Jak wychować nazistę. Reportaż o fanatycznej edukacji (okładka twarda)

Oferta empik.com : 32,13 zł

32,13 zł 44,99 zł (-28%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Książka ostrzeżenie przed tym,co może się stać, jeśli edukację naszych dzieci oddamy w ręce fanatyków.

Partia interesuje się dzieckiem, zanim zostanie ono poczęte.

Matki sprowadzają je na świat, bo On je o to poprosił.

Zdrowe dzieci należą do Państwa, te z defektami otrzymają łaskę śmierci.

Szkoła to poligon Partii – słabi i nieposłuszni zostają wydaleni.

Umysły mają być jednakowe, każdy włączony w wielką Świadomość Państwową.

Chłopcy będą żołnierzami, dziewczęta – urodzą żołnierzy.

W 1939 roku Gregor Ziemer, dyrektor Szkoły Amerykańskiej w Berlinie, wykorzystując swoje kontakty, odwiedza instytucje edukacyjne III Rzeszy. Dociera do domów matki i dziecka, szpitali sterylizacyjnych, izb dla noworodków. Uczestniczy w lekcjach dla chłopców i dziewcząt, wykładach uniwersyteckich. Przygląda się szkoleniom członków Jungvolk i Hitlerjugend, obserwuje nocne rytuały inicjacyjne w średniowiecznych zamkach.

Spotyka chłopców, którzy chcą umrzeć za Hitlera, i dziewczęta, które bardziej od śmierci boją się bezpłodności. Poznaje od podszewki kolejne etapy nazistowskiej edukacji i machinę formowania nowego człowieka.

Opublikowana w 1941 roku pod tytułem "Education for Death", odkryta po latach książka to unikatowe świadectwo reportera, który uchwycił mroczny moment historii. Wstrząsająco aktualna opowieść o tym, jak kilka lat wściekłej indoktrynacji może zmienić cywilizowane społeczeństwo w zbiorowość zaprogramowanych robotów.

Reportaż był wykorzystany jako dowód w procesach norymberskich.

W 1943 roku Walt Disney wyprodukował na jej podstawie animowany film krótkometrażowy.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Jak wychować nazistę. Reportaż o fanatycznej edukacji
Tytuł oryginalny: Jak wychować nazistę. Reportaż o fanatycznej edukacji
Autor: Ziemer Gregor
Tłumaczenie: Kamińska Anna Dorota
Wydawnictwo: Znak Literanova
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 272
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-09-01
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 25 x 125
Indeks: 39139924
 
średnia 4,9
5
29
4
2
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
21 recenzji
5/5
03-09-2021 o godz 20:42 przez: czerwonakaja
Nie będę pierwszą osobą, która przytoczy w swoim poście "słynne doświadczenie z żabą, która wrzucona nagle do gorącej wody wyskoczy z niej natychmiast, ale gdy zostanie umieszczona w chłodnej wodzie, stopniowo doprowadzanej do wrzenia, da się ugotować." Takimi żabami są nasze dzieci... Stara jak świat prawda mówi, że zło "jest tak stare jak ludzkość". To właśnie człowiek powołując się na przykazania boskie ustala normy moralne, które później w zależności od potrzeb nagina. W pierwszym odruchu tytuł wywołuje złość i pytania: co to jest?! Ale ta książka absolutnie nie jest narzędziem do propagowania nazizmu, wręcz przeciwnie, jest "ostrzeżeniem przez tym, co może się stać jeśli edukację naszych dzieci oddamy w ręce fanatyków." Gdy Gregor Ziemer, dyrektor Szkoły Amerykańskiej w Berlinie, która w swoich szeregach miała również żydowskich uczniów, po tym jak był świadkiem obrzucenia ich kamieniami przez młodych nazistów w pełnym umundurowaniu, zatelefonował do rektora Volksschule i usłyszał, że ten nie jest w stanie, a nawet nie wolno mu zatrzymywać spontanicznej demonstracji ludu, niewiele myśląc postanowił wcielić w życie plan, z którym nosił się od wielu lat. Ten epizod przelał czarę i skłonił go do tego, by zobaczyć na własne oczy, co dzieje się w nazistowskich szkołach i ośrodkach edukacyjnych, gdyż wciąż, mimo wielu lat spędzonych w nazistowskich Niemczech, nie mógł pojąć, jakim sposobem naziści mają władzę nad umysłami dzieci. Od swojego przyjaciela, doktora Schroderema Ziemer usłyszał radę, by wystąpić o pozwolenie na odwiedzanie szkół i uniwersytetów, ale nie poprzestawać na nich i zajrzeć również do placówek wychowania przedszkolnego, do domów opieki dla ciężarnych kobiet i żłobków. I tak właśnie zrobił, pokazując pozwolenie, ale też i wręczając łapówki. Efektem tych wizyt jest ten oto reportaż, który jest wstrząsającym świadectwem na to, jak źli potrafimy być. Reportaż ten był też wykorzystywany jako dowód w procesach norymberskich. A teraz będzie i długo i krótko, bo po więcej oczywiście zapraszam Was do książki. W myśl pewnym słowom: "POZWÓLCIE DZIECIOM PRZYJŚĆ DO MNIE - BO SĄ MOJE AŻ DO ŚMIERCI" szkoły i instytucje, które Ziemer odwiedził były posłuszne Fuhrerowi i zajmowały się edukacją chłopców i dziewczynek, gotowych na śmierć. Gotowych ponieść ofiarę. "Chłopcy mieli być żołnierzami, a dziewczynki tych żołnierzy miały rodzić". "Człowieczek z wąsikiem" chciał by Niemcy byli rasą wyższą, dlatego by to osiągnąć jego zainteresowanie nie dotyczyło jedynie dzieci, które już były na świecie, ale również tych, które dopiero na ten świat miały przyjść, najlepiej poprzez łączenie "zdrowych jednostek." Dlatego też w szpitalach łóżka były pełne kobiet, które w myśl tej zasady, nie nadawały się do urodzenia dzieci, o których "człowieczek" marzył, a ich sterylizacja odbywała się jak na linii produkcyjnej w fabryce: "Lekarze robili szybkie, zręczne nacięcia na białych powłokach brzusznych, rozszerzali je i zakładali kleszcze chirurgiczne. Grzebali chwilę, delikatnie wyjmowali rurkę, którą zawijali i przecinali. Rana zostawała zaszyta, a ciało odjeżdżało, by zastąpiło je kolejne". Gdzie tylko Ziemer się nie udał, tym co rzucało się w oczy były bezwzględna karność i absolutne posłuszeństwo. Dzieciom nie było łatwo, a niewiarygodne jest to, że te dzieciaki przyjmowały wszystko pełni szacunku i bez śladu impertynencji. "Czekali na Przyszłość, by wzięła ich ciała i dusze i oddała je do dyspozycji Partii." Dla nich "człowieczek z wąsikiem" był Zbawcą Niemiec. Zresztą nie tylko dla dzieci... Czytając wciąż się zatrzymujemy, niedowierzamy i zadajemy sobie mnóstwo pytań. Co sprawiało, że tylu ludzi w Niemczech stało się nazistami? Dlaczego pragnęli podboju? Dlaczego byli gotowi umierać za tego człowieczka i jego ideały? "Wykopaliby własne groby, gdyby ich o to poprosił." Na początku książki otrzymujemy zestaw pytań, do których warto wrócić po jej przeczytaniu by spróbować sobie na nie odpowiedzieć. W szczególności na dwa z nich. Jak to możliwe, że z imieniem Boga na ustach można kierować agresję wobec słabych i bezbronnych? Jak to możliwe, że jesteśmy ślepi na przemoc i nienawiść bądź bierni wobec nich? "Człowieczka z wąsikiem" już nie ma, a NATURA ZŁA wciąż sobie krąży między nami...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
06-09-2021 o godz 12:02 przez: Anna Gajda
Książkom takim jak „Jak wychować nazistę” Gregora Ziemera towarzyszy niedowierzanie. Trudno uwierzyć, że znajdują się ludzie, którzy chcą uczestniczyć w tak okrutnej indoktrynacji, są tak bezgranicznie i bezkrytycznie oddani sprawie wychowania młodzieży w kulcie osoby, która jest zbrodniarzem. Trudno uwierzyć, że umysły młodych ludzi są tak plastyczne, by, wbrew instynktowi samozachowawczemu, być przygotowanym na śmierć w imię swojego boga, jakim stał się dla nich Hitler. Jednak historię znamy, wiemy, że to możliwe. Reportaż też opowiada o praktycznej stronie systemu edukacji nazistowskiej w 1939 roku. Autor był wtedy dyrektorem Szkoły Amerykańskiej w Berlinie, a incydent obrzucenia kamieniami żydowskich uczniów jego szkoły przez młodych nazistów skłonił go do zbadania, co dzieje się w niemieckich placówkach oświatowych. Zapisane wnioski, informacje, wypowiedzi nauczycieli i wychowanków przyprawiają o dreszcze. Wyłania się z nich obraz chłopców gotowych na śmierć, gotowych zadawać śmierć, pełnych nienawiści do przedstawicieli wszystkich narodów, pełnych również podziwu i uwielbienia dla Hitlera. W przypadku dziewczynek nie jest lepiej – te są gotowe rodzić synów i ofiarowywać ich Partii, by ta mogła zrobić z nich najlepszych żołnierzy. Uznanie, podziw i fanatyczne oddanie Hitlerowi jest im również nieobce. Chłopcy są kształceni do walki, dziewczyny do płodności. Służy temu bezlitosna indoktrynacja, wywracająca cały porządek moralny na nice. Dobre jest to, co aryjskie i służy Hitlerowi. Nie ma tu miejsca na słabość czy wątpliwości. Nie ma nic ważniejszego, niż silne, zdrowie nordyckie ciało – męskie do zabijania, kobiece do rodzenia. Autor, dzięki specjalnemu pozwoleniu, ma możliwość odwiedzania wielu instytucji – placówek sterylizacyjnych, domów opieki nad matką i dzieckiem, szkół dla chłopców i dziewcząt. Uczestniczy w prowadzonych tam lekcjach, wykładach i ćwiczeniach oraz obrzędach Jungvolk i Hitlerjugend. Trudno opisać treści, jakie tam są wlewane w umysły dzieci. Taką symboliczną sytuacją niech będzie przypadek chłopca, którzy podczas ćwiczeń terenowych rozchorował się na zapalenie płuc. Śmiertelne zagrożenie uznawał za powód do dumy z tego, że umiera dla Hitlera, poczytywał sobie to za zasługę, nawet tego pragnął. Inna historia, która mną wstrząsnęła to losy dziewczynki, która zmarła z powodu wyrostka robaczkowego. Od rana skarżyła się na ból brzucha, jednak rodzice nie zareagowali na to uznając, że nazistowskie dziecko nie powinno się mazać. Kiedy zabrano ją do szpitala, było już za późno. Skomentowano, że ból rodziców będzie złagodzony poczuciem, że zmarła w mundurze, w służbie Hitlerowi. Najbardziej uderzające w tym reportażu jest fanatyczne uwielbienie dla przywódcy. Przekonanie o jego nieomylności, wspaniałomyślności, mądrości, odwadze, słuszności jego działań. A z drugiej strony pogarda dla innych narodów, wszelkich wrogów Niemiec – Francuzów, Polaków, Anglików, Amerykanów z ich wątłą demokracją, no i Żydów. Dzisiaj krytyczne myślenie znów okazuje się szalenie ważne. Wydaje się, że zapominamy, do czego prowadzi nienawiść, jak łatwo wyzwolić zło, które niszczy wszystko wokół. Strach wobec obcych, innych, prezentowanie nam coraz to nowych zagrożeń i wrogów żądnych naszej suwerenności jest jak stopniowe podgrzewanie żaby, by ją w końcu ugotować. Reportaż Ziemera jest jak wrzucenie jej do wrzątku – nagłe zanurzenie się w fali fanatyzmu, od którego chce się uciec jak najdalej. Jest apelem o niezgodę na słowa budzące nienawiść i edukację służącą Państwu, zamiast jednostce.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
29-09-2021 o godz 20:03 przez: Anonim
Reportaż Jak wychować nazistę stawia nas do pionu. Zaburza nasze myślenie i wprowadza zamęt i niepokój. Jest przerażający, ale stanowi doskonałe ostrzeżenie, również w dzisiejszych czasach. Trzeba uważać, kto uczy nasze dzieci i czego uczy, jakie szkoła organizuje dzieciom zajęcia i jakie są wobec nich oczekiwania. A więc uwagi i ostrożności nigdy dość … Gregor Ziemer, dyrektor Szkoły Amerykańskiej w Berlinie, dzięki swoim licznym kontaktom, miał możliwość obserwować edukację nazistowskich dzieci. Był naocznym świadkiem wielu różnych lekcji, zajęć i warsztatów, prowadzonych przez mniej lub bardziej fanatycznych nauczycieli. Wielbicieli Hitlera. Docierał do szpitali i ośrodków samotnej matki, które pod właściwą opieką oczekiwały na rozwiązanie i uszczęśliwienie Führera. Wizytował obozy młodzieżowe i uczestniczył w wykładach. To, co tam zobaczył wprawiało w osłupienie. System stworzył maszynę ideologiczną stwarzającą podwaliny pod „produkcję” ślepych fanatyków Hitlera. Nie do pomyślenia, jak można sterować ludźmi i wpajać im filozoficzne przykazania o wyższości narodu aryjskiego nad światem, o możliwość poświęcenia życia dla ideologii, o byciu mięsem armatnim w imię chorych ideałów. Obserwujemy, jak już kilkuletnie dzieci żyją wpajanymi im zasadami, jak są sterowane i ogarnięte nienawiścią wobec wrogów narodu. Strach pomyśleć, jak taka jednostka, od młodości naznaczona złem i nienawiścią, będzie funkcjonowała w przyszłości. Ale mieliśmy tego znakomity przykład w historii. Trzeba wspomnieć, że te zasady wychowania dotyczą nie tylko chłopców, ale również dziewcząt. Różnią się tylko rolą, jaka została im zaplanowana przez partię. Mężczyzna to wojownik zapatrzony w przywódcę, a kobieta to matka takiego przywódcy. One miały rodzić pięknych, niebieskookich mężczyzn, zdrowych i sprawnych fizycznie. Jeżeli się urodził chory, jego los już został przesądzony. Nie będę zdradzać szczegółów, warto samemu się przekonać, jak funkcjonowała hitlerowska fabryka żołnierzy. Reportaż jest niepokojący i zatrważający. Mnie całkowicie rozbił. Szok i niedowierzanie. Wielokrotnie historia te wydarzenia opisywała, ale podanie relacji z pierwszej ręki nadaje jej większej wiarygodności i rangi. Wprawia w osłupienie. Emocje trudne do opanowania, a opisywane wydarzenia niemożliwe do zrozumienia, nie mówiąc już o jakiejkolwiek akceptacji. Przynajmniej dla mnie. Ta lektura to ostrzeżenie, aktualne dzisiaj. Należy być ostrożnym i nie wolno dać się zmanipulować twardym i bardzo wiarygodnym jednostkom. Od tego już mały krok do całkowitego zniewolenia i wypaczenia umysłów. Bądźcie uważni! Nie pozwólcie sobą manipulować i sterować! Myślcie samodzielnie! Polecam, ten reportaż powinien przeczytać każdy, aby ustrzec się w przyszłości przed niewłaściwym zachowaniem i zniewoleniem. Świadomość i wiedza, że takie sytuacje miały miejsce pobudzają naszą czujność i przezorność! Niebezpieczna, o atomowym rażeniu i niewyobrażalnej sile ideologicznej!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
06-09-2021 o godz 15:23 przez: Agnieszka
Musiało minąć kilka dni, bym mogła opowiedzieć o książce Gregora Ziemera bez ładunku emocji, które targały mną w trakcie lektury, mimo to do teraz nie mogę uwierzyć, ile punktów stycznych łączy w sobie przeszłość z teraźniejszością. Bolesny jest również fakt, jak niewielu już świadków historii bije na alarm, i jak mało z tego dociera do nas, nas jako społeczeństwa. "Dzisiaj faszyzm bardzo rzadko odkrywa karty. Bardzo rzadko ukazuje się w swoich prawdziwych kolorach. Na ogół występuje pod postacią populizmu". Marian Turski, polski historyk, dziennikarz, więzień obozu zagłady  Auschwitz-Birkenau. "Jak wychować nazistę", choć oryginalny tytuł to: "Education for death" (dlaczego to zostało zmienione?) pozwala spojrzeć na proces zmian, które doprowadzają do zjawisk sprzyjających  czynieniu społecznego ZŁA w imię prawa i sprawiedliwości, gdzie wciąż podsycana nienawiść do wszystkiego, co INNE, celebruje święte zniszczenie. Reportaż ten został wydany w roku 1941, zaś jego autorem jest ówczesny dyrektor Szkoły Amerykańskiej, usytuowanej niedaleko niemieckiej Volksschule, zajmującej się nazistowską edukacją chłopców poniżej dziesiątego roku życia.  Jawny akt agresji okazany uczniowi  Ziemera jest impulsem do działania dyrektora, który za wszelką cenę stara się dotrzeć do źródeł tak zajadłej nienawiści u tak młodych osób. Chce zrozumieć i udokumentować system edukacji, który tworzy tak fanatyczne jednostki. Długa i zawiła jest droga do uzyskania zgody na wejście w "system", jednak kiedy już tam jest, skrupulatnie notuje wszystko, co widzi i słyszy. Dociera nie tylko na sale lekcyjne. Trafia też do domów matki i dziecka, szpitali sterylizacyjnych, na uczelnie i szkolenia Hitlerjugend. To absolutnie unikatowe spojrzenie na historię, dowód tego, jak indoktrynacja dzieci wpływa na późniejszy obraz społeczeństwa, tworu spełniającego chorą wizję jedynego, słusznego wodza, którego upaja wizja władzy totalnej. Marian Turski, który niedawno odebrał Honorowy Medal Wolności Słowa, powiedział: "Pytają mnie czasem, czy historia może się powtórzyć. Ona już się powtarza". Książka ku przestrodze. Ku przestrodze również Pani Wanda Traczyk-Stawska (podczas ostatniej rocznicy powstania warszawskiego). "Trzeba nauczyć nasze dzieci, bo dzieci są najważniejsze. Taka jest przyszłość narodu, jakie młodzieży chowanie. Żadna szkoła nie może być partyjna. Nie może być ludzi, którzy ucząc dzieci, chcą przerzucić na nie swoje  przekonania. Szkoła musi być obiektywna. Szkoła musi kochać swoje dzieci. I szanować je — ich ludzką godność, bo one choćby miały roczek lub nawet parę miesięcy, też mają ludzką godność, bo zaczynają MYŚLEĆ. I to myślenie na być WOLNE! Każdy ma prawo myśleć tak, jak mu serce każe".
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
02-09-2021 o godz 11:02 przez: ANETA
Czym skorupka za młodu nasiąknie.. Czytamy lektury, by nie tylko pogłębić wiedzę, ale również, by móc zrozumieć historię, jednak kiedy sięgasz po taką książkę jak ta, pt. „Jak wychować nazistę. Reportaż o fanatycznej edukacji”, nie potrafisz znaleźć racjonalnego wytłumaczenia na rodzące się zło. Mimo wyjaśnień i niezaprzeczalnych faktów. Zaczytujesz się, starasz się zrozumieć, ale czy się da? Koniecznie przeczytajcie ten reportaż, wyjątkowy, bo spisany przez świadka tworzącej się idei narodowosocjalistycznej III Rzeszy, ze wstępem prof. Bogdana de Barbaro, który zadaje pytanie, jedno z wielu tu postawionych: "Jak to możliwe, że dramatyczna lekcja XX wieku i doświadczenia faszyzmu i komunizmu nie chronią nas od fanatycznego myślenia?". „ – Kim chcesz być kiedy dorośniesz? – spytała chłopca. - Będę Sturmtruppenleiterem – odpowiedział”. Gregor Ziemer, pedagog amerykański, często przez Niemców nazywamy Americano, spędził kilka lat na stanowisku dyrektora szkoły amerykańskiej w Niemczech. Przebywając w Berlinie, zaciekawiły go metody nazistowskiego nauczania. Chciał osobiście zobaczyć, jak funkcjonuje to niemieckie, zdyscyplinowane szkolnictwo. Pozwolenie od samego Ministra Edukacji pozwoliło mu na wejście do wielu instytucji, które były odpowiedzialne za wychowanie niemieckich dzieci. Udając sympatię, wobec wszechobecnej propagandy obserwował i notował. To właśnie z tych zapisków dowiadujemy się, jakie miejsca zobaczył, z kim rozmawiał. W miarę możliwości spisywał na bieżąco: dyskusje nie tylko szkolne, omawiane tematy na lekcjach np.: niemiecka wizja historii, czy też bajki przeznaczone tylko dla dziecięcych niemieckich uszu, dla niewinnych serduszek. Program nauczania wraz z podręcznikami (w przypadku chłopców przypominający oficjalny podręcznik wojskowy) oraz kadrą nauczycielską, która obowiązkowo wstępuje do Narodowosocjalistycznego Związku Nauczycieli, musiał być odpowiednio dostosowany. Nauka niekoedukacyjna była w rękach urzędników Partii. W każdej sali wisiał portret Führera. Wszędzie wybrzmiewały nazistowskie pozdrowienia. „POZWÓLCIE DZIECIOM PRZYJŚĆ DO MNIE – BO SĄ MOJE AŻ DO ŚMIERCI”. Dziecko tylko zdrowe genetycznie ma żyć dla Państwa. Tu, w III Rzeszy nie chcą dzieci niepełnosprawnych, tych się pozbywają. Chcą zagorzałych do walki dobrych żołnierzy i zdrowych kobiet, przyszłych matek. Gregor Ziemer przygląda się "tworzeniu" państwowego dziecka, niemieckiej wizji świata, w szkole, w obowiązkowych organizacjach w strukturach Hitlerjugend. Ma ono ślepo służyć i wierzyć Hitlerowi, bo przecież wódz był tylko jeden, aż do śmierci.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
13-09-2021 o godz 20:25 przez: Katarzyna
Książka Gregora Ziemera zatytułowana ,,Jak wychować nazistę. Reportaż o fanatycznej edukacji” powinna zwrócić uwagę i lekko zaniepokoić każdą osobę, która choć trochę zna historię. Czerwona okładka i ten znaczący tytuł zapala bądź powinien zapalić w naszych głowach czerwoną lampkę. Jak można promować nazistowskie wychowanie po krwawych i okrutnych czynach, jakich dopuścili się naziści. Jednak uważny czytelnik dostrzeże słowo reportaż i z pewnością wczyta się w dokładniejszy opis umieszczony z tyłu książki, dzięki któremu poznaje prawdziwy jej cel. Publikacja ta jest reportażem napisanym w 1939 r. przez dyrektora Szkoły Amerykańskiej w Berlinie, który odwiedził wiele instytucji wychowawczych i edukacyjnych podlegających władzy nazistowskiej. Przedstawia w niej jak przebiegało wychowanie w duchu ideologii nazistowskiej na wszystkich szczeblach, począwszy na ideologizacji samotnych kobiet, którym wpajano, że rodzą dzieci dla Hitlera i państwa, przez kontrolę wychowania przez nie pociech po wyjściu z ośrodków oraz kolejne etapy grup młodzieżowych, szkoły i studia. Proces ten był w pełni nastawiony na oddanie państwu i Führerowi. Doprowadzał do tego, że nawet małe dzieci, które nie spełniały ideałów młodego aryjczyka z powodu słabego zdrowia czy innych dysfunkcji prosiły o śmierć, by choć tak mogły przysłużyć się państwu. Przedstawiony w reportażu proces indoktrynacji i kontroli przeraził mnie w wielu momentach. W trakcie czytania w mojej głowie pojawiały się liczne pytania. Jak można skłonić dwunastoletnie dzieci do myślenia, że tylko swoją śmiercią mogą przysłużyć się państwu? Jak można przyzwalać na taką przemoc względem innych? I na końcu najważniejsze: czy dziś na świecie nie dzieje się podobne? Jak teraz wychowujemy nasze dzieci? Jak ustrzec je od manipulacji i indoktrynacji? Dla mnie książka ta jest ważną publikacją, którą powinien przeczytać każdy, żeby zobaczyć, jak przez manipulacje i kłamstwa kształtowano ludzi zdolnych do najokrutniejszych zbrodni. Jak można z wrażliwej osoby zrobić potwora, który bez skrupułów zabija tysiące ludzi w obozach koncentracyjnych z przekonaniem, że robi dobrze.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
01-09-2021 o godz 16:58 przez: Ewelina
Powiem wam, że to bardzo trudna książka. Strasznie zmroziły moje serce porównania, które stosował autor. Nie bawił się w jakieś tam ozdobniki, tylko prosto i konkretnie opisywał ludzi, którzy dobrowolnie dawali się podejść rządom Hitlera. Bardzo bym chciała abyście poznali pewien cytat: ,,(...) doświadczenie z żabą, która wrzucona nagle do gorącej wody wyskoczy z niej natychmiast, ale gdy zostanie umieszczona w chłodnej wodzie, stopniowo doprowadzanej do wrzenia, da się ugotować". Pozycja poza mądrym i filozoficznym wprowadzeniem zabierze nas do świata, gdzie Żydzi byli bardzo krzywdzeni przez innych. Nawet uczniowie rzucali w rówieśników kamieniami, gdyż tego byli uczeni od początku. Co gorsze, niektórzy tolerowali takie zachowanie wpajając dzieciom, że każdy Żyd to wróg. Bez względu na ilość dni czy lat spędzonych na świecie. Cała książka jest spisana słowami autora, któremu udało się w jakiś sposób poznać kulturę i nauczanie w niemieckich szkołach. Wszystkie spostrzeżenia i rozmowy spisywał zawsze na kartkach, by potem móc jak najdokładniej je odtworzyć. Historia jest bardzo emocjonalna, gdyż już same opisy kobiet, które rodziły dzieci z rozkazu rządu i dla rządu nie mieściły mi się w głowie. Nie jestem w stanie wszystkiego wam opisać, bo bardzo to przeżyłam. Czytałam o chorych dzieciach, które same prosiły, by mogły umrzeć dla Hitlera. Nie uwierzycie, ale oni od samego początku przyjścia na świat były szkolone. Wpajano im same straszne rzeczy traktując tego człowieka jak Boga. Wszystko robili z myślą o nim, nie o sobie. Potrafili wyrzec się rzeczy ważnych i bliskich, byleby tylko on był zadowolony. Mordercza gra psychologiczna, która pozbawiała każdego niepełnosprawnego człowieka życia z przekonaniem, że robił coś dobrego. Ostre zasady i rygory, których musieli przestrzegać. Polecam ludziom i mocnych nerwach, bo żaden horror nie był tak niebezpieczny psychicznie jak ta książka. Brutalna i bolesna prawda. Historia, którą czyta się szybko, lecz pozostająca w naszej głowie na zawsze...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
23-09-2021 o godz 12:56 przez: Anonim
Bardzo trudno jest napisać recenzję książki, w której właściwie każde słowo jest ważne. Mogłabym zacytować całość, bo to książka którą powinien przeczytać każdy bez wyjątku. Jak ukształtować miliony, które dobrowolnie wykonują rozkazy kogoś, kto bez ogródek namawia do zbrodni? Gregor Ziemer dociera do wielu instytucji, które edukują i mają wpływ na postawy i sposób myślenia. Pokazuje jak kształtuje się umysły ludzi na wielu płaszczyznach. Wprowadza w tajniki eugeniki, cytuje fragmenty podręczników i przedstawia wiele sytuacji, których był naocznym świadkiem. Skrzętnie spisuje każde usłyszane słowo, więc wszystko co przeczytamy to nie wymysł, fantazja czy przypuszczenie. Wskazuje na to, które elementy edukacji mają ogromny wpływ na ślepe zapatrzenie i wiarę w Hitlera, któremu stawiano ołtarzyki, a niektórzy modlili się do niego jak do boga. Szkoły miały być zalążkami partii, kobiety miały rodzić dzieci, które należały do państwa. W przyszłości obowiązkiem i największym pragnieniem tych dzieci miało stać się umieranie za Hitlera. Przedstawione metody wzbudzają w nas obawy i lęk, gdyż pokazują jak w prosty i niewyszukany sposób można przejąć kontrolę nad umysłami młodych ludzi, jak łatwo można kształtować postawy i instalować odpowiednie oprogramowanie w umysłach dzieci. Nie są do tego wymagane wybitne umiejętności i techniki manipulacyjne. Wystarczy ślepy upór, fundamentalizm i kształtowanie umysłów od najmłodszych lat. Jednak taka edukacja podszyta jest lękiem i kompleksami. Lękiem przed groźnym Innym i wiarą w wybawiciela Führera. Moim zdaniem jest to lektura obowiązkowa. Polecam ten dobrze napisany, bardzo obrazowy reportaż, który jasno opisuje i wyjaśnia jak doszło do tragedii. Czyta się go ze zdziwieniem i przerażeniem. Dzięki zbędnym analizom i jasno przedstawianym faktom reportaż stanowił dobry materiał wykorzystany procesach Norymberskich.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
16-09-2021 o godz 20:09 przez: Ilona Wojciechowska
Wnikliwe studium precyzyjnie i skutecznie działającej maszyny do tworzenia potulnych systemowi totalitarnemu jednostek bez podmiotowości - tak można jednym zdaniem podsumować reportaż Gregora Ziemera. System, który interesuje się obywatelem, zanim ten zostanie poczęty, budując instytucje, gdzie kobietom przydziela się zaszczytną rolę rodzenia żołnierzy, a mężczyznom agentów o nadludzkiej sile i motywacji by walczyć i ginąć dla Führera. Dokument przerażający, ponieważ jest dokładnym zapisem tego, co autor zobaczył i usłyszał, odwiedzając przytułki, domy dla matek, oddziały położnicze, szkoły i przedszkola. Widzimy, jak małymi krokami sprawia się, że ludzie wierzą w ogromną - dla nas niewyobrażalnie okrutną i niewytłumaczalną - propagandę nazistowską. We wstępie Bogdan de Barbaro świetnie podsumowuje to, co zgrabnie prowadzona indoktrynacja i opresyjna edukacja robiła obywatelom nazistowskich Niemiec, przytaczając anegdotę o żabie. Ta, wrzucona do wrzątku, ucieka, wyskakując w odruchu ratowania życia. Jednak gdy żabę wrzucić do chłodnej wody i powoli ją podgrzewać, ta spokojnie pływa, aż jest już za późno... Lektura fascynująca i otwierająca oczy. Matki, które rodzą dzieci z przypadkowymi ojcami, pary, którym Führer anuluje pożyczki czy rozdaje mieszkania, gdy te udowodnią posiadanie czwórki dzieci, mali kilkuletni chłopcy, których uczy się nienawidzić Żydów i Polaków, dziewczęta zdające egzaminy z rozpoznania aryjskich rysów twarzy. Kraj, którego obywatele wierzą, że cała reszta świata istnieje po to, by być podległą Niemcom, a pewne nacje robią wszystko, żeby Niemców zniszczyć, rozwinął się sprawną, bezbłędnie funkcjonującą armię. A ciąg dalszy znamy. Polecam, warto przeczytać, szczególnie teraz gdy obserwujemy powrót dyktatu Talibów w Afganistanie oraz spotykamy się z majstrowaniem przy programach nauczania polskich szkół.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
07-10-2021 o godz 12:21 przez: Anonim
Nazizm to straszna rzecz. Zawsze było mi trudno czytać o czasach drugiej wojny światowej. Świadomość do czego mogą doprowadzić uprzedzenia, nienawiść, złość i fanatyzm przeraża. Z drugiej strony jednak często rodzi się we mnie pytanie : jak jeden człowiek potrafił zawładnąć całym narodem? Sprawić, że miliony ludzi bezwiednie wierzyło we wszystko co mówił do nich Hitler. Dlaczego chcieli za niego umrzeć? Dlaczego poświęcali swoje dzieci? W książce "Jak wychować nazistę" dostajemy obraz społeczeństwa omamionego. Kobiety są fabrykami produkującymi kolejnych żołnierzy, mężczyźni to armia Hitlera, a dzieci to pierwsze pokolenie, które należy od podstaw wyedukować tak, aby było posłuszne wielkiemu Führerowi. Autor głównie skupia się właśnie na najmłodszych. Odwiedza szkoły, ośrodki dla przyszłych matek, instytucje dla młodzieży i widzi jak dorośli wpajają młodym Niemcom nienawiść i w wypaczony sposób przedstawiają dobro i zło. Rozmawia z nauczycielami i wychowawcami, żeby przekonać się jak daleko sięga wiara w przekaz rządu. Niestety przekonuje się, że propaganda zdała egzamin. Naród niemiecki za Boga obrał sobie niewysokiego Pana z wąsem. A niewinne dzieci mają od teraz być kształcone na przyszłych zbrodniarzy. Po odłożeniu książki na półkę czułam ogromny smutek, ale i ulgę. Prowadzenie dzieci na wojnę, zamiast na plac zabaw, jest okrutne. Zabieranie im dzieciństwa w zamian oczekując gotowości do walki za państwo to bezwzględność. Dlatego czuję ulgę, że marzenie Hitlera się nie spełniło i dziś tylko czytamy o tym co działo się w tamtych latach. Nie powtarzajmy historii, bądźmy dla siebie dobrzy.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
07-10-2021 o godz 12:19 przez: Anonim
Nazizm to straszna rzecz. Zawsze było mi trudno czytać o czasach drugiej wojny światowej. Świadomość do czego mogą doprowadzić uprzedzenia, nienawiść, złość i fanatyzm przeraża. Z drugiej strony jednak często rodzi się we mnie pytanie : jak jeden człowiek potrafił zawładnąć całym narodem? Sprawić, że miliony ludzi bezwiednie wierzyło we wszystko co mówił do nich Hitler. Dlaczego chcieli za niego umrzeć? Dlaczego poświęcali swoje dzieci? W książce "Jak wychować nazistę" dostajemy obraz społeczeństwa omamionego. Kobiety są fabrykami produkującymi kolejnych żołnierzy, mężczyźni to armia Hitlera, a dzieci to pierwsze pokolenie, które należy od podstaw wyedukować tak, aby było posłuszne wielkiemu Führerowi. Autor głównie skupia się właśnie na najmłodszych. Odwiedza szkoły, ośrodki dla przyszłych matek, instytucje dla młodzieży i widzi jak dorośli wpajają młodym Niemcom nienawiść i w wypaczony sposób przedstawiają dobro i zło. Rozmawia z nauczycielami i wychowawcami, żeby przekonać się jak daleko sięga wiara w przekaz rządu. Niestety przekonuje się, że propaganda zdała egzamin. Naród niemiecki za Boga obrał sobie niewysokiego Pana z wąsem. A niewinne dzieci mają od teraz być kształcone na przyszłych zbrodniarzy. Po odłożeniu książki na półkę czułam ogromny smutek, ale i ulgę. Prowadzenie dzieci na wojnę, zamiast na plac zabaw, jest okrutne. Zabieranie im dzieciństwa w zamian oczekując gotowości do walki za państwo to bezwzględność. Dlatego czuję ulgę, że marzenie Hitlera się nie spełniło i dziś tylko czytamy o tym co działo się w tamtych latach. Nie powtarzajmy historii, bądźmy dla siebie dobrzy.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
07-10-2021 o godz 09:03 przez: Anonim
Nazizm to straszna rzecz. Zawsze było mi trudno czytać o czasach drugiej wojny światowej. Świadomość do czego mogą doprowadzić uprzedzenia, nienawiść, złość i fanatyzm przeraża. Z drugiej strony jednak często rodzi się we mnie pytanie : jak jeden człowiek potrafił zawładnąć całym narodem? Sprawić, że miliony ludzi bezwiednie wierzyło we wszystko co mówił do nich Hitler. Dlaczego chcieli za niego umrzeć? Dlaczego poświęcali swoje dzieci? W książce "Jak wychować nazistę" dostajemy obraz społeczeństwa omamionego. Kobiety są fabrykami produkującymi kolejnych żołnierzy, mężczyźni to armia Hitlera, a dzieci to pierwsze pokolenie, które należy od podstaw wyedukować tak, aby było posłuszne wielkiemu Führerowi. Autor głównie skupia się właśnie na najmłodszych. Odwiedza szkoły, ośrodki dla przyszłych matek, instytucje dla młodzieży i widzi jak dorośli wpajają młodym Niemcom nienawiść i w wypaczony sposób przedstawiają dobro i zło. Rozmawia z nauczycielami i wychowawcami, żeby przekonać się jak daleko sięga wiara w przekaz rządu. Niestety przekonuje się, że propaganda zdała egzamin. Naród niemiecki za Boga obrał sobie niewysokiego Pana z wąsem. A niewinne dzieci mają od teraz być kształcone na przyszłych zbrodniarzy. Po odłożeniu książki na półkę czułam ogromny smutek, ale i ulgę. Prowadzenie dzieci na wojnę, zamiast na plac zabaw, jest okrutne. Zabieranie im dzieciństwa w zamian oczekując gotowości do walki za państwo to bezwzględność. Dlatego czuję ulgę, że marzenie Hitlera się nie spełniło i dziś tylko czytamy o tym co działo się w tamtych latach. Nie powtarzajmy historii, bądźmy dla siebie dobrzy.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
04-09-2021 o godz 14:24 przez: anonymous
„Nazistowska matka poświęca swojego syna Hitlerowi jeszcze przed urodzeniem. Kiedy dziecko kończy sześć lat, składa pierwszą przysięgę, że odda życie za Fuhrera, powtarza ją, mając lat dziesięć, i znów w wieku czternastu lat.” Tak w skrócie można by opisać edukację dla śmierci, która królowała w faszystowskich Niemczech. Jej głębokie studium prezentuje Gregor Ziemer w swoim reportażu o fanatycznej edukacji pt.: „Jak wychować nazistę”. Autor w 1939 roku był dyrektorem Szkoły Amerykańskiej w Berlinie. Dzięki „nadzwyczajnemu pozwoleniu” od Ministra Spraw Zagranicznych Bernharda Rusta mógł swobodnie odwiedzać instytucje edukacyjne III Rzeszy. Na własne oczy widział szpitale sterylizacyjne, Hitler-Kammer, czyli pokoje w których uśmiercało się osoby upośledzone, domy matki i dziecka. Brał udział w szkoleniach Pimpfów, Jungvolk i Hitlerjugend. Na każdym kroku widział posłuszeństwo i ślepe oddanie Hitlerowi. Machina formowania nowego człowieka – nazisty rozpoczynała się na długo przed poczęciem. Książka jest trudną lekturą, ale przede wszystkim jest ostrzeżeniem dla współczesnej edukacji. Musi zmobilizować pedagogów i osoby odpowiedzialne za nauczanie do wynajdywania słabych stron naszego systemu edukacyjnego. Musi skłonić ich do szukania antidotum na truciznę, którą nazizm wpompował w żyły świata. Na nowo musi pokazać, że Inne, Nowe, Nieznane nie oznacza gorszego. Że wszyscy jesteśmy równi, ważni i potrzebni.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
29-08-2021 o godz 16:16 przez: zetbasia
Autor -Gregor Ziemer - w 1939 roku był dyrektorem Szkoły Amerykańskiej w Berlinie. Wykorzystując swoje znajomości, uzyskał pisemne zezwolenie na odwiedzanie niemieckich placówek edukacyjnych i wychowawczych. To co zobaczył i opisał, przeraża i zadziwia do tej pory. Widział wszystkie etapy nauczania dzieci i młodzieży, widział domy dla samotnych matek, które rodziły dzieci dla Państwa, bo Wódz o to prosił. Widział oddział szpitalny, na którym masowo sterylizowano kobiety, które były niegodne by rodzić niemieckie dzieci. Zdrowymi dziećmi zajmowało się Państwo, chore fizycznie lub psychicznie "same prosiły, by mogły umrzeć dla Hitlera" i dostępowały tej łaski. Dzieci od samego początku poddawano praniu mózgu. Uczono, że wszystko zawdzięczają Hitlerowi, że tylko on może sprawić, że Niemcy podbiją świat, że należy mu się uwielbienie i bezwzględne posłuszeństwo, a śmierć dla niego to wielki honor. Niemcy to naród władców, inne narody są wrogo nastawione, źle traktują nazistów, dlatego trzeba z nimi walczyć, zabijać. Chłopców wychowywano na żołnierzy, dziewczynki miały rodzić żołnierzy. Lata indoktrynacji sprawiały, że wyrastało pokolenie fanatycznie oddanych Hitlerowi młodych ludzi, gotowych na wszystko. Ta książka to ostrzeżenie przed fanatycznymi wychowawcami, którzy mogą zmanipulować chłonny umysł dziecka. Przerażająco prawdziwa. Warto przeczytać! Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
03-09-2021 o godz 14:32 przez: Anonim
"Jak wychować nazistę" to książka ostrzeżenie. To doskonały obraz tego, czego nie możemy zrobić w naszych szkołach! Gregor Ziemer amerykanin, który w 1939 zdobył dokument, otwierajacy mu drzwi do placówek oświatowych, domów matki i dziecka czy szpitali sterylizacyjnych. Był świadkiem nocnych rytuałów inicjacyjnych i szkoleń członków m.in. Hitlerjugend. Reportaż, dzięki któremu możemy się dowiedzieć, jak naprawdę wyglądała nazistowska indoktrynacja dzieci. Opowieść o dziewczynkach, które od małego chcą rodzić dzieci dla Państwa. Historie chłopców, którzy dla swojego Führera chcą umrzeć. Doskonały obraz tego, jaki wpływ na młodego człowieka ma szkoła. Jest to przerażająca wizja, jeśli ten wpływ znajdzie się w nieodpowiednich rękach, bo zawsze zaczyna się niewinnie. Polecam przeczytać ten reportaż każdemu, kto ma na względzie dobro dzieci, a szczególnie tym, którzy mają wpływ na to, jak wygląda edukacja w naszych placówkach. Lektura pozostawia z refleksją na długo.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-09-2021 o godz 09:46 przez: maria
Jest to bardzo ważna książka, której treść po 80 latach od wydania budzi wiele refleksji, zwłaszcza w relacji do współczesności polskiej edukacji
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
07-09-2021 o godz 08:44 przez: bonuskl
Wciągająca książka, pokazująca w jaki sposób młodych Niemców kreowano na nazistów.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
17-09-2021 o godz 15:32 przez: denon75
Pozycja dla Ministra Czarnka
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
07-09-2021 o godz 00:15 przez: Elżbieta
Lektura obowiązkowa.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
17-10-2021 o godz 10:12 przez: emeste
Od lat poszukuję odpowiedzi na pytanie dlaczego to się wydarzyło? Dlaczego najokrutniejsza wojna w dziejach ludzkości mogła urosnąć do szaleństwa na taką skalę i jak świat mógł na to patrzeć? Odpowiedź na pytania z zakresu tej problematyki nie należy ani do łatwych ani prostych. Odpowiedzi, bo takich żyjące dzisiaj pokolenie szuka i oczekuje, będą: - wielowymiarowe, globalne, złożone, a przede wszystkim bezprecedensowe. Myślę, że dzięki publikacji, o której dzisiaj pisać Wam będę, uzyskałam część odpowiedzi na powyższe pytania, a z pewnością ten reportaż pomógł mi stworzyć podwaliny pod każdą przeczytaną do tej pory książkę w tym temacie i każdą, którą jeszcze w tym temacie przeczytam. W 1939 roku Gregor Ziemer, dyrektor Szkoły Amerykańskiej w Berlinie, wykorzystując swoje kontakty, odwiedza instytucje edukacyjne III Rzeszy. Dociera do klinik położniczych, szpitali sterylizacyjnych, izb dla noworodków. Uczestniczy w lekcjach dla chłopców i dziewcząt, wykładach uniwersyteckich. Przygląda się szkoleniom członków Jungvolk i Hitlerjugend, obserwuje nocne rytuały inicjacyjne w średniowiecznych zamkach. Spotyka chłopców, którzy chcą umrzeć za Hitlera, i dziewczęta, które bardziej od śmierci boją się bezpłodności. Poznaje od podszewki kolejne etapy nazistowskiej edukacji i machinę formowania nowego człowieka. Napisana w 1941 roku, odkryta na nowo książka to unikatowe świadectwo reportera, który uchwycił mroczny moment historii. Wstrząsająco aktualna opowieść o tym, jak kilka lat wściekłej indoktrynacji może zmienić cywilizowane społeczeństwo w zbiorowość zaprogramowanych robotów. Książka jest opatrzona wstępem doktora Bogdana de Barbaro, którego myślę nikomu przedstawiać nie trzeba. Tworzy on niesamowite preludium do tego, co nas czeka na kolejnych kartach reportażu sprzed 100 lat, a na dodatek opatrzony jest licznymi refleksjami niekwestionowanych autorytetów i kreowanych przez nich bohaterów. Wymienię tu tylko kilka nazwisk z długiej listy: Fiodor Dostojewski, Aleksander Sołżenicyn, Hannah Arendt, Richard Flanagan, Czesław Miłosz i Józef Tischner. Człowiek współcześnie żyjący błąka się pomiędzy mnogością pomysłów na życie, jakże sprzecznymi drogowskazami mającymi go poprowadzić przez te wszystkie niezmiernie trudne ścieżki naszej egzystencji, a kuszącymi ideologiami zachęcającymi do poszukiwania przyjemności za wszelką cenę. Otoczeni z każdej strony fake newsami, hejtem, mnogością informacji, w których trudno odróżnić prawdę od kłamliwej propagandy, żyjemy w świecie totalnego chaosu etycznego. Musimy zrozumieć, że taka jest prawda i taki jest czas, w którym przyszło nam żyć. I to właśnie w tym momencie pojawia się zagrożenie, które tak wielu z nas widzi, ale iluż z nas nie zauważając go, daje się ponieść tej jakiejś na pierwszy rzut oka niezauważalnej, a jakże groźnej idei? Tak jak to miało miejsce 100 lat temu. Od roku 1933 Gregor Ziemer zastanawiał się co dzieje się w nazistowskich szkołach i ośrodkach edukacyjnych, a jego działania dowiodły, że są one instytucją pomocniczą wojska, a ich metody są strzeżone niczym największe tajemnice wojskowe. Działaniami nauczycieli, inspektorów, kuratorów i asystentów kierowały restrykcyjne przepisy i regulacje. Z przerażeniem poczytamy o priorytetach jakie obowiązywały w szkołach nazistowskich, o zmianach w programach nauczania i o doktrynach, które wtedy wpajano każdemu od kolebki. Poznamy sposób myślenia chłopców gotowych iść na śmierć za Fuehrera i dziewczynek gotowych poświęcić życie by rodzić dzieci dla ojczyzny. Dzieci, które po urodzenia oddawały Państwu. Bo tak kazał Fuehrer. Niemieckie kobiety i niemieccy rodzice przynosili dzieci do nazistowskiego ołtarza, jak starożytni rodzice przynosili swoje potomstwo na ołtarze pogańskich bogów. Poznamy wstrząsające wycinki z życia „bohaterów” tamtych czasów, takich, którym z oczu wyzierał wszechogarniający i intensywny fanatyzm, prowadzący do samozagłady. Młodzi ludzie w obliczu śmiertelnej choroby chcieli umierać za Fuehrera, to był ich cel życia. Ta chora ideologia wypaczała nie tylko ich charaktery, wypaczała również instynkty. Kiedy wiara w system ma wydźwięk uwielbiania bóstwa, kiedy naród od kolebki niczym mantrę wypowiada utarte słowa i bije pokłony przed władcą, to już tylko krok do stworzenia chorego systemu władzy absolutnej. Całkowicie pozbawionej obiektywnego spojrzenia na świat i człowieka jako jednostkę. Tutaj partia decydowała kto jest godzien żyć, a kto nie, kto będzie przydatny. Autor opisuje sceny drastyczne i wstrząsające sytuacje. Trudno się dziwić, że materiał ten posłużył jako dowód w procesach norymberskich. Siła propagandy, dezinformacji, specjalnie przygoto
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Nie w humorze Lebowitz Fran
4.4/5
31,50 zł
44,99 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Gdyby Nina wiedziała Grosman Dawid
4.8/5
35,69 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dom Holendrów Patchett Ann
4.6/5
32,66 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa The Darkest Moon Todd Anna
4.0/5
23,64 zł
42,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego