Jak mogłaś (okładka miękka)

Autor:

Sprzedaje empik.com 32,99 zł

Cena empik.com:
32,99 zł
Cena okładkowa:
36,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Perks Heidi Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Masters S.R. Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Elgard Emille Książki | okładka miękka
34,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Byłaś za nią odpowiedzialna, a teraz zaginęła.

Charlotte, przyjaciółka Harriet, opiekuje się jej córką. Dziecko znika. Kobieta może przysiąc, że spuściła małą z oka ledwie na chwilę, że dziewczynka cały czas bawiła się z innymi dziećmi. Przecież dbała o nią jak o własne dziecko! Zrozpaczona Harriet winą za nieszczęście obarcza Charlotte. Jak mogłaby jej wybaczyć?

Dwa tygodnie później obie kobiety zmuszone są spotykać się na komisariacie. Będą przesłuchiwane w sprawie pewnego morderstwa. Sytuacja zaczyna się komplikować, bo na jaw wychodzą liczne sekrety. Harriet i Charlotte muszą zdecydować, czy wzajemnie sobie pomóc. Tak przecież robią najlepsze przyjaciółki, prawda?

Jak moglas

Tytuł: Jak mogłaś
Autor: Perks Heidi
Tłumaczenie: Kuczyńska-Szymala Daria
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 360
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-08-01
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26293912
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
20
4
10
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
24 recenzje
22-10-2018 o godz 07:18 monika lekowska dodał recenzję:
WLASNIE jestem w trakcie czytania... i od pierwszej strony wciaga ale sie wydaje ze tam bedzie poruszony tylko jeden wątek porwania... ale okazuje sie ze nie... i jest to szok...wciaga niezeimsko:D nie wiadomo czego sie spodziewac :) polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-09-2018 o godz 16:16 Anonim dodał recenzję:
"Jak mogłaś" Heidi Perks - przeczytana jednym tchem. Podobnie jak w "Roku we mgle" znika dziecko, będące pod opieką "obcej" osoby. Tym razem jest nią przyjaciółka matki. Dużo emocji. Przyjaźń, niepewność, wzajemne oskarżenia i zaskakujący zwrot akcji. Całość składa się na naprawdę dobrą książkę. Zdecydowanie polecam. By Sweetcheekalexa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2018 o godz 12:57 kasiasta dodał recenzję:
Super thriller psychologiczny, w ktorym juz od samego poczatku zaczyna sie akcja. Uwaga !!! Książki nie da sie tak po prostu odłożyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-08-2018 o godz 07:23 Anonim dodał recenzję:
Świetny thriller psychologiczny, który trzyma w napięciu do ostatnich stron. Skłania do refleksji. Nie wiem jak bym postąpiła w takiej sytuacji. Polecam z całego serca!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-08-2018 o godz 12:22 OczamiSandry dodał recenzję:
Często gapimy się w smartfon, Facebooka i inne portalowe (nie)dogodności. Czy zwracamy wtedy uwagę na ludzkie życie? Alice ma cztery lata. Po raz pierwszy opiekował się nią ktoś nie z rodziny. Przyjaciółka mamy Alice - Charlotte. Ze swoimi dziećmi zabrała ją na szkolny festyn. Chcąc nie chcąc, Alice zaginęła w chwili nieuwagi Charlotte. Rozpoczęły się poszukiwania, a po dziecku nie było żadnego śladu. Jak to się stało? Postawa Charlotte, ale i również problemy rodzinne Harriet (matki Alice) są równie ciekawie przedstawione. Heidi Perkins jest mistrzynią w przeplataniu historii, mnożąc i dzieląc przeszłość z teraźniejszością. Moim zdaniem ta powieść uczy wielu rzeczy, których powinna nauczyć się dzisiejsza młodzież. Przede wszystkim jest to odpowiedzialność. Motyw przyjaźni, chyba zaryzykowałabym pojęcie przyjaźni jednostronnej, często poruszany jest w książkach. Ale z pewnością ta fabuła zaskakuje i porusza, nie jest prostolinijną opowieścią o tym, jak (nie) można liczyć na drugą osobę. Co czułabyś, gdyby Twoje dziecko zaginęło? A co czułabyś, gdyby do tego opiekowała się nim najlepsza przyjaciółka?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-08-2018 o godz 11:10 Ewa dodał recenzję:
Rewelacyjna książka. Nie takiego zakończenia się spodziewałam! Przeczytana w jedną noc, bo nie da się jej po prostu odłożyć
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-08-2018 o godz 17:32 Anonim dodał recenzję:
Harriet po raz pierwszy zostawia swoją czteroletnią córkę ze swoją jedyną przyjaciółką Charlotte. Ta bierze diewczynkę i swoje dzieci na festyn w szkole, spuszcza małą z oczu na kilka sekund a ta ginie. Na usta cisną się jedynie słowa JAK MOGŁAŚ? Fenomenalna książka. Już dawno temu nie czytałam tak wciągającego, dobrego thrillera. Nie odłożyłąm jej dopóki nie skończyłam, noc zarwana ale zdecydowanie warto było. Temat zaginięcia/ zgubienia dziecka jest tłem dla poważniejszej historii, dla relacji pomiędzy przyjaciółkami. Słowa JAK MOGŁAŚ nie odnoszą się tylko do Charlotte, nie tylko Harriet może je wypowiadać przyjaciółce w twarz. Jako, ze historia ma drugie dno, upełnie nieoczekiwane i zaskakujące dla czytelnika, słowa te Charlotte powinna wykrzyczeć w twarz Harriet. Czy przyjaźń kobiet przetrwa te wszystkie wydarzenia? Czy przyjaźń nie powinna opierać się na szczerości, zaufaniu, bezpieczeństwie, bliskości i oddaniu? Relacja ta zdecydownie nie powinna być jednostronna, ggdzie jedna osoba mówi i bierze a druga biernie coś daje. Czy relacja pomiędzy kobietami jest w stanie przetrwać tą straszną historię? A może powinniśmy pytać o to jak wiele przyjań może wybaczyć i znieść? Powieść p0isana językiem przystępnym dla czytelnika, lekkim, nie nudzi. Akcja przebiega dwutorowo - w przeszłości i teraźniejszości co pozwala nam poznać jeszcze bardziej bohaterki wydarzeń. Możemy również zapoznać się z całą historią z dwóch punktów widzenia jako, że narratorkami w książce są zarówo Harriet jak i Charlotte. Jestem pewna, że ksiażkę po prostu pochłoniecie i po jej lekturze głęboko zastanowicie się nad sensem przyjaźni. Obydwie Zaczytane jak sama nazwa wskazuje to dwie osoby- Monika i Dorota. Obszerniejszą recenzję znajdziecie na naszym blogu - ukazana jest z dwóch punktów widzenia - polecam! https://obydwiezaczytane.blogspot.com/2018/08/jak-mogas-heidi-perks-podwojna-recenzja_16.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-08-2018 o godz 20:07 a.płuciennik dodał recenzję:
Zaskakujacy zwrot akcji. Przyjemnie się czyta. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-08-2018 o godz 16:52 Kobiece.ksz dodał recenzję:
Od jakiegoś czasu rekordy wśród czytelników popularności biją thrillery psychologiczne, osobiście nie przeczytałam wiele książek tego gatunku ale jestem pewną, że po lekturze Jak Mogłaś Heidi Perks to się zmieni i będę sięgała znacznie częściej po ten gatunek literacki. Jak mogłaś przedstawia historię dwóch przyjaciółek Harriet Hooder, matki czteroletniej Alice i Charlotte, kobiety po przejściach, która niedawno zakończyła nieudane małżeństwo i teraz poczuła się w końcu szczęśliwa i naprawdę wolna. Pewnego dnia Harriet prosi o pomoc swoją przyjaciółkę, chce aby ta zaopiekowała się jej córeczką. Charlotte jest szczęśliwa, że może pomóc i zabiera ją razem ze swoimi dziećmi na szkolny festyn. Niestety chcąc chwilę odpocząć spuszcza z oka na kilka chwil bawiące się dzieciaki i właśnie w tym momencie mała Alice znika bez śladu. Harriet kiedy się o tym dowiaduje wpada w szał i na nic nie zdają się tłumaczenia Charlotte, że spuściła dziecko z oczu jedynie na chwilę. Charlotte zostaje potępiona i wszyscy naokoło zaczynają ją obarczać winą łącznie z mediami i policją. Przyjaźń kobiet będzie musiała przetrwać najcięższą próbę. Prawa stanie się jeszcze bardziej mroczna i zagmatwana kiedy obie przyjaciółki będą musiały się stawić do komisariatu w sprawie wyjaśnienia pewnego zabójstwa, poznamy wtedy wychodzące coraz to nowe i mroczne sekrety obu kobiet. Jak dalej potoczą się losy przyjaciółek? Czy mała Alice się odnajdzie? Książka mnie bardzo szybko zaciekawiła, podobało mi się w niej to, że mamy tu tak naprawdę dwie równoległe opowieści z perspektywy Charlotte i Harriet. Losy obu kobiet są wciągające, chcesz czytać książkę, żeby dowiedzieć się jaki będzie dalszy ciąg historii. Historia przyjaciółek pobudza emocje, czytając ją czuje się strach i przerażenie kiedy mała Alice znika a Charlotte szuka jej w popłochu. Zakończenie książki również mnie zaskoczyło myślałam, że go się domyślam ale okazało się ono całkiem inne. Jak mogłaś to opowieść napisana mistrzowsko, wzbudzi w Was refleksję, pobudzi emocje i da do myślenia. Szczerze Wam ją polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-08-2018 o godz 22:23 calinkka dodał recenzję:
Porywający thriller trzymający w napięciu do ostatniej strony, napisany w bardzo dobrym stylu. Świetnie się czytało. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2018 o godz 18:38 Dominika dodał recenzję:
Książka pt,, Jak mogłaś" pokazuje właśnie przyjaźń dwóch dziewczyn Charlotte i Harriet. Zostały one postawione w bardzo trudnej sytuacji. Czy beda w stanie wzajemnie pomoc? Czy beda potrafiły sobie wybaczyć? Co będzie dalej? To sami musicie sobie doczytac. Ksiazka warta przeczytania
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-08-2018 o godz 22:52 Między Stronami dodał recenzję:
"Niewiedza była przerażająca. Wierzyć w coś z przekonaniem, a potem słyszeć od jedynej osoby, którą się kocha i której się ufa, że było całkiem inaczej." Charlotte jest przyjaciółką Harriet i opiekuję się jej córką. Niespodziewanie dziecko znika, ale przysięga ona, że spuściła dziewczynkę z oka tylko na chwilę, że mała bawiła się przez cały czas z innymi dziećmi i nigdzie nie odchodziła sama. Dbała o nią jak o własne dziecko. Zrozpaczona Harriet winą za nieszczęście obarcza Charlotte. Jak mogłaby jej wybaczyć? Dwa tygodnie później obie kobiety zmuszone są spotkać na komisariacie. Muszą zostać przesłuchane w sprawie pewnego morderstwa. Sytuacja zaczyna się komplikować kiedy na jaw wychodzą liczne sekrety, które powinny zostać ukryte. Harriet i Charlotte muszą podjąć decyzję, czy wbrew wszystkiemu sobie pomóc. Tak przecież robią najlepsze przyjaciółki, prawda? "Nie poruszyła się. Nie chciała wysiąść z samochodu. Nie w tym momencie. Słyszała, jak ciszę  wypełnia jej oddech, zbyt głęboki, zbyt szybki, Gdy tylko wysiądzie, będzie musiała usłyszeć to, co powiedziano właśnie Brianowi. Nie musiała widzieć twarzy męża, żeby wiedzieć, że policjantka przekazała mu coś złego. Rozpoznała to po sposobie, w jaki naprężył ciało i znieruchomiał." Często mówimy i myślimy o naszych znajomych, nazywając ich przyjaciółmi. Jednak ilu z nich tak naprawdę jest prawdziwym przyjacielem? Takim, za którym skoczylibyśmy w ogień i on zrobił by to samo dla nas? Sięgając po książkę Heidi Perks nie sądziłam, że wywoła ona tyle przemyśleń na ten temat. "Jak mogłaś" zaczyna się niepewnie. Poznajemy dwie przyjaciółki, Charlotte i Harriet. Są to dwie różne bohaterki, które zostały najlepszymi przyjaciółkami. Zaginięcie dziecka wywraca ich życie do góry nogami. Na początku nie wiedziałam czego się spodziewać. Jednak kiedy na jaw zaczęły wychodzić różne fakty i tajemnice, a akcja zaczęła pędzić, nie mogłam się oderwać. Większa część książki trzyma czytelnika w napięciu. Niestety w pewnym momencie już możemy domyślić się tego, jakie będzie zakończenie, ale w tej książce zupełnie mi to nie przeszkadzało i nie wpłynęło negatywnie na moją ocenę. Oprócz thrillera mamy tutaj też wątek obyczajowy i wypadł on bardzo dobrze. Książka pokazuję nam, że nawet kiedy myślimy, że znamy kogoś jak własną kieszeń i możemy powiedzieć o nim wszystko, możemy się mylić. Nigdy nie wiadomo czy coś nie jest tylko maską i co tak naprawdę jest prawdą. Autorka świetnie manipuluje czytelnikiem i w pewnym momencie sami zaczynamy się zastanawiać w którą stronę powinny pójść nasze myśli. "Gdy myślę, że miałabym tkwić zamknięta w tym pokoju przez kolejne trzy godziny, wydaje mi się, że ściany zaczęły się przybliżać. Nigdy dotąd nie miałam klaustrofobii, ale w tym momencie czuję się jak w pułapce, co sprawia, że mam zawroty głowy. Mrugam oczami, żeby odpędzić to złudzenie." "Jak mogłaś" jest napisana w bardzo ciekawy sposób. Rozdziały oprócz tego, że podzielone są w czasie, to również między Charlotte i Harriet. Dzięki temu możemy poznać bohaterki lepiej i stopniowo dochodzić do prawdy. W pewnym momencie możemy stworzyć więź z każdą z nich, jednak ja sama do końca nie wiedziałam po czyjej stronie stanąć. Dodatkowo styl pisania autorki jest bardzo przyjemy, dlatego książka jest lekka i łatwa w odbiorze. Czasem trafiamy na takie pozycje, które pochłaniają nasz czas i nie wiadomo kiedy na dworze robi się ciemno, a my i tak czytamy dalej, nie patrząc na zegarek. Ta jest właśnie jedną z nich. Zwroty akcji, ciekawie poprowadzona narracja, fabuła i wiele tajemnic to kilka z plusów tej książki. Mi się naprawdę bardzo podobała i myślę, że każdy kto lubi ten gatunek, nie będzie rozczarowany. Ja ją polecam i zachęcam to tego, aby samemu poznać historię przyjaźni Charlotte i Harriet. https://blogmiedzystronami.blogspot.com/2018/08/jak-mogas-heidi-perks.html?m=1
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-08-2018 o godz 17:13 Anonim dodał recenzję:
Tak jak się spodziewałam, od pierwszych stron „Jak mogłaś” była kolejną świetną pozycją, przeczytaną w te wakacje🏖. Dwie zupełnie różniące się od siebie kobiety, a jednak blisko ze sobą związane. Charlotte i Harriet przyjaźniły się od kilku lat , ich relacje były bardzo bliskie ,a jednak była w nich pustka którą wypełniały sekrety i tajemnice. Pewnego beztroskiego dnia kiedy to Charlotte zaproponowała opiekę nad córką Harriet podczas szkolnego festynu, nikt nie przypuszczał że ten właśnie dzień zakończy się koszmarem, przez który życie Charlotte zmieni się już na zawsze. Podczas beztroskiej zabawy dzieci, i małej lecz znaczącej nieuwagi Charlotte , Alice córka Harriet zostaje porwana.Kobieta nie może darować sobie zaniedbania względem córki przyjaciółki, próbuje zrobić wszystko co w jej mocy. Zaczyna się walka z czasem i nieustająca nadzieja że to tylko zły sen , a dziewczynka jest tuż za rogiem. Życie rodziców Alice wywraca się do góry nogami , Brian obarcza całą odpowiedzialnością za wszystko Charlotte, która traci zaufanie u wszystkich których do tej pory uznawała za przyjaciół. Książka nie tylko jest wciągająca i naprawdę dobrze napisana, lecz dotyka wielu problemów z jakimi stykają się na codzień kobiety, ukazuje ich nie moc i to jak bardzo czują się samotne. Przy najbliższych powinnismy czuć się bezpiecznie, najgorzej kiedy to właśnie oni nas ranią . Polecam szczerze tą pozycje , zabierajcie na wakacje , czy spokojne wieczory przy lampce wina📚
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-08-2018 o godz 17:16 Agnieszka Kaniuk dodał recenzję:
Recenzja przedpremierowa. Moi kochani na pewno zgodzicie się ze mną, że posiadanie przyjaciela, to jedno z największych pragnień każdego z nas. Każdy już od czasów dzieciństwa marzy o tym, by mieć w swoim życiu osobę, której może zaufać, zwierzyć się i na którą zawsze może liczyć. Na pewno ci z Was, którzy mogą cieszyć się darem prawdziwej przyjaźni, zapytani, co mógłbyś powiedzieć o swoim przyjacielu, bez wahania opisaliby go w samych superlatywach. Jednak czy jesteście pewni, że Wasz przyjaciel w istocie jest tak nieskazitelny, jak wy sami go postrzegacie? Proszę, abyście nie odpowiadali zbyt pochopnie na to pytanie ponieważ, jak się się za chwilę przekonacie życie może w każdej chwili bardzo boleśnie sprowadzić nas na ziemię i uświadomić nam, że ten obraz naszego przyjaciela jaki skrywamy w sercu jest tylko złudnym wyobrażeniem, a najsurowszym weryfikatorem wartości przyjaźni jest oczywiście samo życie, które wystawia więzi łączące przyjaciół na wiele trudnych prób. O jednej z takich najcięższych prób przyjaźni opowiada historia opisana na kartach książki Heidi Perks „Jak mogłaś” Zanim jednak opowiem wam o samej książce mam dla was trudne zadanie Wyobraźcie sobie, że Wasza najlepsza przyjaciółka powierza wam pod opiekę swoje dziecko ufając, że pod waszą opieką będzie ono bezpieczne i wierząc, że będziecie go pilnować jak jak oka w głowie, a Wy tracicie je tylko na moment z pola widzenia i ta chwila wystarczy, by dziecko zniknęło. A teraz odwróćmy sytuacje i zastanówcie się przez chwile, że to wasze dziecko znika bez śladu pod opieką Waszej przyjaciółki. W tym momencie powstaje pytanie: Lepiej jest zgubić własne, czy cudze dziecko? Wiem że to pytanie wydaje się absurdalne i niedorzeczne, jednak jest to jedno z wielu pytań, które pada podczas historii, którą za chwilę postaram się Wam w kilku słowach przybliżyć. A zrobię to oczywiście na moim blogu, do odwiedzania którego, serdecznie Was zapraszam.:) https://kocieczytanie.blogspot.com/2018/08/przedpremierowo-jak-mogas-heidi-perks.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-08-2018 o godz 09:15 mojemisiowelove dodał recenzję:
Książka, która zostaje w głowie na długo. Trzyma w napięciu a jednocześnie zmusza do refleksji. Nie wiem jakbym zachowała się w takiej sytuacji ale jedno jest pewne to książka warta polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-08-2018 o godz 19:05 Cantata dodał recenzję:
Wakacje to idealny czas na czytanie książek. Długie dni, urlop w pracy, wprost wymarzona pogada na relaks w hamaku, dzieci u dziadków... ale czy na pewno? Co teraz robią? Są na wycieczce a może na basenie? Jedzą obiad a może są przekupowane lodami. Wystarczy jeden telefon i dowiem się wszystkiego. A co jeśli nie upilnują? Któreś wpadnie pod samochód, skaleczy się, ucieknie? Myślę, że w głowie każdego rodzica kłębią się podobne myśli. Książka Heidi Perks sprawiła, że obawy te stały się bardziej realne a chęć sięgnięcia po słuchawkę telefonu jeszcze większa. "Jak mogłaś" to z pewnością książka, która gra na emocjach. I nie musicie być rodzicami by je odczuwać. W momencie kiedy ginie dziecko w każdym człowieku poruszona zostaje ta, często ukryta, nuta wrażliwości, która sprawia że zaczyna nam mocniej bić serce. A fakt, że poruszenie to wywołała fikcja literacka, jest dowodem na geniusz autorki. Harriet chcąc coś zmienić we własnym życiu wybiera się na weekendowy kurs księgowości. Jej czteroletnia córeczka, Alice, po raz pierwszy oddana zostaje pod opiekę najlepszej przyjaciółki matki. Charlotte posiadająca trójkę własnych dzieci postanawia zabrać wszystkich na organizowany w miasteczku festyn. Już na miejscu, podczas zabawy na dmuchanym zamku, okazuje się, że Alice zniknęła. Pomimo szybkiej interwencji policji dziewczynki nie udaje się odnaleźć. Dwa tygodnie później Harriet i Charlotte spotykają się ponownie. Choć Harriet obwinia swoją byłą przyjaciółkę o to, co spotkało Alice, kobiety muszą współpracować. Okazało się bowiem, że obie są świadkami w sprawie morderstwa. Moment kiedy na świat przychodzi dziecko całkowicie odmienia naszą psychikę. Już nie jesteśmy odpowiedzialni tylko za siebie. Zwiększają się pokłady naszej empatii, wrażliwości, czułości i strachu. Nasze zmysły się wyostrzają a uwaga zostaje przeorientowana na tę małą istotkę. Moment kiedy tracimy dziecko z oczu automatycznie uruchamia w nas wewnętrzny alarm. Przypomnijcie sobie sytuację kiedy wasze dziecko albo siostra czy brat, zniknęła wam z pola widzenia. Palpitacje serca, przed oczami najgorsze scenariusze a na koniec wielka ulga. A co jeśli ta ulga nie nadejdzie? Tak właśnie czuły się nasze główne bohaterki, matka dziecka i jej przyjaciółka, która wzięła na siebie wielką odpowiedzialność jaką jest opieka nad małą dziewczynką. Wyobraźcie sobie, że zgubiliście czyjeś dziecko. W ogóle termin "zgubić" wydaje się w tym przypadku nieodpowiedni..zgubić można buty, telefon ale istotę ludzką? Sytuacja jest tym trudniejsza gdyż z jednej strony czujecie ulgę wiedząc, że wasze dzieci siedzą bezpiecznie przed telewizorem, a z drugiej aż gotujecie się w środku, obwiniacie, analizujecie wszystko krok po kroku, zastanawiacie się co się mogło wydarzyć, czy naprawdę jedno zerknięcie w ekranik telewizora mogło doprowadzić do tragedii. Z jednej strony stajecie się jeszcze bardziej opiekuńcze, zwracacie baczniejszą uwagę na własne dzieci by z drugiej prowadzić wewnętrzny dialog na temat bycia dobrą matką i przyjaciółką. A tymczasem wasze otoczenie staje się coraz bardziej nieufne, przyjaciele przestają dzwonić. Wszystko wprost krzyczy : winna, winna, winna. Z drugiej strony mamy matkę. Matkę na pełen etat, która nie rozstawała się ze swoją córeczką na dłużej niż trwa sen. Zawsze kiedy otwierała rano drzwi sypialni widziała uśmiechniętą Alice. I pewnego dnia zamiast rozkosznych dołeczków w buzi wita ją smutny grymas pozostawionej maskotki. Czy jesteście w stanie wyobrazić sobie rozpacz jaka jest udziałem Harriet? Jakie czarne myśli rodzą się w jej głowie? Gdzie jest moja córeczka? Czy się zgubiła i teraz błąka się w poszukiwaniu domu? A może leży gdzieś ranna? Ktoś ją porwał? A ta historia sprzed kilku miesięcy? Tragedia rodziców zaginionego Masona, którego do dziś nie odnaleziono. Czy te dwie sprawy coś łączy?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-08-2018 o godz 12:03 nitka_reads dodał recenzję:
Co dzieje się, kiedy najlepsza przyjaźń zostaje wystawiona na dotkliwą próbę? Mimo, że "Jak mogłaś" to lektura przyprawiająca o dreszcz niepokoju to właśnie przyjaźń jest tu wątkiem dominującym. Dwie kobiety, dwie historie, jedno zaginięcie i jedno morderstwo. To książka pełna intryg, kłamstw i manipulacji, które pochłoną Was bez reszty. Harriet to matka na pełen etat. Razem z mężem wychowuje czteroletnią córeczkę, Alice. Z pozoru udane małżeństwo skrywa za fasadą szczęścia niejeden sekret. Chcąc wreszcie zrobić coś dla siebie Harriet postanawia skorzystać z kursu księgowości, jednak musi rozstać się na ten czas z córką. Brzmi dziwnie, prawda? To dlatego, że Harriet nigdy wcześniej nie zostawiła córki pod czyjąkolwiek opieką. Postanawia jednak zaufać najlepszej przyjaciółce i powierzyć jej małą Alice. Będąc na kursie jednak cały czas myśli o córce, a kiedy jej komórka się rozładowuje i nie może skontaktować się z przyjaciółką, zaczyna mieć złe przeczucia. Potwierdzeniem najgorszego ze scenariuszy są błyski policyjnego radiowozu, który Harriet zastaje pod własnym domem. Wie już, co się stało. Jej najlepsza przyjaciółka zawiodła. Charlotte zdaje się prowadzić idealne życie. Choć niedawno rozstała się z mężem jest szczęśliwą matką, ma piękny dom i nie narzeka na swój los. Jest szanowaną matką wśród znajomych. Jej zdanie zdecydowanie liczy się w kręgu innych mam. Mimo, że Charlotte jest zupełnie inna od cichej Harriet, kobiety łączy wieloletnia przyjaźń. Kiedy Charlotte ma okazję wreszcie poczuć się pomocna dla przyjaciółki i zabiera jej córeczkę, wraz ze swoimi dziećmi, na festyn- ta rozpływa się w powietrzu. Przekonana o własnej winie, nie umie poradzić sobie z wyrzutami sumienia. Kiedy wieść o zaginięciu Alice rozchodzi się wśród innych rodziców przezornie zaczynają odsuwać od Charlotte swoje dzieci. Znajomi nagle odwracają się do niej plecami, a zrozpaczona kobieta nie jest w stanie spojrzeć przyjaciółce w oczy. W powieści "Jak mogłaś" wydarzenia z teraźniejszości przeplatają się co chwila z tymi z przeszłości. Ponadto, równocześnie poznajemy historię dwóch głównych bohaterek. Mimo dość zawiłego sposobu przedstawienia fabuły wszystko jest tutaj zwięzłe i spójne. Autorka płynnie łączy wszystkie wątki przechodząc z punktu widzenia jednej bohaterki do drugiej. Czytelnikowi dość łatwo odnaleźć się w rozgrywających się wydarzeniach. Książkę czyta się bardzo szybko, a fabuła wciąga od pierwszych stron. Styl autorki jest lekki i przyjemny w odbiorze, skutkiem czego są uciekające w zawrotnym tempie strony. Thrillery nie są zdecydowanie gatunkiem po który sięgam najczęściej, dlatego bałam się, że "Jak mogłaś" może nie przypaść mi do gustu. Jednak styl autorki i intrygująca fabuła pochłonęły mnie na dobre. Książkę pochłonęłam praktycznie na jednym wdechu. Mimo, że w pewnym momencie bardzo łatwo już przewidzieć zakończenie i dla mnie samej nie było ono wielkim zaskoczeniem to nie przeszkadzało mi to w ogólnym rozrachunku. Rozdziały zbliżające nas do zakończenia są nadal ciekawe i czyta się je z zapartym tchem. Bardzo łatwo wczuć się w położenie głównych bohaterek. Ciężko było mi obrać którąś ze stron. Równocześnie czułam niewymowne poczucie winy Charlotte i przerażenie bezradnej Harriet. Jest to oczywiście zasługą pisarki, która potrafiła wykreować różne od siebie charaktery bohaterek. Trudno mi ocenić tę historię na tle wybitnych przedstawicieli gatunku, bo nie jestem znawcą, ale w mojej ocenie jako powieść z dreszczykiem wypada całkiem dobrze. Wyraźne poczucie niepokoju da się odczuć już od pierwszych stron, a kiedy dopadnie ono czytelnika ten nie jest w stanie się od niego uwolnić. Kłamstwa, intrygi, chorobliwie zaborczy mąż, przerażające problemy z pamięcią... to wszystko sprawia, że prosta historia sieje zamęt w czytelniku. Niejednokrotnie podczas lektury będziemy sobie zadawać pytanie, jak sami postąpilibyśmy na miejscu głównych bohaterek, a żadna decyzja nie przychodzi im łatwo. Ta historia pokazuje, jak złudne może okazać się wyobrażenie o bliskiej nam osobie. Nigdy nie możemy być pewni, że znamy kogoś od podszewki. Każdy ma tajemnice, którymi nie zamierza się dzielić. https://znitkaoksiazkach.blogspot.com/2018/08/czytamzprzycjacioka-najbardziej.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-07-2018 o godz 09:46 Beti27 dodał recenzję:
Jejku, aż ciary mnie przechodzą na samą myśl, o tym, że mogłabym komuś zostawić dziecko i by ono zaginęło. Jeszcze gorsze, jak osobą z którą to dziecko zostawiłam byłaby moja przyjaciółka. Książka opisuje historię, która może przydarzyć się każdemu i to jest najgorsze. Całą sytuację można odwrócić też w drugą stronę. Co by było jak mnie by ktoś zostawił dziecko pod opieką, które nagle by się rozpłynęło, zniknęło, a wszyscy zaczęli by mnie obwiniać, ja zaczęłabym się obwiniać ... Harriet Hooder to matka czteroletniej Alice, jej przyjaciółka Charlotte właśnie zakończyła nieudane małżeństwo, ale wiedzie spokojne i szczęśliwe życie. Ma pokaźny dom, ukochane dzieci, majątek, a przede wszystkim oddaną przyjaciółkę jaką jest Harriet. Gdy pewnego dnia Harriet prosi ją, żeby zaopiekowała się jej córką, Charlotte jest prze szczęśliwa. W końcu będzie mogła odwdzięczyć się przyjaciółce za wszystko co dla niej zrobiła. Charlotte zabiera dzieci na szkolny festyn, chce przez chwilę odpocząć od wrzasków i zgiełku. Przez dosłownie kilka chwil nie patrzy na bawiące się dzieci i w tym momencie Alice znika. Zrozpaczona Harriet obwinia ją za zniknięcie córki, a Charlotte tłumaczy, że spuściła dziewczynkę z oczu dosłownie na kilka sekund, ale to nic nie daje. Wszyscy zaczynają obarczać ją winą: media, policja, rodzina, a nawet znajomi. Przyjaźń kobiet zostaje wystawiona na bardzo ciężką próbę. Czy przetrwa ? Czy mała Alice znajdzie się cała i zdrowa? A może w całej tej historii jest jakieś drugie dno, jakaś tajemnica? Książka to thriller, który cały czas gra na naszych emocjach, która nie da o sobie długo zapomnieć. To też książka, która pokazuje, że pozory czasem mylą, że wydaje nam się, że kogoś naprawdę dobrze znamy, a okazuje się, że nie znamy do końca tajemnic, które ludzie skrywają. Nasze bohaterki będą musiały zdecydować, czy wzajemnie sobie pomóc, gdy sytuacja zaczyna się komplikować, bo właśnie te liczne sekrety zaczynają wychodzić na jaw. W książce mamy dwie równorzędne opowieści z punktu wiedzenia obu pań: Harriet i Charlotty. Książka na pewno zmusza do refleksji, poza tym emocje, emocje i jeszcze raz emocje i to tak konkretnie, ale chyba dobra książka powinna tak robić, naprawdę ciężko było odłożyć czytanie na później ;-). Czytając zastanawiałam się cały czas co ja bym zrobiła, jak bym postąpiła, zastanowiłam się czy moje przyjaciółki mogą skrywać jakieś sekrety o których nie powiedziały. No i historia, która może przydarzyć się każdemu. Polecam :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-07-2018 o godz 11:58 Roksana Szejna dodał recenzję:
Muszę przyznać, że Heidi Perks spisała się idealnie w swoim pierwszym thrillerze wydanym w Polsce. Książka "Jak mogłaś" wciągnęła mnie już od pierwszej strony i ciężko mi się było od niej oderwać nawet na chwilę. Narratorkami w powieści są główne bohaterki: Charlotte i Harriet, które spotykają się na komisariacie, aby złożyć zeznania w sprawie pewnego zabójstwa. Wydarzenia teraźniejsze przeplatają się z tymi, które miały miejsce w przeszłości. Jednak autorka świetnie poradziła sobie z zastosowaniem tego zabiegu, wszystko jest spójne, przemyślane, składa się w jedną całość, czytelnik nie gubi się podczas czytania, a co więcej z każdą kolejną stroną jest coraz bardziej zaintrygowany, gdyż na jaw wychodzą zaskakujące fakty. Język powieści i styl Heidi Perks są lekkie i przyjemne w odbiorze. Podobało mi się, że autorka przeplatała ze sobą różne wątki, tyle samo uwagi poświęciła wykreowaniu zarówno postaci Charlotte jak i Harriet, dzięki czemu było mi łatwiej utożsamić się z bohaterkami, zrozumieć ich spojrzenie na daną sytuację i opowiedzieć się po którejś ze stron. Postacie w tej książce są wyraziste, z charakterem, dają się albo lubić, albo nienawidzić. Sympatią niestety nie darzyłam męża Harriet, którego zachowanie doprowadzało mnie do białej gorączki. Jednak lubię powieści, które wzbudzają we mnie cały kalejdoskop emocji, czy to złych czy dobrych, i na to mogłam liczyć podczas lektury "Jak mogłaś". Wielkim plusem tego thrillera jest oryginalny pomysł na fabułę, autorka próbuje Nam uświadomić, że każdy czasem popełnia błędy, skupiamy się na sobie, nie myśląc, jaki wpływ Nasze postępowanie będzie miało na drugiego człowieka. Co do zakończenia, to niestety było przewidywalne, jednak (o dziwo!) w tej książce zupełnie mi to nie przeszkadzało! Ważniejszy był dla mnie wątek obyczajowy, niż wątek kryminalny. Cieszę się też, że autorka od razu po rozwiązaniu zagadki nie zakończyła powieści, tylko dodała jeszcze jeden bardzo kluczowy rozdział, w którym możemy zobaczyć, jak z biegiem czasu bohaterki thrillera poradziły sobie z całą sytuacją, która je dotknęła. Chociaż nie ukrywam, że nie zgadzam się z tym, co przeczytałam w ostatnim rozdziale. Całą książkę stałam po stronie Harriet, rozumiem jej zachowanie i decyzje, które musiała podjąć. Ale nie będę Wam za dużo zdradzać. ;) "Jak mogłaś" to jeden z lepszych thrillerów, jakie miałam okazję przeczytać. Wartka akcja, ciekawa fabuła, stopniowo budowane napięcie to tylko kilka mocnych stron powieści Heidi Perks. Nawet przewidywalne zakończenie nie przyćmiło mojego dobrego zdania o tej książce, a to się bardzo rzadko zdarza. Jednym słowem: polecam! Mam nadzieję, że się nie zawiedziecie i wyciągniecie z lektury swoje własne wnioski. całość recenzji: http://roksa-reads.blogspot.com/2018/07/przedpremierowo-jak-mogas-heidi-perks.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-07-2018 o godz 19:13 Anonim dodał recenzję:
Wyobraź sobie, że zostawiasz swoje ukochane, jedyne dziecko pod opieką najlepszej przyjacióki. Ona na chwile traci je z oczu... dziecko znika bez śladu. Nigdzie jej nie ma. Najprawdopodobniej ktoś je porwał... Co czujesz? Wyobraź sobie też, że Twoja najlepsza przyjaciółka powierza Ci swoje dziecko na jedno popołudnie. Przez chwilę Twojej nieuwagi, dziecko rozpływa się w powietrzu. Wszyscy jej szukają. Przyjeżdża policja. Przesłuchują Cię. Obwiniasz się. Obwiniają Cię wszyscy inni. Znajomi zaczynają Cię unikać... Co czujesz? Po której stronie jest gorzej? Taka sytuacja spotkała Harriet, matkę czteroletniej Alice, oraz jej przyjaciółkę Charlotte; bohaterki książki "Jak mogłaś", która była dla mnie sporym zaskoczeniem i od ktorej za nic nie mogłam się oderwać 😍 Nie wszystko jest tutaj takie oczywiste, jak się wydaje... Polecam 8/10 ☆
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Perks Heidi

Now You See Her Perks Heidi
hardback
(0/5) 0 recenzji
74,99 zł
Now You See Her Perks Heidi
paperback
(0/5) 0 recenzji
74,99 zł

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.