Jedno małe poświęcenie (okładka  miękka, 11.2021)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com : 29,63 zł

-10zł za min.120zł
29,63 zł 44,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Alexa Traynor, fotograf wojenny, cierpi na zespół stresu pourazowego. Kilka lat temu, podczas pobytu w Syrii, był porwany i torturowany. Na Bliskim Wschodzie poznał też swoją narzeczoną Emily, która pracowała tam jako chirurg. Pewnego dnia młoda lekarka niespodziewanie znika. Sprawą jej zaginięcia zajmuje się detektyw Sheryn Sterling i jej partner Rafael Mendoza. Na głównego podejrzanego typują Alexa – gdy wrócił z Syrii nadużywał narkotyków. Sam chciał popełnić samobójstwo i był na dachu w chwili, gdy skoczyła z niego jego ówczesna dziewczyna Corrie. Śledztwo postępuje, przerażony Alex szuka Emily, a policjantka z równą determinacją stara się dowieść, że za zniknięciem kobiety stoi jej partner.

Pełnokrwiści bohaterowie, wartka akcja i historia opowiadana z różnej perspektywy przez kilka pierwszoplanowych postaci – to niewątpliwie ogromne atuty tej kryminalno-obyczajowej powieści. Wypadki toczą się tu tak dynamicznie, że nie sposób oderwać się od lektury.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

ID produktu: 1277313802
Tytuł: Jedno małe poświęcenie
Tytuł oryginalny: One Small Sacrifice
Autor: Davidson Hilary
Tłumaczenie: Jacek Żuławnik
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-11-03
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 24 x 130
Indeks: 39560490
średnia 4,5
5
31
4
18
3
4
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
49 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
28-06-2022 o godz 02:28 przez: Wiktoria | Zweryfikowany zakup
Trochę się rozkręca, ale jak się rozkręci to warto:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-11-2021 o godz 21:05 przez: TinaRecenzuje
www.tinarecenzuje.pl ///Lubisz powieści kryminalne z nutką grozy, a także obszernym tłem obyczajowym? W takim razie mam coś dla Ciebie. Poznaj historię Alexa Traynora, byłego fotografa wojennego. Po powrocie z Syrii do kraju ojczystego na skutek licznych wydarzeń nie potrafi już być tym samym człowiekiem, co kiedyś. Nie umie zebrać się w sobie, natomiast potęgujący z każdej strony stres pourazowy nie pomaga mu w tym. Na domiar złego zostaje oskarżony i tym samym staje się głównym podejrzanym odnośnie do zabójstwa pewnej kobiety oraz w sprawie zaginięcie swojej narzeczonej. Ta książka to prawdziwa jazda bez trzymanki! Także zapnij pasy i przygotuj się na mnóstwo emocji. Jakich? Przekonaj się sam i sięgnij po najnowszą powieść Pani Hilary Davidson, pod tytułem “Jedno małe poświęcenie” (2021, Wydawnictwo Muza). Hilary Davidson- kanadyjska pisarka. Obecnie zamieszkuje Stany Zjednoczone. Na swoim koncie ma wiele sukcesów, wielokrotnie była nagradzana i doceniana w zakresie opowiadań i powieści. W 2011 roku zadebiutowała książką “The Damage Done”, za którą otrzymała nagrodę Anthony’ego. Jest ona przyznawana najlepszym pisarzom w kategorii literatura detektywistyczna i kryminalna. Wizyta Alexa w Syrii skończyła się opłakanym stanem. Został on uprowadzony, a następnie torturowany. Skutki tych przykrych wydarzeń odczuwa po dziś, nie potrafi się otrząsnąć z powstałej traumy. Niepożądane objawy pojawiają się znikąd, paraliżując tym samym nie tylko umysł mężczyzny, ale i jego ciało. Tym samym powracają też wspomnienia, jednym z nich jest migawka z poznania niejakiej Emily Teare, obecnie jego narzeczonej, niegdyś chirurga wojennego. Uczucie rosło, dlatego też po powrocie do kraju- Nowego Jorku postanawiają zamieszkać razem. Sielanka trwa do czasu, aż kobieta znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Śledztwo w sprawie zaginięcia prowadzi detektyw Sheryn Sterling i jej partner Rafael Mendoza. Uwzględniając wcześniejszy incydent, automatycznie głównym i najważniejszym podejrzanym staje się najbliższe otoczenie Emily, czyli uzależniony od narkotyków Alex, który ma na swoim koncie nieudaną próbę samobójstwa. Dochodzenie nabiera obrotów, zdesperowany mężczyzna szuka swojej narzeczonej, natomiast policjantka za wszelką cenę stara się znaleźć poszlaki, które wskazywałyby na winę podejrzanego. Nowy Jork jest miastem pożądanym, jak i przeklętym. Spełniają się w nim najskrytsze marzenia, ale i także pojawiają się koszmary, których ciężko wyzbyć się. “Jedno małe poświęcenie” autorstwa Pani Hilary Davidsona, jest powieścią o zagubieniu, zaufaniu, błędach życiowych, a także o konsekwencjach, jakie trzeba ponieść za swoje czyny. Historia jest napisana w ciekawy i zarazem mroczny sposób. Jest to gratka dla fanów thrillerów, którzy lubią wartką fabułę od pierwszych stron. Początek książki zapowiada się na bardzo intrygującą lekturę i tak też jest, ponieważ dalej jest tylko lepiej. Nie ma momentu, kiedy fabuła zwalnia. Co za tym idzie, powieść jest bardzo dynamiczna, natomiast zastosowana wielowątkowość nie dość, że dodatkowo urozmaica lekturę, oczywiście w tym pozytywnym sensie, to jeszcze napędza ją, a także wzbudza kilkukrotne większe zainteresowanie. Wartkość, napięcie, misterna intryga, podejrzani, mylne tropy, nieustraszona detektyw, realni bohaterowie, ciekawe dialogi, brak zbędnych opisów, lekkie pióro… te wszystkie elementy sprawiają, że poprzeczka w mrocznym gatunku została podniesiona bardzo wysoko. “Jedno małe poświęcenie” w moim odczuciu jest książką, której niczego nie brakuje, jest po prostu idealna, z odpowiednio wyważonymi proporcjami gatunkowymi. Polecam, nie zawiedziecie się. Lektura jest zdecydowanie godna polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-12-2021 o godz 22:39 przez: saskia
Strach wcale nie ma wielkich oczu, czai się w pamięci, wspomnieniach, nie zawsze obezwładnia, popycha niektórych do czynów, jakich w innych okolicznościach by nie podjęli się. Zmienia człowieka, zmusza go do nakładania masek, wyobcowuje, i przede wszystkim nie daje o sobie zapomnieć. Czy da się go oswoić? Nie, trzeba stawić mu czoło, co jest najtrudniejszym krokiem, bo ucieczka od niego kusi, ale nigdy nie będzie jednorazowa, nakręci jedynie spiralę bólu i destrukcyjnych prób zapomnienia o nim. Alex Traynor zyskał światową sławą zdjęciami obrazującymi miejsca gdzie toczą się konflikty zbrojne. Jednak zapłacił za to wysoką ceną, powrót do zwykłego życia dla niego nie do końca jest możliwy. W każdym momencie mogą powrócić dramatyczne obrazy jakie widział. Syndrom stresu pourazowego już kilkukrotnie doprowadził na granicę, za którą jest tylko i wyłącznie śmierć. Jak nikt inny rozumie go Emily Tear, lekarka i jednocześnie ktoś, kto widział to samo co on. Połączyło ich uczucie oraz trudne wspomnienia, wszystko wydaje się jednak zmierzać w dobrym kierunku. Kiedy nagle dziewczyna znika policja rozpoczyna śledztwo, Alex również szuka ją, ale staje się też podejrzanym. Dlaczego właśnie on? Na jego niekorzyść świadczy próba samobójcza, śmierć bliskiej przyjaciółki i PTSD. Dla niego jest to szokiem, lecz nie zamierza stać z boku i jedynie przyglądać się pracy detektywów. On i oni odkrywają niejedną tajemnicę, zresztą sami ją również je mają. Jak to wpłynie na dochodzenie? Co właściwe wydarzyło się w kilka dni wcześniej? Liczy się każda godzina od zaginięcia, podejrzenia wciąż kierują się w kierunku Traynora, czy policja ma rację? Gdzie jest Emily? Odnajdzie się żywa? Pamięć ludzka jest jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem, wspomnienia zawsze powracają, te dobre oraz te złe. Pierwsze dają nadzieję, drugie ranią, razem mogą pomóc człowiekowi w walce o siebie, lecz także zniszczyć go. „Jedno małe poświęcenie” to coś więcej niż thriller, to również historia o poranionych ludziach, jacy próbują codzienność połączyć z trudną przeszłością, będącą dla nich wciąż jest aktualną. Hillary Davidson rozpoczyna książkę od przedstawienia bohatera od strony, która mocno determinuje nie tylko jego postrzeganie przez czytelników, lecz zwłaszcza przez pozostałe postacie. To, co z czym walczy jednocześnie stanowi jego słabą, jak i mocną stronę. Autorka głęboko wchodzi w życie osobiste, nawet więcej, gdyż jest jednym z filarów całości, a kolejne odsłaniane fakty rzucają nowe światło na znane już wydarzenia. Czytający poznają z perspektywy kilku postaci przebieg fabuły, co sprzyja rewidowaniu wcześniejszych przypuszczeń oraz możliwym ścieżkom poprowadzenia dalszej akcji. Pokazane jest również jak szybko wyrabiamy sobie zdanie o kimś, wierzymy w to, co usłyszeliśmy albo raczej chcieliśmy słyszeć. Niekiedy dopiero po czasie dochodzi do nas prawda, spojrzenie z innego punktu widzenia oraz zobaczenia osoby, nie tylko jego słów, co pozwala na dostrzeżenie szczegółu, mogącego być punktem zwrotnym dla całości. Dodatkowo wielka niewiadoma, którą jest główna bohaterka, także ukazywana od różnych stron wprowadza kolejne znaki zapytania. Im dalej jesteśmy z lekturą tym więcej pojawia się pytań, widzimy kolejne drogi jakimi może potoczyć się dalej fabuła. Kto jest winny, kto jest ofiarą, czy w ogóle doszło do przestępstwa? Co istotnego umyka wszystkim a prawdopodobnie stanowi klucz do tego, co miało miejsce? Odpowiedzi są zaskakujące i pokazujące, że czasem dostrzegamy czegoś ważnego, co mamy tuż przed oczami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-12-2021 o godz 18:11 przez: Magia słowa
Książkę czytałam w formacie przed ostateczną korektą, dlatego nie mogę Wam powiedzieć, jak wygląda finalny egzemplarz. Niemniej jednak jestem pewna, że stronice będą kremowe, czcionka wystarczająca dla naszego oka. Do książki miałam dołączoną w czarnej kopercie receptę oraz pewną kartkę. Nie miałam wcześniej styczności z autorem, nie mogę również znaleźć o nim żadnych informacji. Może na finalnym egzemplarzu jest co nieco o nim wspomniane. Czytało się szybko, lekko, dość przyjemnie, aczkolwiek chwilami mnie nużyła. Wiedziałam, że może to tak miało wyglądać, ale brakowało mi takiej dynamicznej akcji. Chwilami było zbyt monotonnie. Sam opis wydał mi się ciekawy i to dlatego skusiłam się na tę pozycję. Lubię thrillery, które są dopracowane. Mamy tutaj kilka trupów, co jest na plus. Mamy zagadkę, wiele machlojek, ale gdzieś jest w tym wszystkim prawda. Próbowałam się domyślić, jednak autor sprytnie zapuszczał mnie w maliny i nawet raz odgadłam jak się okazało winnego, ale w czasie lektury zdążyłam zmienić zdanie na nietrafione. Myślę, że wielu osobom ten thriller może przypaść do gustu. Bohaterowie są dość dobrze wykreowani, tacy z krwi i kości. Jak widać każdy z nich ma swoje za uszami, tak jak my. Przecież nikt nie jest czysty jak łza... ;) Główne skrzypce gra dwoje ludzi - Alex - który przeżył nie jedno, cierpi na zespół stresu pourazowego - zresztą to, co przeżył... Wcale się nie dziwię. Trzymałam za niego kciuki przez całą książkę, żeby jednak nie skreślali go wszyscy, tak jak to było już od samego początku. Polubiłam go, mimo kilku zachowań, które nie do końca przypadły mi do gustu, ale nie każdy jest idealny. Drugą główną postacią jest Sheryn, detektyw, która okazała się świetna w swojej roli. Dążąca do celu, za wszelką cenę chciała skazać na winnego naszego bohatera, jednak zawsze czegoś jej brakowało. Uważam, że jest profesjonalistką i dobrze odegrała swoją rolę. Ona również przypadła mi do gustu. Było jednak kilka postaci, które... nie zaskarbiły sobie mojej przyjaźni, więc nawet o nich nie wspominam, ale takowych było zdecydowanie więcej w przypadku tej książki... Ciesze się, że autor opisał nawet pokrótce, ale jednak, co to jest zespół stresu pourazowego. Pokazał zachowania, leczenie - które wcale nie jest takie lekki, przyjemne i szybkie. Temat trudny, tak samo związany z czego się ta choroba wzięła, dla mnie na plus. Za zagadkę i machlojki kolejny plus moim zdaniem, bo Davidson sprawnie operuje piórem, że czytelnikowi trudno rozgryźć, kto i co tak naprawdę zrobił. W pewnym momencie miałam taki mętlik w głowie, że spodziewałam się, że każdy z bohaterów tej pozycji, coś komuś zrobił. Były też momenty, w których kompletnie nie działo się nic i to mnie strasznie wkurzało. Nie było zbyt dużo takich chwil, ale jednak się zdarzyły i to wpłynęło na moją ocenę. Nie była to historia porywająca. Była dobra, po prostu. Nie powaliła mnie na kolana, ale też nie była taka zła. Reasumując uważam, że może nie do końca do mnie przemówiła, bym wychwalała ją, jaka to nie jest. Przyjemnie spędziłam z nią czas, jednak uważam, że w niektórych scenach można było wprowadzić więcej akcji. Mam nadzieję, że jeśli już mieliście okazję poznać te książkę, to przypadła Wam do gustu. Jeśli nie czytaliście jej, zachęcam do zapoznania się z recenzjami innych czytelników, może akurat ktoś inny Was przekona. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-11-2021 o godz 09:50 przez: Ruda Recenzuje
Zniknięcie młodej lekarki rzuca podejrzenia na jej narzeczonego. Mężczyzna nie radzi sobie z trudnymi doświadczeniami, a niewyjaśniony wypadek z przeszłości dodatkowo go obciąża. Czy to przypadek, że w krótkim czasie tak dużo się wokół niego wydarzyło? Kim jest- winnym czy ofiarą? Niezmiernie łatwo jest zatracić się w “Jednym małym poświęceniu”. Śledząc rozwój wydarzeń zapomnieć na chwilę o sobie, swoich sprawach i problemach, i stać się uczestnikiem przedstawianych sytuacji i świadkiem podejmowanych decyzji. Bardzo prosto jest zaangażować się w tę opowieść, poczuć to, co czują powieściowe postacie, usiłując zrozumieć ich motywy, błędy, wahania. W swojej książki Davidson łączy elementy charakterystyczne dla thrillera psychologicznego i książki obyczajowej, czerpiąc z tych gatunków to, co najlepsze. Dzięki temu mamy wspaniałą możliwość, by z jednej strony poczuć napięcie i skupić się na kryminalnym wątku, z drugiej zaś strony lepiej poczuć klimat opowieści poprzez rozwinięcie tematyki obyczajowej. Uwielbiam takie połączenie, stanowiące nie tylko urozmaicenie, ale przede wszystkim pogłębienie treści lektury. „Jedno małe poświęcenie” to książka, która się wyróżnia za sprawą niebanalnej fabuły. Autorka zdecydowała się na realizację niełatwych tematów, stawiając sobie poprzeczkę bardzo wysoko i ryzykując, że coś może pójść nie tak. Ryzyko w tym przypadku jak najbardziej się opłaciło, a poruszane w książce kwestie są interesujące i przyciągają niczym magnes. Byłam pod dużym wrażeniem, w jaki sposób Davidson połączyła poszczególne tematy, sprawiając, że całość stała się nie tylko intrygująca, ale również dopracowana i kompletna. Autorka pozytywnie zaskoczyła mnie także pomysłem na rozwój fabuły. Krótkie rozdziały, naprzemienne oddawanie głosu kolejnym bohaterom, sprytne przejścia między wątkami- dzięki temu czyta się jeszcze szybciej i przyjemniej, z większym zainteresowaniem. Davidson umiejętnie pogłębia napięcie, wzbudza w nas emocje, nakłania do snucia refleksji. Opisywane wydarzenia i przedstawieni bohaterzy coś w nas poruszają, sprawiając, że ten tytuł szybko staje się czymś więcej, niż kolejnym thrillerem w kolekcji mola książkowego. Uznanie należy się autorce również za kreację bohaterów. Podczas lektury wydali mi się oni autentyczni i pełnokrwiści, zdecydowanie bardziej przypominali żywe postacie niż ludzi na papierowych stronach. Dopracowane charaktery, trudne osobowości, próba zrozumienia ich motywów, obdarzenie ich skomplikowaną przeszłością- dzięki temu autorka tchnęła w nich realizm i uczucia. „Jedno małe poświęcenie” to opowieść, którą można się zauroczyć. Niczego w niej nie brakuje i niczego nie jest zbyt dużo. Każdy szczegół ma znaczenie i pięknie składa się na znakomitą całość. Autorka zaskakuje nie tylko dobrym pomysłem, ale również świetnym wykonaniem i dojrzałym stylem. Ciężko się przyczepić czy pomarudzić. Wszystko jest dokładnie tak, jak trzeba.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-11-2021 o godz 14:06 przez: Zaneta Liniatura
Zapalam świeczkę, zaparzam kawę i przenoszę się do miasta zbrodni. Tej jesieni jak jeszcze nigdy dotąd, uwielbiam uciekać w literaturę. Mój mózg odpoczywa, gdy zatapiam się w intrygi thrillerów psychologicznych. Tym razem sięgnęłam po świeżutką nowość od wydawnictwa MUZA. „Jedno małe poświęcenie” Hilary Davidson to pozycja idealna na jesienne ponure wieczory. PTSD i demony wojny Alex jest fotoreporterem, który zajmował się relacjami z terenów ogarniętych wojną. Przeżył traumatyczne chwile, po których już nie był sobą. Zespół stresu pourazowego odcisnął na nim ogromne piętno, rzeczywistość okazała się zbyt przytłaczająca. Wpadł w nałóg, jego życie toczyło się na granicy jawy i snu, aż doszło do tragicznego wypadku. Z dachu budynku, w którym mieszka, spadła jego przyjaciółka – Cori. Obydwoje byli pod wpływem środków odurzających i mężczyzna nie był w stanie przypomnieć sobie, co się naprawdę wydarzyło. I chociaż był oskarżony o morderstwo, a śledcza zdawała się nieustępliwa, to jednak nie udało się go skazać. Mimo to – żyje z piętnem zabójcy. Sheryn – pani detektyw o wielkiej determinacji nadal stara się go wsadzić za kratki. Wkrótce okazuje się, że może mieć okazję – znika narzeczona Alexa – Emily. Mężczyzna jest oczywiście głównym podejrzanym. „Nie muszę wiedzieć. Wystarczy, jeśli będę w nią wierzył”. Każdy ma swoją tajemnicę W toku śledztwa żadne elementy nie chcą się do siebie dopasować i wydaje się, że Sheryn krąży w miejscu. Sprawy nie ułatwia jej nowy partner, z którym trudno jej się na początku porozumieć. Pani detektyw ewidentnie ma też swoje subiektywne podejście do całego zdarzenia i to przesłania jej prawdziwy obraz sytuacji. Za wszelką cenę chce dorwać Alexa. Pokonując kolejne przeszkody, poznajemy otoczenie porwanej, nie tylko Alexa. Odwiedzamy jej znajomych z pracy, byłego męża, który kryje wiele tajemnic i Willa, który wydaje się najbardziej podejrzany. Ale jest też dozorca z niezdrową obsesją na punkcie zaginionej kobiety. Każdy z bohaterów coś ukrywa, kłamie i manipuluje informacjami. W końcu docieramy do jej tajemnic – kim naprawdę była Emily? Lekarką o dobrym sercu, która poświęcała się dla innych czy może uzależnioną od narkotyków przestępczynią? „Po prostu nie chcę przywoływać wspomnień. Wolę, by pozostały ukryte”. Zaskakujące zakończenie Tym razem byłam zaskoczona, jeśli chodzi o rozwiązanie zagadki i odpowiedź na pytanie: kto zabił? Nie będę zdradzać zakończenia, ale jest bardzo ciekawe. Książka trzyma w napięciu, choć jest dosyć obszerna. Dla mnie oznaczała kilka przyjemnych wieczorów, dzięki którym oderwałam się od okrutnej polskiej rzeczywistości. Jednak Nowy Jork brzmi znacznie przyjemniej, nawet jeśli w nim mordują.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-11-2021 o godz 19:27 przez: Ambros
Alex Traynor boryka się z traumatyczną przeszłością. Pracował na wojnie w Syrii jako fotograf, był porwany i torturowany. Te wydarzenia odbiły się na jego psychice i nieustannie w nim żyją. Na wojnie poznał Emily, która pracowała jako lekarz. Po powrocie stanowili parę, w planach mieli zalegalizowanie swojego związku. Jednak pewnego dnia kobieta znika i zostawia list, w którym informuje Alexa, aby jej nie szukał. Dla niego to ogromny cios, ale nie wierzy, aby Emily mogła tak postąpić. Od początku nie daje temu wiary. Czy ma rację? A może tak naprawdę jej nie znał dobrze? Może odgrywała przed nim rolę swojego życia? Dochodzenie w sprawie jej zaginięcia prowadzi detektyw Sheryn Sterling i jej partner Rafael Menoda. Oczywiście pierwszym, a zarazem głównym podejrzanym staje się nie stroniący od narkotyków Alex. To również on był podejrzany w sprawie innego wypadku sprzed dwóch lat. Sheryn stara się za wszelką cenę udowodnić jego winę. Śledztwo przyspiesz i nabiera tempa, wiele śladów wiedzie do narzeczonego zaginionej. Ale on oczywiście wszystkiemu zaprzecza. Czy Alex rzeczywiście stoi za zniknięciem Emily? Jaki miałby w tym cel? Może zespół stresu pourazowego sprawia, że nie panuje nad swoimi emocjami i zrobił ukochanej krzywdę? Czytając tę powieść sama miałam mętlik w głowie. Co chwilę mój punkt widzenie ulegał zmianie. Raz oskarżałam Alexa, kolejnym razem broniłam go ostatkiem sił. Ale wnikliwe dochodzenie, łączenie faktów i przyjrzenie się wydarzeniom sprzed lat, doprowadzą śledczych do winnego zniknięcia Emily. Znakomita praca i doświadczenie detektywów oraz niecodzienna intuicja ukierunkowały ich we właściwym kierunku. Uczestniczenie w akcji, przedstawianej z kilku perspektyw sprawiło, że mieliśmy całościowy i rzetelny pogląd na dynamicznie zmieniającą się fabułę, na szybkie tempo i zaskakujące sytuacje i wydarzenia. Po tej opowieści wiem, że należy być dokładnym i wnikliwym obserwatorem, analizować każdy malutki ślad i wątek i nie wolno pozwolić, aby ktoś zmylił naszą czujność. Te wszystkie elementy sprawiają, że od tej historii nie sposób się oderwać, dopóki nie dojdziemy do finału. Warto na niego czekać. Typowanie sprawcy zniknięcia Emily nie ma sensu, szkoda czasu na gdybanie i przewidywanie. Lepiej skupić się na przeżyciach i cieszyć się z uroków tego intrygującego thrillera. Pozwolić, aby emocje w nas zagościły na dłużej i nie opuściły nas zaraz po jej przeczytaniu. Polecam, tajemnicza i pełna niedomówień, z elektryzującą fabułą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-11-2021 o godz 14:52 przez: Heather
Jesień to ta pora roku, kiedy kryminały oraz thrillery czyta się najlepiej. Wy też tak macie? Pogoda za oknem sprzyja podsycaniu mrocznego klimatu a intrygujące wydarzenia dobrze łączą się z kubkiem gorącej herbaty. Aby utrzymać więc moją ulubioną tendencję na kolejną lekturę wybrałam "Jedno małe poświęcenie" i przyznaję, że wcale się nie zawiodłam. Hilary Davidson debiutuje na polskiej scenie, ale robi to smacznie i w dobrym stylu. Jej propozycja to powieść wielowymiarowa i pozwalająca czytać między wierszami, skłaniająca do refleksji, ale przede wszystkim porywająca klimatem oraz odpowiednio stopniowanym napięciem. Wszystko to, w połączeniu z lekkim i obrazowym stylem, składa się na historię w sam raz na ponury jesienny wieczór. Alex Traynor to wojenny fotograf, który może pochwalić się wielkim życiowym bagażem doświadczeń. Przeszedł i widział wiele, łącznie z tym, że kilka lat temu będąc w Syrii został porwany i torturowany. Na Bliskim Wschodzie poznał Emily, chirurg, która rozkochała go w sobie na całego, ale ich związek okazał się tragiczny dla obydwojga. Dziś Emily nie żyje a wszelkie dowody wskazują, że to Alex jest wszystkiemu winny. Tylko czy oczywiste fakty faktycznie są tak oczywiste jakbyśmy tego chcieli? Autorka skrupulatnie manewruje między faktami a licząca sobie ponad czterysta stron powieść może pochwalić się licznymi wątkami i motywami. Tutaj nieustannie coś się działo, akcja goniła akcję, padały podejrzenia, podsuwano mi mylne tropy, kroczyłam w labiryncie skrajnych emocji oraz obserwowałam sylwetki bardzo ciekawie przedstawionych, licznych bohaterów. Policja próbuje udowodnić winę Alexa, on sam prowadzi własne śledztwo, by ujawnić prawdę kryjącą się za śmiercią jego ukochanej a czytelnik w międzyczasie dowiaduje się, że główny bohater to niezłe ziółko i ma swoje za uszami. Mogłabym trochę ponarzekać na za mocno rozciągnięty motyw obyczajowy, który czasami wydawał się wręcz niepotrzebny, ale doceniam zamysł autorki, która chciała, żebyśmy weszli w buty bohaterów. "Jedno małe poświęcenie" to perspektywa widzenia sprawy z licznych punktów, ponieważ narrację prowadzi wielu bohaterów. To niewątpliwy plus, ponieważ możemy analizować wydarzenia z kilku kluczowych punktów widzenia. To również bogate tło kryminalne z intrygującą zagadką na pierwszym planie oraz odpowiednio dostosowanym do wydarzeń klimatem. Hilary Davidson bardzo miło mnie zaskoczyła i uważam, że jej lektura to idealny wybór na jesienne wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-12-2021 o godz 20:28 przez: KLAUDIA KARDYNAŁ
Thriller Hilary Davidson to lektura na wysokim poziomie. Trzymająca w napięciu od początku do końca. Dzieje się to za sprawą bardzo dobrze wykreowanych postaci oraz siatki połączeń między nimi. Głównym bohaterem jest Alex Traynor – fotograf wojenny, który mierzy się z PTSD, i który rok wcześniej był głównym podejrzanym o spowodowanie śmierci swojej przyjaciółki Cori. Jednak ta śmierć została zakwalifikowana jako nieszczęśliwy wypadek. Mimo wszystko Alex dalej obwinia się o śmierć dziewczyny, tym bardziej że był tak naćpany, że nie pamięta zbyt wiele z tamtego wieczoru. Narzeczona Alexa – doktor Emily Teare – znika nagle w niewyjaśnionych okolicznościach. Lekarka, która poznała fotografa na jednej z wojennych misji i zapewniła alibi na śmierć Cori. Wszyscy zapewniają, że pani doktor była kryształowym człowiekiem, bez jakiejkolwiek skazy. Czy aby na pewno? Do tego grona dołącza detektyw Sheryn Sterling, która od początku sprawy Corin nie wierzy Alexowi i teraz także będzie obarczać fotografa za skrzywdzenie swojej narzeczonej. Do tego dochodzi grono przyjaciół pary, partner pani detektyw, ojciec Cori, portier i wiele innych postaci, które odegrają bardzo ważną rolę w tej intrydze. Nie ma tutaj zbędnych postaci. Wszyscy są bardzo ważni. Sama akcja toczy się na przestrzeni tygodnia (nie licząc epilogu). Poszukiwanie Emily jest głównym wątkiem historii, ale dowiadujemy się także co działo się felernej nocy gdy zginęła przyjaciółka Alexa. Oprócz tego wychodzą na jaw dawno skrywane tajemnice, przemilczenia oraz niedopowiedzenia. Alex próbuje walczyć ze swoimi demonami oraz odkryć gdzie znajduje się narzeczona, jednocześnie oczyszczając się z zarzutów; Emily próbuje wydostać się z pułapki, w którą sama zabrnęła; natomiast detektyw Sterling stara się pomścić śmierć i udowodnić fotografowi kolejną zbrodnię. A co jeśli wszyscy się mylą? Kiedy kierują nami pewne uprzedzenia łatwo wydać zbyt szybki osąd. W momencie, w którym zaślepia nas miłość ciężko przyjąć, że osoba którą kochamy nie jest idealna. Do czego może doprowadzić chorobliwa chęć zemsty? Czy w tej przedziwnej układance powiązań między bohaterami uda się znaleźć winnych cierpienia? Bardzo ciekawy i dobrze napisany thriller. Jednego co mogę się przyczepić to pisanie raz Alex, a raz Aleks – jednak wiem, że jest to dopuszczalne. Po prostu osobiście mnie to denerwuje. Po za tym, nie mam żadnych negatywnych odczuć. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-11-2021 o godz 10:01 przez: Ewa Olejnik
Życie nie jest łatwe, wspomnienia z wojny męczą, mimo iż główny bohater nie był tam walczyć, a tworzyć rejestr w formie fotografii. To jego pasja i jednocześnie praca. Robi zdjęcia wszystkim w każdej chwili, niejednokrotnie ryzykując swoim życiem. Tak też poznał swoją obecną narzeczoną, która pracowała jako chirurg w tym samym miejscu, gdzie on doznał urazu. Uratowała go. Alex Traynor cierpi na zespół stresu pourazowego. Był świadkiem wielu strasznych sytuacji, a dodatkowo uczestniczył w jednej z nich. Kilka lat temu, podczas pobytu w Syrii, był porwany i torturowany. Trudność sprawia mu nawet spacer po ulicach Nowego Jorku, gdzie jest głośno i wspomnienia ożywają. Na szczęście ma ukochaną Emily... och, to znaczy miał. Kobieta znika nie dając żadnego znaku życia, a nikt z bliskich nie wie, gdzie mogła wyjechać. Ale czy aby na pewno sama opuściła dom, czy może ją porwano? Do rozwiązania tej zagadki wyznaczona zostaje detektyw Sheryn Sterling, ku niezadowoleniu Alexa. Dlaczego? Zajmowała się ona wcześniej sprawą Corrie, która skoczyła/została zepchnięta z dachu, a Alex również znajdował się wtedy na tym samym dachu. Sterling jest zawzięta i przekonana o winie Alexa, zarówno w poprzedniej sprawie, jak i teraz. Robi wszystko, by znaleźć dowody świadczące o tym i układa taką teorię, by pasowała. Co najgorsze, poznane fakty tylko ją w tym utwierdzają. Wie, że takie skupianie się tylko na jednym podejrzanym jest skrajnie nieprofesjonalne, ale koniecznie chce ukarać Traynora. Alex sam też prowadzi swoje małe śledztwo. Odkrywa nowe fakty, poznaje tajemnice i błądzi wśród informacji. Ta sprawa nie jest taka prosta. Sam nie wie, czy Emily miała wrogów, czy ktoś porwał ją, by ukarać jego. Dodatkowo sprawa z przeszłości ciągle się za nim ciągnie. Autorka podrzuca nowe fakty, postacie i wydarzenia. Nigdy nie możemy powiedzieć, że znamy cały stan faktyczny tejże sprawy. Szukamy, podejrzewamy, błądzimy, aż i tak zostajemy zaskoczeni. Czytelnik dostaje naprawdę dużo szczegółów i wyjaśnień co pozwala lepiej poznać tę historię, ale trochę też to męczy przesytem. Aczkolwiek historię bardzo komfortowo się czyta. Wręcz płynie się przez ten tekst i nie czuje upływu stron. Styl pisania autorki Hilary Davidson jest niezwykle lekki i przyjemny. Historia sama się czyta, dlatego jeśli jeszcze nie czytaliście, to śmiało chwytajcie za książkę, bo fabuła Was zaskoczy!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-11-2021 o godz 15:37 przez: Patrycja
Jest to pierwsza książka tej autorki przetłumaczona na język polski. Ja już nie mogę doczekać się kolejnych. Będzie ona miała premierę 3 listopada! Jeśli lubicie czytać mroczne książki - to się nie zawiedziecie! Bylibyście zdolni poświęcić siebie, dla innych? Stracić życie po to, żeby druga osoba mogła żyć? Poświęcilibyście się dla kogoś lub czegoś? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami… W tej książce tajemnica oraz poświęcenie będą stale towarzyszyć czytelnikowi. Jest to jedna z lepszych książek z tego gatunku, które czytałam w tym roku. 🙈 Alex Traynor jest fotografem wojennym, który po powrocie do kraju cierpi na zespół stresu pourazowego. Każdy nawet najmniejszy wybuch (np. diabełki) wzbudza w nim strach. Uważa wtedy, że musi jak najszybciej się schować, żeby przeżyć. Podczas pobytu w Syrii zostaje postrzelony-życie ratuje mu Emily. Później zostaje ona jego narzeczoną. Pewnego dnia kobieta znika-głównym podejrzanym zostaje Alex. Sprawą zaginięcia zajmuje się detektyw Sheryn Sterling oraz jej parter Rafael Mendoza. Dlaczego Alex jako pierwszy podejrzany? Miał on styczność z narkotykami. Sam chciał także popełnić samobójstwo i był na dachu, kiedy zginęła jego przyjaciółka Cori. Każdy uważał, że to on ją zepchnął, lecz nie było wystarczających dowodów, żeby mu to udowodnić. Sam Alex nie wiedział dokładnie co wtedy się wydarzyło, ponieważ był otumaniony narkotykami. Kiedy Emily znika detektyw Sheryn robi wszystko, aby wsadzić go za kratki. Książka jest podzielona na dni tygodnia, podczas których dzieje się akcja. Mamy różne perspektywy bohaterów, a nie tylko samego Alexa. Dzięki temu zabiegowi możemy poznać obraz sytuacji z kilku stron. Bohaterzy są naprawdę dobrze wykreowani. Ze względu na małą ilość czasu czytałam ją przez 4 dni. Wydaje mi się, jakbym miała dwa wolne wieczory to dałabym radę przeczytać ją szybciej-nie ze względu na to, że “muszę” tylko dlatego, że chcę. Jest naprawdę wciągająca. Miałam kilka typów podejrzanych, ale te zawsze były obalane. Nie spodziewałam się jednego wydarzenia, ale nie mogę wam go zdradzić. 😄 Zakończenie było spokojne, wszystko ułożyło się w jedną całość. Nie będziecie w stanie się oderwać! Co się stało z Emily? Czy Cori popełniła samobójstwo, czy została zamordowana? Nie mogę Wam zdradzić, ale wszystko dowiecie się sięgając po tą książkę. ❤ POLECAM ❤❤❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-02-2022 o godz 06:41 przez: ksiazka_pachnie_kawa
RECENZJA Dzisiaj na warsztat biorę książkę „Jedno małe poświęcenie” Hilary Davidson. Pierwszym co przykuło moją uwagę w tej książce była okładka, a dopiero później opis. Czytając wiele różnych opinii na temat tej lektury, postanowiłam ją przeczytać i wyrazić swoją opinię na jej temat. Głównym bohaterem tej książki jest Alex Traynor, fotograf wojenny, cierpiący na zespół stresu pourazowego. Kilka lat temu, podczas pobytu w Syrii, został porwany i torturowany. To tam poznał swoją narzeczoną Emily, która pracowała tam jako chirurg. Pewnego dnia młoda lekarka niespodziewanie znika. Sprawą jej zaginięcia zajmuje się detektyw Sheryn Sterling i jej partner Rafael Mendoza. Głównym podejrzanym staj się Alex – gdy wrócił z Syrii, nadużywał narkotyków. Sam chciał popełnić samobójstwo, był na dachu w chwili, gdy skoczyła z niego jego przyjaciółka Corrie. Śledztwo nabiera tempa, przerażony Alex szuka Emily, a policjantka z równą determinacją stara się dowieść, że za zniknięciem kobiety stoi jej partner. Mam dość mieszane uczucia co do tej historii. Z jednej strony podobała mi się, ale z drugiej strony czegoś mi tam brakowało. Może tego, że w tych kryminałach, które do tej pory miałam okazje przeczytać, trup ściele się gęsto, a autor nie szczędzi mordobicia i rozlewu krwi. Jednak ta historia ma w sobie pewien przekaz, a mianowicie to, że nie ocenia się książki po okładce. Tutaj tą książką jest Alex- mężczyzna cierpiący na zespól stresu pourazowego, który próbuje poradzić sobie sam z tym problemem, nadużywając narkotyków. Pewnego dnia znajduje się w nieodpowiednim. Bardzo szybko zostaje mu przypięta łatka mordercy, no bo skoro nadużywa narkotyków, to na pewno jest mordercą. Prawda jest zgoła inna. Alex nie jest mordercą, tylko ofiarą. A nasz system od razu z narkomanów robi morderców, nie biorąc pod uwagę prawdziwych powodów. W tej książce brakowało mi wartkiej akcji, bo wszystko inne było starannie przemyślane i dopracowane. Trochę przytłoczył mnie nadmiar wątków — stres pourazowy, dyskryminacja czarnoskórych, homoseksualizm, pasja lekarska, wojna, lekomania, morderstwo — trochę tego było za dużo. Nie mniej jednak książka zasługuję na uwagę. To gratka dla fanów kryminałów z wielowątkową fabułą. Zachęcam Was do zapoznania się z tą historią Dziękuję wydawnictwu Muza — Muza Black za egzemplarz recenzencki książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-12-2021 o godz 10:22 przez: Poczytaj ze mną
Chciałabym Wam dziś polecić książkę, która wywarła na mnie pozytywne wrażenie, poruszając bardzo fajny psychologiczny temat dotyczący zespołu stresu pourazowego. Książka ta w bardzo ciekawy i istotny sposób porusza ten problem. Historia opisana jest porywająca od pierwszych stron i trzyma w napięciu do ostatniej kartki. W książce tej można znaleźć wiele tajemnic, w wielu płaszczyznach życia głównego bohatera, który swoją osobą wzbudza sympatię. Alex Traynor zajmuje się zawodowo fotografią, która jest również jego pasją. Wyjechał do Syrii, gdzie przez fotografię chciał pokazać co tam się dzieje. Chciał pokazać ból, śmierć i zgliszcza tego, co pokazuje wojna. Opowieści to co innego, a fotografia ludzi po wybuchu bomby, gdzie widać emocje i obraz chwili. Chcąc pokazać prawdziwość wojny, wchodził w miejsca bardzo niebezpieczne, gdzie niestety widział zbyt wiele, więcej niż mógł znieść. Podczas jednej takiej akcji i eksplozji bomby został ranny. Został również porwany i torturowany. Przeżył straszne chwile w swoim życiu podczas pobytu w tym piekle, ale będąc tam poznał kobietę swojego życia. Emily pracowała tam jako lekarz chirurg i to ona się nim opiekowało po wybuchu bomby. Po kilku latach jego narzeczona ginie, a on zostaje uznany za podejrzanego, ze względu na to, że gdy wrócił z Syrii pocieszał się w narkotykach zamiast szukać pomocy u psychologów. Sprawą zaginięcia zajmują się detektyw Sheryn Sterling i jej partner Rafael Mendoza. Z dochodzeń wynika, że nasz bohater był kiedyś zamieszany w śmierć młodej dziewczyny. Sam tłumacząc, że wspólnie z Corrie chcieli popełnić samobójstwo. Jej się udało, a on nic z tej sytuacji nie pamięta, bo nadużył narkotyków. Krok po kroku będziemy dążyć do odnalezienia zaginionej narzeczonej i rozwiązywać mnóstwo tajemnic z życie Aleksa i jego narzeczonej. Poznamy tajemnice, które rozegrały się w czasie przeszłym i teraźniejsze. Kto jest winny a kto bez winy? Każdy bohater jest przedstawiony bardzo realnie, pełno obrazowo. Akcja cały czas wartka, szybka i ciągle coś się dzieje. Opisy krótkie, zwięzłe, lecz bardzo pomocne w tym, że potrafimy się wczuć w tę sytuację do tego stopnia, że nie raz mi się wydawało, że oglądam film, a nie czytam książkę. Dynamiczność tej powieści kryminalno- obyczajowej to duży atut, dzięki czemu ciężko się od niej oderwać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-12-2021 o godz 10:42 przez: Jolanta
Główny bohater - Alex Traynor to znakomity fotograf wojenny, który po powrocie z Syrii mierzy się ze stresem pourazowym.Porwanie torturowanie wraz z brutalnym realizmem otaczającego go "świata", odbiły swe piętno w codziennym egzystowaniu. Meżczyzna, aby zapomnieć o złych kadrach z życia, popada w obłęd przez co nadużywa leków, alkoholu oraz środków odurzających, które skutkują częstą amnezja. Podczas jednej z wypraw na Bliski Wschód, poznaje Emily Teare, pracująca w ramach projektu "lekarze bez granic", która z czasem staje się przyszłą narzeczoną. Kiedy para wraca do Nowego Jorku, razem postawią ze sobą zamieszkać, do czasu gdy pewnego dnia młoda Pani doktor niespodziewanie znika. Detektyw Sheryn Sterling i jej partner Rafael Mendoza zajmują się sprawą zaginięcia Emily, gdzie głównym podejrzanym staje się sam Alex Traynor. Niby na pozór proste śledztwo okazuje się zagmatwaną zagadka kryminalna, zwłaszcza kiedy na jaw wychodzą coraz mroczniejsze sekrety z życia, zamieszanych w sprawę. Alex postanawia na własną rękę dowiedzieć się prawdy!Czy mu się to uda? ~"JEDNO MAŁE POŚWIĘCENIE" to według mnie bardzo leciutki thriller psychologiczny z dość ciekawą fabułą, która w dużej mierze skupia się na problemach radzenia sobie ze stresem pourazowym, uzależnieniami czy nawet myślami samobójczymi. ~Niestety jest to kolejny przykład książki w której czegoś mi brakowało.Na pewno: galopującej akcji, ciągłego napięcia które nie pozwoliło by oderwać się od lektury, czy nawet mikro mrocznego klimatu. ~Całość natomiast ratuje wgląd w historię poprowadzoną z punktu widzenia paru postaci (Alexa,Emily oraz Pani detektyw) dzięki czemu mogliśmy bliżej przyjrzeć się sprawie oraz poznać sytuację z perspektywy kilku osób co jasno tłumaczyło tok ich postępowania w danej sytuacji. ~Jeśli szukacie czegoś innego np. totalnego pomieszania gatunków, czyli dużej dawki powieści obyczajowej, przeplatanej między thrillerem, a kryminałem dodatkowo z wielką ilością mrocznych sekretów to ta pozycja jest wręcz dla was! Polecam czytelnikom, którzy lubią eksperymentować z gatunkami bądź chcą się otworzyć jak ja to mówię na "tereny do tej pory im nieznane"
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-11-2021 o godz 13:54 przez: Weronika
zagubiona.w.slowach: "Jedno małe poświęcenie" to mroczny thiller w który zostajemy wrzuceni ma głęboką wodę. Alex jest reporterem wojennym po ciężkich przejściach. Przez lata pracował na wojnach. Ma zespół stresu pourazowego, często wspomagał się z heroiną. Wrócił do Nowego Yorku by zacząć wszystko od nowa. Od czasu do czasu dopadał go stres przez który wydawało mu się, że znowu jest na wojnie. Kiedy się z niego budził nie wiedział gdzie jest i co robił. Jest w związku z Emily. Emily to lekarka i jednocześnie narzeczona Alexa. Ta dwójka poznała się na wojnie - ona uratowała mu życie. Pewnego dnia pokłócili się sie o jej pracę. Alex znalazł lewe papiery wystawione przez Emily. Niedługo po tym kobieta zniknęła, zostawiając mu list i pierścionek zaręczony. I tutaj zaczyna się prawdziwa akcja. Do gry wkraczają detektyw Sheryn Sterling i jej partner Rafael Mendoza, która koniecznie chce wsadzić Alexa za kratki ponieważ uważa go za winnego śmierci Cori, która zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Akcja rozpędza się. Alex nie wie co jest prawdą a co urojeniem. Rzeczywistość miesza się ze wspomnieniami, skaczemy z bohaterem z Nowego Yorku do czasów wojennych, na światło dzienne wychodzą motywacje przyjaciół, które stają się nie jasne. Wszystko staje się zakręcone i mętne a my podążamy za Alexem coraz dalej i dalej aż do samego końca. Co się stało z Emily?Czy kobieta rzeczywiście odeszła od Alexa? Jakie motywacje ma detektyw Sterling? Co tak naprawdę stało się na dachu kamienicy, kiedy zginęła Cori i kto ją zabił? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź we wciągającym thillerze "Jedno małe poświęcenie"! Ta książka jest naprawdę wciągająca przez co szybko się ją czyta. Jest napisana przyjemnym dla oka stylem. Miejscami trochę trudno się odnaleźć bo ilość wątków jest trudna do nadążenia ale wszystko jest ładnie przemyślane i prowadzi do zaskakującego finiuszu. Ta historia opowiada o sile miłości, o sile wyrzutów sumienia, o trudach pogodzenia się z przeszłością i o tym jak ciężko jest zamknąć pewne drzwi i ruszyć do przodu. Mimo pewnej ciężkości to pozytywna i dająca do myślenia historia! Bardzo polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-11-2021 o godz 12:31 przez: ananke144_czyta
"Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas..." . Premiera. Nieco psychodeliczny i narkotyczny thriller kryminalny, który momentami wywołuje chłodny dreszcz niepokoju na plecach oraz gorączkowy niepokój podniesiony do kwadratu. Ułożony z naszpikowanych kłamstwami i odpryskami prawdy elementów obraz wydaje się jak wizja niczym z najgorszych koszmarów. Nad wszystkim unosi się natomiast aura rozpaczy i obłędu. Dół, w który świadomie wchodzimy, okazuje się nieznośnie głęboki i pełen pułapek dla umysłu... . Zawodny umysł, luki w pamięci, strach przed ludźmi i cieniami, depresja... Niektóre wydarzenia z przeszłości zasnute "grubą czarną tkaniną niepamięci". Inne- jak ten "niemile widziany i niechciany gość, który nie wie, kiedy odejść". Całość jak "gęsta mgła snu", przez którą trzeba przebrnąć. To wszystko wina demonów wojennej przeszłości, które niszczą psychikę. Wina obrazów, skąpanych w niezliczonej ilości wojennych trupów. Ostre pokłosie ostrego stresu pourazowego - jako pamiątka po pracy fotografa wojennego w Syrii. Wymazać z pamięci tego, o czym nie chce się pamiętać- się nie da. Krótkie zapomnienie daje "narkotyczna jama", w którą można się zagrzebać - ale tylko na chwilę. I tak właśnie robi główny bohater- "stłuczona ludzka skorupa". Jak ten "szkielet zniszczonego domu", który bez swojej "belki nośnej" by się zawalił. A ona nagle znika... Rozpoczyna się śledztwo, które początkowo przypomina "prywatną wendetę". Teorie mnożą się, jedna mroczniejsza od drugiej. Która z nich okaże się tą właściwą? . Moja szczęka kilka razy lądowała na podłodze. Kilka zwrotów akcji nieźle mnie zaskoczyło i nieźle namieszało mi w głowie. Specyficzny klimat, który tutaj panuje, nie pozwala książki odłożyć. Bardzo charakterystyczny główny bohater to dziwny typ, emanujący jakimś wewnętrznym mrokiem i wzbudzający niepokój. Poznajemy historię z perspektywy kilku bohaterów, co powoduje w nas skrajne emocje. Akcja w miarę dynamiczna, a całość nieszablonowa i zaskakująca. Bardzo intrygująca czytelnicza przygoda. Czuję się, jakbym kopnęła kamień, a na głowę w tej samej chwili spadł mi... wielki głaz. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-11-2021 o godz 22:07 przez: Sabina Krupa
"JEDNO MAŁE POŚWIĘCENIE" HILARY DAVIDSON Wydawnictwo MUZA SA Muza Black #muzablack #wydawnictwomuza #jednomaleposwiecenie #hilarydavidson Pozory, antypatia, wyrzuty sumienia, złość, nienawiść, smutek, ból, a nawet strach, wszystkie te emocje odczuwamy u bohaterów tej powieści, są dosyć skrajne, ale bardzo prawdziwe. Czasem kierujemy się sercem, a nie rozumem, albo tym co pokazują suche fakty czy plotki. Czy będziemy na tyle odważni, by mieć odmienne zdanie, by uratować komuś życie, a nie go zniszczyć? Alex musi walczyć ze swoimi demonami z przeszłości, pracując jako fotograf wojenny nie spodziewał się trwałego śladu, który pozostał mu po kilkuletniej pracy w Syrii, gdzie doszło do porwania i więzienia, a także scen mrożących krew w żyłach i wspomnieniach po których nabawił się zespołu stresu pourazowego. Przedstawione sytuacje po Syrii są bardzo smutne i przerażające, bo Alex jest kłębkiem nerwów, a to co dzieje się w jego psychice... Jak można tak żyć? Nic dziwnego, że bohater ucieka w alkohol i narkotyki, żeby zapomnieć, ma oparcie w swojej partnerce Emily, bo również i ona była w Syrii tylko jako lekarz, ale Alex nie potrafi się otrząsnąć, gdy ginie jego przyjaciółka Cori, a on ma luki w pamięci co do wydarzeń, czy był współwinny? Stara wszystko poskładać do kupy, ale wtedy i znika jego obecna partnerka. Mamy poszlaki, więcej pytań i rozdziały pokazane z różnych perspektyw, dzięki temu mamy spostrzeżenia widziane różnym okiem ich obawy, emocje i poglądy, każdy z nich wnosi co innego, a ja zostaje z pytaniami. Czy Alex jest niebezpieczny czy zrobił coś swojej przyjaciółce i partnerce? Czy jego umysł wypiera to co zrobił? Czy jest ktoś zdolny, aby zrobić z Alexa szaleńca? Powiem jedno często życie utkane jest z pozorów, z gry, a my łatwo możemy się w tym wszystkim pogubić. Jeżeli nie próbujemy szukać pomocy u specjalisty myśląc, że problemy same się rozwiążą nasz stan zdrowia może ulec pogorszeniu, a w naszym otoczeniu są życzliwi ludzie, ale i tacy którzy próbują nam zatruć życie. Czy damy się stłamsić? Czy znajdziemy rozwiązanie? Czy damy sobie pomóc?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-11-2021 o godz 16:12 przez: agnesto
jaki jest ten kryminał? odpowiem może pokrętnie, może niedorzecznie, ale... jest ARCY-INTELIGENTNY dlaczego? Czytasz i czujesz, nabierasz wręcz pewności, że autorka musiała się do pisania bardzo przygotować - rozrysowała całą strukturę, rozpisała fabułę z każdym detalem, zbudowała wyrazistych bohaterów o specyficznych osobowościach i dążeniach... Skonstruowała niemalże architektoniczną fabułę w iście profesjonalnym stylu. W tym thrillerze bowiem wszystko do siebie pasuje i z sobą współgra - to idealnie skomponowany utwór rozpisany na poszczególne strony, rozdziały i dni. Mamy samobójstwo, które samobójstwem nie jest - ale kto w takim razie za nim stoi? Dlaczego? Z dachu spada w końcu młoda dziewczyna, nafaszerowana prochami, której zycie dopiero się zaczęło... Podejrzenie pada na chłopaka, na Alexa, z którym przebywała. Wiele jednak nie pasuje do niego, do jego rysu mordercy. Wiele poszlak wodzi policję za nos i zwodzi na manowce, gdy prawdziwy zabójca sieje strach ... Alex to reporter, który po powrocie do codzienności zmaga się ze stresem powojennym, z traumą, z którą nie umie sobie sam poradzić, a którą wypiera z siebie. Udaje twardego, podczas gdy taki nie jest. Lecz prawie każdy z bohaterów "Jednego małego poświęcenia" nie jest tym, za kogo go inni biorą. Dualizm się pojawia nie jeden raz... I to sprawia, że czytanie stanowi niesamowitą frajdę. Wsiąkasz nie dość, że w postaci, bierzesz udział w dochodzeniu, stajesz się ofiarą porwania, czy też wdziewasz kapcie grubego dozorcy marzącego o świętym spokoju i kobiecych fatałaszkach, to stajesz w pierwszej linii na froncie. Wystawiasz pierś gotową na poświęcenie - i nie koloryzuję. Jesteś odważnym bohaterem drugoplanowym tej ksiązki. Nie sposób bowiem odseparować siebie samego od tych krwistych i jakże wyrazistych bohaterów. "Jedno małe poświęcenie" to niebywała, dobrze skrojona, pierwszorzędnie napisana i co najważniejsze - bardzo ciekawa ksiązka. Od początku do samego końca. Thriller, na jaki mało kiedy trafiasz. To nie jest czytadło, to jest uczta czytelnicza. Jestem pełna zachwytów. dziękuję MUZA
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-02-2022 o godz 14:12 przez: MojKsiążkowyRaj
"Jedno małe poświęcenie" to powieść, która wyszła spod pióra Hilary Davidson. Alexa, fotograf wojenny, podczas pobytu na Bliskim Wschodzie zostaje porwany i torturowany. Cudem udaje mu się ujść z życiem, ale cierpi na zespół stresu pourazowego. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo właśnie w Syrii, Alex poznaje swoją przyszłą narzeczoną Emily. Para podejmuje decyzje o powrocie do domu. Na miejscu mężczyzna zaczyna nadużywać narkotyków, by załagodzić swoje demony przeszłości. Pewnego dnia narzeczona Alexa znika bez śladu, a on sam zostaje głównym podejrzanym. Policja już wcześniej interesowała się mężczyzną, którego zdążyła oskarżyć o śmierć innej kobiety. Jednak Alex cudem unika więzienia. Gdzie leży prawda? Co tak naprawdę stało się z Emily...? "Jedno małe poświęcenie" to tajemniczy kryminał, w którym do ostatnich stron nie wiemy, któremu z bohaterowi możemy zaufać. Dlaczego? Otóż każdy z nich skrywa swoje sekrety, które skrzętnie ukrywa nawet przed czytelnikiem. Tak więc musimy cierpliwie czekać na zdawkowe odkrywaniem kart. Muszę przyznać, że samą książkę czytałam bardzo długo, ale od razu uspokajam (!)... zganiam to na niemoc czytelniczą i zmęczenie materiału. Historia w sama w sobie była naprawdę wciągająca i bardzo mnie zaciekawiła. Właśnie przy tym tytule małymi kroczkami pokonałam mojego czytelniczego lenia i wróciłam na właściwe tory. W książce nie zabrakło tajemnic i nagłych zwrotów akcji - tu każdy mógł maczać palec w uprowadzeniu Emily. Na dodatek mamy tu element, który najbardziej lubię w książkach, czyli poznajemy jedną historie oczami wielu bohaterów. Poznajemy ich myśli, emocje czy problemy, z którymi niejednokrotnie muszą się zmierzyć, co zwiększa apetyt na więcej. Na końcu zabrakło mi trochę efektu wow. Jednak gdzieś podświadomie sądziłam, że to Emily będzie miała coś za uszami i jeszcze nas czymś zaskoczy, bo ona w końcu była nie tylko... ofiara. O nie! Sami zauważycie, że jej intencje nie do końca były szczere. Moim zdanie to całkiem dobra pozycja i trudno mi się do czegoś konkretnie przyczepić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-11-2021 o godz 13:10 przez: Jelenka
Hilary Davidson oddała w ręce czytelników smakowity kąsek w postaci powieści kryminalno-obyczajowej, którą czyta się wybornie! "Jedno małe poświęcenie" to historia trudnych wyborów, piętna przeszłości i osobistych zadr podana w dobrym i dość lekkim, jak na kaliber powieści, stylu. Czytając "Jedno małe poświęcenie" bawiłam się przednio, choć raczej słowo "bawiłam" nie do końca tutaj pasuje. Ta książka, ta zagmatwana, wielowątkowa historia totalnie mnie porwała i zajęła na długie godziny. "Fotograf wojenny Alex Traynor cierpi na zespół stresu pourazowego. Na Bliskim Wschodzie podczas pracy fotoreportera poznał swoją narzeczoną Emily. Pewnego dnia kobieta niespodziewanie znika. Sprawą jej zaginięcia zajmuje się detektyw Sheryn Sterling i jej partner Rafael Mendoza. Na głównego podejrzanego typują Alexa – który po powrocie nadużywał narkotyków. Sam chciał popełnić samobójstwo i był na dachu w chwili, gdy skoczyła z niego jego ówczesna dziewczyna Corrie. Śledztwo postępuje, przerażony Alex szuka Emily, a policjantka z równą determinacją stara się dowieść, że za zniknięciem kobiety stoi jej partner." Poznawana z dwóch perspektyw, Alexa i detektyw Sterling, historia, angażuje czytelnika na wielu poziomach, intryguje, nęci i nie pozwala na nudę czy zmęczenie materiału. Autorka bardzo zgrabnie operuje niuansami, daje złudne wrażenie podania na tacy kilku ważnych szczegółów, po czym okazuje się, że kompletnie tak nie jest. Co więcej, doskonale przeplata wątki obyczajowe i kryminalne, z finezją łączy je w interesujący i zaskakujący sposób, sprawiając że fabuła wprawia w osłupienie w kilku momentach. Cenię sobie również tę powieść za świetnie wykreowanych, realistycznych, bardzo ludzkich bohaterów z przeróżnymi problemami i ułomnościami. Czy to pierwszoplanowa postać czy bohater poboczny, każdy portret jest na tyle głęboki by móc poruszyć czułe struny każdego z nas. Bardzo polecam tę powieść Waszej uwadze! PS. Detektyw Sheryn Sterling nie tylko z nazwiska, ale i w kilku innych kwestiach przypomina mi Clarice Starling z "Milczenia owiec".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Kobieta w walizce
4.8/5
26,09 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa The Love Hypothesis
4.6/5
26,09 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ze złości
4.6/5
29,51 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984
4.8/5
24,68 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zimna sprawa
4.6/5
26,23 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Marina
4.6/5
24,38 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czechy
4.5/5
30,50 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rozmowy o muzyce
4.5/5
28,73 zł
47,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Szachownica
4.7/5
33,57 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa O włos
4.5/5
26,23 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cień wiatru
4.7/5
37,42 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Co by było, gdyby
4.4/5
32,19 zł
49,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego