Jaskółki z Czarnobyla (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 28,61 zł

28,61 zł 42,90 zł (-33%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Audic Morgan Książki | okładka miękka
28,61 zł
asb nad tabami
Magiera Kasia Książki | okładka miękka
33,75 zł
asb nad tabami
Małysa Irena Książki | okładka miękka
26,02 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Złoty Pocisk 2020, nagroda Warszawskiego Festiwalu Kryminału dla najlepszej zagranicznej powieści kryminalnej!
 
Wciągające śledztwo, w którym burzliwa rzeczywistość dzisiejszej Ukrainy splata się czarnobylską tragedią.

Ponad 30 lat po wybuchu elektrowni w Czarnobylu Morgan Audic powraca do jednej z najbardziej przerażających historii w dziejach świata. Przez Prypeć, teren dawnej zony, przetaczają się wycieczki turystów zafascynowanych nuklearnym wysypiskiem postsowieckiego świata. Podczas jednej z wycieczek zostaje znalezione zmasakrowane ciało mężczyzny. Do prowadzenia śledztwa zostaje włączony sztab ludzi: Aleksander Rybałko, który jako dziecko mieszkał w Prypeci, Josif Melnyk , policjant pracujący od kilku lat w Czarnobylu, a także ornitolożka Nina. Czy uda im się odkryć, kto stoi za w makabryczną śmiercią Leonida, syna byłego ministra Wiktora Sokołowa? Czy ta śmierć ma związek z jeszcze jedną, która wydarzyła się w dzień katastrofy w Czarnobylu?

"Zona przeraża i fascynuje zarazem. A co jeżeli rozegra się tam brutalne morderstwo? Doskonała lektura."
Katarzyna Puzyńska

"Doskonale pamiętam ten dzień, 26 kwietnia 1986 roku, i informacje o tym, co stało się w Czarnobylu. W książce Morgana Audica nie tylko pobrzmiewa groza z tamtego czasu, ale też w rzetelny sposób opisano skomplikowaną sytuację polityczno-społeczną Europy Wschodniej. Wszystko to w cieniu śledztwa makabrycznej zbrodni i przerażających jaskółek. Polecam".
Vincent V. Severski

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Jaskółki z Czarnobyla
Autor: Audic Morgan
Tłumaczenie: Łapiński Paweł
Wydawnictwo: Wydawnictwo Mova
Język wydania: polski
Język oryginału: francuski
Liczba stron: 560
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-08-12
Forma: książka
Indeks: 35284345
 
średnia 4,7
5
64
4
12
3
4
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
54 recenzje
5/5
08-10-2020 o godz 19:38 Lukrecja84 dodał recenzję:
Chcielibyście przenieść się na teren Czarnobyla? Zapraszam na recenzję książki Morgan Audic #JaskółkiZCzarnobyla . Za egzemplarz ślicznie dziękuję Wydawnictwo MOVA Wydawnictwo Kobiece 😘🥰🌹 Lubicie książki z niesamowitymi zwrotami akcji? To dobrze trafiliście. Książka naładowana jest emocjami głównych bohaterów. Mając na uwadze wydarzenia z 26.04.1986r. z Czarnobyla, powieść czyta się jednym tchem. Nie mogę uwierzyć w to, że tam ludzie umierają ciągle od napromieniowania... Przypominam wydarzenia z 26.04.1986r. W wyniku całkowitego zniszczenia reaktora w Czarnobylu, skażeniu promieniotwórczemu uległ obszar ok 146000 km² (Białoruś, Ukraina i Rosja). Chmura radioaktywna przeniosła się, również na dalszą część Europy. Dlatego w Polsce podawano płyn Lugola (z jodem), w celu zapobiegania wchłanianiu radioaktywnego izotopu jodu z opadów promieniotwórczych. Dostawaliście taki lek? Czy morderstwa opisane w tej książce mogły mieć miejsce? Czy to jest tylko fikcja literacka? Na chwilę przed wybuchem reaktora w Czarnobylu zostają zamordowane dwie kobiety.. 30 lat później syn jednej z nich, Leonid Sokołow, próbuje odnaleźć jej mordercę. Niestety zostaje zamordowany. Jego ciało zostało zmasakrowane, a w ciele znajdowała się wypchana jaskółka.. Czy te zbrodnie się ze sobą łączą? Czy to jest tylko przypadek? Tym razem jego ojciec Wiktor Sokołow (były wysoki funkcjonariusz partii w Prypeci) wynajmuje byłego gliniarza Aleksandra Rybałko, do odnalezienia mordercy syna... Czy misja się powiedzie? Co takiego, szokującego odkryje Rybałko? Powiem jedno to był dla mnie szok. Nie spodziewałam się tego. Taki obrót sprawy...cały czas myślę o tym... jak mogło do tego dojść... Zdradzę jedno..., te 3 ofiary to dopiero początek... Doskonały kryminalny thriller... Musicie go przeczytać. "Jaskółki z Czarnobyla" zasługują na 10/10. Proszę - nie patrzcie na ilość stron( 560). Każda z nich zasługuje na przeczytanie. Prawdziwy sztos. Powieść, która na długo pozostanie w mojej pamięci. Za jakiś czas, chętnie ponownie po nią sięgnę. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam. Książka jest godna przeczytania. 🥰 Wielkie brawa dla @morganaudic za to cudowne dzieło. Czekam na kolejną powieść. Would you like to move to Chernobyl? I invite you to review the book @morganaudic "Jaskółki z Czarnobyla". Thank you very much for the copy @wydawnictwomova @wydawnictwo.kobiece 😘🥰🌹 Do you like books with amazing plot twists? Then you've come to the right place. The book is charged with the emotions of the main characters. Bearing in mind the events of April 26, 1986 from Chernobyl, the novel reads in one breath. I cannot believe that people are still dying from radiation there ... I recall the events of April 26, 1986. as a result of the complete destruction of the Chernobyl reactor, an area of ​​about 146,000 km² (Belarus, Ukraine and Russia) was radioactive contaminated. The radioactive cloud also spread to the rest of Europe. That is why in Poland Lugol's solution (with iodine) was administered in order to prevent the absorption of the radioactive iodine isotope from radioactive fallout. Have you been given such a drug? Could the murders in this book take place? Is it just literary fiction? just before the explosion of the Chernobyl reactor, two women are murdered. 30 years later the son of one of them, Leonid Sokolov, tries to find her murderer. Unfortunately, he is murdered. His body was massacred and there was a stuffed swallow inside his body ..are these crimes connected with each other? Is it just a coincidence? This time his father, Wiktor Sokolow (a former high-ranking party official in Pripyat) hires former cop Alexander Rybałko to find his son's murderer ... Will the mission be successful? What is it that Rybałko will discover, shocking? I will say one thing, it was a shock for me. I did not expect this. This turn of events ... I keep thinking about ... how could this happen ... I will reveal one thing ... these 3 victims are just the beginning ... Excellent crime thriller ... You have to read it. "Swallows from Chernobyl" deserve 10/10. please - don't look at the number of pages (560). Each of them deserves reading. A real piece. A novel that will remain in my memory for a long time. In some time, I will gladly reach for it again. I recommend, recommend and recommend it again. The book is worth reading. 🥰 Big applause to @morganaudic for this wonderful work. I'm waiting for my next novel. 😘😘😘 #jaskółkizczarnobyla #jaskolkizczarnobyla #wydawnictwokobiece #wydawnictwomova #morganaudic
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-09-2020 o godz 11:18 booksoverhoes dodał recenzję:
Każdy z nas słyszał o Czarnobylu - owianym złą sławą miejscu katastrofy jądrowej, do której doszło, gdy 26 kwietnia 1986 przegrzał się rdzeń reaktora numer 4 w elektrowni atomowej. Wybuch, który nastąpił w wyniku awarii, pozbawił domu tysiące ludzi i skaził ogromne tereny, ale stał się również jednym z najbardziej sensacyjnych wydarzeń naszych czasów. Nic dziwnego, że dzisiaj turyści z całego świata przybywają tłumnie na Ukrainę w poszukiwaniu mocnych wrażeń. Jednak pewnego dnia znajdują ich zbyt wiele. Jedna z wycieczek zauważa w Prypeci, mieście widmie, ewakuowanym po wybuchu, a obecnie udostępnionym do zwiedzania, ludzkie ciało zawieszone na szczycie budynku. Na miejsce zostaje wezwany kapitan Josif Melnyk, poczciwy milicjant starszej daty, dla którego rozwiązanie tej sprawy może być jedyną szansą, by wyrwać się z Czarnobyla. Wszystko nieco się komplikuje, gdy okazuje się, że ofiarą morderstwa jest Leonid Sokołow, syn byłego rosyjskiego ministra energetyki i bardzo wpływowego człowieka - Wiktora Sokołowa. Oraz że trzydzieści lat wcześniej (dokładnie w dzień wybuchu w czarnobylskiej elektrowni i również w tej okolicy) w podwójnym morderstwie zginęła Olga Sokołowa - matka Leonida. Wiktor nie zamierza czekać aż ukraińska policja podejmie odpowiednie działania i wysyła na miejsce Aleksandra Rybałko. Mężczyzna idealnie nadaje się do roli prywatnego detektywa - w końcu za dziecka mieszkał w Prypeci, płynnie posługuje się ukraińskim i nie ma zbyt wiele do stracenia, a bardzo dużo do zyskania. Narracja została podzielona między dwóch głównych bohaterów, którzy niezależnie od siebie prowadzą śledztwo i chcą osiągnąć... nieco inny efekt końcowy. Zarówno Mielnyk, jak i Rybałko są silnymi, ciekawymi i bardzo dobrze wykreowanymi postaciami. Ponadto, ich złożone życie osobiste i problemy bardzo urozmaicają historię, nadają jej głębi i wprowadzają czytelników w trudne realia i konflikty panujące dzisiaj na terenach Ukrainy i Rosji. Dzięki podwójnej narracji możemy też śledzić rozwiązywanie spraw morderstw (teraźniejszego i tego z przeszłości) z dwóch odmiennych punktów widzenia - oficjalnego policyjnego dochodzenia i tajnej akcji pod przykrywką. Każdy z bohaterów zabiera się za śledztwo z innej strony i odkrywa przed nami nieco odmienne informacje, ale równocześnie wszystko zmierza do jednego wielkiego punktu kulminacyjnego, podczas którego nie będziecie mogli usiedzieć na miejscu z emocji. W książce cudownie został oddany postradziecki klimat, panujący w państwach powstałych po rozpadzie ZSRR. Ludzie jeżdżą w ładach, wakacje spędzają w daczach i palą tanie biełomory. Rosyjskie i ukraińskie nazwy oraz wyrażenia są ładnie przetłumaczone na polski, a wiele nieznanych nam pojęć, historycznych faktów lub przedmiotów zostało krótko opisanych, by czytelnik miał pełny obraz sytuacji. Autor idealnie zbudował napięcie - akcja rozwija się powoli, ale bardzo realistycznie, a kolejne elementy na naszych oczach składają się w całość. Książka ma ponad 500 stron, ale czyta się ją w mgnieniu oka i naprawdę nie można się od niej oderwać! Wprowadzonych zostaje tu tyle ciekawych postaci i pobocznych wątków, które urozmaicają naszą przygodę, z drugiej strony nie odwracają uwagi od głównego motywu kryminalnego. Wybór Czarnobyla i Prypeci jako głównego miejsca akcji uważam za strzał w dziesiątkę. Tło nadaje historii naprawdę niepokojący klimacik, a sama opowieść jest bardzo brutalna i momentami przerażająca. W dodatku podczas lektury zostaniemy uraczeni wieloma informacjami na temat katastrofy w elektrowni (zainteresowanym polecam również serial HBO "Czarnobyl", oczywiście, jeśli jakimś cudem jeszcze go nie widzieliście). Czy coś jeszcze zostało do dodania? "Jaskółki z Czarnobyla" to naprawdę niesamowicie dobry kryminał! Oprócz wzorowo poprowadzonej fabuły, która będzie zaskakiwać Was do ostatnich stron, znajdziecie tu też barwne, interesujące postaci, zapadniecie się w ponury, przytłaczający klimat i na pewno będziecie się świetnie bawić. Nic tylko czytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-09-2020 o godz 17:11 ewfor dodał recenzję:
Pamiętam ten kwietniowy dzień 1986 roku, kiedy świat obiegła tajemnicza informacja o wybuchu w Czarnobylu. Wówczas pewnie niewiele osób zdawało sobie sprawę z tego jakie skutki poniesie świat dotknięty skażeniem. Sięgając po tę książkę, nie spodziewałam się, że pamięć z tamtego okresu wróci do mnie z taką mocą. Ta książka jest kryminałem, a zarazem dokumentem pobrzmiewającym grozą tamtego czasu. Dołączona do tego wspomnienia makabryczna zbrodnia z obecnością tajemniczych i przerażających jaskółek, to lektura dla ludzi o mocnych nerwach. Świat po katastrofie przeraża, ale i fascynuje w swoim przekazie opuszczonych, zdewastowanych miejsc. Nie ma lepszego miejsca dla makabrycznych zbrodni. Bo to otoczenie już swoją grozą przyciąga zło. Autor przedstawia smutny, a zarazem dramatyczny obraz wspomnień z dzieciństwa, z dnia wybuchu reaktora, wszystkich ZA i PRZECIW, które wpłynęły na dorosłe życie człowieka, którego dni są policzone z powodu szybko rozprzestrzeniającego się w jego organizmie nowotworu. Ciekawa konstrukcja fabuły. Rozdziały dotyczące śledztwa prowadzonego leganie przez policjanta zesłanego do Czarnobyla, (z powodu pewnego incydentu związanego ze skorumpowanym przełożonym) przeplatają się z rozdziałami prowadzonego śledztwa przez policjanta wynajętego przez człowieka wysoko postawionego w hierarchii mafii, a prywatnie ojca pierwszej ofiary znalezionej w Prypeci i męża zamordowanej w dniu wybuchu reaktora kobiety. Cały czas obaj policjanci starają się znaleźć odpowiedź na pytanie – jaki jest wspólny mianownik tych dwóch morderstw oprócz bliskiego pokrewieństwa ofiar. Jeden z policjantów jest przekonany, że brutalnego mordu dokonał ktoś zajmujący się taksydermią (preparowaniem zwierząt). I tu na uwagę oprócz oczywiście wątku głównego, czyli prowadzenia śledztwa zasługuje wątek dotyczący właśnie taksydermii. Muszę przyznać, że czytałam o tym z równą ciekawością i zaintrygowaniem jak o tym co dotyczyło prowadzonego śledztwa. Prowadzone przez policjantów śledztwo i ruchy mordercy, który nie oszczędza ofiar, zaskakują i szokują jednocześnie. Fabuła jest jak rollerkoaster, który nie pozwala zatrzymać się w miejscu. Ta książka, to nie tylko bomby emocji, spadające na umysł czytelnika, to po prostu petarda, która wystrzelona, szybuje w niebo myśli bez nadziei na to, że w pewnym momencie zgaśnie. A kiedy już skończy się ten jej huk i błysk, to powstanie wstrząs i niedowierzanie. Tak, zakończenie zaskoczy chyba każdego. I chociaż wiele będzie się w trakcie czytania rodziło domysłów, to koniec okaże się istną eksplozją. Świetnie wykreowani bohaterowie z ciekawymi i dość nieprozaicznymi osobowościami są jedynie dodatkiem do dramatu wydarzeń. A wpleciona w fabułę sceneria zony, Czarnobyla czy Prypeci dodają jej nie tyle grozy, co pewnego rodzaju zatrzymania w czasie, wśród opuszczonych, zdewastowanych i rozpadających się budynków. Ten dość niekonwencjonalny i brutalny w swoim przekazie kryminał z pewnością wielu osobom na długo zapadnie w pamięć. I to nie tylko z powodu miejsca skażenia, ale zbrodni i ciekawego, a zarazem szaleńczego podejścia do starych spraw głównego podejrzanego. To jest książka z tych, które kiedy zaczynasz czytać, zapominasz o wszystkim. Nie czujesz głodu, nie czujesz pragnienia. A kiedy oczy pieką od długiego czytania i masz świadomość, że rano czeka cię kolejny zwykły dzień w pracy, to mówisz sobie: „jeszcze jeden rozdział i idę spać”, a potem czytasz aż do brzasku. POLECAM tę książkę zarówno miłośnikom dobrych kryminałów jak i miłośnikom thrillerów, chociaż myślę, że nie zawiedzie ona również innych czytelników. Mamy tutaj bowiem nie tylko wątek kryminalny, ale również mocne wątki psychologiczne. Przy tej książce po prostu nie można się nudzić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-08-2020 o godz 18:35 Anonim dodał recenzję:
Dzisiejsza premiera jest jedną z takich książek, co zapierają dech w piersiach. „Jaskółki z Czarnobyla” to prawdziwy majstersztyk z gatunku kryminału. To niesamowicie wyważona mieszanka intryg, tajemnic, zostawiania wskazówek dla czytelnika z dozą brutalności i krwawych przeżyć. Książka tak wciąga, że gdyby nie jej objętość, jestem pewna, że byłaby przeczytana za jednym posiedzeniem. Poczujcie ten klimat, być może część z Was pamięta wybuch elektrowni atomowej w Czarnobylu albo chociaż kojarzy strach, który poruszył cały świat. Nieznane były skutki, lecz wszyscy wiedzieli, że jest źle. Autor przenosi nas właśnie w ten czas, kiedy 26 kwietnia 1986 roku zmienia się świat. To tu jest początek i koniec tej historii. Dla mieszkańców to „zona” radioaktywny obszar, który każdy rozsądny człowiek powinien omijać. Promieniowanie zbiera żniwo, więc staje się to kraina wyrzutków, tych co uciekają przed prawem albo są szaleńcami. „Zona” wzbudza też wielkie zainteresowanie wśród turystów, chcą zobaczyć, co zostawił po sobie wybuch. To właśnie przewodnik jednej z wycieczek zauważa człowieka wiszącego na ścianie budynku, porażający widok, który rozpoczyna serię morderstw. Nawet z daleka turyści mogą zauważyć, że to nie jest przypadkowa śmierć, to zabójstwo z premedytacją, a trup przeszedł wiele tortur. Swoje śledztwo rozpoczyna dwójka policjantów, Melnyk, który przez swoją butę został zesłany do najgorszej służby w Czarnobylu i młoda adeptka, ambitna, niecierpliwa awansu. Policjanci jeszcze nie wiedzą, że trup ma podpis, wypchaną jaskółkę zaszytą w jamie brzusznej, a sam człowiek pozbawiony jest trzewi. Nie mają też pojęcia, że ktoś depcze im po piętach i na własną rękę szuka mordercy. Obydwa zespoły mają cel, nie spoczną przed niczym. Dla policjantów to szansa na awans i ucieczkę z radioaktywnej zony, dla tajemniczego Rybałko to sprawa prawie że osobista. Kto zabija? W jaki sposób morderca wybiera swoje ofiary? Dlaczego wszystko dotyczy tylko zony? Niesamowite, że mamy dwa zderzenia postawy ludzkiej wobec tragedii. Jedna grupa przejmuje się promieniowaniem, staje się to ich obsesją i wymuszają na innych dekontaminację, szorują ciało prawie że do krwi, aby uratować się przed możliwymi skutkami. Druga zaś, mając świadomość tego, czym jest choroba popromienna, wydają się nieśmiertelni, to ci, co nie mają już nic do stracenia. To nie tylko książka z kryminalną nutą, to opowieść o ludziach, których niszczy przeszłość. Autorzy tego gatunku mają przed sobą niezwykłe wyzwanie, trudno jest wodzić czytelnika za nos i pozwolić mu prowadzić własne śledztwo, gdy pisarz jednocześnie sam równolegle opisuje dwutorowo fabułę, z perspektywy Rybałko i Melnyka. To dla mnie istny majstersztyk, dawno nie wczułam się tak w klimat opowieści. Dosłownie czułam oddech mordercy na swoim karku, skończyło się koszmarami, nie spojrzę już tak samo na wypchane zwierzęta. Wielkie brawa za taki kawał dobrej literatury. Dziękuję Wydawnictwu MOVA za szansę przeczytania takiej perełki. Chylę się w pas, czekam na więcej. Nie zastanawiajcie się, jeśli jesteście fanami tego gatunku. Nie brakuje tu klimatu, brutalności, intrygi, tajemnicy i historii, która zostaje w pamięci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-08-2020 o godz 11:53 alexx dodał recenzję:
„Zbliżająca się śmierć zmusza człowieka do przedefiniowania priorytetów.”, czyli Czarnobyl i trupy. Gdy tylko zobaczyłam w zapowiedziach tę książkę, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Przyznaję, że strasznie zaciekawiła mnie swoim miejscem akcji i opisem zwiastującym świetny kryminał. Wciągające śledztwo, w którym burzliwa rzeczywistość dzisiejszej Ukrainy splata się czarnobylską tragedią Ponad 30 lat po wybuchu elektrowni w Czarnobylu Morgan Audic powraca do jednej z najbardziej przerażających historii w dziejach świata. Przez Prypeć, teren dawnej zony, przetaczają się wycieczki turystów zafascynowanych nuklearnym wysypiskiem postsowieckiego świata. Podczas jednej z wycieczek zostaje znalezione zmasakrowane ciało mężczyzny. Do prowadzenia śledztwa zostaje włączony sztab ludzi: Aleksander Rybałko, który jako dziecko mieszkał w Prypeci, Josif Melnyk , policjant pracujący od kilku lat w Czarnobylu, a także ornitolożka Nina. Czy uda im się odkryć, kto stoi za w makabryczną śmiercią Leonida, syna byłego ministra Wiktora Sokołowa? Czy ta śmierć ma związek z jeszcze jedną, która wydarzyła się w dzień katastrofy w Czarnobylu? 26 kwietnia 1986 roku – niektórzy z was pewnie pamiętają ten dzień. Wtedy miała miejsce katastrofa w Czarnobylu. Była to największa katastrofa w historii energetyki jądrowej i jedna z największych katastrof przemysłowych XX w. Na pewno wielu z was oglądało znakomity serial HBO Chernobyl, który właśnie przedstawia tę katastrofę – przebieg oraz skutki. Morgan Audic postanawia skorzystać z owianego tajemniczością terenu dawnej zony. Ja już wiele książek przeczytałam o Czarnobylu, wiele filmów obejrzałam. Na YouTube znajdziecie też wiele relacji z tego miejsca (osobiście polecam chłopaków z Urbex History, którzy odwiedzili Prypeć), dlatego nie wahałam się przed przeczytaniem tej książki. Po jej skończeniu mogłam tylko stwierdzić: „jakie to było dobre”. Jaskółki z Czarnobyla to wciągający kryminał, który z każdą kolejną stroną serwuje nam kolejne zagadki. Wraz z milicjantami próbujemy odkryć, jak współczesne morderstwo łączy się ze zbrodnią dokonaną przed laty w noc wybuchy reaktora jądrowego numer 4. Autor niezwykle szczegółowo opisuje Prypeć i jej obecny klimat – opustoszałe ulice, dzikie zwierzęta. Można poczuć, jakby się tam było razem z głównymi bohaterami. Nie znajdziecie tutaj filozoficznych opisów, a realizm. Fabuła jest na tyle ciekawa, że trudno było mi się od niej oderwać. Do tego mamy świetnie napisanych bohaterów i realizm miejsca, które trzydzieści lat temu tętniło pełnią życia. Dzisiaj mamy tam wycieczki z turystami (nie jest to wymysłem autora, każdy może taką wycieczkę wykupić i zobaczyć na własne oczy Prypeć). To wszystko tworzy niesamowity klimat, gdzie tajemnica goni tajemnicę, a ludzie giną. Ta książka ma wszystko to, co powinien zawierać świetny kryminał. Jaskółki z Czarnobyla znajdą się na mojej liście najlepszych książek 2020 roku. Ja jestem nią zachwycona. Dawno nie czytałam tak dobrego kryminału, który kupi mnie już od pierwszych stron.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-09-2020 o godz 20:13 Natalia dodał recenzję:
FABUŁA: 30 lat po wybuchu reaktora w Czarnobylu przez teren dawnej tragedii przewija się wiele wycieczek. W trakcie jednej z nich turyści znajdują brutalnie potraktowane zwłoki wraz z kluczowym elementem charakterystycznym całej historii.. wypchaną jaskółką. Okazuje się, że jest to ciało syna byłego funkcjonariusza partii w prypeci. Dawny gliniarz, Rybałko przyjmuje w sekrecie zlecenie od Sokołowa, aby dowiedział się kto stoi za śmiercią syna. Dla samego Rybałko Czarnobyl jest miejscem szczególnym, gdyż wiele lat temu w katastrofie zginął tam jego ojciec. Co łączy morderstwa, które dzieli 30 lat? Kto pierwszy rozwiąże tę zagadkę i czy wszystkim uda się poznać odpowiedź czy może ktoś tego nie doczeka? Czytaj, a dowiesz się sam! PLUSY: + W warstwę fabularną wpleciona została rzeczywistość Europy Wschodniej. Kolejne strony stanowią dla czytelnika dawkę wiedzy o życiu i sytuacji mieszkańców tamtych obszarów. Sąsiednie kraje wiecznie w stanie napięcia, wojna, rozstanie z bliskimi, dyskryminacje to wszystko zostało ujęte między opisami głównego śledztwa. Polityczno-historyczne podłoże tej historii nie jest bez znaczenia i zostało ono szeroko przedstawione. + Bohaterowie z wyraźnie zarysowanymi charakterami, którzy są konsekwentni w swoich działaniach i czytelnik z łatwością wkrada się do ich umysłów rozumiejąc motywy, które nimi kierują. + Akcja szybka, wciągająca i pełna napięcia. Pozycja ma ponad 500 stron, ale kolejne kartki przewracamy coraz szybciej zupełnie nieświadomi z jakim tempem historia zmierza do punktu kulminacyjnego. + Misternie zaplanowana intryga, która szybko pozwala czytelnikowi poczuć się niczym policjant rozwiązujący śledztwo, który musi uważać na każdy krok, który wykonuje, bo nigdy nie wiadomo kto czai się za rogiem. Kolejne powiązania między bohaterami, kolejne tajemnice i nitki wydarzeń wychodzą na jaw po to by po chwili znów namieszać nam w głowie. Jeśli lubicie rozwiązywać trudne zagadki ta pozycja jest dla Was. PODSUMOWANIE: Świetny i precyzyjnie zaplanowany kryminał, która wciąga od pierwszych stron, trzyma w napięciu, aż wreszcie szokuje niespodziewanym i wybuchowym zakończeniem. Książka, którą po prostu dobrze się czyta i gwarantuję nieustanne zainteresowanie wszystkimi wydarzeniami. Każda kolejno odkrywana zbrodnia, tajemnica z dawnych lat jest idealnie wplata do całego śledztwa. Ponadto dwie linie czasowe nie wprowadzają wcale chaosu, a wręcz idealnie kawałek po kawałku wzajemnie się dopełniają. Tytuł w punkt odnosi się do najważniejszego elementu książki – Jaskółki i inne ptaki mają tu dużą rolę więc ornitolodzy czytajcie! Jedna awaria sprawiła, że nawet po tylu latach skażone obszary intrygują i przyciągają ciekawskie oczy z całego świata, więc gwarantuję, że klimat tego miejsca pełnego tajemnicy i radioaktywnej mgły poczujecie na własnej skórze. Polecam każdemu kto szuka dobrego kryminału, w którym szybko wraz z bohaterami rozwiąże zagmatwane historie morderstw, które dzieli 30 lat, ale łączy cała masa szczegółów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-08-2020 o godz 15:26 Poczytaj ze mną dodał recenzję:
Szukacie dobrej książki, a nie wiecie, na co się zdecydować? Mam coś dla Was. Książka to kryminalny majstersztyk, który wciąga od pierwszej strony i nie odpuszcza do końca. Dramat, który odbył się 26 kwietnia 1986 roku, doszło do wybuchu reaktora numer cztery w elektrowni w Czarnobylu, znamy z historii tej wielkiej tragedii. Autor swoją historię umieszcza na właśnie tym terenie w czasach teraźniejszych Delikatnie, lekko wspomina co się wtedy wydarzyło i jakie były tego konsekwencje. Pokazuję i porusza dramat, jaki miał miejsce wtedy i jak obecnie wygląda sytuacja Ukrainy. W dniu wybuchu reaktora giną dwie kobiety i niestety policja na tamten czas miała pełne ręce roboty i tą sprawą zajęła się tylko pobieżnie. Po latach na terenie zony, gdzie możliwe są teraz wycieczki na terenach najmniej skażonych, turyści znajdują ciało zmasakrowanego mężczyzny. Okazuje się, że to syn jednej z kobiet, która tego feralnego dnia zginęła. Wpływowy człowiek, mąż zamordowanej kobiety i ojciec zamordowanego mężczyzny, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i wynajmuje człowieka, który wychował się na terenie Pryeć, terenem dawnej zony i zna ją jak własną kieszeń. Do śledztwa dołącza jeszcze Josif Melnyk , policjant pracujący od kilku lat w Czarnobylu, a także ornitolożka Nina. Sprawa rozgrywa się bardzo dynamicznie i nie sposób się nudzić, a klimat Czarnobylski nadaje książce tajemniczości, mroku. Tematy, które się tam rozgrywają, bardzo nas dosięgają, bo to nasze czasy i nasi sąsiedzi. Nie dużo mogę odkryć przed wami, co jeszcze będzie w tej książce, bo nie chcę zrobić spamu, ale zapewniam, że zagadki będą pomału rozwiązywane a koniec wbije was w fotel. Autor stworzył głównego bohatera, który zdobył moje serce i dopingowałam go, bo mimo swoich grzeszków okazał się człowiekiem z wielkim sercem i dzięki niemu można uwierzyć w dobro. Książka pokazuje straszne chwile ludzi po wybuchu, kiedy cichy morderca skaził wiele istnień ludzkich i na wiele lat zabrał nadzieje, życia w tym skażonym terenie. Pokazuje jak zwierzęta próbują zasiedlić sie i co się z nimi dzieje. Obrazuje jak ludzie są dotknięci różnymi chorobami, co jest noszeniem bagażu tego wybuchu. Jak się żyje mieszkając obok skażonego terenu. Opisy nie są zbyt długie, ale autor delikatnie wplata je do naszej wiadomości. Dzięki czemu, żyjemy tym co czytamy. Bardzo emocjonująca jest ta książka i raz wzrusza, a innym razem doprowadza do szału. Czytając nie raz miałam gęsią skórkę a innym razem czułam obrzydzenie do tamtego wydziału służb, którzy swoją pracę na tamtym skażonym terenie uważali za wielką karą i migali się od roboty. Jest to mocny i brutalny kryminał, a wszystko tak bardzo realnie rozegrane, że wydaje Ci się, że czytasz książkę opartą na faktach. Krótko mówiąc polecam w 100% minus jest taki, że nie ma tak dużo dobrych książek, jak ta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-08-2020 o godz 13:37 czerwonakaja dodał recenzję:
I od razu powiem, że dla mnie to 10!!!⁣ ⁣ 26 kwietnia 1986 roku na terenie elektrowni atomowej w Czarnobylu dochodzi do awarii i eksplozji. Miasto Prypeć, wizytówka, modelowe miasto tętniące życiem młodych rodzin, w którym się dobrze żyło z dnia na dzień pustoszeje, by po latach stać się koszmarnym parkiem rozrywki. W 2019 roku zonę, Strefę Wykluczenia odwiedziło ponad 120 tys. osób, a najnowszą modą są urządzane tam wieczory kawalerskie, skoki ze spadochronem i popijawy ze striptizem.⁣ To tu autor osadził akcję swojej książki przybliżając czytelnikowi obecne realia i serwując tło historyczne, o którym wielu z nas pamięta. Oprócz zagadki kryminalnej mamy okazję poznać, jak żyją ludzie ze świadomością, że ta tragedia płynie w ich żyłach, genach i przez wiele pokoleń będzie o sobie przypominać.⁣ ⁣ Do miasta Prypeć zostaje wezwana policja. Wycieczka z turystami, która przyjechała do miasta natknęła się na niecodzienne widowisko. Na najwyższym budynku między dwoma oknami z rozpostartymi ramionami wisiał trup.⁣ Jego ciało nosiło ślady tortur, a oczy i usta zostały zaszyte. Ofiarą jest Leonid Sokołow, dawny mieszkaniec miasta i syn byłego ukraińskiego ministra, obecnie moskiewskiego bogatego biznesmena.⁣ Przybył tutaj by odnaleźć mordercę swojej matki, którą zamordowano w dniu katastrofy w '86. Sprawą zajmują się kapitan Josif Melnyk i młoda absolwentka akademii Galina Nowak, oboje zesłani na służbę w Czarnobylu. Podejrzewają, że mordercą syna i matki może być ta sama osoba. ⁣ W Prypeci pod przykrywką pojawia się również moskiewski policjant Aleksander Rybałko, wynajęty przez Wiktora Sokołowa. On również pochodzi z Prypeci. Za 50 milionów rubli ma za zadanie odnaleźć mordercę i go zabić.⁣ ⁣ Morderca nie poprzestaje na jednym trupie, a przy każdym zostawia podpis - wypchaną jaskółkę, która naprowadza tropiących na jego nazwisko. Tylko, jak go znaleźć, a przy tym nie narazić się na promieniowanie?⁣ Melnyk i Nowak w rozwiązaniu sprawy upatrują szansy na przeniesienie do Kijowa. Rybałko, który krótko przed zleceniem dowiedział się, że zostało mu kilka miesięcy życia chce zapewnić środki na operację swojej niesłyszącej córki i na jej późniejszą edukację. Każde z nich ryzykuje. Ależ to się dobrze czytało. Autor niesamowicie obrazowo odmalował miasto, które jest jak przedpremierowy pokaz apokalipsy, a toczące się tam życie przeraża i fascynuje jednocześnie. Nie zapomina o poświęceniu ludzi, którzy brali udział w tym, by skutki tej tragedii nie rozprzestrzeniły się na Europę. Aż włosy jeżą się na ciele, gdy czyta się o tym, jak chowani byli ludzie, którzy umierali w wyniku napromieniowania. Cały czas jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki i gorąco Wam ją polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
20-08-2020 o godz 17:07 aneta_i_ksiązki dodał recenzję:
„Jaskółki z Czarnobyla” Morgan Audic to książka, która przyciągnęła mnie od pierwszego spojrzenia. Zdecydowałam się na nią dosłownie w ciemno. Nie przeczytałam nawet opisu, a gdzieś w podświadomości wiedziałam, że to będzie dobre. Zaufałam swojej intuicji i się nie zawiodłam. To ponad 550 stron niesamowitej historii, która splata w spójną całość przeszłość i przyszłość. To również najbardziej radioaktywny kryminał jaki dotychczas czytałam. Morgan Audic zadbał o najdrobniejsze szczegóły i w umiarkowanym tempie dozował nowe informacje i zrobił wszystko, aby czytelnik nie wypadł z rytmu. Stworzone przez autora opisy sprawiają, że czytelnik może poczuć i zobaczyć oczami wyobraźni miejsca, do których nie miałby odwagi wkroczyć. 26 kwietnia 1986 roku w dniu wybuchu reaktora w elektrowni w Czarnobylu dochodzi do podwójnego morderstwa. Ofiarami są dwie kobiety. Sprawa nigdy nie została do końca rozwiązana. Trzydzieści lat po katastrofie żądni wrażeń turyści odnajdują zwłoki mężczyzny . Miejscowa policja rozpoczyna śledztwo, które równolegle prowadzi dwóch niepowiązanych ze sobą przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości. Joseph Melnik upatruje w rozwiązaniu zagadki szansę na opuszczenie radioaktywnej strefy .Aleksander Rybałko, rosyjski gliniarz wynajęty przez ojca ofiary również ma swoje powody, aby dopaść mordercę. Wszystko wskazuje na to, że obecne wydarzenia ściśle wiążą się z zabójstwem w 1986 roku. Policjanci muszą stawić czoła szalonemu mordercy, który podpisuje się zostawiając na miejscu zbrodni wypchaną jaskółkę. Czas biegnie nieubłaganie, a ofiar przybywa. Który z policjantów jako pierwszy dotrze do prawdy? A może połączą siły? Jesteście gotowi zanurzyć się w to wysoce napromieniowane śledztwo, które przeniesie Was w mroczne i niebezpieczne okolice Czarnobyla? „Jaskółki z Czarnobyla” to oryginalny i zaskakujący thriller, na który warto zwrócić uwagę. Autor wykonał kawał solidnej roboty. Stworzył niesamowitą, wręcz hipnotyzującą powieść łączącą historię z wątkiem kryminalnym. Audic doskonale odzwierciedlił stosunki polityczno-społeczne panujące na Ukrainie. Wykreował złożone psychologicznie postacie, niezwykle realne, ludzkie a jednocześnie pełne sprzeczności. Cała fabuła jest przesiąknięta korupcją, kryzysem, dzikością i ryzykiem. Autor opisuje codzienne życie, zimne, bezwzględne, aż czuć ciarki na plecach. Dosłownie czuć atmosferę grozy – prawie jak u Hitchcocka. Śmierdzi strachem, padliną, rozpaczą i wódką prawie na każdej stronie. Czuje cię napromieniowana do granic możliwości. Chyba zaraz zacznę świecić. Muszę sprawdzić swój dozymetr, może mam jeszcze szansę ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-10-2020 o godz 21:37 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Busy z turystami, stalkerzy…, mieszkańcy w wioskach…, nielegalny handel, neonaziści…, zona była miejscem zdecydowanie bardziej uczęszczanym, niż się spodziewał." Niewątpliwym atutem powieści jest realistycznie wykreowany klimat czarnobylskiej tragedii i jej pokłosie po trzech dekadach. Obracamy się w postapokaliptycznych barwach z perspektywy przeszłości i współczesności. Tragedia z dwudziestego szóstego kwietnia tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego szóstego roku na zawsze odmieniła ukraińską ziemię, pozostawiła rakotwórczą ranę, cierpienie i kalectwo przekazywane z pokolenia na pokolenie. Morgan Audic osadza wątek kryminalny w ponurej i przygnębiającej scenerii, nasyca elementami promieniotwórczego thrillera, a czyni to nader atrakcyjnie. Pomysł na fabułę nośny i silnie wybrzmiewający, tym bardziej, że w tle interesująco wplecione odniesienia do ostatnich krwawych punktów historii Ukrainy. Płynnie poruszamy się po stronach książki, angażując w dwutorową narrację, różną perspektywę, odmienne warstwy prawdy. Intryga ciekawie skomponowana, większość elementów przekonująco absorbuje uwagę, nakręca pożądaną atmosferę niepokoju, ale kilka dialogów i scen nosi znamiona małego prawdopodobieństwa, za to zgrabnie włączają się w scenariusz, nie wywołują przykrego zgrzytu i fałszywych tonów. Zagadka detektywistyczna nie jest mocno wymagająca intelektualnie, stosunkowo łatwo ją rozszyfrować, ale kusi podążanie ślepymi ścieżkami, niewłaściwymi torami, co frapująco podkręca niepokój i skłania do snucia domysłów. Wiele się dzieje, sporo nagłych zwrotów akcji, dynamiczne rytmy, udane portrety postaci z ujęcia zawodowego i prywatnego. Aleksander Rybałko, moskiewski policjant, zostaje wynajęty za grube pieniądze, przez potentata naftowego i dawnego ministra energetyki, do zlecenia znacznie wykraczającego poza granice legalności. Jego misja to zebranie informacji, kto stoi za bezwzględnym i okrutnym morderstwem syna zatwardziałego komunisty, a następnie natychmiastowe wyeliminowanie sprawcy. Haczyk tkwi w lokalizacji miejsca zbrodni i śledztwa, Rybałko udaje się na radioaktywne tereny Prypeci, miasta widma i jego okolic. W tym czasie, Josif Melnyk, kapitan z czarnobylskiego komisariatu, rozwikłuje tożsamą zagadkę. Nie brakuje szemranych interesów, drastycznych inscenizacji miejsc zbrodni i dowodów w postaci wypchanych ptaków. Seryjny morderca pozostaje w cieniu, lecz nie ukrywa swoich zbrodni. Wiele nici i zależności obu dochodzeń zbiega się tworząc niepokojący obraz czarnej historii, mrocznych tajemnic, ludzkich ułomności i nierozliczonych grzechów. bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-09-2020 o godz 15:44 murder.in.the.librar dodał recenzję:
Po zeszłorocznym sukcesie rewelacyjnego serialu "Czarnobyl" temat ponownie odżył w umysłach wielu ludzi. Moim też. Zresztą wschodnie klimaty mocno mnie fascynują nie od dziś.⠀ ⠀ Ponad trzydzieści lat po czarnobylskiej katastrofie teren zony jest intensywnie nawiedzany przez autokary ze zorganizowanymi wycieczkami, samozwańczych eksploratorów zwanych "stalkerami", czy miejscowych próbujących wynieść stamtąd co się da i puścić w dalszy obieg. Jedna z grup wycieczkowych dokonuje zatrważającego znaleziska - na jednym z budynków w Prypeci wywieszono ludzkie zwłoki. Ciało zaaranżowano w makabryczny sposób, niczym dzieło sztuki będące wytworem chorego umysłu.⠀ Ofiara zostaje zidentyfikowana jako syn rosyjskiego miliardera. Rozpoczyna się śledztwo, a właściwie dwa: oficjalne - prowadzone przez czarnobylską policję i prywatne - którym kieruje człowiek wynajęty przez ojca ofiary. Wiele wskazuje na to, że zbrodnia jest powiązana z podwójnym morderstwem z 26 kwietnia 1986 - dnia katastrofy w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. Tymczasem zwyrodnialec nie próżnuje - wciąż zostawia kolejne symboliczne wiadomości dla śledczych, a ofiar przybywa.⠀ ⠀ Osadzenie akcji w Czarnobylu budziło pewne obawy co do nadużycia tego motywu poprzez stworzenie straszaka nie oddającego powagi należnej temu miejscu. W książce Morgana Audica doskonale zachowano równowagę podchodząc do tematu w należny mu sposób. Mało tego, w treści przemycono sporo wiadomości historycznych. Na uwagę zasługują również fragmenty przedstawiające obecną sytuację społeczno-polityczną na Ukrainie. Przyznaję, że pochłaniałam je z wielkim zainteresowaniem. Brawa dla autora za zaprezentowanie problemu w tak interesujący i przystępny sposób. To naprawdę bardzo mocny punkt książki.⠀ Postaci są tragiczne, naznaczone czarnobylskim piętnem już na zawsze. Noszacy w sobie traumę, którą pojąć potrafią tylko ci, których spotkał podobny los.⠀ Klimat powieści robi wrażenie. Z jednej strony trochę przypomina post-apo, ale jednocześnie to coś zupełnie innego, niemożliwego do oddania w żadnym innym miejscu na świecie.⠀Generalnie nie obraziłabym się, gdyby autor trochę bardziej powodził mnie za nos i popodrzucał mylne tropy... Ale to już chyba zbytnie czepialstwo z mojej strony ;) . Podsumowując, "Jaskółki z Czarnobyla" uważam za prawdziwy majstersztyk. Niesamowicie wciągający, świetnie skonstruowany, dobrze przygotowany merytorycznie, wartościowy i inteligentny. Książka otrzymuje ode mnie wysoką ocenę. To perełka, którą gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-08-2020 o godz 12:53 Paulciaaa92 dodał recenzję:
Gdzie, jak nie w Prypeci mogą przerażać jaskółki? Chyba właśnie tam najprędzej człowiek się zdziwi, że one tam w ogóle są, że sobie fruwają,a jednocześnie gdzieś tam ma zbudowaną świadomość, że mogą one być zdeformowane czy mieć inne "ubytki" po napromieniowaniu. Ale to już nie ten czas, kiedy doszło tam do wybuchu. Owszem, autor wraca do tego, co się wydarzyło 30 lat temu, ale w nieco inny sposób. Ku mojemu zachwytowi, jest to kryminał! Pewnie wiecie, że teraz przez Prypeć dosłownie przelewają się fale turystów, którzy są ciekawi tego, co tam zastaną. Dla mnie to miejsce ogromnego strachu, smutku i tragedii tam się wydarzyła. A jednak, podczas jednej z takich wycieczek turystycznych zostaje znalezione ciało. Denat to mężczyzna, a jego ciało jest paskudnie zmasakrowane. Do akcji wkracza cały sztab ludzi. No, najważniejszych mamy troje, czyli Aleksandra Rybałko, Josifa Melnyka i Ninę. Będą oni starali się dociec co się stało z mężczyzną i czy jego śmierć ma coś wspólnego z tą, która wydarzyła się w dniu wybuchu. Ta historia pozwala na zagłębienie się w różne aspekty. Od ornitologii, po śledztwo w sprawie zabójstw. Cofamy się w przeszłość, gdzie równie dobrze mogli wtedy ludzie zamaskować morderstwo i zrzucić to na promieniowanie. Ale każdemu należy się sprawiedliwość. Podobało mi się również w tej książce to, że mamy do czynienia z osobą, która żyła w Prypeci te trzydzieści lat temu. Mówimy o Aleksandrze, który również bierze udział w poszukiwaniu mordercy.Podczas czytania tej książki czytelnik zagłębia się w czas, kiedy w Czarnobylu doszło do wybuchu i można naprawdę poczuć ten strach, niepewność, która wtedy towarzyszyła ludziom. Mamy również istne studium tego, co właściwie teraz dzieje się na tych terenach. Uważam, że "Jaskółki z Czarnobyla" to jedna z ciekawszych powieści umiejscowionych w takim miejscu. Mimo wszystko daje do myślenia. Czy polecam? Jak najbardziej. To ponad 500 stron bardzo dobrej powieści. Opowieści o tym, że tam nadal nie jest bezpiecznie, że po tylu latach nadal nie powinny przetaczać się tym miejscem wycieczki, a sarkofag nie powinien być atrakcją stricte turystyczną. Ale również Autor pokazuje nam oblicza ludzi. Od takich, w których na co dzień widzimy cynizm, czyli polityków, po chociażby ekologów, którzy mimo, że są często pozytywnie zafiksowani na punkcie ekologii, to czasami przesadzają. Sięgnijcie po nią koniecznie! A Wydawnictwu MOVA dziękuję za egzemplarz. To jedna z książek, które u mnie są w tej chwili w top roku 2020!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-09-2020 o godz 17:05 ania7770 dodał recenzję:
„Jaskółki z Czarnobyla” to świetnie napisany kryminał z historią w tle. Już od samego początku czułam, że będzie to naprawdę dobra lektura, dreszczowiec, który pozostanie w mojej pamięci na bardzo długo. Morderstwo z katastrofą w tle stworzyło tak niezwykłą atmosferę, że momentami czułam się, jakbym była tam naprawdę. Czułam niepokój czytając o mieście duchów, opuszczonych budynkach, pośród których toczyło się śledztwo w sprawie makabrycznego morderstwa. Opisów było dużo, ale w żaden sposób mi to nie przeszkadzało, były one tak dobrze napisane, że wprowadzały w świat katastrofy Czarnobyla. Każda postać była niezwykle dobrze opisana, z wszelkimi wadami i nadziejami w tym przerażającym klimacie. Ponadto zakończenie, które jest wybuchowe, jak sama katastrofa elektrowni, sprawia, że historia staje się jeszcze lepsza. Na jednym z opuszczonych budynków Prypeci zostają znalezione zwłoki młodego mężczyzny. Brutalnie morderstwo w tym niebezpiecznym miejscu, napromieniowanym i opuszczonym od czasu katastrofy wywołuje ciarki na całym ciele. Śledztwo prowadzi do wydarzeń z 1986 roku, gdzie w dniu wybuchu elektrowni w Czarnobylu doszło do podwójnego morderstwa. Pomimo prowadzonego wtedy śledztwa, zabójca nie został znaleziony. Czy jest możliwe, że nadal może być na wolności. Morgan Audic napisał kryminał, który zaskakiwał na każdej stronie. Niepokój i wyczuwalne napięcie z fabułą, która dosłownie zapiera dech w piersiach. Umiejscowienie sprawy dotyczącej morderstwa w mieście zamkniętym i niezamieszkanym od czasów katastrofy, od razu mnie urzekło. Myślałam, że dużo już wiedziałam o wydarzeniach sprzed 30 lat, ale jeszcze dużo się nauczyłam dzięki tej książce. W tej powieści dowiadujemy się wiele rzeczy na temat Czarnobyla podczas katastrofy i tym, jak wpłynęła ona na tysiące ludzi jeszcze długo po wybuchu, Ich zniszczone życie, problemy zdrowotne i konsekwencje wybuchu, które trwają do dziś. Książka jest obszerna, ale przez to, że tak bardzo wciąga w historię bardzo szybko się ją czyta, z dużym zainteresowaniem. Ciągła akcja, wyczuwalne napięcie i fabuła ze świetnym, zaskakujących zakończeniem. Autor naprawdę umiejętnie przeprowadził swoją historię z opisami, które są tak realistyczne, że można mieć wrażenie, że spaceruje się po mieście duchów, w którym czas się zatrzymał. „Jaskółki z Czarnobyla” to książka, którą mogę polecić każdemu. Doskonała lektura, która spełniła moje oczekiwania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-10-2020 o godz 15:30 chabrowacczytelniczka dodał recenzję:
🐦Zniszczone i opustoszałe tereny dawnej zony, wzbijający się radioaktywny pył, gdzieś w tym wszystkim niezwykle brutalne morderstwo i wypchane jaskółki, które zdają się być jakimś ważnym elementem rytuałów mordercy. Jaskółki z Czarnobyla to niezwykle mocny, niejednokrotnie wywołujący ciarki na plecach kryminał, któremu niczego nie można odmówić. Ba, dla mnie najlepszy w tym roku i nie myślę, aby cokolwiek w tej kwestii miało się jeszcze zmienić. Umieszczenie akcji częściowo w Prypeci, na terenie dawnej zony to strzał w dziesiątkę, który nadaje tej historii niepowtarzalnego klimatu, a jednocześnie otwiera oczy na wiele spraw, pokazuje skomplikowane polityczno-społeczne konotacje. Autor ma prawdziwy dar w opisywaniu tła dla wydarzeń i robi to tak plastycznie i sugestywnie, że wprost przenosi nas w okolice Czarnobyla, informuje o nieznanych nam faktach. Na największą uwagę niech zasługuje fakt, że po wpisaniu przeze w internecie jednego z miejsc, w których morderca z książki umieścił ciało, moim oczom ukazało się dokładnie to co widziałam już oczyma wyobraźni. To aż niezwykłe, że pisarz potrafi tak oddziaływać na czytelnika, tak doskonale odmalować rzeczywistość. 🐦Napisałam dużo o kapitalnym klimacie, a w dalszym ciągu mało o samej historii. Podoba mi się spojrzenie na nią z wielu stron, z perspektywy Josifa Melnyka, ukraińskiego policjanta oraz Aleksandra Rybałki, człowieka opłaconego przez ojca ofiary. Nie bez wpływu na całą akcję mają ich skomplikowane życiorysy, wiele problemów z jakimi się obecnie borykają. Oboje są też ciekawymi bohaterami, których poczynania z zapałem śledziłam i nie mogłam doczekać się przecięcia się ich szlaków. Gdy już to się stało akcja nabrała ogromnego tempa, a zakończenie wprawiło mnie w osłupienie, ale ciekawie spięło w całość historię. Książkę polecam absolutnie każdemu. Dla fanów kryminałów i thrillerów lektura obowiązkowa. Dla całej reszty także, ponieważ to dopracowana w każdym calu książka pokazująca realia Ukrainy, jej skomplikowanej i dynamicznej sytuacji politycznej i społecznej. W końcu to też ciekawy obraz samej katastrofy, przestawienie wielu z jej konsekwencji, o jakich z pewnością mało kto ma pojęcie, pokazanie poszkodowanych w różny sposób ludzi i ich dramaty.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-09-2020 o godz 11:52 werka777 dodał recenzję:
Aleksander Rybałko, który bronił się przed powrotem do zony rękami i nogami, powraca na stare śmieci. Kiedy nikt nie ma zamiaru mierzyć się z sekcją zwłok napromieniowanego mężczyzny, on po prostu decyduje się to zrobić. Bo wie, że rodzinna sytuacja, w której się znalazł, jest ponad tym wszystkim. W sprawę zostają zaangażowani także policjanci Galina Nowak, mało doświadczona i raczej nieszczęśliwa z powodu przekazanego jej zadania kobieta oraz Josif Melnyk. Niedoskonali, przez co wiarygodni, a jednak dobrze uzupełniający się nawzajem. Nie jednak na charakterystyce tych postaci wybitnie skupił się autor, przez co momentami wydawały mi się może zbyt mało wyraziste, ale na budowaniu klimatu. A ten nie ma sobie równych. Zona. Strefa śmierci. Miejsce, w którym wciąż wariują czujniki. W którym można spotkać watahy dzikich psów przypominających raczej wilki. Spreparowane, wypchane zwierzęta i tytułowe jaskółki. Czego symbolem okażą się w tej powieści ptaki? Pośród tego mrocznego środowiska rozgrywa się sprawa morderstwa jeżącego włos na głowie. Wyłupione oczy zastąpione implantami, ślady tortur i nietypowe znalezisko wewnątrz ciała. Akta z wybrakowanymi stronami, tajemnicza przesyłka, niebezpieczne śledztwo, które nie dla wszystkich może skończyć się szczęśliwie. Do tego wszystkiego sprawa sprzed wielu lat, poprowadzona nierzetelnie, bo w końcu kto w obliczu wielkiej katastrofy przejąłby się morderstwem dwóch kobiet? Jedno jest pewne, Morgan Audic prowadzi czytelnika poplątanymi ścieżkami, a rozgryzienie całej zagadki okazuje się wyzwaniem nieprzeciętnym. W tle pamiętny wybuch reaktora w Czarnobylu i skutki, jakie ponieśli mieszkańcy. Wciąż szkodzące promieniowanie i aktualna sytuacja w kraju. Polityczne stosunki ukraińsko-rosyjskie, Majdan, bombardowania. Jako że w powieści przewija się spora liczba bohaterów, początkowo miałam mały problem z wejściem w perspektywę wszystkich postaci. Kiedy jednak udało mi się z nimi zaznajomić, ciężko było mi opuścić zonę nie poznawszy odpowiedzi na kolejne i kolejne rodzące się pytania. Więcej na: https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2020/09/jaskoki-z-czarnobyla-morgan-audic.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
01-11-2020 o godz 11:23 AgaZaczytana dodał recenzję:
Zachęcona pozytywnymi opiniami, zdecydowałam się na ten tytuł. Były osoby (jak na przykład Anita z kanału Book Reviews by Anita), które określały tę książkę mianem najlepszego kryminału tego roku, więc tym bardziej się zdecydowałam! Czy faktycznie tak było? 'Jesteśmy na totalnym odludziu. Kto miałby się kręcić w pobliżu najbardziej radioaktywnej sceny zbrodni na świecie?' Podczas jednej z wycieczek po Prypeci odnalezione zostają zwłoki mężczyzny. Miejsce jest dość niecodziennie, bo kto popełnia przestępstwo w miejscu, gdzie trzydzieści lat temu miał miejsce wybuch elektrowni atomowej? Śledztwo prowadzą dwie odrębne osoby. Czy uda im się odnaleźć mordercę? Historia jest bardzo nietypowa, nieczęsto sięgam po książki związane z Czarnobylem. Często natomiast sięgam po kryminały, więc wydawało mi się to dobre połączenie. Zagadkę kryminalną próbuje rozwiązać Aleksander Rybałko, który został wynajęty w tym celu przez ojca ofiary oraz Josif Melnyk, policjant z pobliskiego komisariatu. Ich dochodzenie do prawdy przeplata się ze sobą, mimo iż mężczyźni działają niezależnie od siebie. Czy dojdą do tych samych wniosków? I przede wszystkim, czy uda im się rozwiązać sprawę? Całość została przedstawiona w stosunkowo przystępny dla czytelnika sposób. Znajdziemy wiele opisów samego Czarnobyla i wspomnień katastrofy sprzed trzydziestu lat. Wstyd przyznać, ale znam wyłącznie ogólne fakty w tym temacie, więc ciężko było mi stwierdzić podczas lektury co faktycznie miało miejsce w historii, a co było wyłącznie fikcją literacką. 'Zbliżająca się śmierć zmusza człowieka do przedefiniowania priorytetów.' Sama zagadka na plus, jednak dojście do jej rozwiązania bardzo mi się dłużyło. Nie mogłam momentami przebrnąć przez rozwlekającą się fabułę i musiałam odłożyć książkę na bok. W ogólnym rozrachunku nie było źle, ale nie było też tak dobrze jak się spodziewałam po wszystkich zachętach. Nie polecam i nie zniechęcam, zdecydujcie sami. 'Zabić człowieka to jedno, ale zdemolowanie go w taki sposób było głęboko nieludzkie. Notował w pamięci każdy dostrzeżony szczegół i chował do kieszeni odbitki.'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-09-2020 o godz 17:47 Książka.w.pigułce dodał recenzję:
"Jaskółki z Czarnobyla" to dość nietypowy, oryginalny w swoim gatunku kryminał. Czyż można wyobrazić sobie lepsze tło wydarzeń niż mroczna, tajemnicza zona w obrębie wybuchu reaktora jądrowego, która budzi ciekawość i fascynację wielu ludzi, a dla jej byłych mieszkańców jest miejscem wspomnień, tragedii nawiedzającej bliskich? Chyba nie Autorka łączy strefę skażenia, względem której dostęp do niej mają nieliczni z brutalnym mordem. Sprawca wkłada sporo wysiłku w staranne a jednocześnie efektowne przygotowanie i zrealizowanie śmierci dziecka jednego z prominentnych ludzi władzy. Zbrodnia mogłaby nosić od początku znamiona zemsty, lecz sprawca na tym nie kończy, a dopiero się rozkręca. Nie mający nic do stracenia, nie czujący lęku względem strefy wysokiego promieniowania policjant przyjmuje dodatkowe zlecenie i przemierzając wymarłego miejscowości kroczy tropem mordercy. Zaczynając od minusów, bo tych jest mało to przede wszystkim bezsens śmierci, szczególnie jednego z budzących pozytywne emocje bohaterów. Nie ma również co liczyć na wystrzeganie się brutalności - tej poprzez czyny zbrodniarza jest sporo, nosi ona również znamiona rytuału oraz charakteryzuje się specyficznym podpisem, wiec niemal od początku czytelnik może domniemywać wraz z policją, kto stoi za śmiercią syna dygnitarza. Niewątpliwy plus to tło czarnobylskie oraz rozległe, acz nienużące, a nawet bardzo ciekawie przedstawione opustoszałe wioski i miasta, jak i cała okolica reaktora jądrowego. Nieustanny niepokój budzi wysoki poziom radioaktywności, w którym przyszło bohaterom się babrać, jakby kat chodzący na wolności zapewniał zbyt mało emocji. Kolejnym atutem "Jaskółki..." jest jej aktualność, czyli nawiązanie chociażby do obecnych wydarzeń na Krymie - dzięki temu fabuła nabiera wyrazistości i brzmi bardziej autentycznie. Zgrabna akcja, konkretne dialogi, określone opisy, poprzez które autorka zaprasza nas do rozgoszczenia się w strefie zakazanej oraz może i nieduże, lecz nieustannie wyczuwane emocje, które pchają głodnego wrażeń czytelnika do przodu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-08-2020 o godz 15:45 ewa1may /EwaCzyta/ dodał recenzję:
Oj mam ostatnio szczęście do naprawdę dobrych książek, baaaa - mało powiedziane, do świetnych książek... A #jaskółkizczarnobyla autorstwa #morganaudic właśnie do tego grona zaliczam i powiem Wam, że chyba od czasu Drugiej połowy nadziei, nie czytałam tak dobrej, realistycznej i przejmującej powieści z Czarnobylem na pierwszym planie. Szukasz więc kryminału doskonałego, z ciekawą fabułą osadzoną w jeszcze ciekawszym miejscu, prostą, brutalną narracją pozbawioną zbędnych opisów, ciekawym śledztwem, świetnymi postaciami, dobrze oddanymi realiami współczesnej Ukrainy i przejmującym obrazem zgliszczy miasta, które niegdyś tętniło życiem, a teraz jest miejscem, gdzie szukający sensacji turyści urządzają sobie wycieczki.... - czytaj ten kryminał, bo wszystko to w nim znajdziesz. A wszystko zaczyna się w momencie kiedy na terenie dawnej zony zostaje znalezione ciało mężczyzny. Nosi ono ślady tortur, ma zaszyte usta i oczy i rozwieszone jest na budynku. Śledztwo w tej sprawie prowadzi dwójka policjantów młoda i niedoświadczona Galina Nowak i starszy funkcjonariusz Josif Melnyk, którzy wkrótce ustalają, że ciało należy do Leonida Sokołowa syna niegdysiejszego miejscowego notabla partyjnego, a obecnie biznesmena. Jak się okazuje również matka Leonida została zamordowana i to dokładnie w dniu wybuchu reaktora w 1986 r. Oprócz policjantów w sprawę zaangażowany zostaje też były gliniarz Aleksander Rybałko, który ma odnaleźć mordercę na zlecenie ojca Leonida. Zaczyna się wyścig z czasem, a seria zbrodni ma wspólny mianownik - wypchaną jaskółkę zeszytą w brzuchu ofiary. Co łączy współczesną sprawę z morderstwem sprzed 30 lat, co symbolizuje jaskółka, jakie skutki miał ten tragiczny wybuch dla mniejszej i większej społeczności, jakie układy społeczno-polityczne rządzą tamtym rejonem? Fascynująca lektura - polecam🖤 @wydawnictwomova @wydawnictwo.kobiece
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-12-2020 o godz 18:12 natalia włodyka dodał recenzję:
I co ja mam napisać?! Wystarczy JESTEM POD WRAŻENIEM? Nie wystarczy? Ok, to muszę napisać, że to naprawdę świetny kryminał choć... sympatii od początku nie było. Miałam problem ze stylem autora. Brakowało mi w nim tego "czegoś". Takiego zajęcia czytelnika, porwania od pierwszych stron. Takiego tempa, płynności ale i lekkości z jaką czyta się niektóre kryminały. I tak bym mogła skończyć tę recenzję, gdybym odłożyła książkę w trakcie!! Ale, że tak mam, że brnę to łooooo matko jak ja dobrze zrobiłam!! Po jakiś 150 stronach poszło jak burza. Zapomniałam o wszelkich niedostatkach z początku czytania. Stopniować napięcie to ten Gość potrafi! Prypeć, trzydzieści lat po katastrofie w Czarnobylu. Śledztwo co prawda toczy się współczesne ale wymaga nawiązań do zdarzeń z czasów wybuchu. Przeszłość miesza się z teraźniejszością. Podoba mi się bardzo osadzenie w realiach rosyjsko-ukraińskich, w sytuacji politycznej i społecznej. Miejscami trochę jak dokument. Autor jest nauczycielem geografii i historii, a to jednak do wiedzy zobowiązuje i wierzę, że wie o czym pisze. Dobry bardzo pomysł, dobrze wykorzystany, bez wątpienia zawsze dobrze się sprzedający. Bardzo obrazowo. Bardzo realistycznie. Tak bardzo, że mniej mnie przerażała fabuła (choć miejscami jest mocno) co rzeczywiste zdarzenia, które w tych rejonach miały miejsce, a pewnie nadal wiele ma. Do tego wszystkiego tajemnice taksydermii, czyli sztuki zaaranżowania ciała zwierzęcia, aby stworzyć wrażenie realizmu. Tak, to nic innego jak skórowanie. Okrutne ale nierozerwalnie związane z fabułą. Bez wątpienia jest bardzo klimatycznie. Skażona strefa, lasy, opuszczone wioski robią swoje. Śledztwo jest prowadzone w sposób bardzo uporządkowany, choć dwutorowo. I przez policję i przez najętego detektywa. Kto wpadnie na trop  mordercy pierwszy? Mocne wrażenia gwarantowane.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-08-2020 o godz 21:56 aannaa_czyta dodał recenzję:
„To tylko niewielka liczba dzieci, które padły ofiarą elektrowni. Ludzie chcą wierzyć, że Czarnobyl należy do przeszłości. Tymczasem niektóre ofiary katastrofy nawet się jeszcze nie urodziły”. @@@ Prypeć, miejsce kataklizmu, świadek największej katastrofy atomowej. Miasto każdego roku odwiedzane przez setki turystów zafascynowanych nuklearnym wysypiskiem posowieckiego świata. To miejsce, które każdy rozsądny człowiek powinien omijać, a jednak podczas jednej z takich wycieczek znalezione zostaje ciało mężczyzny. Zmasakrowane ciało w którym znaleziona zostaje jaskółka. Sprawą zajmują się kapitan Melnyk i młoda policjantka Nowak. Niedługo potem ojciec zabitego chłopaka wynajmuje policjanta – rosyjskiego funkcjonariusza Rybałko, żeby ten poprowadził prywatne śledztwo i znalazł mordercę. W krótkim czasie pojawiają się kolejne morderstwa i kolejne wypchane ptaki. Śledczy zaczynają te morderstwa wiązać z zabójstwem sprzed 30laty, kiedy to dokładnie w noc wybuchu 4 reaktora w elektrowni atomowej w Czarnobylu zginęły dwie kobiety... Słuchajcie ta książka jest tak dobra, że nie mogłam się od niej oderwać. Zachęcona wrażeniami po lekturze przez @zkotemczytane sięgnęłam po nią „poza kolejnością”. I gdyby tylko noc była dłuższa i gdybym mogła funkcjonować następnego dnia bez snu przeczytałabym ją od razu… Historia jest tak niesamowita i zwroty akcji tak niewiarygodne, że niejednokrotnie miałam wypieki na twarzy podczas lektury. Bohaterowie bardzo realni, mnóstwo emocji, zagadek do rozwiązania oraz przedstawiona sytuacja zarówno polityczna jak i społeczna sprawiły, że książkę nie tylko czytałam, ja ją chłonęłam… Obrazy, które jawiły mi się przed oczami podczas czytania przyprawiały o dreszcze, a jednak chciałam jak najszybciej poznać rozwiązanie. Bardzo, ale to bardzo polecam ten idealny moim zdaniem kryminał.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Pod pokładem Hardcastle Sophie
4.7/5
27,78 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyborny trup Bazterrica Agustina
4.2/5
26,02 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa W cieniu Babiej Góry Małysa Irena
4.5/5
26,02 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zabawka Ziębiński Robert
4.4/5
26,96 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pogranicznik Bagrij Joanna
4.5/5
27,98 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Alpiniści Stalina Gras Cedric
4.5/5
27,98 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Poza mną Okońska Bianca
4.1/5
26,60 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Blizny Stelar Marek
4.7/5
21,45 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kształt serca Redondo Dolores
4.6/5
29,94 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Skóra Kościelny Piotr
4.8/5
28,55 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Ostatnia wyrocznia Rollins James
4.6/5
29,81 zł
38,00 zł
strona produktu - rekomendacje Kwarantanna Kalinowski Grzegorz
4/5
29,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ślepiec Czornyj Max
4.5/5
24,08 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Maski pośmiertne Rozenberg Anna
4.3/5
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mroczna materia Crouch Blake
4.4/5
33,75 zł
45,00 zł
strona produktu - rekomendacje Bezruch Kapla Grzegorz
4.6/5
37,43 zł
49,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dolina Minier Bernard
4.4/5
28,54 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Woskowe lalki Magiera Kasia
5/5
33,75 zł
45,00 zł
strona produktu - rekomendacje Bezwład Barry Jessica
4.5/5
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dom bez klamek Pasierski Jędrzej
4.2/5
22,76 zł
34,89 zł
strona produktu - rekomendacje Gorączka i krew Sire Cedric
4.6/5
25,14 zł
39,94 zł
strona produktu - rekomendacje Blok 46 Gustawsson Johana
4/5
25,52 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Skalny kwiat Tuti Ilaria
0/5
25,27 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Parafil Rojny Bartek
4.1/5
28,55 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Sfora Piotrowski Przemysław
4.6/5
25,02 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Znachor Śmielak Michał
4.4/5
32,82 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Szóste dziecko Barker J.D.
4.5/5
26,80 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Zadra Małecki Robert
4.4/5
23,57 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Skaza Małecki Robert
4.5/5
21,66 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Iluzja Gorzka Mieczysław
4.4/5
27,65 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Fotografka Carter Dixie
0/5
29,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sekta Stelar Marek
4.7/5
21,45 zł
42,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.