Jak płatki śniegu (okładka miękka)

Oferta empik.com : 26,49 zł

26,49 zł 34,90 zł (-24%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Hunter Denise Książki | okładka miękka
26,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Eden Martelli jest zbyt pochłonięta ucieczką z sideł śmierci, by uświadomić sobie, że zmierza prosto w ramiona miłości. Klucząc wiejskimi drogami, ona i jej oniemiały synek, zmuszeni są kryć się przed ludźmi. Zatrzymani przez awarię samochodu, bez grosza przy duszy i szans na nocleg – nie mają żadnego pomysłu na przetrwanie Bożego Narodzenia w Summer Harbor.

Pomocny i zaradny Beau Callahan doskonale rozwiązuje problemy… innych ludzi. Odszedł z biura szeryfa, aby prowadzić rodzinną plantację choinek świątecznych, ale nadal nie pogodził się ze śmiercią rodziców i nie ma sił, by stawić czoła samotności podczas świąt. Kiedy na progu jego domu staje poszukująca pracy Eden, Beau widzi w niej odpowiedź na swoje modlitwy. Kobieta budzi zaufanie, jest bardzo sumienna i… ujmująco piękna. Z czasem okazuje się jednak, że skrywa wiele tajemnic.

U progu Bożego Narodzenia Eden dopada przeszłość. Beau zrobiłby wszystko, by ją chronić, ale kto ochroni jego przed uczuciem do kobiety, która boi się zaufać komukolwiek?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Jak płatki śniegu
Autor: Hunter Denise
Tłumaczenie: Rojkowska Anna
Wydawnictwo: Dreams
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 368
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-01-16
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 143 x 35 x 209
Indeks: 20715038
 
średnia 4,9
5
15
4
2
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
8 recenzji
5/5
10-12-2018 o godz 19:01 przez: Snieznooka
Denise Hunter to kobieta, której książki mnie zauroczyły, trzymają w swoim ciepłym kokonie rozbudzają emocje, które tak bardzo się o to prosiły. Wydawnictwo Dreams przysłało mi upragnioną książkę, którą od jakiegoś czasu chciałam przeczytać. „Jak płatki śniegu…” jest opowieścią o trudnej przeszłości, ucieczkach od życia i związków, a jednocześnie wskazuje na to, że człowiek nie jest samotną wyspą, która nie potrzebuje nikogo więcej do tego, aby przetrwać każdy sztorm. To jest piękne, mimo wielkich przeciwności, trudów, z którymi nie każdy potrafi sobie poradzić, jest nadzieja na lepsze „jutro”. Mimo, że czasem bywa krucha i roztapia się, jak płatki śniegu w rozgrzanych dłoniach, warto ją mieć i umacniać każdego dnia. Eden Martelli ucieka od przeszłości, tak strasznej, że wpływa negatywnie na przyszłe postrzeganie świata i każdego pojawiającego się w nim człowieka. Kobieta i jej kilkuletni synek Micah przeszli w życiu bardzo wiele, żyjąc z despotycznym mężem obawiała się, że utraci jedyne dziecko. Ucieka przed ludźmi, którzy mogą pozbawić ich życia, poszukują bezpiecznego schronienia. Jako cel ich podróży wybrała Loon Lake, jednak podróż do upragnionego azylu staje pod znakiem zapytania. Złośliwość rzeczy martwych, w tym przypadku środków lokomocji, zmusza Eden do zmiany planów. Jest zmuszona zatrzymać się w urokliwym miasteczku o nazwie Summer Harbor, gdzie musi naprawić samochód. Niestety to nie koniec kłopotów, staje się ofiarą kradzieży, traci wszystkie pieniądze i dokumenty, nie jest w stanie zapłacić za naprawę samochodu, czy nocleg, który jest im potrzebny. Czy może być jeszcze gorzej? Bez oszczędności i ciepłych ubrań nie mają najmniejszych szans na przetrwanie Bożego Narodzenia w Summer Harbor. Eden jest kobietą niezwykle odważną i zdeterminowaną, która mimo odczuwanego lęku potrafi działać, nawet, jeśli sytuacja jest niesprzyjająca. Postanawia znaleźć pracę, aby zarobić jakiekolwiek pieniądze, żeby uchronić siebie i syna przed niebezpieczeństwem. Beau Callahan jest jednym z mieszkańców Summer Harbor, po śmierci rodziców rzucił posadę policjanta, by zająć się plantacją choinek, która jest rodzinnym biznesem. Jest dobrym człowiekiem, który pewnego dnia zauważa, że w szopie na jego posesji została wybita szyba. Jest przekonany o rabunku, dlatego zamierza zając się złodziejem i dać porządną nauczkę. Kiedy zorientował się, że to nie żaden napakowany dryblas szarogęsi się po jego dobytku, a bezbronna kobieta z dzieckiem, jest szczerze zaskoczony. To spotkanie wydaje się wybawieniem z kłopotów zarówno Eden, jak i Beau. Mimo, że nie może jej zaproponować pracy na plantacji, to zdaje się mieć dla niej dobre zajęcie. Ciocia mężczyzny podupadła na zdrowiu i potrzebuje opiekunki, która mogłaby pomóc w obowiązkach domowych. Układ idealny, Eden potrzebuje pieniędzy i dachu nad głową, a Callahan ma możliwości, aby jej to zapewnić. Dziewczyna budzi zaufanie, jest bardzo pracowita, stara się sprostać postawionym zadaniom i bardzo szybko się uczy. Nic jednak o sobie nie mówi, podaje fałszywe dane na swój temat i dziecka, niczym przestraszone zwierzątko uciekając zmienia tożsamość i wygląd, aby zatrzeć za sobą wszystkie ślady. Rodzina Callahan to bardzo ciepli ludzie, autorka przedstawiła ich, jako bardzo życzliwie nastawionych do innych, zarówno Beau, czy jego bracia zostali wykreowani na wrażliwych i opiekuńczych mężczyzn, o których marzy nie jedna kobieta. Z biegiem czasu przez ciągłe milczenie zaczynają tracić do Eden zaufanie i obawiać się o swoje bezpieczeństwo. Kłamstwo wisi w powietrzu, a skoro kobieta nie jest skora do rozmowy musza sami zadbać o to, aby dowiedzieć się prawdy, trzeba będzie nieco powęszyć i pogrzebać w jej przeszłości. Jakie traumatyczne przeżycia wpłynęły na to, że Micah przestał mówić? Czy Beau dotrze do sedna sprawy? Jakie konsekwencje za sobą poniesie taka wiedza? Kto ściga Eden i dziecko? Czy znajdzie miejsce, gdzie będzie mogła osiąść na stałe? Każda wiedza niesie za sobą ciężar jej posiadania, czy to nie będzie dla Callahana zbyt wiele? Jak żyć, kiedy cały czas wisi nad nami groźba śmiertelnego niebezpieczeństwa? Jak zaufać mężczyźnie? „Jak płatki śniegu…” jest powieścią, która porusza czytelnika, w jej wnętrzu ukryte jest ciepło i wiara w dobrych ludzi. Twórczośc Hunter jest uzależniająca, sprawia, że nie sposób jest się oderwać od lektury, zupełnie jakby czytała się sama. Pisze w sposób emocjonujący, rozrysowuje gamę bogatych bohaterów, a którymi mogłabym wypić kawę, czy pogadać o lokalnej kuchni, a nawet plantacji choinek. Zawsze warto jest się czegoś nauczyć, prawda? Mimo, że książka wpisuje się w kanony literatury kobiecej, mamy w niej także elementy powieści sensacyjnej, opisy zbrodni, dramatu, z którym musiała się mierzyć Eden, sprawiają, że wciągamy się w tą historię coraz bardziej nie mając ochoty odpuścić. To książka idealna na Święta Bożego Narodzenia, ale także i na każdy inny dzień, urzeka czytelnika od pierwszej strony. Hunter stopniowo dawkowała tajemnice Eden
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-02-2017 o godz 11:45 przez: Kamila Orłowska
Eden ucieka, ucieka przed wydarzeniami z przeszłości. Musi obronić siebie oraz pięcioletniego synka. Kiedy udaje się do bezpiecznego miejsca, nagle jej samochód przestaje współpracować i dziewczyna jest zmuszona się zatrzymać. Awaria silnika nie pozwala jej na dalszą podróż. Pozostaje jej tylko chwilowe zatrzymanie się w pobliskiej miejscowości Summer Harbor, aż mechanik naprawi samochód. Niestety koszt naprawy jest bardzo wysoki. Jednak Eden stara się tym na razie nie przejmować, udaje się do restauracji aby nakarmić synka, a później chce zorganizować nocleg w hotelu. Jednak przez nieuwagę traci swoje bagaże, w których był cały jej dobytek, dość skromny, ale jednak. Najdotkliwsza jest utrata pieniędzy, gdyż Eden nie będzie mogła zapłacić za naprawę samochodu.Jest to druga powieść Denise Hunter jaką miałam okazję przeczytać. Autorka coraz bardziej mnie zachwyca, potrafi stworzyć niezwykle przejmującą historię, przepełnioną ciepłem, miłością, ale również wciągającą opowieść z wątkiem kryminalnym. Kiedy poznajemy losy 25-letniej Eden nie mamy pojęcia przed czym ucieka. Wiemy tylko tyle, że jej syn przeszedł traumę i oboje szukają schronienia. Autorka bardzo dobrze wykreowała postać Eden, silna młoda kobieta po przejściach, która mimo strachu stara się twardo stąpać po ziemi, aby dodać wsparcia synkowi i zapewnić mu bezpieczeństwo. Powieść jest osnuta tajemnicą, która z każdą kolejną stroną tylko czeka na to, aby ją odkryć. Sposób w jaki autorka stopniowo uwalnia pewne fakty, sprawił iż nie mogłam się oderwać, dosłownie pochłonęłam tę pozycję w niecałe dwa dni, gdyż koniecznie musiałam się dowiedzieć co skrywa Eden. Kiedy dziewczyna zostaje bez grosza przy duszy, postanawia szybko znaleźć pracę, aby móc zdobyć pieniądze na naprawę samochodu, jednak pech chciał, że nikt w miasteczku nie potrzebuje nikogo do pomocy. Eden jest załamana, bez dachu nad głową i jedzenia, nie ma pojęcia jak przeżyje z małym synem. Udaje się w ostatnie możliwe miejsce, na plantację drzewek. Jednak i tam nie znajduje zatrudnienia. Zrezygnowana chce wrócić do centrum miasteczka i gdzieś znaleźć w miarę bezpieczny nocleg. Ciągle musi się ukrywać, zmieniała już kilka razy wygląd zatem ma nadzieję, że chwilowo ślad po sobie zatarła. Eden wraz z synem dużo przeszła, a życie w ciągłym strachu sprawia, że nie mają już do nikogo zaufania. Jednak kiedy przyłapana na włamaniu do szopy właściciela plantacji drzewek traci nadzieję na spokojną noc, Beau okazuje się niezwykle pomocny. Jako, że nie miał dla dziewczyny pracy, postanawia jej pomóc i dać nocleg. Eden nic o sobie nie mówi, podaje fałszywe dane na swój temat oraz syna, jednak mimo to Beau bardzo chce jej pomóc i znajduje dla niej zatrudnienie jako pomoc w swoim domu. Eden nie jest do tego przekonana, jednak musi mieć sprawny samochód by wyruszyć w dalszą podróż. Tajemnice, niespodziewane zwroty akcji i miłość. Autorka zaserwowała nam niezwykłą mieszankę, pokazuje jak osoba po przejściach musi bardzo długo się przekonywać do drugiego człowieka, bo boi się mu zaufać. Rodzina Beau została przedstawiona bardzo ciepło, to taka typowa amerykańska rodzina, która kocha i z otwartymi ramionami wita innych. Wszyscy bracia Beau to również niezwykle opiekuńczy i wrażliwi młodzi mężczyźni. A miasteczko Summer Harbor to przyjemne miejsce, które szczyci się swoimi tradycjami. Jednak rodzina zaczyna tracić zaufanie do Eden, gdyż nie chce ona nic o sobie powiedzieć, dlatego podejrzewają ją o kłamstwo i zaczynają się bać o swoje bezpieczeństwo. Nie pozostaje im nic innego jak powęszyć w jej przeszłości.Czy coś odkryją? Czy dowiedzą się przed kim ucieka dziewczyna i kto za tym stoi? Co stało się z jej mężem? Z czasem wszystkiego się dowiemy, jednak Eden nie wie, że uciekając trafia wprost w ręce miłości. Autorka wprowadziła bardzo subtelny wątek miłosny, jednak uczucie jakim zaczynają siebie darzyć bohaterowie jest niezwykle silne. Czy Eden wybierze wolność i samotne życie w bezpiecznym miejscu, czy może pozostanie tu w Summer Harbor? Koniecznie musicie się przekonać. To świetna powieść, która dostarczy Wam wielu emocji, nabawi lekkim strachem, ale zaraz otuli magiczną mocą miłości. Walka o życie i ucieczka przed złem pokaże co w życiu jest ważne i nauczy jak zaufać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-06-2017 o godz 17:37 przez: Z herbatą wśród książek
Eden Martelli ma tylko jeden cel - zapewnić bezpieczeństwo swojemu synkowi i sobie, uciec od koszmaru, który przeżyli. Jednak w drodze do bezpiecznego schronienia samochód odmawia jej posłuszeństwa i psuje się w okolicach nadmorskiego miasteczka - Summer Harbor, w dodatku zostaje okradziona. Nie mając dachu nad głową ani pieniędzy na naprawę auta, kobieta przyjmuje posadę opiekunki u braci Callahanów, których ciotka uległa wypadkowi i potrzebuje pomocy w domu. Początkowo Eden chce jak najszybciej wyruszyć w dalszą drogę, ale z biegiem czasu zaczyna coraz bardziej przywiązywać się do miasteczka i jego mieszkańców, zwłaszcza do przystojnego Beau Callahana - byłego policjanta, właściciela plantacji choinek. Cały czas grozi jej jednak śmiertelne niebezpieczeństwo, a zaufanie komukolwiek może stać się wyrokiem śmierci dla niej i jej synka. Eden musi więc uciekać nie tylko przed zagrożeniem, ale i przed pragnieniami własnego serca. “Jak płatki śniegu…” to druga powieść Denise Hunter, którą miałam okazję przeczytać i już z niecierpliwością czekam, aż będę mogła zapoznać się z kolejnymi. W jej opowieściach jest coś takiego, co sprawia, że kartki same się przewracają i chociaż planujesz przeczytać tylko kilka rozdziałów, nagle odkrywasz, że jesteś w połowie książki i wcale nie masz ochoty przestać. Lekkość stylu, gama ciekawych postaci i bijące z kartek ciepło otulają czytelnika jak miękki koc, pozwalając zapomnieć o otaczającej rzeczywistości i całkiem zatracić się w stworzonym przez autorkę świecie. Bardzo polubiłam postać Eden, jej siłę, determinację i odwagę oraz przeogromną matczyną miłość i troskę, którymi darzy Micah, swojego synka. Chociaż przeszła przez piekło, chociaż stale musiała mieć się na baczności, tragiczne wydarzenia nie uczyniły Eden zgorzkniałą ani nie zachwiały jej wiarą, ale w tym wszystkim pozostała dobrym człowiekiem, z wdzięcznym i otwartym sercem. Ucieszyło mnie też ponowne spotkanie z Zakiem, Rileyem i Beau - braćmi Callahan, których poznałam już w drugim tomie serii Summer Harbor: “Uciekająca narzeczona”, a także ze zrzędliwą, ale oddaną swojej rodzinie ciotką Trudy i jej wiernym adoratorem, szeryfem Coltonem. Czekam na polskie wydanie kolejnej powieści pani Hunter z tymi bohaterami, tym razem skupionej na Rileyu. Chociaż “Jak płatki śniegu…” należy do nurtu literatury kobiecej, to chwilami czułam się, jakbym czytała powieść sensacyjną. Owszem, romans jest jednym z głównych wątków tej książki, ale przeczytamy w niej również o krwawych zbrodniach, dramatycznych przeżyciach kobiety, tłamszonej w patologicznym związku, o traumach z dzieciństwa, które wpływają na dorosłe życie, a także o korupcji w wymiarze sprawiedliwości. Denise Hunter serwuje nam sporą dawkę emocji i nie pozwala ani na chwilę nudzić się podczas lektury. Akcja powieści dzieje się tuż przed świętami Bożego Narodzenia, jest to więc idealna książka na przedświąteczny czas, kiedy za oknem sypie śnieg, a przy wygodnym fotelu czekają na nas ciepły koc i gorąca herbata. Myślę jednak, że każdy z nas lubi od czasu do czasu poczuć zimową, świąteczną atmosferę, również w cieplejsze pory roku - polecam wtedy sięgnąć po “Jak płatki śniegu…”, bo zawsze jest pora na dobrą książkę! ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-05-2017 o godz 15:59 przez: Sol
Kolejna książka Denise Hunter, którą pokochałam. Poważnie, książki Hunter - to jest to! Absolutnie polecam te powieści romantyczkom. Spodoba Wam się i tego jestem pewna w 100%. Jak płatki śniegu... to kolejna ciepła i wzruszająca historia, ale nie tylko miłosna. To historia o odnalezieniu bezpiecznego miejsca na ziemi. O zrozumieniu siebie i swojego losu. O rozpoczęciu nowego życia, o własnych słabościach. Jak płatki śniegu... to cudowna powieść rozpoczynająca kolejny interesujący cykl książek Hunter. Cykl ten ma nazwę Summer Harbor i o ile dobrze się orientuję, będzie on o braciach Callahan. Jestem ogromnie ciekawa losów każdego z nich. Wszyscy trzej są fantastycznymi mężczyznami i chcę, a wręcz pragnę dowiedzieć się, co dalej z ich życiem! Na szczęście już kolejny tom tejże serii jest dostępny w księgarniach. Eden wraz ze swoim synkiem nie mieli łatwego życia. Kobieta walcząc o swoje życie musi uciekać i ukrywać się przed kimś, kto czyha na życie jej, i jej synka. Micah widział, kto zabił jego ojca i jest ważnym świadkiem, którego morderca musi zlikwidować, by wyjść na wolność. Trochę to przerażające i poruszające... Bardzo polubiłam Eden i Micah, przeżywałam to, co się im przydarzyło i trzymałam kciuki, żeby wszystko było dobrze. Chociaż wątek miłosny był do przewidzenia, to i tak czytałam to wszystko z zapartym tchem. Beau Callahan (książkowy Keanu Reeves) to kolejny idealny męski bohater, jakiego wykreowała Hunter. Nie myślcie sobie, że przez słowo "idealny" chcę powiedzieć, że to grecki bóg, adonis itp, jak to niektóre autorki co rusz określają swoich wymuskanych bohaterów. Nie! To taki oczywisty, prawie realny mężczyzna, z sercem na dłoni, którego można jeść łyżkami. Autorka nie przesadza z przymiotnikami jeśli chodzi o bohaterów swoich książek, bo oni bronią się sami i nie trzeba czytelnikowi walić w oczy jaki to zaszczyt go spotkał, że może poznać pana adonisa. Poważnie. I to jest ogromny ukłon w stronę Denise Hunter! Cudownie tworzy swoich bohaterów książkowych. Historia Eden i Beau należy do tych słodko - gorzkich. Jest jednocześnie urocza, jak i smutna. To jest jej mocną stroną, bo nie jest przesłodzona i jednocześnie, przesadzona. Mamy tutaj przeżycia głównych bohaterów, ale i poznajemy problemy bohaterów dalszych części. A to możemy odebrać, jako wprowadzenie w ciąg dalszy. Nie ma chyba postaci w tej książce, której bym nie polubiła. Bracia są świetni, ich ciotka również... Jestem ogromnie ciekawa kolejnego tomu, który jest o Zaku! Nie mogę się doczekać, aż przeczytam jego historię. Jak płatki śniegu... jest idealną kobiecą lekturą. Jak wspomniałam, jeśli macie romantyczną duszę, lubicie książki o miłości z czymś innym w tle oraz subtelność, to ta książka jest dla Was. Ja przeczytam wszystko, co stworzy Hunter, tego jestem pewna. Osobiście gorąco polecam! sol-shadowhunter.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-01-2017 o godz 10:25 przez: kogellmogell
Kilka miesięcy temu miałam już styczność z autorką Denise Hunter przy powieści "Boskie lato". Niestety wtedy bardzo się zawiodłam nie tyle na samej książce, co głównie na osobliwym stylu pisania Pani Hunter. Postanowiłam jednak dać autorce drugą szansę tym razem przy książce "Jak płatki śniegu". Mimo, że Święta mamy już za sobą, to (przynajmniej u mnie) nadal jest całkiem sporo śniegu i panuje iście zimowa atmosfera. Czas akcji w książce to właśnie przełom Dnia Dziękczynienia, Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Książka "Jak płatki śniegu" określona jest jako literatura obyczajowa i romans, ale znajdziemy tu również całkiem ciekawy wątek kryminalny. Miejscem akcji jest przybrzeżne miasteczko Summer Harbor do którego pewnego dnia przybywa Eden ze swoim 5-letnim synkiem Micah. Eden nie planowała pobytu w miasteczku, ale zepsuty samochód i kradzież jedynych pieniędzy i ubrań jakie posiadała razem z synem nie dają jej innego wyboru. Kobieta razem z dzieckiem musi znaleźć miejsce gdzie będą mogli na jakiś czas się zatrzymać i pracę, aby móc zapłacić za kosztowną naprawę samochodu i ruszyć w dalszą drogę. Tak właśnie trafia na posiadłość braci Callahanów, którzy prowadzą rodzinną plantację choinek świątecznych. Na miejscu poznaje najstarszego z braci - Beau, który mimo, że na początku odsyła kobietę z kwitkiem, to kolejne zrządzenie losu sprawia, że znajduje dla niej pracę na kilka najbliższych tygodni. Już od pierwszego spotkania Beau odniósł wrażenie, że Eden coś ukrywa i przed czymś ucieka, ale czy jego podejrzenia okazały się być trafne musicie dowiedzieć się sami... W "Jak płatki śniegu" najbardziej podobał mi się klimat książki. Była ona urocza, ciepła, a osadzenie jej w okresie świątecznym tylko to uczucie spotęgowało. Ciekawie poprowadzony wątek kryminalny połączony z historią rodzinną i romantyczną również bardzo przypadł mi do gustu. Książkę czytało się szybko, lekko i przyjemnie. Oczywiście nie było to nic wybitnego, ale typowa kobieca literatura idealna na chwilę odprężenia. Szkoda, że już po Świętach, bo poleciłabym Wam tę pozycję do poczytania pod choinką, ale nic straconego, bo do wiosny jeszcze trochę :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-03-2017 o godz 02:48 przez: Marta mama chłopców - Książeczki synka i córeczki
Śliczna, zimowa powieść pełna ciepła i miłości, a jednocześnie strachu i smutku... Romans połączony ze sprawą kryminalną to jest to :) A na dodatek to pierwsza część z serii Summer Harbor. Już nie mogę się doczekać kolejnych książek! Uwielbiam takie książki i jestem pewna, że jeśli tylko lubicie takie powieści to ta również oczaruje Was swoją zimową magią, pełną ciepła z płonącego kominka oraz rodzinnych kolacji :) Nawet ten brak zaufania, ten strach, to niebezpieczeństwo i brak perspektyw na przyszłość nie może przyćmić tego zimowego klimatu. Jak najbardziej polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-01-2018 o godz 22:23 przez: Anonim
Bardzo dobry romans z dodatkiem kryminalnym. Książka ta jest pożeraczem czasu nie można się od niej oderwać, doczekać się końca, czy w końcu mu zaufa i czy będą razem. Powieść o życiu,o tym jak trudno ponownie komuś zaufać kiedy ktoś nas bardzo skrzywdzi. Czy nasz los może się odmienić poprzez poznanie przypadkowej osoby? Autorka ujmująco przedstawia ucieczkę przed śmiercią i ochronienie za wszelką cenę swojego dziecka. https://oczymszumiakartki.wordpress.com/2018/01/12/denise-hunter-jak-platki-sniegu/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-06-2017 o godz 10:16 przez: Karolina Antczak
Piękna historia. Fajnie napisana. Przyjemnie się czyta. Jeśli potrzebujesz się odstresować to ta książka Ci to umożliwi
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Hunter Denise

Kropla błękitu Hunter Denise
4.6/5
36,88 zł
42,00 zł
Jezioro tajemnic Hunter Denise
4.3/5
35,78 zł
42,00 zł
Brzoskwiniowy świt Hunter Denise
4.6/5
33,58 zł
39,00 zł
Splątane marzenia Hunter Denise
4.5/5
31,94 zł
39,00 zł
Aleja Magnolii Hunter Denise
4.7/5
32,76 zł
39,00 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Król przypraw Camden Elizabeth
4.7/5
29,29 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Oddać serce Harrel Lindsay
4.6/5
35,40 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Serce na linii Witemeyer Karen
4.5/5
35,28 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Nieobecna Wright Jaime Jo
4.4/5
35,40 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wielkie nadzieje Mason Susan Anne
4.4/5
29,31 zł
44,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego