietypową, wyróżniającą się spośród innych. Książka jest debiutem autorki, więc tym bardziej widać potencjał po tak dobrym początku. „Jednostka” ukazuje ludzi, którzy trzymani w luksusach i w złudzeniu szczęścia, są dla społeczeństwa marketem z narządami, które można wziąć, kiedy tylko przyjdzie potrzeba.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-01-2019 o godz 18:19 ewelina_sitak dodał recenzję:
Bardzo dobra. Osobę, kobietę w wieku 50 lat albo rozwali wewnętrznie, albo wzmocni. Znakomita warstwa psychologiczna, bije po myślach, wkurza postępowaniem kobiety - stosunkowo jeszcze wcale nie starej, jak na obecne realia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-01-2019 o godz 09:48 Natalia dodał recenzję:
Dystopia, to taka wizja końca świata, przeciwieństwo raju. Tutaj kobiety, które nie zajmują się potomstwem są przeznaczane na organy dla bardziej „wartościowych”. Czy w dobie eutanazji na życzenie w niektórych krajach książka ta jeszcze zadziwia? Tak, chociaż zaczynam się obawiać tego, co może nastąpić.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Holmqvist Ninni

Jednostka Holmqvist Ninni, Delargy Marlaine
ebook
(0/5) 0 recenzji
33,14 zł
38,99 zł
The Unit Holmqvist Ninni
paperback
(0/5) 0 recenzji
49,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Sponsor. Tom 2 Haner K.N.
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sponsor. Tom 1 Haner K.N.
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zakazany układ Haner K.N.
33,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Inna Blue Harmon Amy
32,99 zł
37,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Ilias Falkowska Małgorzata
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Przyrodni brat Ward Penelope
35,49 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Ofiara losu Lackberg Camilla
17,43 zł
24,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pacjentka Michaelides Alex
27,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Umorzenie Mróz Remigiusz
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zamiana Fleet Rebecca
29,49 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Hashtag Mróz Remigiusz
33,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kasacja Mróz Remigiusz
10,43 zł
14,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ta druga Frances Michelle
25,13 zł
35,90 zł
strona produktu - rekomendacje Gambit Siembieda Maciej
27,99 zł
39,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.